Blog > Komentarze do wpisu

Wiek Messiego, wiek Mourinho

Leo Messi, Jose Mourinho

Przykro było patrzeć, jak piłkarze Athletiku Bilbao muszą znosić kolejny finałowy koszmar - nieczęsto się zdarza, by drużyna umiała dokopać się do ostatecznych starć w dwóch rozgrywkach, ale w tychże starciach okazała się już kompletnie niezdolna do sprostania wyzwaniu i w obu ponosiła bolesne klęski. Baskowie kończą sezon ostro potłuczeni. W Lidze Europejskiej zebrali 0:3 od Atletico Madryt, w Copa del Rey Barcelona też wygrzmociła ich przed chwilą trzema golami.

I choć z trenerem Marcelo Bielsą przeżyli mnóstwo niezapomnianych przygód, całkiem spełnieni się nie czują, podobnie zresztą jak Barcelona i Real Madryt, tradycyjnie już panujący w lidze hiszpańskiej wysoko ponad głowami plebsu, czyli całej reszty. Mistrzowie abdykujący zdobyli dzisiaj co najwyżej trofeum pocieszenia, mistrzom właśnie koronowanym na pewno trudno się pogodzić z przegranymi z Bayernem rzutami karnymi, które odebrały im szansę na wzięcie dziesiątego Pucharu Europy. Oba supermocarstwa mierzą w triumfy wszędzie, gdzie grają, a świat wciąż, pomimo niedawnych wpadek, widzi w nich supermocarstwa najpotężniejsze - przeglądałem dziś notowania bukmacherów polskich i zagranicznych, zgodnie uznają Barcelonę oraz Real za faworytów następnej Ligi Mistrzów.

Pełnej satysfakcji nie ma ani w stolicy Katalonii, ani w stolicy Hiszpanii, ale w obu klubach są indywidualności, które mogą ją czuć przynajmniej dlatego, że w minionym sezonie znów budowali swoją legendę.

Leo Messi natłukł 73 gole. Dotąd najskuteczniejsi w pojedynczym sezonie klubowym byli Gerd Müller (67), Ferenc Deak (66), Henk Groot (64) oraz Dixie Dean (63). Argentyńczyk przyćmił wszystkich, ustanowił absolutny snajperski rekord wszech czasów. Został też po raz czwarty królem strzelców Pucharu Europy, co przed nim udało się tylko Müllerowi - tyle że Messi został nim po raz czwarty z rzędu, co dotąd nie udało się nikomu. I niewykluczone, że po raz czwarty z rzędu odbierze Złotą Piłkę, co również nie udało się jeszcze nikomu. Żadnego z najcenniejszych trofeów - z Barceloną lub Argentyną - nie zdobędzie, ale wyniki drużyn, choć wpływają na wyniki plebiscytów, o nich nie przesądzają. Złotą Piłkę selekcjonerzy, kapitanowie reprezentacji i dziennikarze przyznają indywidualnościom, a Messi rozrabia na boiskach spektakularniej niż ktokolwiek mu współczesny.

Obrasta legendą argentyński wirtuoz, obrasta legendą Jose Mourinho. Jego dorobek, wypracowany w dekadę, zdumiewa jak kanonada Messiego. Zrekapitulujmy: 2002/2003 - mistrzostwo Portugalii, Puchar Portugalii, Puchar UEFA, czyli pierwsza potrójna korona w historii FC Porto;.2003/2004 - mistrzostwo Portugalii, finał Pucharu Portugalii, Liga Mistrzów (najbardziej sensacyjne rozstrzygnięcie w nowoczesnej formule rozgrywek); 2004/2005 - mistrzostwo Anglii (pierwsze dla Chelsea od 50 lat), Puchar Ligi Angielskiej, półfinał Ligi Mistrzów; 2005/2006 - mistrzostwo Anglii, półfinał Pucharu Anglii; 2006/2007 - wicemistrzostwo Anglii, Puchar Anglii, Puchar Ligi Angielskiej, półfinał Ligi Mistrzów; 2007/2008 - zwolniony na początku sezonu; 2008/2009 - mistrzostwo Włoch, półfinał Pucharu Włoch; 2009/2010 - mistrzostwo Włoch, Puchar Włoch, Liga Mistrzów (pierwszy triumf Interu od 45 lat), czyli jedyna potrójna korona w dziejach calcio; 2010/2011 - wicemistrzostwo Hiszpanii, Puchar Hiszpanii, półfinał Ligi Mistrzów (po sześciu sezonach Realu kończonych przed ćwierćfinałami); 2011/2012 - mistrzostwo Hiszpanii, ćwierćfinał Pucharu Hiszpanii, półfinał Ligi Mistrzów (rekordowe w lidze hiszpańskiej 121 goli, rekordowe 100 punktów).

Ufff... Przez dziewięć sezonów w europejskich pucharach Mourinho trzykrotnie triumfował, czterokrotnie godził się z porażkami w półfinałach (dwa razy odpadał po rzutach karnych), dwukrotnie przeżywał niepowodzenia w 1/8 finału. Przez dziewięć sezonów w krajowych ligach siedem razy zdobywał mistrzostwo i dwa razy wicemistrzostwo. Pobawcie się wyobraźnią, przełóżcie to na klasyfikację medalową, a zobaczycie, jak niewiele brakowało Portugalczykowi do perfekcji. Na szukanie trenera, który rozpoczął karierę od porównywalnej dekady, czasu nie traćcie. Nikogo nie znajdziecie.

Nie wiemy jeszcze, czy Messi wskoczy na historyczny szczyt, detronizując Maradonę i Pelego, nie wiemy też, czy najważniejsze miejsce w galerii sław trenerskich zajmie Mourinho. Ale wiek XXI na razie należy do nich, nikt nie mknie ku nieśmiertelności szybciej. Messi w czerwcu skończy ledwie 25 lat, Mourinho w styczniu skończył ledwie 49 lat. Obaj są młodzi, nie możemy wykluczyć, że obaj dopiero się rozpędzają i w przyszłości wyewoluują na jeszcze znakomitszych.

Na Euro 2012 nie przylecą. To chyba dobrze. Choć na moment usuną się na dalszy plan.

piątek, 25 maja 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/05/26 00:28:26
Przez 9 lat Mourihno zdobył 20 pucharów, Guardiola przez 4 lata zdobył 14. Ratio Guardiola już ma lepsze, żeby wyprzedzić dekadę Mou potrzebuje 7 pucharów w 6 lat. Spokojnie do zrobienia.
-
2012/05/26 00:29:43
BTW Natomiast czy nie jest tak, że Bielsa to świetny trener, tylko rzadko wygrywa puchary?
-
2012/05/26 01:01:41
@Rafal- Real w PK 11/12 skończył swoje podboje na ćwierćfinale :]
-
2012/05/26 01:03:29
PK to oczywiście Copa del Rey :]
-
2012/05/26 01:25:33
Co tam messi i mourinho dzisiaj wszystkich przykrył Maaaaaaciej Iwański.
-
2012/05/26 02:11:28
@maj.or
To na pewno jest bardzo interesujące, ale Rafał pisał o rzeczywistych dokonaniach, a nie kto kogo wciągnie nosem kiedyś tam, ale za to na pewno.
-
2012/05/26 02:49:41
Fanboje barcy uspokojcie sie, moim marzeniem jest, zeby mourinho zostal w realu kims takim jak ferguson w manchesterze, przeciez niedzielini kibice nie pamietaja, ze juz 7 lat temu ferguson odchodzil na emeryture, ale watpie w to skoro glupie kierownictwo usunelo capella po jednym sezonie, o luxemburgo ne mowiac, jesli teraz guardiola odnisie jakis sukces, nawet 2 miejsce w lidze angielskiej, wloskiej lub niemieckiej, odwolam tu swoje slowa, ale wg mnie to zaden trener a jedyne farciaz, ktory trafil na swietna barce, kazda swietna druzyne kiedys sie konczy, juventus, manu, real, kto wczesniej pisal ze galacticos w koncu sie skoncza? ale sa trenerzy na swiecie ktorych druzyny nawet jesli przegrywaja to trzymaja poziom, jestem ciekaw kogo zatrudni barca, bo to ze zwalnia guardiole, to akurat dobrze zarowno dla klubu jak dla niego samego, jest dobry? wykaze sie gdzie indziej, zawsze bedzie mogl wrocic, ale ja w to nie wierze, a te wspolczuca hszpanom , ze akurat dwie najlepsze druzyny swiata graja u nich, dajcie sokoj, dokladnie pamietam jak angole narzekali przed tym sezonem, ze chocaz maja najwiecej kasy, to i tak mourinho wzial kogo chcial, a man city wybierala z reszty ktorymi sie nie interesowal, a ile bylo biadowania, ze fabregas wybral barce, oni tez by tak chcieli, ale sportowo la liga jest ciagle najlepsza, hala madrid:)
-
2012/05/26 04:48:58
madridista1 - Mou w Realu to faza przejściowa. Zdobędzie co zamierza i zawinie się do Anglii albo reprezy Portugalii. Facet ciągle szuka wyzwań, i nie zawaha się zmienić ligi po udanym sezonie.
-
2012/05/26 08:09:50
Panie Rafale dla sprostowania.. Messi ur. się w 1987r. więc w 2013 będzie miał 26 wiosen.
-
2012/05/26 08:19:17
@pan opticum - świetnie, dlatego czekam aż swoją dekadę skończy Guardiola. Bez tego trudno ich porównywać, Na razie w 4 lata wygrał LM tyle razy, ile Mourihno czy Ferguson w całej swojej karierze.
-
2012/05/26 09:51:58
@ maj.or

Guardiola ma to do siebie, ze na razie wszystko wygral z jedna druzyna, i to z druzyna, z ktora jest zwiazany od malego. Sam jestem ciekaw, jak sobie poradzi gdzie indziej...na przyklad w Chelsea...

A Mourinho swojego czasu obiecywal, ze przejmie reprezentacje Portugalii...ciekawe, jak sobie poradzi, bez mozliwosci dokupywania pilkarzy?

Co tu duzo gadac, ciekawe czasy!
-
2012/05/26 09:56:28
@maj.or: gdybys skonczyl chociazby 3 klasy podstawowki, to bys zdal sobie sprawe z tego, ze ciezko jest zestawic dwuzespolowa lige z dowolna inna liga europejska oraz skojarzyl prosty fakt, ze guardiola dostal gotowy zespol, a mou za kazdym razem buduje od zera. guardiola w kazdej innej lidze, z kazda inna druzyna potrzebowalby lat swietlnych, by dokonac takich cudow.
-
2012/05/26 09:57:20
a to Guardiola zabiera ze sobą Messiego.. bo przecież innej opcji na następne puchary nie ma
-
2012/05/26 10:30:59
Błagam skończcie z tym wychwalaniem Messiego. Chłopak jest dobry, nawet bardzo, ale w innej drużynie niż Barca zniknąłby jak Mendieta po przejściu do Anglii. Liga hiszpańska oprócz dwóch drużyn, jest katastrofalnie słaba. Ronaldo jest sto razy lepszy od tego liliputa. Grał w najltrudniejszej lidze Europy i był hegemonem. Przeszedł do Realu i robi to dalej. Messi? W Anglii by zginął. Wystarczy sobie przypomnieć mecze z Chelsea.
-
2012/05/26 10:40:58
W dwuzespołowej lidze Guardiola przejął drużynę na 3 miejscu hehe i wymienił 60% składu. Ale ciekaw jestem jak sobie poradzi w dwuzespolowej lidze angielskiej, podejrzewam że jego piłkarze znowu będą strzelać po 4 gole trzeciej drużynie EPL, bo wiadomo że jak tam Arsenal se daje rade to da rade każdy wychowany w wyższej kulturze piłkarskiej
-
2012/05/26 10:53:13
maj.or

Niech Guardiola zdobędzie mistrzostwo krajowe w trzech najsilniejszych ligach na świecie i LM z przynajmniej dwoma różnymi drużynami, to może wtedy będzie można go przyrównywać do Mourinho. Guardioli trafiło się najwybitniejsze pokolenie piłkarzy w dziejach klubu i sztuką byłoby nie wygrać z nimi wszystkiego, co do wygrania. Teraz na ławce Blaugrany mógłby siedzieć nawet Czesław Michniewicz, a i tak Barca byłaby potężna. Niech świadczy o tym to, kogo wybrano na następcę Guardioli.
-
2012/05/26 10:55:34
@szycham88

Zamknij oczy i wez rozbieg. Sciana sama cie znajdzie.
-
2012/05/26 11:01:58
Niech Mourihno wygra z nasyconą zwycięstwem LM jeszcze raz, np. jeszcze raz LM. Przed przyjsciem Guardioli oczywiscie wszyscy uwazali Pedro, Busquetsa i Piquw za megatalwnty.
-
2012/05/26 11:52:18
Możecie się tu obrzucać inwektywami do przyszłego tygodnia, ale prawda jest taka, że NIKT nie jest w stanie z całą pewnością stwierdzić, czy Pep poradziłby sobie w innej lidze, czy nie, nawet sam Guardiola. Podobnie sprawa wygląda z Messim.

Moje skromne zdanie natomiast jest takie, że najprawdopodobniej Guardiola potrafiłby stworzyć silny zespół na lata (w innej lidze), ale potrzebował by na to kilku sezonów, jak Ferguson w ManU.
Dla Messiego za to liga hiszpańska jest stworzona - szybka i techniczna. W każdej innej lidze i drużynie byłby oczywiście jednym z najlepszych zawodników, ale nie w takiej mierze, jak w Barcelonie.
-
2012/05/26 11:55:02
@maj.or
Uff, jednak łaskawie poczekasz. A myślałem, że już zamierzasz odtrąbić kolejne sukcesy Guardioli. Jeśli chodzi o triumfy w Europie, to sir Alex ciągle ma o jeden więcej niż Pep.

A w innej drużynie, to różnie może mu się wieść, niekoniecznie będzie zgarniał trofea do wora. Memento Boas.

Pedro to nie jest megatalent, a Pique był przecież uważany za talenciaka. Naprawdę byłem zmartwiony jak odchodził z Manchesteru, ale występy Evansa przekonały mnie, że niepotrzebnie.

"ciekaw jestem jak sobie poradzi w dwuzespolowej lidze angielskiej, podejrzewam że jego piłkarze znowu będą strzelać po 4 gole trzeciej drużynie EPL"

E tam, ostatnio nie udało im się wbić trzech w dwumeczu z szóstą.
O co ci chodzi z tą dwuzespołową ligą angielską, bawisz się w inżynierię memetyczną?
-
2012/05/26 12:28:57
Po przeczytaniu tego wpisu i komentarzy utwierdziłem się w przekonaniu ,że ten blog jest skierowany do ludzi mających blade pojęcie o piłce nożnej, nigdy nie kopali z powodu wad psychomotorycznych, futbol poznają przez gry komputerowe i swoje dokonania z football managera.
Jak można w jednym zdaniu ujmować wybitnego piłkarza z trenerem? Mourinho w stosunku do Messiego w piłce nożnej był , jest i będzie niczym!
-
2012/05/26 12:58:29
Tekst tendencyjny, a w komentarzach "onet".... Rafał, pomyśl nad zmianą formuły, czy coś w ten deseń, kiedyś można tu było fajnie podyskutować.
-
2012/05/26 13:04:06
To zacznij dyskusję na poziomie.
I o co ci chodzi z tym, że tekst tendencyjny? To jest ten wyższy poziom?
-
2012/05/26 14:13:06
witam,
Rafał Twój blog czytam odkąd siegam pamiecią :) Nie pisze ale myślę że wielu tu takich jak ja
jak każdy pewnie mam swoich faworytów w każdej z lig - MU (bo Cantona), Milan (bo holenderska trójka),Bordeux (bo wino), Bayern (bo oktoberfest) , Real (bo Butragueno, Michel i Sanchez, oraz potem nie trawiłem Stoiczkowa i Romario), u nas Legia (pochodzę z Łodzi, szkoła średnia na śląsku, od 12 lat w Krakowie ale jak się zaczoło interesować gałą w okresie przemian to była Legia albo Górnik, bo Widzew to już nie to,a wisła była mniej popularna niż Hutnik:)
Ale do meritum - fanem Mourincho, podobnie jak Messiego nie jestem (pierwszy to buc, a w przypadku drugiego hormony z dzieciństwa mi jakoś nie grają - ja mam raczej spartańskie poglądy). Ale to są postacie wybitne, być może takie jakich w historii nie było. I wybaczcie kibice Barcelony jakim cudem Guardiola=Mourincho ?
Major pisze w sumie te same głupoty co u Wolowskiego. Piszesz że zmienił 60 % składu - a ilu z tych graczy nie było z rezerw/wychowankami jak to wy mówicie miało DNA Barcy ? Ilu z graczy z tzw wolnego tynku przyszło i zaczęło grać - Sanchez, i kto jeszcze (na siłę Alves, ale czy to była decyzja Pepa)?? vila ? bo bez żartów, sami pisaliście że odcina kupony,o kierunku wschodnim, Ibrze etc to nawet szkoda gadać.
A przeszczepianie DNA Barcy na inny grunt kończy się porażką - bo jak Barcelony serdecznie nie znoszę to Tarzanowi, Mesiiemu, Xaviemu i Inieście wielkości nie sposób odmówić.

-
kwe
2012/05/26 14:22:59
Ciekawe co by wyszło gdy obaj spotkali się w jednym zespole :)
-
2012/05/26 15:05:16
A to co ma do rzeczy, że z rezerw/wychowankowie? Ilu trenerów na świecie ma odwagę, żeby pozbyć się takich piłkarzy jak Deco i Ronaldinho (a później też Yaya Toure) i dać grać wychowankom?

Pewnie, więcej umiejętności trenerskich wymaga ściągnięcie iluś tam gwiazd za dziesiątki milionów euro...
-
2012/05/26 15:15:25
Fakt, Guardiola jest słabszym trenerem niż Mourihno, bo wziął młokosów ze szkółki zamiast, jak Mourihno kupować za grube miliony z "wolnego tynku". Co swoją drogą jest idiotyzmem bo z "wolnego tynku" zeskrobał sobie Alvesa, Ibre, Ville, Sancheza, Mascherano, Pique itd. Gotowa drużyna Guardioli to wyrzucenie Ronaldihno i Deco, wprowadzenie Busquetsa, Pedro, Pique, Mascherano, Adriano itd. No to naprawde se trzeba siegnać do gugla, zobaczyc kto robil szpaler Realowi w ostatnim sezonie Rijkarda i kto wygrał wczoraj z Bilbao jak sie nie kuma różnicy miedzy druzynami. W sumie Rijkard też dostał gotowa druzyne, bo gral tam juz Puziol, Czapi i Valdes. No i wzial Robaldihno z wolnego tynku.

@pan_opticum - może być bardzo różnie, ale na razie to on się zbliża do Mourihno, a nie Mourihno ucieka. Nie mówiąc o kolosalnej różnicy w bezpośrednuch pojedynkach. Myśle że jak przejmie któryś z Manchesterów albo wyczyszczoną Chelsea może być bardzo ciekawie.

-
2012/05/26 15:28:31
@dyskusja maj.ora i mjakubskiego
ROTFL

Koniec wypowiedzi.
-
2012/05/26 15:34:54
@mjakubski

guardiola dostal gotowy zespol

Really? Naprawdę uważasz, że Barca z sezonu 2007/08 był tym samym zespołem, który rok później sięgnął po 6 pucharów?

a mou za kazdym razem buduje od zera.

Np. w Chelsea, gdzie już przed jego przyjściem grali Lampard i Terry, a Cecha zakontraktowano w maju? Np. w Realu, gdzie 8 z 11 piłkarzy podstawowego składu przybyło już za Pellegriniego?

guardiola w kazdej innej lidze, z kazda inna druzyna potrzebowalby lat swietlnych, by dokonac takich cudow.

A tę niezachwianą pewność czerpiesz z...?

@szycham88

Błagam skończcie z tym wychwalaniem Messiego. Chłopak jest dobry, nawet bardzo, ale w innej drużynie niż Barca zniknąłby jak Mendieta po przejściu do Anglii.

Kolejny przykład tezy, na poparcie której nie masz nic, poza swoim widzimisię.

Ronaldo jest sto razy lepszy od tego liliputa.

Zapewne dlatego strzela mniej bramek, notuje mniej asyst i zdobył mniej Złotych Piłek. Sto razy lepszy? Nie żałuj sobie - 10 tysięcy razy lepszy.

Messi? W Anglii by zginął. Wystarczy sobie przypomnieć mecze z Chelsea.

I zapomnieć o meczach z Manchesterem United i Arsenalem.

@lucassj90

Guardioli trafiło się najwybitniejsze pokolenie piłkarzy w dziejach klubu i sztuką byłoby nie wygrać z nimi wszystkiego, co do wygrania. Teraz na ławce Blaugrany mógłby siedzieć nawet Czesław Michniewicz, a i tak Barca byłaby potężna.

O czym świadczy casus Rijkaarda, który dysponując rzekomo tym samym zespołem (vide powyżej) przez dwa sezony nie potrafił wygrać z nim niczego. Jest różnica pomiędzy realem a Football Managerem - w tym pierwszym nie wystarczy ustawić na boisku 11 kropek z fajnymi statami, żeby wygrywać. Btw, czy Mourinho osiągając sukcesy nie miał do dyspozycji wybitnych piłkarzy?

@madridista1

jesli teraz guardiola odnisie jakis sukces, nawet 2 miejsce w lidze angielskiej, wloskiej lub niemieckiej, odwolam tu swoje slowa, ale wg mnie to zaden trener a jedyne farciaz, ktory trafil na swietna barce

Masz rację, Pep to tylko farciaRZ :D Chyba największy na świecie, zważywszy, że farciło mu się przez okrągłe 4 lata.

@lukaszbednarek

Major pisze w sumie te same głupoty co u Wolowskiego. Piszesz że zmienił 60 % składu - a ilu z tych graczy nie było z rezerw/wychowankami jak to wy mówicie miało DNA Barcy ?

Ciekawi mnie, jakie kryterium wg Ciebie decyduje o tym, co jest nowym zespołem, a co nie. Ulepienie piłkarza z gliny? Fakt, Guardiola tego nie potrafi. Mourinho - sądząc po komentarzach - być może.
-
2012/05/26 15:43:03
@autor
Fajny tekst w dzisiejszej świątecznej, chociaż zamieniłbym puentę - Messiego-geja jako autorytet naśladowany przez dzieciaki, na Mourinho, który jest honorowym gościem Europride, a na konferencjach przywdziewa szalik Realu w tęczowych barwach ;)
BTW Mourinho w tym sezonie miał już okazję, żeby wypowiedzieć się w temacie. Chodzi mi o CL i CSKA, kiedy przed na Łużnikach przed mecze jęczał coś na temat kiepskiej nawierzchni i rzucił "mariconami".
Po incydencie milczał. Nuff said
-
2012/05/26 15:50:26
maj.or

cały czas piszesz, że liga mistrzów zostanie zdominowana przez dwóch hiszpańskich kolosów, więc jak Guardiola ma dorównać SaF'owi i Mou na tej płaszczyźnie? No chyba, że wróci do trenerki jako coach Madrytu :)
-
2012/05/26 15:57:35
@szejkin - zabawne, że nikt nie obstawia, że Guardiola za 2 lata... wróci do Barcelony. Imho może stać się kartą przetargową Laporty.
-
2012/05/26 16:51:19
Jest różnica pomiędzy realem a Football Managerem - w tym pierwszym nie wystarczy ustawić na boisku 11 kropek z fajnymi statami, żeby wygrywać.

No ja tam nie wiem. Vide Manchester City.
-
2012/05/26 16:54:33
Wszystko zależy od wyników Vilanovy. Wyobrażasz sobie, że po wygraniu dajmy na to Ligi Mistrzów i La Liga Vilanova wraca na stanowisko asystenta Guardioli?
-
2012/05/26 17:13:24
Wyobrażam sobie Villanove w innym klubie, np. Betisie.
-
2012/05/26 17:16:35
Po udanym sezonie w Barcelonie, tak? Guardiola nie wróci do trenowania Barcelony, jeśli Vilanova okaże się dobrym następcą.
-
2012/05/26 17:30:44
Bardzo łatwo sobie wyobrazić, że Vilanova zrobi dokładnie to, co teraz zrobił Guardiola. Albo że Rosell go wymieni/zmusi do odejścia w imię ofensywy brazylijskiej.
-
2012/05/26 18:36:33
No to może jeszcze raz - po koszmarnym sezonie Rijkarda z drużyny poleciało kilka gwiazd po przejściach (nomem omen żaden z nich nic potem wielkiego nie pokazał) Trzon zaczęli stanowić wychowankowie Barcy, do tego doszedł Alves.Potem każda, dosłownie każda próba zmiany czegokolwiek przez Pepa to nieporozumienie. Ponieważ facet nie jest głupi doszedł do wniosku że nie ma co zmieniać i pozwolić trzonowi drużyny (valdes, tarzan, xavi, messi, iniesta + wychowankowie pedro, bussi, + pique (nie było przypadkiem dyskusji czy on nie jest wychowankiem którego zły ferguson ukradł, podobnie jak z Fabregasem) po prostu ze sobą grać. Każdy kto miał jakąś inną wizję won - toure, ibra, eto itd. Major nie okłamuj się każdy transfer w ostatnim okresie to nieporozumienie, wyjątek to Sanchez (akurat on do stylu FCB pasuje idealnie, ale u licha ilu jest takich graczy?).

Doprowadziło to do tego że formuła siadła. Gdyby nie Messi i to co robi w tym sezonie cule dawno machali by chusteczkami. Co robi trener - zostaje? przebudowuje zespół? szuka nowych rozwiązań ? nie - zmęczył się. Nie chce jak Fergusson zostać żywą legendą. A przecież przy nim Mou to najemnik, dla kasy i sławy podbijający nowe ligi.
Barcelona jest na pewno najlepsza drużyną ostatniej dekady, a może ever.

A przecież mówimy o pokoleniu które przy Messim nie ma się czego wstydzić - to mistrzowie świata i europy. Z piłką i bez (w sensie presingu, robienia gry, ustawiania sie potrafią wszystko). Nikt zasług graczom w tej materi zasług nie zabierze - czemu zatem trener nie próbuje przebudowy jak po wielekroć Fergi ? - bo nie ma pomysłu.

Inne sugestie ?

Messi jest graczem wybitnym, Mourincho wybitnym trenerem, natomiast Pep po prostu bardzo dobrym trenerem.
-
2012/05/26 19:18:51
sory za niespójną końcówkę - żona krzyczy że za dużo czasu na necie przy takiej pogodzie :)
-
2012/05/26 19:34:35
@lukaszbednarek

Potem każda, dosłownie każda próba zmiany czegokolwiek przez Pepa to nieporozumienie.

Np. ustawienie Messiego na środku ataku? Np. zastąpienie Toure Busquetsem i powierzenie temu ostatniemu roli cofniętego defpoma? Np. przesunięcie Mascherano do obrony? Np. stosowanie ustawienia 3-4-3, z którego nie korzysta praktycznie nikt? - że wymienię tylko te, które od razu mi przychodzą na myśl. Ok, może nie są to zmiany, które zrewolucjonizowały futbol, niemniej jednak powodowały, że z każdym sezonem Barca grała odrobinę inaczej, niż w poprzednim. Chyba każdy, kto oglądał ten zespół regularnie, dostrzegał jego ewolucję. Oczywiście styl pozostawał ten sam, natomiast diabeł tkwił w szczegółach. No i rzecz jasna nie wszystkie pomysły okazywały się udane, ale twierdzenie, że Pep po prostu wziął piłkarzy po poprzedniku i kazał im grać, to jakaś ciężka aberracja.

czemu zatem trener nie próbuje przebudowy jak po wielekroć Fergi ? - bo nie ma pomysłu.

W zasadzie jak wyżej. Swoją drogą ciekawe, że stawiasz taki zarzut Pepowi, a Mourinho już nie, choć to ten ostatni nie wytrzymał w żadnym zespole dłużej niż 3 sezony.
-
2012/05/26 19:45:06
Oczywiście trzeba dodać, że szkoda, że nie było el clasico w finale LM. Zapomniał Pan ?
-
2012/05/26 19:46:39
fidelrulez
te wszystkie zmiany zachodziły w ramach trzonu drużyny która się na pamięć zna, o toure pisałem w tekscie,
przestawienie dm na obrońce to nie jest jakiś mega wyczyn - zresztą obrona Barcy w tym sezonie to już jest nie jest monolit. Tak jak kibice MU marzą o wiecznej parze vidic-ferdinand, tak dla kibiców Barcy obrona marzeń to alves-tarzan, pique-abidal. Zmiana z mashe z konieczności nie z pomysłu.
a taktyka 3-4-3 wynika niesamowitej przewagi barcy w środku pola nad każdą druzyną tego globu.
Nigdzie nie pisze że wział piłkarzy po poprzedniku i kazał im grać - po prostu powoli sezon po sezonie zamykał sie we własnym sosie. Była jakaś alternatywa w tym sezonie? a jeszcze weź pod uwagę "nieśmiertelność" Messiego w tym sezonie - wyjmij go na dwa miesiące z tej druzyny - w PD drugie miejsce tak jak było, ale w LM ? Orzechy przeciwko śliwkom że skończyło by się wcześniej niż na Anglikach

A o mourincho też pisałem - on ma cel - zdobyć wszystko co się da w każdej lidze gdzie pracuje. I to realizuje. koniec kropka - o jakiejś wielkiej miłości nie mówi
zresztą ja nie jestem jego fanem
-
2012/05/26 20:35:27
@lukaszbednarek
Nazwanie Villi nieudanym transferem to moim zdaniem przesada. Może nie dał tyle drużynie ile się po nim spodziewano, ale swoje strzelił. Połowę pierwszego sezonu miał bardzo dobrą, drugą przeciętną, w tym sezonie już chyba powoli wracał do niezłej formy ale niestety się połamał. Ale był taki okres, ze grał naprawdę świetnie (2 bramki w pamiętnym 5:0 z Madrytem, 2 bramki z Espanyolem, mniej więcej o ten okres mi chodzi).

Ibrahimovic również do pewnego momentu wyglądał nieźle, tylko że on chyba psychicznie nie dawał sobie rady z tym, że nie jest gwiazdą numer 1 w zespole.

Toure odszedł z klubu, bo nie chciał walczyć o miejsce w składzie z Busquetsem a nie dlatego, że nie pasował Guardioli.

O porażce Barcelony w tym sezonie moim zdaniem nie zadecydowało "wyczerpanie formuły" tylko liczne kontuzje kluczowych graczy co w końcu doprowadzilo do sytuacji, w której oprócz Messiego nikt nie grał na swoim normalnym poziomie. Przecież forma Xaviego, Iniesty czy Fabregasa w GD to było jakieś nieporozumienie.
-
2012/05/26 20:40:45
Żona ma ewidentnie rację.
-
2012/05/26 20:45:03
paqol
tylko że on chyba psychicznie nie dawał sobie rady z tym, że nie jest gwiazdą numer 1 w zespole.
a od czego trener ?
kontuzje - Vila i niestety Abidal, reszta to normalna rotacja - co ma powiedzieć Milan i MU ?

bartoszcze
:)
a merytorycznie ?
-
2012/05/26 21:03:30
lukaszbednarek - "Trzon zaczęli stanowić wychowankowie Barcy, do tego doszedł Alves.Potem każda, dosłownie każda próba zmiany czegokolwiek przez Pepa to nieporozumienie. Ponieważ facet nie jest głupi doszedł do wniosku że nie ma co zmieniać i pozwolić trzonowi drużyny (valdes, tarzan, xavi, messi, iniesta + wychowankowie pedro, bussi, + pique (nie było przypadkiem dyskusji czy on nie jest wychowankiem którego zły ferguson ukradł, podobnie jak z Fabregasem) po prostu ze sobą grać."

Ziom, ale po pierwsze ten trzon zbudował Guardiola, bo to on odstawił Ronaldihno i Deco, po roku Eto'o. On wsadził Busquetsa i Pedro, on zdecydował na parę Inesta-Xavi w środku i sprowadził Pique do pary z Puyolem. Facet w pierwszym roku pracy zdobył wszystkie możliwe puchary. Czego ty się spodziewasz, że po roku nagle zacznie zmieniać trzon zespołu? Kogo miał wyrzucić, żeby zadowolić lukaszabednarka? 30% składu, 50%? Wtedy powiesz, że był dobrym trenerem?


Real Madryt lał tak często, że gdy wreszcie wygrali w lidze jedną bramką, to Marca wypuściła film z tym wielkopomnym wydarzeniem? Miał zmieniać TAKICH zawodników? Zawodników, którzy rozumieli system i jak mówił Sacchi grali jak jeden organizm? Kumasz w ogóle co to znaczy budować zespół piłkarski?

Co do każdej, dosłownie każdej zmiany, to po pierwsze żadnym nieporozumieniem nie był: Pedro, Busquets, Pique, Tello, Cuenca, Thiago. Żadnym nieporozumieniem nie był Adriano, Mascherano, Sanchez. Villa i Fabregas mogło być lepiej, ale ten Villa strzelił 2 gole na manicie i jedną w finale LM, a Fabregas miał znakomitą I część sezonu. Jedyne na czym się sparzył się to Zlatan i Czychryński. Całe DWA transfery które nie wyszły, ot Twoje "każda, dosłownie każda próba zmiany czegokolwiek przez Pepa to nieporozumienie." O taktyce nawet nie będę pisał, weż se poklikaj w zonal marking czy w archiwum tego blogaska.

Jednym słowem, dla Ciebie facet będzie wybitnym, jak rozpieprzy własny, autorski team złożony z wychowanków rozumiejących system, który to team dał mu LM i ściągnie za grube miliony niekompatybilnych zawodników. Genialne, powinieneś pracować w polskiej piłce.
-
2012/05/26 21:21:44
@airborell

"Ilu trenerów na świecie ma odwagę, żeby pozbyć się takich piłkarzy jak Deco i Ronaldinho (a później też Yaya Toure) i dać grać wychowankom? "

Dymitar Berbatov, sezon 2010/11 - krol strzelcow EPL
Dymitar Berbatov, sezon 2011/12 - 5 wystepow w wyjsciowym skladzie

A gosc byl caly czas zdrowy, jak gral walnal 7 bramek w lidze w 500 minut (niezla srednia). Ale SAF stwierdzil, ze trzeba ogrywac Welbecka, bo to przyszlosc klubu, dodatkowo wychowanek. Danny mial 9 bramek w 2000 minut... Ale w szerszej perspektywie raczej to sie oplaci. Dane z ligi tylko.
-
2012/05/26 21:23:21
Major
"Co do każdej, dosłownie każdej zmiany, to po pierwsze żadnym nieporozumieniem nie był: Pedro, Busquets, Pique, Tello, Cuenca, Thiago. Żadnym nieporozumieniem nie był Adriano, Mascherano, Sanchez." Nie uciekło Ci parę nazwisk na tej super liście ?

Adriano gra z koniecznośći, Mashe na DM nie radził sobie zupelnie, w środku obrony też z konieczności.
O Sanchezie, reszta to wychowankowie, jak przyszedł słabszy okres bogów (Iniesta, Xavi, Messi) żaden, dosłownie żaden nie był gotowy/nie potrafił wziąc odpowiedzialności za drużynę.
Za to był milon podań, było walenie w mur, było deprecjonawanie odwagi/klasy rywali. Pomysłu nie.

I gdzie ja piszę że ma rozwalić autorski projekt (zresztą wujek Johan też sie pewnie ojcem/matką obecnej Barcy czuje). Pisze że nie podjął próby jak się zaczeło sypać - bo sie zmeczył/liczy na kasę Romka/Glazerów/nie ma pomysłu. i tu mi tej wybitności brak.
a poza tym jak byś był tak uprzejmy darować sobie personalne wycieczki :):)
-
2012/05/26 21:25:43
edit
o sanchezie pisałem, podobnie jak alvesie pisałem wcześniej
-
2012/05/26 21:32:00
lukaszbednarek
Pedro przez cały sezon albo był kontuzjowany albo wracał po kontuzji, Sanchez już na początku sezonu wyleciał na dwa miesiące poźniej też co jakiś czas kontuzje eliminowało go z gry na 2-3 tygodnie, zresztą podobnie jak Inieste i Fabregasa. Xavi cały sezon nie wyglądał zbyt dobrze fizycznie, Pique to niestety cień zawodnika z pierwszego sezonu za Guardioli. Na lewej stronie od zniknięcia Abidala była dziura, bo Adriano również często się łamał. Nie zapominajmy też ile Barcelona zagrała spotkań przez te 4 lata a jeszcze przecież były Mistrzostwa Świata i Europy.

Ta drużyna nie wymaga rewolucji żeby znowu grać rewelacyjnie. Lewy i środkowy obrońca i ktoś kto mógłby odciążyć trochę Messiego w zdobywaniu bramek bo mam wrażenie, że im więcej bramek zdobywa Messi tym gorzej prezentuje się reszta ataku Barcelony.
-
2012/05/26 21:34:34
No bez żartów. Porównywać Berbatowa (nigdy nie będącego pierwszoplanową postacią w MU) z Deco i Ronaldinho? Jakby SAF posadził na ławie Rooneya, to byłoby to choć w miarę porównywalne...
-
2012/05/26 21:40:57
lager23
"Ale SAF stwierdzil, ze trzeba ogrywac Welbecka, bo to przyszlosc klubu, dodatkowo wychowanek. Danny mial 9 bramek w 2000 minut... Ale w szerszej perspektywie raczej to sie oplaci. Dane z ligi tylko."
No i skończył sezon bez pucharów. Guardiola w pierwszym sezonie pracy z Pique i Busquetsa zrobił zawodników pierwszej "11" wygrywając przy tym wszystko.
-
2012/05/26 21:54:49
"Adriano gra z koniecznośći, Mashe na DM nie radził sobie zupelnie, w środku obrony też z konieczności."

Adriano nie gra z konieczności, tylko jest rezerwowym piłkarzem, właśnie po to kupionym do Barcelony. Masche na stoperze to autorski pomysł Pepa i tak sobie nie radzi, że grał jako stoper w finale LM, a w tym sezonie, grając non stop na stoperze, Barcelona straciła najmniej bramek spośród tych 4 lat trenowania przez Guardiolę. No strasznie sobie nie radzi.

"O Sanchezie, reszta to wychowankowie, jak przyszedł słabszy okres bogów (Iniesta, Xavi, Messi) żaden, dosłownie żaden nie był gotowy/nie potrafił wziąc odpowiedzialności za drużynę."

To oczywiście bzdura, to Cuenca miał asystę na 1-0 w rewanżu z Chelsea, to Tello ciągnął Barcelonę w meczu z Villareal. Po prostu zacznij oglądać mecze. Na razie masz ledwie 2 przykłady nieudanych transferów i tezę o tym, że, zamiast ze szkółki, trzeba ściągać "z wolnego tynku".

"Za to był milon podań, było walenie w mur, było deprecjonawanie odwagi/klasy rywali. Pomysłu nie."

To dało 14 pucharów w 4 lata. Rozumiem, że można wysoko stawiać poprzeczkę, ale jeśli Barcelona nie miała pomysłu, to kto miał ten pomysł? United, co przegrało dwa finały? Chelsea, któa wygrała 3 puchary w 4 lata? Stary, ty w ogóle rozumiesz, co znaczy szkółka piłkarska, styl gry, taktyka, prawdopodbieństwo porażki?

"I gdzie ja piszę że ma rozwalić autorski projekt (zresztą wujek Johan też sie pewnie ojcem/matką obecnej Barcy czuje). Pisze że nie podjął próby jak się zaczeło sypać - bo sie zmeczył/liczy na kasę Romka/Glazerów/nie ma pomysłu. i tu mi tej wybitności brak.
a poza tym jak byś był tak uprzejmy darować sobie personalne wycieczki :):)"

Brak ci wybitności, bo kolejny rok nie wygrał wszystkiego? No to sorry, nie ma dla Ciebie wybitnego trenera.
-
2012/05/26 22:08:56
heh, smutno się patrzy na to forum, które zmieniło się w trollowisko fanów barcy i realu. bronicie swoich klubów jak cnoty własnej siostry, pogardzając przy tym nieco zdaniem odmiennym.
-
2012/05/26 22:10:23
paqol - oczywiście sie z Tobą zgadzam, tym bardziej nie kumam czemu odchodzi, a szczerze to nie mam pomysłu sam kto mógłby w Barcie na czubie grać.
Zresztą paradoksalnie problem to Messi-nie widze napadziora który się z nim dogada :)

Major - nie mam takiej tezy.
Mam tezę że Guardiola nie potrafi gracze który nie kuma systemu Barcy wprowadzić do składu bezproblemowo, oraz nie ma alternatywy kiedy trójka Messi-Iniesta-Xavi nie ma formy (gdyby w La masi wyprodukowali napadziora 1,9 m - nie byłoby problemu).
I niestety każdy zawodnik przymierzany do barcy/realu/mu/interu/city zaczyna kosztować podejrzanie drogo. Ale nie da się wygrywać tylko wychowankami -ten sezon to pokazał.
I jak byś się mógł odnieść do meritum nie wyciagąć jakieś pierdoły z kontekstu to możemy rozmawiać. Jak chcesz mnie szufladkować jako zaslepionego kibica RM - to nie bardzo mam na to ochotę. Barcelony mogę nie lubić, jej styl w ostatnim okresie może mnie nużyć - ale wielkości tej drużynie nie odmawiałem/odmawiam.
-
2012/05/26 22:15:31
erictheking87

Nie przesadzaj - taką frazę mozna rownie dobrze napisać o forum okońskiego - że tylko mu i paru niedobitków liv/ars/chelsea. Bo przecież nie liczymy tych trzech nowych kibiców City :):)
o każdym innym forum też.
a poza tym w tylule jest messi i mourincho - to mamy pisać o serie A ?
-
2012/05/26 22:20:35
Zastanawia mnie, czemu każda dyskusja na tym blogu musi się w trymiga przeradzać w wojnę między fanatykami Barcelony a pozostałych klubów. Podsumujmy obiektywne fakty:

- Barcelona przegrała LM, przegrała La Liga. Czy to się komuś podoba czy nie, straciła legitymizację na nazywanie się najlepszą drużyną wszechczasów.
- Messi takowej nie stracił jeśli chodzi o piłkarza, czy go ktoś lubi czy nie. Aczkolwiek jeśli nie sprawdzi się w innej lidze, to będzie trochę jak z Vettelem w F1 - diabli wiedzą, czy to zasługa jego talentu, czy tego że cały zespół na niego gra (o czym wiedzą wszyscy, poza zapiekłymi fanatykami Blaugrany).
- "statystycy" porównujący namiętnie dokonania Pepa do Fergusona zapominają, że połowa trofeów Guardioli to pucharki do lodów. Wygranie La Liga, w którym grają dwa zespoły (i widzi to każdy poza fanbojami Barcelony) nie da się porównać z wygraniem Premiership, która jest najtrudniejszą ligą na świecie, co nie znaczy że zawsze najlepszą.
- Guardiola po jednym niezłym (no bo półfinał LM, drugie miejsce w La Liga i Copa del Rey, to nie jest "nieudany") sezonie zdecydował, że nie podejmie się przebudowy drużyny. Jego sprawa, ale znów nie widzę tu miejsca na porównania do SAF-a, który po 25. latach się nie wypalił, a Manchester przebudowuje po raz chyba siódmy.
- jako trener, pod względem osiągnięć Mourinho > Guardiola. Obiektywny fakt, w który jeśli ktoś nie wierzy, to jest zaślepiony Barcą i czekam na argumenty ZA Pepem, a przeciwko Speszyl Łan.
- jakkolwiek maj.orze byś na to nie patrzył, czekanie na to aż Cuenca czy Tello staną się piłkarzami klasy światowej przypomina mi czekanie Fergusona na eksplozję talentu takich kolesi, jak Blomqvist, Eagles, albo Obertan.
-
2012/05/26 22:23:53
@lukaszbednarek - "Mam tezę że Guardiola nie potrafi gracze który nie kuma systemu Barcy wprowadzić do składu bezproblemowo, oraz nie ma alternatywy kiedy trójka Messi-Iniesta-Xavi nie ma formy (gdyby w La masi wyprodukowali napadziora 1,9 m - nie byłoby problemu)."

Ale to już któraż z kolei teza. Ja powoli nie nadążam. Oczywiście, że jest problem z wprowadzaniem nowych graczy do składu, ponieważ te wszystkie tytuły to w dużej mierze zasługa automatyzmu gry w specyficznym systemie. Tylko taka mała uwaga: ten automatyzm jest w dużej mierze zasługą Guardioli. Rijkard tego nie potrafił. Coś za coś, elitarność kontra uniwersalizm.

"I niestety każdy zawodnik przymierzany do barcy/realu/mu/interu/city zaczyna kosztować podejrzanie drogo."

Bo skoro ma się tak dobry skład, bierze się albo graczy wybitnych albo bystrych rezerwowych.

"Ale nie da się wygrywać tylko wychowankami -ten sezon to pokazał."

A poprzednie pokazały, że się da. Poza tym w tym sezonie, wcale nie grali najzdolniejsi ze szkółki (ci z największym potencjałem są jeszcze za młodzi) i nie da się wygrywać zawsze i wszystkiego. Oczywiście, że system Barcelony ma swoje ograniczenia, problem w tym, że na ten moment to wciąż najlepszy z dostępnym systemów.
-
2012/05/26 22:34:30
Hospody, co za najazd słabych trolli.
-
2012/05/26 22:35:02
major
dzięki - czytając wiele poprzednich notek podjąłem ten trud - daremnie. Nie potrafisz pozbyć sie pewnej irytującej maniery która dyskusję między nami uniemożliwia.

człowiek uczy się na błędach :):)

będziesz mógł rozbierać na drobne wypowiedz lecho-himself (zgoda z mojej strony)
z jednym ale - nadal nie kumam czemu odszedł - bo wie więcej i ten system mu się wypala ? Nie wkurzyło go że po sezonie bez znaczącego tryumfu? ta jego abdykacja jest tak w stylu special one że aż dziwna. a że to jego sprawa - skoro piłka jest sprawą publiczna to i decyzje jej bohaterów też
-
2012/05/26 22:35:03
bartoszcze --> to odejdź już od tego lustra, będzie dwóch mniej :-)
-
2012/05/26 22:37:36
Kurde, Rafał powinien zawsze pisać o Barcy:) Lektura komentarzy - cudo, ostatnią pozycją która mnie tak zachwyciła, była "Jaskinia Filozofów" Somozy:) Gatunek trochę inny wprawdzie, ale.:)
-
2012/05/26 22:39:19
Cały problem z Barceloną polega na tym, że nie da się jej skrytykować, publicznie zwątpić w boskość jej jako całości, Pepa i Messiego, bo zaraz zbiegnie się gromada fanów która zwyzywa Cię od trolli. Taki niestety urok sezonowców.
-
2012/05/26 22:41:00
lecho_himself

1. Messi musi sprawdzić się w innej lidze.
Beckenbauer grał całe życie w Niemczech (nie licząc emerytury w Stanach) i jest nazywany najlepszym obrońcą w historii. Sepp Maier podobnie. Maldini i Baresi całe życie w Milanie. Pele całe życie w Santosie. oni nie musieli się sprawdzać w innych ligach, więc dlaczego Messi musi?

2. dlaczego liga angielska jest najtrudniejszą ligą? jak to obiektywnie obliczyłeś? od sezonu 92/93 zarówno w Anglii jak i Hiszpanii jest taka sama liczba mistrzów (po pięć). liczab finalistów/ półfinalistów w historii LM też jest pewnie podobno ( nie chce mi się sprawdzać)

3. Mourinho> Guardiola.
jeśli tylko pod względem osiągnięć to raczej Guardiola> Mou.

4. tu zgoda. Cuenca i Tello osiągną co najwyżej poziom Pedro. chociaż szcxzerze mówiąc to nawet w to wątpię.
-
2012/05/26 22:41:39
@lehoo- "Barcelona przegrała LM, przegrała La Liga. Czy to się komuś podoba czy nie, straciła legitymizację na nazywanie się najlepszą drużyną wszechczasów."

Jej, tzn. że drużyna wszechczasów to drużyna, która wygrywa do końca świata? Biedny di Stefano.

"- Messi takowej nie stracił jeśli chodzi o piłkarza, czy go ktoś lubi czy nie. Aczkolwiek jeśli nie sprawdzi się w innej lidze, to będzie trochę jak z Vettelem w F1 - diabli wiedzą, czy to zasługa jego talentu, czy tego że cały zespół na niego gra (o czym wiedzą wszyscy, poza zapiekłymi fanatykami Blaugrany)."

Podobnie jak z Maldinim, del Piero, Tottim i całym zastępem gwiazd EPl hehe na czele z z Giggsem i innymi gwiazdami MU, którzy, nie oszukujmy się, zazwyczaj poza Wyspy nosa nie wychylają.

"- "statystycy" porównujący namiętnie dokonania Pepa do Fergusona zapominają, że połowa trofeów Guardioli to pucharki do lodów. Wygranie La Liga, w którym grają dwa zespoły (i widzi to każdy poza fanbojami Barcelony) nie da się porównać z wygraniem Premiership, która jest najtrudniejszą ligą na świecie, co nie znaczy że zawsze najlepszą."

To już było tak często wałkowane, że aż się nie chce powtarzać: EPL to w XXI w. taka liga bardzo wielu zespołów, gdzie wygrywa albo ManUtd albo Chelsea. Raz wygrał Arsenal i raz City, tak jak w La Liga raz wygrało Atl. Madryt. Konkurowanie z trzecią potęga EPL, niejakim Arsenalem to jest przecież śmiech na sali. Tą trudną ligę można wygrać nie mając środkowego pomocnika i do ostatniej kolejki walczyć o majstra ściągając z plaży emeryta.

"- Guardiola po jednym niezłym (no bo półfinał LM, drugie miejsce w La Liga i Copa del Rey, to nie jest "nieudany") sezonie zdecydował, że nie podejmie się przebudowy drużyny. Jego sprawa, ale znów nie widzę tu miejsca na porównania do SAF-a, który po 25. latach się nie wypalił, a Manchester przebudowuje po raz chyba siódmy."

Ale też czemu to wyjątek od reguły, jakim jest SAF ma być wyznacznikiem normy dla trenerów? Na tej zasadzie jest jeden wybitny trener na świecie, który nb. w LM przez te kilkanaście lat został doścignięty przez Guardiolę w 3 lata.

"- jako trener, pod względem osiągnięć Mourinho > Guardiola. Obiektywny fakt, w który jeśli ktoś nie wierzy, to jest zaślepiony Barcą i czekam na argumenty ZA Pepem, a przeciwko Speszyl Łan."

Abstrahując od tego, że nie potrafisz nawet odróżnić oceny od faktu (krystepanie) to obiektywnym miernikiem - jeśli już mamy się w to bawić - są np. bezpośrednie spotkania. Zapraszam do liczenia.


"- jakkolwiek maj.orze byś na to nie patrzył, czekanie na to aż Cuenca czy Tello staną się piłkarzami klasy światowej przypomina mi czekanie Fergusona na eksplozję talentu takich kolesi, jak Blomqvist, Eagles, albo Obertan."

Ależ ja na to nie czekam. Ja życzę chłopakom powodzenia w innym klubie, angielskie jelenie może zapłacą dobrą kasę, brakuje im fajnych piłkarzy.

Ps ileś razy piszesz: wiedzą wszyscy poza fanbojami Blaugrany. Znaczy masz jakieś badania, czy zwyczajnie ssiesz palucha tandetną ekstrapolacją?
-
2012/05/26 22:48:18
@lukaszbednarek - "Nie wkurzyło go że po sezonie bez znaczącego tryumfu? ta jego abdykacja jest tak w stylu special one że aż dziwna. a że to jego sprawa - skoro piłka jest sprawą publiczna to i decyzje jej bohaterów też"

Mnie np. wkurzyła, ale jeśli uznał, że tak będzie lepiej, to dobrze zrobił. Czas pokaże.

@leho - "Cały problem z Barceloną polega na tym, że nie da się jej skrytykować, publicznie zwątpić w boskość jej jako całości, Pepa i Messiego, bo zaraz zbiegnie się gromada fanów która zwyzywa Cię od trolli. Taki niestety urok sezonowców."

Pomijając, że nie odróżniasz trolli od sezonowców, całe to powyższe zdanie jest zabawne z punktu widzenia fanboja MnUTD, który ciągle podnosi, co tam wiedzą WSZYSCY kibice (oprócz tych Barcy). No więc na blogach piłkarskich ciągle się trafia na tych WSZYSTKICH kibiców, co to trollują, że Messiego nie ma w Anglii, Guardiola dostał gotowca, a EPL jest tak zajebista, że normalnie aż strach z nią grać w lidze mistrzów.
-
2012/05/26 22:48:53
"- Barcelona przegrała LM, przegrała La Liga. Czy to się komuś podoba czy nie, straciła legitymizację na nazywanie się najlepszą drużyną wszechczasów."
No tak, bo najlepsza drużyna świata wygrywa wszystko rok w rok.

"- Messi takowej nie stracił jeśli chodzi o piłkarza, czy go ktoś lubi czy nie. Aczkolwiek jeśli nie sprawdzi się w innej lidze, to będzie trochę jak z Vettelem w F1 - diabli wiedzą, czy to zasługa jego talentu, czy tego że cały zespół na niego gra (o czym wiedzą wszyscy, poza zapiekłymi fanatykami Blaugrany)."
No tak, a to że grają pod Messiego rozstrzygneli drogą losowania. Talent i pokazywane wcześniej umiejętności nie miały tu NIC do rzeczy.

"- "statystycy" porównujący namiętnie dokonania Pepa do Fergusona zapominają, że połowa trofeów Guardioli to pucharki do lodów. Wygranie La Liga, w którym grają dwa zespoły (i widzi to każdy poza fanbojami Barcelony) nie da się porównać z wygraniem Premiership, która jest najtrudniejszą ligą na świecie, co nie znaczy że zawsze najlepszą."
Sorry, ale tutaj to po prostu bredzisz. Barcelona przez pierwszą część sezonu chyba uwierzyła, że w La Liga grają dwa zespoły i skończyło to się 13 pkt. straty w pewnym momencie sezonu. Zacznij oglądać mecze danej ligi zanim się o niej wypowiesz, poza niektórymi meczami na CN czy SB nic się samo w La Liga nie wygrywa. I poza tym jak można nazwać wygranie 2. najmocniejszej ligi w Europie "pucharkiem do lodów"?

"- Guardiola po jednym niezłym (no bo półfinał LM, drugie miejsce w La Liga i Copa del Rey, to nie jest "nieudany") sezonie zdecydował, że nie podejmie się przebudowy drużyny. Jego sprawa, ale znów nie widzę tu miejsca na porównania do SAF-a, który po 25. latach się nie wypalił, a Manchester przebudowuje po raz chyba siódmy."

Ferguson to anomalia w świecie trenerów i nie ma co porównywać go do kogolwiek pod tym względem. Mourinho też nigdzie nie wytrzymał więcej niż 3 lat.

"- jako trener, pod względem osiągnięć Mourinho > Guardiola. Obiektywny fakt, w który jeśli ktoś nie wierzy, to jest zaślepiony Barcą i czekam na argumenty ZA Pepem, a przeciwko Speszyl Łan."
"Obiektywny fakt" jest taki, że Guardiola póki co trochę krócej trenuje a ratio wygrywanych pucharów ma lepsze. Reszta to spekulacje.
-
2012/05/26 22:54:49
major, ty się zdecyduj, czy dobrze zrobił, czy czas pokaże (bo czas pokazać może że zrobił źle). I nie traktuj tego jak zaczepki - bo generalnie to chciałbym cię przeprosić, że bawiłem się w przepychanki z tobą. widzę że (moim zdaniem bez sensu, ale.) dla ciebie barca jest jakoś tam ważna, zaś ja swoje zainteresowania raczej ograniczam do swoich strugów tyczyn i izolatorów boguchwała (a i to bez emocji, a na zasadzie kibicowania kulawemu kotkowi uciekającemu przed psami), więc w gruncie rzeczy igrałem z twoimi ...khm, khm, uczuciami. Generalnie jest mi to obce i trochę mi głuipo z tego powodu. Życzę powodzenia w kochaniu barcy i nienawidzeniu realu - i ciągle bez obrazy.
-
2012/05/26 23:00:03
@scv78 - jest postęp, właśnie sobie Ciebie przypomniałem:) To Ty jesteś ten gość, co uważa, że ciągle z nim polemizuje na blogu Steca. Witaj, przybyszu. Czym dzisiaj me serce uraczysz?
-
2012/05/26 23:06:13
holden.caulfied --> "Beckenbauer grał całe życie w Niemczech (nie licząc emerytury w Stanach) i jest nazywany najlepszym obrońcą w historii. Sepp Maier podobnie. Maldini i Baresi całe życie w Milanie. Pele całe życie w Santosie. oni nie musieli się sprawdzać w innych ligach, więc dlaczego Messi musi?"

Bo wszyscy piłkarze których wymieniłeś zdobyli tytuły mistrzów świata/kontynentów, byli gwiazdami swoich reprezentacji. Messi w Argentynie nie osiąga nawet połowy poziomu z Barcy - casus Vettela.

"dlaczego liga angielska jest najtrudniejszą ligą? jak to obiektywnie obliczyłeś? od sezonu 92/93 zarówno w Anglii jak i Hiszpanii jest taka sama liczba mistrzów (po pięć). liczab finalistów/ półfinalistów w historii LM też jest pewnie podobno ( nie chce mi się sprawdzać)"

Choćby dlatego, że w FAPL nie ma "wielkiej dwójki", która kosi 80 czy tam 90% praw transmisyjnych, a reszta ledwo wiąże koniec z końcem na czym cierpi poziom sportowy. Przeciwnie, w Anglii gra jest cholernie wyrównana, nawet zespoły z końca tabeli stać na ogrywanie faworytów - patrz Wigan

"jeśli tylko pod względem osiągnięć to raczej Guardiola> Mou."

Policzmy - Mourinho wygrał siedem tytułów mistrzowskich w czterech ligach, cztery krajowe puchary, trzy Ligi Mistrzów z trzema różnymi zespołami a oprócz tego jeszcze sześć pucharków do lodów. Czysta matematyka, nic więcej.

maj.or --> "Jej, tzn. że drużyna wszechczasów to drużyna, która wygrywa do końca świata? Biedny di Stefano."

Drużyna wszechczasów to ta drużyna, która nie zależy od formy jednego piłkarza i nie wystarczy czekać na nią na dwudziestym metrze, aby ją ograć. Drużyna wszechczasów utrzymuje się na absolutnym topie dłużej niż dwa sezony, patrz właśnie Real di Stefano i ich ciąg wygranych w La Liga i LM.

"Podobnie jak z Maldinim, del Piero, Tottim i całym zastępem gwiazd EPl hehe na czele z z Giggsem i innymi gwiazdami MU, którzy, nie oszukujmy się, zazwyczaj poza Wyspy nosa nie wychylają."

I dlatego nikt na poważnie nie traktuje tych piłkarzy w kontekście najlepszego "wszechczasów", choć umówmy się, del Piero czy Giggs byli w swoich czasach fenomenami - nie rozumiem, dlaczego z Messim miałoby być inaczej, przez te 73 gole w większości wpakowane ogórkom?

"To już było tak często wałkowane, że aż się nie chce powtarzać: EPL to w XXI w. taka liga bardzo wielu zespołów, gdzie wygrywa albo ManUtd albo Chelsea. Raz wygrał Arsenal i raz City, tak jak w La Liga raz wygrało Atl. Madryt."

Raczej porównaj czołowe piątki oraz to co prezentują sobą drużyny środka tabeli a nawet te z dołu. W La Liga one raczej walczą o to aby pierwszego mieć co do garnka włożyć. A ten "emeryt" o którym z pogardą piszesz to jeden z najlepszych środkowych pomocników ostatnich dwudziestu lat.

"Ale też czemu to wyjątek od reguły, jakim jest SAF ma być wyznacznikiem normy dla trenerów? Na tej zasadzie jest jeden wybitny trener na świecie, który nb. w LM przez te kilkanaście lat został doścignięty przez Guardiolę w 3 lata."

Doprecyzuję - nie traktuję SAF-a jako wyznacznik, po prostu uważam że klasę trenera poznaje się też po tym, że schodzi z okrętu ostatni. Guardiola zszedł pierwszy, mimo że obiektywnie nie miał ku temu podstaw i nikt tak naprawdę tego nie chciał.

"Abstrahując od tego, że nie potrafisz nawet odróżnić oceny od faktu (krystepanie) to obiektywnym miernikiem - jeśli już mamy się w to bawić - są np. bezpośrednie spotkania. Zapraszam do liczenia."

A jak dwaj trenerzy mają się spotkać? W MMA czy może formule wrestlingu? Bo licząc bezpośrednie spotkania konkretnych drużyn prowadzonych przez konkretnych trenerów doszedłbyś do chwilami zabawnych wniosków, które bynajmniej nie miałyby nic wspólnego z rzeczywistością. Na przykład, według Twojej logiki di Matteo > Guardiola :-)

"Ależ ja na to nie czekam. Ja życzę chłopakom powodzenia w innym klubie, angielskie jelenie może zapłacą dobrą kasę, brakuje im fajnych piłkarzy."

Ależ Cię boli ta Chelsea, kurde bele :-)
-
2012/05/26 23:11:51
widzisz, ja nie mieszkam na tym blogu i jeśli ktoś kilka razy pod rząd w sposób bezsensowny (w mojej skromnej opinii) warczał na moje komentarze, to siłą rzeczy uważałem to za działanie celowe. Teraz - poznając ekosystem tego bloga nieco bardziej - zdaję sobie sprawę, że działałeś raczej na zasadzie instynktu (kojarzy mi się to z kwestią Jokera z ostatniego Batmana o psie, który gdy widzi samochód, to po prostu biegnie za nim). Wtedy mnie to wkurzyło, gdyż nie rozumiałem mechanizmu. teraz też nie rozumiem, ale widze, że jest powtarzalny niezależnie od ...hm, marki samochodu. Poważnie mówię z tymi przeprosinami - przepychanka wynikła z niewłaściwej oceny sytuacji przeze mnie. Twoja postawa może nie bawić, ale nie powinna być źódłem kilku złośliwości, na które sobie pozwoliłem, a także kilku, na które sobie dzięki bogu nie pozwoliłem. Z prawdziwej pasji nie powinno się szydzić - bez względu na to jakiego rodzaju radość okazywanie tej radości we mnie budzi.
-
2012/05/26 23:14:31
errata
w ostatnim zdaniu słowo "radości" należy zmienić na "pasji".
-
2012/05/26 23:31:16
lecho_himself
"Bo wszyscy piłkarze których wymieniłeś zdobyli tytuły mistrzów świata/kontynentów, byli gwiazdami swoich reprezentacji. Messi w Argentynie nie osiąga nawet połowy poziomu z Barcy - casus Vettela. "

do pewnego stopnia zgoda. Messi nie gra w reprze tak dobrze jak w Barcelonie, ale nie gra też źle. wymienieni wcześniej piłkarze zdobyli reprezentacyjne tytuły, ale np. Cruyff z Holandią nic nie wygrał. brak sukcesów reprezentacyjnych nadrobił klubowymi.

" Choćby dlatego, że w FAPL nie ma "wielkiej dwójki", która kosi 80 czy tam 90% praw transmisyjnych, a reszta ledwo wiąże koniec z końcem na czym cierpi poziom sportowy. Przeciwnie, w Anglii gra jest cholernie wyrównana, nawet zespoły z końca tabeli stać na ogrywanie faworytów - patrz Wigan"

patrz Levante. szóste miejsce w lidze (m. in. zwycięstwo z Realem).

"Policzmy - Mourinho wygrał siedem tytułów mistrzowskich w czterech ligach, cztery krajowe puchary, trzy Ligi Mistrzów z trzema różnymi zespołami a oprócz tego jeszcze sześć pucharków do lodów. Czysta matematyka, nic więcej. "

no ale kiedy Guardiola miał pracować w czterech ligach? żeby była jasność: nie twierdzę, że Pep jest lepszy od Mou, ale jedynym "obiektywnym" sposobem obliczenia kto lepszy jest średnia. i trzy Ligi Mistrzów Mourinho, z trzema klubami? kiedyś pewnie tak, ale jeszcze nie teraz;)
-
2012/05/26 23:34:43
lehoo "Drużyna wszechczasów to ta drużyna, która nie zależy od formy jednego piłkarza i nie wystarczy czekać na nią na dwudziestym metrze, aby ją ograć. Drużyna wszechczasów utrzymuje się na absolutnym topie dłużej niż dwa sezony, patrz właśnie Real di Stefano i ich ciąg wygranych w La Liga i LM."

Hahah, bo akurat Real nie zależał do formy di Stefano i oczywiście Ty wiesz, jaką taktykę stosowano przeciwko niemu. Co do 20 metra, żeby ograć Barcelonę. Przez 4 lata, czekając na 20 metrze udało się to raz Realowi. Chelsea miała same remisy, a Inter wygrał ofensywną piłką na San Siro. I skoro wystarczy się zasadzić na 20 metrze czemu nikt z EPL nie potrafił tak wygrać.


"I dlatego nikt na poważnie nie traktuje tych piłkarzy w kontekście najlepszego "wszechczasów", choć umówmy się, del Piero czy Giggs byli w swoich czasach fenomenami - nie rozumiem, dlaczego z Messim miałoby być inaczej, przez te 73 gole w większości wpakowane ogórkom?"

Ale już się zdecyduj fenomen czy casus Vettela (hłehłe) i czy do bycia naj wystarczy gra w dwóch ligach (pewnie angielskiej, bo inaczej przecież "pucharek do lodów") czy sukcesy w reprezentacji. Rozumiem, że di Stefano z miejsca odpada. BTW Czy mógłbyś mi przedstawić kryteria ogórków. Rozumiem, że są nimi drużyny, którym Messi pakował bramki również w lidze mistrzów, czyż nie?


"Raczej porównaj czołowe piątki oraz to co prezentują sobą drużyny środka tabeli a nawet te z dołu. W La Liga one raczej walczą o to aby pierwszego mieć co do garnka włożyć."

Cieszę się, że tak bardzo lubisz pieniądze, ale piszemy o porównaniach piłkarskich. O sile drużyn ze środka świadczą konfrontację w pucharach dla średniaków, czyli lidze europejskiej. Średniacy z EPL regularnie dostają łomot, bo są słabsi. Ja che porównywać jak grają między sobą w piłkę, ty ile maja na kasy na koncie.

"A ten "emeryt" o którym z pogardą piszesz to jeden z najlepszych środkowych pomocników ostatnich dwudziestu lat."

Ale nawet najlepszy emeryt to nadal emeryt. Ot, siła ligi.

"Doprecyzuję - nie traktuję SAF-a jako wyznacznik, po prostu uważam że klasę trenera poznaje się też po tym, że schodzi z okrętu ostatni. Guardiola zszedł pierwszy, mimo że obiektywnie nie miał ku temu podstaw i nikt tak naprawdę tego nie chciał."

No ale wtedy nie może się sprawdzić w innej lidze, więc jest słabym trenerem, casus mechanika Vettlea czy jakoś tak;)


"A jak dwaj trenerzy mają się spotkać? W MMA czy może formule wrestlingu?"

Ja wiem, może na boisku jako trenerzy swoich zespołów, nie sądzisz?

"Bo licząc bezpośrednie spotkania konkretnych drużyn prowadzonych przez konkretnych trenerów doszedłbyś do chwilami zabawnych wniosków, które bynajmniej nie miałyby nic wspólnego z rzeczywistością. Na przykład, według Twojej logiki di Matteo > Guardiola :-)"

O wielkości doboru próby też nie słyszałeś. Bożesz ty mój, czemu mnie to nie dziwi.

"Ależ Cię boli ta Chelsea, kurde bele :-)"

Akurat myślałem o Liverpoolu, który ponoć chce ściągnąć Tello. Potrzebna kasa na Th.Silvę.
-
2012/05/26 23:42:22
"Cieszę się, że tak bardzo lubisz pieniądze, ale piszemy o porównaniach piłkarskich. O sile drużyn ze środka świadczą konfrontację w pucharach dla średniaków, czyli lidze europejskiej. Średniacy z EPL regularnie dostają łomot, bo są słabsi. Ja che porównywać jak grają między sobą w piłkę, ty ile maja na kasy na koncie."

Zaraz dostaniesz argument, że średniaki EPL nie chcą wygrywać Ligi Europejskie. Ba, ja nawet spotkałem się ze stwierdzenie, że wygranie EPL jest dla angielskich klubów ważniejsze niż LM.
-
2012/05/26 23:43:21
@scv78 - wobec tego zdradzę Ci sekret. To jest pasja piłkarskiego flejmowania, ja po prostu lubię się czasem posprzeczać z fanami angielskiej piłki, bo polityka mnie już znudziła. Masa ludzie bardzo przeżywa te flejmy i wpada tutaj z zabawnym oburzeniem na fanbojstwo, co samo w sobie jest nieco komiczne.

@lehoo - liga hiszpańska jest tak mało wyrównana, że jeszcze w kwietniu 14 drużyn miało matematyczne szansę na awans do pierwszej czwórki, a z ligi spadła 19 (wedle rankingu UEFA) drużna Europy.
-
2012/05/26 23:46:35
"Ba, ja nawet spotkałem się ze stwierdzenie, że wygranie EPL jest dla angielskich klubów ważniejsze niż LM."
Herezja."Hłehłe"
-
2012/05/26 23:53:42
@pagol - przez wiele wiele lat piłkarska reprezentacja Anglii nie chciała nawet grać z innymi reprezentantami kraju, aż przyszli Węgrzy i w dwumeczu wrzucili im 11 bramek:) Taka to już mentalność.
-
2012/05/26 23:58:59
Major
Fakty są takie :
drużyny 1,2 ll>epl
3,4 epl>ll
różnica między 1 a 6 ekipą ll>różnica między 1 a 6 epl
Reszta to spekulacje.
-
2012/05/27 01:54:03
Ale po co sie sprzeczacie tak jak napisalem, przejdzie pep do innej ligi osiagnie jakis sukces, ja sam napisze , ze dal rade, ale na razie porownywanie go do mourinho to pomylka,i dajcie juz spokoj z tymi pieniedzmi, mancity to klub z ogromnymi tradycjami ,zapelniali main road nawet w drugiej lidze, szejkowie chca pompowac kase, to jest ich kasa i niech robia co chca, abramowich nakradl, kazdy wie ze nakradl, ale nikt go nie zlapal, okazal sie bystrzejszy i kasa jest jego, wszystkie kluby w anglii tylko na tym korzystaja, gdyby roman nie kupil torresa za 50 baniek, to newcastle nie zarobiloby kilkudziesieciu milionow na grajku ktorego nazwiska nie jestem sobie teraz nawet w stanie przypomniec, moze nawet dzieki tej kasie newcastle, ktore wczesniej bylo bankrutem, w tym sezonie walczylo o czolowke, arsenal ma kilku wlascicieli i skapi kase, dlatego oni bredza o fair play bo najwiecej mysla o zyskach, a nie o sporcie,
-
2012/05/28 00:24:09
Ad.Major
"Hahah, bo akurat Real nie zależał do formy di Stefano i oczywiście Ty wiesz, jaką taktykę stosowano przeciwko niemu. Co do 20 metra, żeby ograć Barcelonę. Przez 4 lata, czekając na 20 metrze udało się to raz Realowi. Chelsea miała same remisy, a Inter wygrał ofensywną piłką na San Siro. I skoro wystarczy się zasadzić na 20 metrze czemu nikt z EPL nie potrafił tak wygrać."
Nie zależał.F.Puskas ,F.Gento,R.Kopa (wł.Kopaczewski) .Taktyka,to było chyba 2-3-5
(pl.uefa.com/uefaeuro/history/background/the-evolution-of-football/index.html).Ponadto o meczu z Barcą to Chelsea dużo lepsi na Stamford Bridge, o sędzim nie wspomnę) miała patent za Hiddinka.Oprócz Bayernu i Realu i ManU ciągu tych 4 lat Barca nie zdominowała tak Wielkich rywali w Europie.W sez. 11-12 w LM grali z Milanem 4 razy (2-2 i 3-2 w grupie,0-0 i 3-1 1/4 finału) w sez 10-11 tylko Arsenal to duży klub (1-2 i 3-1 w 1/8 finału),Szachtar,choć ich lubię to jeszcze nie ten rozmiar kapelusza.09-10 Inter (0-0 i 2-0 w grupie i 1-3 i 1-0 w 1/2 finału) Arsenal (2-2 i 4-1 w 1/4 f) uwaga ,tu (w sensie w tamtym sezonie Barcę pokonał Rubin Kazań (0-0 i 1-2) w fazie grupowej,a to nie jest gigant.08-09 1/8 finalu Lyon (1-1 i 5-2),1/4 finału Bayern (napisałem o tym) (4-0 i 1-1),1/2 finału Chelsea (0-0 i 1-1 ) SĘDZIA ,finał MU 2-0.
Konkluzja :Barca nie dominowała tak ,jak
by była nieziemska.BA:grała w 2 zespołowej lidze.Messi -geniusz ,ale bez sukcesu z reprezentacją.Guardiola-ma czas,ale musi się jeszcze wykazać w innym Wielkim klubie.Np.Bayernie.Więc na razie jest słabszy (jako trener ) od Mourinho.PS.Lista zespołów które leżą Barcy to Arsenal,Real,Bayern(ten okropny raz :-)).Już Włosi sobie dzielnie radzili.Ciekawy jestem Juventino.A i jeszcze 3-4-3 gra wiele zespołów (Liga Włoska) ,drużyny Bielsy(Chile) tak grają.Ale Guardiola coś wykombinował (absolutne novum) to gra DM między stoperami.(Ustawionymi szeroko,niemal jako boczni obrońcy).Zagrał też Bardzo fanie w czymś a'la 3-3-4 .Z DAlvesem w roli (zagwozdka ? Napastnika? Skrzydłowego?).Ponadto fajne jest to,że Messi nieustannie gra inaczej.Najpierw na skrzydle,potem jako AM(?) ,by skończyć jako FORWARD (do kibiców Barcy pytanie ,czy trafnie go odczytuję ?).Więc to nie jest do końca tak ,że Guardiola dostał "gotowy samograj".Pozdrawiam.
Zwłaszcza Ciebie Majorze.
PS.W jakiej Armii?
-
2012/05/28 00:50:33
PS.W La Liga (dane z sez. 2008/2009,wiem dane stare,ale pokazują pewną prawidłowość) Barca i Real mają kasa z TV (prawa telewizyjne) po ok. 150 mln. euro, 3 Valencia 35mln. Atletico (wygrana w LE) ok 30 mln,Villarreal (4m) ok 30 mln.
Rożnica między 2i 3 miejscem +ok 120 mln euro.
W Premierleague (ten sam sezon,kasa łącznie ( z TV) porównywalna)
1-4 miejsca (nie pamiętam kolejnośći ) : MU,Chelsea,Arsenal,Liverpool lub Tottenham po ok.65-55 mln euro (widełki) dużo dostał też Everton (ponad 55 mln).Ostatnie (pod względem kasy,spadli tez wtedy z ligi)Middlesbrough dostało ok. 35 mln euro (uwaga tyle ,co 4 zespół Hiszpanii).I teraz pomyślcie,że Valencia ma te ok 20 mln euro więcej ,może wtedy J.Mata dostałby 100% podwyżki (ponoć tyle chciał ,by zostać),może D.Villa i D.Silva też by zostali.Kupili by paru gości i mieli całkiem niezły team.A tak nie stać ich było ostatnio by wydać 7 mln lub 8 mln euro na ciekawego Holendra G,van der Wiela (Hiszpanie dawali 5 mln ,a Holendrzy chcieli 7 v 8 mln).Co by nie mówić ,Barca gra w zespołowej lidze.PPS.Ostatni w tamtym zestawieniu zespół z Ligi Hiszpańskiej dostał ok 15 mln euro.To jak on ma podjąć choć cień walki z Wielką Dwójką?PPPS.W Anglii gra więcej reprezentantów krajów (w sensie członków reprezentacji) niż w Hiszpanii= Liga angielska jest trudniejsza od Hiszpańskiej.
-
2012/05/28 08:18:52
PPPS.W Anglii gra więcej reprezentantów krajów (w sensie członków reprezentacji) niż w Hiszpanii= Liga angielska jest trudniejsza od Hiszpańskiej.

LOL, co za argument. Rozumiem, że reprezentant Walii albo innego Luksemburga jest z definicji lepszy od takiego Hulka (który miał za mało meczów w kadrze, żeby spełnić kryteria EPL).
-
2012/05/28 10:25:14
Tak,bo to zwiększa różnorodność ligi.Poza tym ilu takich Hulków (wybacz mi odmianę) gra w lidze hiszpańskiej czy portugalskiej?
-
2012/05/28 10:39:22
Różnorodność może zwiększa. Poziom niekoniecznie.

Mikel Arteta w życiu nie zagrał żadnego meczu w reprezentacji. Nie przeszkadzało mu to być przez lata gwiazdą Evertonu, a po przejściu do klubu z czołówki stał się jego kluczowym piłkarzem (na tyle kluczowym, że bez niego Arsenal wygrał ledwie jeden z pięciu ostatnich meczów).

W Hiszpanii jest wielu pomocników klasą bynajmniej Artecie nie ustępujących. I większość z nich nigdy nie zagrała w reprezentacji (i nie ma się co dziwić, biorąc pod uwagę, że grają w niej Xavi, Iniesta i Xabi Alonso).
-
2012/05/28 13:44:59
Śliczne obrzucanie się błotem bez mojego udziału. Jestem z was dumny.

Widać wyraźnie, czemu maj.or ma poważny problem z myśleniem - jego subiektywizm jest tak skrajny, że potrafi stawiać Pepa nawet powyżej Mou. To kwestia emocji, jakie fanboje Barcy mają w związku z ich zespołem. Do tego dochodzi mania wielkości i nie ma szans, by umieli uczciwie spojrzeć na świat. Przypomina mi to opis działania destrukycjnych sekt, skupiających się na zamykaniu umysłów wyznawców.

@tekst
Cały czas Messiego odbieram jako maszynę o podobnej estetyce gry do CR. To nie Ronaldinho czy Iniesta, których zagrania wprawiały/wprawiają w osłupienie. Obaj są cyborgami ludzkiej generacji.
-
2012/05/28 13:59:53
Widać wyraźnie, czemu maj.or ma poważny problem z myśleniem - jego subiektywizm jest tak skrajny, że potrafi stawiać Pepa nawet powyżej Mou.

Ale co w tym dziwnego? Ja nie jestem fanbojem Barcelony, a też tak uważam - i wielu kibiców piłki nożnej tak uważa.

To subiektywizm fanbojów Mourinho jest tak skrajny, że uważają taką tezę za absurdalną.
-
2012/05/28 20:39:26
W świecie, w którym liczy się przede wszystkim wynik, a nie metody jego osiągania, można się pozachwycać Despeszylłanem, tak jak historycy fascynują się Bonapartem.