Blog > Komentarze do wpisu

Milan - Barcelona na żywo

AC Milan - Barcelona

Właśnie wymyśliłem, że sobie wielogodzinnie pobloguję, bo w redakcji dość luźno dziś, a czas przed wieczornymi igrzyskami trzeba jakoś wytracić. Głównie o hicie postukam, ale i w ogóle o całej Lidze Mistrzów, bo zanosi się na półfinały wagi superciężkiej. Ale najpierw wklejam to, co spłodziłem do dzisiejszej „Gazety”

17.35. Gospodarze dzisiejszego ćwierćfinału jako ostatni obronili najcenniejszy tytuł w europejskich pucharach. Ich rywalom wypomina się, że choć pretendują do miana drużyny wszech czasów, powtórzyć tego wyczynu nie umieją.

Mediolańczycy będą bronić wyjątkowości klubu, na którą wiosną 1990 roku zapracowali bohaterowie legendarnej już drużyny Arrigo Sacchiego. Barcelończycy chcą tę wyjątkowość przejąć, by obalić ostatni zarzut stawiany przez kibiców kwestionujących ich wielkość. Przeszkody muszą sforsować monumentalne. Jeśli wyeliminują mistrzów Włoch, zderzą się być może z Chelsea - nieprawdopodobnie zdeterminowaną, od lat mierzącą w Puchar Europy. A jeśli dotrą do finału, to prawdopodobnie staną naprzeciwko jego gospodarzom, czyli Bayernowi, lub dyszącego żądzą rewanżu za lata klęsk Realu Madryt. Na kolejne wielobramkowe orgie - w poprzedniej rundzie rozstrzelali siedmioma golami Bayer Leverkusen - się raczej nie zanosi.

Nie zanosi się, choć Milan nie będzie dziś osłaniał pola karnego swoimi najważniejszymi tarczami. Zawsze balansujący na granicy brutalności Mark van Bommel, z którym już pierwsze zetknięcie potrafi odebrać ochotę do gry, pauzuje za kartki. Thiago Silva, coraz częściej obwoływany najlepszym obrońcą świata i kuszony przez Barcelonę, uszkodził mięsień uda w meczu ligowym.

Już to, że pomimo zgłaszanych wcześniej dolegliwości z Romą zagrał, sygnalizuje zmianę priorytetów w klubie. Właściciel Silvio Berlusconi zawsze preferował sukcesy międzynarodowe, więc kluczowych graczy przygotowywano specjalnie na szlagiery w Champions League. Tym razem trener zaryzykował zdrowie Brazylijczyka dla ligowych punktów. Massimiliano Allegri zdaje sobie sprawę, że ma znacznie więcej szans na obronę mistrzostwa kraju niż na ocalenie w dwumeczu z katalońską supergrupą. Nawet jeśli jesienią mediolańczycy wyglądali na jej tle przyzwoicie - u siebie przegrali tylko 2:3, na wyjeździe zremisowali 2:2.

Do podstawowego składu wraca wyleczony Kevin-Prince Boateng, który strzelił wtedy Barcelonie fantastycznego gola. Piłkarz torpeda, imponujący siłą, szybkością i piekielnie mocnym uderzeniem. On wraz z Antonio Nocerino ma nadać drugiej linii dynamikę, a waleczny Massimo Ambrosini i wręcz dystyngowany w gestach Clarence Seedorf - doświadczenie kilkunastu lat rywalizacji na szczycie. Jeśli podołają wyzwaniu (trener obiecuje agresywny, oddalony od własnego pola karnego pressing), być może choć częściowo poszarpią płynną, złożoną właściwie z odruchów grę Katalończyków.

Z powodu nieobecności stworzonego do kontrataku Alexandre Pato - kontuzje w tym sezonie mediolańską szatnię wprost dziesiątkują - defensywę rywala ma nękać Zlatan Ibrahimović, ostatnio snajpersko najwydajniejszy w całej swojej karierze, rozstrzygający o zwycięstwach niemal w pojedynkę i w ogóle najjaśniejsza gwiazda Serie A.

Paradoks polega jednak na tym, że z nim w składzie Milan zdobywa mniej punktów niż bez niego. A przede wszystkim - z nim w składzie Milan często słabiej funkcjonuje jako drużyna. Gra w sposób bardziej przewidywalny, bo celem niemal każdej akcji staje się dostarczenie piłki w okolice szwedzkiego napastnika - oczywiście na dowolnym pułapie, Ibrahimović jako drągalowaty miłośnik taekwondo swobodnie sięga jej nawet na drugim piętrze. Czy ten znakomity piłkarz, któremu wiecznie wytyka się mizerny dorobek strzelecki w fazie pucharowej LM, wreszcie rozbłyśnie w wielkim międzynarodowym hicie? Zbyt często przy takich okazjach stawał się na boisku niemal niewidzialny...

Najwybitniejszy solista barceloński ma nad nim tę przewagę, że daje show perfekcyjnie wkomponowane w manewry całej drużyny, biega między zjawiskowymi rozgrywającymi Xavim, Andresem Iniestą i Ceskiem Fabregasem, wspaniałe ofensywne wsparcie dostaje nawet z linii obrony (Dani Alves). Nade wszystko jednak Leo Messi pluje ogniem ciągłym, przy którym kanonada Szweda cichnie do pojedynczych wystrzałów. W ostatnich dziewięciu meczach, wliczając reprezentację Argentyny, zdobył 21 bramek. W tej edycji LM uzbierał ich już 12, wyrównując rekord rozgrywek należący do Ruuda van Nistelrooya. Kolejne dwie dadzą mu rekord wszech czasów w Pucharze Europy, od 1963 roku należący do Jose Altafiniego. A jeśli zostanie królem strzelców (po raz czwarty z rzędu!), wyrówna osiągnięcie mitycznego niemieckiego goleadora Gerda Muellera.

Ktoś jeszcze wierzy bramkarzowi Christianowi Abbiatiemu, który przysięga, że przed starciem z Messim nie odczuwa żadnego niepokoju?

17.48. Prawdopodobne składy. Milan: Abbiati - Bonera, Mexes, Nesta, Antonini - Nocerino, Ambrosini, Seedorf - Boateng - Ibrahimovic, Robinho. Barcelona: Valdes - Dani Alves, Pique, Mascherano, Puyol - Xavi, Busquets, Fabregas - Alexis, Messi, Iniesta.

Gościom brakuje Abidala (przeszczep wątroby) i Davida Villi (ciężka kontuzja), ale generalnie jedenastkę wystawią kompletną, bez rzucających się w oczy luk. Braki gospodarzy mogłyby co wrażliwszym widzom oczy wykłuć: Thiago Silva to najważniejszy obrońca, który świetnie inicjuje akcje zaczepne; van Bommel to główny kiler; Pato to napastnik idealny na Barcelonę, co zresztą udowodnił jesienią wbitym jej golem, poprzedzonym kilkudziesięciometrowym sprintem. No i na bokach defensywy tradycyjna bieda... A może by tak wzięli Łukasza Piszczka, od półtora sezonu najlepszego bocznego obrońcę Bundesligi?;-)

18.05. Jeśli chcecie się upewnić, komu dziś kibicuje większość ludzkości, wiedzcie, że w ubiegłym sezonie Barcelona sprzedała 1,2 mln koszulek, czyli dwukrotnie więcej niż Milan, Inter i Juventus razem wzięte.

18.17. A jeśli chcecie się upewnić, że nawet Włosi widzą w rywalach bezdyskusyjnych faworytów, wiedzcie, że dzisiejsza „La Gazzetta dello Sport” znów nazywa ich „Marsjanami”. To już tam norma nawet w zwykłych tekstach informacyjnych. Dają to określenie także do tytułów i wszyscy od razu wiedzą, o kogo chodzi, nie ma wyjaśnień. (A kibiców Katalończycy mają nawet przy drużynie Milanu. Uwielbiają ich synowie van Bommela, zawiezieni wczoraj przez tatę na Camp Nou i do ośrodka treningowego Barcelony).

18.34. Van Bommel to jeden z czterech byłych graczy Blaugrany, którzy ubierają się dziś na czerwono-czarno. Pozostałymi są Ibrahimovic (prawdopodobnie wyjątkowo zdeterminowany, by zemścić się na tych, którzy nie poznali się na jego talencie), Gianluca Zambrotta oraz Maxi Lopez (obaj usiądą w rezerwie). W ostatnich latach Milan miał także wybitniejszych byłych barcelończyków, obwoływanych najlepszymi graczami globu Rivaldo, Ronaldo i Ronaldinho.

18.49. Barcelona wśród byłych mediolańczyków preferowała Holendrów - podpisywała kontrakty z Reizigerem, Kluivertem, Bogarde i Davidsem. Teraz chciałaby wyjąć z San Siro Thiago Silvę. Szefowie z tego potencjalnego problemu chcą wybrnąć tak, że pasują brazylijskiego obrońcę na kapitana drużyny. Piłkarza ma to zachęcić do lojalności względem barw (i tak ją deklaruje), a Barcelonę zniechęcić do wodzenia go na pokuszenie.

19.07. Jeśli Barcelona awansuje, jako pierwsza zagra w półfinale pięciu kolejnych edycji Ligi Mistrzów. Do należącego do Realu Madryt rekordu Pucharu Europy - pięciu kolejnych triumfów - jeszcze jej trochę brakuje.

19.45. Składy zgodne z przewidywaniami poza jedną zmianą - zamiast drobnego Ceska zagra muskularny Seydou Keita, czyli trener Guardiola szuka przeciwwagi na stalową linię pomocy Milanu. Nawiasem mówiąc, Malijczyk to z kolei piłkarz pożądany przez gospodarzy - chcą go oczywiście dorwać okazyjnie, z powodu wygasającego kontraktu. Inaczej niż okazyjnie właściwie ostatnio nie kupują.

20.25. Jeśli wierzyć Allegriemu, zanosi się na mecz z udziałem Barcelony nietypowy. Trener gospodarzy obwieścił wczoraj, że jego ludzie nie mogą grać w stylu Interu pod dowództwem Mourinho, bo nie są stworzeni do barykadowania się, lecz ataku. Identycznie wypowiada się Ibrahimovic, który mimo swojej, chętnie manifestowanej niechęci do Guardioli nazywa drużynę rywali za najmocniejszą na planecie i właśnie dlatego uważa, że trzeba na nich natrzeć. Dla jego reputacji to dwumecz arcyważny, bo jeśli znów w szlagierze zniknie z boiska, ostatecznie utwierdzi publikę w przekonaniu, że sprawdza się głównie jako gracz wielki wyłącznie w aspekcie krajowym. Ciekawa statystyka: Szwed najczęściej faulował i najczęściej był na spalonym wśród wszystkich ćwierćfinalistów LM.

21.08. Mamy pierwszą sensację. Skrupulatne zastawienie całego boiska przez mediolańczyków zmusiło Victora Valdesa, by już drugi raz WYKOPAŁ piłkę. Telewizor Johana Cruyffa prawdopodobnie wyleciał przez okno.

21.35. Do przerwy 0:0. Kawał dużego futbolu, 45 minut wyładowane epizodami do zapamiętania. Od podwójnej superokazji strzeleckiej Milanu, przez znakomite, ewidentnie obmyślone przez Barcelonę specjalnie na ten wieczór rozegranie rzutu wolnego, po imponującą paradę obronną Antoniniego wykonaną po beznadziejnym, jak się wydawało, pościgu za Sanchezem. Gospodarze żyją, bo w defensywie łączą skupienie, zimne głowy i ofiarność. Goście po wstępnych rwanych podrygach odzyskali płynność gry, ale nawet Messi przestrzeni na wydłużone sprinty nie dostaje. Dzieje się!

21.42. Tymczasem Mario Gomez rąbnął 11. gola w tej edycji Ligi Mistrzów. Jeszcze jeden dzieli go od lidera tabeli strzelców Messiego. I od rekordzisty rozgrywek, van Nistelrooya. A może półfinałów do półfinałów dokopią się ci, którzy uderzają na bramkę najczęściej? Na razie ta klasyfikacja wygląda tak: Real Madryt 8,4 strzału na mecz; Bayern 8,3, Barcelona 8,1; Chelsea 7,8.

22.17. Nie ma Thiago Silvy, nie ma van Bommela, nie ma Pato, nie ma Boatenga, a teraz nie ma już nawet Nesty. Ktoś w Milanie przeżyje ten wieczór?

22.35. Bez bramek. 0:0 dla Barcelony satysfakcjonujące, dla Milanu niemal heroiczne. Przed sezonem to było niewyobrażalne: ćwierćfinał Ligi Mistrzów z Barceloną kończyła obrona w składzie Antonini, Bonera, Mexes, Mesbah; przed nimi biegał Nocerino, wzięty za takie drobne, że właściwie wzięty za darmo; w ataku szwedzkiemu dryblasowi towarzyszyli dzidziuś El Shaarawy i niewiele doroślejszy Emmanuelson...

23.06. W rewanżu Barcelona oczywiście ogromniastym faworytem. Tam jej piłkarze będą sunąć po zieleni gładkiej jak sukno do bilarda, a w ostatnich latach w fazie pucharowej nie przytrafił im się na Camp Nou ani jeden wynik, który teraz dałby awans Milanowi. Nawet powtórka z 0:0 (Chelsea, 2009) dawałaby „tylko” dogrywkę.

23.11. Nawiasem mówiąc, niesamowite te ćwierćfinały bez choćby jednego gola dla gospodarzy. Jeśli awansują w komplecie wczorajsi i dzisiejsi goście, będziemy mieli epickie półfinały: Real - Bayern i Barcelona - Chelsea. Wszystkie drogi prowadzą do El Clasico?

środa, 28 marca 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/03/28 17:52:58
Pato w składzie Milanu? :)
-
2012/03/28 18:06:46
no wlasnie, chyba robinho =]

choc osobiscie wolalbym faraona widziec
-
2012/03/28 18:13:22
Poprawione. Sorry, byłem już myślami przy następnym akapicie, przy nieobecnych.
-
2012/03/28 18:18:21
Faraon słabo gra od pierwszej minuty, przykład - mecz rewanżowy z Arsenalem. Chyba lepiej trzymać go jednak jako broń zapasową, jakby strzały tych z podstawowego składu okazały się ślepakami.
-
2012/03/28 18:24:21
faraon gral slabo, bo cala druzyna zagrala slabo

w lidze imponuje, jest najbardziej aktywnym zawodnikiem, jest wlochem wiec swietnie odnajduje sie w charakterystyce calcio - upatruje w nim talent na miare giovinco sprzed paru lat
-
2012/03/28 18:31:45
Jasne, aczkolwiek gdyby trafił pod koniec pierwszej połowy, nie przeżyłbym następnej godziny w stanie zawałowym ;-) Też go uwielbiam, i mam nadzieję, że wejdzie z ławki - ale nie gdzieś w 80. minucie, jak to robi Allegri, tylko trochę wcześniej, w zależności od rozwoju sytuacji na boisku.

No i byleby nie skończył jak Giovinco, gdzieś w zawieszeniu między dwoma klubami, stale niepewny swojej przyszłości.
-
2012/03/28 19:08:21
Taka małą literówka BAYER nie Bayern Leverkusen
-
2012/03/28 19:23:53
Ostatni raz Milan wygral u siebie z Barca chyba dekade temu, no moze ciut wczesniej... Absolutnie nic nie wskazuje na to, ze rossoneri nawiaza rownorzedna walke z Barca:/ Jakos nie wierze w dobry mecz Ibry i solidna postawe zawodnikow pokroju Bonery i Antoniniego. Pomimo faktu, ze w tym sezonie nie sa tak zalosni jak niegdys bywali.

Mimo wszystko 1-0:D
-
2012/03/28 19:55:03
A tymczasem ani słowa o Resovii walczącej w finale Pucharu CEV?
-
2012/03/28 19:58:50
Że Silvy nie będzie - widziałem.

Że Nesta wróci - nie wiedziałem. Wielki plus zakładając że po kontuzji zagra na swoim normalnym, wysokim poziomie.

Że Van Bommel pauzuje za kartki - zapomniałem.

Ostatnio miałem mało czasu śledzić co się dzieje w kadrze Milanu, ale mam ogólnie mało czasu na cokolwiek. Tak czy siak po losowaniu ćwierćfinałów powiedziałem sobie że minimalna szansa jest tylko wówczas, jak będzie grał trójkąt Nesta-Silva-Van Bommel. Trójkąt Nesta-Mexes-Ambrosini moim zdaniem nie da rady. Na standardy Serie A pewnie by wystarczyli do walki jak równy z równym z każdym zespołem, łącznie z Juve czy Napoli, ale na Barcelonę i jej szybkość to jednak za mało.
-
2012/03/28 19:59:34
-
2012/03/28 20:17:31
@rafal.stec

Panie Redaktorze, Pan chyba nowomowę tworzy - takie struktury "w poprzedniej rundzie rozstrzelali siedmioma golami Bayer Leverkusen" z 17:35, ujęte między dwa myślniki, już nieraz czytaliśmy. Kwiecistość powoduje powtarzalność liczby płatków w kwiatkach. A poważnie: nowomowa tworzy język stale wartościujący i istnieje niebezpieczeństwo, że o "wyczynach barcelończyków" (widzi Pan) czy innych drużyn już nigdy nie będzie się pisać inaczej jak w odwołaniu do plutonu egzekucyjnego - militaryzacja języka...
Ale nie o pojedyncze formuły tu chodzi, chociaż powyższy (niezły!) przykład to wtrącone zdanie pojedyncze - w skali całego tekstu, choćby podzielonego na krótkie notki, można doszukiwać się ogólnych prawideł składniowych, zwyczajowej rytmiki zdania. To trzeba jakoś nazwać - zdanie stecowskie? Stecskładnia? Stec-zdanie? Pozdrawiam
-
2012/03/28 20:20:40
@objektyf - Stecyzmy ;)
-
2012/03/28 20:23:44
Przed "lub" nie stawia się przecinka.
-
2012/03/28 20:33:14
niedlugo pewnie pojawi sie osobny artykul na wikipedii- "stecyzmy" lub "stecocytaty". mnie sie osobiscie te poetyckie wkrety jeszcze nie znudzily, choc fakt,ze czasami musze czytac niektore akapity po 2-3 razy:-)
-
2012/03/28 20:36:27
@ziomal101
"Przed "lub" nie stawia się przecinka."

Akurat ten przecinek przed lub jest raczej poprawny. Bo bez niego wynikałoby, że gospodarzem stadionu w Monachium jest Bayern lub dyszący żądzą zemsty Real.
-
2012/03/28 20:41:48
@objektyf
Już się kiedyś zwierzałem na forum, że mój sposób pisania służy odstraszaniu czytelników, by powoli zbliżać się do celu dalekosiężnego - prowadzenia blogu, którego nie będzie czytał nikt. Na razie nie wychodzi, ale się nie poddaję, staram się być waleczny jak Puyol i Ambrosini razem wzięci.
Zamiast wspomnianej frazy w poprzedniej rundzie rozstrzelali siedmioma golami Bayer, mogłem użyć w poprzedniej rundzie wygrali z Bayerem 7:1, która brzmiałaby oryginalniej i przede wszystkim wdzięczniej, ale ja właśnie pragnę zanudzać, męczyć, irytować. Owa nowomowa to bardzo świadoma decyzja, część strategii prowadzącej do podanego wyżej celu. Jak te środki wyrazu nazwać, nie wiem. Czy warto sporządzić ich systematykę, też nie wiem. Zostawiam czytelnikom pełną dowolność.
Również pozdrawiam
-
2012/03/28 20:56:00
Nie ma nic gorszego niż pisanie komuś bloga (nie mylić z obywatelską korektą).
-
2012/03/28 21:02:35
Ponownie Barca okroadziona jako pierwsza.
-
2012/03/28 21:03:44
Robinho gra żenujące zawody
-
2012/03/28 21:33:25
Milan postawił autobus ale Barcelona jest chyba zbyt wymagającym przeciwnikiem żeby dać się ograć w tak prosty sposób.
-
2012/03/28 21:35:30
W ramach swych pracowniczych obowiązków piszę. Dużo piszę, zapewne więcej niż nasz gospodarz :-) I choć pisma, które tworzę mają charakter urzędowy, a co za tym idzie dowolność ich treści jest w znacznym stopniu ograniczona, to przyświeca mi podobny cel jak Rafałowi - być możliwie najbardziej niezrozumiałym dla czytelników :-) W ten sposób za pieniądze z podatków mogę realizować moje pragnienie zostania pisarzem, pisarzem - grafomanem ;-)
-
2012/03/28 21:38:30
czy tylko ja mam wrażenie że coś z tą murawą jest nie tak? chyba nie było zawodnika, który by się nie pośliznął...
-
2012/03/28 21:43:50

W takich meczach trzeba strzelać wszystko, co podejdzie pod nogę. Napastnicy Milanu na razie zawodzą. Nadspodziewanie dobrze gra rezerwowa obrona.
Z moich obserwacji wynika, że włoskim drużynom w pucharach starcza sił na ok. 60 minut. Przewagę fizyczną Barcelony zobaczymy dopiero po przerwie.

-
2012/03/28 21:44:53
Panie Rafale, ale jednak uwaga, bo mam uczulenie (na Pique od dawna) na idiotyczne, niewymuszone błedy obrony FCB - pierwsza podwojna sytuacja Milanu to byl klasyczny prezent. bo zachcialo im sie tiki-taki na własnym przedpolu. nie moge tego zniesc!!!!! dlaczego Pep tego nie zabrania, pojac nie mogę
-
2012/03/28 21:49:38
Panie Rafale, przy następnym wypracowaniu do szkoły dorzucę troszkę "steconizmu". Ciekawe czy polonistka zrozumie napisaną przeze mnie prace...
-
2012/03/28 22:18:33
dlaczego ten komentator nazwał messiego bogiem? Obraził moje uczucia!
-
2012/03/28 22:24:16
Abiatti tą interwencją awansował o 2 punkty
-
2012/03/28 22:31:40
Abbiati najlepszym bramkarzem tej edycji LM bez dwóch zdań.
-
2012/03/28 22:41:15
Milan pokazal jak sie bronic (Real niech sobie popatrzy), Robinho potwierdzil swoj osobliwy instynkt strzelecki, natomiast Barca zagrala swoje. Na pewno w cieniu byly najwieksze gwiazdy...
-
2012/03/28 22:42:41

Ambrosini i Seedorf wielcy ja dawniej.
Antonini-Bonera-Mexes-Mesbah, jeżeli tacy goście powstrzymali Barcę, to powstrzymać może ją każdy.
Mam nadzieję, że widział to taktyczny ignorant Walter Mazzari.

-
2012/03/28 22:44:33
Nie wiem skąd UEFA tych sędziów bierze, to jakaś żenada.
A Borek skutecznie utrudniał oglądanie meczu, widać, że komentuje pod jakiś futbolowych laików.
Jak Emmanuelson wchodził na boisku to widać było, że on chciałby stamtąd uciec jak najszybciej, taki przestraszony i niezdecydowany wbiegł na tę murawę i stanął smutny :D I Zepsuł każdą piłkę jaką miał przez proste błędy techniczne. Gdyby Zlatan miał obok siebie zdrowego Cassano i Robinho to Milan na Camp Nou jechałby z przewagą dwóch trzech bramek, nikt chyba nie umie się tak zastawiać jak on na świecie.
-
2012/03/28 22:46:02
Do wszystkich krzykaczy "Barcelonie pomagają sędziowie"
W pierwszej połowie należał się karny czy nie?
-
2012/03/28 22:47:26
A w drugiej kartka Messiemu się należała czy nie ?
-
2012/03/28 22:48:35
Dzisiaj Milan "z wątroby" to 0-0 ugrał...
Takie epickie starcie Barcelony ze starymi piernikami Nestą, Ambrosinim, Seedorfem, Abiattim...
Pewnie odpadną, ale trzeba przyznać, ze serducha do gry starym piernikom nie brakuje.
Jak bardzo taki Mesbah nie pasuje "skillem" do nich, Emanuelson czy Robinho to tez nie ta liga.
Pomimo nikłych szans w rewanżu czapki z głów.

-
2012/03/28 22:49:19
dr_dedorade
Oczywiście ,że się należała. Interesuje mnie pierwsza najbardziej skandaliczna decyzja , która mogła zmienic zupełnie mecz.
Odpowiedz na moje pytanie uczciwie.
-
2012/03/28 22:49:21
Zlatan bardzo dobry mecz rozegrał, a karny dla Barcy był. Co nie zmienia faktu że Xavi powinien strzelić coś z tych sytuacji jakie miał.
-
2012/03/28 22:54:10
0:0 nie jest najgorszym wynikiem, bo przed rewanżem Milan jest dalej w grze. Choć łudziłem się na jakieś 1:0. Niestety bramkowy remis na CN będzie o wiele cięższy do osiągnięcia niż ten z grupy. I czy ktoś jest w stanie przewidzieć kto w Milanie bedzie zdrowy na rewanż? :)

Messi - powinien dostać żółtą kartkę za faul na Seedorfie. Komentarze Borka irytujące, "piłkarski bóg Messi", "Messi może wiecej". No ale co zrobić.

Ibra całkiem przyzwoicie jak na siebie w pucharach, szkoda że swoją szansę na bramę zaprzepaścił.
-
2012/03/28 22:55:07
@wiem najlepiej

Należał, i?
-
2012/03/28 22:55:38
Przeczytaj co ja pisałem o głównym wyżej to się dowiesz co na jego temat myślę.
Widziałem karne za mniejsze kontakty, ale widziałem tez brak karnych za większe kontakty.
ja bym gwizdnął. Tak samo jak w wielu innych sytuacjach gdzie po prostu prosiło się o gwizdek. Albo kartka dla Ambrosiniego za odkopnięcie piłki - należała się, ale główny tego nie widział. Pokazał dopiero gdy się Xavi upomniał co było aż tak oczywiście żenujące, że się zaśmiałem. Na początku drugiej połowy Messi z Keitą powinni dostać po żółtej, potem jakiś faul widmo na Messim (nie ten Nesty) i wolny. A pod koniec spotkania gdy Argentyńczyk był faktycznie faulowany to nie gwizdnął. Ja się pytam czemu takie ludzie jak Webb i ten Szwed sędziują ? Chyba dostał na urodziny prezent na zasadzie "a to twoje urodziny ? łał, to posędziujesz sobie w klasyku !"
-
2012/03/28 22:56:35
faul na Alexisie - odpuśćmy, i tak nie doszedłby do pilki. chociaz takie karne gwiżdze sie dość cześto. jednak nie mogę zrozumiec, sytuacji, gdy na oczach arbitra ten młody Algierczyk szarpał za koszulkę Puyola, który ewidentnie szedł na strzal...
w rewanzu sedzia raz pomyli sie na korzyść FCB i będzie afera na cały swiat.
tak to dziala. i troche to smutne.
-
2012/03/28 22:57:28
@dr_dedoverde

Kartka by sie nalezala jakby sedzia inaczej sedziowal mecz, a ten pozwalal na wiele. Takich fauli bylo sporo i wynikaly z murawy, a karny to jednak troche inna sprawa. Ogolnie chodzi o to ze w tym sezonie to zdecydowanie barcelona od sedziow nie dostaje nic, co absolutnie nie zmiania faktu, ze taki jest football i nie ma co plakac tylko trzeba grac.

PS. Cassano i Robinho(ten to na boisku akurat byl) to lekki smiech, ale jakby byl Pato to moze faktycznie by milan cos tam strzelil. No mecz w kazdym badz razie zagral swietny.
-
2012/03/28 22:58:44
@ wiem_najlepiej

Wg mnie sytuacja problematyczna. Ogólnie karny TAK, bo Abiatti w piłkę nie wszedł, a w nogi Sancheza. Ale sędziego da się wybronić bo Sanchez tak sobie piłkę wypuścił że chyba i tak by do niej nie doszedł.

Mimo wszystko bardziej na tak, pomimo że jestem fanem Milanu.
-
2012/03/28 23:00:06
I co się rzucało w oczy, taktycznie wyborny mecz a większość sytuacji wynikała z fatalnego stanu murawy. Spokój Seedorfa był niesamowity, 36 lat i zagrał cały mecz na poziomie nieosiągalnym dla wielu młodszych. I tak porównać go z naszymi weteranami w wieku 36.
Jaki polski piłkarz w ekstraklasie potrafił zagrać w takim wieku pierwsze skrzypce w zespole ? Jacek Trzeciak z Polonii Bytom i kto jeszcze ?
-
2012/03/28 23:00:17
dawid.siedzik
pytam z ciekawości dlaczego krzykacze tak chętnie nie piszą o jakimś "złodziejstwie" gdy Barca jest poszkodowana jak dziś z Milanem czy w pierwszym meczu z Chelsea, natomiast bardzo dobrze pamiętają kontrowersyjne decyzje na korzyść Barcy w meczach rewanżowych.
-
2012/03/28 23:02:59
arsr
Zgodze się z tobą. Puyol idzie na piłkę a obrońca mocno go zatrzymuje ciagnac za koszulkę.
Poza polem karnym to jest przewinienie a w polu karnym juz nie?
-
2012/03/28 23:03:10
@ wiem_najlepiej

Dlaczego zawsze się musi trafić jakiś troll co będzie teraz roztrząsał akcje z Sanchezem i pisał że Barcę okradziono i w ogóle. Rany boskie, jak nie wulkan, to sędzia, jak nie sędzia to zły stan murawy. Jest 0:0, Barca jest zdecydowanym faworytem, na rewanż u siebie, ale nie kurna, okradziono ich i basta.

Sorry nie mogłem się powstrzymać. Idę spać. Pozdro.
-
2012/03/28 23:04:24
@vladito
Śmiech to była gra obsranego Emmanuelsona i tego Shaarawego. Nie ten poziom jednak, zapewne w ligowym meczu z Catanią takich prostych błędów technicznych by nie popełnili jak zrobili to dzisiaj. Mentalnie się spalili, chociaż Egipcjanin ogólnie pozostawił lepsze wrażenie. Co to Cassano i Robinho - o ile by byli w pełni zdrowi - na pewno nie szwankowało by im proste przyjęcie piłki jak np. w pierwszej akcji ofensywnej Emmanuelsona.
-
2012/03/28 23:08:48
nie podniecałbym sie tym rzekomym rozstrząsaniem. osobiście jest zwolennikiem teorii, że sedziowie sie mylą dośc czesto. ale - jako zapaleńcowi, ktory ogląda prawie wszystko i dużo czyta - trudno mi uciec od spostrzeżenia, że to z FCB robi się najczescie beneficjenta skandali sedziowskich itp.
jak sądze, dlatego niektorzy fani FCB podnosza glos, gdy dzieje sie zgola inaczej. w tym sezonie to własciwie norma. kto ma dostęp do canal + i ma czas na siedzenie przed tv, ten wie.
dziś sedzia nie był jakis strasznie zły, ale faul na Puyolu zwyczajnie mnie zdumial. tylko tyle i aż tyle.
-
2012/03/28 23:09:34
co w chcecie od Borka?? Chyba nie słyszeliście komentatorów z Nsport.
Ich to dopiero nie idzie słuchać.
-
2012/03/28 23:27:03
Iniesta chyba kryzys ma chwilowy, Xavi źle strzelał, Keita robił kiksy, Tello chyba myślał, że to ekipa Granady jest etc. Za mało kombinacyjnie grali wbrew wszelkim pozorom, zwłaszcza w drugiej połowie, a kontrataki mieli mało błyskotliwe. Tak się nie da wygrać z włoską drużyną. Mieli szanse, ale trzeba ich mieć więcej, a karny jeden czy drugi nie odgwizdany to po prostu drobiazg. Trzeba wliczać takie sytuacje. Niech sobie inne drużyny narzekają, czy tam ich jacyś kibice zawzięci.

Podobnie, mogła się przytrafić bramka, bo Milan miał szanse. A co do grania piłką na własnym polu karnym pod pressingiem, to przecież też nie pierwszy i nie ostatni raz. Jeśli się ma taki znak firmowy, to trzeba to wliczać w koszt. Inna sprawa, że Valdes parę długich bardzo dokładnych piłek też zagrał. U siebie raczej nie będą mieli problemów, nawet przy zagrożeniu "away goals".
-
2012/03/28 23:53:15

(...) będziemy mieli epickie półfinały: Real - Bayern i Barcelona - Chelsea.
I tak pewnie będzie. Moim zdaniem Chelsea do tego elitarnego towarzystwa nie pasuje, szczególnie w tym sezonie. Do mocno prawdopodobnego półfinału zaprowadziła ich głupota trenera Napoli i szczęście w losowaniu.

El Clasico w finale?
Jestem na tak.

Nie ukrywam też mojej fascynacji tym, co dzieje się w Lidze Europy.
Przed rokiem w półfinałach były 3 ekipy portugalskie i jedna hiszpańska.
W tym sezonie życzyłbym sobie 3 hiszpańskich i portugalskiej.
Jeśli puchar trafiłby do Hiszpanów, to na 10 ostatnich sezonów mieliby 5 pucharów (UEFA/LE). Jeśli, co jednak mało prawdopodobne, wziąłby go Sporting, to Portugalczycy zdobyliby 3 puchar w ciągu dekady.

-
2012/03/29 00:45:41
Nesta zagral fantastycznie. Momentami wrecz osmieszal Messiego i Sancheza. Najzabawniejsze jest to ze graly dzisiaj w wiekszosci rezerwy Milanu. Jesli na Nou Camp powtorzy sie wynik z rozgrywek grupowych to Barca odpadnie. Do El Clasico jeszcze daleko. Bayern jest mocny, Chelsea stac na ostatni w zyciu jej wielkich pilkarzy zryw. Milan tez jeszcze nie powiedzial ostatniego slowa. Wbrew pozorom LM jest bardzo wyrownana.
-
2012/03/29 01:15:45
Nesta tak ośmieszał Messiego, że spokojnie mógł wylecieć za czerwo, gdy postanowił go nożnym hakiem (wtf?) przycisnąć do gleby. Sędzia mógł spokojnie podyktować 2 karne i wyrzucić Ambrosiniego. Widać, że na siłę dał pograć. Ale jak już ktoś tutaj wspomniał, w rewanżu będzie jakiś gwizdek na korzyść Barcy i się zacznie jak to sędziowie holują Katalończyków.

Milan znakomicie w obronie, ale jednak w I połowie bramkarz wypuszcza piłkę - setka Alvesa, Sanchez 2 setki (być może jedna na karny), Xavi 2 strzały z jedenastki plus karny na Puyolu. Nie był to dobry mecz Barcy, ale i tak była lepsza, zwłaszcza w I połowie. Zawodnik meczu Busquets&Pique, Ibra słabiutki, Robihno zmarnował jedną setkę. Słąby Iniesta, Keita, Messi i Xavi poniżej poziomu. Alves bez błysku. ŚWietnie Seedeorf.
Zobaczymy w rewanżu, czy będzie Chelsea, czy Arsenal. Tak czy inaczej Barca musi strzelić więcej niż jednego gola. Atak będzie sunął za atakiem, już nie kartoflisku.
-
2012/03/29 01:30:56
"23.06. W rewanżu Barcelona oczywiście ogromniastym faworytem. Tam jej piłkarze będą sunąć po zieleni gładkiej jak sukno do bilarda, a w ostatnich latach w fazie pucharowej nie przytrafił im się na Camp Nou ani jeden wynik, który teraz dałby awans Milanowi. Nawet powtórka z 0:0 (Chelsea, 2009) dawałaby tylko dogrywkę."

Ale gdyby była powtórka z fazy grupowej? ;) I nie nazwałbym ich aż takim ogromniastym faworytem. Gdyby wygrali lub bramkowo zremisowali - owszem. Sędzia pozwolił na więcej, niż zwyczajowo pozwala się przeciwnikom Barcelony i to pewnie bulwersuje fanów Blaugrany. Podpowiem tylko, że w karnych mamy 1:1, bo Xavi to chyba o źdźbło trawy się w meczu grupowym przewrócił ;P w rewanżu wróci Mark Van Bommel i Ignazio Abate, także będzie już trochę więcej opcji do wyboru, ale trzeba oddać Allegriemu, że po mistrzowsku rozpracował Guardiolę i tej "bajkowości" Barcelony nie było widać, a przecież grali z tak wyśmiewanymi wszędzie "dziadkami z Milanu".
Myślałem, że nie wytrzymam, kiedy usłyszałem "Messiemu wolno więcej". Boże, żebym już nigdy nie musiał słuchać polskich komentatorów... :/

Derby Europy w finale? Czemu nie? Pod warunkiem, że oznaczają 2 najbardziej utytułowane kluby w histori PE/LM: Real i Milan :D
Ach, ten niepoprawny optymizm ;) Szkoda, że red. Stec już go z Milanistami nie podziela... Zmieniły się sympatie, no cóż.
-
2012/03/29 01:42:40
"ale trzeba oddać Allegriemu, że po mistrzowsku rozpracował Guardiolę i tej "bajkowości" Barcelony nie było widać, a przecież grali z tak wyśmiewanymi wszędzie "dziadkami z Milanu".

Yeap, zupełnie jak trener Sevilli, Getafe, czy spadkowicza Villareal. Murarka i dzida na Ibrę. Mistrzowsko rozpracowane. Choć Osasuna czy Inter potrafiła wbić 3 bramki wygrać.
-
2012/03/29 02:16:26
No zwłaszcza w drugiej połowie Milan był zamurowany, że hej :) A Ibra w tym meczu o klasę przed Messim, który robił wiatr i niewiele poza tym.
-
2012/03/29 02:24:00
@nismovsky
"Ale gdyby była powtórka z fazy grupowej? ;)"

Gdyby to najczęstsze słowo polskie - Barcelona w tamtym meczu nawet lepiej grała niż w wygranym meczu w Mediolanie, a Milan miał wówczas fuksa. Dwa identyczne fuksy są niemożliwe.

"I nie nazwałbym ich aż takim ogromniastym faworytem".

Sam zobaczysz. Na Twoje 'ach gdyby' można żartobliwie dodać, że Arsenal prawie wyeliminował Milan przy przewadze tego ostatniego 4:0 po pierwszym meczu. Marnie to widzę. Mimo wszystko szkoda, że już w ćwierćfinale.

Przewiduję tu raczej jakąś manitę na Camp Nou. Pewnie padnie wczesna bramka, gra się otworzy i będzie szybko po meczu. Też typuję el classico w finale. To nieuchronnie w tę stronę zmierza. Nie wyobrażam też sobie, by całkiem niezły Bayern zrobił jakąś krzywdę Realowi. Wyłącznie w postaci fuksa, jak zabójczy strzał Cazorli albo podobny wyczyn.
-
2012/03/29 02:25:17
@lecho_himself
"A Ibra w tym meczu o klasę przed Messim, który robił wiatr i niewiele poza tym".

No tak, wielki 'Ja Ibra' produkował pewnie ze swojego wiatru prąd dla całej Szwecji.
-
2012/03/29 02:27:00
gobokke[b/]

(...) będziemy mieli epickie półfinały: Real - Bayern i Barcelona - Chelsea.
I tak pewnie będzie. Moim zdaniem Chelsea do tego elitarnego towarzystwa nie pasuje, szczególnie w tym sezonie. Do mocno prawdopodobnego półfinału zaprowadziła ich głupota trenera Napoli i szczęście w losowaniu.


Chelsea może wyglądać jak ubogi krewny w takim zestawieniu, ale nie zapominałbym, że angielskie drużyny z powrotem na wielkie, ligomistrzowe salony wciągnął słabiutki w 2005 Liverpool. W lidze The Reds też nie grali wówczas nic wielkiego, w LM ledwo wyszli z grupy, a mimo to wygrali Puchar Europy. Nie lubię Chelsea, ale z tych drużyn zwycięstwa najbardziej życzę właśnie im i Milanowi, tak na przekór bukmacherom i dziennikarzom sportowym. :)
-
2012/03/29 02:30:08
martin.slenderlink --> nie obraź się, ale nie widzę sensu dyskutowania z psychofanem Barcelony, który uważa że "Messiemu wolno więcej". Oba kluby są mi obojętne i patrzę na mecz z dystansem.

Prawda jest taka, że gdyby Barcelona była tak mocna jak w ubiegłym sezonie, to grający w rezerwowym składzie Milan połknęłaby 4:0. Fajnie, gra na małej przestrzeni, Xavi - Iniesta, to wszystko chodzi, ale efektów - poza milionem podań - nie było. Mimo wyjątkowo dobrze ustawionej obrony oni przez 90. minut próbowali wjechać z piłką do bramki. Nie przypominam sobie, aby ktoś kiedykolwiek wygrał w ten sposób z włoską drużyną. I nie wydaje mi się, żeby ogranie w ten sposób Milanu z van Bommelem i Abate miało być kaszką z mleczkiem.

Barca nie była w ogóle elastyczna w swojej grze. Biła głową we włoski mur. Jeśli na Camp Nou też wyjdzie z założenia, że przeciwnik powinien dać sobie wbić pięć goli dla samej zasady, to Milan jej zrobi drugi... Inter. Kibice będą marudzić, że ble, że autobus, że antyfutbol... a karawana pojedzie dalej :)
-
2012/03/29 02:30:45
Ibra grał rewelacyjnie, oddał aż jeden strzał na bramkę. Niesamowity występ. Ale jak kiedyś wreszcie uda mu się w fazie pucharowej minąć choć raz jakiegoś obrońcę to daj znać. Pique przykrył go czapką.

Messi grał średnio, choć to, że raz po raz objeżdżał obrońców Milanu nie jest niczym specjalnie dziwnym. Tyle że słabo zagrał Iniesta (to nadal nie jest jego pozycja) z Sanchezem i Alvesem, przez co łatwo było Messiego podwajać, potrajać, odpuszczając bezużyteczne katalońskie skrzydła, a w razie czego kosa z tyłu, sędzia nie skory do kartek.

-
2012/03/29 02:34:32
maj.or --> wygląda na to, że oglądaliśmy inne mecze, bo w tym moim praktycznie każda górna piłka na Zlatana kończyła się rozprowadzeniem akcji, a Pique, zresztą jak przez większą część tego sezonu, nie wiedział co się dzieje. Tak jak napisał jeden z przedmówców - gdyby obok Ibry w tym meczu nie biegali spanikowani młodociani, a Cassano albo Pato, to Barca na Camp Nou jechałaby odrabiać dwubramkową stratę.

A dla Messiego szacunek za objeżdżanie drewnianego Mexesa, z pół-zdrowym i pół-emerytowanym Nestą już mu tak dobrze nie szło, z Thiago Silvą pewnie nie szłoby zupełnie, bo to nie liga hiszpańska w której każdy go kryje na dwa metry, inaczej jest faul :)
-
2012/03/29 02:35:50
Ale w jednym masz rację - skrzydła Barcy wyglądają bardzo marnie i im dłużej na nich patrzę tym częściej myślę, że tych dziur wychowankami nie załatają.
-
2012/03/29 02:37:24
"Fajnie, gra na małej przestrzeni, Xavi - Iniesta, to wszystko chodzi, ale..."

Ale jednak powinieneś oglądać mecze, zanim zaczniesz komentować. Iniesta grał w ataku, w środku do gry na małej przestrzeni przeznaczony był Keita, m.in. dlatego środek pola nie działał tak jak zazwyczaj, a już na pewno nie chodziło żadne Xavi-Iniesta.

"efektów - poza milionem podań - nie było."

Konkretnie 5 sytuacji do zdobycia gola, 2 nieodgwizdane karne i 17 strzałów na bramkę.

"Mimo wyjątkowo dobrze ustawionej obrony oni przez 90. minut próbowali wjechać z piłką do bramki. Nie przypominam sobie, aby ktoś kiedykolwiek wygrał w ten sposób z włoską drużyną."

Obejrzyj poprzedni mecz Milan-Barca.

"I nie wydaje mi się, żeby ogranie w ten sposób Milanu z van Bommelem i Abate miało być kaszką z mleczkiem"

I nie będzie, ja typuję, że Milan przejdzie. Ma kupę szczęścia i dobrych obrońców. Strzeli coś ze stałego fragmentu gry i się zamuruje.
-
2012/03/29 02:42:23
"wygląda na to, że oglądaliśmy inne mecze, bo w tym moim praktycznie każda górna piłka na Zlatana kończyła się rozprowadzeniem akcji, a Pique, zresztą jak przez większą część tego sezonu, nie wiedział co się dzieje."

Fakt, zwłaszcza że co rusz wyprzedzał Ibrę (często się schylał grając głową) albo łapał go na spalonym. Z pola karnego Ibra wypychany był jak dziecko. No ale rozporowadzął akcje na 40 metrze hehe.

"Tak jak napisał jeden z przedmówców - gdyby obok Ibry w tym meczu nie biegali spanikowani młodociani, a Cassano albo Pato, to Barca na Camp Nou jechałaby odrabiać dwubramkową stratę."

Hehe, jasne obrońcy Barcelony rozłożyliby się przed Cassano.

"A dla Messiego szacunek za objeżdżanie drewnianego Mexesa, z pół-zdrowym i pół-emerytowanym Nestą już mu tak dobrze nie szło, z Thiago Silvą pewnie nie szłoby zupełnie, bo to nie liga hiszpańska w której każdy go kryje na dwa metry, inaczej jest faul :)"

O czym się przekonał ostatnio Man. United.

"Ale w jednym masz rację - skrzydła Barcy wyglądają bardzo marnie i im dłużej na nich patrzę tym częściej myślę, że tych dziur wychowankami nie załatają."

Gdybyś popatrzył jeszcze trochę zobaczyłbyś światełko w tunelu w postaci Tello, który raz po raz objeżdżał prawego obrońce Milanu.
Ale z tak grającym Sanchezem i Iniestą Barca Milanu nie przejdzie.
-
2012/03/29 03:16:24
@lecho_himself

"A dla Messiego szacunek za objeżdżanie drewnianego Mexesa, z pół-zdrowym i pół-emerytowanym Nestą już mu tak dobrze nie szło, z Thiago Silvą pewnie nie szłoby zupełnie, bo to nie liga hiszpańska w której każdy go kryje na dwa metry, inaczej jest faul :)"

Messi w formie potrafi objechać Thiago Silvę tak samo, jak każdego innego defensora (btw, to jakiś kolejny mit - nagle Brazylijczyk okazuje się jakimś obrońcą nie do przejścia, tak samo, jak wcześniej miał być nim Vidic, Ferdinand i bóg wie kto jeszcze). Tyle że blok obronny tworzy czterech obrońców, nie wspominając o DM-ach - ich wszystkich Messi w pojedynkę nie objedzie bez udziału partnerów, a ci grali dziś słabo.

"Tak jak napisał jeden z przedmówców - gdyby obok Ibry w tym meczu nie biegali spanikowani młodociani, a Cassano albo Pato, to Barca na Camp Nou jechałaby odrabiać dwubramkową stratę."

Gdyby, gdyby... A gdyby obok Messiego nie biegał Alexis i Iniesta, tylko Villa i Pedro w formie, to byłoby jeszcze inaczej. Mówmy o faktach - a fakty są takie, że ani Messi, ani Ibrahimovic nie mieli w tym meczu za bardzo z kim grać.

"skrzydła Barcy wyglądają bardzo marnie i im dłużej na nich patrzę tym częściej myślę, że tych dziur wychowankami nie załatają."

Tu zgoda, Tello to póki co mistrz jednego zagrania - ścięcia do lewej i dośrodkowania/strzału. Powinien trochę urozmaicić swój repertuar.
-
2012/03/29 07:58:06

Bardzo lubię Barcelonę, jestem zafascynowany Guardiolą, ale polskimi kibicami katalońskiej drużyny brzydzę się coraz bardziej.
Zazwyczaj staram się omijać barcelońskie tematy na blogu, jednak tym razem przeczytałem wszystkie komentarze i jestem porażony.
Pozwalacie sobie na wypisywanie takich bzdur tylko dlatego, że jest Was więcej.
Za chwilę powróci pewnie wulkan i inne spiski wymierzone w drużynę wszech czasów.
Kibice EPL nie potrafią przegrywać z godnością. Wy nie potraficie nawet pogodzić się z korzystnym wyjazdowym remisem.
Jesteście zachłanni i rozpuszczeni jak małe dzieci.

-
2012/03/29 08:06:55
Z tą Barcą to jak z Kaczyńskim, co by nie zrobiła to wszystko źle albo nie pasuje. Wstawisz się to pisze ci jeden taki obiektywny znawca że jesteś psychofanem Barcy i nie da się z tobą dyskutować. Popatrz na siebie zią jak się zachowujesz i nie pisz o sobie że patrzysz na mecz z dystansem bo twój sposób wypowiedzi sugeruje że jesteś jakimś gimnazjalnym fanem Realu i wszędzie jedzie po BRC. Zgadzam się, była żółta dla Messiego i pewnie dla kogoś jeszcze, ale była czerwień dla Nesty ewidentna (ogólnie Milan chyba pomylił dzisiaj boisko z tatmi bo mieli kilka wślizgów z karata za ktore powinny posypać się żółtka) i oczywiście dwa karne, tak karne ze już bardziej się nie dało. Tak jak niektórzy pisali już wcześniej - w rewanżu zdarzy się jakaś pomyłka na korzyść FCB i po róznych forach rozleje się ujadanie psychoantyfanów (chyba mogę użyć tego słowa na określenie takich jak @lecho_himself). Z reguły nie udzielam się w takich netowych wojenkach ale tym razem nie zdzierżyłem - niektorzy widzą źdźbło u innych, gorzej z tą belką u siebie.
-
2012/03/29 08:08:04
@up
spojrzałbym raczej na antyfanów
-
2012/03/29 08:15:16

Wierz mi, doskonale zdaję sobie sprawę z istnienia armii nienawistników, którzy od lat, jak zahipnotyzowani wrzeszczą: Ovrebo, Ovrebo,Ovrebo...
Nie oznacza to jednak, że fanom FCB nie wolno zwrócić uwagi. Nikt Was wczoraj nie okradł, tak jak nikt nie okradł Chelsea.

-
2012/03/29 08:20:33
W półfinale poprzedniej edycji Barcelona zremisowała u siebie bramkowo. Choć, jak powszechnie wiadomo, z moralnego punktu widzenia przegrała. Zresztą, jak każde El Clasico.
-
2012/03/29 08:25:39
@gobokke
A ktoś tu lamentuje, że Barca została okradziona?
Głównie co widzę, to tylko zwrócenie uwagi, że gdyby takie same uchybienia sędziowskie były na korzyść FCB, to byłby wrzask o fucking disgrace, holowaniu przez sędziów i "pseudozwycięstwach".
-
2012/03/29 08:41:11
@ maj.or

Jeden z userów wyżej już Ci to napisał, i ja Ci to napiszę również: Ty jakiś inny mecz oglądałeś. Ja wiem że można nie lubić Milanu, albo można ubóstwiać Barcelonę, ale troszkę obiektywizmu proszę.

Czy Barca była lepsza? Tak. Byli lepsi, co nie zmienia kilku faktów.

Po pierwsze Milan grający na wpół rezerwowym składem (a obrona to wręcz eksperyment) zagrał dobre spotkanie. Jeśli chodzi o grę obronną, asekurację, przesuwanie się, ustawianie się, to zagrali wręcz genialnie. Oczywiście Barca miała swoje szanse, ale czy jeśli chodzi o dzisiejszą Barcę to ktoś sobie w ogóle wyobraża mecz żeby nie mieli żadnych sytuacji bramkowych?

Sprawa dwa - imho piszesz totalne bzdury jadąc na Ibrę że rzekomo zagrał piach i Pique przykrył go czapką. Nie zrozum mnie źle - ja za Ibrą nie przepadam, ale dzisiaj zagrał dobry mecz, kilkukrotnie sobie doskonale poradził z obrońcami i pomocnikami Barcy (genialnie się zastawiał), rozprowadzał piłkę, bardzo dobrze zgrywał głową, a nawet (co ogólnie u niego rzadkie) brał udział w grze obronnej. Sorry, uważam że pisząc że zagrał słabo jesteś po prostu złośliwy.

Trzecia sprawa - pisanie że Milan grał Murarka i dzida na Ibrę to również bzdura. Szczególnie z tą "dzidą na Ibrę", gdzie - ok - kilka razy dostał górną piłkę, ale przecież najwięcej akcji rozprowadzał Seedorf raz po raz starając się dogrywać prostopadłe piłki, lub rozciągając do skrzydła. Sporo akcji szło też przez Nocerino. Ale ok - że inne mecze oglądaliśmy to już ustaliliśmy.
A porównanie które zrobiłeś typu Yeap, zupełnie jak trener Sevilli, Getafe, czy spadkowicza Villareal. Co za wspaniały tekst. Wobec tego wielka Barca zagrała niczym Napoli, albo słabiej niż pogrążony w kryzysie Inter. I tak sobie można pisać.

Tyle ode mnie a propo gry Milanu. Co do Barcelony to mieli przewagę co było do przewidzenia, ale jak na nich nie powalili na kolana. Ale 1.) gra się jak przeciwnik pozwala a Milan w destrukcji naprawdę uprzykrzył im życie, 2.) Na San Siro przeważnie mają ciężką przeprawę, nawet jak wygrywają to po ciężkiej walce. Osiągnęli dobry wynik na wyjeździe (choć dla kibiców Barcy nie-rozjechanie rywala to najwyraźniej straszna ujma) i są zdecydowanym faworytem rewanżu.

Ogólnie co do większości komentarzy kibiców Barcelony zgadzam się w 100% z userem gobboke.

-
2012/03/29 08:53:56
@ bartoszcze

A ktoś tu lamentuje, że Barca została okradziona?
Głównie co widzę, to tylko zwrócenie uwagi, że gdyby takie same uchybienia sędziowskie były na korzyść FCB, to byłby wrzask o fucking disgrace, holowaniu przez sędziów i "pseudozwycięstwach".


Kibice Barcy "zwracają uwagę" a jak sytuacja jest w drugą stronę to jest hejtowanie i napinka. Obie strony ("barcelońska" i reszta) nie są bez winy jak popatrzymy na genezę tego wytykania sobie pomyłek sędziowskich. Tu były 2 karne dla Barcy i tuż po meczu kibice Barcy natychmiast "zwrócili uwagę" ledwo się mecz skończył, choć pewnie jakby choć 1:0 wcisnęli to by afery - przepraszam - zwracania uwagi nie było :) Tak jak na przykład było cicho sza z ich strony kiedy karnego z kapelusza dostali w grupie, ale wiadomo to inny kaliber meczu.

Ja jestem na to uczulony od dwumeczu z Interem, kiedy to to wrzask niesamowity że wulkan, i że gol nie uznany na CN i Inter chamy i antyfutbol reprezentują. Również od hipokrytów cicho sza było że na SS dwa razy spalony z czapy kiedy Inter wychodził sam na sam, cicho sza o "wspaniałym" zachowaniu Busquetsa, czy o zraszaczach po meczu, tudzież zaatakowaniu Mouinho przez Valdeza. Ale się nie dziwię, oglądają mecze chłopcy po 12-14 lat i słyszą od komentatora teksty typu "Messi może więcej".

Ogólnie to - choć sam się rozpisałem - wolałbym żeby tego tematu nie rozwijać bo to bankowa ślepa uliczka jest ;/
-
2012/03/29 09:04:01
ja za to przyznam, ze w zyciu bym nie pomyslal, ze najlepszym pilkarzem meczu w ogole bedzie swojski jak wiejska kielbasa antonini =]
-
2012/03/29 09:28:37
@lechu
"który uważa że "Messiemu wolno więcej"."

Nie uważam tak, bo w ogóle nie jestem fanem tych całych podniet najlepszymi piłkarzami świata, ale nie widziałem różnicy klas. Ibra mnie niczym nie zachwycił takoż, chociaż podobało mi się kiedy, podobnie jak Messi miejscami, harował starając się wyprowadzić akcję. Natomiast Messi ze względu na niezłą grę Milanu mniej błyszczał, co nie znaczy, że nie zrobił niczego pożytecznego w tym meczu. Dla mnie Barcelona to jest zespół, w którym i Tello powinien zaskakiwać pozytywnie, Keita nie powinien robić kiksów itd. Do tego byłem przyzwyczajony. Iniesta przecież rozczarował najbardziej, więc nie rozumiem skupiania się na porównaniach typu,: o proszę, był lepszy atakujący niż Messi!

Poza tym, szkoda mi będzie, gdy Milan tak wcześnie odpadnie, więc aż takim psychofanem nie jestem. Twój scenariusz co do taktyki jest możliwy, ale moim zdaniem Milan przy robieniu drugiego Interu długo nie wytrzyma, a jeśli gra będzie otwarta, to na takim szczeblu i na Camp Nou nie widzę możliwości, by na własnym gruncie Barcelona miała problemy.
-
2012/03/29 09:30:52
Zlatan znowu zawiodl. Co z tego ze "rozprowadzal" pilke albo ze sie zastawial - sytuacje ktora mial nalezy wykorzystywac a nie podawac do bramkarza.
Iniesta - tragedia.
Seedorf, Ambrosini - wielki szacun dla dziadkow.
Barcelony w drugiej polowie (do 88min) nie bylo. Zero plynnosci, tiki-taki, polotu.

Chce napisac ze Milan w rewanzu jest bez szans, ale im dluzej o tym mysle, to nie jestem taki pewien. Z drugiej strony Arsenal u siebie wladowal im trzy bramki w pol godziny wiec...
-
2012/03/29 09:33:17
Barcelona zagrała bez skrzydłowych, więc nie ma co narzekać na ich jakość. Guardiola nie po raz pierwszy popełnił błąd, zamiast grać swoje, poszedł na bitwę Keitą w środku, a wąsko ustawiony atak sprawił, że Milan spokojnie czekał w swoim polu karnym na okazję do przejęcia piłki. Tello minutę po wejściu wyciągnął obrońcę do linii robiąc miejsce Messiemu (chyba) przed polem karnym.

To, że ani Pedro, ani Tello, ani Quenca nie grali od początku, to taktyczny błąd trenera.

A poza tym Ibra lepszy niż Pique, Mascherano (najlepszy obrońca Barcelony w tym sezonie) lepszy od Robinho, do tego świetny Ambrosini. O bocznych obrońcach Milanu nieiwele można powiedzieć, Antonini był dobry, ale też ani on, ani Bonera nie mieli na boisku prawdziwych przeciwników.
-
2012/03/29 09:49:50
Przede wszystkim to sędzia skrzywdził Benfike nie dyktując dla niej karnego po zagraniu piłki ręką we własnym polu karnym przez Terrego cdn1.sbnation.com/imported_assets/1023200/hand_medium.gif
To najbardziej kosztowny błąd sędziowski z wszystkich ćwierćfinałów
-
2012/03/29 10:01:30
@wroblon
"Zero plynnosci, tiki-taki, polotu."

Oczy bolały. Mam nadzieję, że tego u siebie nie powtórzą.

@maj.or
"Gdybyś popatrzył jeszcze trochę zobaczyłbyś światełko w tunelu w postaci Tello, który raz po raz objeżdżał prawego obrońce Milanu."

Nie przesadzajmy, może dwa razy wyprzedził obrońcę, bo jest szybki. Poza tym grał zbyt nonszalancko i za mało widział w polu karnym, jedno podanie to za mało. Liczyłem na więcej.
-
2012/03/29 10:12:15
Hmm to kilka słów ode mnie.

Wszyscy się zgadzają, że Barca nie zagrała specjalnie dobrze, ale mimo to była nieco lepsza. Dwa karne mogłyby zostać podyktowane, nie były, trudno, i tak Barca mogła wykorzystać swoje sytuacje i być spokojna przed rewanżem. Milan grał na tyle dobrze w defensywie, że wynik nie jest niesprawiedliwy i nie ma się co o sędziego kłócić.

Nie zgodzę się tylko, że Milan grał praktycznie "rezerwami", no kurna, Abbiatti, Nesta, Mexes, Nocerino, Seedorf, Ambrosini, Boateng, Zlatan i Robinho to jest pierwsza, wyjściowa jedenastka Milanu praktycznie, faktycznie z 11-tki brakowało Thiago Silvy i Abate, może ew. van Bommela. W Barcelonie z kolei nie było Abidala i Villi z najmocniejszego składu. Plus oczywiście przetrzebione rezerwy obu zespołów. Ale obie drużyny grały b. mocnymi 11-tkami chociaż obu brakowało paru kilku ważnych zawodników.

Co do samego meczu, w Barcelonie ładnie zagrali obrońcy, b. dobrze Puyol i Masche, dobrze Pique. Pique wygrywał większość pojedynków główkowych z Ibrą ku mojemu zaskoczeniu.
Ibrahimovica lubię ale zagrał średnio. Dawał się łatwo łapać na spalone, przegrywał pojedynki główkowe, ale co ciekawe potrafił wrócić, powalczyć o piłkę i coś rozegrać - plus dla niego.
Xavi nieźle ale on nie lubi grać jako najbardziej ofensywny pomocnik, słabiutko Iniesta, ta pozycja mu nie służy, nie najlepiej Sanchez. Messi nieźle.
W Milanie za to świetnie cała defensywa, zszokowali mnie wczoraj Bonera i Antonini, myślałem, że będą najsłabszym punktem Milanu a zagrali b. dobrze. B. dobrze prawie cała pomoc, Ambrosini, Seedorf i Nocerino. Słabiej Boateng ale to może jeszcze efekt kontuzji. Beznadziejnie Robinho.

Wynik ciekawy, Barca powinna wygrać w rewanżu, ale kto wie. Jeśli Milan zagra tak na wyjeździe jak zagrał z Arsenalem to zostanie zmieciony, jeśli jednak zagra tak jak wczoraj, to może być różnie. Dobra, szybka murawa może być jednak dużym atutem Barcelony.
-
2012/03/29 10:30:31
@kay_84
Pique wygrywał pojedynki główkowe z Zlatanem ?
Chyba faktycznie niektórzy tu meczu nie oglądali.
-
2012/03/29 10:34:30
Barca składa skargę na stan boiska na San Siro
www.sport.pl/pilka/1,123132,11440949,Liga_Mistrzow__Barcelona_zlozy_skarge_do_UEFA_na_stan.html

Troche bez sensu dla mnie, teraz niczego to nie zmieni, ale popatrzmy na komentarze kulturalnych antyfanów:
"Czyli Milan jest lepszym zespolem, bo oni jakos potrafia utrzymac rownowage ;] "
"niech ktos zaskarzy barcelone o debilizm"
"Sędzia nie pomógł, to coś trzeba wymyślić. "
"Załóżmy, że Cwelonka i Real grają w Finale i Real wygrywa. Założe się, że w trymiga polecieliby do UEFA zaskarżyć Real o kolaborację z Bayernem - bo przecież na stadionie Bayernu jest Finał.... "
"znowu barcelonka płacze... "
o czym my tu rozmawiamy, komu tu kibicują gimnazjaliści?
-
2012/03/29 10:40:58
@ dr_dedoverde
No nie znajdę Ci tego na highlightsach, bo i nikt do highligthsów nie wrzuca udanych akcji w defensywie, ale pamiętam przynajmniej parę sytuacji, w których pojedynki o długie piłki wygrywał Pique z Ibrą. Z tego co pamiętam, jeśli Ibra wygrywał pojedynki o górne piłki, to akurat nie z Pique. Pique za to nie popisał się w paru innych sytuacjach, w tym takich z udziałem Ibry, i ratować go najczęściej musiał Puyol. Anyway, nie ma się o co spierać, ja zapamiętałem parę dobrych główek wygranych przez Pique, co przy obecnej jego formie zapadło mi mocno w pamięci, może też jakieś przegrał, jak masz jakiś materiał to chętnie się zapoznam i zweryfikuje.
-
2012/03/29 10:41:07
@kloceusz

No tak, ale... to w sumie jest debilizm :)
-
2012/03/29 10:42:09
@ kay_84

Mexes, Bonera, Seedorf, Ambrosini i Robinho to nie jest pierwszy skład Milanu. Powinni grać odpowiednio (gdyby wszyscy zdrowi byli) T.Silva, Abate, Cassano, Van Bommel i Pato.
-
2012/03/29 10:43:45
Do powyższych absencji należy dodać że Boateng i Nesta grali świeżo po konruzjach. Ten drugi praktycznie nie powinien się pojawić na boisku. Także określenie że Milan grał "na wpół rezerwowym składem" jest jak najbardziej uprawnione. A że te rezerwy są całkiem solidne, to już inna para kaloszy :)
-
2012/03/29 10:56:30
@kloceusz
"o czym my tu rozmawiamy, komu tu kibicują gimnazjaliści?"

A kogo Ty tu w ogóle cytujesz? Gimnazjalistów? I po jakiego grzyba? Słaby trolling jest słaby. Ta skarga to jakiś absurd, nie przypominam sobie, żeby Arsenal miał oficjalne pretensje, że murawa nie była pod nich. Jeśli tak się będą zachowywać, to obniżą sobie jedynie morale i zamiast sportowej złości i manity będą mieli gwiazdorski pretensjonalizm (nie mylić z samą wyjściową pretensją o murawę - to na wypadek obecności gimnazjalistów) w rewanżu i wówczas szanse Milanu rosną.
-
2012/03/29 10:59:15
@salvatore82 - "Po pierwsze Milan grający na wpół rezerwowym składem (a obrona to wręcz eksperyment) zagrał dobre spotkanie. Jeśli chodzi o grę obronną, asekurację, przesuwanie się, ustawianie się, to zagrali wręcz genialnie. "

Ale przecież napisałem, że zagrali świetnie. Genialnie nie, bo jednak mogły być 2 karne.

"Sprawa dwa - imho piszesz totalne bzdury jadąc na Ibrę że rzekomo zagrał piach i Pique przykrył go czapką. Nie zrozum mnie źle - ja za Ibrą nie przepadam, ale dzisiaj zagrał dobry mecz, kilkukrotnie sobie doskonale poradził z obrońcami i pomocnikami Barcy (genialnie się zastawiał), rozprowadzał piłkę, bardzo dobrze zgrywał głową, a nawet (co ogólnie u niego rzadkie) brał udział w grze obronnej. Sorry, uważam że pisząc że zagrał słabo jesteś po prostu złośliwy."

No, ale co poza tym, że facet dwa razy większy od Mascherano potrafi się genialnie zastawić? Tego wymagasz od napastnika? Przez cały mecz nie stanowił żadnego zagrożenia pod bramką poza jednym fatalnym strzałem. Co rusz łapali go na spalonego, podwajany oddawał piłkę, w polu karnym wygrał w ogóle jakiś pojedynek główkowy? Nie miał strzałów na bramkę. Dobrze to z Barceloną potrafi grać Benzema, Zlatan był ociężały, wyszła mu może jedna akcja z objechaniem Pique na skrzydle ale poza tym Pique radził sobie z nim lepiej niż z wieloma piłkarzami ligi hiszpańskiej. Obejrzyj sobie jakieś skróty najlepszych akcji. Ile razy widziałeś tam Ibrę w roli głównej? O wiele lepiej zagrał Seedorf.

"Trzecia sprawa - pisanie że Milan grał Murarka i dzida na Ibrę to również bzdura. Szczególnie z tą "dzidą na Ibrę", gdzie - ok - kilka razy dostał górną piłkę" -

Ok dzida była w I połowie, w II to już lekka kopanina na kartoflisku z obu stron.

"A porównanie które zrobiłeś typu Yeap, zupełnie jak trener Sevilli, Getafe, czy spadkowicza Villareal. Co za wspaniały tekst."

Ale Sevilla zagrała, mówiąc Twoimi słowami, genialny mecz w obronie, głównie bramkarz. Getafe u siebie wygrało, więc o co chodzi? Milan świetnie potrafił grać z Barceloną u siebie w grupie, strzelił jej 2 gole, mógł więcej. Wczoraj zagrał przeciętnie, świetnie w obronie, ale słabo w ataku. W lidze hiszpańskiej widziałem ekipy, które z Barceloną zagrały lepiej niż Milan i nie ma się czym zachwycać, zwłaszcza że jednak pomógł sędzia.

"Tyle ode mnie a propo gry Milanu. Co do Barcelony to mieli przewagę co było do przewidzenia, ale jak na nich nie powalili na kolana. Ale 1.) gra się jak przeciwnik pozwala a Milan w destrukcji naprawdę uprzykrzył im życie, 2.) Na San Siro przeważnie mają ciężką przeprawę, nawet jak wygrywają to po ciężkiej walce. Osiągnęli dobry wynik na wyjeździe (choć dla kibiców Barcy nie-rozjechanie rywala to najwyraźniej straszna ujma) i są zdecydowanym faworytem rewanżu."

Obie ekipy nie powaliły na kolana, mecz był nudny, Barca nie znosi grać na San Siro, również przez tę fatalną murawę. Przy 0-0 do drugiej rundy przechodzi 68% ekip, Barca u siebie gra rewelacyjnie i już pod taką presją jak dziś była. Tyle tylko, że Milan ma takich obrońców, że wszędzie włożą nogę, rzuca się zablokować strzał itd. Dlatego uważam, że Milan przejdzie, choć w piłkę generalnie gra słabiej. Imho szykuje się mecz podobny do 2-2 na Camp Nou i kupa szczęścia dla Rossonerich.
-
2012/03/29 11:02:35
Jeśli chodzi o stan boiska to Imho jest skandalem, że w ćwierćfinale LM murawa ledwo nadaje się do gry i zwiększa ryzyko kontuzji. Ale tam zawsze był problem, pamiętam jak jeszcze, grając w Interze, narzekał na to Ronaldo. Guardiola na konferencji mówił, że w II połowie kazał piłkarzom uważać, żeby nie doznali kontuzji. Ciekawe czy to było przyczyną zwolnienia tempa gry.
-
2012/03/29 11:03:21
@ salvatore82
"Mexes, Bonera, Seedorf, Ambrosini i Robinho to nie jest pierwszy skład Milanu. Powinni grać odpowiednio (gdyby wszyscy zdrowi byli) T.Silva, Abate, Cassano, Van Bommel i Pato."

Mexes to praktycznie zawodnik wyjściowej 11-tki, bo przecież nikt nie spodziewał się, że Nesta będzie grał w każdym meczu. O Bonerze nie pisałem. Co do środka pola, to chyba Allegri sam do końca nie jest pewien, jaki jest jego najsilniejsze zestawienie, ale oprócz Boatenga, który gdyby nie kontuzje to zapewne grałby zawsze, najwięcej startów mają Nocerino, van Bommel i Ambrosini właśnie. Gdy Pato był zdrowy to i tak zazwyczaj grał Robinho. A co do kwestii Robinho/Cassano to rzadko obaj byli zdrowi, więc ciężko powiedzieć, kogo preferuje Allegri. Zaczął sezon z Robinho, który potem wypadł a jak wrócił, to wypadł Cassano.
Przy czym w sumie dodać by należało, że na lewej obronie też najwięcej startów ma Antonini. Więc z takich klarownych rezerwowych to byli Bonera i Seedorf. Ew. Mexes. W Barcelonie takim rezerwowym jak Mexes jest Masche, w idealnej 11-tce go nie ma, ale że zawsze ktoś się leczy to gra często. No i Keita, który by nie grał, gdyby np. Villa był zdrowy.

Tak patrząc na sprawę jak ty, to Barcelona do swoich absencji mogłaby spokojnie dodać Afellaya i Adriano.
-
2012/03/29 11:03:36
Stara piłkarska prawda mówi, że murawa jest taka sama dla obu zespołów.
Ile to sytuacji miała Barcelona wczoraj z powodu tego, że się przed swoim polem karnym ślizgali gracze Milanu ? Sporo. Niech się cieszą, że nie grali na Baltic Arena albo Miejskim w Poznaniu.
-
2012/03/29 11:07:51
@ de_dedoverde
"Stara piłkarska prawda mówi, że murawa jest taka sama dla obu zespołów. "

Stara piłkarska prawda jest głupia, bo oczywiste jest, że dla drużyn preferujących konkretny styl stan murawy może mieć większe lub mniejsze znaczenie. Co jest jednak ważniejsze, przepisy gry w piłkę nie przewidują, że trawa ma być dokładnie takiej wysokości, jakby sobie życzyła Barcelona, czy tak nawodniona, jakby tego piłkarze Barcelony zawsze chcieli. Pretensje są więc nie na miejscu. Trzeba umieć grać na każdego rodzaju murawie dopuszczalnej przez przepisy.
-
2012/03/29 11:09:08
"Nie zgodzę się tylko, że Milan grał praktycznie "rezerwami", no kurna, Abbiatti, Nesta, Mexes, Nocerino, Seedorf, Ambrosini, Boateng, Zlatan i Robinho to jest pierwsza, wyjściowa jedenastka Milanu praktycznie"
Seedorf i Ambrosini podstawowymi? Seriously? To chyba inny Milan oglądam co weekend ;) Podstawowy Milan to byłi (do niedawna): Abbiati, Zambrotta, Thiago Silva, Nesta/Mexes, Abate, Van Bommel, Nocerino, Aquilani, Boateng, Ibra, Robinho/Cassano (do kontuzjii).
Czyli z podstawowej jedenastki wyszło wczoraj 7 podstawowych, z czego 2 (Nesta i Robinho) ledwo zaleczeni po kontuzjach.
A już wcześniej wiedziałem, że jakakolwiek dyskusja z POLSKIMI fanami Barcelony jest bezcelowa, dlatego psioczyłem na losowanie, bo nic tak nie wkurza po meczu, jak banda napaleńców z klapkami na oczach. Dlatego zgodzę się z moim ulubionym fanem Milanu na tym blogu, salvatore82, który napisał:
"Ogólnie to - choć sam się rozpisałem - wolałbym żeby tego tematu nie rozwijać bo to bankowa ślepa uliczka jest ;/"
-
2012/03/29 11:17:10
@ nismovsky
"Seedorf i Ambrosini podstawowymi? Seriously? To chyba inny Milan oglądam co weekend ;) Podstawowy Milan to byłi (do niedawna): Abbiati, Zambrotta, Thiago Silva, Nesta/Mexes, Abate, Van Bommel, Nocerino, Aquilani, Boateng, Ibra, Robinho/Cassano (do kontuzjii). "

Sorry ale Ambrosini ma więcej startów niż Aquilani, Aquilani zresztą był na ławce, więc o co chodzi? Zambrotta ma mniej startów nawet niż Bonera, o Anotninim nie wspominając. Ale nawet z tego co wypisałeś grało 8 zawodników. Z idealnej 11-tki Barcelony grało 9. No to jest niestety normalna sprawa, że zawodnicy wypadają i los tutaj szczególnie ciężko dotknął Milan (na szczęście ma szeroką kadrę i wielu równoważnych zawodników), ale Barcelony też w tym sezonie nie oszczędzał, wyłączając trzech zawodników na cały sezon i kończąc karierę czwartemu. Więc bez użalania się, Milan wystawił mocną 11-tkę i dobrze zagrał.
-
2012/03/29 11:17:31
@maj.or
"Guardiola na konferencji mówił, że w II połowie kazał piłkarzom uważać, żeby nie doznali kontuzji. Ciekawe czy to było przyczyną zwolnienia tempa gry."

Mógł to zachować dla siebie jednak. Co do protestu oficjalnego to kiepski pomysł. Poza tym, to trochę dawanie do zrozumienia piłkarzom, że mają na co zwalić. Powinien się wstrzymać z szerszymi uwagami na ten temat, aż wygra na swojej dobrej murawie, albo milczeć w przypadku odpadnięcia. Ktoś inny złożyłby prędzej czy później protest. Może i Guardiola nie uważa swojej drużyny na świecie, ale tak przedstawiają ją journasy (to neutralne określenie dla mnie). Mając to na względzie Guardiola powinien się ugryźć w język, najczęściej jest medialnie nienagany na konfach, ale tu zaliczył wtopę.
-
2012/03/29 11:18:36
@ja
Miało być 'za najlepszą' na świecie.
-
2012/03/29 11:25:52
>W rewanżu Barcelona oczywiście ogromniastym faworytem. Tam jej piłkarze będą sunąć po zieleni gładkiej jak sukno do bilarda, a w ostatnich latach w fazie pucharowej nie przytrafił im się na Camp Nou ani jeden wynik, który teraz dałby awans Milanowi. Nawet powtórka z 0:0 (Chelsea, 2009) dawałaby tylko dogrywkę.>

W tamtym roku Real zremisował w półfinałowym rewanżu na CN 1:1 i taki wynik premiowałby Milan. Wynik pozostaje sprawą otwartą, a jedna 'przypadkowa' bramka Milanu stawia Barcę pod murem. Jeśli Duma Katalonii opanuje emocje i będzie grała to co w tym sezonie prezentuje u siebie będzie w półfinale.
-
2012/03/29 12:24:33
@ nismovsky
"Podstawowy Milan to byłi (do niedawna): Abbiati, Zambrotta, Thiago Silva, Nesta/Mexes, Abate, Van Bommel, Nocerino, Aquilani, Boateng, Ibra, Robinho/Cassano (do kontuzjii). "

Robinho/Cassano? Po prostu Cassano. Antek w swoich 9 występach w Serie A zaliczył 7 asyst i 2 bramki, cały czas stwarzał sytuacje swoich kolegom. Jest lepszym piłkarzem od Brazylijczyka.
-
2012/03/29 12:32:20
@tifoso
Antek w swoich 9 występach w Serie A zaliczył 7 asyst i 2 bramki, cały czas stwarzał sytuacje swoich kolegom. Jest lepszym piłkarzem od Brazylijczyka

Owszem, ale niekoniecznie na Barcelonę. Cassano nie jest specjalnie ruchliwy i bez piłki stanowiłby dziurę. Robinho jest bardziej ruchliwy i prędzej można mu powierzyć zadanie przeszkadzania Alvesowi (choć to też nienajlepszy wybór, Emanuelson byłby chyba najbardziej odpowiedni).
-
2012/03/29 13:01:35
@salvatore
Obie strony ("barcelońska" i reszta) nie są bez winy

Ja podobnie jak Ty nie mam zamiaru roztrząsać kwestii winy ani debatować, czy sędzia skrzywdził, ale weź sobie teraz wyobraź, że na CN o awansie FCB zdecyduje problematyczny karny - jaki będzie jazgot o nieuczciwym i niezasłużonym awansie. Jak dla mnie, jeśli FCB odpadnie, to nie przez dwa nieodgwizdane karne, tylko przez to, że se nie stworzyli odpowiednich sytuacji lub/i ich nie wykorzystali.
-
2012/03/29 13:03:39
Czytam niektóre komentarze i mam wrazenie że na siłę staracie się zdyskredytować Barcelone.
W ogóle nie doszukiwałbym się analogii do rywalizacji z Interem. Po pierwsze Barca przegrała wtedy 1 mecz i to 1:3 więc musiała u siebie wygrać i to różnica dwóch bramek.
Tutaj ma bezbramkowy remis wiec sytuacja diametralnie inna. Oczywiscie ze Milan moze załadować farfocla, bronic Częstochowy i awansowac, ale za przeproszeniem FC Pierdziele mogą strzelić gola z niczego na wyjeździe i grac dalej. Taki urok futbolu

Niemniej Milan nie zagrał wybitnego meczu, wloczyl po prostu mnostwo serca i zagral heroicznie w obronie. Barca trochę asekuracyjnie z Iniesta bez formy na skrzydle i Keitą w srodku.
Milan w zasadzie miał dwie akcje i to nie po jakims kapitalnym rozegraniu, ale bledach Barcelony.

Jeśli w rewanzu Barca zagra przynamniej tak jak w 1 polowie, to na równiutkiej murawie pojada Milan 3:1 4:1.

Co do karnego to nienawidze zrzucania decyzji na sedziów, a tym bardziej tej całej falii krytyki w stosunku do Barcelony rzekomego sprzyjania im sedziów jaka sprowokował debil Murinho. Zastanówcie się tak szczerze, gdyby sytuacja była odwrotna i w polu karnym padl Ibra, to też tak byście szczekali ? Karny na Sanchezie ewidentny, sędzia nie gwizdnął trudno, ale nie zwalam winy na niego. A Wy zarzucacie Barcelonie że wymusza karnego, gdyby sytuacja była odwrotna juz czuje gadanie przez kolejne x miesięcy jak to sedzia przepchnał Barcelone nie gwizdnał ewidentnej "11" dla Milanu.
-
2012/03/29 13:09:14
@karols013

A to bardzo proste, kibice lubią jak los pomaga małych a jak przeszkadza silniejszym, bo przeciez silniejsi nie potrzebuja pomocy, nie?
-
2012/03/29 13:13:42
@ bartoszcze

Dodam tylko na zakończenie (przynajmniej z mojej strony) że sytuacja sam na sam to jeszcze nie gol, i karny to w sumie też jeszcze nie gol i takie gadanie nie za bardzo ma sens. A może by nie strzelili karnego i to by ich podłamało a podbudowało Milan? A może by strzelili i mecz potoczyłby się zupełnie inaczej a na przykład skończył 2:1 dla Milanu :) Nigdy nie wiadomo.

Oczywiście nie twierdzę że takich błędów nie powinno się w ogóle wytykać, do dzisiaj mam nerwa na chociażby gola Kolse przeciw Fiorentinie (!), albo śmieję się z błędu sędziego w meczu mundialowym Niemcy - Anglia.

Tak czy siak, mnie więcej tutaj jest zgoda.

@ kay_84

Nie zaklinaj rzeczywistości, statystycznie jak jedziesz na koniu to macie po 1 nodze i po 2 kopyta :)

Ambro, Mexes i tak dalej mają dobre statystyki występów właśnie dlatego że w Milanie jest fala kontuzji a nie dlatego że to zawodnicy pierwszego składu! I Ci co wymieniłem to są rezerwowi i by nie zagrali jakby nie kontuzje kolegów.

Niemniej nie wiem co to ma na celu roztrząsanie czy Milan grał 1-szym, 2-gim czy jakimś tam składem. Ja osobiście wspomniałem o tym bo uważam że chociażby Abate, T.Silva czy Van Bommel to są jedni z fundamentów dzisiejszego Milanu (nie śmiejcie się z Abate, on naprawdę na prawej obronie w Milanie jest bezkonkurencyjny) i spodziewałem się że ta gra obronna będzie wyglądać dużo gorzej. Taka to już jest piłka że bardzo rzadko gra się 1-szym składem w 100%. A że Milan w tym roku ma wyjątkowego pecha (blogował o tym Rafał) toż przecież nie Katalończyków wina.
-
2012/03/29 13:49:52
Przewija się temat niepodyktowanych karnych, więc od siebie dodam, że sędzia w tym meczu na oko wykonał świetną robotę. Gdyby dali powtórki tych niegwizdanych fauli, może zmieniłbym zdanie, ale wyglądało na to, że za każdym razem miał rację. Faulu na Sanchezie nie gwizdnąbym w żadnym wypadku, zastanawiałbym się czy nie dać zótej za nurkowanie. Jednak kontakt z bramkarzem był, więc olanie tego i puszczenie akcji wydaje się najlepszą decyzją.

Także dla sędziego wielkie brawa za ten mecz.
-
2012/03/29 13:52:14
@salvatore82
"A może by strzelili i mecz potoczyłby się zupełnie inaczej a na przykład skończył 2:1 dla Milanu :) Nigdy nie wiadomo."

Otóż to. Mogłaby się Milanowi np. włączyć desperacja, nie mieliby nic do stracenia, a u Barcelony pojawić się np. podświadome konktatorstwo, a bo murawa, a bo Athletic, a bo kontuzje. A swojego luzu i pewności siebie w nic konstruktywnego by nie przełożyli na murawie, na którą by potem psioczyli jeszcze bardziej. Itd. itd. gdybać to sobie można. Mieli sytuacje, Xavi to miał setkę praktycznie, mógł sobie wybrać róg. Niech mają pretensje do siebie.
-
2012/03/29 14:10:13
dziaam
O jakim nurkowaniu mówisz? Nurkowanie jest w momencie kiedy nie ma kontaktu z pilkarzem a on symulując rzuca sie do przodu i udaje faul. Tutaj na powtórkach ewidentnie widać że bramkarz wpada w nogi Sancheza, ten nawet nie ma czasu zeby przeskoczyć nad rękoma. Co miał zrobić Sanchez, udać że nic sie nie stało, teleportować się przez ręce bramkarza?
Kwestia z niepodyktowanym karnym nie dotyczy kontaktu bo ten jak pokazały liczne powtórki był, dotyczy natomiast sprawy czy faktycznie bramkarz przeszkodził w tej akcji tj. czy Sanchez miał szanse dojść do piłki którą mocno sobie wypuścił.
Przepisy są bardzo ogólne w tej kwestii i nie precyzuja tego jasno. Moim zdaniem Sanchez miał szanse utrzymać piłkę w polu gry i coś mogło być z tej akcji. Podejrzewam, że 8 na 10 by to gwizdnęło. Stało się inaczej, nie rozpaczam, ale błagam nie mówmy o jakimś rzekomym symulowaniu bo brzmi to komicznie.
-
2012/03/29 14:17:38
@dziaam
Puyol był ewidentnie ciągnięty za koszulkę przed i w momencie strzału, jeśli pytasz o ocenę sytuacji (nie, nie twierdzę, że gdyby nie był ciągnięty, to strzał głową byłby minimalnie bardziej celny).
-
2012/03/29 14:36:23
@dziaam
Sytuacja z Sanchezem to jest stuprocentowy karny (a juz mogl sie przewrocic wczesniej po kontakcie z obronca, takze pisanie o nurkowaniu w ogole wyssane z palca).

Puyolowi tez sie raczej nalezal, no ale oddal strzal, pilka nie wpadla do bramki, a potem juz sedzia nie gwizdnal.

A trzecia sytuacj w ktorej Messiego wzieli w kanapke to miala miejsce przed polem karnym. A i tak mam watpliwosci czy faul byl, raczej walka o pilke.
-
2012/03/29 14:54:56
Coż widzę, że jednak dyskusja niestety sprowadziła się do "był karny/nie było karnego". Szkoda.

W newsach na necie widzę że Messi narzeka na murawę, a Barca składa skargę na murawę do UEFA ;/ Eeeech...
-
2012/03/29 15:10:00
@karols, wroblon
Nurkowanie jest w momencie kiedy nie ma kontaktu z pilkarzem

Nie, nurkowanie to padnięcie na ziemię nie będąc faulowanym. Tak było w przypadku Sancheza, ręce Abiattiego IMO nie miały z jego upadkiem nic wspólnego, a do piłki nie miał szans dojść.

Sytuacji z Puyolem nie komentowałem, jakoś wyleciała mi z głowy.

@salvatore
widzę, że jednak dyskusja niestety sprowadziła się do "był karny/nie było karnego".

Też żałuję, że zeszła na najmniej winnego, czyli sędziego, zamiast skupić się na najbardziej winnym, czyli Guardioli.
-
2012/03/29 15:25:53
@dziaam
Też żałuję

Nie żartuj, sam rozkręciłeś:-) Srsly, jak pisałem wcześniej, nie robi mi różnicy, czy je gwizdnięto, czy nie.
-
2012/03/29 15:30:20
@bartoszcze
sam rozkręciłeś

Nieprawda, dodałem swoje w temacie - wydawało mi się - przewałkowanym wcześniej. A dodałem, bo nie zauważyem opinii o nurkowaniu Sancheza, które dla mnie było edwidentne.

Ale generalnie myslę podobnie jak Ty i jak ostatnio zgodnie deklarują piłkarze i trener Barcelony: sędziowie się mylą, bo mają ciężką pracę i dużą presję, więc nie dokładajmy im, tylko grajmy (a my gadajmy o grze).
-
2012/03/29 16:01:59
@dziaam
ja tez bron boze nie staram sie sprowadzac tego meczu do nieodgwizdanych karnych, sedziowie popelniali i beda popelniac bledy dopoki nie beda mogli zerkac na powtorki. Po prostu dla mnie jedenastka byla ewidentna, tyle.
-
2012/03/29 16:05:33
dziaam
Dyskusja z Tobą w kwestii karnego to jak walenie głową w sciane.
Popatrz sobie jeszcze raz na spokojnie img.kiosko.net/2012/03/29/es/sport.300.jpg
Jak dla Ciebie wsadzanie łap pod nogi nie powoduje upadku to powodzenia.

Koncze temat i dyskusje na ten smiesznie rozdmuchany temat. Sanchez był faulowany, karny mógł zostać spokojnie odgwizdany. nie musiałby być ale gdyby został to nie jest zła decyzja.
-
2012/03/29 16:16:30
Sanchez się położył, kontakt z Abiattim był. Sędzia mógł gwizdnąć, ale dobrze, że tego nie zrobił, bo pingwini lot Sancheza był próbą ocalenia straconej (wykopał piłkę za boisko) akcji.
-
2012/03/29 16:16:50
Im dłużej czytam i uczestniczę w tego typu dyskusjach tym bardziej ewidentnie widzę, że dzisiejsze media zrobiły Barcelonie i jej kibicom krzywdę.

To ciągłe gadanie: "najwięksi w historii", "niepokonani", "Bóg Messi" i tak dalej sprawia, że a) dzieciaki zaczynają w to wierzyć i nagle okazuje się, że na Barcę złego słowa powiedzieć nie można, bo jest jazgot, b) tak jakoś przestaje się lubić klub, który nie dość, że jest najlepszy i ma utalentowanych piłkarzy, to jeszcze na wszystko marudzi, skarży a do tego ma mistrzów świata w nurkowaniu i ganianiu za sędziami po kartki dla rywali.
-
2012/03/29 16:19:16
Że tak zdubluję komentarz: tłumaczenie takiej, a nie innej postawi dowolnego zespołu jest narzekaniem, zaklinaniem rzeczywistości i brakiem obiektywizmu. Tłumaczenie Barcelony, która obiektywnie zagrała jak na swoje możliwości słaby mecz - świętym obowiązkiem jej kibica. Bo murawa była zła, trzy karne nieodgwizdane, a w ogóle cały Milan powinien wylecieć z boiska za uprawianie karate. Czyli jednym słowem wszystko sprowadza się do tego, że Barca grała kosmiczny futbol, Milan tylko kopał ją po kostkach a gdyby nie zły sędzia i przekupiony ogrodnik, byłoby 5:0 - dziękuję, dobranoc :)
-
2012/03/29 16:46:33
Eh, ten troll teraz tutaj, jakbyśmy mało własnych mieli.
-
2012/03/29 17:23:10
a ja się z lecho_himself zgadam. Ganianie za kartkami piłkarzy TEJ klasy uwłacza.Oni robią to notorycznie, ja chyba innej druzyny nie znam gdzie sędzia byłby otoczony.Karny mogł być ale nie musiał, identyczna sytuacja co Howard web gwizdnął austriakom.
-
2012/03/29 17:27:53

Co do karnego na Sanchezie, oczywiście, że go szukał, bo mu odskoczyła piłka, ale problem w tym, że go znalazł, bo przechytrzył bramkarza, który nie miał prawa podcinać ręką mu nogi. BTW Klątwa Eto'o nadal działa. Po Zlatanie, Villi, teraz Sanchez gra piach na wiosnę.

@dziaam - "Także dla sędziego wielkie brawa za ten mecz."

Ale za brak karnego po ciągnięciu Puyola za koszulkę w przeciwnym kierunku niż Puyol wyskakiwał do strzału też brawo? Hmm...

@leho_himself- "Im dłużej czytam i uczestniczę w tego typu dyskusjach tym bardziej ewidentnie widzę, że dzisiejsze media zrobiły Barcelonie i jej kibicom krzywdę. "

Akurat pod tym postem trzeba wysłuchiwać kibiców nie-Barcelony, którzy wykręcają kota ogonem, żeby tylko nie przyznać, iż sędzia zabrał Barcelonie co najmniej jednego karnego, jeśli nie dwa. I ten prześwietny Milan już miałby po LM. Bo przecież "sytuacja sam na sam to jeszcze nie gol, i karny to w sumie też jeszcze nie gol i takie gadanie nie za bardzo ma sens" a "dla każdej drużyny murawa jest taka sama" i "trzeba było strzelać". Cóż, trzeba było nie faulować.
-
2012/03/29 17:29:07
"Karny mogł być ale nie musiał, identyczna sytuacja co Howard web gwizdnął austriakom."

Facepalm.
-
2012/03/29 17:48:46
@major
A daj linka czy coś, bo jak babcię kocham nie pamiętam tego ciągnięcia koszulki Puyola.
-
2012/03/29 17:52:51
www.youtube.com/watch?v=akEQY0SNTKM

Czy Abbiati zachaczył rękami o nogi Sancheza czy może to Sanchez wpakował się w ręce Abbiatiego? Według mnie to drugie. Co więcej, nie było zagrożenia, Sanchez nie miał szans dojść do tej piłki. Dlatego sędzia gwizdać karnego nie powinien, choć gdyby gwizdnął też nie byłby to wielki błąd. Sytuacja jest po prostu wątpliwa, ale według mnie brak gwizdka w żadnym razie nie był błędem. Karnego za sytuację z Puyolem też bym nie gwizdnął, takie rzeczy się zdarzają i rzadko kto gwiżdże karne za nie. Tak więc sędzia zachował się w tych sytuacjach ok. Ale Barca oczywiście była lepsza i daję jej pi razy oko 95 % szans na awans.
-
2012/03/29 17:54:53
66% drużyn awansuje po wyjazdowym 0-0 w pierwszym meczu, a biorąc pod uwagę dodatkowe czynniki (osłabiony Milan, dobra forma Barcy, Camp Nou), mówienie że Barcelona nie jest wyraźnym faworytem przed rewanżem jest kiepskie. 2 lata temu Inter potrzebował 3-1 u siebie żeby ledwo przetrwać na CN. Trochę fajne, a trochę smutne jest to, że w Milanie nadal najlepszy jest Seedorf.
-
2012/03/29 17:59:13
Na podstawie 1 meczu tak mozna o kazdym pilkarzu powiedziec...
-
2012/03/29 18:00:05
@f.seydlitz

Błagam. Mesbah przebiegł pięć metrów za Puyolem, cały czas ciągnąc go za koszulkę. Nie wiem o czym tu rozmawiać.
-
2012/03/29 18:22:14
@lolwaldek
>>>Błagam. Mesbah przebiegł pięć metrów za Puyolem, cały czas ciągnąc go za koszulkę. Nie wiem o czym tu rozmawiać.

Może chciał się wymienić.
-
2012/03/29 18:26:29
Barcelona była zdecydowanie lepsza i nie przewiduję innego scenariusza jak awans tej ekipy do półfinału. Mimo iż jestem kibicem Milanu blisko 25 lat oprócz wiary i nadziei nie mam innych argumentów ...
Wynik sam nie wiem ... niby Barcelona tradycyjnie grała piłką blisko pola karnego, Milan parę razy mógł zdobyć gola i uważam, że Ibra i Robinho mieli bardziej klarowne sytuacje niż rywale. Karny na Sanchezie? Nie bądźmy śmieszni - był kontakt, owszem, ale nie miał szans dojść do piłki i troszkę ten upadek wyolbrzymił (znany jest z tego) i pewnie tym kierował się sędzia ... prędzej bym podyktował faul na Puyolu, którego interesowała akcja a nie aktorskie zagrywki.
Wilekie słowa uznania dla Nesty, Ambrosiniego, Seedorfa klasa sama w sobie. Nie oszukujmy się, to był Milan B - tym bardziej miło się robiło patrząc na charakter i ofiarność. Co jeszcze mnie urzekło - kultura i profesjonalizm obu ekip .. bez złośliwości, chamskich zagrań i negatywnych emocji, czysty sport.
Jedynym minusem, zresztą jak zawsze to komentarz ... Borek - dla mnie jest obojętny, przynajmniej nie irytuje, ale gospodarz studia, nazywany przez niektóre środowiska komentatorem nie dorósł jeszcze do komentowania, a tym bardziej analizy takich pojedynków, brak obiektywizmu, faworyzowanie swojej drużyny. Co to do cholery znaczy, że Jemu więcej wolno??!! ... to nie przystoi. Ładne uczesanie i stylowe okulary nie czynią Pana profesjonalistą. Poziom w studiu był niestety odwrotnie proporcjonalny do rangi wydarzenia, a wprost proporcjonalny do sympatii prowadzącego.
Gratuluję mojej drużynie, że się nie położyli, Barcelonie gratuluję tego co zwykle - lekkości , perfekcji .. długo by wymieniać

ps. tylko po co teraz głupie gadanie, protesty, boisko nie takie, bo za cicho ... szukanie winy wszędzie, tylko nie u siebie ... Zdarzało się grać Barcelonce na gorszych boiskach i wygrywać! Jaki to ma sens ???? troszkę mi to przypomina zgraje młodych chłopców jedynaków, rozpieszczonych, przyzwyczajonych do tego , że zawsze mają z górki. Musiało ukłuć to , że nie dali rady wygrać z rezerwami Milanu. Zamiast tupać nogą i się obrażać na trawę i na sędziego, przyjąć remis z szacunkiem, wyciągnąć wnioski i udowodnić w rewanżu swoją wartość.

ZAWSZE POWTARZAM ; SUMA SZCZĘŚCIA/ PECHA RÓWNA SIĘ ZERO!
-
2012/03/29 18:27:51
@lolwaldek
No przebiegł i co z tego? Sorry, ale w co drugim meczu, który oglądam dochodzi do podobnych sytuacji. Jak nie polecisz na glebę to karnych za ciągnięcie za koszulkę się nie gwiżdże. Po prostu.

"cicho sza było że na SS dwa razy spalony z czapy kiedy Inter wychodził sam na sam, cicho sza o "wspaniałym" zachowaniu Busquetsa, czy o zraszaczach po meczu, tudzież zaatakowaniu Mouinho przez Valdeza."

Od tamtej pory szczerze nie znoszę Barcy. Zawodnicy, trenerzy czasami odwalają świństwa, cóż, zdarza się, mało kto jest bez winy, ale żeby klub zraszaczami przeganiał z murawy zwycięską ekipę??? Jaja jakieś. I to ma być więcej niż klub... Skargi na murawę też są "śmieszne", jakoś co tydzień Milan, Inter i ich rywale dają radę, a Barca nie może? Gimme a break :(
-
2012/03/29 18:33:34
@f.seydlitz

Pewnie, w każdym meczu sędziowie popełniają błędy, nie gwiżdżą tego co powinni etc.
Ale jak typ biegnie do piłki, a ty przez 5 metrów szarpiesz go za koszulkę, to to jest faul, i w polu karnym czy nie, przewróciłeś się czy nie, gwizdek się po prostu należy.
-
2012/03/29 18:35:04
Od tamtej pory szczerze nie znoszę Barcy

No i przecież wolno Ci. Na takiej samej zasadzie jak ja mam mniejszy czy większy hejcik wobec Milanu, Realu, Bullsów czy Norwegii:-) Byle człowiek był w stanie oderwać się od swoich antypatii, kiedy dyskutuje na poważnie.
-
2012/03/29 18:36:12
Hiszpańskie media nadają, że sprawę murawy poruszał Guardiola na jakieś konfierencji UEFA, wsparł go SAf, a Emry był przeciw. A Milan miał zapewnić przed meczem, że boisko podleje, ale nie podlał.


@F.Seyflitz - "No przebiegł i co z tego? Sorry, ale w co drugim meczu, który oglądam dochodzi do podobnych sytuacji. Jak nie polecisz na glebę to karnych za ciągnięcie za koszulkę się nie gwiżdże. Po prostu."

Za często oglądasz okręgówkę.

BTW
-
2012/03/29 18:36:42
"ZAWSZE POWTARZAM ; SUMA SZCZĘŚCIA/ PECHA RÓWNA SIĘ ZERO!"

Pewnie masz rację, ale w dłuższej perspektywie, a nie na przestrzeni dwumeczu. I mimo wszystko nie przesadzałbym z tymi rezerwami Milanu. Przypomnijcie sobie rewanż na OT z MU kiedy to po przerwie Ambro musiał grać na środku obrony bo obrońców zabrakło.
-
2012/03/29 18:51:39
f.seydlitz - zgadzam się ... dwumecz, to za krótko , ale to dopiero ćwierćfinał. W półfinale czekać będzie Chelsea i wspomnisz moje słowa :) zaboli podwójnie, bo to ostatnia szansa moim zdaniem dla tej ekipy by obronić Puchar Europy ...

i dajcie już spokój z tą trawą , sędziowaniem - jest jak jest, bo widocznie nikomu nie zależy, by pomyłki wyeliminować.
Nie liczy się co by było gdyby, nie liczy się ilość zmarnowanych sytuacji, ani procentowe posiadanie piłki. Liczą się bramki - tak stoi w przepisach, a ładnie grać i wygrywać to można na pianinie w Konkursie Chopinowskim :)
-
2012/03/29 19:06:14
@bartoszcze
"Byle człowiek był w stanie oderwać się od swoich antypatii, kiedy dyskutuje na poważnie."

Nie sądzę by moja niechęć do Barcy i sympatia jaką odczuwam do Milanu miały wpływ na ocenę tego czy karne się należały czy też nie. W przypadku tego dwumeczu nie odczuwam szczególnych emocji z tej prostej przyczyny, że nie daje Milanowi większych szans na awans. Nie w tej formie, nie w tym składzie, nie z Barcą. Swoją drogą Barca obok "latającego" Arsenalu była "od zawsze" moim ulubionym klubem - za Milanem of course. To się zmieniło gdy "zniszczyli" Ronaldinho i zbłaźnili się w meczu z Interem.

"A Milan miał zapewnić przed meczem, że boisko podleje, ale nie podlał."

No i? Takie samo pier... jak to, że Real czy Chelsea nie przycinały trawy przed meczami z Barcą. Jeżeli na SS radzą sobie drużyny Serie A to Barca też powinna.
-
2012/03/29 19:12:17
Nie sądzę by moja niechęć do Barcy i sympatia jaką odczuwam do Milanu miały wpływ na ocenę tego czy karne się należały czy też nie.

Ależ nie twierdzę, że miały, wyraziłem ogólną zasadę, która wielu gościom tego bloga umyka. Moje zdanie na temat tych karnych byłoby takie samo, gdyby dotyczyło sytuacji na Anfield:-) albo gdyby sytuacje były po prostu po drugiej stronie boiska.
-
2012/03/29 19:33:50
@ maj.or

I ten prześwietny Milan już miałby po LM. Bo przecież "sytuacja sam na sam to jeszcze nie gol, i karny to w sumie też jeszcze nie gol i takie gadanie nie za bardzo ma sens" a "dla każdej drużyny murawa jest taka sama" i "trzeba było strzelać". Cóż, trzeba było nie faulować.

Nikt (choć przyznam że może kilka komentarzy pominąłem) nie napisał że definitywnie karnych nie było. Jak już pojawiają się opinie że co najwyżej jakieś tam minimalne przesłanki do wybronienia arbitra z jego decyzji są. Rozumiem jednak, że dla kibiców Barcelony wszystko musi być bezwzględne. A więc trzeba napisać że karne były na 100% a sędzia to jakiś amator, najlepiej jakby jeszcze Mesbah i Abiatti dostali po czerwonej kartce. Idąc dalej naprzeciw oczekiwaniom kibiiców Barcelony stwierdźmy że miażdżyła ona Milan który nie istniał, grał chamsko w przeciwieństwie do dżentelmenów z Katalonii i powinien przerżnąć co najmniej 0:4 ale oprócz cholernych sędziów Mediolańczycy celowo na mecz z wielką Barcą zepsuli sobie murawę. Bo przecież wiadomo że to niemożliwe żeby Barca zremisowała z patałachami z LZS-u Mediolan. Przerabiane już wszystko podczas dwumeczu z Interem.

A co maj.or, karny to gol? Mało to karnych nie strzelonych? Wiem, wiem, Barcelona strzela ZAWSZE, a ja odwracam kota ogonem.

Po prostu jak patrzę na kibiców Barcy jak im gul skacze z powodu remisu na San Siro to mi aż ich żal. Poniekąd rację ma kolega który pisze że kibicom Barcy krzywdę zrobiono bo to się opiera już o jakąś parodię.
-
2012/03/29 20:02:38
@salvatore82

Idąc dalej naprzeciw oczekiwaniom kibiiców Barcelony stwierdźmy że miażdżyła ona Milan który nie istniał, grał chamsko w przeciwieństwie do dżentelmenów z Katalonii i powinien przerżnąć co najmniej 0:4 ale oprócz cholernych sędziów Mediolańczycy celowo na mecz z wielką Barcą zepsuli sobie murawę. Bo przecież wiadomo że to niemożliwe żeby Barca zremisowała z patałachami z LZS-u Mediolan. Przerabiane już wszystko podczas dwumeczu z Interem.

No ej, to nie dotyczy kibiców Barcy, tylko fanatyków, którzy jednocześnie są kibicami Barcy :)
-
2012/03/29 20:05:28
@f.seydlitz
W kwestii formalnej - Ronaldinho zniszczył się sam (no, może razem z Deco), razem z sukcesami pojawiły się bankiety, imprezki, olewanie treningów, obrażanie się etc. Barca pozbyła się go żeby on z kolei nie zniszczył Messiego.
-
2012/03/29 20:16:31
@f.Sedlitz - "Nie sądzę by moja niechęć do Barcy i sympatia jaką odczuwam do Milanu miały wpływ na ocenę tego czy karne się należały czy też nie."

To się nazywa confirmation bias. I jest dosyć dobrze udowodnione w nauce.

"A Milan miał zapewnić przed meczem, że boisko podleje, ale nie podlał."

"No i? Takie samo pier... jak to, że Real czy Chelsea nie przycinały trawy przed meczami z Barcą. Jeżeli na SS radzą sobie drużyny Serie A to Barca też powinna."

No i po co zapewniał? Trzeba było nie kłamać. Ale nie znaczy to, że Barcelona nie powinna sobie poradzić. Powinna.

@salvatroe82 - "Po prostu jak patrzę na kibiców Barcy jak im gul skacze z powodu remisu na San Siro to mi aż ich żal."

Ale którzy kibice? Flejm ma niską temperaturę, dyskusja głównie o tym, na ile karne się należały. Wszystko przed nami. Może tylko po tym co się wydarzyło w poprzednich latach, kibice Barcy nauczyli się, że trzeba jasno zaznaczyć momenty skrzywdzenia przez sędziego, bo gdy sytuacja się odwróci, to zazwyczaj jęk jest po całej sieci.

PS Ja u buka obstawiłem wygraną Milanu na San Siro.
-
2012/03/29 20:19:41
@link do faulu na Puyolu

Dzieki. Faul ewidentny i mimo iz na sam strzał mógł nie mieć wpływu, karnego można było śmiało gwizdnąć.
-
2012/03/29 20:27:46
@ maj.or

Ale którzy kibice?

:) Dobre.

Może tylko po tym co się wydarzyło w poprzednich latach, kibice Barcy nauczyli się, że trzeba jasno zaznaczyć momenty skrzywdzenia przez sędziego, bo gdy sytuacja się odwróci, to zazwyczaj jęk jest po całej sieci.

Jak zwał tak zwał. Ty to nazywasz "jasnym zaznaczeniem" ja nazywam "irytującym zrzędzeniem" do tego naciąganiem faktów do swojej tezy. Od pamiętnego meczu z Chelsea kibice Barcy notorycznie i cały czas "jasno zaznaczają" i imho to oni nakręcają te flejmy. Przeważnie się z tego śmieję, ale zwracam uwagę bardziej uwagę na zachowanie polskich kibiców Barcy i piłkarzy/trenerów Barcelony gdy grają z klubami włoskimi. I powiem Ci że zawsze jest ok dopóki Barca wygrywa, a jak im nie pójdzie to jest po prostu masakra, sędziowie be, taktyka rywala be, rywal be bo chamski i agresywny, wulkan be, boisko be, trener rywali be. Od zespołu z taką klasą sportową jak Barcelona oczekiwałbym przegrywania z większą klasą.

A kibice no cóż, wiadomo że to walka z wiatrakami. Choć przyznaję że czasem się podnerwię bo już tego stękania to się czasem słuchać nie da.
-
2012/03/29 21:27:08
Spiskowe teorie, spiskowymi teoriami, narzekania narzekaniami, ale cóż, I mecz Interu gwizdał kumpel Mourihno, a I Milanu rodak Zlatana. Mogłaby UEFA trochę pomyśleć przed meczem.
-
2012/03/29 21:35:01
maj.or
"Za często oglądasz okręgówkę".
A co ty masz do okręgówki??????? W tej klasie rozgrywek jest wielu mało utalentowanych ale z pasją i fair walczących grajków którym Bozia talentu nie dała. A nie patałachów łapiacych sie za twarz jak wiatr zawieje lub przewracajacych sie o kretowiska. Troche wiecej szacunku dla ludzi przyziemnych a mniej dla błaznów z Katalonii. Ja chodzę na okręgówkę i powiem Ci, że 90% patałachów z Barcelony nie ma w sobie odrobiny gry fair spotykanej w tej nędznej klasie rozgrywkowej kibicu WIĘCEJ NIŻ
KLUBU
PS odpowiedź twoja daremna
-
2012/03/29 21:42:30

Piękny mecz w Gelsenkirchen, a na blogu fanatycy wciąż walczą.
Jeszcze kilka godzin, a powołają sobie Zespół ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy FC Barcelony z kwietnia 2010 r.


-
2012/03/29 21:48:14
Yeap, okręgówka, pierwszy drybling przejdzie, drugi może też, trzeci nie ma prawa. Fair play lol.

@gobboke- nie przeżywaj tak, to tylko internet.
-
2012/03/29 21:51:04
maj.or
Przynajmniej nikt nie zgania drużyny przeciwnej z murawy zraszaczami
-
2012/03/29 21:53:35

Tak jest, panie przewodniczący!

-
2012/03/29 21:53:39
Co najwyżej sędzia dostanie po mordzie.
-
2012/03/29 21:54:47
"Tak jest, panie przewodniczący!"

słabe
-
2012/03/29 21:54:52
maj.or
Chyba od Puyola
-
2012/03/29 21:58:59

W Lidze Europy nieoczekiwanie, jak dla mnie, Niemcy walczą o swój finał.
Murawa w Gelsenkirchen zdecydowanie nie dla estetów. ;-)

-
2012/03/29 22:58:18

A jednak! Dobry zespół poradzi sobie w każdych warunkach.
Scenariusz, który nakreśliłem (2012/03/28 23:53:15) wciąż bardzo prawdopodobny.
Wielkie brawa dla Raula.

-
2012/03/29 22:58:48
Dawało radę to Schalke i miała kilka piłek meczowych, ale dobiło ich Bilbao. Zaryzykowali i chyba maja po awansie.
-
2012/03/29 23:21:21
@maj.or
"Może tylko po tym co się wydarzyło w poprzednich latach, kibice Barcy nauczyli się, że trzeba jasno zaznaczyć momenty skrzywdzenia przez sędziego, bo gdy sytuacja się odwróci, to zazwyczaj jęk jest po całej sieci. '

Tia.. pamiętam, że po pierwszym meczu z Interem "jasno zaznaczano", że jedna z bramek padła ze spalonego, choć całkowicie zapominano, że w pierwszej połowie dwa razy sędzia gwizdnął spalonego z d... gdy bodajże Eto wychodził sam na sam z bramkarzem. Podobnie po drugim meczu "zaznaczano", że sędzia nie uznał gola dla Barcy, a jakoś nikt z kibiców Barcy nie chciał zauważyć, że czerwo dla Motty (?) było farsą. Kibice Barcelony jeśli chodzi o "jasne zaznaczanie" nie różnią się zapewne od innych, to jednak ich żale ostatnimi czasy są szczególnie słyszalne. Może dlatego, że tylu ich jest ostatnimi czasy.

"I mecz Interu gwizdał kumpel Mourihno,"

Patrz wyżej. W błędach było 2 do 1 na niekorzyść Interu.

"To się nazywa confirmation bias. I jest dosyć dobrze udowodnione w nauce. "

Super, ale w sytuacji gdy ten dwumecz budzi we mnie tak niewielkie emocje nie sądzę by sympatie i antypatie w jakiś szczególny sposób wpływały na moją ocenę. Do tego potrzeba chyba większego zaangażowania niż moje. Ale mniejsza z tym, na pewno sytuacje były co najmniej wątpliwe, ocenne, a w takich przypadkach trudno mówić o błędzie sędziego.

PS www.youtube.com/watch?v=ygmGIFz_EP0
wiem, że stare, ale wciąż mnie bawi :) I nie, nie uważam, ze tylko Barca symuluje, choć jej piłkarze robią to najbardziej bezczelnie :)
-
2012/03/29 23:31:53

"Tia.. pamiętam, że po pierwszym meczu z Interem "jasno zaznaczano", że jedna z bramek padła ze spalonego, choć całkowicie zapominano, że w pierwszej połowie dwa razy sędzia gwizdnął spalonego z d... gdy bodajże Eto wychodził sam na sam z bramkarzem."

Nie pamiętasz jeszcze faulu Sneijdera. Spokojnie mógł być karny.

"Podobnie po drugim meczu "zaznaczano", że sędzia nie uznał gola dla Barcy, a jakoś nikt z kibiców Barcy nie chciał zauważyć, że czerwo dla Motty (?) było farsą."

Fakt, Motta powinien dostać drugą żółtą. Więc i tak by wyleciał. Faul był, tyle że trafiłw w szyje, nie w twarz. Gol Bojana prawidłowy.

"Kibice Barcelony jeśli chodzi o "jasne zaznaczanie" nie różnią się zapewne od innych, to jednak ich żale ostatnimi czasy są szczególnie słyszalne. Może dlatego, że tylu ich jest ostatnimi czasy."

Musisz zrobić jakieś badania, ssanie palucha słabo Ci wychodzi.


"Patrz wyżej. W błędach było 2 do 1 na niekorzyść Interu."

Nie w I meczu 2-1 na korzyść Interu, w II 1-1 (gol Pique ze spalonego).

"Super, ale w sytuacji gdy ten dwumecz budzi we mnie tak niewielkie emocje nie sądzę by sympatie i antypatie w jakiś szczególny sposób wpływały na moją ocenę."
Do tego potrzeba chyba większego zaangażowania niż moje."

Do tego trzeba wujka gugla.

"Ale mniejsza z tym, na pewno sytuacje były co najmniej wątpliwe, ocenne, a w takich przypadkach trudno mówić o błędzie sędziego."

Sancheza wątpliwa, Puyola już nie. Było minęło, warto jednak pamiętać o tym przed rewanżem.

"PS www.youtube.com/watch?v=ygmGIFz_EP0
wiem, że stare, ale wciąż mnie bawi :) I nie, nie uważam, ze tylko Barca symuluje, choć jej piłkarze robią to najbardziej bezczelnie :)"

Ja dziś obejrzałem absolutny top nurkowania di Marii. Szczerze, czegoś takiego jeszcze nie widziałem.

www.youtube.com/watch?v=x1JBxMkECx4&feature=youtu.be
-
2012/03/29 23:48:48
@Salvatore82
"Po prostu jak patrzę na kibiców Barcy jak im gul skacze z powodu remisu na San Siro to mi aż ich żal".
@ maj.or
"Ale którzy kibice?"
":) Dobre." "

No, co chcesz, źle zapytał? Mi nic nie skacze na ten przykład. Jestem lajtowym kibicem, mógłbym iść z fanką Realu do łóżka po przegranym el classico w finale Ligi Mistrzów.

-
2012/03/30 00:07:30
@f.seydlitz
""To się nazywa confirmation bias. I jest dosyć dobrze udowodnione w nauce. "

"Super, ale w sytuacji gdy ten dwumecz budzi we mnie tak niewielkie emocje nie sądzę by sympatie i antypatie w jakiś szczególny sposób wpływały na moją ocenę. Do tego potrzeba chyba większego zaangażowania niż moje"."

Niepotrzebne są emocje związane z samymi drużynami, które służą tu za punkt wyjścia. Reguła zaangażowania doskonale radzi sobie bez tego. Pokłócić w Internecie się można o większe drobiazgi i bronić własnego zdania będąc już zaangażowanym w dany spór. Podpisałeś się pod swoim stanowiskiem wcześniej i teraz przyznać maj.orowi rację, byłoby pewną porażką osobistą. Abstrahuję tu od Twojego rzeczywistego ego, Twojej osobowości, tego, kto ma rację w tej polemice, tłumaczę tylko modelowo regułę.

W jakimś tam eksperymencie, już nie pamiętam, czy czytałem to u Aronsona, czy innego chłopaków podzielono na szczepy i wkręcono w ostrą rywalizację. Po jakimś czasie (dwa tygodnie?) nienawidzili się jak Wisła i Cracovia. To oczywiście skrajny przykład, ale chodzi mi o pojawienie się emocji w trakcie i to bardzo szybko. Dla nich proporce były też chyba abstrakcyjne na początku.
-
2012/03/30 00:27:39
@maj.or
"Do tego trzeba wujka gugla."

Confirmation bias (also called confirmatory bias, myside bias or verification bias) is a tendency of people to favor information that confirms their beliefs or hypotheses.[Note 1][1] People display this bias when they gather or remember information selectively, or when they interpret it in a biased way. The effect is stronger for emotionally charged issues and for deeply entrenched beliefs.

Dalej nie chciało mi się czytać, ale jak rozumiem brak emocjonalnego zaangażowania redukuje efekt zjawiska. Więc o co chodzi?

... Ok, znudziła mnie dyskusja :-) Czytam właśnie Siewcę wojny, całkiem nieźle się rozkręca, chyba warta polecenia książeczka :)

PS @filmik
kiepska jakość, kiepska muza, nie chciało mi się oglądać do końca, obejrzałem tylko CR, ale on i tak chyba nie aktorzy aż tak jak dawniej :)
-
2012/03/30 00:29:57
@major
"Ja dziś obejrzałem absolutny top nurkowania di Marii. Szczerze, czegoś takiego jeszcze nie widziałem."

Gdyby nie nurki Di Marii w zeszłym sezonie, CR7 miałby bliżej 32 bramek niż 40 (kilka wolnych i kilka karnych), a walka o mistrza skończyła by się wcześniej. Koleś naprawdę jest rekordowy. No ale przecież Busquets.
-
2012/03/30 00:53:21
f.seydlitz
"Dalej nie chciało mi się czytać, ale jak rozumiem brak emocjonalnego zaangażowania redukuje efekt zjawiska. Więc o co chodzi?"

O to, że możesz być zaangażowany emocjonalnie w polemikę z maj.orem pomimo faktu, że sam wynik meczu był Ci obojętny. Nie twierdzę automatycznie, że jesteś. 'Deeply entrenched belief' to może być, że "maj.or znowu p.....li, jak zazwyczaj" (to tylko przykład), albo, że kibice Barcy, to są zawsze tacy i tacy. Co do gugla i tego, czy rzeczywiście masz ten 'confirmation bias' to się nie odnoszę, zaznaczę ponownie.
-
2012/03/30 01:21:54
@martin
No tak, tylko, że stanowisko odnośnie karnych zająłem zanim wdałem się z kimkolwiek w dyskusję, a w jej toku nikt nie przedstawiał argumentów, które mogłyby wpłynąć na zmianę mojej oceny, że karnych być nie powinno. Tak więc nawet jeśli mógłbym Ci przyznać rację co do tego: "Podpisałeś się pod swoim stanowiskiem wcześniej i teraz przyznać maj.orowi rację, byłoby pewną porażką osobistą.", to i tak byłoby to bez znaczenia w kontekście mojej oceny spornych sytuacji. Z tej prostej przyczyny, że dokonałem jej jeszcze przed emocjonalnym zaangażowaniem się w dyskusję.
-
2012/03/30 16:59:18