|
Blog > Komentarze do wpisu
Ile bogactw ma Smuda
27 miesięcy, 31 sparingów, 80 przetestowanych piłkarzy i mamy jasność. Franciszek Smuda wybrał kadrę na Euro 2012. Doskonale znamy jej atuty oraz przywary, w ogóle wiemy o niej niemal wszystko. Oczywiście poza najważniejszym. Podsumowujący selekcję artykuł sporządziłem do piątkowej „Gazety”, przeczytacie go tutaj. Zgadzacie się z finalną oceną? piątek, 02 marca 2012, rafal.stec
Komentarze
takiotstas
2012/03/02 00:26:45
Nie podbindował Pan linku pod "tutaj":)
2012/03/02 05:24:32
Kamil Kosowski przydałby się nam na ERŁO i zdania nie zmienię. Taki lis z charakterem na flance...eh!
spacejam.blox.pl/2012/03/W-czym-na-Euro.html 2012/03/02 07:08:04
powiem szczerze, że moment przypomina mi czas przed rozpoczęciem eliminacji do MŚ2002. Potencjał był, ale nie było ani drużyny, ani wyników. Oby finał był podobny.
2012/03/02 08:14:25
Ech, z Piłkarzy Których Szkoda to można parę jedenastek pewnie sformułować, zwłaszcza papierowych. Np. szkoda że Rybusa nie przyuczono do gry na lewej obronie, w końcu Piszczek to też były napastnik, takoż Rząsa i Marek Świerczewski..
2012/03/02 08:34:24
Dyskusja o piłkarzach brakujących i nie powołanych będzie się sprowadzać do Żewłakowa i Boruca. Oczywiście jest to już w tej chwili bezcelowe tak samo jak bezcelowe na 98 dni przed Euro jest już teraz ciskanie się "nie-polskich" piłkarzy, lub "polskich" tylko na papierku.
Smuda rzeczywiście ma - jeśli popatrzyć na sytuację kadrowiczów w klubach - sytuację absolutnie wyjątkową. 3 zawodników napędzających czołowy klub jednej z najsilniejszych lig świata? Tego w naszym futbolu nie było NIGDY! Dobry bramkarz to norma, przed Szczęsnym byli Boruc i (nielubiany przeze mnie, bo uważam go za przereklamowanego) Jerzy Dudek. Co by nie mówić każdy jest/był marką w Europie. Reszta zawodników to piłkarze co najmniej przyzwoici w skali europejskiej. Co prawda do czołowych ekip kadrowo nam daleko, jednakże uważam że ewentualnego nie wyjścia z grupy w żadnym wypadku nie będzie można tłumaczyć słabymi piłkarzami. 2012/03/02 09:55:35
@Salvatore
Dyskusja o piłkarzach brakujących i nie powołanych będzie się sprowadzać do Żewłakowa i Boruca. W ogóle mnie nie boli brak tych dwóch, za to Grosicki obecnie wydaje się nie gorszym wyborem niż Peszko. 2012/03/02 10:37:09
"Ale najważniejszego o nich nie wiemy. I nie dowiemy się przed 8 czerwca. Jak cenieni w obcych firmach polscy zawodowcy zareagują, kiedy po przeszło dwóch latach sparingowego truchtu zderzą się jako reprezentacja z rywalem, który wyzionąłby ducha, żeby zwyciężyć."
W dodatku z rywalem grającym nieprzyjemnie, defensywnie i niespecjalnie renomowanym, co tylko będzie zwiększać presję. A z tym dźwiganiem jej to - łagodnie rzecz ujmując - różnie u naszych bywa. Zresztą czy to aby na pewno największa zagadka? Przecież ta drużyna nadal nie ma swojego stylu, jedyny stały element gry kadry Smudy to chaos i żywioł. Ale jak ma być inaczej, skoro facet przez 2 lata z okładem nie może się zdecydować, jak chce grać? Najpierw miało być ofensywnie, "po hiszpańsku", a im bliżej turnieju, tym coraz więcej gada się o grze z kontry... 2012/03/02 11:04:07
Przecież ta drużyna nadal nie ma swojego stylu, jedyny stały element gry kadry Smudy to chaos i żywioł. Ale jak ma być inaczej, skoro facet przez 2 lata z okładem nie może się zdecydować, jak chce grać?
Po pierwsze, grają przez cay czas 4-2-3-1. Składnie to nie wygląda, ale ustawienie jest raczej to samo. Starają się też grać presingiem, co wychodzi tym gorzej, im lepszy z piłką jest przeciwnik. Po drugie, nie zapominaj, że po boisku nie będzie biegał trener. Występ kadry jest od jego wpływu uzależniony mniej, niż się chyba większości wydaje. Sami piłkarze też mają świadomość ograniczeń trenera, czemu nieraz dali już wyraz. Toteż mam wrażenie, że poza tym, co mentalnie i taktycznie będzie się starał wpoić Smuda, ta drużyna sama z siebie będzie starać się wypracować odpowiednie schematy i zmotywować się na ten turniej. Słuchając i czytając wypowiedzi najważniejszych piłkarzy czuję, że oni są gotowi dać z siebie wszystko na boisku, wspomagać i asekurować się nawzajem. W tych 23 zawodnikach - ich dojrzałości, ambicji i umiejętnościach - pokładam dużo większe nadzieje, niż w czymkolwiek, co wymyśi Smuda. Czy to wystarczy na wyjście z grupy - nie mam pojęcia. Ale daleki jestem od paniki spowodowanej słabościami Smudy. 2012/03/02 11:15:38
Nie ma się o co przyczepić w kwestii wyborów personalnych.
Zważywszy na swoje ograiczenia intelektualne Dyzma pokapował, że nie da się współpracować ze zbyt bystrym Żewłakowem i zbyt asertywnym Borucem. Innych rozsądnych kandydatów brak, może Sobiech zacznie cokolwiek grać po ostatnio strzelonych golach dla Hannoveru i będzie napadzior na ławkę. Jedynym atutem taktycznym tej drużyny jest... brak taktyki, nieprzewidywalność. Klasyczne granie na hurra, może trzech żółtych muszkieterów coś wymyśli... Mnie od Euro odstręcza to, że przy ewentualnym sukcesie ogrzeją się ignoranci - Smuda, Lato, Mucha... Jeśli reprezentacja wyjdzie z grupy to nie dzięki dyzmie tylko na przekór jego ignorancji. Trzeba powiedzieć, że poza bezbrzeżną głupotą i niekonsekwencją ma Franio farta. 3 miesiące do mistrzostw i trójka z Dortmundu w życiowej formie, bezwstydny, zagraniczny zaciąg w formie: Obraniak zaczął grać na miarę talentu, Perquis zagrał pierwszy raz dobrze w kadrze, Eugen w formie, Dudka dobrze. Z normalnym treneream zamiast troglodyty bylibyśmy faworytem do wyjścia z grupy. Tak pozostaje liczyć na szczęście wioskowego głupka w czepku urodzonego i indywidualne zrywy. 2012/03/02 11:21:20
System niby jest, ale może źle dobrany, skoro na boisku ciągle chaos.
Odnośnie paniki - też w nią nie wpadam, po prostu widząc taką grę w przededniu najważniejszego turnieju w historii polskiego futbolu mam nieciekawe przeczucia. I nadzieję, że się jednak mylę. 2012/03/02 11:34:12
W ogóle mnie nie boli brak tych dwóch, za to Grosicki obecnie wydaje się nie gorszym wyborem niż Peszko.
A mnie brakuje obu. Chodzi o ich klasę czysto pilkarską. Żewłakow pomimo wieku wg mnie jest lepszy od Perquisa, Wasilewskiego czy Głowackiego. Osobiście uważam że Boruc ma większe umiejętności bramkarskie od Szczęsnego, ale niech będzie że ich klasa jest taka sama, to i tak Artura brakuje. Po pierwsze bo jest bardziej doświadczony, po drugie tak jak pisze Rafał, nie ma rezerwowego z prawdziwego zdarzenia. Ale te dywagacje nie mają żadnego znaczenia, już się pogodziłem, że ich nie będzie. Zresztą nagłe przywrócenie ich na niecałe 3 miesiące przed Euro byłoby cokolwiek ryzykownym posunięciem. 2012/03/02 11:36:00
To że Smuda nie ma bladego pojęcia o taktyce (oprócz słynnego "na nich "k...a"") to chyba nikt nie ma wątpliwości. To że nie ma żadnego wykształcenia - wiadomo, to że nie potrafi mówić po polsku - wiadomo. To że obraża się jak dziecko i że boi się piłkarzy, którzy mają coś do powiedzenia - "oczywista oczywistość".
Dyzma jednak miał i cały czas chyba ma jedną zaletę - ma po prostu cholerne szczęście - wylosowaliśmy taką grupę, że nawet gdyby selekcjonerem był Jose Mari Bakero to z tej grupy (na własnych boiskach, mając sędziów po "swojej" stronie) raczej bez problemu powinniśmy awansować. 2012/03/02 11:49:54
dziaam
"Po pierwsze, grają przez cały czas 4-2-3-1" Nieprawda. Do meczu z Grecją w marcu zeszłego roku grali słynną "choinką" (4-3-2-1). Później jednak Lewandowski w prasie narzekał, że "brakuje nam ustawienia" i Smuda musiał zmienić ustawienie na 4-2-3-1 2012/03/02 12:42:23
@cuorerossonero
Ale wypociny ... Niby wszystko pieknie, wszyscy grają. Tylko podstawowy i jedyny ponadekstraklasowy lewy obronca w zasadzie wypadl z kadry. Tylko najlepszy defensywny pomocnik obnizyl forme. Tylko poza Lewandowskim calkowity brak jest nawet drugiego napastnika (Smuda preferowal gre jednym, ale i innego wariantu nie moze nawet probowac - bo z kim). Posucha w napadzie taka, ze nawet weszlo ją zauwazylo - przeczytaj Piech_czyli_jeszcze_nigdy_nie_bylo_tak_zle Ma Smuda wielką trójcę + Szczesnego i super. Ale duet Hajto-Waldoch z Schalke - czegos nawet w przyblizeniu podobnego w obronie nie mamy. Nie ma co pierniczyc, że Smuda ma tylko farta. Ps. - Ja oczywiscie nadal oczekuję medalu. "Franek Smuda czyni cuda" zobowiązuje. I bede wierzyl w medal, do ostatniej minuty ostatniego meczu. 2012/03/02 12:44:31
@cuorerossonero
"zbyt bystry Żewłakow" Rozumiem, że uwazasz powołanych za niezbyt bystrych. I Lewandowskiego i Szczęsnego i Wasyla i takze sciaganego dodatkowo Frankowskiego też. 2012/03/02 13:05:31
@girjic
W porównaniu do sytuacji sprzed roku, czy nawet pół roku sytuacja odnośnie personaliów jest lepsza, bo kilku zawodników zaczęło grać na miarę mozliwości. Że rezerw brak, że LO brak,... przecież nie twierdzę, że jest obsada na kazdą pozycję. a'propos "bystrości" zawodników obecnie grających. nie twierdzę, że Lewy czy Wasyl są nierozgarnięci. Jednak przypomnij sobie sytuację z orzełkiem, wypowiedzi naszego "dynamicznego" kapitana czy R.Lewandowskiego na temat "nowego dynamicznego logo". Brak COJONES kolego. Żewłak(nie jestem jego jakimś fanem) zachowałby sie tak samo?? Mnie się zdaje, że właśnie dlatego nie ma jego i Boruca w kadrze. 2012/03/02 13:13:28
@przypomnij sobie sytuację z orzełkiem, wypowiedzi naszego "dynamicznego" kapitana czy R.Lewandowskiego na temat "nowego dynamicznego logo".
Brak COJONES kolego. A co ma opinia o logo do cojones? Mnie osobiście sprawa orzeka/logo zwisała kalafiorem, temat jest dobry do lansowania się kto jest większym patriotą. Z bystrością nie ma to nic wspólnego. 2012/03/02 13:29:54
@dziaam
Posłuchaj co o sprawie mówił Lewandowski w wywiadzie podczas ostatniego zgrupowania. Zresztą nie chcę, żeby wyszło, ze się czepiam Lewago, bo akurat facet potrafił Dyzmę wywiadami delikatnie "nakierować" stad między innymi zmiana ustawienia. Nie ma co klakierować Dyzmie. jest tak samo kompetentny jako trener jak Grzegorz Lato jako prezes. Takie moje zdanie. 2012/03/02 14:07:14
Przy meczu z Portugalią wszyscy podkreślają że powinniśmy się modlić o zdrowie R.Lewandowskiego. Ja natomiast dorzuciłbym właśnie Szczęsnego, a może jego nawet bardziej od Roberta. Przy słabości naszej obrony to klasowy bramkarz jest czynnikiem niezbędnym żeby o czymkolwiek marzyć. Nawet jeśli Robert lutnie w każdym meczu 1-2 gole (swoją drogą ciekawe czy wytrzyma presję jaka powoli na niego spada wraz z oczekiwaniami względem niego) to co z tego jeśli stracimy 3-4 gole?
Niezły występ Wasyla i Perquisa mnie nie przekonuje. Po pierwsze to był to występ tylko właśnie "niezły". Po drugie jest określany mianem "niezłego" tylko dlatego, że nie straciliśmy goli, bo kilka błędów jednak popełnili i Wojtek nas ratował. Po trzecie w moim osobistym odczuciu Portugalczykom zwyczajnie nie chciało się spinać, zresztą oni z tego słyną. Gdyby im się chciało jak chociażby Włochom (którzy też na pewno nie zagrali na 100%) to mogłoby być dużo gorzej. 2012/03/02 14:14:22
@Salvatore
Nawet jeśli Robert lutnie w każdym meczu 1-2 gole (swoją drogą ciekawe czy wytrzyma presję jaka powoli na niego spada wraz z oczekiwaniami względem niego) to co z tego jeśli stracimy 3-4 gole? Jak obrona nie zagra dobrze, to żaden Szczęsny nam nie pomoże. Dobra drużyna powinna mieć taką defensywę, żeby zagrać na 0 z tyłu z Cabajem w bramce. Zresztą poza strzałem Ronaldo ile razy uratował nas Szczęsny w meczu z Portugalią? 2012/03/02 15:31:25
@dziaam
Zresztą poza strzałem Ronaldo ile razy uratował nas Szczęsny w meczu z Portugalią ? Ale w meczu z Niemcami już nas ratował, poza tym wybronił Naniego, gdyby nie to być może skończyłoby się 0-1 i ocena tego meczu byłaby inna a i atmosfera do turnieju bardziej podła. To żadna Ameryka, że pewny bramkarz z tyłu to podstawa. Z takim za plecami dużo pewniej gra przecież cała defensywa. Trzeba pamiętać, że Szczęsny gra pierwszy pełny sezon w Anglii. Nie wiadomo jak wytrzyma jeszcze większe obciążenie po sezonie. Dodatkowo, gdy Arsenal zakończy za Top Four, a jest taka możliwość, wokół Arsenalu może zacząć się dziać jakieś szambo, co może też mieć wpływ na samego Wojtka. Dlatego w normalnej sytuacji wziąłbym Boruca (zwłaszcza, że na ławce będą bramkarze, którzy nie grają w klubach co mi się mocno niepodoba). Tyle, że sytuacja nie jest normalna, bo kto potrafi powiedzieć jak Boruc zniósłby mocno prawdopodobną ławkę ? Czy nie rozwaliłby atmosfery w drużynie, oni będą tam razem przez kilka tygodni i zdrowa atmosfera to podstawa. Zresztą on sam wywalił się z kadry. Tym wszystkim, którzy tak krytykują za to Smudę, proponuję aby jutro w swoich miejscach pracy, uczelniach porozpowiadali wszystkim dookoła, że ich szef/wykładowca to Dyzma. Ciekaw jestem reakcji. 2012/03/02 15:46:00
To żadna Ameryka, że pewny bramkarz z tyłu to podstawa.
No właśnie moim zdaniem większą różnicę robi to, czy mamy dobrego napastnika, pomocników i defensywę, niż to, czy będzie bronił Szczęsny, Fabiański, czy Matysek. Bramkarz nigdy nikomu turnieju nie wygra. U nas to jest strasznie przeceniana pozycja, bo przecież do strzału trzeba przede wszystkim nie dopuścić, a jeśli już się dopuszcza, to najlepiej żeby był to co najwyżej farfocel. Przy błędach defensywy będą padać takie strzały, że nie poradzisz i Buffonem. To chyba jest część naszego piłkarskiego kompleksu, że przed turniejem patrzymy najpierw kto stoi w bramce i w jakiej jest formie, przeczuwając już, że to będzie anjbardziej zapracowany piłkarz reprezentacji. Mam nadzieję, że tym razem naszą uwagę przykują ciekawsze rejony boiska, niż nasza linia bramkowa. 2012/03/02 16:07:20
Tu się zgadzam, to nie hokej, bramkarz może mieć czasem dzień konia, ale na dobry strzał, oddany z czystej pozycji nie poradzi ani Buffon ani Casillas...
2012/03/02 16:12:54
Tradycyjna gadka o Szczęsnym mającym masę roboty w Arsenalu trochę w tym sezonie się zdezaktualizowała. Wiadomo, że w kadrze Wojtek bez wątpienia nie zawodzi. Ale w Arsenalu w tym sezonie nie ma aż tak wiele do roboty, "permanentego stanu wyjątkowego". Na bramkę Arsenalu oddano 96 celnych strzałów, Chelsea - 97, Newcastle - 110, United - 121, Tottenhamu - 126. Z czołowych drużyn tylko Joe Hart i Pepe Reina mieli do obronienia mniej strzałów, ale minimalnie - odpowiednio 94 i 95. Oczywiście wiem, że strzały celne bywają różne, ale trudno mi w krótkich słowach lepiej udowodnić, że Szczęsny nie tyle jest ratownikiem "dziurawej" obrony Arsenalu, co... jej częścią. Pod względem procenta obronionych strzałów jest jednym z gorszych podstawowych bramkarzy Premier League. Większość jego występów można jedynie opisać słowami "nie zawinił". Czasem z dopiskiem "no, tutaj mógłby się lepiej ustawić, tam coś wyciągnąć".
Na szczęście czy nieszczęście, analizy gry klubowej reprezentantów na wiele się nie zdadzą. Każdy turniej udowadnia, że nie trzeba grać w Bundeslidze ani Premier League, żeby być częścią świetnego zespołu narodowego. Wystarczy zobaczyć mecze eliminacyjne Francji z Bośnią. To była walka na serio, o awans albo odpadnięcie. Francja wygrała, ale minimalnie i z pomocą sędziego. Tymczasem gdyby oceniać siłę po klubowej renomie zawodników, nie powinno być rywalizacji. Takich przykładów jest ogromna ilość. No ale jeśli już oceniamy, dla mnie w tej chwili Polska ma faktycznie cztery gwiazdy. Czy raczej dwie gwiazdy i dwie gwiazdki - bo Obraniak i Błaszczykowski grają świetnie ledwie od początku rundy wiosennej, a to za mało, by mówić o świetnej formie w obliczu turnieju mającego miejsce latem. Obraniak, nie przesadzam, z miejsca stał się liderem Bordeaux, które od momentu jego transferu jest jedną z najlepszych drużyn we Francji. Z kolei Kuba, to pewien paradoks, grał przecież lepsze mecze w kadrze, kiedy w Dortmundzie był ławkowiczem. Teraz gra w lidze cudownie, za to w spotkaniu z Portugalią wypadł "tylko" dobrze. Być może zabrakło mu Lewandowskiego. 2012/03/02 16:28:40
No właśnie moim zdaniem większą różnicę robi to, czy mamy dobrego napastnika, pomocników i defensywę, niż to, czy będzie bronił Szczęsny, Fabiański, czy Matysek. Bramkarz nigdy nikomu turnieju nie wygra.
Tu się nie zgodzę. Owszem, sam bramkarz może nikomu turnieju nie wygra, ale pomóc to może już bardzo. Natomiast moim zdaniem pewne jest, że bez względu na to co masz z przodu, to bramkarz może ci mecz przegrać. Mieć między słupkami kogoś, co wybroni ci wszystko co powinien obronić, a jeszcze doda połowę tego co jest nie do obrony to na turnieju bezcen. 2012/03/02 16:39:37
@Irek
Owszem, sam bramkarz może nikomu turnieju nie wygra, ale pomóc to może już bardzo. No jasne, nasz najlepszy pikarz na dwóch ostatnich turniejach - Artur Boruc - pomógł nam się nie skompromitować doszczętnie. Dzięki temu skompromitowaliśmy się tak w granicach przyzwoitości. Gdzieś mam taką pomoc, jak z przodu posucha, potem się łudzimy że następnym razem będzie lepiej. Mieć między słupkami kogoś, co wybroni ci wszystko co powinien obronić, a jeszcze doda połowę tego co jest nie do obrony to na turnieju bezcen. To jest bardzo miły dodatek do dobrej drużyny, a nie żadna podstawa. Jakbyśmy byli bezczelnie pewni umiejętności kopaczy, to gadki o łapaczu nie byłoby wcale. To, że ona się odbywa, świadczy o tym, jak bardzo jesteśmy marni. 2012/03/02 16:54:11
@Dyzma
Chyba się zapominacie. Owszem, Franz ma wady - wiele wad - ale twierdzenie, że jego jedyną zaletą jest szczęście świadczy o ignorancji, głupocie, sklerozie albo złej woli. Bo mimo wszystkich swych wad Smuda miał też mnóstwo niezaprzeczalnych sukcesów, tak na arenie krajowej, jak i międzynarodowej. Jako trener reprezentacji nie radzi sobie z presją oraz z nieustannym zainteresowaniem jego pracą. Nie przekreśla to jednak jego wcześniejszych dokonań. Dlatego może nie oceniajcie go tak powierzchownie, jak to czynicie. Choć osobiście za jego głupie wypowiedzi i decyzje najchętniej bym go wywalił nie patrząc na to jakim jest trenerem. A trenerem - patrząc całościowo - jest więcej niż dobrym. 2012/03/02 16:58:43
"Trzeba pamiętać, że Szczęsny gra pierwszy pełny sezon w Anglii. Nie wiadomo jak wytrzyma jeszcze większe obciążenie po sezonie. "
Jaja jakieś. Co za obciążenia? To jest bramkarz, mógłby co dzień grać. 2012/03/02 16:59:10
@dziaam
"To chyba jest część naszego piłkarskiego kompleksu, że przed turniejem patrzymy najpierw kto stoi w bramce i w jakiej jest formie, przeczuwając już, że to będzie najbardziej zapracowany piłkarz reprezentacji." Ale przyznasz chyba, że kibicowi polskiej reprezentacji piłkarskiej nie jest jakoś szczególnie trudno nabawić się tego kompleksu i tego rodzaju przeczuć? "Mam nadzieję, że tym razem naszą uwagę przykują ciekawsze rejony boiska, niż nasza linia bramkowa." Wszakże pod warunkiem, że nie wszystko będzie zależało tylko od tego, czy Lewandowski będzie zdrowy, a Smuda jeszcze postara się coś przygotować, np. spróbuje choćby popracować nad tzw. stałymi fragmentami gry - bo jak spojrzeć na historię naszych ostatnich występów na turniejach mistrzowskich, to widać, że warto. 2012/03/02 17:07:36
@Antropoid
Ale przyznasz chyba, że kibicowi polskiej reprezentacji piłkarskiej nie jest jakoś szczególnie trudno nabawić się tego kompleksu i tego rodzaju przeczuć? Przyznaję oczywiście. pod warunkiem, że nie wszystko będzie zależało tylko od tego, czy Lewandowski będzie zdrowy, a Smuda jeszcze postara się coś przygotować, np. spróbuje choćby popracować nad tzw. stałymi fragmentami gry Widziałem jak grają np. Anglicy. Mają dużo lepszych pikarzy niż my, ale są jeśli chodzi o etap przygotowania drużyny, jesteśmy dużo dalej niż oni. Tam poza trzema pewniakami nikt nie jest w stanie powiedzieć, kto wyjdzie w pierwszym składzie na Euro. Jest kilka drużyn lepiej lub gorzej poukładanych, ale duża część z nich liczy na to samo, na co liczymy my - na dobrze wykorzystane zgrupowanie przed Euro. Te 3 tygodnie będą kluczowe nie tylko dla nas. 2012/03/02 17:07:37
To jest bardzo miły dodatek do dobrej drużyny, a nie żadna podstawa. Jakbyśmy byli bezczelnie pewni umiejętności kopaczy, to gadki o łapaczu nie byłoby wcale. To, że ona się odbywa, świadczy o tym, jak bardzo jesteśmy marni.
Będę się upierał, że jednak podstawa. Zwłaszcza w dzisiejszym futbolu. Pół wieku temu gdy grano radosne 1-1-9, a średnio w meczu średnio strzelano 5-6 bramek, to jeszcze bym się zgodził. Dziś, gdy średnia drużyna ukłuje pierwsza i zaparkuje autobus, to sforsowanie go stwarza problemy najlepszym na świecie, dlatego gdyby takowych nie mieli jestem pewny,że gadki o łapaczach zajmowałyby samych Hiszpanów. Chyba zgodzisz się, że nawet najlepsza na świecie czwórka z tyłu inaczej zagra mając za sobą Cabaja a inaczej Buffona. Piłka to gra błędów i popełnia je każdy, tyle, że błędów bramkarza nie ma już kto naprawić. Dodam jeszcze, że dobry bramkarz, mający dzień konia, każdą kolejną interwencją potrafi odebrać pewność siebie i osłabić morale najlepszych piłkarzy. 2012/03/02 17:10:16
@ja sam
Jest kilka drużyn lepiej lub gorzej poukładanych, ale duża część z nich liczy na to samo, na co liczymy my Powinno być: "duża część" jako reszta, bez "z nich". 2012/03/02 17:13:37
Jaja jakieś. Co za obciążenia? To jest bramkarz, mógłby co dzień grać.
Zniszczyłeś mnie totalnie :))) 2012/03/02 17:17:11
@Irek
Jedni woą umiejętności, inni morale. Wolę mieć Cabaja i defensywę światowej klasy, niż Buffona i to, co mamy teraz. Piłka to gra błędów i popełnia je każdy Tyle że taki defensywny pomocnik ma na popełnienie błędu kilkadziesiąt okazji w meczu, a bramkarz z dobrą drużyną przed sobą może nie mieć ani jednej, albo kilka. 2012/03/02 17:34:55
@dziaam
Bez odpowiedniego morale to i umiejęności nie te niż zwykle. I jak powiedziałeś,przy dobrej defensywie okazja jest tylko jedna, tyle, że dla bramkarza to najtudniejszy moment, dlatego tym bardziej ważne jest czy będzie to Buffon czy Cabaj. Przywołam ostatnie MŚ, naszpikowana gwiazdami i atakująca Hiszpania nie jest mistrzem świata, w momencie, gdyby w tej jedynej sytuacji Cassilas nie zatrzymał Robbena. Muszę niestety uciekać. Pzdr. 2012/03/02 17:51:18
@dziaam
Anglicy trochę sami sobie winni. Jakiś czas temu umiędzynarodowili swoją ekstraklasę do przesady (zwłaszcza czołowe kluby - teraz wyłamał się Liverpool i cienko przędzie), poza tym w porównaniu z ubiegłymi latami mają chyba mały kryzys jeśli chodzi o talenty wielkiego formatu. Nie zmienia to jednak faktu, że tzw. kulturą gry biją nas na głowę. 2012/03/02 17:52:21
Irek, ja nie mówię, że to jest w ogóle nieważne, kto stoi w bramce. Mnie po prostu troszeczkę dziwi rozwodzenie się nad tym, że nie ma Boruca, że jest tylko Szczęsny, a w jakiej on będzie formie i czy lepszym zmiennikiem będzie tamten, czy siamten. Gramy z Grecją, Czechami i Rosją, więc może byśmy dla odmiany bardziej zainteresowali się strzelaniem? A Ty mi tu jeszcze, że to przecież podstawowa kwestia... Moim zdaniem w tych meczach podstawową kwestią będzie pokonanie Cecha, Karnezisa i Akinfiejewa, a nie to, kto lepiej będzie bronił strzały Gekasa, Pawliczenki i Rosickiego.
Bramkarz jeszcze zdąży ratować nasz honor - jak wyjdziemy z grupy. Jeśli miałby to robić w meczach grupowych, to oznaczałoby, że nie tylko piłkarze są warci swojego miejsca w rankingu FIFA, ale my kibice też. 2012/03/02 18:11:15
podstawową kwestią będzie pokonanie Cecha, Karnezisa i Akinfiejewa, a nie to, kto lepiej będzie bronił strzały Gekasa, Pawliczenki i Rosickiego
Z trzema remisami 0:0 można wyjść z grupy na drugim miejscu (choć wymaga to sporego szczęścia). Z trzema zwycięstwami 3:2 wyjdziemy na pierwszym. Kwestią gustu może być, czy ktoś woli trzy remisy 0:0, czy trzy porażki 2:3, zwłaszcza jak odpadniemy w grupie. 2012/03/02 19:44:40
Z trzema remisami 0:0 można wyjść z grupy na drugim miejscu (choć wymaga to sporego szczęścia).
I mając to na uwadze, pierwsze, o co powinniśmy się martwić, to obsada bramki? Kwestią gustu może być, czy ktoś woli trzy remisy 0:0, czy trzy porażki 2:3, zwłaszcza jak odpadniemy w grupie. Nie wiem z kim polemizujesz. Mnie po prostu nudzi gadanie o bramkarzu, podczas gdy nasz wynik dużo bardziej zależy od tego, co pokażemy w polu. 2012/03/02 20:36:34
@dziaam
Gdybyś się skupił na całości wypowiedzi, zamiast na rozbieraniu poszczególnych słów, zauważyłbyś, że trzymam Twoją stronę:-) I jeszcze Irkowi dla uzupełnienia: gdyby w tej jedynej sytuacji Cassilas nie zatrzymał Robbena Żeby Casillas mógł zatrzymać Robbena, to najpierw Villa musiał wyciągnąć drużynę z grupy i doholować do półfinału. 2012/03/02 20:56:36
Żeby Casillas mógł zatrzymać Robbena, to najpierw Villa musiał wyciągnąć drużynę z grupy i doholować do półfinału.
A kto obronił karnego z Paragwajem? Cały spór o Boruca mnie głęboko dziwi. To był rzeczywiście bramkarz, który grał rewelacyjnie w Niemczech i Austrii, po czym osobiście zawalił nam eliminacje do RPA, o czym jakoś jego fanklub dziwnie zapomina. Niby jest teraz w lepszej formie psychicznej, ale ja tam nie dziwię się Smudzie, że boi się, że coś mu znów do łba strzeli. I nie wierzę w to, żeby pogodził się z rolą nr 2 - a tym bardziej jego niezwykle liczny i głośny fanklub. Wolę podjąć ryzyko Fabiańskiego na ławce niż implozji w drużynie. 2012/03/02 21:35:46
A kto obronił karnego z Paragwajem?
Zastanawiałem się czy nie skończyć zdania na wyjściu z grupy, ale w końcu w dwóch meczach fazy pucharowej Villa strzelił dwa zwycięskie gole, a Iker obronił tylko jednego karnego;-) 2012/03/02 22:23:32
@ airborell
I nie wierzę w to, żeby pogodził się z rolą nr 2 - a tym bardziej jego niezwykle liczny i głośny fanklub. Fanklub niepowoływania go do kadry jest tylko troszeczkę mniej głośny. @ dziaam Tyle że taki defensywny pomocnik ma na popełnienie błędu kilkadziesiąt okazji w meczu. Prawda, tyle że błąd bramkarza najczęściej kosztuje znacznie więcej niż błąd defensywnego pomocnika. U nas to jest strasznie przeceniana pozycja, bo przecież do strzału trzeba przede wszystkim nie dopuścić, a jeśli już się dopuszcza, to najlepiej żeby był to co najwyżej farfocel To oczywista oczywistość z tym nie dopuszczaniem do strzałów, tak samo jak to, że nasza obrona jest po prostu słaba(!) i do tych strzałów dopuszczać będzie. I to się do Euro raczej nie zmieni. Też bym chciał żeby nasza kadra grała dobrze w defensywie i bramkarz się "nudził", ale to chyba utopia jest. Można z naprawdę wielką dozą prawdopodobieństwa założyć, że pomimo teoretycznie słabej grupy nasz goalkeeper i tak będzie miał sporo okazji do wykazania się. Dlatego nie uważam żeby ta pozycja była u nas przeceniana. I dlatego też bardzo dobrze że mamy takiego Szczęsnego który gwarantuje, że poniżej pewnego poziomu nie zejdzie. Chociaż Balotelli pokazał, że i Szczęsny w kadrze błędy popełnia. Brama za kołnierz na jego konto. Mi po prostu szkoda, że w przypadku kontuzji Szczęsnego mamy bramkarzy już znacznie gorszej klasy niżeli on sam. I oni już mogą zejść poniżej poziomu którego Szczęsny raczej nigdy nie schodzi. Boruc klasą Szczęsnemu dorównuje i przewyższa go doświadczeniem. Byłby idealny. Nie zgadzam się też z airborellem że Boruc przywrócony w sumie w trybie awaryjnym liczyłby że będzie bramkarzem numer 1 na turnieju. Toż musiałby chyba bardzo naiwny być. Natomiast zgadzam się że przywrócenie Boruca teraz do kadry byłoby wielkim ryzykiem. Mimo że mi szkoda że go nie będzie, to jest na to po prostu za późno. Pomiędzy nim a Smudą narosło takie ciśnienie i zła krew, że różnie mogłoby to wyglądać. Tym bardziej że ta zła krew jest jeszcze z czasów Legii kiedy Smuda nazywał młodego bramkarza Legii "Pedalską dupką". 2012/03/03 09:22:30
Mi po prostu szkoda, że w przypadku kontuzji Szczęsnego mamy bramkarzy już znacznie gorszej klasy niżeli on sam. I oni już mogą zejść poniżej poziomu którego Szczęsny raczej nigdy nie schodzi.
Nie zgadzam się z tymi opiniami. Nie ma przepaści między Szczęsnym a zmiennikami, jego kontuzja nie sprawi, że w bramce będzie dziura. Zresztą sam Wojtek też miewa kłopoty z decyzją przy dośrodkowaniach, czy ustawieniem przy strzałach z daleka. 2012/03/03 11:21:14
To akurat prawda. Umiejętnościami czysto bramkarskimi nie wyprzedza konkurentów jakoś szczególnie. Przerasta ich za to mentalnie - odziedziczone po ojcu.
2012/03/03 12:13:07
To akurat prawda.
Kwestia subiektywna. Wg mnie nie prawda. Wg mnie Boruc i Szczęsny są o klasę lepsi od reszty naszych bramkarzy. 2012/03/03 14:46:41
A tymczasem na Konwiktorskiej szykuje się chyba kolejna zmiana trenera, bo Polonia Zielińskiego przegrywa w 55 min. w Bełchatowie 0-1. Ciekawe po kogo tym razem sięgnie Wojciechowski w swym karuzelowym szale?
2012/03/03 21:31:17
7 punktów nad Bayernem. Borussia znów idzie na mistrza. Qrde, nie wierzę ....
2012/03/04 10:14:34
@Salvatore
Kwestia subiektywna. 22 bramkarzy w lidze ma lepszy współczynnik wybronionych strzałów niż Szczęsny. To dość obiektywna statystyka, nawet przy wszystkich jej słabościach. 2012/03/04 12:14:35
@salvatore
Nie wiem, ilu polskich. Wiem, że Fabiańskiemu dużo bliżej do Szczęsnego, niż Jeleniowi i Brożkowi do Lewandowskiego, i to ostatnie martwi mnie bardziej, niż (przy całej sympatii) zdrowie Wojtka na Euro. 2012/03/04 12:50:11
Ups. Kontuzja Perquisa. Zobaczymy ile to potrwa. Niemniej rezerwy (albo ich brak) to chyba największy problem naszej reprezentacji.
2012/03/04 13:16:44
@ dziaam
Nie wiem, ilu polskich. Wiem, że Fabiańskiemu dużo bliżej do Szczęsnego, niż Jeleniowi i Brożkowi do Lewandowskiego, i to ostatnie martwi mnie bardziej, niż (przy całej sympatii) zdrowie Wojtka na Euro. Ja się martwię i o jedno i o drugie. Aczkolwiek za Roberta może strzelić ktoś inny, niekoniecznie napastnik, a za bramkarza nikt roboty nie wykona. 2012/03/04 14:44:26
@dziaam:
1. Problem z Jeleniem polega na tym, że on kompletnie nie pasuje do tego 4-2-3-1 (zresztą dlatego pomijał go Beenhakker). To jest szybkobiegacz, a nie zawodnik będący ogniskiem gry ofensywnej. 2. IMO zastępcą Lewego powinien być Sobiech. Byle się wyleczył i na stałe wskoczył do rotacji Hannoveru. 2012/03/04 16:39:41
Problem z Jeleniem polega na tym, że on kompletnie nie pasuje do tego 4-2-3-1
Zgadzam się. Sobiech No nie wiem, nie widziałem go za bardzo ani w Ruchu, ani w Polonii, więc na jego temat się nie wypowiem. Na miejscu Smudy wahałbym się natomiast, czy nie wziąć któregoś z trójki małolatów z Legii. 2012/03/04 23:14:10
Szkoda kontuzji Damiena, zobaczymy co pokaże Sebastian czy się odbuduje do Euro bo Wawrzyniak jest zbyt słaby. Trójca z BVB wymiata, Ludovic też coraz lepiej sobie radzi. Jedenastka okey byle większą liczbą zakowników atakowali na Euro niż to miało miejsce w meczu z Portugalią.
|
|