Blog > Komentarze do wpisu

Zlataninho

Zlatan Ibrahimovic. Autobiografia

Żołądkowałem się już felietonowo, że wydawane u nas biografie futbolistów smakują jak trociny, bowiem opowiadają o chłopcach, których niemal cała życiowa aktywność sprowadza się do ganiania za piłką - w każdym razie tyle wynika z ich wynurzeń, i to wynurzeń najpewniej wygładzanych przez piarowców. Autobiografia Ibrahimovicia smakuje nieporównanie lepiej. Jest inna, jak odmieńcem jest on sam. Ostra, bezkompromisowa, pozwalająca rzeczywiście poznać bohatera. Posłowie do niej pisałem z przyjemnością, wam polecam lekturę. Na razie daję wyżej okładkę wydania szwedzkiego, polski przekład ukaże się w marcu.

Teraz chcę wspomnieć tylko o owej osobności Zlatana, o której już blogowałem - w książce Ibrahimovic przypomina nam, że jest (prostym) chłopakiem z Rosengård, co kilka stron, to chyba najczęściej powtarzana fraza. Pochodzi z etnicznego getta na przedmieściach Malmoe, jego rodzice rozwiedli się, kiedy był dwuletnim brzdącem, ojca oglądał głównie pijanego, w młodości nie dojadał, notorycznie kradł i nie umiał wyobrazić sobie, jak trzeba być majętnym, żeby mieszkać w willach, które widywał w dzielnicach zamożniejszych. Ta przeszłość tkwi w nim głęboko, sprawia, iż w życiu motywuje go - jak sam przyznaje - parzące pragnienie zemsty, a przede wszystkim wpędza w nieuleczalny, wyzierający spomiędzy wersów kompleks, co jest chyba najbardziej zaskakującym odkryciem dla czytelnika, który zna tego bezczelnego gwiazdora z boiska i publicznych wystąpień.

Tak, z autobiografii wyłania się nam Ibrahimovic osobliwie wielowymiarowy, bowiem ów kompleks łączy z narcyzmem oraz przeświadczeniem o własnej wyjątkowości. I rzeczywiście, jest wyjątkowy. Niebanalnie ułożył sobie nawet życie prywatne, bo związał się z kobietą o 11 lat starszą (nawiasem mówić, nazywa ją, matkę swoich synów, jakże wdzięcznym evilsuperbitchdeluxe). Nie sposób go też zaklasyfikować jako Szweda, skoro dowiadujemy się, że w 1994 roku kibicował na mundialu Brazylijczykom - i to na mundialu, na którym jego rodacy wypadli rewelacyjnie, zdobywając sensacyjny brąz. Czytamy: „Moi koledzy kompletnie potracili głowy: chcieli mieć autografy wszystkich wielkich gwiazd Niebiesko-białych, a zwłaszcza jednego piłkarza, Thomasa Ravelliego. Był bohaterem nad bohaterami, ponieważ obronił kilka rzutów karnych na mistrzostwach świata w USA w 1994 roku. Osobiście nigdy o nim nie słyszałem, ale uznałem, że wypadało coś powiedzieć. Nie chciałem się skompromitować (...)” By pojąć, jakim odmieńcem był nastoletni Zlatan, trzeba wyobrazić sobie młodego polskiego piłkarza, który nigdy nie słyszał o Jerzym Dudku albo Arturze Borucu. Albo w czasach drużyny Kazimierza Górskiego kibicował Holandii.

Ibrahimovic kibicował Romario i Bebeto, absolutnego idola miał - naprawdę go ubóstwiał - Ronaldo. Oczywiście tego oryginalnego, brazylijskiego. Zaintrygował mnie jego kazus. Skoro tylu fanów miewa kłopot z zaakceptowaniem w reprezentacji Polski francuskojęzycznego Obraniaka, to co by pomyślało o powołaniach dla szwedzkojęzycznego właściciela szwedzkiego paszportu, który czuje się obywatelem rewiru, owszem, położonego w Szwecji, lecz mentalnie wręcz eksterytorialnego?

piątek, 17 lutego 2012, rafal.stec

Komentarze
2012/02/17 16:30:20
na dodatek ten odmieniec w swojej reprezentacji zostal nawet kapitanem
-
2012/02/17 17:27:39
Szwecji porównywać z Polską nie sposób. Tak samo nie sposób porównywać mentalności obu nacji. Szwedzi w pierwszej połowie XX wieku odnotowali taki skręt w nacjonalizm, że przy nich endecka Polska międzywojenna jawiła się niczym arkadia multinarodowościowa. Teraz to odreagowują skrajną polityczną poprawnością, przynajmniej z zewnątrz. Zlatan, ze swoimi korzeniami, biografią i wszystkimi ekscesami (to jest kapitanem, to z kadry rezygnuje), świetnie utożsamia to co w Szwecji się dzieje.
-
2012/02/17 17:32:25
Oj Rafał, olałeś wczoraj pytanie o facebooka. wstyd... Nie wierzę albo nie masz relnej siły w sport.pl, albo boisz się urazić Olejnicza. Słabo.
-
2012/02/17 18:31:50
@up

A Ty krytykujesz publicznie swojego szefa? :)
-
2012/02/17 18:50:49
niebiesko - BIAŁYCH?
-
2012/02/17 19:34:30
@ectuspolonus
1) Jakie pytanie? 2) Urazić Olejniczaka?! To facet z klasą jest; 3) Olejniczak nie jest już moim szefem; 4) Nie mam żadnej siły w Sport.pl.
-
2012/02/17 19:42:55
zreszta ostatnio zauwazylem, ze ten gosc, ktory popelnil biografie messiego zajal sie tez spisywaniem zyciorysu cr7 - to jakis futbolowy paulo coelho?
-
2012/02/17 20:01:54
W kwietniu ma ukazać się biografia A. Iwana i zapowiada się niezwykle interesująco. Biografii Kowala też bym nie krytykował, na pewno była bezkompromisowa, szczera i pokazywała futbol ze strony, której nie można poznać z gazet czy telewizji.
-
2012/02/17 21:18:01
czytałem 'biografię' Messigo i faktycznie, porywająca to ona nie jest. szkoda czasu i pieniędzy na taką lekturę. to już biografa DB "O Sobie" była o niebo lepsza!
-
2012/02/18 00:57:00
@rafalstec

A to ciekawe - teraz wiemy skąd to pytanie w Jasnowidzu ostatnim:) Ale rozumiem, że na Sport.pl dalej będzie Pan publikował...?
A tak przy okazji: rzadko tu piszę ale jak już to robię to nigdy nie wiem czy używać formy per pan czy też mogę wprost po imieniu? Myślę, że inni czytelnicy też mogą mieć ten problem:) Bo z jednej strony niby się nie znamy - ale z drugiej jestem tu codziennie i czuje się prawie jak znajomy:) a i forma bloga i forum są dość lekkie i zachęcają do spoufalania się;) Proszę o jasną deklarację.
-
2012/02/18 01:43:51
Byc moze, na tle reszty nijakich troglodytow piklarskich, caly ten Zlatan wydaje sie byc postacia nieco bardziej zlozona niz przecietny czlowiek, w sporcie nie wystepujacy, ale poza mdlawymi kopaczami, wydaje sie, ze faceta na sile kreuja (zwlaszcza Rafal Stec) jako jakiegos odmienca. W sumie, gdyby nie sila medialna z racji wykonywanego zawodu i umiejetnosci pilkarskich zginalby w szarym tlumie ludzkich charakterow i osobowosci.
-
2012/02/18 02:37:07
@croolick83
Na początku pisałem, coby rozmawiać bezpośrednio, a nie wyjeżdżać z 'panem', ale po pewnym czasie zrezygnowałem. Słabo działało;-)
-
2012/02/18 12:01:22
Jestem w trakcie lektury biografii Miłosza pióra Franaszka. Czesłąw w piłkę grał w sumie kiepsko, ale rzecz czyta się świetnie.
-
2012/02/18 13:11:03
@Rafał
Hmm, umknęło mi to chyba. No nic, od tej pory zatem bez skrępowanie będę "rafałował" :)



-
2012/02/18 13:47:45
@scv78
Franaszek to ogólnie świetny gość jest ;)
-
2012/02/18 20:50:08
Dlaczego niebiesko-bialych?
-
2012/02/18 22:11:25
Tego, że Ibra ubóstwiał Ronaldo nie wiedziałem, widać idzie w jego ślady i z całą stanowczością nie chce zdobyć Pucharu LM tak jak jego idol. Świetny piłkarz, słaby człowiek. Za piłkarskie umiejętności bardzo go lubię. Dobrze, że tacy ludzie istnieją, wszyscy nie możemy być tacy sami, poza tym mamy bardzo dobry przykład jak nie należy się zachowywać.
-
2012/02/18 22:47:27
Phi tam Zlatan. Biografia Balotellego to dopiero byłby HIT ;)