Blog > Komentarze do wpisu

Trójkąt Dortmundzki

Borussia Dortmund, Robert Lewandowski, Kuba Błaszczykowski, Łukasz Piszczek

Wcale nie piszę nabuzowany kolejnym dortmundzkim show, wpadłem na to jeszcze przed dzisiejszym meczem Borussii, następnie przemyślałem, skonsultowałem, aż wreszcie przejrzałem recenzje w cenionych przeze mnie pismach i portalach futbolowych - z wrodzoną beztroską chciałbym odważnie postawić tezę, że w roku pańskim 2012 nasz Kuba Błaszczykowski należy do najściślejszej czołówki najbardziej niebezpiecznych prawoskrzydłowych na kontynencie. W sześciu kolejkach Bundesligi strzelił dwa gole, miał pięć asyst, wielokrotnie więcej sensownych podań, zazwyczaj najczęściej w drużynie skutecznie drybluje, swoim entuzjazmem drużynę zaraża, ba, to dzięki jego wibrującej dynamice lider Bundesligi wrzuca swój najwyższy bieg.

Popisów Łukasza Piszczka nie chce mi się omawiać, niech mnie wyręczą analitycy „Kickera”, dla których Polak - pomimo kilku niedawnych wpadek - pozostaje, podobnie jak w sezonie minionym, najlepszym bocznym obrońcą niemieckich boisk.

Został jeszcze w Dortmundzie Robert Lewandowski. Ostatnio przez chwilę umilkł jako snajper, ale generalnie jego wyczyny zwłaszcza nam, wyposzczonym kibicom polskim, odbierają mowę. Obrońcom zawsze wydaje ciężką fizyczną wojnę, odwrócony od bramki piłki nie traci, a kiedy ma bramkę w polu widzenia, to bramkarz błaga o litość.

A wyczyny całego polskiego tria powodują, że głos tracą fani Borussii. Od dziękczynnych ryków. Już niemal nie padają dortmundzkie gole, dla których nasi się nie zasłużyli, po raz ostatni nie uczestniczyli w żadnej skutecznej akcji 11 grudnia, w zremisowanym 1:1 meczu z Kaiserslautern.

Rozglądam się po uczestnikach Euro 2012 i szukam takich, którzy w reprezentacji polegają w ofensywie na tercecie ćwiczących współpracę przez cały sezon, w drużynie klubowej - i to tercecie porównywalnie drapieżnym.

Wiadomo, Hiszpanie. Ich selekcjoner ma jeszcze wygodniej, niemal wszyscy jego najważniejsi ludzie wypracowują grę złożoną z odruchów w Barcelonie. Niemcy też w sporej mierze czerpią z obecnych lub byłych graczy Bayernu. Ale inni? Główni atakujący Holendrów są rozrzuceni po Arsenalach, Interach, Liverpoolach, Tottenhamach etc; porozbiegali się po różnych klubach bohaterowie napadu włoscy; jeszcze dalej od siebie bawią się piłką odpowiedzialni za organizowanie natarć Francuzi, Czesi, Portugalczycy, Szwedzi, Duńczycy czy Chorwaci; naczelny goleador Irlandczyków wyemigrował za ocean; gwiazdy rosyjskie wcale ostatnio nie grały, aż zostały przepędzone z zachodu z powrotem na wschód. U siebie czołowych atakujących trzymają Ukraińcy i Grecy, jednak ich kanonierzy ani nie rażą dortmundzką siłą ognia, ani nie rywalizują w równie mocnej lidze (przecież nasi zaraz obronią mistrzostwo Niemiec!). Zostają Anglicy, którzy mogliby użyć manchesterskiej trójcy Rooney - Young - Welbeck, tyle że na razie nawet nie wiedzą, kto będzie kadrą na Euro 2012 dowodził.

Nie zamierzam nikomu wmawiać, że dysponujemy w ofensywą o kalibrze nigdzie indziej niespotykanym, zresztą porównywanie klubowych partnerów Lewandowskiego, Błaszczykowskiego i Piszczka do partnerów reprezentacyjnych mogłoby tym ostatnim wyrządzić krzywdę. Zauważam tylko, że szczęściarz Franciszek Smuda złapał za nogi chyba nie tylko Boga chrześcijańskiego, ale chwycił jeszcze Allaha, Buddę i Świętowita. Znienacka spadli mu z nieba trzej - jak na nasze standardy - wirtuozi, którzy ewidentnie lubią ze sobą kopać, wytrenowują automatyzm zachowań przez okrągły rok, zderzają się z przeciwnikami klasowymi. Razem dają wartość wyższą niż suma ich indywidualnych umiejętności.

W bieżącym sezonie Bundesligi polscy bohaterowie Borussii strzelili wspólnie 20 goli, do czego dorzucili 20 asyst. A jeśli doliczymy dorobek z Champions League i Pucharu Niemiec, ich bilans rośnie do 26 goli i 23 asyst. Istny Trójkąt Bermudzki, kto weń wpadnie, ten ginie.

niedziela, 26 lutego 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/02/26 23:54:02
Aż nie mogę nie dodać komentarza w postaci cudzej notki:-)
airborell.blox.pl/2012/02/Paganini-to-on-nie-jest-pt-3.html
-
2012/02/27 01:33:40
Rzeczywiście. Gra do przodu może zaskoczyć. Tylko co będzie jak Gekas, Arshavin i Baros będą wchodzić w naszą obronę jak w masło.
Genialny Kuba, ale go ławka musiała uwierać,
-
2012/02/27 01:36:00
Jeśli piszesz o Bogu chrześcijańskim, to powinieneś używać dużej litery - o czym oczywiście wiesz, ale nie wiem dlaczego tego nie robisz?
-
2012/02/27 01:46:52
Przecież Niemcy też w dużej mierze opierają się na graczach Bayernu.
Gomez - T. Müller - Toni Kroos - Schweinsteiger - Lahm.
-
2012/02/27 04:50:58
Zachwyty nad Polakami w Dortmundzie to już stara śpiewka, ale w spotkaniu z Hannoverem po raz kolejny uderzyło mnie, jak nieskuteczni są ci piłkarze. Lewandowski to świetny piłkarz, ale gdyby miał tendencję do wykorzystywania większości "setek", strzeliłby w ostatnim miesiącu nie dwa gole, a w okolicach dziesięciu. Kuba też - świetny gracz, ale jego wykańczanie... Oczywiście, w kadrze obaj są ostatnio bardzo wydajni bramkowo, więc w sumie nie wiadomo, jak to będzie na Euro.
-
2012/02/27 07:41:28
Do Madapitu:

Rzeczywiście pan redaktor powinien, ale primo jest z GW więc nie wymagaj cudów, a po drugie primo nie z dużej litery, ale z wielkiej. Jeżeli chce się kogoś poprawiać, to należy dać temu komuś przykład. ;)
-
2012/02/27 08:03:21
Faktycznie Lewandowski razi nieskutecznością. W Dortmundzie ma kilka bramkowych akcji na mecz i jakiś tam procent wpada do siatki, natomiast jak to będzie wyglądało w reprezentacji gdzie może tych sytuacji mieć z dwie na mecz?
Powiem szczerze że najbardziej mnie cieszy forma Obraniaka, widziałem 2 ostatnie mecze Lille i daje chłopak rade. Jeśli tylko nasze "Trio" się z nim uda zsynchronizować i Polański zachowa obecna formę ( Borysiuk wypadł przy nim okropnie) to jakoś tak cieplej ta reprezentację widzę . Żeby tylko Smuda zamiast Peszki wybrał do składu Grosickiego, bo z "dwóch jeźdźców bez głowy" ten który gra w Turcji prezentuje się o wiele lepiej.
-
2012/02/27 08:12:56
Tomek 'Przemyt' Hajto pytał iwańczyka czego to Frankowski może nauczyć takiego Lewandowskiego. Odpowiedź jest oczywista: skuteczności, techniki wykończenia, zmysłu pod bramką
-
2012/02/27 08:18:54
No pewnie że Lewandowski to nie Cristiano Ronaldo:
bartoszcze.blox.pl/2010/06/Cristiano-Ronaldo-zepsul-mi-mema.html
-
2012/02/27 08:21:16
silnikov mądralo:

poradnia.pwn.pl/lista.php?id=443

poza tym od dziennikarzy wymaga się jednak trochę więcej niż od komentujących
-
2012/02/27 08:28:38
@ madapitu - jak słusznie zauważył silnikov pan redaktor reprezentuje wiadomy organ [prasowy rzecz jasna :D ], więc w takich kwestiach należy brać na niego duużą poprawkę.
-
2012/02/27 08:34:23
pech, ze do tej pory nie naturalizowalismy hummelsa, subotica i kehla. bez nich trudno bedzie o pilke dla naszego trojkata
-
2012/02/27 08:39:04
Polskie kluby piłkarskie są regularnie okradane z wartościowych zawodników. Rząd polski powinien wprowadzić odpowiednie przepisy likwidujące tę patologię. Lewandowski powinien grać w Lechu, Błaszczykowski w Wiśle a Piszczek w Zagłębiu. Polskie drużyny nie mogą być osłabiane w kontekście walki o trofea w Europie.
-
2012/02/27 08:44:48
Mylicie się "znawcy ortografii" (a może po prostu szukający spisku wymierzonego przeciw Wam, wojujący katolicy). Wszyscy inni bogowie w zdaniu, o którym piszecie są wymienieni z imion, które co oczywiste, piszemy wielką literą. Natomiast "bóg chrześcijański" to tylko wskazanie na jednego z wielu bogów. Ani wyrazu "bóg" ani żadnej odmiany słowa "chrześcijaństwo" nie zaczynamy wielką literą. Z resztą wpiszcie w google np. Śiwa, a wyskoczy Wam "indyjski bóg", albo "hinduskie bóstwo", ale na pewno nie "Hinduskie Bóstwo".
-
2012/02/27 08:57:03
"z resztą"? dziękujemy Ci za tą lekcję niewojujący znawco ortografii i gramatyki.
-
2012/02/27 09:00:37
Naturalizowaliśmy (czy raczej renaturalizowaliśmy) Polańskiego, który ma również świetną wiosnę w Moguncji.

A komentarze pod tą notką idealnie wpisują się w zjawisko, które wyśmiewam w notce podlinkowanej przez Bartoszcze. Ok, Lewandowski nie ma wykończenia akcji na najwyższym poziomie (i w tym kontekście ośmiesza się Hajto pytając, czego może go nauczyć Frankowski), ale czy naprawdę jego skuteczność jest dużo niższa niż innych czołowych napastników Bundesligi? (a Gomez czy Huntelaar dużo mniej pracują na boisku niż on - swoją drogą to jest też myślę powód, dla którego Robert wygrał rywalizację z Barriosem). Jak Robert nie tracąc innych zalet poprawi skuteczność, to naprawdę już znajdzie się w okolicach Drogby czy van Persiego...
-
2012/02/27 09:12:17
@d-row
ot, wkradła się spacja. Umiem się przyznać. A jeśli już za coś dziękujesz, to za "tę" lekcję, a nie za "tą".
-
2012/02/27 09:17:35
@olaf_tryggvason: obie formy są akceptowane >> uzus społeczny.
-
2012/02/27 09:22:53
obie formy są akceptowane >> uzus społeczny.

W języku mówionym, nie pisanym.
-
2012/02/27 09:23:33
"tą" w takim przypadku to forma dopuszczalna tylko w języku mówionym. I to raczej wśród plebsu.
-
2012/02/27 09:41:41
@airborell: zgoda. wydawało mi się jednak, że tutaj, na tym blogowym forum posługujemy się językiem nieformalnym. piszemy sobie per "ty", używamy [również szanowny pan redaktor] potocznym wyrażeń itp., itd. okazuje się, że byłem w błędzie. wybacz zatem mój plebejski język olafie tryggvassonie, dumny przedstawicielu arystokracji.
-
2012/02/27 09:45:08
@ airborell
Bez przesady! Van Persi to nieosiąglany pułap pod względem techniki dla Lewandowskiego jednak ;)
-
2012/02/27 10:12:50
@d-row: mylisz pojęcia. Polszczyzna pisana może być mniej czy bardziej formalna, ale pozostaje polszczyzną pisaną.

@tumek: nie mów hop. Rok temu też pewnie powiedziałbyś, że korona króla strzelców bundesligi to dla Lewandowskiego nieosiągalny pułap. Oczywiście Robert i Robin to inny typ napastnika, ale chodziło mi o ogólny poziom, a nie o detale.
-
2012/02/27 11:09:01
"Niemców są rozrzuceni po Realach, Borussiach, Romach, Bayernach etc;"
Real 2 Borussia 3 Roma 0 Lazio 1 Bayern 8
-
2012/02/27 11:27:02
@mandarynas

Oglądałeś ostatnie mecze Lille i Obraniak dobrze w nich wypada? :-}
-
2012/02/27 11:37:39
Co wy macie z tymi Niemcami?
W ostatnim sparingu z Holandią z przodu grali Mueller, Ozil, Podolski i Klose, czyli Bayern, Real, Koeln i Lazio (Lahma nie było). Kilka dni wcześniej na Ukrainę napadali Gotze, Ozil i Gomez, czyli Borussia, Real i Bayern. Eliminacje kończyli z Belgią Mueller, Ozil, Schurrle i Gomez, czyli Bayern, Real, Leverkusen i Bayern. A gdyby wszyscy byli zdrowi, to niewykluczone, że na Euro 2012 najbardziej wysunięty kwartet tworzyliby Goetze, Ozil, Podolski i Gomez (Klose), czyli Dortmund, Madryt, Kolonia i Monachium (Rzym).

@sprawa boga/Boga
Decyzję, czy użyć wielkiej, czy małej litery, uzależniam od zasad języka polskiego, a nie swojego stosunku do religii. Czynię tak zawsze. Manifestowanie czegokolwiek błędną pisownią byłoby kretyńskie. (A opinie o reprezentowaniu 'wiadomego organu' i szufladkowaniu mnie ze względu na miejsce pracy uważam nie tylko za nieładne, ale i niemądre. Z tego, co wiem, miażdżąca większość moich redakcyjnych kolegów i koleżanek do wierzący. I praktykujący).
-
2012/02/27 12:04:07
@rafal: no jednak w podstawowym składzie Niemiec jest sześciu zawodników Bayernu: Neuer, Lahm, Boateng, Badstubber, Świniopas i Müller. Doliczając Kroosa i Gomeza, którzy są na granicy zastąpienia Khediry/Klosego, robi się ośmiu. Do tego Klose i Podolski też jeszcze całkiem niedawno grali w Monachium...

Swoją drogą, w kadrze na Francję tylko jeden(!) obrońca i pomocnik ma więcej niż 25 lat. Pewnie, to przez kontuzję Schweiniego i Lahma, ale robi to wrażenie. Inna sprawa, że mam wrażenie, że znaczna część z tych cudownych dzieci niemieckiej piłki się chwilowo(?) zatrzymała w rozwoju.
-
2012/02/27 12:38:36
@Rafał
Znienacka spadli mu nieba trzej - jak na nasze standardy - wirtuozi, którzy ewidentnie lubią ze sobą kopać, wytrenowują automatyzm zachowań przez okrągły rok, zderzają się z przeciwnikami klasowymi. Razem dają wartość wyższą niż suma ich indywidualnych umiejętności.

Jak dotąd w grze reprezentacji nie pojawio się nic, co uzasadniałoby taki optymizm. Piszczek w kadrze nie będzie miał obok siebie biegających ponad 12 km na mecz Bendera, czy Gundogana, a po przeciwnej stronie boiska będzie broni pewnie Wawrzyniak, a nie solidny i świetny w asekuracji Schmelzer. Kluczowe dla ofensywnej współpracy Baszczykowskiego i Piszczka czynniki w kadrze nie istnieją, więc worka asyst z prawego skrzydła nie należy się spodziewać.

Owszem, Lewandowski i Baszczykowski stanowią o sile kadry, ale do dortmundzkiego automatyzmu zachowań wciąż jeszcze daleko.
-
2012/02/27 14:12:54
@Rafał
Decyzję, czy użyć wielkiej, czy małej litery, uzależniam od zasad języka polskiego, a nie swojego stosunku do religii.
Jako do zawodowca - nie rozumiem czemu "bóg", proszę daj linka lub wyjaśnij.
so.pwn.pl/lista.php?co=b%F3g wskazuje, że "Bóg".
-
2012/02/27 14:25:12
olaf_tryggvason wyjaśnił już ;)
-
2012/02/27 15:23:20
@malinowyjan
No chyba właśnie nie wyjaśnił - przynajmniej słownik PWN rozróżnia czy to religia moniteistyczne, czy nie.
-
2012/02/27 15:59:28
@bog-gate

Niesamowite jak z notki o futbolu przeszliście do dyskusji o polszczyźnie spod znaku GW... To po co czytacie bloga skoro przeszkadza Wam "pochodzenie" autora? Czepianie się pojedyńczych słów które w dodatku nijak nie odnoszą się do meritum notki. To już nawet nie bicie piany ale jakaś paranoja pt: Stecu myśli, że z niego taki poeta- pokażmy mu, że przecinków nie potrafi stawiać o ortografii nie wspominając. Wyluzujcie, Panowie (i Panie?)...
Szczególnie że i tym razem racji nie macie...
-
2012/02/27 16:38:58
@all
Postanowiłem uszczęśliwić zbulwersowanych i dla tzw. świętego spokoju powiększyłem literę obrażającą uczucia religijne. Mam nadzieję, że to mnie zwolni z dyskusji językowej, która musiałaby być pełna niuansów - nie mam czasu, piszę do gazety tekst o LewanGOLskim.

@ariborell
Właściwie to nie będę się wykłócał o tych Niemców. Może zaraz ułożę ich obok Hiszpanów.

@dziaam
do dortmundzkiego automatyzmu zachowań wciąż jeszcze daleko

Oczywista oczywistość, ale ja na jakieś odruchy i wypracowaną w klubie telepatię zagrań dwójkowych czy trójkowych mimo wszystko nieśmiało liczę. Bo w automatyzmy wypracowane w smudowej kadrze trudno mi uwierzyć.

-
2012/02/27 17:42:52
No więc Piszczek jest najlepszym prawym obrońcą Bundesligi, a wg statystyk WhoScored, Błaszczykowski jest przez ostatni miesiąc najlepszym graczem... w Europie (średnia ocena 9,1). Patrząc na statystyki, Lewandowski okazuje się bardzo skuteczny - setki czy nie setki, oddaje w meczu "jedynie" 3,3 strzału, tyle co Mario Gomez. A goli prawie tyle samo.

Generalnie wg WhoScored (nie sprawdzałem Castrolu, ale tam pewnie podobnie) Lewandowski zajmuje w rankingu graczy Europy 43. miejsce, Piszczek - 69., a Błaszczykowski - 96. Niby to nie powala, ale w porównaniu z naszymi rywalami z grupy - mamy gwiazdy. Bo bycie ważnym piłkarzem lidera silnej ligi to jest zdecydowanie pozycja gwiazdy wobec piłkarzy Czech, Grecji i Rosji (może kogoś przegapiłem, ale najwyżej z nich znalazłem w rankingu WS Michala Kadleca - 108. miejsce). Wyłączmy z tego rankingu graczy niegrających na Euro oraz Hiszpanów i Niemców, nacje o nieosiągnalnym dla reszty potencjale kadrowym - i mamy gwiazdy jak jedynie kilka reprezentacji w Europie!

Tyle że gwiazdy klubowe niekoniecznie składają się na mocny zespół, o czym świadczy chociażby fakt, że reprezentacja Francji od wielu lat gra bardzo średni futbol. A teoretycznie mają oni dobrych piłkarzy na każdą pozycję, czego nie da się powiedzieć o Polsce. Kto ogląda duże imprezy ten wie doskonale, że tam błyszczą często gracze spoza czołowych lig - mogą grać w swojej narodowej (jak większość kadry Grecji i w zasadzie cała kadra Rosji) albo gdzieś w Turcji, albo nawet grać w dużym klubie i siedzieć na ławie.

Weźcie dowolne Euro, dowolny Mundial i jedno widać jak na dłoni - gwiazdy pomagają w bardzo niewielkim stopniu, a świetny sezon w klubie często wieńczy się beznadziejnym turniejem reprezentacyjnym. Na ostatnim Euro tercet klubowy miała Holandia i chyba mocniejszy, niż nasz - Van Nistelrooy, Sneijder i Van der Vaart. Nic to nie pomogło, bo jako zespół zagrali gorzej od Rosji i zasłużenie odpadli. To mniej więcej dotyka powodu, dla którego uważam, że trafiliśmy do najgorszej możliwej grupy - nie dość, że tak naprawdę jest niełatwa, to jeszcze opinia publiczna uważa, że łatwa, co widocznie zachęca trenera i piłkarzy do nierealistycznego podejścia do tych spotkań.
-
2012/02/27 18:57:01
" (...) Postanowiłem uszczęśliwić zbulwersowanych i dla tzw. świętego spokoju powiększyłem literę obrażającą uczucia religijne. (...) "

To bardzo niedobry zwyczaj u dziennikarza, że ulega pod wpływem głosów czytelników, którym się wydaje że muszą mieć rację. A przecież o obrazie uczuć nie może być tutaj mowy, jako że pisownia 'bóg" z małej litery nie precyzuje o kogo chodzi.
-
2012/02/27 19:18:24
@manddia
Eee tam, w kwestiach zasadniczych aż tak łatwo nie ulegam, a tutaj napisałem o uczuciach religijnych półserio. Naprawdę zawsze trzeba dać emotikon?
A w ogóle to dlaczego się dzisiaj uparliście - przepraszam za liczbę mnogą, jakoś lepiej mi tutaj brzmi - żeby mnie tłuc po głowie?;-)
-
2012/02/27 19:23:07
Dzis poniedzialek, to wszystko tlumaczy:)
-
2012/02/27 19:26:05
W kontekście naszej reprezentacji, to jednak szkoda, że nie mamy Kloppa. Jestem pod wrażeniem gościa. Przecież taki Kuba czy nawet Kehl w ubiegłym roku wydawali się skończeni w tej drużynie. Facet musi mieć coś w sobie, że Kehl jest w tym sezonie podporą zespołu i wygryzł sprowadzonego na miejsce Sahina Gundogana. Natomiast Kuba przydał się w momencie, gdy kontuzja rozłożyła Gotze. I teraz de facto jest motorem napędowym całego sezonu. Zobaczycie, on jeszcze utrzyma Barriosa w zespole i kto wie co będzie w przyszłym sezonie. Wracając do Kuby, to jeśli będzie trzymał ten poziom dalej to Goetze będzie miał bardzo ciężko, aby wrócić do skladu, chyba że na miejsce tego co po lewym skrzydle biega (wypadło mi nazwisko z głowy)
-
2012/02/27 19:46:49
Qrde, rzeczywiście Smuda ma nosa do zawodników. Kubę zrobił kapitanem i ten może na Euro być jednym z lepszych pomocników.


@croolick83
Doszukujesz się ataków tam gdzie ich nie ma - ja np. Michnika i Kuronia umieszczam w pierwszej "10" mojego prywatnego zestawu prawdziwych superbohaterów. Pytałem, bo po prostu mam zaufanie do Rafała w kwestiach językowych (jak i sportowych) i nie waham się korzystać z tego.
-
2012/02/27 22:21:35
@girjic
No cóż - parafrazując Twoja wypowiedź - doszukujesz się ataków tam gdzie ich nie ma:) Nie pisałem o Twoim poście a tych szukających drugiego dna nawet w B(b)ogu.
-
2012/02/27 23:57:43
Nawet pani minister sportu śledzi poczynania naszego dortmundzkiego tria więc musi być dobrze. Koledzy w drużynie nie na tym samym poziomie niestety ale to właśnie piękno sportu, że teraz można narzekać a z pierwszym gwizdkiem cała Polska (nie wierzę, że zaciekli przeciwnicy obcego zaciągu w kadrze jednak nie) będzie próbowała siłą woli wepchnąć piłkę do siatki rywala.

A jeszcze co do boskiej sprawy: gdyby Rafał napisał o "bogu islamskim" pewnie mała litera by Was nie raziła. Dalej będę się upierał, że olaf_tryggvason wyjaśnił kwestię w zupełności a do tego dodam, że takie zabawy i spory językowe choć nijak mają się do tematu rozmowy to ogólnie lubię
-
2012/02/28 04:16:12
Witam,

Na wstępie zaznaczam, że specjalnie założyłem konto aby wymienić poglądy na poruszony przez pana, panie Rafale, temat.
Mam nadzieję, że nie przyłożył się pan do tej notki, pisał ją na kolanie, w pociągu czy dorwał się do bloga jakiś 'gość' futbolem niezakręcony. W innym wypadu moje - bardzo dobre - zdanie o panu w kontekście dziennikarza sportowego musiałbym zredukować, znacznie.

Pomijam zaliczenie Kuby do 'najściślejszej czołówki najbardziej niebezpiecznych prawoskrzydłowych na kontynencie'. To jest kwestia indywidualna. Przez pryzmat występów w samej Bundeslidze, w samym 2012 roku jestem w stanie się zgodzić. Zobaczymy co Kuba pokaże (jeśli Klop da) gdy wróci Gotze. Zobaczymy co pokaże na tle klasowych rywali (w zestawieniu z Borussią, rzecz jasna), bo poza Bayerem (Beyerem na 3 dni przed Barceloną, Bayerem wybitnie osłabionym!) ciężkich rywali to oni nie mieli. Mniejsza o to.

Po pierwsze - my nie mamy ofensywnego tercetu z Borussii. Piszczek jest - jak sam pan pisze - najlepszym bocznym OBROŃCĄ niemieckich boisk.
O ile w drużynie mistrza Niemiec jest 'w ataku taki sam jak Dani Alves, ale w obronie lepszy' to w narodowej drużynie obowiązków w ataku będzie miał jeszcze mniej. Wtedy Klop go do Brazylijczyka już nie porówna, a jak wiadomo Brazylijczyk to OBROŃCA, więc nie zalicza się do TERCETU W OFFENSYWIE.
Kolejną sprawą jest to, że Lewy-Kuba-Piszczek nie grają w każdym meczu. Błaszczykowski wyszedł w podstawowej 11 tylko 12 razy, na 23 mecze. Mało.

Ustaliliśmy pozycję Piszczka i jego nieobecność w offensywie. Możemy skupić się zatem tylko i wyłącznie na grupie piłkarzy jednej narodowości grających w jednym klubie, których zobaczymy na polskich i ukraińskich boiskach.

Niemcy(Bayern, o tutaj - przypomniało mi się - w komentarzach napisał pan 'Właściwie to nie będę się wykłócał o tych Niemców. Może zaraz ułożę ich obok Hiszpanów.', czy to znaczy, że zmienia pan notki po ich dodaniu? I 2 sprawa. Dlaczego w obronie pańskiego pominięcia 'tercetu' z Niemiec bierze pan pod uwagę tylko mecze towarzyskie bądź nic nieznaczące, jak ten ostatni z Belgią? Z Turcją np. zagrali: Lahm, Boateng, Badstuber, Schweinsteiger, Muller, Gomez, 6. Bawarczyków.), Hiszpania(Barca), Włosi(Juve, chociażby), Rosja (Zenit, CSKA), Portugalia (Real), Anglia (MU, Chelsea), Ukraina (to już w ogóle - Shakhtar, Dinamo, Dniepro, Vorskla i Tymoschuk), Francja (PSG czy Lyon) nawet Grecja (pewnie trójka z Aten bądź Pireusu się uzbiera).
Skandynawowie - Duńczycy i Szwedzi raczej takiego komfortu nie mają (chociaż Ci drudzy z Elfsborgu pewnie 3 wezmą), Chorwaci, Czesi, Holendrzy i RACZEJ Irlandczycy odpadają. Więc jak się okazuje automatyzm, w którego wypracowanie pod okiem Smudy pan nie wierzy (i ja się zaliczam do tego grona), mają okazję wypracować niemalże wszyscy.
I w zasadzie nie wiem co pan chciał przekazać tym wpisem. To, że mamy trójkę w Dortmundzie wie każdy, pani Joanna Mucha (w Tomasz Lis na żywo o tym poinformowała). To, że dobrze grają też - każdy wie. To, że inne reprezentacje nie wyrywają na Euro większej ilości ogniw z jednego klubu jest z kolei nieprawdą. To, że Kuba jest na 'International Level', jak mawiał Leo, jest mocno wątpliwe, a na pewno nie wiarygodne po weryfikacji w 6 meczach.
Więc, czekam, czego miałem się dowiedzieć, co chciał pan przedstawić tymże wpisem.

Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź,
Paweł Kabut
-
2012/02/28 04:28:44
@pawelkabut
czlowieku, o czym Ty tu chrzanisz...
-
2012/02/28 07:57:19
o czym Ty tu chrzanisz...

No jak o czym, o klubie Tymoschuk:-))
Wpadł nowy i tyle.
-
2012/02/29 02:39:14
@bartoszcze
Pisząc: 'Ukraina (to już w ogóle - Shakhtar, Dinamo, Dniepro, Vorskla i Tymoschuk)' .. miałem na myśli to, że reprezentacja korzysta z raptem 4 klubów (2 lub więcej zawodników) + Tymoschuk, Anatoliy Tymoschuk lat 32. piłkarz Bayernu Monachium. Widocznie za duży skrót myślowy - wyjaśniłem, specjalnie dla Ciebie.
Nowy, co zrobić, to fakt.

@wroblon
A tak sobie, chciałem wymienić poglądy z panem Rafałem, niestety chyba mi się nie uda.

Pozdrawiam
-
2012/02/29 08:26:41
@pawelkabut
Może w Bayernie gra jakiś Tymoschuk, nie znam ich zespołu rezerw, w reprezentacji Ukrainy o takim nigdy nie słyszano (think twice before answering), podobnie jak o zawodnikach z klubu Shakhtar (to klub indyjski?).
Co do oczekiwania na odpowiedź RS - polecam jego wypowiedź spod następnej notki, 2012/02/27 20:33:57.
-
2012/02/29 08:38:46
Nie znasz się na dzisiejszej ortografii. Ja tylko czekam, aż ktoś napisze o wielkim rosyjskim poecie, Aleksandrze Pushkinie.
-
2012/02/29 09:02:38
qrde, mam nieodparte wrażenie, że jednak Rafała poniosło.
-
2012/02/29 09:17:56
Et tu, Brute?:-)