Blog > Komentarze do wpisu

Ostatnie słowo o Piszczku

Łukasz Piszczek, reprezentacja Polski

Sporządzam tę notkę inspirowany lekturą forum pod notką poprzednią - przepraszam, że odpowiadam zbiorowo, ale tak będzie łatwiej zachować spójność wypowiedzi.

Czytając niektóre uwagi, odnoszę wrażenie, że wyczytaliście w zapisie moich wątpliwości apel, by skazanego za korupcję Łukasza Piszczka spalić na stosie albo ukrzyżować, gdzieniegdzie znajduję nawet zbliżone metafory. To sprowadzanie dyskusji do absurdu, nikt mu nie chce łamać kariery i nikt mu już jej nie złamie. Zdobył uznanie jako sportowiec (mistrzostwo Bundesligi, indywidualne nagrody etc), zdobył wielomilionowy majątek, ma powody czuć się spełniony. Ja tylko się zastanawiam (nawet nie wyrażam wprost takiego oczekiwania), czy Piszczek zasługuje na jeszcze jeden zaszczyt - prestiżowy, nie materialny, przecież w porównaniu z jego klubową pensją w reprezentacji zarabia symbolicznie. Co więcej, piłkarz Borussii Dortmund jest już całkowicie bezpieczny. Ani ja nie uczestniczę w chórze ujadających (inne media tematu nie podjęły, czym zresztą nie jestem zaskoczony), ani Franciszek Smuda z Grzegorzem Latą nie zamierzają zrobić mu krzywdy.

Dla mnie wartością jest, że w ogóle się o problemie rozmawia, choćby na niszowym blogu, bo bezmiar korupcyjnej zarazy wywołał znieczulicę. Zastanawiam się, za co powinniśmy z kadry narodowej wykluczać, jeśli nie będziemy wykluczać za łapówkarstwo. Czy istnieje w ogóle sportowe przestępstwo, które czyni zawodnika niegodnym kadry narodowej? Czytelnik grzespelc pyta: „Naprawdę wierzysz w to, że ze wszystkich kadrowiczów tylko Piszczek brał udział w ustawianiu meczów?” Mógłbym odpowiedzieć: „Tak, wierzę, że Lewandowski i Błaszczykowski nie brali udziału w ustawianiu”. A mógłbym brutalniej, też rzucając pytania: „Jakie mamy powody wierzyć, że Piszczek brał w ustawianiu tylko jednego meczu? Dlaczego na planowanie przekrętu do mieszkania kolegi z szatni został zaproszony akurat on? Skoro w wywiadach utrzymywał, że nie wie, na co pójdą pieniądze, to może generalnie przyznaje się tylko do tego, co i tak zostało wykryte?”

Za najpoważniejsze zbrodnie w sporcie uważam: świadome, popełnione z pełną premedytacją okaleczenie przeciwnika oraz fałszowanie wyniku zawodów, czyli oszukiwanie kibiców. (Nawet dopingu nie absolutyzuję jako grzechu śmiertelnego bez względu na okoliczności, bo zdaję sobie sprawę z przerażających dylematów kolarzy, którzy są przekonani, że w peletonie szprycują się bezwyjątkowo wszyscy. W ustawianiu meczu Zagłębie - Cracovia nie brali udziału wszyscy. Pięciu graczy odmówiło).

Ponieważ jednak Piszczek dotąd utrzymywał, że nie wiedział, kogo korumpuje, w dobrej wierze - bardzo go lubię jako piłkarza - sądziłem, że kiedy znienacka padła propozycja, by kupić mecz, on zaskoczony i przestraszony nie protestował, lecz spontanicznie się zgodził. Dopiero teraz dotarło do mnie, że 1) uczestniczył w specjalnie zorganizowanej naradzie, na której planowano oszustwo; 2) zgodził się na „wtajemniczenie” innego zawodnika, przy czym słowo „wtajemniczenie” jest tutaj eufemizmem, bowiem on temu zawodnikowi miał nie tyle opowiedzieć, co się zdarzy, lecz wciągnąć go (lub „przekazać”, jakby pewnie chcieli zwolennicy eufemizmów) do uczestnictwa w zrzutce; 3) po naradzie miał czas, by sprawę przemyśleć i np. swój współudział w zbrodni ograniczyć („dam kasę, ale nie każcie mi wciągać do tego innych”), lecz zadanie wykonał; 4) w wyjaśnieniach składanych prokuraturom wspomina tylko, iż „miał mieszane uczucia”, co rażąco odbiega od postawy „brzydziłem się tamtym czynem, ale przegrałem z lękiem, że moja kariera będzie skończona; 5) jeszcze więcej czasu na refleksję miał, kiedy zajął się nim wymiar sprawiedliwości, lecz w publicznych wypowiedziach, że pozwolę sobie zacytować stałego komentatora dziaama, „kłamliwie się wybielał [w mediach]”.

Generalnie nigdy nie wyczułem w jego słowach autentycznej skruchy, pamiętam za to, że przestępstwa dopuścił się już po wstrząsającej spowiedzi Piotra Dziurowicza, który ujawnił skalę korupcji toczącej nasz futbol. Słyszę też, że wykołowani przez Piszczka czują się członkowie wydziału dyscypliny PZPN. Zadaję sobie wreszcie pytanie, czy odsunięcie go od reprezentacji kraju nie wywarłoby pozytywnego wpływu na młodego piłkarza, który dziś rozważa wręczenie łapówki. Czy gdyby marzył o kadrze, w podjęciu decyzji nie pomogłoby zagrożenie reprezentacyjnym szlabanu? Teraz wie, że wystarczy mu świetnie grać, np. na miarę mistrzostwa Bundesligi, żeby czuć się bezpiecznym...

Jeszcze raz: nasza decyzja jest czysto akademicka, żadnej mocy sprawczej nie ma, nic nie wiadomo, by szefów PZPN albo selekcjonera kadry gryzły sumienia. Mnie osobiście cieszą wyniki zamieszczonej w poprzedniej notce sondy, której wyniki wyraźnie odbiegają od wyników sond zamieszczanych gdzie indziej - często pochlebiałem sobie, że udało mi się zbudować tutaj minispołeczność fanów znacznie dojrzalszą niż średnia internetowa. Znów mam wrażenie, że się nie myliłem;-)

wtorek, 21 lutego 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/02/21 15:38:59
Własnie, przypomniał mi Pan o co miałem już kilkukrotnie spytać. Czy ma Pan wiarygodne dane ile zarabia piłkarz reprezentacji Polski za jeden mecz (domyślam się że są różnice między towarzyskimi i spotkaniami o punktu). Prosiłbym o odpowiedź bo strasznie mnie to ciekawi :)
I przepraszam, że zadaje takie pytanie pod wpisem o absolutnie innej treści.
-
2012/02/21 15:39:13
Bardzo rzadko się zgadzam z Panem redaktorem, ale teraz ma Pan rację. Po 1 kupował, po 2 klamał że nie kupowal. Wystarczy.
-
2012/02/21 15:43:15
Nie ma grzechu którego nie można odkupić, na każdy fałsz znajdzie się prawda, na każdą nienawiść znajdzie się jakaś miłość, a na każde słowo - inne słowo. Mówisz że nie wyczułeś skruchy - a co jeśli problem tkwi nie w braku pokory, a np. w chwilowym defekcie Twego powonienia? Korupcja jest oszustwem i wypaczeniem idei widowiska sportowego - zgoda. Ale jest też nim wymuszenie rzutu karnego, lub kartki poprzez symulowanie śmierci z powodu zmiażdżenia twarzy po przypadkowym kuksańcu w biodro.
Boję się ferowania wyroków i używania w nich słów typu "niewybaczalne!", bo ja chętnie dam się piszczkowi przekonać o szacunku do mnie jako kibica w trakcie euro. A to że wykołowani przez Piszczka czuje się wydział dyscypliny pzpn - no to faktycznie znalazłeś gremium którego legitymacja do osądów natury moralnej wywiedziona została z bezpośredniego boskiego namaszczenia:) Nie mam zamiaru odmawiać Piszczkowi prawa do popełniania błędów tylko dlatego, że banda nierobów mających za pazurami sporo brudu poczułą się skonfundowana.
-
2012/02/21 15:54:07
Przez ostatnie 2 dekady pełno było dyskusji o decyzjach podejmowanych przez osoby publiczne w poprzednim systemie. Przysłuchując się tym (ale nie tylko przecież) dyskusjom wyrobiłem sobie sporą tolerancję i dla ludzkich błędów, i dla sposobu w jaki się z nich tłumaczą, bo nie mogę z całą pewnością zapewnić, że na ich miejscu zachowałbym się inaczej. Dlatego, oraz ze względu na wiek i profesję, wieszać psów na Piszczku nie zamierzam.

Z drugiej strony udowodniono mu zarówno korupcję, jak i kłamstwo, więc odebranie mu najwiekszego z punktu widzenia sportowca przywileju wydaje się całkiem na miejscu. Byłoby fajnie, gdyby wywalenie Piszczka z kadry było symboliczne i nagłośnione przez PZPN jako odcięcie się od przeszłości i kierunkowskaz na przyszłość, w której kierować się mamy jasnymi zasadami oraz uczciwym i konsekwentnym ich egzekwowaniem. Niestety, nawet gdyby tak się stało, wiarygodność takiego gestu przy obecnym składzie PZPN byłaby zerowa.

Więc tak w sumie to mi jest wszystko jedno, co z nim zrobią.
-
2012/02/21 15:57:56
jak kurwa inne media tematu nie podjęły? Jako pierwszy napisał o tym blog Piłkarska Mafia, który jakby nie patrzeć jest częścią polskieradio.pl, gdzie artykuł został zamieszczony jako pierwszy - www.polskieradio.pl/43/265/Artykul/543246,Lukasz-Piszczek-namawial-do-korupcji

Przestań Stec sądzić, że jak czegoś nie ma na wp.pl, czy onecie to znaczy, że nikt tematu nie podjął. Sam nawet prawidłowego źródła nie zamieściłeś w swoim artykule, co już cholernie nieetyczne dziennikarsko
-
2012/02/21 15:58:47
Sprawa naprawdę jest ciężka do rozstrzygnięcia. Również należę do tych, którzy dali się oszukać i bronili "młodego piłkarza, ofiary systemu". Uważam jednak, że ewentualne odsuniecie od kadry uderzy bardziej w samą reprezentacje, w jego (być może nie wszystkich) uczciwszych kolegów. Z drugiej strony zawsze będę czuł niesmak widząc Piszczka w reprezentacyjnej koszulce... Bardzo zazdroszczę osobom, którym łatwo się wyrokuję w tej sprawie, tak jak czasami zazdroszczę ludziom, którzy świat widzą w tylko w kolorach czerni i bieli...

Ostatecznie dochodzę do wniosku, że reprezentacja kraju powinna symbolizować stan piłki nożnej tejże nacji. Reprezentacja złożona z graczy z przeszłością korupcyjną idealnie oddaje wszystkie aspekty i cienie polskiego futbolu...

Wnoszę również do dyskusji kolejne ciekawe pytanie. Myślicie wszyscy, że omawiany przekręt w meczu Cracovia - Zagłębie z sezonu 2005/2006 był ostatnim skorumpowanym meczem w Ekstraklasie w jej historii? Wszystko na to wskazuję, w roku 2006 zaczęły się masowe aresztowania, na środowisko piłkarskie padł strach. Myślicie, że ktoś jeszcze próbował od tamtej pory ustawiać spotkania? Mówię tylko o Ekstraklasie, jakoś dziwnie przeczuwam, że korupcja w niższych ligach może dalej kwitnąć w najlepsze, choć to tylko przeczucia bez dowodów...
-
2012/02/21 16:05:52
Cóż, kara być powinna, można zastanawiać się czy jej 'przycinanie' pod kątem Euro 2012 jest dopuszczalne czy nie. Ale jeśli ktoś został ukarany i odcierpiał (czy choćby 'odcierpiał') wyrok to może grać w koszulce reprezentacji Polski. Wśród bokserów trafiają się panowie z wyrokami za pobicie. W zawodowym boksie reprezentują oni co prawda bardziej samych siebie niż 'naród' ale czy nie przeszkadza Ci, Rafale, że na portalu Gazety można poczytać pozytywne materiały o w/w bokserach tuż obok Twoich katońskich felietonów? A ile razy słyszymy o wątpliwych moralnie czynach lekarzy, prawników czy polityków? Powtórzę moje pytanie - dlaczego piłkarz ma być czysty jak dziewica w noc przedślubną a polityk może sobie wyrokami kierezję podbić na wzór pana Łaszcza? Dziwi mnie że 'non possumus' stosujemy akurat wobec jakiegoś kopacza. A 'honor reprezentanta Polski' ośmiesza też poszukiwanie Francuzów czy Niemców z pradziadkiem spod Koluszek. Z punktu widzenia honoru nie jest to dla mnie ani lepsze ani gorsze niż przymknięcie oka na błędy młodości Łukasza P.

A, w czym zachowanie Łukasza P. jest gorsze od zachowania Thierry'ego H. w meczu z Irlandią?
-
2012/02/21 16:21:48
Bez sensu trochę, to po co prawo w ogóle, skoro nigdy nie zmarze się winy, w papierach i tak zostanie. Z drugiej strony policjant za łapówkę leci z pracy bez emerytury, ale któż z nas jest bez winy? :F
-
2012/02/21 16:36:09
Dla mnie każda symulka to jest oszustwo, tak samo jak ustawienie wyniku. Kara była. Piłkarz mówił że żałuje. Nikogo nie obchodzi że Pan redaktor nie wyczuł w słowach piłkarza skruchy. Takie rzeczy może ustalić tylko wariograf. Nikt nie wie co piłkarz czuje i myśli.

"4) w wyjaśnieniach składanych prokuraturom wspomina tylko, iż miał mieszane uczucia, co rażąco odbiega od postawy brzydziłem się tamtym czynem, ale przegrałem z lękiem, że moja kariera będzie skończona;"

To właśnie są mieszane uczucia. Zrobić coś czego sie brzydzi i się nie narazić czy postąpić zgodnie z wartościami i zaprzepaścić karierę.
-
2012/02/21 16:39:55
isns1985
"jak kurwa inne media tematu nie podjęły? Jako pierwszy napisał o tym blog Piłkarska Mafia, który jakby nie patrzeć jest częścią polskieradio.pl, gdzie artykuł został zamieszczony jako pierwszy - www.polskieradio.pl/43/265/Artykul/543246,Lukasz-Piszczek-namawial-do-korupcji"


A rozumiesz, że zdanie "Sporządzam tę notkę inspirowany lekturą forum pod notką poprzednią - przepraszam, że odpowiadam zbiorowo, ale tak będzie łatwiej zachować spójność wypowiedzi." sugeruje, żeby zajrzeć do wspomnianej notki, jeśli wcześniej się jej nie czytało? Spróbuj, czytanie nie boli.

" Od tamtej pory sytuacja się zmieniła, i to nie dlatego, że Piszczek - wciąż utrzymujący pozycję czołowego prawego obrońcy w Bundeslidze - wydaje się dla reprezentacji coraz cenniejszy. Zmieniła się, bo z opublikowanych właśnie w blogu Piłkarska mafia wyjaśnień złożonych kilka lat temu w prokuraturze wynika, że gracz Borussii Dortmund aktywnie uczestniczył w korupcji. Ba, namawiał do łapówkarstwa kolegę z drużyny. "
-
2012/02/21 16:43:26
Ja nawet nie rozumiem jak można o tym dyskutować. Po ostatnich wyjaśnieniach oczywiste jest, że Piszczek nigdy już więcej w kadrze zagrać nie powinien. Jak wszyscy możecie tak spokojnie do tego podchodzić?

Wyobraźmy sobie sytuację, w której 17-letni młody piłkarz średniej krajowej drużyny próbuje dostać się do pierwszego składu, ale póki co większość spotkań spędza na ławce. Rozdzielmy teraz dwa scenariusze - w jednym Piszczek został zdyskwalifikowany na zawsze z reprezentacji, w drugim nie. "Starszyzna" zespołu podchodzi do naszego młodego bohatera i przedstawia podobną propozycję jak Łukaszowi - nie wydaje Wam się, że taka dyskwalifikacja nie zmusiłaby go do trzykrotnego przemyślenia właśnie podejmowanej decyzji?

Jedno trzeba przyznać Franciszkowi Smudzie - jest konsekwentny w swojej niekonsekwencji. Żewłakow i Boruc wylatują z kadry za wypicie kilku buteleczek wina za dużo podczas powrotu z reprezentacją, a hochsztapler Piszczek oblatuje prawe skrzydło naszej obrony wychodząc w pierwszej jedenastce. Komedia.

Zdaję sobie sprawę z jego poziomu gry oraz wielkości straty dla kadry, ale zasady to zasady.
-
2012/02/21 17:13:19
Cala dyskusja na temat Piszczka powodowana jest jednym, kluczowym faktem: facet swietnie gra w pilke i jego obecnosc w kadrze to zdecydowanie wartosc dodana. Gdyby na korupcji przylapano, bo ja wiem, Cabaja, albo innego Bodzia Wyparle (z calym szacunkiem dla ich umiejetnosci), to nikt by sie nie zastanawial, tylko tabuny moralnych kibicow wysylalyby owych panow do pierdla.

Problem w tym, ze w reprze na prawej obronie bida, wiec kibice (ci bardziej i mniej znani) imaja sie wszelkich sposobow, zeby obecnosc Piszczka jakos uzasadnic. Osobiscie smiesza mnie ci ktorzy np. porownuja lapowkarstwo Piszczka do symulki na boisku albo reki Henry'ego. Oszustwo boiskowe i czyn kryminalny sprowadzaja do tego samego poziomu - i smiszno, i straszno.

W tym momencie jednak uderze sie w piers i napisze - chce Piszczka w kadrze. Chce mozliwie najsilniejszej reprezentacji, co wiecej, jestem przekonany ze Lukasz da z siebie na mundialu 120%, szczegolnie w zaistnialej sytuacji. Nie czuje sie na silach, by moralnie wysylac go na reprezentacyjne wygnanie. Pomimo tego, ze swiadomie kupowal mecze.

Ze mozna z niego zrobic przyklad dla mlodszych pilkarzy odsuwajac go od kadry? Rownie dobrze mozna z niego zrobic przyklad czlowieka, ktory popelnil blad, a teraz odkupuje swoje winy. Zycze mu jak najlepiej.

-
2012/02/21 17:26:16
jego obecnosc w kadrze to zdecydowanie wartosc dodana

O, a ja bym chętnie wziął udział w dyskusji na ten temat. To w ogóle pierwsze co mi przyszło do głowy po lekturze nowych, jakże rewelacyjnych faktów w sprawie Piszczka.

Oglądam Borussię, widzę jak zapiernicza tam środek pola, jak skutecznie i regularnie asekurowana jes tam pozycja prawego obrońcy. Czytałem nawet gdzieś w jakimś podsumowaniu zeszłego sezonu nazwisko Piszczka wymienione po przecinku za Danim Alvesem (wnukom będzie chłop pokazywać), jako przykłady pewnego typu bocznego obrońcy, który dzięki dużej szybkości, niesamowitej kondycji i niezłej technice może robić hałas na całym skrzydle, czym wspomaga ataki, ale osłabia jednocześnie defensywę.

Czy reprezentacja Polski może pozwolić sobie na granie prawym obrońcą typu Daniego Alvesa? Moim zdaniem nie może (zwłaszcza jak z lewej będzie grał Wawrzyniak). Czy Piszczek umie grać inaczej - trzymać pozycję, grać 1 na 1 jako obrońca, blokowac dośrodkowania i asekurować środkowych? Umie, ale IMO wcale nie jest w tym dużo lepszy od takiego Wasilewskiego.

Piszczek w kadrze nie gra tak jak w Borussii i nigdy nie będzie tak grał. Czy więc naprawdę byłoby niepowetowaną stratą zostawić go w domu?
-
2012/02/21 17:28:56
Pozwolę sobie powiedzieć, że popełniasz, Rafał, jeden grzech ciężki, a mianowicie wyciągasz daleko idące wnioski z niewielkiej ilości danych. Zwróć uwagę, że sformułowanie Piszczka "nie wiedziałem kogo" można interpretować równie dobrze tak jak Ty jako "nie wiedziałem jaki klub" (co akurat jest trochę bez sensu, skoro to był ostatni mecz sezonu...) albo jako "nie wiedziałem komu konkretnie dajemy kasę", czego mógł się nie dowiedzieć do dziś. Wnioskujesz z pojedynczych słów, a ile razy doświadczyłeś, że to, co mówisz Ty lub ktoś inny, bywa zapisywane w taki sposób, że nie jesteś pewien, kto to powiedział?
Tyle z mojej strony, co do meritum wypowiedziałem się pod poprzednią notką, jeszcze dorzucę później notkę u siebie (jak ją napiszę).
I zapytam tylko, czy powinniśmy żałować dziś hiszpańskiego medalu?
rafalstec.blox.pl/2009/05/Jak-Wisla-nie-sprzedala-meczu-Slaskowi.html
-
2012/02/21 17:36:35
-
2012/02/21 17:43:35
Piszczek stał się kozłem ofiarnym tej całej chorej sytuacji, bo jest najlepszym polskiem piłkarzem. Prawda jest taka, że ze świecą szukać zawodników, trenerów, działaczy, dzy dziennikarzy (tak tak, tych samych, którzy teraz wieszają psy na Piszczku), którzy w tamtym czasie nie byliby zamieszani w korupcję. O Łukaszu mówi się najgłośniej, bo robi największą karierę, proste. A co do podpierania się przez Pana słowami PZPN. Hahahahaha, tyle mam do powiedzenia.
-
2012/02/21 17:44:58
witam.
Ktos napisal, ze korupcje powinnismy zwalczac od gory, nie od 'pionkow' typu Piszczek. Czy aby napewno tak mialoby to wygladac? Podam przyklad sytuacji. Mecz oglada tata ze swoim, dajmy na to, 8 letnim synem. Syn, po pieknej akcji, slyszy w telewizji, ze Piszczek owszem dobry, ale w korupcje zamieszany. Chlopiec pyta taty 'co to jest korupcja?'. Co ma powiedziec tata? A co pomysli chlopiec, ktorego ulubiony pilkarz robi takie cos? Jak bedzie inteligentny to przestanie go lubiec, jak nie, to pomysli, ze skoro Piszczek to robi(l) to moze to nie takie zle? Korupcja to w naszym kraju tak gleboka sprawa jak na Sycylii mafia. Dlatego to co zrobil Piszczek dla wielu jest niczym w porownaniu z tym, co robia 'na gorze'. Tylko ze ci, ktorzy do tego spoleczenstwa dopiero wejda, czyli dzieci, utozsamiaja sie z pilkarzami a nie ze Zdzislawem Krecina.
-
2012/02/21 17:51:00
"Mnie osobiście cieszą wyniki zamieszczonej w poprzedniej notce sondy, której wyniki wyraźnie odbiegają od wyników sond zamieszczanych gdzie indziej - często pochlebiałem sobie, że udało mi się zbudować tutaj minispołeczność fanów znacznie dojrzalszą niż średnia internetowa."- Żałosne, że za dojrzalszych uważa pan ludzi, którzy myślą tak samo jak pan. Czyli osoby, które w sondzie zaznaczyły, że Piszczek poniósł już karę i powinno dać mu się spokój są według pana niedojrzałe, gorsze?
-
2012/02/21 17:52:45
Bartoszcze +1!

Właśnie o to mi chodziło w komentarzu pod poprzednią notką. W polskim futbolu (tym powojennym) IMHO nie ma gwiazd nie splamionych korupcją. Oczywiście dowodów na to nigdy nie poznamy - możemy się tylko domyślać z całokształtu sytuacji.
-
2012/02/21 17:55:11
Dziwne, wedlug mnie to przewage maja wlasnie zwolennicy gry Piszczka w kadrze...
Lol, wszystkie gwiazdy polskiej pilki byly umoczone w korupcje??? Prosze przyklady:)
-
2012/02/21 18:05:51
@qjaf

Zadaj sobie trud i przeczytaj notkę, którą zalinkował Bartoszcze.

I jeszcze pomyśl kto miał ich ścigać - korupcja w futbolu jest przestępstwem bodajże od 2003 roku.
-
2012/02/21 18:07:07
Nikt nie jest święty, tym bardziej piłkarze, którzy te 5-10 lat temu grali w polskiej lidze. Na nieszczęście Piszczka jest on jednym z najlepszych obrońców w Europie (jak nie na świecie) dlatego to o nim mówi się najgłośniej. To już jest pana problem, że nie wyczuł w jego słowach skruchy. I wbrew temu co pan uważa, z tego co widzę, to nawet na tym forum większść kibiców jest za grą Łukasza w reprezentacji.
-
2012/02/21 18:16:27
"Nie ma gwiazd nie splamionych korupcja" - z tego wynika, ze KAŻDY reprezentant Polski ze złotych lat 70. I 80. bral i dawal lapowki. Teraz wypadaloby jeszcze to udowodnic, nie na podstawie 1 zdarzenia. A skoro nie da sie tego udowodnic, to lepiej tego nie komentowac.
W miejsce Piszczka moglbym podstawić każdego innego piłkarza i tez bym tak ocenil jego czyn.
-
2012/02/21 18:37:31
Biedny PZPN oszukany przez złego Piszczka.
-
2012/02/21 20:35:15
"Nie ma gwiazd nie splamionych korupcja" - z tego wynika, ze KAŻDY reprezentant Polski ze złotych lat 70. I 80. bral i dawal lapowki. Teraz wypadaloby jeszcze to udowodnic, nie na podstawie 1 zdarzenia. A skoro nie da sie tego udowodnic, to lepiej tego nie komentowac.

No bez jaj, na podstawie jakiego jednego zdarzenia. Poczytaj sobie o "niedzielach cudów" z lat 70., o ostatniej kolejce sezonu 74/75, o "cudownym uratowaniu" Ruchu wiosną 1978, o meczu Widzew-Zawisza wiosną 1981. Kto te mecze ustawiał, jeśli nie liderzy drużyn, ówcześni reprezentanci?

Wiadomo, że jedna z gwiazd drużyny Górskiego wzięła od Argentyńczyków pieniądze za zwycięstwo z Włochami na MŚ '74 - i bynajmniej nie podzieliła się nimi z kolegami. Podejrzewam - acz to już nie do udowodnienia - że mecz z gospodarzami na mundialu w Argentynie też został sprzedany. Nie było bardziej zdemoralizowanego pokolenia w polskiej piłce od gwiazd Górskiego. Lato i Tomaszewski nie są ani lepsi ani gorsi od większości swoich kolegów.

Biedny PZPN oszukany przez złego Piszczka.

Nie PZPN, tylko my, polscy kibice. Szkoda, że tego nie rozumiesz.
-
2012/02/21 20:47:30
Co do ostatniego zdania, uwazam ze ludzie ktorzy robia zamieszanie w sieci, czesto prowokuja lub sa niedojrzali nie maja po co tu wchodzic bo bez slownika (z nim zreszta tez niekoniecznie) nie sa w stanie pojac sensu felietonow.
-
2012/02/21 20:58:40
"Syn, po pieknej akcji, slyszy w telewizji, ze Piszczek owszem dobry, ale w korupcje zamieszany. Chlopiec pyta taty 'co to jest korupcja?'. Co ma powiedziec tata? A co pomysli chlopiec, ktorego ulubiony pilkarz robi takie cos?"

Tata odpowie: Korupcja to np. sytuacja w której musiałem zapłacić żeby przyjeli cie do przedszkola. W życiu jeszcze nie zapłaciłem za nic "łapówki", ale im dłużej żyje tym mam wrażenie że jestem wyjątkiem :/
-
2012/02/21 21:13:18
A selekcjoner powinien oddać premię?
Z kadry powinni wylecieć tylko ci, co są przemaglowani przez prokuraturę?
Czy także np. ci, którzy przed wprowadzeniem sankcji karnych grali w klubach ustawiających systemowo i pół sezonu?
Czy jest różnica między zrzutką, a pokwitowaniem premii o wyższej kwocie niż otrzymana?
I hipotetycznie, gdyby podobne przypadki zdarzyły się "odzyskanemu" reprezentantowi, grającemu w kraju gdzie są inne paragrafy?

Poza konkursem - przypominam, ze zrzucający się w tym ostatnim meczu rok później stanowili o sile mistrza kraju. A to był dziwny sezon. Zagłębie go zaczęło od grania przeciw Klejndinstowi, a zakończyło spotkaniem z Legią.
-
2012/02/21 21:14:04
@szatanmaly

cuś w tym jest...
-
2012/02/21 22:42:21
@ wroblon
Osobiscie smiesza mnie ci ktorzy np. porownuja lapowkarstwo Piszczka do symulki na boisku albo reki Henry'ego. Oszustwo boiskowe i czyn kryminalny sprowadzaja do tego samego poziomu - i smiszno, i straszno.

Ja jestem jednym z w/w, a przykład z Henrym sam wymyśliłem. Cóz, sprzedanie meczu wypacza jego wynik, tak samo jak zagranie ręką Henry'ego wypaczyło wynik meczu. Można powiedzieć że to była chwila, zagranie instynktowne - ale próby wymuszania karnego? Przekupienie sędziego to czyn kryminalny, ale 'taktyczny faul' czyli zastosowanie przemocy fizycznej mogącej doprowadzić do trwałego uszczerbku na zdrowiu to tylko oszustwo?
Acha, kolejny przykład - zachowanie Rivaldo w meczu z Turcją w 2002. Było nie było, półfinał mistrzostw świata. O Maradonie w 1986 nie wspomnę. Dlatego uważam że dożywotnia dyskwalifikacja z kadry na Łukasza P. to przesada.
-
2012/02/21 22:45:18
no, rafal, tak calkowicie poza tematem - mam nadzieje, ze wspomnisz cos jutro o dziele synow wezuwiusza, bo nalezy im sie jak malo komu =]
-
2012/02/21 22:46:35
Ta sonda była nie o korupcji, ale o chciwości polskich kibiców, którzy wiją się jak piskorz, żeby zracjonalizować sobie łapówkarstwo piłkarza na gwałt potrzebnego reprezentacji.
-
2012/02/21 23:00:31
Podobają mi się głosy, które nawołują aby Piszczek odkupił swoje winy na boisku.
Niech chłop zostawi na murawie serce i płuca czym zyska szacunek kibica i imię swe oczyści.
Fajne.
Niech podpadnięty aktor zagra Hamleta w Teatrze Wielkim w najnowszej premierze,
niech podpadnięty architekt zaprojektuje drapacz chmur w najbardziej prestiżowym miejscu miasta, a podpadnięty cukiernik upiecze tort na wizytę pary książęcej.
Odkupią swoje winy ...
-
2012/02/21 23:11:08
Tak, wierzę, że Lewandowski i Błaszczykowski nie brali udziału w ustawianiu

Nie pytałem o ich dwóch, a o wszystkich. Chodzi mi o to, że:
1) o Piszczku się tyle mówi, bo jego przypadek akurat wyszedł na jaw, a do tego zrobił karierę. Nie widzę sensu robienia z niego wielkiego zbója a z innych aniołów.
2) różne rzeczy jeszcze w przyszłości mogą wyjść na jaw i dotyczyć zawodników uważanych za nieumoczonych, a też prokuratura nie badała meczów sprzed kwietnia 2004 r., a wtedy też korupcji nie brakowało, a żadnych zarzutów za ten czas nikt nie będzie miał.

Jakie mamy powody wierzyć, że Piszczek brał w ustawianiu tylko jednego meczu?"

Dlatego, że ws. korupcji w Zagłębiu zakończono śledztwo, a Piszczek w innym klubie w Polsce nie grał. Owszem, niewykluczone, że coś jeszcze wyjdzie na jaw, ale tak samo może to też dotyczyć innych zawodników uważanych dziś za czystych.

"Dlaczego na planowanie przekrętu do mieszkania kolegi z szatni został zaproszony akurat on?"

Bo byli tam prawie wszyscy Polacy regularnie grający wtedy w Zagłębiu. W zrzutce nie wzięło udziału tylko dwóch. Tutaj jest kadra:
www.90minut.pl/kadra.php?id_sezon=67&wiosna=1&id_klub=439

"Skoro w wywiadach utrzymywał, że nie wie, na co pójdą pieniądze, to może generalnie przyznaje się tylko do tego, co i tak zostało wykryte?

Chyba nie powiedział, że nie wie na co, tylko nie wie, kto je dostał.
-
2012/02/21 23:12:48
Anglicy chyba po raz pierwszy od niepamietnych czasow pojada na turniej nie uwazajac sie za murowanych faworytow...
Skandale, beznadziejna gra w lidze mistrzow druzyn i tak zdominowanych przez obcokrajowcow, zmiana selekcjonera tuz przed turniejem - to chyba przemowi im do rozsadku i byc moze uznaja sie wreszcie za underdogow (a moze ich mania wielkosci im na to nie pozwoli?)
W kazdym razie powinni jechac na turniej w najbardziej paskudnych nastrojach od lat, co moze zniesie presje z zawodnikow i paradoksalnie moze cos w koncu osiagna (aczkolwiek ja stawiam na szybki powrot do domu i skupienie sie mediow na ukrainskim 3 swiecie)
-
2012/02/21 23:26:29
Nikt przecież nie robi z Łukasza Piszczka moralnego autorytetu, czy kapitana reprezentacji, a od czasu dopuszczenia się czynu korupcyjnego poczynił olbrzymie postępy sportowe, które zawdzięcza swojej ciężkiej pracy, a nie nieuczciwym układom. Jest to na pewno poważna skaza na jego wizerunku, z której jeszcze wielokrotnie będzie musiał się tłumaczyć, ale jego wiek i rola jaką pełnił w ówczesnym zespole Zagłębia są wg mnie mocnym czynnikiem łagodzącym. Podoba mi się też idea odkupowania winy na wielkiej imprezie. Mógłby tak pójść w ślady np. Paolo Rossiego :)
-
2012/02/21 23:53:14
W idealnym świecie Piszczek nie powinien dostępować tego zaszczytu jakim jest zakładanie koszulki z Orzełkiem.
Porównujecie tu korupcje w piłce do korupcji w polityce, biznesie. Napiszę coś dziwnego ale akurat w tych dziedzinach potrafię takie zachowanie zrozumieć (oczywiście również potępiam) natomiast w piłce nie. Może dlatego, że chciałbym żeby to była namiastka tego idealnego świata gdzie dobro zawsze zwycięża i takie tam historie. A może też dlatego, że to jest tylko piłka, tylko sport.
Sam też zetknąłem się z tym nierozerwalnym z polską piłką zjawiskiem na szczęście w wieku, w którym moja romantyczna wizja świata nie była zmącona przez brudy doświadczeń życiowych. Na szczęście też na dużo niższym poziomie a co za tym idzie odpowiednio mniejsza była pokusa aby się sprzedać. Za to z tej perspektywy nie przyjmowałem nigdy tłumaczenia znanych przyłapanych, że ktoś dołączył do tego procederu w obawie o swoją karierę. Jak już się wskoczyło na ekstraklasową karuzelę to ciężko z niej wypaść, natomiast dla młodego w 3., 4. lidze to większy problem.

I jeszcze mały offtop bo wieczór ligomistrzowy:
Karpack, jesteś tu? :)
-
2012/02/22 00:34:40
Jeżeli kogoś powtarzam, to przepraszam.
Najgłupsze wydaje mi się to, że Piszczek był bodaj w Zagłębiu tylko na wypożyczeniu z Herthy BSC - znaczy mógł (i powinien) kulturalnie powiedzieć kolegom z drużyny: "Panowie, a odpie...cie się!"
NIC by się nie zmieniło, bo po sezonie do Niemiec "wrócił". O warunkach wypożyczenia raczej wiedział.
Aha miał w tym czasie Łukasz 21 lat - no prosto szczyl z podstawówki totalnie bezrozumne i młodziutkie dziecię - dziś ma 27 i jest już doświadczonym przez życie mężczyzną w wieku średnim.
-
2012/02/22 06:08:19
Cały kraj i jego społeczeństwo po uszy w gównie . A tu urządzają dyskusje czy powinien czy nie? A myślicie że to ma jakiś sens ? Łukasza już zawiesili a potem go prosili żeby się odwołał. Bo Smuda nie miał kim grać!!! Każdy kto miał jakiś kontakt z klubami sportowymi wie że korupcja była jest i będzie!!!! A co do Lewego i Kuby to też są zamieszani,każdy w tym świecie coś wie coś widział, tylko o tym nie mówi. A jak wie i nie mówi to też jest winny. A co do tych co nikomu nie dali i nie brali ,niestety ten dzień nadejdzie!!Byle od tego nie zależało wasze życie :)


P.s Wyśmiał bym Was gdyby przy tej wrzawie o Łukasza ,sam zainteresowany powiedział koniec z reprą . A CO, MACIE CZEGO CHCECIE!!! Byście szlochali :D
-
2012/02/22 08:03:50
Tia, obraziłby się na kadrę, bo ktoś ośmieliłby mu wypomnieć jego przeszłość korupcyjną. Lepiej chodzić wokół naszych gwiazd na palcach.
-
2012/02/22 08:06:33
@22drexler (czyżbyśmy w podobnych czasachnba oglądali?)
Niech podpadnięty aktor zagra Hamleta w Teatrze Wielkim w najnowszej premierze,
niech podpadnięty architekt zaprojektuje drapacz chmur w najbardziej prestiżowym miejscu miasta, a podpadnięty cukiernik upiecze tort na wizytę pary książęcej.
Odkupią swoje winy ... [i/]

Oho, coś zerojedynkowo podszedłeś do tematu. Raczej ująłbym to w sposób: niech podpadnięty aktor ma szansę na zagranie jakiejkolwiek roli, zeby w hamlecie mógł kiedyś zagrać króla ducha czy fortenbrasa, niech podpadniety architekt dostanie szansę pokazania że potrafi zbudować budkę dla ptaków, garaż, a w końcu - dom jednorodzinny, niech podpadnięty cukiernik ma szansę pokazać, że potrafi zrobić pączki na tłusty czwartek. Nikt nie mówi, że piszczek ma być kapitanem, twarzą reprezentacji, a swą karierę zwieńczyć (hehe) przewodniczeniem wydzialowi dyscyplinarnemu pzpn.

Kurde, przecież sprowadzenie tej dyskusji do osądu moralnego piszczka jest bez sensu - nikt przy zdrowych zmysłach nie bedzie bronił sprzedawczyka. Natomiast niektórym jak widze umyka fakt, że osią sporu jest "Czy pozwolić piszczkowi odkupić winy, czy moze raczej skreślić z listy i skazać na wiekuistą niepamięć reprezentacyjną". I zadziwia mnie hipokryzja co niektórych, którzy szastają najkategoryczniejszymi ostatecznościami w imię... no właśnie, czego? Bo na pewno nie miary jaką przystawiają do swoich własnych draństw i słabości.


-
2012/02/22 08:09:04
Ale tak to wygląda! Straszyli zawieszeniem w Borrusi i prosili by się odwołał! Chciałbym zobaczyć ich miny przy rezygnacji BEZCENNE!:D
-
2012/02/22 08:35:10
Aha, i od wszystkich ktorzy nie chca Piszczka w kadrze, oczekuje buczenia po tym jak Lukasz strzeli gola na wage awansu z grupy na Euro :).
-
2012/02/22 09:28:06
A ja chciałbym zobaczyć minę Piszczka po tym, jak przywala się mu dyskwalifikację fifowską.
-
2012/02/22 09:30:15
Jako trener powołałbym Piszczak na Euro.

Do tego zjechał jak burą sukę, wyjaśnił, że musi zapierniczać 3 razy bardziej niż inni, bo jako jedyny z reprezentantów nie zasługuje na to miano, ale ma szansę odpłacić tym co umie najlepiej, czyli grą za to co wyczyniał.

Jeśli nie pasuje mu taka rola - rola winnego - nie musi przyjeżdżać na zgrupowanie.

Uważam, że jest potrzebny, że należy dać szansę i wybaczyć, ale wyraźnie podkreśliłbym, że określenie reprezentant jest mu nadane w drodze wyjątku i na wyrost. Jak debiutant - musi dopiero na nie zasłużyć.
-
2012/02/22 09:49:42
Dla mnie to jest podwójna kara, za swój czyn kryminalny Łukasz dostał wyrok w zawiasach i karę grzywny (nie osądzam czy to wystarczająca kara, nie jestem sędzią) i ludzie chcą jeszcze mu dojebać drugą, sportową. To jest jak w meczu Wisły, rzut karny i czerwona kartka za to samo "przestępstwo".
-
2012/02/22 09:56:37
Też bym się ubawił. Staram się mieć spory dystans do takich spraw.
-
2012/02/22 11:35:54
Dla mnie to jest podwójna kara, za swój czyn kryminalny Łukasz dostał wyrok w zawiasach i karę grzywny (nie osądzam czy to wystarczająca kara, nie jestem sędzią) i ludzie chcą jeszcze mu dojebać drugą, sportową.

Aha, czyli jak dopingowicz dostanie wyrok karny, to już żadna dyskwalifikacja nie wchodzi w grę, bo byłaby to "podwójna kara". Specyficzna logika.
-
2012/02/22 11:47:13
Gdyby zrezygnowal, zachowalby twarz.
-
2012/02/22 11:49:06
Generalnie to trzeba surowo wszystkich karać, wywalmy z kadry Piszczka za grzechy sprzed wielu lat, Boruc już jest wywalony za łyk wina, znajdźmy jeszcze coś na Roberta Lewandowskiego i też go wywalmy z Błaszczykowskim w pakiecie. Naszą kadrę zbawią Ojgen Polański z Matuszczykiem oraz "pistoletem" Szczęsnym w bramce i będzie dobrze, nasza kadra osiągnie taką jakość, jak autostrada A2 przejezdność.

A my będziemy dmuchać w trąbki jak te debilne janusze z reklam coca-coli czy innego szajsu i wszystko łykniemy :)
-
2012/02/22 12:27:01
airborell
Ciekawe czy w życiu też jesteś takim moralistą i każdy swój zły uczynek karzesz podwójnie? Według mnie jedna kara starczy, wyrok karny kończy sprawę.
-
2012/02/22 13:00:00
@1.imperator: wyjdź ze swojego drewnianego pudełka i uświadom sobie, że w życiu właśnie tak jest, że za zły uczynek ponosisz odpowiedzialność na różnych polach. Ot, spowodowałeś wypadek po pijanemu. Nie tylko idziesz do więzienia (odpowiedzialność karna), nie tylko musisz zapłacić odszkodowanie, ale jeszcze zabierają Ci prawo jazdy, czyli w wielu przypadkach uniemożliwiają wykonywanie pracy. Potrójna kara za ten sam czyn - jak to możliwe?

W przypadku Piszczka oburza mnie przede wszystkim hipokryzja. Jego i Wasza. Założę się, że większość z Was normalnie uważa korupcję za źródło wszelkiego zła w piłce, którą trzeba wyplenić żelazem. Że jednak padło nie na jakiegoś tam średniego kopacza, ale o najlepszego polskiego piłkarza poprzedniego sezonu, nagle się robicie zdumiewająco łagodni. Bo jeszcze się obrazi i nie zagra dla nas na Euro. Żenada.
-
2012/02/22 13:08:43
Nie wiem dlaczego próbujesz mnie obrażać? Bo mam inne zdanie, nie porównuje takich rzeczy, to nie ma sensu, za to co zrobił odpokutował, stracił szacunek, wystarczy.
-
2012/02/22 13:13:35
airborell
Mam w nosie czy zagra czy nie! Chcesz wychłostać osobę która od dziecka żyje w "świecie" korupcji.Trzeba edukować przyszłe pokolenia ,by to się więcej nie powtarzało. Zajmie nam to 100 lat i efekt może być opłakany.
-
2012/02/22 13:19:24
@airborell
Od jakiego poziomu kary Twoim zdaniem jest się zdumiewająco łagodnym, a od jakiego odpowiednio sprawiedliwym (względnie od jakiego nadmiernie surowym)?
-
2012/02/22 13:19:25
@airborell

W przypadku Piszczka oburza mnie przede wszystkim hipokryzja. Jego i Wasza. Założę się, że większość z Was normalnie uważa korupcję za źródło wszelkiego zła w piłce, którą trzeba wyplenić żelazem. Że jednak padło nie na jakiegoś tam średniego kopacza, ale o najlepszego polskiego piłkarza poprzedniego sezonu, nagle się robicie zdumiewająco łagodni. Bo jeszcze się obrazi i nie zagra dla nas na Euro. Żenada.

Ja generalnie wyznaję taką postawę życiową, że wymagam przede wszystkim od siebie, a od innych - nieco mniej. Dlatego może trochę pobłażliwie patrzę na sprawę Piszczka i nie uważam, że przez wzgląd na wyższy cel - walkę z korupcją - należy go wykluczyć z reprezentacji. Oczywiście, tak jak piszesz, z prawnego punktu widzenia nie ma żadnych przeszkód ku temu, aby obok kary za przestępstwo wymierzyć mu teraz karę za przewinienie dyscyplinarne. Zastanawiam się tylko, czy przez wzgląd na wszystkie okoliczności sprawy (młody wiek Piszczka, fakt, że był to jednorazowy wybryk, upływ czas itd itd) nie wystarczyłaby np. kara pieniężna.

Euro to osobna sprawa - mi nie tyle zależy na tym, żeby nie robić pod górę jemu, co przede wszystkim reprezentacji. Ale zgadzam się, że to akurat na wymiar kary wpływać nie powinno.
-
2012/02/22 13:25:37
Guzik a nie odpokutował. W ogóle nie czuł się winny, miał nie zagrać w paru śmiesznych meczach towarzyskich, jak realna stała się dyskwalifikacja uniemożliwiająca mu grę w Borussii, która mu płaci, to nagle się przestraszył i zaczął pisać odwołania do PZPN.

-
2012/02/22 13:31:46
@fidelrulez: tak naprawdę to mniejsza o karę (pieniężna może być, z tym że nie ośmieszajmy się - czym jest 150 tys. zł dla faceta zarabiającego co miesiąc 150 tysięcy, ale euro?). Chodzi o podejście samego Piszczka, które dla mnie prostu jest oburzające. Facet nie znalazł czasu, żeby stawić się na przesłuchanie w Wydziale Dyscypliny - o czym my mówimy? To tak jakby wszystkim nam mówił "mam was w nosie, i tak mnie nie zdyskwalifikujecie".
-
2012/02/22 14:12:05
@Airborell

I te Twoje arbitralne odczucia co do Piszczkowego podejścia mają mieć przełożenie na jego obecność w reprezentacji? A znasz faceta? Czy z nim kiedyś rozmawiało? Jak możesz ferować takie wyroki nie wiedząc, co chłopowi w głowie siedzi?

Śmieszne to, naprawdę. Równie dobrze mógł ściemniać publicznie nieświadomość, żeby uniknąć dokładnie tego, co teraz się dzieje. Naiwne podejście, tchórzliwe, ale nie łudźmy się, 99% z nas w jego sytuacji by zrobiło to samo. Szokujące, on jest jednak normalnym człowiekiem jak ja czy Wy, z ludzkimi słabościami, kierującym się ludzkimi pobudkami. Nie traktujmy go jako upadłego anioła moralności, bo nigdy żadnym aniołem nie był.

Może ma całą tę sytuację w głęboko w de, może siedzi mu ta cała sprawa cały czas w głowie i pluje sobie dzień w dzień w brodę, że był taki głupi, że nie powiedział prawdy, że w ogóle wziął w procederze udział. Czyste spekulacje. Mamy fakty, nie zabarwiajmy ich stronniczą percepcją.
-
2012/02/22 14:13:40
*rozmawiałeś, oczywiście. Zawszę się jakieś błędy wkradną, jak się pisze w pośpiechu. Pardon.
-
2012/02/22 14:30:45
Nie mam pojęcia co mu w głowie siedzi. Wiem, że olał posiedzenie WD w swojej sprawie.

Tak naprawdę to niesmak budzi we mnie też postępowanie władz Borussii. Ciekaw jestem, jakby podchodziły do sprawy, gdyby jakichś ich piłkarz był zamieszany w korupcję nie w lidze polskiej, ale w Bundeslidze.
-
2012/02/22 14:46:23
airborell
Hipokryzja to duże słowo, każdy z nas tak naprawdę potępia to co zrobił Łukasz Piszczek, różnimy się co do wymiaru kary, każdy ma swoje zdanie w tym temacie.
-
2012/02/22 14:54:16

Rafał i z pewnością wielu tutejszych dyskutantów niewiele wie na temat środowiska sportowego. I bardzo dobrze, przynajmniej można tu jakoś wytrzymać.
Ja również z tym światkiem nie mam nic wspólnego, ale znam ludzi, którzy zjedli zęby na sporcie. Mniej lub bardziej uczciwi, ale wszyscy mówią jednym głosem: To najbardziej zdegenerowane środowisko w Polsce.
Możemy tutaj rozmawiać na temat jakiegoś pojedynczego kopacza. Nic to jednak nie da. Niczego nie zmieni. Takiej patologii jak w polskim sporcie nie uświadczysz w żadnej dziedzinie życia.

-
2012/02/22 15:03:51
Airborel
Ciekaw jestem jak w twojej opinii należało w 2005 roku postąpić z justyną kowalczyk, którą przyłąpano na dopingu. Cóż, dano jej drugą szansę - czy twoim zdaniem słusznie? Przecież oszukała nas wszystkich, pomimo że wiedziała, że deksametazon jest niedozwolony, to jednak poleciała sobie ze światem w kulki i - jak twierdzi trener Wieretelny (oczywiście bądźmy dorosłymi ludźmi, gość ściemnia) - zażyła niedozwoloną substancję w dniu zawodów. Czy słusznie pozwolono tej, która pohańbiła honor flagi pod którą startowała na jakikolwiek dalszy ciąg? (po zabiegach dyplomatycznych, PKOl - przerażone wizją igrzysk bez medalu - ubłągało władze swiatowego biegania aby skróciło karę do 6 miesięcy)
-
2012/02/22 17:40:16
Co do Kowalczyk, to zdaje się obowiązuje wersja, że środek dopingowy był lekarstwem, którego władze PZN w swojej nieudolności zapomniały zgłosić?

Jeśli ta wersja jest nieprawdziwa, to ktoś mnie okłamuje i w momencie, kiedy to wyjdzie na jaw, stracę cały szacunek do niego.

Tak czy owak, Kowalczyk karę poniosła - straciła czwarte miejsce z Oberstdorfu, punkty, premie, już pomijając o strachu przed dyskwalifikacją łamiącą jej karierę sportową. Jaką karę poniósł Piszczek? Poza grzywną w wysokości tygodniowych(!) zarobków? On przecież świetnie wie, że tak naprawdę jest bezkarny, bo kadrze jest potrzebny. I dlatego może śmiać się w kułak, olewać Wydział Dyscypliny, udawać, że poddaje się karze nie przyjeżdżając na towarzyskie mecze kadry (trochę odpoczynku się przyda). Gdy pojawiła się groźba kary realnej, czyli dyskwalifikacji fifowskiej, od razu podkulił ogon i napisał odwołanie.

Tak w ogóle, to nie jestem żadnym krwiożerczym typem. Natomiast oczekuję wyrzutów sumienia i mocnego postanowienia poprawy. Większość z Was natomiast wzywa do de facto bezwarunkowej amnestii. I to mi się nie podoba.
-
2012/02/22 18:50:46
Ja wzywam by go spalić na stosie. Moglibyśmy go też ukrzyżować, ale jeszcze kolejny mesjasz by się narodził, a tego przeca byśmy nie chcieli, ten pierwszy już dość napsocił. Poprzestańmy zatem na paleniu. Time to start witch burning!
-
2012/02/22 21:24:02
@f.seydlitz
Najlepiej najpierw ukrzyzowac, a potem spalić!!!
-
2012/02/22 21:33:19
@ale.sobie.konto.wymyslilem

tamta symulka Rivaldo w 2002 to nie bylo w polfinale tylko w grupowym meczu z Turcja (Brazylia spotkala sie z nimi 2 razy w tamtym mundialu) co nie zmienia faktu ze masz racje i Rivaldo zachowal sie jak ostatni zalosny dupek
-
2012/02/22 21:44:05
Ja bym jeszcze Artura Boruca ukrzyzował, spalił i jeszcze dla pewności połamał kołem - tak aby "pistolet" Szczęsny miał wreszcie komfort psychiczny :D
-
2012/02/22 21:59:08
@airborell

Spójrzmy na fakty:
1) Piszczek nie jest prekursorem korupcji w polskim futbolu, nawet w świetle ostatnich newsów nie wynika by był nawet inicjatorem tamtego zakupu;
2) Piłkarska Polska czci już prawie pół wieku brązowych medalistów MŚ 1974 i 1982, chociaż, jak sam przyznałeś, w świetle pewnych zdarzeń historycznych jest niemal pewne, że przynajmniej niektórzy z nich (eufemizm) brali udział w ustawianiu meczów
3) Synteza: czemu do Piszczka przykładać inną miarę moralności niż do naszych narodowych kopaczy-bohaterów? Dlatego, że miał chłopak pecha uczestniczyć w ustawce po 2003 roku? Dlatego, że go złapali? Dlatego, że wydygał raz i się zrzucił oraz wydygał drugi raz i NAS okłamał? A może dlatego, że temat Piszczka jest świeży, a tamto już przyschło?
Pamiętasz motyw z dopingiem u któregoś z kadrowiczów wykryty przed IO 92? Czy ktoś potem ruszył temat naszych "srebrnych chłopców" czy zamieciono to pod dywan? Wiesz dobrze, że polska kopana od lat jest po uszy w gównie - teraz dopiero zaczyna Ci śmierdzieć?

Tak na marginesie odnośnie hipokryzji (chociaż wiem, że to nie do mnie było): w dupie mam czy Piszczek na tych mistrzostwach zagra czy nie. Moim zdaniem i tak to jest bez znaczenia dla wyniku i komfortu (w sensie dyskomfortu) oglądania naszej repry.
-
2012/02/22 21:59:38
@"ukrzyzował, spalił i jeszcze dla pewności połamał kołem"

Pomysł ok, ale kolejność do bani; pierwej łammy, wtórej krzyżujmy, a na ostatku palmy. Choć nie, przeca pisałem - nie krzyżujemy! za duże ryzyko, nie chcemy wszak męczenników ani - tfu! tfu! na psa urok - mesjaszy.
-
2012/02/23 08:05:21
Darujcie sobie, mało to śmieszne.
-
2012/02/23 17:58:53
Akurat działacze PZPN w większości to buzia na kłódkę - mają najmniej moralnych i jakichkolwiek innych przesłanek do tego, aby go krytykować, bo sami są szuje i złodzieje i szachraje.