Blog > Komentarze do wpisu

Latający cyrk Massimo Morattiego

Inter Mediolan, Massimo Moratti

Był sobie bardzo bogaty właściciel klubu, który inwestował w klub furę pieniędzy, bo bardzo klub kochał. Nie wiadomo tylko, dlaczego pozwalał, by jego klub był traktowany jak królik doświadczalny. I to królik doświadczalny poddawany eksperymentom ze szczególnym okrucieństwem. Felieton z dzisiejszej „Gazety” o Interze Mediolan znajdziecie tutaj.

poniedziałek, 27 lutego 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/02/27 19:41:57
jak sie wezmie pod uwage jakich graczy do milanu puscil moratti to trzeba sobie calkiem powaznie zadac pytanie czy tak na wszelki wypadek nie powinien jednak sabotowac wyslania muntariego na via turati =]
-
2012/02/27 19:45:00
@deathcrew
Można powiedzieć, że zaczął Muntari zgodnie z normą. Pierwszy mecz i gol, drugi mecz i gol (niesłusznie anulowany)... Nie ceniłem go dotąd wcale, ale w sobotę był jednym z najlepszych na boisku.
-
2012/02/27 19:48:21
Ha, ale umknęło Ci moje ulubione mistrzostwo świata Interu, czyli upchnięcie w jednej kadrze: Vieriego, Ronaldo, Zamorano, Recoby, Hakana Sukura no i na dodatek jako szóstego napastnika Robiego Keana:)

Chodzą ploty, że Guardiola ma przejśc do Interu, ale patrząc na murawę i właściciela, nie wierzę.

BTW LM to jedno, ale seria iluś tam mistrzostw pod rząd to drugie.
-
2012/02/27 19:53:09
byc moze prezes stwierdzil po prostu, ze klatwa nalozona na ruchy transferowe inter -> milan zostala przerwana wraz z wypozyczeniem brazylijczyka manciniego. no coz, byloby zabawnie, gdyby okazalo sie, ze wyjatek potwierdza regule.
-
2012/02/27 19:58:02
Inter jest moim ulubionym klubem we Włoszech. I rzeczywiście też się nad tym kiedyś zastanawiałem jak można tyle pieniędzy wyrzucić w błoto. Dziwnych doradców ma Pan Moratti. Czasami to aż dziw bierze, że sztab tak zwanych fachowców i doświadczonych managerów znających się na piłce, podejmuję tak dziwne decyzje. Przykład pierwszy z brzegu sprzedanie najlepszego napastnika na świecie jakim jest Eto'o. O zmianach trenerów nie wspominając. Chyba to sam Pan Moratti powiedział, że kibicowanie Interowi to też i wielkie cierpienie. Niestety ...
-
2012/02/27 20:01:45
Hmmm...
Rafale - znowu zbyt dużo egzaltacji.

1. Zapomniałeś na liście jednorazowych finalistów LM umieścić Arsenalu. No ale wiem - toby już mnie pasowało do stylu felietonu...

2. Przywołujesz masę śmiesznych ruchów transferowych. Poniekąd słusznie, gdyż z chwilą obecną łączy je klub i osoba prezydenta. Ale realnie jakie to ma aktualnie znaczenie? O tych ludziach już nikt nie pamięta, szatnia została już dawno z tego szrotu oczyszczona. Przywoływałeś te przykłady już wielokrotnie, wiec po co kolejny raz? Żeby porównać Gresko do Forlana?

3. Do stawianej tezy nie pasowało także podać jakich piłkarzy Inter miał przed Mourinho. Julio Cesar, Maicon, Samuel, Cambiasso to pierwsi, którzy przychodzą mi do głowy. Polecam także sprawdzić ile kosztowali. No ale to już nie były logiczne posunięcia transferowe. Takim też nie można nazwać sprzedaży Ibrahimovicia do Barcelony (na a raczej Mourinho nie forsował tego transferu).

4. Thiago Motta cały styczeń łaził na przemian do Morattiego i Ranierego i prosił o transfer. Czuł brak motywacji. To po co taki sfrustrowany piłkarz w szatni?

5. Z tego samego powodu powinien jak najszybciej odejść Sneijder. Jeszcze gorzej jest z Maiconem. Nazwiska nie grają.

6. Leonardo nie został zwolniony, tylko odszedł, ponieważ chciał zostać dyrektorem w PSG. Inter czekał z wyborem nowego trenera do momentu, gdy ten podjął ostateczna decyzję.

7. "(...) Słuchać, że połowa masowo importowanej młodzieży nie rokuje nadziei na wytrzymanie w klubie o mistrzowskich aspiracjach. (...)" - gdzie słuchać i o jakiej młodzieży? Chyba w Tuttosport.

Tak poza tym to przyznaję, że chaos w Interze trwa. Można tylko sytuację opisać rzetelniej.

Warto jednakże zauważyć, że Ranieri ciągle jest na swoim stanowisku.
-
2012/02/27 20:02:40
@maj.or
Nie umknęło, tylko wypadło, jak okrajałem tekst - w papierze są ograniczenia, a i tak jest chyba najdłuższym w tej rubryce ever. Pal licho sześciu napadziorów naraz, oni Inter miewał nawet kilku dyrektorów sportowych/odpowiedzialnych za transfery naraz. No i opłacał po czterech trenerów naraz. W ogóle wyrzuciłem z felietonu kupę dziwów;-)
-
2012/02/27 20:19:16
1. Zapomniałeś na liście jednorazowych finalistów LM umieścić Arsenalu. No ale wiem - toby już mnie pasowało do stylu felietonu...

Dlaczego by nie pasowało? Dlaczego miałem umieścić tam Arsenal?

2. Przywołujesz masę śmiesznych ruchów transferowych. Poniekąd słusznie, gdyż z chwilą obecną łączy je klub i osoba prezydenta. Ale realnie jakie to ma aktualnie znaczenie? O tych ludziach już nikt nie pamięta, szatnia została już dawno z tego szrotu oczyszczona. Przywoływałeś te przykłady już wielokrotnie, wiec po co kolejny raz? Żeby porównać Gresko do Forlana?

Znaczenie ma to takie, że po okresie stabilizacji - po Calciopoli i pod Mourinho - wraca stare, czyli kompletny burdel. Nie porównuję Gresko do Forlana, wymieniam tylko oba transfery jako, delikatnie mówiąc, osobliwe. Ile znajdziesz innych przypadków, by kupujący nie wiedział, że nie może zgłosić kupowanego piłkarza do pucharów?;)

3. Do stawianej tezy nie pasowało także podać jakich piłkarzy Inter miał przed Mourinho. Julio Cesar, Maicon, Samuel, Cambiasso to pierwsi, którzy przychodzą mi do głowy. Polecam także sprawdzić ile kosztowali. No ale to już nie były logiczne posunięcia transferowe. Takim też nie można nazwać sprzedaży Ibrahimovicia do Barcelony (na a raczej Mourinho nie forsował tego transferu).

Transfer do Barcy forsował Zlatan. Polecam jego autobiografię, podaje ciekawe powody, dla których kosztował - księgowo - akurat 66 mln euro. Nie twierdzę, że Inter nigdy nie trafił z zakupem. Twierdzę, że się na potęgę w ruchach transferowych kompromitował.

4. Thiago Motta cały styczeń łaził na przemian do Morattiego i Ranierego i prosił o transfer. Czuł brak motywacji. To po co taki sfrustrowany piłkarz w szatni?

A może najpierw trzeba zadać pytanie, dlaczego był sfrustrowany?

5. Z tego samego powodu powinien jak najszybciej odejść Sneijder. Jeszcze gorzej jest z Maiconem. Nazwiska nie grają.

Maicona trzeba było sprzedać w 2010 roku, kiedy jęczał wręcz publicznie, że już w Interze nie chce. Wtedy dało się jeszcze na nim zarobić. Sneijder powinien być fundamentem drużyny. Tylko musiałby mieć widoki, że coś z tego wszystkiego będzie.

6. Leonardo nie został zwolniony, tylko odszedł, ponieważ chciał zostać dyrektorem w PSG. Inter czekał z wyborem nowego trenera do momentu, gdy ten podjął ostateczna decyzję.

To trzeba było mu kazać podjąć ostateczną decyzję wcześniej;-)

7. "(...) Słuchać, że połowa masowo importowanej młodzieży nie rokuje nadziei na wytrzymanie w klubie o mistrzowskich aspiracjach. (...)" - gdzie słuchać i o jakiej młodzieży? Chyba w Tuttosport.

Akurat do Tuttosport zaglądam najrzadziej. W innych gazetach co rusz widzę całe galerie niedawno sprowadzonych, którzy już są do odstrzału. A to, co słyszę od znajomych, zorientowanych mediolańczyków, to się nawet do cytowania nie nadaje;-)

Tak poza tym to przyznaję, że chaos w Interze trwa. Można tylko sytuację opisać rzetelniej.
A gdzie byłem nierzetelny?

Warto jednakże zauważyć, że Ranieri ciągle jest na swoim stanowisku.
Pewnie nawet jutro będzie. Ale co z tego?;-)
-
2012/02/27 20:27:55
O Rany, chyba najbardziej szczegółowa i długa odpowiedź Rafała na posta usera jaką widziałem, hmmm... od lat :) Kim jest howling_mad? :)

Oczywiście w temacie Interu się wypowiem, takiej okazji nie przepuszczę.
-
2012/02/27 20:33:57
@salvatore
Żadnych spisków ani znajomości. Po prostu akurat mam wolny wieczór. Nie chce mi się nic robić, to sobie odpisuję. Gdybym doba była dłuższa, to bym częściej intensywnie dyskutował. Jak się nie odzywam, to ze względu na obiektywne trudności;-)
-
2012/02/27 20:41:33
@chila21 "Dziwnych doradców ma Pan Moratti"

Kto bogatemu zabroni?
-
2012/02/27 20:49:47
Dobra to kogo byście widzieli żeby posprzątał ten bałagan w Interze w nowym sezonie?
Mourinho nie wróci na bank.
Guardiola? Mało prawdopodobne. Może Loew po ME?
-
2012/02/27 21:27:57
Roberto Carlos nie grał w Interze na lewej obronie tylko na środku pomocy...
-
2012/02/27 21:32:48
Kleska Interu jest rzeczywiscie spektakularna, a za jej symbol uwazam "hity transferowe" Branci. Ranieri sprawdzil sie w roli strazaka, ale nie przypuszczalem, ze zacznie bawic sie takze w piromana, ktory ze stoickim spokojem podpalil zgliszcza po Gasperinim (sic!). Moze zauwazyl, ze w klubowej szatni nie jest w stanie przemowic do rozumu pilkarzy, wczesniej podporzadkowanych Mourinho, czyli czlowiekowi, ktory do woli nabijal sie z Ranieriego...
-
2012/02/27 22:04:27

Bardzo dobry tekst dla koneserów calcio.

Dodam tylko, że Massimo Moratti zawsze kochał kolekcjonować napastników. Bywało, że miał ich w szerokiej kadrze więcej niż pomocników. Jakiś przykład? Proszę bardzo: sezon 1999/2000 - 6 pomocników, 8 napastników (w tym Ronaldo, Roberto Baggio, Christian Vieri, Adrian Mutu, Alvaro Recoba, Ivan Zamorano, itd.).

Niesamowicie wyglądał też atak w 2003 roku: Vieri, Hernan Crespo, Gabriel Batistuta (!!!), Recoba, Nicola Ventola, Obafemi Martins, Mohamed Kallon...

Do transferowych kompromitacji wrzucę jeszcze jedną - Khalilou Fadiga.

Dobrze, że jest Milan, który część błędów Interu poprawił. Następnym będzie Muntari. Ten chłopak podobał mi się już w Udinese. Gdyby tak jeszcze Galliani odratował dla calcio Sneijdera ;-)

-
2012/02/27 22:18:13
Tak jak pisałem już na Facebooku, to nie artykuł o Morattim, to hejt ;-)

Gdyby takiemu Liverpoolowi odebrać LM 2005 to to byłaby drużyna fatalna, gdyby Milanowi odebrać LM 2003 i 2007 to byłaby to drużyna kiepska o znikomych wręcz sukcesach, nie wspomnę już o takim na przykład turyńskim Juventusie, któremu nawet nie bardzo jest co odbierać w Europie. Bo we Włoszech już im odebrano. Dlatego kompletnie do mnie nie przemawia argument "czym byłby Inter bez 2010" (raptem czterokrotnym mistrzem Włoch), przecież na tym właśnie polega piłka, że gra się jeden sezon życia.

Wypominanie Morattiemu błędów przeszłości to trochę kopanie prezesa Interu w krocze, bo przecież jest spora różnica między Morattim z 2000 roku, który wydaje majątek na Vampetę, a Morattim, który na wymianie Ibrahimovic <-> Eto'o zarabia 60 milionów euro, a dwa lata później kolejne trzydzieści. Zresztą trudno też winić Morattiego z XX wieku za to, że za krocie ściągał gwiazdy - objął podupadłą legendę i musiał radykalnymi krokami przywrócić jej wielki blask. Tak też buduje się kluby i dzisiaj. Ronaldo, Vieri, Baggio, niemal wszystkie z wielkich transferów grały bardzo dobrze.

Pirlo sie nie sprawdzil, a Seedorf musiał odejść bo nie lubił się z Ronaldo, proza futbolowego i okołofutbolowego życia...

Czy można Morattiego winić za nietrafione transfery? Częściowo (Forlan) na pewno tak, jednak z drugiej strony podjął on próbę odmłodzenia Interu po 2010 roku, m.in. przez zakup Ranocchii, który w tamtym okresie wydawał się być najbardziej obiecującym włoskim juniorem.


Niezależnie od tego jak oceniamy pracę Morattiego, trudno nie dostrzec, że z rozrzutnego prezesa stał się wytrawnym graczem europejskich aren, który wcale nie przepłaca. Inter jest teraz w fatalnej sytuacji i to właśnie pora do popisu dla Prezesa oraz dyrektora sportowego klubu, w najbliższych 2-3 latach zobaczymy czy kolejny raz Moratti zbuduje wielki Inter.

Warto też pamiętać, że włoskie zespoły uzaleznione są od włoskiej magnaterii. Moratti może być oceniany różnie, ale Puchar Mistrzów do nieba wzniósł, natomiast nie ma pewności co do tego, czy bez rodziny Morattich Inter w ogóle by jeszcze istniał!
-
2012/02/27 22:19:58

Dwa największe błędy na ławce trenerskiej to pozbycie się Hectora Raula Cupera i Rafaela Beniteza.
Pierwszy, gdyby dostał więcej czasu, prawdopodobnie wygrałby Ligę Mistrzów. Drugi uporządkowałby chaos po odejściu Mourinho i dziś podziwialibyśmy odmłodzony Inter.
Wyrzucenie Argentyńczyka skończyło się upadkiem drużyny Alberto Zaccheroniego. Konsekwencje zwolnienia Hiszpana widzimy do dziś.

Moratti, co by o nim nie pisać, nie popełnił jednak największego błędu transferowego. Nie sprzedał Javiera Zanettiego. ;-)

-
2012/02/27 22:49:39
Wydaje mi się, że spóźnił się Pan z tym artykułem o jakieś 7 lat. Mimo wszystko za wcześnie na stwierdzenie, że historia zatoczyła koło.
-
2012/02/27 22:53:15
@rafal.stec

Dlaczego by nie pasowało? Dlaczego miałem umieścić tam Arsenal?

W tamtym fragmencie Twojego felietonu starałeś się udowodnić, że mimo ogromnych nakładów finansowych na kolejnych graczy, Inter niczego nie osiągnął na arenie międzynarodowej. Jest słuszna teza. Tym niemniej celowo wskazałeś słabe z ogólnoeuropejskiej perspektywy kluby, którym sie do finału LM jeden raz dotrzeć udało. Nie wspomniałeś zaś o tym, że uznana firma, jaką jest Aresnal, także dotarł do finału LM jeden raz. Obniżyło by to siłę Twojego argumentu.

Znaczenie ma to takie, że po okresie stabilizacji - po Calciopoli i pod Mourinho - wraca stare, czyli kompletny burdel. Nie porównuję Gresko do Forlana, wymieniam tylko oba transfery jako, delikatnie mówiąc, osobliwe. Ile znajdziesz innych przypadków, by kupujący nie wiedział, że nie może zgłosić kupowanego piłkarza do pucharów?;)

Co to znaczy burdel? Wymień choć jeden transfer w erze post - Mourinho, w którym Inter ostro przepłacił za słabego piłkarza. Bo chyba nie ma sensu dyskutować nad tym, że każdy klub zalicza transferowe wpadki. Takie Inter też zaliczył, ale bez finansowych konsekwencji.

Co do Forlana zaś, to moim zdaniem sprawa została przesadnie rozdmuchana. W istocie osoby odpowiedzialne za transfery nie wiedziały o tym, że Forlan w LM na jesieni grać nie mógł. Z drugiej strony jednak mieli z tego powodu nie brać za 5 mln euro zawodnika tak wysokiej klasy?

Transfer do Barcy forsował Zlatan. Polecam jego autobiografię, podaje ciekawe powody, dla których kosztował - księgowo - akurat 66 mln euro. Nie twierdzę, że Inter nigdy nie trafił z zakupem. Twierdzę, że się na potęgę w ruchach transferowych kompromitował.

Ja zaś twierdzę, że transferowe kompromitacje były tak dawno, że nie mają wielkiego wpływu na obecną sytuację kadrową Interu. Ty zaś tezę swoją argumentujesz wybiórczo dobierając fakty. Przemilaczasz zaś te, które do owej tezy nie pasują.

A może najpierw trzeba zadać pytanie, dlaczego był sfrustrowany?

Może był sfrustrowany, a może szejkowie dobrze "posmarowali"?

Maicona trzeba było sprzedać w 2010 roku, kiedy jęczał wręcz publicznie, że już w Interze nie chce. Wtedy dało się jeszcze na nim zarobić. Sneijder powinien być fundamentem drużyny. Tylko musiałby mieć widoki, że coś z tego wszystkiego będzie.

Z Maicoem rzeczywiście trzeba było się rozstać jakiś czas temu. Zaś jęczał nie on, a jego agent Caliendo, jeden z najlepszych z gatunku "brazylijski agent mąciwoda" (króluje oczywiście Mino Raiola). Czy chciał swojego klienta sprzedać, czy wyciągnąć podwyżkę - tego nie wiemy.

Co do Sneijdera, to może i racja. Znamienne jednakże jest to, że to po jego powrocie wszystko się w drużynie sypnęło. Tych kilka meczów na przełomie roku było imponujących, nie tylko ze względu na wyniki.

To trzeba było mu kazać podjąć ostateczną decyzję wcześniej;-)

Heh, no tak. Ale dobrze wiesz, że to by i tak nic nie zmieniło.

Akurat do Tuttosport zaglądam najrzadziej. W innych gazetach co rusz widzę całe galerie niedawno sprowadzonych, którzy już są do odstrzału. A to, co słyszę od znajomych, zorientowanych mediolańczyków, to się nawet do cytowania nie nadaje;-)

No do odstrzału to sie przede wszystkim nadaje Zarate, ale nie za brak umiejętności technicznych, co za totalne taktyczne dyletanctwo. I egoizm. Jednak ekstra premie za asysty nie podziałały.

Zaś co do tamtejszych kibiców to wiadomo. Byłem na Curva Nord na Bolognii, więc trochę orientuję się w nastrojach.

Pewnie nawet jutro będzie. Ale co z tego?;-)

No wygląda na to, jakby coś Moratti kombinował. Obstawiam, że w tej chwili czeka aż Napoli wykopie z LM CFC i zasadzi się na AVB.
-
2012/02/27 22:55:04
P.S. Co do rzetelności, to powyżej juz podałem przykłady, gdzie dobrałeś argumenty dość swobodnie, byle tylko dowieść stawianej tezy. Nie jest to pierwszy raz, gdy tę metodę stosujesz. Tym niemniej akurat w tym przypadku nie jesteś jednym z tych dziennikarzyn, które interesują sią włoskim klubem tylko wtedy, gdy ten awansuje do finału LM. W takim wypadku pewnie bym olał sorawę, ale za dobrze znasz fakty, nazwiska i tejże rzetelności od Ciebie wymagam. Albo przynajmniej z powodu jej braku mogę sobie podyskutować.
-
2012/02/27 23:03:19
Sorry za trzeci post z rzędu.

@jakub.kralka
Dobrze napisane. Budowa kadry na zwycięski 2010 rok trwała jednak kilka lat i ów rok był kuliminacją wielu wcześniejszych ruchów.
Dodam tylko, że w chwili obecnej Moratti jest chyba jedynym właścicielem wielkiego klubu, który przejmuje się finansowym Fair Play. Dlatego do Interu trafił Forlan za 5 baniek, a nie jakiś inny napastnik za 20. To zakręcenie kurka oczywiscie doprowadza większość kibiców klubu do białej gorączki.
-
2012/02/27 23:09:39
W kontekscie braku europejskich sukcesów Interu, warto przypomnieć Puchar UEFA z 98r. Drobnostka? Nie do końca był to wtedy puchar europejskich średniaków, jeśli chcemy mieć pełny obraz sytuacji to trzeba o tym wspomnieć. Generalnie ując rzetelnie 17 lat w ramach jednego felietonu to było dość karkołomne zadanie.
-
2012/02/27 23:39:17
Tak jak pisałem już na Facebooku, to nie artykuł o Morattim, to hejt ;-)

Faktycznie, to nie jest tekst o Morattim, który przecież działa też poza futbolem. To felieton dlatego pewne zjawiska wyostrza - o najśmieszniej zarządzanym klubie w czołówce europejskiej.

Gdyby takiemu Liverpoolowi odebrać LM 2005 to to byłaby drużyna fatalna, gdyby Milanowi odebrać LM 2003 i 2007 to byłaby to drużyna kiepska o znikomych wręcz sukcesach, nie wspomnę już o takim na przykład turyńskim Juventusie, któremu nawet nie bardzo jest co odbierać w Europie. Bo we Włoszech już im odebrano. Dlatego kompletnie do mnie nie przemawia argument "czym byłby Inter bez 2010" (raptem czterokrotnym mistrzem Włoch), przecież na tym właśnie polega piłka, że gra się jeden sezon życia.

Gdyby Liverpoolowi odebrać LM 2005, to miałby finał LM 2007, ale to właściwie nieważne - ja piszę o europejskiej nędzy Interu wobec wysiłku inwestycyjnego Morattiego. Porównywać go trzeba raczej z dorobkiem Realu, Barcelony, MU. Milan to już w ogóle dziwaczny kontrprzykład - za Berlusconiego wygrał pięciokrotnie PE, trzykrotnie przegrywał w finale i w ogóle nieźle międzynarodowo wyglądał.

Pirlo sie nie sprawdzil, a Seedorf musiał odejść bo nie lubił się z Ronaldo, proza futbolowego i okołofutbolowego życia...

Na szczęście Guglieminpietro i Coco się sprawdzili i ze wszystkimi lubili;-)

Czy można Morattiego winić za nietrafione transfery? Częściowo (Forlan) na pewno tak, jednak z drugiej strony podjął on próbę odmłodzenia Interu po 2010 roku, m.in. przez zakup Ranocchii, który w tamtym okresie wydawał się być najbardziej obiecującym włoskim juniorem.

Nie wiem, czy można go winić za transfery. Wiem, że trzeba go winić za tolerowanie odpowiedzialnych za transfery.

Warto też pamiętać, że włoskie zespoły uzaleznione są od włoskiej magnaterii. Moratti może być oceniany różnie, ale Puchar Mistrzów do nieba wzniósł, natomiast nie ma pewności co do tego, czy bez rodziny Morattich Inter w ogóle by jeszcze istniał!

Toż ja nie twierdzę, że Moratti jest be. Kocha futbol, kocha klub, kocha piłkarzy. Szkoda, że nie widzi, jak sobie jaja robią z jego firmy;-)
-
2012/02/27 23:50:53
Adriano, który na treningi przychodził wytarmoszony delirycznym kacem

Jestem urzeczony tym malowniczym opisem ... :D
-
2012/02/28 00:05:36
@gobokke
2012/02/27 22:19:58

Dwa największe błędy na ławce trenerskiej to pozbycie się Hectora Raula Cupera i Rafaela Beniteza. Pierwszy, gdyby dostał więcej czasu, prawdopodobnie wygrałby Ligę Mistrzów. Drugi uporządkowałby chaos po odejściu Mourinho i dziś podziwialibyśmy odmłodzony Inter.

O ile co do Cupera miałbym pewne wątpliwości (po świetnym pierwszym sezonie w drugim trochę się pogubił), o tyle w pełni zgadzam się co do Beniteza. Notabene zwolnienie tego ostatniego to chyba koronny dowód na to, że w Interze czasem mają kłopot z racjonalnym myśleniem. W uproszczeniu przecież wyglądało to tak, że Benitez zażądał wzmocnień (inna sprawa, że w mało dyplomatyczny sposób), Moratti się wkurzył i pogonił Hiszpana, a następnie... kupił 4 nowych graczy.
-
2012/02/28 00:15:33
No dobrze, ale ostateczna konkluzja jest taka, ze Moratti ma (jak na razie) najbardziej utytułowany włoski klub XXI wieku. Może w chwili obecnej sprawa nie wygląda zbyt kolorowo, ale:

Inter = 5 Mistrzostw, 4 Puchary, 4 Superpuchary, 1 Puchar Europy, 1 KMŚ (łącznie 15, prestiżowych 6)

Milan = 2 Mistrzostwa, 1 Puchar, 2 Superpuchary, 2 Puchary Europy, 2 Superpuchary Europy, 1 KMŚ (łącznie 10, prestiżowych 4)

Juventus = 2 Mistrzostwa, 2 Superpuchary (łącznie 4, prestiżowych 2)

Roma = 1 Mistrzostwo, 2 Puchary, 2 Superpuchary (łącznie 5, prestiżowych 1)

Taki felieton, "wyostrzający" można napisać o każdym klubie świata, nie dalej jak po sekundzie zastanowienia przychodzi mi do głowy Real Madryt i jego holenderski zaciąg, a następnie holenderska wyprzedaż za pół ceny. A dalej? Arsenal, Chelsea, Juventus, przez długie lata Milan wspierany emerytami typu Ronaldo, Ronaldinho, Beckham... Naprawdę o KAŻDYM klubie można pisać w ten sposób ;)

W szatni Interu działo się przez lata wiele, ale o tym, że polityka Morattiego jest skuteczna świadczą jego wyniki, a zwycięzców nikt podobno nie sądzi ;). Zgodzę się z tym, że prezes czasem reaguje emocjonalnie, nie zawsze zgodnie z logiką, a na dodatek wygłupia się trochę z tym finansowym fair play (co boli serce kibica), ale 2011/12 to pierwszy sezon od lat, w którym jego klub niczego nie wygra, a to chyba zdecydowanie za wcześnie żeby obwoływać upadek Nerazzurrich!
-
2012/02/28 00:30:49
W zasadzie postanowiłem sprawdzić jak to wygląda od początku kadencji Morattiego w Interze, uwzględniłem nawet sezon 1994/95, choć Moratti odkupił Inter dopiero w lutym 1995.

Wygląda na to, że cyrk błazna Morattiego od momentu objęcia klubu w 1995 roku jest najbardziej utytułowanym włoskim klubem. Jak Pan sądzi, ilu amerykańskich biznesmenów, ilu rosyjskich miliarderów i wreszcie ilu arabskich szejków chciałoby być błaznami z takimi wynikami? :)

OD 1995:

Inter = 5 Mistrzostw, 1 Puchar UEFA, 4 Puchary, 4 Superpuchary, 1 Puchar Europy, 1 KMŚ (łącznie 16, prestiżowych 7)

Milan = 4 Mistrzostwa, 1 Puchar, 2 Superpuchary, 2 Puchary Europy, 2 Superpuchary Europy, 1 KMŚ (łącznie 12, prestiżowych 6)

Juventus = 4 Mistrzostwa, 1 Puchar, 4 Superpuchary, 1 Liga Mistrzów, 1 Puchar Interkontynentalny (łącznie 11, prestiżowych 5)

PS. Pozwoliłem sobie policzyć Puchar UEFA jako puchar prestiżowy, bo w 1998 roku RZECZYWIŚCIE coś jeszcze znaczył, jak slusznie pisze kolega barwit88. W najgorszym jednak wypadku pod względem prestiżowych tytułów mamy między Milanem, a Interem remis.
-
2012/02/28 01:04:07
@jakub.kralka

W zasadzie postanowiłem sprawdzić jak to wygląda od początku kadencji Morattiego w Interze, uwzględniłem nawet sezon 1994/95, choć Moratti odkupił Inter dopiero w lutym 1995.

Jeśli liczymy od sezonu 1994/95, to Juventus ma 5 mistrzostw Włoch (1994/95, 1996/97, 1997/98, 2001/02, 2002/03). Hmm, a jako sympatyk Juve, stwierdziłbym, że nawet 7, kosztem 1 scudetto dla Interu, choć zdaję sobie sprawę z kontrowersyjności tej tezy :P
-
2012/02/28 01:04:07
Prawdopodobnie mam za dużo wolnego czasu, ale postanowiłem sprawdzić jak sytuacja wyglądała na rynku transferowym (za transfermarkt.de, liczyłem sezon po sezonie). Pierwsze lata Morattiego - oczywisty dramat. Ale nie myli się tylko ten, co nic nie robi. Każdy kiedyś zaczynał.

Bilans transferowy od 1995 roku:

Inter: -443 mln!
Milan: -305 mln
Juventus: -287 mln

Ale!

Bilans transferowy w XXI wieku:

Juventus: -260 mln
Milan: -177 mln
Inter: -110 mln (a gdyby odjąć sezon 2001/2002 byłoby to 50 mln)

Jak widać Moratti źle zaczął, ale z całą pewnością przypisany mu status transferowego rozpustnika jest już wysoce nieadekwatny. Co więcej, pomimo wpadek typu Forlan czy Ranocchia, od 3 sezonów klub na transferach wyłącznie zarabia.
-
2012/02/28 10:19:26
Czy podana w tekście cena 20 mln za Keano nie jest trochę za duża? Niewiele to zmienia, wiem, ale zawsze trochę mniej na sumieniu prezesa.

"Po wybuchu afery Calciopoliego odłamki zraniły najgroźniejszych konkurentów..."- nie jestem specem od tej skorumpowanej ligi, ale chodzi chyba o aferę Calciopoli zwaną też aferą Moggiego.
-
2012/02/28 12:34:17
Karuzela transferowa miała też sporo wspólnego z wspomnianą karuzelą trenerską, szczególnie do czasu przyjścia Manciniego. Każdy mając gruby portfel na zakupy od Massimo chciał ulepić coś swojego, nie patrząc na to co ulepił poprzednik.

@ jakub.kralka

Inter = 5 Mistrzostw, 1 Puchar UEFA, 4 Puchary, 4 Superpuchary, 1 Puchar Europy, 1 KMŚ (łącznie 16, prestiżowych 7)

Niestety nie da się nie wspomnieć o tym że krajowe tytuły Inter zdobył po calciopoli, gdzie jako jedyny klub z czołówki pozostał nieruszony. Jeden tytuł przyznany przy zielonym stoliku. Ukręcenie łba na kilka sezonów (bo proces odbudowy trwa praktycznie do dziś) to wielki bonus dla Interu.

Oczywiście nie twierdzę, że calciopoli to jedyny powód ich krajowych sukcesów. To by było nadużycie. Ponadto nigdy nie dowiemy się "co by było gdyby" i takie gdybanie nie ma sensu. Niemniej w mojej prywatnej opinii sukcesy krajowe Interu po calciopoli były znacznie łatwiejsze do osiągnięcia niż by były bez sankcji dla Juve i innych ekip.
-
2012/02/28 12:34:58
*Ukręcenie łba Juventusowi
-
2012/02/28 13:04:38
Niestety nie da się nie wspomnieć o tym że krajowe tytuły Inter zdobył po calciopoli, gdzie jako jedyny klub z czołówki pozostał nieruszony.

Dla mnie to jednak odwrotnie. Czyli:

"Niestety nie da się nie wspomnieć o tym że krajowe tytuły Inter jako jedyny zdobył na boisku, a zarówno Milan jak i Juventus zwyciężały w Sere A przy stoliku, co wykazała calciopoli."
-
2012/02/28 13:06:46
ps - oczywiscie nie lubie Serie A, wiec nie znam jej tak swietnie. Ale wychodze z założenia, że skoro Inter nie został mocno ukarany, to grał najuczciwiej z czołówki.
-
2012/02/28 14:10:44
calciopoli to temat tak kontrowersjny i niejednoznaczny, ze nie ma sensu sie teraz o niego klocic - w 2006 roku wszystkie 'dowody' wskazywaly na to, ze faktycznie pol ligi handlowalo spotkaniami, ale ostatnie dochodzenie pozwolilo podwazyc forsowana niedawno wersje zdarzen...

po prostu trzeba zaakceptowac co sie stalo i zyc dalej, nie ma co zyc przeszloscia.
-
2012/02/28 14:12:23
@ girjic

W sieci było tysiące flejmów na temat calciopoli więc mi się rozkręcać kolejnego nie chce. Jeżeli śledzisz calcio to nie muszę Ci tłumaczyć że Inter nie był w tym wszystkim czysty. I nie jest to kwestia sporna tylko udowodniona. Niestety za późno udowodniona, i ze względu na przedawnienie team Morattiego nie poniósł konsekwencji. Stąd Twoje odwrócenie proporcji jest wg mnie chybione.

A to że przed calciopoli Inter był słabszy nie tylko w ligowej tabeli ale też tak ogólnie, to wystarczy sobie przejrzeć wyniki włoskich klubów w europejskich pucharach w okresie przywoływanym przez jakuba.kralkę czyli od 1995-2006 (do calciopoli). Chociaż śledząc forumowe rozmowy na różnorakich portalach znalazłem też takie perełki, gdzie jacyś fanatycy Interu pisali że Juventus kupował mecze w europejskich pucharach (stąd 3x z rzędu w finale LM i 4 raz w roku 2003) i z nienawiści płacili arbitrom żeby Inter był eliminowany i tym podobne bzdury.

No i z mojej strony to tyle jeśli chodzi o ten temat, bo wiem, że jak trafię na fana Interu (któremu to klubowi wcale źle nie życzę) to będzie mi o calciopoli rozprawiał w nieskończoność.
-
2012/02/28 14:54:03
Bardzo fajny blog. Musze tu częściej zaglądać. Zapraszam również do siebie tajemnicawiary.blox.pl. Pozdrawiam
-
2012/02/28 15:08:42
@salvatore
Przyjmuje, ze masz racje.
Nie znam caliopoli i nie chce znać. Starczy mi, ze znam nasze afery - i tak czasem psuje mi to ogladanie meczy. Jak juz mam sie pasjonowac obcymi ligami, to wole te uczciwsze - czyli np. angielską.
-
2012/02/28 15:16:30
Jak juz mam sie pasjonowac obcymi ligami, to wole te uczciwsze - czyli np. angielską.

Jak 90% polskich fanów :) Bundesliga, Premiership, La Liga liczbą fanów przygniatają, i było tak nawet w czasach kiedy te ligi były słabsze od Serie A. Za małolata mnie to nieco irytowało, aczkolwiek teraz mi się nawet to podoba że kibicuję takiej (w polskich realiach) niszówce :)
-
2012/02/28 16:00:44
@salvatore

teraz w erze internetu to faktycznie nie ma zadnego znaczenia, najwyzej ciezko trafic na dobra jakosc transmisji, jak akurat wypadnie na mecz milanu z regginami czy innymi sassuolo, ale jeszcze te 15 lat temu to mnie to irytowalo mocno - wcale nie dlatego, ze malo kto wiedzial kim jest savicevic =]
-
2012/02/28 18:29:08
@jakub.kralka
Nie wiem, po co wyliczasz, co powygrywał Inter, bo to wszystko wiem i w tekście tego nie ukrywam. Powtarzam: to felieton o prześmiesznie zarządzanym klubie, nie o klubie, który nigdy niczego nie zdobył. Stabilnie było w nim tylko w okresie po Calciopoli i Mourinho, który działał logicznie (nawet jeśli też zaczął od transferowych wpadek). Wcześniej i później w Interze panuje kompletny chaos. Jak można twierdzić, że Moratti zrozsądniał, skoro w kilkanaście miesięcy zatrudnił czterech trenerów? Ile inny wielkich klubów tak żonglowało w tym samym czasie szkoleniowcami. Jak można chwalić politykę transferową Interu, skoro w omawianym okresie wziął kilkunastu piłkarzy, a teraz wystawia w najważniejszych meczach nawet dziewięciu zwycięzców LM 2010? Milan też wziął kilkunastu nowych, ale obficie korzysta z niemal wszystkich. Porównaj sobie wydajność transferów w obu drużynach z San Siro...
-
2012/03/02 15:23:06
Nietrafiony i smieszny transfer Mourinho? Ricardo Quaresma ! :) Bodaże 3-4 okienka transferowe ciągła się ta saga, w końcu przyszedł i był śmiech na sali (dla innych) i płacz dla Interu.
Nie mogę sie powstrzymać przed wymienieniem kilku innych kultowych nazwisk ery Morattiego:
Cirillo, Macellari, Guly, Kily Gonzalez (Sic!), Sixto Peralta, Santiago Solari :D, Nelson Vivas, Luciano vel Eriberto, Vampeta (ten Brazylijczyk z wąsem haha), Maa Boumsong, Pierre Wome, Nelson "Tyson"Rivas, Ciryl Domoraud, Tijani Belaid, Jeremie Brechet, Dabo, Sabri Lamouchi, Lampros Choustos, Georgatos, Karagounis, Suazo, Ivan Fatic, Isah Eliakwu, Nwankwo Kanu, Andy van der Meyde , Gamarra, wg mnie perełka: Sergio Conceicao , Gresko, Farinos, tureckie kebabowe trio: Okan Buruk, Hakan Sukur, Emre , Fabian Carini, Ribas.
Tyle. Wymieniłem tylko tych, których pamiętam i błyszczeli - nie tyle w moim subiektywnym może odczuciu, co głównie zaprzyjaźnionych Interistów :)