Blog > Komentarze do wpisu

Granada. Na cudzych skrzydłach

Granada, Udinese, pomysł na kryzys

Niezwyczajna operacja rozpoczęła się w roku 2009. Dawcą był włoski klub, który piłkarzy miał zbyt dużo - lista płac liczyła przeszło setkę nazwisk. Biorcą był hiszpański klub, któremu piłkarzy brakowało - pragnął wskoczyć z trzeciej do drugiej ligi, a szczątkowy budżet nie dawał nadziei, straszył raczej perspektywą bankructwa.

Prezes Granady Quique Pena postanowił więc użyć siły roboczej wypożyczonej. Hurtem. Użył 11 graczy należących do właściciela włoskiego Udinese, z którym łączyły go sprawy biznesowe. Podziałało. Na miarę wymarzonego awansu do drugiej ligi.

A skoro podziałało, to prezes Granady jeszcze zintensyfikował import. I w poprzednim sezonie w szatni zmieścił aż 14 osobników pożyczonych od włoskiego klubu. Ci znów zrewanżowali się pięknie, bo podarowali fanom awans do Primera Division, niewidziany tam od 35 lat.

Gdybym zawołał, że rezerwy Udinese wtargnęły do najwyższej ligi hiszpańskiej, pewnie bym nieco przesadził, bo konsekwentnie powiększany kontyngent wypożyczonych obejmował także ludzi z innych klubów - już położonych na Półwyspie Iberyjskim. Jednak to zatrudnieni w Udine - Dani Benitez, Jonathan Mensah, Odion Ighalo, Guilherme Siqueira etc - odgrywali główne role.

Od wczoraj częścią tej opowieści stał się nasz Wojciech Pawłowski. 19-letni bramkarz podpisze kontrakt z Udinese, by służyć w Granadzie.

Granadzie, która dziś walczy o przetrwanie w Primera Division zasobami należącymi nie tylko do włoskiego klubu, ale również do Villarrealu, Karpat Lwów, Sao Paulo, a przede wszystkim Benfiki. Portugalska drużyna jest jej kolejnym stałym partnerem biznesowym - przebiegły prezes Quique Pina, który swój rozum ma i przed kryzysem się nie ugnie, trzech piłkarzy od lizbończyków pożyczył, jednego za darmo całkiem przejął, jednego kupił za drobne.

Słowem, na południu Hiszpanii kupę frajdy sprawia kibicom drużynka, która od kilku lat podfruwa z ligi do ligi na cudzych skrzydłach. Pożyczanie ludzi to strategia bezpieczniejsza niż wciąż popularne, mimo wywołanego życiem na kredyt krachu światowych finansów, pożyczanie pieniędzy.

Dostawcy skrzydeł (nie tylko Udinese) oczywiście nie działają altruistycznie, oni bezdyskusyjnie też zyskują - piłkarze zbierają doświadczenie, nie trwonią czasu w rezerwie, promują się na zagranicznym rynku. Symbioza. Tylko czekać, aż inni - potężniejsi - skopiują pomysły Udinese, które proponuje model funkcjonowania w nowoczesnym futbolu wybitnie oryginalny. Oryginalny w skali europejskiej. Wyobrażacie sobie Juventus, który tworzy filię w prowincjonalnym klubiku Serie A, holenderskiej Eredivisie albo naszej ekstraklasie?

W każdym razie nie sądźcie, że Granada - to też klub innowatorów w skali Europy - własnych piłkarzy nie ma wcale. Jak najbardziej, ma. Tylko aż dziewięciu wypożyczyła do trzecioligowego Cadiz, któremu szefuje ojciec Quique Peny, Juan Jose.

Ściślej mówiąc - prezes Granady Quique Pena oddał ich w ręce Quique Peny, nieformalnego dyrektora sportowego Cadiz. To oczywiście nie zbieżność nazwisk. On ich przekazał samemu sobie.

piątek, 03 lutego 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/02/03 23:23:32
Nigdy nie kumałem, czemu giganci nie zainwestują w powiązania z innym , słbszym mniejszym klubem, by tam ogrywać piłkarzy. Przecie to takie oczywiste.
-
2012/02/03 23:25:54
@maj.or
Giganci już to robią, ale nie na taką skalę. Znaczy nie słyszałem, żeby jakiś klubik sunął z ligi do ligi dzięki całemu batalionowi pożyczonemu z innego klubu.
-
2012/02/03 23:25:58
No to jak Rafale, Janusz Pawłowski mówisz? ;)
-
2012/02/03 23:30:28
Mała podpowiedź: Łojtek!
-
2012/02/03 23:38:16
Janusz Pawłowski...brat Wojciecha?
-
2012/02/03 23:43:55
Motyw "Monejbolowy" mi tu pasuje.

Wszystko pięknie, sam przypadek arcysmaczny, ale ja się zastanawiam, kto jest głównym beneficjentem korzyści. Bo, czy w interesie Udine są sukcesy Granady, jeśli do Włoch nie wracają ukształtowani kopacze? Tacy, co to są gotowi rozpychać się łokciami w pierwszym składzie i hasać po boiskach Serie A nagminnie. Rzeczywiście ta współpraca daje wymierne korzyści obu stronom? Wydaje się, że to Quique się schytrzył i zmultiplikował działanie przez co skorzystał najwięcej.

-
2012/02/04 00:20:59
Zmieniłem to imię. Dzięki za wsparcie gapy, bez Was ani rusz;)
-
2012/02/04 05:26:04
Stary motyw. Każdy kto grał w Football Managera w niziutkiej lidze to przerabiał. Wypożyczenia, najlepiej z pensją płaconą w całości przez macierzysty klub. Zyskujemy renomę i pieniądze i już ustawieni możemy budować za swoje ;)
-
2012/02/04 07:19:15
W Polsce w latach 80. na podobnych zasadach działał Górnik Knurów, który był de facto filią Górnika Zabrze. Problem się zrobił, jak chłopaki z Knurowa zaczęły być na tyle silne, że mogły awansować do ekstraklasy.

-
2012/02/04 09:41:35
a czy nie podobnie było z Getafe kilka lat temu? kiedy w Pucharze UEFA odpadli nie przegrywając żadnego meczu w calych rozgrywkach? toczyli wspaniałe boje z Zenitem i Bayernem, tylko oczywiście na mniejszą skalę:)
-
2012/02/04 10:07:51
Getafe nie jest chyba niczyją filią...
-
2012/02/04 10:48:08
miałem na myśli analogię z wypożyczaniem piłkarzy, jeśli dobrze pamiętam zdecydowanie większa cześć kadry była wypożyczona przez Getafe
-
2012/02/04 10:53:37
a Granada jest filią? de facto to jest niezależny klub, z pilkarzami wypożyczanymi, a nie kupowanymi
-
2012/02/04 11:09:41
Jeżeli hurtowo wypożycza piłkarzy z Udinese, to IMO jest filią Udinese.
-
2012/02/04 12:54:00
Granada potrafi jednak i zaskoczyć: ostatnio kupuli za milion euro (jeden z najwyższych transferów w historii klubu, a rekordy ustanawiane były w tym sezonie) czeskiego obrońcę Daniela Pudila z KRC Genk (tak, to ten klub, który ostatnio był w Lidze Mistrzów, bo o grze ciężko mówić). Pudil jednak nie gra w Hiszpanii, bo został od razu wypożyczony do AC Ceseny.
-
2012/02/04 14:26:41
Formalnie się tego nie da zrobić. UEFA czy nawet FIFA blokują wszystkie próby posiadania kilku klubów naraz. A takie pomysły pojawiały się już pod koniec lat 90. To jednak trochę utrudnia ekspansję wielkich klubów, bo sytuacja kiedy się jakiś klub "posiada", a współpracowanie na zasadach partnerskich czy patronackich, to jednak inny układ. Ale pewnie taka jest przyszłość futbolu, zwłaszcza ze handluje się coraz młodszym towarem. Niestety.
-
2012/02/04 18:32:04
ja przepraszam, ale Rafał Stec również pisze pod siatkówkę. Pod poniższym linkiem jest artykuł traktujący o głupocie sędziów
www.sport.pl/siatkowka/1,64948,11089055,Skandal_na_meczu_Asseco___Zaksa__2_1__24_14_i____koniec.html
chciałbym zaprotestować, by z tą wiadomością nie wiązać fotkę, bardzo dobrego sędziego, Janusza Sobóla, notabene nieżyjącego już od jakiegoś czasu

-
2012/02/04 19:11:59
A dziękuję, nie wiem czy dzięki Tobie Rafał, fotko poszła spać. Artykuł owszem, dobry.
-
2012/02/04 19:34:43
tymczasem na jutrzejszy mecz udinese guidolin powolal kolejnego polaka - piotra zielinskiego
-
2012/02/04 22:22:30
Być może w przyszłym sezonie będzie się ogrywał w Granadzie także kolejny Polak - Piotrek Zieliński. Chłopak swoją drogą jest kolejnym dowodem na to, że szkolić w Lubinie potrafią i są tam ku temu warunki, ale jakoś nikt nie potrafi tego szkolenia wykorzystać.
-
2012/02/05 17:33:47
Coz w tym dziwnego,ze Udinese wypozyczylo tylu pilkarzy do Granady.Wlascicielem obu klubow jest ta sama osoba- Gianpaolo Pozzo ,wiec Patron miesza tylko we wlasnych kieszeniach.
Ale Udin...