Blog > Komentarze do wpisu

Wszystkie szanse Messiego

Złota Piłka, Ballon d'or, Leo Messi

Kapitanowie i trenerzy reprezentacji narodowych oraz dziennikarze znów wybrali na najlepszego futbolistę Leo Messiego - przyznając mu gigantyczną przewagę nad konkurentami - ale ja już składałem mu wielokrotnie hołody i felietonowo (tutaj), i blogowo (tutaj), więc dziś chcę rzucić tylko kilka zestawień, które dobrze ilustrują tezę innego barcelońskiego wirtuoza Xaviego Hernandeza, że argentyński magik wyczaruje jeszcze mnóstwo rekordów.

Najpierw przeklejam to, o czym wspominałem wczoraj na Facebooku. Otóż Michel Platini zdobył swoją trzecią Złotą Piłkę jako 30-latek. Marco van Basten jako 28-latek. Johan Cruyff jako 27-latek. LEO MESSI JAKO 24-LATEK (do wręczonej w poniedziałek nagrody przyporządkowuję kalendarzowy rok 2011).

Proponuję również laureatów tego plebiscytu klasyfikację wszech czasów medalową, zliczając ich wszystkie miejsca na podium: 1) MESSI - 3 ZŁOTA, 1 SREBRO, 1 BRĄZ; 2) Platini - 3 złota, 2 brązy; 3) Johan Cruyff - 3 złota, 1 brąz; 4) Marco van Basten - 3 złota; 5) Franz Beckenbauer - 2 złota, 2 srebra, 1 brąz; 6) Ronaldo (oryginalny, brazylijski) - 2 złota, 1 srebro, 1 brąz; 7) Alfredo di Stefano, Kevin Keegan, Karl-Heinz Rummenigge - 2 złota; 10) Cristiano Ronaldo - 1 złoto, 3 srebra.

Liczba „medali”? Po PIĘĆ ZDOBYLI MESSI, Beckenbauer, Platini, po cztery Cristiano Ronaldo, Ronaldo, Cruyff, Zinedine Zidane, Luis Suarez, Raymond Kopa.

Tytuły króla strzelców Puchary Europy/Ligi Mistrzów? 4 - Gerd Mueller; 3 – MESSI, Ruud van Nistelrooy, Ferenc Puskas, Eusebio, Jean-Pierre Papin; 2 - di Stefano, Raul, Andrij Szewczenko, Torbjoen Nilsson, Romario.

Strzelecka klasyfikacja wszech czasów w Pucharze Europy? 71 goli - Raul (35 lat); 56 - van Nistelrooy (36 lat); 51 - Thierry Henry (35 lat); 49 - di Stefano (koniec kariery); 48 - Szewczenko (36 lat); 47 - Eusebio (koniec kariery); 46 – Filippo Inzaghi (39 lat); 43 - MESSI (25 lat); 42 – Alessandro del Piero (38 lat).

Snajperska klasyfikacja wszech czasów Pucharu Europy wśród piłkarzy poniżej 30. roku życia? 43 gole - MESSI (25 lat); 32 - Cristiano Ronaldo (27 lat); 25 - Wayne Rooney (27 lat); 25 - Kaka (niespełna 30 lat); 22 - Karim Benzema (25 lat); 15 - Robin van Persie (29 lat).

Najlepsi strzelcy ligi hiszpańskiej wśród aktywnych graczy: 228 goli - Raul (35 lat, wyemigrował); 163 – David Villa (31 lat); 162 – Samuel Eto’o (31 lat, wyemigrował); 141 - Raul Tamudo (35 lat); 136 – MESSI (25 lat); 88 – Frederic Kanoute (35 lat). W klasyfikacji generalnej prowadzi legendarny Telmo Zarra, który zdobył 252 bramki. W obecnym wieku Messiego miał ich „zaledwie” 94, czyli aż 42 mniej niż do dziś uzbierał Argentyńczyk...

Można jeszcze dodać, że na półmetku - lub wręcz przed półmetkiem - kariery Messi ma trzy triumfy w Lidze Mistrzów, a ogólnie - 18 klubowych trofeów. Skazą na jego dorobku pozostaje reprezentacja Argentyny, z którą na najbliższe mistrzostwa świata pojedzie mniej więcej w tym wieku, w którym złoto zdobywał jego wielki poprzednik Diego Maradona. Czy Messi jego wyczyn powtórzy? Na razie szanse wydają się nikłe, ale gdyby mu się powiodło, napisałby jedną z najbardziej epickich fabuł mundialowych. Wziąłby tytuł na Maracanie - dla nas mitycznym stadionie, a dla Brazylijczyków świątyni...

wtorek, 10 stycznia 2012, rafal.stec

Komentarze
2012/01/10 14:01:08
Z reprezentacją będzie mu najtrudniej. Przynajmniej trzy-cztery inne składy są daleko przed Albicelestes: Hiszpania, Niemcy, Holandia (+ moim zdaniem również Brazylia). Jak nawet uda im się wyeliminować w drodze do półfinału Włochów, Portugalię, Francję, Chile, czy Urugwaj, najlepsi wciąż pozostają kilka kroków z przodu. Grają stabilnymi składami, pod tymi samymi (poza Brazylią) trenerami, ze skonsolidowaną i zgraną defensywą, wachlarzem dopracowanych akcji, w dodatku wciąż się rozwijające.
Argentyną miotają taktyczni abnegaci, po kazdym turnieju drużyna startuje od zera.
-
2012/01/10 14:25:40
Moja teoria jest taka, że Messi nie kroczy ścieżką Maradony a di Stefano. Jemu też się nie wiodło w reprezentacjach, a mimo to jest w piątce (trójce?) najlepszych piłkarzy ever. Jeśli Messi utrzyma poziom (i nie będzie kontuzji), to ma szanse na jeszcze 3 tytuły LM w ciągu następnych 8 lat kariery. A wtedy będzie Barcelona Messiego vs. Real di Stefano.

Powyższa lista nie ujmuje jednej bardzo ważnej rzeczy. A mianowicie asyst. Messi, w przeciwieństwie do wielu strzelców z powodzeniem może grać w środku pola (w tym sezonie już tak gra co też jest podobnie do gry di Stefnao) więc pod koniec kariery, gdy już nie będzie siły dla rajdów, zmieni się w drugiego Xaviego. I wtedy będzie podaniami obsługiwał kolejne talenty z La Massi. A sam Xavi ma już trzy medale brązowe.

PS Zdaje się, że żadna z ekip w Europie nie wygrała w Ameryce Płd. Może Argentynę powinien na 2 sezony przejąć Guardiola;)
-
2012/01/10 14:52:08
Żadna z ekip europejskich nie wygrała poza Europą i co? Hiszpanie przełamali regułę. Dlaczego ktoś inny nie miałby zrobić tego teraz? Wydaje mi się, że nigdy za mojej pamięci czołówka europejska aż tak bardzo nie dominowała nad czołówką południowoamerykańską.
-
2012/01/10 14:56:50
No tak, ale jego konkurenci graja i grali bez uprzedniej kuracji hormonalnej.
-
2012/01/10 15:04:49
Taki sobie plebiscyt na poparcie tezy. Gdzie Maradona, gdzie Pele ? Nie mogli przeciez uzyskać głosów, a Messi, choć Argentyńczyk, może.

Messi - najwybitniejszy w XXI wieku. Barca - najlepsza w XXI wieku. To pewne, a reszta ciężko dyskusyjna.
-
2012/01/10 15:05:12
@leszczuniu,

sądzisz że od kuracji hormonalnej ma dobry drybling, przegląd pola i łatwość strzelania goli?
Myślę, że takich jak on, którym kluby pomogły dojść do zdrowia znalazłoby się jeszcze paru, tylko nawet nie zbliżyli sie do jego poziomu.
-
2012/01/10 15:06:04
ps - ciężko dyskusyjna na razie ; )
-
2012/01/10 15:08:19
Żaden nie wygrał na kontynencie amerykańskim, ale ostatni mundial tam, w USA odbył się 18 lat temu, ostatni w Ameryce Południowej w Argentynie, lat temu 34.

Poza tym wydaje mi się, że w obecnym ustawieniu Urugwaj również jest lepszy od Argentyny, a triumf na Copa America był raczej oddaniem stanu rzeczy niż przypadkiem.


Jeszcze w kontekście Realu di Stefano - dla mnie to zawsze będzie Real Puskasa. Choć może przemawia przeze mnie solidarność Polaka i Węgra dwóch bratanków.
-
2012/01/10 15:12:44
@madapaka Możlwe, ze wyniosly jego koordynacje ruchową i ogólną wydolność ponad przeciętność. Życze wszystkim zdrowia i w ogóle, ale moim zdaniem takie przypadki jak on nie powinny byc dopuszczane do uprawiania sportów zawodowo.
-
2012/01/10 15:17:36
@Poncjusz
ostatni mundial tam, w USA

Już chciałem Cię skorygować, że hola-hola, jakie 18 lat temu, przecież ja go bardzo dobrze pamiętam a jestem jeszcze dość młody, więc to chyba pomyłka i... żeszkurde, to naprawdę już 18 lat!
-
2012/01/10 15:37:33
ja nie widzę nic zdrożnego w tym że ktoś wraca do zdrowia za pomocą odpowiedniej kuracji zaakceptowanej przez kompetentne osoby. Mówimy tu o sytuacji gdzie chłopakowi pozwolono dojść do zdrowia, aby się prawidłowo rozwijał, a nie o tworzeniu cyborga. Idę o zakład że FCB było wielokrotnie zmuszane do przedstawienia dokumentacji medycznej z kuracji Messiego, aby odeprzeć zarzuty o doping. Messi nie brał hormonu gdzieś w domu w łazience tak aby się nikt nie dowiedział, tajne laboratorium w NRD też mu tego nie robiło. Tylko działał pod kontrolą odpowiednich ludzi i władz i na podst zaakceptowanego planu. Czy jak sportowiec ulegnie ciężkiemu wypadkowi i aby odzyskać zdrowie zaleca sie mu wzięcie wg odpowiedniego planu leczenia np. sterydu aby w ogóle odbudowac mięsień, to czy później już w ogóle nie powinien startować?
-
2012/01/10 15:38:33
@dziaam: ostatnio po sieci chodzi łańcuszek pt. "Po czym poznać, że nie jesteś już tam młody jak myślisz" i jednym z symptomów jest "Orientujesz się, że 75% piłkarzy jest młodszych niż Ty". W moim przypadku kariery kończą ostatni piłkarze starsi niż ja... Friedel, Zanetti, Inzaghi, Giggs, ktoś jeszcze? Dobrze że Scholes wznowił karierę :).
-
2012/01/10 15:44:35
@Airborell

Piłkarzy starszych ode mnie gra jeszcze bardzo wielu, ale na rynku chodzą już po promocyjnych cenach :)
-
2012/01/10 15:45:01
girjic
"Taki sobie plebiscyt na poparcie tezy. Gdzie Maradona, gdzie Pele ? Nie mogli przecież uzyskać głosów, a Messi, choć Argentyńczyk, może. "

Pele raczej nie narzeka. on strzelił 10000 bramek w Brazylii, dzięki czemu jest najlepszy i basta!
a tak poważnie to jak jestem daleki od nazywania Barcelony drużyną wszech czasów, tak Messi robi na mnie ogromne wrażenie. za kilkanaście lat znak równości między Messim i Maradoną będą stawiali jedynie sentymentalni jegomoście 50+ uparcie twierdzący, że "gdy ja byłem młody to dopiero byli piłkarze" ;)
-
2012/01/10 15:56:07

@ leszczunio "moim zdaniem takie przypadki jak on nie powinny byc dopuszczane do uprawiania sportów zawodowo".

Całe szczęście świat ma komfort posiadania Twojego zdania głęboko w dupie. A dla Ciebie już chyba najwyższy czas abyś wyjął łeb ze swojej własnej.
-
2012/01/10 16:10:46
@rafaryk
To ten kataloński duch fair play przez ciebie przemawia co ? :)
-
2012/01/10 16:30:27

@ dr_dedoverde

A co ma fair play do czyjejś głupoty?
-
2012/01/10 16:43:37
@rafaryk
To jest jedyne ostrzeżenie. Jeszcze raz wyjedziesz z tak chamskim tekstem, będziesz musiał pisać o głowach w dupach na innych forach.
-
2012/01/10 16:45:37
Spokojnie, bez napinania. Chodzi mi o to, ze dzieki tym lekom koles daje z siebie wiecej niz mu bozia dała. Założe się, że obaj psioczyliscie jak norweżki brały "leki na astme" a Justynka nie, sprawa nie identyczna ale podobna. Gdyby z tego zrobic jakies rownanie, ulamek zwykly to taki Leo ma bazowo w mianowniku mniej niz cala reszta pilkarzy, którym nik za dzieciaka nie pomagal. A to, że robił to pod bacznym okiem doktorów, to świadczy o tym, że kuracja byla profesjonalna i dzieki temu skuteczniejsza. NIe jestem jakims hitlerem, żeby propagowac hasla, w stylu spolecznego wykluzenia ulomnych, no ale to nie fair w stosunku do reszty wystawiac ich do wyscigu z reszta "niepodrasowanych" pilkarzy. Byla cala masa cherlawych wielkich karyplow w pilce, chociazby ariel ortega, zola, czy leszek pisz i sobie radzili ;p
-
2012/01/10 16:51:53
Argentyna nie ma szans z Niemcami, Hiszpanią, Holandią, Francją i Brazylią.
-
2012/01/10 16:52:19
ja tam ostatni do osadzania jestem, ale polacy to lubia demonstrowac taka bipolarna mentalnosc: jak bjoergen ma astme i musi sie inhalowac - czarownica, spalic na stosie! a gdy messi po kuracjach i hormonach wyglada jak chodzaca reklama omadrenu - ahh, ohh, tomasz wolek : - )
-
2012/01/10 17:24:25
www.eurofutbol.pl/news/416919-Pires-trenowal-dzisiaj-z-Arsenalem/
Pirs trenował dzisiaj z Arsenalem

Były zawodnik Arsenalu, Robert Pirs trenował dzisiaj z angielskim klubem.
Pirs pozostaje bez klubu od lata, kiedy to opuścił ekipę Aston Villi.

- Super gra Roberta Pirsa na dzisiejszym treningu. Powrót kolejnego króla? To byłoby niesamowite! - napisał Jack Wilshere na swoim Twitterze.
- Trenowałem tylko po to, aby utrzymać formę. Ale cieszę się, że wielu chce mojego powrotu do Arsenalu - odpisał Pirs Anglikowi na Twitterze.

Pirs w Arsenalu występował w latach 2000-2006. Zanotował 189 wystepów dla tego klubu, zdobywając 62 bramki. W klubie kierowanym przez Arsne'a Wengera zdobył dwa mistrzostwa Anglii oraz trzy Puchary Anglii.
----------------------------------------------------------------------------------
No podoba mi się ten nowy trend w światowym futbolu. Starzy wyjadacze z konkretnymi umiejętnościami zamiast młodych chłopaczków z pseudokwalifikacjami. Są w Arsenalu Henry, Pires, dojdą jeszcze Vieira, Ljungberg, Overmars, Parlour i będzie w końcu konkretna ekipa z szansami na jakiś przyzwoity wynik.
-
2012/01/10 17:35:04
"Spokojnie, bez napinania. Chodzi mi o to, ze dzieki tym lekom koles daje z siebie wiecej niz mu bozia dała."

Ale dokładnie dała mu kilka centymetrów więcej i nie jest karłem. Bozia, jeśli już, to daje różnie rzeczy, w tym choroby. Na przykład katar, grypę, bóle głowy, łamliwość kości itd. Daje też Bozia lekarzy, którzy, o zgrozo, pracują w szpitalach i tam leczą boziowych ludzi. Taki Villa w młodości złamał nogę i miła już nie chodzić, podobnie taki Giba. Bozia dała im kruche kości, ale boziowi lekarze ich wyleczyli. Łapiesz, wyleczyli.

"Założe się, że obaj psioczyliscie jak norweżki brały "leki na astme" a Justynka nie, sprawa nie identyczna ale podobna."

Nie wiem jak inni, ale ja nie psioczyłem i nie psioczę. Może dlatego, że pamiętam medale Otylki i Robercika, tez astmatyków. Może dlatego, że od ssania plaucha wole oświadczenia lekarzy specjalistów, a może wreszcie, że to zupełnie inna sprawa i nietrafna analogia.

"NIe jestem jakims hitlerem, żeby propagowac hasla, w stylu spolecznego wykluzenia ulomnych, no ale to nie fair w stosunku do reszty wystawiac ich do wyscigu z reszta "niepodrasowanych" pilkarzy."

Ale całe to "podrasowanie" to jedynie Twoje ssanie palucha. Widzisz, tysiące naukowców pracują nad tym jak odróżnić doping od leczenia, albowiem, wiem to trudne, ale sportowcy i przyszli sportowcy też chorują. A ty tak potrafisz jednym komciem załatwić sprawę i już. Nie myślałeś, żeby te swoje równanie gdzieś opublikować w The Science, The Nature, The Lancet itd. Pomyśl ile by milionów zaoszczędziła ludzkość z Twoją teorią "podrasowania"?
-
2012/01/10 17:54:44
My też ponoć mamy w kraju Messiego.
www.mmsilesia.pl/397724/2011/12/22/genialny-latek-z-chorzowa-polski-messi-wideo?category=sport
Zobaczymy co wyrośnie z tego dzieciaka. Natomiast zapisywanie go do szkółki Barcy uważam za skandal.
---------------------------------------------------------------------------------------
Przypadkiem trafiłem na cytaty Jose Mourinho.
pl.wikiquote.org/wiki/Jos%C3%A9_Mourinho
Mój ulubiony:
- Zapomnijcie o Pucharze, najważniejsze, że Londyn w końcu jest bezpieczny!
(słowa Mourinho po tym jak pies Portugalczyka został deportowany do Portugalii, bo nie miał wymaganych szczepień)
-
2012/01/10 18:13:09
Co do Messiego to dla mnie nie będzie najlepszym piłkarzem wszech czasów dopóki nie będzie grał w finale MŚ. Skoro Forlan dał radę dociągnąć kolegów za uszy do półfinału to największy gracz w historii (jak twierdzą niektórzy) powinien wyciągnąć swoich kolegów z ARGENTYNY do finału.

-
2012/01/10 18:32:18
@leszczunio i deathcrew
Ani Leszek Pisz, ani Ariel Ortega, ani Zola nie nie mieli zdiagnozowanej karłowatości hiposomatotropowej. Hormon, który podawano Messiemu wytwarza naturalnie przysadka mózgowa. I bynajmniej nie jest to omadren... Standardowe, drogie leczenie (ok. 1000 dol. miesięcznie), jakim objęto Argentyńczyka trwało 5 lat. Skończyło się jak miał szesnaście. Choćby samo to już wyklucza jakiekolwiek analogie z Bjoergen, która leki na astmę bierze cały czas. Nawiasem mówiąc, nigdy nie uważałem, że to coś zdrożnego jeśli Marit na tę astmę rzeczywiście cierpi, tak jak na niedowład produkcji hormonu wzrostu cierpiała przysadka mózgowa Leo. Najbardziej w tym wszystkim irytowały mniej jęki Kowalczyk, Wieretielnego i mojego wujka.

@ rafal.stec
To Twój blog, rób co uważasz za stosowne. Dosadne określenie, którego użyłem jest dalekie od chamstwa, które mi implikujesz i adekwatne do tego co napisał mój szanowny adwersarz. Zanim mnie wyrzucisz, odpowiedz proszę: czy słowo "dupa" jest bardziej dla Ciebie rażące na forum niż pisanie w sposób oszczerczy nieprawdy o sprawach, którymi zajmujesz się zawodowo? Bo pisanie o "podrasowanym Messim", to nie jest dyskusja gdzie mamy "mój" i "Twój" pogląd i niech się ścierają. Tu mamy prawdę i zwykły bulszit poparty jakimś kuriozalnym równaniem "podrasowaniowym".
-
2012/01/10 18:40:07
@jkd1987

Forlan dociągnął za uszy? Haha, bez żartów proszę.
-
2012/01/10 18:55:51
@rafaryk
To [b[jak się coś robi też jest ważne. Wyluzuj.
-
2012/01/10 18:56:06
@rafaryk
To jak się coś robi też jest ważne. Wyluzuj.
-
2012/01/10 19:21:39
Ronaldo (oryginalny, brazylijski)

O! I to mi się w całym wpisie najbardziej podobało! :):)

Gdybanie nie ma sensu ale w tym przypadku zastanawiam się nieraz, co by było gdyby Ronaldo do Interu nie poszedł i w Barcie został. Albo co by było gdyby miał za plecami trójcę Xavi - Iniesta - Fabregas? Eeeeech...

A Messi? Nie wiem, nie ma tego czegoś. Nie oczarowuje mnie mimo iż osiągi ma fantastyczne. Nie wiem z czego to wynika ale z samej Barcy jakbym mógł wybrać jakiegoś piłkarza do "mojego" Milanu to Messi byłby wyborem numer 3 dopiero. Nie jest tak, że moje oczy się hahają oglądając go w akcji. Brak tej jakiejś... cholera ciężko to określić... Charyzmy? Jakiś taki nudny jest i na boisku i poza nim. No ale nie ma takiego kto by wszystkim dogodził :)
-
2012/01/10 19:22:12
Dla mnie, zeby mozna bylo kogos uznac za najlepszego pilkarza na swiecie, sukces w reprezentacji jest obowiazkowy. Ewentualnie, jesli pilkarz wywodzi sie ze slabego pilkarsko kraju i sukces reprezentacji jest niemozliwy, zastapic go moze swietna gra w conajmniej 2 druzynach, najlepiej w 2 roznych ligach.
Jesli pilkarz graja swietnie tylko w jednej druzynie to pozostaje watpliwosc czy to zasluga jego najlepszych w historii umiejetnosci, czy raczej systemu gry i kolegow w druzynie, ktorzy tak sie zlozylo, iz sa lepsi niz gdziekolwiek indziej.

Zatem jesli Messi cala kariere spedzi w Barcelonie, to nawet jesli napyka 1000 bramek, ale z reprezentacja nic nie osiagnie, to wyzej bede cenil Zidana, Ronaldo i Maradone.
-
2012/01/10 19:40:22
@ Airborell:

nigdy za mojej pamięci czołówka europejska aż tak bardzo nie dominowała nad czołówką południowoamerykańską

Ja pewnie jestem nieobiektywny;) ale wydaje mi się to złudne. Znaczy w kwestii Argentyny - ok. Żeby można było dostrzec jakieś realne perspektywy dla Biało-Błękitnych na złoto MŚ'14, musiałby nastąpić splot trzech okoliczności: a) Julio Grondona zde... znaczy, ekhem, umrze (jakiś delikates tu ostatnio panuje, lepiej uważać); b) przyjdzie za niego ktoś jako-tako rozsądny; c) ów ktoś rozsądny zdąży zatrudnić sensownego selekcjonera. O ile (a) jest jeszcze jakoś tam realne (chłop już swoje lata w końcu ma i od dawna się naprasza, by trzasł go grom z jasnego nieba), to (b) i, zwłaszcza, (c) pozostają w sferze ewidentnego chciejstwa, niestety.

Natomiast przypadek Brazylii pokazuje, wg mnie, że tak niewielu może zepsuć tak wiele. Gdyby tamtejsza federacja nie wywaliła Dungi, tylko pozwoliła mu spokojnie pracować, uznając MŚ'10 za wypadek przy pracy, to strach przed Kanarkami byłby za dwa lata taki, jak w autobusie pełnym pasażerów z rocznym niewidocznym:)

@ Dziaam:

Piłkarze z mojego rocznika chyba właśnie zaczynają się zastanawiać, czy to aby nie czas już do Emiratów;)))
-
2012/01/10 19:58:15
Messi jest najlepszy - nie ma o co się spierać. Zapraszam na mojego bloga, który patrzy na futbol z dystansem, humorem i satyrą. Piszemy o Ekstraklasie, Premier League, La Liga, Serie A i Bundeslidze. Zapowiedzi i podsumowania meczów z nieco innej perspektywy + niezależne felietony. Zapraszam!:

futbolbim.blogspot.com/2012/01/messi-ze-zota-pika-czyli-nic-nowego.html
-
2012/01/10 20:08:54
@ salvatore i messi uwagi ogólne

Też miałem takie wrażenie do poprzedniego sezonu: statystyki zapierają dech w piersiach, ale czegoś brakuje. Ale zmieniłem zdanie. To był chyba efekt przedłużającej się tęsknoty za Ronaldinho. Osobiście to zawsze miałem słabość do genialnych kuglarzy, bardzo żałowałem że Zlatan się w Barcelonie nie "przyjął". A wcześniej Quaresma. Swoją drogą, nie macie wrażenia, że CR w Manchesterze był jakiś mniej sztywny, bardziej kreatywny, z fantazją? I nie mówię o czasach "step over, step over, step over, strata", co też miało swój urok, ale już o momencie kiedy stanowił filar drużyny.
-
2012/01/10 20:11:13
@lorenzo

Ale to gra świetnie czy osiąga sukcesy? Bo np. Maradona tak dużo tych sukcesów w klubach to nie miał (2 razy Serie A, raz liga argentyńska), ale grał świetnie. Messi też gra świetnie, i w klubie, i w kadrze. Brak sukcesów w kadrze jest wynikiem tego, że zamiast selekcjonerów zatrudniają tam klaunów.

"raczej systemu gry i kolegow w druzynie, ktorzy tak sie zlozylo, iz sa lepsi niz gdziekolwiek indziej."

Ronaldo nie miał świetnych partnerów w Barcelonie\Interze\Realu\Brazylii? Juventus Zidane'a nie był wielką drużyną z wybitnym trenerem? Podobnie jak jego Real czy reprezentacja Francji? To, że grali w dwóch różnych drużynach z genialmymi piłkarzami czyni ich lepszych od Messiego? I think not.

@albiceleste10

Wg mnie, z porządnym trenerem, półfinał z Hiszpanią w 2010 mogli mieć spokojnie. Zanetti, Cambiasso, Mascherano i tabun gwiazd w ataku + Messi? Dac to fachowcowi to Niemcy by kwiczeli. Zanetti niestety nie dotrwa do 2014, Cambiasso nie wiadomo, więc może być trudniej, ale tak czy tak, podstawą jest dobry trener na kilka lat.
-
2012/01/10 20:11:20
Ale chodzi o tego samego Zidana, co po przeprowadzce do Hiszpanii wreszcie urodził ten swój jedyny puchar LM i ledwie jedno mistrzostwo Hiszpanii mając obok siebie Carlosa, Figo, Beckhama i Ronaldo. Oszałamiająca kariera klubowa. Prawie jak Abidala.
-
2012/01/10 20:19:52
@salvatore82
"Albo co by było gdyby miał za plecami trójcę Xavi - Iniesta - Fabregas? Eeeeech..."
Z kariery Ronaldo można wyciągnąć wniosek co by było.Barca wygrałaby może jedno mistrzostwo Hiszpanii w ciągu trzech lat z powodu braku kontuzjowanego Ronaldo.On nawet gdy grał w Europie nie gwarantował sukcesów.Jedno mistrzostwo kraju na 14 sezonów w Europie mówi samo za siebie.Ronaldo nie nadawał się do tego co tworzy dziś genialna Barca z genialnym Messim.
-
2012/01/10 22:49:43
@ lorenzo_van_matternhorn

Jako fan Ryana Giggsa nie zgadzam się z Tobą :)
-
2012/01/11 02:32:55
strasznie kiepski artykuł i równie kiepskie bezsensowne statystyki. W obecnych czasach apogeum wieku piłkarskiego sie cofnął wiec nie przypada on jak kiedys na wiek 28 lat wiec niech sie pan panie Rafale tak nie podnieca czego to Messi jeszcze nie osiagnie, bo prawdopodobnie najlepsze lata Messi ma juz za soba zreszta tak jak i CR7 a przykladem tego moze byc kariera Kaki ktory gra juz na poziomie mocno przecietnym. Poza tym trzeba byc strasznie naiwnym zeby uwazac ze przez najblizsze 4 czy 5 lat w futbolu nie pojawi sie jakis talent na miare Messiego czy CR7 ktorzy zaczna dominowac zdetronizuja obecnych gwiazdorow. W Barcelonie zreszta powoli bedzie sie konczył Xavi ktory juz najmlodszy nie jest a uwazajac ze Messi jak bedzie mial 33 lata bedzie gral w srodku pola i bedzie dawal niesamowite piłki kolega z druzyny i dalej bedzie zdobywał Złote Piłki tez jest mocno naiwne bo jak wiemy GIggs byl genialnym pilkarzem a teraz gra o 10 klas słabiej niz 10lat temu i raczej człapie po boisku niz biega
-
2012/01/11 02:59:55
@ Lolwaldek:

z porządnym trenerem, półfinał z Hiszpanią w 2010 mogli mieć spokojnie. Zanetti, Cambiasso, Mascherano i tabun gwiazd w ataku + Messi? Dac to fachowcowi to Niemcy by kwiczeli.

El pensamiento ilusorio, szanowny:) Sam Zanetti by tamtej obrony nie połatał, przy całym uznaniu dla jego klasy.
-
2012/01/11 03:14:46
@ Moriente44:

W obecnych czasach apogeum wieku piłkarskiego sie cofnął wiec nie przypada on jak kiedys na wiek 28 lat

No dobra, tylko że w "obecnych czasach" Messi ma lat 25 niespełna, nie 28. 28 będzie miał w czasie przyszłym, gdy apogeum (to apogeum, nie ten apogeum) możliwości (bo apogeum wieku to się osiąga schodząc z tego świata;) może się znów wysunąć do przodu. O ile w ogóle kiedykolwiek się cofnęło. Dla Kaki można znaleźć całe multum kontrprzykładów. Zwłaszcza, że Ricardo Izecson gra ostatnimi laty słabiej nie dlatego, że się wziął i paskudnie zestarzał, a raczej z uwagi na przeróżne dolegliwości zdrowotne.

Poza tym, spójrz na te rafałowe statystyki raz jeszcze. By samodzielnie prowadzić we wszystkich kategoriach, Messiemu wystarczy przez następnych 6-7 lat grać po prostu dobrze. Po paręnaście-dwadzieścia kilka goli w sezonie styknie. Ach, zapomniałem, że te statystyki są "kiepskie i bezsensowne"...

Dalej, co do tych nieobjawionych jeszcze talentów: w samej tylko Argentynie musiałaby się ich objawić pokaźna chmara, żeby uniemożliwić Messiemu udział w MŚ'14. Ja oczywiście nie mam nic naprzeciw. Ale jakoś średnio to sobie wyobrażam na przestrzeni następnych dwóch lat.

Więc gdzie ten ogólny bezsens, hm?
-
2012/01/11 03:23:35
@moriente44

To może jeszcze podaj, kiedy przypada to apogeum, skoro 24-letni Messi "prawdopodobnie najlepsze lata ma już za sobą".

Kariera Kaki jest przykładem - jednym. To jeden piłkarz, nie dowodzi to za bardzo niczego. Kakę rozłożyły kontuzje. Równie dobrze możesz powiedzieć, że typowy center NBA ma najlepsze za sobą w wieku lat 19, bo przecież Greg Oden. Jeszcze i Steve'a Francisa wymienisz i już, udowodnione, koszykarze po dwudziestce nie mają już na co liczyć w życiu!

Dziwne, że jakoś ten Xavi, którego wymieniasz, ci nie zgrzyta jako żaden przykład na nic. Albo ten Giggs. Okej, teraz jest gorszy niż 10 lat temu, ale wtedy miał właśnie 28 lat.

Zajrzyj sobie np. na jedenastkę sezonu Goal.com i, o kurde, każdy jeden gracz jest tam starszy od Messiego (poza Kroosem), a niektórzy (King, Cannavaro, Pirlo) nawet mają więcej niż te nieosiągalne dzisiaj 28 lat! Doprawdy to niezwykła reguła, w której każdy jest wyjątkiem poza jednym Kaką, który ją potwierdza.
-
2012/01/11 08:46:58
Miałem kiedyś teorię, wg której istotny jest nie wiek kalendarzowy piłkarza, ale czas gry na najwyższym poziomie. Ci, którzy zaczynają grać na najwyższym poziomie w wieku nastu lat, rzeczywiście rzadko grają na tym poziomie po trzydziestce. (Przykłady: Ronaldo, Raul, Owen, Szewczenko). Z drugiej strony, piłkarz zaczynający grę na najwyższym poziomie później często nie ma problemu z utrzymaniem go po trzydziestce - zwłaszcza jeśli jego rola na boisku nie wymaga tak wielkiej dynamiki.

Ale oczywiście są wyjątki - Giggs. Jeszcze trzy-cztery lata temu, będąc grubo po trzydziestce, wymiatał jak najbardziej na skrzydle.
-
2012/01/11 10:10:17
@leszczuniu
Co do przytyków do Marit B, to Justynka się w tej kwsetii nie popisała, zwłaszcza że sama ma za sobą wpadkę z dopingiem. NIe byłem oburzony tylko ładnie mówiąc zniesmaczony postawą JK. Zwłaszcza, że u nas Motylia i Korzeniowski też mieli zdiagnozowaną astmę, więc w świtle jej kryteriów sa dopingowiczmi....
-
2012/01/11 10:40:35
Scholes i Bekcham też mają astmę i cała karierę brali leki na astmę, rozumiem, że są dopingowiczami.
-
2012/01/11 11:30:02
Scholes to mial jeszcze problemy ze wzrokiem, ale go wyleczyli. Cyborg.
-
2012/01/11 12:22:19
Ale co ma używanie leków przez Motylię i Korzeniowskiego do słuszności zarzutów Kowalczyk? Dlaczego ona ma rezygnować ze swoich sportowych szans dlatego, że dwoje innych polskich sportowców brało leki na astmę? Kompletnie nie rozumiem tej logiki.
-
2012/01/11 12:45:47
~madapaka: całkowicie się z Tobą zgadzam odnośnie JK. Za dużo szumu wokół norweskiej astmatyczki zrobiła. Wiem, że taka sytuacja boli sportowca, ale od stawiania takich zarzutów są trenerzy/dziennikarze/kibice a nie sama Justyna. Kowalczyk wygrała TdS i chwała jej za to, udowodniła ze można wygrać z przerośniętą astmatyczką. tylko się pytam po co darła pyska o tę astmę. Powinna siedzieć cicho (ciszej), robić swoje i przynajmniej nie było by kwasów. Przegrana boli, ale trzeba się z nią godzić.
Małysz za czasów anorektyka Hannavalda zachowywał się wzorcowo i zawsze starał się oddać dwa równe skoki.
wiem, że sytuacja Kowalczyk i Małysza jest zupełnie inna, ale chodzi mi tutaj głównie o postawę sportowca w sytuacji, gdy mu 'nie idzie'
-
2012/01/11 12:57:58
Wiem, że taka sytuacja boli sportowca, ale od stawiania takich zarzutów są trenerzy/dziennikarze/kibice a nie sama Justyna.

A jeśli dziennikarze tego nie robią, to co ma Justyna zrobić?

Kowalczyk wygrała TdS i chwała jej za to, udowodniła ze można wygrać z przerośniętą astmatyczką. tylko się pytam po co darła pyska o tę astmę.

Dzięki temu, że darła pyska, wywalczyła dla siebie równe szanse. Gdyby miała czekać na dziennikarzy i takich kibiców jak Ty, oglądałaby dalej muskularne plecy Marit Björgen.
-
2012/01/11 14:15:52
@airborell - Ale już sam fakt, że piszesz o przerośniętej astmatyczce dowodzi, że nie masz o tym pojęcia. Co mają mięśnie do pojemności płuc, która to pojemność ma decydować o przewadze Bjoergen. To co osiągnęła Justyna to masa takich polskich, internetowych mędrków, którzy robią za domorosłych naukowców i chłopskim rozumem próbują rozwikłać zagadki medycyny.

Jak Kowalczyk chce walczyć, to niech wysupła pieniążki i zleci badanie naukowe potwierdzające jej tezę. Bo póki co ssie palucha (tak jak reszta z Messim).
-
2012/01/11 14:23:58
A gdzie Airborell napisał, że mięśnie Bjoergen mają związek z astmą?
-
2012/01/11 15:01:41
Przynajmniej byś się orientował w temacie jak piszesz. Kowalczyk wywalczyła prawo do stosowania wspomagających wydolność leków na astmę, które dawały przewagę Björgen. Jak widać po wynikach Tour de Ski, układ sił pomiędzy nimi zmienił się natychmiast.

Jak Kowalczyk chce walczyć, to niech wysupła pieniążki

Wydaje mi się, że w zdecydowanej większości krajów w podobnej sytuacji pieniążki wysupłałby jednak związek sportowy albo wręcz ministerstwo. Kowalczyk walczy o swoje racje bez żadnego wsparcia - mediów, władz i takich kibiców jak Ty. Dla mnie ta cała sytuacja jest szokująca. Najwybitniejsza polska sportsmenka przegrywa z rywalką - i z dużym prawdopodobieństwem przegrywa dlatego, że rywalka stosuje środki, których ona stosować nie mogła. Domaga się tylko i wyłącznie równych szans. Że czasami w tym przesadza - na pewno, też ma jakieś emocje. Ale polskie środowisko sportowe zamiast ją wesprzeć w tych staraniach, tylko ją przydeptuje.

A za chwilę Rafał albo jakiś inny dziennikarz napisze, że polskim sportowcom brakuje determinacji i woli zwycięstwa. Ale gdy raz na ileś tam lat się nam taki sportowiec trafił, to tacy kibice jak Ty i większość dziennikarzy jedzie z nim równo.
-
2012/01/11 16:11:26
"Przynajmniej byś się orientował w temacie jak piszesz. Kowalczyk wywalczyła prawo do stosowania wspomagających wydolność leków na astmę, które dawały przewagę Björgen. Jak widać po wynikach Tour de Ski, układ sił pomiędzy nimi zmienił się natychmiast."

Buchacha ale przecież ten związek przyczynowy to sobie wyssałeś z palucha. Kowalczyk trzeci raz wygrywała Tour de Ski, to jej koronne zawody. Gdyby nagle coś się zmieniło i wystrzeliła z formą jak z procy (ja wiem z 7 miejsca na 1) to można spekulować.


"Wydaje mi się, że w zdecydowanej większości krajów w podobnej sytuacji pieniążki wysupłałby jednak związek sportowy albo wręcz ministerstwo."

No ale problem pójścia na wojnę z, bądź co bądź, wpływowym związkiem narciarskim może ustawić całą dyscyplinę sportową na lata, a to tylko dlatego, że przegrywająca Kowalczykowa ubzdurała sobie coś bez podania MERYTORYCZNEGO uzasadnienia. Ja bym wolał, żeby ministerstwo spór łagodziło, a sprawą ewentulanie zajęły się jakieś polskie środki badawcze.

"Kowalczyk walczy o swoje racje bez żadnego wsparcia - mediów, władz i takich kibiców jak Ty. Dla mnie ta cała sytuacja jest szokująca. Najwybitniejsza polska sportsmenka przegrywa z rywalką - i z dużym prawdopodobieństwem przegrywa"

Dla mnie szokujące jest pisanie o dużym prawdopodobieństwie, gdy się ma zerową wiedzę na temat medycyny. Bo przecież kompletnie się na tym nie znasz, ale swoje tam wiesz, prawda?

"Domaga się tylko i wyłącznie równych szans."

Nie, domaga się żeby jej, póki co urojenia, dawały jej przewagę nad rywalką, co do której specjaliści orzekli, że astma jej nie pomaga.

"A za chwilę Rafał albo jakiś inny dziennikarz napisze, że polskim sportowcom brakuje determinacji i woli zwycięstwa. "

Ale tylko ignorant napisze, że jej brakuje akurat tego. Jej brakuje pogodzenia się z tym, ze są lepsze rywalki.
-
2012/01/11 16:12:21
bartoszcze - zestaw "muskuły i astma" chodzi ze sobą jak "masoni i Żydzi".
-
2012/01/11 16:40:21
Trzeci raz wygrała Tour de Ski, ale pierwszy raz pokonała w nich Björgen, która w poprzednich latach nie startowała. Pewnie o tym nawet nie wiedziałeś, prawda? I dlaczego miała nagle wyskakiwać z 7 miejsca na 1? Z innymi rywalkami sobie dawała radę i bez formoterolu. Björgen była za dobra, żeby była w stanie zrównoważyć różnicę, którą dawał jej specyfik.

Od igrzysk w Vancouver do końca 2011 roku Björgen ma wyraźną przewagę nad Kowalczyk. I ten okres się pokrywa z okresem, kiedy dostała pozwolenie na stosowanie silniejszych leków. Nastaje rok 2012, Kowalczyk dostaje prawo do stosowania formoterolu - i od razu Björgen pokonuje. Co za dziwny zbieg okoliczności.

Co do MERYTORYCZNEGO uzasadnienia, odpowiedz na dwa proste pytania:

1. Czy formoterol poprawia wydolność czy nie?
2. Jeżeli twierdzisz, że nie poprawia, dlaczego był sklasyfikowany jako środek dopingujący?
-
2012/01/11 16:59:07
"Trzeci raz wygrała Tour de Ski, ale pierwszy raz pokonała w nich Björgen, która w poprzednich latach nie startowała. Pewnie o tym nawet nie wiedziałeś, prawda?"

Jezujezu no właśnie dlatego teoria o tym, że cokolwiek "widać po wynikach Tour de Ski" jest kompletnie bezsensu. Kowalczyk znowu je wygrała, Bjoergen startowała po raz pierwszy była tuż za nią, nie masz żadnej skali porównawczej co do rozmiarów RÓŻNICY.

"I dlaczego miała nagle wyskakiwać z 7 miejsca na 1? Z innymi rywalkami sobie dawała radę i bez formoterolu. Björgen była za dobra, żeby była w stanie zrównoważyć różnicę, którą dawał jej specyfik."

Znowu ssiesz palucha.

"Od igrzysk w Vancouver do końca 2011 roku Björgen ma wyraźną przewagę nad Kowalczyk. I ten okres się pokrywa z okresem, kiedy dostała pozwolenie na stosowanie silniejszych leków. Nastaje rok 2012, Kowalczyk dostaje prawo do stosowania formoterolu - i od razu Björgen pokonuje. Co za dziwny zbieg okoliczności."

Litości, przecież to jest jak jakiś bieda-kryminał. Korelacja to nie związek przyczynowy. Popełniasz klasyczny błąd pomijania kupy innych czynników. Jak choćby taki, że Bjoergen doskonale zdawała sobie sprawę z siły Kowalczyk i nawet po lekach nie startowała w Tour.

"Co do MERYTORYCZNEGO uzasadnienia, odpowiedz na dwa proste pytania:

1. Czy formoterol poprawia wydolność czy nie?
2. Jeżeli twierdzisz, że nie poprawia, dlaczego był sklasyfikowany jako środek dopingujący"

Znowu chłopski rozum:

www.sport.pl/zimowe/1,112300,9187688,Narciarskie_MS___Bjoergen_bez_leku_nie_przebieglaby.html?as=1&startsz=x
-
2012/01/11 17:18:44
@airborrel
"In conclusion, no significant effects were detected for inhaled -agonists on endurance, strength or sprint performance in healthy athletes."
www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21142283

"Although relatively little specific research has been undertaken, there is minimal evidence to suggest that asthmatics can derive any additional ergogenic advantage from medication to control asthma and exercise-induced asthma. beta 2-agonists, sodium cromoglycate and glucocorticoids administered by the aerosol route are not considered to be ergogenic."
www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2870555

"In 17 of 19 randomised placebo-controlled trials in non-asthmatic competitive athletes, performance-enhancing effects of the inhaled beta(2)-agonists formoterol, salbutamol, salmeterol and terbutaline could not be proved."
"There appears to be no justification to prohibit inhaled beta(2)-agonists from the point of view of the ergogenic effects"
www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17241101

"There is very high level of evidence for the lack of improvement in athletic performance by inhaled beta2-agonists."
www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18394123

Gwoli ścisłości, "Formoterol (INN) or eformoterol (former BAN) is a long-acting 2-agonist".
-
2012/01/11 17:21:31
W ostatniej linijce miało być beta2, ale blox nie lubi greckich literek.
-
2012/01/11 17:55:17
To teraz poproszę o odpowiedź na pytanie 2.
-
2012/01/11 18:11:53
Jest kilka możliwych odpowiedzi:

-WADA mogła nie posiadać odpowiednich badań, więc nie wiedząc czy daje przewagę czy nie, zbanowała go
-bezpieczeństwo sportowców - skoro nawet zawodowcy jak Kowalczyk wierzą w jakieś magiczne właściwości lekow na astmę, istniało ryzyko że zdrowi sportowcy będą je brać na potęgę

Mogło być też X innych powodów; w gruncie rzeczy nie ma to znaczenia - zakazanie jakiegoś specyfiku przez WADA nie ma wpływu na właściwości tegoż leku. Faktem jest, że nie ma on wpływu na wyniki zawodów, a oskarżenia JK są bezpodstawne.
-
2012/01/11 20:11:48
Faktem jest, że nie ma on wpływu na wyniki zawodów

A kto niby stwierdził ten fakt? Jeżeli Kowalczyk podczas TdS nie stosowała formoterolu, to różnicę wyników można tłumaczyć lepszym utrafieniem z formą itp, oczywiście. A jeżeli stosowała, to fakty są następujące:
- 27.11 w Kuusamo Bjoergen wygrywa 15 km dowolnym z przewagą dwóch minut nad Kowalczyk,
- 10.12 w Davos Bjoergen wygrywa 15 km dowolnym z przewagą prawie półtorej minuty nad Kowalczyk,
- 05.01 w Toblach (TdS) Bjoergen wygrywa 15 km dowolnym z przewagą dwóch sekund nad Kowalczyk.
Oczywiście różnica może wynikać z faz księżyca.
-
2012/01/11 20:55:54
@bartoszcze
"A kto niby stwierdził ten fakt?"

Medycyna. Ale oczywiście można dalej opierać się na poporażkowych wymówkach sportsmenki.

"Oczywiście różnica może wynikać z faz księżyca."
Może wynikać z dziesiątek zmiennych - smarowania nart, techniki biegu, motywacji etc. etc. Ale prawdopodobieństwo, że wynika ze stosowania leku na astmę jest minimalne.
-
2012/01/11 21:05:56
@bartoszcze - "Oczywiście różnica może wynikać z faz księżyca."

Może również wynikać ze słabszej dyspozycji dnia (katar), z gorzej posmarowanych nart, z złej strategii, zmęczenie Bjoergen TDS, w której startowała po raz pierwszy w walce z Kowalczyk, z błędów w czasie biegu czy wreszcie efektu placebo w przypadku Kowalczyk, który ma tak istotne znaczenie, że po to robi się w badaniach ślepą próbę. Wszystko to mogło mieć wpływ na różnicę, natomiast wedle ekspertyzy medycznej, zażywanie dozwolonej ilości formoterolu przez astmatyczkę nie ma znaczącego wpływu na wynik z medycznego punktu widzenia (efektu psychologicznego "szprycuje się tym, co ta oszustka" nie badają).

Większość Polaków nadal uważa, wbrew opiniom lekarzy, że złapią przeziębienie jak otworzą zimną okno, tak jak większość kibiców uważa, że jak Bjoergen przegrywa to dlatego, że nasza Justysia teraz też zażyła doping. Jak Justysia przegra, to będzie że za mało nabrała koksu, powinna się bardziej szprycować. Jak mówiłem korelacja to nie związek przyczynowy, tylko co do tego związku ssanie palucha.

-
2012/01/11 21:13:54
Oczywiście, przecież wygrywa dlatego, że teraz może stosować placebo, które wcześniej było zakazane. A kiedyś to nawet została zdyskwalifikowana za używanie podobnego placebo, którym leczyła bolącą nogę.
-
2012/01/11 21:30:11
Swoją drogą ciekaw jestem, na jakiej podstawie "medycyna" stwierdza fakt o braku wpływu jakiegoś leku na cokolwiek. Bo mnie się tam zdawało, że to właśnie polega na badaniu korelacji i innych zależności statystycznych.

Skądinąd, autorzy badań cytowanych przez lolwaldka przyznają, że istnieją w tej sprawie kontrowersje, i że pewien wpływ może istnieć, choć zbyt mały, żeby hipoteza mogła być przyjęta.
-
2012/01/11 21:46:12
Ale nie na poziomie "Bjoergen bierze X, a Kowalczyk nie - Bjoergen wygrywa; Bjoergen bierze X, a Kowalczyk być może bierze X - Kowalczyk wygrywa; więc X pomaga wygrywać".
-
2012/01/11 21:52:53
Tak z czystej ciekawości: były prowadzone jakieś badania nad wpływem X na zawodników o najwyższym stopniu wytrenowania?
-
2012/01/11 22:07:12
Jeszcze było "Björgen nie bierze, więc ponosi klęskę w Libercu, zaczyna brać i zostaje bohaterką igrzysk w Vancouver". Całkiem możliwe, że beta-2-agonist nie ma na nic wpływu, a nagły wystrzał Norweżek wynikał właśnie z faz księżyca, ale całkiem możliwe też, że nawet jeśli miał wyłącznie wartość placebo, to wiara w jego właściwości pomogła Marit w odbudowie psychiki (w pewnym momencie chciała przecież kończyć karierę).
-
2012/01/11 22:43:28
Znaczy "doktryna" jest taka, że:
- środek (formoterol) który powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych
- powoduje rozkurcz oskrzeli
- który był na liście WADA jako doping etc.
nie ma wpływu na wydolność?
Wolne żarty maj.or.. Problem polega na tym, że istnieje kontrowersja w tej sprawie, która nie jest po prostu memem publicystycznym. Leki astmatyczne/formeterol za doping uważał publicznie m.in. prof. Werner Franke:
en.wikipedia.org/wiki/Werner_Franke
Faktem jest też, że Bjoergen miała tzw. wyłączenie terapeutyczne, czyli zgodę na używanie przez siebie i swojego lekarza substancji lub metody zabronionej podówczas.Jeśli faktem jest, że u zdrowego człowieka oskrzela po podaniu beta2-mimetyku rozszerzą się góra o 2-3 proc, to przy wyrównanym poziomie może to być istotne. Jeśli jednym z kryteriów udzielenia wyłączenia terapeutycznego było właśnie to, że lek ma jedynie przywracać naturalną sprawność organizmu, tak jakby był zdrowy to w przypadku sportsmenki na takim poziomie wytrenowania jak Marit jak przyjmiemy kryteria? Zwłaszcza, że poziom wytrenowania nie jest constans (na tym polega proces treningowy, zwłaszcza w sportach wytrzymałościowych). Doktryna publicystyczna była taka, że nikt nie udowodnił, że po beta2-mimetykach można lepiej, "mocniej" biegać. Nikt nie udowodnił, że to jest doping. Równocześnie specyfik był na liście dopingu. Bo cytuję za doktorem Krzywańskim "lek w niektórych przypadkach może poprawiać zdolność wysiłkową", ale "nie jest jedynym warunkiem umieszczania go na liście substancji zakazanych. (...)Wystarczy, że jest np. sprzeczny z duchem sport".
Co do "wbrew opiniom lekarzy". Opinie osób kompetentnych nie były jednoznaczne (vide sama WADA jeszcze rok temu, vide Franke), czy na przykład to:
bit.ly/grEqmd
Faktem jest, że też podczas MŚ w Oslo WADA zezwoliła na większe dawki, ze względu na smog w Holmenkollen. Faktem jest też, ze symbiocot zawiera m.in. kortykosteroidy. Czy zmniejszanie zużycie glukozy w tkankach, wzmacnianie działanie adrenaliny może mieć wpływ na wynik w biegu narciarskim?. Tu trzeba by było zobaczyć publikacje naukową z wynikami tychże badań. Opinie były bardzo różne (i nie mówimy tu o opiniach Kowalczyk czy tzw. kibiców). Dobrze się stało, że WADA skreśliła środek z listy. Szkoda, że tak późno.
Więc Twoje "#co do tego związku ssanie palucha" jest pozostałością w biosie, po karierze blogera w psychiatryku (no ofence, bo całkiem Cię jako bloggera lubię). Aha, to nie był pierwszy start Marit w TdS.
-
2012/01/11 22:52:36
Ale ja jednak polecam najpierw przeczytać ten linkowany wywiad, bo robi się jak w dyskusji o globalnym ociepleniu (a czy są jakieś publikacje? a co z pastwiskami na Grenlandii?) :

"Rozmawialiśmy wczoraj z autorytetem antydopingu prof. Wernerem Franke. Powiedział, że "użycie leków przeciwastmatycznych w sporcie to jawny doping i wszyscy o tym świetnie wiedzą. Leki jak np. salbutamol przynoszą wielką ulgę astmatykom, ale także - o czym świetnie od 20 lat wiadomo - mają swoje działania uboczne. Jednym z nich jest zwiększenie stosunku tkanki mięśniowej do tluszczowej. To ironia losu, że dobre leki sportowcy wykorzystują w niecny sposób. Powinny być dla nich zabronione".

- Ależ są zabronione, gdy przekroczą dozwolony limit. Salbutamol w twardej formie - tabletek - jest zabroniony. Jeśli w moczu zawodnika będzie go za dużo, zostanie on zdyskwalifikowany. Profesor Franke może jest znakomitym biologiem, ale w tym przypadku uprawia kit. (...)

Lek zwiększa przepustowość oskrzeli. Skąd wiadomo, że nie rozszerza ich bardziej, niż były rozszerzone przed chorobą?

- Jednym z kryteriów udzielenia wyłączenia terapeutycznego jest właśnie to, że lek ma jedynie przywracać naturalną sprawność organizmu, tak jakby był zdrowy. Na podstawie obecnego stanu wiedzy medycznej, badań naukowych, na które WADA rocznie wydaje 5 mln dol., licznych publikacji , nie dysponujemy medycznymi dowodami, że formoterol poprawia wydolność u zdrowych sportowców lub zwiększa ponad normę u chorych. Ten lek leczy astmę."

PS Akurat ssanie plaucha to retoryka wyjątkowo nie z psychiatryka.





-
2012/01/11 23:11:58
@Ale ja jednak polecam najpierw przeczytać ten linkowany wywiad, bo robi się jak w dyskusji o globalnym ociepleniu (a czy są jakieś publikacje? a co z pastwiskami na Grenlandii?) :

Ale weź nie stosuj zagrywki takiej, że "jesteście jak denialści globalnego ocieplenia". Wywiad czytałem.

@Na podstawie obecnego stanu wiedzy medycznej, badań naukowych, na które WADA rocznie wydaje 5 mln dol., licznych publikacji

No więc to jest argument publicystyczny. Nawet jak podkreślisz 3 razy ten kawałek. "Franke jest może znakomity, ale wciska kit". Kontrowersja istniała nawet wśród samych ekspertów WADA. W linkowanym przeze mnie dla odmiany wywiadzie masz o tym, że istnieje przestrzeń uznaniowości.
-
2012/01/11 23:14:15
@PS Akurat ssanie plaucha to retoryka wyjątkowo nie z psychiatryka.

Retoryka owszem nie, ale zapędzanie oponenta już tak, bo w wywiadzie jeden prof. powiedział, że są publikacje. Równocześnie w przepisach WADA nie miało to odzwierciedlenia, a inny profesorowie mieli inne opinie. Właśnie przy opinii o takim stopniu ogólności prośba o jakiś konkretny artykuł naukowy jest całkiem ok.
-
2012/01/11 23:18:53
Poruszając się w zupełnie innej przestrzeni (teraz robię sobie bekę trochę celem znaku pokoju;-)) anegdotka. Pan profesor ekonomii co wywiesił zegar powiedział swego czasu w TVN24, że nie ma żadnych prac naukowych, które wykazały by związek przyczynowy między poziomem socialu a dzietnością. Z tego, że on tak powiedział nie wynika, że takich prac nie ma, natomiast sporo ta opinia mówi o paradygmacie jaki wyznaje superman naszej transformacji gospodarczej, co to samego Stiglitza zestawił w jednym szeregu z Castro ;-)
-
2012/01/11 23:22:43
Ale przecież kontrowersje istniały w zbyt restrykcyjnym podchodzeniu do fermetrolu, czyli w zupełnie w odwrotnym kierunku niż Kowalczykowej. Za WADA

"One of the most significant changes to the 2012 List is the removal of formoterol from Section 3 Beta-2 Agonists of the List when taken by inhalation at therapeutic doses.

Taking into account recent research results and concerns expressed by members of the sports community , inhaled formoterol at therapeutic doses is no longer prohibited.

The List prohibits the administration of all beta-2 agonists except salbutamol (maximum 1600 micrograms over 24 hours), salmeterol when taken by inhalation, and now formoterol (maximum 36 micrograms taken over 24 hours).

The issue of beta-2 agonists will continue to be a focus of WADAs research activity in order to ensure that the administration of large doses of these substances is prevented and prohibited, but that the appropriate care and treatment of asthmatic athletes is facilitated.

www.wada-ama.org/en/News-Center/Press-release/WADA-Executive-Committee-approves-2012-Prohibited-List-and-funding-for-new-scientific-research/
-
2012/01/11 23:24:39
Stiglitz, to zdaje się, miał być Lepper gospodarki. Ciekawe kim jest Krugman?
-
2012/01/11 23:31:15
Cieszę się, że zgadzasz się ze mną, że dobrze się stało z tym skreśleniem z listy Wada;)

Co do Stiglitza były dwie wypowiedzi.Ta z Lepperem też oczywiście była.
-
2012/01/12 04:37:26
@major i zamorano
Mi się w ogóle Balcerowicz krytykujący Stiglitza z Krugmanem kojarzy z Sebastianem Milą oceniającym negatywnie grę np. Beckhama i Scholesa.