Blog > Komentarze do wpisu

Wieczór z El Clasico, wersja mini

FC Barcelona, Real Madrid, El Clasico

Jeśli już decyduję się blogować o futbolowym szlagierze, to zazwyczaj na długim dystansie - przez kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin. Tym razem jednak dopiero przed chwilą strzeliło mi do głowy, że postukać w klawiaturę, więc postukam godzin zaledwie kilka.

Postukam przy okazji meczu, od którego murawa powinna zapłonąć od emocji, a dziś grozi nam, że na Camp Nou będzie raczej letnio. Skoro w pierwszym ćwierćfinale Copa del Rey Barcelona pokonała Real w Madrycie (2:1), skoro Realowi pod dowództwem Mourinho w 90 minutach nie uległa nigdy, to trudno uwierzyć, że za chwilę roztrwoni przewagę. Trudno też uwierzyć, że jej rywale wierzą. Ale poczekajmy. I poblogujmy.

20.15. Przypomnijmy: to będzie dziewiąte El Clasico w ostatnich dziewięciu miesiącach. A ponieważ wiosną czeka nas kolejny odcinek (w Primera Division), kolejne dwa odcinki (jeśli Barcelona z Realem zmierzą się także w finale Champions League) lub kolejne trzy odcinki (jeśli zderzą się w Champions League wcześniej), to może przeżyć trudny do pobicia rekord - serial 12 hitów rozegranych w 12 miesięcy. Marketingowcy z ekstazy oderwaliby się chyba od ziemi i prędko nie wrócili.

20.22. O humorze Jose Mourinho, zazwyczaj wielkogębnego i rozkoszującego się własną elokwencją, najlepiej świadczy przebieg wczorajszej konferencji prasowej. Dziennikarze zadali 20 pytań, na 11 z nich trener odpowiedział monosylabami: „tak”, „nie”, „nie wiem”, „nie komentuję”, „nie odpowiem”. Poza tym wykręcał się - „zapytaj swojego kolegi” (na pytanie, czy prawdziwe są prasowe doniesienia, że planuje w czerwcu odejść z klubu), „zapytaj piłkarzy” (na pytanie o kompleks Barcelony), „zapytaj kibiców” (na pytanie o wymierzone w niego gwizdy na Santiago Bernabeu). Myślicie, że walczył ze sobą, by wytrzymać i nie wywalić sforze pismaków wszystkiego, co o nich myśli?

20.31. W Barcelonie też dzieje się nietypowo. Trener Josep Guardiola, dla którego generalnie największym wyzwaniem jest dostarczanie swoim niezwyciężonym podwładnych motywacji i utrzymywanie ich w stanie pełnej koncentracji, po raz pierwszy nie pozwolił im spędzić nocy przed meczem w Copa del Rey w domach. Spali w hotelu, na minizgrupowaniu - to standard w Lidze Mistrzów. Trzeba uważać, Real to wciąż drapieżnik arcyniebezpieczny, jak nie byłby pogryziony, sam też wydaje się zdolny rozszarpać każdego wroga. A Barca może kiedyś stracić czujność - jeśli z Madrytu przylatują piłkarze co prawda agresywni, ale sportowo groźni jak kiciuś, co to mu jeszcze pazury nie wylazły...

20.38. Poszukałem, kiedy Real ostatni raz uzyskał na Camp Nou wynik, który dziś dałby mu awans. Stało się to wiosną 2002 roku - w półfinale Ligi Mistrzów wygrał 2:0. Ale żeby odnaleźć kolejny taki wynik, trzeba już cofnąć się do lutego 1980 roku - wtedy „Królewscy” też zwyciężyli 2:0, ale w Primera Division.

21.01. Po dzisiejszym wieczorze na szczycie znów zrobi się ekstremalnie. Jeśli Barcelona jak zwykle rozjedzie wroga, rozjuszony Madryt już Mourinho nie popuści - czy Real będzie wygrywał w lidze pięcioma, czy dziesięcioma golami, czy utrzyma, czy wręcz zwiększy przewagę nad Katalończykami w tabeli Primera Division, portugalski trener nasłucha się wyzwisk, słusznej i niesłusznej krytyki, mrożących krew opowieści o konflikcie w szatni prawdziwych i wyssanych z palca.

A jeśli zdarzy się cud (znaczy goście awansują), medialni ujadacze zapadną zbiorowo na amnezję i nad Mourinho znów rozbłyśnie aureola. Real stałby się wówczas bardzo poważnym pretendentem do przejęcia podwójnej korony - przyznawanej za ligę i przyznawanej za puchar. Ależ byłby niesamowity zwrot w hitowym serialu, co? Dzieli nas od niego tyci-tyci, jeden marny mecz... Żartowałem, dzieli nas od niego nieskończoność - trzeba pobić Barcę na Camp Nou.

21.08. Jeśli natomiast - to trzeci wariant, pośredni - Barcelona awansuje, ale Real wreszcie ją postraszy, zmusi do krańcowego wysiłku, zaaplikuje fanom gospodarzy rozstrój nerwowy (np. doprowadzając do dogrywki), to już sam nie wiem, co będzie. Przeczuwam tylko, że przez hiszpańskie powietrze zacznie płynąć prąd. O bardzo wysokim natężeniu.

21.12. Przeczytajcie też dwa ostatnie poświęcone interesującemu nas teraz tematowi teksty z „Gazety”. Michał Szadkowski tutaj napisał o wielkiej drace w Realu, a tutaj... też o wielkiej drace w Realu;-)

21.15. Chciałem się dzisiaj w redakcji zakładać (wymieniony wyżej Misza świadkiem;-)), że Mourinho na złość wszystkim wystawi Pepe. Miałem rację. Skład Realu już znamy: Casillas - Arbeloa, Pepe, Sergio Ramos, Coentrao - Lass, Xabi Alonso - Kaká, Ozil, Ronaldo - Higuaín.

21.17. Skład Barcelony bez niespodzianek: Pinto - Alves, Piqué, Puyol, Abidal - Xavi, Busquets, Iniesta - Cesc, Messi, Alexis Sanchez. Jeśli pominąć bramkę, to najsilniejsza moim zdaniem dostępna jedenastka Katalończyków, rozpędzający się Alexis Sanchez już się Villi dogonić nie da.

21.32. Barcelona w pełnym rynsztunku, Real bez jednej z najgroźniejszych broni - dopóki Angel di Maria wytrzymywał w zdrowiu, był obok C. Ronaldo, Xabiego Alonso i Casillasa wystawiany w El Clasico zawsze. I zazwyczaj wypadał stosunkowo nieźle. Tydzień temu nie zagrał po raz pierwszy. Argentyńczyk to specjalista od asyst - w czołowych pięciu ligach europejskich ma ich najwięcej (13). Wyprzedza Davida Silvę (12), Matthieu Valbuenę (10), Mesuta Ozila (po 9), Leo Messiego i Antonio Valencię (8).

21.41. Ciekawostka z Twittera: od 17 El Clasico Real Madryt wystawia młodszą jedenastkę niż Barcelona.

21.55. Byłem przeświadczony, że Pepe zagra, bo po latach spędzonych na obserwowaniu Mourinho intuicja podpowiadała mi, że on kombinuje tak: „Im bardziej mówią mi, że mam go nie wystawić, tym bardziej go wystawię. Wystawię, choćby miał urwaną nogę. Ja tu jestem szefem!”

22.00. Zaczynamy. El Clasico z Mourinho, odcinek dziewiąty. Po doświadczeniach z minionych ośmiu oczekiwania mam skromne: niech nie będzie krwawo, niech nie będzie żenująco, niech wreszcie nie będzie do jednej bramki. Niech wreszcie będą emocje czysto sportowe, podnoszące włosy do wyprostu, sprawiające, że ten serial się nam nie znudzi, lecz każe ze zniecierpliwieniem wypatrywać następnego razu. Zaraz grają!

22.30. Na razie wygląda na to, że moje prośby zostały wysłuchane - to się ogląda. Real w stałym kontrnatarciu, mój faworyt Mesut Ozil wreszcie czaruje jak spadkobierca Zidane’a, on i jego kompani mogli już ładnych parę goli załadować. Aż się Carles Puyol (jego postawa w wielkich meczach zawsze specjalnie mi imponuje) zezłościł i próbował udawać Messiego. That’s football!

22.54. Niewiarygodne. Jeśli ktoś o sercu barcelońskim widział już drużynę z Madrytu martwym, do 42. minuty musiał się czuć jak nocą bardzo żywych trupów. Goście przekłuwali defensywę gospodarzy regularnie, gospodarze defensywę gości co najwyżej nakłuwali. Real w żadnym ruchu - zazwyczaj oszałamiająco dynamicznym ruchu - nie wyglądał na grupę rozbitą, zniechęconą, zakompleksioną wobec rywala. Rozgrywał najlepszą połówę El Clasico pod Mourinho, sugerował, że jednak jest w stanie pokonać Barcelonę.

Aż Messi przypomniał, że jest możliwe przeciwstawić się Barcelonie, ale nie jest możliwe przeciwstawić się Messiemu. A potem petardę wypuścił Dani Alves... Niewiarygodne.

23.00. Ja wiem, że Jose Mourinho wielkim oratorem jest, ale po takich 45 minutach w szatni Realu nawet chór z Cyceronem, Demostenesem i Abrahamem Lincolnem mógłby co najwyżej pomilczeć... Już kiedyś o tym blogowałem - aż mnie skręca, żeby w takich chwilach mieć tam ukrytą kamerę. Druga połowa będzie tylko formalnością? Oby nie była krwawą jatką...

23.28. Cristiano Ronaldo znów trafia w El Clasico, 2:1. Ja generalnie - jakkolwiek ryzykownie to w tych okolicznościach nie zabrzmi - jestem pełen uznania dla gości. Piłkarzom Realu świat wmawiał, że są złamani i skłóceni, a oni na Barcelonę się rzucili i umieli ją poddusić. Piłkarze Realu zeszli na przerwę po dwóch nokautujących ciosach, ze świadomością, że znów polegli, ale po przerwie wciąż zasuwają nawet na połowie katalońskiej. I zdołali się odgryźć. Upieram się - to wielka drużyna.

23.35. Niewiarygodne. Niewiarygodne. 2:2, oni nadal żyją! Bezdyskusyjnie - najbardziej fascynujące z dziesięciu El Clasico za czasów Jose Mourinho. OK, to już nie będę wam wkładał do głów tej frazy o wielkiej drużynie z Madrytu;-)

W przerwie ćwierknąłem na Twitterze, przyznaję się bez awantur: „Kiedyś kpiło się tak z piłkarzy reprezentacji Hiszpanii, teraz ładnie leży na Realu: gramy jak nigdy, przegrywamy jak zawsze”.

23.55. Z proponowanych przeze mnie scenariuszy ziścił się trzeci. Faworyt ocalał, Real zostawił lepsze wrażenie. Choć znów zszedł z boiska pokonany, to przebieg wydarzeń na pewno piłkarzy z Madrytu nie zdołował - raczej bym typował, że dostali dziś energetycznego kopa. Udowodnili sobie, że Barceloną można ostro potargać, i to na jej trawach. Wspaniały wieczór z El Clasico. Wreszcie.

23.58. Aha, pobloguję jeszcze długo, tylko potrzebuję kilka chwil na zredagowanie relacji z meczu Michała Szadkowskiego i wysłanie ostatniego wydania „Gazety”;-)

00.19. Tekst zredagowany, zanim wyjdzie z korekty i pozwoli, by go wlać na stronę, refleksja natury ogólnej. Otóż mecze Barcelony z Realem Madryt pozwalają zrozumieć fundamentalną różnicę między piłkarzem amatorem, a piłkarzem zawodowcem. Zawodowiec to ten, który do perfekcji wytrenował odruch przewracania się, łapania za twarz lub zwijania z bólu po dowolnym zetknięciu z przeciwnikiem. My, amatorzy, padać po każdym kontakcie nie umiemy. Ten odruch musi być naprawdę trudno wypracować.

00.23. Z pomeczowych pogaduch. Casillas do sędziego: „Powinieneś balować razem z nimi”. Czyli rutyna. Szkoda, że piłkarzom najwyższej klasy gwiżdżą sędziowie miernej klasy.

00.40. Czarne wieści z szatni barcelońskiej. Alexis Sanchez i Andres Iniesta nie zagrają ponoć przez kilka tygodni. A przecież leczy się też David Villa...

00.45. Xabi Alonso: „Nie jesteśmy zadowoleni, ale jesteśmy dumni”. Piłkarz Realu czuje dumę. choć właśnie wyeliminowała go Barcelona? Oj, oni naprawdę świetnie zdają sobie sprawę, jak na razie wygląda kolejność dziobania...

00.48. „As” wyliczył, że po meczu piłkarze Barcelony wytykali sędziemu, że nie dał im dwóch rzutów karnych, a piłkarze Realu - że nie dał im trzech.

00.51. Iker Casillas już ochłonął. Przeprosił arbitra za to, że go w tunelu obraził. (A ja przypominam/informuję, że bazgram też na Facebooku).

01.03. Alvaro Arbeloa obwieścił, że on i jego kumple właśnie pozbyli się mentalnej blokady, która przeszkadzała im w El Clasico. Może się nie myli, ale wypada też przywołać wakacyjny dwumecz o Superpuchar Hiszpanii. Działo się jak minionego wieczoru - nawet wtedy, gdy Real sprawiał lepsze wrażenie i podpierał je atakami, Barcelony nie pokonał. Czyli na razie nihil novi. Jak Real gra dobrze, przegrywa. Jak Real gra źle, ponosi klęskę.

01.16. Najpierw uspokajam kibiców Blaugrana, że Alexis będzie pauzował maksimam dwa tygodnie (uraz barku). A teraz przejdźmy do wydarzenia wieczoru - w drugiej połowie Real Madryt trzymał piłkę przez 51 proc. czasu gry! Jak Mourinho zobaczy te dane, urządzi taktyczną połajankę, wyśledzi klejących się do piłki najdłużej, każe im w trakcie połajanki klęczeć, a wszystkim rozkaże, by następnym razem aż tak się nie napalali;-)

środa, 25 stycznia 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/01/25 20:13:02
Zaiste zacna inicjatywa towarzyszu, zacna.
-
2012/01/25 21:01:18
Też napisałam i pobazgram po meczu. Jak pan wspomniał trzeba się cofnąć do 2002 roku, gdzie w półfinale Real wygrał 2:0, m.in po bramce Zidane'a. Wątpię, by Królewscy dziś wygrali. Ich motywacja i psychika powinny byś silne by wyjść naprzeciw 90 000, żądnych krwi vel futbolu kibiców.
Jak zagra Real? Tridente, trivote? Wszystko zależy, od tego czy...zagra Pepe. Myślę, że goście wyjdą zamknięci i nie będą się wychylać za środkową linię często.
-
2012/01/25 21:19:31
Real zwyciężył w sezonie 2001/02 także w lidze i wygrał 2:0 po golach Figo i Morientesa, ale to było na Bernabeu. Kilka miesięcy później padł remis na Camp Nou.
-
2012/01/25 21:26:10
ale jazda z tym Pepe:)
"Były trener Barcelony, Carles Rexach uważa, że jeśli Pepe nie chce spotkać się z wrogim przyjęciem na Camp Nou, środowy mecz powinien obejrzeć w domu przed telewizorem.
Według Rexaha może dojść do powtórki sytuacji z 2002 roku, kiedy Luis Figo wrócił na Camp Nou jako piłkarz "Królewskich". Pomocnik był wygwizdywany, a w jego stronę leciały nawet świńskie łby. "Jeśli nie chce przeżyć tego samego co Figo, lepiej nich zostanie w domu", stwierdził Rexach."
mnie ujął Guardiola tym co powiedział wczoraj,że publiczność powinna pokazać klasę i nie zachowywać się tak jak przy Figo,słowa godne mistrza!
a Rexach nieładnie,szkoda
-
2012/01/25 21:35:37
"zacznie płynąć prąd. O bardzo wysokim napięciu."

Prąd i napięcie to dwa inne pojęcia. Prąd ma natężenie. Drugie zdanie powinno raczej brzmieć "O bardzo dużym natężeniu".
-
2012/01/25 21:42:34
@drogi.drogi
Dzięki, już poprawiłem. To mój najczęstszy typ błędu, wynikający z gonitwy myśli w trakcie blogowania:
pl.wikipedia.org/wiki/Kontaminacja_%28j%C4%99zykoznawstwo%29
;-)
-
2012/01/25 21:47:42
Fajny ten ruch z Pepe; mam satysfakcję, bo też przewidywałem że na przekór wszystkim postawi na łysą bestię. ;)
Pewnie ci, co to przeczytają o tym wiedzą, ale ja ciągle zachodzę w głowę; jaki jest sens mówić o kryzysie madryckim (chociaż faktycznie, ostatnio styl nędznawy) - przecież z ostatnich 25 meczów blancos wygrali 23! Dosyć szokerska statystyka 23-0-2. Wyrzućcie Barcę z piłkarskiego uniwersum, a Mou byłby juź na prostym kursie ku rekordom rodem z Księgi Guinessa.
-
2012/01/25 22:07:17
Real zaczyna jak zwykle z przytupem.
-
2012/01/25 22:23:25
no jak na razie, Real pozytywnie mnie zaskakuje.
Mam nadzieje, że Barca szybko opanuję sytuację.
-
2012/01/25 22:30:44
Higuain powinien mieć już dublecik
-
2012/01/25 22:31:38
4 stuprocentowe sytuacje dla Realu - zero bramek do 30. minuty ... z taka skutecznoscia nigdy nie wygraja
-
2012/01/25 22:50:30
Ramos zamiast robić wślizg zabrał sie za sedziowanie. Casillas chyba tez liczyl na ofsajd bo nawet sie nie rzucil.
-
2012/01/25 22:50:33
Pedro :)
Szkoda Andreasa, Real już się wypsztykał, a teraz powinna być czerwona dla Diarry.
Alves !!!!!
-
2012/01/25 22:52:05
Tego nawet Iker nie mógł wyciągnąć, niestety:(
-
2012/01/25 22:55:53
Liczenie i KO:-)Dzikie zwierze zostało ujeżdżone i mamy potulnego baranka
-
2012/01/25 22:57:33
ladny meczyk,ale niewykorzystane okazje sie mszczą,Higuain to co zrobil w 16 sekundzie ,oj,będzie tego długo żałował,chyba jakies przekleństwo wisi nad Realem,musza szamana zatrudnić
-
2012/01/25 22:58:33
No i pozamiatane jeszcze przed przerwą. Real to nie jest zespół tej samej klasy co Barcelona. Wygrać z 10 meczów 1 po dogrywce z Barceloną to pewnie z pół Europy by dało radę. Wiosna pokaże jak ten zespól się prezentuje na tle innych drużyn europejskich, bo może w końcu w tym roku trafi na jakiegoś mocnego rywala (Lyon i Tottenham wiosną na pewno do nich nie należały). I wtedy zobaczymy.
-
2012/01/25 23:01:08
Jakby wszystkie GD byly takie jak ta polowa, to byloby pieknie. Szkoda tylko, ze praktycznie juz po emocjach. Ale lepsza jedna dobra polowa, niz dwie takie jak tydzien temu.
-
2012/01/25 23:26:34
@Rafał
Ostatni wpis na twicie mnie rozwalił:)))
-
2012/01/25 23:53:32
Sedzia jest maskarycznie slaby, ale chyba czesciej sie myli na korzysc FCB :)
-
2012/01/25 23:54:47
Naprawdę...dobry mecz:)
-
2012/01/25 23:58:18
Mecz świetny.Tym razem jednak ze wskazaniem na Real.
-
2012/01/26 00:01:33
Znakomity mecz Realu, nawet jeśli to tylko Pinto w bramce, nawet jeśli kluczowy dla robienia przewagi w środku pola Iniesta musiał szybko zejść i nawet jeśli Real spokojnie mógł kończyć mecz w osłabieniu (Diarra, Ramos, Pepe w 90 minucie). Z drugiej strony sędzia spokojnie mógł podyktować 3 karne (ręka Busquetsa, Abidala i faul Pepe). Moim zdaniem ta prawie-remontada po pierwsze całkowicie odmieni psychikę Realu (dawno, a może nawet nigdy, Barcelona nie była tak zdominowana w sytuacjach bramkowych na Camp Nou), po drugie, pokazuje klęskę defensywnej taktyki Mourihno (to kibice mają rację) i wreszcie po trzecie, pewnie kończy pożar w szatni.

Półfinał Barcelona gra z Valencią, a finał pewnie z Athletico. Imho wcale nie jest w tych rozgrywkach faworytem.
-
2012/01/26 00:01:58
Swietny mecz:) W mojej opinii Real wygral 3:2 ... jak mozna bylo nie uznac bramki Ramosa to nie rozumiem.. wyrzucenie go z boiska tez bylo bledem ale nie ma co sie uzalac:) Ten mecz pokazal ze nie ma roznicy w umiejetnosciach miedzy tymi zespolami a Real potrafi sie zachowywac po dzentelmensku. Tak jak i Mourinho ;) Cos czuje ze karta sie odwraca i Liga Mistrzow bedzie trofeum madryckim... Z takim potencjalem i taka gra jest niemozliwym aby ciagle wygrywal jeden zespol
-
2012/01/26 00:02:38
To ze sedziowie w Gran Derbi wydaja sie tacy slabi, spowodowane jest tym, ze pilkarze non-stop przesadzaja w ekspresji bolu i krzywdy jakiej doznali. Nie mowie juz nawet o jawnym symulowaniu, ale po kazdym faulu, niemal kazdy pilkarz (obu ekip) okropnie sie wije, zeby tylko zolta wymusic. I takie mecze jest ciezko sedziowac, bo nie masz pojecia, kiedy ktos dostal naprawde, kiedy byl faul itd. Nawet przy nieuznanym golu, jakies ciagniecie tam bylo, ale Alves wylozyl sie jakby mu ta reke Ramos urwal. W druga strone bylo podobnie (jakies cyrki Pepe i innych). Ale przynajmniej w koncu byly jakies emocje sportowe. Mi sie podobalo. Gdyby jeszcze byly powtorki, to skonczylyby sie zalosne proby nurkowania, symulowania, naciagania i oszukiwaniu i zostalby sam futbol, bo on stal na naprawde wysokim poziomie. Gdyby Benzema gral od poczatku, Real moglby to wygrac.
-
2012/01/26 00:14:53
ależ emocje
Kapelusze z głów przez Realem. Świetny mecz w ich wykonaniu, przede wszystkim wspaniały presing. Oba zespoły niesamowicie nieskuteczne. Najsłabszy na boisku sędzia. Ja bym bramkę Ramosa uznał i pisze to jako kibic Barcy. Ale Lassa też bym wyrzucił. Real pokazał że jednak potrafi grać ładnie i ofensywnie. Tym razem chyba wskazanie na Mou jako trenera który lepiej przygotował zespół.
-
2012/01/26 00:15:37
Jaki ten świat jest przewrotny, prawda? Do przerwy oponenci Jose zapewne piali z zachwytu. Po przerwie okazało się nagle że Barca może nie awansowac do dalszej fazy, prowadząc w dwumeczu 4:1. Mecz był wg mnie kapitalny, huśtawka nastrojów, piękne bramki, błędy sędziowskie. Czyżby Real znowu zbliżył się do Barcy? [żart, mało subtelny, ale zawsze]
-
2012/01/26 00:15:42
Jestem wiernym fanem Realu od zawsze. Dzisiaj zagrali świetnie. Powinno być 3:2 dla Madrytu. Jak zwykle sędzia!
-
2012/01/26 00:16:27
~lager23
Masz calkowita racje. Wydaje mi sie, ze glownym bledem sedziego byla chec naprawy wczesniejszych bledow.
Ogolnie troche szkoda, bo mecz byl swietny, a boje sie, ze pomylki arbitra zostana wykorzystane do tlumaczenia porazki i przez nastepne dwa tygodnie tylko o tym bedzie sie mowic.
-
2012/01/26 00:18:38
Ale, że Pepe zagrał. W jaskini lwa a mecz miał naprawdę bardzo udany
-
2012/01/26 00:19:36
@Rafał

Ten mecz bardziej przekonał mnie, że Real jest nr 2, niż cała Twoja poprzednia notka ;) I masz rację, mimo że znowu awansowała Barcelona, to chyba rzeczywiście wracamy do czasów, w których wynik i przebieg el clasico był jedną wielką niewiadomą.

Z drugiej strony ten mecz to chyba kolejny dowód na to, że... jedno udane lub nieudane spotkanie może zupełnie zaciemnić obraz sytuacji. Po grudniowej przegranej Realu na SB pojawiło się mnóstwo głosów, że Królewscy nie zrobili żadnego postępu w stosunku do odwiecznego rywala. No cóż wygląda na to, że jednak zrobili.
-
2012/01/26 00:20:05
@major
"Półfinał Barcelona gra z Valencią, a finał pewnie z Athletico. Imho wcale nie jest w tych rozgrywkach faworytem".

Herezja, mimo tej dzisiejszej nędzy to jednak herezja.

@dolus1910
"W mojej opinii Real wygral 3:2"

Tego się tak nie da dodać. Byłoby 2:1, byłby zupełnie inny przebieg meczu i inne sytuacje. Real by mógł mieć nawet paradoksalnie gorzej - tego się nie da wykluczyć. Co nie zmienia faktu, że Barca miała fuksa i mogła przegrać, bo grała koszmarnie niedokładnie, a presja przecież nie była większa niż na Bernabeu (może przez to właśnie). Najgorsze dla nich to byłoby właśnie stracić coś w 87 minucie - przy wyniku 2:2 zawsze śmierdzi. Ale nie, że dodałoby się gola i już Real w półfinale. Ta akcja z 53 min. to jeszcze środek meczu, który w każdym możliwym kierunku mógł pójść. Co innego, że Real "zasłużył" na zwycięstwo, cokolwiek to znaczy w tym sporcie. Sam sobie jest winien, bo umoczył u siebie.
-
2012/01/26 00:21:25
Kibice piłki nożnej będą mówić o meczu, kibice wyniku na tablicy świetlnej - o sędziach.
-
2012/01/26 00:24:44
Ale zabawne. że w tym meczu Real zagrał z tyłu podobną taktykę co w manicie, czyli wysoką linią. Imho Barca popełniła błąd, że nie cofnęła głęboko Messiego i nie grała prostopadłych piłek po ziemi na Sancheza. Z drugiej strony, dla kibiców Barcelony, żal było patrzeć na tyle niedokłądności. Ten mecz imho udowodnił jak ważną rolę w tym zespole pełni Busquets. Gdy on nie ma swojego flow, ciężko jest utrzymać środek pola. Ozil zagrał rewelacyjnie.
-
2012/01/26 00:24:52
Jako kibic Realu czuje niesmak.
Po 30 minutach jakby było 3:0 dla nas to nikt nie mógłby narzekać. 3:0 z akcji, bo ewentualnych karnych z zagrań ręką Busquetsa czy Abidala nie liczę.
Zgadzam się że Diarra powinien wylecieć. Ramos chyba niekoniecznie - Busquets przyaktorzył mocno... Z drugiej strony przepisy piłki nożnej mówią, że za celową rękę powinna być żółta - oznaczałoby to że na początku drugiej połowy powinien wylecieć Messi (przyjęcie piłki w polu karnym Realu).
Szkoda bramki Ramosa - mógł gwizdnąć, mógł nie gwizdnąć.

To co mnie cieszy to to że Barca miała tylko 4 sytuacje bramkowe - 2 bramki, strzał Messiego przy słupku i strzał na końcu meczu - Pedro chyba z główki. Zaledwie cztery, co jak na ich potencjał ofensywny jest tyle co kot napłakał. My 4 sytuacje mieliśmy już po pierwszych kilkunastu minutach...
Musimy być bardziej skuteczni. Higuan wyglądał jak człowiek z zeszłego sezonu ("z 5 sytuacji może coś trafię") a nie jak człowiek z tego sezonu - z najlepszą średnią oddanych strzałów zamienionych na gole w najważniejszych ligach europejskich.

Szkoda pucharu, ale z trzech frontów ten w tym sezonie nie jest aż tak ważny. Liga + LM przed nami. I wcale źle ta droga dla nas nie wygląda.
-
2012/01/26 00:25:01
@wiem_najlepiej

Z teo co mi wiadomo to wynik jest jakąś minimalną częścią boiskowych wydarzeń. Czy może nie mam racji ? Czy może wyczuwam tutaj coś takiego jak podświadome przeświadczenie o tym że Barca dzisiaj była po prostu słabsza ? Nieskuteczność Realu zabrała mu awans
-
2012/01/26 00:25:05
@lampamponi2
"Powinno być 3:2 dla Madrytu."

Jak sobie zsumujesz, to może będzie. Gol na 1:2 w 53 min. "in a match that could go eitherway"(aż się sama ciśnie frazka z football managera), to masz kompletnie inny mecz - nie wiadomo wcale, jaki. Grecy nie zasłużyli na ME w 2004, ot co.
-
2012/01/26 00:32:54
Ufff. Cel na szczęście został osiągnięty. Niesmak pozostał. Miało być pięknie, ale nie było.
Real w drugiej połowie nie wykazując się ani zbytnia wirtuozerią, ani polotem, zdominował Barcelonę w sposób druzgocący. Przykro było patrzeć co katalońskie chłopaki wyczyniają w obronie i jak panicznie bronią wyniku. Mówię to jako sympatyk Barcelony.
W mojej opinii jednak, Real nie wykazał się niczym szczególnym ponad to, co pokazywał dotychczas w GD. To raczej Barcelona od pierwszego gwizdka grała w obronie radosny futbol. Owszem, sztuką jest umieć to wykorzystać. Niemniej studziłbym zapał tych, co to odtrąbili już koniec dzielącego oba kluby dystansu. Bardzo możliwe, że dzisiejsze starcie podbuduje Królewskich, którzy odzyskają nadwątloną wiarę we własne możliwości w bezpośrednich pojedynkach obu gigantów. Barcelonie zaś, dzisiejszy prysznic na pewno się przyda.
-
2012/01/26 00:35:24
@rafał
"Choć znów zszedł z boiska pokonany, to przebieg wydarzeń na pewno piłkarzy z Madrytu nie zdołował - raczej bym typował, że dostali dziś energetycznego kopa".

Tease&denial nie jest złe. Trochę się nudno robiło. (Muszę pisać, że żart?)
-
2012/01/26 00:35:44
@lampamponi2
"Powinno być 3:2 dla Madrytu."
Powinno być 11v10 w momencie, w którym Ramos faulował Alvesa. Widzisz? Nie można tak sobie zmieniać.
-
2012/01/26 00:35:59
baaasti
Barca była słabsza ale sprowadzanie meczu do debaty co sędzia zagwizdał,czego nie zagwizdał bardzo wypacza mecz.Dziś własciwie każda dyskusja klasyków zaczyna sie od tego.Czy nie lepiej pisać o dobrych stronach Realu, ładnej bramce Alvesa,błędach piłkarzy,jak to ponownie Messi rajdem robi bramkę,emocjach?
Nie ma innej rzeczywistości niz ta, która widzieliśmy.Pisanie ,że Real by wygrał 3-2 jest śmieszne gdyby tylko sędzia zaliczył gol Ramosa.Ciekaw jestem co ci sami ludzie myśleli przy stanie 2-0 dla Barcy?pewnie widzieli jeszcze kilka na podwyższenie wyniku.Pewnie gdy Real w poprzednich meczach uzyskiwał prowadzenie 1-0 widzieli wygrane Realu , jednak one nie miały miejsca.Za dużo tematyki wróżbiarskiej:-)
-
2012/01/26 00:37:01
Dodam jeszcze, ze ostatni mecz Arsenal-MU byl idealnym przeciwienstwem tego spotkania. Poziom pilkarski duzo nizszy (a kibicuje MU), emocje mniejsze, dramaturgia mniejsza, ale jesli chodzi o ducha fair play to byla inna polka. Bylo duzo wiecej agresywnych fauli (4 pilkarzy skonczylo mecz z kontuzjami, chociaz jeden bez kontaktu z rywalem), ale pilkarze od razu sie przepraszali, nie udawali ze urwalo im noge, nawet jesli byli faulowani. W Anglii bylo 7 zoltych kartek, a ma sie wrazenie, ze tamten mecz byl czysty. I sedzia po takim meczu wychodzi na takiego, co dobrze sedziowal, a po prostu pilkarze mu to ulatwili. I bron Boze nie pokazuje, ze MU czy AFC ma bardziej uczciwych pilkarzy, tylko staram sie troche bronic dzisiejszego sedziego, bo to nie do konca jego wina, ze teraz jest taka a nie inna otoczka El Clasico (bo mecz MU-AFC dzis to juz nie to co kilka lat temu, kiedy to byla taka bitwa jak teraz GD), ze to walka na smierc i zycie, ze kazda sytuacja stykowa urasta do rangi wydarzenia, ktore rozpamietuje sie przez miesiac po meczu. Latwo go krytykowac, ale jednak wieksze pretensje trzeba miec do pilkarzy obu klubow i do Mourinho (Pep jest mega OK pod wzgledem fair-play), bo pracy mu nie ulatwiaja. Jakby po jakims faulu zamiast udawac ciezko kontuzjowanego, Pepe podal reke (jak Kaka), to nie byloby takich negatywnych emocji. Bo takich prawdziwie groznych czy agresywnych fauli to dzis paradoksalnie nie bylo. Chyba ze 3 kartki za klotnie z arbitrem (Ronaldo, Casillas i Ramos pierwsza). Jedyna czerwona to bym dal Pepe, ale nie za agresje, tylko faulowal jako ostatni obronca. I mimo ze mecz naprawde nie byl mocno agresywny, to ma sie wrazenie, ze kazdym wejsciem urywali sobie nogi, a wiekszosc fauli to bylo zastawianie drogi itd, nawet nie wslizgi, tylko pilkarze przesadzali. Chcialbym zeby Mou przed nastepnym meczem powiedzial swoim pilkarzom, zeby ograniczyli proby wykartkowania przeciwnika (szczegolnie Pepe, jaka to zenada). Mysle, ze Barcelona tez wtedy troche by przystopowala, jakby zobaczyla, ze druga strona gra fair. Bo jakby utrzymali taki poziom sportowy i ograniczyli chamskie zagrywki, to naprawde zaczeloby byc pilkarskie swieto, nawet dla kibicow kompletnie innych ekip.
-
2012/01/26 00:39:54
A ja uważam, że przed kolejnymi Gran Derbi to Barcelona jest w o wiele lepszej sytuacji, niż Real, bo Real z Barceloną gra dobrze tylko wtedy, gdy wszyscy go skreślają. Teraz znowu się zacznie pompowanie balonu i znowu Mou będzie pod presją gry ofensywnej, która, owszem działa, jeśli Barca nie wygrywa w środku pola, ale jeśli wygrywa, to Messi ma mnóstwo wolnego miejsca.

PS Ponoć Alexis wyleciał na kilka tygodni, więc Real w lidze dostaje nie tylko 2 mecze mniej na swoje konto.
-
2012/01/26 00:52:18
Tu kibic Realu :-)
Zupełnie nie spodziewałem się równego meczu (raczej czegoś bliżej manity...).
Zupełnie nie spodziewałem się takich statystyk "ocasiones de gol".
Zupełnie nie spodziewałem się, jak znaczącą rolę odegra w tym meczu sędzia (dla mnie to wątek na odrębny artykuł, po ponownym obejrzeniu meczu minuta po minucie).

Główny plus, to wyszliśmy z tego z twarzą i ocaliliśmy trenera, dla którego nie widać na horyzoncie sensownej alternatywy.
Kolejny plus - w historii El Classico udało się zachować remis ;-)
I jeszcze jeden plus - jeśli w La Liga uda się do kwietnia (maja ?) zachować 5 pkt przewagi (ileż to jeszcze kolejek), to w kolejnym meczu na Camp Nou możemy zobaczyć Real grający bez presji. Grający jak dziś, bez kompleksów. I po prostu piękny mecz.

A na koniec dla kibiców Barcy - oprócz pozdrowień - quiz:
ile kluczowych fauli popełnił dziś (właściwie wczoraj) Dani Alves i ile żółtych kartek dostał w tym meczu ?

-
2012/01/26 00:53:01
Mecz ze wskazaniem na Real, pokazują to sytuacje bramkowe oraz determinacja. Tylko, że wygrywa się nie sytuacjami, nie rękami w polu karnym, nie posiadaniem piłki, a BRAMKAMI. Tutaj w dwu - meczu 4-3 dla Barcy!!
Martwi mnie tylko to co piszą kibice Barcy tj. jeśli wygrywa Barca to są lepsi, jeśli Real, bądź remis to "gdybyśmy nie pajacowali w obranie... gdybyśmy nie dawali prezentów, gdybyśmy nie odpuszczali itp, itd..."
-
2012/01/26 00:53:45
Jeśli w następnym meczu między tymi drużynami Real będzie miał na początku znowu tyle sytuacji wygra, dziś/wczoraj jeszcze nie czuli się pewnie i niestety Pichita pokpił sprawę na potęgę...

W tym meczu wyróżniło się 4 pilkarzy: Benzema (!), Ronaldo, Pinto i Dani Alves (bramka!). Ktoś się ze mną zgodzi?
-
2012/01/26 00:57:33
zdecydowanie Ozil. był kapitalny.
-
2012/01/26 00:58:06
Ja też wyliczyłem.5 albo 6 - tyle razy okłamał mnie przebieg tego meczu:-)
1.Real za chwilę będzie prowadził.
2.ok 40 min pomyślałem dowieźć 0-0 do przerwy.
3.Barca prowadzi 2-0."Po przerwie podwyższą".
4.W pewnym momencie Barca zapanowała nad meczem,liczyłem że tak będzie do końca.
5.Jest 2-2 ."Przegrają to"
-
2012/01/26 01:01:29
@wiem_najlepiej - miałem identycznie. Generalnie mecz podobny po pierwszego 2-2 w Supeprucharze. Tyle że wtedy Barca była w innym momencie przygotowań.

PS Casillas podobno darł się na sędziego po meczu, Mourihno znowu insynuuje, jaja typowo madryckie.
-
2012/01/26 01:03:50
martin.slenderlink
Wiem ze nie mozna tak dodawac ale nawet jesli olac ramosa to przy stanie 2:2 Puyol faulowal Benzeme w polu karnym. Tzn nie pokazali zadnej dobrej kamery ale moim zdaniem nie trafil w pilke tylko podhaczyl Benzeme ktory byl sam na sam. Zreszta co ja pieprze glupoty. Sedzia duzo nie zawinil.
W 53 minucie strzelic bramke to wielki kop motywacyjny. Mysle ze szybko by padla kolejna. Paradoksem jest to ze Barcelona miala 1.5 sytuacji i zdobyla dwie bramki podczas gdy Real powinien nastrzelac ich pol tuzina. Problemem jest tez to ze Real aby uznano mu jedna bramke na Nou Camp musi ich strzelic dwie :)
-
2012/01/26 01:04:39
maj.or
dziwisz się Ikerowi? należało się sędziemu od Ikera, choćby za kartkę, którą nie słusznie dostał. kto jak nie kapitan może dyskutować z panem z gwizdkiem?
-
2012/01/26 01:06:20
"Paradoksem jest to ze Barcelona miala 1.5 sytuacji i zdobyla dwie bramki podczas gdy Real powinien nastrzelac ich pol tuzina. Problemem jest tez to ze Real aby uznano mu jedna bramke na Nou Camp musi ich strzelic dwie :)"

Spokojnie, sam Pedro miał trzy plus 3 miał Messi. Aby Real strzelił bramkę na Camp Nou musi po prostu nie faulować obrońców. Co zrobić, żeby Real nie miał forów u sędziów za brutalne faule, to jest już trudniejsze pytanie.
-
2012/01/26 01:07:09
maj.or
że co? Ramos faulował Alvesa?
-
2012/01/26 01:07:45
poza tym - te wszystkie sytuacje Messiego i Pedro, chyba nie równały się z patelnią Pipity z 20 sekundy.
-
2012/01/26 01:08:20
rzym#k- w tej sytuacji Iker mi zaimponował swoim sprytem. Drugie żółtko dla Lassa było wręcz oczywiste, Messi wpadłby w pole karne sam na sam z Ikerem. I gdy tylko sędzia gwizdnął Iker wystrzelił do niego i darciem mordy wziął kartkę na siebie. Bardzo sprytne, bo sędzia bardzo zwlekał z czerwonymi kartkami.
-
2012/01/26 01:09:40
Oczywiście, że Ramos faulowal Alvesa i co zabawne, tak samo faulował na początku meczu Alexisa, gdy ten wychodził sam na sam, ale sędzia nie zauważył. Cóż, pech.

PS Patelnie Pipity to było najlepsze okazje meczu.
-
2012/01/26 01:10:15
A tak bardziej indywidualnie, to Puyol z Pique beznadziejnie grali. A Messi to jest geniusz. Taka asyste rzucic... W Realu Ozil wreszcie w GD cos pokazal, ale obrona dalej cienko. Jakby Barca miala lepsze kontry (takie jak hmm... Real?) to mogloby byc 4-2. Ale nie ma.
-
2012/01/26 01:11:09
maj.or
Pedro mial sytuacje? Jak ktos jest kryty przez dwoch obroncow przy linii bocznej boiska to nie jest to sytuacja. Tak samo jak glowka ktora ledwo do bramki dolatuje bo obroncy naciskaja. Jako 1.5 sytuacji policzylem gola Pedro i akcje po ktorej Messi mial troche miejsca na 20tym metrze. Bramka Alvesa to fart/geniusz strzelca.
-
2012/01/26 01:14:35
"Messi wpadłby w pole karne sam na sam z Ikerem."
Prosze Cie, jakie sam na sam... Ale druga zolta tez bym mu dal =P
-
2012/01/26 01:14:40
@ maj.or

messi wyszelby sam na sam z ikerem w sytuacji, gdy lass powinien dostac druga zolta kartke? lol, zobacz, z ktorego miejsca barcelona wykonywala rzut wolny.
a jesli juz tak pragniesz drugiej zoltej dla lassa, zgadzam sie. powinien ja otrzymac, ale w takim wypadku takze messi powinien wyleciec. zablokowal rozegranie pilki z rzutu wolnego, a takze przyjal pilke reka. coraz czesciej mam wrazenie, ze leo gra w siatkowke.
-
2012/01/26 01:17:50
maj.or
w życiu się nie zgodzę, że Ramos faulował Alvesa. Alexisa prędzej. Ale jeśli tak, to i dwie ręki też były. A Leo w przeciągu miesiąca (?) trzy razy bezczelnie próbuje przyjmować piłkę ręką. Bezczelnie. Co to jest, siatkówka? ręczna? kosz?!
-
2012/01/26 01:21:42
@ szechorm

rzeczywiście, w ostatnich 3 tygodniach Messi dostał chyba 2x kartkę za zagrania ręką
ot, mały cwaniaczek, zgrywa chłopca z sąsiedztwa, to mu się dziś upiekło...

-
2012/01/26 01:21:58
@dolus1910c- nie, główka nie doleciał ledwo do bramkarza, tylko wprost w bramkarza. Gdyby minimalnie skierował ją w lewą stronę Iker pewnie by zdążył.

@lager @szechorm - ależ oczywiście, że tak, Lass odstawia nogę/nie trafia w Messiego i na pełnym biegu wystarczyło ją Messiemu zgarnąć wewnętrzną częścią stopy do środka pola karnego, które było całkowicie puste (wszyscy z Realu biegli za Messim). Bez problemy ściąłby po wewnętrznej, taki zresztą miał zamiar i tak często gra Iniesta. Jeden zamach z piłką i jesteś sam na sam z Ikerem., choć owszem kąt nie najlepszy.

Szechrom - nie żartujmy, z wolnym miał rację (sędzia kazał cofnąć) z przyjęciem na klatę to klasyczne odskoczenie piłki. W siatkówkę to gra Espanyol. Jeśli już to na granicy kartki ciągle grał Alves.
-
2012/01/26 01:24:11
@donpedroso - i od 13 miesięcy nikt na faulu na nim nie podyktował karnego. Ot, pewnie go w polu karnym zawsze czysto powstrzymują. Żal.pl

@rzym3k- ale nie musisz się zgadzać. Sprawdź tylko dokładnie, co z rękoma robi Ramos.
-
2012/01/26 01:29:06
maj.or
Casillas to nie jest Valdes zeby puszczac takie szmaty. To bylo podanie nie strzal, nawet jakby lecialo w sam rog to by Iker do tego dojechal pociagiem pkp (nie znam chyba niczego wolniejszego)
-
2012/01/26 01:34:18
fidelrulez napisaleś "Z drugiej strony ten mecz to chyba kolejny dowód na to, że... jedno udane lub nieudane spotkanie może zupełnie zaciemnić obraz sytuacji. Po grudniowej przegranej Realu na SB pojawiło się mnóstwo głosów, że Królewscy nie zrobili żadnego postępu w stosunku do odwiecznego rywala"
no bo od kiedy patrzy się na jedno spotkanie,albo słucha prasy,piszącej po to aby sprzedać jak najwięcej gazet,więc manipulującej
przecież wystarczy,że ta wspaniała Barcelona zremisuje 2 mecze(sic!),a mówi się o jej kryzysie...no ale skoro na to się nabiera 90 procent ludzi to sprawa ich głupoty
fajny przykład:prasa pisze : Mourinho odejdzie po sezonie.
pytanie do Mourinho na konferencji:Odejdzie Pan w czerwcu? Nie powiem,proszę zapytać kolegi,który to napisał.
prasa: Mourinho na pytanie czy odejdzie po sezonie nie zaprzeczył.
haha,tak się manipuluje ludźmi
Real robi postępy w ciągu 1.5 roku,ma wybitne wyniki,przegrywa z najlepszym klubem tylko,choć w lidze prowadzi ,i to wystarczy by na poważnie go zwalniać..
powtórzę do znudzenia,Dream Team Cruyffa obrywał 3 lata zanim przejął koronę,Obecni megamistrzowie Puyol,Xavi,Iniesta,Valdes,Pigue, odcierpieli kilka lat znaim zaczęli zbierać plony ,sir Alex dostał 5 lat,najmłodszy z czołowej 10tki światowej Real niech się uczy dalej,zgrywa,już potrafią zagrać jak dziś,ale za rok jak będą pracować będą lepsi i lepsi..i przejmą koronę
-
2012/01/26 01:34:21
@dolus1910 - tak, tak do tej pory ponoć w El Clasico wyjmował piłkę z siatki tylko, bagatela, 53 razy. Na pewno zatrzymałby ją wzrokiem. Jak przy pierwszej bramce Pedro.
-
2012/01/26 01:38:20
Witam, uważam że FCB będzie miała problemy z wygraniem czegokolwiek w tym sezonie. Niestety tak się ten mecz potoczył, że prawdopodobnie na kilka tygodni wypadną Iniesta z Alexisem, dwa szalenie ważne ogniwa których nie sposób zastąpić Cuencą i Thiago. Dwumecz z Valencią, która jest w rewelacyjnej formie, a wobec swoich braków kadrowych może okazać się wyjątkowo ciężki dla katalończyków. Co więcej, może się to odbić na Lidze, w której karty rozdają królewscy (dopóki są z przodu na 2 mecze). Paradoksalnie największą nadzieją, a szczęśliwie zarazem największym priorytetem jest LM. Do następnej rundy powinien ktoś ze składu FCB się doleczyć a wtedy niewielkie braki powinny wystarczyć do ogrania 85% drużyn, nawet typując tak zupełnie w ciemno na kilka tygodni do przodu.
Wczorajszy mecz bardzo emocjonujący. Barca pogubiona w obronie dała Realowi nadzieję. Real pogubiony w ataku, plamy na słońcu.
-
2012/01/26 01:39:29
@caniggia- wszystko świetnie, tylko że po pierwsze, Cruyff nie rywalizował z Realem, który był uważany za jeden z najlepszych zespołów w historii futbolu. Po drugie, średnie wieku piłkarzy Barcelony z meczu przed tygodniem była tylko o rok wyższa od piłkarzy Realu (po odejściu Puyola drastycznie spadnie) po trzecie, cały spirit drużyny, przynajmniej do tej pory, budowany jest na najemniku, który przybył po puchar, chwałę a nie cierpliwy rozwój drużyny. Dlatego nie stawia na wychowanków, bo co mu z tego, skoro za rok go może nie być. Model Realu to nie model Barcy z jej szkółką albo MnUTd z wieloletnim SAFem na ławce. Analogia nietrafna.
-
2012/01/26 01:47:50
@ ma.jor

masz rację - nikt od 13 miesięcy nie gwizdnął na nim karnego (nie prowadzę statystyki, więc się nie będę spierał, bo pewnie masz to w pamiętniku...)

czyli prosty stąd wniosek, sędziowie są przeciw Barcy
masz rację...

-
2012/01/26 01:57:24
maj.or
"Po drugie, średnie wieku piłkarzy Barcelony z meczu przed tygodniem była tylko o rok wyższa od piłkarzy Realu (po odejściu Puyola drastycznie spadnie)"
Żart?Średnia wieku drastycznie spadnie wraz z jeszcze bardziej drastycznym spadkiem jakości w obronie.Nie zamieniłbym jednego Puyola na Ramosa i Pepe.
-
2012/01/26 02:02:34
maj.or
i to jest właśnie argument o który mi chodzi,Cruyff nie rywalizował aż z taką ekipą (choć też ciężko porównywać ,inne czasy,a przypomnę ,że tamten Real zdobył 5 razy pod rząd ligę,obecna historyczna Barca nie,tamten Real ustanowił rekord bramek do dziś niepobity przez ta historyczną Barcę) Cruyff nie rywalizował więc z tak silną ekipą a dostał mnóstwo lat
a od Mourinho wymaga się zrobienia tego w rok,dwa
zwycięska Barca to ta z Puyolem,jak odejmiemy Xabiego Alonso,Real będzie jeszcze młodszy,zresztą ja tu jak widzisz rozprawiam o Realu,wiem,że Barca też stara się przebudować pewne miejsca w składzie,ale to Real jest najmłodszy,i mówię o tym,że jak będą pracować maja szansę przejąć koronę,ale trzeba na to zapracować jak Barca kilka lat
-
2012/01/26 02:02:36
Zło znów zwycięża. Mimo tego okazało się, że demoniczne siły oszustów i kłamców są nadwątlone. Tragiczne wydarzenia doprowadziły do tego, że po pierwszej połowie niebiańscy wysłannicy dogorywali w swej anielskiej krwi mimo 45 minut szlachetnej, czystej i bezcennej walki o zwycięstwo dobra nad złem. Wówczas Śmierć i Beelzebub zacierali ręce, dumni z pewnego - w ich niegodziwym mniemaniu - zwycięstwa. Piękno, dobro i prawda miały kolejny raz ulec ohydzie, złu i kłamstwu. Jednak żaden diabelski sługa nie spodziewał się, że odziani w białe szaty cherubowie oświetlą blaskiem swych oblicz Siedlisko Rozpusty i Aroganckiego Jazgotania (do sędziego).

Najpierw mrok i ciemność zapanowały nad światem kolejny raz, gdy słynny satanista Fernando Teixeira Vitienes złożył ofiarę Mrocznemu Panu z bramki Sergio Ramosa. Pokazał w ten sposób wszystkim, że Mefisto dalej zasiada na tronie Króla Sędziów i Arbitra arbitrów. Lecz potem nastąpiło odrodzenie, objawienie się chwały i wspaniałości rycerzy z krainy mlekiem i miodem płynącej - urodzajnej Kastylii. Honor i światłość powstały do walki, a czterej jeźdzcy Apokalipsy stratowali niegodziwe hordy barbarzyńców i popleczników Lucyfera. Nie udało im się jednak uratować wymęczonego świata, który na kolejne tygodnie pogrążył się w cierpeniu.

Diabeł zrozumiał, że to tylko kwestia czasu, aż siły Dobra przypuszczą ostateczny atak na wzniesiony przez Niego z wielkim trudem bastion Zła. Owinął się ulubionym niebiesko-szkarłatnym płaszczem i rozpoczął knowania, by wzmocnić wyniszczone dusze swych popleczników oraz doprowadzić do wysuszenia źródła wody życia.
-
2012/01/26 02:06:42
@donpedroso - żeby wiedzieć, czy sędziowie są przeciw Barcy, a za Realem polecam obejrzenie powtórek meczu Barcelony z Valencią, Getafe, czy Espanyolem. Nawet niektórzy kibice Realu przyznają, że w tym sezonie sędziowie "nieco" Barcie przeszkadzają. Dal kontrastu polecam mecz Realu z Majorką. O karnym dla Bilbao w ostatnim meczu nie wspominając.

@wiem najlepiej - cóż, mam wrażenie, że Tarzan powinien już grac tylko najważniejsze mecze, jak te dzisiaj. Z Milanem, czy Espanyolem mu wyraźnie nie poszło. Jeśli Barca kupi Thiago Silvę powinno byc dobrze.

-
2012/01/26 02:18:17
thomasjefferson
"doprowadzić do wysuszenia źródła wody życia."
Coś nas łączy.mi również po wyschnięciu źródła wody życia kończy się film i kolejnych odcinków nie pamiętam:-)
-
2012/01/26 08:16:10
tak szybko
sędzia mylił się w obie strony Lass powinien wylecieć w pierwszej połowie. Przy nieuznanej bramce niejeden sędzia by puścił grę gdyby no właśnie gdyby Alves wciąż grał a on bezczelnie się położył było to chytre ale trochę ryzykowne przecież gdyby walczył o piłkę bramka równie dobrze mogła by nie paść. Pociągnięcie za rękę jednak bezdyskusyjnie nastąpiło.
Real pokazał mimo wszystko że w piłkę grać naprawdę potrafi kilka akcji było przednich!
Pierwsze 5-10 minut i swoim morderczym pressingiem wymusili dwa kardynalne błędy które powinny skończyć się bramką. Później Barcelona już kontrolowała mecz ale stało się coś najgorszego tego dnia strzeliła drugą bramkę i chciała spokojnie doczekać do końca meczu to nie pierwszy raz kiedy na Barcelonie mści się zachowawcza gra - a była ona zachowawcza każdy kto ogląda częściej niż raz na miesiąc mecz Barcelony zauważył że chęć zdobycia kolejnej bramki spadła o połowę. Może dotrwali by i w ten sposób ale piłka nożna to gra błędów i takie każdemu się przydarzają a w odróżnieniu od pierwszej połowy Real w drugiej umiał je z zimną krwią wykorzystać.
Po stracie pierwszej bramki stało się coś czego dawno nie widziałem nogi się pod niektórymi piłkarzami Barcelony troszkę ugięły /oczywiście to wszystko z zachowaniem skali, na ich standard/ było więcej fauli i sporo niedokładności. To wszystko sprawiło że wynik wisiał na włosku.
Chwała Realowi że postawił warunki i potrafił stworzyć takie piłkarskie a nie barbarzyńskie widowisko.
-
2012/01/26 08:37:19
@maj.or
Ręki Sergio moim zdaniem nie było, nie wiem czy widziałeś powtórkę z wszystkich kamer /tzn wystarczy z 2:)/ jedna ewidentnie sugerowała rękę na drugiej widać że dostał w brzuch jeśli ręka nie wpływa na tor lotu piłki nie powinna być gwizdana. Abidal już wpłynął mimo że piłka była raptem muśnięta.
-
2012/01/26 08:38:40
Ja meczu nie oglądałem, bo byłem pewny,że skończy się 3-0. Czy można liczyć na jakąś obiektywną ocene wpływu sędziów na wynik(przyznaję rację majorowi,że w lidze barcelona jest non stop okradana).Z tego co piszecie to real mógłby awansować bez tego pana co ich załatwił z lyonem?
-
2012/01/26 08:55:40
Dajcie ludzie spokój z tą propagandą w stylu ulesława jaka to jest świetna valencia.A ostatnie mecze vcf w lidze koledzy oglądali?
-
2012/01/26 09:50:20
@maj.or

hehe, wymieniłeś wszytskie mecze, w których Barca straciła punkty ?
ultra prosty wniosek, jak Barca nie wygrywa, to znaczy, że ją kręcą sędziowie...

ciekawe czy pamietasz w takim razie karnego, którego w ostatniej minucie dostaliście z Sevillą ? taki prezent od Iturralde Gonzalesa ? karnego, którego nawet Orłowski nie widział ?
a może powspominajmy świeższy mecz z Betisem, czerwoną kartkę za nic i wątpliwego karnego (może pamiętasz, który zawodnik w akcji zakończonej karnym dotknął jako pierwszy piłki ręką w polu karnym - pamiętasz ?)

taaak, sędziowie gwiżdżą przeciw Barcy coraz częściej, a wczoraj Vitienes to już Was tak pokrzywdził, że chyba go zawieszą na parę tygodni

aż boję się myśleć, jakiż to sędziowski spisek knuje w zimowej przerwie UEFA, aby zapobiec kolejnej wygranej FCB w Champions League;
jak przeciwnicy zobaczą, na co sędziowie pozwalają w meczach z Barcą, to mogą już nie wystarczyć ochraniacze z włókna weglowego...

-
2012/01/26 10:09:41
donpedroso
Mecz z betisem tak czy siak barca by wygrała podobnie jak real z bilbao.
Poza meczem z sevillą, większość remisów i przegranych barcelony było spowodowanych drukowaniem.Mówię to jak kibic realu.

Zobaczyłem skrót derbów i wydaje mi się,że:
1.Czerwonych dla lassa i ramosa nie powinno być, po pierwsze żółtka z dupy
(ramos protestował za odgwizdanie rzekomego faulu c.ronaldo)
2.Gol ramosa nieuznany prawidłowo
3.Karnego nie było po starciu pepe alexis i puyol benzema
4.Ręka busquetsa przy ciele jak keity 50 /50
5.Po ręce abidala powinien być karny

Jeśli trzeba jednym słowem określić grę Realu to trzeba nazwać ją frajerstwem:
a) jak można stracić z Barceloną gola z rożnego?
b)gol ronaldo , 2 setki higuaina Real zawdzięcza pomocy Guardioli(wystawienie pinto)
"W krajobraz tych dziecinnych błędów idealnie wpisywał się największy parodysta Copa del Rey 2011/12 Jose Manuel Pinto. Czyli Małkowski, Przyrowski i Cabaj w jednym. Kiedy trzeba się rzucić, odprowadza piłkę wzrokiem. Kiedy trzeba pierdzielnąć w trybuny, drybluje. Generalnie katastrofa pełną gębą. Jeśli ktoś z was chciałby zgłosić swój akces do Barcelony na pozycję drugiego bramkarza, to TUTAJ znajdziecie listę hiszpańskich menedżerów z licencją FIFA. Większość z was powinna się nadać. Wymagań nie ma żadnych."
by weszlo
c) ramos-poco ten faul na alvesie , i tak wygrałby tą główkę
d)pomoc komitetu sędziowskiego i niezbanowanie pepe
e) jak można wystawiać higuaina w 1st składzie na mecz z kimś z europejskiego topu?
gdyby zagrał benzema byłoby na bank 2-0 po 2 kwadransach
f)tragiczna gra pique
g) poco był ten transfer contrao? 2 gole w lidze z barceloną to jego zasługa, jak można tak słabo grać w obronie(co nadrabia chamstwem)
-
2012/01/26 10:14:13
donpedroso
Jeżeli to była ironia to gratuluje poczucia humoru.
karpack
Co do oceny pracy sędziego. Beznadziejnie słaby. Bramka SR w mojej ocenie powinna być uznana. To był jego faul. ale mało który sędzia takie faule gwiżdże. Porównałbym to do tego co zrobił Webb w meczu Polska Austria. Faul jest ale takich zagrań przy każdym rożnym są dziesiątki. Kartki dawane nie wtedy kiedy powinien. Diarra druga żółta ewidentna, Na co najmniej jedną zasłużył Alves a nie miał żadnej. Ramos druga żółta powinna być ale wcześniej, za to co dostał to śmiech. Pepe czerwona za faul na Messim. Tylko raczej Messi nie powinien już grać. Sędzia mógł mu pokazać drugą żółtą 2 razy. Gdyby się trafił ten sędzia co dał kartkę Van Persiemu to pewnie by 2 żółtą dostał.
Mecz świetny, Real przegrał tylko i wyłącznie na swoja prośbę. Tyle setek na Camp Nou nie miał dawno i pewnie długo nie będzie miał. Real nie ma co zrzucać winy na sędziego bo sędzia krzywdził obie strony. Był po prostu tragicznie słaby.
-
2012/01/26 10:20:27
@don pedroso - druga żółta dla Betisu była oczywista również dla treneru Betisu. Rzecz jasna, Ramos ma takie co drugie wejście w Messiego, no ale wiadomo, że Realowi gwiżdże się tylko w oststeczności.

PS Dla mnie karny z Sevillą był, ale Messi i tak nie strzelił, więc de facto nabpunkty nie ma to wpływu. Real oczywiście ciągnięty za uszy.


Vega01 - chodzi o pociągnięcie ręką do parteru. BTW mnie ten mecz przypmniał 1 mecz z Arsenalem. To samo, Barca przestała atakować.
-
2012/01/26 10:23:06
pete-1977
No nie wiem, komentatorzy na sky powiedzieli,że sędzia miał racje.
Druga ewidentna, ale pierwsza z dupy podobnie jak u Sergio Ramosa.
alves mógł wylecieć, ale nie musiał tak jak carvalho w 1/2 na camp nou, sytuacja z messim i pepe już się samoniweluje, pozatym druga żółta dla messiego byłaby niezgoda z duchem gry tak jak rvp na camp nou.
Także reasumując 1 gol więcej dla Realu można by doliczyć(karny po ręce abidala, gol ramosa 50/50 imo.)
-
2012/01/26 10:27:10
Z innej beczki poradzi mi ktoś jaką tv mam sobie opłacić, bo za 2/3 miechy jak acta wejdzie już sobie nie pooglądam na necie z polskim kom.
Otóż oglądam
wielkie szlemy od 1/4
lm przydałoby się wszystkie mecze mieć
hiszpania tylko el classico
anglia to by się wszystkie mecze przydały
euro i mundial w noge
noi w poniedziałek skróty z lig międzynarodowych bym zobaczył
W jednym pakiecie to chyba tylko sky to ma? Ale jak idzie sobie załatwić w polsce sky sports?
-
2012/01/26 10:29:58
"jak Barca nie wygrywa, to znaczy, że ją kręcą sędziowie... "

umarłem ze śmiechu, zmartwychwstałem i nadal się śmieję :D
-
2012/01/26 10:34:41
@maj.or

mam prośbę - odpowiedz, bo z postów wnoszę, że jesteś dobrym statystykiem i uważnie oglądałeś mecz pod kątem sędziowania...
ile razy wczoraj faulował Alves, a ile razy Lass ?
ile kartek zobaczył Alves ?
czy dałbyś mu kartkę za faul na Ronaldo (wejście lewym skrzydłem, po którym go wyciął - kartkę sędziemu sugerował CR) ?
czy dałbyś mu kartkę za wjazd w nogi Benzemy w II połowie ?
na jaką kartkę zasłużył Cesc wjeżdżając od tyłu w Pepe ? a jaką dostał ?
ilu piłkarzy FCB dostało kartkę za dyskusję (otoczyli sędziego jak hieny) z sędzią w doliczonym czasie gry w I połowie ?
ilu piłkarzy Realu dostało kartki w analogicznych sytuacjach ?
czy Twoim zdaniem w sytuacji, w której za protesty Ramos dostał pierwszą żółtą był wcześniej faul, czy wejście w piłkę ?
jak mocno i w jaką część ciała został kopnięty Pique w sytuacji, w której Granero dostał kartkę ? (i po czym tak kulał ?)

i jeszcze jedna prośba - opisz krótko (z użyciem czasu gry) zakończenie pierwszej połowy i drugiej... czy sędzia zachował się analogicznie w tych sytuacjach, czy może jednej drużynie pozwolił rozegrać wolnego już po doliczonym czasie, a drugiej nie ?

prośba o Twój punkt widzenia w powyższych kwestiach

żeby była jasność - ja nie jestem na tyle zaślepiony, żeby bronić Lassa przed drugą żółtą - dla mnie to ewidentny błąd sędziego

z góry dzięki za obiektywne spojrzenie na te kwestie...

-
2012/01/26 10:40:44
karpack
Przy takich zainteresowaniach obecnie nie pogodzisz przy polskich platformach
Potrzebujesz Eurosportu, Cyfry Sport i N Sport. Trzeba poczekać z pół roku może będzie jakiś efekt fuzji n i cyfry.
A co do meczu. Nie podejmuje się opinii kogo sędzia bardziej skrzywdził. Wyliczyłem moje uwagi wcześniej po to by pokazać jak słabe było sędziowanie. Real przegrał chociaż zagrał świetnie, a przegrał przez własne frajerstwo a nie przez sędziego. Mogło być 3:0 w 20 min dla Realu a w 60 3:0 dla Barcy.
-
2012/01/26 10:44:28
Wczorajszy mecz najdobitniej pokazał, że Mourinho jest wielki. Wszystkie bredzenia głupców i ignorantów, Portugalczyk skutecznie obalił. Real grał świetnie, jak nie Real ;)
Oczywiście Barcelona dalej jest gigantyczna (kilka zagrań w trójkątach było kosmiczne). Jednak dawno nie widziałem Barcelony broniącej się, cofniętej, wybijającej (momentami) piłkę na oślep.
Na koniec statystyka. Real miał w drugiej połowie większe posiadanie piłki niż Barca. I to na Camp Nou
-
2012/01/26 10:45:27
Trzeba poczekać z pół roku może będzie jakiś efekt fuzji n i cyfry.

O i to mnie urządza, bo proces legislacyjny średnio trwa koło 4 miechów.

Podbijam jeszcze pytanie czy da się w Polsce dostać sky sports na dekoder?
-
2012/01/26 10:47:29
skaramanka
Przez tego geniusza real nie wygrywał 3-0 . Kto mu do diabła włożył do łba pomysł posadzenia benzemy(najlepiej grającego gościa z barcą w tym sezonie) na tego pajaca z argentyny?
-
2012/01/26 10:48:25
Nie macie wrażenia,że skoro sędzia doliczył minute to gol alvesa w 47 minucie był nieprawidłowy?
-
2012/01/26 10:55:10
@pete-1977 - był faul ale mało który sędzia takie gwiżdże ... bez komentarza :)

Faktycznie w tym meczu zdarzały się błędy Barcelonie, nie wspomnę o dwu prezentach na samym początku meczu, już myślałem że to taka taktyka na Real dać im strzelić bramkę na samym początku, skuteczna w ostatnich meczach więc dlaczego nie wczoraj ale Real z prezentów nie skorzystał. To były kiksy nad nimi nie będę się rozczulał podobnie kiks był i to podwójny w wybiciu wprost na głowę przeciwnika przez Pique i poślizgnięcie się Puyola. Kiksów było jednak za dużo:) Błąd obrońcy popełnili przy bramce Ronaldo ewidentnie złe ustawienie i złamana linia.
Do czego zmierzam pisanie o tragicznej grze czy to Pique czy Puyola jest przesadą. Oni też są ludźmi i nie są bezbłędni czasami po prostu błąd uchodzi płazem czasami przeciwnik ma szczęście. Wczoraj mili godnego przeciwnika.

Myślę że wynik pierwszego meczu i prowadzenie 2:0 uśpiło FCB /pomijam początkowy szturm Realu, kiksy i okazje/ ciekawił by mnie przebieg konfrontacji kolejnego meczu o punkty czy to w LM. Czy był by bliższy pierwszemu spotkaniu w CdR czy wczorajszemu?


-
2012/01/26 11:00:39
karpack
był prawidłowy, bo doliczył minutę, ale z powodu młyna jaki był po faulu, gra zaczęła się w 47 min i sędzia pozwolił dograć akcję.
vega01
@pete-1977 - był faul ale mało który sędzia takie gwiżdże ... bez komentarza :)
Wyjaśnij proszę swój komentarz do mojego akapitu, bo wybacz, ale nie rozumiem.
-
2012/01/26 11:01:47
vega01
A pamiętasz mecz barcelony z szachtarem.Tam szachtar też miał ze 4 sety w tym większość dzięki kiksom barcelońskich defensorów.
-
2012/01/26 11:03:13
pete-1977
dokładnie 47,3 min. Pod koniec też była taka sytuacja i nic nie doliczył jak dla mnie tego gola śmiało mogło nie być/
-
2012/01/26 11:09:26
51% czasu posiadania piłki... czyżby to był klucz to pokonania Barcelony nie tylko na bramki, ale i na styl ? Kto by nie chciał ujrzeć Barcelończyków biegających za piłką, a nie mogących przykleić jej do nogi ? ;>
-
2012/01/26 11:16:26
No mecz piękny coś jak 3-3 z sezonu 06/07ale do rzeczy:
Real miał za dużo sytuacji w pierwszej połowie, chociaż 3 były klarowne, ale jeżeli nie strzela się goli w sytuacjach jakie miał Pipita to nie można wygrać na CN, Barcelona próbowała się odgryzać, ale tka naprawdę dopiero w tych ostatnich minutach im się udało, pierwsza brama to ewidentna zasługa Messiego i Arbeloa zgubił krycie, no a druga strzał marzenie Alvesa. Fakt Lass powinien wylecieć wtedy, ale kartkę dostał Iker choć jako kapitan miał prawo być i dyskutować z arbitrem. Choć nie mogę tego zrozumieć imageshack.us/photo/my-images/171/beztytuumnf.jpg/ 8 piłkarzy Barcelony i 8 piłkarzy Realu wokół sędziego, rozumiem Iker, Puyol ale co tam robi Higuan, Pique a tym bardziej Alves grający po drugiej stronie boiska? Nie będę dawał teorii spiskowych, bo po co, każdy widzi że wszyscy napierają na sędziego i nie są święci.
Ma ktoś może link do statystyk z tego meczu? CHodzi mi posiadanie piłki w drugiej połowie i strzały najbardzije, bo wydaje mi sie że Real podczas całego meczu więcej strzelał. Sędzie bramki nie uznał w drugiej połowie, choć to tez jeden by uznał, drugi nie i tak w nieskończoność.
Real pokazał że z Barceloną można zagrać na CN i że będzie się ona bronić, Guardiola za Alexisa wstawia Mascherano( za napastnika obrońca), a potem miny kibiców Barcelony drżących a wynik-bezcenne.
Na pewno Barcelona podczas tego dwumeczu za całokształt zasłużenie awansowała, ale Real pokazał że potrafi z nią wygrać, ale tego niestety nie pokazuje. Bo skład bardzo podobny do tego z manity a wynik całkowicie inny.
I ja też jestem z nich dumny, ktoś powie że co to jest skoro przegraliście, ale przegraliśmy kolejną bitwę, tym razem o CdR które juz ta ekipa ma, ale wojna o LM i LaLige nadal trwa
-
2012/01/26 11:18:21
@donpedroso - nie wiem, może Ci się coś pomyliło, wróciłeś do szkoły i myślisz, że zadajesz tu jakieś prace domowe czy coś. W I meczu wylecieć powinien Carvalho i Pepe i być może Xabi Alonso, w II meczu Ramos już w I połowie (dwa raz kopnął w łydkę piłkarzy Barcelony bez piłki, faul na Messim, po którym wolnego strzelał Xavi, identyczny jak drugie żółtko Betisu, faul na Alexisie gdy wychodził sam na sam do długiej piłki od Xaviego). A także Lass, co oczywiste i Pepe w końcówce, gdy Alves wychodził sam na sam. Powtórki pokazują, że być może nawet znowu chciał nadepnąć przeciwnika. Plus ewentualnie Xabi Alonso za łokieć w twarz Busquetsa i Coentrao za ciągnięcie za koszulkę i powalenie na ziemię Messiego. Dyskusja z sędzią Casillasa oszczędziła Lassa. O symulkach Pepego w polu karnym łapiącym się za twarz, czy Calejjona w samej końcówce nie wspomnę.

Powtórzę po raz kolejny, gdyby nie paraliż sędziowski Real Madryt w żadnym meczu z Barceloną nie dotrwałby w kompletnym składzie. W tym dwumeczu powinno wylecieć CO NAJMNIEJ sześciu piłkarzy Realu i być może jeden Barcelony Alves.
Alves kwalifikował się do wyrzucenia, to fakt,yle że zanim
-
2012/01/26 11:23:50
@karpack- ja tego meczu z Szachtarem bałem się tak jak wczoraj z Realem. Czyli na luzie, awans już załatwiony, teraz tylko trzeba przytrzymać piłkę. Otóż, któryś raz z rzędu Barcelona przekonała się, że ona po prostu musi atakować, oczywiście swoim stylem z wysokim posiadaniem, ale na przetrzymanie grać nie powinna. Espanyol czy ostatni Real to dobre przykłady.

@skramanka - "Wczorajszy mecz najdobitniej pokazał, że Mourinho jest wielki. Wszystkie bredzenia głupców i ignorantów, Portugalczyk skutecznie obalił. "

Niczego nie obalił,a wręcz przeciwnie. Wyszedł zespół, jakiego domagali się kibice i działacze, a nie ten z ulubioną defensywną taktyką Mourihno. Mourihno zawalił ! mecz, a wczoraj zbyt późnowsawił Benzemę.
-
2012/01/26 11:27:15
@maj.or

szczerze mówiąc nie spodziewałem się odpowiedzi, nie zawiodłem się...
a tak na marginesie - skoro już o tym piszesz, to ileż to meczy Real kończył w komplecie przeciw FCB ???

-
2012/01/26 11:29:33
@maj.or

i jeszcze ten Twój tekst: "być może znowu chciał nadepnąć (...)"

to tak samo jak w półfinale LM chciał urwać Alvesovi nogę w kolanie, tylko że przypadkowo trafił w piłkę...

-
2012/01/26 11:31:10
@ rafalstec
"Otóż mecze Barcelony z Realem Madryt pozwalają zrozumieć fundamentalną różnicę między piłkarzem amatorem, a piłkarzem zawodowcem. Zawodowiec to ten, który do perfekcji wytrenował odruch przewracania się, łapania za twarz lub zwijania z bólu po dowolnym zetknięciu z przeciwnikiem. My, amatorzy, padać po każdym kontakcie nie umiemy. Ten odruch musi być naprawdę trudno wypracować."

Jeżeli wg Ciebie to jest zawodowiec to wspolczuje. Zapewne lubisz 'zawodowa' pilke, ja z drugiej strony zas uwielbiam ogladac pilke, w ktorej dominuje uczciwosc i mestwo. Moim zdaniem zawodowcem jest ten, ktory gra do konca, walczy jak lew, pokazuje, ze jest prawdziwym mezczyzna, natomiast ten wlasnie, który, trzeba to nazwac po imieniu, symuluje, to blazen bez honoru, niefacet.

Domyslam sie, ktorzy kopacze sa Twoimi ulubionymi, a mecze pewnej druzyny hiszpanskiej (yyyy zapomnialem sie, to nie hiszpania) przeciwko napastnikom reprezentacji wloch mogłbys ogladac w nieskonczonosc, czyz nie? :)
-
2012/01/26 11:32:05
@donpedroso- stary, ale czemu miałeś się nie zawieść? Odpowiedziałem ci kilka razy na wszystkie Twoje urojenia o faworyzowaniu Barcelony, a Ty wysyłasz mnie, żebym ci tu w zębach guglał statystyki. Ogarnij się, masz kompa, internet to se poszukaj. Że jedyny Twój argument w dyskusji to "bo nawet Leszek Orłowski tak uznał", to już nie moja wina. Twoja bieda, stary.
-
2012/01/26 11:33:50
@donpedroso - "to tak samo jak w półfinale LM chciał urwać Alvesovi nogę w kolanie, tylko że przypadkowo trafił w piłkę..."

A jak już będziesz guglał, to sprawdź jeszcze przepisy gry w piłkę nożną, pojęcie umyślności, nieumyślności. To ostatnie przyda Ci się w życiu, nie tylko w kibicowaniu.
-
2012/01/26 11:35:01
BTW ponoć sędzia hiszpański na stronie Marci stwierdził, że gola nieuznano prawidłowo.
-
2012/01/26 11:35:52
donpedroso
Widzę ze jest Pan niereformowalny.
A wg Pana ile meczy powinien skończyć w 9 lub 8. Bo w mojej ocenie co najmniej kilka. Zakładam, iż jest Pan kibicem Realu. Czy po takiej sytuacji jak wczoraj, przy nie pokazanej kartce drugiej dla Lassa, gdyby zamiast Lassa był np Busket, machnął by Pan ręką i pisał to sam co obecnie?
-
2012/01/26 11:36:05
@ rafalstec
"My, amatorzy, padać po każdym kontakcie nie umiemy. Ten odruch musi być naprawdę trudno wypracować."

Wcale nie jest trudno sie przewrocic bez powodu. My amatorzy padac po kazdym kontakcie nie umiemy, a moze nie chcemy, poniewaz szanujemy swoich rywali i cenimy uczciwosc? Spojrz na to prosze z tej strony :)
-
2012/01/26 11:38:53
Barca symuluje na maksa (vide Pique, Sergio B, Messi, Alves). To część ich stylu. Tyle, że robią to bardzo, bardzo sprytnie. Dlatego oko sędziego prawie nie może tego dostrzec. Nie mam jednak o to pretensji.
Real to siepacze? Raczej nie. Ramos wyleciał nie tyle za faul, co za głupią gadaninę (za to dostał pierwsze żółtko). Pepe powinien dostać czerwień za faul na Alvesie? Nie żartujmy, bo wówczas zdecydowana większość meczów musiałaby się kończyć w 10-tkę, a może nawet w 8-kę.
Można narzekać, że jeden powinien dostać żółtko, drugi czerwień, ale to niewiele zmienia, bo sędzia błędów robił znacznie więcej (nieuznana bramka, skandaliczne zakończenie meczu, nie podyktowany karny). Jednakże zawsze tak będzie dopóty nie wprowadzi się powtórek wideo. FIFA broni się przed tym, jak diabeł przed święconą wodą. Szkoda, bo ukróciłoby to masę spekulacji.
Dyskusja o pracy sędziego nie może przesłaniać najważniejszego. Real walczył na równi z Barceloną. Wątpię, aby ktokolwiek z nas spodziewał się takiego meczu, na takim poziomie. To był coś ! Pan Stec się nie mylił. To są obecnie dwie najlepsze drużyny. Nareszcie Real udowodnił to w Gran Derbi. Mourinho jest wielki, bo podnieść drużynę po 2;0 (z bramką do szatni) to niespotykana sprawa. Guardiola musi imponować, bo stworzył drużynę, która rozumie się bez słów. Nawet jak przeciwnik ich zaskoczy to mają kilka wariantów ofensywnych dopracowanych do perfekcji.
-
2012/01/26 11:46:43
@ pete-1977

po pierwsze - nie widzę potrzeby reformowania mnie, ja należę do tych bardziej liberalnych i uważam, że każdy może kibicować komu chce (tak jak ja Realowi); i z powodu jego (moich) sympatii nie należy od razu brać się za reformowanie...
a w przypadku takiej próby oświadczam - tak, jestem niereformowalny


po drugie - w swoim poście sprzed godziny napisałem, że nie bronie Lassa i uważam za błąd sędziego, że nie wyrzucił go z boiska;
to że wytknąłem w jednym z kolejnych błędy w jedną tylko stronę nie oznacza, że tylko takie widziałem;
jest to raczej taki mój sposób krytycznego podejścia do osób, które się rozpisują jak to sędziowie kiwają Barcę w tym sezonie;
i tyle

a z ciekawostek - w robocie siedzę w pokoju z dmoma Barcelonistami; jeden na mnie naskoczył z rana, że uważam znowu, że sędzia wyeliminował Real; pech w tym, że nawet o tym nie wspominałem; drugi kolega zaś stwierdził, że miał wrażenie, że sędzia jest "lekko stronniczy" w ich stronę;

postaram się nagrać sobie powtórkę tego meczu i minuta po minucie opisać kontrowersyjne decyzje... zobaczymy na czyją korzyść sędzia mylił się częściej;
a to, że wczoraj mylił się dużo - to można wyczytać w postach fanów obu stron, może (a wręcz na pewno) niezbyt obiektywnych, ale pokazujących skalę wątpliwości i kontrowersji sędziowskich we wczorajszych GD...


-
2012/01/26 11:49:11
"Barca symuluje na maksa (vide Pique, Sergio B, Messi, Alves). To część ich stylu. Tyle, że robią to bardzo, bardzo sprytnie. Dlatego oko sędziego prawie nie może tego dostrzec. Nie mam jednak o to pretensji."

Lol, Barca symulowała w odpowiedzi na brutalną grę Madrytu. Busquets w tym sezonie nie symuluje w ogóle (ile razy zasymulował wczoraj?), a Messi, cóż wystarczyło wczoraj popatrzeć jak biegnie z piłką, kosa w nogi, czy nie kosa, biegnie dalej. Symulował za to Cesc. No i oczywiście Pepe i Callejon.


"Real to siepacze? Raczej nie. Ramos wyleciał nie tyle za faul, co za głupią gadaninę (za to dostał pierwsze żółtko). Pepe powinien dostać czerwień za faul na Alvesie? Nie żartujmy, bo wówczas zdecydowana większość meczów musiałaby się kończyć w 10-tkę, a może nawet w 8-kę."

Wychodził na czystą pozycję, sam na sam. Za to się daje czerwień. Kibice Realu są już tak rozpieszczeni, ze jak czegoś nie złamiesz, to dla nich nie ma kartki. Jak w polskiej klasie A. Porównaj sobie kiedyś zawieszenie Kompanego z grą Ramosa.

"Można narzekać, że jeden powinien dostać żółtko, drugi czerwień, ale to niewiele zmienia, bo sędzia błędów robił znacznie więcej (nieuznana bramka, skandaliczne zakończenie meczu, nie podyktowany karny). Jednakże zawsze tak będzie dopóty nie wprowadzi się powtórek wideo. FIFA broni się przed tym, jak diabeł przed święconą wodą. Szkoda, bo ukróciłoby to masę spekulacji."

Oj bardzo bym chciał, Real z taką grą żadnego Gran Derbi nie ukończyłby w 11.

"To był coś ! Pan Stec się nie mylił. To są obecnie dwie najlepsze drużyny. Nareszcie Real udowodnił to w Gran Derbi."

Nie, to jest najlepsza na świecie drużyna i ewentualnie druga na liście światowych najlepszych drużyn.


"Mourinho jest wielki, bo podnieść drużynę po 2;0 (z bramką do szatni) to niespotykana sprawa. Guardiola musi imponować, bo stworzył drużynę, która rozumie się bez słów. Nawet jak przeciwnik ich zaskoczy to mają kilka wariantów ofensywnych dopracowanych do perfekcji."

Lol, do perfekcji to są opracowane jak są gole. Notabene ten drugi dla Realu padł po błędzie Pique a nie żadnym wariancie ofensywnym.
-
2012/01/26 11:54:45
donpedroso
Jak uraziłem to przepraszam.
Moja uwaga nie dotyczyła tego ani komu się kibicuje, ani tego w jaki sposób. Ba ja uważam, iż bez Realu Barca nie była by Barca i odwrotnie. Tak samo kibice Barcy bez Was nie byli by tak fanatyczni i na odwrót. Takie rywalizacje napędzają i kształtują zarówno Kluby jak i Kibiców i to chyba dobrze. Moja uwaga odnosiła się tylko i wyłącznie do akapitu w którym dokonana została ocena starcia Alvesa i Pepe. Każdy ma prawo ją oceniać inaczej, ale bądźmy chociaż trochę obiektywni. To że nie urwał nogi nie może być powodem to rozgrzeszania. W odwrotnej sytuacji Mou urządził by co najmniej VIII Krucjatę.
-
2012/01/26 11:55:01
@skaramanka

nie Barca symuluje, tylko przeciwnicy są zawsze wobec nich tak bezradni że muszą faulować więcej niż przeciętnie. Gdybyś grał w piłkę to wiedział byś jak frustrujące jest kiedy cały czas ją tylko oglądasz jak krąży u przeciwnika to chcąc nie chcąc wzbudza agresje w odbiorze zwykłą niż normalnie!
-
2012/01/26 11:57:17
@maj.or

Co do Ceska ni pamiętam czy dostał kartkę za wejście brutalne w Pepe ale powinnien bo był to imho ewidentny rewanż! On w ten sposób nie gra a piłki wygarnąć nie był w stanie.
-
2012/01/26 12:00:19
Sory, ale Mourinho jest idiotą. Higuain? Srsly?

@protesty
To, że ktoś jest kapitanem, nie daje mu większych praw w darciu się na sędziego, proponuję lekturę przepisów gry w piłkę nożną. A że Real dostał więcej kartek za protesty? W TV nie słychać tego, co mówią piłkarze, a jest spora różnica między "Panie sędzio, za to kartka powinna być" a "no daj mu kurwa kartkę!".

W ostatnich klasykach widać, że tyrada Mourinho po półfinale LM odniosła skutek - sędziowie strasznie boją się wcześnie dać czerwoną graczom Realu.
-
2012/01/26 12:01:02
Moje spostrzeżenia: Barcelona lepsza w dwumeczu, ale rewanż na Camp Nou dla Realu. Po raz pierwszy Mourinho przebił taktycznie Guardiole jeśli chodzi o ostanie pojedynki Realu z Barca, co było widać szczególnie po zmianach w drugiej połowie. Dawno nie widziałem też Barcelony grającej tak niedokładnie i niefrasobliwie, szczególnie w obronie, która nawet nie próbowała momentami wyprowadzać piłki i rozgrywać z pomocnikami. Wydaje się, że lepiej dla Barcelony byłoby, gdyby Lass dostał drugą żółtą kartkę (ewidentna) niż żeby padł gol na 2-0. To byłoby większą korzyścią dla piłkarzy Barcelony - mieliby wtedy motywację, aby strzelić jeszcze jednego gola w drugiej połowie, a Real nie byłby tak groźny. Z kolei Real grał gorzej wtedy, kiedy mecz od początku im się układał - wczoraj było inaczej, co wraz ze słabą grą Barcelony powinno im przynieść zwycięstwo. Sędziowanie słabe, moim zdaniem był przynajmniej jeden karny po faulu Pepe na Alexisie (dwie takie sytuacje), a bramka Ramosa mogła zostać uznana (choć idzie tę decyzję obronić). Inne sporne sytuacje moim zdaniem bez zarzutu (pomijając drugą żółć dla Lassa). Barcelona awansuje zasłużenie, ale też z odrobiną szczęścia i w dużej mierze dzięki lepsze skuteczności. Tak naprawdę dobrze się stało dla wszystkich, bo Real z pewnością odbudował morale, a Barcelonie przyda się taki zimny prysznic małym kosztem.
-
2012/01/26 12:01:43
Przeciwnicy faulują fakt,ale to że barca nie symuluje to już nie prawda. Jedyną taktyką guardioli na real i inter były symulki. Myślę,że to system naczyń połączonych tiki taka,faule i symulacje fcb. Prawdą jest też,że inni też próbują tej sztuki.
A z szachtarem to był dziwny mecz pierwszy raz widziałem żeby w 1/4 lm drużyna nie trafiła 2 razy na pustą.
Ten argument z orłowskim mocny.Pamiętam jak się zagotował pod koniec z Sevillą "Kanoute chłopie zgupiałeś na stare lata czy co"
-
2012/01/26 12:03:00
@ maj.or

wychodzi na to, że Alves jest mega-magikiem; ja widziałem faul, gdy do bramki Casillasa był odwrócony tyłem, Ty - że wychodził na czystą pozycję sam na sam
wniosek z tego taki, że:
- albo gość potrafi swoimi falami mózgowymi zakłócić transmisję na cały świat tak, że różni ludzie widzą różne 'obrazki",
- albo postanowił wyjść sam na sam z Ikerem biegnąc tyłem (w takim wariancie Messi przy nim wymięka)

No, ale można też pójść śladem komentarza Orłowskiego (ostatni mecz ligowy Real - Athletic). Otóż ów wielce obiektywny komentator stwierdził, że Pepe powinień dostawać żółtą kartkę od razu gdy pojawia się na boisku (jakoś to ładnie ubrał w słowa, nie silę się na dosłowne cytowanie). Może pójdźmy dalej, niech za wejście na boisko w meczu z Barcą od razu dostaje czerwoną.

-
2012/01/26 12:06:07
Maj.or
Jesteś tak bardzo anty Mourinho, że nie dostrzegasz fundamentalnych rzeczy. Choćby takich, że pisząc o wariantach opracowanych do perfekcji, pisałem o Guardioli. Jednak bielmo nienawiści do Mourinho robi swoje. Nawet pominięcie faktu, że Real miał przewagę w posiadaniu piłki (druga połowa). Jak mieli posiadanie 21 % to jeździłeś po Portugalczyku. Jak mają 51 % na Camp Nou, to nawet słowa nie piśniesz. Mourinho zasmucił swoich antagonistów, bo Real zagrał bardzo dobry mecz.
Barca symuluje i powtarzam nie mam o to pretensji. Nawet do Alvesa, który przy bramce Ramosa (nieuznanej) padł jak rażony piorunem. Symulant na maksa.
Callejon symulował. Po co? Chyba mówisz o faulu Puyol'a (przypadkowe trafienie ręką). To byłoby bez sensu, gdyby miał symulować, bo zostało kilka minut do końca meczu. Drużyna, która atakuje nie bawi się w takie rzeczy. Każdy, choćby siuśmajtek to wie.
Alves i czysta sytuacja. Jasne.
Chcesz powtórek wideo. Wspaniale, będziemy mogli podziwiać kunszt markowania fauli. Zaryzykuję stwierdzenie, że Barca też nie ukończyłaby meczu w 11-tkę, bo za symulacje trochę kartek by się nazbierało. Czerwień dla Alvesa lub Sergio prawie pewna. tak samo jak dla Pepe i Ramosa.
-
2012/01/26 12:09:38
Major
To żeś dołożył do pieca. Ja sądzę,że obie drużyny powinny skończyć mecz po 11.
Na siłe można by wywalić puyola,alvesa,messiego i np fabregasa skoro ty byś 4 z realu wykopał.
Co do orłowskiego to nawet -chodziło o to,że kibicuje fcb
-
2012/01/26 12:10:40
skaramanka
Graliśmy bardzo dobrze w pierwszej połowie. Mieliśmy jedynie 10-minutowy przestój. Zmobilizowanie piłkarzy na drugą połowę nie było trudne - zdradził Mourinho.
-
2012/01/26 12:10:50
@ skaramanka

co do Mou, coś mi trochę śmierdzi we wczorajszej taktyce - czy to aby na pewno on chciał zagrać jak nie on, czy może został przyciśnięty do muru po pierwszym meczu;
czy to, co mówiono w szatni to prawda ? wydaje się, że może w tym być ziarno prawdy, a to by oznaczało, że Mou przestaje być guru w Realu - i to, co ciekawe, z korzyścią dla zespołu...

-
2012/01/26 12:19:41
skaramanka
przy powtórkach video ok Alves i Busket wylatują za tzw symulki i Barca kończy mecz w 9, ale w Realu za ostre lub uporczywe faule wylatuje Pepe, Ramos, Coentrao, Lass, Arbeloa, Khedira, Marcelo i zapewne Alonso, chociaż ten ostatni nie za jakość fauli ale za ilość i nie w każdym meczu. Pozostali praktycznie w każdym odwalają jakiś ciekawy numer, którego sędzia nie wyłapuje. W zależności od tego ilu tych zawodników gra jednocześnie na boisku,, Real albo kończy mecz 8 ale sędzia przerywa i jest walkower za zbyt mała ilość zawodników w polu. Ja więc chce powtórek.
-
2012/01/26 12:23:08
Aha, po obejrzeniu powtórek - kartka dla Casillasa jak najbardziej słuszna, mocno i zdecydowanie odpycha po kolei trzech piłkarzy Barcelony od sędziego.
-
2012/01/26 12:24:04
Ja więc chce powtórek.


Przecież masz, po każdym faulu kilka, do tego kamerą poklatkową.
-
2012/01/26 12:25:26
@ lolwaldek

pomysl, dlaczego Casillas odpycha trzech zawodnikow Barcelony?
-
2012/01/26 12:31:54
@donpedroso - stary, guglam dla Ciebie po raz ostatni. Obceń sobie pozycje obrońców w tym filmiku. Ruch nogi w 0:12 też możesz

www.youtube.com/watch?v=nm7n4kXPm34&feature=youtu.be

@karpack - nie symulują więcej niż inni, poza meczem z Realem w półfinale. Z Interem był faul na Busquetsie. Z Szachtarem to byłem przekonany, że odpadną. Fatalnie weszli w mecz, coś jak wczoraj. I znowu Messi dał radę.

Skarmanka - Callejn był wtedy na pozycji lewego obrońcy. BTW powtórzę jeszcze raz, Real zagrał znakomity mecz, ale Mourihno zasługa tu imho żadna. Nawet nie dawał wskazówek na ławce. To piłkarze i kibice "wygrali" ten mecz.

-
2012/01/26 12:32:16
donpedroso
Na pewno coś jest na rzeczy. Wielkość Mourinho w ostatnim meczu polega też na tym, że potrafił ustąpić, przemodelować zespół. Tym właśnie najbardziej zaskoczył, bo jego przeciwnicy mają go za zadufanego w sobie maniaka, który nagina wszystkich do swojego defensywnego stylu (wpisy typu rezygnuje z artystów, aby wziąć posłusznych żołnierzy). Tą maskę - wczorajszym meczem - Mourinho zdjął. Tak, jest elastyczny. Tak, potrafi grać ofensywnie. Tak, potrafi przyznać się do błędu. Tyle, że on tego nie mówi wprost. To strateg, który toczy (podobnie jak Ferguson, czy Guardiola) mecze również poza boiskiem tyle, że w innym stylu.
Oglądają wczorajszy mecz, nie mogłem pozbyć się wrażenia, że Portugalczyk wysłuchał zespołu. Jednak nie zrobił błędu manity (Mourinho do piłkarzy "jak chcieliście grać swoją taktyką to zakończyło się 0:5"). Wydaje mi się, że zrezygnował z konceptu szybkich kontr w który wierzył najbardziej. Dał się przekonać do innej idei, czyli zgodził się na rewolucję. Narzucił jednak pewne ramy gdyż doskonale zdaje sobie sprawę, że nie można grać akcja za akcję z Barceloną. Myślę, że wypracował kompromis z drużyną (pressing w jego wydaniu, ale swoboda i kreatywność w ataku to już realizowanie żądań Ramosa & Co.). Niby wydaje się to takie łatwe i oczywiste, ale nie jest (vide Benitez).
-
2012/01/26 12:35:38
@szechorm

Żeby odwrócić uwagę sędziego od Lassa, który powinien dostać kartkę?
-
2012/01/26 12:37:04
dziam
dobra złapałeś mnie za słowo/zdanie.
Owszem ja mam, ale sędzia ich nie ma w trakcie meczu, jak np w nba. A naprawdę nie trzeba wiele. 2 sędzia techniczny przed monitorem, który daje znać na słuchawkę sędziemu głównemu w sytuacjach kontrowersyjnych. Faulu bez piłki, piłce za linią bramkową czy karnych.
-
2012/01/26 12:39:06
@Real zagrał znakomity mecz, ale Mourihno zasługa tu imho żadna.

No tak, to kibice ułożyli skład z Kaką i Ozilem, Diarra sam wiedział kiedy powinien zejść i że za niego bęzdie pasował Granero itd.
-
2012/01/26 12:39:28
@ lolwaldek

to tez, ale takze dlatego, by zawodnicy Barcelony nie starali sie wplywac na decyzje sedziego, co robia przy kazdej okazji, a jeszcze nie widzialem, aby otrzymali za to kartke. Moim zdaniem w tej sytuacji kartki powinni otrzymac Lass, Casillas i trzech zawodnikow Barcelony.
-
2012/01/26 12:40:53
@maj.or
Pewnego dnia ujrzysz wizję niczym męczennik Szczepan. Oświeci ona Twoją zgniłą duszę. Powiesz jak on: " Oto widzę niebiosa otwarte i Sergio Ramosa stojącego po prawicy Pepe."
-
2012/01/26 12:42:10
@pete
sędzia techniczny przed monitorem, który daje znać na słuchawkę sędziemu głównemu w sytuacjach kontrowersyjnych.

No ale przecież o sytuacje kontrowersyjne potraficie się tu kłócić nawet 2 lata po meczu, mimo iż widzieliście wszystkie możliwe powtórki. Dojdzie tylko jeszcze jeden sędzia do poniżania i zwalania nań winy.
-
2012/01/26 12:42:39
@szechorm
Żeby daleko nie szukać, żółta dla Messiego w grudniu na Bernabeu. Jeszcze kilka by się pewnie znalazło.
-
2012/01/26 12:43:43
@dziaam
Jordan nie faulował Russella!
-
2012/01/26 12:45:24
dziaam
tylko spalone i przekroczenie lini końcowej przez piłke wystarczą
-
2012/01/26 12:50:09
@karpack

Lepiej, ale pamiętaj, że wówczas trzeba zdecydować, co robić w sytuacji, kiedy główny gwiżdże spalonego, a techniczny sprawdza i informuje że nie było. Sporny?

Technologia sprawdzająca przekroczenie wszystkich linii boiska nie budzi kontrowersji, jestem za.
-
2012/01/26 12:50:40
dziaam - "No tak, to kibice ułożyli skład z Kaką i Ozilem,"

Imho wymusili grę ofensywną. A skoro di Maria kontuzjowany, to kto miał wejść?

"Diarra sam wiedział kiedy powinien zejść i że za niego bęzdie pasował Granero itd."

Diarra musiał zejść bo po tym faulu bez kartki, w II połowie bał się dotknąć Messiego. Bardzo charakterystyczne pierwsze minuty II połówki. Mou musiał go zmienić, bo zaczął grac niemal w 10.
-
2012/01/26 12:50:57
@ lolwaldek

Messi dostal te kartke za pyskowke, musial powiedziec cos glupiego sedziemu. Nie podbiegl do niego i nie wymagal, by pokazal kartke rywalowi po faulu na graczu Blaugrany. Przynajmniej tak to pamietam.
-
2012/01/26 13:00:46
@Imho wymusili grę ofensywną

Okej, nie bronię Ci tak twierdzić, ale mógłbyś w sumie podać jeszcze jakies przykłady, kiedy kibice wymusili coś na Mourinho.

A skoro di Maria kontuzjowany, to kto miał wejść?

Pepe, Granero, ktokolwiek. Ale Kaki się tam nikt nie spodziewał, kibice już chyba najmniej. To było bardzo ryzykowne zagranie taktyczne, które się opłaciło i za które brawa należą się tylko i wyłącznie Mourinho. Chyba że dowiedziesz, że to nie był jego pomysł.

Bo zauważ, że na tej zasadzie to i z Pepa można zrobić farciarza i konformistę: "IMHO to Messi i Iniesta wymusili na Guardioli dołączenie Busquetsa i Pique do pierwszego składu".
-
2012/01/26 13:07:27
"Okej, nie bronię Ci tak twierdzić, ale mógłbyś w sumie podać jeszcze jakies przykłady, kiedy kibice wymusili coś na Mourinho."

Ale dlaczego dowodem/uprawdopodobnieniem tego, że coś wymusili teraz, ma być fakt, że ktoś mu wymusił kiedyś. Czemu nie może być to pierwszy raz, po takiej serii kompromitacji z Barceloną, pożarem w szatni i gwizdami na trybunach? Gwizdami po raz pierwszy w karierze.


"Ale Kaki się tam nikt nie spodziewał, kibice już chyba najmniej. To było bardzo ryzykowne zagranie taktyczne, które się opłaciło i za które brawa należą się tylko i wyłącznie Mourinho. Chyba że dowiedziesz, że to nie był jego pomysł."

Ja się spodziewałem, przecież on to ćwiczył już podczas ostatniego meczu z Bilbao, kiedy kibice byli wściekli na defensywną taktykę. Tam zresztą okazało się, że ryzykował o wiele więcej, a Bilbao w pierwszej połówce było lepsze niż Real. Tak jak Real wczoraj może narzekać na brak skuteczności, tak Bilbao może narzekać w sobotę.

-
2012/01/26 13:20:55
Ale dlaczego dowodem/uprawdopodobnieniem tego, że coś wymusili teraz, ma być fakt, że ktoś mu wymusił kiedyś.

Bo Mourinho w przeszłości udowadniał, że poważnie podchodzi do swojej pracy i że jego celem są przede wszystkim wyniki. Wielokrotnie pokazywał, że są dla niego tak wazne, ze gotów jest poświęcić dla nich sympatię kibiców, mediów, zarzadu i reszty świata. Na ile go znam, facet nie mysli o niczym innym, poz wynikami. A nagle porcja gwizdów sprawia, że taktykę ustawi pod gusta kibiców. Otóż jest to dla mnie równie przekonujące, jak wymyślona przeze mnie teoria o Guardioli.

Ja się spodziewałem

Znam wielu takich, co to od początku wiedzieli. Dziwnym trafem wszyscy oni mówią tak dopiero po fakcie.
-
2012/01/26 13:30:31
maj.or

jak po raz ostatni, to po raz ostatni - w sumie rzeczywiście dalsza dyskusja nie ma sensu;

ja Ciebie widzę nie przekonam do sędziowskich błędów na niekorzyść Realu

a Ty mnie nie przekonasz, że sędzia drukował wczoraj dla "Blancos", szkoda że nie wydrukował wyniku dającego awans Realowi ;-)

-
2012/01/26 13:44:51
donpedroso
A może jest możliwy konsensus. Sędzia nie drukował, był tylko beznadziejnie słaby i mylił się na korzyść/niekorzyść obu zespołów. Które błędne decyzje były decydujące, tego nie rozstrzygniemy. Bo gdyby Diarra nie dostał 1 kartki to czy później nie dostał by innej? tego nie wiemy. Nie ma prostego związku przyczyno skutkowego. Gdyby sędzia uniknął jednego błędu, może nie było by innych a może byłby wiele dużo gorszych. Sędzia był po prosty tragicznie słaby. Spisku nie było.
-
2012/01/26 13:49:14
"Bo Mourinho w przeszłości udowadniał, że poważnie podchodzi do swojej pracy i że jego celem są przede wszystkim wyniki. Wielokrotnie pokazywał, że są dla niego tak wazne, ze gotów jest poświęcić dla nich sympatię kibiców, mediów, zarzadu i reszty świata."

No ale ta supozycja, że ludzie nie zmieniają zdania jest przecież ssaniem palucha.

"Na ile go znam"

Heh, no nie żartujmy.

"A nagle porcja gwizdów sprawia, że taktykę ustawi pod gusta kibiców. Otóż jest to dla mnie równie przekonujące, jak wymyślona przeze mnie teoria o Guardioli."

Otóż to nie jest nagła porcja gwizdów, tylko walka o posadę. W Hiszpanii to ci gwiżdżący wybierają prezesa. Di Stefano przed meczem na łamach prasy wspomniał jak Capello i Heynecks stracili posady mimo wygranej ligi/prowadzenia w tabeli. Pisał o upokorzeniu. Guillem Balaque twierdził, że atak, w końcu madryckiej, Marci nie mógł mieć miejsca bez cichego przyzwolenia władz klubu. Sid Lowe sugerował, że ofensywny mecz z Bilbao z cichym, dziwnie nic nie mówiącym Mourihno był demonstracją w stylu"macie, to wasza taktyka". Gdyby Mouruhno dalej grał defensywną taktyką i przegrał, jego dni byłby policzone. Przynajmniej do kolejnego Gran Derbi. Żaden trener w historii tego klubu nie zbierał tylu batów od Barcelony.



Ja się spodziewałem

Znam wielu takich, co to od początku wiedzieli. Dziwnym trafem wszyscy oni mówią tak dopiero po fakcie.
-
2012/01/26 14:01:11
ta supozycja, że ludzie nie zmieniają zdania

...jest Twoją projekcją. Wymyśliłeś tezę bardzo do Mourinho nie pasującą i uzasadniasz ją IMO słabo. Nie twierdzę, że ludzie się nie zmieniają, tylko że Mourinho nie ma w zwyczaju narażać wyników dla uzyskania czyjejkolwiek sympatii. Tak samo, jak nie ma w zwyczaju naginać się, żeby zachować posadę. Na jedno i drugi mogę podać przykłady z przeszłości, Ty nie. To chyba tyle, więcej już nie wymyślimy.

Heh, no nie żartujmy

A co w tym żartobliwego?
-
2012/01/26 14:02:53
pete-1977

wchodzę w ten kompromis ;-)
z pewnym zaskoczeniem, bo do tej pory ten sędzia był u mnie w czołówce hiszpańskich arbitrów, ale fakt, że popełnił wczoraj masę błędów

jako kibic Realu będę się oczywiście upierał, że więcej błędów na korzyść FCB
dla kibica Realu to "oczywista oczywistość" ;-)
-
2012/01/26 14:06:46
"Wymyśliłeś tezę bardzo do Mourinho nie pasującą i uzasadniasz ją IMO słabo. Nie twierdzę, że ludzie się nie zmieniają, tylko że Mourinho nie ma w zwyczaju narażać wyników dla uzyskania czyjejkolwiek sympatii. Tak samo, jak nie ma w zwyczaju naginać się, żeby zachować posadę. Na jedno i drugi mogę podać przykłady z przeszłości, Ty nie. To chyba tyle, więcej już nie wymyślimy."

No ale całe Twoje uzasadnienie: "bo ja go znam, on taki nie jest, on tak nigdy nie robił" I to jest imho słabe. Wnioskowanie o teraźniejszości z przeszłości to dość często powtarzany błąd zwłaszcza, że nigdy nie jesteś w stanie wygenerować identycznych warunków podejmowania decyzji.
Ale fakt, raczej nie dojdziemy do zgody.
-
2012/01/26 14:09:35
jako kibic Realu masz nawet taki obowiązek. Tak jak ja jako kibic Barcy będę twierdził że niekoniecznie przez te błędy Barca osiągnęła większą korzyść. I to jest mój obowiązek. Oczywiście przesadzam, ale coś w tym jest.
A co do podejścia kibiców przypomina mi się wiersz z filmu "Fan" o ile pamiętam tytuł, z De Niro i Snipesem
-
2012/01/26 14:12:03
uzasadnienie:(...) "on tak nigdy nie robił" (...) jest imho słabe.

Moim zdaniem o niebo lepsze, niż Twoje "wystraszył się posady, bo Balaque twierdził, Sid Lowe sugerował, a Di Stefano wspominał".
-
2012/01/26 14:23:30
Jasne, przecież Ty "znasz Mourihno", a może i nawet sytuację w Madrycie, nie to co Di Stefano, Balaque, Sid Lowe itd ;) Skąd oni go mogą znać?

A moje dotyczy "wystraszył się presji", której to presji dowodów ci dostarczyłem, choć tak dobrze, nie znam Mourihno.

PS Pozdrów go ode mnie, świetny trener.
-
2012/01/26 14:30:55
Uważasz, że o stylu pracy trenera, który na rynku funkcjonuje od 10 lat, i który staram się śledzić, mogę coś wiedzieć dopiero kiedy napiję się z nim wódki?

Bezsprzecznie dowiodłeś za to, że w Madrycie panuje duża presja względem stanowiska trenera Realu. I nie pierwszy raz wytwarzają ją Ci sami faceci, których wymieniłes. Pokornie przyjmuję ten argument i obiecuję raz jeszcze przemyśleć swoje stanowisko.
-
2012/01/26 15:06:10
Nie, uważam, że o tym czy się ugiął czy nie nie jesteśmy w stanie stwierdzić z wysokim prawdopodobieństwem, bo go nie znamy tak dobrze i z nim nie rozmawialiśmy. Zostaje nam spekulowanie z dziennikarskich fusów, analiza taktyki, składów, stylu gry, wypowiedzi piłkarzy itd. Oczywiście możesz mieć rację, po prostu wyciągamy z tego samego różne wnioski. Zdarza się.
-
2012/01/26 15:37:54
wyciągamy z tego samego różne wnioski

No właśnie nie. Jeden z nas ma przykłady z przeszłości uprawdopodobniające jego opinię, drugi ich nie posiada.
-
2012/01/26 16:01:22
Ech, jeden uważa, że jego, uzasadnione jedynie własną percepcją, oceny z przeszłości uprawdopodobniają jego wnioski odnośnie teraźniejszości, a drugi uważa, że jego analiza sygnałów medialnych teraźniejszości (a także składu, zmiany taktyki) uzasadnia związek przyczynowy między presją a jej ulegnięciem. Błąd, który ewentualnie popełniam teraz ja, odnośnie ulegania Mourihno, mogłeś popełnić również i Ty oceniając nieuleganie Mourihno podczas pracy w Interze czy Chelsea. Cały uzasadnienie "nigdy nie ulegał" oparte jest zbiorczym podsumowaniu poszczególnych przypadków analizowanych na podstawie takich samych danych jakościowych, na podstawie których ja teraz twierdzę, że ulegał. Słowem, Twoje "nie ulegał" jest dokładnie tyle warte co moje "uległ".
-
2012/01/26 16:33:24
Jeśli nie są Ci znane przypadki krytyki stylu Mourinho w poprzednich klubach (i ze strony kibiców, i prezesów, że o dziennikarzach nie wspomnę), w których pracował, to tym mniej warte są Twoje opinie o jego pracy teraz.

Mourinho praktycznie w każdym classico kombinuje inaczej, więc to, że dokonał zmiany i tym razem, wpisuje się w logikę jego pracy. Korekty, których dokonał, mają dobre i logiczne uzasadnienie taktyczne. Ale nie, skład podpowiedzieli kibice, a taktykę wymusili piłkarze. Twoja teoria podszyta jest albo helem & sztuczną mgłą, albo - co bardziej prawdopodobne - zwykłym barcelońskim fanbojstwem. Pozdrawiam.
-
2012/01/26 16:47:24
@Dziaam

Na Zeusa, przecież indukcja nie działa!
-
2012/01/26 16:58:38
@Ulesław
przecież indukcja nie działa!

Weź przejdź na chwilę z auli na boisko i wytłumacz jak prostemu kopaczowi - w którym miejscu jakąś stosuję?
-
2012/01/26 17:01:45
"Mourinho praktycznie w każdym classico kombinuje inaczej, więc to, że dokonał zmiany i tym razem, wpisuje się w logikę jego pracy."

Korelacja między ilością zmian taktycznych, a wczorajszą zmianą, jest warta odnotowania, ale zbieżność czasowa między krytyką i presją a zmianą ustawienia już nie, prawda? Bo to mgła. Heh, zabawne.

"Korekty, których dokonał, mają dobre i logiczne uzasadnienie taktyczne. Ale nie, skład podpowiedzieli kibice, a taktykę wymusili piłkarze."

Dalej nie rozumiesz, iż logiczne uzasadnienie taktyczne, nie oznacza, iż taktyki nie wymusili kibice/działacze. Podpowiem, oni też mogą myśleć logicznie.

"Twoja teoria podszyta jest albo helem & sztuczną mgłą, albo - co bardziej prawdopodobne - zwykłym barcelońskim fanbojstwem. Pozdrawiam."

Moja teoria zakłada, że żelazny i nieulegający Mourihno może być tylko fanbojstwem, analogicznie do "kto ma rację i dlaczego prezes Kaczyński".
-
2012/01/26 17:16:45
@Korelacja między ilością zmian taktycznych, a wczorajszą zmianą, jest warta odnotowania, ale zbieżność czasowa między krytyką i presją a zmianą ustawienia już nie, prawda? Bo to mgła.

Więc skoro zmiany w ustawieniu Realu pojawiają się w każdym kolejnym classico, może powinniśmy sprawdzić jakim wydarzeniom towarzyszyły te wcześniejsze? Bo niewykluczone, że np na wystawienie Pepe jako defensywnego pomocnika (notabene bardzo chwalone, jako zaskakujące i skuteczne) wpłynął ówczesny kurs franka.

Moja teoria zakłada, że żelazny i nieulegający Mourihno może być tylko fanbojstwem

Pozwól że przypomnę Ci, co Twoja teoria zakłada - że Mourinho nie kontroluje swoich piłkarzy, a skład uzależnia od tego, czy spodoba się kibicom.
-
2012/01/26 17:19:17
W tym meczu uzależnił, bo walczył o posadę. To jest moja teoria.
-
2012/01/26 17:28:17
W tym meczu uzależnił, bo walczył o posadę.

Trener Realu Madryt w każdym meczu walczy o posadę, taka robota.

Weź może zalinkuj kogoś, kto sugerował Mourinho wystawienie Kaki i Ozila (czyli kombinacji w Realu praktycznie niespotykanej), bo tak to nie bardzo jest o czym gadać poza Twoimi projekcjami.
-
2012/01/26 17:42:43
"Trener Realu Madryt w każdym meczu walczy o posadę, taka robota."

Buchachahca, tak zwalniają go po jednej porażce. Weź może zalinkuj coś, co sugeruje, że po jednym, DOWOLNYM meczu (skoro w KAŻDYM meczu walczy o posadę) zwalniają trenera, bo tak to nie bardzo tak to nie bardzo jest o czym gadać poza Twoimi projekcjami.

"Weź może zalinkuj kogoś, kto sugerował Mourinho wystawienie Kaki i Ozila (czyli kombinacji w Realu praktycznie niespotykanej), bo tak to nie bardzo jest o czym gadać poza Twoimi projekcjami."

Proszę

"Z trzech meczów na Camp Nou Real Mourinho przegrał dwa i jeden zremisował. Dziś, by awansować do półfinału musi wygrać. Jeszcze we wtorek hiszpańska prasa podawała, że portugalski trener zrezygnuje z najczęściej używanego w El Clásico ustawienia z trzema defensywnymi pomocnikami. Za środek pola mieli odpowiadać Xabi Alonso i Lass Diarra. Przed nimi wystąpiliby Ronaldo, Kaká, Özil i w ataku Higuain. Kaká i Özil świetnie zagrali w niedzielnym spotkaniu z Athletikiem Bilbao. Taki wybór byłby jednak zaskakujący, bo w El Clásico obaj zazwyczaj zawodzili."

www.sport.pl/pilka/2029020,65082,11031998.html

Słuchaj, po prostu przyznaj się, że generalnie mało się tym interesowałeś, a teraz ssiesz palucha opartego na Twojej lol-znajomości Mourihno.
-
2012/01/26 18:06:42
@Dziaam

Weź przejdź na chwilę z auli na boisko

Chciałbym, ale wiesz - sesja :(

i wytłumacz jak prostemu kopaczowi - w którym miejscu jakąś stosuję?

W sumie racja - nie stosujesz. Gdybyś zastosował, to byś uznał, że tego typu dyskusje sensu nie mają :)
-
2012/01/26 18:51:44
Proszę

Dzięki, ale po pierwsze to nie sugestie, tylko spekulacje. Po drugie są okraszone komentarzem, który Ci nie pomaga: "Taki wybór byłby jednak zaskakujący, bo w El Clásico obaj zazwyczaj zawodzili." Jak nic wołanie o wystawienie Kaki z Ozilem, którego moc złamała trenera tak zadufanego w sobie, jak Mourionho.
-
2012/01/26 19:28:50
Zaraz, zaraz, ja jednak przypomnę, co pisałeś wcześniej. Na moje "Ja się spodziewałem" odpowiedziałeś:

"Znam wielu takich, co to od początku wiedzieli. Dziwnym trafem wszyscy oni mówią tak dopiero po fakcie. "

No więc, nie wszyscy i nie po fakcie, a że Michał Szadkowski dodał do tego swój autorski komentarz, nie wnosi nic do tego, że (przy kontuzji di Marii) manewr Kaka Ozil pozaTobą, wielu nie zaskoczył.

BTW To był link pierwszy z brzegu.
-
2012/01/26 19:52:03
@dziaaam:
Biorąc udział w dyskusji z kimś takim jak maj.or pokazujesz, że nie rozumiesz słów apostoła Pawła: "Bo cóż wspólnego ma Prawość z bezprawiem? Albo jakaż jest wspólnota światła z ciemnością? Ponadto jakaż jest zgoda między Chrystusem a Belialem?"

Diabelscy słudzy robią wszystko, aby sprowadzić mrok na Wybranych oświeconych mądrością proroka Jose. Dlatego żaden z nich nigdy się z Tobą nie zgodzi.
-
2012/01/26 20:25:41
@thomas

Nie wiem, gdzie lecisz, ale mnie tam nie ma.
-
2012/01/26 22:51:41
@dziaam
o sytuacje kontrowersyjne potraficie się tu kłócić nawet 2 lata po meczu, mimo iż widzieliście wszystkie możliwe powtórki

Tjaaa:
bartoszcze.blox.pl/2011/10/Obrazy-klamia.html