Blog > Komentarze do wpisu

Milan - Inter, czyli nadal blogujemy

San Siro, AC Milan - Inter, derby della madonnina

O derbach Mediolanu piszę od wczorajszego wieczoru. Te dziesiątki tysięcy znaków znajdziecie tutaj, ale musiałem przenieść się do nowej notki, bo blox się zbuntował, uznał, że napisałem za dużo, nie chciał przyjąć kolejnych fraz. Poprzednia część opowieści jest tutaj.

22.04. Milan wciąż obsesyjnie rozgląda się za graczami ofensywnymi, choć wszyscy widzą, że potrzebuje przede wszystkim bocznych obrońców. Właśnie kardynalnie pomylił się Abate, okazję wykorzystał Diego „Książę” Milito i zrobiło się 0:1. Czyżby dzisiaj nie wygrała żadna z trzech najwyżej położonych w tabeli drużyn ligi włoskiej?

22.16. Ależ ofensywny ruch Allegriego! Napastnik Robinho zmienia lewego obrońcę Zambrottę, na którego pozycję cofa się Emmanuelson, dotąd „trequartista” (ofensywny pomocnik, biegający za plecami napastników).

Ranieri odpowiada ruchem dokładnie odwrotnym, defensywnym. Lewoskrzydłowego Alvareza zastąpił lewy obrońca Chivu.

22.35. Ten wieczór utwierdził mnie w podejrzeniu, że to ostatni sezon Pato w Serie A. Niebywałe, że trzeba było niespełna 36-letniego Seedorfa, by Milan zaczął poruszać się nieleniwie...

Jak wybrzmi ostatni gwizdek, to proszę o chwilę cierpliwości. Zmienię adres i będę kontynuował blogowanie. Do głębokiej nocy. Na razie rządzi Ranieri. Na szóste zwycięstwo z rzędu się zanosi! Liga włoska będzie tej wiosny pasjonująca.

22.55. Najpierw wnioski najprostsze. Juventus - regularny, harujący, wygłodzony - staje się faworytem ligi. Milan niech się boi Arsenalu, bo w tym tempie skończy marniej niż poprzednio - odpadnie z Ligi Mistrzów jeszcze przed dogrywką. Inter o scudetto nie powalczy, ale podium przestaje być fatamorganą - widać jego wyraźne kontury, zwłaszcza jak znów rozkopie się Sneijder.

23.11. To był wieczór środkowych obrońców - po obu stronach - ale o wyniku przesądziło to, że tradycyjni bohaterowie gospodarzy (Ibrahimovic, Pato) zawiedli, a tradycyjni bohaterowie gości swoją robotę wykonali (gol odrodzonego Milito, asysta Zanettiego, czyli zjawisko widziane raz do roku).

23.26. Powtórzę - nie sądzę, żeby Inter odzyskał w tym sezonie tytuł. Gdyby jednak odzyskał, przeżylibyśmy niesamowitą historię. Pisałem już wielokrotnie o powszechnie znanych losach trenera Ranieriego, który wicemistrzostwa kolekcjonuje namiętnie, lecz nigdzie - próbował w kilku krajach - nie wzleciał na szczyt. Z mediolańczykami startował z tak niskiego pułapu, że ewentualne scudetto byłoby wyczynem nieprawdopodobnym, które stałoby się legendą. Największy paradoks? Inter został skutecznie reanimowany dopiero przez fachowca najbardziej pogardzanego przez Jose Mourinho, szefa też już dla nerazzurich mitycznego...

23.48. Narastają wątpliwości co do Alexandre Pato, który miał być perłą w koronie Milanu.

Po pierwsze, Brazylijczyk - napastnik bezapelacyjnie świetny - wydaje się coraz bardziej niekompatybilny z potrzebą trenera Allegriego, by piłkarze na boisku myśleli i stanowili jeden wielonogi organizm.

Po drugie, notorycznie łapie się za mięśnie i rejteruje zbolały z boiska. Został nawet wysłany do lekarzy w USA, by zbadali, dlaczego na zdrowiu znienacka podupadł atleta, który przez inauguracyjne dwa sezony w Serie A nie musiał się leczyć wcale. Amerykanie opracowali dla niego nowy system treningu, ale na nogi Pato nie stanął do dziś. W latach 2010 i 2011 urazy kładły go już 11-krotnie. Najczęściej nie wytrzymywały mięśnie, co Brazylijczyk - sprowadzony na San Siro jako nastolatek - chce tłumaczyć nagłym skokiem wagi i wzrostu. Jednak go wyeksportują?

23.54. Milan wykonał dziś 556 podań. Inter - 267.

00.03. To, że przegrywa drużyna, która przeważa - wyraźnie - we wszelkich pomniejszych statystykach, nie jest niczym niezwykłym. Wręcz przeciwnie, zwłaszcza Włosi zdają sobie sprawę, że panowanie nad przestrzenią nie jest mniej ważne niż panowanie nad piłką. Zaskakuje co innego - dziś drużyna przeważająca we wspomnianych statystykach wyglądała na kompletnie wyzutą z idei i niewiele brakowało, by poległa boleśniej. Czy to czasem nie był najsłabszy ważny mecz Milanu pod Allegrim?

00.34. Inter się tak zestarzał, że musi w pewnym momencie wpaść w tarapaty. Ale pamiętajmy, że Milan - to urok calcio - przed upadkiem weteranami powygrywał naprawdę sporo. Jego sąsiadów też stać na wzloty podniebne. Dzisiaj grali: Julio Cesar (33) - Maicon (31), Lucio (34), Samuel (34), Nagatomo (26) - Zanetti (39), Motta (30), Cambiasso (32), Alvarez (24) - Pazzini (28), Milito (33) – (to wpuszczeni rezerwowi) Chivu (32), Sneijder (28), Forlan (33). Średnia wieku: 31,4.

A w ogóle to dajcie znać, jeśli ktoś jeszcze żyje o tej porze, bo się zastanawiam, czy nie zanurkować w Kunderę (mam ochotę na powtórkę;-)).

01.04. A największy jest Javier Zanetti. Dla stałych czytelników „A jednak się kręci” to pewnie oczywiste, że jest moim ulubionym aktywnym piłkarzem mediolańskim. 10 sierpnia skończy 39 lat, czyli możemy już przypuszczać, że pobije wszystkie możliwe rekordy - nawet te należące do chorobliwie długowiecznego Stanleya Matthewsa. Zdajecie sobie sprawę, że ten Robocop właściwie nie odpoczywa? Wskażecie mi gracza w całej historii futbolu, który w tym wieku grał tak często, na tym poziomie, w takim wielkim klubie, na tym poziomie? (Poproszę o dowody w postaci statystyk).

01.35. Szarpanina o Teveza zaczyna mi się zdawać coraz istotniejsza. Gdyby wyrwał go Inter, jeszcze przybyłoby mu paliwa. To byłby podwójny derbowy triumf - boiskowy i transferowy. Pomyślcie, ile tam rezerw - Sneijder, Forlan, Maicon też mógłby urosnąć do rozmiarów dawnego Maicona... I jeszcze Tevez?! A w ogóle to zainspirujcie mnie na forum - może pytaniami? - bo po przeszło 30 godzinach blogowania zaczynam się czuć wysuszony z pomysłów, jak Milan w derbach;-)

01.50. Znów się powtórzę - wyraźnym faworytem stają się liderzy z Turynu. Idealnie wycelowali z transferem niechcianego w Milanie Andrei Pirlo, a drużynę oparli na całym bloku podstawowych reprezentantów Włoch - prócz wspomnianego rozgrywającego wystawiają rewelacyjnego pomocnika Marchisio, defensorów Barzaglego, Bonucciego i Chielliniego, bramkarza Buffona. Więcej rodzimych graczy zatrudniają tylko Siena i Atalanta, a Juve chętnie obstawia ich obcokrajowcami świetnie obeznanymi z Serie A - jak błyskotliwy napastnik Vucinić (wyjęty z Romy) czy zabójczo niebezpieczny w ofensywnych wypadach prawy obrońca Lichtsteiner (Lazio).

Rządzi nimi Antonio Conte, też swój chłop. Zanim został trenerem, był kapitanem turyńczyków - oddał opaskę będącemu dziś u schyłku kariery Alessandrowi Del Piero. Zdaje sobie sprawę, że nie dowodzi wirtuozami, więc zmusza ich do ciężkiej pracy - zagonił piłkarzy do siłowni (ćwiczenia ordynuje Hiszpan Julio Tous, który współpracował z Barceloną i tenisistą Rafaelem Nadalem), wytrzymałość nadaje im Paolo Bertelli (wybierany na najlepszego specjalistę od motoryki w Serie A), zdrowie monitoruje i redukuje ryzyko kontuzji prof. Roberto Sassi (doświadczenia zbierał od Valencii, przez Chelsea, po Dynamo Moskwa). Lato było mordercze, zawodnicy opowiadali, że biegają jak szaleni, ale teraz nie żałują. Im dłużej trwa mecz, tym wyraźniejszą przewagę atletyczną zyskują. Conte czuwa, by nikt się nie ociągał - ani na treningu, ani w trakcie gry. O swoim prawoskrzydłowym potrafi powiedzieć: „Jeśli Pepe spada intensywność, wyciągam kij z nabitymi na niego gwoździami. To mój sekret”. Sam też angażuje się totalnie, po meczach traci głos, raz nawet usłyszał od arbitra, że jak się nie uspokoi, nie dociągnie do sześćdziesiątki.

Trener Conte żąda, by jego ludzie bez wytchnienia biegali, wykorzystywali do gry całe boisko, poświęcali się dla siebie nawzajem, wywierali na przeciwników ciągłą presję. - Kiedy przyszedłem do klubu, wszyscy byli dla wszystkich bardzo mili. Ja chciałem, byśmy stali się nieprzyjemni tak szybko, jak to możliwe. Zwycięzcy są zawsze nieprzyjemni - mówi. Ma taki autorytet i posłuch, że teraz musi uczyć piłkarzy odpoczywać. - Trzeba czasem pobawić się piłką, nie da się grać na sto procent przez godzinę bez przerwy - mówi.

01.57. Uzupełniając wcześniejsze dane - z 13 derbowych meczów we Włoszech trener Claudio Ranieri wygrał 9, a zremisował 4. Nie przegrał żadnego. A jednak wciąż jest tylko rutynowym wicemistrzem...

02.22. Claudio Ranieri: „Robimy kroki giganta. Słowa „mistrzostwo” nie wypowiem przez skromność. I dlatego, że jestem przesądny”. Imponująca dyspozycja fizyczna? „Starych metod przygotowań już nie ma. Trzeba utrzymywać piłkarzy żywych i zdolnych odpowiadać na wyzwania. (...) A mamy jeszcze dwóch wielkich mistrzów. Niech tylko Wes i Diego będą cierpliwi, a potem zaprezentują całą swoją klasę”.

03.11. Przed chwilą Inter przegrywał (ledwie dysząc) ze wszystkimi w Serie A i rzęził w Lidze Mistrzów, a Milan wygrywał ze wszystkimi (no, prawie ze wszystkimi) w Serie A i przespacerował się przez fazę grupową Ligi Mistrzów.

Teraz Inter rozwala wszystkich w Serie A i ma stosunkowo słabego przeciwnika w Lidze Mistrzów. A Milan ma tam rywala mocnego. Tam naprawdę wszystko może jeszcze stanąć na głowie.

niedziela, 15 stycznia 2012, rafal.stec
Komentarze
2012/01/15 22:08:03
Szarpane akcje przez caly mecz, ale wciaz ciekawie:)
-
2012/01/15 22:12:43
Ty tu notki przełączasz, a tam BUM:-)
-
2012/01/15 22:23:28
ksiaze byl tylko jeden - Andrzej Ksiaze Paryza Wozniak :p
-
2012/01/15 22:28:27
@ lorenzo_van_matternhorn

Ależ co Ty gadasz! Książę to Kevin Prince Boateng!
-
2012/01/15 22:47:09
To była jakaś kopanina a nie mecz :/
-
2012/01/15 22:49:23
Mecz taki sobie. Dużo walki, mało płynnej gry. Szachy. No i wynik do bani. Wyłączam się :(
-
2012/01/15 22:50:22
Hurra! :))))
-
2012/01/15 22:50:53
Krótki offtopic z mojej strony, bo ulubienica tego bloga prof. Środa błysnęła kolejną racą felietonistyczną:
www.wprost.pl/ar/288115/Europrostytucja-2012/
"Bo nawet jeśli między meczami kibic ma bardzo dużo czasu, to najczęściej spędza go na piwie i seksie".
-
2012/01/15 22:53:04
Bo kibic to taki typowy internauta: piwo i seksfilmiki, a jak oderwie się od internetu, to zostaje mu seks bez filmików:-)
-
2012/01/15 23:12:26
@Panie Rafale
Oj coś gorycz przemawia przez Pana. Nie ma co się od razu martwić i skreślać Milan, jeden gorszy mecz nic nie zmienia- wciąż są faworytem w konfrontacji z wyjątkowo niestabilnym i powiedzmy sobie szczerze słabszym niż zwykle Arsenalem.
W Interze za to dzisiaj zobaczyłem tę samą wolę walki, ten sam upór i przede wszystkim niesamowicie szczelną obronę jak za czasów Jose Mourinho. Jeśli nie wrócą do mrocznego początku sezonu naprawdę mogą powalczyć o scudetto.
Akurat zgodzę się z Panem co do głównego na tę chwilę faworyta we Włoszech- na pewno jest nim Juve, które wygrywa co trzeba, nie zalicza wpadek tylko ciuła punkty w naprawdę niezłym stylu za co wielkie brawa dla A. Conte.
Stąd myślę, że walka o scudetto w tym roku będzie pasjonująca :)
-
2012/01/15 23:19:11
Zdecydowanie nie ma wyraznego faworyta we wloskiej lidze na obecna chwile, chociaz zgodze sie, ze Juve prezentuje sie najciekawiej z calej czolowki serie a. Ostatnimi czasy ofensywni gracze bainconerich znacznie spuscili z tonu i jesli nie powroca do formy z jesieni, Conte moze miec powazne problemy w walce o scudetto. Jesli wierzyc plotkom transferowym Juve szykuje wzmocnienia i bardzo dobrze, bowiem jest to jedyny klub z czolowki, ktory nie musi zebrac, przedkladac FFP nad dobro zespolu.
Dobrze, ze do konfrontacji w CHL jest jeszcze troszke czasu, bo gdyby mecze z Marsylia i Arsenalem mialy odbyc sie za pare dni...az strach sie bac poczynan Interu i Milanu!
-
2012/01/15 23:24:18
Kompletnie nie zgadzam się z tezą "Inter o Scudetto nie powalczy", to już tylko 6 punktów straty do lidera, który lada moment spuchnie, bo nie był nawet gotowy na tak poważną batalię.

Inter zajmie pierwsze albo drugie miejsce, wiele zależy w tej materii od samego Milanu i drugiego meczu derbowego.
-
2012/01/15 23:57:01
Nawet jesli w jakims stopniu problemem Milanu jest Pato, to nie wolno nam zapominac o ulubionej taktyce Allegriego (i nie tylko:P), czyli "grajmy na Ibre, a jakos to bedzie". Dzis nie bylo Szweda, nie bylo rossonerich. Kto mial rozruszac Milan? Czlapiacy od niepamietynych czasow czy krol chaosu Robinho?
-
2012/01/15 23:57:44
Milan dziś nie istniał . Bez pomysłu w rozegraniu, bez błysku w ataku.
-
2012/01/16 00:09:32
Nie no, proszę o trochę konsekwencji. Wczoraj gadki o tym, jaki to fantastyczny kwartet napastników ma Milan, jaki ten Pato wspaniały z Robinho i Cassano, choć może na boisku tego nie widać, że po prostu nigdzie w Europie takich napastników nie ma... a dzisiaj "utwierdziło mnie to tylko, że Pato odejdzie". Jak to, Silvio nie chce zachować tego ewenementowego kwartetu?

"Tradycyjni bohaterowie zawiedli". Pato w tym sezonie strzelił jedną bramkę, miał jedną asystę. A mamy połowę stycznia. Doprawdy to jest "tradycyjny bohater" Milanu?

A że Milan nie jest faworytem w starciu z kimkolwiek w fazie pucharowej LM, to doprawdy wniosek nienowy... Skąd mowa, że "tym razem bez dogrywki", to nie wiem. W zeszłym roku Milan przegrał bez dogrywki, dwa lata temu też, cztery lata temu też. ACM od 2007 roku absolutnie nic sobą nie prezentuje w LM. Ibra, jak wiadomo, w tej fazie nigdy nic specjalnego nie zrobił (wyłączając dwa mecze w barwach Barcelony, zero goli w całej karierze), a Ibra to pół Milanu. Tak więc trudno o dodatkowe argumenty, że mają niewielkie szanse i w tym roku. Mecze słabej Serie A raczej mają tu mniejsze znaczenie.
-
2012/01/16 00:22:28
Dzisiejszy mecz oglądałem z zaangażowaniem i co mnie cieszy jako Interiste w grze mojej drużyny też widziałem zaangażowanie, choć nadal uważam że Interowi potrzeba wzmocnień w ofensywie, to cieszy bramka poczciwego Militi i dobra gra Pazziniego, który wygrywał dużo pojedynków. Myślę, że jak do pełni formy dojdzie Wes i wskoczy za jednego z defensywnych piłkarzy np Motte Inter stać na wygrywanie ze wszystkimi, Alvareza widziałbym na prwej stronie schodzącego do lewej nogi no i zawsze może wejść z ławki groźny Forlan, choć w perspektywie czasu widziałbym go w miejsce Milito, jako że Urugwajczyk to piłkarz kompletny i myślę, że kwestią czasu byłaby jego dobra gra gdyby zaczynał spotkania w pierwszej 11. No i jeszcze hołd dla naszego Kapitana- kochamy Cie Javier;]
-
2012/01/16 00:27:26
Z relacji, widzę, że mecz podobnie jak stan murawy na San Siro. Well, kto lubi ładną piłkę wiedział, na co przełączyć:)

MSPANC
-
2012/01/16 00:29:30
ogqozo - ale Milan gra z Arsnalem, który ma czarną dziurę w środku pola, co pięknie wykorzystała Swanselona.
-
2012/01/16 00:43:23
Rafał pisz, pisz.

Ja Ciebię czytam :)
-
2012/01/16 00:43:49
Tyle mowilo sie o czolowce serie a, a ja zupelnie zapomnialem o Napoli, ktore zapewne jutro nie zmarnuje okazji i zainkasuje 3 punkty, co jeszcze bardziej urozmaici te specyficzna lige (pozdrowienia dla fanow angielskiej i hiszpanskiej pilki:P)

Dobranoc:D
-
2012/01/16 00:46:50
dawaj dawaj :)
-
2012/01/16 00:50:43
Meczu nie oglądałem, ale patrząc na wynik i komentarze to nie ma czego załować zresztą, tak wygląda 99% meczów w tej żałosnej lidze.Pół gola na mecz,a jak padnie to po karnym albo rykoszecie, mase fauli w środku pola,wycofywania piłki do bramkarza ,niecelnych podań itd. Na dodatek na stadionie atmosfera jak w zakładzie pogrzebowym tempo jak za czasów cesare maldiniego. Na miejscu lipińskiego i milko już bym się nabawił deprechy przy takiej robocie.
-
2012/01/16 00:51:13
Jest sesja więc czytelnicy bloga są aktywni ;)

Kundera musi poczekać. (A z ciekawości, które dzieło Kundery masz na tapecie?)
-
2012/01/16 00:52:25
@major
Dzisiaj w Arsenalu aż nadto widać było brak Artety. Ten gracz jest stworzony do takich spotkań jak dzisiejsze - przytrzyma piłkę, mądrze ją rozegra, aktywnie wbiega w wolne strefy. Jak czasami jest mniej przydatny - w meczach, gdy Kanonierzy dominują wymaga sie zupełnie innych zadań od pomocników b2b - tak dzisiaj on był niezbędny. No i na Milan wrócą TV5 i Sagna. Obrona będzie znacznie stabilniejsza.
-
2012/01/16 00:52:47

Brawa dla Claudio Ranieriego, który jesienią uratował Ligę Mistrzów, a zimą skutecznie włączył się w walkę o scudetto.
Jak rozkręcą się Sneijder z Forlanem, to Inter znowu będzie groźny; chyba, że wszystko przetrąci sabotażysta Marco Branca.

W Milanie nihli novi; jak nie było bocznych obrońców, tak nie ma.

Juventus na mistrza? Mam nadzieję, że nie. Antonio Conte buduje sobie w Turynie Manchester United z drugiej połowy lat 90-tych. Dużo biegania, gole z dobitek i rykoszetów, to nie jest to, co lubię w Serie A.

Generalnie liga w tym roku bardzo emocjonująca, ale poziom piłkarski, tak jak TU przewidywałem, jednak nie najwyższy. Sezon przejściowy w pełni.

-
2012/01/16 00:53:03
Świetny, pełny pasji wpis.

Dziś czekałem na popisy ofensywnych atletów, dostałem fajerwerki z tyłu. Emocji dla neutrala trochę jak "do decyzji NFZ", ale widzę też plusy. LUCIO, Samuel, Zanetti, Thiago Silva - w tej kolejności, bardzo imponowali.

Alvarez im dalej od lewej strony boiska tym lepszy. Przy jego zejściach pełną piersią oddychał też Nagatomo.

Reklama defensywy Interu i szkoła dla Arsenalu jak postrzymywać atak Milanu.
-
2012/01/16 01:00:39
ja żyję, czytam od początku Pańską relację tego meczu.
Bardzo cieszę się, że Inter wygrał. We Włoszech to mój ulubiony klub.
Co Pan myśli o Forlanie?? Odejdzie jeszcze w styczniu czy będzie chciał jeszcze udowodnić że w Italii też potrafi strzelać??
-
2012/01/16 01:05:14

Dziś jeszcze ostatni mecz 18-ej kolejki Napoli-Bologna.
W przypadku zwycięstwa gospodarzy, w połowie sezonu o mistrza wciąż będzie walczyć 6 drużyn: Juventus, Milan, Udinese, Lazio, Inter, Napoli!
Pozwoliłem sobie wykluczyć Romę. Mam nadzieję, że nie będę tego żałował. :-)

-
2012/01/16 01:17:02
A co ze Zlatanem?? Ostatni wielki jego mecz to chyba jeszcze w Barcelonie gdzie po jego bramce Barca wygrała z Realem 1:0??
Bo tak to nie przypominam sobie jego wielkiego meczu z prestiżowym rywalem.
Dzisiaj miał momenty, ale to Seedorf musiał wejść żeby dać Milonowi nadziej na dobry wynik.
-
2012/01/16 01:26:27
@Rafał, żyjemy nie śpimy!

A ja właśnie miałem napisać o tym co kolega powyżej - Serie A w prawie połowie sezonu, a szansę na tytuł ma realnie 6-7 zespołów. To się zdarza naprawdę rzadko, zwłaszcza w dobrych ligach nie pamiętam takiej sytuacji. Bo w polskiej to już jestem sobie w stanie przypomnieć parę takich sezonów...
-
2012/01/16 01:35:15
Dla J. Zanettiego dzisiejszy mecz był 41 meczem derbowym! zastanawiam się czy to nie rekord już...
-
2012/01/16 01:47:58
pytania, zatem takie sprzed lat, co mnie do dziś trapi (mocno nie na temat). Tak odkryłem Michała Pola, kolesia co fioła na punkcie piłki (swoją drogą trafnie interpretuje, że to wielki fan ManU? ). Wracając do pytania. To co się stało, że przestałeś komentować skróty LM w TVP i przyszedł ten ogórek z rzeczypospolitej, czy skąd on tam był?
-
2012/01/16 01:53:01
"ogqozo - ale Milan gra z Arsnalem, który ma czarną dziurę w środku pola, co pięknie wykorzystała Swanselona. "

No ma, ale mecze są za miesiąc. O ile nie będzie jakiegoś kosmicznego pecha, w pełni sił będą już wtedy Vermaelen, Sagna i Gibbs, czyli właśnie to, co sprawia, że podstawowa defensywa Arsenalu jest bardzo dobra, a nie - jak obecna - bardzo zła.

Możemy się zgodzić, że największą nadzieją na jakieś szanse dla ACM na pierwsze od 2007 zwycięstwo w fazie pucharowej są właśnie kontuzje Arsenalu. No ok, w sumie oni mają z tym problemy, może się zdarzyć. Ale nadal pozostanie faktem, że dzisiejsza ich porażka - z będącym w niezłej formie Interem - nic tu nie zmienia. Ten klub jest od czasu kryzysu Kaki tak bezradny w LM, że mógłby wygrywać w swojej Serie A wszystko, a przed Arsenalem i tak trząsłby portkami.
-
2012/01/16 02:31:53
Bylem dzis na tym spotkaniu. Atmosfera swietna, mecz tez wbrew niektorym opiniom mogl sie podobac. Jesli moglbym sie na cos przydac chcetnie sluze pomoca i wiedza z derbow. Studiuje obecnie w Mediolanie, wiec jest mi latwiej o pewne nowe wiadomosci. Pozdrawiam
-
2012/01/16 05:14:24
Rafał kładź się spać, jutro pacnij jakiś artykuł albo notkę na blogu i nie męcz się już, ta robota Cię wykończy.
-
2012/01/16 07:35:51

Nie rozumiem tych zachwytów nad Conte. Preferuje futbol "prymitywny". Z niewyjaśnionych powodów pogonił Reto Zieglera (tuż po transferze!), a teraz nie ma lewego obrońcy. Obiecał piękną grę skrzydłami, a niszczy na ławce takich graczy jak Milos Krasic i Eljero Elia. A jego slynna taktyka 4-2-4 to były tylko bajki dla naiwnych dziennikarzy. Obawiam się, że sprzątanie po nim będzie bardzo kosztowne.

-
2012/01/16 11:51:48
@gobokke

bo krasic jest po prostu slaby? jego 'jeden zwod i wyprzedzenie' mogl sie sprawdzac w rosji, obroncy sprawdzeni w calcio nie takie rzeczy widzieli i po paru kolejkach zwyczajnie nauczyli sie jak temu zapobiegac =]
-
2012/01/16 12:48:23
Mecz: ofensywnie klęska, defensywnie majstersztyk. To, co wyprawiali wczoraj Lucio z Samuelem, to się zwyczajnie w głowie nie mieści. A Nesta i T. Silva wcale nie dużo odstawali (no i mniej roboty mieli). W zasadzie gdyby nie wtopa Abate, do tyłów nie sposób by się było doczepić.

Liga: e, fajna sprawa taki kryzys. Półmetek rozgrywek i siódmy zespół wcale nie jest do końca pozbawiony szans na końcowy triumf. Co prawda, raczej bym tego BarceRomie nie wróżył, ale pomarzyć wciąż mogą. A już szanse szóstego Interu wyglądają po wczorajszym zwycięstwie wcale sympatycznie. Sympatyzuję co prawda z Milanem, ale w tym roku będę chyba do końca ściskać kciuki za Udine. Ale by było...

Milan: jak na moje, problemem tej drużyny nie jest wcale brak bocznych defensorów. Mimo wczorajszej koszmarnej wtopy, Abate wydaje mi się co najmniej przyzwoity, a na pewno ma jeszcze spore rezerwy. Szkopuł siedzi, jak sądzę, w osobie trenera. Allegri od początku jakoś mnie nie przekonywał. I choć broni go niby zeszłoroczne scudetto, trudno nie widzieć, że to taki mediolański Ulatowski. Znaczy indywiduum pozbawione jakiegokolwiek pojęcia taktycznego. Jak ktoś wyżej słusznie zauważył, cały pomysł tego pana na grę Rossonerich opiera się na genialnym założeniu "kopnij piłkę do Zlatana, on coś wykombinuje". Jako że ze Zlatana kombinator zupełnie sensowny, najczęściej taka "taktyka" działa. Gorzej robi się wtedy, gdy Ibra ma gorszy dzień, a już w ogóle fatalnie, gdy dodatkowo świetnie prezentują się obrońcy rywala (jak wczoraj). Wczoraj aż się prosiło, by rozciągnąć nieco grę, poszarpać skrzydłami, trzepnąć parę razy z dystansu. Ot, choćby po to, by wyciągnąć obronę Interu z pola karnego. I co? G... uzik. Milan pchał się środkiem, Ibra szamotał się z Lucio i Samuelem, a pożytku było z tego tyle, co nic. W efekcie panujący mistrz ligi uznawanej nie bezpodstawnie za najbardziej zaawansowaną taktycznie na świecie wyglądał jak zespół z jakiejś Premier League. Wstyd.

Dodatkowo, nie da się zaprzeczyć, że to za sprawą Allegriego wypchnięty z klubu został Pirlo (wołający o pomstę do nieba idiotyzm) i sukcesywnie ograniczana jest rola Seedorfa. Mieć dwóch takich graczy w składzie i na własne życzenie zostać z połową jednego z nich to tak, jakby wygrać grubą kasę na loterii, w całości ją spieniężyć, po czym używać banknotów w charakterze papieru toaletowego.

Inter: ja tam za nimi nie przepadam, ale nie da się ukryć, że chłopaki grają ostatnio naprawdę nieźle i wiele wskazuje na to, że będą grać jeszcze lepiej. Cała w tym zasługa Ranieriego.

@ Gobokke:

Nie rozumiem tych zachwytów nad Conte. Preferuje futbol "prymitywny".

Nie rozumiem dlaczego tak się tego Antonio czepiasz:) Owszem, zachwyty to przesada, ale jakieś tam uznanie się jednak facetowi należy. Że jego Juve gra piłkę jaskiniową? No gra, ale takich ma wykonawców. Tu raczej zgadzam się z Deathcrew77 - Elija Eliją, ale Krasić to w moim odczuciu żadna gwiazda. A przede wszystkim, Conte ma wyniki. I bardzo realne perspektywy scudetto.

No i nie zapominajmy, że to pierwszy od długich lat trener Juventusu, który ma jakikolwiek pomysł na tę drużynę:)
-
2012/01/16 12:54:42
@karpack
może nie jestem na tym blogu najżarliwszym kibicem calcio, ale muszę się z Tobą nie zgodzić z tą ilością bramek.... na ten moment, to Serie A jest gorsza od PD o całe 0,1 bramki na mecz ;)
w kwestii niecelnych podań i goli po rykoszetach/karnych itp to nie wiem jakie są statystyki, ale skoro wysuwasz taką tezę, to na Tobie ciąży jej udowodnienie.
A skoro meczu nie widziałeś, to za bardzo wiarygodny nie jesteś :)
pozdro
radit2002
-
2012/01/16 12:56:32
Mecz był średni, ale takiej gry w defensywie (z obu stron) to w innej lidze ciężko uświadczyć. Było niesamowicie ciasno, oba zespoły świetnie przesuwały strefy, wysoki pressing, doskonała asekuracja, a obie pary środkowych to po prostu klasa światowa. Inter wygrał bo był cwańszy. Oddał nieco pole Milanowi który starał rozgrywać atak pozycyjny, a przy kontrach potem gracze Ranierego mieli nieco więcej miejsca. Jeden chyba jedyny poważny błąd w defensywie w całym meczu zemścił się utratą gola. Niecałe 2 lata temu Inter Mourinho zatopił Chelsea, Barcelonę i Bayern taką właśnie grą.

Na podstawie spotkania Derbowego naprawdę ciężko coś wyrokować. Oglądam te pojedynki od dawna i często ich wyniki nie mają praktycznie żadnego przełożenia na późniejszą fazę sezonu. Nie da się jednak nie zauważyć że Inter jest na fali wznoszącej. Co do Milanu, jak uda im się zneutralizować RvP to sobie poradzą z Arsenalem.

Ja również uważam że Rafał za szybko biadoli po porażce z Interem. Nawet z Barceloną nie było tak ciężko o rozegranie piłki jak wczoraj z Interem. Poza tym to derby.

PS - naprawdę nie rozumiem tych którzy wchodzą na bloga tylko po to, żeby popluć jadem na Serie A, dodać tekst sugerujący że "ja to kibicuję naprawdę fajnej lidze". Naprawdę jest takie bogactwo serwisów o Primera Division, Premiership i Bundeslidze a i Rafał często pisze o Realach, Barcelonach czy Manchesterach, że macie gdzie pisać i podkręcać jacy to jesteście fajni. Rozumiem jeszcze fanów klubów hiszpańskich czy angielskich jak besztają Serie A po spotkaniach z zespołami włoskimi (szczególnie po spotkaniach przegranych). Ale po derbach Mediolanu? Ogarnijcie się.
-
2012/01/16 12:59:57
@ Albiceleste

Mecz: ofensywnie klęska, defensywnie majstersztyk. To, co wyprawiali wczoraj Lucio z Samuelem, to się zwyczajnie w głowie nie mieści. A Nesta i T. Silva wcale nie dużo odstawali (no i mniej roboty mieli). W zasadzie gdyby nie wtopa Abate, do tyłów nie sposób by się było doczepić.

Dokładnie! Zgadzam się w 100%. Płytkość oceny poziomu meczu jaką niektórzy reprezentują jest porażająca. Jakby było 3:4 to niezależnie od ilości wtop obrońców mecz zostałby ochrzczony wielkim widowiskiem, a poziom byłby zapewne określany jako wspaniały.
-
2012/01/16 16:20:17
Dotrwałam do 01:30 piszcząc artykuł o derbach Mediolanu na blog, a potem grzecznie przeprosiłam się z kołderką, bo już o 6 czekała na mnie szkoła...Zanetti zanotował aystę. Milan nie miał pomysłu na rozegranie, był słaby tej nocy. Diego Milito wychylił się spod pierzyny kurzu i lśnił. Inter jak za dawnych czasów Mourinho, wracają wspomnienia;)
-
2012/01/16 17:46:22
Z czystym sercem mogę polecić podsumowanie nudnych derbów Mediolanu:

futbolbim.blogspot.com/2012/01/fantastyczne-swansea-wygrywa-z.html
-
2012/01/16 18:33:18
"Allegri od początku jakoś mnie nie przekonywał. I choć broni go niby zeszłoroczne scudetto,"

Słusznie dodałeś "niby". Ja bym wręcz rzekł: nie broni go w ogóle. Naprawdę nie jest sztuką być pierwszym w wyścigu kulawych i jednonogich, a takim to właśnie wyścigiem był ubiegłoroczny sezon. Wzmocniony o tych wszystkich grajków, których dostał Allegri, a których odmówiono Leo, Milan, choć wciąż cherlawy i bynajmniej nie heros, po prostu nie mógł nie wygrać scudetto, bo nie miał z kim go przegrać.

"to za sprawą Allegriego wypchnięty z klubu został Pirlo (wołający o pomstę do nieba idiotyzm) i sukcesywnie ograniczana jest rola Seedorfa."

Dodaj jeszcze do tego Ronaldinho, który za Leo miał w lidze 12 goli i 16 asyst i był najlepszym grajkiem Milanu. A dziś ma niespełna 32 lata....
Milan nie wygrał mistrzostwa, bowiem by coś wygrać trzeba mieć z kim o to coś walczyć. A rok temu nikogo takiego nie było. Mistrzostwo było do wzięcia
-
2012/01/16 18:36:28
ostatnie 2 linijki - jakaś bzdura mi się zachowała ;)
-
2012/01/16 19:20:49
@ f.seydlitz

Bez przesady z tym Ronaldinho. W liczbach wyglądał dobrze, ogólnie choć to było 60% Ronaldinho z Barcelony to i tak jego naturalny talent wystarczał, żeby coś dograć, strzelić. Ale motorycznie był beznadziejny, kondycyjnie jeszcze gorszy, w grze defensywnej udziału nie brał w ogóle. Z mocnymi rywalami praktycznie nie istniał (przeważnie, miewał momenty). Nie ma co za nim płakać.

Seedeorf - a ja uważam że bardzo dobrze że Allegri powoli odsuwa Clarence'a od pierwszego składu. On może być doskonałym jokerem, wchodzącym na podmęczonego rywala i dogrywający 2-3 ładne piłki, coś tam strzelający z dystansu. Na regularną grę w pierwszym składzie już go nie stać kondycyjnie. Po 2-gie to piłkarz niezwykle chimeryczny. Po 3-cie wokół niego nie ma co już nic budować bo jest zwyczajnie za stary. Nie pamiętasz już co było jak wybiegali w 2 linii Pirlo Seedorf Ambrosini i Ronaldinho? Niemal wszystkie zespoły pomimo mniejszego potencjału technicznego spokojnie Milan "zabiegiwały". Odmładzanie 2 linii było konieczne, wprowadzenie graczy takich jak Nocerino, Aquilani czy Boateng to bardzo dobre posunięcia. Brakuje tam piłkarza który jest nie tylko graczem bardzo dobrym, ale wybitnym. Takim jak w Interze jest Sneijder. Mam nadzieję, że tego lata przyjdzie Hamsik bo to gracz przedni.

Pirlo - tutaj się zgadzam z przedmówcami. Wielka strata. Doskonały gracz, wciąż nie taki stary i wciąż prezentujący najwyższy poziom.

Allegri - to co napisał Albiceleste to znaczne uproszczenie. "Kopnij na Zlatana" zaczyna się wówczas, jak Milanowi nie idzie tak jak wczoraj. Za Allegriego naprawdę Milan zaczął grać więcej po ziemi, więcej skrzydłami (szczególnie Abate chyba dostał prykas żeby jeszcze częściej gnać prawym skrzydłem). Jest mniej takich durnych balonów w pole karne niż było przed nim. Poza tym w pierwszym sezonie odzyskał dla Milanu scudetto a to nie jest nic! Kolega seydlitz ma rację że w zeszłym sezonie nie było takiego rywala jak dla Barcelony jest Real w PD, ale Milan przeszedł prawdziwą rewolucję kadrową, oprócz nowego trenera przyszło wielu nowych graczy i Allegri sobie z tym poradził. Ja ma do niego za to duży szacun. Uważam że projekt "Milan Allegriego" jest wciąż w trakcie tworzenia, bo ten Milan wciąż się zmienia in plus (pomimo porażki wczorajszej) i mam nadzieję że mu się powiedzie. Ja w każdym razie nie skreślam go.
-
2012/01/16 20:57:52
Przeczytałam felieton Magdaleny Środy i postanowiłam na niego odpowiedzieć. Mocne słowa skierowała w stronę problemu prostytucji i po raz kolejny zrugała polskie stadiony, jak kiedyś prezydenta Poznania i "trwakę, kibola i ksenofobię".
-
2012/01/16 21:20:44
@salvatore82

ja sie zgadzam z wiekszoscia twoich tez, ale:

po pierwsze, to najwazniejsze, nie jestem w stanie w tej chwili zdefiiowac stylu gry milanu. ogladam te mecze co tydzien, czasem co 3 dni (jesli w srode), dalej jestem zdania, ze carletto, majac do dyspozycji tych graczy, ktorych ma allegri, tez zdobylby scudetto. przez ostatnie lata dostawal, nieladnie mowiac, ochlapy - graczy albo wypalonych, albo slabych. jak graja rossoneri? na dobra sprawe to kwestia blysku geniuszu - dlatego wg mnie albo przydalby sie playmaker z prawdziwego zdarzenia, albo napastnik (w przypadku drugiej opcji oczywiste jest cofniecie ibry na pozycje trequartisty).

i teraz druga sprawa - naprawde uwazasz hamsika za tak wspanialego rozgrywajacego? swietny zawodnik, tego sie nie da ukryc, ale czy diablom nie potrzeba kogos z ostatnim, decydujacym podaniem? pamietasz zapewne sage z hernanesem sprzed paru lat - predzej bralbym jego i to z pocalowaniem reki =]

to, czego allegriemu odmowic nie mozna (co dziwne, biorac pod uwage jak ofensywnie grali prowadzeni przez niego sardynczycy) to poukladanie gry w obrinie. silva jest swiatowa czolowka, nesta bledow w zasadzie nie popelnia, abate rozwinal sie w trakcie jednego sezonu na czolowke serie a. zostaje lewa strona, ale tam na dobra sprawe nie ma kogos, kto by sie wyroznial w ogole w europie.
-
2012/01/16 23:53:41
@ Salvatore, F.Seydlitz, Deathcrew:

Płytkość oceny poziomu meczu jaką niektórzy reprezentują jest porażająca.

Doprawdy?:) Ja już się chyba przyzwyczaiłem. "Nuda, zerozeryzm, katenaczio" - tyle akurat całe mnóstwo polskich "ekspertuff" ma do powiedzenia nt. Serie A. Oczywiście, jakby spytać jednego z drugim, kiedy to ostatnio obejrzał jakiś mecz "tej żałosnej ligi", trudno się spodziewać jakiejś sensownej odpowiedzi. Ale cóż, żyjemy w kraju, gdzie Dodę uważa się za piosenkarkę, Monikę Olejnik za dziennikarkę, a 'Arry'ego Redknappa za wybitnego trenera. Można zwariować, albo przywyknąć. Zdecydowanie polecam to drugie:)))

re: zeszłoroczne scudetto nie broni Allegriego - nie no, trochę jednak broni. Wygrał? Wygrał. I tego nikt mu nie zabierze. Że przeciwników miał takich, a nie innych, to już jakby nie jego wina. Co, rzecz jasna, nie zmienia faktu, że jeśli Milan chce nawiązywać do - wcale przecież nieodległej - chlubnej przeszłości, to z tym facetem na ławce szanse są w najlepszym razie znikome.

re: Ronaldinho, Seedorf i ogólna starość 2giel linii Milanu - za Ronniem to i ja nie tęsknię. Ale to pewnie dlatego, że zwyczajnie za nim nie przepadam;) Z drugiej strony, coś jest w tym, co pisze F.Seydlitz. On tamtych statystyk, excusez le mot, z dupy nie wytrzasnął, tylko nastrzelał goli i napstrykał asyst. Co do Seedorfa, ja się przecież wcale nie domagam, by ustalanie składu Rossonerich zaczynało się od niego. Rozumiem też, że Clarence młodszy już nie będzie, a organizmu nie da się oszukać. Wciąż jednak uważam, że facet jest w stanie dać drużynie tyle, że zasługuje na więcej, niż kilka minut w spotkaniu. Choćby dlatego, że tych "kilka ładnych piłek i strzałów z dystansu" mogło np. wczoraj dać Milanowi jakąś zdobycz punktową.

Dalej: Nocerino? No tak, objawienie sezonu. Boateng? W porządku, dodaje drużynie agresji, zadziorności. Fajnie. Ale Aquilani? Od dawna wiadomo przecież, że zarówno fizycznie, jak i psychicznie jest to piłkarz szklany. A przede wszystkim, co dwójka N.-B. przeszkadzała Pirlo? Czy na pewno nie mógłby z nią zagrać Ronaldinho? Czy duet Nocerino-Boateng musi ograniczać Seedorfa? Bo ja wciąż mam przykre wrażenie, że tu wcale nie szło o odmłodzenie składu, a o perfidne pozbycie się z szatni ludzi, którzy mają dużo - i z sensem - do powiedzenia. (cdn)
-
2012/01/17 00:12:15
(cd)
re: "taktyka" Allegriego - "kpdZ" działa także w meczach wygranych. Przede wszystkim w meczach wygranych. Powiedzmy otwarcie: Ibrahimović to genialny piłkarz ligowy. Prawdziwy młot na Atalanty, Catanie, Parmy, wszystkich tych średniaków i słabeuszy, co to sami klękają z pochyloną głową i proszą Jego Zlatanowską Mość, by przesadnie ich nie poturbował. To jest fajne i przynosi mnóstwo punktów. Nawet tytuł przy sprzyjających wiatrach da się na tym ugrać. Nie bez powodu przecież Ibra bywał mistrzem wszędzie, gdzie tylko zdarzyło mu się grać. Jednak w pewnym momencie przychodzi taki mecz, gdy rywal - no co za prostak!;))) - nie chce przyklęknąć. I wtedy zaczynają się schody, a Allegri jest bezradny. Granie po ziemi? Może. Granie szeroko? No, czasem. Ale koniec końców i tak wszystko sprowadza się do "kpdZ". Wczoraj Ranieri ograł go niczym niepełnosprytnego przedszkolaka.

Allegriemu na pewno należy oddać zasługi w rozwoju Abate. Ale do i tak zagruzowanego ogródka można mu dorzucić klęskę w temacie Taiwo. T.T. przychodził do Milanu jako czołowy gracz zespołu z czołówki Ligue 1, która poziomem od Serie A odstaje niewiele, o ile w ogóle. W dodatku Deathcrew ma rację: na lewych defensorów jest na świecie posucha i to od ładnych kilku sezonów. Może ja się czepiam, ale czy dobry trener nie zrobiłby właściwego użytku z takiego gracza?
-
2012/01/17 01:50:43
@salvatore
Gdy mowa o Milanie z reguły się z Tobą nie zgadzam, nie zgodzę się zatem i tym razem.

"choć to było 60% Ronaldinho z Barcelony to i tak jego naturalny talent wystarczał, żeby coś dograć, strzelić" - to "coś tam" to było najwięcej asyst w lidze.

"Ale motorycznie był beznadziejny" - bzdura, poszukaj sobie na youtube akcji Dinho, które wrzucał maestro21. Kondycyjnie - jasne, to nie był ten Dinho z Barcy, ale szybkość i dynamikę w tamtym sezonie miał ok.

"Z mocnymi rywalami praktycznie nie istniał (przeważnie, miewał momenty)." - w pierwszym meczu z MU był najlepszy na boisku, rozegrał świetny mecz. Z Barcą też radził sobie więcej niż ok. A ile tych meczy z naprawdę mocnymi rywalami rozegrał... Gdy drużyna była przetrzebiona przez kontuzję w rewanżu na OT nie tylko Dinho, ale i Messi by Milanowi nie pomógł.

"Nie pamiętasz już co było jak wybiegali w 2 linii Pirlo Seedorf Ambrosini i Ronaldinho?" - nie, nie pamiętam, ale domyślam się, że dużo się działo w okolicach pola karnego ACM ;) Pamiętam za to doskonale co się działo, gdy obecny trener uparcie wystawiał 3 def pomocników, a przed nimi w najlepszym razie Boatenga. "A przede wszystkim, co dwójka N.-B. przeszkadzała Pirlo? Czy na pewno nie mógłby z nią zagrać Ronaldinho? Czy duet Nocerino-Boateng musi ograniczać Seedorfa?" - aż chce się powiedzieć "no właśnie". Problemem Milanu nie były stare dziadki, problemem był brak obok nich młodych wilków. Dwóch z trzech Dinho/Pirlo/Clarence na boisku + dwóch młodych (Boateng i Nocerino na przykład - ten drugi młody jeśli nawet nie metrykalnie to mentalnie - bez stada trofeów w gablocie) myślę, że prezentowałoby się o wiele lepiej niż trzy topory w pomocy.

"Za Allegriego naprawdę Milan zaczął grać więcej po ziemi, więcej skrzydłami (szczególnie Abate chyba dostał prykas żeby jeszcze częściej gnać prawym skrzydłem)." - więcej w porównaniu z... czym? Z Milanem Leo? Chyba żartujesz. Odkąd jest combo Allegri na ławce - Ibra na szpicy regularnie Milan gra jak Polska za Engela z taktyką "na Kałużnego". Różnica taka, że Ibra nie Kałużny i czasem/często coś zdziała.

Co do Abate to zasługa Allegriego jest taka, ze robi to co robił Leo - czyli stawia na Abate. Allegri nie wykopał Abate w ogródku i nie wstawił do pierwszego składu, tylko przejmując Milan już go tam zastał. Swoją drogą ja Abate nie cenię.

@ "Płytkość oceny poziomu meczu jaką niektórzy reprezentują jest porażająca. " & inne takie

Tu bym uważał. Jak nie lubię stylu Barcy i wmawiania mi, że wymienianie 100 podań w jednej akcji jest szczytem artyzmu, który bez mała winien doprowadzić mnie do wytrysku, tak też nie lubię wmawiania mi, że kopanina w środku pola to piłkarskie szachy, wyrafinowana taktyka i "pancerna obrona", których ja, plebejusz, gamoń i utracjusz, zrozumieć, pojąć i docenić najwyraźniej w stanie nie jestem.

-
2012/01/17 09:47:16
@ Albiceleste

(...) jeśli Milan chce nawiązywać do - wcale przecież nieodległej - chlubnej przeszłości, to z tym facetem na ławce szanse są w najlepszym razie znikome.

Ja jednak poczekam co najmniej do końca sezonu, co ugra Allegri. W porównaniu z chociażby Leo widzę spory postęp. Wolę też Allegriego niż Sylwek ma kombinować z jakimiś Gasperinimi jak koledzy zza miedzy. I poza tym tak jak napisałeś - pomimo iż w ataku nie zachwycają, obrona od wielu sezonów nie wyglądała tak dobrze. Atak ucierpiał też przez kłopoty zdrowotne Cassano który naprawdę miał sporo piłek kluczowych i asyst w tym sezonie. Z Antonio wyglądało to dużo lepiej. Jeśli chodzi o rozgrywanie to radzi sobie o niebo lepiej od Robinho czy Pato.

Z drugiej strony, coś jest w tym, co pisze F.Seydlitz. On tamtych statystyk, excusez le mot, z dupy nie wytrzasnął, tylko nastrzelał goli i napstrykał asyst.

Oczywiście, ja nie dyskredytuję wkładu Ronaldinho w ofensywę Milanu. Z przodu dawał dużo, z tyłu nie dawał praktycznie nic co we współczesnej piłce jest niedopuszczalne. Ponadto po 60 minutach gry był do zmiany. Stąd jakoś jego odejście jakoś mnie nie obeszło. Potem się zdziwiłem, że Łysy nie ściągnął nikogo o podobnej charakterystyce. Od dawna i nie raz piszę tu u Rafała (pytał mnie o to również Seydlitz) że brakuje typowego rozgrywającego w Milanie. Takiego czerwono-czarnego Sneijdera.

Ale Aquilani?

Heh... Przyznaję że mam do tego zawodnika lekką słabość. Jakoś ciężko mi ogarnąć że ma już 28 lat, a niedawno był jednym z największych talentów we włoskiej piłce. Mam jeszcze podobną akcję z Giovinco. Niemniej Alberto przy obecnym braku klasycznego rozgrywającego jest alternatywą dla trenera (o ile jest zdrowy) i chciałbym żeby w Milanie został. Potrafi się odnaleźć w środku pola, zagrać prostopadłą, strzelić z daleka. Jeszcze się przekonasz Albiceleste! ;))

A przede wszystkim, co dwójka N.-B. przeszkadzała Pirlo?

No właśnie nic. Pirlo to i ja bardzo żałuję.

Wczoraj Ranieri ograł go niczym niepełnosprytnego przedszkolaka.

Bywa. Przed nami co najmniej jeszcze 1 derby Mediolanu. Może Allegri się zrewanżuje? Jak wspomniałem, ja mu daje kredyt zaufania. Poza tym z zasady nie lubię oceniać przed końcem pracy. W zeszłym roku pamiętam też było sporo głosów krytycznych pod jego adresem, i w ogóle: kto to jest Allegri? Ale scudetto zdobył.

Może ja się czepiam, ale czy dobry trener nie zrobiłby właściwego użytku z takiego gracza?

Pytanie czy marność Taiwo to na pewno wina tylko Allegriego. Sporo doniesień było, że zawodnik nie może się zaaklimatyzować w Mediolanie, że nie czuje się za dobrze w grupie. Nie wiem, nie będę się wymądrzał bo brak mi dostatecznej wiedzy w temacie.
-
2012/01/17 09:53:35
@powyżej
Nie ustawajcie Państwo. Jaka miła odmiana po tradycyjnych wymianach czułości między dziećmi Pepa i dziećmi Mou oraz między anglofilami i anglofobami.
Ja się nie włączę, bo nie mój temat, ale pokibicuję:-)
-
2012/01/17 10:13:55
@ f.seydlitz

to "coś tam" to było najwięcej asyst w lidze.

Pisałem w poprzednim komencie w tym temacie do Albiceleste, więc nie będę się powtarzał. Jedyne co powtórzę: nie żałuję odejścia Ronniego, i wg mnie wokół niego nie było co budować czegokolwiek.

bzdura, poszukaj sobie na youtube akcji Dinho, które wrzucał maestro21. Kondycyjnie - jasne, to nie był ten Dinho z Barcy, ale szybkość i dynamikę w tamtym sezonie miał ok.

Jak napisałem - miewał momenty. Ogólnie szybkościowo był cieniem samego siebie z przed 2 lat. Zapominał o tym i wikłał się w jakieś beznadziejne dryblingi gdzie wychodził mu 1 na 5, a potem ze 3 minuty nie brał udziału w grze bo mu tchu brakowało po sprincie 30 metrów.

w pierwszym meczu z MU był najlepszy na boisku, rozegrał świetny mecz.

Rozegrał świetne ale 30 minut. Potem gasł, a w drugiej połowie już go praktycznie nie było.

Dinho/Pirlo/Clarence na boisku + dwóch młodych (Boateng i Nocerino na przykład - ten drugi młody jeśli nawet nie metrykalnie to mentalnie - bez stada trofeów w gablocie) myślę, że prezentowałoby się o wiele lepiej niż trzy topory w pomocy.

Jak dla mnie tylko Pirlo. Ronaldinho i Seedorf to jak dla mnie już nie byli/są piłkarze na 1 skład. Ewentualnie członkowie szerokiej kadry, genialni jokerzy. No ale to już kwestia upodobań.

więcej w porównaniu z... czym? Z Milanem Leo? Chyba żartujesz.

Leo nie miał Ibry, ale przy "zdolnościach" taktycznych Leo to dla mnie Allegri jest niczym Ariggo Sacchi. Taktyka za Leo w ataku była jeszcze bardziej żenująca, przeważnie sprowadzała się do klepania bez celu piłki wzdłuż boiska i zero ruchu z przodu. Potem następowała frustracja i balony do przodu. Pozytyw posiadania Leo na ławce był taki że Ronaldinho i Pato czuli się bardzo pewnie i swobodnie pod jego wodzą i często wychodziły im ładne akcje indywidualne.

Co do Abate to zasługa Allegriego jest taka, ze robi to co robił Leo - czyli stawia na Abate. Allegri nie wykopał Abate w ogródku i nie wstawił do pierwszego składu, tylko przejmując Milan już go tam zastał.

Zgoda w tym, że Antonini i Abate w pierwszym składzie to zasługa Leo. Ale to w poprzednim sezonie Abate zrobił największy postęp, stał się czołowym prawym obrońcą. Skoro można obwiniać Allegriego za lipę z Taiwo to można i pochwalić za postęp z Abate.

Swoją drogą ja Abate nie cenię.

Nie dziwię się że się z reguły ze mną nie zgadzasz :)). Ja go cenię. To bardzo dobry obrońca, choć nie wybitny jak koledzy ze środka. I jak ktoś napisał wcześniej - ma jeszcze rezerwy.

nie lubię wmawiania mi, że kopanina w środku pola to piłkarskie szachy, wyrafinowana taktyka i "pancerna obrona", których ja, plebejusz, gamoń i utracjusz, zrozumieć, pojąć i docenić najwyraźniej w stanie nie jestem.

Ej no gruba nadinterpretacja. Chodzi o to, ze skoro mecz był "brzydki" to niekoniecznie piłkarski poziom był słaby. Ale nie każdy to rozumie, co wcale nie czyni z niego plebejusza, gamonia czy utracjusza :).
-
2012/01/17 10:56:20
@up
To że się (z reguły) nie zgadzam nie oznacza, że nie cenię Twego glosu w dyskusji ;-) Wieczorem zapewne jeszcze się odniosę do Twych wypocin, teraz wracam do pracy, niestety ;)
-
2012/01/17 12:51:16
Tu się też pracuje ;) Ale akurat mamy tzw. "przestój", co skutkuje tym że mam sporo czasu, żeby się rozpisywać :)
-
2012/01/17 17:47:50
@ Bartoszcze:

Ale my chyba właśnie doszliśmy do ściany:)

_____________________________________________________________

re: Allegri vs. Leonardo - ale panowie, bądźmy poważni, dobra?:) Zestawiać Leo z M.A. to jak porównywać rozklekotanego Malucha do Opla Corsy. Wiadomo, że Corsa wygra takie zestawienie w cuglach. Ale, nosz kurde, trener Milanu powinien być czymś więcej, niźli szkoleniowym odpowiednikiem Corsy, nieprawdaż?

re: Ronnie nie na pierwszy skład - powtarzam, ja typa zwyczajnie nie lubię i za nim nie tęsknię. Tak osobiście:) Ale gdybyśmy mieli się pobawić w bardziej obiektywne oceny, to ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego niespełna 32letni zawodnik tej klasy nie miałby się nadawać do wyjściowej jedenastki Rossonerich. Że kondycyjnie mięknie? No, mięknie. Może by więc wreszcie go zmusić, by solidnie pomachał w okresie przygotowawczym, a w trakcie sezonu proporcje "trzy biby w jedną noc" zamienił na "jedna biba raz na trzy noce"? To jest przecież rocznik '80, nie '63...

re: Aquilani - ciężko mi ogarnąć że ma już 28 lat

No właśnie. Z czego bodaj 25 spędził u lekarza;))) Ja nie przeczę, że jest to chłopak z gigantycznym talentem. Tylko co z tego, skoro i ciało, i chyba głowę ma jakieś nie takie?

re: Taiwo - nie no, wiadomo, że nigdy w podobnym przypadku nie ma jednej jedynej przyczyny i zrzucać całość odpowiedzialności za klapę tego transferu na Allegriego byłoby nieuczciwie. Ale tak samo nieuczciwe wydaje mi się zdejmowanie zeń winy. Ma trener w kadrze co najmniej dobrego lewego obrońcę? Ma. Umie zrobić z niego użytek? Nie umie.

Coś mi się jeszcze nasunęło a propos "porażającego odbioru" i braku sensownego centrocampisty w Milanie, ale o tym potem, bo się głodny zrobiłem, a poza tym, nie chciałbym, aby się Bartoszcze rozczarował, że to już finito;)))
-
2012/01/17 19:03:24

@Albiceleste10

Nie rozumiem dlaczego tak się tego Antonio czepiasz...

Czepiam się głównie Juventusu. Klub nie ma żadnych problemów finansowych, posiada nowy stadion, znakomite perspektywy, a pod względem sportowym panuje tam straszny bałagan. Czy Ty wiesz, ilu oni mają teraz napastników? Czy ktoś to kontroluje?
Lubię Antonia. Świetny piłkarz, dobry trener; ale moim zdaniem po sukcesach w Bari powinien pracować gdzieś w Palermo lub Genoi. Juventus zasługuje na trenera z najwyższej półki.
Ok, na razie bronią go wyniki, ale polityka kadrowa już nie. Za rok w Europie go zjedzą.


-
2012/01/17 20:30:06
@albiceleste

"re: Allegri vs. Leonardo" - w tym wyścigu ja stawiam na malucha ;) Ok, nigdy w żadnej klasowej drużynie nie widziałem tak absurdalnej dziury między atakiem i obroną, jak ta, która ziała na połowie Milanu za czasów Leo. Ale Milan Leo większość czasu grał naprawdę fajną piłkę, i to pomimo wszystkich kontuzji, które przy węższej kadrze mocniej dziesiątkowały drużynę. Milan Allegriego z reguły powoduje u mnie ból zębów. Jedno muszę mu oddać, poprawił grę w obronie. Więcej plusów nie dostrzegam... Ach! no tak, wziął mistrzostwo, po które nikt inny nie chciał się schylić.

Pisałem już to kiedyś u naszego gospodarza - z tym trenerem i z niektórymi z obecnych piłkarzy (Ibra i Robinho w pierwszym rzędzie) Milan będzie co najwyżej Interem sprzed ery Mou, drużyną bez jaj. Do której, mimo 15 lat kibicowania, nie czuję szczególnej sympatii.

"dlaczego niespełna 32letni zawodnik tej klasy nie miałby się nadawać do wyjściowej jedenastki Rossonerich." - 32-letni obecnie, gdy odchodził jesienią 2010 miał lat 30. Zidane zdobywał złotą piłkę w wieku bodajże 33 lat. Przy tym Dinho brakuje mi tak ze względu na jego czysto piłkarską wartość, jak i z powodów estetycznych :-) Ronadlinho był dla mnie najbardziej błyskotliwym grajkiem jakiego widziałem, nie najlepszym, ale dostarczającym mi najwięcej frajdy. Messi jeśli chodzi o widowiskowość gry nigdy nawet się nie zbliżył do tego co pokazywał Dinho w swoim primie.
-
2012/01/17 21:08:37
@ f.seydlitz

Jedno muszę mu oddać, poprawił grę w obronie.

Ja uważam że dobra gra w obronie to jest punkt wyjściowy do myślenia o jakichkolwiek sukcesach. Bez tego choćby mieć w zespole C.Ronaldo, Messiego, Ibrahimovica i Sneidera sukcesów moim zdaniem nie będzie. Tego punktu wyjściowego Leonardo nie zdołał ogarnąć ani w Milanie ani w Interze.

Milan Allegriego z reguły powoduje u mnie ból zębów.

To fakt, nie grają jakiejś pięknej piłki. Ale dla mnie to nie jest najważniejsze. Jestem typowym fanem calcio. "Brzydota" mi nie przeszkadza dopóki są sukcesy. Czy poza jednym scudetto będą sukcesy? Zobaczymy. Wydaje mi się że Ty i Albiceleste już wydaliście wyrok :)

Pisałem już to kiedyś u naszego gospodarza - z tym trenerem i z niektórymi z obecnych piłkarzy (Ibra i Robinho w pierwszym rzędzie) Milan będzie co najwyżej Interem sprzed ery Mou, drużyną bez jaj. Do której, mimo 15 lat kibicowania, nie czuję szczególnej sympatii.

Powtórzenie celowe: spokojnie, poczekajmy z tymi osądami. Sezon trwa, Milan może jeszcze zgarnąć i scudetto i LM. Pamiętaj że Inter Mourinho nawet w sławetnym drugim sezonie w fazie grupowej jeszcze wyglądał jak zespół bez jaj, boom zaczął się od dwumeczu z Chelsea i trwał do końca sezonu.

Poza tym nawet za Mourinho Inter w lidze grał topornie, ciułał punkty, wymęczał, najczęściej wygrywał jednym golem. Kogo to dziś obchodzi? :)

Messi jeśli chodzi o widowiskowość gry nigdy nawet się nie zbliżył do tego co pokazywał Dinho w swoim primie.

O! Tu się zgadzam w 100%. Messi choć świetny jest nudny do zerzygania (z góry sorka dla fanów Messiego którzy będą mnie chcieli zaraz ukrzyżować). Wymieniłbym jeszcze kilku bardziej widowiskowych w ostatnich 20 latach. A Ronaldinho (szczególnie ten z Barcy) byłby na pewno w moim top 3.
-
2012/01/17 21:11:59
Hmmm teraz tak myślę to boom Interu zaczął się w grupie, to był chyba ostatni mecz, chyba z Dynamem Kijów, chyba przegrywali 0:1 i w ostatnich minutach wygrali 2:1 :) Nie chce mi się googlować ale chyba dobrze pamiętam.
-
2012/01/17 23:30:09

Wracam do Milanu.

Allegri?
Nie oceniam go źle. Trafił na okres przejściowy w Milanie i całej Serie A. Jeśli z Arsenalem zagra tak, jak przed rokiem z Tottenhamem, będzie dla mnie do zwolnienia.

Taiwo?
Zawodnik o ugruntowanej pozycji. Powinien dostać więcej czasu na aklimatyzację. Tutaj popieram stanowisko Albiceleste10.

Ronaldinho?
O jego przedwczesnym odejściu nie decydowały chyba względy sportowe. Na szczęście Galliani zesłał go do Brazylii, a nie wypożyczył do Anglii. ;-)

Dlaczego nagle wydaje nam się, że Milan gra tak ciężko?
Odpowiedź dał powyżej Salvatore82: Atak ucierpiał też przez kłopoty zdrowotne Cassano który naprawdę miał sporo piłek kluczowych i asyst w tym sezonie.
No właśnie! Nie Teveza trzeba Milanowi, tylko zastępcę dla Antonia. Na razie wrócił Alexander Merkel.

-
2012/01/17 23:49:35
"chyba przegrywali 0:1 i w ostatnich minutach wygrali 2:1 :) Nie chce mi się googlować ale chyba dobrze pamiętam."
Też mi się nie chce, ale chyba dobrze pamiętasz :) Mou wystawił w końcu 4 czy nawet 5 napastników i Inter wcisnął 2 gole :) Sneider zdaje się, że jednego z nich ustrzelił.
-
2012/01/19 14:43:27
@ F. Seydlitz:

w żadnej klasowej drużynie nie widziałem tak absurdalnej dziury między atakiem i obroną

O, to-to właśnie!:) Pamiętam, że Maluch moich rodziców, zezłomowany coś ze dwadzieścia lat temu, miał takie dziury w podłodze, że można było nogi przez nie wystawiać;)

@ Salvatore:

Wydaje mi się że Ty i Albiceleste już wydaliście wyrok; Sezon trwa, Milan może jeszcze zgarnąć i scudetto i LM

To nie do końca tak. Ja bym się w ogóle nie zdziwił, gdyby Milan z Allegrim to scudetto obronił. W końcu od dawien dawna wiadomo, że potencjalnie najskuteczniejszą metodą wygrywania rozgrywek ligowych nie są okazjonalne spinki na wielkie mecze, tylko cierpliwe, systematyczne obijanie przeciętniaków i maluczkich. A do tego Allegri ze swym "kpdZ" nadaje się świetnie (choć i tu wyrósł mu konkurent w osobie preferującego jaskiniową piłkę Conte).

Natomiast LM? Cóż, wykluczyć tego nie można, cuda się zdarzają. Blisko mi jednak do zdania F.Seydlitza, że z tym trenerem (...) Milan będzie co najwyżej Interem sprzed ery Mou. A to trochę za mało, jak na moje wymagania:) Oczywiście, istnieje możliwość, że to ja jestem nazbyt wymagający. Ale czy dobrze pamiętam, że latem bodaj Łysy mówił o finale LM w bieżącym sezonie? Coś to słabo widzę...

@ Gobokke:

Oczywiście, dostrzegam kadrowy bajzel w Juve, ale mam wrażenie, że to chwilowe. Tzn. prędzej uwierzę, że Conte ogarnie personalia i przywróci Bianconerim właściwy im blask, niż że to samo (+ ogarnięcie taktyki) zrobi w Milanie Allegri.

Co do personaliów Milanu jeszcze: ok, rozumiem, że Ronaldinho miał swoje wady, a Seedorf nadal je ma. Wydaje mi się jednak, że lepiej mieć podającego na poziomie zawodnika z wadami, niż nie mieć wcale. Jeśli próbą załatania dziury po Ronniem i - zwłaszcza! - Pirlo miał być transfer Aquilaniego, to... no dobra, może nie miał.

Rozumiem też, że Milan nie posiada obecnie siły ekonomicznej, która umożliwiłaby np. wysłanie faksu do Tottenhamu z tłustą ofertą za Modricia, czy na wyszarpywanie Sneijdera od kochanych sąsiadów. Dlaczego jednak w takim razie została odrzucona oferta PSG za Pato? Gołym okiem przecież widać, że ten chłopak ani lepszy, ani - tym bardziej - droższy już nie będzie. A za czterdzieści baniek to wciąż można zrobić takie zakupy, że ho-ho. Tym bardziej absurdalnie na tym tle wyglądają pomysły ściągania Teveza. Tevez to jest gracz na dwie-trzy rundy. Wtedy jest super. Strzela gole, czaruje publikę, no w ogóle, och i ach. Ale potem zaczynają się schodki. Lipna tęsknota za rodziną i Argentyną, zupełnie realna tęsknota za większym szmalem i generalna degrengolada. Gdyby się udało Carlita - zgodnie z inicjalnymi zamysłami - wypożyczyć, wtedy w porządku. Ale, moim zdaniem, gdy tylko Man City stanowczo zanegował taki pomysł, Milan powinien był o Tevezie zapomnieć.

Wreszcie co do odbioru: tu nie chodzi o wmawianie czegokolwiek komukolwiek. Wręcz odwrotnie. Po prostu żenująca jest sytuacja, w której cała zgraja pajaców, nie obejrzawszy meczu wydaje opinie na jego temat. Oczywiście opinie skrajnie negatywne, no bo przecież to Włochy i 1:0, więc wiadomo - nuda, katenaczio i zerozeryzm.