Blog > Komentarze do wpisu

Piszczek jako gwiazda

Łukasz Piszczek, autostrada do gwiazd

Rozmyślałem nad alternatywną superdrużyną roku 2011 - w zeszłym roku ulepiłem ją z ludzi, którzy moim zdaniem zdolni byliby przeciwstawić się Barcelonie, teraz rozciągnąłem formułę na zdolnych przeciwstawić się Barcelonie oraz Realowi Madryt. Powodowała mną desperacja. Hiszpańscy giganci zdominowali futbol, więc wybierając jedenastkę najlepszych klasyczną, musiałbym tasować znów tymi samymi nazwiskami. Nuda.

Odrzuciłem zatem nazwiska katalońskie i madryckie, a potem przytkało mnie przy dumaniu o prawej obronie. Naturalnej kandydatury z lat minionych - Maicona - nie mogłem brać pod uwagę wcale, odkąd bowiem Inter Mediolan został porzucony przez Jose Mourinho, Brazylijczykowi wyraźnie mniej się chce, a ostatnio głównie się leczył. Wykluczyłem też Philippa Lahma, bo on zasuwa w Bayernie na flance lewej.

I tak oto podczas myślowego spaceru od nazwiska do nazwiska dotarło do mnie, że całkiem poważnym pretendentem do plebiscytowych nominacji stał się Łukasz Piszczek.

Nie twierdzę, że był najlepszym po Danim Alvesie i Sergio Ramosie (też ostatnio przesuniętym do centrum defensywy) prawym obrońcą roku 2011, ale zarazem nie mam wątpliwości, iż nie wygląda na obce ciało ustawiony obok tercetu Gregory van der Wiel (Ajax Amsterdam), Maxi Pereira (FC Porto, urugwajski złoty medalista Copa America) i Branislav Ivanović (Chelsea). By zresztą upewnić się, czy perspektywy nie wykrzywia mi mimowolny polonocentryzm, zajrzałem do rankingu „Kickera”. Okazało się, że niemiecki magazyn uważał Polaka za najlepszego prawego obrońcę Bundesligi w sezonie poprzednim i uważa go za najlepszego w sezonie bieżącym. Oczywiście Piszczek przyciąga uwagę głównie w ofensywie (2 gole i 9 asyst w 48 ligowych meczach Borussii, mnóstwo kluczowych podań, precyzyjne dośrodkowania, odwaga w grze jeden na jeden, stałe zaangażowanie w ataki drużyny etc), w obronie wygląda już przeciętniej, ale to przywara drugorzędna i zjawisko dość powszechne, dotykające wielu wysoko cenionych graczy z tej pozycji.

W tym stuleciu tylko jednego polskiego piłkarza brali pod uwagę autorzy zestawień klasyfikujących czołowych piłkarzy w Europie - Artura Boruca, wyeksponowanego kiedyś na podium przez „La Gazzettę dello Sport”. Piszczek raczej mu nie dorówna, ale wśród rodaków pozostaje przypadkiem wybitnie niezwyczajnym. Choć jaśniej świecą u nas gwiazdy Lewandowskiego czy Szczęsnego, to właśnie on w kontynentalnej hierarchii wspiął się najwyżej. Młodzieniec z Arsenalu w czołowej dziesiątce bramkarzy w Europie się na razie nie mieści, snajper Borussii wśród napastników nie mieści się nawet w czołowej dwudziestce. Piszczek do ścisłej czołówki prawych obrońców dobiegł - nawet gdybyśmy za lepszych uznali wszystkich wyżej wymienionych (Alves, Ramos, Lahm, van der Wiel, Pereira, Ivanović) i jeszcze dołożyli do nich - rzucam na szybko, z pamięci - Micaha Richardsa (choć trener Mancini wzdycha, że zbyt często zapomina zabrać na mecz rozum), Valona Behramiego (choć będziemy musieli go cofnąć z pomocy) albo Kyle’a Walkera (choć dopiero zaczął się popisywać).

Może to właśnie Łukasz Piszczek zasługuje na tytuł polskiego piłkarza roku 2011?

środa, 14 grudnia 2011, rafal.stec

Komentarze
2011/12/14 01:13:02
ryzykowna teza mimo wszystko... Pierwsze nazwisko które mi przychodzi do głowy na szybko: Glen Johnson. Oglądam regularnie (czyli prawie co tydzień) Liverpool i Borussie (Liverpool od lat, Borussie od 2) i jednak Łukasz odstaje - i nie są to bynajmniej centymetry...
-
2011/12/14 01:38:56
A dlaczego niby to Real zdominował Europę? Wiosną nie był lepszy od MU a może i Chelsea, a teraz nie jest lepszy od Bayernu. W lidze hiszpańskiej młóci rywali, bo to oni są słabi.
Nie zgadzam się też, że Piszczek nie dorówna Borucowi, bo w przeciwieństwie do niego szczyt kariery ma jeszcze przed sobą, a ten drugi też szczególnie wiele nie osiągnął.
-
2011/12/14 01:40:55
Skoro mówimy o prawych obrońcach, którzy dobrze wyglądali przeciwko Barcelonie, to może Ignazio Abate?
-
2011/12/14 01:41:16
@grzespelc
Nie dorówna Piszczek Borucowi w tym roku - raczej nie będzie wymieniany jako trzeci na swojej pozycji w Europie.
-
2011/12/14 02:31:36
Nie rozumiem w jaki to sposob Real Madryt zdominowal futbol. Owszem wygral wszystkie mecze w CL, owszem w ostatnich miesiacach gromil w lidze hiszpanskiej, ale to wydaje sie za malo by powiedziec, ze zdominowal futbol. Przeciez to druzyna, ktora nie byla w finale CL od wielu lat, nie wygrala ligi prawie rownie dlugo, a w zeszlym sezonie po raz pierwszy od lat przeszla 1/8 ligi mistrzow.
<br/><br/>Jesli zalozymy, ze Real zdominowal futbol to co powiedziec o Interze Mediolan, ktory zdobywal seryjnie mistrzostwo Wloch i na koniec wygral CL. <br/>Ponadto, Real gral swietnie przez ostatnie kilka miesiecy, ale jeszcze niczego nie wygral. Do dzis pamietam jak kilka lat temu (nie raz) po jesiennej fazie CL to Arsenal wydawal sie byc nie do zatrzymania, a jak sie konczylo wszyscy wiedza.
<br/><br/>
<br/><br/>Moim zdaniem obecny Real nie jest nawet w 10 najlepszych druzyn ostatniego 10-lecia, nie wspominajac o "zdominowaniu" futbolu. Owszem, zdominowal w sensie marketingowym, ale wynika to raczej z wielkosci obecnej Barcelony.
<br/><br/>(dodam jeszcze, ze sympatyzuje z Realem od wielu lat i zycze im dobrze, ale potrafie zachowac umiar co do oceny klasy obecnej ekipy)
-
2011/12/14 02:45:07
W październiku bieżącego roku ranking Castrol Edge Calculator wymieniał Piszczka jako 23 najlepszego piłkarza na świecie (bez podziału na pozycje, biorąc pod uwagę tylko ligi Angielską, Niemiecką, Francuską Hiszpańską i Włoską). Obecnie trochę spadł i jest 40, ale w dalszym ciągu wyprzedza w tym rankingu m.in. Rooneya, Busquetsa, Vidicia, Mascherano, Giggsa, Ibrahimovica (a wymieniłem raptem kilku).

Jeśli bierzemy pod uwagę tylko obrońców, to jest obecnie sklasyfikowany jako 13 (co ciekawe w 20 najlepszych obrońców tego rankingu jest aż 4 z Borussii). Jeśli tylko lewych, to jest 4- po Alvesie, Ramosie i Ivanoviciu.

Jest też oczywiście najwyżej sklasyfikowanym Polakiem. Następny jest Lewandowski - na pozycji 67 (najwyżej w tym sezonie). Potem jest już niestety cienizna - Boruc jest 349 (najwyzej w sezonie 193), Szczesny 425 (186), Dudka 677 (537), Polanski 881 (431), Blaszczykowski 931 (180). Większość z nich ma formę (oczywiście wnioskując z rankingu) krótko mówiąc - mocno spadkową.
-
2011/12/14 07:57:29
3 ostatnie mecze BVB:

1-1 z Gladbach, bramke zawala... gwiazda Piszczek
2-3 z Olympique, najwazniejsza bramke do szatni na 2-1 zawalil gwiazda Piszczek
1-1 z Kaiserslautern, oczywiscie bramke zawala gwiazda piszczek

Noty Kickera za trzy ostatnie spotkania 4 5 4,5 ... srednia 4,5
Zobaczymy kiedy Klopp powie dos, szczegolnie ze w Marcu wroci na boisko Julian Koch a Owomoyela w koncu jest zdolny do gry, co bylo dosc rzadkim zjawiskiem przez ostatnie1,5 roku.

Glowna teze wpisu lepiej pozostawic bez komentarza.

Beda sie niezwykle radowal gdy w okolicach kwietnia bedzie sie Pan rozpisywal o niemieckim spisku majacym wyeliminowac gwiazde Piszczka z cwiercfinalowego meczu z Niemcami, przez co grzeje lawke popijajac soczek z jednego bidona wspolnie z blaszczykowskim ;-)
-
2011/12/14 08:10:03
Hm, ciekawa, choć karkołomna kandydatura. Za Piszczkiem przemawia fakt, ze to syn tej ziemii, rdzeń rdzenia piastowskiej spuścizny i la delikate mezou naszego futbolu na uchodztwie. Przeciw niemu - że na reprezentacje wysyła swojego złego brata bliźniaka, co rodzi we mnie podejrzenie, że gwiazda Piszczka ze współczesną intensywnością lśnić może tylko w drużynie typu Borusii, w którą doskonale wkomponowany, przez co Piszczek jako element drużyny Kloppa jest większy, wyższy, szybszy, silniejszy, dokładniejszy i z większym rozmiarem buta niż jako piłkarz indywidualny.

Poza tym oglądając ostatnie mecze BVB nie da się niestety nie zauważyć, że w defensywie nasz bohater zrobił krok do tyłu. Fizycznie wygląda mi on nieco gorzej niż w ubiegłym, jakże czarownie zaksakującym, sezonie.
-
2011/12/14 08:34:45
Słusznie zwracasz uwagę na to, że gra defensywna w przypadku bocznych obrońców (choć to wciąż obrońcy) zdaje się być coraz mniej istotna. Najwybitniejsi na tych pozycjach w ostatniej dekadzie, jak Roberto Carlos, Dani Alves, Maicon czy Zambrotta, zapadali w pamięć akcjami ofensywnymi. Poza tym ostatnim, żaden nie brylował w defensywie, nie musieli, gdyż przenosili ciężar gry pod pole karne rywala. I Piszczek, jako były napastnik i pomocnik, to potrafi, choć jak cała Borussia nie jest doskonały i już (albo tylko) dwie bramki w tym sezonie zawalił.
Nie dowierzałem, gdy w minionym sezonie dostał nasz reprezentant tak wysokie miejsce w rankingu "Kickera". Zerknąłem na składy pozostałych drużyn Bundesligi, potem na czołowe ekipy Europy i trzeba przyznać, że coś jest na rzeczy. Nie wiem czy to wynik posuchy na tej pozycji, ale tak wysokie umieszczenie Piszczka w tego typu rankingach uważam za słuszne, choć do tych wyliczanek Castrola zbyt dużej wagi bym nie przykładał.
-
2011/12/14 08:35:50
Piszczek? Ten kryminalista z międzynarodowej mafii? :) Żartuję oczywiście. Wg mnie zasługuje bez wątpienia na top 10 na swojej pozycji. W końcu jest najlepszy w Bundeslidze, a to nie jest nic. Jednak również uważam że w grze czysto defensywnej, pojedynkach 1 na 1 jest dość przeciętny (choć przyznaję że Borussię oglądam co 3-ci mecz). A w porównaniu do Maicona z przed 2 lat to dzieli ich dosłownie przepaść. Także top 10 ale gdzieś w dolnej połówce.

@ grzespelc @lorenzo_van_matternhorn

Również nie zgadzam się z tezą, że Real zdominował futbol. W przypadku Barcelony nie ma w ogóle dyskusji. Ale Real? Rafał jednak upiera się przy swoim, w tym akurat przypadku moim zdaniem wpisując się nurt dziennikarzy nieco przesadnie marketingowo nakręcających koniunkturę na duet hiszpańskich gigantów.

@ grzespelc

Boruc jako bramkarz jest właśnie w optymalnym wieku. Prezentuje się doskonale w jednej z najsilniejszych lig. Ale skoro Viola nie gra w Lidze Mistrzów a sam Artek jest z przyczyn pozasportowych poza kadrą, to w Polsce o nim cisza.

@ nismovsky

Abate rzeczywiście całkiem całkiem sobie radził zarówno z Barcą jak i z Realem rok temu. Jako że rzadko zdarza mi się nie oglądnąć meczu Milanu, mogę tutaj dość pewnie stwierdzić, że ten piłkarz się niesamowicie rozwinął w ostatnich 3 latach i również zasługuje bez wątpienia na europejskie top 10. Czy wyżej od Piszczka? Na pewno jest lepszy w defensywie, w 1 na 1. Wg mnie ma też lepszy od piszczka ciąg na bramkę i kondycję. Ale z kolei słabiej dogrywa. Który z nich lepszy? Kwestia sporna, chyba zależałoby od trenera.
-
2011/12/14 09:58:16
' Najwybitniejsi na tych pozycjach w ostatniej dekadzie, jak Roberto Carlos, Dani Alves, Maicon czy Zambrotta, zapadali w pamięć akcjami ofensywnymi. '

cafu, anyone? =]
-
2011/12/14 10:56:02
Jeszcze do zawodników przynajmniej nie gorszych od Piszczka dodałbym Sagnę - mniej ofensywnego, ale bardziej niż solidnego obrońcę. <br/>
<br/>Ogólnie ciekawe rozważania, tym bardziej że piorunujący jest postęp, jaki zawodnik zrobił po przejściu do Borussii. Nie jest tak młody jak Szczęsny czy Lewy, grał już wcześniej za granicą, ale u Kloppa stał się świetnym zawodnikiem. Inna rzecz, że pomaga mu styl gry preferowany przez Borussię. <br/>
<br/>Moim zdaniem ex-aequo Lewy z Piszczkiem powinni wygrać nagrodę, Szczęsny jest bardzo dobry, ale jeszcze powinien trochę braków nadrobić.
-
2011/12/14 11:16:08
Panie Rafale, Sagna z Arsenalu, Johnson z Liverpoolu, Bosingwa/Ivanovic z Chelsea, w Juventusie szaleje chyba Lichtsteiner na prawej obronie... Jest sporo tych prawych obrońców, nie trzeba lobbować Piszczka.
-
2011/12/14 11:37:10
Większość wymienianych tu nazwisk (Ivanović - no proszę was...) świadczy przede wszystkim o jednym - bardzo trudno znaleźć na tej pozycji naprawdę klasowego piłkarza.
-
2011/12/14 11:38:26
Lepszy od Piszczka jest Antonio Valencia z MU. Czasem mu sie zdarza grac na prawej obronie (szczegolnie w tamtym sezonie), w obronie jest tak samo pewny jak Polak, a w ataku ma troche lepsze wrzutki ;)

A tak serio, to Piszczek jest solidny, dla mnie top5 swiatowe.
-
2011/12/14 12:06:42
nie wiem czy nasz gospodarz pomylił piłkarzy, cz tylko z rozpędu zamienił Benfice na Porto, ale Maxi Pereira gra na prawej obronie w Benfice i nie jest chyba tak dobry jak Alvaro Pereira grający na lewej obronie w Porto, więc jeden kontrkandydat Piszczkowi odpada.
-
2011/12/14 12:11:38
Moim zdaniem najlepszym prawym obrońcą ever jest Zdzisław Kręcina
-
2011/12/14 12:12:13
@salamander
A czemu nie promować Piszczka ? Bo jest Polakiem ? Bo to oznacza że gorszy.
Przecież Lichtsteinery, Ivanovicie to raczej nie są zawodnicy przewyższający Polaka w sposób piłkarski. Dlaczego ich promować ? Bo grają w Juventusie ? Bo są ze Szwajcarii czy Serbii a nie z Polski ? Jakież to typowo polskie..

Choć faktem jest, że ostatnie tygodnie to akurat nie jest najlepszy okres Piszczka. Ale błędy się zdarzają wszystkim. Nawet najlepszym (patrz: ostatnie Gran Derbi)

Odnośnie Realu, Rafałowi prawdopodobnie chodzi o ostatni rok, a tu trzeba przyznać Królewscy poczynili spory postęp. Dziś patrzycie na Real z perspektywy sobotniej klęski, ale trzeba im oddać, że żadna drużyna nie jest tak blisko Barcelony jak Real (bo sobotnia porażka to kwestia nieudolnego lidera/problemów z mentalnością). Ktoś powie: Halo, przecież Milan osiągnął lepszy wynik. Zgoda, ale tu warto spojrzeć na okoliczności: to przeciwko Realowi Barca grała w 200% umotywowana, z nożem na gardle, a nie w meczu LM, który, nie umniejszając niczego Milanowi, jakiegoś ogromnego znaczenia nie miał.
Oczywiście są jeszcze Bayern i Man City, ale wydaje mi się, że malutki kroczek za Realem.
-
2011/12/14 13:03:17
Ten Real, co to bije słabych rywali, jak burza szedł w tamtym roku przez ligę mistrzów (Tottenham po prostu zniszczył), a w tym roku ustanowił rekord wszech czasów w grupie.(i to grając z Lyonem i Ajaxem). Do uznania jego dominacji (jako 2 drużyna, tuż po Barcelonie) brakuje mu jeszcze pół sezonu na takim poziomie.
Ale od roku piłkarsko prezentuje się lepiej niż każda ekipa z EPL, nie mówiąc o Bundeslidze czy lidze włoskiej. Jak to wygląda w bezpośredniej konfrontacji z EPL niestety się nie dowiemy, albowiem najwięksi z największych jakoś nie przebrnęli przez fazę grupową w lidze mistrzów :)

PS Piszczek przeciwko Inieście? Hmm... chciałbym to zobaczyć.
-
2011/12/14 13:10:46
"Oczywiście Piszczek przyciąga uwagę głównie w ofensywie (...), w obronie wygląda już przeciętniej, ale to przywara drugorzędna..."

Ja bym powiedział, że w obronie ŁP wygląda dużo przeciętniej (zwłaszcza w tym sezonie i szczególnie w LM) niż w ofensywie i wcale nie wydaje się, żeby u obrońcy była to taka drugorzędna przywara.
Co jednakże nie zmienia faktu, że biorąc pod uwagę polskie warunki trzeba go traktować serio przy wyborze piłkarza roku.
-
2011/12/14 13:17:05
@ maj.or

Ten Real, co to bije słabych rywali, jak burza szedł w tamtym roku przez ligę mistrzów (Tottenham po prostu zniszczył), a w tym roku ustanowił rekord wszech czasów w grupie.(i to grając z Lyonem i Ajaxem).

To wszytko prawda, zgoda. I myślę że nie ma zdrowego na psychice fana piłki nożnej który nie przyznałby, że Real Madryt to absolutna czołówka klubów europejskich. Jednakże jeśli mówimy o dominacji w futbolu, to myślę że można pisać w takim kontekście tylko o Barcelonie.

Nawet ewentualny jeden fenomenalny sezon w wykonaniu Realu nie uprawnia do takich sądów. Weźmy przykład Interu 2010? Czy oni zdominowali futbol? Trzeba ciągłości, utrzymywać się na topie i miażdżyć rywali przez dłuższy okres czasu jak FC Barcelona.

Zresztą to kwestia dość subiektywna. Zobaczymy co przyniesie ten sezon. W każdym razie kto by nie wpadł na Barcę ma marne szanse na awans. Ale Real w starciach z Milanem czy (w kolejnych rundach) Bayernem albo Chelsea? Już taki pewny nie jestem.
-
2011/12/14 13:39:29
@Rafał Stec
Rafale zapominasz o najlepszych- Jędrzejczyku i "Rzeźniku", oraz Wojtkowiaku... :) Szczerze mówiąc, najlepszym prawym obrońcą w Polsce w ostatnich latach był Marcin Baszczyński, potem "Wasyl" i Piszczek na równi. Wasilewski silniejszy, bardziej agresywny i mocniejszy w defensywie, Piszczek lepszy technicznie, szybszy, bardziej dający przewagę z przodu niż z tyłu, taki Dani Alves w słabszej wersji.
-
2011/12/14 13:55:12
@salvator82- fakt, dlatego piszę, że brakuje pół roku. Jeśli Real znowu zmierzy się z Barceloną w jakimś półfinale, a po drodze przejdzie Chelsea/Arsenal/Milan to chyba można zacząć się przyzwyczajać do frazy "dominacja hiszpańskiej dwójki".
-
2011/12/14 14:28:37
@Piszczek defensywnie

Warto zwrócić uwagę na defensywną grę w ostatnich miesiącach takich tuz lewej obrony jak Ashley Cole i Patrice Evra. Od razu łaskawszym okiem patzy się na defensywne błędy Piszczka.
-
2011/12/14 14:57:04
Zdążyłem zauważyć że Real gra za wąsko przez co jest skazany na długie podania górą i indywidualne szarże. Ten sam problem ma Manchester City i na tym sporo traci. Bayern i Barcelona grają nowoczesny futbol dlatego uważane są za faworytów.
-
2011/12/14 15:03:40
@bailiff22

Jak by to ujął red. Szaranowicz, Rafał dwa tygodnie wcześniej miałby znacznie lepszy tajming, ale ustawianie Piszczka na swej pozycji w światowej czołówce roku 2011 nie jest pomysłem karkołomnym.

I bezsprzecznie to on sportowo najbardziej zasłużył na tytuł piłkarza roku. Niestety obrońca w starciu z napastnikiem zawsze przegra w plebiscycie, a Lewandowski od września daje mocny pretekst. I jest jeszcze kwestia (nie) zawieszenia, niestety.

Aha. jeśli Smuda pogodził się już z Wasylem, to ja bym chciał - tak na wszelki wypadek - po prawej stronie zobaczyć duet Wasilewski-Piszczek. Choćby przez 45 minut.
-
2011/12/14 15:03:41
@ munmarc

Bayern uważany za faworyta i to razem z Barceloną :)? Skąd to wziąłeś? Nie stawiałbym na pewno Bayernu w roli faworyta w dwumeczu z Realem anie z Chelsea, Milanem, czy nawet z Arsenalem. Oczywiście jest to zespół który może powalczyć z każdym. Ale na razie rozegrali jeden naprawdę dobry mecz - z City u siebie.
-
2011/12/14 15:18:52
@Salvatore
Nie stawiałbym na pewno Bayernu w roli faworyta w dwumeczu z Realem anie z Chelsea, Milanem, czy nawet z Arsenalem.

A moim zdaniem poza Realem i Barceloną nikt z w/w nie jest faworytem w meczu z Bayernem.

na razie rozegrali jeden naprawdę dobry mecz

Bzdura. Widziałeś jakiś w ogóle poza dwumeczem z City (gdzie na rewanż przywieźli drugi skład)?
-
2011/12/14 15:46:41
Widziałem mecz z City w Monachium i dwumecz z Napoli. Drugiego meczu z City gdzie wystawili drugi garnitur nie liczę, podobnie jak dwumeczu z Villarealem który bęcki dostał od wszystkich.

Mecz z City u siebie był jedynym dobrym bo jedyny który zdecydowanie wygrali (wynik) a gra też mnie nie powaliła. Z Napoli mieli przewagę w obu meczach ale osiągnęli 1:1 i 3:2, a pomimo mojej wielkiej sympatii dla Napoli to nie jest debiutant klasy Tottenhamu.

Ponadto widziałem mecz z Borussią.

Podsumowując Bayern to oczywiście (wg mnie) silna ekipa, zdolna postawić się każdemu, ale faworyt i to tuż pod Barcą? No way!
-
2011/12/14 15:47:16
Piszczek jak najbardziej.

@...że błędy w defensywie, a kto ich nie robi
@...że ograne murzyny z topowych klubów lepsze, ależ nie ma skali porównawczej, bo gra w słabszej drużynie.
Łukasz transferując się ze spadkowicza to Dortmundu zaliczył "majstra" w Bundelidze, wygryzł rekomendowanego jako podstawowy prawy obrońca niemieckiego Murzyna Owomoyele, a na dodatek Kicker wybrał go najlepszym prawym obrońcą całej Bundesligi!!
Czy zyska reputacje Lahm'a, Evry, Maicona nie ma szans, ale rok 2011 należał do niego.
P.S poza wyrokiem!
-
2011/12/14 15:52:06
Trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem w poprzednim poście.

Widziałem Bayern-City, oba mecze z Napoli oraz ligowy mecz z Borussią. Nie widziałem pozostałych 3-ech meczów LM (ale uważam je za niemiarodajne) ani (w całości) żadnego innego meczu ligowego.

Wiem, 4 mecze to nie jakoś strasznie dużo, ale nie jestem jakimś kibicem Bayernu. W każdym razie to co widziałem aż tak wielkiego wrażenia na mnie nie zrobiło. Najlepiej z gry wypadli chyba w Neapolu, ale nie dali 3 pkt wywieźć.

-
2011/12/14 15:57:58
@Salvatore

Jestem ciekawy, w któym meczu Chelsea, Milan lub Arsenal zaprezentowały się lepiej, niż Bayern w meczu z City? Poza Milanem, którego dawno nie widziałem, oglądam wszystkie te ekipy i Bayern ze Schweinsteigerem w składzie prezentuje się zdecydowanie lepiej. A takie City ogromnie się męczyło nawet z rezerwami Bayernu.

Zresztą poczekajmy do wiosny, moim zdaniem mocno się zdziwisz.
-
2011/12/14 18:00:05
Coś mi się wydaje, że wielu zebranym tu ekspertom umyka pozycja Manchesteru United we współczesnej piłce europejskiej. United jest od około 6 lat bezkonkurencyjne w lidze i prawie bezkonkurencyjne w europie. Tegoroczna wpadka niczego w tej kwestii nie zmienia.
-
2011/12/14 18:02:28
I żadne intery, reale a w szczególności city tu nie pomogą... :]
-
2011/12/14 18:03:26
"Może to właśnie Łukasz Piszczek zasługuje na tytuł polskiego piłkarza roku 2011?"

Bez wątpienia. To jest w ogóle jakaś konkurencja? Lewandowski gra w klubie (w sensie: jest to w ogóle zauważalne dla osób postronnych, że gra) dopiero od września. Nawet gdyby był na poziomie najlepszego na swojej pozycji, to nadal... mówimy o mniejszej części roku. Szczęsny? No może, trudno porównywać bramkarzy do reszty. Ale pamiętajmy, że Arsenal był o 3 pkt. od wicemistrzostwa Anglii (podobno najsilniejszej ligi kontynentu), a Szczęsny był wymieniany wśród kilku kluczowych zawodników. Runda jesienna już mniej imponująca, ale bez wielkiego zawodu. Może na równi z Piszczkiem, ale na pewno nie wyraźnie ponad.

Niemniej jeśli teraz Piszczek ma wyższe noty w "Kickerze" od takiego Boatenga, to jestem zdziwiony. Bardzo lubię oglądać jego grę, ale w tym sezonie zbyt wiele razy zagapił się w obronie. W zeszłym sezonie był w tym elemencie dobry, momentami wspaniały - a w ostatni weekend nie pierwszy raz już nie popisał się, wpływając dość bezpośrednio na wynik, ergo: szanse na mistrzostwo.
-
2011/12/14 18:35:52
@ dziaam

Oczywiście wszystko rozstrzygnie boisko. Do wiosny wiele się może jeszcze zmienić.

Chelsea, Arsenal i Milan uważam za zespoły co najmniej równe Bayernowi (choć przyznaję że losy Anglików bardziej śledzę w Premiership niż w Lidze Mistrzów).

A kciuki oczywiście ściskam za Milan ;)
-
2011/12/14 20:55:22
Ocenianie siły zespołów w Europie zawsze będzie tylko szacowaniem z ogromną dozą nieprecyzji. Zawsze te same argumenty, które donikąd nie prowadzą. Zwycięstwa w lidze się nie liczą, bo w lidze to sami słabi rywale, a w LM też nie, bo to pojedyncze mecze. Oba systemy są nieco bez sensu. No bo kto oglądał w tym sezonie Real i Barcę, ten wie, że mieliśmy do czynienia z czymś jednak wyjątkowym. Nie chodzi tu nawet o Cristiano, ale np. sposób, w jaki Real stracił dwa pierwsze gole. A to wynika owszem, z nerwów, ale nie tylko graczy, ale też Mourinho. Wystawienie Ozila czy Coentrao, trzymanie Ronaldo kosztem np. Callejona - to była oczywista wiara w magię, a nie w zawodników będących ostatnio w najlepszej formie.

Ale ludzie lubią starcia na szczycie, mecze o wszystko, system pucharowy. Widać to w NBA, gdzie niby każdy gra z każdym i można zauważyć, kto jest tak ogólnie najlepszy, mamy szczegółowe statystyki wszystkiego, ale i tak jeśli akurat w finale zagrasz słabiej (bo rywal nie leży albo żona cię okrzyczała), cały sezon jest odbierany przez kibiców sto razy gorzej. Chyba nawet lepiej odpaść w pierwszej rundzie, bo wtedy to jest "zlekceważenie rywala", a w finale to już "oni umieją grać tylko ze słabeuszami/nie mają mentalności".

Taki Manchester United. Podobno przez ostatnie lata czołowy klub Europy. Ale kogo tak konkretnie w tej Europie pokonał? W tym roku - odpadł w grupie. W zeszłym - bardzo szczęśliwie Marsylię i łatwo Schalke. Dwa lata temu - tylko Milan. Trzy lata temu - Inter i o włos Porto. Wyobraźmy sobie, że piłka leci kilkanaście centymetrów bardziej we właściwą stronę i Marsylia strzela na 2-2. Na domiar pecha, to samo dzieje się w sezonie 2008/09 z Porto. Nagle ten europejski potentat zaczyna być wyśmiewany, bo nie ma psychiki, nigdy nie jest w stanie przejść ćwierćfinału, pokonuje tylko drużyny będące w ewidentnie słabej formie. Kwestia dwóch akcji, a dorobek z niemal pół dekady jest oceniany diametralnie inaczej. Czy faktycznie takie kryterium jest na miejscu?

-
2011/12/14 21:04:04
@salvatore
choć przyznaję że losy Anglików bardziej śledzę w Premiership niż w Lidze Mistrzów

Widziałem prawie wszystkie mecze grupy A i po 2 mecze Chelsea i Arsenalu. Man City nie zlekceważył przeciwników, bił się na serio, a jednak Bayern ich zwyczajnie zlał, a Napoli dwukrotnie klasycznie ograło. Nie tylko dlatego formę angielskich drużyn oceniam w tym sezonie nisko, bo przecież Chelsea, Man United i Arsenal są wyraźnie słabsze, niż w zeszłym sezonie, są wszystkie są jak dotąd niestabilne.

I owszem, do wiosny może sie dużo zmienić, ale na dziś nic nie przemawia za wyższością Anglików nad Bayernem, który gra tak, że w ogóle nie rozumiem jak możesz tego nie widzieć. To jest jedna z ładniej grających drużyn Europy obecnie.
-
2011/12/15 09:02:11
@ dziaam

I owszem, do wiosny może sie dużo zmienić, ale na dziś nic nie przemawia za wyższością Anglików nad Bayernem, który gra tak, że w ogóle nie rozumiem jak możesz tego nie widzieć. To jest jedna z ładniej grających drużyn Europy obecnie.

Ależ widzę. Bayern wygrał grupę całkowicie zasłużenie. I również zaliczam ich do grona faworytów LM. Jednak w mojej opinii nie jest to po prostu faworyt nr.2 czy nr.3. Dla mnie Bawarczycy są po prostu jednym z grupy czołowych zespołów będących w tyle za Barceloną Katalończycy są jedynym zespołem jak dla mnie który wyraźnie odstaje in plus poziomem.

Co do formy Angoli to pikuje w dół. Jednak Premiership uważam mimo wszystko za znacznie silniejszą od Bundesligii, a sam Bayern w fazie pucharowej pokonuje kluby z Anglii lub z Włoch od wielkiego dzwonu. Poza tym 2 to kwestia sporna i wynik subiektywnej oceny ale uważam że Milan i Chelsea ma nieco lepszej klasy piłkarzy w kadrze niż Bayern.
-
2011/12/15 09:03:18
a Napoli dwukrotnie klasycznie ograło

A jeszcze to. W Neapolu by remis, takie małe sprostowanko :)
-
2011/12/15 10:40:51
@salvatore
Milan i Chelsea ma nieco lepszej klasy piłkarzy w kadrze niż Bayern

No prosze Cię... Jeżeli mówisz o środku obrony - pełna zgoda. Cala reszta Bayernu to obecna reprezentacja Niemiec wspomagana Riberym, Robbenem i Luisem Gustavo. Zaiste, same średniaki.
-
2011/12/15 11:44:28
"sam Bayern w fazie pucharowej pokonuje kluby z Anglii lub z Włoch od wielkiego dzwonu"

Z Anglikami grał od 2005 roku chyba tylko raz. I wygrał (z United parę lat temu). Z Włochami faktycznie, jakoś mediolańskie zespoły mają na nich patent, nawet Fiorentina ich trochę postraszyła. Jednak w tym sezonie Bayern to co innego, obronne wzmocnienia naprawdę zmieniły oblicze tej ekipy. Ostatnich spotkań nie traktujmy jako wyznacznika, bo Schweinsteiger to naprawdę ich kluczowy gracz, można na razie założyć, że po jego powrocie Bayern znowu będzie lity.

Myślę, że Milan obecnie można traktować jako faworyta nr 4 w LM. To już nie jest ta "cwana" ekipa, ale naprawdę solidna. Z drugiej strony, Zlatan ma wokół siebie jakąś "klątwę LM" (nie lubię takich określeń, ale po tylu latach, chyba naprawdę można to uznać za zjawisko). Nie skreślałbym zupełnie Arsenalu, którego styl gry działa lepiej w Europie. Podobną ekipą staje się Chelsea, ale jest w okresie przejściowym, no nie widzę ich dających radę Realowi lub Barsie. Już prędzej Benfikę lub Basel. Nikt ich nie ogląda, bo nie grają w fajnych bogatych ligach, ale grali w LM naprawdę dobre mecze i jeśli mamy oceniać tylko postawę na boisku, są w stanie walczyć tak samo dobrze, jak Chelsea czy inne Milany.
-
2011/12/15 12:16:27
@ dziaam

Nie mówię że średniaki mówię że suma umiejętności wg mnie jest troszkę po stronie Milanu i Chelsea.

Argument o kadrowiczach Niemiec odrzucam. Po pierwsze piłka klubowa to co innego, po drugie w Milanie czy Chelsea również grają prawie sami kadrowicze w większości silnych reprezentacji.
-
2011/12/15 13:23:15
Twój komentarz zawiera zasadniczy błąd, który zresztą sam wyłożyłeś explicite:

suma umiejętności wg mnie jest troszkę po stronie Milanu i Chelsea

Sukces w piłce nożnej w bardzo ograniczonym stopniu zależy od sumy umiejętności piłkarzy, zwlaszcza na poziomie, o którym rozmwaiamy. Przez ten - moim zdaniem kardynalny - błąd odrzucasz argument o przewadze zawodników jednej reprezentacji nad zawodnikmami różnych reprezentacji.

Poza tym zupełnie pomijasz to, że Chelsea w tym sezonie ma nowego trenera i trzech graczy podstawowego składu, a stary trzon jej kadry się sypie (o ile już się nie sypnął), Arsenal ma 5 nowych zawodników (Ramseya też liczę) w pierwszej 11ce, z czego trzech musiało zastąpić największe gwiazdy, które sobie poszły. Bayern gra w niezmienionym składzie z atutami, które wymieniłem wcześniej.
-
2011/12/15 14:55:29
@ dziaam

Zgoda, tylko że ja nigdzie nie napisałem, że suma umiejętności piłkarzy jest jakimś najważniejszym z czynników. Jest to jeden z moich argumentów. Czyli przewiń jeszcze raz w skrócie: Bayern w meczach które widziałem nie powalił mnie swoją grą na tyle, żeby uważać go za faworyta w większym stopniu niż Milan, Chelsea czy Arsenal. Poza tym uważam że Milan i Chelsea ma trochę lepszych piłkarzy patrząc na kadry zespołów.

Mówiąc w jeszcze większym skrócie: Bayern jest wg mnie tylko i aż jednym grupy faworytów, szarym członkiem peletonu pościgowego za Barceloną. I stawianie go wyżej od innych członków tego peletonu uważam za bzdurę.

---------------------------------------------------------------------------

Co do Chelsea to fakt, ma nowego trenera, to prawda i całkiem dobrze sobie z nim radzą, choć to oczywiście nie era Mourinho. Do przełomu lutego/marca powinni już grać na modłę Villasa-Boasa choć myślę że prawdziwe odrodzenie Londyńczyków zobaczymy w przyszłym sezonie jeśli się utrzyma na stołku a Romek zakupi jeszcze ze 2-óch klasowych graczy. Szczególnie napadzior by się im przydał, taki z prawdziwego zdarzenia. Bo na razie są tam nazwiska a strzelanie im nie wychodzi.

Trzon kadry się rzeczywiście nieco zestarzał, ale wciąż starcza na 3 miejsce najlepszej ligi świata i zapewne jak weterani Milanu schyłku ery Ancelottiego na mecze fazy pucharowej LM będą potrafili zabłysnąć w pełni dawnym blaskiem.

Co do Arsenalu nie pisałem że oni mają lepszą kadrę od Bayernu, ale w starciu z Bayernem też bym stawiał 50/50 ze względu na to że tam naprawdę dużo bardziej od personaliów piłkarzy liczy się Wenger i jego filozofia futbolu.
-
2011/12/15 15:14:55
Bayern w meczach które widziałem nie powalił

To teraz zaczynam podejrzewać, że Chelsea i Arsenalu nie widziałeś w tym sezonie w ogóle.

Bayern jest wg mnie tylko i aż jednym grupy faworytów, szarym członkiem peletonu pościgowego za Barceloną. I stawianie go wyżej od innych członków tego peletonu uważam za bzdurę.

A wg mnie wygląda to tak: 1.Barca, 2.Real, 3.Bayern, 4.Arsenal/Milan/Chelsea 5.Inter/Napoli i reszta.

Do przełomu lutego/marca powinni już grać na modłę Villasa-Boasa

Znów jakbyś ich nie oglądał. Przecież modła AVB wychodziła im tak, że dopóki nie została zarzucona 4 mecze temu, AVB był na skraju przepaści. Od kilku meczów grają jak stara Chelsea i to im jeszcze zażera.

Szczególnie napadzior

Do stylu AVB nie nadaje się przede wszystkim obrona Chelsea. W ataku jest Sturridge, obecnie najlepszy ich napastnik, po co kupować nowego?

tam naprawdę dużo bardziej od personaliów piłkarzy liczy się Wenger i jego filozofia futbolu

Tyle a propos sumy umiejętności. No więc w Bayernie dużo bardziej od personaliów liczy się doskonałe zgranie całego zespołu, trenowane od lat w klubie i kadrze.
-
2011/12/15 19:36:38
@ dziaam

No tak. Fajna dyskusja. Wmów mi teraz że nie widziałem Arsenalu i Chelsea w tym sezonie :):) To prawda że jedyny zespół który oglądam niemal w każdym meczu to AC Milan, a pozostałe drużyny przeważnie tylko w hiciorach (jak niedawne Real - Barca, Chelsea - City).

Nie rozumiem o co Ci się rozchodzi. Ty uważasz że 1. Barca 2. Real 3. Bayern i tak dalej, a ja uważam, że 1. Barca 2. Bayern/Chelsea/Arsenal/Milan/Real i tyle w temacie, po co w sumie ta cała rozkmina? I osobiście stawiałbym w meczu z Arsenalem 50/50, a z Realem, Milanem i Chelsea minimalnie na Hiszpanów, Włochów i Anglików. Z grona tych 6 zespołów wg mnie wyłoniony zostanie zwycięzca tej edycji, i wcale kategorycznie nie wykluczam że może to być Bayern, choć by mnie zaskoczyli takim obrotem sprawy.
-
2011/12/16 10:28:46
@salvatore

Oj bo mnie z tym Bayernem zaszokowałeś. Tak jakbyć na MŚ 2010 pisał, że ci Niemcy to nie powalają i czemu niby mają być większym faworytem niż Anglia, Francja czy Włochy.
-
2011/12/16 13:16:27
@salvatore

O, pięknie rozlosowano parę dla Chelsea. Z taką obroną Londyńczycy albo się zamkną na swojej połowie, albo będą mieli duuże problemy z wyeliminowaniem Napoli.