Blog > Komentarze do wpisu

List otwarty do dyrektorów sportowych Lecha i Legii

NextGen Series, Liga Mistrzów dla młodych

Piszę przede wszystkim do Panów, ponieważ kluby poznański i warszawski rozwijają futbolowe akademie dla młodzieży uchodzące za najlepsze w kraju, a w tym roku otwarta została mała Liga Mistrzów - rozgrywki NextGen Series dla piłkarzy do lat 19.

Na pomysł wpadł Mark Warburton (dyrektor sportowy angielskiego Brentford i w ogóle zapaleniec do szkolenia dzieciaków), zaproszenie przyjęło 16 klubów z 11 krajów, jesienią ich juniorzy rywalizowali w fazie grupowej, do wiosennych ćwierćfinałów awansowały Barcelona, Sporting Lizbona, Aston Villa, Tottenham, Olympique Marsylia, Liverpool, Ajax oraz (prawdopodobnie) Inter Mediolan. Cel: maksymalnie upodobnić zabawę do prawdziwej, dorosłej Champions League, choć turniej finałowy ma się odbyć w Abu Dhabi.

Na oficjalnej stronie internetowej organizatorzy wyjaśniają, że NextGen Series ma skupiać najlepsze szkółki dla młodzieży w Europie, ale w praktyce wygląda to inaczej - grają ci, którzy się zgłosili. Inaczej zresztą nie wyjaśnimy obecności w elicie aż dwóch klubów norweskich (Rosenborga, Molde).

Dlatego apeluję do Andrzeja Dawidziuka i Marka Jóźwiaka, by zgłosić tam juniorów Lecha Poznań i Legii Warszawa. Rozgrywki się rozrastają, w następnym sezonie mają do nich dołączyć kolejne renomowane firmy, ale na razie nikt nie wspomina o kwalifikacjach, przez które trzeba by się przebijać. Obowiązuje raczej zasada „kto pierwszy, ten lepszy”. Skoro przyjęte zostało Molde, to nie sądzę, by czołowe kluby polskie wydały się organizatorom mniej godne elity. Co więcej, Warburton twierdzi, że zależy mu na umiędzynarodowieniu rozgrywek i chce rozlewać je na nowe kraje.

Warto spróbować, bo młodzi Polacy zbieraliby doświadczenia bezcenne - regularnie sprawdzaliby się w meczach z najzdolniejszymi rówieśnikami. Ba, warto włożyć w tę misję mnóstwo energii, to mogłaby być inwestycja w przyszłość nie do przecenienia. Uczestnicy inauguracyjnej edycji NextGen Series są zachwyceni, mówią, że to najlepszy sposób na przygotowanie juniorów do wyzwań na miarę Ligi Mistrzów, chcą zarabiać na sprzedaży praw telewizyjnych. A u nas mecze gołowąsów poznańskich czy warszawskich - zresztą niech spróbuje każdy klub, który czuje się na siłach - z gołowąsami Barcelony, Interu czy Manchesteru City byłyby szlagierami.

NextGen Series, mała Liga Mistrzów, mapa

sobota, 17 grudnia 2011, rafal.stec
Komentarze
2011/12/17 20:31:01
U nas zaraz okaze sie, ze sie 'nie oplaca'. Bo przeciez trzeba oplacic przelot, hotel itp itd. Cala inicjatywa NextGen genialna, jakby polskie kluby braly w tym udzial, bylo by swietnie, ale niestety w naszym kraju sprawy oczywiste czesto sa najtrudniejsze do realizacji. Nie wytlumaczy sie niektorym, ze jak teraz sie zainwestuje, to pozniej beda z tego korzysci. Chociaz np. Legia, ale i inne kluby, widzac gre Wolskiego i Zyro moze przejrza na oczy, ze warto inwestowac w mlodych. NextGen Series to kolejny logiczny krok, po zalozeniu akademii.
-
2011/12/17 20:42:01
Nie wiem, czy to w ogóle dobry pomysł, rywalizacja na tym poziomie wiekowym, znów spowoduje, że w większości drużyn będą grali wyrośnięci na swój wiek, a czy utalentowani? Rokujący na przyszłość? Nie ważne, ważny wynik dzisiaj... Jest to filozofia, która wydawało mi się, że powoli już została wyparta, a tu, niestety, powrót do przeszłości?
Ilu to ja w drużynach juniorskich widziałem chłopaków postury takiego Iniesty, czy Xaviego (nie twierdzę, że równie utalentowanych), którzy nie mieli szans wyjść na boisko, bo w danym momencie lepszym, bo większym i silniejszym był taki Paweł Strąk (zcs), a że te walory tracił w starciu z seniorami, a innych nie miał, to takie średniactwo zalewało ligę.
Trenerów grup młodzieżowych powinno się rozliczać np. z zawodników wprowadzonych do seniorów, a nie za rywalizację na poziomie juniorskim, więc taka Liga Mistrzów juniorów może wypaczać cykl szkoleniowy.
-
2011/12/17 20:48:46
Celtic ma bardzo dobrą szkółkę, na pewno lepszą niż Fenerbahce, Basel czy Wolfsburg.
-
2011/12/17 21:33:53
Kursor można było usunąć znad grafiki przed zrobieniem screenshota :)

Oglądałem jesienią Barcelonę z Celtikiem właśnie w tym NextGen, co prawda stadiony są puste, ale to chyba nie szkodzi, może nawet dobrze, bo nie ma na chłopakach zbytniej presji.
-
2011/12/17 21:49:46
@sibelkacem (sprawa kursora)
Zrobione, do usług.
-
2011/12/17 21:56:12
Moze chociaz cos podgladna od lepiej wyszkolonych zawodnikow z innej kultury pilkarskiej.
-
2011/12/17 22:34:17
Jestem zawiedziony. Byłem pewien, że zaraz zobaczę kilkanaście postów podniecających się kibiców Barcelony, że Realu nie ma. A tu na razie nic. Poszli spać czy co? (w sumie to już po dobranocce).

Do tematu. Sam turniej pewnie wygra Barcelona, ewentualnie Sporting Lizbona (szczerze im tego życzę). Na Jóźwiaka ciężko będzie liczyć, bo to dosyć specyficzny człowiek ;)
A Lech? No cóż, to trochę kosztuje, ale myślę, że jak to przeczytają to się przynajmniej zastanowią.
-
2011/12/17 23:34:10
Mam nadzieję, że nie zapomniał pan wysłać listu przede wszystkim do obu klubów? Bo przypomina mi się inny list otwarty, na który adresat odpowiedział tak:
www.rp.pl/artykul/738846.html>http://www.rp.pl/artykul/738846.html
-
2011/12/18 00:17:47
@drogi.drogi
List oczywiście wysłałem do obu klubów - z adnotacją w temacie, kto jest adresatem.
-
2011/12/18 00:24:24
@ppiotrekk1990
Do Ciebie dwa słowa.
Spierdalaj napinaczu.

Inicjatywa szczytna. Brawo Rafał.
Szczerze mówiąc - chętnie oddelegowałbym tam młodą Jagiellonię. Ma wielką tradycję wśród zespołów młodzieżowych.
-
2011/12/18 07:37:02
Co z tego, że Lech czy Legia wyszkolą sobie świetnych piłkarzy, skoro za parę lat przyjdzie jakiś Dortmund czy inny Arsenal i ukradnie im kilku najlepszych graczy. Bez sensu jest taka robota. Trzeba najpierw wprowadzić odpowiedni przepis, który zapobiegnie zjawisku okradania biedniejszych klubów przez bogatsze - czyli nakaz gry 75% wychowanków w każdym klubie - coś na wzór dzisiejszej Barcelony. Dzięki temu podniesie się poziom wyszkolenia zawodników (każdy klub chcąc się liczyć w stawce będzie musiał postawić na wysokiej klasy szkolenie), dzięki temu biedni będą mieli większe szanse w starciu z bogatymi (rozgrywki będą bardziej wyrównane i bardziej różnorodne), dzięki temu kluby znowu będą lokalne, a nie globalne (Wisła będzie bardziej krakowska, Bayern bardziej monachijski, Arsenal bardziej londyński).
-
2011/12/18 07:51:25
@stix
nie ukradnie, a kupi;)
-
2011/12/18 10:15:22
@stix
"Co z tego, że Lech czy Legia wyszkolą sobie świetnych piłkarzy, skoro za parę lat przyjdzie jakiś Dortmund czy inny Arsenal i ukradnie im kilku najlepszych graczy. Bez sensu jest taka robota."

Taaa... Portugalskie kluby z pewnoscia bardzo cierpia jak europejskie potegi kupuja ich graczy po 20-30 milionow. U nas sie wlasciciele lasza na 3 mln, jakby ktos im zaproponowal 20 baniek, to z pocalowaniem w reke oddaliby najlepszego gracza. Nie mowie, ze to ok, ale ciezko winic tylko wielkie kluby ze tak jest, bo te slabe czesto zyja z ich pieniedzy. Ponadto trzeba sie zastanowic, czy taki Lewandowski do konca zycia chcialby grac w Zniczu Pruszkow.
-
2011/12/18 10:15:57
Panie Rafale.

Sam jestem Trenerem. Pomysł rewelacyjny! Jednak jest wiele wątpliwości.

Jak już ktoś w komentarzach napisał, nawet w takich Klubach jak Legia czy Lech, młodzież sporo dokłada "do interesu", a teraz maja LATAĆ na mecze po Europie?
Wątpię, by ktoś się zgodził na takie rozwiązanie.

Ostatnio przy okazji konferencji Lechcup, miałem okazję oglądać w "akcji" najstarsze grupy Lecha, chyba U19.. Wypadli, na tle swoich młodszych i najmłodszych kolegów, mizernie! W Polsce jak chłopak ma 19 lat i gra w Lechu czy Legii to jest GWIAZDĄ! Nie uogólniam, na 100% znajdą się tacy, którzy chcą. Zajęcia na konferencji mieli z selekcjonerem Hiszpanii U19.. Chłopaki NIGDY nie zagrali pokazowo tego, co chciał Trener.. Wzajemne pretensje przy publiczności.. ŻAL!

Powinniśmy mocno zacząć inwestować w młodszych, od U16.. Tych jeszcze można uratować, wszczepić im zapał do pracy..
-
2011/12/18 11:28:30
Taaa... Portugalskie kluby z pewnoscia bardzo cierpia jak europejskie potegi kupuja ich graczy po 20-30 milionow. U nas sie wlasciciele lasza na 3 mln, jakby ktos im zaproponowal 20 baniek, to z pocalowaniem w reke oddaliby najlepszego gracza. Nie mowie, ze to ok, ale ciezko winic tylko wielkie kluby ze tak jest, bo te slabe czesto zyja z ich pieniedzy. Ponadto trzeba sie zastanowic, czy taki Lewandowski do konca zycia chcialby grac w Zniczu Pruszkow.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kluby piłkarskie to kluby sportowe, a nie handlowe. A sport to zdobywanie trofeów, a nie handel piłkarzami. Kasy zabraknie? A w latach 70-tych czy 80-tych zabrakło kasy czy nie zabrakło? Lewandowski będzie mógł przejść gdzie indziej, bo przecież 25% piłkarzy w każdym klubie będzie mogło być obcych. Jeszcze raz powtarzam - najlepsze powinny być te kluby, które szkolą, a nie te które kupują. Nie może być tak, że Legia sobie szkoli, a później zachodni klub kradnie jej piłkarzy.
-
2011/12/18 11:47:59
www.orange.pl/kid,4000003306,id,4001839473,title,Anglicy-zagieli-parol-na-Sobote,article.html
Anglicy zagięli parol na Sobotę?

Przed tygodniem na trybunach wrocławskiego stadionu gościli wysłannicy Chelsea Londyn i VfL Bochum. Do Zabrza wybrał się kolejny angielski obserwator. Z jakiego klubu? Nie chciał zdradzić, jednak skrupulatnie notował przebieg wydarzeń w spotkaniu Górnika ze Śląskiem.

Podczas meczu lidera z mistrzem kraju, Stadion Miejski odwiedzili skauci z zagranicy. Pracownicy Chelsea i Bochum śledzili pojedynek Wisły ze Śląskiem. Czy ktoś im szczególnie wpadł w oko? Ciężko ocenić.

Najwięcej "wiatru" na skrzydle robił Waldemar Sobota, jednak ostatecznie został antybohaterem meczu. Kilka dni później przyznał, że czuje się winnym porażki z "Białą Gwiazdą".

W niedzielne popołudnie przedstawiciel kolejnego angielskiego klubu udał się do Zabrza, by z perspektywy trybun oglądać starcie zabrzan z WKS-em. Od pierwszych minut zapisywał w swoim notesie spostrzeżenia dotyczące meczu.

- Przed spotkaniem nikt z zagranicznych obserwatorów nie kontaktował się z nami, by otrzymać akredytację na mecz ze Śląskiem. Może ktoś przyjechał oglądać Prejucea Nakoulmę w akcji? zastanawiał się rzecznik prasowy Górnika, Jerzy Mucha.

Ten skaut na pewno nie przyjechał oglądać podopiecznego Adama Nawałki. Jednak wykorzystaliśmy przerwę w meczu, by dowiedzieć się więcej na temat wysłannika z zagranicy. Jestem z Anglii. Nie chcę zdradzać, którego piłkarza przyjechałem obejrzeć. Dla ułatwienia powiem, że chodzi o kogoś z drużyny wrocławskiej powiedział skaut.

Możemy jedynie gdybać, jakiego zawodnika chciał zobaczyć Anglik. Jednak jeden z faktów jest niepodważalny: po zdobyciu przez Waldemara Sobotę pięknej bramki, obserwator zapisał w swoim notesie niemalże pół strony.

Kilku piłkarzy poprzez polską ekstraklasę wypromowało się do klubów angielskich. Najlepszym przykładem jest Łukasz Fabiański, golkiper Arsenalu. Z kolei, patrząc bardziej realnie na sprawę, skaut najprawdopodobniej reprezentował interesy któregoś z klubów Championship.

Młodzi Polacy na zapleczu angielskiej Premier League spisują się w ostatnim czasie nieźle. Radosław Majewski i Tomasz Cywka za swoje występy zbierali pochlebne noty. Przypomnijmy, że jeszcze przed transferem do Śląska bliski gry w angielskim Barnsley był Mateusz Cetnarski. Kto wie, może już niedługo ktoś z załogi Lenczyka powiększy polską kolonię w Anglii?
---------------------------------------------------------------------------------
Potencjalny Mistrz Polski 2012 straci jednego z najlepszych zawodników? Nie można do tego dopuścić. Trzeba pogonić złodziei i głupkowatych dziennikarzy podnieconych wizją gry Polaka w Anglii.
-
2011/12/18 12:27:46
Przeciez polskie kluby robia to samo co angielskie, tylko skauci z Wysp jezdza do Polski a nasi na Bialorus czy Litwe. Jak zawodnik nie bedzie chcial odejsc, ani klub go sprzedac to ci "zlodzieje" jak ich nazywasz, go nie zdobeda. No chyba, ze pilkarz CHCE odejsc. Ale rozumiem, ze Ty wolalbys, zeby wbrew swojej woli gral do konca zycia w jednym klubie?

Problemem moim zdaniem nie sa takie transfery, gdzie kazdemu to odpowiada (zawodnikowi oraz obydwu klubom), ale takie sytuacje jak z Modricem, ze Tottenham nie chce go sprzedac, zawodnik ma wazny kontrakt, prezes w kazdym wywiadzie podkresla ze Luka zostaje, a Romek co tydzien i tak daje oferte wieksza o kolejne 5 mln, zeby wyciagnac Chorwata.
-
2011/12/18 12:28:33

ponieważ kluby poznański i warszawski rozwijają futbolowe akademie dla młodzieży uchodzące za najlepsze w kraju, a w tym roku otwarta została mała Liga Mistrzów - rozgrywki NextGen Series dla piłkarzy do lat 19.

Uchodzące wg kogo? Legia ostatni raz w czołowej czwórce mistrzostw Polski U-19 była ponad 40 lat temu. Lech od 16 lat nie zdobył mistrza. Chyba się Panu coś pomyliło z siłą polskich drużyn młodzieżowych.
-
2011/12/18 12:37:12
Tyle że w szkoleniu młodzieży nie chodzi o to by zdobywać tytuły, tylko o to aby gracz wchodząc w wiek seniora miał odpowiednie umiejętności. A talentów w obu szkółkach trudno odmówić
-
2011/12/18 12:51:21
@baaasti:
No to znaczy, że wychowankowie tych szkółek mają wyśmienite kwalifikacje do gry w pierwszej reprezentacji: duże talenty, tylko meczów wygrywać nie potrafią.
A skoro są takie talenty, to niech najpierw się nauczą wygrywać ze Zrywem Zielona Góra, czy Stomilem Olsztyn, a potem do Dubaju latają.
-
2011/12/18 14:05:40
@jakas1
Talenty nie mają się koniecznie uczyć wygrywać, bo talenty nie przechodzą do seniorskiego składu całymi pokoleniami naraz, tylko są wmontowywane w już istniejący zespół pojedynczo, stopniowo. Ten zespół ma już swoje własne mechanizmy mobilizujące do wygrywania (albo ich nie ma i wtedy to jego trzeba uczyć wygrywania). Uważam, że wciąż nie rozumiesz roli szkółek i drużyn "U-".

Jest jeszcze kwestia tego, ile można wynieść nowych umiejętności i na ile można się zmobilizować w meczu z np. Zniczem, a ile z np. Sportingiem. Jest jeszcze kwestia wyrabiania marki szkółki - jak zagra ona w takiej NextGen, to może jakiś zdolny szkrab zdecyduje się startować w Legii, a nie Wiśle/Ruchu/etc. No i na koniec argument chyba oczywisty, że gra w NextGen wcale nie wyklucza dalszej gry przeciwko innym polskim szkółkom, jak do tej pory.

Pozdrawiam
-
2011/12/18 16:00:06
Rafał, zobacz stronę www.lechcup.pl , taki oto turniej ostatnio zorganizował Lech, zaprosił drużyny wyłącznie spoza Polski. To nie jest tak, że nic się nie dzieje w tym temacie:) Turniej oczywiście wygrała Barcelona :)
-
2011/12/18 16:40:26
Polski Maradona = Polski Messi = Mirosław Okoński = Zmarnowany Talent.
Jego słynny gol w meczu Fortuna Dusseldorf-Hamburger SV na 1-1:
www.youtube.com/watch?v=gvl-4BakeMY
No i może Polak wspaniale dryblować? Oczywiście, że może. Trzeba tylko trenować, trenować i jeszcze raz trenować. Dlaczego polscy pseudotrenerzy nie potrafią tak wyszkolić młodych graczy, żeby piłka im nie przeszkadzała w grze? Co stoi na przeszkodzie?

Mirosław Okoński - geniusz i utracjusz
www.magazynfutbol.pl/magazyn/aktualne-wydanie/art,73,miroslaw-okonski-geniusz-i-utracjusz.html
Lewą nogą wiązał krawaty, gwiazdom Bundesligi zakładał siatki. Był królem ateńskich dyskotek i poznańskich pubów. Mirosław Okoński na boisku i w kasynie zawsze grał o całą pulę, zawsze stawiał na dychę. Bóg dał mu talent, życie zabrało miliony, ale legendą polskiej piłki i tak zostanie... - Niczego nie żałuję, to było królewskie życie - mówi "Magazynowi Futbol".

Fragmenty wywiadu:
- Słyszałem, że umiał pan gasić na nodze podrzuconą w powietrze monetę, która spadała płasko na but. Dziś mało komu nie spadłaby piłka ze stopy!
- Jak poszedłem do Legii, to w szatni niektórzy sobie podbijali piłkę. Stefan Majewski i inni. Ale oni, by ją podbijać, musieli wstawać, a ja podbijałem futbolówkę siedząc. Kochałem technikę od dziecka, do dziś ją mam i nawet na meczach oldbojów wciąż zdarza mi się dostać sporo braw! Mam 50 lat, a kibice wciąż mówią, że to jest nieprawdopodobne. Dzięki technice zauważył mnie Guenter Netzer. To ona otworzyła mi drzwi do kariery. Netzer, po obejrzeniu meczu Lecha, powiedział do trenera-legendy Ernsta Happela: "Słuchaj, mam jednego zawodnika, dziesiątka na koszulce. Happel, po obejrzeniu mojej gry, odpowiedział mu: "Jak nie przywieziesz mi Okońskiego, możesz w ogóle nikogo nie kupować. Pięć razy do Poznania i Warszawy przyjeżdżał Netzer, który pracował nad tym transferem. Przyjeżdżał i wyjeżdżał. Nic z tego - mówiono mu. Problem był taki, że oni - ludzie z Zachodu - w ogóle nie zdawali sobie sprawy, że u nas jest przepis, iż piłkarz musi mieć 30 lat, by pozwolono mu wyjechać. Ja miałem wtedy 28. Pomogło jednak pismo, które wysłałem do PZPN.

- Kto jeszcze przyjeżdżał oglądać Okońskiego?
Chociażby wysłannicy Paris Saint Germain, gdy miałem 21 lat. Wtedy sponsorem paryżan był słynny aktor Jean-Paul Belmondo, niesamowity kibol tego PSG. Przyjeżdżał więc kilka razy do Poznania, gdzie mieszkał w hotelu Merkury. Chciała mnie również Admira Wacker Wiedeń. Też się nie dało. Dopiero po moim liście otwartym, gdy spytałem: kiedy wy chcecie zarobić na mnie pieniądze? Gdy na rencie będę? W 1986 roku trafiłem więc do HSV.

- Tam upokarzał pan obrońców.
- Na treningach musiałem grać przeciw Manfredowi Kaltzowi, najlepszemu obrońcy Bundesligi, w której rozegrał ponad 600 meczów. Happel wystawił mnie na lewą pomoc, więc grałem przeciwko niemu, bo on był prawym obrońcą. Kolega, który grał w Olimpii Poznań, stał z boku i mówił mi: graj to, co grałeś w Poznaniu. Siłą rzeczy musiałem doszlifować umiejętność dryblingu. Ośmieszałem Kaltza strasznie, kiwałem go jak psa, z uśmiechem na buzi. Dziwię się skąd miałem tyle werwy w sobie. Jak on musiał mnie nienawidzić? Albo moja bramka roku w Europie, gdy okręciłem w polu karnym pięciu obrońców Fortuny Duesseldorf. Wpadałem w amok, gdy miałem piłkę u nogi. Skakałem pół metra, uciekałem przed ich faulami. W sezonie 1986/87 wychodziło mi wszystko, więc wybrano mnie drugim w plebiscycie na najlepszego piłkarza Bundesligi, za Uwe Rahnem, a przed Lotharem Matthaeusem.
-
2011/12/18 17:20:21
przemyslaw-zych.blogspot.com/2009/07/oko-dziesiatka-oko-dziesiatka-oko.html
Cały wywiad z Okońskim. Warto poczytać. Nawet o takich typach jak Magath, Gmoch czy Kopa.
-
2011/12/18 20:41:22
@sibelkacem:
Talenty nie mają się koniecznie uczyć wygrywać, bo talenty nie przechodzą do seniorskiego składu całymi pokoleniami naraz, tylko są wmontowywane w już istniejący zespół pojedynczo, stopniowo.
To dlaczego postulujesz zdecydowanie nie stopniowe przeskoczenie z grania ze Zniczem Pruszków na granie z Ajaksem? Niech stopniowo grają najpierw ze Zniczem, gdy okażą się od niego lepsi, niech grają z Wisłą, Lechem. Jak i ich pokonają, niech grają z Barceloną. A jak od 40 lat nie wygrali nawet mazowieckiej ligi juniorskiej i potem nie wyszli z grupy w mistrzostwach Polski, to może niech jeszcze trochę potrenują. Najgorsze, co można im zrobić w tym wieku, to powiedzieć: "OK, nieważne, że odpadliście z Radomiakiem z MP, i tak teraz lecimy do Liverpoolu bronić honoru Polski w LM".

Jest jeszcze kwestia tego, ile można wynieść nowych umiejętności i na ile można się zmobilizować w meczu z np. Zniczem, a ile z np. Sportingiem.

Jest też kwestia tego, czy prawo gry ze Sportingiem nie powinno przysługiwać tym, którzy się potrafią zmobilizować zarówno na Znicz, jak i na Sporting.

Jest jeszcze kwestia wyrabiania marki szkółki - jak zagra ona w takiej NextGen, to może jakiś zdolny szkrab zdecyduje się startować w Legii, a nie Wiśle/Ruchu/etc.

Dzięki temu zrobimy dzieciakom wielką krzywdę. Dzieciak mieszkający między Lubinem a Wrocławiem ma wiedzieć, że Zagłębie doszło do 4 z 5 ostatnich finałów MMP, a Śląsk nie był w czołowej czwórce od 1980 i na tej podstawie wybierać, gdzie go lepiej wyszkolą, a nie iść do klubu, który jest bardziej medialny i gra w szemranym NextGen.

No i na koniec argument chyba oczywisty, że gra w NextGen wcale nie wyklucza dalszej gry przeciwko innym polskim szkółkom, jak do tej pory.
Kwota, jaką wydałyby Lech czy Legia na udział w NextGen, spożytkowana mogłaby zostać na znacznie lepsze cele związane z trenowaniem juniorów.
Jeżeli już ktoś musi (a nie musi), niech gra w tych rozgrywkach młodzieżowy mistrz Polski.
-
2011/12/19 03:12:44
@jakas1
"To dlaczego postulujesz zdecydowanie nie stopniowe przeskoczenie z grania ze Zniczem Pruszków na granie z Ajaksem? [...]"

Mówię o możliwości gry przeciwko lepszym przeciwnikom. Nie wiem, czemu piszesz o jakimś stopniowaniu. Ja tego wyrazu użyłem do określenia sposobu przechodzenia pojedynczych młodych graczy do zespołu seniorów. Że nie cała drużyna młodzików nagle stale się seniorami, tylko do pierwszej drużyny dochodzą z czasem pojedyncze talenty. To nie ma nic wspólnego ze sposobem doboru przeciwnika. A najgorsze, co można im zrobić, to odmówić szansy gry przeciwko silnym przeciwnikom, w której mogą się wiele nauczyć. Mecz z Radomiakiem swoją drogą, mecz z Liverpoolem swoją. No i znowu, niekoniecznie chodzi o wygrywanie z Radiomiakiem. W juniorach nie są tak bardzo istotne wyniki drużyny, tylko wyniki piłkarzy. To w seniorach nie są istotni poszczególni piłkarze, a liczy się wynik drużyny. Takie na maksa uproszczenie, przykład: jedenastoletni legioniści dostali baty od Barcelony 0-7, ale jeśli po tym meczu młody Jaś nauczył się i zapamiętał, że w jakiejś tam sytuacji boiskowej nie ma sensu robić zwodu X, bo zwykle przeciwnik (ten ze światowej półki) zabiera ci piłkę i jest kontra, i ten Jaś będzie to wiedział za 8 lat kiedy będzie debiutował w Ekstraklasie, to taki mecz nie był stracony.

"Jest też kwestia tego, czy prawo gry ze Sportingiem nie powinno przysługiwać tym, którzy się potrafią zmobilizować zarówno na Znicz, jak i na Sporting."

O jakim prawie mówisz? Kto ma decydować o czyimś prawie do gry z kimś? Sam Sporting może co najwyżej o tym zdecydować, czy chce grać przeciwko tej np. Legii.

Dzieciak [...] ma wiedzieć, że [...] i na tej podstawie wybierać, gdzie go lepiej wyszkolą, a nie iść do klubu, który jest bardziej medialny i gra w szemranym NextGen.

A nie może wiedzieć obydwu tych rzeczy, tzn. i o Zagłębiu/Śląsku, i o Legii w NextGen i na tej podstawie sobie wybierać? I skąd wiesz, gdzie go lepiej wyszkolą, gdzie się lepiej rozwinie? Przecież tu działa milion zmiennych. W tym zdaniu chodziło mi po prostu o spojrzenie z punktu widzenia np. Legii - że to pomaga w promocji klubu. Btw, szemranym? :)

"Kwota, jaką wydałyby Lech czy Legia na udział w NextGen, spożytkowana mogłaby zostać na znacznie lepsze cele związane z trenowaniem juniorów."
To już jest Twoja opinia. Moim zdaniem NextGen to dobrze zainwestowane pieniądze.

Jeżeli już ktoś musi (a nie musi), niech gra w tych rozgrywkach młodzieżowy mistrz Polski.
Ale zrozum, że do NextGen nie ma jakichś eliminacji, tylko od organizatora zależy, czy przyjmie zgłaszającą się drużynę, czy nie. Przeplatasz w swojej argumentacji wątki "jak powinno być w rzeczywistym świecie" ze spojrzeniem od strony Legii. Strasznie ciężko się z czymś takim dyskutuje :(.
-
2011/12/19 03:16:19
*"jak powinno być w idealnym świecie" miało być. Późna pora :)

Pozdrawiam
-
2011/12/19 09:19:29
sibelkacem
2011/12/19 03:12:44
@jakas1
"To dlaczego postulujesz zdecydowanie nie stopniowe przeskoczenie z grania ze Zniczem Pruszków na granie z Ajaksem? [...]"

Mówię o możliwości gry przeciwko lepszym przeciwnikom. Nie wiem, czemu piszesz o jakimś stopniowaniu. Ja tego wyrazu użyłem do określenia sposobu przechodzenia pojedynczych młodych graczy do zespołu seniorów. Że nie cała drużyna młodzików nagle stale się seniorami, tylko do pierwszej drużyny dochodzą z czasem pojedyncze talenty. To nie ma nic wspólnego ze sposobem doboru przeciwnika. A najgorsze, co można im zrobić, to odmówić szansy gry przeciwko silnym przeciwnikom, w której mogą się wiele nauczyć. Mecz z Radomiakiem swoją drogą, mecz z Liverpoolem swoją. No i znowu, niekoniecznie chodzi o wygrywanie z Radiomiakiem. W juniorach nie są tak bardzo istotne wyniki drużyny, tylko wyniki piłkarzy. To w seniorach nie są istotni poszczególni piłkarze, a liczy się wynik drużyny. Takie na maksa uproszczenie, przykład: jedenastoletni legioniści dostali baty od Barcelony 0-7, ale jeśli po tym meczu młody Jaś nauczył się i zapamiętał, że w jakiejś tam sytuacji boiskowej nie ma sensu robić zwodu X, bo zwykle przeciwnik (ten ze światowej półki) zabiera ci piłkę i jest kontra, i ten Jaś będzie to wiedział za 8 lat kiedy będzie debiutował w Ekstraklasie, to taki mecz nie był stracony.


Jeżeli sama gra przeciw znacznie silniejszym ma wartość samą w sobie i przyczynia się do rozwoju piłkarza, to tym bardziej takiej gry doświadczać powinni zawodnicy z najlepszych polskich młodzieżówek, a nie z Legii i Lecha.

Ale zrozum, że do NextGen nie ma jakichś eliminacji, tylko od organizatora zależy, czy przyjmie zgłaszającą się drużynę, czy nie. Przeplatasz w swojej argumentacji wątki "jak powinno być w rzeczywistym świecie" ze spojrzeniem od strony Legii. Strasznie ciężko się z czymś takim dyskutuje :(.

No to życzę Lechowi i Legii, żeby się tam zapisali, zapłacili, a potem dowiedzieli, że z innych krajów też przyjęto wcale nie najlepsze obiektywnie młodzieżówki, tylko te najbardziej medialne.
-
2011/12/19 13:26:22
"No to życzę Lechowi i Legii, żeby się tam zapisali, zapłacili, a potem dowiedzieli, że z innych krajów też przyjęto wcale nie najlepsze obiektywnie młodzieżówki, tylko te najbardziej medialne."

Taa, dlatego jest Sporting i Ajax a nie ma MU czy Realu. Nie mowie, ze w NextGen graja wszystkie najlepsze mlodziezowki, ale 'kilka' dobrych firm tam jest, ponadto moznaby zobaczyc w jakim stylu graja chlopaki z wysp a w jakim z polwyspu i nabrac jakiegos doswiadczenia, ktore potem zaprocentowaloby w ewentualnych pucharach. I poki nie ma zadnych kwalifikacji, powinny brac w tym udzial te mlodziezowki, ktore chca. To jedyne sensowne kryterium, biorac pod uwage fakt, ze jest po kilka klubow z jednego kraju. Jesli chce w NextGen grac MMP niech gra, jesli chce Legia tez niech gra. Oczywiscie jak bedzie wielu chetnych, to zaczna byc jakies eliminacje czy cos, i wtedy sila rzeczy grac beda ci, co awansowali. Ale poki co dziwne jest odmawianie prawa gry jakiemus klubowi, bo nie wygral jakiegos pucharu. W juniorach wazniejsza jest nauka niz sam wynik.
-
2011/12/19 18:46:01
Jeżeli sama gra przeciw znacznie silniejszym ma wartość samą w sobie i przyczynia się do rozwoju piłkarza, to tym bardziej takiej gry doświadczać powinni zawodnicy z najlepszych polskich młodzieżówek, a nie z Legii i Lecha.

Myślę, że takiej gry powinni doświadczać wszyscy, którzy mają możliwość/okazję :). Pozdrawiam.
-
2011/12/20 00:01:47
Okno wystawowe i większa szansa na szybszą utratę wychowanka. Gdyby taki Żyro błyszczał w tych rozgrywkach na tle wychowanków klubów angielskich, już by go u nas nie było... Ochrona wychowanków jest zbyt słaba, by bawić się w takie rozgrywki.
-
2011/12/20 17:32:19
Ile Wisła dostała w końcu za wyszkolenie Adama Kokoszki?
-
2011/12/21 00:47:45
Airborell - 60 tys. EUR / rok szkolenia.