Blog > Komentarze do wpisu

Ile rekordów ustanowi Lewandowski

Salvador Dali

Znów się przekonaliśmy, że potrafi zwrócić na siebie uwagę także wtedy, gdy akurat nie wbije gola. W ubiegłotygodniowym meczu Ligi Mistrzów z Olympiakosem Pireus Robert Lewandowski przez pełne 90 minut odwalał morderczą fizyczną robotę, chętnie wchodząc w zwarcia z rywalami, prześladując ich, gdy usiłowali wyprowadzać piłkę, prowokując do fauli, przez które aż trzej zobaczyli żółtą kartkę.

To był rasowy, nowoczesny napastnik, jakiego dotkliwie brakowało nam na Euro 2008. Niekoniecznie rozstrzeliwujący rywali hat-trickiem, lecz zdolny osłonić kopniętą doń piłkę i nie stracić jej, zanim partnerzy nie dobiegną i nie pomogą rozwinąć natarcia. Rywale muszą złamać przepisy, inaczej go nie powstrzymają. Kiedy wyczytałem we wtorek, że piłkarz Borussii Dortmund stoczył aż 28 indywidualnych pojedynków - najwięcej w bieżącej edycji LM - tylko utwierdziłem w przeświadczeniu, że tamtego wieczoru jego klasa była nawet wyraźniej dostrzegalna niż w meczach ozdabianych bramkami. Lewandowski stale się rozwija i nabiera pewności siebie, wszechstronnieje, prze do uczestniczenia w grze na sporej powierzchni. Nawet jak nie widać go w podstawowych pomeczowych statystykach, to robi wrażenie manewrami boiskowymi.

W sobotę znów zajął się wykonywaniem podstawowych obowiązków snajperskich. Wykonuje je tak sumiennie, że stał się najskuteczniejszym Polakiem w Bundeslidze wśród wszystkich, którzy rozegrali tam przynajmniej 20 meczów. Poniższą tabelkę pożyczam - i trochę modyfikuję - z magazynu „Kicker” (uzupełniała tam obszerny tekst o Lewandowskim pt. „Miłość od drugiego wejrzenia”):

Robert Lewandowski        45 meczów        16 goli        średnia 0,36

Jan Furtok                           188                      60                             0,32

Ebi Smolarek                         81                      25                              0,31

Andrzej Juskowiak               184                      56                              0,30

Cezary Tobolik                      42                       12                              0,29

Janusz Turowski                  105                      28                              0,27

Mirosław Okoński                 62                       15                              0,24

Artur Wichniarek                 215                      49                              0,23

Włodzimierz Smolarek         63                        13                              0,21

Marek Leśniak                     213                       42                             0,20

On od początku kariery, o czym już zresztą blogowałem, w oszałamiającym tempie przeskakuje kolejne bariery. Zdobył bramkę debiucie w Zniczu Pruszków, w debiucie w Lechu Poznań, w debiucie ligowym, w debiucie w europejskich pucharach, w debiucie reprezentacyjnym. Tylko Włodzimierz Lubański był młodszy, gdy strzelał gola w swoim pierwszym meczu dla Polski.

Lubański był też młodszy, gdy zostawał najskuteczniejszym graczem ligi. Ale po nim, przez następne 40 lat z okładem, tylko Andrzej Juskowiak zapracował na tytuł króla strzelców wcześniej niż Lewandowski.

Napastnik Borussii pnie się też w rankingach reprezentacyjnych. W minionych dwóch dekadach tylko trzej Polacy nastrzelali dla kraju więcej:

Ebi Smolarek                           20 goli    (47 meczów)

Maciej Żurawski                       17           (72)

Jacek Krzynówek                     15           (96)

Robert Lewandowski          13           (38)

Andrzej Juskowiak                   13           (39)

Tyle że bohater dortmundzki urodził się zaledwie 23 lata i 2 miesiące temu, a karierę w reprezentacji rozpoczął dopiero przed chwilą.

W historycznej tabeli jej najskuteczniejszych piłkarzy wspiął się na 17. miejsce i niewykluczone, że już w przyszłym roku wedrze się do czołowej dziesiątki. On w ogóle z każdym miesiącem staje się coraz poważniejszym kandydatem na reprezentacyjnego rekordzistę lub wręcz multirekordzistę - takiego naszego Miroslava Klose. W przyszłym tygodniu dobije np. do czterdziestu występów dla Polski. Zbadałem, ile w jego wieku mieli ich ci, którzy tworzą dziś czołową dziesiątkę w klasyfikacji wszech czasów:

Robert Lewandowski                 38

Włodzimierz Lubański                    36

Władysław Żmuda                         36

Zbigniew Boniek                             33

Antoni Szymanowski                      25

Kazimierz Deyna                            18

Tomasz Wałdoch                           18

Jacek Bąk                                      12

Grzegorz Lato                                 6

Jacek Krzynówek                            1

Michał Żewłakow                            1

Nie trzeba nadzwyczajnych mocy arytmetycznych, by porachować, że jeśli Lewandowski nawet ciut zwolni, to rekord Michała Żewłakowa - 102 występy dla kraju - pobije prawdopodobnie przed trzydziestką...

poniedziałek, 07 listopada 2011, rafal.stec

Komentarze
2011/11/07 19:34:13
"W minionych dwóch dekadach tylko trzej Polacy nastrzelali dla kraju mniej"

Chyba powinno być "więcej"?
-
2011/11/07 19:38:02
oby sie wszystko spełniło co piszesz,to fajny chłopak. a na boisku rzeczywiscie robi duze postepy w szybkim tepie.
-
2011/11/07 19:40:32
Statystyki dotyczące reprezentacji odrobinę zafałszowuje IMO to, że Robert z konieczności puka te bramki tylko w meczach towarzyskich. W meczach o punkty mogłoby nie być tak łatwo. Tamci nie grali tyle towarzysko...
-
2011/11/07 19:56:20
a gdzie ma zdobywac te gole jak reprezentacja nie gra eliminacji? pozostaja towarzyskie..
-
2011/11/07 19:57:22
Przy zestawieniu Lewandowskiego, Lubanskiego czy Bonka wypadaloby uwzglednic obiektywne warunki historyczne, w jakich ci dwaj ostatni grali. Wydaje sie, ze w latach 70. czy 80. nie bylo az takiego bezrybia pilkarskiego w ofensywie (i nie tylko), jakie mamy dzis. Robert chyba nie mogl lepiej trafic jak wlasnie do BVB. Mam tylko pytanie, kiedy na dobre wroci Barrios...
-
2011/11/07 20:00:40
Nieprawdopodobne, że taki nam się grajek trafił. Wszystko wskazuje na to, że Robert może złamać kilka barier i wyswobodzić nas z kilku kompleksów! Powodzenia!

spacejam.blox.pl
-
2011/11/07 20:26:46
Lewandowski staje się klasowym napastnikiem. Ma wielki talent to raz, ale równie istotne jest to, w jaki sposób jest prowadzona jego kariera. Dozuje skoki poziomów optymalnie. Nie popełnia błędów takich jak Matusiak, czy teraz Sobiech. Za każdym razem zmienia klub na lepszy, ale taki, w którym ma realną szansę na wywalczenie miejsca w składzie. Patrzy dalej, przez co i dalej może zajść. W Polsce mamy wielu równie utalentowanych zawodników, tylko wybierają oni (bądź ich "doradcy") złe decyzje. Dają się omamić perspektywie stosunkowo dużych zarobków, a potem popadają w zapomnienie, przyglądając się jak koledzy z zespołu biegają po boisku z perspektywy trybun.

tylnymidrzwiami.blox.pl/html
-
2011/11/07 20:32:41
@Michał Pol; to prawda, że tamci nie grali tyle towarzysko, ale tamci, grali z lepszymi pomocnikami, tworzyli lepszy skład reprezentacji; ponadto tamci grali o trochę inne cele, a także w tamtych czasów były zdecydowanie większe różnice pomiędzy najlepszymi reprezentacjami, w związku z czym nierzadko zdarzały się w meczach o punkty wysokie rezultaty bramkowe, jak choćby 7:0 z Finlandią, czy 8:0 z Turcją.
-
2011/11/07 21:33:53
@manddia
OT: a Ty się zraziłeś do wiadomego bloga o F1? Bo u Sokoła Cię chyba widuję.
-
2011/11/07 21:50:05
No i jedno pytanie w Jasnowidzu rozstrzygnięte - Maaskant już nie jest trenerem Wisły:
www.wisla.krakow.pl/pl/aktualnosci/robert_maaskant_przestal_byc_trenerem_wisly_krakow/
-
2011/11/07 21:50:16
Swoją drogą, przeczytałem w Gazecie Sport wywiad Iwańczyka z Lewandowskim i jestem głęboko zniesmaczony. No jak można przez pół rozmowy pytać Roberta o to, gdzie odejdzie i czy planuje już odejście na Websterze. Przecież on nawet nie zaczął jeszcze porządnie w tej Borussii grać, w sumie nadal nie wiadomo, czy jest napastnikiem numer 1. A tu dziennikarz już go przymierza do Chelsea czy Liverpoolu i już otwarcie zadaje mu pytania sugerujące nielojalność wobec klubu. Jakby gra w czołowej drużynie Bundesligi to było mało.
-
2011/11/07 21:54:25
@ bartoszcze

Ostatnio jakoś mnie F1 nie fascynuje. Stęskniłeś się za dywagacjami: Holender czy Chińczyk?
-
2011/11/07 22:13:51
@manddia

No nie do końca. Pytanie dotyczyło również Stana Valcxa, a jakoś nie doczytałem by on tez wyleciał na bruk.
-
2011/11/07 22:36:37
@ doogee


"9) Robert Maaskant i Stan Valcx wciąż będą pracowali w Wiśle?"

Odpowiedź brzmi "nie", o ile Maaskant nie wróci...
-
2011/11/07 22:56:11
Jak poprawiać autora to do końca.

Prawidłowe nazwisko to Valckx.
-
2011/11/07 23:12:58
Do Anglii to może iść, jak w BVB będzie miał taką mocną pozycję, że dwóch napastników kupionych za 10 mln euro będzie siedziało na ławce rezerwowych. To znakomity napastnik, ale musi się ciągle rozwijać. Na szczęście chyba jest dość rozsądny i nic sobie nie robi z tych wszystkich w gorącej wodzie kąpanych dziennikarzy. Powoli, powoli, a będzie wybitny, jeśli będzie pracował nad sobą tak jak do tej pory. Jak awansujemy na Euro 2016 i będziemy mieć jakąś sensowną pomoc, to powinien trochę nastrzelać. Teraz będzie mu pewnie ciężko, wątpię, by dużo piłek dostawał.
-
2011/11/08 00:54:08
"Przy zestawieniu Lewandowskiego, Lubanskiego czy Bonka wypadaloby uwzglednic obiektywne warunki historyczne, w jakich ci dwaj ostatni grali"

Tak to bywa z rekordami, że są bezlitosne dla kontekstu. Można tylko gdybać, ile goli strzeliłby Gerd Mueller w dzisiejszych czasach, albo ile Pele, mając takich rywali, z jakimi mierzy się Messi.

Ewentualne rekordy Lewandowskiego będą znaczyć tyle i aż tyle, co mówią: strzelił najwięcej goli. Zagrał najwięcej razy. Albo nie. Tutaj nie ma co prowadzić dyskusji. Dyskusje o tym, kto jest lepszym piłkarzem, można zaś prowadzić w nieskończoność...
-
2011/11/08 07:49:59
@manddia
Stęskniłeś się za dywagacjami: Holender czy Chińczyk?

Nie o takich gruchach na wierzbie dywagujemy:-)
-
2011/11/08 11:05:26

@airborell

Odnoszę wrażenie, że Iwańczyk idzie drogą Michała Pola. Biega między jedną fuchą a drugą; brakuje mu czasu nie tylko na dobre teksty (bełkot podczas RWC2011), ale też na merytoryczne przygotowanie się do tematu.
Jeden z Twoich ulubionych publicystów nazwałby to chyba riserczem ziemkiewiczowskim. ;-)

Jakby gra w czołowej drużynie Bundesligi to było mało.
Tu nie chodzi nawet o czołową drużynę, ale grę na tym niesamowitym stadionie, dla wyjątkowych kibiców, przy niesamowitej atmosferze. Swego czasu Dortmund porwał nawet naszego Gospodarza.

@rafal.stec

Wybierasz się do Wrocławia? Włosi niestety już bez Giovinco. Kto następny?

-
2011/11/08 16:27:01
Nie chcę na blogu Rafała pisać źle o jego kolegach z Gazety, ale o PI mam bardzo złe zdanie już od czasów siatkarskich ME kobiet 2009 (mam u mnie o tym notkę). Ale w kwestii Lewandowskiego wydaje mi się to raczej objaw powszechnej fascynacji (Ty byś pewnie napisał o zaczadzeniu) EPL.
-
2011/11/09 14:44:28
Świetny blog. I tak a propo zapraszam na swojego, na którym umieszczam satyryczne rysunki co wtorek i piątek: rycinyandwypociny.blox.pl
Jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia o kolejnych komiksach dołącz do fanpage'a na facebooku: www.facebook.com/pages/RycinyWypociny/291533317524306?sk=wall
-
2011/11/09 15:24:48
Jej, jaka żena z tym zaproszeniem na bloga i fejsa.