Blog > Komentarze do wpisu

Sto procent Juventusu, koszmar Interu

Piłkarze z Turynu wygrali 2:1 szlagier w Mediolanie, a wcześniej wystrzelili na pozycję lidera ligi włoskiej. Akurat teraz, gdy znienawidzeni rywale sięgnęli dna - na razie przeżywają najsmutniejszy czas od sezonu 1946/1947.

Słowa łagodniejszego niż „nienawiść” użyć nie sposób, bo niechęć między oboma włoskimi potentatami zintensyfikowały wciąż niezabliźnione rany po korupcyjnym skandalu Calciopoli. Kibice i działacze Juventusu pozbawieni dwóch tytułów mistrzowskich i zdegradowani kilka lat temu do Serie B uważają, że także Inter powinien zostać ukarany, jego przedstawiciele również bowiem wpływali lub usiłowali wpływać na obsadę sędziowską meczów.

Tamta afera otworzyła najpiękniejszą od półwiecza erę mediolańczyków i najbardziej ponurą od półwiecza erę turyńczyków. Pierwsi jęli taśmowo zdobywać mistrzostwo Włoch, triumfowali w Lidze Mistrzów, w sumie ustrzelili 12 trofeów. Drudzy co prawda natychmiast wydostali się z drugoligowego czyśćca, ale ostatnio dwukrotnie kończyli ligę na siódmym miejscu. Właściciele usuwali prezesów i dyrektorów, wymieniali trenerów, co pół roku kupowali tabun piłkarzy. Zamęt.

Równowagę turyńczycy odzyskali dopiero teraz. Idealnie wycelowali z transferem niechcianego w Milanie, oddanego za darmo Andrei Pirlo, a drużynę oparli na całym bloku reprezentantów Włoch - prócz wspomnianego rozgrywającego wystawiają rewelacyjnego pomocnika Marchisio, defensorów Barzaglego, Bonucciego i Chielliniego, bramkarza Buffona. Więcej rodzimych graczy zatrudniają tylko Siena i Atalanta, a Juve chętnie obstawia ich obcokrajowcami świetnie obeznanymi z Serie A - jak błyskotliwy napastnik Vucinić (wyjęty z Romy) czy zabójczo niebezpieczny w ofensywnych wypadach prawy obrońca Lichtsteiner (Lazio).

Rządzi nimi Antonio Conte, też swój chłop. Zanim został trenerem, był kapitanem turyńczyków - oddał opaskę będącemu dziś u schyłku kariery Alessandrowi del Piero. On zdaje sobie sprawę, że nie dowodzi wirtuozami, więc zmusza ich do ciężkiej pracy - zagonił piłkarzy do siłowni (ćwiczenia ordynuje Hiszpan Julio Tous, który współpracował z Barceloną i tenisistą Rafaelem Nadalem), wytrzymałość nadaje im Paolo Bertelli (wybierany już na najlepszego specjalistę od przygotowania fizycznego w Serie A), zdrowie monitoruje i redukuje ryzyko kontuzji prof. Roberto Sassi (doświadczenia zbierał wszędzie - od Valencii, przez Chelsea, po Dynamo Moskwa). Grupa kooperuje znakomicie, mimo ogromnych obciążeń turyńscy piłkarze rzeczywiście wytrzymują w zdrowiu, choć w minionych sezonach rozmaite choróbska kładły ich pokotem.

Lato było mordercze, zawodnicy opowiadali, że biegają jak szaleni, ale teraz nie żałują. Im dłużej trwa mecz, tym wyraźniejszą przewagę atletyczną zyskują. Conte czuwa, by nikt się nie ociągał - ani na treningu, ani w trakcie gry. O swoim prawoskrzydłowym potrafi powiedzieć: „Jeśli Pepe spada intensywność, wyciągam kij z nabitymi na niego gwoździami. To mój sekret”. Sam też angażuje się totalnie, po meczach traci głos, po sobotnim zwycięstwie usłyszał od arbitra, że jak się nie uspokoi, nie dociągnie do sześćdziesiątki.

Trener Conte żąda, by jego ludzie bez wytchnienia biegali, wykorzystywali do gry całe boisko, poświęcali się dla siebie nawzajem, wywierali na przeciwników ciągłą presję. - Kiedy przyszedłem do klubu, wszyscy byli dla wszystkich bardzo mili. Ja chciałem, byśmy stali się nieprzyjemni tak szybko, jak to możliwe. Zwycięzcy są zawsze nieprzyjemni - mówi. Ma taki autorytet i posłuch, że teraz musi uczyć piłkarzy odpoczywać. - Trzeba czasem pobawić się piłką, nie da się grać na sto procent przez godzinę bez przerwy - wzdycha.

Rywalom nie pomógł nawet José Mourinho, który dwukrotnie dzwonił do trenera Claudio Ranieriego (kiedyś go wyszydzał), by podpowiedzieć mu, jak pobić Juventus. Odkąd w zeszłym roku Portugalczyk uciekł z Mediolanu do Madrytu, Inter staczał się w chaos. Zdążył nająć już czterech trenerów, ale żaden nie umiał zjednać sobie piłkarzy - chyba nasyconych sukcesami, czujących, że zamknęli, jak mówią Włosi, pewien cykl.

Nowego nie otworzyli. O ile Juventus, inspirowany jeszcze najnowocześniejszym stadionem w Italii, wreszcie rozwija spójny projekt, o tyle właściciel Inter znów reaguje porywczo i dokonuje przypadkowych wyborów transferowych. Turyńczycy 30-latków wśród kluczowych graczy nie mają niemal wcale, mediolańczycy niemal nie mają młodszych. Ci ostatni wyeksportowali bezcennego Samuela Eto’o, a następcy prędko nie znajdą, jeśli chcą sprostać wymogom wprowadzanego przez UEFA finansowego fair play (poprzedni sezon przyniósł 87 mln euro strat). Skoro dziś wystają ledwie punkcik ponad strefę spadkową, coraz realniejszy staje się scenariusz już przeze mnie na blogu zapowiadany - ani Inter, ani Roma nie awansują do Ligi Mistrzów, co nie zdarzyło się od 1997 r.

W każdym razie tak koszmarnie jak teraz mediolańczycy sezonu nie rozpoczynało ostatnio nawet rozbite Juve.

niedziela, 30 października 2011, rafal.stec
Komentarze
2011/10/30 18:38:25
Bravo Juventus. Nareszcie wychodzą z marazmu. Jednak szkoda Interu, że po takich dobrych latach tak szybko schodzą w dół.
-
2011/10/30 19:02:09
Panie Rafale, literówka się wkradła- ostatni wyraz piątego akapitu
-
2011/10/30 19:19:30
Korzystając z okazji, uprzejmie uprasza się o felietion na temat Andrei Pirlo (no chyba, że już takowy powstal, to z pocałowanie rączki przyjałbym link :))
-
2011/10/30 19:21:20
Dobrze, że mimo wszystko ciułają punkty w Lidze Mistrzów. Niestety moim zdaniem Inter wypadł z czołówki na dłużej. Kilku mistrzów jak Lucio, Maicon, Milito po prostu są cieniem samych siebie z przed 2-óch sezonów. Mam też przeczucie że po tym sezonie Moratti już nie utrzyma Sneijdera, który będzie chciał grać o najwyższe cele, a zorientuje się że w Interze na razie to niemożliwe.

Teraz przydałby się stare nawyki Morattiego, czyli ofensywa trasferowa, rzucenie grubym groszem, kupienie ze 4-ech piłkarzy z najwyższej półki. Od odejścia Mourinho Moratti jednak jest bardzo oszczędny. Może też się nasycił sukcesami i już mu tak nie zależy?

Co do Juventusu to wreszcie coś może z tego być. Mają masę dobrych piłkarzy, w tym weteranów Pirlo i Buffona, którzy mimo wieku wciąż są klasą światową. Zobaczymy co z tego będzie, ale dobrze jakby Juventus wrócił do rozgrywek europejskich, które kiedyś bez nich ciężko było sobie wyobrazić.
-
2011/10/30 20:15:36
Panie Redaktorze, czy różnica pomiędzy Juventusem Ferrary, Zaccheroniego i Delneriego a Juventusem Contego polega tylko na większemu zamiłowaniu tego ostatniego do ciężkiej pracy? Pytam, ponieważ nie do końca wierzę, że średnio kompetentne w sprawach piłkarskich władze klubu plus szkoleniowiec bez większych siukcesów oraz zawodnicy nie lepsi niż w sezonach 2009-10 i 2010-11 to mieszanka, która pozwoli wyprzedzić w lidze Milan, Napoli, Udinese i Lazio.
-
2011/10/30 20:21:16
Kilka kwestii odnośnie Interu:

1. Skończyła się pewna era i im prędzej Moratti, trenerzy i i piłkarze zdadzą sobie z tego sprawę, tym mniejsze będą rozczarowania. Należy rozpocząć nowy projekt, aczkolwiek sprowadzenie od stycznia do września 9 nowych graczy (i to nie "zapchajdziur") jednak świadczy o tym, że osoby odpowiedzialne za sytuację kadrową starają się skład odmienić i odmłodzić.

2. "(...) właściciel Interu znów reaguje porywczo i dokonuje przypadkowych wyborów transferowych (...)" - o kogo chodzi? Miałbym ewentualnie swoje typy, ale jestem ciekaw.

3. Aby sprostać wymogom Fair Play, Moratti liczy każdy grosz i stał się oszczędny (@salvatore82). I dlatego też latem musiał odejść albo Sneijder, albo Eto`o. Padło na tego drugiego, pierwszy zaś od razu został ściągnięty z rynku transferowergo. Oszczędności z tytułu utraty Eto`o wyniosą bagatela ok 100 mln euro (w końcu miał ogrmony kontrakt).
Notabene ruchy transferowe Interu wyraźnie dyktuje wymóg FP, co skutkuje malejącym deficytem, ale takze końcem szaleństw na rynku transferowym. Jestem ciekaw co mają zamiar zrobić inni, by swoje deficyty zmniejszyć.

4. Maicon jest ostatnio bardzo chorowity, kiedy jednak gra, to gra świetnie. Moim zdaniem jeszcze się nie skończył.

5. LM bez Interu w przyszłym sezonie? Bardzo prawdopodobne. Tym bardziej, że jest jeszcze sześciu innych poważnych kandydatów na trzy miejsca.

Co do Juventusu zaś:

1. "(...) wreszcie rozwija spójny projekt (...)" - o tak - słowo wreszcie jest tu kluczowe. Aczkolwiek trzeba przyznać, że sprowadzenie zarówno Pirlo, jak i Conte, to były zagrywki hazardowe. Pierwszy wydawał się wypalony, drugi za mało doświadczony i utytułowany jak na Juventus (choć osobiście czułem, że ma potencjał). Ponadto w kadrze ciągle pozostaje masa przepłaconego szrotu. No ale wygląda na to, że zatrudnienie Conte moze być przełomowe.

2. Gdybym chciał być złośliwy, to tylko przypomniałbym, że w ostatnich dwóch sezonach od pierwszych w sezonie derbów Włoch z Interem (obydwóch wygranych przez Juve) rozpoczynał się stopniowy zjazd Juventusu w ligowej tabeli, ale nie chcę, bo w sumie nie życzę im źle. No ale to tak a propos ostatniego zdania powyższego wpisu Rafała - Juventus dobrze zaczynał, marnie kończył. Zobaczymy jaką scieżką pójdzie Inter.
-
2011/10/30 20:22:39
@ st.pauli

Conte jest też świetnym taktykiem co podkreślał legendarny Arigo Sacchi. Ponadto przeprowadzono transfery z głową. Pirlo i Vucinic przede wszystkim. Wskaż zawodników z ostatnich mercato o takim potencjale. Spore nadzieje pokładałem kiedyś w Diego, widziałem go też przed przejściem do Juve na żywo, myślałem że będzie gwiazdą. Okazało się że się nie sprawdził w Serie A.

Poza tym świetny sezon na miarę oczekiwań grają wreszcie Matri i Marchisio. Kolcki są niezłe, Conte wygląda na to, że umie ja poukładać jak należy. Z tej mąki może być niezły chleb, niekoniecznie od razu scudetto, ale powrót do Ligi Mistrzów jak najbardziej możliwy.

Nie ma co jednak zaprzeczać, że kryzys Interu, falstart Milanu i przebudowa Romy znacznie pomogły Juventusowi w umiejscowieniu się na szczycie tabeli.
-
2011/10/30 20:39:40
@ howling_mad

Pozwolę sobie na małą polemikę :)

aczkolwiek sprowadzenie od stycznia do września 9 nowych graczy (i to nie "zapchajdziur") jednak świadczy o tym, że osoby odpowiedzialne za sytuację kadrową starają się skład odmienić i odmłodzić.

Z całym szacunkiem ale dla mnie Forlan to jest zapchajdziura (szczególnie zważywszy po kim dziurę ma zapchać), Jonathan, Nagatomo, Zarate (niewypał w Lazio) też na kolana nie rzucają. Nie sądzę, żeby tacy piłkarze mogli w przyszłości zbudować wielki Inter, co najwyżej przyzwoity.

Aby sprostać wymogom Fair Play, Moratti liczy każdy grosz i stał się oszczędny (@salvatore82)

Inne kluby z hajsem (City, Chelsea) robią coś odwrotnego, kupują póki się da na starych zasadach.

Poza tym osobiście nie wierzę w powodzenie projektu FFP, ale nie chce mi się OT robić dlaczego.

Maicon jest ostatnio bardzo chorowity, kiedy jednak gra, to gra świetnie. Moim zdaniem jeszcze się nie skończył.

Skończyć się może nie skończył, mimo wszystko to zawsze klasa, ale ciężko mu wróżyć drugi raz taką formę jak miał 2 lata temu, kiedy bezdyskusyjnie był najlepszym prawym obrońcą świata. Sam Rafał pisał o nim jako o absolutnie kluczowym piłkarzu w sukcesach Mourinho.

Pierwszy wydawał się wypalony.

Pirlo przyszedł do Juve w poszukiwaniu nowych bodźców i widocznie je znalazł. Poza tym nigdy poniżej pewnego (wysokiego poziomu) nie schodził nigdy. Biorąc pod uwagę marność turyńskich pomocników w kwestii stałych fragmentów gry, rozgrywania, regulowania tempa gry, a także uwzględniając że Pirlo był za free myślę, że pozyskanie go nie było żadnym hazardem, a jeśli już to trafieniem 6 w totka. Cała piłkarska Italia od razu stwierdziła że Milan dużo stracił a Juventus dużo zyskał. Nie od dziś jednak wiadomo, że Milan jest klubem który na siłę nie zatrzymuje piłkarzy.
-
2011/10/30 21:20:51
E tam, Inter - Juventus. Na Stamford Bridge - to się wczoraj działo...
-
kwe
2011/10/30 22:05:48
E tam, Stamford Bridge - emocji więcej było na San Siro - szczególnie po faulu Castellazziego na Marchisio.
-
2011/10/30 22:14:08
Powialo hurraoptymizmem, ktorego nie bylo widac w meczach z Chievo, czy Genoa... Trudno powiedziec, na co stac Juventus, bo kilku pilkarzy gra dosc nierowno (vide: Mirko, Chiellini).
-
2011/10/30 22:42:20
@Salvatore82

Nie chcę pozować na eksperta od Serie A, ale wydaje mi się, że:

1) świetny taktyk nie spada do niższej klasy rozgrywkowej, nawet ze słabą drużyną (dobremu może się przytrafić, ale świetnemu nigdy, np. Villas-Boasowi z beznadziejną drużyną), a także w dniu odejścia z klubu nie zostawia go niemal na dnie tabeli. Poza tym, podobno Mourinho bardzo zachwalał umiejętności taktyczne Gasperiniego, co pokazuje, że nawet dobry taktyk ze średniego klubu nie musi okazać się dobrym taktykiem w klubie z ambicjami;

2) lepszymi od Vucinica napastnikami podczas tegorocznego okna transferowego we Włoszech byli Etoo oraz Sanchez, a lepszymi pomocnikami od Pirlo byli Boateng (wykupiony ostatecznie przez Milan z CFC Genoa) albo nowy nabytek Napoli, Inler;

3) Matri już w poprzednim sezonie był lepszy niż pozostali napastnicy Juve, a co do Marchisio, to mogę się mylić, ale nie odnoszę wrażenia, by prócz meczu z Milanem grał w tym sezonie znacząco lepiej niż w zeszłym.

Nie twierdzę, że Juve nie może odnieść w tym sezonie sukcesu. Tylko jakoś nie potrafię w to uwierzyć.
-
2011/10/30 23:08:01
@ Skoro dziś wystają ledwie punkcik ponad strefę spadkową, coraz realniejszy staje się scenariusz już przeze mnie na blogu zapowiadany - ani Inter, ani Roma nie awansują do Ligi Mistrzów, co nie zdarzyło się od 1997 r.

Ani Inter ani Roma nie grały w LM sezonach
1999/2000 - w LM Milan, Lazio i Fiorentina; Parma odpadła w el. z Glasgow Rangers. Inter w ogóle zabrakło w pucharach, Roma odpadła w 1/8 finału PU z Leeds United.

2000/2001 - w LM Lazio, Juventus i Milan; Inter odpadł w el. z Helsingborgiem (później doszedł do 1/8 PU i odpadł z Alaves. Na tym samym etapie rozgrywek Roma odpadła z Liverpoolem).

Czyli nie od 1997 a od 2001 (pojawiła się wówczas w LM Roma, rok później dołączył Inter).
-
2011/10/30 23:35:28
@wroblon
Jeśli chcesz poczytać o Pirlo, to ZM Rafała uprzedził :)
espn.go.com/sports/soccer/news/_/id/7145038/why-andrea-pirlo-most-important-player-generation-michael-cox-soccer :-)
-
2011/10/31 01:46:03
@salvatore82

No to ja też popolemizuję:

1. Nie popadajmy w przesadę. Raz, że na tle Eto`o to trzech napastników na świecie nie byłoby "zapchajdziurą". Dwa: wymieniasz Jonathana, Nagatomo, Zarate (ściągniecie go to akurat hazard), ale taki Maicon to po przyjściu z Monaco też od razu Serie A i nie tylko nie zawojował. Więcej - specjalnie nie był znany. Poza tym nazwiska nie grają, no i krawiec kraje jak mu materiału staje. Nie ma kasy - gwiazd nie będzie. Z drugiej strony Forlan wzięty za 5 mln euro to moim zdaniem dobry deal.

2. No ok - inni kupują, póki mogą, a potem co? Kreatywna księgowość?

3. Pirlo zarówno w Milanie, jak i w reprezentacji irytował spowalnianiem gry. Wielokrotnie zszedł poniżej wysokiego poziomu. I cała piłkarska Italia nie uznała tego transferu od początku za udany. Ponadto niektórzy już teraz ostrzegają przed zbytnim uzależnieniem gry ofensywnej Juventusu od niego. No a poza tym z Pirlo w składzie drużyna atakuje 11 piłkarzami, ale broni się już tylko 10, bo jego przydatność w obronie jest znikoma. Dlatego Allegri pozbył się go bez żalu.

4. Transfer Vucinicia dobry, ale Juventusu w tej sprawie bym nie wychwalał, bo wiadomo, że był przynajmniej trzecim z kolei wyborem i przyszedł tylko dlatego, że nie udało się wyrwać Aguero i Rossiego.
-
2011/10/31 04:47:30
No i świetnie :)
Barcelona króluje ;)
Juve wraca na tron :)
Jeszcze Monaco niech wróci i będę w 7 niebie, reszta klubów się nie liczy :P
-
2011/10/31 08:48:21
@ st.pauli

Co do Conte to napisałem o tym iż jest świetnym taktykiem w odpowiedzi na Twoje pytanie czy tylko ciężka praca odróżnia Juve Conte od poprzedników. Otóż nie, potrafi też dobrze poukładać klocki które dostał, na razie wygląda że lepiej od poprzedników. Co do jego klasy taktycznej to wybacz, ale dla mnie bardziej miarodajna jest wypowiedź Sacchiego który w tej kwestii jest dla mnie autorytetem aniżeli argument o tym że z kimś tam spadł. Szczerze nie śledziłem wcześniej jego kariery trenerskiej.

Co do Twojego punktu 2 to chyba raczysz żartować. Eto'o był nie do wyciągnięcia dla żadnej włoskiej drużyny, Sanchez też raczej poza finansowym zasięgiem obecnie klubów Serie A, szczególnie w starciu na rynku transferowym z Barceloną. Mirko to chyba najlepsza opcja jaka była realna, bo temat Aguero od początku był mocno naciągany.

Temat Boatenga to w ogóle strzeliłeś kulą w płot, przecież od początku było wiadomo że on pozostanie w Milanie a cały temat z FC Genoa był po to żeby zaoszczędzić na podatkach. Nie wspominając o tym, że to pomocnik o całkiem innej charakterystyce i funkcji na boisku niż Pirlo.

Natomiast stawiając Inlera nad Pirlo po prostu bluźnisz :)

Punkt 3 - Matri i Marchisio grają lepiej, przede wszystkim przez ustabilizowanie formy oraz zyskanie nowych wartościowych partnerów do gry.
-
2011/10/31 09:05:15
@ howling_mad

Jeśli chodzi o Forlana to napisałem że jest zapchajdziurą szczególnie zważywszy po kom dziurę ma zapchać, ale to nie znaczy że tylko dlatego. Forlan to gracz 32 letni, raczej powoli schodzący ze sceny. Jeżeli spojrzymy na to tak jak Ty, że za 5 baniek pozyskali znanego piłkarza który na pewno nie jest ogórkiem to ok. Ale jeżeli to ma być napastnik na pierwszą 11 stanowiący o sile zespołu, na którym można coś budować to... już nie bardzo.

No ok - inni kupują, póki mogą, a potem co? Kreatywna księgowość?

Szczerze to nie wiem. Szczerze 2 - nie zagłębiałem się jakoś bardzo dokładnie w zapisu FFP. Czytałem gdzieś, że prawnicy największych klubów mogących mieć kłopoty z FFP już wynaleźli masę kruczków które pozwolą ominąć to prawo. Nie wiem jak będzie. Nie wierzę jednak, że UEFA zmusi wielkie kluby do wyprzedaży gwiazd. A marność finansowa Serie A w ostatnich latach ma inne przyczyny niż FFP. Niestety.

Co do Pirlo to musisz tego zawodnika chyba bardzo nie lubić skoro tak o nim piszesz. Ktoś kto się piłką nie interesuje mógłby wręcz pomyśleć że to jakiś słabiak. Prawda jest taka, że w ostatnich 10 latach Pirlo był czołową postacią i Milanu i reprezentacji. Jak był zdrów nie musiał się nigdy martwić o wybiegnięcie w pierwszej 11. Irytował spowalnianiem gry? Wręcz przeciwnie, jednym podaniem robił więcej niż reszta zespołu wymianą 15 podań. Nieprzydatny w defensywie? Przecież Pirlo to gracz najczęściej ustawiający się na pozycji defensywnego pomocnika, zawsze był i jest aktywny w grze defensywnej. Moim zdaniem przedstawiłeś charakterystykę przeciwieństwa Pirlo a nie jego własną.

Rossi i Aguero - też bym wolał ich od Vucinica w Juve. Tak jak Rooneya, Ville, Messiego i tak dalej. Ale ich nie ma, jest Vucinic i spisuje się dobrze. Jakie ma w tej kwestii znaczenie czy był zawodnikiem 2,3 czy 5-tego wyboru. Jeśli Juventus wróci na szczyty to może będzie miał większą siłę przebicia na rynku transferowym i będzie sprowadzał zawodników o najgłośniejszych nazwiskach, a tymczasem niech fani Juve o tym zapomną.
-
2011/10/31 11:19:58
Witam serdecznie,

Wielce prawdopodobne że między trójką Juventus, Milan i Lazio rozstrzygną się losy mistrzostwa Włoch w maju przyszłego roku. Zapraszam do przeczytania relacji z meczu tej ostatniej drużyny: Triumf Lazio na Sant'Elia: www.igol.pl/article,41009.html
-
2011/10/31 11:27:03
ja bym sie poki co wstrzymal z nadmiernym optymizmem - prawda jest taka, ze juventus, mimo bycia liderem, nie gra AZ TAK dobrze, wystarczy spojrzec na statystyki: 5 zwyciestw, 4 remisy

zal mi odejscia pirlo, uwielbialem ogladac go w akcji u ancelottiego: elegancja, finezja, polot... w czasach gdy futbol staje sie sportem dla androidow na sterydach maestro milanu dodawal tej grze duszy

w sumie to moge sie jednak podpisac pod slowami zorro bobana: wole ogladac pirlo w juve niz nie ogladac go wcale
-
2011/10/31 12:10:51
Wpis na temat meczu Inter - Juventus na blog1.pl
www.blog11.pl/ograc-inter-w-mediolanie-bezcenne/
-
2011/11/01 21:36:11
@Salvatore82

Nie wierzę, by Conte był lepszym taktykiem od Delneriego. Uwierzę, jeśli kiedykolwiek jego drużyna zajmie miejsce na podium Serie A, ponoć najbardziej nabrzmiałej od taktyki ligi świata. Uznajmy kompromisowo, że Conte podszkolił się w taktyce od czasu tamtego spadku, ale określanie go mianem świetnego taktyka - choćby w tym tonie wypowiedział się sam Duch Święty - jest przedwczesne.

Z opcji realnych, Zarate miał lepszy ubiegły sezon aniżeli Vucinic.

Uważam, że Inler miał lepszy ubiegy sezon od Pirlo. Rzecz jasna, w planie ogólnym nie można ich porównywać, ale niektórzy uważają, że lepiej kupić młodego, głodnego sukcesu niż nasyconego weterana.

Niechaj będzie z tym Matrim i Marchisio. I tak nie wierzę w miejsce w pierwszej czwórce.