Blog > Komentarze do wpisu

Promocja po polsku

W jutrzejszej „Gazecie” opublikujemy artykuł „Legia gra z Wisłą, a kibic zostaje w domu”, w którym Robert Błoński pisze o tym, że nasz futbol nie dochował się ani jednego ligowego klasyka tak rozpalającego fanów, by za każdym razem wypełniali trybuny po ostatnie krzesełko. Zachęcam do lektury, teraz wyjmuję z niego tylko dwa cytaty, bo jak je czytałem, to zbaraniałem.

- Niczego się nie spodziewam po tym meczu. Wiele razy spodziewałem się świetnego widowiska, a zawsze wychodził „pasztet”. Dlatego teraz nie będę nakręcał koniunktury, żeby się nie skompromitować - wzdycha przed niedzielnym szlagierem na Łazienkowskiej Grzegorz Mielcarski, stały ekspert stacji Canal+, która wydaje grube miliony za ligowe transmisje. - Też nie spodziewam się wiele. Choć zachowawcza gra czołowych klubów dostarczyłaby kolejnych argumentów, że ligi nie warto oglądać - dodaje Andrzej Juskowiak, stały ekspert Polsatu, który też wydaje ciężkie miliony za ligowe transmisje.

Trzeba obu ekspiłkarzom oddać, że promują produkt oferowany przez ich telewizje z biglem, szefowie Canal+ i Polsatu będą pewnie pod wrażeniem. A może powinniśmy szczerość Mielcarskiego i Juskowiaka specjalnie docenić, bo skoro mówią, co myślą, nie dbając o interes płacących im stacji, to są ekspertami naprawdę niezależnymi i godnymi zaufania, którzy nigdy nie będą nam wmawiać, że papier ścierny smakuje im jak konfitury?

piątek, 30 września 2011, rafal.stec
Tagi: ekstraklasa
Komentarze
2011/09/30 19:50:58
mysle, ze nalezy szerzej spojrzec na to co mowia obaj panowie. lubie ich sluchac, maja duzo ciekawych rzeczy do powiedzenia a to co mowia nie jest jakos specjalnie uszczypliwe ani nieprawdziwe. o wiele bardziej cenie takich fachowcow niz wlazacych niemal w tylki smudzie i pzpn panow z tvp przy okazji meczow reprezentacji. tego pompowania balonika i stosu pochwal nie da sie sluchac. dobrze, ze tvp ma tylko reprezentacje bo folklor w rodzaju szpakowskiego i szaranowicza mozna potraktowac jak tzw "niedzielnych kierowcow". nie widuje sie ich czesto, ale jak juz sie ich spotka to potrafia wkurzyc...
-
2011/09/30 20:29:56
Jaki koń jest każdy widzi. Wyszliby na idiotów a nie ekspertów gdyby chcieli wciskac ciemnotę o "hicie".
-
2011/09/30 20:35:52
lech -legia zapełnia stadion - przynajmniej w poznaniu
-
2011/09/30 20:59:43
To drugie.
-
2011/09/30 21:14:36
Słowiańska szczerość. Chyba nie jesteśmy jeszcze bardzo zakłamanym społeczeństwem (i dobrze). A mecz wygra Wisła 2-0.
-
2011/09/30 21:51:42
Brakuje tylko mojego idola, Krzysztofa Przytuły. Skąd oni go w tym Canal Plus wzięli, to nie wiem.
-
2011/10/01 07:38:36
Chociaż w sporcie można darować widzowi/czytelnikowi obłudy i kłamstw którymi karmią nas dziennikarze polityczni...
Poza tym Ameryki to ci panowie nie odkrywają. Nie wyobrażam sobie oglądać kosztem derbów północnego Londynu (niedziela, 17:00) takiego meczu.
-
2011/10/01 09:34:40
@Redgunner

Nie wiem, czy Pan, jako kibic Arsenalu, jest obiektywny, dlatego zapytam, czy gdyby mecz Legia - Wisła rozpoczynał się o 20:45, wybrałby Pan to spotkanie czy mecz Juventusu z Milanem?

Pytam, ponieważ czasem ogląda się jakiś mecz nie dlatego, że piłkarze prezentują wysoki poziom, ale dlatego, że jest to klasyk w czyimś kraju.
-
2011/10/01 10:34:11
-
2011/10/01 10:44:49
Akurat mecze Legii z Wisłą, to od paru lat najnędzniejsze "szlagiery" naszej ligi. Tyle razy w ostatnich sezonach wielkie zapowiedzi kończyły się na ziewaniu podczas transmisji, że lepiej się nie nakręcać, tylko ew. mile rozczarować.
-
2011/10/01 12:38:26
Po pierwsze- w piatkowej GW ani slowa o tym meczu-moze ktos uderzy sie we wlasne piersi? Bo drugie- normalne ceny biletow i zamiast 23 tys bylby komplet-tak trudno to zrozumiec? W Rumuni ,Bulgarii, Serbii bilety na lige kosztuje 2-3 euro,ba.. 2 lata temu za bilet na mecz Hertha-Bayern placilem 9 euro czyli wtedy 35 zl -zeby obejrzec Lecha z Legia musze wydac 20 euro- pretensje to mozecie miec do wlascicieli klubow i tylko do nich!
-
2011/10/01 12:42:35
redgunner- ale jestes kibicem czy ogladaczem,milosnikiem pilki?? Bo sa ludzie ktorzy chodza na mecze dla swojej druzyny a sa tacy ktorzy siedza 2 dni przed TV i ogladaja Wigany,Palerma Lyony nie bedac emocjonalnie zwiazani z zadna z druzyn!
-
2011/10/01 13:54:26
@serbinek26
"sa tacy ktorzy siedza 2 dni przed TV i ogladaja Wigany,Palerma Lyony nie bedac emocjonalnie zwiazani z zadna z druzyn!"

Skandal! Jak śmią?! Za jaja ich powiesić. Tylko Prawdziwi Kibice mają święte moralne prawo oglądać swoje drużyny. Za swój klub trzeba UMIERAĆ!
-
2011/10/01 14:23:12
sibelkacem- a nie odrozniasz zarzutu od stwierdzenia faktu? Uwazasz ze czlowiek ktory zamiast ruszyc tylek i isc na mecz (niewazne czy 1 ligi czy B-klasy) w swoim miescie,miasteczku, wsi, siedzi 2 dni i oglada wszsytko po kolei jest kibicem czy raczej wlasnie ogladaczem??
-
2011/10/01 14:28:12
@Serbinek26

Ma Pan rację co do cen biletów. Natomiast nie ma niczego odkrywczego w twierdzeniu, że można mieszkać np. we Władysławowie i szczerze kibicować np. Wiganom, Palermom czy Lyonom.
-
2011/10/01 14:31:20
-
2011/10/01 14:46:59
krótko: Lech-Legia i Legia-Lech
-
2011/10/01 16:56:25
Przecież oglądanie meczów jest znacznie ciekawsze od kibicowania, więc o czym tu w ogóle dyskutować? Kibicowanie jest natomiast bardziej wymagające (głównie aktywności fizycznej, ale to można sobie zapewnić samemu grając w piłkę). Naturalnie można bez problemu pogodzić jedno i drugie.
-
2011/10/01 16:57:50
Może i na Lechu z Legią może być szansa kompletu widzów, ale jest jeden szkopół. Żaden mecz z udziałem Lecha nie można nazwać klasykiem, gdyż jest to drużyna jednosezonowa o miernej ilości trofeów. O klasyku może być mowa gdy gra Wisła z Legią lub Ruch z Górnikiem, ewentualnie przez pryzmat wspólnej hegemonii w polowie lat 90. Legia - Widzew.
-
2011/10/01 18:54:03
Witam Panie Rafale ja tak trochę z innej beczki. Oglądam właśnie mecz swojej ukochanej drużyny AZS Częstochowa i Jastrzębskiego Węgla i sobie tak myślę że miło by było gdyby Pan skrobnął jakiś fajny tekst o Częstochowskiej siatkówce. Od kilku lat klub ma jeden z najniższych budżetów w Polsce a zawsze sie koło tej czołówki wkręci. Poza tym wszyscy czołowi zawodnicy w polskiej lidze albo zaczynali w AZS albo mieli przełomowy epizod w swojej karierze ot tak rzuce pare nazwisk : Gruszka, Ignaczak, Nowakowski, Bąkiewicz, Woicki, Zatorski, Bartman itd :)
-
2011/10/01 18:58:45
"Nie wiem, czy Pan, jako kibic Arsenalu, jest obiektywny, dlatego zapytam, czy gdyby mecz Legia - Wisła rozpoczynał się o 20:45, wybrałby Pan to spotkanie czy mecz Juventusu z Milanem? "
Nie wiem jak inni, ale ja (choć Serie A oglądam mało) wybrałbym nawet powtórkę tego meczu niż jakiekolwiek spotkanie ligi polskiej. Dla mnie ta liga nie ma żadnej konkurencyjności. Abym oglądał polską ligę, to naprawdę musieliby mi płacić...
-
2011/10/01 20:13:45
Jak to nie ma? na meczach Ruchu z Górnikiem jest zawsze komplet.
-
2011/10/01 22:51:36
st.pauli-oczywiscie ze mozna mieszkac we Wladyslawowie i kibicowac Werderowi ale juz kibicowac Werderowi, Palermo, Wiganowi, Lyonowi, Milanowi itd to chyba przegiecie tak?
-
2011/10/01 22:55:47
grzespelc- akurat o polce B bym sie nie wypowiadal- komplet na meczu Ruch -Gornik to 8 tys , a na meczu Gornik -Ruch 3 tys!! wiem ze gracie na kurnikach ale prawda jest taka ze cala Polska buduje stadiony a wy czekacie na cud! Ostatnio pokazaliscie sie spiewajac- Hu .j z waszym poslkim jestesmy narodem polskim- to niech wam ten Slask buduje stadiony !!
-
2011/10/02 12:51:02
@Serbinek26

Nie. Nie uważam, by to było przegięcie. Dlaczego niby można mieszkać np. we Władysławowie i zachwycać się np. prozą Garcii Marqueza (którego się nigdy na oczy nie widziało), a nie można uwielbiać np. Wigan Athletic?
-
2011/10/02 13:06:59
@Serbinek26

A! Panu chodziło o to, że kibicować kilku drużynom z innych krajów to przegięcie. Sądzę, że nie do końca, bo jakkolwiek na ogół istnieje jakaś relacja preferencji, na której czele znajduje się jedne klub, to jednak można bardzo lubić kilka. Tak jak można jednocześnie bardzo lubić książki np. Garcii Marqueza, Sapkowskiego, Graya i Pilcha.
-
2011/10/02 13:08:46
Serbinek26: Akurat tak się składa, że właśnie budujemy stadiony, a w normalnych warunkach ten komplet to 45 tys., a Twojej Polsce A, gdziekolwiek to jest, w imieniu "Polski B" życzę 30 majstrów.
-
2011/10/02 14:58:24
A co niby w tym złego, że mówią jak jest. Przecież co może powiedzieć taki Mielcarski kiedy faktycznie ciężko sobie przypomnieć jakiś ostatni dobry mecz na szczycie w polskiej lidze.
Ma wciskać kit że spodziewa się niewiadomo jakich fajerwerków? Przecież wygłaszane przez niego opinie budują jego wizerunek eksperta.
Z całym szacunkiem panie Rafale ale jakby pan nagle zaczął pisać że Ekstraklase ogląda pan z rozdziawionymi ustami to przestał bym czytywać tego bloga szybciutko, bez większego żalu.

Canal+ i tak prowadzi solidną akcje promocyjna Ekstraklasy i wątpie by akurat najbardziej promocji ligi miały zaszkodzić opinie Grzegorza Mielcarskiego i Andrzeja Juskowiaka ( z całym szacunkiem dla obu panów ). Jak Wiśle i Legii zdarzy sie zagrać ze 2 dobre mecze ze sobą to kibice przyjdą choćby wszyscy eksperci świata twierdzili że nic się nie wydarzy.
-
2011/10/02 15:22:48
st.pauli- ale zrozum ze kibuje sie jednej druzynie- wyobrazasz sobie kibica Lecha,Legii czy Wisly ktzorzy w momencie gdy na mecz pucharowy przyjezdza MC czy Palermo ida na sektor gosci? Zmierzam do tego ze prawdziwy kibic ma w sercu jedna druzyne -niewazne czy druzyna gra w T-mobile czy w okregowce! Ja tez obejrze sobie mecz typu Barca -Real i bede za Realem ale zeby kupowac koszulki, jezdzic na mecze , zapisywac sie do fan clubow? A niestety wielu jest takich ludzi ktorzy mienia sie kibicami i 3 dni ogladaja Bundeslige lige francuska angielska hiszpanska po to by ..sobie obejrzec!! Czy to jest kibic? Kwestia gustu -pozdro !
-
2011/10/02 17:29:35
@Serbinek26

I tu się nie zgadzamy. Uważam, że tak jak można kochać jednocześnie dwie kobiety, tak można szczerze kibicować więcej niż jednej drużynie. Oczywiście, na ogół skala miłości/kibicowania jest różna i gdy dochodzi do starcia dwóch ulubionych (lub dwóch z kilku ulubionych) klubów, to w tym meczu kibicuje się tylko jednemu. Ale gdyby twierdzenie, że naprawdę można kibicować tylko jednej drużynie, było prawdziwe, to oznaczałoby, że kibic to jest zjawisko ograniczone, taki "homo unius libri". Ja np. kibicuję (chronologicznie, według terminu zauroczenia): pewnej drużynie "A", ponieważ w dzieciństwie mieszkałem 2,5 km od jej stadionu; drużynie "B", ponieważ występował w niej mój ulubiony piłkarz wszechczasów; drużynie "C", ponieważ kiedyś cała knajpa szydziła z niej, że mimo prowadzenia do przerwy 3:0 przegrała ważny mecz; i drużynie "D", ponieważ reprezentuje najbliższą mi tzw. filozofię życiową. I gdyby doszło do meczu między nimi, to kibicowałbym tylko jednej, gdyż każda zajmuje inne z czterech pierwszych miejsc mojej relacji preferencji.

Można, rzecz jasna uważać, że żaden ze mnie kibic, ale skoro sam uważam się za fana wszystkich czterech drużyn, to dlaczego miałbym nagle zmienić zdanie? Na tej zasadzie powinienem uważać się za surykatkę, jeśli ktoś tak uzna. Poza tym słownik języka polskiego PWN powiada, że kibicować to "przyglądać się rozgrywkom sportowym i dopingować tych uczestników, z którymi się sympatyzuje", z czego wnoszę, że można kibicować więcej niż jednej drużynie.
-
2011/10/03 00:17:01
no ok- mozna kibicowac w Polsce Legii w Anglii Arsenalowi itd ale sa ludzxie ktorzy jak juz pisalem siedza caly dzien przed TV i ogladaja mecze typu Wigan-Everton, za chwile MU-Bolton a domagaja sie jeszcze Swensea- Fulham !! tak jak pisalem ja tez kibicuje Lechowi , Realowi ale tez rusze du pe na swoja druzyne z okregowki, czasami pojade na Warte !To jest ok -ale jesli ktos oglada mecz za meczem nie bedac emocjonalnie zangazowany to dla mnie nie jest kibicem