Blog > Komentarze do wpisu

Polska potęgą jest i basta

Właśnie dojechałem z Wiednia do Warszawy, w trasie napisało mi się jeszcze jedno dziełko po kolejnych szczęśliwych dla nas mistrzostwach Europy siatkarzy. Jest tutaj. Równocześnie Przemek Iwańczyk pracował nad tekstem o drodze wiodącej Polaków do turnieju olimpijskiego w Londynie.

A teraz trzeba ponadrabiać zaniedbane sprawy futbolowe;)

poniedziałek, 19 września 2011, rafal.stec
Komentarze
2011/09/19 22:23:21
Wiem, że temat mocno fantastyczny - ale gdybyśmy mieli porównać Jarosza do jakiegoś futbolisty. Na codzień bijący średniaków, truchlejący przed gigantami natomiast wybijający się w meczach o medale - jak w mistrzostwach tureckich i tych właśnie zakończonych. Cóż to za piłkarz by był? Znacie takiego?
-
2011/09/19 22:44:14
Fernando Torres
-
2011/09/19 23:04:34
Polska nie jest potęgą. Ile razy wygraliśmy z Brazylijczykami, Włochami, Serbami, Kubańczykami, Rosjanami w ostatnich 20 latach?
-
2011/09/19 23:05:21
Ronaldo ten prawdziwy i Klose.
-
2011/09/19 23:48:40
Nie ma co wracać do piłki, jak siatka jest prawie lata świetlne przed nią ;) . Artykuł, na który czekało wielu kibiców (w końcu ze szczegółami), bardzo pozytywnie, aż trochę za różowo nawet.
Anastasi zmienił charakter tej drużyny, już nie chodzi o to, że nie miał wszystkich do dyspozycji. Włączył w zawodnikach to co się powtarza do znudzenia od kilku miesięcy, czyli wolę walki, wiarę do końca, poświęcenie na maxa itd... Na pewno tego nie zabrakło 2 lata temu w Turcji, tylko nie było tego tak widać jak obecnie.
Teraz musi swoją filozofię gry przekazać nieobecnym, a oni muszą sie zgodzić na to i na jego ciężkie treningi (z tym może być gorzej). Ja jestem z tych co dalej uważają, że brakuje do najwyższych celów umiejętności najlepszych indywidualnie naszych graczy. Za rok naprawdę powinni się sprężyć na maxa, bo mogą to być dla nich ostatnie igrzyska, a LŚ nie mogą sobie odpuścić, bo tam jest mały odstęp czasu pomiędzy tymi turniejami. Jeżeli Anastasi zrobi kolektyw z tymi brakującymi + obecnymi, połączy to z tegoroczną charyzmą i oddaniem to jesteśmy w stanie dokonać wielkich rzeczy.
-
2011/09/20 00:49:11
@Aussie
Nie ma co wracać do piłki, jak siatka jest prawie lata świetlne przed nią. ;)

W kontekście polskim może i tak. Ale w kontekście światowym raczej nie. Nawet z polskiego punktu widzenia.
-
2011/09/20 01:40:01
@Polska nie jest potęgą. Ile razy wygraliśmy z Brazylijczykami, Włochami, Serbami, Kubańczykami, Rosjanami w ostatnich 20 latach?

Sporo razy. A co?
-
2011/09/20 10:55:46
Wlazłemu to trzeba dać święty spokój, to przypadek pod względem mentalnym beznadziejny. Koniec, kropka.
Pliński grał długie lata w reprezentacji, miał prawo w końcu wziąć odpoczynek. Tym bardziej, że akurat na pozycji środkowego bloku jest paru fajnych chłopaków. Winiarski nie pozbierał się po szeregu kontuzji, nawet w Skrze za wielką państwową kasę nie błyszczał, więc (niestety) wielkiej straty z jego nieobecności nie było. Ale osobiście mam nadzieję, że jeszcze go zobaczymy w biało-czerwonej koszulce. Zagumny - tutaj szczerze mówiąc nie wiem do końca, skąd wzięła się odmowa gry w kadrze. Czy chodziło o kwestie zdrowotne, czy jakieś konflikty w zespole. Ale też mam nadzieję, że Paweł wróci, bo to jednak zawodnik (w formie) o klasę lepszy niż Łukasz Żygadło.

Jak już wczoraj pisałam, największy ból jest u nas na pozycji atakującego. Bezwzględnie trzeba znaleźć kogoś, kto zastąpi Wlazłego i Gruszkę. Jeśli się to uda, to rzeczywiście będzie można swobodnie mówić o potędze polskiej siatkówki męskiej.

A tak na marginesie - ktoś wie, jak to jest z Akhremem, który dostał kilka miesięcy temu polski paszport? Nie chce grać dla Polski / nie może na razie grać dla Polski / kiedy mógłby grać dla niej? Przydałby się takiej klasy przyjmujący w naszych szeregach.
-
2011/09/20 12:30:06
A przede wszystkim warto się zastanowić, czy w ogóle zabiegać o ludzi, którzy z poświęcaniem się dla kraju się ociągają. Czy nie będzie zbyt demoralizujące honorowanie występem na igrzyskach siatkarza, którzy poza sezonami olimpijskimi reprezentację ignoruje lub gra dla niej byle jak?
Niektórzy powinni sobie to zdanie wydrukować i powiesić nad łóżkiem i za każdym razem, gdy wspominają MW, powinni to przeczytać.
Ten felieton jest bardzo dobry, z bardzo trafnymi uwagami, z którymi nie sposób się nie zgodzić.

@ torgaj
Wlazłemu to trzeba dać święty spokój, to przypadek pod względem mentalnym beznadziejny. Koniec, kropka.
DOKŁADNIE!
Co do Zagumnego, to on chyba prosił o wolne aż do Pucharu Świata, na którym ma się pojawić - czy się pojawi, zobaczymy.

Zadanie przed trenerami polskich klubów: przez rok wychować atakującego, który pojedzie na IO, bo na MW naprawdę liczyć nie możemy.
-
2011/09/20 12:36:24
@torgaj: jak już chcemy robić z reprezentacji siatkarskiej drugą kadrę Smudy, to lepiej znajdźmy sobie jakiegoś atakującego do naturalizowania ;).
-
2011/09/20 13:11:41
@airborell Miejmy nadzieję, że kadry Smudy w siatkówce nie będzie. Achrem dostał paszport, bo chciał mieszkać w Polsce i z tego co wiem w normalnym trybie - żadnego nadzwyczajnego przyspieszenia decyzji nie było. A zagra w reprezentacji - jeśli dostanie powołanie - najwcześniej w styczniu 2012 roku (sprawdziłam - obowiązuje go dwuletni okres karencji).

Dziewczyny miały wspaniałą Maszę Liktoras, chłopaki mogą mieć Oliega / Alka czy jak tam Achrem ma ostatecznie w polskim paszporcie.
-
2011/09/20 13:56:21
No chyba nie za bardzo w normalnym trybie. Nie mieszka w Polsce 5 lat przecież - a dostał je dlatego, żeby Resovia się w limicie cudzoziemców mieściła :).
-
2011/09/20 14:18:13
No tak, tak było. Ale po dwóch latach karencji - jeśli będzie dobrze grał - to czemu go nie powoływać? A dobrych przyjmujących nigdy za wiele.
-
2011/09/20 14:26:33
Panie Rafale, Pan na poważnie z tą potęgą??? :D
-
2011/09/20 15:58:22
@escalera
Serio. Kontynentalną potęgą jesteśmy. Światową - nie.
-
2011/09/20 16:37:50
Poprawka: Olieg Achrem otrzymał polskie obywatelstwo w styczniu 2011 roku, więc będzie mógł zagrać dla Polski dopiero w styczniu 2013 roku.
-
2011/09/20 17:11:53
@Rafal
A może słówko o kibicach? Nie widzałem samego finału, ale podczas dekoracji słyszalem potężne porcje gwizdów w kierunku Włochów (obciach i żenia ofkors), zapewne od kibiców Serbii. To norma dla Serbów, czy może tam kibice piłki i siatki są po prostu ci sami?
-
2011/09/21 00:25:50
@dziaam
z tego co kojarzę, gwizdy były słychać szczególnie przy wręczaniu medalu Travicy, czyli serbsko-włoskiemu (bądź włosko-serbskiemu ;)) rozgrywającemu, grającemu dla Włoch, co w jakiś skomplikowany sposób jest mimo wszystko zrozumiałe.
-
2011/09/21 09:48:05
Z tego co ja pamiętam, to nie - gwizdali jak tylko na arenie pojawiło się coś wloskiego. Ale że pamiętam zachowanie Serbów ze stadionów piłkarskich, to "w jakiś skomplikowany sposób" też jest to dla mnie zrozumiałe.
-
2011/09/21 12:39:39
@dziaam, przepraszam za pomyłkę, Travica jest oczywiście chorwackiego pochodzenia, a jego ojciec grał dla Jugosławii, której duchowym spadkobiercą wydaje się być Serbia. Oj, chyba nie ogarnę tego kotła bałkańskiego :)
Ale tak sobie myślę, że włoska reprezentacja nie jest popularna wśród kibiców, więc może tylko to było powodem gwizdów? Finału nie oglądałam, więc nie wiem czy się kłócili zawodnicy (a znając Włochów, to raczej tak) i czy było dużo nieporozumień...
-
2011/09/21 17:04:06
obecnie sytuacja w kadrze wygląda następująco: felietonowo.blox.pl/2011/09/Potega-czy-nie-No-i-gdzie-Ci-ktorych-nie-bylo.html