Blog > Komentarze do wpisu

Melikson, czyli Polak potrafi. Kombinować

Bez śladowych wątpliwości: izraelski rozgrywający ma oczywiste prawo pocić się w reprezentacji Polski, a selekcjoner Franciszek Smuda ma oczywiste prawo go powoływać. Maora Meliksona łączą bezdyskusyjne więzi z naszym krajem (urodzona w Legnicy matka); o nasz paszport nie musiał się specjalnie starać, uzyskanie go było formalnością; a przede wszystkim jako obywatelowi RP przysługuje mu wszystko to, co pozostałym obywatelom RP.

Nigdy dość podkreślania, że nikomu z polskim obywatelstwem nie wolno odmawiać gry dla Polski - zaniechanie może wpędzić w mimowolny sojusz z oszołomstwem lustrującym piłkarzy według pochodzenia, analizujących ich kolor skóry, szukającym „prawdziwych Polaków”. W przeddzień nieuchronnej zadymy wokół kazusu Meliksona już się boję, że głos zabiorą politycy, resentymenty wykorzystujący bez skrupułów, jeśli tylko dzięki temu zbliżą się o kilka głosów do poselskich diet.

Zarazem jednak nie umiem nie dostrzec, że wychowanych za granicą piłkarzy werbujemy - rozpaczliwie zabiegając o uniknięcie klęski na Euro 2012 - w sposób coraz bardziej zawstydzający i polski futbol ośmieszający. Oj, będą miały obce media przed mistrzostwami używanie.

Oto agent Meliksona podpytywał w PZPN o możliwość powołania jego klienta do polskiej kadry w czasie, gdy jego klient - uwaga! - ćwiczył na zgrupowaniu kadry izraelskiej. Ba, piłkarz Wisły wcześniej już dla niej zagrał i być może zagrałby ponownie, gdyby nie kontuzja. Następnie jego poprzednia reprezentacja - chyba można już ją tak nazywać? - poprzegrywała mecze z Grecją oraz Chorwacją, praktycznie tracąc szansę na awans do Euro 2012. Co więcej, dziennikarze z Izraela oceniają, że wobec silnej konkurencji w kadrze Melikson raczej nie dochrapałby się występów w podstawowej jedenastce, a brat piłkarza rezolutnie zwraca uwagę, że Maor wchodzi w wiek dojrzały i młodniał nie będzie. Dlatego nawet pobieżna znajomość środowiskowych realiów wystarcza, by zastanawiać się, czy rozgrywający z Krakowa zwyczajnie nie potrzebuje pobiegać w salonie wystawowym (do którego podczas mistrzostw kontynentu zajrzy cała Europa), żeby przed dobiciem do trzydziestki wynegocjować ostatni w karierze tłusty kontrakt.

Jeszcze raz: krępujące jest już to, że Melikson zaledwie miesiąc temu (!) wybrał Izrael. Nie pięć lat temu, nie rok temu. Miesiąc. Ba, strzelił dla Izraela dwa gole. Takiej chorągiewki jeszcze do naszej reprezentacji nie wetknęliśmy.

Naprawdę żałośnie sytuacja wygląda jednak w planie ogólnym. Smuda powoływał już lub nadal powołuje sześciu piłkarzy zagranicznych, czyli gdzie indziej wyedukowanych - Boenischa, Perquisa, Matuszczyka, Polanskiego, Rogera i Obraniaka. Próbował też przeciągnąć pod naszą flagę trzech innych, ale nie zdołał - Acquafresca zwyczajnie odmówił (pomimo mamy z domu Murkowskiej), Kościelny dodatkowo niegrzecznie się na trenera wypiął, antypatycznego boiskowego prowokatora Arboledy nie życzyli sobie inni kadrowicze.

Melikson zamyka na liście pierwszą dziesiątkę. Gdyby zatem wszyscy oferty od Polski przyjęli, moglibyśmy już wystawić w polu wyłącznie piłkarzy importowanych. W obronie stanęliby Kolumbijczyk Arboleda, Francuz Perquis, Francuz Kościelny i Niemiec Boenisch, w pomocy osłanialiby ich Niemcy Polanski i Matuszczyk, przed nimi wymienialiby się pozycjami Francuz Obraniak, Izraelczyk Melikson i Brazylijczyk Roger, rywali ostrzeliwałby napastnik Włoch Acquafresca.

I niczego tutaj nie naginam, powyższej układanki nie wyjąłem z czystej fantazji, wszyscy wymienieni albo mieliby pewne miejsce w podstawowej jedenastce, albo poważnie do niej aspirowali. (No, może jeden Guerreiro by nie aspirował).

Jeszcze przed chwilą chciałem się ucieszyć, że niektórzy nam odmówili, bo dzięki nim nie wystawimy na Euro najbardziej kuriozalnej drużyny w dziejach mistrzostw - niemal w całości „pożyczonej”, sklejonej z kopaczy, którymi wzgardzili konkurenci. Niestety, już za późno. Kuriozalną drużynę wystawimy.

W wielu krajach zdarzało się, że piłkarzy naturalizowano, nawet nieskończenie bogaci w talent Hiszpanie zaprosili do swojej szatni Brazylijczyka Marcosa Sennę - i zdobyli mistrzostwo kontynentu. Nigdzie w Europie nie importowano jednak kadrowiczów na skalę masową, nigdzie nie uczyniono z tego procederu podstawowej metody budowania reprezentacji. Wszędzie drużyna narodowa jakoś odzwierciedla piłkarską rzeczywistość kraju - Anglicy notorycznie rozczarowują na wielkich turniejach, bo o potędze ich klubów stanowią obcokrajowcy; Włosi przeżyli upokorzenie na mundialu, bo całe calcio popadło w kryzys; wspomniani Hiszpanie zawdzięczają złote medale fantastycznym futbolowym uniwersytetom (nie tylko barcelońskiemu i madryckiemu); wreszcie obcobrzmiące nazwiska w kadrze Niemiec są naturalną konsekwencją przemian demograficznych, niemal wszystkie należą do graczy przez naszych zachodnich sąsiadów szkolonych od brzdąca. Tłum naturalizowanych cudzoziemców upychają w szatni tylko kraje leżące na peryferiach poważnego futbolu, jak np. Katar.

Tymczasem nasza reprezentacja coraz bardziej się od naszych realiów odrywa. Kiedy spolszczaliśmy Emmanuela Olisadebe, Nigeryjczyk dodawał drużynie uroku i świadczył o naszej otwartości. Sprawa Rogera Guerreiro budziła już kontrowersje, bo spolszczaliśmy go w trybie nadzwyczajnym, byle zdążyć przed Euro 2008, ale Brazylijczyk wciąż był jedynakiem, przypadkiem osobnym.

Teraz przyspieszyliśmy, łamiąc niepisaną międzynarodową umowę, by reprezentacji nie zamieniać w handlujący piłkarzami klub, jeśli nie chcemy odebrać reprezentacyjnej rywalizacji sensu. I ryzykując, że kibice przestaną się z drużyną narodową utożsamiać. Nie tylko z powodu bariery językowej (Melikson nie mówi po polsku) - kadra Smudy przeobraża się w twór sztuczny, całkowicie wykorzeniony z naszych muraw. Jej kształty przypominają co najwyżej, że zajmujący się piłką Polak cwany jest, obrotny i potrafi kombinować.

środa, 21 września 2011, rafal.stec
Komentarze
2011/09/21 10:37:35
Chyba mowie to pierwszy raz, ale... BRAWO STEC!!!
-
2011/09/21 10:54:33
XIX-wieczna idea państwa narodowego sypie się jak domek z kart, co było zresztą do przewidzenia, ale to nie jest problemem i ktoś urodzony na Lazurowym Wybrzeżu czy gdzie indziej może mieć paszport środkowoeuropejski. Natomiast gdy każdy nowopozyskany Polak OD RAZU dostaje powołanie do reprezentacji, to coś jest chyba nie tak. Rzecz jasna, nie tak jest też poziom piłkarzy urodzonych i szkolonych w Polsce. I to jest podstawowy problem i przyczyna takich zachowań. CENTRALNY SYSTEM SZKOLENIA, K**** MAĆ! Nie będę wymieniał nazwisk, doskonale wiadomo, kto jest winny takich zaniechań i zaniedbań.
-
2011/09/21 10:55:10
Roger mówi PO POLSKU , bo były wywiady na żywo z panem J. Kurowskim. Mama i siostra ''Perejro" są białe, bo były obie w programie TVN , więc jest mulatem. Marcos SENNA GRAŁ DLA HISZPANII. ROGERA SELEKCJONER BRAZYLII ZNA A W KADRZE CANARINHOS GRA KOLEGA ROGERA JADSON Z SZACHTARA DONIECK. POZDRAWIAM
-
2011/09/21 11:03:22
Wszędzie drużyna narodowa jakoś odzwierciedla piłkarską rzeczywistość kraju - Anglicy notorycznie rozczarowują na wielkich turniejach, bo o potędze ich klubów stanowią obcokrajowcy; Włosi przeżyli upokorzenie na mundialu, bo całe calcio popadło w kryzys; wspomniani Hiszpanie zawdzięczają złote medale fantastycznym futbolowym uniwersytetom (nie tylko barcelońskiemu i madryckiemu); wreszcie obcobrzmiące nazwiska w kadrze Niemiec są naturalną konsekwencją przemian demograficznych, niemal wszystkie należą do graczy przez naszych zachodnich sąsiadów szkolonych od brzdąca. Tłum naturalizowanych cudzoziemców upychają w szatni tylko kraje leżące na peryferiach poważnego futbolu, jak np. Katar.

Jakby się uprzeć, to dzisiejsi naturalizowani piłkarze naszej Kadry (wyjmując Olisadebe i Rogera), to obraz dziejów Polski ;]. Po wojnie, "za komuny" wielu Polaków uciekało za lepszym życiem na Zachód, więc teraz po prostu korzystamy z tego faktu, wyjmując co łaskawszego (czytaj: chcącego u nas grać) kopacza.

A na poważanie - mam przeczucie, że 'menago' Meliksona ma duży udział w pobudzeniu patriotycznych uczuć rozgrywającego Wisły...
-
2011/09/21 11:05:20
Przepraszam, za brak kursywy w pierwszym akapicie pod poprzednim komentarzem. Cytuję oczywiście Pana Steca.
-
2011/09/21 11:07:10
Tu chyba nie tylko o Euro, ale i o paszport członka UE chodzi. Tak czy inaczej szykuje się niezły lolcontent
-
2011/09/21 11:07:55
Świetny tekst. Potem napiszę więcej, bo temat strasznie leży mi na wątrobie. Teraz tylko na szybko:

I ryzykując, że kibice przestaną się z drużyną narodową utożsamiać.

Niestety ten proces już ma miejsce. Może nie jest to całkowity brak utożsamiania się ale jest zjawisko nie utożsamiania się w 100%. Mogę stwierdzić to jedynie na podstawie moich znajomych, że spory procent tak ma, łącznie ze mną. Nie sądzę, że jesteśmy jedyni w Polsce.
-
2011/09/21 11:11:02
Autor zapomniał dodać jeszcze jedno nazwisko do wymienianych. Następnym w kolejce do polskiej kadry jest Ivo Pekalski. Jego też trzeba było umieścić w tekście.

Ma prawo grać w polskiej kadrze, ma prawo Smuda go powołać. Ale to nie jest już polska kadra, w której trzech ludzi mówi po polsku. Sorry. Wiem, że chcecie być proeuropejscy, bo taka Wasza linia, ale kadra Smudy jest śmiesznym projektem, a Wy nie potraficie zająć jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

-
2011/09/21 11:11:13
tymma3
że K...WA co? Czytałeś tekst? Już mi ćwiczyć czytanie ze zrozumieniem...
-
2011/09/21 11:13:57
Żebyście się nie postrali z tym patriotyzmem. W kadrze Niemiec gra 2 czystych Niemców. W kadrze Francji, do niedawna grał jeden urodzony na francuskiej ziemi. W Chorwacji gra Eduardo, w Szwecji Bośniak od urodzenia Ibrahimovic. To są tylko przykłady z pierwszej ręki. Jakby tak spojrzeć głębiej to tylko Anglia, Hiszpania i Włosi grają kadrami narodowymi.

I wole żeby Polska wyszła z grupy grając "obcymi" niż odpadła po 3 porażkach grając Polaczkami.
-
2011/09/21 11:17:01
I jeszcze jedna sprawa. Ok. niech sobie gra taka kadra na Euro. Niech sobie wygrywa nawet mistrzostwa Europy. Tylko co dalej? Jakie to ma znaczenie dla rozwoju polskiej piłki? Co z tego będziemy mieli za 10 lat? Odpowiedź jest prosta - nic.

Mnie to przestało kompletnie interesować. Nie interesuje mnie to do tego momentu aż we władzach związku zasiądą kompetentni ludzie, którzy będą mieli wizję, jak takiego Meliksona wychować w Polsce. To samo zresztą tyczy się klubów.

Chryste panie. Przecież o tym nawet nie chce się pisać, bo ręce opadają. Współczuję dziennikarzom, że muszą się zajmować tak durnymi tematami, że aż głowa boli.

Głównym tematem dotyczącym polskiej piłki ma być przyszłość, rozwój, szkolenie. W mediach nie ma o tym nic. Nie ma żadnej kampanii, żeby jakoś na tych debili wpłynąć.

Wszystko musi się zrobić samo. Zrobi się pewnie. Ale za tyle lat, że pan Stec będzie już na emeryturze albo w piachu. Mnie też nie będzie i chuj.
-
2011/09/21 11:18:47
bananowy.song - czytam ze zrozumieniem i stwierdzam fakty...
-
2011/09/21 11:23:08
beret24 a co będziemy mieli z tego, że postawimy na polską młodzież za 10 lat? Gwarantujesz że wychowamy w taki sposób złote pokolenie? Ludzie myslą ze to wystarczy tylko szkoleniem sie zajac i bedziemy mieli gwiazdy w Polsce za 10 lat. Gowno prawda. Glowna role odgrywa tutaj tez mentalnosc ktorej Polacy nie maja. W Polsce nigdy nie wychowamy gwiazd swiatowego futbolu dlatego wole cieszyc sie jednym mistrzostwem europy zdobytym przez "obca" Polska niz sie ludzic ze za 10 lat cos wygramy bo znajac polskie wladze to na pewno cos zjebia w tym systemie szkolenia.

Zobacz na Orliki. Niby postawili je dla najmlodszych a trzeba placic za wejscie i ja codzien widze jak graja na nich 40-letnie dziady zamiast 10-latkow. Zal tutaj mieszkac po prostu.
-
2011/09/21 11:28:54
- Gib mir den Ball!
- Quoi?! La balle?!
- Den Ball
- Podaj mu kurwa!
- !!!
-
2011/09/21 11:31:01
@dziaam
Chyba: 'Podaj mu, kuhwa';-)
-
2011/09/21 11:31:24
Ja jestem wsciekly na Late i reszte tego towarzystwa.
Oni odebrali mi radość kibicowania reprezentacji.
Lubię się utorzsamić z ludzmi ktorzy reprezentuja kraj
Mnie nie obchodzi czy piłkarze sa biali czarni czy niebiescy,
ale niech chociaz wiedzą jak wygląda Fiat 126p.
A tak po porostu mam ja coraz bardziej gdzieś.
Jak nie moge ogladać meczu to mi nie zal...
-
2011/09/21 11:36:00
@Rafal

O masz, bloks zeżarł, ale w ostatniej linijce było "podaj do mnie" w jidysz.
Nie puści? !!!
-
2011/09/21 11:36:27
Nie puścił. A na podglądzie było...
-
2011/09/21 11:38:45
1. Pamietam, ze kiedys na kadrze, bodajze ze Engela, na treningach reprezentacja dzielila sie na dwie druzyny - w jednej byli pilkarze z polskiej ligi, w drugiej "stranieri", czyli przedstawiciele lig zagranicznych. Od teraz proponuje zeby w druzynie stranierich grali Ci kadrowicze, ktorzy nie potrafia mowic po polsku :).

2. Pamietam tez, ze pare lat temu byla wielka nagonka na PZPN za pokpienie sprawy z Podolskim, ktory finalnie, z powodu zwiazkowej indolencji, wybral kadre Niemiec. Teraz z kolei, jak sie pilnuje wszystkich pilkarzy "z korzeniami", kadra nagle stala sie niepolska i obca jakas. I badz tu madry.

3. A najwiekszy wysyp reprezentantow spoza Polski bedziemy mieli za kilkanascie lat z Wielkiej Brytanii - w samym 2010 na wyspach urodzilo sie 75tys polskich dzieci. Jak nam Anglicy wyszkola tych wszystkich Rooneyow Lampardow i Ferdinandow to tylko bramkarzy bedziemy brali znad Wisly.
-
2011/09/21 11:43:24
Na temat Meliksona wypowiedziałem się w poprzedniej notce.
Dodam tylko, że jeśli chodzi o ten brak utożsamiania się z kadrą to wystarczy spojrzeć na ostanie mecze. Stadiony świecą pustkami, ci którzy przychodzą są kompletnie przypadkowymi ludźmi(80 minut ciszy, a jak już ktoś stara się poderwać ludzi, to ci ludzie i tak nie wiedzą co opowiedzieć na pytanie: "Kto wygra mecz?"). Ludzie żyjący futbolem na co dzień już dawno olali tą kadrę.
-
2011/09/21 11:58:37
@wroblon
pkt. 2 - to samo powtarzam wszystkim znajomym
pkt. 3 - może Rooneyow Lampardow i Ferdinandow nie, tylko Kowalsky'ego, Novaka i Wisniewsky'ego, no i jeśli będą tacy dobrzy jak Rooneye to będą grać dla Albionu. Muszą być ciut słabsi ;-)
-
2011/09/21 12:05:08
@ prezes000

Ciekawe co będzie jak mimo wszystkich tych "transferów" dostaniem 3x bęcki :)
-
2011/09/21 12:09:15
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Maor zagra dla Polski
Dzisiejsza wypowiedź agenta piłkarza:
W pełni rozumiem i popieram Maora Meliksona, który ma dość polityki w izraelskim futbolu i chce grać tam, gdzie jest doceniany

Zapraszam również na moją stronę i na moje przemyślenia o tej sprawie:
www.blog11.pl/co-z-tym-maorem-cd/
-
2011/09/21 12:27:43
W całej dyskusji o słuszności importu reprezentantów nie wolno zapominać o fakcie, że, nie trzeźwo patrząc na sprawę - nie importujemy rzeczywistej jakości. Ok, w zestawieniu do rodzimych kopaczy to może rzeczywiście import wypada lepiej, ale i tak w porównaniu do najsilniejszych reprezentacji na kontynencie dalej będziemy multijęzycznym zlepkiem przeciętniaków, którego rzeczywistymi gwiazdami i tak będą kopacze z Arsenalu i Borussii, a nie importowani przeciętniacy. Tak, niestety przeciętniacy, a nie gwiazdy kupowane do najsilniejszych klubów w najsilniejszych ligach. Bo nawet, jeśli zagra u nas swojskie multikulti, to z miejsca nie staniemy się faworytem do wygrania ME, ba, nawet do wyjścia z grupy.
Warto więc sobie zadać pytanie - czy opłaca się zabijać ideę reprezentacji narodowej (!!) dla kilku przeciętniaków?
-
2011/09/21 12:28:38
Wszystkie te jęki o brak utożsamiania się kibiców z reprezentacją, to jedna wielka histeria. W polskich klubach coraz mniej "Polaków" i jakoś kibice nadal się z nimi utożsamiają. Przyjdą sukcesy, przyjdzie utożsamianie, choć, jak Smuda uprawia żebractwo, a obcokrajowcy traktują reprezentację Polski jak dom publiczny, to sukcesy nie przyjdą.
-
2011/09/21 12:31:04
napisałem coś na ten temat dla tego zapraszam na moją stronę ;)
-
2011/09/21 12:46:26
@ maj.or

Mogę się wypowiadać tylko w swoim imieniu, więc ja widzę to tak:
- Nie mam problemów z kibicowaniem Wiśle która ma 2 Polaków w składzie, choć jasne, że dla dobra polskiej piłki chciałbym ich tam więcej. Ale klub to mimo wszystko miejsce pracy, korporacja, którą można zmienić w ciągu kariery nawet kilkanaście razy, grać dla różnych miast, krajów, na różnych kontynentach. Tam gra się w największym stopniu dla pieniędzy. No i wynik jest najważniejszy, wynik można "kupić" wydając pieniądze na armię zaciężną.

A piłkę reprezentacyjną widzę tak, że pieniądze to jednak sprawa drugorzędna (choć nie całkiem nieistotna), wynik b. ważny ale też nie najważniejszy, najważniejsze jest reprezentowanie! Reprezentowanie swojego kraju, swoich ludzi, a nie państwa, którego obywatelstwo się posiada, bo takich świstków papieru można mieć nawet kilka jednocześnie. Dla kogo jaki kraj jest "swój" to już sprawa bardziej złożona. O ile taki Podolski rzeczywiście może czuć się rozdarty czy grać dla Polski czy dla Niemiec, o ile Smolarek też mógł długo się zastanawiać czy dla niego bardziej "swoja" jest Polska czy Holandia, to na w przypadku powiedzmy Perquisa sprawa jest wg mnie oczywista oczywista.

No ale teraz wszyscy tacy "urzędowi" - ma papier, może grać. Ok, takie są przepisy. No ale zachowajmy w tym jakąś przyzwoitość, jakiś umiar, postawmy sobie jakieś granice.

Reprezentować polską piłkę. Jeśli jest taka słaba, że dostaniemy 3x bęcki i będzie to dla nas koniec euro, to trudno. Zaprezentujmy poziom polskiej piłki, najlepsze co mamy, a na ile to starczy, zobaczymy.

Pozdro
-
2011/09/21 12:48:36
@ maj.or

Zapomniałem napisać, że chodziło mi o to, że na przykład w moim przypadku ewentualne sukcesy polskiej kadry w takim kształcie nie zmienią mojego nastawienia do procederu. To tak w skrócie o co mi chodziło wyżej ale się zapętliłem troszkę bo na szybko szrajbnąłem.
-
2011/09/21 12:48:44
Heh, abstrahując od Meliksona, dziwie się że Koscielny odmówił Smudzie - nieudacznik wypisz wymaluj stworzony dla naszej kadry.
A poważnie wolę neutralnego Meliksona, niż pragmatycznego Polanskiego, który NIGDY nie powinien dostać powołania by reprezentować Polskę. Tym bardziej, że takich przecinaków paru by się znalazło.
Poza tym, rzeczywiście jest tak, że coraz bardziej mnie ziębią popisy wybrańców Franza
-
2011/09/21 13:10:29
Warto podkreslic po raz kolejny, ze ta cala sprawa pokazuje jaki mamy beznadziejny system szkolenia. I mimo, ze tez nie lubie PZPNu, to moim zdaniem stanowczo za malo mowi sie o tym, ze wychowanie mlodych pilkarzy to przede wszystkim odpowiedzialnosc klubow, a nie zwiazku.

A co do Meliksona, to podejzewam, ze chodzi Mu o to samo co niejakiemu Andy Johnsonwi, czyli ma nadzieje, ze jak postraszy gra dla Polski to zostanie "doceniony" przez rodzima federacje

A na "pocieszenie", nie tylko my tak w Europie robimy, przez kadre Turcji przewinal sie niejeden pilkarz wychowany w Niemczech, nie wspominajac o niejakim Mehmecie Aurelio ;-)
-
2011/09/21 13:28:15
@ prezes000

A ja się z takiego mistrzostwa Europy nie cieszę, bo to nic nie znaczy. Absolutnie nie ma to żadnego znaczenia. Ma jakieś znaczenie fakt, że Polacy zdobyli medale MŚ? Nie, bo to historia i statystyka. Teraz tylko ludzie się irytuja jak TVP w studiach przedmeczowych ciągle wraca do przeszłości.

Twoje myślenie polega na doraźnej zabawie. O! znalazłem 1 mln złotych na ulicy. Rozpierdolę kasę w mig, pochlam, porucham i hulaj dusza. Później obudzisz się i powiesz, jaki byłeś głupi. Zamiast pomyśleć o przyszłości, wolałeś siię zabwawić.

Może zdefiniuję tobie pojęcie system szkolenia.

To są wykształceni trenerzy-pedagodzy, którzy wyszkolą na odpowiednim poziomie piłkarzy w klubach, którzy będą grać w silnej lidze i regularnie w europejskich pucharach. Tak właśnie system szkolenia widze w skrócie.

Z twoim podejściem, generalnie, najlepiej siedzieć z założonymi rękami i smęcić. Klasycznie po polsku. Tyle tylko, że z twoim podejściem taka Hiszpania, Francja, Niemcy czy Szwajcaria nic by nie zrobiła.

W Polsce są utalentowane dzieci, tylko trzeba umiejętnie z nimi pracować. Ale żeby tak było trzeba najpierw zacząć od struktur centralnych, a później poukładać, usystematyzować pracę w klubach. Zanim jednak do tego dojdzie trzeba wykształcić albo zaprosić szkoleniowców z zagranicy.

Nie wiem, czy PZPN-owi jest potrzebna siedziba za ileś tam milionów złotych. Wiem za to, że potrzebny jest ogólnokrajowy ośrodek piłkarski, który mógłby powstać z kasy na siedzibę.

Życzę twojej reprezentacji powodzenia w Euro i szczerze życze mistrzostwa Europy. Pobaw i pociesz się tydzień, później wrócisz do rzeczywistości.
-
2011/09/21 13:44:54
To kolejny po szkolce Barcy etap azjatyzacji Polski. Widac juz nawet, w kierunku ktorego kraju ciazymy (Katar: szkolka Barcy, reprezentacja z importu, mistrzostwa po podejrzanych targach, brakuje tylko gazu, zeby to wszystko oplacic, ale ten ponoc tez niedlugo bedzie). Polska co prawda jeszcze, jak Kazachstan, teoretycznie nalezy do Europy, ale pilkarsko sa to juz w zasadzie zupelne stepy Azji.

Mnie osobiscie wystepy takiej "druzyny narodowej" emocjonalnie zupelnie nie ruszaja, chcialbym tylko, by odpadli w miare bezbolesnie, tak, by za granica wszyscy szybko zapomnieli. Troche bierze zlosc na PZPN za zaprzepaszczenie takiego peknego turnieju, ale co poczac...
-
2011/09/21 13:46:59
@ wersy2

Najlepiej napisał Tuzimek w "PS", jak sparafrazował ten stary dowcip. "Niemcy! Przyjeżdżajcie na wakacje do Polski! Wasze samochody już tam są".

A Tuzimek zaproponował ogólnoświatową kampanię billboardową. "Przyjeżdżajcie na Euro 2012 do Polski! Wasi piłkarze już tam są!".

-
2011/09/21 13:57:26
Reprezentacja Polski to najlepsza drużyna złożona wyłącznie z polskich piłkarzy. Polskim piłkarzem jest każdy piłkarz posiadający obywatelstwo RP. Selekcjoner RP ma za zadanie wygrywać mecze, wybierając przy tym najlepszą jego zdaniem drużynę. W chwili obecnej jeżeli Perquis jest lepszym piłkarzem od Jodłowca, Boenisch od Wawrzyniaka, Polanski od Dudki, Obraniak od Peszki, a Melikson od Mierzejewskiego to grają w pierwszej jedenastce Perquis, Boenisch, Polanski, Obraniak i Melikson. Co warto zauważyć każdy z tych piłkarzy posiadających polskie obywatelstwo ma także polskie korzenie, więc nie widzę powodu, dla którego uznawać ich za nie-Polaków. Dużo gorszym zjawiskiem jest dla mnie przyznawanie paszportu na siłę, tylko po to żeby grać w Reprezentacji Polski.
Co do motywów i sposobu postępowania Maora Meliskona, to go nie znam i Maor nie musi się nimi z nikim dzielić. To jego prywatna sprawa czy to co robi, robi z czystym sumieniem czy nie.
Dalszą kwestią jest masowość. Otóż w sytuacji kiedy brak jest dobrego szkolenia w naszym kraju, w efekcie czego lepszymi piłkarzami są piłkarze wyszkoleni za granicą to oczywista staje się proporcja w kadrze zawodników nauczonych grać w piłkę poza Polską w stosunku do tych wyedukowanych w kraju. Nie wątpię, że gdyby dziesięciu Niemców wyszkolonych poza RFN było lepszych od dziesięciu wyszkolonych w Niemczech, to graliby Ci których uczyli za granicą. Jeśli chcemy mieć rodowitych z krwi i kości piłkarzy, przesiąkniętych naszym polskim piekiełkiem w kadrze, to nauczmy ich grać tak żeby byli lepsi od Perquisa, Boenischa, Polanskiego, Obraniaka i Meliksona.
Kolejną rzeczą, na którą chciałbym zwrócić uwagę to Matuszczyk, który różni się od pozostałych wymienianych zawodników, w ten sposób, że jest Polakiem, urodzonym w Polsce, mówiącym po Polsku, posiadającym od zawsze polski paszport, który od początku deklarował, że nie będzie grał w Reprezentacji Niemiec, pomimo iż posiada niemieckie obywatelstwo.
W końcu mimo, iż w Twoi artykule tego nie zauważyłem Rafał, to chciałbym zwrócić uwagę na jedno. Odejdźmy od jakichś bogoojczyźnianych motywów w reprezentacji. Do cholery to nie jest jakieś powstanie zbrojne, ani średniowieczna armia, za którą trzeba umrzeć. To jest zawód. Jeżeli selekcjoner uznaje, że Melikson myślący w trakcie meczu o Izraelu, zagra w nim lepiej od Pawłowskiego mającego mord w oczach i wypruwającego sobie flaki na murawie, to ma grać Melikson i koniec.
I jeszcze Post Scriptum: Dudu Paraiba do kadry.
-
2011/09/21 14:07:34
Ha! Zareagował Izrael. Luis Fernandez stwierdził, że Melikson dostanie powołanie na mecz eliminacyjny z Maltą. Znając sytuację Izraela, w meczu z Maltą zapewne by zagrał. Ciekawe co teraz wybierze.
-
2011/09/21 14:10:33
Ogólnie dramatyzowanie jest tutaj nie na miejscu. Wychowajmy w Polsce dobrych piłkarzy, to nie będzie problemu. Większy dramat to cały zarząd PZPN. Znacznie większy dramat, dodajmy.
-
2011/09/21 14:47:10
Cały ten show mnie setnie bawi, i świadczy to chyba wyłącznie o tym, jak mało poważne stały się występy piłkarskiej drużyny narodowej. Nie wiem o co wszystkim chodzi, nie chcę wcale wiedzieć...
-
2011/09/21 14:59:23
Dla tych, co uwazaja, ze to w Polsce sa najwieksze oszolomy:p

www.sport.pl/euro2012/1,109077,10326383,Reprezentacja__Trener_Meliksona__ja_bym_tego_nie_zrobil.html

Swoja droga byloby pieknie, gdyby Maor zagral z Malta, a potem dostal wilczy bilet w kadrze Izraela. Ze chamskie? Coz, Maor juz dowiodl, ze nie ma zdolnosci honorowej.

Swoja droga caly czas nie rozumiem, czemu z polska pilka jest az tak beznadziejnie. Beton w zwiazku to maa 10 razy wiekszy w Argentynie przeciez, wiec to nie tylko to.
-
2011/09/21 15:35:19
Warto też pamiętać o Smolarku, który był wiodącą postacią reprezentacji w eliminacjach MŚ 2006 i Euro 2008, oraz strzelił dla kadry najwięcej goli od czasów Koseckiego. Wprawdzie jest Polakiem mówiącym po polsku, synem Smolarka i zawsze chciał grać dla Polski, więc kontrowersji nie ma - ale on został wyszkolony poza Polską, tak samo jak powoływani do kadry Murzyni i Żydzi. Czyli wszystkie te awanse do turniejów w dużej mierze siłami z zagranicy importowanymi. Szczęsny też bardzo wcześnie wyjechał, więc chyba trudno o nim powiedzieć, że nauczył się grać w Polsce. To tak gwoli stanu szkolenia w Polsce.
-
2011/09/21 15:35:33
Ja w sumie się z tym pogodziłem. Nie mamy systemu szkolenia, boiska przyszkolne w poprzedniej dekadzie zionęły pustkami, więc i piłkarskich samouków do selekcji było mniej i ten twór-kadra Smudy jest swego rodzaju arką Noego naszej reprezentacyjnej piłki. Do lepszych czasów.
A na dole w końcu zaczyna coś się dziać. Może to nic dla kogoś, ale dla mnie to, że w moim 100 tysięcznym mieście naliczyłem AŻ 2 prywatne piłkarskie akademie (te o których wiem) uczące kopać piłkę dzieciaków w wieku 4-9 lat, to jest to jakaś pierwsza nieśmiała jaskółka, że za kilka lat może być lepiej.
-
2011/09/21 16:02:39
@beret24
Wiem, że chcecie być proeuropejscy, bo taka Wasza linia, ale kadra Smudy jest śmiesznym projektem, a Wy nie potraficie zająć jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

jacy "Wy", jakie "jednoznaczne stanowisko"? To jest blog Steca, ludzie przstańcie patrzeć na dziennikarzy "redakcjami"... To jest jeden człowiek, odnieś się do jego konsekwencji.

Jakie to ma znaczenie dla rozwoju polskiej piłki? Co z tego będziemy mieli za 10 lat?

Kadra jest efektem końcowym. To nie ona przyczynia się do rozowju polskiej piłki, tylko rozwój polskiej piłki przyczynia się do sukcesów kadry. Więc moim zdaniem pomylone pytanie.

@prezes000
Ja za żadne orliki nie płacę. A starych dziadów widzisz może dlatego, że młodym już nie chce się grać w piłkę? Przyjeżdżam na wakacje do rodzinnego miasta i nie mam z kim pograć w piłkę... Zbudowali boiska, tylko nie ma komu na nich grać.

@wroblon
2. Ja jednak widzę różnicę między Podolskim, a Aquafrescą, Meliksonem, Arboledą.
3. Świetna uwaga. Warto się temu przyglądać w przyszłości :)
-
2011/09/21 16:50:21
Co ciekawe, dla każdego Żyda Maor Melikson jest Polakiem. Według tradycji żydowskiej narodowość dziedziczy się po matce, a matką Maora jest Polka.
-
2011/09/21 16:56:37
@@beret24

Tak, jest to blog Rafała Steca i pewnie gazeta zajmie jakieś stanowisko. Jestem ciekawy, jakie. Rafał Stec pracuje w redakcji i jestem ciekawy, jakie stanowisko zajmie jego redakcja. Na razie jasnego stanowiska nie zauważyłem. Niby ok., niech grają, ale jednak nie. Pół na pół.

Moje pytanie wyjąłeś z kontekstu, którego sens jest w kolejnym akapicie. Wytłumaczyłem, że sukcesy nie mają w mojej opinii sensu, bo powinny wynikać z przemyślanej pracy, której efektem finalnym jest, jak słusznie zauważyłeś, polska kadra. I to mnie interesuje. Nic taki sukces nie znaczy dla mnie, bo zależy od tego, ile kupimy obcokrajowców, a ilu nie. Wolałbym, żeby piłkarz pokroju Meliksona (nie jest to jakaś niewiadomo jaka półka) mógł być wyszkolony w Polsce.
-
2011/09/21 17:52:01
Zdecydowanie się z felietonem zgadzam, aczkolwiek jedno można by zrobić lepiej: chętniej bym zobaczył porównanie nie z kilkoma najsilniejszymi reprezentacjami, gdzie wiadomo, że grają piłkarze będący zazwyczaj gwiazdami od młodych lat, których chciałby każdy, ale jednak z krajami porównywalnej siły. Podejrzewam, że wypada ono podobnie, ale taki kontekst robiłby lepsze wrażenie.
-
2011/09/21 18:27:07
@W przeddzień nieuchronnej zadymy wokół kazusu Meliksona już się boję, że głos zabiorą politycy, resentymenty wykorzystujący bez skrupułów, jeśli tylko dzięki temu zbliżą się o kilka głosów do poselskich diet.

Paradoksalnie zaczął trener Meliksona z Beitaru z całym zestawem uproszczeń, uprzedzeń i stereotypów. Ale paliwo dla głupich ripost już dał. Szkoda. Myślę sobie, że Polska powinna mieć jakieś programy edukacyjne, coś na kształt wymiany młodzieżowej z Izraelem, jakąś grupę "do spraw trudnych". Żeby tam coś więcej o Polsce wiedziano, poza tymi memami. Również dotyczy to historii II wojny św. w Polsce.
-
2011/09/21 18:41:42
zyje we francji juz prawie 20 lat, mam syna, ktory moze bedzie pile kopal... jak juz bedzie ta pile kopal, to pewnie w jakiej szkoleczce tutaj, na miejscu.. potem, jesli bedzie dobry, to moze dla jakiegos francuskiego klubu... a potem, moze i reprezentacja jaka by byla??? jaka? chcialbym, zeby byla nasza...POLSKA, bo dla mnie moj syn jest Polakiem... i co z tego, ze wychowa go tutejsze szkolenie? nie zabierajcie tym ludziom szansy wyboru Swojej reprezentacji, to jest ich wybor z ktorym beda zyc zycie cale, wiec chyba jednak przemyslany... a coz tego bedzie mial nasz kraj? jesli bedzie sukces, to wzrosnie naped na pilke... dzieciaki pojda moze kopac troche wiecej prawdziwa, a nie wirtualna pileczke... itd itp a szkolenie? coz, mysle, ze obserwujac te nasze podrygiwania z daleko, to jednak cos sie dzieje... i mysle, ze jakos to z czasem sie potoczy... voila, voila
-
2011/09/21 18:42:47
Ja jednak - przyznam szczerze - konsekwentnie nie rozumiem, dlaczego mianowicie Polak Trochowski grający w kadrze Niemiec jest naturalną konsekwencją przemian demograficznych, a Polak Polanski grający w kadrze Polski - powodem do wstydu.
Co nie znaczy, że mi na Polanskim czy Meliksonie zależy.
-
2011/09/21 18:50:45
Totalny burdel. Trzeba będzie ogłosić ogólnopolski bojkot tej pseudoreprezentacji Polski. Przecież tam połowa zawodników to niedługo po polsku nie będzie umiała. Trzeba też zrobić porządek z politykierami, którzy na lewo i prawo rozdają obywatelstwo ludziom, którzy nie znają ani języka polskiego, ani kultury polskiej, ani historii Polski. Skandal. A jeszcze w latach 90-tych było normalnie.
-
2011/09/21 18:50:51
acquafresca to melodia przeszlosci, gosc ani nie strzela ani chyba nawet nie gra regularnie. az takiego problemu z napadem nie mamy zeby po niego siegac. co do koscielnego to mysle, ze gosc po euro sie ogarnie i przeprosi z polska... ale czy smuda bedzie wciaz selekcjonerem? z dalszych nabytkow pekalski z malmo i kolodziejczak z lyonu. trzeba tez sledzic niemcow o polsko brzmiacych nazwiskach - polecam angielska wikipedie.
-
2011/09/21 19:03:02
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że wynik takiej naturalizacji będzie taki sam jak byłby bez. Może i ci piłkarze są lepsi jako JEDNOSTKi, ale stworzą słabszy ZESPÓŁ. Smuda się zarzekał, że będzie polakom dawał szansę, a błaźni się prosząc każdego, kto ma polskie korzenie, by został polakiem i dla nas grał. Co do Melliksona - ok. Ma obywatelstwo, nie ma problemu. Smutne jednak, że dla niego kadra to jest FC POLSKA jako szansa przepustki do lepszych klubów, bo FC IZRAEL nie miało wyników w eliminacjach. Już niech Smuda nikogo nie błaga i się nie kompromituje, bo wielu u nas dobrych obrońców, co grają na orlikach itp. i ICH BY WYSZKOLIŁ- to by była sztuka. Łatwo jest zarządzać graczem, który już wyćwiczony przez innych. Będzie katastrofa z tą kadrą... Wywalić z niej każdego i dać szansę 20-22 latkom się rozwinąć i tyle, ale najpierw zniszczyć PZPN. Polski futbol jest obecnie nie do naprawy :)
-
2011/09/21 19:12:25
połowa zawodników to niedługo po polsku nie będzie umiała

Jakby Lato umiał:-D
-
2011/09/21 19:23:28
@mcs1902
"W końcu mimo, iż w Twoi artykule tego nie zauważyłem Rafał, to chciałbym zwrócić uwagę na jedno. Odejdźmy od jakichś bogoojczyźnianych motywów w reprezentacji. Do cholery to nie jest jakieś powstanie zbrojne, ani średniowieczna armia, za którą trzeba umrzeć. To jest zawód"
Dla ciebie Polak to zawód,dla mnie to najważniejsza rzecz!!
I pytanie do ciebie mam. Założmy że wybucha wojna najeżdżają nas Ruscy, bedziesz spieprzał do Francji(jak Obraniak, Perquis), do Niemiec (jak Polanski), do Izraela (jak Melikson), czy zostajesz aby bronić Ojczyzny jak ja i inni??
-
2011/09/21 19:31:05
@bartoszcze

"połowa zawodników to niedługo po polsku nie będzie umiała"

"Jakby Lato umiał:-D"

O selekcjonerze Smudzie nie wspominając ;-)
-
2011/09/21 19:36:36
@zamorano102
Takie programy są. Mój znajomy prowadzi jeden, a z szybkiego przeglądu google widzę, że jest tego więcej.

@beret
Każdy polityk tłumaczy, że jego wypowiedź wyrwano z kontekstu ;D. A tak serio, to rozumiem, że takie zwycięstwo nie wynika z ciężkiej pracy systemu szkolenia, ale każde zwycięstwo cieszy. To tak jak ze zwycięstwem w meczu mimo kiepskiej gry. Lepiej z kiepką grą wygrać, niż przegrać, a przynajmniej na krótką metę :)
-
2011/09/21 19:42:51
@dworek34
Założmy że wybucha wojna najeżdżają nas Ruscy, bedziesz spieprzał do Francji(jak Obraniak, Perquis), do Niemiec (jak Polanski), do Izraela (jak Melikson), czy zostajesz aby bronić Ojczyzny jak ja i inni??

#ożeszkurna
Będziemy się bronić jak Michał Kurzydło-Grażyński, czy spieprzać jak Joseph von Unruh?:)
-
2011/09/21 19:44:42
ma Pan rację, mam jednak jedno "ale"
Jeśli Matuszczyk jest Niemcem, to Pan też ;)

a w ogóle się zastanawiam, po kiego grzyba nam Melikson, czy na pewno jest lepszy od Mierzejewskiego, Obraniaka, Kuby, czy zapomnianych już chyba trochę Grosickiego lub Majewskiego?
-
2011/09/21 19:58:42
@I pytanie do ciebie mam. Założmy że wybucha wojna najeżdżają nas Ruscy, bedziesz spieprzał do Francji(jak Obraniak, Perquis), do Niemiec (jak Polanski), do Izraela (jak Melikson), czy zostajesz aby bronić Ojczyzny jak ja i inni??

Wiesz ilu Żydów, Ślązaków (o powikłanej tożsamości), Niemców, a nawet Rosjan (wiesz kim był Bułanow?) grała dla reprezentacji Polski w okresie międzywojennym w piłce nożnej? Albo z innej mańki, zriserczuj sobie temat "Olimpiada szachowa 1939 w Buenos Aires" oraz takie nazwiska jak Ksawery Tartakower, Mieczysław Najdorf, Paulin Frydman, Teodor Regedziński, Franciszek Sulik. Dodaj do tego Jerzy Bułanow, Fryderyk Egon Scherfke, Leon Sperling, Karol Kossok, Emil Goerlitz. Spoza świata sportu dopraw sobie sprawdzając takie nazwisko: Karol Olbracht Habsburg.

@Będziemy się bronić jak Michał Kurzydło-Grażyński, czy spieprzać jak Joseph von Unruh?:)
10/10:D

Stix choć raz mógł byś napisać komcio, które nie jest kompletnie trollerskie/kretyńskie?
-
2011/09/21 20:12:02
@dworek34
Halo, tu Ziemia, mamy wiek XXI, a nie XIX. Sam fakt posiadania konkretnej narodowości nie jest powodem do dumy, przykro mi. Bądź dumny z tego, co umiesz, nie z paszportu. Co do mnie, to na to hipotetyczne pytanie mogę powiedzieć, że zapewne zostanę jak każdy prawdziwy Polak i dam się zabić jak każdy prawdziwy idiota, ale potem będę tego żałował.
-
2011/09/21 20:12:07
@zamorano
Stix choć raz mógł byś napisać

Na ile go znam (net only), to nie.

komcio

Hmm, tej formy nie brałem pod uwagę:)
bartoszcze.blox.pl/2011/05/Komc-czy-komec-oto-jest-pytanie.html
-
2011/09/21 20:19:31
1. Podobnie jak Katar, Polska również leży na peryferiach POWAŻNEGO futbolu
2. Podobnie jak w Niemczech nasza reprezentacja odzwierciedla przemiany demograficzne... z tą różnicą że Niemcy korzystają z potomków imigrantów a my z potomków emigrantów..
-
2011/09/21 20:20:43
No właśnie rozchodzi się o to, że mnie nie cieszy. Po prostu. Ty uważasz tak, a ja tak. Ale peace and love ogólnie.
-
2011/09/21 20:36:02
""Nie tylko z powodu bariery językowej (...) kadra Smudy przeobraża się w twór sztuczny, całkowicie wykorzeniony z naszych muraw."

W dodatku jest to twór, który może być sklecony tylko na ten jeden turniej.
Wcale bym się nie zdziwił, gdyby po ME powtórzyła się sytuacja z poprzednimi "stranieri". Rożnica polega na tym, że teraz to już nie pojedynczy gracze, lecz pół drużyny.
-
2011/09/21 21:23:02
@salvatore82
Jesteśmy tacy "urzędowi" bo nie mamy możliwości sprawdzenia co komu w głowie siedzi. Dlatego nie czujemy się na siłach odmówić gry w reprezentacji NIKOMU kto ma mamę lub tatę Polaka.

Sprawa Meliksona chyba się sama zaraz wyczyści. Jeśli dostanie powołania z obu reprezentacji, będzie w fajnej sytuacji i będzie decydował jak woli. Jak stwierdzi, że chce grać dla Polski - nie ma problemu.

Dla mnie na razie stanowił problem tylko Perquis i Roger - jeden dostał obywatelstwo za nic, drugi specjalne obywatelstwo. Wojewoda Perquisowi odmówił, bo nie było dowodów dokumentujących obywatelstwo. To mi się nie podobało. Takich sytuacji nie chcę.

A jeśli ktoś ma obywatelstwo od urodzenia - i nagle sobie o tym przypomniał, albo pamiętał o tym całe życie, ale nie czuł się "chciany" (Meliksona 5 lat temu byśmy przecież wyśmiali - czego on chce, kim on jest) - tego nigdy nie sprawdzimy. I trzeba domniemywać, że piłkarze działają z czystych pobudek, a nie z chęci zysku.
-
2011/09/21 21:48:16
@ acckid
Bądź dumny z tego, co umiesz, nie z paszportu. Co do mnie, to na to hipotetyczne pytanie mogę powiedzieć, że zapewne zostanę jak każdy prawdziwy Polak i dam się zabić jak każdy prawdziwy idiota, ale potem będę tego żałował.

Czyli twierdzisz że "Hubal", "Rowecki", "Fieldorf" to idoici? Myślę że to dla nas koniec tematu...

@bartoszcze
"#ożeszkurna
Będziemy się bronić jak Michał Kurzydło-Grażyński, czy spieprzać jak Joseph von Unruh?:)
Myślę że bardzo się boisz... przyjacielu
-
2011/09/21 21:52:26
@dworek34
Bez komentarza, bo Twoja umiejętność reinterpretacji moich słów przekracza moje możliwości pojmowania. Poza tym, widzę, że lubisz wojnę, więc baw się dalej w wojnę, ale nie wycieraj sobie gęby ludźmi, którzy byli do niej zmuszeni.
-
2011/09/21 22:01:08
@galop.major
Tu chyba nie tylko o Euro, ale i o paszport członka UE chodzi. Tak czy inaczej szykuje się niezły lolcontent

Major ale Melikson paszport członka UE ma już od dość dawna.
-
2011/09/21 22:49:13
@dworek34
Czyżbyś nie umiał odpowiedzieć na moje pytanie, że zaczynasz snuć hipotezy o moich stanach emocjonalnych?
-
2011/09/21 22:57:15
@bartoszcze

Dworek po prostu nie wie kto to Joseph von Unruh:D Dworek oczywiście wiesz co się stało we wsiach Gałki, Skłoby oraz Samsonów-Komorniki, Stefanków? Oraz wiesz jak się władze Polskiego Państwa Podziemnego odnosiły do Hubala? Wiesz z jednej strony masz romantyczną perspektywę z narracji Wańkowicza, z drugiej opinie Poboga Malinowskiego z jego monumentalnej syntezy.
-
2011/09/21 23:00:40
Acha generał Nil został aresztowany przez siepaczy UBP po tym jak chciał ostatecznie uregulować swój status w powojennej Polsce w ramach amnestii, oraz po tym jak uregulował swoje sprawy w RKU z polecenia gen. Paszkiewicza (przedwojennego dce dywizji, po wojnie w LWP).
-
2011/09/22 09:05:37
@ kamil.lyszkowski

I trzeba domniemywać, że piłkarze działają z czystych pobudek, a nie z chęci zysku.

Oczywiście nie siedzę w głowach zawodników takich jak Melikson czy Polanski, ale niestety nie potrafię pluć na swój zdrowy rozsądek i logikę.

Pierwszy jeszcze miesiąc temu deklaruje że chce grać dla Izraela bo tam jego serce, ba, nawet gra dla tego Izraela, strzela gole. I nagle kiedy Izrael traci szanse awansu serce jest nagle w Polsce, i chce grać dla nas. Ponadto jego manager tłumaczy, że: "Maor nie staje się coraz młodszy", a więc w domyśle - może to ostatnia szansa na występ w tak wielkiej imprezie.

Polanski - facet gra we wszystkich reprezentacjach młodzieżowych Niemiec. Ba! Jest kapitanem którejś tam z nich, potem obnosi się ze swoją niemieckością, mówi wprost, że dla niego "swoi" to są Niemcy, że nie chce grać dla Polski a w meczu Polska-Niemcy byłby za Niemcami. Skończywszy 25 lat, po 4 bezowocnych latach oczekiwań na powołanie do Wunder Teamu, nagle doznaje olśnienia i stwierdza, że słowa które kiedyś powiedział nigdy nie padły, a on przemyśliwszy temat jednak chce grać dla Polski.

Podkreślam - oczywiście nie jestem jasnowidzem, nie siedzę w głowach tych ludzi, ale jeżeli mam wierzyć że oni grają dla nas z "czystych pobudek" to nie da rady, bo mam w sobie za mało naiwności.
-
2011/09/22 09:25:17
@stix
Otrząśnijcie się.

Do lat 90-tych nie było jakoś lepiej na świecie. Po prostu w Polsce szkoliliśmy lepiej, stąd tylu reprezentantów stąd, a teraz mamy kilkunastoletnią wyrwę w ciągłości szkolenia. Pewnie były już pierwsze jedenstki zebrane z graczy mieszkajacych za granicą.

Najlepszym polskim reprezentantem, który zmienił barwy był ten z lat 30-tych i 40-tych (21 bramek w 22 spotkaniach reprezentacji Polski , 13 goli w 8 występach reprezentacji Niemiec). Co więcej zmienił reprezentacje między krajami toczącymi wojnę. To jest dla mnie nadal szok. Znaj proporcjum mocium panie. Melikson to przy tym pryszcz.
-
2011/09/22 09:46:03
@girjic
Ten, którego masz na myśli, z żadną z tych reprezentacji nie czuł się szczególnie związany sentymentalnie. A barwy zmieniał za wiedzą i zgodą selekcjonera, poniekąd dla ratowania życia.
-
2011/09/22 10:42:20
Jeszcze w temacie Meliksona:
euro2012.onet.pl/wiadomosci/melikson-jestem-izraelczykiem-nic-tego-nie-zmieni,1,4858074,artykul.html

Kilka ciekawych cytatów:
Maor Melikson wybrał grę dla reprezentacji Polski. Ale przyznaje, że dalej czuje się przede wszystkim Izraelczykiem. - Nic tego nie zmieni - mówi. - Kiedy marzenia się nie realizują, zaczynasz myśleć realistycznie - tak komentuje swój wybór gry dla Polski.

I dalej:

Cierpliwie czekałem na szansę w gry w Izraelu. Ta nigdy nie przyszła, a to było moje marzenie - mówi Melikson w rozmowie z izraelskim serwisem "One". Zawodnik Wisły ma zapewne na myśli możliwość gry z Izraelem na wielkiej imprezie lub przynajmniej w meczu o punkty. Dostawał szanse tylko w meczach towarzyskich.

Przecież ostatnio nie zagrał w el.ME bo doznał urazu na treningu kadry, więc o co facetowi chodzi?

Żaden piłkarz nie był w takiej sytuacji przede mną. Nikt nie wie, jak to jest być w takiej sytuacji. Jestem profesjonalistą, który aspiruje do gry na najwyższym szczeblu, chcę odnosić sukcesy i realizować siebie, dlatego podjąłem tę trudną decyzję - tłumaczy powody, dla których wybrał Polskę.

Mówiąc w skrócie, facet mówi że nic nie zmieni tego że jest przede wszystkim Izraelczykiem, mówi też wprost, że Polską kadrę wybrał, bo nie dostawał szansy w swojej reprezentacji (choć to nie do końca prawda) i że chodzi przede wszystkim o grę na najwyższym szczeblu.

Mimo wszystko brawo dla Meliksona za szczerość, że nie mydli oczu pieprzeniem, że czuje się Polakiem, że zawsze chciał grać z orzełkiem na piersi i tak dalej. No ale czy ogólnie taka sytuacja i takie motywy są w porządku, to niech już każdy sam sobie osądzi.
-
2011/09/22 11:26:36
Tylko, że relacja Polska - potomkowie polskich Żydów w Izraelu jest bardzo szczególna. Tak jak nie szokuje nikogo Brazylijczyk w Portugalii, przy wszelkich uproszczeniach. Rafał ma rację z jednym: efekt skali! Tu jest problem. Natomiast sami brniemy w jakieś samobiczowanie niepotrzebne. Matuszczyk nagle okazuje się Niemcem i tak dalej. Wcześniej np. na Tomka Zdebela nikt nie zwracał nawet uwagi w kontekście skąd on jest. Telewizyjny komentator rzuca na fonii w czasie meczu z Gruzją "Ojgen to Ojgen tamto". Może jeszcze kurde mecze z Litwą w Kaunas zaczniemy grać? Z drugiej strony te same osoby co oburzają się na Meliksona, nie do końca przeszkadza im Polanski i Boenisch, nie mają problemów z polską drużyną narodową w rugby, gdzie chyba nawet paszportu nie trzeba mieć; wystarczy deklaracja polskiego pochodzenia i chęci gry, tak kuriozalnie liberalne są przepisy. Czym się Donald Gargasson różni od Perquisa? Tym, że rugby jest u nas na dorobku? Prawda jest taka, że jesteśmy dziećmi pierwszej w historii Polski homogenicznej etnicznie. Po wojnie Polska sztucznie zrobiła się homogeniczna, gdzie kultury i tradycje,nie są wymieszane, nie nakładają się, są jasno rozróżnionymi bytami o wyraźnych granicach i stąd te ogromne emocje. Upieram się, że sytuacje takie jak Melikson, Polanski czy Boenisch, przy całej ich złożoności i kontrowersyjności jeśli idzie o piłkarskie "fair trade" to są jednak inne sytuacje niż to co robi Katar na przykład. Bo tam gra zdaje się idzie o konkretne sumy pieniędzy konkretnie od federacji. Trochę ta dawna Polska do nas w tej sytuacji wraca rykoszetem, a że przy okazji piłkarze kalkulują swoją sportową pozycję w tym wszystkim, dziwnym nie jest. Przykład Turcji czy nawet USA chyba jest bardziej adekwatny.
-
2011/09/22 11:36:12
@Przecież ostatnio nie zagrał w el.ME bo doznał urazu na treningu kadry, więc o co facetowi chodzi?

Czytałem teorię spiskową, która jest ciekawa i pewnie jednak zmyślona od początku do końca. Ale się podzielę i przekleję, bo jest też moim zdaniem bardzo zabawna.
W dniu meczu Chorwacja-Izrael Maor trenował w Krakowie na pełnych obrotach. Ale w Izraelu mówiono ze dostał w treningu po ryju od kolegi z zespołu i dlatego nie zagra w ich kadrze. A może to nie było na treningu tylko w szatni czy w hotelu ? (...) Nie od dziś wiadomo ze w kadrze Izraela jest paru nacjonalistów (...). Z tego co wiem to Maor jest liberalnym żydem, przecież jego najlepszym kumplem w Wiśle był Boukhari.

Zauważcie też ile było społecznego potępieńczego piania, że Podolski, że Trochowski... No jak tam można zaniedbać było! No i ten zły Janas jeszcze nie padł na kolana przed Dannym Szetelą! Ileż to dowcipasów jadących po Janasie, z tym, że takich mamy dwustu było i w ludzie i wśród dziennikarzy sportowych... A teraz jest jazda za to, że Smuda robi to czego Janas nie robił (a za co był potępiany). Ciekawe jakie będzie następne wychylenie się wahadełka jeśli idzie o społeczne nastawienie:-)
-
2011/09/22 11:52:55
@zamorano
Co do ilości Polaków w Izraelu - w pierwszym parlamencie dokładnie połowę (chyba 59/120) stanowili byli obywatele II RP lub osoby urodzone na tych terenach przed 1918 r.
Co nie znaczy, że Polacy stanowili większość mieszkańców - Polacy tworzyli większość elity politycznej nowopowstającego państwa.
-
2011/09/22 12:57:33
Chodzi po prostu o ideę reprezentacji narodowej. Niech sobie Melikson czy Obraniak gra dla polskich klubów jeśli chcą, ale w kadrze powinni grać przedstawiciele naszego kraju, naszej piłki i po prostu "nasi". Kierowanie się tylko paszportem, czyli - było nie było - zwykłym świstkiem papieru nadawanym przez urzędników, burzy tą ideę. Ciężko się identyfikować że grają "nasi" jak jeden zawodnik mówi że czuje się Niemcem, drugi że czuje się Izraelczykiem a jeszcze inny że czuje się Brazylijczykiem. Ciężko poczuć, że grają "nasi" skoro żeby zrobić z nimi wywiad potrzeba dziennikarzy anglo- niemiecko- francusko- hiszpańsko- języcznych. Ciężko się identyfikować że ten i ów jest "nasz" skoro jego polskie korzenie to ktoś tam kiedyś tam ileśdziesiąt lat wstecz, i od tamtej pory w życiu owej familii Polski nie było aż do momentu kiedy nie zadzwonił człowiek z pzpn-u.

Nie chodzi o jakiś patologiczny nacjonalizm, słabe horyzonty i tak dalej. Pewnych odczuć człowiek nie kontroluje. Moje - i nie tylko moje - odczucie jest takie, że w tej kadrze sporo jest zawodników, którzy "nasi" nie są, i nie odczuwam tego dlatego bo sobie tak wymyśliłem. Ciężko tak ściskać kciuki za tą kadrę jak by się chciało.

Kluby to kluby, repra to repra, funkcjonowało wszystko tyle dekad świetnie i przejrzyście, a teraz... No szkoda po prostu.
-
2011/09/22 13:08:53
@salvatore
A "nasi" to kto? I tak w koło macieju..
"Czyj" jest Trochowski?
www.sport.pl/sport/1,69628,2877836.html

(flejma nie chcę rozkręcać, już dość się poprzerzucaliśmy nazwiskami, argumentami i rapierami)
-
2011/09/22 13:12:15
Dwie rzeczy.

1. Czy naprawdę reprezentacje narodowe wolne były dotąd od myślenia "biznesowego"? Och, doprawdy? Rozwiążmy pewne ćwiczenie matematyczne: jak wielu piłkarzy nie wykorzystuje instrumentalnie reprezentacji dla korzyści własnej kariery klubowej? 50%? Dlaczego przypadki rezygnacji z występów w reprezentacji zdarzają się zwykle gdy piłkarz nie musi się już starać o transfer? Czy motywacją tych zawodników jest spełnienie na międzynarodowych turniejach?

2. Nawet gdy założymy złą wolę Meliksona i rozstrzygniemy wszystkie wątpliwości na jego niekorzyść to - wybaczcie patos - nie zajrzymy do jego serca. Lubię wierzyć w człowieka i nie podoba mi się, że dla wszystkich oczywiste jest poznanie jego rzekomo cynicznych motywacji. Rzeczywiście, bardzo łatwo jest poddać się takiemu małodusznemu myśleniu ale dlatego jesteśmy ludźmi, że powinniśmy - trochę wbrew temu co pisałem w punkcie pierwszym - wykonać tę niezbędną pracę umysłową i szukać w człowieku - niechby i naiwnie - dobra. Okej, Izrael przegrał eliminacje do Euro, Polska w nim zagra, ale gdyby Maor kierował się wyłącznie tym byłby krótkowidzem. Strzelił dwa gole z Kością Słoniową, dostał powołanie na październikowy mecz z Maltą, jego pozycja - po spodziewanym odejściu Fernandeza i przebudowie drużyny - wbrew pozorom nie byłaby zła. Za rok są eliminacje do brazylijskiego Mundialu, Izrael ma porównywalne szanse na awans jak Polska. Poza tym: Melikson dobrze wie, że po Euro'12 Polska może mieć nowego trenera, który - powodowany ideologicznie - nie będzie go powoływał.
-
2011/09/22 13:23:52
@ bartoszcze

Sugerujesz że "naszych" i tych "nie naszych" nie da się zdefiniować w żaden sposób? A przynajmniej w sposób bardziej sensowny niż obecnie, gdzie jedynym kryterium jest paszport, który zdobyć jest bardzo łatwo jeśli chce Cię selekcjoner w swojej drużynie?

Wobec tego może rozgrywki drużyn narodowych należałoby zlikwidować bo tracą sens?

Co do linka - postawa Trochowskiego jest dla nie równie nieuczciwa, jak Meliksona czy Polanskiego.
-
2011/09/22 13:26:35
@ mullsacke

Wobec tego Melikson jest niezwykle rozchwianym emocjonalnie człowiekiem i powinien szukać porady u specjalisty, jeśli to co robi nie robi z wyrachowania. Tak z miesiąca na miesiąc ze skrajności w skrajność... Myślę, że to jednak całkowicie zdrowy emocjonalnie chłop.
-
2011/09/22 13:31:13
@salvatore
Jeśli mnie pamięć nie zawodzi, we flejmie na ten temat w innych reprach legalnie uzyskany paszport uważałeś za wystarczający...
Zgadza się: nie da się. Albo przyjmiemy warunek formalny, i wtedy mamy Rodżerów czy Amaurich, albo będziemy robili egzaminy z patriotyzmu, po których odpadnie połowa kadry wychowanej nad Wisłą.
-
2011/09/22 13:49:42
@ bartoszcze

Jeśli mnie pamięć nie zawodzi, we flejmie na ten temat w innych reprach legalnie uzyskany paszport uważałeś za wystarczający...

Tak, w przypadku np. Arboledy (czy np. Amauriego którego wywołałeś do tablicy) który tutaj 5 lat żyje, pracuje, płaci podatki, nawet mówi po naszemu. A nie w przypadku kogoś, kto na oczy Polski nie widział, ale pojawiła się okazja zaistnienia w futbolu reprezentacyjnym to odkopuje pra pra pra babcię i dostaje ten paszport.

A jeśli chodzi o Maora i Ojgena to chodzi też o zwyczajną ludzką przyzwoitość.

Zgadza się: nie da się. Albo przyjmiemy warunek formalny, i wtedy mamy Rodżerów czy Amaurich, albo będziemy robili egzaminy z patriotyzmu, po których odpadnie połowa kadry wychowanej nad Wisłą.

A ja myślę, że może nie da się w 100% ale da się lepiej niż dzisiaj. Zresztą lepiej już było, jak wystarczyło zagrać w meczu towarzyskim lub w młodzieżówce i to było już traktowane jako deklaracja w której drużynie narodowej chce się grać. Na dobrą sprawę Maor jak na przykład złamie nogę przed Euro i na Euro nie pojedzie, to będzie mu się mogło znowu odwidzieć i będzie mógł zagrać znowu dla Izraela, bo przecież do mistrzostw to same towarzyskie mecze gramy.
-
2011/09/22 14:05:17
@salvatore
No niestety: kryterium formalne albo się spełnia, i wtedy na równych prawach są Arboleda z Meliksonem, albo nie, i wtedy reprezentaci po żonie won.
Przyzwoitość? Nie da się mierzyć, a już zwłaszcza uzależniać od tego praw. Taki Motta zaliczył wszystkie juniorskie reprezentacje Brazylii, a potem nagle poczuł się Włochem.
A Maora to ja cały czas mówię, że nie wiem gdzie wciskać. Formacja ofensywna Mierzejewski-Błaszczykowski-Lewandowski-Brożek byłaby całkiem fajny eksperymentem.
-
2011/09/22 14:52:37
@ Bartoszcze

No ale według starych - moim zdaniem lepszych - prawideł nie było by problemu Meliksona, Polanskiego, Boenischa czy nawet Obraniaka, albo odpowiednio - Motty w Italii, bo po meczach w młodzieżówkach i reprezentacjach A byliby przypisani do Izraela, Francji czy Niemiec.

Nie da się mierzyć, a już zwłaszcza uzależniać od tego praw.
W przypadku Smudy rzeczywiście się nie da. Z tym selekcjonerem to nawet jak piłkarz powiedziałby że Polska to syf, smród a Polacy to banda brudasów, jeżeli pasowałby mu do koncepcji to i tak by go wziął do kadry. Bo skąd ma wziąć piłkarzy, z kibla? :)
-
2011/09/22 14:58:19
@Bartoszcze

Melikson wydaje mi sie sporo lepszy od Mierzejewskiego.
-
2011/09/22 14:58:54
Nie chcę w reprezentacji graczy, którzy sa w niej "dla promocji". Chce takich, którzy chca reprezentować Polskę.

Ale z zasady zakładam dobrą wolę ludzi. Wierzę, że każdy z nich chce reprezentować Polskę (czasem dla mamy czy taty, choć bardziej czuje się Niemcem). Nie zamierzam grzebać im w głowie i szukać niskich pobudek. Zrażam się do ludzi dopiero, gdy na to zasłużą, a nie będę się bawił w hipotezy wcześniej, że działają z niskich i złych pobudek.

Jak Melikson dobrze zagra dla nas, to będę z niego dumny i będę się cieszył.

Jeśli ktokolwiek zagra dla nas na EURO, a w przyszłym roku nie będzie już miał czasu na mecze towarzyskie, to wtedy dopiero będzie dla mnie szmatą.
-
2011/09/22 15:32:49
Wygląda na to, że jednak prezes Lato tradycyjnie o kilka dni za wcześnie i za dużo chlapał ozorem i zrobiła się za duża chryja w Izraelu (w mniejszym stopniu w Polsce). Dyskretny dyplomata, " raz dwa trzy" ;-)
-
2011/09/22 15:37:08
@salvatore
Ale ja nie mam nic przeciwko tamtym prawidłom. Nie myśmy wymyślali zmianę, my tylko zostaliśmy z nowymi zasadami - które jak już są, to niestety.

@dziaam
Może. Ale patrząc na Mierzejewskiego, wolę mieć nadzieję że się jeszcze rozwinie:) (a jest jeszcze Obraniak oczywiście)
-
2011/09/22 15:56:00
@Bartoszcze
wolę mieć nadzieję że się jeszcze rozwinie

A daj mu boże, jak będzie lepszy, to niech gra. Póki nie jest, niech grzeje lawę.
-
2011/09/22 16:41:49
@dziaam
Po pierwsze Melikson jest starszy, teoretycznie powinien być lepszy. Po drugie - w czym konkretnie jest lepszy? Jak dla mnie na pewno ma wyższą skuteczność i lepiej sobie radzi w tłoku, ale to chyba tyle. Też lubi jechać na szybkości i też się gubi przy wysokim pressingu (vide mecz z APOELem). Inna sprawa - dajmy mu czas. Stilic czy Roger pół roku po transferze do Polski byli już półbogami. Wiadomo, co było potem. Klasa Meliksona nie ulega wątpliwości, ale jednak gra w Polsce, nie w Niemczech czy Francji, nie mówiąc o Holandii.
-
2011/09/22 16:59:31
@acckid
w czym konkretnie jest lepszy?

Rzadziej traci piłkę, więcej widzi, ryzykuje.

W ogóle straszny ziew mnie już ogarnia w temacie Meliksona, zwłaszcza, że gadka z każdą godziną robi się bardziej jałowa.
-
2011/09/22 19:06:42
No to ja jeszcze dorzucę w tej jałowej dyskusji to co przed chwileczką czytałem i oglądałem:
www.sport.pl/euro2012/1,109085,10335803,Reprezentacja__Melikson_zmienia_zdanie__Jeszcze_sie.html

Otóż Maor jeszcze się zastanawia się okazuje się.

www.sport.pl/video/12,98305,10337637,Kucharski_o_Meliksonie__to_juz_nie_jest_druzyna_narodowa_.html

Dobrze wiedzieć, że nie wszyscy w środowisku nie widzą nic złego w tych szacherach macherach :)
-
2011/09/22 20:21:32
-
2011/09/22 22:34:33
Nowy kalendarz europejskich pucharów, złe wiadomości dla zdobywcy Pucharu Polski
onet.pl
Wiadomo już, kiedy polskie zespoły rozpoczną walkę o europejskie puchary w sezonie 2012/2013. Pierwszy z nich (3. miejsce w T-Mobile Ekstraklasie) zagra od pierwszej rudy kwalifikacji Ligi Europy, czyli 5 lipca 2012 r. Niestety, jeden z nowych pomysłów UEFA sprawi, że zdobywca Pucharu Polski zacznie rywalizację wcześniej, niż do tej pory.

Od sezonu 2012/2013 po raz pierwszy w historii sześciu zdobywców krajowych pucharów z najwyżej rozstawionych w rankingu UEFA federacji (Anglia, Hiszpania, Niemcy, Włochy, Francja, Portugalia) ma zapewniony udział w fazie grupowej Ligi Europy bez eliminacji. Niestety, ta zmiana spowodowała, że zdobywca Pucharu Polski rozpocznie walkę o fazę grupową Ligi Europy od drugiej rundy kwalifikacji, a nie jak do tej pory od trzeciej rundy (pierwszy mecz rozegra 17 lipca). Od tego samego etapu kwalifikacji swoją przygodę w europejskich pucharach rozpocznie wicemistrz Polski.

Nic nie zmienia się w przypadku mistrza Polski. Najlepsza drużyna w T-Mobile Ekstraklasie sezonu 2011/2012 walkę o Ligę Mistrzów rozpocznie od drugiej rundy kwalifikacji (17 lub 18 lipca).
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
A tymczasem oligarchia zachodnioeuropejska wzmacnia swoją pozycję. Między innymi kosztem Polski. No i gdzie jest Lato? Zamiast uganiać się za Meliksonem, to niech walczy o interesy polskich klubów. Najlepszy byłby jednak bojkot tych pseudorozgrywek pseudoeuropejskich.
-
2011/09/22 22:39:54
Najlepszy byłby jednak bojkot tych pseudorozgrywek pseudoeuropejskich

Pseudorozgrywki zapewne zapłakałyby się na śmierć. Z kolei Estończycy i Kazachowie już się cieszą na taką myśl.
-
2011/09/22 22:44:48
Pseudorozgrywki zapewne zapłakałyby się na śmierć. Z kolei Estończycy i Kazachowie już się cieszą na taką myśl.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Niektórzy nie znają pojęcia honor. A Estończycy i Kazachowie niech sobie dalej występują w roli dziada.
-
2011/09/22 22:53:39
Bo oczywiście rezygnacja z rozgrywek "pseudoeuropejskich" nie sprowadzi do marginalizacji i roli... dziada. Rany, ty pewnie trollujesz. Nie można być aż tak głupim, przy okazji wycierając sobie buzi ulubionym sloganem takiego pierdzielenia (tj. honorem).
-
2011/09/22 23:07:18
Bo oczywiście rezygnacja z rozgrywek "pseudoeuropejskich" nie sprowadzi do marginalizacji i roli... dziada. Rany, ty pewnie trollujesz. Nie można być aż tak głupim, przy okazji wycierając sobie buzi ulubionym sloganem takiego pierdzielenia (tj. honorem).
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Niektórzy nie znają pojęcia honor. Niektórzy są dziadami mentalnymi.
-
2011/09/22 23:54:13
@zamorano
To nie trolling, to gniewomiryzm.
-
2011/09/23 12:56:42
Izraelskie media: Meliksonowi grożono śmiercią
gazeta.pl
Maor Melikson chyba nie spodziewał się, że jego chęć gry dla reprezentacji Polski rozpęta burzę. Izraelskie media donoszą, że piłkarzowi Wisły Kraków grożono śmiercią, a on sam z powodu stresu schudł w ostatnich dniach dwa kilogramy.
Izraelski portal walla.co.il informuje, że piłkarz otrzymał setki sms-ów i emaili, w których m.in. nazywano go zdrajcą i radzono, by nie wracał do Izraela, bo może zginąć.

- Ciśnienie, jakiemu Maor został poddany, spowodowało, że postanowił na razie nie grać ani w reprezentacji Polski, ani Izraela. Nie mógł uwierzyć w to, co na jego temat mówili ludzie. W ostatnich dniach schudł dwa kilogramy - powiedział w wywiadzie dla izraelskiej telewizji Sport 5 menedżer Meliksona Dudu Dahan.
-----------------------------------------------------------------------------------
Zdrajców nikt nie lubi. Melikson niech gra dla Izraela. Ciekawe dlaczego GW wycina forum przy informacjach z Izraelem w tle? Boi się opinii publicznej?
-
2011/09/23 13:01:39
No i po sprawie. Melikson dostał tyle pogróżek, że się wycofał. A ciekawe, co na to jego agent, który prawdopodobnie mu to podpowiadał. I co na to Lato, który go do tego namawiał. Zapewne są zdumieni taką reakcją. Niesamowite.
-
2011/09/23 13:05:54
Brawo! Brawo! W chwili obecnej marzę o tym, żeby wszyscy specjaliści wypowiadający się o Maorze Meliksonie w ostatnich dniach zastanowili się czy było warto. Nie ich decyzja, ale wyrazić swoje zdanie trzeba. Szkoda, bo fajny chłopak, a tak sytuacja poszła w świat. Z pewnością pomoże to zachęcić ludzi do przyjazdu do naszego kraju. Brawo.
-
2011/09/23 13:44:42
@dziaam Jesteś sławny xP ktoś wrzucił Twój (prześmieszny z resztą) komentarz na kwejk.pl/obrazek/500322/reprezentacja.html ;)
Co do kadry, to rzeczywiście następuje powolne zmniejszenie tożsamości. Zgodzę się jednak, że tak jak Khedira czy Trochowski w WunderTeamie, ponieważ tak wygląda sytuacja demograficzna w Niemczech, tak i Matuszczyk czy Obraniak są następstwem ruchów migracyjnych ludności polskiej. Nie podoba mi się jednak ściąganie na siłę kogoś, kto nie czuje się Polakiem lub nie zna nawet fragmentarycznie naszego języka, tudzież ma przyznawany paszport "drogą wyjątku".
-
2011/09/23 14:32:49
Z pewnością pomoże to zachęcić ludzi do przyjazdu do naszego kraju. Brawo.Z pewnością pomoże to zachęcić ludzi do przyjazdu do naszego kraju. Brawo.

Przecież grozili mu ponoć Izraelczycy a nie Polacy, więc czemu miano by to kogoś zniechęcać do przyjazdu do nas?
-
2011/09/23 14:55:38
@salvatore82
Widocznie mcs1902 jest z Izraela.
-
2011/09/24 01:11:12
Cieszy mnie wpis R.Steca, bo myślałem że myśląc podobnie już tak skręciłem w twardą uliczkę, że tylko na endecję mogę głosować.
No ale w takim towarzystwie :) ...
-
2011/09/24 09:09:42
Same celne uwagi. Szkoda że Melikson nie zdecydował się wcześniej teraz to jest szopka jeszcze ta presja której jest poddawany może odbić się na jego dyspozycji w klubie.
Akurat on mógł być w pełni zaakceptowany. Senna to nie taki sam przypadek jak Roger czy Oli. Oni dostając paszport raptem kilka lat byli w Polsce nawet języka nie znali jeszcze Oliegio ten ślub z polką ratuje.
Nie rozumiem zupełni ludzi którzy nie mają nic przeciwko i stwierdzają tylko że nie ważne kto gra ważny wynik! Właśnie guzik! Ważne kto gra bo grać mają Polacy szatnia kadry to nie powinna być wieża babel jak w większości polskich klubów. Wolę przegrać naszymi zawodnikami niż obcymi bo umówmy się to piłkarze klasy światowej nie są. A czy taki import wpływa dobrze na innych polskich młodych zawodników którzy gdzieś tam w perspektywie mogli by trafić do kadry , mam wątpliwości.
To jest makeup kadry chwilowe podrasowanie nic więcej, problemów strukturalnych dalej się nie rusza, wciąż się o nich nie mówi! Już widzę co by pan Prezes mówił w przypadku sukcesu na Euro np wyjścia z grupy .. wiele lat pracowali aby polska piłka stała się tak mocna :)
-
2011/09/24 10:14:08
A ja się podzielę jeszcze taką myślą, która mnie dręczy w związku z tym felietonem: czy w tytule po słowie "Polak", powinien być przecinek, czy nie?:)
-
2011/09/24 13:22:53
Nawet w Twoim zdaniu po słowie "Polak" nie powinno być przecinka, a co dopiero w tytule. ;-)