Blog > Komentarze do wpisu

Kiler, który zabił Mourinho

To były półfinały nieudane, niegodne Ligi Mistrzów, dlatego chyba długo ich nie zapomnę.

We wtorek potulnie Schalke wystawiło na manchesterski ostrzał Manuela Neuera, jakby chciało wykorzystać wieczór, by jeszcze fenomenalnego bramkarza zareklamować i jeszcze więcej na nim zarobić. Kanonada trwała, aż Neuer skapitulował - wtedy emocje całkiem wygasły. W środę napięcie wzrosło, w ogniu stanęło całe Santiago Bernabeu. Niestety, bohaterowie madryccy oraz barcelońscy, zamiast zatrzymać nasze oddechy obiecywanym spektaklem nad spektaklami, przewracali się od chuchnięć rywali. Co rusz udawali śmiertelnie rannych, zwalniali grę i tak ją rozrzedzali, że najwięcej działo się na ich wykrzywionych przez cierpienie twarzach. Ten wieczór ocalił Leo Messi, teraz półfinałowa rzeczywistość znów zamarła w bezruchu. Rewanże trzeba odbębnić, ale chyba nikt nie łudzi się, że Manchester z Barceloną oddadzą uzyskaną na wyjeździe przewagę.

Kto zechce, znajdzie dziś powody do uhonorowania Josepa Guardioli, który ostatnio dawał raczej powody, by oskarżać go, że jako trener oferuje drużynie niewiele. Katalończycy odkryli, że zwłaszcza na obcej murawie niekoniecznie trzeba nacierać ławą, rozległą jak trawy od linii autowej do linii autowej, z bocznymi obrońcami rozochoconymi ofensywnie niczym skrzydłowi. Wreszcie nie odnosiłem wrażenia, że przytulają się do piłki w środku boiska z jałowego, kompletnie bezcelowego przyzwyczajenia - nie, oni cierpliwie czekali, co będzie.

A madryckim gospodarzom brakowało odwagi - oraz trenerskich rozkazów - by samemu uderzyć.

I może mimo wszystko by im się powiodło, może dokopaliby się do upragnionego 0:0. Ale zawzięty prześladowca Barcy Jose Mourinho padł też ofiarą własnego planu. Chciał wojny totalnej, już w poprzednich hitach polecił swoim piłkarzom używać wszelkich dozwolonych i mniej dozwolonych chwytów, by wytrącić potężniejszego przeciwnika z pełnego skupienia nad piłką. Nie umiemy się bawić, to przynajmniej rozbijemy zabawę. Strategia skuteczna, wielokrotnie sprawdzona (choć u wielu fanów wywołująca estetyczny sprzeciw), tym razem wspierała się na żołnierzu, któremu nigdy nie wolno ufać do końca. Na żołnierzu, który podczas wojny, gdy adrenalina rozsadza mu żyły, w każdej chwili może wpaść w szał i stracić kontrolę nad sobą.

Pepe jest urodzonym bandytą, zarzynanie przeciwników to dla niego czynności fizjologiczne. Ostro, na granicy brutalności, pogrywa zawsze, ale kiedy popełnia swoje najcięższe sportowe zbrodnie, bywa w pewnym sensie niewinny - działa jak obłąkany, niemal poza świadomością, od lekarza wyciągnąłby pewnie zaświadczenie o chwilowej niepoczytalności, która zwalnia od odpowiedzialności przed sądem. Po walce się wstydzi, zarżniętych błaga o wybaczenie, poza boiskiem uchodzi za dobrodusznego, religijnego, delikatnego. Na murawie to bestia.

Tam nie da się uniknąć odpowiedzialności zawsze. W dwóch poprzednich El Clasico Pepe demolował wszystko, co się ruszało w barcelońskim środku pola, a sędziowie na jego agresywniejsze gesty spoglądali wyrozumiale, zresztą niekoniecznie się mylili. Sam też parł pod katalońskie pole karne, nie tylko ja podziwiałem w nim bohatera.

Wczoraj zatracił się w boju o jedną wyprostowaną nogę za daleko. Uważam, że na czerwoną kartkę zasłużył - konsultowałem się też z czołowym polskim sędzią, który uznał decyzję Wolfganga Starka za ewidentnie słuszną - a we wściekłej pomeczowej tyradzie Mourinho słyszę proponowanie tematu zastępczego, mającego, jak mawiają nasi politycy, przykryć temat ciekawszy, czyli klęskę jego strategii.

To on chciał wojny totalnej; to on od pierwszego El Clasico kazał swoim ludziom dopadać arbitra przy każdej okazji, by wywierać na nim presję i wywołać permanentną awanturę; to on podniósł napięcie do tego stopnia, że trener Vicente del Bosque zaczął się obawiać, czy z boiskowych scysji nie zrodzą się konflikty zatruwające szatnię reprezentacji; to on ryzykancko posłał czołowego brutala tam, gdzie fauluje się na boisku najczęściej, i to posłał brutala o wyjątkowo podłej reputacji, który każdym swoim gestem sugeruje sędziemu, że zamierza zabić.

A przecież Pepe nie jest jedyny. Tak się nieszczęśliwie dla Mourinho składa, że dowodzi również Sergio Ramosem - innym wojownikiem, który wraz ze wzrostem napięcia zmienia się w kilera wpadającego w ślepą furię z byle powodu. Może sobie portugalski trener wywodzić o paneuropejskich probarcelońskich spiskach, a może przemyśleć, ile ryzykuje, gdy sam podgrzewa typów tak wrzącokrwistych: Pepe dyskwalifikowano już na 10 ligowych kolejek za deptanie leżącego rywala, a Sergio Ramos potrzebował ledwie sześciu sezonów w Realu Madryt, by pobić rekord Fernando Hierro i nazbierać najwięcej czerwonych kartek w historii klubu.

W rewanżowym półfinale nie zobaczymy akurat ich obu. Sprytnie sobie to spiskowcy z UEFA obmyślili.

czwartek, 28 kwietnia 2011, rafal.stec
Komentarze
2011/04/28 13:16:53
Wg Mourinho Pepe nic nie zrobił i Ramos nic nie zrobił. Zakłamanie roku. Mourinho sam się ośmiesza.
-
2011/04/28 13:28:57
Pan Rafał to widzę ma dobrą pamięć, ale krótką. Zapraszam go więc do jego własnego artykułu z początku marca, aby sobie przypomniał jak Barcelonie pięknie się układało i jak sędzia też musiał, oczywiście słusznie, pokazać czerwoną kartkę, bo na gola się nie zanosiło: rafalstec.blox.pl/2011/03/Gra-Barcelona-zbrodnia-musi-byc.html
To są dwa przykłady tylko z tej wiosny, a ile podobnych jest z trzech ostatnich lat?
-
2011/04/28 13:30:16
,, Przybywa wielkich gier i wielkich turniejów, które zdaniem pokonanych rozstrzygają arbitrzy, ubywa wśród futbolowych sław ludzi, którzy czują się pokonani, a nie okradzeni, o zdolność godnego zaakceptowania porażki nikt już nawet nie apeluje.''
Ten z wczesniejszego wpisu oddaje wszystko najlepiej:)
-
2011/04/28 13:36:17
Wywieranie presji, zawodzenie na konferencjach pomeczowych, krytyka sędziowania i zdejmowanie odpowiedzialności z własnych piłkarzy to akurat nie jest wynalazek Jose. On chyba nawet nie pobił jeszcze w tym temacie wielkich mistrzów - Wenegera i Fergusona :)
_________
remis.blox.pl/2011/04/Poznalismy-sklad-finalu.html
-
2011/04/28 13:40:16
Czy ktoś mi zdoła wyjaśnić kwestię, dlaczego w hitowych meczach Barcelony zawsze sędzia jest czynnikiem tak bardzo ważnym? W ostatnich latach nie ma innej drużyny gdzie arbiter z taką częstotliwością stawałby się głównym winowajcą w porażce jednej ze stron.

Pytanie oczywiście kierowane do innych forumowiczów.
-
2011/04/28 13:46:48
A Arsenal i czerwona kartka dla Persiego?
Tylko patrzeć jak w finale wyleci Runey.
-
2011/04/28 13:50:08
wypada sie tylko zgodzic,ze Mourinho padl ofiara wlasnej taktyki.Myslal juz ze znalazl sposob na Barcelone i srogo sie zawiodl ,a kartka dla Pepe-szajbusa w pelni zasluzona i powinna byc jeszcze jedna za bandyckie zachowanie Marcelo,t

teraz wszystkie psy wyszly z bud i szczekaja jaki to sedzia zly i stronniczy,az zal patrzec ,ze nie potrafia przelknac porazki z honorem
-
2011/04/28 13:51:07
@franc85
Tak samo zasłużona jak dla Van Persiego.
-
2011/04/28 13:51:39
czerwona może i słuszna, ale jak wytłumaczyć brak kartki w tym przypadku
www.youtube.com/watch?v=Q0HgHyCegmw
żenada jeśli chodzi o poziom sędziowania, powinien wrócić temat powtórek (jeszcze była akcja spacerowania marcelo butami po zawodniku barcelony), ale uefa jak zwykle umywa ręce
-
2011/04/28 13:53:12
Żałosne do kwadratu. Jakoś mało kto pamięta, że rok temu Barcelona nie awansowała do finału bo straciła gola ze spalonego i nie uznano jej prawidłowej bramki Bojana w 93 minucie rewanżu. W tym roku z Arsenalem w ogóle nie byłoby wojenki, gdyby sędzia prawidłowo uznał gola Messiego. Wszędzie szukanie spisku, tylko jakoś ten spisek coś za grubymi nićmi szyty, skoro przez ostatnie 3 lata tylko BŁĘDY NA NIEKORZYŚĆ BARCELONY sprawiły, że nie ma ona w Europie dominacji totalnej. Ale oczywiście, sędziowie, bo co tam Messi, co Xavi, co Valdes, co Puyol, wszystko sędziowie. Po co jeszcze tę piłkę oglądacie, skoro i tak na końcu waszym zdaniem wszystko będzie dla Barcelony dzięki sędziom? Żałosne. Nie umiejętność pogodzenia się z porażką fanów Realu przypomina mi tyrady ludzi spod znaku PiS i "Solidarni 2010". Brzydkie, butne, wiecznie szukające spisków i krzywdy, zamiast spojrzeć najpierw na siebie. Więcej luzu i katalońskiego słońca wam życzę, bo z rozumiem część już się chyba pożegnała.
-
2011/04/28 13:54:37
www.youtube.com/watch?v=EueH4dfwnjE&feature=player_embedded

TO JEST CZERWONA KARTKA? Obejrzyj to panie blogerze i powtórz, że to jest czerwona kartka. Przecież Pepe nawet nie dotknął. Czy świat sport.pl ogarnęła jakaś masowa ślepota, czy może wszyscy ubierają podkoszulki Barcelony do pracy? Dlaczego nie wspomina się o takim samym faulu na Xabi Alonso w Finale Copa Del Rey gdzie nie było nawet kartki: www.youtube.com/watch?v=VwPQ0fInwx8&feature=player_embedded ?
Dlaczego nie wspominacie o symulacjach katalończyków i notorycznym łapaniu się za twarz? Ich cały plan na Mourinho to wymuszenie czerwonej kartki. Piękny futbol zaczyna się gdy grają w 11 na 10. Taka jest cała prawda o waszej redakcyjnej ukochanej drużynie. SZKODA, że brak Wam obiektywizmu.
-
2011/04/28 14:03:14
youtu.be/ygmGIFz_EP0 - tu macie te wasze faule Marcelo itp. ŻENADA do KWADRATU
-
2011/04/28 14:07:29
Miczem
Sam przeczytaj tamten artykuł. Barca strzeliła prawidłowego gola, który nie został uznany. Dlatego Arsenal nie miał wtedy prawa skarżyć się na pracę sędziów. Co robił debil van Persie w tamtym meczu możesz zobaczyc tutaj. www.youtube.com/watch?v=QX4S0CyRRpI Zobacz na akcje w 4;23 i 4;39
Bandyta ma niesamowite szczeście, że nie wyleciał wcześniej.
Adrianek
W hitowych meczach Barcelony jest tyle kontrowersji bo po pierwsze Barcelona regularnie dochodzi tak daleko w LM i te mecze są bardzo wyrównane.Dwa: gra sie teraz tak a nie inaczej, symulacje, ostra gra, ogólnie zwycięstwo za wszelką cenę, szybka gra na pograniczu spalonego i sędziowie już sobie z tym nie radzą bez powtórek video. Kiedyś nie było internetu i powtórek zaraz po meczu na youtubie. Trzy trenerzy mają ostatnio zwyczaj podjudzania kibiców (przy czym oczywiście zapominją ile razy arbiter mylił się na ich korzyść. To nie dotyczy tylko Barcelony. Przypomnij sobie finał ligi mistrzów z Jurkiem Dudkiem w roli głównej, ile tam bylo kontrowersji!
-
2011/04/28 14:07:45
Przy każdym kontakcie bark w bark lub przy stykowej piłce, oni się kładą na ziemię i płaczą, do tego zakrywają dłońmi twarz. Cała FARSELONA
-
2011/04/28 14:18:37
Jest dość logiczny powód, dlaczego w meczach z Barceloną przeciwnicy często dostają czerwone kartki. Faul ma najczęściej na celu odebranie piłki lub wyeliminowanie zawodnika biegnącego z piłką lub do piłki. Ponieważ Barcelona ma najdłużej piłkę (z tym chyba nikt nie może polemizować) często dochodzi do fauli, wzmocnionych dodatkowo poziomem desperacji graczy, który muszą to obserwować.
-
2011/04/28 14:19:32
Ha ha, znamienne, że konsultowałeś to zagranie z polskim sędzią. Nikogo konkretnego nie chcę obrażać, ale akurat polskie środowisko wie doskonale jak się takie rzeczy robi... Pisałem tu konsekwentnie o tym jak bezczelnie załatwiono Chelsea, pisałem jak próbowano wyrzucić Inter w rewanżu, wszyscy widzieli za co wyleciał w tym roku Van Persie 2 rundy wcześniej i sytuacja z Pepe właściwie nie powinna być zaskoczeniem. Cały mecz grał wyjątkowo czysto, wykorzystano najmniejszy pretekst. Wszyscy widzieli jak Alves wskoczył na nosze z szelmowskim uśmiechem.

I jak można w ogóle pomyśleć, że Messi uratował wieczór, skoro jego popisy odblokowała dopiero ta skandaliczna sytuacja (faktem jest, że przez 2,5 meczu z Pepe na plecach nie był w stanie zrobić prawie nic) a sam Argentyńczyk bardziej zasługiwał na czerwoną kartkę w tym meczu (ostry faul taktyczny na Lassie, pomaganie sobie ręką w polu karnym i próba wymuszenia rzutu karnego).

Mamy 90 minut i może jeszcze wygra futbol.
-
2011/04/28 14:19:41
sajmonito

Angel Di Maria i tak jest w tym mistrzem :) Nurek Roku i Płaczek miesiąca
-
2011/04/28 14:28:31
@borys996
Otóż właśnie to, futbol jest tak piękny bo nie był, nie jest i nie będzie sprawiedliwy. Na szczęście ogólny bilans niesprawiedliwości i tak zawsze wychodzi na zero.
antimadridista.blox.pl/2011/04/Raport-z-oblezonej-twierdzy.html
-
2011/04/28 14:37:44
@matsabat
Mniej więcej to samo chciałem napisać. Jeszcze zapytam gdzie był kunszt Guardioli jak przez trzy godziny najlepsza ( jakby niektórzy chcieli uważać) drużyna w historii nie potrafiła stworzyć sobie jednej akcji bramkowej i klepała w rytm środkowy obrońca- DM-środkowy obrońca. plus filmik:
W ogóle dla mnie wczorajszy mecz to wielka żenada i kompromitacja wieloletniej historii Gran Derbi. naprawdę, czy nie da się wprowadzić kar dla np. Busquetsa czy Alvesa a z drugiej strony dla di Marii za bezczelne symulowanie? Gdyby jeden z drugim dostali karę dwóch meczów w LM i nie mogli zagrać w finale to może innych nauczyłoby, że piłka to nie gra dla panienek, a machnięcie ręką w okolice twarzy czy nogą w okolicach piszczeli nie usprawiedliwia pajacowania. W finale jestem za MU- niech wygra piłka nożna, a nie cyrk na kółkach
www.youtube.com/watch?v=ygmGIFz_EP0 to jest futbol???
-
2011/04/28 14:39:49
starsailor2 podobną sytuację masz też tutaj i czerwona kartka była www.youtube.com/watch?v=1vc44jy24rM

kamilosx i sajmonito

Nie rozumiem dlaczego Barca ma grać inaczej niz wszystkie inne drużuny. Di Maria i Marcelo nie symulują? Zobaczcie jakim sposobem udało wam się zremisowac GD w lidze.
Pedro został sfaulowany gdy bez pilki biegł do kontrataku. Gdyby nie zrobil teatru to sędzia by tego nie zauważył i nie wręczył żółtej kartki która ewidentnie sie należała.
Poza tym jak rywal wybiera taktykę polowania na nogi to reakcją jest symulowanie fauli żeby przeciwnik nałapał kartek. Gdyby tego nie zrobili Real do końca meczu by faulował do woli aż w końcu któryś z graczy Baacy musiałby zejść z kontuzją. Symulowanie to porażka ale czy polowanie na nogi jest lepsze? Myślcie ludzie, dlaczego uważacie że Barcelona powinna odgrywać rolę dobrych wujków Realu i za każdą cenę ułatwiać im wygraną?
-
2011/04/28 14:41:51
Panie Rafale, czy tu był faul...?www.youtube.com/watch?v=vVpGlKPA0JI
bo dla mnie to czyste zagranie-trafił w pikę, a nogi alvesa nawet nie musnął. No ,ale dani jak to ma w zwyczaju poleciał 10 metrów jakby trafił na minę...
-
2011/04/28 14:43:34
Rafał

najlepszy tekst od dawna:) Najgorsze dla Hiszpanów jest to, że Mou psuje atmosfere między zawodnikami tej reprezetnacji. Ramos mało nie rozszarpał Xaviego czy innego Inieste.

Cała ta mentalność Mourinho jest nastawiona na konflikt, na podgrzewanie atmosfery - im gorzej tym lepiej - Mou to taki Kaczynski futbolu - niby geniusz, niby ma swoich fanatyków, ale do historii przejdzie ten ktory duzo zdobył, ale przy ktorym bedzie za duzo kontrowersji.

Aha i Rafał, przygotuj sie, że zaraz zaatakuje Cie horda wygłodniałych i wscikłych kibiców klubu dzentelmenów:).. wszak oni mają YouTuba i pokażą Ci jak bardzo mylisz sie do Pepe. A że miał wczesniej czerwone kartki i bandyckie zachowania? No wiesz.. o tym nie wspomną:)
-
2011/04/28 14:44:21
rossi-4
a skąd pomysł, że ta wczorajsza " klepanina" miała przynieść skutek w postaci kilkunastu sytuacji? Real wczoraj grając u siebie nie stworzył ŻADNEGO zagrożenia pod bramką Barcelony. ot i cały kunszt Guardioli. a gdzie się podział geniusz Mourinho? na boisku nie było go widać, w związku z tym nieuchronnym było pojawienie się go w nadmiarze na konferencji pradsowej.
-
2011/04/28 14:47:21
@holden.caulfield
W Pucharze Króla też nie musieli strzelać?
-
2011/04/28 14:48:52
Czerowona/żółta kartka dla Pepe za próbę niebezpeicznego faulu? Ok, ale zwijanie się z bółu Alvesa jest dużo bardziej karygodne. Portugalczyk go nawet nie dotknął, a ten udawał, że nie może zejsc z boiska o własnych siłach. Podobnie Mascherano czy DiMaria. Za to niehc wywalaja z boiska... Jak grac przeciwko takim piłkarzom...

Co do wyniku, to trudno żeby był inny jak Real grał w 10, bez Pepego i Carvalhio...
-
2011/04/28 14:49:12
Obie drużyny uwielbiają turlać się po ziemi i te właśnie drużyny rozgrywają ponoć derby europy?
To są "najlepsze drużyny"? Media czynią cuda.

Hitem sezonu jest jednak konsultowanie decyzji "ligomistrzowego" sędziego u sędziego polskiego. :D
-
2011/04/28 14:50:56
a poza tym abstrahując, że nie kibicuje ani jednym ani drugim.

mam pytanie do kibiców Realu.

Pamiętacie Galaktyczny Real z Zidanem, Figo, Ronaldo? Co powiecie na wczorajsza grę zespołu Mou, gdzie ani razu nie stworzyli zagrozenia pod bramką Barcy. Figo&Zidane&Ronaldo&raul potrafili zrobic show, przez co budowali prestiż i wizerunek klubu. A obecny zespól co buduje?
Co powiecie i jak odeprzecie argumenty, że taktyka Realu ograniczała sie do zaprakowanego autobusu? Nie wstyd Wam takiego zespołu?

A może przyznacie raz na zawsze, że barca ( czy jak wolicie Farsa... choć farsą jest mowienie o Realu klubem dzentelmenów) ma lepszych zawodników?

I nie bądźcie smieszni gadając ciagle o kartce. jestescie zalosni, nie macie innych tematów i przysraliscie się do sedziego. Waszym marzeniem były karne, a nie gra w piłkę nożną

-
2011/04/28 14:51:16
kawem
"wszak oni mają YouTuba i pokażą Ci jak bardzo mylisz sie do Pepe. A że miał wczesniej czerwone kartki i bandyckie zachowania? No wiesz.. o tym nie wspomną:)"
a co ma piernik do wiatraka?!!!!!czyli, że Pepe powinien dostać czerwoną kartkę bo miał wcześniej "bandyckie zachowania"?Hmm Twój tok myślenia jest dla mnie odrobinę niezrozumiały:)
-
2011/04/28 14:52:48
@kawem
A że miał wczesniej czerwone kartki i bandyckie zachowania? - a co to ma do rzeczy? Sędzia powinien oceniać konkretną sytuację, inaczej tacy goście jak Pepe czy Gattuso dostawaliby czerwone już po pojawieniu się na stadionie. Doceniając Twoją przenikliwość i skrajny obiektywizm, panie Sherlock - czy stosunków pomiędzy kadrowiczami ( choć to akurat najmniej istotne i bolesne) nie psują panowie Sergio B. i Pedro, którzy rozkładają się jak lalki po starciach z kolegami z kadry?
-
2011/04/28 14:57:16
rossi-4
musieli i mieli swoje sytuacje, ale po wyrównanym meczu Real okazał się zespołem o jedną bramkę lepszym. Real ma świetnych piłkarzy i bardzo dobrego trenera, więc o co chodzi? oczekujesz, że drużyna uważana za najlepsza na świecie (niezależnie, czy to będzie Barca, czy jakakolwiek inna ekipa) będzie wygrywać każdy mecz 5-0?
-
2011/04/28 14:57:26
@Kawem
4-0 z Totenhamem
6-3 z Valencją

To nazywasz autobusem? Kto trafił w słupek w ostatnim meczu? Kto musiał wybijac piłkę z lini bramkowej? W dwóch poprzednich meczach twój autobus stworzył tyle samo sytuacji co drużyna utrzymując piłkę przez 80% czasu gry. O kim to lepiej świadczy?

Zresztą wolę autobus od szklanego ferarri, które pada na ziemie po byle dotknięciu...
-
2011/04/28 14:59:34
www.youtube.com/watch?v=ygmGIFz_EP0&feature=player_embedded

Tak gra najlepszy klub. Za takich gości wstydziłbym się za swój klub. To jest wielkie gówno, a nie piłka nożna. Ci co fair play.
-
2011/04/28 15:00:11
Ja w jednej tylko kwestii - cyrk odstawiany przez badz co badz doroslych mezczyzn obraza mnie i pilke nozna. Overpaid pussies - nic innego nie pozostaje, tylko zgodzic sie z graczami rugby i ich opinia o panach futbolistach. Ten caly Busquests, przeciez ten czlowiek powinien byc zdyskfalifikowany dozywotnio... Jest nieprawdopodobnym, ze mezczyzna zachowuje sie w ten sposob - przeciez w domu zona oglada i dzieciaki, a moze i ojczulek ktory pamieta co to prawdziwy tackle, nie wspominajac o 150 kamerach i slow motion. Tragiczy wymiar wspanialej gry, kreowany przez frajerow spod mamiego cyca. Odmawiam uczestnictwa w czyms takim, ide ogladac Blackpool czy Wolves.
-
2011/04/28 15:02:09
Do Rossich i innych krolewskich kibiców;)

miałem na mysli to, że kazdy sedzia przygotowuje sie do meczu pod kątem znajomosci zawodnikow, ktorym będzie sędziował. Pepe ma opinie delikatnie mowiac łobuza;)... od poczatku meczu tenże zawodnik po prostu wkurwi**ł innych - awanturując sie o byle faul. Znając Pepe można byłoby mieć przypuszczenie, że chce nie tylko odberać piłkę ale delikatnie urwać nogę Alvesovi.

A że i sędzia dał się ponieść emocjom - leżacy i konający Alves plus naskakujący gracze Barcy, plus debilna mina Pepe - to łaczna suma ze i ja też bym dał czerwien. Oczywiscie dla Was czerwien jest wtedy gdy noga odleci a sedzia ma kamerke video wraz z powtórkami w glowie, aby moc ocenic sytuacje:)...

No ale dalej gadajcie o kartce i wielkim spisku, ale jak to powiedział sam Mou - sedzia po meczu pojedzie do domu, odpocznie, i bedzie cacy:).. wy sie kloccie, zalcie sie, a reszta uważa tak jak Rafał napisał w swojej notce (że spisek, ze kartki poprzednie dla Ramosa i Pepe niesłuszne bla bla...)... Barcy kibice sa szczesliwi, wy nazywajcie ich Farsą, a karawana jedzie dalej.. bez Was:)
-
2011/04/28 15:02:17
Rossi4 Spaleś wczoraj na meczu? Przypomnij sobie strzały Villi i Xaviego w pierwszej połowie wczorajszego meczu. Przypominam że grali na wyjeździe i remis dla nich to był dobry wynik. Oglądallęś wogóle finał CdR ? www.youtube.com/watch?v=dYOwGXeZUNw masz tu skrót i nie kompromituj się.
-
2011/04/28 15:05:57
Czy ktoś może mi wytłumaczyć po co są zatrudnieni sędziowie na liniach końcowych? Czy ktoś widział by interweniowali w jakiejś sytuacji? Bo nie wiem, jak można było nie zauważyć nadepnięcia Marcelo na Pedro. Kartka dla Pepe jak dla mnie maksymalnie żółta(dla Marcelo czerwona wiadomo). Ale poza tym niedobrze się robi jak ogląda się taką grę Realu. I mówię to jako wieloletni fan piłkarzy z Madrytu. Szkoda. Już za Pellegriniego grali lepiej i myśle, że gdyby został on na ten sezon to tytuły też by się jakieś pojawiły. A Barca wczoraj dostosowała się do nich poziomem cwaniactwa i wygrała.
-
2011/04/28 15:06:33
@ do wszystkich "fanów" Barcy i Realu

Trochę obiektywimzu, jeśli Pepe powinien dostać czerwień to czemu nie dostał Sergio w Pucharze Hiszpania? (obejrzyjcie link od 'kamilosx')....

Pep to kiepski trener, trafiła mu się świetna grupa piłkarzy głodnych sukcesów, ale jak odejdzie gdzie indziej (może inter?) to nic nie osiągnie w Europie jestem pewien.

Byłem fanem Barcy, ale oni upadają coraz niżej. Ciągle prubują wymusić kartki poprzez udawanie, a niby są najbardziej grającą fair play drużyną? Śmiech na sali... Pragnę zauważyć co zrobił Messi, gdy jeden z jego kolegów wybijał długą piłkę, ten choć nie maił najmniejszych szans wygrać główki z obrońcą (chyba Albiol), o jakąś głowę jest mniejszy wpadł w niego z impetem. i tu nasuwa się pytanie, to nie jest faul na kartkę? Bo co, boją się że zostanie wykartkowany w następnym meczu czy coś i będzie mniejsza oglądalność?


Panie Rafale więcej obiektyzmu, jeśli karać piłkarzy Realu za ostre faule, to karac Barcę za symulowanie, bo to jest gorsze niż gra z pasją, nawet przesadzoną jak u Pepego.


Jeszcze pragnę zauważyć po pierwszej bramce Messiego, faulowany był Di Maria sędzia włożył rękę do kieszeni i ... wyją pustą, bo przypomniał sobie, że tamten ma już jedną żółtą, nie dziwne?


Kończąc, sędzia albo niech karze po równo albo wogóle. Co najbardziej boli, że taki piłkarz jak Xavi nawet zaczął się podkładać i płakać za każdym dotknięciem.....
-
2011/04/28 15:07:12
Oto porównanie ataku Pepe i Busqueta z finału CDR
img101.imageshack.us/img101/8830/61829sadwaregulaminygry.jpg

Oczywiście to Pepe jest bandytą, a piłkarz Barcelony nawet kartki nie dostał [*]
A Alves symulował bo Pepe ostatecznie go nie dotknął.
-
2011/04/28 15:07:47
Sergio Ramos akurat we wszystkich GD kwietniowych grał odpowiedzialnie i skutecznie. wiadomo jaką ma historię dyscyplinarną, ale tym bardziej rzuca się w oczy, jak potrafił swój temperament powściągnąć w tych najważniejszych meczach. A że żółtą kartkę dostał... Carvalho już wcześniej dorobił się limitu i zawieszony był na pierwszy mecz, nie rewanż. A jego jakoś nikt nie wskazuje jako przykład przekraczania przepisów
-
2011/04/28 15:09:30
ja jestem gotow sadzić ze CDR było po prostu wielkim prezentem dla Realu. Barcie nie zalezało az tak bardzo. owszem chcieli wygrac, ale to po Realu widac było jaki orgazm dostali bo wygranej. Cieszyli sie jak by to był Puchar Mistrzów;).. no ale co tam... Barca mogła, Real musiał.. jak ktoś woli autobus od ferrari to ok.. jego sprawa;)

dla jasnosci dodam - piłkarze Barcy w zdecydowanej wiekszosci to panienki i pożal się boże cipki... zenujące były te spotkania: jedni nie grali przed własną publicznoscią a drudzy nieudolnie chcieli sprowkowac drugich.

Dlatego mowiłem już: Barca nie przejdzie do historii jako najlepsza drużyna wszechczasów. Właśnie za sprawą meczu z Realem - za duzo kontrowersji, za dużo panienek, za mało klasy i elegancji. Pod tym wzgledem Milan Sacchiego bije Barce na głowę ( Van Basten, Rijkaard, Maldini i Baresii... wymieniać dalej? ).
-
2011/04/28 15:15:03
@Rafał

Chyba Michael Cox rzucił coś takiego, że Mourinho po prostu zbyt wcześnie wyskoczył z dżokerem. Gdyby na poprzednie dwa mecze wymienił po prostu ofensywnego zawodnika na Lassa, a dopiero wczoraj rzucił do boju Pepe w 4-6-0, to i efekt zaskoczenia byłby większy, i sędzia mógłby mieć większe skrupuły decydując, czy wywalać go z boiska.

Nie żeby to było jakieś ostateczne wyjaśnienie wszystkiego, ale myśl wydaje mi się ciekawa.
-
2011/04/28 15:15:49
@kawem
Akurat pudło bo do kobica królewskich mi baaardzo daleko. ja kibicuję prawdziwej piłce (EPL), a nie laligowym płaczkom, hucznie nazwanych najlepszymi druzynami świata. Fakt jest taki, że FCB nie trafiła bramki Realowi przez 180 minut, na co patrząc przez pryzmat jesiennego meczu jest niebywałym sukcesem strategii Mourinho. Faktem jest, że Real przyjął wybitnie defensywną strategię, świadomy siły rywala i do 60 minuty wykonywał swój plan bezbłędnie. Durna czerwona kartka, sorry ale nikt mi nie wmówi, że za to zagranie nakładką nie wystarczyłaby żółta i rzut wolny, rozsypała taktykę Realu. Messi bez wielkiego brytana w postaci Pepe na plecach rozpoczął swoje harce i jest po zabawie. A do nadskakujących graczy Barcy można się chyba przyzwyczaić, w końcu robią to zawsze i od początku wywierali presję na arbitrze. I tym sposobem kończę z Tobą dyskusję, bo jesteś rozpalonym do czerwoności fanem Balugrany a takimi się po prostu brzydzę.
@ borys996
Dla Mourinho remis też był dobrym wynikiem. On liczył na jedną kontrę i wzorową defensywę. Finał oglądałem, Messi czy Xavi muszą wykonać parę akcji, bo są zbyt genialnymi piłkarzami by ich całkowicie zneutralizować, ale nigdy nie widziałem, by ktoś zmuszał ich do tylu strat i nieudanych zagrań. Uważasz, że strzały Villi i Xaviego to były czyste pozycje?
-
2011/04/28 15:19:50
@faul Pepe

Ale co to w ogóle jest za dziecinny spór? Przecież można podać miliard przypadków, kiedy sędzia błędnie czegoś nie gwizdnął, albo nie dał kartki, tylko czego to niby dowodzi?

Miał prawo dać czerwoną? Miał. Co z tego, że inny sędzia w innej sytuacji nie dał? Trzeba było głupio nie faulować, skoro przed meczem jest się przekonanym, że "Barcelonę faworyzują sędziowie".
-
2011/04/28 15:21:52
Nie pojmuję. Wczoraj Real wyszedł na mecz dokładnie z tym samym z czym wyszedł tydzień temu, i o dziwo nie ma peanów na cześć Mourinho. Czy zupełnie inna gra Barcelony i odwrotny wynik zmieniły coś w samym przygotowaniu do meczu?

Poza tym wszelkie pochwały dla Mou są dla mnie strasznie naciągane. Ten facet jest dla mnie zwykłym bandytą sterującym z tylnego siedzenia. 90% kontrowersji i niesmaku ostatnich lat w piłce nożnej na najwyższym poziomie związanych jest właśnie z nim. Chciałbym wierzyć, że to przypadek, ale jednak nie jestem do tego przekonany.

Zaczęło się mniej więcej od półfinału Porto z Deportivo (czerwona dla Andrade za nic), potem Chelsea i słynne pojedynki z Barceloną (początek wchodzenia w zawodników Barcy prostymi nogami, vide Drogba w Valdesa). Rok później Del Horno, następnie nerwy w fazie grupowej. Potem robimy przeskok poprzez pozostałość po Mou - Chelsea Hiddinka - aż do zeszłorocznego półfinału z Interem. No i na osłodę Ostatni miesiąc. A to przecież nie wszystko.

Do tego dochodzi to, co poza boiskiem, od wywierania presji na sędziów (i efektów, patrz Frisk) poprzez nakręcanie wojen medialnych, aż po przygotowywanie boisk pod przeciwnika. Ze sportem zbyt wiele nie ma to wspólnego.

Ot, klient, który dla sukcesu nie cofnie się przed niczym, stał się bożyszczem, i choć warsztat piłkarski ma mierny, został przez sporą część publiczności uznany za najlepszego trenera piłkarskiego.

Dla porównania: Real Pellegriniego po 3 miesiącach jego pracy potrafił się postawić Barcelonie grając w piłkę nożną, bez prób łamania nóg, itp. Real po 8 miesiącach pracy Mou (dysponującym spuścizną mimo wszystko świetnych dokonań poprzednika) ma spory problem z grą kombinacyjną I to wszystko po zakupie zawodników ofensywnych za ponad 300 baniek, z których większość gra ze sobą już półtora roku, i o żadnym braku zgrania nie ma mowy.

Dziwi mnie też fakt, że z jednej strony narzeka się na niesportowe aspekty takich meczy jak wczoraj, z drugiej zaś w pełni aprobuje takie persony, jak Mourinho. Albo jedno, albo drugie.
-
2011/04/28 15:23:43
Rossi

zrozum:) nie jestem kibicem Barcy. rzygać mi sie chce jak patrze na miliony podan, ale tez umiem uznać fakt, że są po prostu lepsi niż zawodnicy Realu - czego tutaj realowcy nie potrafią przyznać, chocby przegraliby kolejnych 10 spotkan.

Dla Ciebie pepe powinien dostać żółć a dla mnie czerwien.
Masz rację, że najlepsza druzyna swiata jak nazywa się Barce ( słusznie czy nie.. wali mnie to) nie umie pokonać autobus..

skupilem sie w swoich wywodach na Realu bo rozkminic nie mogę jak kibicom może podobać sie autobus, jak mają niedaleko w pamieci galaktyczny Real z Zidanem na czele. Jak mogą mowić, że Barca ma samych symulantów ( a ma w wiekszosci) a Real już nie ma ( a ma.. i to wielu)...

pokaz ostatnich GD to wielka porazka futobolu. Triumf cynizmu oraz cynizmu. Zachwycamy się Wielką Barcą oraz Wielkim Realem. A prawda jest taka, że lepiej ogladac Valencie, Spursów czy chocby Borussie Dortmund.. ot co!
-
2011/04/28 15:30:23
Pepe wszedł nakładką. Szczęsliwie się złożyło, że nie trafił Alvesa w nogę bo ten mógłby wylądować w szpitalu. Na Pepe zemściła się opinia bandyty i psychola. Sam sobie jest winien. Trafił czy nie trafił, intencje miał jasne, zagranie było niebezpieczne i za to jest minimum żółta kartka. I tak nie zagrałby w rewanżu a Real i tak grałby w osłabieniu bo kilka minut później czerwo powinien dostać Marcelo. Zrozumialłbym pretensję, gdyby Real konczył w dziewiątkę ale tak? Że zaqmiast MArcelo wyleciał Pepe?
-
2011/04/28 15:37:38
Prawda jest taka, że Barcelona w słabej formie i tak jest za silna na ten cały Real. Denerwuje mnie strasznie, że po dwóch pierwszych Gran Derbi od razu zaczęto mówić, że z przepaści między obiema drużynami zrobiła się szczelina. Niestety nie wzięto pod uwagę faktu, że Barcelona jest w słabej formie, jak się wczoraj okazało- na Real i tak starczy....
-
2011/04/28 15:39:05
a Mourinho nie potrafi uderzyć się w pierś i przyznać co źle zrobił, tylko szuka winnych tam gdzie ich nie ma.
-
2011/04/28 15:48:21
Apropo panienek polecam obejrze filmiki:

www.youtube.com/watch?v=mLc-Ked49og
www.youtube.com/watch?v=Vrt-DsXIHPU

Tylko placza
-
2011/04/28 16:00:49
Sergio Ramos, morderca i zabijaka boiskowy, zanim otrzymał żółtą kartkę, miał 0 fauli.

Dani Alves dostał żółtą kartkę za 6. faul.

-
2011/04/28 16:01:45
www.youtube.com/watch?v=1vc44jy24rM
ojej pewnie tutaj tez nie ma czerwonej bo przeciez Crouch nie dotknał Marcelo ( 4 przewroty wiec bije nawet Alvesa). Jako że Pepe leciał pierwszy machajac łapami
( zapewne protestujac ze chca ukarac Croucha) pewnie liczył ze Stark to lepszy sedzia i rowniez czerwona pokaze dopiero przy wystajacej kosci przeciwnika. naprawde we wspołczesnej piłce to same lalusie graja.

ps. żenada niektorych kibiców realu naprawde nie ma granic
ps2. tak, mnie rowniez wkurwiaja symulki busquetsa, alvesa i pedro ( nie zapominajac o di mari, marcelo) ale znacznie bardziej ze takie psychopatyczne pindy jak marcelo i arbeloa dotrwały do konca tego i ostatniego meczu.
-
2011/04/28 16:02:42
Wszystkie te kontrowersje biorą się z polityki Guardioli i Barcelony, żeby nie narzekać na sędziów. No bo tak:

z Chelsea w pierwszym meczu karny po faulu na Henry'm, w drugim karny po ręce Ballacka, no i ta czerwona kartka dla Abidala - oczywisty spisek Barcelony.

z Interem - zamiast karnego po faulu Sneijdera na Alvesie, żółta kartka dla Brazylijczyka wykluczająca go z rewanżu, gol dla Interu ze spalonego, nieuznany gol Bojana w rewanżu, Motta, który mając już żółtą kartkę, uderzył Busquetsa w twarz (pewnie że Busquets przesadził i to ostro, ale pewnie że Motta go trzepnął i zasłużył na drugą żółtą, zamiast od razu czerwonej) - ale to Barca oszukuje.

Z Arsenalem - w pierwszym meczu nieuznany gol Messiego, cholera wie dlaczego, w rewanżu brak karnego na Messim w pierwszej połowie - wtf? - ale oczywiście to spisek przeciwko Wengerowi.

Teraz też Mourinho narzeka na te czerwone kartki, ale przecież

Ramos w 5-0 najpierw z całej siły zasadził kopa pędzącemu Messiemu, potem daje po ryju Puyolowi i Xaviemu.

Albiol jest minięty w polu karnym, więc po prostu łapie Villę zgrabnym nelsonem i kładzie go na ziemi.

Di Maria - obie żółte jak najbardziej zasłużone, nie ma o czym rozmawiać.

A teraz Pepe - jak się za takie zagrania nie daje czerwonych, to później są kontuzje w stylu Eduardo, Ramseya albo Wasilewskiego.

Wielki plan Mourinho to 0-0 u siebie i później próba pokonania Barcelony na Camp Nou, gdzie gdy był ostatnio, dostał 5-0 - śmieszne. Psy szczekają, karawana jedzie dalej.
-
2011/04/28 16:06:21
@dziaam
Mourinho po prostu zbyt wcześnie wyskoczył z dżokerem. Gdyby na poprzednie dwa mecze wymienił po prostu ofensywnego zawodnika na Lassa, a dopiero wczoraj rzucił do boju Pepe w 4-6-0, to i efekt zaskoczenia byłby większy, i sędzia mógłby mieć większe skrupuły decydując, czy wywalać go z boiska.

Wpadało mi coś podobnego do głowy, ale ja podejrzewam, że Mourinho sobie te mecze zhierarchizował tak: najpierw Copa del Rey (bo największa szansa, a sezonu bez trofeum być nie może), potem LM, a na końcu krajowa liga jako przymiarka. A ponieważ mimo wszystko nie był pewien, czy wariant z Pepe wypali, to najpierw wypróbował go w najmniej ważnym z czterech GD. W tym podejrzeniu utwierdza mnie to, że właśnie w poprzednią środę realowcy wydawali mi się szczytowo przygotowani fizycznie - tak jakby na wtedy zaplanowano kulminację czteromeczowej wojny. Wczoraj już tak nie fruwali, choć w weekend odpoczywali. Tak sobie myślę, że JM był baaardzo świadomy przewagi Barcy i w ewentualnym triumfie w półfinale widział mało prawdopodobną premię ponad możliwości jego paki.
-
2011/04/28 16:07:48
Panie Rafale, zupełnie się nie zgadzam z decyzją o czerwonej kartce dla Pepe. Po pierwsze zawodnik atakował nakładką piłkę i to przez piłkę trafił Alvesa, oczywiście jeśli w ogóle go trafił. Brazylijczyk ze złamaną nogą opuścił boisko na noszach po czym Bóg sprawił cud i noga błyskawicznie się zrosła.

www.youtube.com/watch?v=ygmGIFz_EP0&feature=player_embedded

Ta cała liga hiszpańska to dno. Panienki biegają bo boiskach :/
-
2011/04/28 16:11:13
@rafal.stec
Tak sobie myślę, że JM był baaardzo świadomy przewagi Barcy i w ewentualnym triumfie w półfinale widział mało prawdopodobną premię ponad możliwości jego paki.

Akurat powinno się wydawać, że Real, grając normalnie, mógłby wczoraj Barcelonę pokonać. Grała bez lewego obrońcy, z Puyolem wracającym po kilkumiesięcznej przerwie, z Mascherano w swoim drugim czy trzecim meczu na środku obrony, bez Iniesty, z Pedro i Villą w tragicznej formie. Trzeba było spróbować.
-
2011/04/28 16:12:29
a co do słuszności czerwonej kartki dla zawodnika, który chciał trafić w piłkę i to zrobił, mogę powiedzieć tylko tyle, że ludzie mają różne zdania. jest na przykład w Polsce gazeta, która uważa, że Jaruzelski to narodowy bohater, a stan wojenny uratował kraj.

dziękuję za uwagę :)
-
2011/04/28 16:12:35
Oczywiście - wina Alvesa, mógł zostawić nogę i skończyć jak Eduardo albo Wasilewski. Absolutnym debilizmem jest szukanie usprawiedliwienia dla Pepe. Gadanie że to jest męska gra prawie zakończyło karierę młodziutkiego Ramseya. Ludzie - to jest futbol nie MMA, czy wam już naprawdę rozum do końca odjęło?
-
2011/04/28 16:13:32
Lol, ten filmik, który ktoś tu wrzucił mówi wszystko o "spisku sędziów"

www.youtube.com/watch?v=QX4S0CyRRpI

Kibice Realu, któremu sędzia pomógł dotrzeć do Copa del Rey, którzy zremisowali ostatni mecz ligowy, dzięki nurkowaniu Marcelo, których piłkarze depczą rywali po kostkach/kolanach i nie dostają za to w ogóle kartek, maja czelność mówić coś o sędziach. Dżizas, co za zakłamanie. Podobnie kibice Arsenalu, którym sędzia skasował bramkę Messiego w I meczu, a RVP trzymał całą połowę na boisku. Podobnie kibice Interu, którzy w dwumeczu zostali przepchnięci przez dwa błędy sędziego (spalony w I meczu i bramka Bojana) itd. Czy kibice Manchesteru, którzy w I meczu z Chelsea uniknęli karnego.

Sprawa z czerwonymi kartkami jest prosta. Drodzy kibice, przeanalizujcie za co piłkarze Mou dostali czerwone kartki w ostatnich meczach, a zrozumiecie, czemu Real kończył w 10. Faul Ramosa na jesieni przy rozstrzygniętej manicie. Faul Arbeoli na Villi - łapanie za szyje. Karny i czerwo. Faul di Marii z tyłu na nogi Messiego, w końcówce spotkania. (druga żółta). Wreszcie wejście wyprostowaną nogą w Alvesa (był dotyk, widać to z innej kamery). I nawet jeśli sędzia nie widział całej sytuacji, bo stał z tyłu, to raczej każdy nie-fanatyk Realu zakładałby, że kontakt był. Bo to przecież nie pierwsze takie zagranie Pepe.
-
2011/04/28 16:15:28
A co do wczorajszego meczu i sytuacji, to ja tylko przypomnę, że, zdaje się, iż Real oddał tylko jeden groźny strzał na bramkę. Więc jak miał wygrać?
-
2011/04/28 16:17:29
cała prawda o beczącej barcy i jej dzieciach:
tnij.org/sedzia_i_farsa
-
2011/04/28 16:20:37
@Rafał
Na Mestalla rzeczywiście wyglądali żwawiej, także dlatego, że mieli perspektywę jednego meczu dzielącego ich od trofeum. Ale nie wydaje mi się, żeby wczoraj byli zmęczeni. Podejrzanie konsekwentnie grali na 0-0, co ja odczytałem jako próbę zmęczenia Barcelony z zamiarem zaatakowania w ostatnim kwadransie (Mou nawet mówił, że przed czerwienią już miał gotowego Kakę, do tego był jeszcze świeży Granero). Oni mieli siły na bieganie, ale im nie było wolno. Jeden Ronaldo latał, się wściekał i w pojedynkę próbował rozbijać barcelońskie trójkąty (szalony), podczas gdy reszta karnie czekała na swojej połowie. Gdyby dociągnęli w jedenastu do 75 minuty, podejrzewam, że coś by się ruszyło w ich ofensywie. Ale cóż, Pepe na tej pozycji to już jest bardzo cienki lód, dlatego pomeczowe teksty Mourinho wydają mi się przygotowane jeszcze przed meczem. Taki trener jak on nie mógł nie przewidzieć najbardziej prawdopodobnej komplikacji, jaka mogła się przydarzyć.
-
2011/04/28 16:21:11
@maj.or
"I nawet jeśli sędzia nie widział całej sytuacji, bo stał z tyłu, to raczej każdy nie-fanatyk Realu zakładałby, że kontakt był."

Nie można nic zakładać. Tu akurat widział zajście boczny.
-
2011/04/28 16:27:58
A czy mógłbym Pana, Panie Rafale, prosić o skomentowanie pewnego zdjęcia?

tnij.org/lld0

-
2011/04/28 16:29:30
twitpic.com/4q9n3y

I jak tu nie kochać madryckiej prasy?
-
2011/04/28 16:31:39
@hardee
1) Tak, dzisiaj widziałbyś pochwały dla Mourinho

2) powiedziałbym że te kontrowersje są związane z nim i z barcą, wine dzielą po równo
Poza tym wszelkie pochwały dla Mou są dla mnie strasznie naciągane. Ten facet jest dla mnie zwykłym bandytą sterującym z tylnego siedzenia. 90% kontrowersji i niesmaku ostatnich lat w piłce nożnej na najwyższym poziomie związanych jest właśnie z nim. Chciałbym wierzyć, że to przypadek, ale jednak nie jestem do tego przekonany.

3)A symulanctwo w Barcie zaczęło się od przyjścia Pepa. No i? Wcześniej jak ktoś wpadł na Ronaldinho z zamiarem wykoszenia go równo z trawą to ten się pobujał i biegł dalej a nie łapał za twarz i sru na ziemie. Jeśli chodzi o ten aspekt gry to R10 jest o niebo lepszy niż każdy dzisiejszy zawodnik Barcy. A ile razy i kiedy wczoraj Ronaldo zanurkował?

4) Nie rozumiem czemu przygotowanie boiska pod przeciwnika to już antyfutbol? Tu UEFA ma wszystko kontroluje odpowiednimi przepisami, wszystko odbywa się zgodnie z regulaminem. Apropo murawy taka mała wstawka humorystyczna:
www.youtube.com/watch?v=uqHXpQowGMc
W sumie jak sędzia pozwoli Realowi wygrać 0:3 na Camp Nou będziemy mieli powtórkę z rozrywki :D

5)"Bożyszczem" to on staje się tylko dla piłkarzy których trenuje. Osobiście byłem przeciwny sprowadzeniu go do Realu ale skoro jest to cóż...
Ot, klient, który dla sukcesu nie cofnie się przed niczym, stał się bożyszczem, i choć warsztat piłkarski ma mierny, został przez sporą część publiczności uznany za najlepszego trenera piłkarskiego.

6)Pan oglądasz chyba tylko Real jak gra z Barcą. Proponuje zobaczyć jak drugi garnitur z Madrytu rozklepał trzecią siłę PD, Valencię. Przez te 8 miesięcy pracy Mourinho gracze Realu nauczyli się grać gracz skutecznie i z Barceloną i z resztą klubów. Autobus parkują TYLKO w meczach z Barcą bo to jest JEDYNA taktyka na nich. Podczas reszty spotkań to oni szanują piłkę i w miarę możliwości grają z klepy.
www.youtube.com/watch?v=r4Imrhj2Eb0

7)A mnie dziwi względne pojęcie tiki-taki wg kibiców Barcelony.
kibic R) Czemu kibicujesz Barcelonie?
kibic B) Bo grają przyjemną dla oka piłkę. To jest więcej niż klub. Nie zniżają się do nieczystych zagrywek zawsze zależy im tylko na graniu w piłkę nożną i nic więcej. Ta niezliczona ilość podań ach coś pięknego....

Ci sami kibice:
kibic R)Widziałeś to: www.youtube.com/watch?v=hgwbWHhbj4M / www.youtube.com/watch?v=ygmGIFz_EP0 / michalpol.blox.pl/2011/03/Barcelonskie-ocieplacze-szyj.html
kibic B)No i?
kibic R)Nie wstydzisz się za takie zachowania zawodników którym kibicujesz?
kibic B)Przecież to tylko ludzie. Skoro inni tak robią to czemu oni nie mogą? Przecież tak wygląda dziś futbol.
kibic R)No ale Mes Que Un Club :(
kibic B)Oj tam oj tam...

Jak się nazywa taka postawa kibica? Cynizm? Bo jako kibic realu jestem cham i prostak i mam ograniczone słownictwo :(
-
2011/04/28 16:34:09
Ja juz nie moge sluchac dzieci realu. Tylko marudza ze barca to barca tamto. WSTYDU NIE MACIE!! wygadujac takie rzeczy spojrzcie na swoich zawodnikow placzkow( di Maria, Ronaldo) a pozniej oceniajcie innych. Przeraza mnie to ze sa oni tak zapatrzeni w ten swoj realek, nie potraficie byc obiektywni!!?
-
2011/04/28 16:35:30
@tomek.prajzner
Ja Ci mogę skomentować. Oba zdjęcia pokazują faule, za które sędzia powinien dać minimum żółtą kartkę. Pasi?
-
2011/04/28 16:40:26
Hłe, hłe

"Najciekawsze, że efektownej tej błyskotliwej tyrady nie podziałały jednak na kibiców z Madrytu. Dziennik Marca zapytał czytelników, czy skargi trenera Realu na sędziego są uzasadnione. Z 35 tys głosujących prawie 74 proc uważa, że nie. Niemal 90 tys ludzi zdecydowało się odpowiedzieć na pytanie, czy czerwona kartka dla Pepe była słuszna. Niemal 75 proc z nich stwierdziło, że tak. W końcu aż 92 proc czytelników madryckiego dziennika uważa, że defensywna taktyka Mourinho okazała się po prostu zła."

dariuszwolowski.blog.interia.pl/?id=2072126

Oj polscy kibice jeszcze się wiele muszą uczyć od hiszpańskich kolegów;)
-
2011/04/28 16:45:20
Powiedzieć że mecz był na poziomie LM chyba nie wypada. Szkoda było patrzeć zarówno na brutalną grę jak i nurkowanie. Po obu stronach. Sędzia ewidentnie sobie nie poradził i myślę że tutaj nawet nie ma co dyskutować. Tylko że... Dlaczego Real nie próbował strzelić gola na własny boisku? To chyba dziwna taktyka zważywszy że rewanż na Nou Camp ewidentnie faworyzuje Barcelonę. A Barca grała swoje i czekała na okazję ( które miała i to jeszcze przed wyrzuceniem Pepe ). Teraz awans jest praktycznie przesądzony. Szkoda że zostanie tylko kontrowersja a miał być mecz godny nawet finału. Potworna szkoda. Dobrze że chociaż na akcję Messiego można popatrzeć bo jest na co.
-
2011/04/28 16:51:49
@Ci od cynizmu

pl.wikipedia.org/wiki/Cynizm
sjp.pwn.pl/szukaj/cynizm

Może najpierw warto znać znaczenie słowa którego się używa? :D
O jakim cynizmie tu mowa? o lekceważeniu autorytetów czy o nieuznawaniu norm społecznych? :D

@mecz
tak jak pisałem szkoda że Pepe dostał czerwoną, bo i tak by dostał, ale by nie było dyskusji może, a Barca wyszła wczoraj ostrożna jak nigdy, w końcu liczy się tytuł a nie styl, zostawili 6 na własnej połowie i tylko czasem Keita pobiegł dalej, liczył Pep na błysk geniuszu lub też na stały fragment (główka Puyola, Pique, Keity lub Busci).
Piękny styl niech sobie zostawi na wtedy, kiedy będzie mogła go grać, a tak to niech awansuje po prostu. W finale stawiam ładne 2-0 dla Barcy po golach Messiego i Pique.
-
2011/04/28 17:03:36
Ja chciałbym dopytac się o te konsultacje:
1. Który parafraf zasad gry w piłkę nożną mówi o tym, że zawodnik starając się przejąć piłkę i NIE faulując (jeśli ma Pan wątpliwości to zapraszam do obejrzenia www.youtube.com/watch?v=EueH4dfwnjE ) powinien otrzymać czerwoną kartkę?
2. Z wiedzy którą posiadam to wiem, że za symulowanie nie należy się żółta kartka - jeśli Pan ma wątpliwości czy Alves udawał zapraszam do obejrzenia filmu który zlinkowałem powyżej.

-
2011/04/28 17:04:25
Miało być "Z wiedzy którą posiadam to wiem, że za symulowanie należy się żółta kartka..." oczywiscie.
-
2011/04/28 17:09:09
dziamdziam, od kiedy kopnięcie w piłkę jest faulem? Możesz mi to wyjaśnić? Za cholerę nie mogę tego zrozumieć. Chyba, że ta kartka jest za zamiar. To wtedy możesz mieć rację. Przecież Pepe mógł źle myśleć o Alvesu w trakcie faulu.
-
2011/04/28 17:10:17
@sc0rp
Niniejszym douczam: wcale nie trzeba dotykać przeciwnika, żeby dostać czerwoną kartkę.
-
2011/04/28 17:14:28
@tomek.prajzner

Kartkę dostaje się za niebezpieczne wejścia, np nakładka jest w LM zabroniona. Dodatkowo ta była groźna, parę centymetrów brakowało do poważnej kontuzji.
Przecież sędzia nie ma możliwości obejrzenia powtórki, widział nieprzepisowe i niebezpieczne wejście, widział jak Alves odgrywa spektakl "urwało mi nogę 3" i zdecydował dać czerwoną. Prawidłowo.
-
2011/04/28 17:16:38
Rzut wolny bezpośredni zostaje podyktowany, gdy zawodnik jednej z drużyn:

kopie lub usiłuje kopnąć przeciwnika (bardzo ważna sprawa w przepisach piłki nożnej również sama chęć sfaulowania kwalifikuje się do odgwizdania przewinienia),
podstawia lub próbuje podstawić nogę przeciwnikowi,
skacze na przeciwnika lub nieprawidłowo atakuje go ciałem,
uderza lub usiłuje uderzyć przeciwnika,
popycha przeciwnika lub go trzyma,
atakuje przeciwnika bezpośrednio nogami,
pluje na przeciwnika,
rozmyślnie dotyka piłki ręką.

I jeszcze z FIFA:

Using excessive force means that the player has far exceeded the necessary
use of force and is in danger of injuring his opponent.
A player who uses excessive force must be sent off"

Przeczytać, przeczytać drugi raz, ochłonąć, a jak się wciąż będzie chciało bronić Pepe to uderzyć głową o ścianę i tak do skutku, dopóki się nie zrozumie, że piłka nożna to gra w piłkę nie w kości, a Pepe i jemu podobni powinni zostać zwyczajnie wykluczeni z uprawiania tego sportu, bo nie mają za grosz szacunku do swoich partnerów z boiska i rywali i tylko patrzeć, aż kogoś wyśle na wózek inwalidzki.
-
2011/04/28 17:20:45
A-cala - "and is in danger of injuring his opponent."

Pewnie w większości kodeksów karnych świata istnieje przestępstwo narażenia na utratę życia lub zdrowia. Narażenia. Ale kibicom Pepe nie wytłumaczysz, że samo narażenie może też być karalne.
-
2011/04/28 17:21:45
Dziamdziam, Tak samo, jak nie miał prawa zobaczyć spalonego Pedro w meczu o CdR, bo przecież był minimalny. Wpadasz w paranoje.
-
2011/04/28 17:21:57
Mnie się wynik podoba, czerwona kartka i wyrzucenie Mou ze stadionu jeszcze bardziej.

Bo jakie inne wyjście widzicie, niż karanie takich wejść czerwoną kartką (skrajnie niebezpieczna gra, wiem że Pepe nie skrzywdził rywala, jakby dobrze trafił - złamałby nogę, na zadrapaniu by się nie skończyło) ? ? ?

Mamy czekać, aż Real będzie najlepszy, bo wszystkim lepszym drużyną zawodnicy Realu połamią kości ? Tylko za połamanie przeciwnika dawać czerwone kartki, bo inaczej "psujemy widowisko".

Przy czym - jak wielu - brutalne zagrania wkurzają mnie tylko odrobinę mocniej niż aktorstwo.

Jestem zdeklarowanym zwolennikiem kończenia meczów 9 na 7, jeżeli zawodnicy są tak nauczeni, że przychodza na mecz kopać albo kłaść się na każdy podmuch wiatru. Takie spektakle jak wczorajszy psują mi ochotę oglądania meczów. A gra się przede wszystkim DLA KIBICÓW, a nie dla pucharów.
-
2011/04/28 17:24:10
Po pierwsze nie uważam jakoby dwumecz miałby być rozstrzygnięty. Czytałem sobie właśnie blog Pana Michała Pola i rzeczywiście: 15 minuta, Valdes fauluje kogoś, czerwona kartka, rzut karny i mała szansa, aby Barcelona z trzecim bramkarzem dotrzymała 1-0 do końca. Tym bardziej, że wynik 3-1 daje awans Mourinho. Po drugie mówienie, że Pepe nie powinien dostać czerwonej, bo Busquets w finale CdR nie dostał nawet żółtej, to to samo, co narzekanie Mourinho na wszystko co Portugalczyka otacza. W tamtym meczu żółtej kartki nie dostał też Pepe za próbę złamania Messiemu kości koło stawu skokowego. Oznacza to, że po prostu arbiter tamtego meczu pozwalał na "ostrą" (brutalną grę). Po trzecie zwalanie winy na sędziego w tym momencie jest nieuzasadnione - sędzia nie był w stanie zobaczyć czy Pepe go musnął czy nie musnął - a moim zdaniem nawet jak nie, to i tak czerwona kartka się należała (sam faul był brutalny, a dla tych co krytykują - to nie był pierwszy faul Pepe w tym meczu). Dobrze, że Alves nie wymyślił, że nogi nie odstawi, bo nie dość, że narzekanie Mourinho byłoby jeszcze większym absurdem to jeszcze sam kolejne 8 miesięcy spędziłby na L4. Po czwarte dopóki Mourinho nie odejdzie z Realu Gran Derby będą takie zawsze - ludzie więcej będą rozmawiać o sędziach niż o genialnych zagraniach. Po takich meczach ludzie powinni się kłócić, która bramka była lepsza, a nie o to czy sędzia kibicował Barcelonie czy nie. To gran Derby było najgorszym od 8 lat (od tego momentu je oglądam), a rewanż może być jeszcze gorszy.

PS - apropo błędów sędziego - ja bym powiedział, że pomijając kartkę Pepe to kibice Barcy mają więcej argumentów:

Ramos powinien wylecieć za 2 żółte - 1 dostał, a drugą powinien wcześniej za to, że pomylił piłkę ręczną z nożną (przerwał kontrę wybijając piłkę ręką).
Marcelo - nie wiem, z pewnością można było podyktować czerwoną kartkę, ale nic się nie stało, że tak nie było.

Więc, nawet gdyby Mourinho kończyłby ten mecz w "10". A tak poza tym to czekam na pytanie jakiegoś dziennikarza, w którym ten spyta Mourinho czy nie pamięta bramki ze spalonego, karnego na San Siro (niepodyktowanego - niesłusznie - dla Barcy) i nieuznanej bramki dla Barcy na Camp Nou :)
-
2011/04/28 17:25:38
Real w poprzednich dwóch meczach grał na granicy. Gdyby sędziowie mieli takie jaja jak Stark tydzień temu finał mógłby się skończyć dla Realu przykro (incydent z Messim i Villą jakby ktoś już zapomniał). Strak mylił się w obie strony. Podyktował mnóstwo mnóstwo wolnych dla Realu dzięki nurkowaniu Di Marii. Te dośrodkowania mogły się skończyć golami ale Real ich nie wykorzystał. Cristiano mógł strzelić z wolnego którego nie powinno w ogóle być. Teraz oczywiście te sytuacje pozostaną w cieniu przedstawienia Pepe o któym wcale nie byłoby tak głośno gdyby nie Mou który na konfie przeszedł samego siebie. Drodzy kibice Realu, macie na ławce najlepszego taktyka na świecie. Czy rozpiera Was duma? Po wczorajszym meczu chyba już nie tak bardzo jak przed nim...
-
2011/04/28 17:27:55
@tomek.prajzner
Wpadasz w paranoje.

Nie, opisuję Ci konkretną sytuację z wczoraj, której nie umiesz dostrzec. Ty z kolei odpowiadasz jakimś CdR, o którym nic nie mówiłem i w dodatku wymyśliłeś mi nicka, zapewne w Twojej ocenie niezwykle dowcipnego. Jedno i drugie pasuje do siebie jak ulał i nie świadczą o Tobie najlepiej.
-
2011/04/28 17:28:49
Aha i apropo aktorstwa - wkurzałem się jak piłkarze mojego ulubionego klubu - Barcy, upadają przez podmuchy wiatru. Na obronę, powiem że piłkarze wszystkich klubów tak robią czego dowodem może być wczoraj di Maria. A od aktorstwa, co jest rzeczą naturalną jeszcze bardziej wkurzają mnie tłumy piłkarzy, którzy po każdej, złej minie rywali biegną do sędziego i wmawiają mu, że powinna być kartka. Ja się dziwię, że sędziowie te mecze kończą cali - ja bym nie wytrzymał psychicznie :) Pozdrawiam!
-
2011/04/28 17:29:03
A swoją drogą to oczywiście przychylam się też do krytyki w stronę Alvesa, Pedro czy Busquetsa za symulki i wywrotki. Nie narażają tym co prawda rywali na kontuzje, ale to zwyczajnie wstyd i nie ma nic wspólnego z fair play.
-
2011/04/28 17:31:59
Nie o jakimś CdR, tylko pokazuje, że stosujesz kretyński zabieg usprawiedliwiający sędziego. Jak to o tobie świadczy, nie będę już pisał.
-
2011/04/28 17:32:19
Ps. - Przyznam, że chciałbym, by nie zauważone symulowanie w przypadku wywalczenia karnego lub czerwonej kartki było karane w następnym meczu - np. w 1 minucie czerwoną kartka dla kapitana zespołu - oficjalnie, klub byłby o tym uprzedzony.
-
2011/04/28 17:34:50
@stosujesz kretyński zabieg usprawiedliwiający sędziego

W którym miejscu? Przecież piszę, że sędzia zareagował w 100% prawidłowo, nie trzeba go usprawiedliwiać. Nie musiał być pewnym, że noga Alvesa jest złamana, żeby ukarać wejście, które mogło do tego doprowadzić. Co z tego, że na powtórkach widać, że ledwie go dotknął?
-
2011/04/28 17:35:57
@kamil.lyszkowski

To jest myśl, chociaż winić jednego Alvesa za to przedstawienie nie ma co - nie znam piłkarza, który nie zrobiłby tak samo :) Myślę, że gdyby on nie symulował, to Pepe bądź inni by się posunęli dalej, a sędziemu zabrakło by "jaj", żeby wywalić Pepe. Gdyby nie to bezsensowne aktorstwo - skończyłoby się to złamaniem nogi. :)
-
2011/04/28 17:42:28
Zdaje mi się, że najsurowszy wymiar kary stosuje się tylko wówczas, gdy ma się pewny osąd sytuacji i widziało się ją doskonale. Futbol to szybka gra i wielu sytuacji sędzia nie widzi. Chyba nie jest pożądaną sytuacją taka, w której sędzia wydaje tak znamienne decyzje w oparciu o domysły i pod presją piłkarzy.

I nie przekonuje mnie argument, że sędzia mógł tego nie widzieć, gdyż działo się to szybko, bo Pepe z impetem zaatakował piłkę. Otóż słowo klucz w tej sytuacji, to "piłka". A psim obowiązkiem sędziego jest widzieć wszystko. Chyba dlatego jest ich teraz pięciu na boisku, prawda?
-
2011/04/28 17:45:56
Po 3 z rzędu GD i kilku innych meczach o najwyższą stawkę myślę,że powinno się przemianować Mourinho ze Special One na Wielkiego Rzeźnika - to nie Pepe, Marcelo,Ramos czy Arbeloa są winni że kolejne GD zamieniają się w Wielką Rzeźnię tylko on!
W każdej drużynie jaką trenuje stara się wpoić zawodnikom żeby grali z jak największą pasją ale też nie żałowali od brutalnych zagrań aby zniechęcić przeciwnika do gry. Przedtem nakazuje im na treningach ćwiczyć grę w 10 - bo taki przebieg mają często mecze drużyn jakie trenuje. Zdaje sobie z tego sprawę, dlatego też często mecz zaczyna się kilka dni wcześniej od utyskiwań na sędziów, spiski itp. Dzięki temu winę na ewentualną porażkę można zawsze na kogoś zrzucić, samemu pozostając jednocześnie "niewinnym" i dzięki temu można też wmawiać że to nie on i jego zawodnicy przegrali na boisku z przeciwnikiem lecz z jakimś ( z zależności od potrzeb ) spiskiem sędziów itp.
Staje się to powoli wręcz żałosne - a mecze z udziałem Interu,Realu stają się wręcz przewidywalne - czerwona kartka,wielka awantura, brutalne faule i mnóstwo "pustej"gadaniny i złośliwości.
Osobiście uwielbiam jak zawodnicy "zarzynają" się na boisku ( dlatego uwielbiam tak Premier League ), jak walczą cały mecz nawet gdy wysoko przegrywają, jak nie odstawiają nóg, ale nie chcę oglądać 90 minut wręcz chamskiej gry, gdy mam wrażenie że niektórzy zawodnicy chcą tylko połamać nogi przeciwnikom! Co do meczu - oglądałem wszystkie GD w tym sezonie i niestety ten mecz znowu mnie rozczarował i był znowu przewidywalny. Brutalność, przeszkadzanie w grze FCB ( taktyki nie kwestionuję ), chamstwo i nieustanne scysje między zawodnikami. Jedyne co mnie zastanawiało to kiedy ktoś z Realu wyleci z boiska.
Co do taktyki Realu - nie chcę podnosić kwestii estetycznych - wiadomo, że grając z FCB trzeba przygotować się na oblężenie bramki i grę na pograniczu faul aby ich zniechęcić do ataku, ale nie można przekraczać pewnych granic.
Tak jak np.: wyglądały mecze Chelsea z FCB - Chelsea Hudinka wiedziała jak się bronić bez zbytecznej brutalności i jak atakować!

Sorry że tak się rozpisałem
Nie jestem fanem żadnej z tych ekip, ale myślę że nie ma co dyskutować co do kartki Pepe ( choć oglądając mecz w tv myślałem, że dostanie żółtą ) - w końcu błędy sędziowskie zawsze się wyrównują - równie dobrze Real mógł bowiem kończyć w 9 gdyby sędzia postanowił ukarać Marcelo za spacer po nogach Pedro, czy Adebayora za próbę duszenia połączoną z boksem. To w aspekcie tego meczu. W kontekście innych wystarczy wspomnieć jak wielu wcześniej o meczach Inter-FCB,czy FCB-Arsenal gdzie sędziowie błędnymi decyzjami ( a nie spiskiem ) przepchneli Inter, czy pomogli Arsenalu utrzymać się na powierzchni. Czy o meczach w PD i karnych w ostatnich minutach dla Realu.
Co do FCB - Guardiola jednak wyciągnął wnioski i zrobił tyle ile mógł bez rezygnacji z swojej filozofii gry - boczni obrońcy nie atakowali, zawodnicy zaś starali się pokazać gdzie oberwali po każdym faulu ( choć kilka razy niestety pachniało to symulowaniem - ale cóż nikt nie jest Chrystusem aby po ciosie wystawiać drugą piszczel ...).
I chyba rzeczywiście Mourinho ustalił sobie hierarchię tych 4 meczy - liga jako wstawka i próba nowej taktyki na kolejne mecze, CdR jako mecz który należy wygrać ( trofeum ) i LM którą trzeba spróbować wygrać.
-
2011/04/28 17:46:50
najsurowszy wymiar kary stosuje się tylko wówczas, gdy ma się pewny osąd sytuacji i widziało się ją doskonale.

Nawet przyjmując tę dziwną definicję, sędzia zachował się wzorowo: miał absolutną pewność, że zagranie Pepe było bardzo niebezpieczne i mogło łatwo doprowadzić do poważnej kontuzji. Wystarczy na czerwoną.
-
2011/04/28 17:57:46
Abstrachując i offtopując: Stawiam browar, że dzisiejsze Iberyjskie półfinały LE zrekompensują buraczaną zupkę RM - Barcelona i spleśniały chlebek Schalke - MU. ;)) Spodziewam się zaiste smacznych dziabów, obficie polanych Sosikiem Prawdziwego Futbolu i przyprawionych sportową dramaturgią.

Finał Porto - Benfica? Tak mi się widzi. W Portugalii to mają fajnie...
-
2011/04/28 18:01:29
P.S. W CdR odblokował się Żelek w meczach z FCB ( strzelił z gry ) , wczoraj Messi.
-
2011/04/28 18:25:02
a więc parę kontrowersji:
1 (oczywiste było, że zacznę od tego) faul Pepe wg mnie żółta kartka i tyle
2 ja widziałem tylko jedną sytuację, gdy Di Maria zanurkował, jak się okazało skutecznie ale to było z boku pola karnego i zagrożenia po tym praktycznie nie było
3 alves, mając już żółtą kartkę na swoim koncie zatrzymuje kontrę Realu dość brutalnym faulem (klasyczna żółta kartka) sędzia wkłada rękę do kieszeni, ale przypomina sobie ze to byłaby druga żółta więc rezygnuje z decyzji (alves chroniony nie pierwszy raz, przypomne Gran Derbi ligowe i faul od tyłu, po którym był rzut karny, także bez kartki się dziwnym trafem obyło, może dlatego, że nie mógłby zagrać w finale Copa Del Rey
4 brutalny faul Mascherano na bodajże Xabim Alonso trafienie w nogę piłka ze 2 metry dalej, skończyło się na żółtej
5 to raczej wiadome ze łatwiej się broni w 11 niż w 10 a przypomnę ze Real z Barca do tamtego momentu nie stracił gola przez 238 minut co z jedną z najlepszych drużyn świata chyba nie jest proste
6 autobus to jedyna metoda na obecną Barcelonę
7 a fani barcelony chyba nie powinniście twierdzić, że Mourinho to słaby trener skoro udało mu się pokonać wasz "wielki" klub
ps. ja nadal wierzę.
Dzięki za przeczytanie.
-
2011/04/28 18:35:18
zapomniałbym dodać kibice barcelony czemu nie skarżycie się na czerwoną dla pinto?
albo nie usprawiedliwiacie sędziego, że barcelone też ukarał czerwoną?
-
2011/04/28 18:36:18
@macxx
"P.S. W CdR odblokował się Żelek w meczach z FCB (strzelił z gry), wczoraj Messi."

Ten pierwszy to może się i odblokował, ale ten drugi? Niby w jakich meczach - z Realem???
-
2011/04/28 18:40:36
jeszcze taka mała ciekawostka: w bundeslidze zrobiono ankietę dla piłkarzy o sędziach. 90% uznało, że stark jest najgorszym sędzią w bundeslidze, coś w tym musiało być.
-
2011/04/28 18:43:03
www.youtube.com/watch?v=G2oRXFRl6QE&feature=player_embedded

Tak jak wczoraj myślałem - nie było nawet faulu. Sędzia powinien grę puścić.
-
2011/04/28 18:50:27
@antropoid
O ile pamięć nie myli w meczach przeciwko drużynom Mourinho ( sorry za niedokładność ).
-
2011/04/28 18:53:21
a zachowania Marcelo i Adebayora były wg mnie spowodowane czerwoną dla Pepe i stratą goli, myślę, że gdyby sędzia nie wyrzucił Pepe to do tamtych zachowań by nie doszło
-
2011/04/28 19:13:04
@miki270919952011
Tego się nie dowiemy, wiemy natomiast że obaj nie należą do aniołków, i już wielokrotnie dawali "czadu" , wiemy też że gra na pograniczu brutalności to element taktyki Realu ( obrzydzić grę FCB ), że zawodnicy Mourinho pokazywali wielokrotnie co to brutalność i prowokacja poprzez faul. Na pewno byli sfrustrowani tym, że znowu przegrywają, ale przecież Di Maria dostał czerwoną kartkę gdy Real już prowadził 10minut przed końcem meczu w finale CdR - a tam im "szło"...
-
2011/04/28 19:24:41
@Hardee

Nie pojmuję. Wczoraj Real wyszedł na mecz dokładnie z tym samym z czym wyszedł tydzień temu, i o dziwo nie ma peanów na cześć Mourinho. Czy zupełnie inna gra Barcelony i odwrotny wynik zmieniły coś w samym przygotowaniu do meczu?

No właśnie Real nie wyszedł dokładnie z tym samym z czym wyszedł tydzień temu, co słusznie wypunktował już Dziaam (aka Dziaamdziaam, komentarz z 16:20). Real nie starał się pacyfikować Barcelony na niemal całym boisku, ale raczej skrywał się za ustawionymi taktycznymi zasiekami. Mourinho jakby chciał powstrzymać Barcelonę samą skrupulatnością i koncentracją. A trzeba było jeszcze w dodatku harować i obiegać się. /@Hardee

Dość zabawne jest to, że w Lidze Mistrzów Real zagrał najmniej agresywnie spośród wszystkich ostatnich pojedynków, a kartkami oberwał najciężej. Mourinho musiał wiedzieć, że w Lidze Mistrzów nadmierna agresja nie przejdzie, w Hiszpanii bardziej, również dlatego, że najsilniejsze media staną za nim murem i presję na arbitrze wywrą przykładną.

Ale jest jeszcze coś zabawniejszego.

Awanturowała się Barcelona na boisku? Awanturowała. Wlatywała w piłkarzy Realu i łapała się za głowy/nosy po odbiciu się ramieniem? Wlatywała i łapała. Tarzała po murawie i roniła łzy? Tarzała i roniła. Obskakiwała sędziego przy byle sytuacjach? Obskakiwała.

Szybko znalazł Guardiola sposób na Real Mourinho. Zmiażdżył go jego własną bronią.
-
2011/04/28 19:29:06
Pepe nie powinien dostac czerwonej kartki w takim meczu, sedzia pozwalal na agresywne zachowanie obroncow Barcelony a Pepego wywalil tylko dlatego ze ma zla reputacje, Pan, Panie Rafale tez nie przepada za Pepem z racji tego co zrobil w poprzednim sezonie, albo na Lyonie, Ramos faulowal moze dwa razy w meczu i ani razu na zolta kartke... moze sie myle, ale wygrany pojedynek bark w bark z Messim nie jest podstawa do pokazania kartki, druga bramka Leo byla tylko nastepstwem tego ze obroncy Realu nie mogli grac ostro ani w ogole na kontakt z rywalem bo by dostali kartke, Ramos sie cofnal zamiast wykonac wslizg (jak zauwazyli Pana koledzy z zCzuba) Gwoli scislosci, Barcelona byla lepsza, ale w momencie gdy Real osiagnal przewage i nie wypuszczal przez kilka minut Barcelony z jej pola karnego sedzia swoje zrobil... Sedzia poczatkowo puscil gre, ale gwizdnal gdy tylko banda katalonczykow dookola niego sie zebrala... a Ronaldo po meczu mowil ze jakby powiedzial choc slowo sedziemu to by dostal kartke, to nie jest lament nad przegrana Realu ino irytacja nad sprawiedliwoscia... jakby to powiedzial Drogba o sedziowaniu... total disgrace;)
-
2011/04/28 19:40:47
@Dolus 1910
"sędzia pozwalał na brutalną grę obrońców FCB"...
hmmm
Raczej zdecydowaną.
Brutalny to był Marcelo i Adebayor i nikt więcej.
A Ronaldo nie bez przesady nazywany bywa "królową nurków", zresztą nawet jeśli on się nie wykłócał z sędzią robili to jego prawie wszyscy koledzy z drużyny i jakoś żaden z nich nie dostał za to kartki ( podobnie jak nikt z FCB ) - i to jest FAKT.
-
2011/04/28 19:42:14
abstrahując od fauli kartek i sędziów (w tym temacie się nigdy nie zgodzimy) chciałem zapytać kibiców madrytu jak im się podobał mecz, a dokładniej gra ich piłkarzy?
dla ułatwienia podpowiem że tej gry nie było. nie umieli odebrać piłki? to w porządku. a może nie chcieli? aha.. no ale dlaczego to juz was powinno tylko interesować

najbardziej szkoda było mi tych kibiców na stadionie, którzy zapłacili sporo za bilety, patrzących na zawodników realu przyglądających się jak pique z puyolem podają sobie, wolniej niż zwykle, piłkę. Jak napisał rafał wyczekiwali oni chwili kiedy blancos chociaż spróbują im ją zabrać. myślę te tej chwili wyczekiwali jeszcze bardziej socios.

-
2011/04/28 19:44:35
Jedno spostrzeżenie jeśli pozwolicie...Alves nie cofa nogi przed atakiem Pepe...
i co wtedy? Chcecie oglądać takie złamania jak Wasilewskiego i Larssona ?

Barca zagrała zupełnie inaczej, były ataki tylko 1,2,3 zawodnikami, wręcz Barca grała tylko z kontry(czyżby plan B ?) Wyglądali jakby chcieli wywieźć remis. Mou nie przewidział takiego obrotu wydarzeń...nikt nie jest idealny.

Pomyślcie teraz jak będzie wyglądał rewanż. Real atakuje, Barca swoje...czyżby 5:5 miało być ? GD nr 4. Najpiękniejszy mecz dekady nas czeka.
-
2011/04/28 19:45:42
Co do wyniku, to trudno żeby był inny jak Real grał w 10, bez Pepego i Carvalhio...

Co za zbrodniczo niesprawiedliwy sędzia, za jeden faul wyrzucił dwóch zawodników naraz i musieli grać w dziesiątkę...
Naprawdę, jak wspomnę napinkę kolegów fanatycznomadryckich z zeszłego tygodnia, i widzę te dzisiejsze kwiatki, to rżę jak stado koni.
W własnej notce przywołałem przed meczem The Jordan Rules wzmiankując, że nie starczyło na długo (dwa sezony). Tiki-Taka Killing Rules wystarczyły na dwa mecze, potem Guardiola znalazł sposób na nie, obracając je przeciw Realowi. Co za zbrodnia:)
-
2011/04/28 19:48:44
Wszyscy znawcy przygotowanej przez Mourihno taktyki na ten mecz: co powiecie na temat frustracji Cristiano Ronaldo? Tak też miało być? Heh, wszystko co się zdarzy w meczu jest wcześniej ściśle opracowane przez genialnego Portugalczyka. No, jasne.
Ja to widzę raczej w ten sposób: Real zaczął coś działać z przodu dopiero po wejściu Adebayora. Działać, tzn. rzucać mu długie piłki. Nie ma to jak piękna, ofensywna piłka. Sytuacje tylko ze śmiesznych rzutów wolnych. Oczywiście w 70 miał wejść Kaka i odmienić losy spotkania.
-
2011/04/28 19:52:01
@bartoszcze

Odnoszę wrażenie, że znakomicie odnajdujesz się, w wykpiwanej u siebie, napince :-)
-
2011/04/28 19:54:23
@jimmyjazz8

Lepiej żeby Ronaldo machał rękoma ze złości niż kopał w kibiców. Barca grała lepiej, Barca wygrała ale mi w pamięci zostanie szopka jaką odstawiali gracze tego klubu. Pedro, Busquets i Alves. Piękne trio.
-
2011/04/28 19:55:16
@jimmyjazz8
Zgadza się - Real miał zacząć coś grać w ataku od wejścia Adebayora ( aczkolwiek taktyka na tatę Kałużnego nic nie ma wspólnego z piękną piłką graną przez jednych z najlepszych piłkarzy na świecie )- tak też było w poprzednich meczach, a do tego momentu grać w obronie, liczyć na kontry Ronaldo i di Marii i wolne w okolicach pola karnego FCB ( wszak Real miał przewagę wzrostu i wie jak ją wykorzystać ).
A czy Mourinho przewidział wszystko - pewnie nie, ale wariant gry w 10 już wielokrotnie przerabiał,z FCB też już grał i wiedział czego się z grubsza należy spodziewać.
-
2011/04/28 20:07:10
W całej tej sprawie, moim zdaniem najstraszniejsze jest to, że decyzję sędziego deprecjonują grę, czy chociaż wynik jaki osiągnęła Barcelona. W porządku, kartka Pepe sporna czy nie, dała pretekst do tego aby zwalić winę na sędziego. Powiedzmy, że tej kartki by nie było, w tym wypadku najprawdopodobniej mecz zakończyłby się wynikiem 0:0, uważam że Barcelona spokojnie na własnym terenie poradziłaby sobie z Realem. W obecnej sytuacji cokolwiek by się nie stało część kibiców będzie miała poczucie niesprawiedliwości, a nawet kibice Barcelony mogą na skutek np. komentarzy kibiców "niezadowolonych" czuć pewien niedosyt. Dlatego uważam, że w pewnym sensie sędzia wyrzucając Pepe z boiska zrobił krzywdę nie tylko Realowi ale także, w szerszym kontekście Barcelonie. Dodam, że akurat dla mnie czerwona kartka nie była może oczywista ale na pewno można taką decyzję obronić.
-
2011/04/28 20:16:13
Dla mnie najbardziej przykre jest to,że zamiast "święta futbolu" dostaliśmy znowu niesmaczną papkę a la Mourinho :
-wspaniała drużynę składającą się z najlepszych piłkarzy na świecie która na własnym stadionie boi się zaatakować inna wspaniałą drużynę,
-Real który zamiast gry pokazuje tylko brutalność za co otrzymuje piłkarzy przeciwnika biegających za sędzią,
-pseudoteorie spiskowe o sędziach,UEFA,Unicefie ( to już jest szczyt wszystkiego ),
-i dyskusje o wszystkim i niczym zamiast radości z oglądania meczu...
-
2011/04/28 20:20:40
Prawdziwy Mistrz potrafi się podnieść po ciężkich ciosach i wyjść z twarzą nawet po porażce. Jestem kibicem Realu i niestety przyznam, że Mistrzem to moi ulubieńcy jeszcze nie są. Denerwują mnie te wszystkie zagrywki Mou, wolę oglądać piękną piłke, jak w CdR, niż w kółko słuchać o rzeczach mało istotnych...
-
2011/04/28 20:23:15
@dawid.siedzik
RLY?:) To muszę sobie zacząć ograniczać jojczenia strrrrrrasznie pokrzywdzonych, bo w tej dawce źle na mnie działają i nadużywam sarkazmu.
Znikam na inne blogi* w oczekiwaniu na odrobinę Piękna i Dobra (obustronnego) w ostatnim GD.
*ale nie gwarantuję, że nie zajrzę wcześniej, człowiek to ciekawska bestia:)
-
2011/04/28 20:47:54
adrianek.adrianek

A nie przyszło Ci do głowy, że takie sytuacje wynikają z niemocy zespołów grających przeciwko Barcelonie. Taktyka Realu sama ich pogrążyła. Poza tym dlaczego nie mówi się o sytuacjach w których to Barcelona jest pokrzywdzona? (zeszłoroczny dwumecz z interem). W pierwszym meczu z Chelsea w 2009r również miały miejsce decyzje krzywdzące Barcelonę. W tym roku w pierwszym meczu z Arsenalem to również Barcelona została skrzywdzona. Pytam, dlaczego nikt nie mówi o tych sytuacjach ? tylko wszyscy wyolbrzymiają decyzje w przeciwną stronę?? Wszystkie te teoria spiskowe są śmieszne, a Mourinho pokazał że wcale nie jest taki wspaniały, musi się jeszcze nauczyć trochę pokory i choć raz przyznałby że zawiodła jego taktyka i wziąłby winę na siebie, tak jak to z reguły robi Guardiola. Ten element znacznie ich różni.
-
2011/04/28 21:00:56
@pilkarz10

"Pomyślcie teraz jak będzie wyglądał rewanż. Real atakuje, Barca swoje...czyżby 5:5 miało być ? GD nr 4. Najpiękniejszy mecz dekady nas czeka."

Obawiam się, że to niczym nie uzasadniony optymizm;) Swoją drogą przed pierwszym z serii spotkań miałem podobne oczekiwania. Trzy "widowiska" boleśnie to jednak zweryfikowały. O ile na grę Barcy i Realu oddzielnie patrze z dużą przyjemnością to obecnie w zestawie są niezjadliwi. Mam nadzieje, że szybko się z tego wyleczą.
-
2011/04/28 21:09:00
Do kolegi miczem.

Przede wszystkim Van Persie powinien wylecieć już znacznie wcześniej: www.youtube.com/watch?v=C71KbMqOgb0

Czy kolega miczem pamięta nieuznany prawidłowy gol Messiego z pierwszego meczu z Arsenalem? www.youtube.com/watch?v=71pcQlQKLzg

A może wybryki sędziów w meczu z Interem? www.youtube.com/watch?v=7KtHjSn0zQw
-
2011/04/28 21:15:07
@t90t

Dokładnie, napisałem to wcześniej, najsmutniejsze jest to, że w spotkaniu okrzykniętym Gran Derby Europy najważniejsze nie są zdobywane bramki czy piękne akcje tylko błędy bądź nie sędziego. Tak się stało od przyjścia Mourinho. Obawiam się, że kolejny mecz będzie jeszcze gorszy niż poprzedni. I składają się na to nie tylko brutalne faule czy aktorstwo. To przede wszystkim przez całą otoczkę tych Gran Derby - grę słowną. To całe gadanie, że drużyna jest pokrzywdzona albo nie zmanipulowało wszystkimi, nawet piłkarzami. I dlatego później na meczu piłkarze obu drużyn biegną do sędziego po tym jak piłkarz drużyny przeciwnej zrobi złą minę. Apropo decyzji sędziego masz 100% racji. Natomiast jako kibic Barcy, z punktu widzenia obiektywnego - nie mam nic przeciwko taktyce Mourinho - tylko szaleniec grałby w tej chwili z tą Barceloną masowo atakując. Ta, środowa taktyka jest na razie raczej jedyną. Chyba, że Mourinho przełamie niemoc swojej taktyki w przyszły wtorek - wygrywając z Barceloną w ofensywnym stylu.
-
2011/04/28 21:36:38
To ja rzeknę jako szczęściarz żyjący w świecie innej fizyki od wczoraj. Chmary broniące absurdalnej decyzji sędziego za faul, którego nie było (ba! nie było nawet kontaktu, a Alves zniesiony na noszach po półtorej minuty melduje się pod polem karnym Realu w pełnej krasie i podskokach). Było niebezpieczne zagranie - klasycznie karane żółtą kartką. Przypadek Wasilewskiego? No właśnie, te stany odmiennej fizyki. Pepe musiałby na wykrocznej Alvesa stojącej na murawie wylądować środkiem ciężkości. Możliwe? Nie.
I ciekaw tylko jestem ilu z apologetów arbitra oglądając na żywo tę akcję zakrzyknęło: czerwona! (szczerych odpowiedzi się nie spodziewam) - sam Stark nie zakrzyknął, potrzebował stymulacji piłkarzy Barcy. Bo mi (realowemu) zdarzyło się po meczu gaworzyć z dwoma kibicami barceloniarskimi i siakoś twierdzili, że żółta tak, owszem, ale nie czerwona. Pewnie gdyby byli tu dzisiaj na blogu zdanie by zmienili - każdy bije się o swoje, chociaż po meczu i wynik znany.
Krótka piłka - czerwona kartka za trafienie w piłkę, nie nogi przeciwnika, choć po groźnym wejściu to ewidentny przykład roja directa? Ktoś znajdzie w sieci jakąś analogiczną sytuację? Bo ja z doświadczeń obserwowania meczów takowej wydobyć nie mogę. A od wczoraj to zwyczajna norma jest przecież i przepisy jasno stanowią.
-
2011/04/28 21:42:05
@macxx
Nie pamietam zeby ktos z Realu sie o cos wyklocal, nawet Mourinho zostal wywalony za oklaski w strone sedziego, Ronaldo juz nie nurkuje i taka jest przykra prawda, jak Deco przychodzil do Chelsea to powiedzial ze musi sie oduczyc nurkowania, a nie chce przypominac gdzie gral wczesniej. zdecydowana gra? Pique dwiema wyprostowanymi nogami wchodzi w Ronaldo ktory praktycznie mu uciekl 4 minuty po kartce dla pepego i jest z tego marny rzut wolny... jesli to nie bylo brutalne to Pepe nie faulowal w ogole, a mecz wczorajszy byl czysty jak wodka
-
2011/04/28 21:48:41
Lol

Najbardziej podoba mi się reakcja piłkarzy po "brutalnym" zagraniu Croucha

www.youtube.com/watch?v=1vc44jy24rM

Ach szkoda, że nie sędziował ten sam sędzia.
-
2011/04/28 21:54:08
Rafał, dziaam

A jeśli to taka oczywista czerwień, to czemu, do diaska, nie zauważyliście jej tydzień wcześniej?:

www.youtube.com/watch?v=Q0HgHyCegmw

Czy to ja zwariowałem, czy świat rżnie głupa (wiem co odpowie świat:)?
-
2011/04/28 21:55:13
dolus1910

Stary, weź sobie dokładnie obejrzyj ten faul (zwłaszcza między 0:34 - 0:35). Popatrz czym w którą część ciała celował jeden z tych, który się nie wykłócał i nie kłam więcej.

www.youtube.com/watch?v=hoL6BciwuXU
-
2011/04/28 21:56:39
Dajcie już spokój. O co Wy się kłócicie? Wszystkie dotychczasowe mecze RM kontra Barcelona były BRZYDKIE. Były piłkarską popeliną. Wyjąwszy akcje wyrwane z kontekstu, ledwo co dało się to oglądać. Pep i Mou zniwelowali się nawzajem do tego stopnia, że piłkarze, których normalnie stać na praktycznie wszystko, albo walczą o oskary, albo o wyrok w więzieniu. Cynizm, nie piłka, wygrywają w tych meczach.

Obejrzyjcie sobie lepiej meczyk Porto - Villarreal z piwkiem, świetne widowisko. Antidotum na truciznę "gran derbi".
-
2011/04/28 21:56:44
-
2011/04/28 21:56:57
@kamilosx

"Dlaczego nie wspomina się o takim samym faulu na Xabi Alonso w Finale Copa Del Rey gdzie nie było nawet kartki: www.youtube.com/watch?v=VwPQ0fInwx8&feature=player_embedded?"

A dlaczego ma się wspominać? Inny mecz, inny sędzia, inna decyzja. Jak rozumiem, Twoim zdaniem Busquets powinien dostać czerwoną kartkę. Ok, niech tak będzie. Ale jak to się ma do wczorajszego meczu, bo nie kminię?

@matsabat

"I jak można w ogóle pomyśleć, że Messi uratował wieczór, skoro jego popisy odblokowała dopiero ta skandaliczna sytuacja (faktem jest, że przez 2,5 meczu z Pepe na plecach nie był w stanie zrobić prawie nic) a sam Argentyńczyk bardziej zasługiwał na czerwoną kartkę w tym meczu (ostry faul taktyczny na Lassie, pomaganie sobie ręką w polu karnym i próba wymuszenia rzutu karnego)."

Ten okropny Messi. Gdyby nie on...

"Mamy 90 minut i może jeszcze wygra futbol."

Jak zaczniecie w niego grać, to być może.

@kwisc

"To nazywasz autobusem? Kto trafił w słupek w ostatnim meczu? Kto musiał wybijac piłkę z lini bramkowej? W dwóch poprzednich meczach twój autobus stworzył tyle samo sytuacji co drużyna utrzymując piłkę przez 80% czasu gry. O kim to lepiej świadczy?"

O Realu. Jesteście najlepsi. Zadowolony? :)

@dziaam

"Miał prawo dać czerwoną? Miał. Co z tego, że inny sędzia w innej sytuacji nie dał? Trzeba było głupio nie faulować, skoro przed meczem jest się przekonanym, że "Barcelonę faworyzują sędziowie"."

Geez. W końcu ktoś to napisał :)
-
2011/04/28 21:58:20
Czerwona to się należała Marcelo, na powtórkach widać było że intencjonalnie i po chamsku naskakuje na kolano Pedro, po czym ten drugi musiał zejść z boiska. Adebayor też się nie popisał tym swoim popchnięciem, inny sędzia by wyciągnął czerwoną, bo zachował się w tym przypadku jak gówniarz. Za atak Pepe na nogę dałbym żółtą, bo widać było że atakował bardziej nogę niż piłkę, ale z kolei w nogę nie trafił. Nie ma to wielkiego znaczenia, sędziowie dają kartki nawet za sam zamysł takiego faulu, ale uważam, że żółta byłaby tu bardziej adekwatna.

Chciałbym jeszcze wspomnieć o wielu akcjach ofensywnych Barcelony, które sędzia przerywał, no i ślicznym nurkowaniu Di Marii, dzięki którym Real dostał dwa groźne wolne. Ale oczywiście najlepiej zwalać winę na sędziego i oskarżać go o stronniczość (bezpodstawną) bo w końcu Barcelona zawsze jest słabsza od wszystkich, i tylko dzięki ludziom w żółtych polo wygrywają mecze.
-
2011/04/28 22:00:27
@real.blanco
"powiedziałbym że te kontrowersje są związane z nim i z barcą, wine dzielą po równo"
Te są najbardziej medialne. A kontrowersji zawsze było pełno, patrz kariera we Włoszech.

"A symulanctwo w Barcie zaczęło się od przyjścia Pepa"
Eee. To kwestia poszczególnych zawodników. Dawniej był Deco, potem przyszedł Alves. Poza tym nasila się to jedynie w spotkaniach z Mou

"Nie rozumiem czemu przygotowanie boiska pod przeciwnika to już antyfutbol?"
Nie lubię tego wyrazu. Raczej powiedziałbym o pozasportowej zagrywce. Czemu to jest złe? Jeżeli nie chcemy, żeby to umiejętności decydowały, to proponuje przestać narzekać na sędziów i ich błędy.

"Pan oglądasz chyba tylko Real jak gra z Barcą."
W tym sezonie połowę meczy Realu. Mou nic ich nie nauczył, polega na indywidualnych umiejętnościach piłkarzy, głównie Ronaldo, który w Realu ma zdecydowanie za dużo do powiedzenia. Real najlepiej w tym sezonie grał wtedy, gdy CR miał kontuzję, a to nie wina piłkarza, tylko trenera, który powinien wypracować drużynie styl.
Różnica między nim a Pepem, albo jak wolisz Fergusonem (żeby nie było, że Tamten ma samograj), jest taka, że gdyby na dwa tygodnie przed taką serią trenerzy zniknęli (czy tam przed RM - MU), to byłyby cztery manity. Nie dlatego, że Real jest słaby, ale dlatego, że pomysł Mou na grę opiera się nie na systematycznej pracy, a na przygotowywaniu drużyny z meczu na mecz. Patrz na Inter: Czy Benitez dostał jakąś drużynę w spadku? Żadnej.

"Czemu kibicujesz Barcelonie?"
Jak to zwyczajny sezonowiec: Bo wygrali z Fiorentiną, i "tłukli wtedy wszystkich". I tak pozostało :). A co do stylu gry, to uwielbiam oglądać jak się bawią z przeciwnikiem w dziada. Jak złe dzieci w przedszkolu: zabierają słabszym piłkę, i nie chcą oddać. A słabsi narzekają na podania w poprzek boiska. Kretyńskie i dziecinne, ale mnie to bawi :).
-
2011/04/28 22:01:19
maj,or
Ramosa żółta bezdyskusyjna, jeśli nie grzech się wtrącić. Słaba gra Realu również (choć chyba zgodna z planem). Dalej nie pojmuję, jak z tercetu egzotycznego Kaka-Benzema-Higuain nikt nie pojawia się na murawie, a pojawia się Adebayor? I dlaczego kontry nie można inaczej rozegrać niż długą piłką? Tłumaczę to sobie tylko i wyłącznie z autorytetu - na pewno Mourinho jest lepszym trenerem ode mnie.
-
2011/04/28 22:02:06
@zdad

"I ciekaw tylko jestem ilu z apologetów arbitra oglądając na żywo tę akcję zakrzyknęło: czerwona! (szczerych odpowiedzi się nie spodziewam) - sam Stark nie zakrzyknął, potrzebował stymulacji piłkarzy Barcy."

Szczerze mówiąc taka właśnie była moja reakcja :) Dzisiaj po obejrzeniu powtórek już taki pewien nie jestem, może rzeczywiście żółta kartka byłaby bardziej prawidłowa.

"A jeśli to taka oczywista czerwień, to czemu, do diaska, nie zauważyliście jej tydzień wcześniej?"

No stary, ale co to ma do rzeczy? A Ty to zauważyłeś? :) Teraz jak patrzę na tę sytuację, to bym powiedział, że czerwona dla Busquetsa, nawet bardziej, niż dla Pepe. Ale do dziś nawet nie pamiętałem, że takie zajście miało miejsce.
-
2011/04/28 22:08:00
@randydisher

Nurki Di Marii po któych dyktowane były wolne w pamięci Ci nie zostaną? Śmiech na sali. (Nie bronię Katalończyków, broń Boże)
-
2011/04/28 22:08:39
fidelrulez
@dziaam

"Miał prawo dać czerwoną? Miał. Co z tego, że inny sędzia w innej sytuacji nie dał? Trzeba było głupio nie faulować, skoro przed meczem jest się przekonanym, że "Barcelonę faworyzują sędziowie"."

Geez. W końcu ktoś to napisał :)"

No wg mnie właśnie nie miał i nie pamiętam ANI JEDNEJ sytuacji, gdyby ktoś za takie wejście został uraczony czerwoną. Ale rozumiem, że wczoraj miał miejsce precedens i futbol się zmienił. Amen. Zapamiętać i stosować.
-
2011/04/28 22:09:56
Nie wiem czy ktoś to wrzucał, ale ludzi takich jak Pepe powinno wyrzucić się z futbolu: www.youtube.com/watch?v=LCr9_c4rRbU&feature=related
-
2011/04/28 22:10:33
fidelrulez
No właśnie wtedy zauważyłem i dziwiłem się nieco, że najgorszym zabijaką tamtego meczu okrzyknięto Arbeloę. Ale posłuchu nie znalazłem. Bywa :)
-
2011/04/28 22:10:40
@zdad- "Ramosa żółta bezdyskusyjna, jeśli nie grzech się wtrącić."

Dla mnie oczywista czerwona, gdyby tylko sędzia widział zdarzenie z punktu wiedzenia kamery w 0-34 s. Ramos ewidentnie i UMYŚLNIE przy***ł Messiemu w grdykę.

"Słaba gra Realu również (choć chyba zgodna z planem). Dalej nie pojmuję, jak z tercetu egzotycznego Kaka-Benzema-Higuain nikt nie pojawia się na murawie, a pojawia się Adebayor?"

Moim zdaniem, skoro nie chcieli atakować do 70 minuty i czaili tylko na stały fragment gry Ade ze swoim wzrostem był dobrym wyborem. Tylko czemiu C. R walił każdą piłką w mur, zamiast dać X. Alonso dośrodkować?

"I dlaczego kontry nie można inaczej rozegrać niż długą piłką? Tłumaczę to sobie tylko i wyłącznie z autorytetu - na pewno Mourinho jest lepszym trenerem ode mnie."

A ja to sobie tłumaczę zmęczeniem. Już w I połowie Real ledwo zipiał, co było widac po słabym pressingu. W Copa del Rey, czy w ćwierćfinale z Tottenhamem rzucili się na rywala.
-
2011/04/28 22:12:01
@zdad - btw, ja akurat pisałem, że w Copa del Rey oprócz Albiola i Pepe wylecieć powinien też Busquets.
-
2011/04/28 22:14:08
@zdad

Gdyby takie zagrania były tolerowane, to kadry drużyn musiałyby liczyć po 40 osób, żeby mogły zakończyć sezon.

A tym czasem zamiast klepać tutaj na forum, powetujcie sobie wczorajsze widowisko, i puśćcie Porto - Villarreal, bo jest na co popatrzeć :)
-
2011/04/28 22:16:30
hardee
To ja Ci prawie wierzę na słowo, tylko proszę o jakiś króciutki filmik z Youtube`a, gdzie sędzia zachowuje się analogicznie. I spokojnie polezę do wyrka.
-
2011/04/28 22:23:46
@zdad
Cissokho w Liverpoolu? Że mam pamięć krótką, i niefotograficzną, to nie powiem Ci w którym meczu, ale pamiętam, że taka sytuacja była.
-
2011/04/28 22:32:01
W meczu Porto - Villareal obrona (obydwu teamow) na poziomie Interu z meczu z Schalke. Co oni wyprawiaja to ludzkie pojecie przechodzi. Ale ciekawiej niz wczoraj.
-
2011/04/28 22:32:56
hardee
W sensie - częstujesz mnie jednym precedensem, potwierdzającym drugi (i to z "niefotograficznej" pamięci?). Spodziewałem się ciut więcej i jestem zdecydowanie rozczarowany. Spokojnie nie zasnę.
-
2011/04/28 22:35:29
Zawsze możesz obserwować wyczyny De Jonga i jemu podobnych, którzy nie są temperowani zawczasu.
-
2011/04/28 22:37:02
hardee
To prawie argument.
-
2011/04/28 22:46:41
Jak zwykle haki na kto kogo i jak mocno sfaulował , kto ma najlepszy warsztat aktorski.
Padła jedna z najpiękniejszych bramek w historii Ligi Mistrzów.
Wyobraźcie sobie trenera z Madrytu prowadzacego Barce.Przy stanie 0-1 dla Barcy Messi byłby już tylko kołem w autobusie postawionym we własnym polu karnym bo przecież 0-1 na wyjezdzie dla trenera minimalisty , miłosnika antyfootballu byłoby idealnym wynikiem.
zobaczcie jak Messi idzie za akcja przy pierwszej bramce. reakcja zgubionego obroncy po straconej bramce - bezcenne.
drugiej bramki nie wypada komentować się nia rozkoszowac:-)

-
2011/04/28 22:49:18
Sądziłem, że na tyle jestem prowokacyjny, że doczekam się przynajmniej 5-7 filmików z analogicznymi sytuacjami (rozumiem, że mecz jest i nie czas), bo uspokoiło by mnie to-to wyraźnie. Poczekam se do jutra, do południa - jeśli takie się nie znajdą, odtrąbię bezczelnie, że to nie ja zwariowałem, tylko świat rżnie głupa (nie raz pierwszy i nie ostatni). Kiedy widzieliście piłkarza wywalonego z boiska za takie zagranie? Kilka głupich przykładów z Youtube`a, przecież to norma i nawet sędzia polski renomowany to potwierdza. Oczywista czerwień. Od wczoraj, dlatego ciężko znaleźć?
-
2011/04/28 23:00:39
Większość ludzi czy może użytkowników, bo co do stwierdzenia człowiek nie jestem pewny, ma rację co do swoich komentarzy. Ale jednak Pepe nie dotknął Alvesa, jednak Alves niczym żołnierz na wojnie, któremu odcięto nogę zwijał się z bólu, nie mógł chodzić, znoszono go na noszach a po 1,5 min biegał jakby nigdy nic. I czy jego zachowanie było normalne, po prostu udawał i też powinien otrzymać kartkę.

Mówicie, że nawet gdy go nie dotknął to za sam zamiar powinien dostać czerwoną.
Zamiar był tylko taki by odebrać piłkę a nie uszkodzić nogę rywale choć tego nie zrobił.

www.sport.pl/pilka/51,65041,9505110.html?i=19
Wyżej pokazałem przykład. Puyol z zamiarem wybicia piłki, lecz Lass jest szybszy jednak Puyol nic nie robi. A gdyby obrońca Barcy trafił, w którąś z nóg piłkarza "Królewskich",
to założę się że Puyol dostałby żółtą lub tylko upomnienie.

Piszecie o nurkowaniu piłkarzy i udawaniu. Dobrze zauważyłem, że to byli: Di Mariia, Busquets, Pedro, Messi i jeszcze kilku piłkarzy. Przyznam się bez bicia chociaż jestem fanem Realu, że Di Mariia wymusił faul. Busquets,...,aktor nad aktorami tak samo jak Pedro, ich popisów nie umiałby zagrać nawet G.Clooney. Messi próba wymuszenia wolnego, specjalne przetrzymywanie piłki rękoma. Coś nie do pomyślenia. To kwalifikuje się na żółtą. Jednak Messi to dziecko specjalnej troski na co sędziowie nie zwracają uwagi. Wspomnę wybicie piłki w trubuny w jednym z meczów Real-Barca .

Czerwona kartka dla Marcelo, o której też piszecie, tak jak już pisałem wyżej Messi nie dostał za swoje przewinienia więc i Marcelo nie dostał kartki.
Abedayor popchnięcie piłkarza, ok żółta mogła być i była lecz o czerwonej nie ma mowy.

I już będę kończył. Sędzia. Zacytuje Mou: "dwa lata temu Chelsea odpadła w półfinale z Barcą "po skandalu na Stamford Bridge" [gdy sędzia Tom Henning Ovrebo nie podyktował dwóch "jedenastek" dla gospodarzy]. - Rok temu mój Inter jakimś cudem Katalończyków wyeliminował, ale rewanż kończył w dziesiątkę. Dlaczego zawsze w półfinałach dzieje się to samo? Przez całe życie będę zadawał sobie to pytanie i mam nadzieję, że kiedyś dostanę odpowiedź. Dzisiaj znów zostało nam pokazane, że nie mamy żadnej szansy wygrać...Dlaczego Henning?...Dlaczego Stark?" Dlatego, że "A może hiszpański szef komitetu sędziowskiego w FIFA Angel Villar ma wpływy w UEFA?"
W przerwie awanturował się Pinto...czerwona. Lecz nie tylko on a inni piłkarze, a więc oni pozostali bezkarni bo to tylko bramkarz rezerwowy a nie podstawowy. Podczas meczu kolejny faul... sprzeczka a Puyol z Diarrą dyskutował aż go Ramos musiał odkrztuszać. www.sport.pl/pilka/51,65041,9505110.html?i=20
Dziękuje. Dobranoc.
-
2011/04/28 23:02:37
@zdad
Prosta, uniesiona noga, do tego centymetrow brakowalo do nieszczescia. Nie karze sie za skutek, tylko za zagranie. Sedzia widzi I interpretuje, taka jego praca. MOGL dac czerwona, nie pisalem, ze musial. Ja bym dal zolta np. Ale pretensji miec nie mozna, chyba ze do siebie.
I wez sie nie kompromituj dopominaniem o filmiki.
-
2011/04/28 23:16:31
Ale co Wy chcecie osiągnąć? Przekonać cały świat, że to błąd sędziego, czy jednak spisek? Decyzja była surowa, wiadomo, ale nie absurdalna. Gdy Albelda wylatywał z Realem za dostanie piłką w klatkę piersiową, to nie było 'Villarato'?
-
2011/04/28 23:22:25
Dla przypomnienia, że to nie pierwszy przypadek podobnej kartki czerwonej(obie słuszne, bo niebezpieczne)
www.youtube.com/watch?v=mLc-Ked49og
-
2011/04/28 23:22:26
Zgadzam sie, ze za zagranie Pepe mogla byc czerwona, ale pisanie jak Dziaam, ze "Prosta, uniesiona noga, do tego centymetrow brakowalo do nieszczescia." to troche pisanie bajek. Przykro mi, z takich fauli nie ma polamanych nog. A juz na pewno nie jest to tak pewne, zeby o tym wyrokowac z duza pewnoscia. Co innego, gdyby noga Alvesa stala na ziemi - wtedy jest na to duza szansa na zrobienie krzywdy. A tutaj to nakladka jak nakladka, nawet gdyby go trafil w noge, to skonczyloby sie jak faul Busquetsa w CdR, czyli na niczym (w sensie kontuzji). Gdyby nie czerwona i gra Alvesa, nikt by nawet o tym nie pamietal, tak jak nie pamietal o sytuacji z finalu Pucharu Krola. W ostatnim meczu MU - Everton Valencia 3 razy wchodzil nakladkami w graczy, nikomu nic nie polamal (nie pochwalam tego, pokazuje tylko, ze nakladka nie oznacza konca sezonu dla przeciwnika). Jesli dwoje graczy w powietrzu walczy nogami o pilke, i jeden w drugiego wejdzie nakladka, to trzeba strasznego pecha, zeby noge polamac, a jak sie czyta wiekszosc wypowiedzi, to wynika z nich, ze Pepe gdyby trafil, to nie byloby co zbierac. Ja wiele nakladek w zyciu widzialem, a polamanych nog z tego, to jak na lekarstwo. Najgorszy to jest wslizg w noge, na ktorej opiera sie caly ciezar zawodnika. Takze darujcie sobie bajkopisarstwo, ze Pepe to morderca i malo nie zabil Alvesa, bo prawda jest taka, ze faul jak faul. Niebezpieczna gra, czerwona ok. Ale sam faul nie roznil sie niczym od tego co zrobil Busquets, tam tylko nie bylo takiego teatru, temu nikt o tym nie pamietal.
-
2011/04/28 23:24:20
@Łukasz

Akurat pod powyższą notką (a konkretnie w gąszczu komciów) nie powinieneś się produkować. Twój realizm odgrywa tu rolę abstrakcjonizmu;-)

@Dziaam

No weź, jak wyżej. A pod przemyśleniami podpisuję się oboma łapskami.
-
2011/04/28 23:31:14
1(Roberto91 - "Messi próba wymuszenia wolnego, specjalne przetrzymywanie piłki rękoma. Coś nie do pomyślenia. To kwalifikuje się na żółtą. Jednak Messi to dziecko specjalnej troski na co sędziowie nie zwracają uwagi."

Chłopie, obejrzyj sobie powtórkę tej akcji, w szczególności co z nogami robił Ramos, a potem zabieraj głos.
-
2011/04/28 23:33:06
Przepraszam, chodziło oczywiście o to tę kartkę Ronaldinho z Mundialu.
-
2011/04/28 23:39:14
Że tak offtopowo zagaję, mamy wśród forumowiczów szczęśliwca z biletem?
-
2011/04/28 23:39:29
@zdad
specjalnie dla Ciebie mój link poprzedni. MŚ, żadnego skandalu jakoś nie pamiętam. Dlaczego? Bo to nie Mourinho i jego nieustający lament.
-
2011/04/28 23:41:02
@lager
"niebezpieczna gra, czerwona ok"

I o to mi chodzi. Mogl, pokazal, tyle.

@dawid

Liczylem na ciekawy watek poboczny, wiem, glupio.
-
2011/04/28 23:47:09
Pewnie, ze mogl. Nawet moim zdaniem bardziej, niz w tej linkowanej sytuacji z Ronaldinho (tam to juz taka typowa nakladka - wiadomo, jak to nakladka niebezpieczna - temu daje sie za nie zolte kartki). Ale nie piszcie, ze bylo o krok od nieszczescia, bo to gdybanie, a historia jakos nie daje przykladow polamanej nogi nakladka, gdy jeden i drugi pilkarz nogi mieli w powietrzu. Wiadomo, czasem do nieszczescia nie trzeba wiele, ale to juz przypadek decyduje. Pozdrawiam.
-
2011/04/29 00:17:53
@lager23
Ta sytuacja, jeśli chodzi o zagrożenie złamania nogi, powinna być porównywana do takich kontuzji z K1. Jeden zawodnik rozpędzoną nogą, zostaje zablokowany na wysokości piszczeli. Linkować nie będę bo to zbyt okropne i nie nadające się do oglądania-kto widział ten wie o co chodzi.
-
2011/04/29 01:09:48
JESTEM CIEKAWE,CZ KTOS W KONCU ZWROCI LASKAWIE UWAGE,ZE WEJSCIE PEDRO W XABIEGO ALONSO NIE ROWNA SIE WEJSCIU PEPE.

roznice sa dwie:

PIERWSZA:
pedro rzeczywiscie FAULUJE xabiego alonso,pepe NIE FAULUJE daniego alvesa.

a teraz DRUGA roznica.WAZNIEJSZA.:
pedro FAULUJE,moim zdaniem,NIEUMYSLNIE,spozniony o ulamek sekundy,zwyczajny faul,zreszta nie podejrzewalbym go o chec zrobienia krzywdy komukolwiek,tym bardziej koledze z reprezentacji...nie ten typ zawodnika.w momencie kontaktu-cofa wyraznie noge.

pepe-NIE FAULUJE,sa doskonale filmiki obrazujace to klatka po klatce.trafia w pilke rownoczesnie z alvesem,w wyniku czego temu drugiemu odrzuca noge,doklada on swoje "3 grosze" w postaci piruetu i jekow. z tym,ze pepe nie cofa nogi nawet na moment,idzie z wyprostowana do samego konca.ok,jest walka,ogromne emocje,ale idac z tak wyprostowana noga zdajesz sobie sprawe,ze mozesz komus zrobic krzywde. akurat alvesowi jej nie zrobil,ale jak najbardziej mogl,szedl na zasadzie"trafie w pilke,albo i nie,trafie alvesa,albo i nie,ale nogi cofac nie zamierzam".

i to jest,MOIM ZDANIEM,ogromna roznica. za faul pedro,MOIM ZDANIEM:zolta kartka,absolutnie nic wiecej.

za "faul" pepe:bez kartki,ale do tego potrzebowalem kilku/kilkunastu powtorek,ktorych nie mial sedzia.co gorsza ,nawet te pomeczowe w polsacie sugerowaly mi,ze faul byl. ale za sam zamiar:przynajmniej zolta,sedzia mogl dac nawet czerwona. zwlaszcza,ze nie mial owych powtorek,a wygladalo to na czyste,perfidne wejscie wyprostowana noga w piszczel alvesa.

widzial brutalny atak,wie jak gra pepe,wiec tym bardziej bylo prawdopodobne,ze mu znowu odbilo=mogl podjac decyzje o czerwonej kartce. tyle.
-
2011/04/29 01:34:20
@rooooolf
Jestem naprawdę ciekaw czy ktoś jest w stanie w jakiś sensowny sposób kwestionować to co napisałeś o kartce Pepe.

Co do Busquetsa(bo to on faulował Alonso, nie chce być złośliwy-zwracam uwagę dla czystej merytorycznej poprawności), to w jednym się nie zgadzam. Rzeczywiście nie podejrzewam go o złośliwość, jednak kiedy w ten sposób trafia nakładką w nogę, to czerwona powinna być zawsze. Tego po prostu nie można robić i koniec-piłkarze muszą się tego oduczyć. Nie sądzę aby któryś naprawdę chciał (no z wyjątkiem Pepe, dla którego nie jest to problemem) kogoś skrzywdzić tak jak skrzywdzeni zostali Eduardo czy Wasyl. W tym wypadku Sergio po prostu miałby pecha-nie chciał, stało się. Ale to jak wchodził, to była decyzja świadoma.
Poza tym jego nie byłoby mi jakoś szczególnie szkoda, bo naprawdę powinien się ogarnąć z tym łapaniem za twarz.
-
2011/04/29 02:21:11
No i stało się, wykrakałem... niechcący ale jednak wykrakałem. Emocje w obu dwumeczach już chyba skończone, przynajmniej te związane ze sportem. Co ciekawe (a raczej również nieciekawe) w LE pojawił nam się również zespół nietykalny - Porto.

Szkoda, że Portugalczycy nie zaczynali zabawy w LM, kto wie może dzisiaj walczyliby w półfinałach. Boas zapowiada się na świetnego trenera, debiutancki sezon w stylu Guardioli (oczywiście inny pułap, ale w swoich rozgrywkach są niesamowici). Panie Rafale może jakiś felieton o Smokach. Ich gra robi wrażenie, jeśli zespół się nie rozejdzie po Europie to możemy mieć w przyszłym roku dużo radości z ich gry w LM.

He he, a styl gry drużyny taki zupełnie odbiegający od tego czego można by się spodziewać po "uczniu: Mourinho.

Co do środowego Gran Derbi - szkoda gadać, Real miał się postawić, a wyglądało to jakby zapomnieli, że trzeba atakować. Zasłużone zwycięstwo Barcelony i bardzo dobra strategia Guardioli na ten mecz, wyczekali okazję i Messi załatwił sprawę. Argentyńczyk jest niesamowity, jestem ciekaw czy on może strzelić jeszcze więcej bramek w jakimś sezonie... he he chyba nierealne - chociaż już ten sezon jest nierealny.

Mourinho robi swoją brudną robotę, ale tym razem poniosło go niesamowicie. Błędy sędziego są nieodłączną częścią sportu. Opowiadanie o spisku jest typowym robieniem z Siebie gada - ale on już myśli o przyszłym sezonie, Barcelona nie może być już chyba lepsza niż w tym. ? :D

Pogromca Lecha w finale LE? To całkiem prawdopodobne...
-
2011/04/29 03:12:42
Tak apropo Porto - Liga Europejska. Przeglądam sobie witryny i strony sportowe, i dochodzę do jednego wniosku. Fakt, że LE (wcześniej puchar UEFA) cieszy się tak małym prestiżem, to TYLKO I WYŁĄCZNIE WINA MEDIÓW. Jasna cholera, czy jest osoba przy zdrowym myśle, która mi powie, że mecz Benfica - Braga czy Porto - Villarreal był słabszy od któregokolwiek półfinały LM? Ktoś tam wypomniał, że gra obronna denna. DUPA. Chcesz pan patrzeć, jak się broni, to patrz pan na ścianę za monitorem przez 90 minut.

Po rzygowinach, którymi były pierwsze mecze półfinałów ligi "mistrzów", te dwa mecze były powiewem świeżego powietrza. Dlaczego dwie "największe" drużyny, tu i teraz, nie mogą tak zagrać, gdy grają między sobą? Futbol na najwyższym poziomie stał się chory. Pamiętacie finał MŚ Holandia - Hiszpania? No właśnie. Wygrać, wygrać, wygrać...
-
2011/04/29 03:13:04
@hardee
"Te są najbardziej medialne. A kontrowersji zawsze było pełno, patrz kariera we Włoszech."
I co w tych Włoszech były za kontrowersje? Oczywiście pomijając te z barcą.

"Eee. To kwestia poszczególnych zawodników. Dawniej był Deco, potem przyszedł Alves. Poza tym nasila się to jedynie w spotkaniach z Mou"
Deco symulował kiedyś? Masz filmik? Nie z takich zagrywek go zapamiętałem.

"Nie lubię tego wyrazu. Raczej powiedziałbym o pozasportowej zagrywce. Czemu to jest złe? Jeżeli nie chcemy, żeby to umiejętności decydowały, to proponuje przestać narzekać na sędziów i ich błędy."
Boisko jest takie same dla każdego. Skoro przeszkadza graczom Barcy to powinno też Realu.

"W tym sezonie połowę meczy Realu. Mou nic ich nie nauczył, polega na indywidualnych umiejętnościach piłkarzy, głównie Ronaldo, który w Realu ma zdecydowanie za dużo do powiedzenia. Real najlepiej w tym sezonie grał wtedy, gdy CR miał kontuzję, a to nie wina piłkarza, tylko trenera, który powinien wypracować drużynie styl."
I właśnie dlatego zwalniano zawsze w Realu trenerów, bo drużyna nie miała stylu. A kiedy on miał wpoić ten styl? w pierwszym roku pracy(Pellegrini)? W 6 miesięcy(Ramos)? Schuster dostał więcej czasu ale to było za innego prezesa... A Mou jest tam dopiero 8 miesięcy, i już:
a)po 18 latach Real wygrał puchar króla
b)po 6 latach wyszedł za 1/8 LM finału i to od razu do 1/2, a gdyby dograli mecz w 11 mieliby szanse na finał i być może pokonanie ManU. Tak blisko a tak daleko.
No i mam zgoła odmienne wrażenia po meczach Realu niż ty. Widzę że gwiazdeczki zaczynają się zespalać i nie grać tylko na siebie. Skoro van Nisterlooy nauczył się w Realu asystować a nie tylko wykańczać akcje to tym bardziej Cristiano zacznie grać bardziej zespołowo, o to się nie martwię.

"Różnica między nim a Pepem, albo jak wolisz Fergusonem (żeby nie było, że Tamten ma samograj), jest taka, że gdyby na dwa tygodnie przed taką serią trenerzy zniknęli (czy tam przed RM - MU), to byłyby cztery manity. Nie dlatego, że Real jest słaby, ale dlatego, że pomysł Mou na grę opiera się nie na systematycznej pracy, a na przygotowywaniu drużyny z meczu na mecz. "
Cool story. Niestety nigdy się tego nie dowiemy...

"Patrz na Inter: Czy Benitez dostał jakąś drużynę w spadku? Żadnej."
Oczywiście że dostał. Dostał i zajechał ją w okresie przygotowawczym. Treningi u Mourinho jakbyś nie wiedział polegają tylko i wyłącznie na ćwiczeniach z piłką (chyba że ktoś wraca po kontuzji albo ma nadwagę). Natomiast u Beniteza głównie na przygotowaniu fizycznym i kondycyjnym. Sprawdzało się to w lidze angielskiej ale we Włoskiej już niekoniecznie.

"Jak to zwyczajny sezonowiec: Bo wygrali z Fiorentiną, i "tłukli wtedy wszystkich". I tak pozostało :). A co do stylu gry, to uwielbiam oglądać jak się bawią z przeciwnikiem w dziada. Jak złe dzieci w przedszkolu: zabierają słabszym piłkę, i nie chcą oddać. A słabsi narzekają na podania w poprzek boiska. Kretyńskie i dziecinne, ale mnie to bawi :)."
W gruncie rzeczy to nie było pytanie do Ciebie tylko stwierdzenie prostego faktu ale skoro podjąłeś dyskusje....
To jestem w szoku po tym co piszesz. Taka pycha, wyższość, po prostu rzygać mi się chce... Boże dziękuję Ci że nie kibicuje Barcelonie, i nie należę do tego grona fanatyków.

"Gdyby takie zagrania były tolerowane, to kadry drużyn musiałyby liczyć po 40 osób, żeby mogły zakończyć sezon. "
Obejrzyj Pan sobie old firm derby od czasu do czasu to ci szczęka z podłogi nie wstanie po jakich zagraniach sędzia puszcza grę dalej.

Jest za to coś dobrego co zrobił Mourinho dla El Clasico. Cules wkońcu przestali (przepraszam za wyrażenie) pier**lić o Franco...
-
2011/04/29 07:40:17
FC Porto: ja się naprawdę dziwię, że po Hulka i Falcao nie ustawiła się jeszcze bardzo długa kolejka chętnych. Pisano tutaj o "wariancie B" w ataku Barcelony - IMO Hulk pasowałby idealnie; prawdziwy środkowy napastnik, silny, dobrze grający tyłem do bramki, ale kapitalny również w grze kombinacyjnej, potrafiący również grać na skrzydle.

Ale mam nadzieję, że w przyszłym roku zobaczymy ich w Lidze Mistrzów w barwach biało-niebieskich - i że powtórzą sezon 2003/04. Tylko w zupełnie innym stylu :).
-
2011/04/29 08:14:12
Mou tak bardzo nie lubi sędziowania, bo to jedyny aspekt, na który nie ma bezpośredniego wpływu.
Faul Pepe był, a nawet gdyby dostał żółtą, to jego sposób gry wskazywał, że prędzej czy później i tak by wyleciał.
Zabrakło Carvalho - bez dwóch zdań.
No i mina Mou zaraz po czerwonej kartce - bezcenna.
-
2011/04/29 09:47:57
@airborell
Plan B Barcelony: moim zdaniem potrzebują napastnika z numerem 9, który pogodzi się, że nie jest opcją podstawową. W 99% przypadków kłopoty Barcelony polegają na całej drużynie przeciwnika ustawionej na swojej połowie, z czego 7 w polu karnym. W tej sytuacji nie potrzeba biegacza, niekoniecznie też dryblera. Potrzeba kogoś, kto: 1. łatwo przepchnie, 2. krótko przyjmie, 3. wykończy nogą lub głową, albo wystawi koledze.

IMO Hulk pasowałby idealnie; prawdziwy środkowy napastnik, silny, dobrze grający tyłem do bramki

Tego akurat wczoraj nie było widać. Nie śledzę meczów Porto, poza obejrzanymi skrótami i cyklicznym łapaniu się za głowę nad ich wynikami (15 bramek w 3 ostatnich meczach LE, o rekordzie krajowym nie wspomnę), więc może masz rację. Ale to, co dane mi było obejrzeć, nie potwierdza do końca Twojej opinii. Hulk gra zwykle bardziej na skrzydle, a w środku jest Falcao. Nie mam pewności jak Hulk wypada w grze głową i bardziej statycznej grze w polu karnym. Warunki fizyczne ma wręcz wymarzone, na pewno siły mu starczy, ale gdyby Falcao zechciał mu kopsnąć nieco podbramkowego sprytu i uderzenia głową (ale - podkreślam - nie wiem czy musi, może i Hulk to ma), byłby kandydatem idealnym.
-
2011/04/29 09:55:21
ulesław
Ale jakie spiski? Nie żartujmy. Sędzia walnął babola, prawdopodobnie oczyma wyobraźni widząc nogę Pepego haratającą tę Alvesową. I tylko w łeb zachodzę jak to możliwe, że od razu znalazło się (powszechnie przyjęte) usprawiedliwienie tej decyzji. W przepisach przecież. A że niepodobna podać innego przykładu ich podobnego zastosowania (nakładki mają miejsce przynajmniej w połowie meczów) w rzeczywistości? Tym gorzej dla rzeczywistości. Trudno, spadać wypada do stanów odmiennej fizyki.
-
2011/04/29 10:12:38
Zdad

"Kto Pepem wojuje, od Pepe ginie", jak to trafnie Dariusz Wołowski skomentował. Nawet jeśli sędzia przesadził, ja się mu nie dziwię w stopniu najmniejszym. Gdybym kibicował Realowi, bolałoby mnie jedno - Guardiola pokonał Mourinho bronią, którą Mourinho wydawał się władać na poziomie arcymistrza.

P.S. nie denerwuj Einsteina, fizyka wszędzie taka sama ;)
-
2011/04/29 10:40:58
Obawiam się, że będzie bardzo trudno znaleźć dziewiątkę na poziomie Barcelony, która pogodzi się, że nie jest opcją podstawową - deficyt prawdziwych dziewiątek na rynku jest ogromny. Barcelona nie znajdzie drugiego Drogby, który zgodziłby się grzać ławę. Może znaleźć nowego Eto'o - i właśnie w tej roli Hulka widzę.
-
2011/04/29 10:44:58
Jednak tak jak Ty wolę, żeby Porto przetrwało jeszcze sezon w komplecie (chociaż nie da się wygrywać z każdym grając w obronie tak jak Porto w pierwszej połowie). A Barcelona niech szuka w Niemczech, tam na pewno się znajdzie dobra 9ka.
-
2011/04/29 10:48:06
Ten mecz udowodnił, że Mourinho nie jest geniuszem, a gościem, który potrzebuje pomocy psychologa. Zachowuje się, jakby mu całkiem rozum odebrało. Obraził wszystkich sędziów, zarzucając im korupcję. Teraz wszyscy będą gwizdać przeciw niemu.
Po drugie: może ten mecz nauczy go, że czynienie z boiska rzeźni automatycznie będzie osłabiać jego zespół i rzadko będzie kończyć mecze w 11.
Po trzecie: jak to jest, że zespół za 500 mln euro musi grać z kontry. Niech mi nikt nie mówi, że Kaka, Ozil, Di Maria, CR7, Benzema nie potrafią grać kombinacyjnie. Może ktoś wreszcie zmusi Barcelonę do biegania za piłką ? Tym bardziej, że Barcelona obecnie jest cieniutko fizycznie. No właśnie, gdzie jest Kaka Panie Mourinho ? Przytrzymałby piłkę i łatwiej byłoby pograć na połowie Barcelony.
Po czwarte wreszcie: Jaki to pomysł grać z Barceloną na stałe fragmenty gry ? Jak wróci do zdrowia Abidal i wzmocnią się jakimś dryblasem do górnych piłek, to Adebayor i CR7 będą mieli ciężko w powietrzu.
Mourinho - przestań robić z siebie paranoika krzywdzonego przez układy i bierz się do roboty! Kadra jest mocna, ale marnotrawiona
-
2011/04/29 11:37:55
@dziaam
Barcelona niech szuka w Niemczech, tam na pewno się znajdzie dobra 9ka.

Lewan-do-wski !!:-D
-
2011/04/29 11:38:18
@dziaam: Miro Klose czy Robert Lewandowski? :)
-
2011/04/29 11:38:36
Wracając do rywalizacji Barcy z Realem - dlaczego kibice Barcelony widzą tylko chamskie faule zawodników Realu (było kilka), a często nie zwracają uwagi na żenujące symulacje swoich ulubieńców? Pedro, Mascherano, Basquets - to łapanie się za twarz powinno być karane żółtą kartką. Jeśli klub aspiruje do miana "Więcej niż klubu" i zespołu, dla którego fair play jest złotą zasadą to powinien zrobić coś z tymi żenującymi zachowaniami. Mam nadzieję, że Manchester nie będzie kończył finału w 10 po tym jak Pedro czy Basquets znowu dostaną cios w twarz podmuchem wiatru.
-
2011/04/29 11:39:47
@kwarcspirit: żeby grać z Barceloną na stałe fragmenty gry, to by trzeba jeszcze umieć nie trafić w dwuosobowy mur. Ale to pewnie też wina sędziego.
-
2011/04/29 12:01:27
@Niemczech

Szfak, Włoszech!!!

@Lewandowski

Ale taki Barrios np, czemu nie?
-
2011/04/29 12:09:18
taki Barrios np, czemu nie?

Jak najbardziej, jakbym nie miał ochoty na lolanie z Lewym, to bym go pewnie podsunął.
-
2011/04/29 12:11:42
taki Barrios np, czemu nie?

Jak najbardziej, jakbym nie miał ochoty na lolanie z Lewym, to bym go pewnie podsunął.
-
2011/04/29 12:24:14
Zbyt drewniany IMO.
-
2011/04/29 12:41:42
Moim zdaniem Real niestety sam jest sobie winien, że dał pretekst Barcelonie do odstawiania cyrku. Od początku było widać, że piłkarze Barcelony wiedząc, że Real będzie grał ostro, są nasatwienie na symulowanie fauli.
Jeśli chdozi o kartki to Pepe absolutnie na nią nie zasłużył. W sposób oczywisty atakował piłkę, a zagranie nie było niebezpieczne. Nawet gdyby trafił w nogę nie mógłby zrobić większej krzywdy, to było zagranie mniej groźne niż większość wślizgłów kończących się najwyżej żółtymi kartkami. Dawanie czerwonej kartki w takiej sytuacji, w całkowicie wyrównanym meczu to po prostu wypaczanie jego wyniku.
Sędzia powinien natomiast wyrzucić z boiska Adebayora. Dlaczego tego nie zrobił? Jest słaby, czy uznał, że jest już "posprzątane" i mozna zdobyć się na gest na korzyść Realu?
Zgadzam się z tymi, którzy piszą, że Di Maria symulował faule, ale wynikało to z tego, że kompletnie nie radził sobie z obrońcami Barcy, a nie z założenia taktycznego trenera, że będzie starał się wymuszać rzuty wolne. Ot, jak każdy piłkarz widząc, że nie zdoła kontynuować akcji starał się chociaż udawać, że nie może tego zrobić bo był faulowany. A to, że sędzia się na to nabierał to tylko kolejny dowód na to, że był tego wieczora słaby.
Oglądając takie mecze jak ten nie rozumiem dlaczego nasi sędziowie są tak marginalizowani w pucharach, przynajmniej część z nich nie odstaje poziomem od pana Starka.
A co do Barcy .. Nie zgadzam się z opiniami, że jest to zespół wspaniały, magiczny i może najlepszy w historii. Najlepszy jest Mesii, bezdyskusyjnie. Gdyby nie on Barcelona byłaby taka jak zawsze : klepanie setek podań w tą i z powrotem bez większego sensu i skutku, ale gdy ma się piłkarza, który - nie raz, czy dwa w meczu, ale w każdym niemal momencie- potrafi minąć 2, 3 piłkarzy przeciwnika i oddać celny strzał .. Chcąc go unieszkodliwć trzeba go szczególnie pilnować, a to stwarza miejsce dla pozostałych dając im więcej swobody.
-
2011/04/29 12:41:47
Barrios przede wszystkim już bardzo dużo kosztuje i nie zaakceptuje ławki rezerwowych. Środkowy nie musi być technikiem, bajeczna technika przeszkadza czasem w podejmowaniu szybkich i prostych decyzji.
-
2011/04/29 16:01:14
@2paaac-

"Wracając do rywalizacji Barcy z Realem - dlaczego kibice Barcelony widzą tylko chamskie faule zawodników Realu (było kilka), a często nie zwracają uwagi na żenujące symulacje swoich ulubieńców?"

To już było. Symulowanie nie łamie nóg.

"Mam nadzieję, że Manchester nie będzie kończył finału w 10 po tym jak Pedro czy Basquets znowu dostaną cios w twarz podmuchem wiatru."

A Nani to zagra w ewentualnym finale? Bo Alves musi uważać na tego drugiego di Marię. Dobrze, że stary, dobry nurek Drogba już odpadł.
-
2011/04/29 18:08:42
Symulowanie nie łamię nóg - zgoda, ale jest to zachowanie żenujące. Nani też lubi zanurkować - zgoda, również potrafi człowieka wkur.. Jeśli Cię to usatysfakcjonuje to dodam, że nie chciałbym też sytuacji odwrotnej do tej. Alves rzeczywiście będzie musiał uważać, żeby w dobrym momencie wykonać piruet. Akurat jego zachowanie było typowe. Ja nie potrafię zrozumieć takich zachowań jak te Pedro czy Mascherano. Łapanie się za twarz jest już nie tyle komiczne co żenujące. I to nie odnosi się tylko i wyłacznie do zawodników Barcelony, a do wszystkich zawodników na świecie. W meczach z Realem było takich zachowań sporo - dlatego zwracam uwagę na zespół Blaugrany.
Kiedy Rivaldo łapał się za twarz na mistrzostwach świata gdy dostał piłką w nogę był ogromny szum. Jeśli teraz cyrk odprawiają gracze Barcy również trzeba to piętnować. Nie ma świętych, ale czegoś takiego się nie spotyka na taką skalę.
-
2011/04/29 18:10:00
łamie *
-
2011/04/29 19:30:37
2paaac

Przecież właśnie taki był pomysł na grę Realu we wcześniejszych meczach. Kraść czas, robić zamieszanie wokół arbitra, rwać grę jak najczęściej, wybijać Barcelonę z rytmu, prowokować, by łapała kartki, i wytrącać ją z równowagi. Tym razem w podobny sposób zagrała Barca, wykorzystując to, że Real starał się grać raczej uważnie i skrupulatnie, nie twardo i prowokacyjnie. Czy to jest żenujące? To jest przede wszystkim zaskakujące, że Real potrafił dać się w ten sposób ograć.

To jest klęska taktyki Mourinho. Równie spektakularna jak ligowa manita.

#dziewiątka dla Barcelony
Idealny byłby Źorente, ale na szczęście powinien być nie do wyciągnięcia.
-
2011/04/29 20:52:23
Jednego Pan kompletnie nie rozumie.
Dzisiejsza Barcelona to hegemon, który może deptać całą Europę przez najbliższych 10 lat. Parę zespołów już się o tym przekonało, przy czym kilka - jak Arsenal - przy sporym udziale sędziego. Wyłączając Katalonię i wszystkich obiektywnych fanów po prostu ładnej piłki - kibice czekają na Janosika, który zrzuci brzemię zespołu paradoksalnie niszczącego futbolowy ład. Kolejne sezony Ligi Mistrzów mają tylko jednego faworyta, który gra w sposób, jaki nie każdemu się podoba. Naprzeciw temu stanął jeden Mourinho, a wcześniej Chelsea. Zagrali futbol taki, jaki na wyspach grywa się od lat i co dostali w zamian? ''Niemoc' sędziów.
Pan mówi o podjudzaniu piłkarzy przez Mourinho do agresywnej gry? czym więc jest to: www.realmadrid.pl/index.php?co=aktualnosci&id=34091 ? Prócz tego - ilość fauli obu ekip w obu ostatnich meczach była porównywalna. Skąd więc tak subiektywny odbiór? Pan mówi o wywieraniu presji na sędziach? czym więc jest to: www.youtube.com/watch?v=0QfSNFsY18w - akcja nawiasem mówiąc komiczna z punktu widzenia kogoś, kto od lat zaczytuje się w lidze angielskiej. Faul, którego nie było i 'boski Messi' w teatrze. Pan w końcu mówi o powszechnej zgodzie sędziów ze Starkiem. Czym więc jest to: www.realmadrid.pl/index.php?co=aktualnosci&id=34088 - sędzia z ziemi nieco bardziej wiarygodnej, bo prosto z Hiszpanii. Dodam jeszcze, że niebezpieczne zagranie niebezpiecznym zagraniem, ale Pepe uderzył w piłkę - to nie była sytuacja z gatunku 'machnął nogą na wysokości jego głowy i cud się zdarzył, że go nie trafił', czyli taka, w których kartkę na niebezpieczną grę można dać. To była walka o piłkę. Walka, którą wygrał Pepe a o ile ja dobrze wiem, w takich przypadkach 'zwycięzców się nie sądzi'.
Talent nie może górować nad obiektywizmem, a Pan - niezależnie od tego, czy pisze felietony, czy przedstawia wiadomości w Faktach - powinien być świadom możliwej skali kreacji opinii publicznej.
A Mourinho ma 100% racji, spisek jest. Tylko Pan żeś zrobił z niego wariat ośmieszając jego słowa w sposób co najmniej prymitywny. Barcę kreuję się na klub nie z tej ziemi, więcej niż klub. Tymczasem - pomijając bardzo dobrych piłkarzy - jest to klub, jak każdy inny. Zarobkowicze, przepełnieni pychą, boiskowi obłudnicy. Tacy sami są zresztą działacze. I mogę w tym miejscu 20 sytuacji na poparcie tych słów przedstawić. Zrobiono z nich bohaterów, a bohaterowie są nietykalni i ot jest ten spisek, który niekoniecznie musi się odnosić do tego, co się dzieje na boisku.
Pan swoje 3 grosze do tego psiku dorzucił. Pana prawo. Ale nazywanie przy tym Mourinho 'szukającym spisków' jest delikatnie mówiąc irytujące -.-
-
2011/04/29 21:03:10
Jednak odwołałem wizytę u psychiatry:
www.realmadrid.pl/index.php?co=aktualnosci&id=34080

Jeżeli Independent, L`Equipe czy El Pais piszą, że to powinno być zółtko, to nie jest ze mną aż tak źle.
Co zadziwiające, w Polsce ogół publicystów (w zasadzie innych nie trafiłem, alem może miał ograniczony zakres lektury) jest niezłomnie przekonana o oczywistości czerwonej. Wygląda na to, żeśmy ultra-wrażliwy naród są. Na krzywdę cudzą, oczywiście. Bo Alves wystraszył się tak bardzo, że musieli go znieść na noszach i sody trzeźwiące podać.
Ze spokojnym czerepem mogę skończyć temat.
-
2011/04/29 21:20:16
Co do kary dla Pepe: według mnie maksymalnie żółta kartka. Nakładka, ale atak na piłkę. Za zamiar? Na logikę to zamiarem było trafienie w futbolówkę... Ale nie ma co się rozwodzić, bo ile kibiców tyle zdań.

Natomiast co do całego szumu wokół El Clasico: rzecz, która najbardziej frustruje to systematyczne mieszanie Realu Madryt z błotem przy jednoczesnym wybielaniu wszystkich grzechów Barcelony. Dzisiaj zła prasa Królewskich to wina Mourinho, ale przed Portugalczykiem Real się ganiło za wydatki, za brak wychowanków, za "cokolwiek zrobi Ronaldo", itd. Każdy pretekst był dobry. Po odejściu Mou znajdzie się kolejny. Mirosław Trzeciak na antenie TVP wyraził to otwarcie: "Realu się nie lubi". Postaci z tego klubu stały się archetypami dla wszystkich możliwych patologii: Ronaldo - symulant; Kaka - najgorszy transfer; Ramos, Pepe - bandyci; Mourinho - prowokator; Perez - kapryśny prezes, etc. Każda, najdrobniejsza pierdoła związana z Realem na drugi dzień urasta do miana skandalu. Nawet jakieś zupełnie kuriozalne sprawy: np, że Cristiano zagrał plecami. Każda kontrowersja jest kwitowana krótko, w stylu: "przecież to ten brutal Pepe - czyli faul był na 100%". Fakty mówią, że faulu nie było? Tym gorzej dla faktów.
Tymczasem Messi może symulować ile wlezie (piękny teatr przy czerwonej dla Del Horno), kopać piłką w publikę, strzelać ręką - i tak jest święty, winna jest "atmosfera, którą wytworzył Mourinho" i tym podobne dziennikarskie wynalazki. Kolejny przykład: Busquets - chyba najbardziej bezczelny aktorzyna w dzisiejszej piłce, za faul na Alonso powinien być wykluczony na kilka spotkań - nie dorobił się w prasie ani opini symulanta, ani brutala. Valdes - w każdym meczu przebiega kilometry by "usiąść" na sędziego i wykrzyczeć komu z drużyny przeciwnej należy się kartka. Ale to Real za takie rzeczy obrywa regularnie. Pique pogardliwie rzuca, że "hiszpańczykom zabierze puchar ich króla" i nie psuje tym atmosfery w kadrze - atmosferę w kadrze to zepsuć może tylko Ramos.
Rossell obiecuję 5:0 w finale, naigruje się z rywala? Ale co w tym złego? Przecież można, przecież to całe złe napięcie to wina Mourinho. Po finale okazuje się oczywiście, że Copa del Rey to właściwie nie jest istotne trofeum, a Guardiola marzy sobie na głos, że gdyby sędzia się pomylił to ten "Puchar Pocieszenia" byłby ich - stwierdzenie godne hurtowego obśmiania, ale koniec końców i tak oberwało się Mou za to, że śmiał to obśmiać właśnie.
Trawa nie przycięta jak sobie tego życzy Barcelona - "Real gra nie fair". Real gra z kontry i tworzy mnóstwo sytuacji, Barca oddaje celny strzał po 75. minutach - "Real zabija futbol". Barca nie tworzy nic, zaczyna grać dopiero gdy z boiska schodzi Pepe - "wygrywa futbol".
Półfinał LM to już był cyrk totalny. Barca zainteresowana tylko i wyłącznie wykartkowaniem kogo się dało przed rewanżem, co chwila wybitne popisy aktorskie, Mascherano kopie rywala bez piłki, Pinto rzuca się z pięściami na piłkarza Królewskich, futbolu jak na lekarstwo - wszystko to wina Mourinho, Pereza, Pepego albo innego Ronaldo.

Nie mówię, że Real jest bez winy. Mou się wygłupił z tą konferencją, kilka zagrań Królweskich było obrzydliwych, di Maria przesadzał z nurkowaniem (dobrze chociaż, że za twarz się nie łapał)... Ale zwracam uwagę na proporcję - nie jest tak, że to był pojedynek czarnego z białym.

Najbardziej szkoda widowiska, bo te półfinały mogły być pamiętne. Chyba cztery GD to jednak za dużo na taki krótki okres czasu. Osobiście żałuję też jednej sprawy - bez względu na sympatie pro-madryckie zawsze szanowałem Barcę, ich graczy, Pepa, podziwiałem talent Messiego, itd. A po tych Los Clasicos? Chyba tylko Puyol nie stracił głowy w tym cyrku.
-
2011/04/29 21:23:57
@wysmazonarzodkiewka

Myślę, że Mourinho zawsze jest poszkodowany, Messi strzelił wszystkie bramki ze spalonych, teraz Real nie popełnił żadnego faulu (w CdR też, w lidze też), wszystkie czerwone kartki (szczególnie Ramosa i Del Horno i Di Marii i Drogby i Albiola) są niesłusznie podyktowane. Mourinho zawsze wygrywa uczciwie, Barcelona nigdy. Aha i wszyscy sędziowie kochają Barcę i wszyscy, gdy sędziują ich mecze ich faworyzują. Rok temu w półfinale Ligi Mistrzów (Inter - Barcelona) wcale nie padła jedna bramka ze spalonego (Inter) i nie było faulu na Alvesu (Inter) i w rewanżu w 92 min. nie padła prawidłowa bramka (zdobyta przez Barcelonę). Proponuję, żebyś częściej sięgał opinii u promadryckiego arbitra, który pisze w madryckiej Marce (znajdziesz tam dużo obiektywizmu). Aha i w tamtym drugim linku Del Horno z pewnością chciał zaatakować piłkę, a Messi poturbowany przez dwóch rywali, wysymulował całą akcję. Właściwie to ja bym powiedział, że on faulował.


PS - nie wchodź na stronę www.realmadrid.pl - nie widziałem jeszcze większej stronniczości niż urządzają tam administratorzy i kibice.

2PS - Aha i wszystkich sędziów na mecze Barcy wybiera Villar... :) Pozdrawiam!
-
2011/04/29 21:33:22
Zdad- "Jeżeli Independent, L`Equipe czy El Pais piszą, że to powinno być zółtko, to nie jest ze mną aż tak źle."

Uff, a już się o Ciebie martwiłem, stary. Przeczytasz jeszcze jakieś La Gazzetto dello Sport albo wyniki sondy Marci i się załamiesz, wszędzie ultra-wrażliwy polski naród. Nic, tylko się pociąć.
-
2011/04/29 21:38:19
@lukin - "Tymczasem Messi może symulować ile wlezie (piękny teatr przy czerwonej dla Del Horno),"

Dobrze piszesz, lukin, tak się Messi z tym teatrem rozpędził, że po ataku Del Horno symulował aż do końca rozgrywek LM i symulując, celowo nie zagrał nawet w finale.
-
2011/04/29 21:48:37
maj,or
Współczuję poczucia humoru - Independent, L`Equipe, El Pais kontra sonda Marci :). Która jest tak wiarygodna jak wszelkie ogólnoświatowe plebiscyty z elementem polskim. Tu jesteśmy bogami.
-
2011/04/29 21:49:04
Bo przecież na przykład taki Graham Poll to miernota, barcafan i sędzia z Ekstraklasy:
"Pepe was sent off after throwing himself into a high challenge at Barcelona full back Dani Alves. A straight red card was harsh but not wrong.
In different circumstances a yellow would have been issued but neither team deserved tolerance after a first hour played with no respect for opponent or official."
Read more: www.dailymail.co.uk/sport/football/article-1381371/Graham-Poll-Just-desserts-Jose-Mourinho-Enemy-Football.html#ixzz1KwY2mD2u
A zwłaszcza to:
"Lionel Messi's second goal was wonderful, but in the first half such a dashing run would have surely resulted in a cynical foul."
-
2011/04/29 21:58:54
bartoszcze
Cudny wywód przyczynowo-skutkowy uskuteczniłeś. Czerwona w zasadzie powinna być żółtą (ale decyzję o roja directa da się obronić), chociaż skoro Messi mógł dzięki temu zdobyć fantastycznego gola, to wszystko jest ok. Gol był piękny. Twoja argumentacja lekko żałosna. A szczególnie to wytłuszczenie. Nie tylko dla Ciebie, dla Polla również.
-
2011/04/29 22:06:59
@zdad
Wiem, powinienem był Ci przetłumaczyć na język polski (a jeszcze lepiej polskomadryckofanowski), żebyś był w stanie zrozumieć. Na razie sądząc po tym, co napisałeś, nie zrozumiałeś nic, ale nie mam do Ciebie o to pretensji, w końcu o tego symulowania to panie, można rozum stracić.
-
2011/04/29 22:14:47
zdad- "Współczuję poczucia humoru - Independent, L`Equipe, El Pais kontra sonda Marci :). Która jest tak wiarygodna jak wszelkie ogólnoświatowe plebiscyty z elementem polskim. Tu jesteśmy bogami."

He, he, znaczy sonda proRealowskiej i promadryckiej gazety celowo została przez nią zmanipulowana na korzyść Barcelony? Ech, znowu jakieś szpiony z Katalonii albo szykuje się pokojowa nagroda Nobla.

BTW Jak nie znasz języków, zamiast się błaźnić, używaj google translatora;)

-
2011/04/29 22:22:47
bartoszcze
Chciałem Ci oszczędzić, ale skoro się upierasz...

Arbiter, o renomie europejskie pisze w angielskim Fakcie:

"In different circumstances a yellow would have been issued but neither team deserved tolerance after a first hour played with no respect for opponent or official."

Czy dobrze rozumiem: "W innych okolicznościach to żółta była by pokazana, ale żadna z drużyn nie zasługiwała na tolerowanie (ich gry) po godzinie gry bez respektu dla rywala i arbitra"?
Czyli sędzia przyznaje, że przez 60 minut pozwalał poniewierać siebie i przeciwnika, aż się wkurzył i pokazał czerwoną.
Pal licho dla której z drużyn?

"With Madrid down to 10, Barcelona could dispense with the unsporting antics and play their normal possession game. They did so brilliantly." - Tego nawet nie ma co tłumaczyć. Tylko jełop miał by wątpliwości, z którą ze stron sporu sympatyzuje pan Poll.

"Mourinho's press conference brought more spite, anger and accusations. There will surely be more punishment for the home side once UEFA's disciplinary committee sit to assess the damage. The Enemy of Football will have few friends this morning."

?

I Ty to przytaczasz jako argument w sporze? Wolę dziaama, ulesława i im podobne etcetery., wybacz.
-
2011/04/29 22:29:46
maj.or
To znaczy, że Michał Żewłakow jest w 10 najlepszych piłkarzy Europy. Bo jeśli sądzisz, że z natury subiektywni i wrogo nastawienie wobec Barcy kibice Realu jednogłośnie krzyczą o oczywistej czerwonej... to gratuluję mejoryzmu.
-
2011/04/29 22:39:16
Zdad - argumenty z analogii nie są Twoją mocną stroną, z ironią jeszcze gorzej (ciągle ten sam suchar o tym jak to jesteś "nienoramlony". no litości . Natomiast przed momentem udowadniałeś jakąś kretyńską teorię o wyjątkowym ultra-nadwrażliwym polskim narodzie, podczas gdy ani Grahamm Poll, ani czytelnicy Marci nie są żadnymi nadwrażliwcami z Polski. Ci ostatni są zresztą kibicami Realu. Podobnie zresztą jak wspomniane przeze mnie La Gazetto dello Sport też nie jest polską gazetą.

Co do cytatu bartoszcze. Nadal nie kumasz, że kartka czerwona jest klasycznym sięgnięciem po surowszą sankcję, gdy poprzednie przestały spełniać swoją prewencyjną funkcje. Nie wspominając o tym, w jakim punkcie boiska stał sędzia i jak bardzo nie mógł skorzystać z powtórek video. Przeczytaj jeszcze raz cały artkuł:

'When the yellow card is ineffective, find a red one.' That was what we were told on the elite referee courses in Europe and Wolfgang Stark followed those demands on Wednesday night.

A potentially brilliant spectacle was spoiled by players from both teams diving and throwing themselves to the floor to try to get opponents cautioned.

The referee found himself in an impossible situation as players surrounded him at every opportunity to demand strong action.

Pepe was sent off after throwing himself into a high challenge at Barcelona full back Dani Alves. A straight red card was harsh but not wrong.

In different circumstances a yellow would have been issued but neither team deserved tolerance after a first hour played with no respect for opponent or official.


-
2011/04/29 22:55:08
@zdad
Chciałem Ci oszczędzić

Nie szczędź mi okazji do śmiechu. Jak nie wytrzymam, to wyjdę na chwilę, wyśmieję się do spokoju i wtedy wrócę.

Arbiter, o renomie europejskiej

No tak sobie właśnie pomyślałem, że facet uznawany za angielskiego arbitra wszech czasów może będzie choć trochę wiarygodny.

Czyli sędzia przyznaje
Sądziłem, że masz problem z angielskim, ale porównując Twój przekład z Twoimi wnioskami, skłaniam się ku diagnozie, że masz problem z logiką i myśleniem.
Tłumacząc zawczasu: jednym z zadań sędziego jest między innymi używanie kartek w taki sposób, by poza ich funkcją represyjną (kara indywidualna dla zawodnika i ewentualnie ze skutkiem dla drużyny) zachować też funkcję prewencyjną - czyli dać do zrozumienia zawodnikom, że dalsze kontynuowanie niedozwolonych praktyk spotka się z surowym traktowaniem (chyba że sędzia zamierza pozwolić na jatkę).
Czy sędzia pozwalał wcześniej na poniewieranie? Do tego momentu doliczam się czterech żółtych kartek (mało?). W tym jakieś cztery minuty wcześniej, żółtej kartki dla Mascherano za głupi faul na - sarprajs, sarprajs - Pepe. I skoro sędzia widzi, że do tępego łba nie trafia lekcja "uważajcie z nogami, bo będą kartki", bo Pepe wali wyprostowanymi nogami w kierunku nogi przeciwnika.. Głupota nie jest okolicznością łagodzącą.

Tylko jełop miał by wątpliwości
Tylko jełop nie zrozumie, że to jest opis faktów. Ale wiem, fakty niekorzystne dla Wielkiego są stronnicze.

There will surely be more punishment for the home side
To się nazywa zdolność przewidywania. Like, że jak na trybunach będzie zadyma, to będzie kara dla klubu.
-
2011/04/29 22:55:15
maj.or
Twoją mocną stroną z kolei jest brak argumentów i pyskatość w zamian. Jedyny sensowny, z których przytoczyłeś, to autorytet La Gazetta Dello Sport. Przeciwstawiam trzy inne poważne dzienniki. A Ty absurdalną (bo zdominowaną przez kibiców Barcolony, co na wskroś oczywiste) sondę Marci.
"'When the yellow card is ineffective, find a red one.'" - już zacząłem kumać z grubsza po angielsku? Moje piękne szczęście.
-
2011/04/29 23:04:11
bartoszcze
Jestem już po piątym piwku i działam nieszczególnie. Mimo to, uważam, że nie ma co odpisywać.
"'When the yellow card is ineffective, find a red one.". Znalazł. Koniec.
-
2011/04/29 23:05:46
Tobie się zgadza i mi się zgadza. Fajny kompromis? To dobrej nocy.
-
2011/04/29 23:07:56
zdad- "Jedyny sensowny, z których przytoczyłeś, to autorytet La Gazetta Dello Sport. Przeciwstawiam trzy inne poważne dzienniki."

Kłamiesz. Napisałeś

"Co zadziwiające, w Polsce ogół publicystów (w zasadzie innych nie trafiłem, alem może miał ograniczony zakres lektury) jest niezłomnie przekonana o oczywistości czerwonej. Wygląda na to, żeśmy ultra-wrażliwy naród są. Na krzywdę cudzą, oczywiście."

Graham Poll, dziennikarze z La Gazetta i uczestnicy ankiety Marci są też niezłomnie przekonani o oczywistej czerwonej. I cała teza idzie w ...
-
2011/04/29 23:12:37
maj.or
Odrzuć ironię komentującą:
"Wygląda na to, żeśmy ultra-wrażliwy naród są. Na krzywdę cudzą, oczywiście."
Popatrz na tę zasadniczą.
I jesteś w nocniku.

-
2011/04/29 23:28:41
Oczywista czerwona? To jest na prawdę jakaś propaganda :D. Sędzia mógł wykluczyć zawodnika, ale nie powinien - zwłaszcza, że Pepe w tym meczu grał wyjątkowo czysto jak na niego. Ile fauli popełnił wcześniej? 1?
Nie może być tak, że kibice Barcelony krzyczą (Hah, to już prawie jak obsesja), że decyzja o nieuznaniu bramki po kontrowersyjnym dotknięciu piłki ręką (W meczu z Interem oczywiście) była absolutnie niesłuszna - zaraz potem mówić, że kontrowersyjna kartka była oczywista. He he, nie ze mną te numery. Jeśli tak to ma wyglądać to proszę bardzo: w dupę można sobie wsadzić wszystkie te gazety - jedne promadryckie, drugie probarcelońskie, te całe ankiety kibiców - przecież to są festiwale 15-letnich fanboyów poszczególnych drużyn... których się więcej zbierze ... taki wynik będzie. He he będziemy liczyć ile gazet napisało, że czerwona kartka była oczywista, a ile poparło tezę przeciwną? Przecież to kabaret. Śmiesznym jest pisanie, że to była oczywista czerwona kartka i smiesznym jest pisanie, że nawet nie było faulu. Prawda jest taka, że najlepsza w tym wypadku była żółta kartka, ale sędzia miał prawo popełnić błąd.
-
2011/04/29 23:43:55
@maj.or
"Dobrze piszesz, lukin, tak się Messi z tym teatrem rozpędził, że po ataku Del Horno symulował aż do końca rozgrywek LM i symulując, celowo nie zagrał nawet w finale."

Co Ty bredzisz? Messi naciągnął mięsień wtedy, atak Del Horno nie miał z tym nic wspólnego... Zresztą, ja nie kwestionuję nawet tej kartki dla gracza Chelsea - chodzi o teatrzyk jaki przy okazji odwalił Messi. Przecież to była komedia slapstikowa. www.youtube.com/watch?v=0QfSNFsY18w
-
2011/04/29 23:44:07
@tom.solek
po kiego grzyba te skrajności? Część kartek jak najbardziej słuszna. Część z kosmosu - akcja z Del Horno była walką ciało w ciało, Messi miał piłkę przy nodze, tamten chcąc ją odebrać zderzył się z nim. To że jest mały i poleciał jak gumowa lalka nie może sprawiać, że jego tyczą się inne zasady. W lidze angielskiej takie zachowanie wzbudziłoby wyłącznie śmiech. Nie mniej jednak nie jesteśmy w PL, więc być może faul był na miejscu. Być może nawet żółta kartka. Ale wypaczanie wyniku meczu na godzinę przez jego końcem?
Przytoczyłem wypowiedź tamtego sędziego jako kontrast do przytoczonej w artykule, co by była jasność, jak wygląda rzeczywista 'opinia ogółu' (mamy więc dwa stanowiska)
Mówisz, że niesprawiedliwość działa w dwie strony? W tym sęk, że nie. Jeśli popełniano w kluczowych meczach w LM błędy na niekorzyść Barcy, to wynikały one nie z interpretacji sędziego, czyli tego na co ma wpływ, a z ewidentnego przegapienia (choćby spalonego). I tylko. Czego przykładem są czerwone kartki, których Barca nie zdobywa w ogóle, choć często na takie zasługuje (patrz sytuacja Busquetsa)
Barca to klub, jak każdy inny. Choć nawet z przesadą. Symulują na potęgę (co mnie razi jako fana PL, gdzie po ostrym zagraniu nie wstrzymuje się gry, dopóki sędzia nie uzna tego za faul), wywiera presję na potęgę (cała ławka, sztab trenerski i 11 piłkarzy u sędziego przy spornych sytuacjach ..), fauluje jak wszyscy inni (oczywiście w odpowiednich sektorach, bo trudno sobie wyobrazić ciskających się pomocników 1,60m, choć i tym kosić się zdarza). Ale grają piłkę, jaką grają, więc są kochani. Czy przez sędziów również? Uważam, że w pewnym stopniu tak (acz nie jest to zbiorowa sędziowska miłość ich względem), ale przede wszystkim przez opinię publiczną. Między innymi z winy artykułów takich, jak ten.
I to mnie właśnie szczerze powiedziawszy razi; wyniosłe klubowe hasła, wielcy charytatywni sponsorzy, a pod podszewką - zespół, który u swego zarania kilometrowo rozminął się z czymś takim, jak fair play. Są zespoły rozminięte bardziej - jasne. Ale na cześć tych, hymnów się nie pisze.

PS. realmadrid.pl to strona, jak każda inna. Z całą pewnością nie piszą i na żadnym etapie nie pisali o 'madryckich walcach', nie pomijali wszystkich możliwych niewygodnych tematów i nie prezentowali felietonów, jak te z rodzaju krojfa. Jako kibic Barcy o obiektywizmie stron internetowych mówić w ogóle nie powinieneś nic. A ja śledzę wszystkie bardziej istotne klubowe strony, więc Twoja obawa, że opinie buduje na jednym źródle są nieuzasadnione, uspokajam i pozdrawiam
-
2011/04/30 01:12:51
A czy Graham Poll to nie ten przypadkiem, który pokazał jednemu Chorwatowi 2 żółte bez pokazania czerwonej (dopiero przy 3 się chłopina zreflektował)? :)
No ale w sumie śledzący hiszpańską ligę a szcególnie fani Barcelony są do takich wypadków przyzwyczajeni (eh znowu ten Busquets) ;)
-
2011/04/30 02:30:27
@wysmazonarzodkiewka
Zakłamany jesteś Pan na potęgę. Nie pamiętasz pewnie, że Del Horno zanim ujrzał czerwień wjechał czyściutką nakładką na udo Messiego? W to uwierzę, bo jak się widzi to co się chce widzieć to łatwo zapomnieć(samemu czasem nie pamiętam o jakichś przewinieniach Barcy-to chyba normalne). W tej sytuacji zawodnik Chelsea nawet nie pomyślał o ataku na piłkę(gdyby wg Twojej logiki sędzia był sprawiedliwy, to wyleciałby za drugą żółtą). Walka "ciało w ciało" to była Messiego z Robbenem, twarda (powiedziałbym nawet, że można taką uznać za ładną) ale o piłkę. I wreszcie czemu Hiszpan(nie ten naturalizowany) jako twardziel z EPL padł jak rażony piorunem i darł się wniebogłosy, po tym jak rozpędzony wpadł w kurdupla jakiegoś?
W meczu z Interem odgwizdanie ręki Toure to nie była interpretacja sędziego, tylko przeoczenie? Przeoczył że Toure schował rękę jak tylko mógł i niestety nic to nie dało? To była jego interpretacja i miał do niej pełne prawo-to że ja się z nią nie zgadzam to raczej mój problem, a nie wszystkich innych. I proszę nie mów, że jestem zaślepiony bo sytuacja była 50-50. Wiele widziałem takich rąk i gra nie była przerywana. Jednak potrafię dostrzec to, że Barca w pierwszym meczu była wyraźnie słabsza i przegrała-w następstwie odpadła.
Kiedy widzę taką wyliczankę, to widzę, że jesteś kibicem jak każdy inny. Choć z przesadą. Prawda jest taka, że kibice EPL często się kłócą między sobą ale mają wspólnego wroga. Bo ten śmie się mienić, jako niby lepszy od Wyspiarzy. I argumenty wszyscy mają wspólne, bo wychwalają całą ligę i wykazują wspólnie swoją wyższość. Że na boisku już im ciężko, to wychodzą do kultury gry, a przecież angielska jest jedyną słuszną i każdy kto twierdzi inaczej jest lalusiem i płaczkiem(mi osobiście na boisku bliżej do Ferdinanda czy innego Lucio, niż do Xaviego, Iniesty czy choćby Naniego. Może dlatego twarda gra nie wydaje mi się niczym nadzwyczajnym, a podziwiam przede wszystkim technikę i wizję gry). I tu moim celem nie jest obrona Barcelony. Jest nim wytknięcie Tobie i innym Tobie podobnym, że przemawia przez Ciebie zwykła ludzka zawiść. Gdyby to Real zaczęto tak sławić po dominacji Anglików, to wtedy królewscy stali by się naczelnym siedliskiem wszystkiego co złe i trawi piłkę od środka.

A generalnie, po paru już latach czytania różnych blogów i komentarzy, nachodzi mnie wniosek, że prawdziwy gentleman o sędzia (wiele) nie rozmawia(choć swoje zdanie ma).
-
2011/04/30 02:34:02
I nie chcę tu bynajmniej siebie na takowego kreować ;-)
Sam zdecydowanie zbyt często porywam się do tłumaczenia swojego puntu widzenia, choć z góry wiadomo, że do niczego nie dojdziemy..
-
2011/04/30 08:22:14
Jest pewien killer, który wkrótce zabije hodowcę trawy i mordercę futbolu Jose M.
pl.wikipedia.org/wiki/Andr%C3%A9_Villas-Boas
Académica Coimbra

Na początku sezonu 2009-2010 - w wieku trzydziestu dwu lat - postanowił rozpocząć samodzielną pracę szkoleniową i przyjął propozycję działaczy Académiki Coimbra. Był jednym z kilku młodych trenerów, obok Domingosa Pacincii, Jorge Costy i Paula Bento, którzy w podobnym okresie zaczynali pracę w lidze portugalskiej. Przed zatrudnieniem Villas-Boasa Académica zajmowała ostatnie miejsce w tabeli. Pod kierownictwem nowego trenera zakończyła sezon na jedenastym miejscu z dziesięcioma punktami przewagi nad strefą spadkową. Ponadto dotarła do półfinału Pucharu Ligi, w którym uległa FC Porto. Komentatorzy podkreślali, że młody szkoleniowiec nie tylko poprawił skuteczność piłkarzy, ale także wprowadził efektowny styl gry, dzięki czemu po zakończeniu sezonu jego nazwisko zaczęto wiązać ze Sportingiem Lizbona, który właśnie zwolnił swojego trenera.

FC Porto

Jednak w tym samym czasie z FC Porto odszedł Jesualdo Ferreira; Villas-Boas, który kilka lat wcześniej związany był już z tym klubem, wybrał więc możliwość pracy w Porto i 4 czerwca 2010 został przedstawiony jako nowy szkoleniowiec tego klubu. Dwa miesiące później zdobył z nim swoje pierwsze trofeum: Superpuchar Portugalii, po zwycięstwie 2:0 nad Benfiką Lizbona.
Sezon 2010-2011 Porto zakończyło na pierwszym miejscu, dzięki czemu po dwuletniej przerwie odzyskało tytuł mistrza Portugalii. Dodatkowym osiągnięciem zespołu i jego trenera był bilans zwycięstw w lidze: na 27 meczów drużyna wygrała aż 25 (m.in. 5:0 z Benfiką), a pozostałe dwa (ze Sportingiem i Vitórią Guimares) zremisowała. Villas-Boas pobił także - należący do Mourinho - rekord meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach (36).
Do dobrych wyników w lidze doszły sukcesy w Lidze Europy. Porto dotarło do finału tych rozgrywek, pokonując po drodze m.in. KRC Genk (3:0 i 4:2), Rapid Wiedeń (3:0 i 3:1), Sevillę (2:1 i 0:1), CSKA Moskwa (1:0 i 2:1), Spartak Moskwa (5:1 i 5:2) oraz - w półfinale - Villarreal CF (5:1).
www.youtube.com/watch?v=2Fx3DV0OgE8
-
2011/04/30 09:11:23
Tak apropo Porto - Liga Europejska. Przeglądam sobie witryny i strony sportowe, i dochodzę do jednego wniosku. Fakt, że LE (wcześniej puchar UEFA) cieszy się tak małym prestiżem, to TYLKO I WYŁĄCZNIE WINA MEDIÓW. Jasna cholera, czy jest osoba przy zdrowym myśle, która mi powie, że mecz Benfica - Braga czy Porto - Villarreal był słabszy od któregokolwiek półfinały LM? Ktoś tam wypomniał, że gra obronna denna. DUPA. Chcesz pan patrzeć, jak się broni, to patrz pan na ścianę za monitorem przez 90 minut.

Po rzygowinach, którymi były pierwsze mecze półfinałów ligi "mistrzów", te dwa mecze były powiewem świeżego powietrza. Dlaczego dwie "największe" drużyny, tu i teraz, nie mogą tak zagrać, gdy grają między sobą? Futbol na najwyższym poziomie stał się chory. Pamiętacie finał MŚ Holandia - Hiszpania? No właśnie. Wygrać, wygrać, wygrać...
-----------------------------------------------------------------
Dawniejszy futbol był o wiele ciekawszy. Było dużo wychowanków w składach, było mało obcokrajowców w ligach, były ciekawe rozgrywki pucharowe ze znaczącym udziałem drużyn z biedniejszych krajów, było więcej artystów na boisku, było więcej ofensywnych graczy w składach, było mniej trenerów-morderców futbolu, nie było w poszczególnych reprezentacjach narodowych graczy z innych nacji itd. Było normalnie. Teraz mamy cyrk.
www.youtube.com/watch?v=QSIVcMmTOeA
-
2011/04/30 09:58:20
zdad- ech, stary teraz sobie zaprzeczasz, unieważniasz fragmenty komentarzy, dziecinada. Teza o wyjątkowości pro-barcelońskiej interpretacji w Polsce się po prostu nie trzyma kupy i tyle.

baandzior - "Że na boisku już im ciężko, to wychodzą do kultury gry, a przecież angielska jest jedyną słuszną i każdy kto twierdzi inaczej jest lalusiem i płaczkiem(mi osobiście na boisku bliżej do Ferdinanda czy innego Lucio, niż do Xaviego, Iniesty czy choćby Naniego. Może dlatego twarda gra nie wydaje mi się niczym nadzwyczajnym, a podziwiam przede wszystkim technikę i wizję gry).'

Ale przecież cała EPL jęczy, płacze i wyzywa Stoke, że rzeźnicy i w ogóle. Oni są tylko kozakami w stosunku do techniczej gry z La Liga, gdy przyjdzie grac "męski futbol" ze Stoke, to płacz i zgrzytanie zębów.


stix - to mój cichy faworyt do objęcia schedy po Guardioli, jęsli tylko tylko jego drużyny będą grały tak efektownie.
-
2011/04/30 10:39:54
Los futbolistas del Madrid secundan en privado a Cristiano en las críticas al planteamiento contra el Barça: "Jugando todos atrás, no somos nadie" - el pais
-
2011/04/30 13:46:03
Perez i Mourinho - dobrana para.

www.kadra.pl/index.php?dzial=aktualnosci&artykul=132002
Florentino Perez: - Nie będzie nam brakowało Makelele. Jego technika jest przeciętna, brakuje mu szybkości i umiejętności do przechodzenia z piłką rywali, a 90% jego podań jest do tyłu lub na boki. Nie był mózgiem drużyny, i rzadko podawał piłkę na dalej niż trzy metry. Młodsi gracze, którzy przyjdą sprawią, że Makelele zostanie zapomniany.

Zinedine Zidane (o odejściu Makelele i przyjściu Beckhama): - Po co nakładać kolejna warstwę złotej farby na Bentleya, skoro tracisz cały silnik?

Fernando Hierro: - Myślę, że Claude był swego rodzaju darem przez lata był najlepszym graczem drużyny, ale ludzie go nie zauważali, nie zauważali, czego dokonywał. Strata Makelele była początkiem końca Los Galacticos.

www.eurosport.pl/pilka-nozna/la-liga/2010-2011/kolejna-sztuczka-mourinho_sto2751820/story.shtml
Jeszcze jedna sztuczka Jose poniżej pasa?

Jose Mourinho ima się każdego sposobu, żeby ograć Barcelonę w Gran Derbi.

O kolejnej zagrywce Mourinho informuje sobotni kataloński "Sport". Dziennik podał, że w tygodniu przed meczem Portugalczyk zakazał przycinania trawy na Santiago Bernabeu. W rezultacie w sobotnim meczu z Barceloną trawa będzie o ponad 3 cm wyższa niż zazwyczaj. Po co to wszystko? Żeby utrudnić ruch piłki. Na wyższej trawie piłka porusza się wolniej. Ma to wytrącić piłkarzy Barcelony z równowagi.

Jose Mourinho jest już dobrze znany z takich sztuczek. Gdy jako trener Chelsea podejmował Barcelonę na Stamford Birdge, kazał rozgrzebać murawę, a tuż przed meczem obficie polać wodą. Gdy trenował Inter, wymógł zmniejszenie boisko to najmniejszych zgodnie z przepisami rozmiarów, tak by Barca nie mogła rozwinąć skrzydeł.
-
2011/04/30 13:54:08
Krzysiuzbysiu
To prawda powstał taki artykuł.
Są tam też mocniejsze słowa np.
Según se presentaban, los ánimos se fueron encendiendo. Comenzaron con un par de confesiones. Luego, se oyeron voces altisonantes. Voces de protesta. Voces de malestar. "Esto es una vergüenza!", repetían. "Somos el Real Madrid!". "No podemos volver a jugar así!". "Estos planteamientos hacen que quedemos como unos inútiles!".
Jest tylko jedno ale.
Artykuł napisał Diego Torres.
Ten który wie co dzieje sie na zamkniętych treningach Realu.
Ten który wie o czym myśli Perez.
Ten który nigdy nie powołał się na żadne nazwisko,zawsze są to źródła anonimowe.
To chyba tyle gwoli wyjaśnienia.
Co nie zmienia faktu,że pozycja Mourinho na pewno została osłabiona.
Tyle tylko,że raczej nie w drużynie a na salonach przy Concha Espina.
Tam natomiast Perez wie,że zatrudniając Mourinho związał się z nim dopóty ,dopóki to Mourinho nie odejdzie.
Zwalniając Mourinho przyznał by sie do porażki, a wtedy i Platforma Blanca i ludzie Calderona na pewno zażądali by dymisji Pereza, ot polityka.
Poza tym wszystkim ,wydaje mi się że ma Mourinho (teraz tym bardziej) wiele do udowodnienia w Realu.
I udowodni - w co jako kibic Realu od kilkudziesięciu już lat .
Mocno wierzę.

-
2011/04/30 15:19:11
Podsumujmy- dla majora, który tu siarczyście przekonywał o neutralności ovrebo każdy faul na piłkarzach barcelony do ,,bandytyzm" ,,rugby" wg jego teorii gdyby pepe zrobił coś tam inaczej alves inaczej i jeszcze gdyby gdyby to by mu złamał nogi to że po identycznym faulu alonso nic się nie stało już go nie interesuje, gdyż busquets ,,nie mał zamiaru" złamać nogi a pepe miał , gdyż pepe to brutal a to że alvesowi nic się nie stało też go nie obchodzi , że wezwał nosze i zrobił kabaret też dobrze bo inaczej(a jakże)pepe brutal złamał by mu nogi- nie będe tu przytaczał statystyk o faulach bo ,,faule realu nie można porównywać do fauli barcelony" bo real to antyfutbol itd. Logiczną konstatacją tych wszystkich wywodów jest to, że aby w futbolu dopełniła się platońska triada idei konieczne jest aby sędzia pomógł barcie bo pomaga futbolowi, bo przecież chcecie żeby były piękne bramki co wolicie futbol czy rugby messiego czy tego ogra pepe(jak chcecie major wyśle wam link akcji z getafe). Sposób argumentacji majora jest identyczny do argumentacji knura Napoleona czy O Briena-(chyba nie chcecie żeby wrócił pan Jones). To że sędziowie powinni pozwalać barcelonie przekraczać przepisy- ovrebo, toure z interem major argumentuje, że to dla moralnego wzrostu piękna wolno, dla rugby nie wolno. Messiemu wolno walić z łokcia bez piłki, grać w siatkówkę i wpadać w wyskakującego do piłki albiola- piękno gry. Poza tym gracze FCB nie tylko mają prawo symulować, ale też obowiązek bo:
-a ,,to nie łamanie nóg"(czyli oszukiwać dla pięknej gry wolno dla rugby nie wolno)
-b a skąd możesz wiedzieć że adebayor dotykając mascherano w ramie nie chciał mu złamać twarzy- jakby się nie uchylił ten bandyta by mu rozstrzaskał twarz, a on miał taki zamiar- ja o tym wiem i co by było drugi Marc Vivien Foe. Widzieliście jego mine? Jak on prowokująco milczał
Więc jeśli chcecie zabójstw piłkarzy morderstw na boisku bandytyzmu to tolerujcie takie coś dalej
Jak odpowie maj.or
-a nie odpowie wcale
b/ napisze zgodnie z zasadą dwumyślenia, że sobie to zmyśliłem,napisze że to wszystko kalumnie, brednie, łgarstwo etc.
Druga teoria majora to to że za bandytyzmem stoi Goldstein współczesniej piłki Mourinho. Szacownego forumowicza nie interesuje, że jak świat światem na gd zawsze iskrzyło- czasy kumana i hierro. Nie interesuje go też , że jego ukochany klub sam świadomie podkładał do ognia oliwy. Gdy było 4-0 fcb postanowiła totalnie upokorzyć odwiecznego wroga to że w takiej sytuacji zaczyna się polowanie na kości to już katalońców nie interesowało. Co tam, że prezesi fcb i cała świta nieustannie realowi to wypominała, co tam że pedro i pique prowokowali co rasistowskimi i szowinistycznymi tekstami. Co tam , że po każdy kontakcie łapali się za twarz i lecieli do sędziego z pretensjami. To demiurg z Portugalii jątrzy i podjudza to wszystko jego wina.

To jeszcze mogę zdierżyć, ale jak czytam , majorze, że cieszysz się że w finale nie będzie symulantów to już od śmiechu się powstrzymać nie mogę.
-
2011/04/30 15:49:31
@karpack - no niestety, jakbyś na to nie patrzył na jeden brutalny faul Busquetsa (za co, jak pisałem powinna być czerwona kartka i który był mniej groźny - bo Busquets trafił w ochraniacz) przypada:

1 powalenie Villi za szyję przez Arbeolę w meczu ligowym.

2 brutalny faul Pepe w Copa del Rey (za takie nadepnięcie Ujfalusi na jesieni dostał 3 mecze w plecy)

3 celowe nadepnięcie Albiola na Villę w Copa del Rey

4 wjazd wślizgiem z wyprostowaną nogą w Adriano

5 wślizg z tyłu w nogi Messiego przez Di Mariię

6 wślizg z tyłu w nogi Messiego przez Xavbiego Alonso

7 uderzenie Messiego w twarz przez Ramosa w I półfinale LM

8 uderzenie Busquetsa w twarz przez Adebayora w I półfinale LM

9 uderzenie Pique w twarz przez Adebyaora w I półfinale LM

10 przespacerowanie się przez Marcelo po nogach Pedro.

11 plus jeszcze (nie pamiętam, w którym meczu, bodaj Copa del Rey) zatrzymanie ręką piłki przez Carvalho, gdy Pepe dostał podanie sam na sam (nie było spalonego) z Cassillasem.

Jeśli chodzi o nurkowanie to polecam "faul" na Marcelo w lidze.

Jeśli chodzi o pomoc sędziowską, to nieuznany gol Scholesa w meczu z Porto, offsajd w I meczu z Interem i "ręka" Toure w rewanżu.

Na miejscu kibiców Realu siedziałbym cicho i w przerwie letniej kibicował kupnie, ja wiem, może jakiś hokeistów albo zawodników MMA.
-
2011/04/30 18:58:44
Lol, okazuje się, że filmik Marci, gdzie nie było faulu to fake

www.youtube.com/watch?v=4E5HE73pbTI&feature=related
-
2011/04/30 19:17:36
Panie Majorze...przecież tu jest manipulacja stopklatką ;) Jedyne co dokładnie tam widać to to, że Pepe najpierw trafił w piłkę a później to już przypomina te ludziki wyskakujące z kokpitu w Smoleńsku.
Daj(cie) już z tym spokój.
Jest wygrana
Będzie finał
Co chcesz jeszcze udowodnić?
-
2011/05/01 12:59:43
maj.or
Nawet jak go musnął końcówką buta to Alves symulował oczekując na nosze z "bólu". To jest wymuszanie kartki, teatr i zwykłe skur**** tak jak rok temu Busqi z Interem.
-
2011/05/01 13:22:28
Major dyskusja z tobą to donkiszoteria zmyślasz sobie jakieś wydarzenia. Weź chłopie ochłoń futbol to nie jest cały świat. Albiol faktycznie musiał okrutnie sfaulować ville w cdr skoro wtedy pauzował za kartki, ale w twoim wyimaginowanym świecie wszystko jest możliwe.Dla nawet najbardziej ograniczonej osoby oczywiste jest, że faule marcello i adebayora nie zdarzyłby się gdyby nie było czerwonej kartki z powietrza. Szykuje się kara w uefie dla alvesa. Czyli uefa karze za obrone przed złamaniem nogi.Już wyśmiałem tu te twoje frazesy o mma , ale do ciebie nie dociera. Już nawet Stefan Niesiołowski jest bardziej bystry czy Antek Macierewicz. Mam dla ciebie erudyto nowy slogan wolna amerykanka.
No i znowu wykazujesz się hipokryzją w ostatnim akapicie, której mechanizm opisałem powyżej. Gol scholesa padł po faulu rvn. Po secundo mecz manu porto nie ma nic wspólnego z omawianym tematem gwizdania pod fcb, ale w twoim świecie podobnym do imaginarium doctora Parnasusa wszystko jest możliwe.
Na koniec- z takiego no lifowania da się wyżyć? Czy może jesteś targetem moich podatków- budżetówka? Pytam z ciekawości, nie ma to nic do tematu
-
2011/05/01 14:30:15
Dla nawet najbardziej ograniczonej osoby oczywiste jest, że faule marcello i adebayora nie zdarzyłby się gdyby nie było czerwonej kartki z powietrza

Nie wiem, jakie jest prawidłowe określenie dla osoby głupszej niż nawet najbardziej ograniczona, ale widzę, że takie występują - skoro potrafią przyznać, że faule "marcelo" i "adebayora" były z premedytacją, i to tylko po to, żeby udowodnić, że najzupełniej zgodna z przepisami kartka dla Pepe była "z powietrza".
-
2011/05/01 14:34:13
Szykuje się kara w uefie dla alvesa.

A w UEFA już o tym wiedzą, czy na razie tylko na realmadrid.pl?:)))
www.uefa.com/uefa/footballfirst/matchorganisation/disciplinary/news/newsid=1624556.html
-
2011/05/01 17:51:49
@karpack - "Major dyskusja z tobą to donkiszoteria zmyślasz sobie jakieś wydarzenia. Weź chłopie ochłoń futbol to nie jest cały świat."

Nie wiem, stary, ale póki co, ja to sobie prowadzę bloga, na którym o sporcie piszę rzadko, a ty od dwóch dni non stop jęczysz po porażce. Mówi ci, starcy, ochłoń. Futbol to niecały świat.

"Albiol faktycznie musiał okrutnie sfaulować ville w cdr skoro wtedy pauzował za kartki, ale w twoim wyimaginowanym świecie wszystko jest możliwe."

Fakt, przepraszam za błąd. To to był Arbeola. Zdaje się, że również gracz Realu.

"Dla nawet najbardziej ograniczonej osoby oczywiste jest, że faule marcello i adebayora nie zdarzyłby się gdyby nie było czerwonej kartki z powietrza."

Heh, he jak mam nie gwałcić, jak takie krótkie spódniczki noszą.

"Szykuje się kara w uefie dla alvesa. Czyli uefa karze za obrone przed złamaniem nogi."

Póki co, szykuje się tylko na według dziennikarza Marci.

Już wyśmiałem tu te twoje frazesy o mma , ale do ciebie nie dociera. Już nawet Stefan Niesiołowski jest bardziej bystry czy Antek Macierewicz. Mam dla ciebie erudyto nowy slogan wolna amerykanka."

Sorry, ale zdolność wyśmiewania jest u ciebie zerowa. Za bardzo się spinasz.

"No i znowu wykazujesz się hipokryzją w ostatnim akapicie, której mechanizm opisałem powyżej. Gol scholesa padł po faulu rvn. Po secundo mecz manu porto nie ma nic wspólnego z omawianym tematem gwizdania pod fcb, ale w twoim świecie podobnym do imaginarium doctora Parnasusa wszystko jest możliwe."

Tematem, są błędy sędziego i hipokryzja Mou.

"Na koniec- z takiego no lifowania da się wyżyć? Czy może jesteś targetem moich podatków- budżetówka? Pytam z ciekawości, nie ma to nic do tematu"

Już sam pomysł, że anonimowemu łosiowi będę się zwierzał a z życia w realu skłania mnie do uznania, że te targetem Twoich podatków może być co najwyżej twoja stara. Na resztę nie starczy.
-
2011/05/01 20:00:33
Major
Ja cię nie obrażałem.
Noi niech ci będzie powinien dać im czerwona i co z tego to co napisałem nie traci aktualności.
Można tak się przerzucać przez tydzień.
Jak mu dadzą karę co powiesz? hipotetycznie-
Bartoszcze
miałeś na studiach logikę?( w liceum są elementy). Jeśli tak to zbuduj sobie związek przyczynowo skutkowy
gracze fcb symulują- nasz najlepszy gracz dostaje kartkę wg mnie za nic- zaś kończymy w 10- jest po meczu - skoro tak to skope tych symulantów niech mają za swoje
gdybyś grał chociaż 2 lata nawet w c klasie wiedziałbyś jak działa ten mechanizm
oczywiście to niemorlane bla bla zawodowcy tak robić nie powinni wyzywać od małp i opluwać też nie powinni a mimo to się zdarza
-
2011/05/01 22:29:47
@karpack
miałeś na studiach logikę?

Na przykład nauczyli mnie wtedy takiego magicznego terminu jak non sequitur. Ci, którzy tego pojęcia nie rozumieli, szli na poprawkę. Co i Tobie grozi.
-
2011/05/01 22:30:41
Trochę off-top, ale z bólem muszę przyznać, że w swojej krucjacie przeciwko kibicom Legii mieliście (ekipa GW) więcej racji, niż mi się do tej pory wydawało. Po tym, jak duża część osób wypowiadających się na forach wydaje się szczerze nie rozumieć, co jest złego w śpiewaniu "Waszym klubem Auschwitz jest..." i tym, którym to się nie podoba zaleca zaprzestanie odwiedzania stadionów, można dojść do tylko jednego wniosku: to niereformowalne bydło, z którym nie można negocjować i trzeba je zwyczajnie ze stadionów (społeczeństwa?) usunąć. Przykro mi to mówić jako kibicowi Legii, ale innej rady nie ma. Czeka nas kolejny protest, na którym w krótkiej perspektywie liga na pewno dużo straci, ale jest to jedyne rozwiązanie.
-
2011/05/02 00:38:54
wracając jeszcze raz do zasadności kartki dla Pepe,
twierdzenie że była ona słuszna jest błędne, atak był ostry i nie bezpieczny, wypełnia znamiona z przepisów, można powiedzieć że tak ale idąc tym tropem tak rygorystyczna subsumpcja powinna dotyczyć każdej sytuacji w tym meczu np. - atak mascherano na pepe to ewidentna żółta kartka jak nie czerwona karta - tak więc informacja kluczowa dla tych którzy tak literalnie traktują przepisy mówią o karalnosci zamiaru, w każdej sytuacji zastosowania przepisu rozpatruje sie najpierw stan faktyczny a w tym przypadku, za niebezpieczny atak ale NA PIŁKĘ wyrzuca się kluczowego zawodnika druzyny w 60 min wypaczając tym samym wynik meczu. Sędzia stosując kare na podstawie przepisu nie jest oderwany od rzeczywistości wie jak wyglądaja realia, a przynajmniej do posiadania takiej wiedzy jest zobligowany. Tym samym karta czerwona jest jak najbardziej NIE SŁUSZNA, kara jest w tym przypadku nie proporcjonalna do zawinienia patrzac przez pryzmat okoliczności.
A użalanie sie, że brutal, bandyta chce złamać noge jest śmieszne bo mamy doczynienia z atakiem na piłke a nie na nogi!!!
-
2011/05/02 09:52:38
Rafale !!!

Borussia ! ! ! Jej budżet ! Trójka Polaków !

Jak tak biedna drużyna może tak łatwo wygrać Bundesligę ? ? ? ?
-
2011/05/02 11:02:51
ziz05 - 100% zgoda
idąc tropem tej czerwonej kartki można każdy wślizg w piłkę gwizdać jako faul bo "przecież mógł trafić w nogi"
-
2011/05/02 11:05:40
atak był ostry i nie bezpieczny, wypełnia znamiona z przepisów, można powiedzieć że tak

Czyli była poprawna. Widać postęp.

tak rygorystyczna subsumpcja powinna dotyczyć każdej sytuacji w tym meczu (...)
w każdej sytuacji zastosowania przepisu rozpatruje sie najpierw stan faktyczny


Podoba mi się słodka sprzeczność tych dwóch zdań:)

atak mascherano na pepe to ewidentna żółta kartka

Podpowiedź: Mascherano dostał żółtą kartkę za atak na Pepe. Cztery minuty wcześniej.

Sędzia stosując kare na podstawie przepisu nie jest oderwany od rzeczywistości wie jak wyglądaja realia

Podpowiedź: to sędzia znajdował się na boisku w tych realiach, a nie gazylion oceniających jego decyzję z kanapy.

za niebezpieczny atak ale NA PIŁKĘ wyrzuca się kluczowego zawodnika druzyny

Zgadnijmy: gdyby tej durnoty dopuścił się mniej kluczowy Diarra czy Albiol albo mało produktywny Adebayor, to czerwona byłaby bardziej uzasadniona?:))) A może byłaby uzasadniona tylko gdyby analogicznego zagrania dopuścił się przeciwnik?

Tym samym karta czerwona jest jak najbardziej NIE SŁUSZNA

Tym samym zaliczasz fail z umiejętności wnioskowania i stosowania przepisów oraz z języka polskiego. Co wyjaśnia, dlaczego jesteś wciąż nieodkrytym Talentem Sędziowskim.
-
2011/05/02 11:10:04
niby gdzie mam błąd logiczny?
-
2011/05/02 11:15:44
bartoszcze
oj oj widzę, że tu prof. Stępień pisze. A może jego syn?Ale najbardziej prawdobodbne , że prof. Falandysz.
-
2011/05/02 11:19:40
@ziz05 - jeszcze żebyś chociaż użył wykładni funkcjonalnej, ale ty wrzuciłeś do jednego kotła sędziowski luz decyzyjny, dyrektywami wymiaru kary, reguły wnioskowania dodając jeszcze na koniec trudne słowo subsumpcja, którego najprawdopodobniej nie zrozumiałeś. I wyszedł Ci bełkot.
A już pomysł, że sędzia jest zobligowany, aby za stan faktyczny uznawać kluczowe znaczenie jakiegoś gracza i na tej podstawie dopuszczać się dyskryminacji w karaniu jest sam w sobie lolem dnia.
-
2011/05/02 11:20:24
@karpack - Stępień nie jest profesorem. Jest magistrem. Nawet tego nie wiesz, ale się mądrzysz.
-
2011/05/02 11:28:06
@karpack
nasz najlepszy gracz dostaje kartkę za nic

Już zostało wykazane, że ten człon jest fałszywy, niezależnie od tego że..

zaś kończymy w 10- jest po meczu
..ten też.
www.youtube.com/watch?v=mFFXdDAKnU8
(odnosi się też do wcześniejszego)

skoro tak to skope tych symulantów niech mają za swoje

Pomyliłeś logikę z mentalnością buracką.

I ogólnie rzecz biorąc, masz problem z wnioskowaniem - poćwicz na przykładzie: za faul możemy dostać kartkę (przesłanka), faulujemy jak głupi (przesłanka), skutek - ....
-
2011/05/02 11:41:31
@major
Nawet tego nie wiesz, ale się mądrzysz

Tego śp. Falandysza mu już odpuściłeś litościwie?:)
-
2011/05/02 17:42:51
Uczył w szkole, więc sobie go mogę nazywać profesorem geniuszu.
Drugi geniuszu widzę, że nie ogarniasz różnicy między profesorem belwederskim a uczelnianym. Wnioskuje z tego że byłbyś genialnym następcą sędziego Ziaji w Katowicach.
Czepianie się 3rzędnych szkopułów proceduralnych to widzę twój żywioł także może zajmiesz się tym czym prof. modzelewski -to co on zrobił ty doprowadziłbyś do perfekcji pod względem zawiłości.
Chciałeś się popisać nie wyszło. Chyba że jesteś nowym cezarem i zamierzasz być -źródłem praw skoro prawda absolutna i twoja opinia to wg ciebie pojęcia tożsame.
To że zwycięzca 2meczu był znany w 61 minucie też do ciebie nie dociera.
Zawsze wiedziałem, że u steca się gnieżdżą różne dziwolągi, ale wasza 2 pod względem narcyzmu bije wszystko.
-
2011/05/02 18:48:43
"Uczył w szkole, więc sobie go mogę nazywać profesorem geniuszu."

Hłe, hłe, hłe i na pewno dlatego go nazwałeś profesorem. BTW bezprawne posługiwanie się tytułem naukowym jest karalne, więc nawet jak kiedyś będziesz "uczył w szkole", to jednak, mimo wszystko, odradzam, drogi psorze.
-
2011/05/02 18:56:57
Leć na policje. Powiedz im jeszcze że miałem zamiar ci złamać nogę.To co napisałem -powyżej znać formułki a rozumieć ducha to dwie różne sprawy.
Dobra koniec. To jest żmudne i jałowe- jak mówiłem donkisztoteria. Zakończe to po wolteriańsku- miej sobie własne zdanie ja mam swoje.(żebyś już się nie ,,popisywał" dokładnie to brzmi inaczej, ale nie chce mi się tego pisać)
-
2011/05/02 19:18:14
Leć na policje. Powiedz im jeszcze że miałem zamiar ci złamać nogę

Zanim błyśniesz raz jeszcze, dowiedz się czegoś o tym jak prawnicy rozumieją słowo zamiar, zwłaszcza w kontekście słowa usiłowanie.

znać formułki a rozumieć ducha to dwie różne sprawy

Więc głupia UEFA też tego nie pojmuje, bo podtrzymała karę dla Pepe i odrzuciła protesty Realu.
-
2011/05/02 20:00:50
i znów- Przestań się popisywać bo intelektualna słoma z butów wychodzi.
Wiesz co to jest metafora?. Wklep sobie w wiki i naucz się formułki na pamięć.
Ah te abstrakcyjne myślenie co to jest do diabła. Pewnie nic z tego co napisałem nie zrozumiałeś. Wole być prostym człowiekiem niż takim ,,intelektualistą" młodym wykształconym z wielkimi długami( a teraz bartoszcze w prawniczym języku długi to... formułka... nie znasz ja znam mędrzec ot co.)Jaka jest formułka młodego? Z tobą nie kończe jest ubaw.

Aha no i wszystko jasne nie czaisz logiki za grosz, co z tego że ją starałeś się wkuć (na szybko z wiki czy nie)- odnośnie ostatniego akapitu z uefą( o co mu chodzi uefa wg statutu to ble ble ble).
-
2011/05/02 20:04:57
aha o co mi chodziło z falandyszem,modzelewskim i ziają?
-
2011/05/02 20:09:19
Co lepiej dzis ogladac? Lazio - Juve czy Espanyol - Bilbao? Jakies opinie na temat tych spotkan? Rzadko ogladam te ligi, licze na Was =)
-
2011/05/02 20:11:46
Ah te abstrakcyjne myślenie co to jest do diabła

Chciałeś powiedzieć, że wymyśliłeś synonim dla słowa bełkot? Aha.
-
2011/05/02 21:11:37
Pepe zasłużył na czerwoną kartkę?! Przecież w powtórkach widać wyraźnie, że w tamtej sytuacji nie było chyba nawet kontaktu fizycznego. Gdyby nie teatr Alvesa nie byłoby nawet żółtej. Ciekawe czy 'czołowy polski sędzia' o tym wiedział.
Nie widzę nic skandalicznego w tym, że Mourinho nazwał drugi mecz półfinału Chelsea-Barcelona z 2009 skandalem ze Stamford Bridge. Chelsea zostało wtedy pokrzywdzone jak chyba nikt inny w meczach z Barceloną. To był skandal a to co wydarzyło się w środe na Santiago Bernabeu jest co najmniej podejrzane. Dlaczego nie pisze się o tym, że Busquets nazywa Marcelo małpą? O tym, że Alves jawnie symulował swoje wielkie bóle po 'faulu' Pepe? Dlaczego nie piętnuje się notorycznego teatru i chamstwa Busquetsa tylko krytykuje Mourinho mówiąc, że szuka usprawiedliwienia porażek w decyzjach sędziów? Nie wierzę, że robi to tylko po to żeby odwrócić uwagę. Niech żyje kataloński teatr i lojalni sędziowie. Im champions się po prostu NALEŻY. Ciekawe czy Real wyjedzie z Camp Nou suchy..
-
2011/05/02 22:31:54
Wchodzę na bloga kilka dni po meczu, patrze komentarze, i widzę, że mimo upływu czasu, dyskusje w ogóle nie ustały. Cały czas kłótnie na temat kartki, symulowania i fauli. O grze prawie nic. Mascherano miał rację, mówiąc, że po każdym gran derbi, coraz mniej mówi się o samej grze, a coraz więcej o wszystkim dookoła. Poza tym widać jakie kontrowersje wzbudziły gran derbi. Mam nadzieję, że po ostatnim meczu, jedynym tematem na forach bd gra obu zespołów.
-
2011/05/03 13:20:59
Karpack, stary, obyś żył długo i często tu bywał, świetnie się bawię czytając twoje posty, dawno nie widziałem, żeby ktoś z taką pasją mordował nasz ojczysty język :D