Blog > Komentarze do wpisu

Sneijder omdlały

Wesley Sneijder nie wyszedł na drugą połowę sobotniego ligowego meczu z Brescią, bo w przerwie zemdlał. Incydent wydawał się tajemniczy, a Włosi niespecjalnie zajęli się zagadki rozwikływaniem, bo skupiali się na ogólnym pomorze w Interze Mediolan, który każdego tygodnia kosi kolejne ofiary (Rzeczonego wieczoru padł przede wszystkim Walter Samuel - zerwał więzadła w kolanie, sezon się dla niego skończył).

Co się stało/dzieje ze Sneijderem, opowiedział dziś holenderskiemu „De Telegraafowi” sam piłkarz: - Pięć minut przed przerwą zacząłem się trząść i czuć ból w całym ciele. To było coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Zszedłem do szatni, tam zasłabłem. Byłem przerażony. Zmierzyli mi ciśnienie i tętno, na dokładniejsze badania poleciałem do Holandii. Okazało się, że mam anemię. Cały mój organizm jest zmęczony, potrzebuję mnóstwa odpoczynku. Niestety, odpoczynek jest niemożliwy, zbyt wielu mamy kontuzjowanych piłkarzy.

Na dzisiejszy ligowy mecz do Lecce holenderski rozgrywający nie poleciał, wróci pewnie na niedzielny derby Mediolanu. Jego przypadek przypomina, jak potworny wysiłek nie tyle fizyczny, ile mentalny znoszą najwybitniejsi - co zazwyczaj oznacza: najbardziej eksploatowani - współcześni piłkarze. Sneijder niczego sobie nie złamał ani nie zerwał, nie doznał żadnego mechanicznego urazu. Jak sam tłumaczy po dwóch konsultacjach medycznych, jego ciało nie wytrzymało chronicznego stresu i życia w napięciu. A przecież wcale w minionym sezonie statystycznych rekordów nie bił, odpoczywać mu się zdarzało - w lidze włoskiej rozegrał tylko 24 z 38 kolejek (oprócz tego dwukrotnie wszedł z ławki rezerwowych).

Sęk w tym, że Sneijder brał udział we wszystkich wyzwaniach najważniejszych. Nawet jeśli leczył drobne urazy, w kluczowych chwilach nie opuszczał kolegów nigdy. Ewentualna grubsza kontuzja, wymagająca dłuższej rehabilitacji, byłaby dla jego psychiki wręcz zbawienna. Przeżył bowiem sezon, który niemal się nie zdarza - wystąpił w finale Ligi Mistrzów, Pucharu Włoch i mistrzostw świata, do ostatniej kolejki skutecznie bił o tytuł w Serie A. Zagrał w co najmniej kilkunastu szlagierach, będąc zazwyczaj ich bohaterem lub jednym z bohaterów. Im bardziej się angażował, tym skuteczniej wypłukiwał minerały i szybciej „odkładał” w sobie zmęczenie.

A jeszcze, co być może istotniejsze niż się zdaje, brał ślub.

Sneijder będzie teraz ryzykował bardziej niż inni, bo choć lekarze pewnie otulą go swoją wiedzą i troską od stóp do głów, to anemii nie leczy się z dnia na dzień, a członki osłabionego organizmu są zawsze szczególnie narażone na poważny uraz. O przerwie nie w grze ma mowy, on sam jej nie chce, obiecując, że nie zostawi kolegów w potrzebie. Zdziesiątkowany Inter gra przecież byle jak, kłopoty ma i w Serie A, i w Lidze Mistrzów.

Co nie zmienia mojego typu w połączonym plebiscycie FIFA i „France Football” na najlepszego gracza roku na świecie - gdybym mógł wskazać zwycięzcę, uhonorowałbym właśnie Sneijdera. Ale jego ostatnie perypetie każą mi też myśleć o grupce z Barcelony, która w nieludzkim tempie żyje od lat - wytrzymuje do ostatnich rund Ligi Mistrzów, panuje w Primera Division, dopada złota na Euro 2008 oraz mundialu. Fenomenalni atleci, zasługujący na niezmierzony podziw, ale także wywołujący podejrzenie, że w tym sezonie to już naprawdę mogą nie wygrać niczego...

środa, 10 listopada 2010, rafal.stec
Komentarze
2010/11/10 16:52:36
A może wina kontuzji (czy anemię można nazwać kontuzją??) Sneijdera i jeszcze paru innych mediolańczyków leży w innym miejscu? Może to nadludzkie eksploatowanie organizmów i nieodpowiednie przygotowanie ich w przerwie letniej przez Rafę Beniteza? W Liverpoolu za jego czasów piłkarze permanentnie nie wytrzymywali obciążeń, teraz to samo zaczyna dziać się w Interze. Może to tylko kwestia jakiegoś niesamowitego splotu okoliczności, ale jakoś za Mourinho mediolańczycy walczyli na wszystkich możliwych frontach nie utyskiwali tak na swoje ścięgna, mięśnie i gnaty.

A z pobocza tematu, czy Sneider powinien dostać w tym roku Złotą Piłkę?:
jacekzytnicki.blogspot.com/2010/10/ktory-wart-zota.html
-
2010/11/10 16:56:40
Xavi obecnie też ma problemy. Po boisku biega z nie do końca wyleczonym ścięgnem Achillesa. Jedynie z tej trójki nominowanych Iniesta czuję się świetnie ponieważ poprzedni sezon stracił na leczeniu kontuzji co nie zmienia faktu że piłkarze rozgrywają zbyt wiele spotkań. Dla mnie osobiście to skandal że po ciężkim sezonie (przecież Barcelona i Inter brały udział w każdych rozrywkach i dochodziły w nich bardzo daleko) po Mundialu (jak wiadomo Iniesta,Xavi,Sneijder grali we wszystkich meczach) piłkarze dostali jedynie 2 tygodnie wolnego. Jestem przekonany że i Inter i Barca nie zdobędą w tym sezonie żadnego trofeum i będzie to ewidentnie wina FIFA która tak szybko po Mundialu organizowała mecze towarzyskie oraz mecze o Superpuchary.
-
2010/11/10 16:58:16
"Ale jego ostatnie perypetie każą mi też myśleć o grupce z Barcelony, która w nieludzkim tempie żyje od lat - wytrzymuje do ostatnich rund Ligi Mistrzów, panuje w Primera Division, dopada złota na Euro 2008 oraz mundialu. Fenomenalni atleci, zasługujący na niezmierzony podziw, ale także wywołujący podejrzenie, że w tym sezonie to już naprawdę mogą nie wygrać niczego..."

Hmm i dodać do tego Messiego, który w ostatnich 63 meczach Barcy zdobył, zdaje się, że 62 bramki....Można powiedzieć, że ma Barca jeszcze wyjątkowo krótką ławkę, ale też, że rotacja w składzie i pragnący się wybić juniorzy mogą pozwolić gwiazdom nieco odpocząć (tak jest z Xavim, powoli z Busquetsem). Mało kto jednak zwraca uwagę na terminarz gier, a tymczasem awans do LM tuż tuż i będzie trochę luzu, bo Puchar Króla grają rezerwami. Nie ma żadnych Klubowych Mistrzostw Świata, ani jakiegoś ciśnienia przed Euro (no może Copa dla niektórych), a po kwietniowych Gran Derbi, 6 ostatnich spotkań będzie miała Barca dość łatwych, za to Real będzie się trudził. Przy korzystnej drabince w LM, powinni mieć siłę by doczłapać, zwłaszcza że ponoć szykuje się transfer Afellaya z PSV.

Sneijder może mieć pecha, bo jeśli Messi utrzyma lub zwiększy formę do wyborów, to rzutem na taśmę może wygrać.
-
2010/11/10 17:07:30

A jeszcze, co być może istotniejsze niż się zdaje, brał ślub.

Czyżby to była przyczyna skrajnego wyczerpania Holendra?

Rafał, nie zamartwiaj się tak. Znacznie groźniejszy jest przypadek Samuela. Nie mówiąc już o pubaglii u Kaki (przypomniałem sobie o Brazylijczyku, który był sprawcą poprzedniego zerwania wiązadeł u Argentyńczyka podczas derbów Mediolanu).

-
2010/11/10 18:58:33
Nie "nie moze wygrac w obecnym sezonie niczego". Juz wygrala. Superpuchar Hiszpanii.

To jest trofeum za sezon obecny, a nie poprzedni (ofc), jako taki jest klasyfikowany i jako taki bedzie widnial w historii. I sam ten jeden SH zasugeruje po latach, ze wielkosc Barcy trwala (tzn. przy sezonie 2010/2011 nie bedzie blanka w annalach), bo po tak wyczerpujacym lecie - sezon 2011/2012 na pewno bedzie lepszy w wykonaniu pilkarzy Barcy niz obecny jest. A obecny, mimo wszystko, nie jest taki najgorszy. I jeszcze sie nie skonczyl - Masche juz zaliczyl 2-3 b. udane mecze, Villa sie rozkreca, a caly zespol wciaz ma szanse i na lige, i na CdR, i na LM.

Choc szczegolnie ten ostatni ew. sukces bedzie zalezal w ogromnym stopniu od ew. wzmocnien zima. Wystarczy tylko jedno - obunozny i mogacy grac na skrzydlach ataku lub srodku pomocy Afellay. Dodajmy, Afellay, ktoremu latem 2011 konczy sie kontrakt, ktorego ten nie przedluzy i moze byc kaskiem tanszym niz byl li Oezil...

A po ostatnich rozmowach Pepa z Cocu szanse na konkrety w tej sprawie rosna.
-
2010/11/10 19:38:14
Trochę podobna historia do Ronaldo przed finałem MŚ 1998. Chciałbym, żeby wygrał Złotą Piłkę, ale tak naprawdę ważniejsze, by nie skończyło się to tak jak z Robertem Enke.

trelik.blox.pl/2010/11/Zywot-Zywotki.html Tekst o najbardziej utytułowanym polskim trenerze za granicą, który został zapomniany i obecnie jest prawie w ogóle nieznany. A szkoda, bo sukcesy, także międzynarodowe miał bardzo liczne.
-
2010/11/10 19:49:42
Napisał pan o kibolstwie w Lechu. Dlaczego pan nie napisze o ochronie Skorpion, która gazowała i biła pałami kibiców, którzy nie stawiali żadnego oporu, co jest potwierdzone w nagraniach. Dlaczego pan i pana gazeta nie napisze o tym co Wiara Lecha robi w regionie- o upamiętnianiu Powstania Wielkopolskiego, o dbaniu o groby powstańcze, o zbiórkach dla domów dziecka, o kamizelkach dla dzieciaków z przedszkoli, o zbiórkach dla chorych kibiców? Dlaczego gazeta bulwersuje się, że na stadionie nie doszło do bójki i awantury,a porządek w trakcie meczu z Wisłą zapanował po interwencji jednego z kibiców? Załóżmy się, że ktoś zaatakował i rabuje pana dom- będzie go pan bronił, czy pozwoli by go dalej grabiono? Nie znam człowieka, który przyszedł wtedy na stadionie- ale to on mi zaimponował, że potrafił ostudzić nastroje agresorów, a nie pan, że go pan demonizuje.
Teksty jakie czasem powstają w tej gazecie bulwersują, bo opisują tylko jeden punkt widzenia, który nie zawsze jest słuszny. Boli to, że jako przedstawiciel mediów nie potrafi pan, a nawet nie chce zrozumieć stanowiska drugiej strony, bo od razu skazuje je pan na przegranym stanowisku. My nie jesteśmy źli- to wy nas złymi czynicie wbrew temu co zdrowy rozsądek podpowiada i wbrew temu jakie są fakty widoczne gołym okiem.
-
2010/11/10 21:38:22
mozna prosic o zrodlo info, ze anemia Sneijdera to wynik stresu?
-
2010/11/10 22:05:31
Dlaczego pan i pana gazeta nie napisze o tym co Wiara Lecha robi w regionie

I że te wredne psy się wiecznie czepiają i jakieś pierdoły wyciągają, a przecież Wiara resocjalizuje.
-
2010/11/10 22:24:17
Afellay: tańszy to może być od Ozila, ale czy będzie choć porównywalnie dobry?

Pytanie do barcofanów - dlaczego właściwie Barca odpuściła Mesuta tego lata?
-
2010/11/10 22:38:17
@Killy

Afellay to się poważnie zastanowi, czy nie lepiej mu będzie w Atletico. Nie dość, że klub fajniejszy, to jeszcze z miejsca wskoczy do pierwszej jedenastki :)

@Airborell

W "Sporcie" utrzymują, że dzięki Pepowi i jego miłości do wychowanków. Byli się ponoć dogadali, ale się Pepowi rozmyślało. Zdarza się.
-
2010/11/10 22:38:33
Cóż, dostał za dużo 'papu' i lekko zsiadł.
Tu mamy żale kolarza a propos równego traktowania.
www.cyclingnews.com/news/pellizotti-criticises-double-standards-between-treatment-of-cyclists-and-footballers
-
2010/11/10 22:46:48
Doktrynerstwo?
Inna sprawa, na ile Mesut pasuje do systemu Barcelony.
-
2010/11/10 22:59:34
@Airborell
Zapewne zostałby zesłany na lewe skrzydło, bo tylko tam mógłby nieco dłużej pobawić się piłką. Nie wiadomo jednak, czy gra na skrzydle by mu odpowiadała.

Ale generalnie nie byłoby wielką głupotą ze strony Barcelony sprowadzić piłkarza, który daje jakąś alternatywę taktyczną.
-
2010/11/10 23:25:59
ten artykul ze Sportu wydaje sie byc malo wiarygodny, raz: Werder zgodzilyby sie sprzedac Ozila tak tanio? dwa: Barca nie wzielaby Ozila za tak niska cene?
-
2010/11/10 23:26:49
Wszyscy barcafani wiedzą, że Pep od początku szuka tego wymarzonego lewoskrzydłowego, na siłę zmuszał do tego Henrego, teraz zmusza Iniestę albo Villę. No i marzy mu się taka sama ofensywa na lewej stronie, jaką ma z Alvesem po prawej stronie boiska. A Abidal i Maxwell coraz starsi. Stąd rozważany Bale, albo Affelay mogą liczyć na grę, zwłaszcza że Adriano szans nie dostaje, Jeffren jest lepszy na prawej, a Nolito, Bojan i Thiago to nie są skrzydłowi. No i skoro Affelay jest obunożny, to wreszcie przestanie Barca być zakładnikiem Alvesa i jego fochów przy nowym kontrakcie. Potencjalnych Ozilów ma Barca w szkółce pewnie kilku, pytanie ilu z nich potrafi wprowadzić do składu.
-
2010/11/10 23:35:13
"zmusza" Iniestę albo Villę? obaj sobie tam dobrze radzą (szczególnie Villa, patrz reprezentacja), więc nie powiedziałbym, że zmusza - oni się na lewe skrzydło po prostu nadają
-
2010/11/10 23:52:47
To, że dobrze sobie radzą świadczy, że są dobrymi piłkarzami, ale Villa jest typowym środkowym napastnikiem (średni drybling, średnia szybkość, za to kapitalny instynkt, gra pod spalonego itp) w Valencii grał na środku i zdobywał mnóstwo bramek. Do Barcy przyszedł zaś za Zlatana, gdyby miał przyjść typowy skrzydłowy, to by próbowali kupić Davida Silvę (ech, co za błąd, taki grajek). W reprezentacji nie ma wyboru, przynajmniej dopóki Pedro z Matą i Silvą nie wygryzą Torresa. Bo Torres jest jeszcze bardziej typową 9 niż Villa. Iniesta, z kolei, lubi robić kółeczka, zwolnić akcję, gra elegancko, ale nie szybko, no i jest tajemnicą poliszynela, że najlepiej mu to wychodzi tuż obok Xaviego, gdy uskuteczniają swoje tiki-taka.
-
2010/11/11 00:01:39
Nolito to jest właśnie skrzydłowy... lewoskrzydłowy, lecz mimo świetnej gry w Barcie B trochę mu jeszcze brakuję do regularnej gry w pierwszym składzie...

Tak sobie myślę, że może coś być na rzeczy w "doktrynie Pepa" ;), żeby tylko nie przesadził...

Złota Piłka dla Wesleya lub Xaviego...ten pierwszy zasługuję na nią bardziej za bardzo udany rok, choć teraz słabiej, a z nagrody dla tego drugiego cieszyłbym się o wiele bardziej ;)
-
2010/11/11 00:06:59

Inter, chyba zgodnie z oczekiwaniami, zremisował w Lecce. Od pierwszej minuty zagrali: Obi, Biabiany i Coutinho. Fajnie, że chłopaki mogą się ogrywać. Ja na razie nie panikuję. Listopadowe zwycięstwa są ważne tylko w rugby.

Nowym liderem Serie A na szczęście został AC Milan. Na Lazio i Napoli patrzę z bólem. Przestrzegam jednak entuzjastów, którzy wreszcie doczekali się w składzie Flaminiego i Boatenga. To był chwilowy zabieg przed derbami.

Zawodzi Fiorentina Sinisy Mihajlovica. Nie tego się spodziewałem. Serb jest świetny taktycznie, ale chyba prowadzi treningi w stylu Roberto Manciniego. Catanię, z którą notował dobre wyniki, przejął na początku... grudnia. Właśnie.
Dobrze, że nikt nie mówi o jego zwolnieniu. Generalnie we Włoszech początek sezonu bardzo spokojny. Zbiorowa apatia?
A przydałoby się wyrzucić kilku trenerów (Delio Rossi, Claudio Ranieri, Walter Mazzarri).
Na rynku są m.in. byli zawodnicy Serie A - Frank Rijkaard, Dunga, Marco van Basten. Liga potrzebuje silnych osobowości. Takich szaraczków jak Mazzarri to wstyd pokazać na zewnątrz.

-
2010/11/11 00:14:00
@maj.or - Iniesta, tu sie zgodze, lepiej mu wychodzi gra na srodku, co do Villi, to juz bym dyskutowal: w reprze gra na lewym skrzydle nie tylko z obowiazku, tez zwyczajnie lepiej mu tam idzie (o ile dobrze pamietam, to wszystkie gole na mundialu w tym roku zdobyl grajac jako skrzydlowy - mozna to sprawdzic) - nie jest oczywiscie takim typowym skrzydlowym, bo bardzo lubi schodzic do srodka, ale to zaleta, o ile ma sie w odwodzie zawodnikow w typie Alvesa, ktorzy rozciagna troche gre na skrzydla. Generalnie uwazam, ze Villa na skrzydle i Messi jako falszywa 9 to jest bardzo dobre rozwiazanie - poki co nie do konca jeszcze dziala, ale wina obciazylbym za to zmeczenie pomundialowo-zeszlosezonowe. Prawdziwym problemem Barcy jest moim zdaniem brak planu B - mogl nim byc Zlatan, ale sie go pozbyto dopelniajac katastrofy jaka byl ten transfer - wiec w przypadku problemow (patrz polfinaly z Chelsea i Interem), bedzie Barca musiala liczyc na a) cud, b) sedziego, c) plan C, czyli Piquet jako srodkowy napastnik na ktorego beda szly gorne pilki
-
2010/11/11 00:15:17
barrsa - mam wrażenie, że problem Nolito to przede wszystkim egoizm. Owszem, można tak grać, ale trzeba mieć pozycję w drużynie taką jak Messi albo Iniesta. Z drugiej strony, po tym co dziś pokazał, naprawdę żal go nie brać do I drużyny i wpuszczać na kocówki, nie wspominając, co by było, gdyby go wziął Real albo jakiś gigant z EPL. Ze Złotej Piłki dla Xaviego bym się nie cieszył, bo to nie chciałbym potem słuchać (słusznych) jobów jak przy nagrodzie dla Cannavaro.
-
2010/11/11 00:25:47
autor_autor- pewnie, że Villa w RPA grał na skrzydle, ale właśnie dlatego, że w środku grał Torres, którego Del Bosque postanowił holować aż do finału, mimo katastrofalnej formy El Nino. Moim zdaniem najlepsze ustawienie na dziś to ofensywne Pedro-Villa- Messi w ataku, z Iniestą, Xavim i Busquetsem w środku, albo bardziej defensywne Iniesta-Villa-Messi z Xavim , Mascherano i Busquetsem w pomocy. Ale też gdyby przyszedł Fabregas to też dwójkowy atak w ustawieniu 4-1-3-2 z Messim i Villą w przodzie i Cesciem, Xavim Iniestą a za nimi Busquets albo Mascherano. Może właśnie dlatego Pep próbuje grać de facto dwójką napastników, którzy za pół roku zaczną grać na pamięć.

Problemem w meczy z taką Chelsea nie będzie wysoki środkowy, tylko odbiór piłki w środku pola (od tego jest coraz lepszy Mascherano) i strzały z daleka nie tylko Messiego (oby Villa się obudził, pierwsze przebłyski już są).
-
2010/11/11 00:33:34
A po co Barcelonie Oezil, skoro mają Alcantarę? Widzieliście go dzisiaj? Poezja!
Afellay chyba przyjdzie zimą, bo ostatnio taką wazelinę puszcza w mediach o Barcelonie... :)

@maj.or
Skąd pomysł, żeby mieć dwie tak samo silne flanki? Właśnie lewa flanka Barcelony powinna być dla równowagi nieco bardziej zachowawcza. Ja politykę Barcelony względem lewej flanki postrzegam jako coś w stylu "przypadkowa gwiazda na lewe skrzydło, a boczny obrońca taki, który pogodzi się z rolą bardziej defensywnego niż Alves z drugiej strony".
-
2010/11/11 00:55:02
@maj.or - nie do konca mnie chyba zrozumiales, w kwestii Villa-repra-gra na skrzydle, sednem sprawy jest nie to, ze gral na skrzydle, ale to, ze gdy tam gral to lepiej mu szlo/strzelal gole. W niektorych spotkaniach zmieniali ustawienie, grali z Villa jako jedynym nominalnym napadziorem, i wowczas asturyjczyk nie byl juz tak skuteczny (musialbym sie upewnic, ale o ile dobrze pamietam to nie strzelil zadnego gola grajac jako wysuniety napastnik).

co do meczy "z taka Chelsea" - odbior pilki w srodku pola? a po co? Barca miala w rewanzu z Interem 80% posiadania pilki, wiec odbior pilki nie byl problemem :) problemem bylo to co z ta pilka potem zrobic (przypomne, ze gorne pilki w pole karne, zaczeli posylac dopiero, sic!, gdy Ibra zszedl z boiska - ech, a sa tacy co twierdza, ze Guardiola to najlepszy trener na swiecie ;))

@sibelkacem - pomijajac fakt, ze Barca grala dzisiaj (wczoraj) z trzecioligowcem, wiec nie ma za bardzo sie czym podniecac, to Ozil, swiezo po tym jak zablysnal na mundialu, do wziecia za 7,5mln to okazja, jaka tylko glupiec bylby zmarnowal (tym bardziej nie sadze, zeby byla to prawda, chociaz z drugiej strony, jak przypomniec sobie o Czygrynskim, Zlatanie i Eto'o...)
-
2010/11/11 01:14:53
sibelcam - ja jednak bym się upierał, że lepiej mieć lepsze dwa skrzydła, niż jedno;) Zresztą Pep chyba też, stąd te ciągłe wzdychania o Robihno i szukanie alternatywy dla Maxwella/Abidala. Zwłaszcza, że Alves to najbardziej chimeryczny obrońca na świecie. Fakt, Thiago i Nolito rewelacja, jeśli Thiago przejdzie w styczniu do I drużyny to automatycznie mu się przedłuża kontrakt, więc chyba pierwszy transfer już znamy.

@autor_autor - W Barcy i Valencii, gdy dostaje piłkę w środku gra lepiej i jako środkowy grał tak przez lata. To po prostu typowy łowca goli, który instynktownie po otrzymaniu piłki chce strzelać. Problem z Chelsea jest taki, że oni już drugi raz tak nie zagrają, Inter też ledwie uciekł spod topora. A znowu gra na wysokiego napastnika się nie sprawdziła przy Zlatatnie, Barca gra inaczej, bardziej kombinacyjnie, z rozszerzeniem pola gry. Choć ja zawsze powtarzam, że idealną 9 byłby Adebayor.

-
2010/11/11 01:42:55
Zlatan nie pasowal do stylu gry Barcy, ale dzieki temu miala Barca jakas opcje na czarna godzine: wlasnie sprobowania czegos innego, grania na wysokie pilki, itp. (warto zauwazyc, ze takie cos dobrze sie sprawdza w reprezentacji Hiszpanii, gdzie podobna role pelni Llorente), nie potrafili tego wykorzystac w zeszlym sezonie, ale moze w tym juz by sie nauczyli - poza tym bylaby szansa, ze ten transfer przyniesie jakis pozytek, oddajac go za grosze do AC ostatecznie przyznali, ze to byla wielka pomylka.
Co do Chelsea i Interu - nie bylbym pewien, ze to sie nie powtorzy, wg. mnie Chelsea jest w tym sezonie faworytem do wygrania LM, a sposob Interu na Barce juz skutecznie powielily (z mniejszymi, lub wiekszymi modyfikacjami) Szwajcaria i Hercules.
-
2010/11/11 09:03:41
No i kończy się chyba wielki Inter z zeszłego sezonu. Co gorsza Milan jest nowym liderem. No i tylko patrzeć jak Rafa przestanie być trenerem :)
-
2010/11/11 13:09:54
@autor_autor
Dlaczego ciągle przywołuje się mecz na Camp Nou jako wielką wygraną Interu? Przypominam, że Inter ten mecz przegrał. Wygrał dwumecz, a to dlatego, że w pierwszym meczu rozbił Barcelonę 3-1. Tam odbiór piłki w środku boiska jak najbardziej był dla Barcelony problemem. I dzięki temu 3-1 Inter mógł oddać piłkę przeciwnikowi na Camp Nou. Co więcej, nie sądzę, że siedziałby tak głęboko na własnej połowie z 11 piłkarzami na boisku. Pewnie przygotował piłkarzy na taką grę na ostatnie 15 minut, ale czerwona kartka przyspieszyła plany.

Co do Alcantary, to ja się nie podniecam tylko wczorajszym meczem. Gość wymiata już gdzieś od roku, oczywiście tylko tam, gdzie mu dają grać, czyli w Barcelonie B czy reprezentacji Hiszpanii U-ileśtam :). Niedawno grali z Polskimi młodzikami i było 1-0, a błyszczał właśnie Thiago. Co do Oezila, to oczywiście głupotą wydaje się nie wzięcie go za grosze, ale cóż - jeżeli ta informacja to prawda (goal.com... : ) to pozostaje mi zaufać Pepowi - widocznie miał inny pomysł na przyszłość.

To, że Pep strzelał sobie w dwumeczu z Interem w stopę (nie tylko w rewanżu) nie jest żadną tajemnicą. Pisał o tym m.in. Zonal Marking. Ibra był w tych meczach idealnym zawodnikiem do wejścia na późniejszą część meczów, a zdjęcie go w rewanżu i wysłanie w pole karne Pique było moim zdaniem lekką paniką :). Polecam, m.in. dlaczego Pep zagrał Zlatanem, a także dlaczego zrobił to drugi raz? oraz zapowiedzi tych dwóch meczów.

@ma.or
A ja bym się właśnie upierał, że zbyt zaślepiona w gonieniu za bramkami drużyna może wykazywać braki z tyłu. Btw, rozumiem, że przez "lepszą" flankę rozumiesz w tym wypadku "ofensywną"? A moja opinię co do intencji Pepa opieram m.in. na tym, że w niektórych z ostatnich meczów Pep grał właśnie trójką obrońców złożoną z Abidala, Puyola i przesuniętego na prawo Pique, podczas gdy Alves był na stałe wysłany wyżej na flankę (nie chodzi mi tu o inną kombinację trójki, kiedy Busquets wchodzi pomiędzy Pique i Puyola, a boczni obrońcy maszerują do przodu - a la Meksyk na tym mundialu - bo to też próbowali w ostatnich meczach).

Pep szuka (ale tylko szuka) alternatywy dla Maxwella i Abidala dlatego, że nie są to już młodzi chłopcy, a nie dlatego, że grają źle. Adriano nie jest alternatywą dla nich, tylko miał być tym, który da odpocząć Alvesowi, ale okazał się być zawodnikiem kiepskim, więc nieliczne szanse występu dostawał na lewej flance, od której zależy mniej i mniej Pep ryzykował.
-
2010/11/11 15:50:44
-
2010/11/11 18:03:42
Sibelkacem - no właśnie opieram się na tym, że Busquets zaczął momentami cofać się na pozycję stopera. Maxwell chwalony jest głównie po meczach, gdy dobrze zagrał w ofensywie. Barca zamierza kupić Affelay'a. Alves jest chimeryczny, i coraz bardziej przewidywalny. Gdy mu nie idzie, a lewa strona odstaje, to można się pchać już tylko środkiem, gdzie rywal ustawia trzech defensywnych pomocników. Ofensywna lewa strona byłaby alternatywą.

-
2010/11/11 23:24:54
@gobokke

poczułem się wywołany do tablicy. Tak, to ja domagam się jak najwięcej Boatenga i Flaminiego na boisku:) Mam nadzieję, że ostatnie mecze Milanu zapowiadają zmianę myślenia u Allegriego.

O czym skrobnąłem na blogu

zapraszam

Mattia