Blog > Komentarze do wpisu

Barcelona się kurczy

Statycznego, ośmielającego się głównie na trzymetrowe minipodania Sergio Busquetsa wypchnie z podstawowej jedenastki Javier Mascherano, który kopie zręczniej i obiecuje jeszcze większą nieprzywidywalność w organizowaniu ataku tuż po przejęciu piłki. Wykopywanego do Milanu Zlatana Ibrahimovcia wraz z jego wiecznym grymasem nierozumianego artysty zastąpi w ofensywie David Villa, snajper bez ustanku wirujący, każdym obrotem napraszający się, by nie zsyłać go do Premier League (jeszcze by go tam zadeptali), lecz wypuścić na Camp Nou.

Ubędzie katalońskiej trupie za to centymetrów.

Ostatnio wydawało się, że Barcelona - choć nadal na tle rywali maleńka - usiłuje nadać drużynie nowy wymiar i pomiędzy swoich sławnych kurdupli powtykać kilku dryblasów, którzy lubią kucnąć, zanim zaczną wykręcać żarówkę. Teraz jej manewry sprawiają wrażenie, jakby chciała proces miniaturyzacji doprowadzić do ekstremum. Tak, wiem, w kadrze ostali się jeszcze wspomniany Busquets, Keita czy Hleb (również niechciany), wiem, że trener będzie układał drużynę w różnych konfiguracjach. Ale też zanosi się, że w wielu ważnych - może wręcz najważniejszych - meczach wypuści Xaviego (170 cm), Mascherano (174), Iniestę (169) oraz Pedro (169), Messiego (169) i Villę (175).

Niesamowity sekstet. Niesamowity w czasach, gdy linię obronną coraz częściej wznoszą wielkoludy o gabarytach z NBA. A przecież z ławki do gry będzie się wyrywać jeszcze 170 cm Bojana Krkicia oraz 175 cm Jeffrena Suareza. Nawet gdyby Katalończykom znienacka odbiło, by zreformować styl gry, nie mieliby szans - piłka oderwie się od ziemi, to zniknie im z oczu.

Chwyćcie zresztą za lupy i zerknijcie na całość: Victor Valdes (185) - Dani Alves (173), Pique (195), Puyol (178), Adriano (172, choć tutaj może wleźć Maxwell albo Abidal) - Xavi (170), Mascherano (174), Iniesta (169) - Pedro (169), Messi (169), Villa (175). Ledwie dwóch ludzi powyżej metra osiemdziesiąt... W całym sporcie - i w ogóle całej populacji, zwłaszcza europejskiej - przyspiesza gigantyzacja, a Katalończycy wciąż miniaturyzują. Za rok spróbują podebrać kolejnego skrzata - Cesca Fabregasa (174). Kto wie, może to czyni obecną Barcę unikalną w większym stopniu niż własnoręczne rzeźbienie drużyny w La Masii.

Nie namawiam, żebyście szukali zbliżonego ewenementu w nowoczesnym futbolu. Poszukajcie go we wszystkich grach zespołowych...

piątek, 27 sierpnia 2010, rafal.stec
Komentarze
2010/08/27 12:31:54
Hmm nie jest powiedziane, że Javier wypchnie ze składu Sergio(co z tego, że kosztował 16+6 mln, Zlatan kosztował prawie 70 mln a na koniec sezonu grał za niego Bojan), tak samo nie jest powiedziane, że w najważniejszych meczach nie będzie grał w pierwszej jedenastce Keita... a co do tego, że Adriano wypchnie z pierwszego składu Maxwella/Abidala mam największe wątpliwości, także Rafał rozumiem, że zrobiłeś pierwszą jedenastkę "pod tytuł arta" ale chyba przesadziłeś...

Mi tam średnio się widzi zamiana Yaya na Javiera, bo pod takim względem trzeba to rozpatrywać... drugi nie ma wszechstronności pierwszego oraz... centymetrów. No ale cóż wole Maschę niż zawodnika z rezerw, bo na razie nie widzę tam takiego, który dałby radę zastąpić Sergio w najważniejszych meczach, Javier na pewno to zrobi...
-
2010/08/27 12:38:17
brzmi to dość ciekawie... zastanawiać może ile gole piłkarze Barcelony strzelą w tym sezonie głową. wydawać się może, że stałe fragmenty gry, w których trzeba będzie wrzucić piłkę w pole karne nie będą ich mocną stroną...

www.damianzawi.blox.pl - ZAPRASZAM!
-
2010/08/27 12:40:08
W poprzednim sezonie więcej goli strzelił "mały" Messi niż "wielki" Zlatan ;)
-
2010/08/27 12:42:27
@barrsa
Z lewą obroną nie mam pojęcia, co będzie. Barca szuka tam człowieka od lat, na tej pozycji jest chyba najmniejsza podaż na świecie. Ale 177 Maxwella zamiast 172 Adriano wielkiej różnicy nie robi;-) Tyły i tak dałem jako dodatek, tak naprawdę zdumiewający jest ów sekstet najbliższy pola karnego przeciwnika (można jeszcze dołożyć równie kieszonkowego, ofenswynego Alvesa) - nawet jeśli będzie się tak układał tylko co pewien czas, to absolutnej unikalności ta konfiguracja nie traci.
-
2010/08/27 12:44:45
Nie przesadzał bym z tą miniaturyzacją wszak miejsce w pierwszej jedenastce pewne maja takie dryblasy jak Pique czy Abidal, Busi także nie powiedział ostatniego słowa, Ibra jeszcze nie jest Rossonerii, a na ławce zawsze znajdzie się ulubieniec Guardioli Keita. Sama miniaturyzacja nie jest IMO niczym złym, warto przypomnieć, że w zeszłym sezonie gigant Zlatan głowo zafundował mniej bramek niż malutki Messi. W polu karnym przeciwnika przy stałych fragmentach gry straszyli ci niezbyt wysocy jak Puyol (178), czy Marquez (182). A jeszcze rok temu w ataku Barcelony szalał i ładował bramki także głowa Eto'o który starszy metrem i osiemdziesięcioma centymetrami, czyli ledwie pięcioma więcej niż Villa. Aczkolwiek skład z Milito zamiast Pique oraz Adriano zamiast Abidala byłby niewątpliwie ewenementem.
-
2010/08/27 12:57:26
A ja znam niższą drużynę. Ajaks Częstochowa, rocznik 2000. Nie wszyscy, ale niektórzy są niżsi od Messiego.
A tak serio, bardzo jestem ciekaw starcia Barcy z gigantami np. z ligi angielskiej, którzy, delikatnie mówiąc, nie odstawiają nogi.
Mimo wszystko stawiam na Barcę tym bardziej, że Puyol i Piquet świetnie grają głową i niwelują dyskomfort Barcy przy stałych fragmentach gry.
-
2010/08/27 12:58:35
I tu jest pies pogrzebany ! Trafią na "siłówkę" Mourinho i znowu będą plecy.Tylko że tym razem będzie bardziej bolało bo porażka nastąpi nie z "jakimś tam" Interem a z Realem.
-
2010/08/27 13:06:16
-
2010/08/27 13:22:24
@zawil2707
zastanawiać może ile gole piłkarze Barcelony strzelą w tym sezonie głową

O to Guardioli głowa - nomen omen - nie boli. Co innego o to, ile bramek będą w ten sposób tracić.
-
2010/08/27 13:27:57
Juve vs City w LE! Z przyjemnością obejrzę.
-
2010/08/27 13:41:47
A może znowu Lech - Sparta? Ale ja stawiam na Lech - Borussia D
-
2010/08/27 13:46:58
-
2010/08/27 13:50:17
Cała sytuacja jest wyzwaniem dla największych taktyków. Gdyby tylko dało się utrzymywać długo piłkę w powietrzu, to Barca by sobie nie pograła. ;-)

twitter.com/MatSabat
-
2010/08/27 13:51:05
Lech ma dobre losowanie ;]
-
2010/08/27 14:21:06
@Rafal.stec: wybacz takie offtopowe pytanie, ale ciekawi mnie ile jezykow obcych musi znac dziennikarz twojego pokroju. poki co wydedukowalem, ze umiesz wloski i angielski, ale ciekaw jestem czy jeszcze jakies? z gory dziekuje za odpowiedz.
-
2010/08/27 14:24:00
Liczyłem, że Lech zleje Borussię, a tak to Stara Dama i Citizens dostaną bęcki. Strzeżcie się potęgi, Lech is coming
-
2010/08/27 14:32:37
Panie stec co to za napinka? Przeciez Ibra zostaje w Barcelonie dzisiaj juz trenowale wiec nie wiem po co te bzdury. A Mascherano to potezne wzmocnienie za pol darmo jak dla Barcy
-
2010/08/27 14:34:07
a 11 barc yna ten sezon bedzie taka
Valdes, Alves, Pique, Puyol , Adriano , Mascherano , Iniesta, Xavi, Villa, Ibrahimovic, Messi
-
2010/08/27 14:50:51
Jeżeli Ibra zostanie, to mimo że podobno nie gada z Guardiola to na pewno nie zrezygnują z niego. Fakt nie nadąża za szybkim atakiem Barcy, ale już w kombinacyjnym i pozycyjnym daje jakoś rade. Największy problem dla niego, że Barca nie gra systemem "rzuć piłkę do napastnika i niech zgra..." i dlatego tak mało piłki ma, a on ją lubi. W każdym bądź razie daję rotację, Villa na lewo za Pedro a Ibra na środku albo coś w tym stylu. Yaya szkoda, bo w poprzednim sezonie grał niesamowicie :( A Mascherano da radę, zobaczymy jak to Pep ustawi.
-
2010/08/27 15:17:12
No notka trochę wybiegająca do przodu, bo z transferem Zlatana to jest tak 50:50.

Ale fakt, że skład karleje. Trzeba by wspomnieć o odejściach Henryego, Toure, Czygrińskiego i Marqueza, który nawet jeśli nei bardzo wysoki, to świetnie grający głową.

Ale dla Barcy to nic dziwnego. Był już czas kiedy ofensywę tworzyli Giuly, Eto i Ronaldinho, a za nimi grali Xavi z Deco i Iniestą. Nawet jeśli Eto i Ronaldinho są w okolicy 1.80 to z ich wzrostu niewiele wynikało.
-
2010/08/27 15:36:29
Skoro Milan dogadał się z Barceloną, to raczej na pewno dogada się z samym Ibrahimovicem. Choć nigdy nie wiadomo.

Nie wiem, na jakiej podstawie można obecnie stwierdzić, że Mascherano natychmiastowo wygryzie Busquetsa z pierwszej jedenastki. Skoro nawet Toure przegrał z nim pozycję. Stawiałbym raczej na to, że będą grać w kratkę. Adriano, został głównie kupiony, aby ulżyć Alvesowi na prawej stronie, będzie raczej zapchaj-dziurą na różnych pozycjach. Wcale nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że Maxwell będzie startował na lewej flance, a nie Abidal. Myślę, że się Pep pozytywnie zaskoczył umiejętnościami Maxwella, zresztą wystawienie Abidala jako stopera przeciwko Sevilli, daje do myślenia. Keita ostatni sezon grał więcej niż Iniesta, a jak obaj byli na boisku, to Keita grał w środku, a Iniesta lądował na skrzydle.

Naprawdę nie ma podstaw do stwierdzania, jaka będzie podstawowa jedenastka, bo Pep ma tyle możliwości, że sam pewnie jeszcze nie wie, co zrobi :)
-
2010/08/27 15:45:56
Jeśli odejdzie Ibra a nie przyjdzie nikt na skrzydło, to wydaje mi się, że dosyć często na skrzydle grać będzie Iniesta.
Wtedy z Xavim i Mascherano grać w pomocy będzie Keita albo Busquets. Mam wrażenie, że Pep nie jest wielkim fanem wystawiania Iniesty i Xaviego na raz w pomocy. Tak więc jeden wyższy zawodnik w pomocy zawsze raczej będzie.
-
2010/08/27 15:55:25
Ważne od grania głową jest granie z głową ;) Zresztą cały czas mam przed oczami bramkę Messiego na 2:0 w finale z Manchesterem, gdzie wieżowce w osobach Ferdinanda i Vidicia były w tej sytuacji bezradne - geniusz podania Xaviego, Iniesty, Messiego, Pedro, Daniego Alvesa, (czy w niedalekiej przyszłości któregoś z chłopaków z cantery na skalę krajowo-międzynarodową - o co Pep do spółki z Luisem Enrique zadba na pewno) niweluje maksymalnie centymetrowe ubytki mistrzów Hiszpanii.
Co do Sergio - jestem pełen podziwu dla jego opanowania w środku pola i nie musi on wcale serwować 30 metrowych przerzutów na nogę Villi, by zachować miejsce w podstawowej jedenastce.
-
2010/08/27 16:00:12
Swoją drogą to o czym pisze Stec jest dosyć symboliczne.
W zeszłym roku postanowiono zapewnić Barcelonie Plan B. Planem B miało być 195 cm wzrostu Ibrahimovica. Gdy Barcelońska gra miałaby się nie układać, teoretycznie transfer ten miał gwarantować, że alternatywnie będzie można zastosować bardziej bezpośredni styl polegający m.in. na długich, wysokich piłkach na Ibrę.
Jednakże to przez cały rok praktycznie się nigdy nie sprawdziło. To nie jest styl Barcelony, jej taktyka nie pozwala zbytnio na dostosowanie się do innego stylu gry, niż typowo barcelońskim.
Więc w tym sezonie wracamy do "ortodoksyjnej" Barcy. Nie ma Planu B, albo wygramy swoja grą, albo przegramy próbując. Jesteśmy najlepsi w tym co robimy i trzeba to wykorzystać maksymalnie, a nie szukać łatwiejszych alternatyw.
Taki zdaje się być pomysł na Barcę w tym sezonie, czy skuteczniejszy niż ten zeszłoroczny - to się okaże.
A międzyczasie trener Milanu praktycznie potwierdził transfer.
-
2010/08/27 16:36:23
Mascherano uważam za lepszego DM od Toure, jedyne w czym jest "gorszy" to wysokość.

W tej chwili ciężko znaleźć wady w Barcelonie, przynajmniej na papierze. Sezon pokaże jak to wszystko zatrybi.
-
2010/08/27 17:38:47
Szczęśliwy i w formie Javier Mascherano to najlepszy DM na świecie. Pasja i zaangażowanie jakie pakuje w każdy mecz rzadko spotykana. Barcelona zrobiła świetny interes, w świetle tego jakie ceny płaci się obecnie za piłkarzy, 22m to za niego zdecydowanie za mało.
-
2010/08/27 17:53:08
ja lubie Mascherano bo swoim kretynskim zachowaniem juz dwa razy podarowal zwyciestwa MU. lubie go rowniez za to, ze jak Liverpool walczyl o mistrzostwo to dal sie ogrywac jak dziecko dzieciakom z Arsenalu :)

Szczerze, to dobrego rezerwowego Barca kupila, bo Busquets jest lepszy.
-
2010/08/27 18:03:48

Kolejna wielka gwiazda Premier League ucieka do Hiszpanii.
Ktoś tu miał zrobić zestawienie dezerterów z EPL, poczynając od transferu Overmarsa z Arsenalu do Barcelony.
@maj.or ?

Wielka szkoda, że nie udało się wcisnąć Ibrahimovica Garry'emu Cookowi.
W pułapkę dał się za to złapać stary mediolański lis, który był już postrachem niejednego kurnika. Oj, Rafale, postarzał nam się ten Adriano, postarzał...
-
2010/08/27 18:48:18
@gobokke

Zdaniem wielu będących bliżej ta ucieczka to bardziej zasługa jego szanownej małżonki. Niemniej patrząc z perspektywy dnia dzisiejszego, w najbliższym czasie na pewno ma szansę wygrać w Barsie dużo więcej niż w The Reds.
-
2010/08/27 19:48:51
Zdaniem wielu będących bliżej ta ucieczka to bardziej zasługa jego szanownej małżonki. Niemniej patrząc z perspektywy dnia dzisiejszego, w najbliższym czasie na pewno ma szansę wygrać w Barsie dużo więcej niż w The Reds.

albo kolejny poludniowy slums pokroju Robinho czy Teveza dla ktorych dobro klubu i to co klub dla nich zrobil sie kompletnie nie liczy
-
2010/08/27 20:05:50
Jak widać nie ma co na siłę wciskać wysokich graczy do składu (vide Zlatan). Barca dobrze czuje się z piłką przy nodze i wzrost w tym nie przeszkadza tak więc nie ma co robić afery.
-
2010/08/27 20:17:54
No nie żartujmy, Mascherano wypchnie oczywiście Keitę. Busquets jest reprezentantem Hiszpanii i synem, zdaje się kumpla z drużyny z czasów gry Pepa. Dlatego będzie w I składzie. Barcelona będzie grała jak reprezentacja Hiszpanii, z Mascherano pełniącym rolę Xabiego Alonso i Iniestą na lewej stronie. Mundial pokazał, że Iniesta tam doskonale rozumie się z Villą, a i w razie przyjścia Cesca, też grałby na skrzydle. 4-2-1-2-1 Tak to widzę. Zwłaszcza, że stałą taktykę w La Liga przeciwko Barcie jest zagęszczanie środka pola i próba stłamszenia Xaviego. Teraz będzie miał obok eleganckiego Sergio i dobermana Javiera.

No chyba, że będzie trzeba odrabiać jakieś straty. Wówczas Iniesta do środka, Sergio albo Javier out, a Pedro na lewo. Co do gry głową, przypominam bramkę w finale ligi mistrzów przeciwko Man Utd.
-
2010/08/27 20:33:30
Zlatan w Milanie ! Jego agent potwierdzil ze kluby doszły do porozumienia a Ibra zgodził sie na obnizke zarobków z 12 milionów na 9.
-
2010/08/27 21:39:19
Nieraz zastanawiałem się nad gabarytami graczy w futbolu. Głównie z myślą o naszej reprezentacji. Nasza nacja piłkarsko drewniana powinna wystawiać na jedenastu facetów siedmiu 185+ i wśród nich ze trzech 190+.
Ale ostatnio tak sobie dumam, że właściwie w danej chwili (co innego w całej kadrze) na boisku wystarczy trzech 185. Bramkarz, jeden ze stoperów i jeden z napastników.
Reszta niech ma tych centymetrów ile chce :)
Z cech motorycznych szybkość jest jednak w piłce najważniejsza !
I predyspozycje do końskiej kondycji oczywiście ...
-
2010/08/27 21:46:54
@maj.or
Jest jeden problem, Xavi nie lubi grać tak wysoko. Możliwe, że to może wyglądać tak, iż Mascherano zajmie się pozycją DM, a Busquets pokaże swoje prawdziwe "ja" i będzie grał wyżej, tam gdzie Keita do tej pory, będąc "paserem" w trójkącie "destruktor, paser, kreator", dostosowując się do obecnego trendu, vide środki pola czołowych drużyn EPL. Gdzieś czytałem i zresztą to czuć, że Busquets potrafi być bardziej kreatywny, jeśli się od niego tego wymaga, a DMem został jakoś tak z braku widoków na zwolnienie się miejsca na innych pozycjach w środku pola.

@Ibra
Przecież 9 milionów to suma niegodna!
-
2010/08/27 22:20:39
@sibelkacem - pewnie, że nie lubi. To rozgrywający, a nie fałszywy napastnik. Tyle, że on będzie grał nadal na swojej pozycji (nie pójdzie do przodu), a tylko Mascherano grający na dotychczasowej pozycji Keity się cofnie. I dlatego z 4-1-2-2-1 zrobi się 4-2-1-2-1. Plus schodzący do środka Messi, dający przewagą na linii 16 i wolne miejsce do wejścia dla Daniego Alvesa. Krzyżowe Xaviego do Alvesa, to ich stały trik.

Co do Busiego racja, dla mnie to trochę taki Iniesta wśród DM-ów, luz na bani i podobna kiwka. Pytanie brzmi, kto usiądzie na ławce, gdy Pep wreszcie sprowadzi wymarzonego Cesca, albo Robihno? Być może celowo usiądzie Iniesta, z jego zdrowiem, może go Pep celowo oszczędzać. On jest potrzebny na wiosnę i kilka trudnych wyjazdów.
-
2010/08/27 22:40:09
Ech słaba ta La Liga, słaba, zanudzi na śmierć. Jak dzieci ograł Atletico ten Inter z najlepszym bramkarzem, obrońcą, pomocnikiem, trenerem i masażystą, he, he.
-
2010/08/27 22:42:16
Z Bentiezem to kolejne 20 lat bez troefow bedzie :D
-
2010/08/27 23:08:13
Taka miniaturyzacja może wypalić tylko w La Liga. Na arenie europejskiej, gdy te tzw, kurduple staną oko w oko z nie gorszymi fachowcami z Premier League czy Seria A, może być krucho. Tak to już jest, że najwięksi technicy nie dosięgają rękoma do poprzeczki, ale to nie przeszkadza im w odnoszeniu sukcesów. Jednak jak wspomniałem wyżej, na dłuzszą metę z atletami z innych lig to nie wypali.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
prideoflondon.blox.pl/html
-
2010/08/27 23:16:33
"Na arenie europejskiej, gdy te tzw, kurduple staną oko w oko z nie gorszymi fachowcami z Premier League czy Seria A, może być krucho."

No właśnie. Na przeciwko Scholesa, Lamparda, Nasriego, Sneijdera czy Seedorfa stanie taki kurdupel Pique, Abidal albo Valdes i co? Będzie krucho.
-
2010/08/27 23:24:25
@maj.or
Plany z Fabregasem były już od dawna, a dokładnie od wtedy, kiedy Iniesta pierwszy raz powedrował na skrzydło, trzy czy dwa lata temu, nie pamiętam. Nie po to był Iniesta wysyłany na to skrzydło, żeby siadał na ławce jak Fabregas przyjdzie. Dlatego myślę, że ktoś ze środka pola. A że ze zdrowiem krucho, to póki co pół meczu i na ławkę, albo na odwrót.

Tam jest naprawde duża rywalizacja o miejsce. Dobrze jest mieć światowej klasy rezerwowego, ale światowej klasy rezerwowi nie chcą być światowej klasy rezerwowymi, tylko być światowej klasy piłkarzem pierwszego składu, więc ktoś nieco ucierpi na braku gry. Ludzie narzekają na krótką ławkę Barcelony, ale może szersza ławka tylko by rozsadziła zespół od środka? Czyjaś kontuzja wydaje się być zbawienna.

Przy okazji, czemu przedniej trójki nie zapiszesz po prostu jako 3? :) To sa wszystko trzej napastnicy, jeden środkowy, dwaj skrzydłowi.
-
2010/08/27 23:30:34
sibelkacem - ja raczej obstawiam, że Iniestę wysyłali w tamtym sezonie na skrzydło, bo Henry grał tak strasznie, że nie dało się na to patrzeć. Iniesta moim, i nie tylko, zdaniem najlepiej gra w środku, razem z Xavim. Zgranie, gra na pamięć, wymiana piłek itp. Ale wtedy jest tylko jeden DM i łatwiej o kontrę, zwłaszcza gdy się Alves zapędzi pod bramkę i zacznie pajacować. Keita to trochę równoważył, choć kibice Barcy do dziś przeżywają faworyzowanie Keity kosztem znakomitego Toure. Mascherano ze swoim długim passem i zadziornością powinien być w sam raz. Być może pomysł jest taki by Iniestę z Pedro poddać rotacji.

PS Fakt, właściwie Messi to od początku 2010 gra już jako klasyczny napadzior.
-
2010/08/27 23:43:59

Gratulacje dla kibiców Atletico. Bardzo lubię jak zespół na poważnie podchodzi to takich spotkań. Na bieżąco śledzę wydarzenia w światowym rugby, gdzie nawet mecze towarzyskie gra się na maxa. To był Superpuchar Europy. Chyba nie do wszystkich to dotarło.
Piłkarze Interu wyglądali jakby wyszli prosto z kasyna.
Z dobrej strony pokazał się tylko Eto'o. Benitezowi zabrakło odwagi do tego, aby trochę pogrzebać w mistrzowskim składzie. Będę go jednak bronił. Coutinho czy superszybki Biabiany nic by nie zdziałali. To jedyny trener, który mógł zastąpić Mourinho. Ma u mnie nieograniczony kredyt zaufania. Bez dwóch poważnych transferów ten zespół nie odzyska głodu zwycięstwa.
Z taką formą fizyczną Inter będzie miał także spore problemy w swojej grupie LM. Zalecam jednak cierpliwość.
Czy wreszcie skończy się ten fatalny tydzień dla Serie A? (Rafał, piszesz ten felieton do poniedziałkowej "Gazety Sport"?)

A La Liga, której tak tu ostatnio broniłem, chociaż nie jest to moja liga nr 1, pokazała wielką moc. Superpuchar dla Atletico to wspaniały argument w dyskusji z NIMI.

@Ulesław

Pisałeś - śmieszny Perrea, a to on był profesorem, a Lucio amatorem.

P.S. Jak to dobrze, że dziś tę klęskę zadało Interowi Atletico, a nie Fulham. Wstyd byłby jeszcze większy. Quique Sánchez Flores pokazał, że ma klasę i umysł szachisty; osiąga satysfakcję bez dorzynania watahy. Barbarzyńcy nie mieliby litości.

-
2010/08/27 23:54:18
@maj.or
Sezon długi, więc mogę się mylić, ale wydaje mi się, że kiedy Henry grał tak strasznie źle to na lewe skrzydło Pep posyłał Pedro (zresztą z niezłym skutkiem, raz strzelił stamtąd ważną, zwycięską bramkę w ligowym meczu). Czy to był plan C, bo Iniesta miał wtedy kontuzję? Potem w sumie jakby Pedro przestał grać na lewej i wrócił na swoją prawą kiedy Messi grał w środku. A w ogóle ciężko coś wywnioskować, bo Iniesta miał cały sezon urazy.

Krótko mówiąc, dobrze byłoby zobaczyć Villę na środku ataku. Mam nadzieję, że Villa nie jest Henrym 2, tzn. że Barcelona nie kupiła go tylko po to, żeby przez parę lat pobiegał na lewej flance, bo tam nie mają wychowanków (aż podrośnie Jonathan?). Odnoszę bowiem wrażenie, że ciężar Barcy opiera sie na prawej stronie. Mają tam Alvesa, Xaviego, Messiego. Podczas gdy lewa strona jest jakby nieco mniej kreatywna, kiedy piłka tam trafia, to za chwilę wraca do tyłu, na prawo i dopiero tam zaczyna się jakaś akcja. Lewa strona dochodzi do okazji bramkowych, dopiero kiedy od czasu do czasu Messi albo Xavi obrócą trochę w lewo wzrok i podadzą wybiegającemu Keitcie czy Henry'emu piłkę. A samo lewe skrzydło wypełniane jest dobijającymi trzydziestki gwiazdami z Europy, żeby parę lat podreptały i następny proszę. Kto po Villi? Arszawin? Ribery?
-
2010/08/28 00:10:00
Ale cóż za mecz w obronie Atletico, nawet Perea bodaj tylko jeden błąd popełnił.
Na podstawie takiego meczu łatwo byłoby uwierzyć, że Atletico coś namiesza w La Liga, ale... to jednak jest Atletico.
Tym nie mniej miła chwila dla La Liga, kolejne trofeum jedzie do Hiszpanii. Żeby nie było, że tylko Barcelona ciągnie hiszpańską piłkę.
Mimo wszystko ma wobec Atletico pozytywne przeczucia, co prawda bardziej byłbym skłonny obstawić w nich czarnego konia do np. półfinału LM, no ale gdyby w LM grali. Potencjał jest duży ale czy uda się go przekuć w regularne klepanie średniaków La Liga? Zobaczymy. Tak czy inaczej przypominam, że to jedyna drużyna która w zeszłym roku pokonała w lidze Barcelonę. (po czym ich prezes z typowym dla Atletico zrezygnowaniem powiedział, że co sezon Real zaczyna z 9-punktową przewagą nad Barcą, z czego 6 pkt ma zagwarantowane w zwycięstwach nad Atletico, a 3 w zwycięstwie Atletico u siebie z Barcą, no ale może to będzie sezon kiedy Atletico się przełamie z Realem).

A jeszcze jak oglądałem Inter nasunęła mi się myśl, że mimo wszystko należy mieć duży szacunek dla tego co zrobił z tą drużyną. Bo przecież nie jest tak, że ta drużyna nie ma braków. Od dłuższego czasu nie ma choćby jednego sensownego skrzydłowego czy choćby dedykowanego bocznego napastnika z prawdziwego zdarzenia.
Podobnie z lewym obrońcą.
Zatrzęsienie defensywnych pomocników, a ofensywnego mają raptem jednego. A nawet napastnika brakuje takiego, który mógłby grać bardziej cofnięty.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że są faworytem Serie A, ale jeśliby się los wyjątkowo dobrze poukładał dla Juve lub Romy (w Milan nawet z Ibrą jakoś mniej wierzę, no chyba, żeby kontuzje omijały Nestę i Silvę) to myślę, że Inter może być do ruszenia w tym sezonie.
Swoją drogą ciekawe, że Inter nie był w stanie prawie w ogóle się wzmocnić po takim sukcesie w zeszłym sezonie. Czyżby kolejny klub, którego budżet zeżarły premie za trofea? Może to jest jeden z powodów, dla którego ciężko jest wygrać LM dwa razy z rzędu?

@ cfc
"Taka miniaturyzacja może wypalić tylko w La Liga. Na arenie europejskiej, gdy te tzw, kurduple staną oko w oko z nie gorszymi fachowcami z Premier League czy Seria A, może być krucho."

To żeś przywalił, tyle, że kiedy w 2006 r. Barcelona z równie kurduplowatym składem (z takimi gigantami jak Deco i Giuly) wygrała LM to po drodze zostawiła m.in. Chelsea, Milan i Arsenal.
-
2010/08/28 00:15:29
@ myself
"mieć duży szacunek dla tego co zrobił z tą drużyną."

co zrobił Mourinho, of course.

@ sibel
W zeszłym sezonie Iniesta faktycznie więcej się kurował lub dochodził do formy po kontuzji niż grał w pierwszym składzie.
W tym sezonie moim zdaniem Iniesta więcej będzie grał w przodzie, gdzie na 3 pozycje będzie raptem piątka Messi, Villa, Pedro, Iniesta i Bojan. No chyba, że Jeffren miałby jakiś breakthrough sezon, w co jednak wątpię.
Środkowe trzy pozycje będą rozdzielane głównie między Xaviego, Busquetsa, Keitę i Mascherano.
Skład jest na prawdę tak mały, że wszyscy zdołają pograć.

A swoją drogą jak tak wiele osób nie jest sobie w stanie wyobrazić, że Real i Barca nie miałyby ogromnej przewagi nad resztą ligi, to przecież patrząc na składy Barcy wyraźnie widać, że jedna-dwa długoterminowe kontuzje mogą zaprzepaścić jej sezon. Messi, Villa, Xavi, Iniesta, Alves są praktycznie nie do zastąpienia.
-
2010/08/28 00:16:45
sibelkacem - oby, oby ta lewa strona ruszyła. Niech działa "chociaż" tak jak w reprezentacji Hiszpanii, tyle że Capdeville zastąpi coraz lepszy Maxwell, Abidal albo uniwersalny Adriano. Bramka na 4-0 z Sevillą to dobry prognostyk. Tak jak forma Atletico, może w końcu skubną coś w derbach.
-
2010/08/28 00:20:27
kay84 - "Messi, Villa, Xavi, Iniesta, Alves są praktycznie nie do zastąpienia."

Iniestą zastąpili w tamtym sezonie, za Villę może grac Bojan, albo Messi, za Alvesa - o czym on sam mówi - można spróbować Adriano, względnie Jeffrena. Nie do zastąpienia na dłuższą metą jest Messi, Xavi i Valdes. Najbardziej jednak Xavi. I m.in stąd tyle ciśnienia w sprawie Cesca.
-
2010/08/28 00:32:24
@ maj.or
"Iniestą zastąpili w tamtym sezonie, za Villę może grac Bojan, albo Messi, za Alvesa - o czym on sam mówi - można spróbować Adriano"

Co do Iniesty, w tamtym sezonie byli jeszcze Henry i Ibra, teraz w ich miejsce będzie tylko Villa. Poza tym moim zdaniem już w zeszłym roku jego brak był bardzo odczuwalny. Teraz, ze szuplejszą kadrą, może być jeszcze bardziej.
Co do Bojana to jestem pesymistą, nie sądzę żeby mógł zastąpić Villę i nie sądzę, że był z niego materiał na gwiazdę pierwszej wielkości. Przypomina mi niestety mocno Saviolę - genialny w jurorach, w seniorskiej piłce ograniczenia fizyczne mogą nie pozwolić przeskoczyć pewnego pułapu. Napastnik nie musi być wysoki, ale na litość boską nie może odbijać się od każdego obrońcy.

Co do Adriano - znowu, jestem umiarkowanym optymistą. Owszem, bardzo dobry transfer do łatania dziur, ale pełnowartościową alternatywą raczej nie jest dla żadnego zawodnika pierwszego składu. Mimo wszystko nie bez powodu w ostatnich sezonach w Sevilli grał coraz mniej, gdzie na lewej obronie preferowano Navarro, na prawej Konko, a na lewej pomocy nawet Capela. A nie są to przecież gwiazdy światowej piłki.
-
2010/08/28 00:36:26
a mi się wydaje że Rafał pisze głupoty. I to od jakiegoś czasu... Kiedyś to z przyjemnością wchodziło się na jego blog... Teraz już z mniejszą...

Javier nie wyprze Sergio... bo Busquets ma dziwnie magiczną rolę tam na środku. Adriano to raczej będzie zmiennik, i to Maxwella a rzadziej Abidala gdyż ten zadeklarował ,że woli grać na środku.
(i tak wogóle co to za abstrakcyjny temat?!)
-
2010/08/28 00:37:51
kay_84 - "Co do Bojana to jestem pesymistą, nie sądzę żeby mógł zastąpić Villę i nie sądzę, że był z niego materiał na gwiazdę pierwszej wielkości. Przypomina mi niestety mocno Saviolę - genialny w jurorach, w seniorskiej piłce ograniczenia fizyczne mogą nie pozwolić przeskoczyć pewnego pułapu. Napastnik nie musi być wysoki, ale na litość boską nie może odbijać się od każdego obrońcy."

Dla mnie to właśnie taki drugi Villa. Ma dopiero 20 lat, nabierze jeszcze masy, a wystarczyło zobaczyć jak grał w końcówce sezonu sadzając na ławkę Ibrę. Ma naprawdę mocne uderzenie, gra z resztą na pamięć, gorzej z kiwką (ale to też bolączka Villi). Brakuje mu pełnego sezonu, zaufania, meczów, gdzie może jak klasyczna 9 postrzelać sobie z każdej pozycji. No i jest to najlepiej kontrujący zawodnik Barcy.

Co do Adriano, zobaczymy, poziom zespołu może wywindować zawodnika. Ale też, oczywiście, nie musi.
-
2010/08/28 10:28:30
Najciekawiej wygląda sytuacja z Puyolem - zawsze mnie zdumiewa, że facet, który ma 178 wzrostu może być jednym z najlepszych stoperów świata...

A tutaj korespondencja z Barcelony - tym razem ze stadionu Espanyolu - opis wycieczki, szczegóły, ciekawostki - trelik.blox.pl/2010/08/Z-wizyta-na-zagranicznych-stadionach-Cornella-El.html
-
2010/08/28 11:02:49
A mnie razi póki co masa niewykorzystanych szans, brak skuteczności wiecznego-talentu. Mam nadzieję, że jak podrośnie, to zacznie trafiać kiedy trzeba :).
-
2010/08/28 13:00:49
@ mitrel
A co w tym dziwnego?
A ile wzrostu ma Cannavarro? Ile miał Ayala? Jest masa wybitnych środkowych obrońców o takim wzroście albo nawet niżsi. W ich przypadku bardziej liczy się skoczność. Toni kiedyś opowiadał, że na treningach na MŚ 2006 trenował walki o górną piłkę właśnie z Cannavarro i pomimo przewagi 20 cm wzrostu Cannavarro wygrywała 75% z nich.
Podobnie jest też z Milito, też chyba nie ma 180 cm, ale jest bardzo skoczny. A braki w wysokości w obronie rekompensuje Pique.
-
2010/08/28 13:09:22
sibelkacem - ej no nie przesadzajmy. Poprowadził Barcę do Pucharu króla, 2 lata temu, w końcówcę poprzedniego sezony strzelał bardzo ważne bramki i wydatnie pomógł w mistrzostwie. Nie przesadzajmy. Villa od czasu do czasu ma kontuzję, więc Bojan będzie miał pole do popisu. Plus Puchar i pewnie końcówki w grupowych meczach ligi mistrzów.
-
2010/08/28 13:39:51
Hehe, Ibra naprawdę musiał mieć kisiel w gaciach na myśl o powrocie do Włoch, że zgodził się na obcięcie zarobków o 1/4. Ciekawe, czy głównym powodem był brak poważnej komunikacji z Pepisem, marne szanse na regularne występy w pierwszym składzie, problem z aklimatyzacją w Hiszpanii? Może wszystkie powyższe. Fajny transfer, ale Milanowi bardziej by się przydali nowi obrońcy. Moim skromniutkim zdaniem Barca popełnia duży błąd, pozwalając mu odejść.
-
2010/08/28 13:43:35
Teraz niech Inter wypożyczy Kakę z Realu. :))))
-
2010/08/28 14:49:11
@ madbringer
Sportowo wolałbym, żeby Zlatan został. Ale budżet Barcelony mógłby tego nie wytrzymać. Laporta w końcówce swojej kadencji sobie bardzo pofolgował i zostawił Rossellowi tykającą bombę. Ten transfer to była niemalże konieczność.
Patrząc z czysto sportowego punktu widzenia, moim zdaniem Zlatan nie miałby problemu z graniem na środku ataku w pierwszym składzie, z Villą i Messim po bokach. W przedsezonie prezentował się dobrze.
Jednak ciśnienie ze strony klubu, żeby odszedł, zesłanie go na ławę przez Pepa w końcu zeszłego sezonu i generalnie jakieś napięcia między nimi ostatecznie pewnie zdecydowały.
No nic, Barcelona zostaje z ultrakrótkim składem, musi się modlić o kolejny breakthroug sezon któregoś z młodzików na wzór Pedro rok temu albo na całkowity brak długoterminowych kontuzji.
Z Kaką good point, chociaż na powrót Kaki do wielkiej formy chyba już coraz mniej osób ma nadzieję. Natomiast Zlatan moim zdaniem może w Milanie stworzyć na prawdę ciekawy atak z Pato i Ronaldinho.

Ale fakt faktem, że skoro już okazało się, że Milan ma jakąś kasę, to rozsądniej im było ją zainwestować w jakichś solidnych bocznych obrońców, bo ich boki obrony to masakra jakaś...
-
2010/08/28 15:17:33
kay_84 - no właśnie problem w tym, że Zlatan presezon miał słaby. Znaczy strzelił parę bramek słabeuszom, ale nadal grał tak, jakby był ciałem obcym. Spóźnia się do podań, nie wychodzi na czyste pozycje, zwalnia akcje itp. Ewidentnie nie pasuje do takiego stylu gry, czasem już tak jest, że napastnik wybitny, ale nie da się go wkomponować w drużynę. Co do ławki, to każdy zawodnik ma swojego zmiennika, plus poza Xavim, Puolem i Keitą, cała reszta może występować na kilku pozycjach. Pep, który do młodzików ma dobrą rękę, twierdzi, że paru z nich powinno dać sobie radę. Więc spokojnie, jak Messi i Xavi nie będą mieć kontuzji to powinno być dobrze.
-
2010/08/28 15:57:05
@ maj.or
No sytuację kadrową ratuje wszechstronność kilku piłkarzy, takich jak Messi czy Iniesta. Tym nie mniej, nie licząc piłkarzy dokoptowanych z rezerw, aktualnie pierwsza drużyna liczy sobie 19 zawodników.
Tak więc są słabe punkty.
Jest raptem jeden rezerwowy środkowy obrońca, zawieszenie + kontuzja kogoś z podstawowej pary i na środek będzie trzeba wystawiać Abidala, który nawet jeśli twierdzi, że lub grać na środku, to po jego popisach w rep. Francji widać, że lepiej żeby tego nie robił.
Dla Alvesa zmiennikiem może być Puyol, ale wtedy już brak jest pola manewru na środku obrony. Niby jego zmiennikiem może być Adriano, ale on chyba jednak czuje się lepiej na lewej stronie, poza tym zobaczymy jak tam będzie z jego formą.
W pomocy Mascherano, Busquets i Keita powinni zagwarantować, że te bardziej defensywne pozycje w linii środkowej będą zawsze obsadzone, żaden z nich nie jest przesadnie kontuzjogenny. Natomiast już Xaviego nawet Iniesta do końca nie jest w stanie zastąpić. Prędzej szansę na to widziałbym w eksplozji talentu i formy Dos Santosa albo Alcantary.

W ataku alternatywą dla prawdopdobnie domyślnego składu Villa-Messi-Pedro jest Bojan, ale tylko w zakresie najbardziej wysuniętej pozycji, na skrzydle się słabo sprawdza i Iniesta, który jednak ma ten mały feler, że nie strzela bramek (no chyba, że akurat jest szansa na przejście takim golem do historii, to co innego) i o ile jest dynamiczny, o tyle niespecjalnie szybki. Nawet w ataku generalnie gra bardziej jak pomocnik, niż napastnik.

Tak więc kadra jest krótka, ale jeśli obędzie się bez kontuzji, to będzie ok. Odpukać, ale kadra trenerska chyba dobrze przygotowuje piłkarzy pod względem fizycznym, bo jednak od dwóch lat nie było jakichś poważnych problemów z kontuzjami (szczególnie gdy się to porówna do okresu Rijkaarda, kiedy co roku wylatywało praktycznie po dwóch zawodników na cały sezon - Eto, Messi, Edmilson, Motta, Xavi, Larsson - wszystkim się przydarzyło kontuzja na cały sezon).
-
2010/08/28 22:49:08
Ibrahimovic już w Milanie. Wypożyczony, z prawem wykupu za 24 mln. Interes jeszcze lepszy niż ten z Czyhrynskim...

Ale w wątku gabarytowym układa się to lato transferowe coraz ciekawiej. Odeszli Yaya (191), Zlatan (195), Marquez (183), Henry (188), Czyhrynski (190) i wypożyczony, niechciany Hleb (185)... Dużych organizm odrzuca?;-)
-
2010/08/28 23:03:26
-
2010/08/29 08:08:02
Porażka z tym Zlatanem.. i innymi transferami. Barca zmienia swoja taktykę transferowa na "realowską",a Real powoli od niej odchodzi...
-
2010/08/29 13:01:17
Nie do końca bym się zgodził z tym, że Sergio jest taki strasznie słaby w rozegraniu, zwłaszcza w porównaniu do Mascherano. Jego rola na boisku po prostu wydaje się mocno ograniczona do schematu: ustaw się-rozejrzyj-podaj. Nie wygląda to widowiskowo, ale na pewno jest we współczesnej piłce potrzebne.

Dlatego też, uważam, że Bousquets i Mascherano będą grali razem. Zwłaszcza, jeżeli Iniesta będzie często pauzował, co jest bardzo prawdopodobne.
-
2010/08/29 16:07:13
Jak można nie wykorzystać taaakiego potencjału jaki ma Zlatan?
-
2010/08/29 20:55:23
Wspominaliśmy o możliwych problemach Barcelony ze strzelaniem bramek głową. Villa wpakował właśnie bramkę głową :). Pozdrawiam.