Blog > Komentarze do wpisu

Jaki interes ma FIFA

Wprowadzenie powtórek wideo uważam za wyzwanie bardziej skomplikowane, niż się większości jego entuzjastycznych zwolenników zdaje, ognistych narad obok boiska sobie nie wyobrażam, dlatego na początek marzyłbym skromnie: niech schowany przed nami asystent siedzi sobie przed monitorem, niech główny arbiter będzie z nim w stałej łączności, niech sam decyduje, czy prosić o radę i czy z podpowiedzi skorzystać, czy nie. Nie musimy nawet wiedzieć, czy skorzystał, to nadal on brałby odpowiedzialność za werdykt i nie przeżywałby przynajmniej tortur, które na wczorajszym meczu Meksyku z Argentyną przeżywał - jak przypuszczam - Roberto Rosetti. Wiedział, że się myli, lecz w błędzie tkwił, bo poprawić się zabraniały mu przepisy.

Wszystkie argumenty przeciw takiemu rozwiązaniu doskonale znamy, niektóre nawet podzielam. Ale zarazem sądzę, że FIFA sama w tezy, które głosi, nie wierzy. Dużo w nich sentymentalno-romantycznych nut, a działacze zbyt często zdradzają swój skrajny cynizm, obojętność na interes sportowców i brak skrupułów, bym uwierzył, że istotnie kierują się pobudkami, które nie mają przełożenia komercyjnego.

Dlatego zatem FIFA idzie w zaparte?

Przede wszystkim trzeba do upadłego przypominać, że sędziowie - choć hipokryci z gangu Blattera nigdy tego głośno nie powiedzą - już z powtórek wideo korzystali. Bez nich nie wyrzuciliby z boiska Zidane'a w finale poprzedniego mundialu i najważniejszy dla FIFA mecz splugawiłby niebywały skandal. Bez nich nie daliby też rzutu karnego dla Brazylii, który pozwolił jej pokonać Egipt na ubiegłorocznym Pucharze Konfederacji, i zaszkodziliby reprezentacji dla FIFA bezcennej, ściągającej gigantyczną oglądalność.

Z premedytacją przypominam, że światowym władzom często nie jest obojętne, jaki padnie wynik. Coraz trudniej bowiem uciec mi od podejrzenia, iż za wstrętem działaczy do powtórek wideo kryje się ochrona własnych interesów, oczywiście komercyjnych. Oddadzą władzę obiektywnej technologii, sami ją stracą. Będzie trudniej wpływać na wyniki.

Nie myślę nawet o korupcji w sensie ścisłym (choć i ją biorę pod uwagę). Myślę o naturalnej, nieuświadomionej skłonności sędziów, by w razie wątpliwości sprzyjać sławniejszym. Sławniejszym, czyli zazwyczaj zapewniającym wyższe zyski. Przecież błędy we wczorajszych spotkaniach były tak rażące i niegodne mundialu, że nawet nie wypada tłumaczyć ich bezradnością arbitrów nie mających komfortu ściskających piloty telewidzów. I tak w eliminacyjnych barażach sędziowska pomyłka ocaliła wielką Francję (kosztem małej Irlandii), a w finałach pomogła wielkiej Argentynie - kosztem mniejszego piłkarsko Meksyku. (Niemiecko-angielską kontrowersję pomijam, bo tutaj akurat bili się dwaj potentaci).

Jak reaguje FIFA? W grudniu nie zgadza się nawet na wprowadzenie sędziego ustawionego za bramką, choć rozwiązanie przetestowała Liga Europejska i się sprawdziło.

Kto uważa, że moje kombinacje myślowe zanadto zalatują spiskologią, temu polecam chwilę zastanowienia się, czy romantyczne argumenty FIFA rzeczywiście brzmią bardziej wiarygodnie.

poniedziałek, 28 czerwca 2010, rafal.stec
Komentarze
2010/06/28 18:29:02
nie potrzeba żadnych milionowych nakładów ! tak jak Pan pisze, jeden człowiek przed małym telewizorkiem zobaczy powtórkę i będzie wiedział co poradzić sędziemu by piłka dalej była czysto sportową rywalizacją

pozdrawiam
-
2010/06/28 18:32:59
Oczywiście, źe panowie brutalnie prowadzący politykę, dzięki czemu dostali się do bardzo wpływowych stanowisk nie są rozsentymentalizowanymi romantykami i nie chlipią w chusteczki na widok fal morskich rozbijających się o klify podczas zachodu słońca. Nie wiem z jakich konkretnie powodów, ale na pewno gotówkowo-politycznych Fifa jest tak bezkompromisowo jednoznaczna. Inna sprawa, że jest bezpieczna - zawsze znajdą się miliony ludzi, którzy się tym nie przejmują i będą oglądać mecze niczym widzowie nastoletni wrestlingu - przekonani, że oglądają prawdziwe zmagania herosów.
-
2010/06/28 18:36:40
2 mecze (francja - irlandia i argentyna - meksyk) w ciągu pół roku to za mało, by wyciągać wnioski. Jak dla mnie najbardziej oczywistą formą pomocy są losowania. Jak interesuje się futbolem te bite 20 lat swojego życia - to z reguły w ciemno można obstawić kto na kogo trafi. Wystarczy mała nutka podtekstu (Iaquinta, który przez całe lato miał przejść do Barcy - Barca trafia na Udinese, w tym roku Inter - Barca, bracia przeciwko sobie Ghana - Niemcy.. moja znajomość rachunku prawdopodobieństwa kłóci się z losowaniami FIFA. Myślę, że zamiast psuć futbol nieustającymi challengami - 2 sędziów więcej, możliwość zmiany decyzji i bedzie ok. Wystarczy popatrzec na koszykówkę w Europie. Kiedyś to była prawdziwa histeria z sędziowaniem, dodali jednego więcej i jest ok.
-
2010/06/28 18:39:59
Zgadzam sie co do tego, ze FIFA broni swoich interesow ekonomicznych i wszystko to co moze im zaszkodzic jest i bedzie mniej lub bardziej oficjalnie negowane.
Wspolczesna pilka to pieniadz i Blatter broni monopolu organizacji, ktora zarzadza, co nie dziwi. Tyle, ze nadchozi nieuchronny kres druzyn narodowych i tym samym mundialu i mistrzostw kontynentalnych, z czego Blatter i jego poplecznicy doskonale zdaja sobie sprawe. Wielkie kluby to wielkie pieniadze i tych pieniedzy Reale czy Bayerny chca coraz wiecej (vide polowanie na skrzynie pelne skarbow z tytulu praw telewizyjnych). Chcac zachowac status, nie maja zadnego interesu posylajac swoich wykonczonych sezonem zawodnikow na kolejna impreze, nawet jezeli jest to mundial.
Smutna przyszloscia pilki jest grupa kilkunastu (dziesieciu) klubow, ktore dzierzyc beda niepodzielnie rzady, spychajac mecze druzyn narodowych do poziomu wydarzen folklorystycznych.
-
2010/06/28 18:40:52
Czy rzeczywiście eksperyment z dodatkowymi sędziami sprawdził się w Lidze Europejskiej? Raczej nie. Błędy się zdarzały i tak.

Gra na pewno straciłaby trochę na dynamice z możliwością skontrolowania zapisu video, ale:
1) nie mielibyśmy już elementu ewidentnego wypaczania wyniku,
2) piłkarze mieliby minutę na odpoczynek, co miałoby pozytywny efekt na dalszy ciąg meczu,
3) po dwóch miesiącach przyzwyczailibyśmy się.
4) w przypadku nudnego pojedynku, sytuacje z oglądaniem zapisu video przez sędziów byłyby najciekawszymi w meczu.

Pewnie, że pomysł wymaga przeanalizowania przez tęgie głowy, ale od tego one tam są. Bo ja czuję się przez sędziów oszukany, a co dopiero zawodnicy pokrzywdzonych drużyn.
-
2010/06/28 18:46:14
@wro.c
jeden człowiek przed małym telewizorkiem

Nie zgadzam się. Moim zdaniem telewizor powinien być jak największy, żeby lepiej było widać.
-
2010/06/28 18:47:54
nie rozumiem uporu FIFA. Ustawianie wyników przez władze światowej i europejskiej piłki to normalka, niech nikt sie nie łudzi, że tam nie ma korupcji jest jeszcze wieksza niz w polskim futbolu. Swoim uporem pozbawiaja marzeń, nie tylko zawodników ale i ich kibiców. Co raz częściej skłaniam sie ku temu, że piłka nożna juz dawno przestała obchodzic FIFE teraz tylko liczy sie kasa...i to jest przykre
-
2010/06/28 18:49:53

Jaki interes ma FIFA?
Wiadomo jaki. Chciała pozbawić Anglię mistrzostwa świata.
To międzynarodowy spisek, w którym obok FIFA udział bierze także IRB.

Decydujący moment finału mistrzostw świata w rugby Republika Południowej Afryki - Anglia.
Jest materiał video? Jest!
Jest analiza? Jest!
Jest "szybka" decyzja arbitra? Jest!
I jest wrzask na cały świat. Znów ktoś ukradł Anglikom mistrzostwo świata.
Ciekawe KTO? Rafał, kogo Wy tam podejrzewacie?

-
2010/06/28 18:57:47
nie wiem czy jest sens pakowac na boisko 5 sedziow. to jest jak z nozykami gilette: czy 5 nozykow naprawde goli lepiej niz 3?

podoba mi sie pomysl czwartego arbitra za monitorkiem jako suflera, ale to musialby byc jakis zaufany czlowiek. poza tym wezmy taka polska ekstraklase. tu na polowie meczow sa kamery, na polowie nie ma. a przeciez to jest wielka roznica. czyli co? zeby bylo sprawiedliwie, ekipy telewizyjne powinny byc na kazdym meczu.
-
2010/06/28 19:04:58
@gobokke: ciekawy filmik. no ale podjecie decyzji zajelo arbitrowi ze 3 minuty. nie znam sie na rugby, ale moim zdaniem pilka dotknela ziemi zanim jego noga dotknela trawy za linia. niezly skandalik :).
-
2010/06/28 19:27:33
@piobug
Argumenty numer 2, 3, 4 są kompletnie nie trafione. Od początku istnienia piłki nożnej piłkarze nie musieli mieć extra czasu na odpoczynek, teraz też nie muszą.
Nie jest to kwestia przyzwyczajenia, bo przyzwyczaić się może prawie do wszystkiego.
A jak mecz jest nudny to niech będzie nudny. Nie posuwajmy się to oglądania video podczas meczu tylko dlatego, że spotkanie jest nie ciekawe. A może tak film ze Stallone? :)

@Rafał Stec
Rozwiązanie z telewizorkiem, który będzie oglądał jeden sędzia pewnie nie przejdzie. A to dlatego, że powstała by fala podejrzeń... "facet schowany gdzieś w pokoju decyduje o przebiegu spotkania, a może ktoś mu mówi jak ma decydować". To oczywiście przykład. W krajach korupcjogennych to szczególnie byłoby napiętnowane. :)

Ja jestem absolutnie za nowymi sędziami. Powtórki video jak dla mnie są absuldarne i zgadzam się tu z FIFA. Piłka nożna powinna być na każdej płaszczyźnie taka sama. Taka sama w sensie zasad gry. Nie wyobrażam sobie, aby np. na mundialu ta technologia była stosowana, a np. w meczu 4-ligowców z Polskie nie. Bo skąd takie klubiki wezmą pieniądze na taką infrastrukturę? Jak FIFA sprecyzuje zasady gry? Zaznaczy że ci co są w stanie to wprowadzić to mają wprowadzić, a reszta niech gra na innych zasadach? Jak dla mnie to jest niepojęte.

Jakie "interesy ekonomiczne" ma mieć FIFA z tytułu braku oficjalnym powtórek video podczas meczu, bo nie rozumiem? No, doszukiwanie się teorii spiskowych, ustawiania wyników itp to chyba troszkę ekstremalne podejście.

futbols.blox.pl/2010/06/Nie-dla-video-tak-dla-sedziow.html
-
2010/06/28 19:34:19
Ja również w romantyzm FIFA nie wierzę, ale nie popadajmy w jakąś paranoję. Dotychczas zdażyło się tylko raz w 2002 roku kiedy w imię zysków pociągnięto drużynę mocno za uszy. Na argumenty o Argentynie i Francji odpowiem tymi samymi, to dlaczego w turnieju nie ma już Francji i Włoch ? Wystarczył przecież jeden gwizdek, jak to możliwe że FIFA wysłano do domu Italię kosztem Słowaków. Jak to możliwe, że nie ciągnie się na każdym turnieju za uszy Anglików, których kibiców zawsze najwięcej na turniejach. Jak to możliwe, że supermedialny Real Madryt odpada z Lyonem? Gdzie był sędzia, gdzie była UEFA, bez przesady ludzie.
-
2010/06/28 19:38:28
@90adam

Przeanalizujmy obie sytuacje.

Lampard strzela bramkę, nieuznaną. Arbiter końcowy patrzy wzdłuż linii, widzi bramkę, krótka narada - gol uznany.

Tevez strzela bramkę, uznaną. Arbiter końcowy ewidentnie widzi pozycję spaloną (boczny był spóźniony) krótka narada - gol nieuznany.

Czy potrzeba coś jeszcze?
-
2010/06/28 19:47:20
@ h0lek
Nie odnosiłem się konkretnych sytuacji.

Skąd wiesz, że widzieli pozycję spaloną Teveza / bramkę Lamparda? Narada świadczy o czym innym. Zresztą sędziowie nie mogą zmieniać swoich decyzji. Jeśli była decycja, że spalonego nie było, to nawet jeśli odbędzie się zaraz po tym narada lub sędzia zobaczy video - i tak nie ma prawa zmienić decyzji.
-
2010/06/28 19:47:24
@90adam
Jasne, że argumenty 2, 3, 4 nie są najważniejsze, ale nie są też kompletnie nietrafione. Traktuję je jako poboczne, bo 1. jest decydujący.

Masz inne spojrzenie na rozwiązanie problemu błędów sędziowskich w piłce i nie ma sensu, żebyśmy się tutaj wzajemnie licytowali, który pomysł jest lepszy, a który gorszy. Dla Ciebie są to dodatkowi arbitrzy, dla mnie zapis video. Według mnie pięciu sędziów nie wyeliminuje w 100% ewidentnych pomyłek, bo strzec przepisów będą "tylko" dodatkowi ludzie, a ci - nawet w większej liczbie - są omylni. Pięciu sędziów jedynie zmniejszy prawdopodobieństwo wypaczenia wyniku. Na poziomie reprezentacyjnym i pierwszoligowym, a w zasadzie wszędzie tam gdzie to możliwe, zapis video powinien zostać zastosowany. Ale to tylko moje zdanie.
-
2010/06/28 19:54:28
@90adam

przeczytaj jeszcze raz co napisałem :)

to są moje wyobrażania jak mogłyby wyglądać te sytuację, gdyby na liniach końcowych byli arbitrzy odpowiedzialni za sytuację bramkowe. Jestem PRZECIWKO wprowadzeniu powtórek. Jakbyś przeczytał mój pierwszy post to jestem także za możliwością zmiany decyzji po krótkiej naradzie sędziowskiej.

@piobug
Wydaję mi się, że nie o to chodzi, żeby gwizdać milimetrowe spalone, otarcia o rękę, muśnięcia włosów przy wychodzącej na aut piłce tylko nie dopuszczać do takiego teatru jak wczoraj.
-
2010/06/28 20:01:41
Z jednej strony jest coś w tym, o czym Pan pisze jeśli wziąć pod uwagę oglądalność hitowych meczy. Na polskim gruncie mecze popołudniowe zwykle ogląda około 1,5 milionów widzów, a wieczorne ponad 3 mln. Wczorajszy klasyk Niemcy-Anglia miał oglądalność na poziomie meczu wieczornego.
Tylko, że zdaje się, że TV kupują prawa "w ciemno" zanim wiadomo mniej więcej kto gra. Chyba, że są jakieś nieznane nam aneksy.
Może klucz tkwi w mistrzostwach "niespodzianek" w 2002 roku? Tylko, że tam ewentualnie do braków odpowiednich wpływów, znaczenie miała różnica czasu Azja-Europa.

PS. Ja bardziej przychylam się do 2 dodatkowych sędziów, ale raczej przeciwko "powtórkom wideo".

PS2. Z drugiej strony nikt nie pisze o dwukrotnym skrzywdzeniu Urugwaju. W zasadzie do przerwy powinni prowadzić 2:0 lub 3:0 (nie było spalonego w sytuacji sam na sam oraz ewidentny rzut karny) i w sumie mogli się załamać w momencie wyrównania przez Koreańczyków (jeśli trzymaliby to w głowie), ale jednak zdołali się podnieść i wygrać na pohybel sędziom.
-
2010/06/28 20:04:53
Teraz ja dorzucę swoje 3 grosze. To co się wczoraj wyprawiało to skandal, tak dalej być nie może! Mówi się o Anglikach, ze słabo zagrali, ale gdyby było 2:2 to równie dobrze mecz mógł się zakończyć na ich korzyść. Niemcy mogliby lekko zwątpić i równie dobrze mogłoby być odwrotnie, a tak Angole musieli atakować i nadziali się na kontry. Podobnie było w meczu Argentyna - Meksyk...

Teraz mój(nie mój) pomysł na rozwiązanie tego problemu ---- powtórki video!!!
Z tym, że nie byłaby to jedna osoba która decydowałaby o ostatecznej , a 3 osoby. W momencie, gdyby sytuacja była sporna, a więc wszystko rozbijałoby się o centymetry, głosowaliby, kto za taką a kto za inną decyzją. Pokój gdzie by to oglądano byłby monitorowany z nagrywaniem dźwięku, żeby ograniczyć możliwość konszachtów, zresztą my kibice widzielibyśmy to samo. Jako ekspertów można by zaprosić znane osobistości, byłych sędziów, piłkarzy po odpowiednim przeszkoleniu.

Ktoś mówił o wielkich przerwach w grze, ale to jest jakieś totalne nieporozumienie!!!! Wczoraj po 20 sekundach od strzału Lamparda widzieliśmy to na powtórkach. 20 sekund to długo???? Nawet jakby to była minuta czy dwie nie wpłynęłoby to przebieg gry, zresztą sędzia mógłby to doliczyć.

Ktoś wspomniał o systemie, który ograniczałby nadużywanie oglądania powtórek do jednej dla drużyny na połowę. To dobry pomysł.
Kapitan drużyny w sytuacji spornej może raz w jednej połowie poprosić o sprawdzenie kontrowersyjnej sytuacji. Jeśli ma rację, może w danej połowie poprosić o następną ocenę. Tak samo byłoby w przypadku drużyny przeciwnej. Sędzia natomiast mógłby o to prosić w dowolnym momencie.

W jakich meczach powtórki miałby zastosowanie? Tylko w najważniejszych na szczeblach między narodowych, typu MŚ, ME, LM, LE, barażach do najważniejszych imprez. Im bardziej rozbudowane rozgrywki tym od późniejszej fazy można by je wprowadzać np od 1/8 finału. Niekoniecznie natomiast w rozgrywkach ligowych, chociaż i o to można by się pokusić w niektórych ligach.

Według mnie tak skonstruowany mechanizm by nie zawiódł. Owszem pewne modyfikacje są możliwe. Zapewne byłby też i kontrowersje, w końcu czasem o tym czy wpadła piła czy nie decyduje centymetr, jednak w znacznym stopniu ograniczyłoby to siarę, którą od wczoraj mamy.








-
2010/06/28 20:14:11
A tak z ciekawości: czy ktoś z Was wie, czy w 4 lidze, tudzież A-klasie również sędziuje 3 sędziów? czy może ze względów ekonomicznych jest tylko jeden?

od siebie dorzuce taka mysl, ze zmiana decyzji sedziego by byla dosc skomplikowana rzecza do wprowadzenia. przykladowo: sedzia gwizdze faul w ataku albo spalony. powtorka pokazuje, ze faulu albo spalonego nie bylo. i co, wszysscy wracaja na swoje pozycje, sedzia puszcza "pauze" i gramy dalej?
-
2010/06/28 20:17:47
@90adam

"Ja jestem absolutnie za nowymi sędziami. Powtórki video jak dla mnie są absuldarne i zgadzam się tu z FIFA."

Tak jak ktoś tu już napisał, nawet 5 nowych sędziów nie da takiej gwarancji uniknięcia pomyłki, jak możliwość obejrzenia powtórki wideo. Powiedzmy ze 3 w meczu dla każdej z drużyn - podobnie jest chyba w NBA, i tam jakoś na dynamice gry się to nie odbija.

"Piłka nożna powinna być na każdej płaszczyźnie taka sama. Taka sama w sensie zasad gry. Nie wyobrażam sobie, aby np. na mundialu ta technologia była stosowana, a np. w meczu 4-ligowców z Polskie nie. Bo skąd takie klubiki wezmą pieniądze na taką infrastrukturę?"

Szczerze mówiąc dla mnie to jest wydumany problem. Mundial oglądają 2 miliardy ludzi, więc i standardy powinny być tam wyższe, niż przy okazji spotkania jakichś zapyziałych klubików. "Równe zasady gry dla wszystkich" to pusty slogan ukuty przez FIFA dla usprawiedliwienia własnej niemocy w kwestii sędziowania. Pomijam już fakt, że tak naprawdę zasady byłyby wszędzie takie same - po prostu na niektórych szczeblach byłyby przestrzegane lepiej, a na niektórych gorzej.
-
2010/06/28 20:25:14
@staal

czyli chcesz żeby rozgrywki śledziło 8 sędziów? główny, 2 asystentów, techniczny, stolikowy i 3 pokojowych?

a jak nie ma transmisji z meczu, nawet jeśli to jest puchar uefa (vel wisła kraków z kimś tam w zeszłym roku) to co robimy? cyfrówkami kręcimy ?

co w przypadku jeśli żadna z kamer nie widziała dokładnie co się stało (obrońca przewraca się na piłce i dotyka ją ręką pod sobą)

co w przypadku jeśli byłyby 2 kontrowersyjne sytuację, albo więcej - dalej problem nie rozwiązany

gdyby ilość challengów była nieograniczona - za każdym razem piłkarze mogliby protestować o faul/przewinienie

jeśli napastnik nie był na spalonym, a sędzia zagwizdał, a kamery podważyły jego decyzje to co wtedy? pośredni/karny?

nie róbmy cyrku czy telewizyjnego szoł z futbolu. 2 sędziów więcej i będzie spokój.
-
2010/06/28 20:37:41
Ja już od dawna piszę o tym, że Mistrzostwa Świata są ustawiane. A może tak było, że Włochy i Francja odpadły tak szybko, bo wiedzieli, że na tych mistrzostwach nie mogą (nie pozwolą) zdobyć tytułu. Dlaczego tak słabo gra Europa. Ta sama Europa co 4 lata temu zajęła miejsca 1-4. Co się stało przez cztery lata, że nagle obudziła się Ameryka Płd. Co się stało, że 4 lata remu Ameryka Płd. spała. Wiadomo. Teraz tytuł ma zdobyć Ameryka Płd. Ciągle przewiduję, że Argentyna wygra. I po odpadnięciu Włochów właśnie im kibicuję. Ale może się mylę? Kto to wie?
-
2010/06/28 20:40:32
@kolofsson
U Ciebie na podwórku nie było hasła "piłka-stop!" ;P

W pełni się zgadzam z tekstem. Jestem przekonany, że FIFA ma swój interes i za tym interesem podąża.
Co do Niemców to mam podejrzenia(nie podparte żadną wiedzą faktyczną ;), że mają dużo do powiedzenia w federacjach i jakoś zawszę im wszystko sprzyja. MŚ 2002-mecz z USA, mecz z Koreą-jedyny w którym przeciwników Azjatów nie przekręcono. Losowanie na Euro 2008 było tak skrajnie dla Niemców pomyślne, że niemal niemożliwe. Ogólnie nie pamiętam sytuacji(oprócz wspominanej od wczoraj wiele razy sytuacji z Anglią. Ale powiedzmy sobie szczerze, tam rzeczywiście sytuacja miała prawo być sporna), w której decyzje padałyby na niekorzyść Niemców.

Argument o marnotrawieniu czasu jest dziwny. Wczoraj liniowy po 20-30s już wiedział, że decyzja była błędna. Przepychanki i kłótnie trwają tyle samo czasu. A przynajmniej zawodnikom łatwiej się będzie pogodzić z decyzją-mniejsze ryzyko odgrywania się na rywalach plus większa koncentracja na grze-w założeniu wyższy poziom widowiska.
-
2010/06/28 20:41:53
No ja przepraszam bardzo, ale nawet w oazie konserwy i tradycji czyli na wimbledonie jakoś dało się wprowadzić zmiany.

I co z tego, że na turniejach mniejszej rangi tego nie ma? Ba, nawet na samym wimbledonie nie wszystkie korty są wyposażone w sokole oko.

I jakoś nkt nie narzeka, przeciwnie wszyscy są zadowoleni.
-
2010/06/28 20:49:15
@h0lek
co w przypadku jeśli żadna z kamer nie widziała dokładnie co się stało (obrońca przewraca się na piłce i dotyka ją ręką pod sobą)
No to trudno-zdajemy się jak dotąd na omylnym sędzi, chyba gorzej niż teraz to nie jest?

co w przypadku jeśli byłyby 2 kontrowersyjne sytuację, albo więcej - dalej problem nie rozwiązany

gdyby ilość challengów była nieograniczona - za każdym razem piłkarze mogliby protestować o faul/przewinienie

Żadne Challenge-sędzia ma kontakt z kimś kto widzi sytuację i mu mówi, że np popełnił jakiś ewidentny błąd. Ich komunikację nagrać nie trudno.
jeśli napastnik nie był na spalonym, a sędzia zagwizdał, a kamery podważyły jego decyzje to co wtedy? pośredni/karny?
Gramy dalej(i tak często zawodnicy strzał oddają) i sędzia w trakcie akcji dostaje szybkie info-było ok, to nie przerywa, był spalony to gwiżdże.

Oczywiście, że wiąże się to z delikatną modyfikacją przepisów. Ale świat idzie na przód i zmiany dotyczą wszystkiego. Gdyby w siatkówce nie zmieniono przepisów, nikt by jej dziś pewnie nie oglądał.
-
2010/06/28 20:53:37
@staal
głosowaliby, kto za taką a kto za inną decyzją. Pokój gdzie by to oglądano byłby monitorowany z nagrywaniem dźwięku, żeby ograniczyć możliwość konszachtów, zresztą my kibice widzielibyśmy to samo. Jako ekspertów można by zaprosić znane osobistości, byłych sędziów, piłkarzy po odpowiednim przeszkoleniu.

Genialne! Dlaczego nikt jeszcze nie podchwycił tego wątku?! Chce-my więcej!
-
2010/06/28 21:57:51
Bardzo krotko, bo mecz przeciez, za kilka dni swoja teze mocno rozwine.

A brzmi ona: nie ma ZADNEGO racjonalnego argumentu przeciwko uzyciu powtorek video.

Plynnosc gry mialaby ucierpiec? BZDURA. Stawiam, ze wresz sie poprawi. Obecnie w co drugim meczu tracimy dobre dziesiec minut na idiotyczne wyklocanie sie z arbitrem, nurkowanie, symulki. Czy Keita lezalby na murawie przez 3 minuty gdyby wiedzial, ze jego zachowaie zostanie przesledzone przez arbitra? Nie mowie nawet, ze skrociloby to cala te bezsensowna przepychanke; ta cala sytuacja po prostu nie mialaby miec prawa miec miejsca! Pilkarze przestaliby sie przewracac, jesli iedzieliby, ze szansa na uzysanie zoltej kartki jest wielokrotnie wieksza niz na wywalczenie faulu.

Identyczne warunki dla wszystkich? Ale przeciez wymogi licencyjne SA rozne dla roznych lig. Czy kazdy trzecioligowy klub musi miec sztuczne oswietlenie i idealnie rowna, podgrzewana murawe? Czy sedziowie w okregowce aja ze soba kontakt radiowy? A przeciez wplywa to na przebieg spotkania.

Sedzia glowny musi byc tym, ktory decyduje? No to dac mu jakis 5 calowy ekranik, niech osobiscie zobaczy, co sie stalo.

Gdzie wy widzicie te problemy?
-
2010/06/28 22:14:14
"nawet na samym wimbledonie nie wszystkie korty są wyposażone w sokole oko. "

Niejaki Łukasz Kubot powiedział po przegranej z Petschnerem w II rundzie, że gdyby grał na korcie centralnym, to zażądałby challenge przy 20-centymetrowym błędzie sędziego. A ta sytuacja podobno miała duży wpływ na wynik meczu.

Chile rozczarowało, i to bez powtórek.
-
2010/06/28 22:36:09

@ kolofsson

(...) nie znam się na rugby, ale moim zdaniem piłka dotknęła ziemi zanim jego noga dotknęła trawy za linią...

Nie musi być za linią, wystarczy dotknięcie linii. :-)

To teraz zobacz sobie inną kontrowersyjną akcję.
Kolejny raz videoref bezradny.

-
2010/06/28 22:47:08
Po cholere zatrudniac kolejnych sędziów? Wszystko tylko komplikujecie. Czy nie lepiej skorzystać ze sprawdzonego w tenisie Hawk Eye? Powiedzmy, że każda drużyna ma 1-2 możliwości domagania się powtórki na cały mecz (więcej karnych czy czerwonych kartek najczęściej nie ma). Prosi o nią kapitan sędziego po kontrowersyjnej decyzji, na telebimie pojawia się cała sytuacja odtworzona komputerowo i nikt nie ma wątpliwości - piłkarze, sędzia czy kibice. Strata czasu niezauważalna (więcej czasu zajmuje dyskusja całej poszkodowanej drużyny z sędzią), piłkarze się nie pobiją i najważniejsze, wynik będzie sprawiedliwy. Ta metoda nie ma prawie żadnych wad (nawet jak Hawk Eye się pomyli to napewno 100x rzadziej niż sędzia ;)), więc nie widzę żadnych logicznych (zgodnych z rozumem i prawem) przesłanek do jego nie wprowadzania. Ale Fifa to Fifa. Mamy pełną władze, zarabiamy kupe kasy, więc po cholere coś zmieniać??
-
2010/06/28 22:50:02
trelik.blox.pl/2010/06/Obrona-van-Marwijka.html Polecam tekst "Obrona van Marwijka" traktujący o grze Holendrów podczas tegorocznego mundialu.
-
2010/06/28 22:52:24
Wczoraj dokładnie to samo mówiłem swoim znajomym jak się pytali dlaczego FIFA nie wprowadza powtórek.
Zgadzam się w 100%, nie mam co od siebie dodawać, bo musiałbym powtórzyć Twoje słowa.
-
2010/06/28 22:52:57
@gobokke:

a no to jesli linia nie nalezy do boiska, no to faktycznie mogl tym kolanem dotknac linii zanim zrobil taczdałn.

a w drugim video niezla fanka springboksow ;p.
-
2010/06/28 22:54:30
@kwisc
na telebimie pojawia się cała sytuacja odtworzona komputerowo i nikt nie ma wątpliwości

Wolę pomysł staala (staali?), ale w sumie gdyby trzech gości w izolowanym pokoju głosowało nad sporną sytuacją odtworzoną komputerowo... tak, to byłoby milion razy śmieszniejsze. Musicie się koniecznie za staalem dogadać.
-
2010/06/28 23:01:25
W ogóle nie rozumiem argumentu, że nie można wprowadzić powtórek wideo bo piłka nożna musi być sędziowana wszędzie tak samo.

Przecież obecnie nie jest. Sędziowie na mundialu mają komunikatory, żeby mogli się między sobą łatwiej komunikować. W 4 lidze jak mniemam nie mają i jakoś wszyscy z tym żyją. W końcu to też ułatwienie, powinni je zlikwidować ?

Poza tym pada argument, że ZASADY powinny być wszędzie takie same. ZASADY są takie same !! Inny powinien być (i już jest) sposób ich egzekwowania !!
-
2010/06/28 23:01:44
@dziaam
gdyby trzech gości w izolowanym pokoju głosowało nad sporną sytuacją odtworzoną komputerowo.

A potem spiszą protokół i raport mniejszości. Tymczasem na stadionieeee........
-
2010/06/28 23:08:17
Odnośnie zmiany decyzji arbitra, przypomina mi się zdarzenie z meczu Rosja-Holandia, kiedy sędzia (Lubos Michel, jesli dobrze pamiętam) anulował czerwoną kartkę po naradzie z linowoym, który, z resztą słusznie, stwierdził, że faulu nie było.
-
2010/06/28 23:10:54
Dziwne panowie. Najpierw (bieżąca edycja ligi mistrzów) cieszycie jak dzieci, że maluczcy grają dalej, a wielcy odpadają, a potem chcecie zmniejszyć szanse na sensacyjne wyniki, eliminując błędy arbitrów, które najbardziej wpływały na takie rozstrzygnięcia (jak choćby Barca-Inter).

Futbol to gra błędów, tak było odkąd istnieje ta dyscyplina, i wg mnie tak powinno pozostać. Bo ten sport kochamy za emocje, a takie sytuacje jedynie je potęgują :).
-
2010/06/28 23:13:00
@bartoszcze
A potem spiszą protokół i raport

Zaraz zaraz. Ale kto ten raport dostarczy sędziemu? Kto będzie kontrolował łącze ze stadionem i gwarantował jego bezpieczeństwo? Myślę że powinna to być jakaś znana osobistość - emerytowany policjant (sprawdzić, czy nie Webb), albo sędzia tenisowy.
-
2010/06/28 23:13:36
@glogu87

Komunikatory jedynie usprawniają/przyspieszają komunikację, nie zmieniają natomiast sposobu podejmowania decyzji przez sędziów - jest to, co zobaczyli na żywo, nie w żadnej powtórce, nic dzięki technologii.
-
2010/06/28 23:18:21
@90adam
Ja jestem absolutnie za nowymi sędziami. Powtórki video jak dla mnie są absuldarne i zgadzam się tu z FIFA. Piłka nożna powinna być na każdej płaszczyźnie taka sama. Taka sama w sensie zasad gry. Nie wyobrażam sobie, aby np. na mundialu ta technologia była stosowana, a np. w meczu 4-ligowców z Polskie nie. Bo skąd takie klubiki wezmą pieniądze na taką infrastrukturę? Jak FIFA sprecyzuje zasady gry? Zaznaczy że ci co są w stanie to wprowadzić to mają wprowadzić, a reszta niech gra na innych zasadach? Jak dla mnie to jest niepojęte.

Bardzo dziwię się temu argumentowi. Ewentualne powtórki NIE SĄ elementem "zasad gry" tylko sędziowania jeśli już. Bądźmy szczerzy, że sytuacje, od których na prawdę rozpalają się kibicowskie głowy nie zdarzają się w każdym meczu stadami, tylko jest to, nawet jak podczas "krwawej niedzieli" zjawisko dość jednostkowe (dwa poważne błędy tego samego dnia zwróciły uwagę całego świata). DWA! To, że czegoś sobie "nie wyobrażasz" nie jest argumentem, tylko opinią, bo przecież nie jesteś chyba najbardziej znanym na ziemi człowiekiem o nieomylnej i perfekcyjnej wyobraźni prawda? Klubiki z czwartej ligi nie muszą mieć tych samych warunków do grania w piłkę, jakie mają drużyny grające o najwyższe tytuły, bądź najwyższe sumy, dokładnie tak samo, jak Federer nie musi mieć tych samych warunków sędziowania, jakie ma zawodnik osiedlowego turnieju tenisowego.
Wydaje mi się, że jeśli chodzi o challenge jest to bardzo dobre rozwiązanie.
Każdy trener ma prawo podważyć JEDNĄ (tak, JEDNĄ) decyzję sędziego i zażądać ponownego rozpatrzenia przez sędziego. Nie wiem dokładnie jak skonstruowane są przepisy prawne piłki nożnej, ale wydaje mi się, że stanowią one, że np: "jeśli piłka przekroczyła obwodem linię bramkową jest gol" a NIE: "jeśli piłka przekroczyła linię bramkową sędzia może zdecydować o tym, że jest gol". Krótko pisząc, sędzia jest "ustami prawa", więc jeśli jego decyzja jest błędna, a błąd można udowodnić zapisem wideo wtedy nawet sędzia nie może wydać werdyktu sprzecznego z istniejącymi już przecież przepisami. W sumie przecież Anglicy ZGODNIE Z PRZEPISAMI wyrównali na 2:2. Sędzia po prostu źle ocenił sytuację. W przypadku challenge'u trener zmusza "śpiącą królewnę sędziowską" do zastosowania werdyktu do przepisów. I tyle
-
2010/06/28 23:32:44
W obecnej sytuacji decyzja arbitra powinna by nieodwracalna, i tak mamy już za dużo zbędnych przepychanek i prób wpływania na sędziego.

Na podoba mi się też idea challange'u. Raz, że to rzeczywiście zakłóci płynność gry, dwa, że nie ma powodu, by pozwalać na uniknięcie konsultowania się z zapisem video właśnie tym arbitrom, którzy mylą się częściej.

Swoją drogą, widzicie jak FIFA gubi się w zeznaniach? Najpierw twierdzą, że wprowadzenie powtórek odebrałoby "ludzką twarz" grze, że omawianie kontrowersji to część kultury piłki nożnej, a potem dodają, że video nie rozwiązałoby wszystkich problemów i nadal byłyby sytuacje sporne. Noż cholera, nie dość, że takie paskudne, to jeszcze porcje takie małe!

Kontrowersje - jak najbardziej! Ale niezaliczenie gola gdy piłka jest o dobre pół metra za linią, to nie jest żadna kontrowersja, to oczywiste oszustwo.

I tak jak już mówiłem: nie patrzcie ile TERAZ jest sytuacji spornych. Jeśli napastnicy wiedzieliby, że za zagranie ręką czy nurkowanie na 90% dostaną kartkę, po prostu przestaliby pajacować i zaczęliby grać uczciwiej. Gdyby obrońcy wiedzieli, że za wytyczenie linni spalonego odpowiada komputer, przestaliby machać łapami i zajęli się bronieniem. To takie proste.
-
2010/06/28 23:34:07
W obecnej sytuacji decyzja arbitra powinna by nieodwracalna, i tak mamy już za dużo zbędnych przepychanek i prób wpływania na sędziego.

Na podoba mi się też idea challange'u. Raz, że to rzeczywiście zakłóci płynność gry, dwa, że nie ma powodu, by pozwalać na uniknięcie konsultowania się z zapisem video właśnie tym arbitrom, którzy mylą się częściej.

Swoją drogą, widzicie jak FIFA gubi się w zeznaniach? Najpierw twierdzą, że wprowadzenie powtórek odebrałoby "ludzką twarz" grze, że omawianie kontrowersji to część kultury piłki nożnej, a potem dodają, że video nie rozwiązałoby wszystkich problemów i nadal byłyby sytuacje sporne. Noż cholera, nie dość, że takie paskudne, to jeszcze porcje takie małe!

Kontrowersje - jak najbardziej! Ale niezaliczenie gola gdy piłka jest o dobre pół metra za linią, to nie jest żadna kontrowersja, to oczywiste oszustwo.

I tak jak już mówiłem: nie patrzcie ile TERAZ jest sytuacji spornych. Jeśli napastnicy wiedzieliby, że za zagranie ręką czy nurkowanie na 90% dostaną kartkę, po prostu przestaliby pajacować i zaczęliby grać uczciwiej. Gdyby obrońcy wiedzieli, że za wytyczenie linni spalonego odpowiada komputer, przestaliby machać łapami i zajęli się bronieniem. To takie proste.
-
2010/06/28 23:35:08
W obecnej sytuacji decyzja arbitra powinna by nieodwracalna, i tak mamy już za dużo zbędnych przepychanek i prób wpływania na sędziego.

Na podoba mi się też idea challange'u. Raz, że to rzeczywiście zakłóci płynność gry, dwa, że nie ma powodu, by pozwalać na uniknięcie konsultowania się z zapisem video właśnie tym arbitrom, którzy mylą się częściej.

Swoją drogą, widzicie jak FIFA gubi się w zeznaniach? Najpierw twierdzą, że wprowadzenie powtórek odebrałoby "ludzką twarz" grze, że omawianie kontrowersji to część kultury piłki nożnej, a potem dodają, że video nie rozwiązałoby wszystkich problemów i nadal byłyby sytuacje sporne. Noż cholera, nie dość, że takie paskudne, to jeszcze porcje takie małe!

Kontrowersje - jak najbardziej! Ale niezaliczenie gola gdy piłka jest o dobre pół metra za linią, to nie jest żadna kontrowersja, to oczywiste oszustwo.

I tak jak już mówiłem: nie patrzcie ile TERAZ jest sytuacji spornych. Jeśli napastnicy wiedzieliby, że za zagranie ręką czy nurkowanie na 90% dostaną kartkę, po prostu przestaliby pajacować i zaczęliby grać uczciwiej. Gdyby obrońcy wiedzieli, że za wytyczenie linni spalonego odpowiada komputer, przestaliby machać łapami i zajęli się bronieniem. To takie proste.
-
2010/06/28 23:36:40
W obecnej sytuacji decyzja arbitra powinna by nieodwracalna, i tak mamy już za dużo zbędnych przepychanek i prób wpływania na sędziego.

Na podoba mi się też idea challange'u. Raz, że to rzeczywiście zakłóci płynność gry, dwa, że nie ma powodu, by pozwalać na uniknięcie konsultowania się z zapisem video właśnie tym arbitrom, którzy mylą się częściej.

Swoją drogą, widzicie jak FIFA gubi się w zeznaniach? Najpierw twierdzą, że wprowadzenie powtórek odebrałoby "ludzką twarz" grze, że omawianie kontrowersji to część kultury piłki nożnej, a potem dodają, że video nie rozwiązałoby wszystkich problemów i nadal byłyby sytuacje sporne. Noż cholera, nie dość, że takie paskudne, to jeszcze porcje takie małe!

Kontrowersje - jak najbardziej! Ale niezaliczenie gola gdy piłka jest o dobre pół metra za linią, to nie jest żadna kontrowersja, to oczywiste oszustwo.

I tak jak już mówiłem: nie patrzcie ile TERAZ jest sytuacji spornych. Jeśli napastnicy wiedzieliby, że za zagranie ręką czy nurkowanie na 90% dostaną kartkę, po prostu przestaliby pajacować i zaczęliby grać uczciwiej. Gdyby obrońcy wiedzieli, że za wytyczenie linni spalonego odpowiada komputer, przestaliby machać łapami i zajęli się bronieniem. To takie proste.
-
2010/06/28 23:48:40
Ech, te komentarze albo nie dzialaja, albo wchodza na bloga stadnie;/

Jeszcze co do challenge'u.
Dla mnie sama idea jest idiotyczna. Sedzia nie moze pomylic sie raz, ale 3, 4, to juz owszem. IMO bez sensu.

Ale jestem otwarty na wszystkie propozycje, to po prostu trzeba przetestowac. Chetnych lig nie brakuje, brakuje tylko woli FIFA. Po cichu licze na Amerykanow. To ogromny rynek, wciaz w duzym stopniu niewykorzystany, ale mocno obiecujacy. Problem w tym, ze Amerykanie nie teleruja fuszerki ani lalusiow pokladajacych sie na boisku i probujacych wymuszac rzuty wolne. Co wiecej, nie boja sie eksperymentowania (vide sztywny zegar czy wyeliminowanie remisow swego czasu w MLS). Moze swiatowi zandarmi wreszcie zrobia cos dla swiata i uratuja nas przed szwajcarska mafia
-
2010/06/28 23:59:49
Nie ma najmniejszych szans na powtórki dla sędziów. Oczywiście nie ze słodko-ckliwych oficjalnych powodów jakie podje fifa. Uznali, że finansowo się to im nie opłaca, a że to globalny monopolista to mogą wszystkich olać i robić po swojemu
-
2010/06/29 00:03:05
ps. Prędzej Fifa wymusi na nadawcach transmisji telewizyjnej cenzurę co "ciekawszych" kwiatków w powtórkach niż wprowadzi oficjalnie zapis wideo dla arbitrów.

ps2. sorry za 2 post z rzędu:)
-
2010/06/29 00:03:47
Jeden mały człowiek przed telewizorkiem mówicie? Ale zauważcie, że tak może być na MŚ, ME, LM, LE, czy w czołowych ligach. Nie wszystkie mecze są przecież transmitowane. Jak to sobie wyobrażacie? Chyba, że przyjmiemy zasadę, że wszystkie mecze będą nagrywane sprzętem zamocowanym na stadionie.

Problem w tym, że PZPN-y ani FIFA, czy UEFA nie zafunduje sprzętu biednym klubom z regionalnych lig, a one też grają w piłkę i chcąc, nie chcą w jakiś sposób FIFA podlegają, prawda?

Jeśli ktoś rzuci, że można wprowadzić powtórki tylko na najważniejszych imprezach, to od razu się go pytam: Czy to jest sport dla równych i równiejszych?

Powtórki w TV są dla widza, by mógł dokładniej widzieć, co dzieje się na boisko oddalonym o kilkaset, czy więcej kilometrów. Mecz to mecz - tu wszystko leci na żywo i moim zdaniem nie ma miejsca na "przewijanie".

Żeby nie było - jestem jak najbardziej za wprowadzeniem dodatkowych sędziów. Choćby miało by ich być dziesięciu, czy dwudziestu na jednym meczu. Tylko nie powtórki, bo nie wszyscy mogą sprostać temu wyzwaniu.
-
2010/06/29 00:17:58
A ci dodatkowi sędziowie to co, za darmo będą pracowali? Na pewno w azerbejdżańskiej lidze okręgowej są kluby, które na nich nie stać, niech zatem zostanie tak, jak jest teraz.
-
2010/06/29 00:28:58
@wersy2
Jeszcze co do challenge'u.
Dla mnie sama idea jest idiotyczna. Sedzia nie moze pomylic sie raz, ale 3, 4, to juz owszem. IMO bez sensu.


Hmm. Nie chodzi o to, by wyeliminować całkowicie pomyłki sędziowskie. To wydaje się utopią. Chodzi o takie sytuacje, w których błąd sędziego ewidentnie "ustawia" spotkanie. Jasne, że sędzia może pomylić się i dwadzieścia razy w ciągu meczu, ale z drugiej strony kto miałby decydować o tym, która sytuacja wymaga obejrzenia na zapisie wideo? Sędzia? Ależ on nie musi uważać, że popełnił błąd, nawet jeśli rzeczywiście tak się stało. Co wtedy? Wszelkie kamery szlag trafia. Z drugiej strony dajmy na to trener uzbrojony w nieograniczoną liczbę challenge'ów szasta nimi na lewo i prawo w każdej wątpliwej sytuacji rzeczywiście istotnie wpływając na płynność gry.
-
2010/06/29 00:41:20
Dlatego powinien by dodatkowy sędzia (a w zasadzie nawet nie trzeba wprowadzać nikogo nowego, czym teraz zajmuje się techniczny?) śledzący grę na ekranach telwizyjnych, który wyłapywałby co wyraźniejsze pomyłki sędziego głównego i informował go o nich. Ostateczna decyzja należałaby wciąż do sędziego głównego, ale z każdego zignorowania uwag asystenta technicznego musiałby się tłumaczyć w pisemnym raporcie. Ew. sędzia główny też miałby możliwość osobistego obejrzenia powtórki na urządzeniu wielkości PDA (i proszę nie opowiadać tu o horendalnych kosztach, mamy rok 2010, owszem, zaprojektowanie tego będzie trochę kosztowało (choć pewnie wystarczy nowy soft do istniejącego sprzętu), ale sam aparat nie powinien być droższy niż 100$).
-
2010/06/29 07:01:56
Kłaniam się autorowi i komentującym!

Wiem, że wklejanie tutaj linków do własnych tekstów nie jest zbyt mile widziane, ale swego czasu napisałem kilka słów wyrażających moje veto wobec wykorzystania zapisu video:

www.kanonierzy.com/shownews_id-13526_Zapis-video---Veto-.shtml

Swoje veto, rzecz jasna, podtrzymuję.

Zapraszam do lektury i komentowania.
-
2010/06/29 07:04:01
"ognistych narad obok boiska sobie nie wyobrażam" a ja nie widzę w tym nic dziwnego, skoro teraz konsultacji przy sędzia może stracić około 2, a czasem nawet 3 minut, żeby ogarnąć sytuację na boisku, dopchać się do liniowego i jeszcze skonsultować z nim sytuację, to równie dobrze może podbiec do linii bocznej i spojrzeć na ekranik czy po prostu czekać na sygnał od technicznego, co problem przestoju eliminuje.
-
2010/06/29 08:10:00
Powinien być sędzia albo kilku ekspertów, którzy oglądają powtórki video (nie oszukujmy się - na 99% zawsze powtórka pokazuje czy sędzia miał rację czy nie - i prawda jest znana zwykle w 5 sekund) i dają sędziemu informację do słuchawek, ten pokazuje czy spalony był czy nie - proste jak drut! Jak ktoś nie chce prawdy tylko te jak to nazywacie emocje to zawsze uzna że te powtórki są trudne do zrealizowania - nie są i tyle!
Wystarczy chcieć. Wi3elki problem! siedzie w kapciach z piwem w ręce i na powtórce widze że koleś stoi jak byk na spalonym i strzela gola mojej drużynie - skoro ja to widze to jaki problem żeby zobaczył to ekspert który będzie potem z tego rozliczany?
Dla mnie w lidze to nie jest problem ale jak odpadasz z finałów MŚ bo jakiś ślepy chu.. który akurat lubi bardziej przeciwną drużynę albo jest mało rozgarnięty tego dnia gwiżdże przeciw tobie mimo że nie ma racji...??? to już przesada!!!!!!!!!!
-
2010/06/29 08:42:08
@hardee
barcelona i inter wyszły na remis w zyskach po błędnych decyzjach. Milito strzelił ze spalonego ale też niesłusznie mu ze 3 razy podnieśli chorągiewkę.

Jeśli mnie pamięć nie zawodzi, w 2002 roku, Frank Drewin (Giovani Trappatoni) zwracał uwagę na powtrórkę (sytuacja od 5.50)... www.youtube.com/watch?v=YxwOu9b4lH4

Koleś obok siedzi ze słuchawkami, przed nim monitor. Towarzystwo w ogóle nie wygląda na prasę...:) Teraz się usmiecham, lecz kiedy oglądałem to na żywo, czułem się zgwałcony. Symbolem sqrvysyństva FIFA (oszustwo byłoby eufemizmem) jest ten facet co wzrusza ramionami z uśmieszkiem.


Nie trzeba 10 arbitrów i pokoi na zapleczu, nie trzeba nawet dodatkowego facia. Wystarczy, że techniczny będzie miał coś do powiedzenia i to jego techniczny nie będzie pustym frazesem.

Nie ma co się rozwodzić nad technologią czy infrastrukturą. Ona istnieje i jest wykorzystywana lecz na nic nie wpływa. Trzeba tylko decyzji szefunia .
-
2010/06/29 09:15:25
to oczywiste, że FIFA nie kieruje się żadnym żałosnym romantyzmem. oni wiedzą, że w obecnej sytuacji najłatwiej mogą ciągnąć za uszy tego kto im podniesie zyski.

jak odpadnie korea to spadnie frekwencja na stadionach i mundial "siądzie". więc w takiej sytuacji nie można pozwolić aby ktoś strzelił im bramkę.
jak będzie powtórka finału ligi mistrzów sprzed roku, finał bez barcelony, to będzie mniejsza oglądalność, więc o czymś takim jak karny (a w zasadzie trzy karne) dla chelsea można zapomnieć.

oto cała FIFA.
-
2010/06/29 09:40:53
Podzielam to zdanie. FIFA to mafia a Blatter to capo di capi tutti futbolu
popełniłem na ten temat notkę. Pisana jeszcze w drugiej połowie meczu Arg-Mex także emocjonalna bardzo
sportsmania.bloog.pl/comment.html?q=1&id=6102818
-
2010/06/29 09:43:37
Jasne, że w tym wszystkim chodzi głównie o pieniądze. To jest dla FIFY wartość absolutna. Wprowadzenie dodatkowych sędziów / zapisów wideo itp. oznacza znaczące koszty, a rentowność takich działań jest mocno wątpliwa.
Vox populi FIFA ma wiadomo gdzie. Blatter dobrze wie, że gdyby zamiast piłki kazali kopać wołowy pęcherz, to świat i tak nie miałby innego wyjścia jak to zaakceptować.
-
2010/06/29 10:08:26
Panowie, o co chodzi w tej dyskusji ? ;-)
Po co FIFA miałaby coś zmieniać ?
Czy popularność/oglądalność futbolu na świecie spada ?
Coś przegapiłem ?
-
2010/06/29 10:40:52
Zachowanie FIFA można porównać do sytuacji, w której trzeba wykopać dziurę pod fundamenty. Jest do wyboru koparka, albo łopata. Przyłazi facet i mówi, że koparka zniszczy etos pracy i kooperacji pomiędzy kopiącymi, więc deleguje trzech facetów do kopania tradycyjnego. Wtedy pojawia się inny gentleman z tym, że minimalnie mniej twardogłowy i mówi - a może niech pięciu kopie. Przecież to jest zabieranie się do sprawy od dupy strony. Celem rywalizacji jest zwycięstwo lepszej drużyny. Sędzia jest tylko narzędziem, który pomaga w realizacji celu głównego. Rozwijamy się i używamy lepszych narzędzi, co nie zmienia że istota rzeczy się zmienia. Mam nadzieję, że Blatter i banda starych, leśnych dziadów według ewolucyjnej logiki, pójdzie w odstawkę.
Jestem wrogiem spiskowych teorii, ale jak widzę z jakim uporem Blatter i reszta walczą z nieuniknionym i najlepszym rozwiązaniem, to wietrzę ewidentny przekręt . Według mnie nie istnieje żaden racjonalny argument przeciw powtórkom. Mówienie o romantyzmie futbolu i tym, że ma on wyglądać wszędzie tak samo to bzdety niewarte komentarza, bo abstrahują od idei rywalizacji sportowej, gdzie sędzia nie ma być jej podmiotem, a jedynie rozjemcą.
-
2010/06/29 11:01:49
@fidelrulez i @miko1aj.nephesh

Tylko wyobraźcie sobie teraz taką sytuację. Czwartoligowy zespół choćby z Polski nie awansuje do trzeciej ligi przez błąd sędziego. Nie awansuje tylko dlatego, że jest biedny i go nie stać na taką technologię. A w takiej samej sytuacji klub z drugiej ligi angielskiej awansuje bo sędziowie mogli korzystać z powtórek video. I gdzie tu sprawiedliwość? Przecież powtórki video miały eliminować niesprawiedliwość, a nie tworzyć nowe.
-
2010/06/29 11:09:34
W artykule "Władzy raz zdobytej Anglicy nie oddadzą nigdy" Stec szmaci się ordynarną proniemieckością à la GW. Z jednej strony wyśmiewa anglielskie mistrzostwo świata z 1966 roku gdzie po kontrowersyjnej bramce Anglicy strzelili załamanym Niemcom jeszcze jedną, mimo tego, że czasu mieli naprawdę niewiele. Z drugiej mówi, że bramka, która nie budziła najmniejszych kontrowersji nie miała wpływu na wynik meczu tegorocznych mistrzostw świata, bo Niemcy i tak by wygrali. Nie zaznacza też zasadniczej różnicy pomiędzy bramkami z 1966 i 2010 roku. Bramka z 1966 roku BUDZI WĄTPLIWOŚCI do dziś. Bramka z 2010 NIE BUDZI ŻADNYCH.
-
2010/06/29 11:12:25
Ludzie twierdzą, że powtórki zajmowałyby za dużo czasu i spowalniały mecz? A teraz co mamy? Kiedy piłkarze przewracają się przy każdym dotknięciu, nawet tym wyimaginowanym, po czym przez minutę umierają, a koledzy po zakończeniu kłótni z arbitrem zbierają z boiska szczątki ich nóg, szczęk, które szczególnie lubią być miażdżone po tajemniczych ciosach w ramię czy klatę. Przez kolejne pół minuty zabierają się za wykonanie wolnego, rożnego, autu (!), które to na tych mistrzostwach z reguły kończą się kolejnym stałym fragmentem gry, bo ze świecą szukać świetnie wykonanych wolnych, czy rożnych.

Teraz właśnie doceniam wuwuzele. W normalnych warunkach spałbym jak suseł na meczach tych mistrzostw, ale te przesympatyczne trąbki trzymają mnie przytomnym. W konsekwencji widzę, co sędziowie raczą odwalać, a na jakieś atrakcje z ich strony można przecież zawsze liczyć.
-
2010/06/29 11:28:08
@90adam, a wyobraź sobie sytuację, w której piłkarz AC Milan łamie sobie nogę i ma konsultację u najlepszych lekarzy świata, a potem następuje przemyślana rehabilitacja, która stawia go na nogi w kilka miesięcy. A zawodnik z A-Klasy w Polsce? Łamie sobie nogę, źle mu nastawiają, potem znów łamią, dalej nie ma kasy na właściwą rehabilitację i nigdy nie wraca na boisko! I gdzie tu sprawiedliwość? Jakoś w tenisie na najważniejszych turniejach jest challenge, a na pomniejszych niekoniecznie i nikt nie marudzi o sprawiedliwości. Przecież piłka na poziomie reprezentacji i amatorskim to są dwie różne dyscypliny sportu, a argumenty FIFA to czysta demagogia.
-
2010/06/29 11:42:57
Pozwólcie, że i ja zabiorę głos.

@90adam

To może zakażemy też rozgrywania meczów na podgrzewanej i równej murawie, przy zadaszeniu czy na stadionach typu elite? Przecież Czarnych Gnojnik nie stać na taki stadion a szanse muszą być równe! Czemu meczu o awans do 3. ligi nie sędziuje Mejuto Gonzalez tylko niedowidzący na jedno oko sędzia? Gdzie tu sprawiedliwość? Mecze LM czy MŚ już nie są i nie mogą być prowadzone w takich samych warunkach jak mecze okręgówki bo stawka jest zbyt wysoka. Przegrany traci zbyt wiele.
-
2010/06/29 11:55:13
musze przyznac, ze te dwie pomylki w meczu anglia-niemcy i meksyk-argentyna bardzo zle na mnie podzialaly. byly to przeciez bramki majace duzy wplyw na przebieg meczu. nie byly to gole na 3 czy 4-0, ale jeden doprowadzajacy do wyrownania, a drugi otwierajacy wynik. wynik koncowy obydwu spotkan nie ma tu nic do rzeczy! wielu ekspertow powtarza, ze dzisiejsza pilka jest coraz bardziej wyrownana i wiele zalezy od mentalnosci, psychiki zawodnikow jako jednostek i jako druzyny. zeby nie zauwazyc jak wielki wplyw te 2 sytuacje maja na morale druzyny i psychike poszczegolnych zawodnikow. zalozenia taktyczne biora wtedy w leb i trzeba zupelnie przeorganizowac swoja gre. osobiscie, szczegolnie w meczu anglia-niemcy, na miejscu lamparda chyba bym zszedl z boiska i olal to wszystko. podobnie na miejscu graczy meksyku. juz w roku 2002 przestalem ogladac prawie tamte mistrzostwa, poniewaz nie moglem juz ogladac jak korea jest prowadzona za raczke do strefy medalowej, szczerze znienawidzialem te reprezentacje i hiddinka takze :-) natomiast podczas tych mistrzostw, bardzo mi sie spodobali i darzylem ich sympatia - poniewaz nikt im nie pomagal i grali niezly futbol.

jednak wracajac do meritum sprawy, bylem tak zniesmaczony tymi dwiema pomylkami sedziowskimi, do tego sytuacja kaki z keita rowniez, ze zaczalem sie powaznie zastanawiac, czy nie POZWAC FIFA DO ODPOWIEDNIEGO SADU. wiem, ze bylby to olbrzymi precedens i ciezko byloby ustalic podstawy prawne, jednak sa pewne przeslanki:

- wszyscy placimy jakis tam abonament, na np. za sky w uk i za cyfre+ (wliczajac tvp) w polsce, a mimo to zostajemy jawnie oszukiwani

- fifa wie, ze sa to oszustwa, mimo wszystko nic nie robi w tej sprawie od X lat

- oszustwa te, sa doskonale udowodnione

- dla przykladu, jesli reklama w telewizji jest bledna, reklamodawca moze zostac ukarany. fifa rowniez serwuje nam 'towar' za ktory slono placimy. przeciez pieniadze, ktore fifa dostaje za prawa do transmisji telewizyjnych, pochodza OD NAS

Powyzsze podpunkty mozna by rozwinac. Sprowadza sie to do tego, ze 'placimy slono za towar sprzedawany nam przez fife i czujemy sie wielokrotnie oszukani, co mozna latwo udowodnic'. Musza byc jakies podstawy prawe, by wyegzekwowac uczciwosc. Jest cos takiego, jak 'nalezyte staranie w celu zapobiezenia szkodzie', w tym przypadku pomylek w czasie meczow, dzieki ktorym czujemy sie oszukani. FIFA nie robi nic co w takiej sytuacji jest mozliwe do zrobienia, zeby tej szkodzie zapobiec, wiec popelnia ZANIEDBANIE, co moze stanowic o jej winie. Nie jestem prawnikiem, ale mysle, ze ma to sens.

Z mojej milosci do pilki noznej, chcialbym do was zaapelowac o wypowiedzenie sie na ten temat. Idealnie widzialbym to tak, ze zbieramy podpisy w ilosci dziesiatek tysiecy czy wiecej, jesli akcja zostanie rozszerzona na inne kraje i piszemy petycje do FIFA. Jesli nie zrobi nic, by zaradzic tej sytuacji, mozna pozwac FIFA do sadu czy jakiegos trybunalu. Na pewno znalazl by sie prawnik, ktory chcialby zablysnac w tak precedensowej sprawie.

Co o tym wszystkim myslicie?
-
2010/06/29 12:03:08
@adam

Wszyscy po równo to mieli za komuny. Ponadto co ma 4 liga w Polsce do 2 w Anglii? Związku tej "niesprawiedliwości" nie widać.

Weźmy taki przykład. Gram w 4 lidze polskiej, nie stać mnie i mojego klubu na korki za 400 zł. Dlaczego na MŚ mogą grać w takich korkach? To niesprawiedliwe, buuuu... Możemy mnożyć takie infantylne porównania i przykłady ale każdy kto ma zdrowy rozsądek i nie wierzy w bajki socjalizmu wie co ma sens a co nie (w zakresie unifikacji każdego aspektu futbolu dla wszystkich zawodników).

A kiedyś w piłkę grało się bez spalonych, potem jeszcze trochę zanim zawieszono siatki. Potem boiska podzielono na pasy, żeby łatwiej miał boczny. Potem do gry dopuszczono piłki wyłącznie ze sztucznych tworzyw. Sędzia (majestat, szacunek, FIGURA SPRAWIEDLIWOŚCI) ubrany jak pajac nikogo już nie dziwi - bo pomaga to go wyróżnić i do niego nie podawać. Nowość zawsze wzbudza podejrzenia, strach czy niepewność. Przypomnijmy sobie jak wyglądał futbol nawet nie 100 czy 50, ale 16 lat temu. Na MŚ Meksykanin złamał bramkę, którą Amerykanie wymienili w 15 minut. Wtedy wzbudzało to podziw, dziś trwałoby w naszym odczuciu 10 minut za długo. Tassotti złamał nos Luisowi Enrique, przy "zielonym stoliku" został zawieszony - sprawiedliwości stało się zadość. A dziś - "Jak to nie widział, niech się przebiegnie do technicznego i zobaczy, sam się tak nie załatwił".

Nadszedł czas zmian

Nie musimy mieć nad wszystkim super kontroli więc telebimy zostawmy realizatorom transmisji. Moim zdaniem powinno się to uprościć.Sędziowie mają łączność, techniczny monitor jakich na stadionie dziesiątki i mówi :"Juan, tam bramka była. Piłka pół metra za linią. 100% pewności; Przyjąłem, dzięki Manolo, OVER". Lub "Manolo, nie mam pewności czy przekroczyła, pomóż; Juan, dokładnie nie widzę na powtórkach, wygląda, że tak, 79 % pewności, Ty decyduj, over".

PS. te procenty nie byłyby z pupy tylko wynikałyby z np. 2-3 dostępnych katów kamery, zasłonięcia, widoczności piłki wyrażonej w %, ostrości obrazu przy stop-klatce itd. Chyba wielką sztuką to nie jest, trwa najwyżej 30 sek.


...no ale w 5 lidze nie pozwolą sobie na takie luksusy.
-
2010/06/29 12:28:12
@mj-pine

Pełna zgoda. Dopóki to nie zmienia postaci rozgrywki (nie wydłuża jej w nieskończoność) to wszystkie takie nowinki i podpowiedzi technicznego będą w porządku. Tak jak piszesz powinno być tylko na zasadzie konsultacji. Żadnego dodatkowego wstrzymywania gry. Decyzja i tak należałaby do głównego. I wcale nie odczłowieczyliby futbolu.

Natomiast wszelkie pomysły typu chipy w piłce, hawkeye, przerwy na życzenie, dodatkowy sędzia, który ma ZDECYDOWAĆ czy gol był czy nie lub czy był spalony czy nie są dla mnie kosmiczne i do tego sportu nie przystają. Potrzeba drobnej kosmetyki, a nie rewolucji na miarę tej sprzed 15 lat, kiedy bramkarzowi zabroniono łapać piłkę w ręce po podaniu nogą od kolegi z drużyny.

Natomiast ważne jest jeszcze jedno. Te dwie ważne pomyłki (w meczach Meksyk-Argentyna i Niemcy-Anglia) przysłoniły inne popełniane na tym mundialu. Można domagać się wprowadzenia nowelizacji w przepisach, ale trzeba wrócić do tego, że były to ewidentne błędy sędziów. Co nam przyjdzie z konsultacji wideo, kiedy boczny będzie się mylił przy metrowym spalonym.
-
2010/06/29 13:07:41
@piotr.butryn

Kosmetyka-z ust mi to wyjąłeś:)
Myślę, że zasada bezstronności arbitra, ślepoty Temidy jest podstawą. Nie róbmy taniego show z przerywaniem gry i lampieniu się w telebim a potem linczowaniu sędziego.

@paul69uk
Też nie jestem prawnikiem, więc mogę się mylić lub pleść zdury:)
Wydaje mi się, że jest tak:

-kupujemy sygnał od pośredników, pośrednik prawa do transmisji czy sygnał od FIFA.

i teraz umowa miedzy mną a platformą n "ja płacę, oni dostarczają sygnał", umowa między na FIFA "n płaci, FIFA dostarcza sygnał" a nie "n płaci, FIFA dostarcza sygnał i 100% gwarancję uczciwości rozgrywki". Walka z wiatrakami, choć może istnieją jakieś przesłanki by się za to zabrać. FIFA niestety jest organizacją absolutnie niezależną, ma siedzibę w Szwajcarii, jak banki piorące brudna forsę mafiom. Nasze podpisy nie będą nawet warte spalenia. Nie mniej pod takim listem-protestem się podpiszę i będę kibicował każdemu tego typu ruchowi z Twojej strony:)
-
2010/06/29 14:42:07
Nowy PIŁKARSKI POKER w strukturach FIFA i tyle.

Panie Zaorski. Prosimy o ciekawy scenariusz na film o piłkarskim pokerze na temat przekrętów FIFA.

Sukces gwarantowany. Nikt nic takiego nie nakręcił, będzie o Pana filmie głośno na całym świecie. Materiałów i podtekstów do fantazjowania jak Pan widzi - całe bogactwo.

Na koniec filmu będą napisy, że "wszelkie podobieństwo do osób, organizacji bla bla bla... przypadkowa". I będą mogli Panu Ci wszyscy blatterowi prawnicy naskoczyć.

Blatter się wkurzy, wszyscy w FIFIE się wkurzą, a Pan będzie sławny.
-
2010/06/29 14:52:59
@mj-pine i shooman

Nie chodzi mi o takie rzeczy jak murawa, stadion, buty, lekarze itp bo to jest coś dodatkowego. Rzecz jasna, że te rzeczy wszędzie mogą być inne, to już zależy od kwestii finansowych. Mi chodzi tylko i wyłącznie o przepisy i zasady samej gry.
-
2010/06/29 15:01:36
@ 90adam
Kto chce zmienić zasady? Ja nie. Niech tylko techniczny mówi głównemu co widzi w powtórce. Nie chcę zwiększania bramek czy wydłużania meczu.
-
2010/06/29 15:27:35
parasof.afc - W połowie swojego postu rozwodzisz się nad wadliwością - także moim zdaniem chybionego - pomysłu ograniczonej liczby challengów. Jakby to powiedział Jacek Gmoch: taki typowy sztroł men.
Druga sprawa: powtórki nie wyjaśnią ze 100% pewnością wszystkich sytuacji. Oczywiście, że nie, ale jak już ktoś ładnie powiedział: czy to, że zawsze będą przestępcy oznacza, że mamy zlikwidować policję?
Trzecia: marketing. To już niestety smutna rzeczywistość, co prawda na szczęście nie u nas, ale np. dość częsta w krajach latynoskich. W trakcie gry na głos komentatora wchodzi po prostu reklamowy spiker, a po ekranie zaczynają latać banery. Nie sądzę, by wprowadzenie powtórek video miało mieć na to jakikolwiek wpływ, gotowych do wykorzystania przerw z grze jest dziś i tak bardzo dużo, a analiza powtórek - która może odbywać się równie dobrze w
tle - powinna po prostu PRZYSPIESZYĆ wyjaśnianie wszystkich niejasności.

Wciąż czekan na przekonujące argumenty przeciwników wykorzystania zapisu video.
-
2010/06/29 20:14:08
Nie mam absolutnie zadnych zludzen, ze cokolwiek zrobi FIFA, zachowujaca sie w tej kwestii jak korporacja miedzynarodowa trzymajaca prawa do CL i Mundialu, a nie organizacja sportowa, majaca teoretycznie dzialac w interesie SPORTOWCOW i FANOW. W odroznieniu od wielu komentujacych powyzej nie uwazam, ze panowie Blatter, Platini et consortes ogarna sie za rok/2/5/10 i cos sie w betonie ruszy. Nie ma mowy. Gdyby mieli zmienic cokolwiek - zrobiliby to dotychczas. Poza tym jezeli SKANDALE jak gole/niegole Gallasa, Lamparda i Teveza nie zmieniaja retoryki swiatowych wladz futbolu, to nic ich nie zmieni... Ale to nie oznacza, ze nie ma szansy na zmiany. Jest. Ale beda musialy odbyc sie w drodze rebelii.

Niby my jako fani dalej bedziemy narzekac i pomstowac na FIFA. Czesc dzieciakow rzuci trampkiem w telewizor i przerzuci sie na koszykowke, softball albo szachy. Ale oni jako pilkarze - niekoniecznie.

I tylko w tym upatrywac mozna szansy na zmiany. Bo pilkarze to sportowcy, a sportowcy to tez ludzie. Nikt specjalnie nie lubi, jak ktos ich z usmiechem na ustach, premedytacja i w dodatku na oczach calego swiata zwyczajnie ru... w d... Pardonsik, ladies and gentlemenos za slowa malo parlamentarne, ale-ale: prosze o chwile refleksji: jak inaczej nazwac to, co spotkalo dumne narody Irlandczykow, Anglikow i Meksykanow? NO JAK?

Nie sposob.

I to jest sedno sprawy. Bo nastanie dzien, w ktorym ktos sie wreszcie wk***wi, nie baczac na konsekwencje. (Flashback: 2006. Samuel Eto'o schodzi z boiska w Saragossie w reakcji na metodyczne ataki rasistowskie fanow gospodarzy nbcsportsmedia.msnbc.com/j/MSNBC/Components/Photo/_new/090207-racism-spain-10p.hmedium.jpg ) Nastanie dzien, w ktorym Meksykanie nie rozpoczna potulnie gry od srodka boiska tylko w protescie na srodku tego boiska stana. Nadejdzie dzien, w ktorym Anglicy nie wyjda na druga polowe widzac w szatni na powtorce, co zrobil im sedzia. Nadejdzie dzien, w ktorym bramkarz widzacy nurkujacego napastnika rywala w polu karnym w 80 minucie pucharowego meczu pod sedziemu reke i zejdzie do szatni. Bo w zyciu kazdego czlowieka przychodzi moment, ze wiecej dy*** sie juz nie da.

I po tym dniu wk***wienie ogarnie juz nie tylko fanow, nie tylko trenerow, dzieciaki przed telewizorami i wreszcie nie tylko samych pilkarzy. Tego dnia wk***wienie ogarnie tez sponsorow. I to bedzie dniem konca Blattera i calej jego sfory "zakladnikow interesu" (bo tym de facto sa wszyscy, ktorzy dzis pozostaja bierni, od sedziego Rosettiego po Polakow organizujacych EURO 2012 pod egida George'a Summer i jego z kolei swity lesnych dziadow). Po kilku takich wydarzeniach FIFA bedzie skompromitowana. I BYC MOZE wtedy nastanie czas zmian, czy to chipow, czy powtorek wideo, czy innych rozwiazan postulowanych powyzej.

Jedyna nadzieja w tym, ze zawodowi pilkarze naprawde sa mezczyznami, a nie jedynie marionetkami w rekach M.o.P. Seppa Blattera.
-
2010/06/30 09:57:45
Czy z powtórkami telewizyjnymi byłyby możliwe takie przekręty jak w meczu Korei płd. z Włochami czy Hiszpanią ma MŚ 20002? Napewno nie. A ta banda mafiosów z FIFA nigdy nie wypuści z rąk takiej władzy...
-
2010/06/30 10:12:47
@90adam

Zacytuję za weszlo:
"FIFA mówi: - Powtórki wideo zmienią oblicze futbolu. Oczywiście, że zmienią. Tak jak stop-klatka zmieniła oblicze lekkiej atletyki. I też można marudzić: - Ale w Pułtusku, w szkole numer 13, jest bieżnia i nie ma stop-klatki. A bieganie powinno być równe! Każdy powinien mieć te same możliwości!

Od lat futbol wygląda inaczej w ósmej lidze i w Lidze Mistrzów. Czym innym jest gra w listopadzie na podgrzewanym boisku, a czym innym na zamarzniętej na beton płycie. Jest różnica między meczem prowadzonym przez jednego sędziego i przez trzech, w dodatku połączonych ze sobą specjalnymi słuchawkami. Piłki projektuje się specjalnie z myślą o finałach mistrzostw świata, a nie o rozgrywkach juniorów. Zasuwane dachy nie są spotykane w lidze albańskiej, a sztuczne murawy nie występują w Nairobi. Do jasnej cholery, piłka nie jest tama sama. Każdy to wie i ci w FIFA też. Tylko robią z nas wszystkich idiotów."
-
2010/06/30 14:13:41
Jest oczywistością, że za bełkotliwą argumentacją FIFA (i UEFA też) stoi chęć obrony własnych interesów ekonomicznych. Przecież sama organizacja Mundialu jest pewnego rodzaju transakcją wiązaną- związek piłkarski lobbuje w FIFA-a co przekłada się na przyznanie organizacji danemu krajowi, a później na stosunek sędziów do drużyny gospodarza (zależny zapewne od szczodrości lobbującego). Oprócz przykładu Korei, świetną egzemplifikacją jest mecz Niemcy-Argentyna na zeszłym Mundialu, gdzie drużyna z Ameryki Południowej grała nie tylko przeciwko 11 niemieckim piłkarzom, ale również przeciwko sędziemu głównemu i jego asystentom. Argentyna w tamtym czasie ze swoim potencjałem marketingowym nie mogła jeszcze równać się z Niemcami, gospodarzem turnieju. Im dłużej gospodarze grają na Mundialu tym lepsza koniunktura ekonomiczna, a im silniejsza gospodarka tym większe pieniądze są generowane. Argentyna, mimo że lepsza piłkarsko, nie miała prawa wygrać. UEFA też nie ma czystego sumienia. Przypomnę tylko mecz Bayern-Fiorentina w tegorocznej LM, w którym sędzia uznał gola dla Bayernu z 2m (!!) spalonego. Postawił on Bayern w dogodnej sytuacji w rewanżu i mimo, że Fiorentina prezentowała się lepiej to odpadła, właśnie z powodu owej zdobytej nieuczciwie bramki. Jednak wiadomo- kto by chciał oglądać jakąś Fiorentinę w dalszych rozgrywkach. W starciu z Franzem B. i jego klubem z Bawarii stała na straconej pozycji. Dlatego nie ma co się łudzić, że sędziom zostanie udostępnia pomoc technologiczna. Naruszyłoby to interesu zbyt dużej ilości osób, dla których obecna sytuacja jest najlepszą z możliwych.