|
Blog > Komentarze do wpisu
Lewandowski - król, jakiego nie byłoSamobóje Jopa i Kędziory, które w ostatnich dwóch kolejkach pomagały Lechowi odebrać Wiśle mistrzostwo Polski, przypomniały mi o wyliczeniach „Gazety” z zeszłego roku - rzadziej od naszych ligowców gole strzelali wtedy tylko ligowcy albańscy, greccy i serbscy. Miniony sezon skończyliśmy ze średnią 2,18 bramki na mecz. Porachowałem, jak jest teraz. Wyszło, że linie defensywne pozostają imponująco szczelne - marna przeciętna goli podniosła się, ale tylko do 2,21. Ja jednak zapamiętam z tego sezonu przede wszystkim napastników. Bohatera przeszłości Tomasza Frankowskiego oraz bohatera, mam nadzieję, przyszłości Roberta Lewandowskiego. 36-latek z Jagiellonii, bezapelacyjnie mój ulubiony ligowiec (z czego już się obszernie zwierzałem), nadal starzeje się pięknie. Wstrzelił się do ścisłej czołówki naszych najskuteczniejszych atakujących wszech czasów, oczywiście pozostał najskuteczniejszym graczem wolnej Polski, i kiedy zejdzie z boiska, będzie mi brakować jego subtelnych kopnięć, inteligentnych boiskowych decyzji, przebiegłości. Oby Frankowski królował w okolicznych polach karnych wiecznie. I oby niespełna 22-letni Lewandowski nie miał szans, by się z nim na lokalne statystyki ścigać. Nowy król strzelców tzw. Ekstraklasy będzie je miał pod jednym warunkiem - jeśli polegnie w wielkim świecie. Kiedyś życzyłem wszystkim naszym piłkarzom, by uciekali stąd czym prędzej, ostatnio trochę zrewidowałem poglądy, bo straciłem wiarę, że kogokolwiek stać na przetrwanie w silnym klubie zagranicznym. A skoro futbolowa edukacja pobrana w Polsce czyni emigranta garbatym, to szkoda wysysać z ligi z resztki talentu. W międzynarodową karierę Lewandowskiego wierzę. Nie dlatego, że dwa lata temu kosztował 1,5 mln złotych, a dziś przy jego wyjeździe padnie transferowy rekord ligi. Wierzę w niego, bo nie pamiętam, kiedy poprzednio najlepszy piłkarz tak bardzo wyrastał ponad krajową konkurencję - nie wykluczam, że za mojego świadomego życia to się nie zdarzyło. Nie pamiętam, kiedy poprzednio gracz z polskiej ligi - tego raju dla perspektywicznych, głaskanych po główkach 25-latków - tak szybko dorastał. Lewandowski nie potrzebuje werdyktów łagodniejszych ze względu na metrykę, w swoich boiskowych ruchach wygląda na dojrzalszego od wszystkich krajowych rywali, jako jedyny okoliczny snajper umie grać, stojąc tyłem od bramki, niezłe figury odstawiał również rzucony na skrzydło. W całej karierze w 168 meczach o stawkę uzbierał 84 gole. Zdobył bramkę debiucie w Zniczu Pruszków, w debiucie w Lechu, w debiucie ligowym, w debiucie w europejskich pucharach, w debiucie reprezentacyjnym. Tylko Włodzimierz Lubański był młodszy, gdy strzelał gola w swoim pierwszym meczu dla Polski. Lubański był też młodszy, gdy zostawał najskuteczniejszym graczem ligi. Ale po nim, przez następne 40 lat z okładem, tylko Andrzej Juskowiak - również snajper Lecha - zapracował na tytuł króla strzelców wcześniej niż Lewandowski. sobota, 15 maja 2010, rafal.stec
Komentarze
lukasz.anczyk
2010/05/15 20:41:00
mały offtop, ale nie mogę się oprzeć, aby w końcu przypomnieć pewne zdanie - franciszek smuda (po wizycie na meczu w pruszkowie w celu obejrzenia lewandowskiego w akcji) powinni mi za paliwo zwrócić. na szczęście w lechu rutkowski "uparł" się na ten transfer. no i druga sprawa - miejsce micanskiego oraz jego rola w drużynie zagłębia lubin za władania smudy i na wiosnę pod opieką bajora.
2010/05/15 20:52:19
Moim skromnym zdaniem sobie nie poradzi. Te jego pająkowate nogi, o które sam się często potyka, niestała forma. To jego zastawianie się również uważam za mocno przereklamowane, chłopak jest chudy jak szkapa. W reprezentacji błyszczał tylko w meczach o nic, albo ze słabiutkimi rywalami, a liga polska żadnym wyznacznikiem nie jest. Niejaki "Kiełbasa" też tu ostro szalał niedawno.
Jakiegoś tam talentu mu nie odmawiam, ale w mojej opinii nie jest on tak duży jak niektórzy uważają. Oczywiście życzę mu jak najlepiej i będę bardzo szczęśliwy, jeśli się pomyliłem w jego ocenie, bo innych talentów na horyzoncie nie widać. 2010/05/15 20:54:07
też mi się wydaje, że jeżeli ktokolwiek ma szansę to właśnie Lewandowski
myślę, że od umiejętności jakie posiada ważniejszy jest jego charakter Lewandowski wydaje się być inteligentny, zrównoważony oraz ma coś, czego brakowało Żurawskiemu tzn. jest ambitny i na pewno nie spali się w ważnych meczach a zatem czekamy na kolejny debiut 2010/05/15 21:35:13
@lukasz
Tego o paliwie nie slyszalem. Ale to Smuda od razu wzial Lewego do pierwszego skladu (a nie Urban czy Skorża, czy ktokolwiek inny w ekstraklasie - bo wtedy Lech nie byl jeszcze tym trzecim wielkim, a jednym z wielu). To Smuda od razu wstawial Go w pucharach. Nie sadze, by Lewandowski za 10 lat cokolwiek zlego o Smudzie powiedzial - raczej podejrzewam ze sie zakoch, jak Frankowski czy Citko. A jak sie ktos Smudzie nie podobal, to nie wstawial (Golik, Handzic), mimo naciskow prezesow, wiec chyba jednak inaczej go od poczatku ocenial. 2010/05/15 22:11:29
Nie wierzę w niego. Nie oglądałem go często, ale kiedy go widziałem to zawsze myślałem tylko "kurna, czym oni się tak zachwycają?". Przepadnie na zachodzie jak wielu innych podobnych do niego. Może coś tam nawet błyśnie, ale w kilku meczach, potem przeminie jak typowy polski ligowiec w wielkim świecie.
2010/05/15 22:12:16
Rafale, chyba jednak Citko za Twego swiadomego zycia tak wystawał ponad innych. Choc wtedy cała ekstraklasa byla duzo silniejsza.
2010/05/15 22:12:56
@kamil.lyszkowski
nie wstawiał go od razu do pierwszego składu. Wprost przeciwnie, praktycznie całą rundę Lewy musiał się gryźć o ten pierwszy skład, wchodził na zmiany, grał często na lewej pomocy z powodu kontuzji konkurentów i słabości cueto, na szpicy występował tylko kiedy nie grał Rengifo. Był zdecydowanie numerem 2 i zapchajdziurą, ale oczywiście żeby nią być trzeba przekonać choć trochę trenera - to dało 7 bramek w okresie przygotowawczym. I to właśnie było błogosławieństwem - wydaje mi się, że właśnie sytuacja,w której młody gracz ma wszystko do zyskania, musi silnie konkurować jest najlepsza - wtedy się rozwija. Sobiech grał najlepiej jak grał w Ruchu dużo, ale nie miał pewnego składu. Jakby od razu wskoczył do jedenastki bezkonkurencyjnie, Lewy by się zepsuł. Jak Stilic... 2010/05/15 22:20:36
@vul6
zobaczymy. Ja tam się nie pomyliłem z Kubą że sobie poradzi - ostatnio w nim właśnie taki potencjał widziałem. Choć w piłce jest wiele przypadku i to mnie najbardziej martwi;) Nie bardzo rozumiem czemu wiele osób mówi że Lewy gra nierówno (większość tych osób przyznaje, że rzadko widuje jego mecze...). Nie pamiętam meczu w którym Lewandowski nie byłby pożyteczny dla drużyny. A widziałem wszystkie z wyjątkiem kilku wyjazdów Znicza nie transmitowanych w tv w ciągu ostatnich 3 lat. Ma bardzo mało strat mimo mało asekuracyjnej gry. Jakoś mi się wydaje że zawsze będą ludzie, którzy powiedzą że Dudek jest słaby i nic nie osiągnał :) 2010/05/15 22:51:09
offtopic do sympatycznego tematu wywiadu z sympatycznym M.I.:
Skoro Mila wywoluje koszmary senne, koniecznie trzeba zrobic wywiad-rzeke z Bialasem! I juz nawet nie chodzi o diagnoze sprzed tygodnia, ze gdyby co tydzien bylo body sushi z morzem pysznej zabawy, to na boisku nagle zawitalaby technika rodem z Copacabany. Chodzi o najnowsza diagnoze, ktorej zupelnie nie zrozumialem, ale chcialbym zrozumiec i warta jest glebszej analizy. Stefan powiedzial ze najwiekszemu wrogowi nie zyczy pracy w takich warunkach, potem uzupelnil ze czul poparcie szefow ktorzy zapewni mu swietne warunki, potem to powtorzyl, a temat zakonczyl stwierdzeniem ze nigdy nie pracowal w tak fatalnych warunkach. Przyznam ze po tej diagnozie poczulem wielka pustke w glowie, przed oczami mignelo mi zakrzywienie czasoprzestrzeni, a uszu dobiegl gluchy pomruk Eyjafjallajokulla... Wydaje mi sie, ze oni tzn Stefan wraz z drugim Stefanem Majewskim nadaja na tych samych falach..... 2010/05/15 23:28:54
Ten fragment - "gracz z polskiej ligi - tego raju dla perspektywicznych, głaskanych po główkach 25-latków" - w cudownie ironiczny sposób oddaje całą naszą piłkarską rzeczywistość. Brawo dla Roberta za decyzję i powodzenia w realizowaniu swoich ambicji za granicą!
2010/05/15 23:40:55
A Lech mistrzem - na gorąco tyle - mjaworski.blox.pl/2010/05/Tytul-na-miejscu.html
2010/05/16 00:36:20
Lewandowski przypomina piłkarza który szkolił się za granicą
Nowa notka o Lechu pokazcopotrafisz.blox.pl/html 2010/05/16 03:17:46
Jeszcze pozwolę sobie napisać, bo łączy się to z Lewandowskim, że był to dobry tydzień dla piłkarzy Znicza Pruszków:
Robert Lewandowski - wiadomo Radosław Majewski - asysta i wykupienie z deweloperskiej niewoli Michał Pulkowski strzelił bramkę i zaliczył świetny występ przeciwko Lechowi; Paweł Kaczmarek wreszcie rozegrał dobry mecz (bramka i asysta) w Koronie Paweł Zawistowski wrócił po kontuzji; Adrian Paluchowski w końcu wyszedł w pierwszym składzie Piasta Gliwice Igor Lewczuk akurat tydzień miał średni. Szkoda tylko że źródełko wyschło i Znicz leci z 1 ligi. Może do ekstraklasy doczłapie się jeszcze Chałas, choć zerwanie więzadeł na początku tego sezonu może go na zawsze skreślić, i Bieniek. Oczywiście musiało się tak skończyć, jeśli żadna restauracja czy pizzeria w mieście nawet nie wie, ze na tvp sport jest akurat mecz decydujący o pozostaniu w walce o awans, bo nie kojarzy zespołu Znicza (zeszły sezon,mecz z Koroną w Kielcach). Może brak marketingu, a może Pruszków nie jest piłkarskim miastem? Na pewno piłkarze przerośli kibiców, ile razy żeśmy to grali... Oczywiście nie wszystkim tak dobrze się powiodło, Łukasz Grzeszczyk nie dał rady w Widzewie, Bartosz Wiśniewski w Płocku, a Daniel Kokosiński w Polonii - jego mi najbardziej szkoda, twardy obrońca nie popełniający błędów i umiejący strzelić kilka bramek, do tego dość młody, myślałem że na prawdę stanie przy Jodłowcu. Ale nie wiem czy w jakimś mieście jest jeszcze klub, który nagle niczym kometa wrzucił w Polską atmosferę prawie całą jedenstkę niezłych kopaczy? 2010/05/16 07:08:49
"nagle niczym kometa wrzucił w Polską atmosferę prawie całą jedenstkę niezłych kopaczy?"
o rany, rozczuliłem się nad Zniczem. 2010/05/16 07:52:34
Patrioci grają w Polsce. Zdrajcy grają poza Polską. Odejście Lewandowskiego to jest osłabianie polskiej piłki klubowej i powinno być napiętnowane, a nie pochwalane.
2010/05/16 09:25:29
Panie Rafale
w zeszłym roku napisał Pan felieton o polskiej myśli szkoleniowej (TM): www.sport.pl/sport/1,86005,7132947,Udany_kontratak_polskiej_mysli_szkoleniowej.html chciałem zwrócić Pana uwagę na jeszcze jeden niewątpliwy sukces PMS (TM) - sam Pan zapewne na to zwrócił uwagę, ale może gdzieś to Panu umknęło. Trener Ryszard Wieczorek dokonał sztuki niemożliwej (tak się wydawało) i znacząco przyłożył się do spadku DWÓCH drużyn w JEDNYM sezonie!!! a rok wcześniej do spadku Górnika. pogratulować ;) 2010/05/16 10:46:22
stix, nie rozumiem twojego toku myślenia. Patrioci grają w polsce? To samo powiesz o Gortacie w NBA? Albo o Kubicy, który jeździ w Francuskim zespole F1? Jeżeli polscy piłkarze zostawaliby w Polsce, to nasza repra byłaby notowana mniej-więcej 20 pozycji niżej w rankingach, bo gdyby nie doświadczenie naszych piłkarzy takich jak Żewłakow, to Smuda (ani Beenhakker, ani nikt inny) nie byłby w stanie zrobić z nich drużyny... Tego byś chciał?
2010/05/16 11:36:07
Uprzedzam i proponuje aby nie karmić trolla mieniącego się nickiem stix.
2010/05/16 11:37:46
Żeby nie było hurraoptymistycznie o Lechu - Lech nie będzie rozstawiony nawet w 3 (z czterech) rundzie eliminacyjnej LM. Jak w 3 odpadnie, to trafia do eliminacji LE i nawet fazy grupowej moze nie osiagnac.
Ale licze na to, ze nawet bez Lewandowskiego awansuje do 4 fazy eliminacyjnej LM. 2010/05/16 13:23:40
Jeżeli polscy piłkarze zostawaliby w Polsce, to nasza repra byłaby notowana mniej-więcej 20 pozycji niżej w rankingach, bo gdyby nie doświadczenie naszych piłkarzy takich jak Żewłakow, to Smuda (ani Beenhakker, ani nikt inny) nie byłby w stanie zrobić z nich drużyny... Tego byś chciał?
--- Bzdura. Jeleń nie gra w Auxerre lepiej niż w Płocku, Boruc nie gra w Celticu lepiej niż w Legii, Błaszczykowski nie gra w Dortmundzie lepiej niż w Wiśle. A Fabiański? W Legii pod okiem znakomitego fachowca bronił znakomicie. Potem poszedł do Anglii i szybko przekonał się o żałosnej jakości angielskiego szkolenia bramkarzy. 2010/05/16 15:04:28
Moim zdaniem podobną do Lewandowskiego przewagę w umiejętnościach nad resztą ligowców miał Błaszczykowski. Różnica była taka, że miał znacznie słabszych kolegów do pomocy (piszę oczywiście o sezonie, w którym Wisła zajęła 8. miejsce) i był znacznie częściej kontuzjowany. Niemniej jednak jeśli już grał był niemal zawsze najlepszy na boisku.
2010/05/16 16:23:36
"Ale nie wiem czy w jakimś mieście jest jeszcze klub, który nagle niczym kometa wrzucił w Polską atmosferę prawie całą jedenstkę niezłych kopaczy?"
Wisła Płock i Lechia Gdańsk. 2010/05/16 16:49:06
tomba1
"Ale nie wiem czy w jakimś mieście jest jeszcze klub, który nagle niczym kometa wrzucił w Polską atmosferę prawie całą jedenstkę niezłych kopaczy?" Wisła Płock i Lechia Gdańsk. zgadza się, zapomniałem dodać, że chodzi mi o klub, który nawet przez sezon nie byl w ekstraklasie :) nie jest to bez znaczenia - przecież to magnes dla piłkarzy 2010/05/16 17:48:36
Tylko, że ani Paluchowski ani Majewski ani Lewandowski nie są wychowankami Znicza, tylko chwilę tam grali, co do reszty zwyczajnie nie wiem. Wszyscy ci trzej + Mąka z Polonii to wychowankowie warszawskiej Agrykoli.
2010/05/16 17:52:44
Edit. Pulkowski to też Agrykola, Zawistowski to ŁKS, a z wymienionych przez ciebie tylko Kaczmarek grał w Zniczu dłużej niż sezon. IMHO zasługa Znicza w ich szkoleniu baaardzo niewielka.
2010/05/16 19:10:15
@pajakk
gdzie znalazłeś informację że Majewski nie jest wychowankiem Znicza? O Agrykoli w przypadku Lewandowskiego też nie słyszałem, on późno zaczął treningi wogóle (nie zajechły go PMSy?),w Delcie i Varsovii grał po pół roku a w Zniczu dwa. Lewczuk też grał dłużej niż rok. Ale mi tak na prawdę nie chodziło wcale o to, że Znicz to polski Ajax Amsterdam, tylko że udało się w bądź co bądź malutkim klubie z 3ciego szczebla rozgrywek, z setką kibców na wale ziemnym zamiast stadionu, bez wielkich pieniędzy, bez nawet historycznych sukcesów, zebrać na prawdę młodych chłopaków, których nikt inny nie chciał, wbić się prawie do ekstraklasy, zostawić w niej paru piłkarzy.. Słowem nie chodziło mi o wysławianie Znicza pod niebiosa jako niesamowicie zarzadzanego klubu-przyszłości polskiej piłki. Opowiedziałem tylko ciekawą historię:) Parę notek temu Rafał pisał o klątwie Valencii. Ci piłkarze też nie zostali wyszkoleni w tym klubie, kupieni wręcz jako gotowe produkty, grali tam po kilka sezonów (ci, co się wydostali) - ja zaznaczam historię jakby odwrotną ;0 I mimo wszystko ci piłkarze byli z regionu a bili na głowę Polonię Warszawa póki J.W. nie znudziły się próby awansu sportowego. 2010/05/16 19:28:10
Trenowałem z Majewskim, Lewandowskim, Paluchowskim i Mąką w jednym klubie. Tak fakt, że Lewandowski właściwie jest z Delty.
2010/05/16 20:17:26
Moich słów o Lewym kilka:
tylnymidrzwiami.blox.pl/2010/05/Bylo-sobie-zycie.html 2010/05/16 20:44:20
Co by się nie działo , to warto trzymać kciuki za naszego kolejnego rodaka na zachodzie. I Ja trzymam.
barigol.blox.pl/html 2010/05/17 14:00:28
Autor nie pamięta chyba takiego zawodnika jak Jakub Błaszczykowski, który na własnych barkach ciągnął i Wisłę i reprezentację.. To tak gwoli przypomnienia bliższych krótkiej pamięci Autora czasów.. Nie wspominając o duecie Frankowski - Żurawski.. Dzisiejszy Lewandowski w tamtej Wiśle mógłby im co najwyżej korki z błota czyścić..
Aluzja do (pewnie przede wszystkim) Pawła Brożka (o perspektywicznych 25-latkach) jest o tyle niepojęta, że autor miota się sam pomiędzy krytykanctwem polityki transferowej Wisły, a wychwalaniem decyzji rzekomo najlepszego piłkarza Ekstraklasy o opuszczeniu klubu, który zaraz zacznie walkę o LM.. Czy odejście Peszki też zostanie przez Autora pochwalone..? Utrzymanie przez Wisłę w składzie najlepszego napastnika ligi w przeciągu ostatnich 3 lat jest natomiast nazywane "tchórzostwem" Brożka.. No i oczywiście ulubiona Autora symbolika.. Boję się, kim nazwie Lewandowskiego, gdy strzeli (czego mu życzę) gola w debiucie na Zachodzie.. Ach, no i te 168 meczy o "stawkę"! Dobre:) 2010/05/17 22:44:16
Skończy jak Matusiak, bo to ten sam poziom piłkarski. Ale życzę mu jak najlepiej, skromny jest i widać, że ma w głowie poukładane. Tyle, ze takich są na świecie setki.
Sektor C- dobrze prawisz, a porównanie do Włodka Lubańskiego, no cóż ... 2010/11/21 12:33:56
@maj.or
Nie skończy jak Matusiak właśnie dlatego, że ma dobrze poukładane w głowie. Nie pcha się tam, gdzie popadłby w skrajną przeciętność (np. Serie A) tylko rozsądnie wybiera Bundesligę i w dodatku nie idzie do pierwszego lepszego zespołu, tylko do takiego, w której trener stawia na młodość. Ma duży potencjał, poprzez mądre decyzje może go rozwinąć i stać się zawodnikiem klasy międzynarodowej. |
|