|
Blog > Komentarze do wpisu
Wisła chyba przyspieszyłaW środę tłuszcza, która przylazła na reprezentację Polski, zajmowała się głównie sobą, futbolem sobie nie przeszkadzała; przed chwilą ligowy lider z Krakowa kopał w ciszy, bo tłuszcza nachuliganiła podczas jesiennych derbów i na trybuny za karę nie została zaproszona; w niedzielę ligowy wicelider z Warszawy też zagra najpewniej w rutynowo już podłej atmosferze; wreszcie weekend zwieńczą głuche z jednej strony derby Łodzi, bo tłuszcza widzewska najechała jesienią Zabrze, by Zabrze demolować i bić bandytów z policji. Jak przebiegnę myślami po czterech najważniejszych meczach tygodnia, jak popatrzę na kibola polskiego, to sobie myślę, że kibol na uwiąd naszej piłki zwyczajnie zasłużył. Ale są jeszcze kibice, prawdziwi entuzjaści futbolu, są np. w Krakowie, a im, jeśli akurat trzymają z Wisłą, szczerze współczuję. Nadciągający schyłek najwspanialszej ery w dziejach klubu przeczuwają co najmniej od kilkunastu miesięcy, na upadek imperium zanosiło się również wtedy, gdy chudnący w oczach potentat ponownie zdobywał mistrzostwo Polski - nawet w naszej lidze systematyczna wyprzedaż najlepszych graczy i kupowanie następców po okazyjnych cenach musi wywołać skutki opłakane. Dlatego jesień znaczyły porażki w niemal wszystkich najważniejszych meczach, przegrywała Wisła i z Lechem, i z Legią, i w eliminacjach Ligi Mistrzów z Levadią Tallin. Teraz nieuchronne jakby przyspieszyło. Tydzień temu ulegli krakowianie hardym piłkarzom z Bełchatowa, dziś przyłożyła im Arka, drużyna broniąca się przed spadkiem, którą w poprzedniej kolejce wdeptał w murawę Ruch Chorzów, wygrywając w Gdyni 3:0. Oglądałem tylko drugą połowę (niech mnie usprawiedliwi, że wcześniej rozczarowywałem się laureatem weneckiego Złotego Lwa) - krakowianie chyba trochę chcieli wygrać, ale czy chcieli wygrać za wszelką cenę, to już wątpię, nienasyconego parcia na tytuł w ich ruchach nie wypatrzyłem, widziałem co najwyżej próby rzetelnego wypełniania służbowych obowiązków przez wypalonego pracownika, który jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że się zmusza, że autentycznej frajdy mu już robota nie daje, że tylko odrabia, co trzeba, bo przywykł. Szkoda Bogusława Cupiała, bez którego nasza klubowa piłka minionej dekady byłaby jeszcze uboższa i który nie spełnił marzeń o Lidze Mistrzów. Szkoda, że się międzynarodowymi porażkami zniechęcił. Szkoda, że nie udało się Maciejowi Skorży - całkiem w niego wierzyłem, choć naszemu trenerstwu generalnie nie wierzę. Niestety, jego drużyna od bardzo dawna nie robi postępów, a dziś nie sposób oprzeć się wrażeniu, że straciła do szefa zaufanie. Wisłę czekają chyba ciężkie czasy, bo nadzieja znikąd się nie wychyla. Jak znam polskie obyczaje, to klub nie ma pomysłu, kim Skorżę zastąpić (co niekoniecznie uratuje mu posadę), pośród jego szefów od dawna nie było nikogo kompetentnego w sprawach czysto sportowych, w bramce wciąż stoi fajtłapa Pawełek, a i snajper wyborowy Brożek może okazać się ciężarem, jeśli niemożność wyrwania się z Polski go frustruje, a oferty nie napływają. Oby ubiegłoweekendowy efektowny początek Lecha nie był przypadkiem (w Bakero nigdy tak nie wierzyłem, jak w Skorżę), oby jeszcze drgnęła Wisła, oby na szczycie coś się ruszało, bo aż strach myśleć, że mistrzostwo Polski może spaść pod nogi tej ociężałej, dołująco niewyraźnej Legii... piątek, 05 marca 2010, rafal.stec
Komentarze
dawid.siedzik
2010/03/05 23:33:57
Czekałem na tę notkę. Wiedziałem, że urlop na polską piłkę nie wygra. Bo nie może. Przytakiwałem myślom z "Upadku Imperium", wmawiając sobie, że coś drgnie, że krakusi wykopią drobniuteńki sukcesik, skumulują głód na sukces, przetransformują się na drużynę niepolską. Ułuda. Właściwie trudno cokolwiek dodać do tych przemyśleń, sowicie oddają rzeczywistość i tę stronę z której ja - nieśmiało - zerkałem na Wawel. Zresztą, począwszy od Saragossy i lat wybitnie szczenięcych, oddychałem polską piłką przez bibułkę, którą była Wisła, gdzie teraz tej bibułki, najzwyczajniej w świecie, już nie ma. I, o ironio, wodą na młyn okazał się trener, który wydawał się tym, który talentem nie przystoi krajowi tak ubogiemu w znawstwo futbolowe, jak Polska. I ten Brożek. Nie wierzę, że ta ekipa wykopała maksimum. Nie wierzę.
2010/03/05 23:37:57
Niestety mam podobne odczucia... Skorza jest jednym z naprawde nielicznych mlodych trenerow polskich, ktory moze cos soba w przyszlosci reprezentowac... I szkoda wielka ze to jak zwykle tylko on zaplaci za kryzys w druzynie. Kwestia Pawelka jest tragikomiczna. Panie Rafale czy moze Pan cos wiecej napisac jakie ma odczucia po "Libanie":) - oprocz tego ze negatywne? Chcialem sie wybrac jutro...
2010/03/05 23:49:56
To się może ludziom nie spodobać. Ostro powiedziane w wielu kierunkach... Ale ja to widzę podobnie, więc podobało mi się. Szkoda jednak, że najlepsza polska drużyna ostatnich lat, dołuje, zamiast podnosić poziom. Legia z gracją lodołamacza, nie ważne jak, byle do przodu. Lech trochę radości daje, ale nie wiadomo na ile sił mu wystarczy. Liga szara, a my cały czas z nadziejami...
2010/03/05 23:59:50
dlaczego ani pan, ani pan Szczepłek nie odważycie się napisać po imieniu, że tą hołotą byli tzw. sympatycy legii Warszawa? to właśnie oni, i tylko oni, przyszli w wiekszosci bez zadnych barw narodowych a ograniczyli sie w pelni do bluzgania na Polonię (Polonia znaczy Polska, można było wymyślać coś obraźliwego, o Konwiktorskiej, o czarnych koszulach itd., ale naprawdę groteska i absurd sięgający zenitu, że stosowano akurat tą przyśpiewkę z frazą Polonia K..., na meczu reprezentacji) i ITI, kibice Polonii przygotowali oprawę, cały mecz dopingowali, dali się sprowokować dosłownie dwa-trzy razy. Dlaczego nie przechodzi panom przez gardło napisanie, że chodzi konkretnie o kibiców legii?
2010/03/06 00:09:03
Osobiście uważam Bakero za sympatycznego gościa. Szkoda, że nie zna angielskiego, bo po hiszpańsku to z kolei JA mam trudności z konwersacją. ;) Pogodny facet. Było nie było, widuję go prawie codziennie.
Jaki z niego jest trener wie niewielu, a i pewnie z bandą kopaczy przypadkowo okupujących stadion przy Konwiktorskiej niedługo się pożegna. Ów światły wniosek pochodzi z elementarnej wiedzy o charakterze i skłonnościach prezesa JW Destruction, łaskawie zajmującego się też byciem głową rodziny Polonijnej. Przynajmniej na pamiątkę zostaną mi liczne autografy trenera. ;) Choć nie życzę mu źle. Ba! Powodzenia nawet. Jednak nasze wyrwane z rzeczywistości realia są jakie są... 2010/03/06 00:09:15
a teraz coś więcej. Ja też wierzyłem w Skorżę i wierzyłem, że to młody trenerski talent i cieszyłem się, gdy po cichu był wymieniany w gronie ludzi, którzy mogą objąć reprezentację. Ale spójrzmy na boisko - za ten stan rzeczy odpowiada trener. Oczywiście, pokontuzyjna dyspozycja zawodników ma znaczenie, ale nie największe. Chodzi o styl gry. Drugi raz na wiosnę (ale nie po raz drugi w ogóle) obserwujemy jak Wisła gra górnymi piłkami, jak zawodnicy przyzwyczajają się do stania w pięciu w polu karnym (przecież sobie nawet przeszkadzają w ten sposób!) i czekają na dośrodkowania w pole karne na głowę. TO JEST taktyka Skorży. Nie ma przypadku w tym, że Skorża usilnie szuka wysokiego napastnika. Jeśli trener głównym problemem drużyny określa brak wysokiego napastnika, to o kimś to świadczy. Wisła kryje 1-1 w obronie (a nie strefą jak w europejskim futbolu), liczy na zamęczenie przeciwnika w 60 minucie i przejście do decydującego ataku (a drużyny wcale nie odstają kondycyjnie od Wisły - w tej runidze jeszcze nie widziałem umęczonych piłkarzy w okolicach 60 minuty), a przede wszystkim gra bezustannie wysokie piłki. Gracze podają powietrzem cały czas, nie tylko przy dośrodkowaniu w pole karne. A przecież wiadomo, że szybciej po prostu gra się po ziemi. Dzisiaj klepka Łobodzińskiego z Alvarezem tego dowiodła i inne sytuacje także. Wisła potrafi grać po ziemi, szybko, kombinacyjnie, ale tak nie gra. Taka gra byłaby ładniejsza i wierzę, że bardziej efektywna niż obecny styl (dowodzić tego może mecz Wisły z Tottenhamem na wyjeździe, gdzie Wisła grała po ziemi, kombinacyjnie i mecz był niezwykle wyrównany). Proszę zauważyć, że Skorża ani słowa nie mówi o tym, że piłkarze mają problem ze zrozumieniem strategii, nie mówi o braku realizacji założeń meczowych - dlatego trudno mu zdiagnozować porażki. Bo piłkarze stosują taktykę, ale taktyka jest zła! Wisła potencjał piłkarski ma na mistrzostwo. Albo Skorża naprawdę wyciągnie wnioski z przyjętej do tej pory taktyki, albo odejdzie - tylko te dwie opcje widzę i chciałbym widzieć.
Jeszcze a propos jakiegoś artykułu w temacie na sport.pl. Jakiś dziennikarz napisał, że Wisła grała dziś bez zaangażowania, a świadczyć o tym ma tylko jedna żółta kartka dla Małeckiego. Bez komentarza. Pomijając czy opis jest właściwy czy nie, istnieją mecze czystej sportowej walki - tak dla wiedzy dziennikarza. Niestety macie wielu pismaków w redakcji, co mnie bardzo smuci. Gdzie wysoki poziom? Dziennikarze piszący artykuły - odejdźcie albo świadomi swoich wad, czytajcie po 10 razy Wasze artykuły i podnoście poziom. Często są to o 2 zdania komentarza za wiele. No, ale pewnie płacą Wam od ilości. To tyle do dziennikarzy sport.pl - nie do Pana Steca. 2010/03/06 00:14:16
Mam całkiem podobne odczucia panie Rafale. Wisła jest drużyną bez charakteru, która gra bo musi. Na dokładkę ten zespół niczego się nie uczy - przecież porażka z Arką jest już n-tą poniesioną w podobnym stylu: niby przewaga, niby sytuacje (marnowane) a potem jedna kontra, strata bramki i Wisła zaczyna się szamotać. Właśnie ta szamotanina boli najbardziej, zwłaszcza jeśli przypomnieć sobie styl Wisły za trenerów Smudy czy Kasperczaka. Kilku piłkarzy na czele z Pawłem Brożkiem z Wisły musi odejść bo albo są za słabi albo zdemoralizowani. Trener Skorża to osobna sprawa - też wierzyłem, że jest w stanie zbudować nową jakość w Wiśle - ale powoli zaczynam w niego wątpić. Choć może niesłusznie bo zdaje się otaczają go w klubie piłkarscy dyletanci. Ile jeszcze w bramce Wisły trzeba będzie oglądać Pawełka ? Kiedy Wisła kupi wysokiego napastnika ? Czemu wciąż nie ma tam ofensywnego pomocnika z prawdziwego zdarzenia ? Tych pytań można jeszcze kilka zadać, choćby takie czy piłkarzy tj. Boguski, Małecki, Brożek, Kirm, czyli o podobnych parametrach i atutach nie jest zwyczajnie za dużo ? I czy w ogóle ktoś jeszcze ma ochotę zrobić z Wisły porządną drużynę ?
PS. Z góry przepraszam kibiców Legii ale myśl, że ten zespół może mieć w tym roku mistrza napawa wręcz przerażeniem. Przecież ten skład polegnie w Europie z kretesem. Niewyobrażalne, że można walczyć o mistrza z Wawrzyniakami, Rzeźniczakami, Iwańskimi, Radovicami, Szalami i jeszcze kilkoma innymi wyrobami piłkarzopodobnymi. 2010/03/06 00:17:50
i jeszcze jeden aspekt - mobilizacja. Ile razy Skorża narzekał, że brak mu liderów na bosiku, że piłkarze są jak szare myszki, a komentatorom wydaje się, że piłkarzom nie zależy. Kto jest odpowiedzialny za motywację? Skorża. Wydaje mi się, że trener podchodzi do sprawy zbyt pobłażliwie wierząc w pełen profesjonalizm podopiecznych wedle zasady "piłkarz profesjonalny = gotowy do twardej walki i zmotywowany na 100%". Stefan "Laptop" Majewski nie uchodzi za dobrego motywatora i pewnie dlatego nie ma wyników. Skorża powinien znaleźć tą ludzką, męską stronę interakcji z zawodnikami, nie tylko na drodze profesjonalnego spełniania obowiązków.
to chyba tyle, co chciałem powiedzieć. 2010/03/06 00:32:00
@rox86
Liban ''tylko'' dobry. Oryginalnie opowiedziane, ale głębiej błaha treść, z najnowszych filmów o prostym żołnierzu przerażonym/ogłupionym/psychicznie zdemolowanym wojną to już wolę "Jarhead'' albo ''Hurt Locker", na ten temat to Amerykanie akurat mają sporo do powiedzenia. Szkoda, że takie kino wygrywa Wenecję, choć oczywiście zobaczyć trzeba:-) @zmiomijmy dlaczego ani pan, ani pan Szczepłek nie odważycie się napisać po imieniu, że tą hołotą byli tzw. sympatycy legii Warszawa Odpowiem w swoim imieniu - radzę popytać w tych okolicach, a sprawa się rozjaśni, jestem znany z tego, że nigdy bym nic złego o tzw. sympatykach Legii nie napisał, truchleję na samą myśl. @mlodyznudzony, ale nie tylko Wbijcie sobie wreszcie do głowy - prawie nikt w GW - ani ja, ani miażdżąca większość dziennikarzy - nie jest na wierszówce, słabo piszemy po prostu, ale nie na ilość. Tej notki też mi nikt nie kazał wylewać, z własnej głupoty chlapnąłem:-) Co do Skorży, to się w wielu punktach zgadzam, ale to temat na osobną opowieść. @evilincarnate Nie będę dyskutował o sympatyczności, ale w przeszłości Bakero nie ma żadnego powodu, który w dniu jego przyjazdu pozwalał być przekonanym, że wielkim trenerem jest... 2010/03/06 00:33:30
Jeszcze Wisła nie zginęła chciałbym tu napisać . Ale po dzisiejszym meczu trudno o optymizm , z drugiej strony patrząc Lech i Legia mogą przecież zremisować swoje mecze , i Wisła może być nadal w niezłej sytuacji ...
Poczekajmy do końca weekendu , poczekajmy jeszcze tydzień , dwa... spokojnie... 2010/03/06 01:07:56
Najgorsze, że Wisła W OGÓLE nie sprawiała wrażenia zespołu, który chce wygrać. Nie wiem czy to puste trybuny tak podziałały na krakowian, faktem jest, że nawet utrata gola nie pchnęła ich do jakichś bardziej zdecydowanych ataków. Niemal do końca meczu mistrzowie Polski trwali w jakimś zadziwiającym odrętwieniu, jakby nie docierało do nich, że przegrywają 0-1 z jednym z najsłabszych zespołów ligi.
Skorża świetnie zaczął pracę z Wisłą, ale potem już coraz mniej potrafił wycisnąć z drużyny. Wygląda na to, że układ się wypalił i czas tego trenera w Białej Gwieździe dobiega końca. 2010/03/06 01:10:26
szkoda Bogusława Cupiała? ostatnio chyba trochę pogubił się w decyzjach, kasa nie płynęła szerokim strumieniem, więc jakoś to się musiało odbić na klubie. szkoda go tylko dla tego bo pakuje kasę w futbol, a nie wie do końca jak to robić?
podobnie jak Wojciechowski, który nie potrafi ogarnąć tego co się dzieje mu w klubie, a potem tylko w mediach narzeka na wszystkich. 2010/03/06 01:11:38
*który nie potrafi ogarnąć tego, co się dzieje u niego w klubie.
2010/03/06 01:13:51
Zostałem złapany za słówka, to dobrze, na przyszłość będę uważniej formułował myśli, w każdym razie nie było moim celem imputować panu, wbrew temu jak mogło to zabrzmieć, braku odwagi względem sympatyków legii, tylko po prostu uważam, że skoro - tak to przynajmniej wyglądało z mojego punktu widzenia - przyczyną tych negatywnych zjawisk była postawa ludzi jednoznacznie identyfikujących się z CKWS legia, to dlaczego nie można tego nazwać po imieniu? Tylko schematem tak dobrze znanym z dziennikarstwa na przykład politycznego - raz pisze się o konkretnych ludziach, a raz, gdy taka jest potrzeba, o "klasie politycznej", by nie trzeba było wytykać po imieniu. A ja tylko zapytałem dlaczego w tej sprawie unika się jasnego napisania kto stał za ohydnymi zachowaniami na meczu reprezentacji.
2010/03/06 01:41:44
@niech mnie usprawiedliwi, że wcześniej rozczarowywałem się laureatem weneckiego Złotego Lwa
stec!!!-a od kiedy ty specjalista od kina sie stales?ledwo co o pilce belkoczesz w g. wybiorczesz no ale o kinie...naprawde-potrafisz???? trzymamy kciuki! multikino. 2010/03/06 01:51:05
@Oby ubiegłoweekendowy efektowny początek Lecha nie był przypadkiem (w Bakero nigdy tak nie wierzyłem, jak w Skorżę), oby jeszcze drgnęła Wisła, oby na szczycie coś się ruszało, bo aż strach myśleć, że mistrzostwo Polski może spaść pod nogi tej ociężałej, dołująco niewyraźnej Legii...
w Skoze nikt przy zdrowych zmyslach nigdy nie wierzyl[sic!] a w bakero(?)...ehheheheh 2010/03/06 03:20:24
Mecze Wisły u siebie:
2007/2008: 14 zwycięstw, 1 remis, 0 porażek 2008/2009: 13 zwycięstw, 1 remis, 1 porażka 2009/2010: 6 zwycięstw, 1 remis, 3 porażki Mecz Wisły na wyjeździe: 07/08: 10 Z, 4 R, 1 P = 2,27 pkt/mecz 08/09: 6 Z, 6 R, 3 P = 1,60 pkt/mecz 09/10: 7 Z, 0 R, 2 P = 2,33 pkt/mecz Wnioski? 2010/03/06 03:30:30
Panie Rafale dziekuje serdecznie za info o "Libanie":-) Zobaczyc naturalnie zobacze, ale prawde mowiac mam juz lekki przesyt filmow wojennych... Temat oczywiscie wazny, ale istnieje wiele innych, ktore nie zostaly odpowiednio zagospodarowane. A swoja droga "Liban" ku mojemu rozczarowaniu wygral rowniez tegoroczne Camerimage - rozczarowaniu poniewaz baaardzo kibicowalem "Single Man" Toma Forda z muzyka naszego Abla Korzeniowskiego (goraco polecam jak tylko wejdzie do naszych kin:-)
A w chwili obecnej najbardziej czekam chyba na francuskiego "Proroka", ale doczekac sie nie moge 2010/03/06 09:19:42
Może majstra zrobi Lech. Tam przynajmniej są Stilić i Lewandowski, na których grę można popatrzreć z przyjemnością. Legia, poza Muchą, nie ma niczego.
2010/03/06 09:35:51
O polityce transferowej i profesjonalizmie Wisły napisałem na swoim blogu. Zapraszam
pawelkatnik.blox.pl/2010/03/Slabosc-Mistrza-Polski.html 2010/03/06 09:57:31
Co daje Wiśle zwolnienie Skorży ? Zatrudnią ponownie Petrescu ? W Polsce nie można nawet zatrudnić dobrego fachowca, bo piłkarze najzwyczajniej w świecie go zwolnią swoją postawą na boisku. Był Petrescu, to tacy piłkarze jak Błaszczykowski czy Brożek, cały czas narzekali na zbyt ciężkie treningi, i ciągłe zmęczenie, a przecież grają tylko raz w tygodniu, i do tego mają 4 miesięczną przerwę w sezonie. Przecież taka postawa pokazuję, że Polski piłkarz ma znikomą szansę osiągnąć cokolwiek na zachodzie. Aż strach pomyśleć co by się działo, jakby taki trener jak rumun przybył do Legii, i dostał w łapy Grzelaka czy Iwańskiego. Jedyna szansa na poprawę polskiej piłki klubowej, to zmiana myślenia właścicieli i dyrektorów sportowych. Należy w końcu przestać pieścić się z tymi polskimi grajkami, zatrudniać trenerów którzy rządzili by twardą ręką i nauczyli chociaż ich porządnie biegać i walczyć przez pełne 90 minut, przecież braki techniczne można nadrobić walką i ambicją, walczeniem dosłownie o każdy skrawek murawy.
2010/03/06 10:23:44
Oglądając ten mecz zastanawiałem się co ja oglądam. Ten zespół ma zostać mistrzem? Do elementarnego braku techniki juz się przyzwyczaiłem ale ten brak wiary, zaangażowania, po prostu brak jaj jest załamujący. Patrze na naszą ligę i zastanawiam się kto ma zdobyć tego mistrza? Wisła? z grą z wczoraj to pośmiewisko. Legia? Błyskotliwość Tytanica idącego na dno. Lech? Raz daje radość by potem przegrywać wszystko po kolei. Więc kto? Najgorsze jest to,że od dwóch sezonów żaden zespół nie zasługuje na mistrzostwo. Patrząc na mecze naszej ekstraklasy widać, że poziom się wyrównał tylko niestety nie w ta stronę co powinien. Czołówka coraz bardziej zbliża się poziomem do zespołów walczących o zachowanie ligowego bytu. Z drugiej strony na podstawie czego mamy prawo romantycznie się mylić, że będzie lepiej? W naszej piłce nie ma niczego, odbudowa naszej kopanej potrwa chyba trochę lat.
PS Co do Wisły to Reyman powiedział kiedyś: "nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych... podania ręki" - po tym meczu niektórzy zrozumieją znaczenie tych słów. 2010/03/06 10:42:11
Skorży brakuje charakteru. Tak jak Smuda zaszczepił w graczach Lecha i kilka lat temu w graczach Wisły charakter tak obecny trener nie jest w stanie tego zrobić.Na taktyce Skorża to może się i zna ale co z tego? Futbol to praca z ludźmi.
Być może aż tak słaba dyspozycja jest spowodowana złym przygotowaniem do sezonu ale gra Wisły w najważniejszych meczach bez względu na moment sezonu to totalna porażka. Czy ktoś naliczył choć jedno nietuzinkowe, kreatywne zagranie lub wygrany pojedynek indywidualny jakiegokolwiek piłkarza Wisły w obecnym sezonie ? Gdyby nie masa przypadkowych bramek i głowek Marcelo , które nie miałyby prawa wejść w meczu z zespołem klasy europejskiej , to Wisła byłaby teraz gdzieś w samym środku tabeli i drżałaby o utrzymanie do ostatnich meczów sezonu. 2010/03/06 10:49:06
"W środę tłuszcza, która przylazła na reprezentację Polski, zajmowała się głównie sobą"
Panie Rafale, chyba na innych meczach byliśmy. 3/4 stadionu przez cały mecz dopingowała Biało-Czerwonych. Jedynie grupa "kibiców" Legii nie była tym zainteresowana - byli bez barw narodowych, nie chcieli zdzierać gardeł dopingując Reprezentację i byli jedynie zainteresowani tym co lubią i potrafią najlepiej: psuciem innym zabawy i wojną ze wszystkimi. Trzeba walczyć z ITI, z PZPN, z Reprezentacją, a nawet ze sobą samymi, bo środowisko coraz bardziej się rozjeżdża ii nie jest tak jednomyślne w bojkotowaniu wszystkiego (jak tłumaczyć jeden z ich transparentów - piszą o dwóch stadionach i że nie ma miejsca na trzeci Polonii - czyli już nie "ITI sp$%" tylko "Walter, dziękujemy za stadion"?) Owszem, 2-3 razy pojawiły się spontaniczne odpowiedzi, ale zdecydowana większość "ITI sp#$" czy "Polonia zawsze k#$ jest" byla solidarnie zlewana, a nawet zachęcała do jeszcze głośniejszego dopingu dla Reprezentacji! Z tych "kibiców" nie róbmy ogółu kibicowskiej Polski i nie róbmy tego co jest ich pobożnym życzeniem - patrzeć na wszystko z chorej, zielonej perpektywy. Doping na meczu Polska-Bułgaria był dobry, a momentami znakomity, a poza 1000 osób ze stowarzyszenia "kibiców" każdy wspomina świetną zabawę i przyjazną atmosferę, której nawet ziąb nie straszny! :) 2010/03/06 12:47:45
@wszyscy
Panowie, nie ma się co oszukiwać, że któryś z naszych klubów coś gdzieś zwojuje. To tylko kwestia odpadnięcia w drugiej czy trzeciej rundzie. A jeśli jakakolwiek nasza drużyna niczego w Europie nie wywalczy, to ja życzę majstra Ruchowi. Niech tytuł wraca na Śląsk. 2010/03/06 12:49:27
@klopin
Wnioski z podanych liczb są oczywiste. Skoro Wisła na wyjeździe nie gra padaki, to może te mecze "u siebie" nie są u siebie ? Ale to żadne usprawiedliwienie - Legia gra wyłącznie na wyjeździe od ponad 2 lat. 2010/03/06 13:03:54
Jako osoba zakochana w Smudzie mam stałe zdanie - największy błąd to była wymiana Smudy na Kasperczaka. Pierwszy sezon Kasperczak miał fenomenalny, później niezłe, ale...
Techniką rywali w Europie (nie piszę o Parmie, czy Schalke, lecz o Levadii, czy Valerendze) na kolana nie rzucimy. Powalić przeciwnika pozwala charakter. Kasperczak uczył ładnej, kombinacyjnej gry, ale przy tym gdzieś zgubił waleczność, serce, odwagę i wiarę do końca. W meczach Wisły brakuje bezkompromisowości. Wisła nie przegrywa 3:4 po szaleńczych bojach (jak z Barceloną kiedyś u siebie), ale po 0:1, jedną bramką, gdy po prostu nie umie nawet przez kwadrans rzucić się i zagryźć rywala. Brak mi tam charakteru. Brożek, Skorża, to świetni ludzie w naszej piłce, ale to po prostu nie to. Brożek nadaje ton zespołowi, a nie umie wziąć ciężaru na siebie i ograć sam w kwadrans np. Totenhamu. Tej Wiśle brak albo trenera pokroju Smudy, albo jednego ofensywnego zawodnika pokroju Kosowskiego. Kogoś bezczelnego, przeceniającego własne możliwości, który w spotkaniu z silniejszym przeciwnikiem wychodzi zniszczyć Go i błyszczy, gdy innym nie wychodzi. Po prostu brak osoby, która narzuca innym wolę zwycięstwa i konieczność strzelenia kolejnej bramki, a nawet upokorzenia przeciwnika. Kosowskiego. Lub Rooneya : ) 2010/03/06 13:16:55
Tak jest niestety od dawna: czołowe drużyny mają wąziutkie kadry i ciągle tłumaczą się, że piłkarze zmęczeni, połamani, zapauzowani. A jak już któremuś klubowi uda się uzbierać jakąś większą grupę niezłych grajków to zaraz się okazuje, że tym "gwiazdom" się nie chce. Było tak nie raz w Wiśle i w Legii, ciekawe czy teraz będzie w Lechu.
Niech tylko dokupią ze dwóch-trzech odpowiednio dobrych graczy latem (albo niech się wyrobi ktoś z młodych) - a przekroczona zostanie masa krytyczna. Jeśli wtedy nie awansują co najmniej do fazy grupowej Ligi Europejskiej, to połowie drużyny zaraz odechce się starać i niczego nie będzie:) 2010/03/06 13:23:30
Aha - i nie wierzę w żadne wąskie kadry Wisly, ani brak napastnika. Napastnika nie docenił Skorża i oddał Ruchowi, który tą samą Arkę tydzień temu na wyjeździe (ze słabym nie chcianym w Wiśle napastnikiem) ograł 3:0. Bo chciał wygrać.
Wisła nie ma kadry na 35 meczów w rundzie granych dwa razy w tygodniu (jak Lechici grali półtora roku temu). Ale na te kilkanaście meczów na pół roku, to ma wystarczające rezerwy, nawet uwzględniając pojedyncze kontuzje. Jeden Sobolewski jest chyba niezastępowalny. 2010/03/06 13:59:16
- Móżdżku, co będziemy robić dziś w nocy?
- To samo co każdej, Pinky - opanowywać świat. Zapraszam do lektury mojego tekstu o Wiśle: futbolnet.pl/wiadomosci/futbologia-eee-mamy-jakis-plan Żeby nie było - jest też o Legii: futbolnet.pl/wiadomosci/futbologia-brzydula i Lechu: futbolnet.pl/wiadomosci/futbologia-czy-lech-doplynie-do-europy 2010/03/06 15:06:41
wiele osob czesto mowi o dobrych druzynach taki sklad to moze i moja babcia poprowadzic ja sie z tym nie zgadzam bo dla mnie Wisla na krajowym podworku jest swietna druzyna a jak gra ostatnio lub z druzynami mocnymi naszej ligi?? same wtopy
moim zdaniem Skorza juz jakis czas temu stracil szatnie tych polskich"gwiazdorów" tam jest potrzebny taki OrestLenczyk ktory by ich postawil do pionu tu potrzeba takiego trenera z twarda reka a nie z mietkim h...em i jeszce raz odnosnie tych słow "taki sklad...................prowadzic". najlepiej kiedys to powiedział A.Ferguuson moim najwiekszym problemem nie sa zawodnicy ktorych mam do dyspozycjii moim najwiekszym problemem jest utrzymac dyscypline wsrod tych MULITIMILINORÓW 2010/03/06 15:07:47
@igoronco - dopisz cos o moim Widzewie - w koncu lider 1 ligi, ma pojedynczych reprezentantów i jest (obecnie) z głową budowany
2010/03/06 15:18:59
Nie wiem jak się ekonomicznie sprawy mają Telefoniki, ITI czy właścicieli Lecha, jeśli nie ma tam tragedii nie jestem w stanie pojąć czemu teraz nie idą vabank, kiedy po reformie Platiniego na co najmniej jeszcze dwa lata drzwi do eldorado są szerokie jak nigdy wcześniej. Rozumiem obawy żeby wkładać ciężkie miliony, a tu przyjedzie w kwalifikacjach ktoś z Włoch czy Hiszpanii i dupa blada. Ale teraz można włożyć trochę kasy, sprowadzić dobrych zawodników jak to kiedyś zrobiła Legia i Widzew, wywalić jakiś Duńczyków czy Belgów, i za samo wyjście jest przecież kilka milionów euro, jak nie teraz to kiedy?
2010/03/06 17:35:13
@irek16lfc: idź do banku, bierz kredyt i wykładaj te kilka milionów euro, skoro to takie oczywiste.
2010/03/06 17:38:50
Źle się dzieje, oj źle na Reymonta. Co sądzą kibice o Skorży plus zapis video gola na :
tylnymidrzwiami.blox.pl/2010/03/Radomski-strateg-i-jego-ferajna.html Wieczorem także felieton: Klub czy reprezentacja? ;) A perspektywa Legii jako mistrza faktycznie napawa lekkim niepokojem... 2010/03/06 17:47:48
Jeśli ktoś nie załapał to tłumaczę - gdyby nie remont stadionu, Wisła miałaby w tym momencie przewagę tak dużą, że losy mistrzostwa byłyby właściwie przesądzone. Bo dla Wisły stadion przy Reymonta to twierdza, w której niemal nie traci punktów, i w której potrafi grać efektownie, a wyjazdy to zazwyczaj niemiłosierne męczarnie i ciułanie punktów.
@kamil.lyszkowski Legia gra wyłącznie na wyjeździe od ponad 2 lat. Legia cały czas gra u siebie. Tej Wiśle brak albo trenera pokroju Smudy, albo jednego ofensywnego zawodnika pokroju Kosowskiego. Kogoś bezczelnego, przeceniającego własne możliwości Małecki jest za mało bezczelny? 2010/03/06 18:12:43
@Klopin
Małecki jest za mało bezczelny? Małecki to jest przede wszystkim marny. 2010/03/06 18:25:47
Dziaam, weź se przynajmniej statystyki przeglądnij (do oglądania meczów Cię nie namawiam). Małecki to najlepszy ofensywny piłkarz Wisły tego sezonu.
2010/03/06 20:00:03
@klopin
Małecki to najlepszy ofensywny piłkarz Wisły tego sezonu. Wśród ślepych, jednooki jest królem? 2010/03/06 20:08:14
@Evil Incarnate
To przekaż Bakero uprzejme pozdrowienia od fanów Valencii. Zapewnij, że pamiętamy, szanujemy i pozdrawiamy. Oczywiście gestem przekaż. Najlepiej nożnym. Tak i by on zapamiętał ;) 2010/03/06 20:15:44
@bartoszcze i inni
jacy ślepi, jaki jednooki? To dopiero początek rundy, dwa niewypały, a niektórzy już snują czarne, długoterminowe wizje... Przypomnę, jak jeszcze niedawno wielu odbierało Arsenalowi szanse na mistrzowski tytuł. Trochę umiaru, Panowie:) Martwi przede wszystkim skuteczność. Christow wczoraj powinien wejść z piłka do bramki a tymczasem ona odbiła się od niego jak od skrzynki pomidorów i wyszła za bramkę. Marcelo dawno nie przydarzyły się takie błędy jak wczoraj, Boguski potrzebuje jeszcze czasu po kontuzji, aby dojść do pełni formy. A Małecki to jest przecież piłkarz , który na złość niektórym zasłużenie będzie pozostawał ciągle w orbicie zainteresowań selekcjonera kadry. Odrobinę więcej szczęścia i Wisła zakończyłaby dwa pierwsze spotkania z dorobkiem min. 4 pkt i nikt nie trąbiłby o kryzysie. Zaczekajmy z kategorycznymi sądami jeszcze trochę. 2010/03/06 22:19:07
ludzie, zrozumcie, że chodzi o styl, a ten nie jest przypadkiem. Polecam to, co napisałem powyżej.
2010/03/06 23:11:41
@mlodyznudzony
Zrozum, iż nie jest przypadkiem to, że gra Wisły w tym sezonie, mówiąc oględnie, nie porywa. Wisła w ładnym stylu grała u siebie, rzadko na wyjazdach. @bartoszcze Wśród ślepych, jednooki jest królem? No jest, co zrobić? Jeśli dziaam miał na myśli, że Małecki jest marny w odniesieniu do poziomu zachodnioeuropejskiego, to oczywiście miał rację, ale taka opinia byłaby kompletnie bezwartościowa. 2010/03/07 10:51:46
Po wczorajszych meczach największe szanse daję Lechowi. Europejskich pucharów jednak za nic w świecie nie zawojują jeśli sprzedadzą Lewandowskiego i Stilicia.
2010/03/07 13:07:45
@klopin
Nie przepadam za Małeckim, ale Wisłę oglądam na tyle rzadko, że merytoryczna dyskusja ze mną o poziomie poszczególnych zawodników właściwie odpada. 3/4 piątkowego meczu było dramatem, Wisła jest warta Legii i odwrotnie. Dla mnie hitem kolejki było dostrzeżenie w wyjściowym składzie Korony gościa, który na wuefie w liceum zawsze niemiłosiernie mnie ogrywał. Na 30-te urodziny dochrapał się ekstraklasy - gratulacje. 2010/03/07 16:13:51
@dziaam
Mówisz o Macieju Tataju? Wkrótce ujrzysz zapewne jego debiutanckie gole, tzn jeden już padł, ale niesłusznie nieuznany 2010/03/07 16:18:17
Obawy co do mistrzostwa dla Legii chyba bezpodstawne, bowiem Legia też "przyspiesza". Właśnie zawaliła mecz z Odrą przegrywając u siebie 0-1. Ciekawe ile jeszcze potrzeba czasu, żeby wreszcie na Łazienkowskiej zrobili rewolucję w składzie.
Mamy tych potentatów w lidze... 2010/03/07 17:13:48
@klopin
Mecze u siebie to bonus kibiców mobilizujących, a nie wygwizdujących zawodników - dlatego właśnie mecze Legii w W-wie uznaję za grane "na wyjeździe". Wisła też niby grała u siebie, ale bez kibiców straciła swoje walory. Małeckiego nie widziałem w sytuacji, gdy bezczelnie ogrywa lepszych od siebie. Chodzi mi o taką bezczelność meczową - stłamszenie gwiazd, przeciw którym się gra. 2010/03/07 18:18:02
Polska liga jest do cna chora. Lech Poznań, który chciałby się wzmocnić o wyróżniających się w Ekstraklasie polskich piłkarzy, nie ma takiej możliwości, bo kluby takie jak Ruch stawiają zaporowe ceny za swoich zawodników. Podobny problem ma zresztą Wisła i Legia.
Jak w takim razie polscy potentaci mieliby zawojować europejskie puchary, skoro aby wzmocnić swój skład sięgają po piłkarzy z zagranicy na zasadzie: na chybił-trafił. A nuż trafi się piłkarz pokroju Stilicia. Lech akurat postępuje na rynku transferowym rozsądnie. Zakup piłkarzy z Białorusi to chyba jeden z mądrzejszych ruchów jakie mogą wykonać polskie kluby. @lm-siewicz Lech na tle ligowej biedoty rzeczywiście prezentuje się całkiem okazale. Jedynym ich poważnym przeciwnikiem może byc marniutka Wisła, na Legię chyba nikt nie stawia, po tym co w ostatnich tygodniach odstawiają. 2010/03/07 18:52:49
Wydaje mi się że zawcześnie Pan postawił krzyżyk na Wiśle, przecież to normalne że w każdym klubie są kryzysy ale Wisła napewno z tego wyjdzie, oby przed zwolnieniem Skorży. Zapraszam na zwysokoscitrybun.blog.onet.pl/ również o polskiej piłce.
2010/03/07 21:31:07
@Kamil
Mecze u siebie to bonus kibiców mobilizujących, a nie wygwizdujących zawodników - dlatego właśnie mecze Legii w W-wie uznaję za grane "na wyjeździe". Ale zwróć uwagę, że na wynikach Legii ta sytuacja nie bardzo się odbija. Warszawiacy przegrywają walkę o mistrzostwo na wyjazdach. W zeszłym sezonie jako jedyna drużyna nie przegrali u siebie, w tym mają najlepszy bilans gier domowych, mimo przegranej z Odrą. Małeckiego nie widziałem w sytuacji, gdy bezczelnie ogrywa lepszych od siebie. Chodzi mi o taką bezczelność meczową - stłamszenie gwiazd, przeciw którym się gra. Nie mogłeś widzieć, bo jeszcze nie miał okazji. Nie wiem, czy będzie ogrywał wielkie gwiazdy, ale pewność siebie już pokazał, podchodząc do karnego w jednym z meczów, kiedy żaden ze starszych zawodników nie miał na tyle odwagi, a on wówczas dopiero do tej drużyny wchodził. Wg mnie Małecki ma szanse stać się dla Wisły kimś takim jak Kosowski, ale w tej chwili to nie jest główny problem drużyny. Jej najważniejsze problemy to: 1. stadion 2. rozegranie piłki - brak kreatywnego środkowego pomocnika (być może Issa Ba takim się okaże) 3. kiepska forma trójki napastników: Brożek, Boguski, Hristov 4. bramkarz @bartuszyński Oczywiście, słabsze kluby powinny oddawać piłkarzy za czapkę gruszek, bo Lech chce zawojować Europy. 2010/03/08 01:10:47
@klopin
czyli jak Wisła gra na wyjeździe, to gra tak jak widzimy, a jak u siebie, to całkiem inaczej - po ziemi, szybko, z pomysłem, z polotem? Czyli styl Wisły zależy od stadionu i kibiców? To źle świadczy o drużynie. Albo Skorża ma dwa warianty gry - u siebie i na wyjeździe, co wg mnie jest absurdem, albo w meczach u siebie Skorży taktyka wymyka się spod kontroli i piłkarze własnym pomysłem grają lepiej i niesieni dopingiem - efektywniej. Kurczowo, pewnie niesłusznie trzymam się jednej zasady - dla mnie drużyna powinna mieć tyle wewnętrzej energii by grała tak samo - u siebie, na wyjeździe, na bezludnej wyspie, w sparingach i w ogóle w każdych warunkach - w ostrzeliwanej strefie gazy czy bombardowanych przedmieściach Bagdadu - bo wszędzie jest zielone boisko i ci sami koledzy w drużynie! To prawda - nie doceniam dużego wpływu kibiców i całej "otoczki" na grę drużyny piłkarskiej. Dla mnie by nie miały żadnego znaczenia okoliczności rozgrywania meczu, bo można mieć inną motywację - podnoszenie swoich umiejętności, własne cele, ambicja, dobro drużyny, atmosfera w ekipie i wspólne cele, radość z gry własnej ekipy, radość ze zwycięstw. (sam zresztą gram w amatorskiej drużynie, która nie ma kibiców ;p znaczy sami jesteśmy swoimi kibicami ;p) |
|