Blog > Komentarze do wpisu

Ostatni

Snajperem był Francisco Varallo bezlitośnie regularnym. Już w próbnym sparingu, który jego drużyna Gimnasia La Plata wygrała 9:1, zdobył wszystkie bramki. W sławniejszym Boca Juniors namłócił 194 gole, ustanawiając klubowy rekord pobity dopiero wiele pokoleń później przez Martina Palermo.

Był też snajperem pazernym. W finale mistrzostw świata wściekł się, jak sam opowiadał, po golu na 2:1 dla jego Argentyny, bo piłka frunęła do niego, ale przejął ją - ponoć go odpychając - król strzelców tamtego turnieju Guillermo Stabile.

Był snajperem ofiarnym. We wspomnianym finale zagrał z kontuzją, a ta pogłębiła się przy oddawaniu strzału, który na niewiele się zdał, bo piłka uderzyła w poprzeczkę. Argentyńczyk właściwie nie mógł już wtedy nawet chodzić, więc odsunął się na skrzydło - przepisy nie zezwalały jeszcze na zmiany. Gdyby wcześniej przymierzył precyzyjniej, byłoby 3:1. A tak Urugwajczycy najpierw wyrównali, ostatecznie zwyciężyli 4:2, to oni wzięli złoto. Po meczu Varallo płakał.

Był snajperem pechowym. Kilka lat później doznał - znów grając dla kraju - ciężkiego urazu kolana. Mimo to wystąpił w lidze, a kiedy jego stan się znacząco pogorszył, nie przystał na operację. Spędzał cały tydzień w łóżku, by oszczędzać nogę i wstawać na niedzielne  mecze. Poddał się jako 29-latek, skończył karierę.

Dopiero niedawno, gdy Palermo poprawiał jego osiągnięcia, groził, że ją wznowi.

W piątek Francisco Varallo, ostatni żyjący uczestnik pierwszego w historii mundialu - europejskie reprezentacje płynęły nań jeszcze statkami, co trwało tygodniami - skończył 100 lat.

poniedziałek, 08 lutego 2010, rafal.stec

Komentarze
2010/02/08 19:01:37
Ładne:-)
-
2010/02/08 19:20:43
Z rozpędu chciałem odśpiewać sto lat, ale to byłoby idiotyczne. Więc zdrowia i - skoro wspomnienia są - pamięci, żeby ... no właśnie, pamiętać.
-
2010/02/08 20:37:26
-
2010/02/08 20:58:48
super wpis. gratulacja la redaktora za ciekawostkę. nie jestem typem szperacza i mam nadzieje że fakty podane sa prawdziwe:)
-
2010/02/08 23:31:24
Fajne. Dorzucam wywiad z 86-latkiem :)
-
2010/02/08 23:31:54
Fajne. Dorzucam wywiad z 86-latkiem :) www.fcblog.pl/news/334/jaume_descals_%E2%80%93_socio_nr_1/
-
2010/02/09 00:01:48
Piękna historia. Kiedyś to byli zawodnicy... Albo sportowcy byli "inni" niż dzisiaj, albo sport był na innym poziomie, że szło młucić tyle goli (choć dzisiaj też się zdarzają takie rzeczy, ale bardzo rzadko).

Jeśli ktoś nie zna to polecam historię Polaka w NFL na sport.pl www.sport.pl/sport/1,74696,4496383.html Też owiana legendą, jak postać Francisco Varallo.
-
2010/02/09 01:09:02
Szacunek dla tego pana! Co prawda nigdy o nim wcześniej nie słyszałem ale to nie oznacza, że nie mogę się troszeczkę w tym temacie zadumać. Szkoda, że to już ostatni żyjący, niestety wszyscy wielcy zaczynają się wykruszać, za 50 lat już pewnie z pierwsze 5 mundiali nie będzie miało żyjącego przedstawiciela...

@Sebastian.Matyszczak

Mówisz o Ryszardzie Szaro?

Co do Argentyny to polecam opowieść na temat tamtejszego stylu kibicowania, który jest niepowtarzalny i niesamowicie ciekawy:

www.wrobels.pl/?p=1512
-
2010/02/09 16:53:23
Bardzo ciekawe. I fajnie napisane :)
-
2010/02/09 22:16:13
Na czym polega wielkość Rafała Steca? Na takich zdaniach jak to, że zagroził, że wznowi karierę po tym jak Palermo pobił jego rekord. Rewelacja.

Polecam tekst o rewelacyjnym beniaminku ligi francuskiej HSC Montpellier. To prawda, że teraz wszędzie głośno o tym klubie, ale tutaj jest przedstawiony w sposób niesztampowy:) trelik.blox.pl/html
-
2010/02/10 15:32:55
@cwirek30

Nie, mówię o Bronko Nagurskim. Urodził się w Kanadzie, miał Polsko-ukraińskie korzenie. Jeden z najlepszych graczy w historii NFL. Występował w Chicago Bears.