Blog > Komentarze do wpisu

Siatkarze Skry zasługują na więcej

Money shirt

Skra znów zorganizuje turniej finałowy Ligi Mistrzów, więc wszechpanujący w Polsce bełchatowianie nie muszą już wychodzić na boisko, by doń awansować.

W siatkówce nic nowego, to jej oryginalna, autorska idea, ja przyzwyczaić się nie umiem i nie zamierzam. Im mniej w tym sporcie sportu, tym głośniej trzeba się awanturować. Działacze tradycyjnie spuchną od dumy z organizacyjnego sukcesu, ja tradycyjnie wolę apelować, żeby nie mieszać dwóch porządków - jeśli chcemy traktować tę dyscyplinę poważnie, sukces organizacyjny nie może zastępować punktów zdobytych w walce. Niech kluby grają, niech wyłonią kwartet najlepszych, dopiero wtedy wybierajmy spośród nich gospodarza Final Four. O to powinni lobbować u europejskich władz nasi działacze, zamiast płacić za wolny los.

Siatkarze Skry po raz trzeci dostali w prezencie udział w turnieju, na który nie zapracowali na boisku. Dzięki „organizacyjnym sukcesom” wystąpili już właśnie w turnieju finałowym LM (rok 2008), wystąpili też dzięki nim w klubowych mistrzostwach świata. Szkoda, że znów odbiera im się szansę, by zwyciężali w walce, szkoda, że również po bieżącym sezonie pozostaną drużyną, która nigdy nie awansowała do Final Four. Nawet jeśli - naprawdę nikogo nie razi to kuriozum!? - zdobędą trofeum.

Jeszcze raz, dla lepszego zrozumienia powolutku sylabizując: bełchatowscy siatkarze to nie są sportowcy specjalnej troski, to wspaniali atleci, oni naprawdę zasługują, by pozwolić im wygrywać na boisku.

czwartek, 21 stycznia 2010, rafal.stec
Komentarze
2010/01/21 16:57:48
Zgadzam się.
-
2010/01/21 17:03:55
Szanowny Rafale, martwi mnie to. że siatkówka zaczyna być coraz bardziej marginalna.MŚ 2006 powinny być ostrzeżeniem, tak samo jak i ME2009!

Dyscyplina umiera!Przyznawanie wszystkiego Polsce teraz i dawniej Japonii to falatne wieści dla tej pięknej dyscypliny.

Przyprowadziłem kiedyś kolegę z Norwegii do Spodka i spytałem po meczu (Polska - Francja, 2007) jak sie podobało.Powiedział, że sport bardzo emocjonujący, niegorszy od piłki nożnej, hokeja, szczypiorniaka czy tenisa.

Czyli z dyscypliną jest wszystko ok!

To dlaczego są puste hale?Działacze zamiast promować wolą liczyć własne zyski, taka jest prawda.Za parę lat jak tak będzie to i u nas siatkówka stanie się przeżytkiem.

Łukasz
-
2010/01/21 17:55:51
Podpisuję się pod każdym słowem. Skra jest potężnym zespołem, ma w składzie kilku mistrzów Europy, jednego wicemistrza Europy i ubiegłorocznego zwycięzcę Ligi Mistrzów... Żenujące, że działacze bełchatowskiego klubu nie mają na tyle odwagi (cojones?), żeby przy takich zasobach ludzkich powiedzieć: jesteśmy silni, mamy charakter, zdobędziemy to złoto sami!
-
2010/01/21 18:18:16
To takie "polskie". To narzekanie na to ze ktos odniosl sukces - w tym przypadku organizacyjny. Zawsze znajda sie rodacy-narzekacze, ze to nie tak, nie siak czy nie owak. My musimy przyslowiowo umierac w powstaniach warszawskich, wysylac husarie pod Wieden bo jak cos uda nam sie zalatwic za prosto to zaraz znajduja sie rodacy-malkontenci . Z czyms podobnym nie sposob spotkac sie gdziekolwiek na swiecie poza Polska.
Panie Rafale, takie sa realia siatkowki (i tez mi sie nie podobaja) jak i wielu innych dyscyplin sportowych w XXI wieku. Ot wezmy taka Marit Bjorgen, ktora w swietle "prawa" szprycuje sie sterydami i byc moze zdobedzie zloto IO - oby tfuuj, tfuuj nie, bo jej norweski zwiazek taki przywilej zalatwil.
Taki juz ten swiat dzialaczy jest W XXI wieku i nie bardzo widze "swiatelko w tunelu" ktore mialoby to zmienic. Dzialacze narodowych zwiazkow i klubow walcza o swoje i chwala dzialaczom Skry, ze rowniez to robia i to skutecznie.
Nie widze powodu aby Skra miala sie wykrwawiac tylko dlatego, ze nam polski honor tak nakazuje. Wlosi, Rosjanie czy Niemcy jakos nie mieliby problemow z przyjeciem laskawosci losu w postaci organizacji imprez tego typu.
Japonia co rusz "bierze" sie za organizacje MS, finalow GP itd a Japonczycy jako gospodarze zawsze maja tam miejsce za friko i jakos nie dostrzeglem aby przezywali jakies moralne niepokoje z tym zwiazane. A moze Pan cos wie na ten temat?
Uwazam, ze ewentualne zwyciestwo Skry w Final Four, o ile sie wydarzy, nie bedzie ani o jote mniej warte.
Rozumiem natomiast, ze na lokalnym polskim podworku wielu nudzi sie wieloletnia dominacja Skry stad tez takie dodatkowe przywileje podwojnie irytuja. Ale troche realizmu i rozsadku ...bo doskonale wiemy, ze np Resovia nie miala najmniejszych szans na wygranie wyscigu organizacyjnego. Wiec chyba lepiej, ze Skra go robi zamiast np Wlochow, nieprawdaz?
-
2010/01/21 18:40:24
Japonia co rusz "bierze" sie za organizacje MS, finalow GP itd a Japonczycy jako gospodarze zawsze maja tam miejsce za friko i jakos nie dostrzeglem aby przezywali jakies moralne niepokoje z tym zwiazane.

No właśnie, bo to naród powoli zatracający cząstki swojej moralności. Tam jest 100% materializmu itp. Skąd mamy wiedzieć, że Skra jest na prawdę tak wielką drużyną jak ją malują? Kupują sobie FF, mają zagwarantowane miejsce w czołówce i myślą, że są wielcy. A do wielkości im jeszcze duużo brakuje. Przecież po drodze do finałowych rozstrzygnięć mogliby trafić na rywala podobnej klasy i odpaść. Ot tak, po prostu. I wielkiej Skry Bełchatów w finale by nie było. Co wtedy?
Uwazam, ze ewentualne zwyciestwo Skry w Final Four, o ile sie wydarzy, nie bedzie ani o jote mniej warte.

Jak to nie? W momencie, kiedy pozostałe drużyny będą oddawały całych siebie, Skra będzie leżała sobie na kanapie z pilotem w ręku i szydziła, że oni finał mają kupiony. Wniosek? Skra odpoczywa, reszta zdrowie traci (maleńkii paradoks przemęczonej w tym sezonie Skry).
-
2010/01/21 19:05:02
Ja bym tutaj specjalnie działaczy Skry nie obwiniał. Dostali taką propozycję to ją przyjęli i ciężko się temu dziwić. Zagrają w finale, u siebie nie wykrwawiając się po drodze zbytnio. Siatkówka to jest niestety mało popularna gra zespołowa. Daleko jej pod względem popularności do piłki nożnej czy koszykówki, które żądzą na kontynencie naszym i nie tylko. Efekt tego jest taki, że połowę światowych imprez organizują Japończycy, a lada moment druga połowa przypadnie nam Polakom. Hale na meczach siatkarskiej LM świecą pustkami, więc trzeba szukać gdzieś tego zainteresowania.
-
2010/01/21 19:43:20
Tak Piechocki odpowiedział Stecowi na swoim blogu (całość na www.podsiatka.pl)

Kiedyś założyłem sobie, że nie będę przejmował się komentarzami ludzi, którzy są mi niechętni. Sukces sprawia, że takich nie brakuje - a Skra sukces odniosła. Nie powiem jednak, że nie czytam tego co o moim Klubie piszą. Czytam. I czasami aż mną rzuca. Nie dlatego, że ktoś mnie krytykuje, tylko dlatego, że ktoś świadomie mija się z prawdą.

W poniedziałek przeczytałem tekst Rafała Steca w "Gazecie Wyborczej" i dowiedziałem się, że Skra to, uwaga, cytat, "Imperium Zła". Bo podbiera młodych zawodników z innych klubów, bo złamała przepisy w sprawie Miłosza Hebdy, bo chce zorganizować Final Four Ligi Mistrzów, no a przede wszystkim dlatego, że wygrywa. Ten ostatni zarzut jest zresztą zgodny z prawdą - rzeczywiście wygrywamy. Pierwsze są jednak żałosne.

Steca się czyta. Pisze dla poczytnej gazety i pisze ciekawie. Gdy ktoś nie zna tematu, ma od razu pogląd na kilka spraw. Problem w tym, że Rafał Stec nigdy ze mną nie rozmawiał. I tak jak krytykował wybór Daniela Castellaniego na selekcjonera i samego Argentyńczyka - tak krytykuje teraz mnie. Z Danielem wreszcie porozmawiał i wtedy się przekonał do człowieka naprawdę świetnego i trenera znakomitego. O mnie woli pisać bez dyskusji. Bo tak bezpieczniej? Bo nie sprostuję czegoś, co zamierzał napisać?

Cóż, dla niektórych, jak dla Rafała Steca (szkoda, że nigdy się nie poznaliśmy, ale nie przypominam sobie, by był kiedyś na jakimś meczu ligowym), jestem Imperatorem, Mrocznym Lordem, a przynajmniej Darthem Vaderem. Ja uważam, że jestem po jasnej stronie mocy - mocy polskiej siatkówki, dla której działa Skra.
-
2010/01/21 19:47:59
"To narzekanie na to ze ktos odniosl sukces - w tym przypadku organizacyjny." A my mowimy o sporcie, czy szołbiznesie?
Na pierwszy rzut oka działacze Skry działają na korzyść klubu. Ale czy aby na pewno? Czy dla Skry Bełchatów nie byłoby korzystniej dostac sie do Final Four normalnie? Przecież daliby radę, z takim składem! Organizacja turnieju finałowego to sukces organizacyjny, ale jednocześnie coś, co podważa pozycję sportową zespołu. Jeśli zespół po razu drugi w ciągu trzech lat dostaje się do Final Four kuchennymi drzwiami, to znaczy że nie wierzy, że może tam sie dostać poprzez sportową rywalizację, czyli jest po prostu sportowo słaby w porównaniu z innymi drużynami z najwyższej europejskiej półki.
-
2010/01/21 19:54:25
O rany! Czy naprawdę w tym kraju tak trudno o zrozumienie słowa pisanego? To do wypowiedzi Konrada Piechockiego, zacytowanej przez pawilonikdwa. Pan Piechocki uznał, że zarzuty wobec Skry, wylistowane przez Rafała, to Rafała własne poglądy. A jak dla mnie to było zebranie tego, co piszą i mówią kibice - nie wiem, czy Rafał się z tymi opiniami zgadza, a jeśli tak, to czy ze wszystkimi. Pan Piechocki jest przewrażliwiony.
-
2010/01/21 19:59:14
W wypowiedzi prezesa Skry jest jeszcze jedno moim zdaniem przekłamanie - nigdy nie odniosłam wrażenia, że Rafał był przeciwko wyborowi Castellaniego na trenera reprezentacji Polski. Dla mnie wpisy Rafała na blogu i artykuły w GW odnoszące się do tej kwestii były... wstrzemięźliwe. Ostrożne. Tylko tyle. No chyba ze pan Piechocki uważa, że kto nie jest z nami jest przeciwko nam ;-).
-
2010/01/21 20:13:19
@pawilonikdwa
...w kwestii tekstów podpisanych przez Konrada Piechockiego, w których pada moje nazwisko.

Po pierwsze, mam szczerą nadzieję, że ktoś się pod prezesa podszył (tekst pochodzi z niszy zupełnie mi nieznanej). Jeśli się nie podszył, to albo prezes Piechocki nie zrozumiał mojego felietonu (wersja pesymistyczna), albo udaje, że nie zrozumiał (wersja optymistyczna). Np. nigdy nie krytykowałem wyboru na selekcjonera Daniela Castellaniego, lecz krytykowałem sposób wyboru. I jeśli następne wybory będą przebiegać tak samo, też będę je krytykował. Inne ''zarzuty'' również są zwyczajnie niemądre, nie będę obijał klawiatury, by tłumaczyć, że kwadrat to nie trójkąt.
Co do wymysłów, jakobym nigdy z prezesem Piechocki nie rozmawiał - prezes Piechocki kłamie.
-
2010/01/21 20:54:12
@qwest12345
to takie polskie kręcić nosem na to, że ktoś kręci nosem na dobro tak ogólnie akceptowane jak Skra Narodowa Bełchatów... Myślę przyjacielu, że nie ma nic bardziej polskiego niż żachanie się słowami "To takie polskie!" na rzeczy z którymi się nie zgadzamy. Zupełnie jakby owe "to takie polskie" miało być jakims superargumentem, przechylającym szalę w jakiejkowliek dyskusji (ps. moim zdaniem - nie jest żadnym argumentem, ale ja się czepiam. To takie polskie...)
Dobrze że nie napisałeś nic o kompleksach - to byłoby jeszcze bardziej "takie polskie". W kwestii skry zgadzam się z autorem jak rzadko kiedy.
-
2010/01/21 21:08:01
Abstrahując na chwilę od wszelakiego dochodzenia do tego czy słusznie że znów zapraszamy gości czy nie, mam wrażenie że mimo wszystko to Skra ma teraz nóż na gardle. Cel dawno postawiony (ścisły awans F.F.) więc co tam wygrać jeden mecz. Wydaje się tak blisko, a jest tak daleko. Co jeśli nie będzie w "dwójce"? Porażka na całej lini! Dostali organizacje i przespali czas przygotowań - czarny scenariusz.
Paradoksalnie więc to nie jest dobra sytuacja wyjściowa.
-
2010/01/21 22:48:47
Skra nie ma wyjścia: musi wygrać by uciąć wszystkie spekulacje. Pod względem organizacyjnym myślę, że to jest doskonały wybór, bo nikt raczej nie zrobi lepszego finału niż my.

Pozdrawiam i zapraszam do siebie - siatkarsko.blox.pl/html
-
2010/01/21 22:51:20
@scv78

Uderz w stol a zawsze jakies nozyce sie odezwa. I wlasnie sie odezwaly ... wsciekle skupily swoj atak na personie a nie na argumentach. Padlo 6 zdan i 6 razy uzyto "to takie polskie". Tak Cie to zranilo? I to pretensjonalne, wymiwiane z poczuciem wyzszosci "mysle przyjacielu ..." Ja nie jestem Twoim przyjacielem. Jestem tylko osoba, ktora zabrala w glos w malej sprawie.
Myslisz zapewne, ze jak glosno krzykniesz to zakrzyczysz postawe ktorej kwintesencja jest to tzw "to takie polskie". I jak do tego dodasz "Dobrze że nie napisałeś nic o kompleksach" to od razu nikt nie zauwazy, ze te kompleksy masz?
Szkoda, ze oprocz personalnego ataku nie stac Cie bylo na zadna merytoryczna odpowiedz.

Internauta "galriel" nie zgadza sie ze mna ale dyskutuje merytorycznie ... czyz nie o to chodzi?
Ja tez sie z nim nie zgadzam wiec odpowiadam.

"No właśnie, bo to naród powoli zatracający cząstki swojej moralności. Tam jest 100% materializmu itp. "
Teza bardzo watpliwa i nie poparta zadnymi argumentami oprocz bardzo osobistych Twoich refleksji. A w czym to polska moralnosc jest lepsza od japonskiej jesli moge zapytac?


" Kupują sobie FF, mają zagwarantowane miejsce w czołówce i myślą, że są wielcy. A do wielkości im jeszcze duużo brakuje."

Bo sa wielcy. Aktualnie sa jedna z najlepszych klubowych druzyn swiata i potwierdzaja to wyniki sportowe. Czy sa najlepsi? Ja bym takiej tezy nie zaryzykowal. Ale tez nie okreslibym jednoznacznie jaka to klubowa druzyna na swiecie jest obecnie najlepsza.
Natomiast Skra nalezy bez watpienia do waskiej grupy tych najlepszych druzyn na swiecie. Czy nie zgadzasz sie z tym?
Dla mnie cos innego jest niezrozumiale i bulwersujace choc nie dziwie sie temu bo sam jestem Polakiem i wiem jacy sa moi rodacy (mieszkam od lat za granica wiec doskonale widze to co trudno zauwazyc siedzac ciagle w swoim gniezdzie). Okreslenie "to takie polskie" ma uzasadnienie i nie bierze sie z Ksiezyca.
A wracajac do tego co mnie drazni to, to jak traktuje sie w Polsce rodakow-sportowcow, ktorzy odnosza sukces i sa tam rozpoznawalni: Kowalczyk (kurtka jej przeszkadza, przeciez jak by byla dobra to by nago wygrywala i w bumiakach), Jedrzejczak, Radwanska (woda sodowa jej do glowy uderzyla bo nie chce grac za darmo w kraju).
Skra jest tylko kolejny elementem tej calosci.
Zamiast cieszyc sie, ze wielki turniej odbedzie sie w Polsce i zyczyc sukcesu sportowego Skrze i Resovii - przeciez marzeniem kazdego Polaka powinno byc aby final LM to byl mecz polskich druzyn. A co mamy... medzenie i jeczenie.
Jeszcze raz powtarzam ... z czyms podobnym nie spotkasz sie drogi rodaku nigdzie na swiecie tylko we wlasnym kraju.
Tak, tak to jest wlasnie "takie polskie". Niestety.


"I wielkiej Skry Bełchatów w finale by nie było. Co wtedy?"
A jak bedzie? I jak wygra? To co wtedy? Przeprosisz tutaj na blogu publicznie? Nie mnie, siatkarzy Skry. Czy tez zaczniesz szukac dziury w calym i bedziesz umniejszal sukces zwyciezcow! Oby nie.
I na koniec takie pytanie.
Czy chcialbys aby Skra wygrala LM?
-
2010/01/22 00:46:51
Rafale, zgadzam się z Tobą jak najbardziej! Dla mnie, kibica siatkówki, jest to niesmaczne, że nasz mistrz Polski, jawiący się jako wielka i wspaniała drużyna, musi sobie załatwić przy stoliku miejsce w FF, bo nie umie awansu wywalczyć na boisku, To jest smutne i zarazem żałosne.
Oby Resovia awansowała do FF i pokazała, że DA SIĘ, bez kolesiostwa, bez przekupstw itd.
-
2010/01/22 00:57:00
Jak tacy bogaci i na wszystko ich stać to dlaczego nie wybudują sobie u siebie w Bełchatowie hali, której nie musieliby się wstydzić w Europie, tylko muszą te mecze grać w Łodzi.
-
2010/01/22 01:07:35
Mówienie, że organizacja FF drugi raz w ciągu 3 lat jest dobra, to jest p... o Chopinie. Niech Skra potwierdzi swoją klasę na boisku, tak jak robią to wszyscy pozostali. Sorry, ale wygranie FF w takim przypadku to jak wygranie meczu piłkarskiego w sytuacji, gdy jedna z drużyn liczy 9 zawodników. To tak jak wygrać w szachy, w sytuacji, gdy przeciwnik nie posiada od początku wież czy skoczków. To jak wygranie w koszykówkę meczu, który zaczynało się z 15 pkt gratis. Jaką to ma wartość sportową ? Jaką ?

Dla mnie nie ma przyjemności w wygrywaniu w tenisa ziemnego, gdy przeciwnik gra rakietką do tenisa stołowego. Jeśli dla kogoś liczy się tylko i wyłącznie wynik, do którego doszło się po trupach, a nie w uczciwej, sprawiedliwej, sportowej, czystej rywalizacji - to niech się cieszy. Liczyłem na to, że Skra nie dostanie FF drugi raz. Niestety, jest inaczej. Dla mnie, to coraz mniej sportu w sporcie.
-
2010/01/22 07:55:10
@qwest12345
Wyższość przy "myślę przyjacielu"?? Mylisz się przyjacielu - po prostu przedłużyłem sobie postanowienia adwentowe i do Wielkanocy postanowiłem kierować się filozofią miłości, przyjacielu. Powiem więcej - kocham cię przyjacielu!*
Merytorycznie nie mam zamiaru się do twoich słów odnosić, gdyż wyraziłeś swoja opinię. Nie zgadzam się z nią, ale też i nie mam zamiaru jej sekować - po prostu życzę ci kiedyś odnaleźć bardziej charyzmatycznych idoli niż Mariusz Wlazły.

Po prostu nie znosze jak ktoś w dyskusji używa hasła "to takie polskie!", lub "musisz mieć straszne kompleksy". Są one niepoważne i pod płaszczykiem obeznania w
a) socjologii społecznej
b) psychologii
przemycają .... no własnie nie wiem co, ale nic dobrego. NIe atakuję cię przyjacielu ad personam. Po prostu zrobiłem ironiczny przytyk, którego nie zrozumiałeś, ale wybaczam ci z serca. Jak chcesz to wpadnij do mnie na wigilię, ugotuję barszczyk.
Ps. 6 razy użyłem zwrotu "To takie polskie"?? No no no...
Ps.2.To takie polskie - czyli jakie? Bo mnie kojarzy się od razu z Grunwaldem, Chopinem, Matejką, ptakami-klepakami, Mazowszem, Zawiszą Czarnym, spóźnionym pociągiem, drobnoziarnistą plażą i kwasnymi jabłkami. A tobie? Z czymś złym? Och, proszę, nie mierz wszystkiego podług siebie!

*- W "Mistrzu i Młagorzacie HaNocri zwracał się do każdego per "dobry człowieku". To takie polskie, prawda?
-
2010/01/22 08:16:51
Tak, brawo panie Stec. Działacze Skry powinni byli powiedzieć 'Halo, najpierw wyłońmy finałową czwórkę, a potem decydujmy kto zorganizuje Final Four! Jak są takie zasady jak teraz, to nie, my nie chcemy organizować tego turnieju!'. Stec, wróć lepiej do kopanej czy na czym tam się lepiej znasz, a ja tymczasem już zacieram rączki na jakieś dobre miejsce w Atlas Arenie, najlepsze drużyny, super emocje i wielkie święto dla tysięcy prawdziwych kibiców :))
Aha i tak bardziej z twojej dziedziny, panie Stec: wnoszę o odebranie Polsce organizacji Euro2012! Oczywistym przecież jest, że jeśli polscy piłkarze nie dadzą rady awansować sami, to lepiej w ogóle nie organizować tej imprezy. Nawet jeśli mieliby zdobyć złoto!
-
2010/01/22 08:25:12
Po co istnieje takie coś jak Final Four? Jak to po co? Po to, żeby działacze mieli ochlaj i wyżerkę. Trzeba zlikwidować FF i trzeba wrócić do starego systemu z oddzielnymi półfinałami i finałem. Wtedy wszystko będzie jasne i przejrzyste. Przydzielanie imprez jest zawsze sprawą polityczną i często prowadzi to do konfliktów. Po co to komu?
-
2010/01/22 08:50:54
Sory ale trudno mi się emocjonować dyscypliną, którą prowadzą ludzie specjalnej troski. Fakt że jest to sport niszowy nie uprawnia działaczy do takich zagrywek. Na 100% to nie przysporzy siatkówce więcej fanów w Europie a pozostali mogą zrezygnować. To Final Four kojarzy mi się z turniejami w Japonii i u Arabów.
-
2010/01/22 08:57:52
Myślę, że Hronek (wiceprezydent CEV, człowiek, który wymyślił Final Four w Łodzi) wziąłby Polaków za idiotów, gdyby zaproponował Piechockiemu Final Four w Łodzi, a w odpowiedzi usłyszał: Nie proszę pana, dziękuję. Musimy grać w kolejnych rundach, bo to będzie niesportowe. I jestem pewien, że w żadnym innym kraju nikomu nie przyszłoby do głowy podawanie takich argumentów, jak Pan Stec i pozostali przeciwnicy Skry. Mam niepohamowane wrażenie, że gdyby ten Final Four dostała Resovia albo Jastrzębski, to też nikt by nie protestował...

Mam apel do Pana Steca. Napiszmy, że nie powinniśmy mieć Euro 2012. Dajmy szansę Frankowi Smudzie awansować do mistrzostw Europy. To najlepszy polski trener ostatnich lat, nie jest trenerem specjalnej troski, pozwólmy mu wygrać na boisku. Nie zabierajmy mu tej szansy... Kupili sobie Euro 2012, łachmyci!

Nie widzi Pan bezsensowności takich opinii?
-
2010/01/22 09:21:40
@qwest12345

Natomiast Skra nalezy bez watpienia do waskiej grupy tych najlepszych druzyn na swiecie. Czy nie zgadzasz sie z tym?

No nie mam pewności, niech może awansują do Final Four w Lidze Mistrzów, wówczas tej pewności nabiorę. Fajnie, że w Polsce odbywają się wielkie siatkarskie imprezy, szkoda tylko że przez to taka Skra nie ma szansy pokazać, że sportowo zasługuje na to miejsce. Moim zdaniem miałaby dużą szansę, którą działacze swoim "sukcesem organizacyjnym" jej odebrali.
-
2010/01/22 10:10:40
Też nie rozumiem wszystkich tych insynuacji, dlatego zgadzam się z poprzednikiem @pawilonikdwa. Działacze CEV zachowali się jak turyści. Zdając sobie sprawę ze zbliżającego się urlopu, wybrali ofertę najlepszego biura podróży, nie ryzykując klapy. Dlaczego masz im to za złe? Skra jest bardzo mocna nie ma się co obawiać, że narobi wstydu w FF. Jakkolwiek nieuczciwe ci się zdaje takie rozstrzygnięcie, to chyba tylko Tobie i jeszcze jakiejś wąskiej grupie w Polsce, bo w Europie na nikim to nie zrobiło wrażenia. Bezdyskusyjny pozostaje fakt, że finał trafił w dobre ręce. Poza tym Skra Bełchatów, jeśli nie w tym roku, to w przyszły awansuje do FF bez tego typu nagród w zestawie organizatora. Masz co do tego wątpliwości? Czy z takim składem można się obawiać kogokolwiek, wyłączając jedynie Trentino? Zżera cię poczucie winy, bo MP nie rozegrają kolejnych czterech spotkań?
-
2010/01/22 11:18:18
pasjonatko - po tym jak 2 lata temu weszli do F4 kuchennymi drzwiami wszyscy mówil - za rok wejdą bez organizacji... i nie weszli. nie mam zadnych podstaw by wierzyc w to, że za rok wejdą, ba! ze w tym roku by weszli. Może tak, a może nie - ale o tym się już nie przekonamy.
Pełna zgoda Rafał.
-
2010/01/22 11:47:14
Dla tych co nie kumają o co chodzi. CZYTAĆ ! Tu nikt nie ma pretensji do Skry jako klubu, jako zawodników. To że jestem z innego miasta nie oznacza, że życzę jej źle. Życzę jej bardzo dobrze, bo to nasz siatkarski produkt eksportowy. Jeżeli tylko graliby te dwa mecze przed FF to byłbym za nimi całym sobą. Ale tak to mnie to wkurza. Dla mnie, jakiego miejsca by nie zajęli, będzie ono na pół kupione. Czyli na półwartościowe. A dla mnie jako kibica najważniejsza jest radość z zdobytego uczciwie, sprawiedliwie trofeum. A załatwianie sobie miejsca w czwórce to jest zamach na sens rywalizacji sportowej. Jeśli ktoś jeszcze nie rozumie i twierdzi, że przemawia przez niektórych czysta zazdrość, to niech się rozpędzi, ściana sama się znajdzie.

PS. To tak jakby teraz przykładowo Real, czy MU, czy ktokolwiek inny, został przesunięty do półfinału LM, bez konieczności grania w 1/8 i ćwierćfinale. Wygrywają w fazie pucharowej jeden dwumecz i są w finale. Jeśli ktokolwiek uważa, że taka sytuacja byłaby sprawiedliwa wobec innych klubów, wobec idei sportu, to proszę spojrzeć na końcową część wypowiedzi nad PS.
-
2010/01/22 12:24:14
a mnie ciekawi czy gdyby skra kupila sobie organizowanie final four przez nastepnych 5 lat, to tez zwolennicy tych metod cieszyliby sie, ze nasi dzialacze swetnie dbaja o interes naszej siatkowki czy poczuliby, ze jednak jest cos nie tak
-
2010/01/22 13:29:16
@miroslaww
Gdyby w ogóle Skra kupiła organizacje nie tylko na nastepne 5 lat ale i w tym roku to od razu byśmy wyczuli że coś jest nie tak.
-
2010/01/22 13:30:48
Hmm... Z toku myślenia nie których komentujących wynika iż:
-w 2012 gdy Polska będzie współgospodarzem ME w piłce nożnej, osiągnięcie jakiegoś sukcesu nie ma żadnego znaczenia ,poniewaź nie wywalczyli tego w sposób sportowy (nie musieli się kwalifikować).
-w 2014 gdy Polska będzię gospodarzem MŚ w siatkówce również ewentualne złoto będzie mniej cenniejsze niż np. złoto z ME w 2009 roku ponieważ tam musieli sie zakwalifikować a na MŚ już nie.
To samo jest teraz w sytuacji SKRY, gdy osiągnie jakiś sukces w tegorocznej LM uznacie to jako wejście do finału tylnimi drzwiami.
Dziwi mnie to ponieważ w innych krajach z tego typu sytuacje cieszą, tylko zawsze w Polsce jest inaczej, ale czy napewno inaczej? Mimo wszystko i tak na trybunach w Atlas Arenie zasiądzię ponad ok 13 tys. ludzi i atmosfera będzie jak zwykle wspaniała. Myślicie że zawodnicy przejmują sie jakimiś wypocinami internautów? Oni właśnie teraz się cieszą że nie muszą grać kolejnych meczy tylko spokonie będą odpoczywać i przygotowywać siły na FF w Łodzi.
-
2010/01/22 13:46:25
@vivin777

Gdyby Resovia Rzeszów dostała dziką kartę do Ligi Mistrzów i ją całą wygrała, wówczas sytuacja byłaby analogiczna do ew. zwycięstwa (ehehe) Polski na Euro 2012. Gdyby Polska w 2012 czekała sobie spokojnie w półfinale na pozostałe 3 drużyny, bo awans dostałaby z urzędu, byłaby to sytuacja analogiczna do tej, w której jest Skra Bełchatów AD 2010.
-
2010/01/22 14:26:37
@ qwest12345

Teza bardzo watpliwa i nie poparta zadnymi argumentami oprocz bardzo osobistych Twoich refleksji. A w czym to polska moralnosc jest lepsza od japonskiej jesli moge zapytac?

Masz rację, jest to moja osobista refleksja. Mam na myśli, że w Japonii starają się wszystko sobie kupić. Pieniądz, to w ich rozumieniu sportu wartość najwyższa i dzięki niemu chcą osiągnąć sukcesy. A ja owszem, uważam, że pieniądz w sporcie jest bardzo ważnym elementem, ale nie najważniejszym. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że bez organizacji wielu turniejów Japonia byłaby krajem kompletnie nieznanym w siatkarskim świecie, co ich poniekąd usprawiedliwia.
Jednak, tak jak zdążyłeś zauważyć, jest to moje osobiste zdanie na ten temat i rozumiem, że wielu się z nim może nie zgodzić.

"I wielkiej Skry Bełchatów w finale by nie było. Co wtedy?"
A jak bedzie? I jak wygra? To co wtedy? Przeprosisz tutaj na blogu publicznie? Nie mnie, siatkarzy Skry. Czy tez zaczniesz szukac dziury w calym i bedziesz umniejszal sukces zwyciezcow! Oby nie.
I na koniec takie pytanie.
Czy chcialbys aby Skra wygrala LM?


W tym sezonie to niemożliwe, gdyż pisałem o sytuacji, gdzie Skra nie byłaby organizatorem, a tak jak cała reszta drużyn, walczyłaby o finał od początku do końca. Niestety, idą na skróty i to jest dla mnie powód, który mógłby zadecydować, że końcowy triumf byłby jednak o tą jotę mniej warty.
Czy chciałbym, żeby Skra wygrała? Ależ oczywiście! Mam nadzieję, że było to pytanie, na które odpowiedź znasz, gdyż jest ona tak oczywista. Mam tylko na myśli fakt, że byłoby ono ciut mniej warte. W moim prywatnym odczuciu.
-
2010/01/22 14:30:19
@dziaam
Mylisz się kochany, sytuacja nie byłaby taka sama. Jednak Skra najpierw musiała się zakwalifikować do LM (wygrać mistrzostwo Polski lub Puchar Polski), a później jeszcze wyjść z grupy. Tymczasem polscy piłkarze organizując Euro 2012 mają pewny awans, o co w ich przypadku bywa trudno (byli na ME tylko jeden raz w historii).
Jakoś nie mogę doszukać się krytyki przyznania dzikiej karty na udział w Lidze Mistrzów Jastrzębskiemu Węglowi... Chyba, że coś mi się pomyliło, przypomnijcie, Jastrzębski był mistrzem Polski czy zdobył Puchar Polski w ubiegłym roku?
-
2010/01/22 14:54:22
@pawilonikdwa

Okej, sytuacja nie byłaby taka sama. Ale i tak moja analogia jest lata świetlne bliższa rzeczywistości, niż ta zapodana przez @vivin777. Co innego dostać w prezencie szansę powalczenia w dużym turnieju, co innego dostać w prezencie niemalże podium.

Poza tym osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby organizatorom nie przyznawano automatycznie miejsca w turnieju, który organizują. A niech się biją.

Mnie nie wkurza, że Skra zagra w FF, mnie wkurza, że nie zagra w kolejnej fazie LM.
-
2010/01/22 19:30:11
Dyskusja nad przyznaniem Skrze organizacji FF toczy sie w najlepsze a ja w dalszym ciagu nie jestem w stanie pojac tego stanu ducha kibicow siatkowki w Polsce.
To jest dla nie cos niezrozumialego.
Zamiast cieszyc sie z kolejnego sukcesu, ze w Polsce odbedzie sie wielka feta siatkarska. Olbrzymia hala sportowa zapelni sie kibicami i beda oni z wielka radoscia ogladac na zywo mecze siatkowki na najwyzszym swiatowym, klubowym poziomie to .. co tu mamy?
Pretensje, ze udalo sie.
Drodzy kibice, czy wy naprawde nie rozumiecie, ze takie wlasnie sa reguly w LM.
Po fazie grupowej, z 6 najlepszych druzyn grupowych zostanie wyloniony organizator FF (moze sie myle ale gdzies wyczytalem, ze wlasnie tak to sie wylanialo) i z tej szostki organizacje wywalczyli dzialacze Skry. Dla siebie i swojego klubu, dla polskiej siatkowki oraz dla POLSKICH KIBICOW.
A co ci kibicie wygaduja na tym forum? W zdecydowanej wiekszosci zamiast sie cieszyc wylewaja na dzialaczach Skry pomyje bo gore bierze klubowa kibicowska maloskowosc i zasciankowa zazdrosc. Odnosze wrazenie, ze co niektorzy bardziej zycza aby przywilej organizacyjny dostali Wlosi, Rosjanie lub Niemcy niz klub z wlasnego kraju lecz nie wlasnego miasta.
Zrozumcie, ze takie sa zasady organizowania FF. Macie pretensje o to do dzialaczy Skry?
Czy moze macie pretensje do nich, ze w ogole starali sie o organizacje? A moze o to ze ta rywalizacje wygrali?
Jakby olali starania to na tym forum wylewano by pomyje na nich, ze nie zrobili nic aby zalatwic Polsce ta impreze. Ide o zaklad.

Jesli nie podoba wam sie taki sposob premiowania organizatora FF to namawiam do manifestowania pogladow takich jak przyjdzie na to pora. Panie Rafale, niech Pan zorganizuje wielka akcje internetowa w tym temacie i przy jakims zjezdzie CEV niech polscy dzialacze wystapia z takim tezami, ze to niesprawiedliwe, niemoralne itd. Ciekawe co na to dzialacze z calej Europy? Czy podziela ten poglad. Tylko wszystko ma swoj czas i miejsce. Obrazanie sie teraz to jakis nonsens, ze jest tak a nie inaczej to jakis nonsens.

Mam pytanie. A czy dzialacze Resovii starali sie o organizacje FF? Bo jesli nie to moze trzeba by wylac wiadro pomyi na nich za biernosc i olewajstwo. Bo przynajmniej probowac nalezalo.

Ale dyskusje dyskusjami a ja mam ma koniec bardzo konkretne pytania do tych wszystkich ktorym wadzi fakt ze Skara jest w FF w ten sposob.
Czy chcielibyscie aby FF byl organizowany w innym kraju niz Polsce?
Czy zyczycie Skry zwyciestwa w FF? - oczywiscie jesli nie uda sie awansowac do FF Resovii.

Bo jesli uda sie do FF awansowac rowniez Resovii to sympatie polskich kibicow beda napewno podzielone. I to jest zrozumiale. Osobiscie w finale Resovia-Skra kibicowalbym tej pierwszej.

Wiec cieszcie sie kibice siatkarscy zamiast marudzic i szukac dziury w calym w mysl zasady im lepiej tym gorzej.
-
2010/01/22 19:48:33
Wiemy że takie są reguły, i nam się takie reguły po prostu nie podobają. Taka Liga Mistrzów jest parodią sportowej rywalizacji, i chwała Rafałowi, że pisze o tym otwarcie. I ględzenie o "polskich kibicach" w żaden sposób tego faktu nie zmieni. Nie jestem kibicem żadnego innego klubu siatkarskiego, zastrzegam od razu. Ale gdyby w Final Four miały się znaleźć dwie polskie drużyny, to będę potem kibicował tej, która sama ten awans wywalczyła.

-
2010/01/22 19:48:46
@qwest

Sram na przywilej organizacyjny (przy naszych możliwościach możemy mieć taki turniej co roku i zapewniam Cię, że polscy kibice w najbliższych latach nażrą się siatkówką na najwyższym poziomie do syta), chcę zobaczyć jak Skra awansuje do FF i ją wygrywa. Ewentualna wygrana w turnieju finałowym spowoduje u mnie radość niepełną, ponieważ Skrę ominie kluczowa rozgrywka. Czy Ty naprawdę tego nie kumasz?
-
2010/01/22 21:38:54
Hej ludzie, dlaczego piszecie z ironią, że trzeba np zabrać Polsce organizację ME, i żebyśmy tam awansowali normalnie itd.
Przecież my nie mówimy o MŚ czy ME, tylko o zupełnie innej imprezie! Przecież w siatkówce gospodarze imprez mistrzowskich TEŻ mają zagwarantowane miejsce. Mówimy o siatkarskiej LM, o niejasnych wyborach i niejasnych działaniach władz siatkarskich...
-
2010/01/22 23:12:01
Skoro wam sie takie reguly rozgrywania LM nie podobaja (a mi sie tez nie podobaja) to czmu skupiacie swoja agresje na Skrze ewentualnie jej dzialaczach) a nie miedzynarodowej federacji siatkarskiej, ktora te reguly ustala.
I dlatego w dalszym ciagu twierdze, ze logika ataku "swoich" (choc sa bez winy) zamiast ewentualnie "obcych" kupy sie nie trzyma i chodzi tu o cos innego. O pewne cechy Polakow, ktore budza obrzydzenie. Bo mozecie mi wierzyc lub nie ale w zadnym innym kraju na swiecie takie dyskusje by sie nie toczyly.
-
2010/01/22 23:32:46
ja nie widze, zeby ktokolwik skupial agresje na skrze. ci co lubia sport widza tylko serial: 2008 final LM za darmo, 2009 final klubowych ms za darmo, 2010 final lm za darmo. to jest zalosne po prostu. i gowno mnie obchodzi co by sie dzialo w innych krajach
-
2010/01/23 09:30:39
qwest12345
Swoich??? O nie, idę malować transparent "Skra, nigdy nie będziesz Polakiem!":)
-
2010/01/23 09:37:07
Tym wszystkim szczęśliwym kibicom nie przetłumaczysz, bo dla nich liczy się tylko wynik. I najalepiej dla nich by było, gdyby Skra od razu miała miejsce w ścisłym finale FF. Cieszyliby się niezmiernie, że mamy oto przynajmniej drugą najlepszą drużynę w Europie. A to że dostała je nie rozgrywając przez dwa dwumecze i jeden mecz żadnej najmniejszej akcji, to co z tego ? Są w finale i to się liczy.

I teraz analogia do tych cech narodowych. O zazdrości i małostkowości - pisałem tutaj wcześniej że nie o to chodzi, ale po polsku niektórzy nie rozumieją. Cieszenie się z udziału Skry w FF jest jak sytuacja z życia wzięta - jakby wasz sąsiad zgubił 100 000 zł, a znaleźli byście wy, i wiedzieli dokładnie że to jego, to cieszylibyście się z jego nieszczęścia i swojego fartu. To takie polskie. Byle tylko ja bym miał. Reszta może zdechnąć.
-
2010/01/23 21:43:02
@heavy_rock

Ten przyklad ktory podales jest idiotyczny i nie ma nic wspolnego z organizacja FF. Przemysl go jescze raz.
Po oierwsze dla tego, ze twoj przyklad opiera sie na kradziezy, natomiast Skra nic nikomu nie ukradla.
Jesli nie ona organizawalaby FF to organizowalby ktos inny. Czy wtedy tez mowilbys ze cos ukradl i jego szczescie opiera sie na nieszczesciu innych.
Po prostu nonsens.
A teraz do cynicznego "przyjaciela" ktory zaraz chce leciec malowac transparent Skry.
Zdaje sie chlopie ze nie rozumiesz co to znaczy kibicowac.
Wszedzie na swiecie kibicuje sie swoim - oczywiscie sportowo kibicuje.
Na ME w recznej niemieccy kibice kibicuja Niemcom, slowenscy Slowencom a polscy Polakom. Tak cie to "przyjacielu" dziwi? Nikogo na swiecie to nie dziwi tylko na tym forum wszyscy wydaja sie zdziwieni. Niemieccy dzialcze zalatwiaja sobie u Ausrtyjakow ze ich reprezentacja bedzie grala w Insbrucku aby czula sie lepiej bo kibice niemieccy maja blizej i liczniej przyjada na mecze a tutaj na tym froum sie dziwia. Moze wy wogole jakies dziwolagi jestescie.
Jak cie dziwi to lec robic transparent Kazania i bedziesz nim machal w FF na zlosc Skrze.
Na zlosc Skrze mozesz tez sobie uszy odmrozic.
Tylko po co ta glupia i niezrozumiala demonstracja pod plaszczykiem moralnosci?
Dla mnie to glupota lub bezintersowna zawisc.
-
2010/01/23 22:48:25
qwest12345
eeeee... z tym transparentem to był zart. w moim mroraju, przyjacielu, czasem - dla rozładowania atmosfery - zartujemy. Choć skra nigdy nie będzie polakiem, gdyż o ile mi wiadomo instytucja obywatelstwa zarezerwowana jest dla osób fizycznych. Ale wiesz - żart. Przenosnia. Metafora tak. żeby się rozluźnić czasem żartujemy. Albo pijemy alkoghol. Albo palimy czarownice, ale to rzadziej. Zart.