|
Blog > Komentarze do wpisu
Parszywa czternastkaPrzekopuję się przez śniegi zachodniopomorskie, które najwyraźniej roztopiły bezprzewodową łączność z wirtualnym kosmosem, dlatego wpadam tutaj tylko na półtorej chwili, póki mogę, by rzucić kilka cyferek związanym z dzisiejszym zwolnieniem z pracy Ciro Ferrary. Trener Juventusu jeszcze niedawno ogłaszał urbi et orbi, że czuje się jak Rocky, że nie powalą go żadne ciosy, że odporność na uderzenia czuje w sobie nieskończoną. Celniej beznadzieję jego sytuacji jednak podsumował Jose Mourinho, który w geście rzadkiej u niego solidarności z wrogami po fachu przypomniał, że na ławkach Serie A nie siedzi już prawie nikt, kogo napotkał, gdy półtora roku temu przyleciał do Włoch. I ocenił, że dla trenera przetrwać sezon w tych rozgrywkach to dokonać wyczynu heroicznego. Co sądzę o chaosie na turyńskich szczytach, pisałem już na blogu kilkakrotnie (np. tutaj i tutaj). Zapowiadane cyferki dotyczą spraw ogólniejszych. Otóż w angielskiej Premier League posadę oddało w tym sezonie trzech trenerów. W hiszpańskiej Primera Division - czterech. We włoskiej Serie A.... Nie, nie pięciu, nawet nie dziesięciu. Włosi wyrzucili już na zbity pysk 14 (słownie: czternastu) szkoleniowców, przebijając nawet nienajwyższe przecież standardy naszej tzw. Ekstraklasy. (Z pamięci młócę, ewentualne błędziki skoryguję wieczorem). To paradoks, że kraina eksportująca w świat najwybitniejsze trenerskie mózgi jednocześnie ma dla trenerów tak niewiele szacunku. I nie rozumie prostej zasady, iż zbyt częste trenerów zmiany świadczą przede wszystkim o krzyczącej niekompetencji zmieniających (czy Juventusowi na pewno opłacało się zwalniać Ranieriego?). Wzięty dziś (na tymczasowego) Alberto Zaccheroni nie pracuje w zawodzie od lat, ostatnio musiał być skrajnie zdesperowany w próbach powrotu, skoro zabiegał o posadę selekcjonera kadry Polski. Życzyć mu powodzenia? Zabrzmiałoby chyba zjadliwie. piątek, 29 stycznia 2010, rafal.stec
Komentarze
yokochoco
2010/01/29 16:59:29
zjadliwy to jest ten tekst, Rafale ;] ale co racja, to racja. jaka drużyna przy (zbyt) częstych zmianach szkoleniowca jest w stanie wypracować mniej lub bardziej wyrafinowaną, ale skuteczną strategię gry? jakąkolwiek strategię w ogóle?! ech, źle się dzieje na Półwyspie Apenińskim :/
2010/01/29 17:32:39
to ze nie pracuje od jakiegos czasu nie oznacza ze moe sobie nie dac rady na tym stanowisku z drugiej strony szkoda ze odszedl Ferrara tak sie fajnie trafiało mecze przeciwko Juve
2010/01/29 17:43:31
a ja mu życzę powodzenia, jest fachowcem z sukcesami i co do tego nie ma wątpliwości , a co do decyzji władz Juve to zaryzykowali przed sezonem , nie wyszło i już wyjść nie mogło więc dobrze się w porę wycofują bo sezon jescze można uratować
2010/01/29 17:50:27
M.in. dlatego Włosi obudzą się w przyszłym roku jako czwarta liga w Europie. Przynajmniej w rankingu UEFA - aktualnie np.www.xs4all.nl/~kassiesa/bert/uefa/data/method4/crank2010.html
Niemcy nie tylko ledwie 3 pkt za Włochami, ale na dziś z 6 na 6 drużyn w grze (przy 5 na 7 włoskich). 2010/01/29 17:51:27
September 2003 Arsenal: 1-Jens Lehmann; 12-Lauren, 28-Kolo Toure, 23-Sol Campbell, 3-Ashley Cole; 8-Fredrik Ljungberg, 19-Gilberto, 4-Patrick Vieira, 7-Robert Pires; 11-Sylvain Wiltord, 14-Thierry Henry Inter Milan: 1-Francesco Toldo; 4-Javier Zanetti, 17-Fabio Cannavaro, 23-Marco Materazzi, 2-Ivan Cordoba; 7-Andy Van Der Meyde, 6-Cristiano Zanetti, 5-Emre Belozoglu, 18-Kily Gonzalez; 30-Martins, 9-Julio Ricardo Cruz www.dailymotion.pl/video/x3lkrk_arsenalinter-03-0304-martins-03-sky_sport November 2003 Inter: 1-Francesco Toldo; 2-Ivan Cordoba, 23-Marco Materazzi, 17-Fabio Cannavaro; 4-Javier Zanetti, 6-Cristiano Zanetti, 8-Sabri Lamouchi, 31-Jeremie Brechet; 7-Andy van der Meyde, 32-Christian Vieri, 30-Obafemi Martins. Arsenal: 1-Jens Lehmann; 28-Kolo Toure, 18-Pascal Cygan, 23-Sol Campbell, 3-Ashley Cole; 8-Fredrik Ljungberg, 15-Ray Parlour, 17-Edu, 7-Robert Pires; 14-Thierry Henry, 25-Nwankwo Kanu. www.youtube.com/watch?v=2INQovrBh5Q Alberto Zaccheroni - prawdopodobnie najgorszy trener na świecie. 2010/01/29 18:20:07
O zacu pisałem tu:
calciobar.blogspot.com/2009/09/zaccheroni-oby-nie.html Nie sprawdził się jako trener tymczasowy ani w Lazio, ani w Interze (choć tam zatrudniany był jako szkoleniowiec "na dłuższy okres", tymczasem w Turynie Zac zabawi jedynie do czerwca). Anyway, trener to dość przeciętny, nigdy mnie nie przekonywał. Ale nie mam też zamiaru go skreślać. 2010/01/29 19:49:51
Majewski do wzięcia też był. Chociażby przećwiczył z chłopakami wykonywanie rzutów rożnych...
2010/01/29 19:50:17
@Mattia Jesteś niezwykle wyrozumiały. Jak dla mnie, to Zac zawodził także w latach 90-tych. Pamiętasz sezon 1999-2000 w CL i ostatnie miejsce w grupie Milanu po 2:3 z Galatasaray Fatiha Terima? Ciekawe czy Juve zagra trójką w obronie? 2010/01/29 19:51:59
Ja powiem nawet że po co Juventus zwalniał Deschampsa kiedy ten wygrał Serie B i awansował z Juventusem bo Calciopoli? Potem był częściowo nieudolny (z czasem) Ranieri którego kompletnie nie znający się na piłce działacze (Secco i Blanc) wybrali z niewiadomo jaka nadzieją... Po Ranierim przyszedł Ferrarra - legenda, opoka klubowej obrony który miałbyć odkryciem na miarę Pepe Guardioli. I tak na początku się wydawało. Juventus który prowadził Ferrarra w ostatnich dwóch meczach sezonu, przed którymi Juventus był również w fatalnej formie wygrał bez większego problemu i do tego w ładnym stylu. Sprowadzono Diego - świetny rozgrywający, którego widziano jako nowego Zidane'a. Naprawde były podstawy aby tak twierdzić. Felipe Melo - odkrycie sezonu w Fiorentinie, wojownik (mistrz walk bodajze brazyliskiego jiu jitsu). Diego swietnie sie sprawdzil w pierwszych meczach, Melo zawodzil od poczatku. Potem niezrozumiale decyzje Ferrary, ciagle zmiany taktyki, w kocu sam sie pogubil w tym wszystkim i z dnia na dzien stawal sie coraz bardziej nieudolny. Jakby wygladał Juventus Deschampsa?
2010/01/29 22:56:17
1. Od początku sezonu trenerów zmieniło nie 14, a 11 klubów SERIE A (Juventus, Roma, Napoli, Palermo, Udinese, Atalanta, Catania, Bologna, Livorno, Siena, Chievo).
2. Zmiany te zdecydowanie wyszły na dobre Romie, Napoli i Palermo. Zobaczymy jak dalej będzie sobie radzić Catania Mihajlovicia. 2010/01/29 23:00:03
Autokorekta: 11 klubów - 14 szkoleniowców. Mój błąd.
Co do Ferrary zaś: mimo na prawdę słabych wyników i wygórowanych ambicji zarządu, długo posadę utrzymał. 2010/01/29 23:15:57
Najbardziej mi żal, że Rafa dalej będzie siedział na Anfield. Gdyby Juve go zabrało z Liverpoolu, to czerwona część miasta by odetchnęła z ulgą. Niebieska zresztą też - od czasu nazwania Evertonu "small club" Benitez jest znienawidzony bardziej niż Rooney i Gerrard razem wzięci.Chociaż z drugiej strony będzie znowu kilka miesięcy oglądania rumieńców na policzkach Hiszpana tłumaczącego się dlaczego nie umie wygrać z najsłabszymi klubami Premier League lub Championship. Liverpool powinien spojrzeć na Leeds - tak skończy za kilka lat.
2010/01/30 09:20:24
Włosi będą mieli problem z utrzymaniem 3 miejsca w Europie.Ale trzeba spojrzeć, że zespoły włoskie od lat maja pod górkę. Ostatnie 3 lat a cały czas trafiają na angielskie kluby które ostatnio rządzą i odpadają. Z tym ich upadkiem to maja trochę pecha. Inter był w grupie śmierci, Milan w równie wyrównanej, Juventus z Bayernem i Bordeaux(fenomenalnym za czasów Blanca), a Fiorentina grała w grupie z Lyonem i Liverpoolem czyli zespołami które dużo w LM zawsze znaczą(Liverpool w tym sezonie słabo ale to zawsze Liverpool). A Niemcy? Bayern w silnej grupie-ok, Stutgart w najsłabszej grupie chyba w historii-to że walczyli do końca o wyjście z Unireą to jest śmiech a nie powód do dumy, Wolfsburg w sśedniej grupie-Manchester poza zasięgiem ale słaby Besiktas i wystarczyło wyprzedzić CSK i grają w LM dalej. Teraz losowanie i na kogo wpadli Włosi? MU, Chelsea, Bayern,( MU i Chelsea to 2 i 3 drużyna rankingu UEFA), Ok Stuttgart trafił strasznie ale już Bayern w porównaniu na kogo mógł trafić to całkiem dobrze. Dalej weźmy LE- Roma trafiła silny Panathinaikos a Juve Liverpool (znów ci angole). Zbierając to do kupy nawet jak Niemcy w tym sezonie wyprzedzą Włochów to wydaje mi się, że to nie potrwa długo. Włosi nie mogą zawsze trafiać Anglików i szybko odpadać, poza tym nie jest powiedziane że Inter,Milan i Fiorentina w Lm odpadną a Juve i Roma w LE. Liga Włoska jest słabsza niż PL i PD, ale wieszczenie jej końca to trochę przesada.PS i jeszcze jedno Włosi mają 3 drużyny należące do najlepszych na kontynencie(historia,trofea, ilość kibiców ,pieniądze a Niemcy tylko jeden-dlatego uważam że nawet jak Bundesliga wyprzedzi w tym roku Serie A to nie potrwa to długo
2010/01/30 09:29:11
Juve trafiło Ajax oczywiście a nie Liverpool, mój błąd wynikający z rozpędu pisania, Ale Ajax to też nie są leszcze ale wielki klub
2010/01/30 12:21:00
Dobrze, że w Ekstraklasie z tymi zmianami chyba trochę przystopowali. Zwłaszcza wielka zmiana zaszła u Cupiała. A Ferrara jest przykładem, że nie każdy trener zaczyna jak Guardiola czy nawet Leonardo.
Tutaj: trelik.blox.pl/2010/01/Legenda-powstaje-z-martwych.html o wielkim niegdyś, angielskim klubie, który na długie lata utonął w niższych ligach, ale teraz wyraźnie powstał z martwych. Polecam! 2010/01/30 12:40:30
Rafal..odwiedzasz nasz zaasypany Szczecin? w jakim celu jesli mozna wiedziec?:) skrobnij cos o Pogoni:)
2010/01/30 16:11:27
@dino86
Zgadzam się z Tobą zupełnie. Nie ulega wątpliwości, że Serie A jest w kryzysie i jest słabsza od Primera Division i Premiership, a jeszcze nie tak dawno była traktowana na równi z nimi. Ale fakt, że zbierają tak mało punktów w rankingu UEFA wynika m.in. z czynników które wymieniłeś. Spójrzmy na Primera Division. Ostatnie lata 1/4 finału Ligi Mistrzów przechodzi tylko i wyłącznie Barcelona! A jak trafiają na Angoli to jest ciężko. MU w sezonie 07/08 ich wyeliminowało, a w zeszłym wielkim sezonie Barcy Chelsea była zdecydowanie lepszym zespołem od katalończyków i Barca przeszła ich tylko i wyłącznie dzięki łutowi szczęścia i niekompetencji sędziego!! Włosi już od kilku sezonów nie mieli w fazie pucharowej LM takich przeciwników jak Celtic (Barcelona 07/08), Schalke 04 (również Barcelona 07/08), Panathinaikos (Villareal 08/09) Vfb Stuttgart (Barca 09/10), CSKA Moskwa (Sevilla 09/10). Jakby nie patrzeć są to zespoły z europejskiej drugiej ligii i choć oczywiście nie twierdzę, że kluby Serie A na 100% przeszłyby te zespoły, to ich szanse diametralnie by wzrosły, a już na pewno byłyby faworytami!! Dla porównanie wymieńmy wszystkich przeciwników klubów Serie A w LM w ostatnich 2,5 sezonu: Chelsea, Bayern Monachium, MU, Chelsea, Arsenal, MU, Liverpool, Arsenal, Real Madryt, MU. Sama ekstraklasa. Oczywiście w losowaniu trudnych przeciwników upatruję jedynie jednej z przyczyn [b[zbierania przez Włochów małej ilości punktów w rankingu UEFA, a nie wszelkiego zła jakie spadło na calcio. Chciałbym widzieć klub Bundesligi w konfrontacji z tak doborowym towarzystwem. Dino86 - jest jeszcze jedna przyczyna. O ile wszystkie kluby z trzech aktualnie najsilniejszych lig nieco olewają PUEFA/LE to Włosi biją pod względem olewatorstwa wszelkie dopuszczalne normy. Mam cichą nadzieję, że Juve i Roma w tym sezonie nie będą grali 2-gim składem czy primaverą. Przecież punkty w LE liczą się tak samo jak zdobyte w LM. Pzdr 2010/01/30 17:36:10
Rok temu chelsea zdecydowanie lepsza od Barcelony ????
Może w rugby ... Chelsea rok temu zagrała rewelacyjnie i prawie dorównała Barcelonie. 2010/01/30 17:37:45
Ps - W finale lepszy w zeszłym roku od Chelsea Manchester zagrał na swoje normalne możliwości (a nie ponad nie jak Chelsea w półfinale) i nie miał żadnych szans z Barcą.
2010/01/30 18:00:45
25 listopada 2009 roku Ciro Ferrara miał dwa mecze Ligi Mistrzów, w których do awansu potrzebował punktu. Przegrana z osłabionym Bordeaux nie wywołała w nim żadnej refleksji. 8 grudnia po klęsce z Bayernem powinien być zwolniony. Za wszystkie upokorzenia sportowe i całkowite rozbicie drużyny od 9 grudnia do 28 stycznia 2010 pełną odpowiedzialność ponoszą władze klubu. Przez 50 dni zgraja nieudaczników nie potrafiła znaleźć trenera na miarę historii i klasy Juventusu. Wreszcie, w wielkich bólach, po całkowitym upodleniu zespołu i kibiców w meczach z Bari, Catanią, Parmą, Milanem, Chievo i Romą urodził się pomysł z Zaccheronim. Takiego trenera to w Livorno lub Empoli zatrudnia się w 5 minut po wysłaniu SMS-a. Jak tak można pracować! Było przecież tyle czasu. Święta, przerwa zimowa, brak meczów w europejskich pucharach. Trzeba zapomnieć o Hiddinku i Benitezie. Holender chyba chciał pracować z Juventusem. www.tuttosport.com/calcio/2010/01/13-50969/Juve%2C+Hiddink+%C3%A8+a+Torino.+E+parla+gi%C3%A0+italiano Oficjalnie nikt z nim nie rozmawiał, ale co w takim razie robił podczas tajnych spotkań w Mediolanie i Turynie? Benitez nie zostawi ciepłej posadki w EPL dla niepewnego losu w Serie A. Po tym co spotkało bohatera kluby Didiera Deschampsa, każdy trener będzie niebywale ostrożny przed złożeniem podpisu pod kontraktem z Juve. Moim zdaniem Hiszpan prędzej, czy później wyląduje w Madrycie. Co dalej z Juventusem Turyn? AGONIA. 2010/01/30 18:55:41
@ kamil.lyszkowski
Szczerze to ja się ucieszyłem ze zwycięstwa Barcy w Lidze Mistrzów, bo angielskich zarozumialców nie znoszę. Ale prośba, człowieku, nie naginajmy rzeczywistości. 1. Chelsea była zdecydowanie lepsza od Barcelony w półfinale LM, szczególnie w rewanżu na swoim boisku, kiedy to Barca została wręcz stłamszona i pozbawiona wszelkich swoich atutów. Poza tym sędzia nie odgwizdał 2-óch ewidentnych karnych dla Londyńczyków. 2. Zgoda, że Barca rozbiła Manchester. Ale jeżeli chcesz, żebym napisał, że MU w tamtym meczu zagrał, jak to określiłeś, "na swoje normalne możliwości", to się nie doczekasz. To był najsłabszy mecz MU w fazie pogrupowej, i to nie jest przecież moja opinia, ale powszechna po tamtym finale. Nie pozbawia to Barcy glorii zwycięzców, bo zagrali świetnie, ale MU zaprezentował się zdecydowanie poniżej swojej normy ;/ 2010/01/30 20:05:15
@salvatore
półfinał Chelsea-Barca był najlepszym półfinałem w tym tysiącleciu. I czym dalej od niego, tym bardziej przekonani do swoich racji są jedni i drudzy. Dla mnie Barca w dwumeczu była lepsza. I ja (przy drugim oglądaniu meczu) widziałem tylko 1 karnego dla Chelsea. A niektórzy nie tylko 2, ale i 5. I szybko nikt nikogo nie przekona, kto był w tym dwumeczu lepszy, ale dyskusje będą trwać pewnie jeszcze z 5 lat. Awracając do trzeciej ligii w Europie. Nawet jeśli Włosi mają pecha, to... Jakie sa podstawy, by na dłuższą metę utrzymali/ odzyskali przewagę nad drużynami niemieckimi ? Boiska - nie. Kibice - nie. Potencjał finansowy kraju - nie. Baza treningowa - nie. Podatki, organizacja - już nie. Trenerzy - tak było i nawet jeszcze jest, ale sami starają się by odpowiedź brzmiała nie. Pozostał "ciepły kraj" w którym lepiej czują się piłkarze. 2010/01/30 21:44:09
Tak, działaniami prezesi włoskich klubów przypominają prezesa Polonii Warszawa pana Wojciechowskiego;) Co do Juve? Myślicie, że migrena Starej Damy przejdzie? Zapraszam na mój blog pawelkatnik.blox.pl/html tam echa porażki z Chorwacją
2010/01/30 23:42:09
Moje przemyślenia w temacie trenerów w Serie A. ATALANTA chwilowo był na ławie Antonio Conte, bardzo dobry trener młodego pokolenia. Byłby świetnym następcą Ferrary w Juve, ale w Juve jest już Zac. BARI Gampiero Ventura, starszy pan grający klasyczne 4-4-2 z pięknymi skrzydłami. CAGLIARI Massimiliano Allegri, 42 lata, z prowincjonalną drużyną dokonuje cudów, uważany za jednego z najlepszych obecnie włoskich trenerów. Czekam na jego występy w europejskich pucharach. CATANIA Sinisa Mihajlovic, 40 lat, a już w Bolonii i Katanii pokazał, że ma to COŚ. Niezwykle charyzmatyczny trener. Jak trafi na cierpliwego prezesa, będzie wielki. FIORENTINA Cesare Prandelli. Najlepszy włoski trener. Mistrz taktyki. Następca Lippiego. Warto udać się do Florencji, by zobaczyć jego chłopców na żywo. Wiosną za plecami strikera Gilardino operować będą Vargas, Jovetic i Ljajic. GENOA Gian Piero Gasperini, gra ultraofensywne 3-4-3 z trzema strikerami. Dodaje blasku lidze, ale w pucharach już nie chcę go oglądać. INTER Jose Mourinho, ma na swoim koncie więcej trofeów niż wszyscy pozostali trenerzy Serie A. MILAN Leonardo, jestem mile zaskoczony, cudów nie zrobi, ale z przyjemnością oglądam jego 4-3-3. Gdyby tak jeszcze zauważył snajperski talent Huntelaara. PARMA Francesco Guidolin, potrafił ze słabiutką Vicenzą zagrać w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów, jako szkoleniowiec Palermo wyłączył z gry West Ham, napompowany po transferowych przekrętach z Tevezem i Mascherano. Wielki taktyczny umysł zniszczony przez znerwicowanych włoskich prezesów. ROMA Claudio Ranieri, to podobno świetny trener, tylko... nie ma wyników. Zniszczył niepowtarzalny system Luciano Spallettiego. Sprowadzając ze szrotu Lukę Toniego zamknął drzwi tak błyskotliwym piłkarzom jak Vucinic, Menez, Baptista i Okaka. Wielki szkodnik. SAMPDORIA Luigi Del Neri, zasłynął jako trener Chievo, teraz ma trochę słabszy okres, ale to znakomity fachowiec, jego drużyny grają szeroko i ofensywnie. SIENA Alberto Malesani, solidny przedstawiciel calcio, w 1999 roku z Parmą wygrał Puchar UEFA. Cała reszta może wylecieć, choćby dziś. Takie projekty jak Napoli i Palermo zasługują na fachowców z najwyższej półki. Kogo bym sobie życzył (wymarzył) w Serie A? Kolejność nieprzypadkowa. 1 Rafael Benitez / Didier Deschamps (Juve) 2 Luiz Felipe Scolari (Roma) 3 Carlos Bianchi (Palermo) 4 Diego Simeone (Lazio) 5 Marcelo Bielsa (Napoli) 6 Marco van Basten (Milan?) P.S. Tak wygląda triumf tzw. Włoskiej Myśli Szkoleniowej. en.wikipedia.org/wiki/List_of_UEFA_club_competition_winning_managers#By_nationality 2010/01/31 10:53:47
Ranieri wielki szkodnik?-to,żeś mnie rozbawił.Cały ten system Spalettiego był tyleż piekny co naiwny i bezjajeczny.Zresztą Spall wypadł bo był z Romą pod koniec tabeli.Zespół przejął pragmatyk Ranieri i widać efekt poprawy-liczą się wyniki przedewszystkim.
2010/01/31 11:08:14
@ gobokke
Doskonale pamiętam pucharowe porażki Zaca w Milanie, w końcu trener ten wyleciał z posady po remisie z Deportivo i odpadnięciu z Ligi Mistrzów. Pamiętam też jego 1-5 w Interze z Arsenalem. Swoją drogą, ciekawie podsumowałeś włoskich szkoleniowców. Zapraszam do odwiedzania i komentowania mojego bloga;) 2010/01/31 12:01:19
@jarek.opolski Zgoda. Ranieri to pragmatyk. Na razie ma też wyniki. Dla mnie jednak liczy się także styl i wizja gry. Spalletti w określonych warunkach ekonomicznych spisywał się doskonale. Jak był w Romie, to wielokrotnie go krytykowałem za, jak to określiłeś, naiwność. Teraz brakuje mi w lidze takiego taktyka, a mecze Romy oglądam bez emocji. @Mattia Jestem namiętnym czytelnikiem Twojego bloga ;-) . Uwielbiam takie notki, jak zalinkowana poniżej. calciobar.blogspot.com/2009/12/siedmiu-wspaniaych-trenerscy-stranieri.html 2010/01/31 13:29:17
@ kamil.lyszkowski
Nietrudno się zorientować po wymianie zdań z Tobą, że jesteś fanem Barcy. Wobec tego nasza "rozmowa" skazana jest chyba na sytuację patową, bo fanów Barcy niezwykle trudno jest przekonać, że ich klub nie był w zeszłym sezonie "naj" we wszystkim, oraz że w jakimś meczu Ligi Mistrzów byli słabsi i awansowali szczęśliwie. Przecież Twoje twierdzenie, że Chelsea była słabsza od Barcy, jest tak absurdalne, że aż trudno z nim polemizować. Wystarczy w google wklepać hasło "Chelsea - Barcelona" i poczytać jak ów półfinał był komentowany. Jeśli masz kogoś kto Ci może troszkę potłumaczyć, polecam popatrzeć też na relacje z meczów portali hiszpańskich. Sam fakt, że Barca w Londynie oddała 1 (słownie "jeden") celny strzał na bramkę Chelsea mówi wiele o meczu rewanżowym. Jako że jesteśmy na blogu Rafała Steca to przytoczę jego krótką wypowiedź w kwestii decydującego meczu w Londynie. Jest krótka, ale treściwa: Rewanżowy półfinał Ligi Mistrzów oglądałem wkrótce po operacji, półprzytomny i w szpitalu, więc rozpisywać się o nim na wszelki wypadek nie będę. Przyznam się tylko odważnie, że Chelsea bardzo mi się podobała, a Barcelona - w zwarciach z londyńskimi kafarami wyglądająca suchotniczo - bardzo mi się nie podobała. Sędzia też bardzo mi się nie podobał. (Autentycznie żal mi Terry'ego, Lamparda i Drogby - znów nie zdobędą upragnionego Pucharu Europy, choć znów decydujących meczów wcale nie przegrali...) Ja ze swojej strony zamykam ten wątek, będąc pewnym, że ani trochę Cię nie przekonałem :) Ja już stoczyłem parę rozmów z fanami Barcy, i są jacyś przewrażliwieni na punkcie poprzedniego, wspaniałego sezonu. Nawet moje tłumaczenia, że przecież każdy klub w drodze po trofeum potrzebuje na jakimś etapie łutu szczęścia do fanów katalończyków nie trafia. Jestem bluźniercą, bo ośmielam się zauważać jakąkolwiek rysę na zwycięskim sezonie ;/ Po drugie nie jestem fanem ani Chelsea ani Barcy, więc szkoda mi więcej marnować czasu ;] Pzdr 2010/01/31 13:47:23
@ kamil.lyszkowski
Mogę natomiast długo dyskutować o Serie A. Dlatego skomentuję Twój wywód: Awracając do trzeciej ligii w Europie. Nawet jeśli Włosi mają pecha, to... Jakie sa podstawy, by na dłuższą metę utrzymali/ odzyskali przewagę nad drużynami niemieckimi ? Boiska - nie. Kibice - nie. Potencjał finansowy kraju - nie. Baza treningowa - nie. Podatki, organizacja - już nie. Trenerzy - tak było i nawet jeszcze jest, ale sami starają się by odpowiedź brzmiała nie. Pozostał "ciepły kraj" w którym lepiej czują się piłkarze. Zanim wejdę w szczegóły to napiszę tylko, że od wszystkich razem wziętych wymienionych przez Ciebie argumentów na to, żeby Włosi nie powinni utrzymać miana ligi numer 3 w europie, ważniejszy jest dla mnie po prostu poziom sportowy który po prostu w Italii jest jednak wyższy niż w Bundeslidze . Ale po kolei: Boiska nie: To prawda, temat zaniedbany w Italii. Niemcy podreperowali sobie stadiony przed Mundialem'06, Francuzi przed Mundialem'98, Anglicy przed Euro'96. Włosi od 20 lat nic nie organizowali i sobie nie podreperowali. Idąc jednak tym torem, Niemcy koniecznie powinni być na 2-gim miejscu rankingu, bo Hiszpanie też się przy nich chowają ;] kibice nie: też z kibicami kiepsko, przyznaję. W latach 70 i 80 Anglicy mieli niepodważalnie najlepszą ligę na świecie i najgorszych kibiców. potencjał finansowy kraju: No tak, w końcu Niemcy to najbogatszy kraj Europy. Nie rozumiem jak Anglicy mogą być piłkarsko nad nimi?? A Hiszpanie to w ogóle powinna być jakaś szósta, siódma siła w europie, bo z nich to żadni bogacze. Nawet w G-7 nie są, w odróżnieniu od Włochów :P Baza treningowa: Nie wiem skąd tutaj dane czerpałeś, ale pod względem bazy treningowej to raczej Italiańce nikomu nie ustępują. A talentów najwyższej próby to od jakichś 20 lat ich szkółki wypuszczają zdecydowanie więcej od Niemców. Podatki, organizja: Niemiecki 'ordnung" jest znany od wieków, to fakt. Ciężko mi oceniać, porównywać organizację w danych klubach, nie dysponuję żadnymi danymi. W każdym razie piłkarze przechodzący z Serie A do Bundesligi i na odwrót, nie widzą różnicy, przynajmniej w wywiadach tak mówią. Podatki? Przecież podatki to była zawsze przewaga reszty Europy nad Włochami ;/ Dopiero od tego roku się to zmieni, bo w Hiszpanii i Anglii wprowadzono stawki jak w Italii a do tej pory były dwa razy niższe. Nie wiem o czym więc piszesz. Trenerzy: Włosi to chyba najbogatsza w wyśmienitych fachowców od trenerki nacja w Europie. Włosi i Hiszpanie. A gdzie są niemieccy trenerzy. Dobra dość tych przekomarzanek. Idę na Milan - Livorno :) Pzdr 2010/01/31 20:18:17
@salvatore82
Nikt nie twierdzi, że potencjał gospodarczy kraju decyduje, która liga jest najsilniejsza. Inaczej najsilniejsza byłaby MLS. Nikt nie twierdzi, że kibice to jedyne co decyduje o potędze. Nikt nie napisze, że podatki to jedyne co wpływa na potęgę klubów (inaczej pewnie Turcy swego czasu byliby na szczycie). Po prostu to kilka z najważniejszych czynników. Ogólnie wymieniłbym: - kibice, - potencjał gospodarczy, - tradycja, - szkoła trenerska - myśl szkoleniowa, - boiska, - baza treningowa, - bycie "ciepłym krajem" (zauważyłem, że Anglia takim nie jest), - język danego kraju (duży minus dla Niemców, bonus dla Hiszpanii i Portugalii), - uczciwość i silny kręgosłup moralny sędziów (tu akurat największa chyba premia dla Anlików - czekam, aż ktoś w końcu podliczy dyskusyjne karne dla Juve, Milanu i Interu i dyskusyjne karne przeciw tym drużynom z jednego sezonu ligi włoskiej - podejrzewam wynik z 15:2 - tu też widzę przewagę Bundesligi). Niemcy w ciągu ostatnich 10 lat odskoczyli Włochom przynajmniej na dwu płaszczyznach - kibice i boiska. Zresztą - 10 lat temu pewnie byś przekonywał, że Anglia wcale Włochów nie wyprzedzi - co najwyżej na moment przez pecha doścignie. A w rankingu UEFA Anglia wyprzedziła Włochy dopiero w 2006 - 3,5 roku temu. Włochy były w tym rankingu na czele przez 13 z 14 lat 1986-1999. Teraz na trzecim miejscu utkwiły i spadną dalej. Tam, gdzie ich miejsce. Bo miejsce lig w których kupuje lub załatwia się mistrzostwo jest poza podium. 2010/01/31 21:53:20
@ kamil.lyszkowski
A właśnie się pomyliłeś, bo zawsze twierdziłem, twierdzę, i będę twierdzić, że hegemonia danej ligi czy kraju może być jedynie czasowa. Wcześniej czy później następuje zmiana na tronie. I dobrze, byłoby nudno gdyby wszystko ciągle było tak samo. Bo miejsce lig w których kupuje lub załatwia się mistrzostwo jest poza podium. Hmmm... Mam Ci przypomnieć niedawną aferę sędziowską w Niemczech? Pewnie wiesz o czym piszę, chyba tylko Ci się zapomniało :) Niemcy jednak ze zjawiskiem nie zawalczyli tak kategorycznie jak Włosi. Poza tym jakkolwiek trudno zaprzeczyć, że Włochy jako kraj ogólnie mają problem z przekrętami, to akurat też i w piłce chwała im za to, że z tym walczą a nie zamiatają pod dywan. A jeśli chodzi o przepisy antydopingowe to mają najbardziej rygorystyczne w całej Europie. Liga jest czysta dopóki nie wypłynie jakieś gówienko z przerębla. Oczywiście nic nie sugeruję, ale to, że np. w Anglii czy Hiszpanii nie było żadnej afery nie oznacza, że korupcja tam nie istnieje. O Bundeslidze i Serie A możemy mówić że w 100% na pewno korupcja była. Czy jest dalej? Tego też nie wiemy. Co do kibiców i stadionów (bo "boiska" to niefortunne określenie) to zgadza się, że Włosi są w tyle za kilkoma krajami w Europie. Zapewne do czasu, bo nacja tak historycznie piłkarsko bogata na dłuższą metę nie pozwoli sobie na takie zaniedbanie. Gdyby dostali Euro2012 to pewnie nastąpiło by to szybciej. Tak potrwa dłużej. Myślę, że za przykładem Juve które za rok będzie otwierać nowy stadion, pójdą inni. Jak porównam sobie składy takiego Juve, Interu, Milanu, Romy czy nawet Fiorentiny z drużynami z Bundesligi (wyłączając Bayern) to dysproporcja bogactwa piłkarskiego jest olbrzymia. Uważam, że sportowo Serie A wciąż góruje nad Bundesligą, a to najważniejsze kryterium w ocenie. Właściwie ważniejsze niż wszytkie inne razem wzięte. Jak się Włosi stoczą na 4 miejsce płakać też nie będę. Taki świat. Może wtedy chociaż zaczną poważnie pogrywać w LE? Mimo to mam nadzieję, że się wybronią jakoś przed zssuwą :) |
|