|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak Juventus wrobił trenera FerraręTuryńskie nieszczęście zaczęło się w Barcelonie, na imię miało Josep, na nazwisko Guardiola. Fenomenalny start w dorosłym futbolu trenerskiego żółtodzioba z Katalonii uwiódł szefów Juve, którzy postanowili, że ich drużynę do sukcesu też poprowadzi były wielki piłkarz - Ciro Ferrara. Niestety, działacze przeoczyli kilka drobiazgów. Guardiola przejmował drużynę niemal skończoną i młodą zarazem, doskonale jeszcze pamiętającą triumf w Lidze Mistrzów z 2006 roku, wymagającą tylko transferowych korekt wymuszonych wieczną niesubordynacją Ronaldinho. Przejmował grupę wcielającą w życie ideę futbolu, którą sam pamiętał z boiska, która w żadnym razie nie potrzebowała radykalnych zmian. Dostał wreszcie awans w strukturze pełnej świetnych znawców piłki i miał ich bezcenne wsparcie. Ferrara przejmował grupę wołającą o zmiany i podstarzałą, doskonale pamiętającą rozpad po aferze Calciopoli, wymagającą transferów kreujących nowych przywódców. Grupę pełną graczy w schyłkowym momencie kariery i/lub schorowanych, ewentualnie słabujących w Serie A (Cannavaro, del Piero, Leggrotaglie, Tiago, Trezeguet, Poulsen, Grosso). Grupę, która miała dopiero znaleźć swoją tożsamość. I dostał Ferrara władzę w strukturze, w której na silne merytoryczne wsparcie nie było szans. Dyrektorem sportowym wciąż był, mimo serii wpadek transferowych, niejaki Alessio Secco, który zaczynał jako klubowy rzecznik prasowy, a jeszcze niedawno, jak wyzłośliwia się „La Repubblica”, jego kompetencje ograniczały się do podnoszenia w trakcie meczów tabliczki sygnalizującej zmianę. Prezesem Juve został niedawno Jean-Claude Blanc, osobnik bez przeszłości w futbolu, były organizator Tour de France, tenisowego turnieju Rolanda Garrosa i Rajdu Paryż - Dakar. Kto miałby Ferrarze doradzać, skoro w kadrze zarządzających tylko on rozumie piłkę nożną? Rozumie jako były gracz, doświadczenia w samodzielnej pracy trenerskiej nie miał żadnego. Steruje szatnią dobraną ruchami chaotycznymi, bez planu ogólnego. Nie wymyślił dla drużyny stylu gry, nie umie reagować w trakcie meczów, brakuje mu autorytetu, podwładni go nie słuchają. Juve przytrafiają się mecze lepsze (zwycięskie derby Italii sprzed tygodnia), lecz dominują - biorąc pod uwagę aspiracje klubu - mecze średnie i słabe. Wciąż nie rozkwitnął talent Sebastiana Giovinco, zawodzą obaj kandydaci na liderów, wzięci latem za 50 mln euro - Felipe Melo („Juventus potrzebował skrzypiec, a kupił perkusję” - komentuje Arrigo Sacchi) oraz Diego (wczoraj w Bari przestrzelił rzut karny, „La Gazzetta dello Sport” przyłożyła mu beznadziejną notą 3,5). Europejski poziom zachowują tylko obrońca Giorgio Chiellini oraz Gianluigi Buffon, być może wciąż najlepszy bramkarz świata, bez którego parad Juve byłby dziś poza podium Serie A. Buffon w ostatniej chwili odłożył od dawna planową operację kolana, by wczoraj pomóc kolegom w Bari. Nie pomógł, turyńczycy polegli 1:3. A we wtorek dali się wychłostać Bayernowi (1:4), zaliczając - zdaniem samych Włochów - swój absolutnie najgorszy występ w historii Ligi Mistrzów. Od tamtejszych ekspertów wciąż słychać, że nigdy wcześniej nie widziano Juventusu tak ustępliwego, bojaźliwego, bezbarwnego. Działacze oddali drużynę w ręce nowicjusza w oczekiwaniu na selekcjonera „Squadra Azzurra” Marcello Lippiego, o czym Ferrara niejednokrotnie słyszał i od czego komfortu w pracy zapewne mu nie przybywało. Jego przełożeni zadbali, by uczył się wielkiego futbolu w okolicznościach wybitnie niesprzyjających. Uczy się na błędach własnych i cudzych, płaci za nie cały Juventus. Teraz nie będzie już ich naprawiał nawet Buffon. Po wczorajszej operacji kolana wróci na boisko w końcu stycznia. PS Zapraszam do jutrzejszej „Gazety Sport”. Daję tam spory wywiad z niejakiem Arrigo Sacchim, którego nazwisko powinno coś mówić chyba nie tylko entuzjastom calcio:-) niedziela, 13 grudnia 2009, rafal.stec
Komentarze
2009/12/13 23:51:35
Peccato! Właśnie o tym miałem naskrobać, kiedy uporam się z obowiązkami, które wiszą nade mną jak miecz Damoklesa!
Wszystko, co zostało powyżej wytłuszczone, jest, jak powiedział klasyk, "oczywistą oczywistością", więc nie można się nie zgodzić, a więc się zgadzam. Juventus przed sezonem był kilka długości za Interem, jeśli chodzi o kadrę; nadmuchany do granic możliwości balon z Diego sprawił, że żadnego alarmu odnośnie wzmocnień nie wszczęto. A te przydałyby się mu bez dwóch zdań. Gdyby na możliwości zespołu popatrzeć przez pryzmat jego kadry, to Juve jest nieco powyżej przeciętnej. Eksperyment Guardioli nie powiódł się, bo były pomocnik Barcelony zastał drużynę niemal kompletną z pęczkiem wirtuozów, czego o Juventusie powiedzieć nie można. Innym eksperymentatorem jest Milan i wcale nie jest przesądzone, że będzie to zmiana na długo - Rossoneri właśnie polegli u siebie z Palermo. Tę sytuację świetnie obrazuje wydarzenie, które miało dzisiaj miejsce - Berlusconi uderzony w twarz przez kogoś o nieznanej raczej proweniencji. Milan oberwał więc dzisiaj podwójnie - raz na boisku od bandy dzikich Afrykańczyków z Sycylii, drugi poprzez nokaut prezesa na ulicy. PS. Media już huczą od plotek, że następcą Ferrary ma zostać niejaki Guus Hiddink, czyli człowiek, który nawet z Radosława Matusiaka zrobiłby napastnika kompletnego typu Diego Milito. Widziano go ponoć na lotnisku Malpensa. 2009/12/14 00:08:46
Jedni nie umieja mowic po angielsku, inni uzywaja slow ktorych znaczenia nie rozumieja. Takich jak korelacja na ten przyklad. Taki swiat.
2009/12/14 00:14:59
Ja trochę zaofftopuję :) Panie Rafale, można jeszcze gdzieś dostać egzemplarz Pana książki "Piłka ssskopana"? Będę wdzięczny za info.
2009/12/14 00:20:07
Hmm
Prawda jest taka, że nie tylko Juventus z gigantów słabuje. Pamiętacie słaby początek Leonardo? W lidze niemieckiej, Bayern na początku również nie zachwycał. Nie zachwycają od początku Liverpool (a przecież jest ułożony, od kilku sezonów podobny skład, i ma klasowego trenera) i mój ukochany Sporting Club Portugal aka Sporting Lizbona (na którego mecz LE z Herthą w środę się wybieram, oczywiście z polską flagą :-)). Prócz tego słabiutko prezentuje się Lyon (w lidze 9, bo w LM jest dużo lepiej) i Atletico (12 miejsce). Pytanie więc czemu Juventus jest słaby jest nie na miejscu. Czemu? Bo niespodzianki się zdarzają. Gdyby porównać go z innymi potentatami ligowymi o których już wspominałem to nie wypadłby aż tak źle. W końcu ma to 3 miejsce. Po prostu nadszedł kryzys, jeden z tych który każda drużyna musi kiedyś przetrwać. 2009/12/14 00:28:57
Jako kibic Juve od wielu lat z przykrością wypada mi zgodzić się z pańskim zdaniem panie Rafale. Od siebie dodałbym, że nie widać aby ktokolwiek rządzący w klubie miał jakąkolwiek koncepcję uczynienia Juventusu wielką drużyną. Wszystko jest chaotyczne czego ukonorowaniem Ferrara na stołku trenerskim i mało kompetentni (delikatnie mówiąc) ludzie na kierowniczych stanowiskach. Myślę, że dopisać do tego jeszcze można nienajlepszą atmosferę w samym zespole (już za Ranieriego). Mam wrażenie, że piłkarzom udziela ogólna atmosfera panująca wokół klubu a kolejne fatalne występy jeszcze bardziej tą atmosferę pogłębiają.
2009/12/14 00:30:36
abdelpk, a sprawdzałeś w bibliotece w swoim miescie? u mnie byla. zreszta troche trudu warto sobie zadac, bo ksiazka ciekawa.
www.fcblog.pl/ 2009/12/14 00:32:10
@gherrick
Ale Juventus w kryzysie nie jest od paru tygodni, nie jest nawet od początku tego sezonu - bo już w poprzednim ten zespół często zawodził. Tak naprawdę Juve nie podniosło się od afery calciopoli, co samo w sobie jest nawet zrozumiałe, ale nikt tam na dokładkę nie ma koncepcji jak z tego upadku czy też dołka klub podnieść. 2009/12/14 00:37:31
@itso
Nawet nie wiesz ile się naszukałem :) Możesz mi wierzyć albo nie ale nie jestem z tych co zawsze idą po najmniejszej linii oporu. 2009/12/14 00:38:35
Patrząc na to, co od jakiegoś czasu dzieje się z dumnym Juventusem, aż chciałoby się zakrzyknąć: "O tempora, o mores!" W zupełności zgadzam się z diagnozą, którą postawiłeś w swojej notce. Od siebie dodam tylko, że w porównaniu z nie tak odległymi jeszcze czasami Capello czy Lippiego w obecnym Juventusie najbardziej uderza mnie (i zarazem martwi) brak tzw. mentalności zwycięzców. Tamta Stara Dama już w momencie wyjścia na ligowe boisko mogła sobie dopisać 3 punkty, jedyne pytanie dotyczyło tego, kiedy i ile padnie bramek. Coś jak obecny Inter, tyle że na znacznie większą skalę. Wydaje mi się, że teraz takiego nastawienia brakuje, Juventus przestał być hegemonem i stał się po prostu zespołem z czołówki, a inne kluby doskonale zdały sobie z tego sprawę. Oczywiście jest to po części pochodna zdecydowanie słabszego składu (Diego od Nedveda i Zizou dzielą lata świetlne, Del Piero też już nie ten sam), ale też skład Interu nie jest wcale wybitny, co jednak nie przeszkadza czarno-niebieskim piąty rok z rzędu tłuc przeciwników z krajowego podwórka.
I jeszcze druga rzecz, która przyszła mi do głowy. Już od dobrych paru lat Juventus nie ma lidera, który w trudnych momentach pociągnąłby grę zespołu. Nedved co prawda odszedł dopiero przed tym sezonem, ale on apogeum formy osiągnął w 2003 roku i od tamtego czasu było już tylko gorzej, a mimo to nikt nie był w stanie go zastąpić. Diego to śmiech na sali, o czym zresztą pisałem już wyżej. Napastnicy? Od 2001 roku (sic!) podstawowy duet napastników tworzą w praktyce Del Piero z Trezeguetem - to chyba ewenement na skalę światową, każdy z czołowych klubów europejskich zdążył w tym czasie wymienić przednią formację co najmniej kilka razy. Oczywiście, są to wciąż wielkie nazwiska, ale lata już nie te niestety. Z obecnych napastników Juve podoba mi się tylko Iaquinta, ale jak na złość co chwila czepiają się go jakieś kontuzje. Amauri to drewniak, niemal rok temu po wygranym meczu z Milanem w myślach gratulowałem Secco świetnego transferu, ale teraz widzę, że to jednak były pieniądze wyrzucone w błoto. Generalnie, jedyne jasne punkty w kadrze Juve to Buffon, Chiellini, Giovinco (nie rozumiem, czemu występuje tak rzadko, skoro jedyne ciekawe momenty w grze Starej Damy to te, kiedy on jest przy piłce), Marchisio i Iaquinta. Reszta - prędzej czy później do wymiany. @martin_palermo "Media już huczą od plotek, że następcą Ferrary ma zostać niejaki Guus Hiddink, czyli człowiek, który nawet z Radosława Matusiaka zrobiłby napastnika kompletnego typu Diego Milito. Widziano go ponoć na lotnisku Malpensa." Geez, oby to była prawda. 2009/12/14 01:23:09
@abdelpk
Sam już mam chyba ostatni egzemplarz, wszystkie rozdałem:-) Chyba najlepiej poszukać w sieci, myślę, że jeszcze można w paru miejscach zamówić. 2009/12/14 01:33:28
@rafal.stec
W takim kontynuuję szperanie. Będę wytrwały w poszukiwaniach :) 2009/12/14 06:59:25
Panie Rafale czy ma pan jeszcze jakieś niespodzianki w zanadrzu? :P Ostatnio dosyć często pan zaskakuje dosyć ekskluzywnymi materiałami - wywiad z Arrigo Sacchim, derby Italii w opisie "z trybun", odwiedziny w La Masii...
2009/12/14 10:44:14
@vul6
przydalby sie wywiad z Secco badz Blanc'iem na temat ich miejsca w Juventusie. Juventus przechodzi kryzys, jeszcze gorszy niz za Ranieriego w zeszlym roku (w najwazniejszym momencie wygrana w CL z Realem 2:1 i 2:0). Nie miejmy pretensji do Ferrary ze "bata nie ukrecil". Guardiola pracuje z pilkarzami z najwyzszej polki. Podobno w dzien meczu na porannym treningu patrzy na miny pilkarzy i decyduje kto wejscie. Keita z Espaniolem siedzial na lawce. Wszedl w drugiej polowie. Panowie, nie oszukujmy sie. Nawet jesli trenerem Juve bylby sam Ferguson, Hiddink czy Capello - nic nam to nie pomoze. Problemy sa wyzej - tyle ze nie bardzo sa zauwazane. Triada z Moggim na czele zazadzala tak, ze w skladzie mielismy Thurama, Ibre, Vierie, Nedeva, Zizou. Teraz mamy Poulsena, Tiago, Grygere, Molinaro(?), Legro... itd. mozna wymieniac bez konca. Powaznie Panie Rafale, prosze pomoc fanom Juve (najwiekszy fanclub w Polsce z wloskiego calcio) i porozmawiac z Secco badz Blanc'iem o obecnej sytuacji. Blanc jest w trzech osobach obecnie, wiec powinno wystarczyc... 2009/12/14 11:50:47
Wczoraj, była, kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Ile ja się już naczytałem, jaki ten Jaruzelski, to nie dobry człowiek. Są już tacy, co twierdzą, że jest gorszy, od Stalina. Ktoś napisał książkę, że stan wojenny, to wojna polsko- Jaruzelska. Trwa w naszym kraju wielkie odkłamanie historii, lustrowanie, prostowanie i Bóg jeden wie, co jeszcze. Jednak są sprawy, o których się milczy.
Znalazłem w Internecie, konkretnie na youtube, filmik, o prawdziwej historii Legii Warszawa. Z tego filmiku dowiedziałem się, że prezesami Legii, byli generałowie sowieccy, oddelegowani z Moskwy do służby w LWP, czyli w filii Armii Czerwonej, okupanta Naszego Kraju. Generałowie Jurij Bordziłowski i Stanisław Popławski, są odpowiedzialni za masakrę robotników w Poznaniu, w 1956 r. Ten drugi, to promotor wojskowej kariery Wojciecha Jaruzelskiego. Dlaczego o takich sprawach, nie można znaleźć informacji, w oficjalnych publikacjach? Dlaczego dziennikarze nie piszą prawdziwej historii polskiego sportu, tylko przemilczają, pewne sprawy? Czy to oznacza, że są w tym kraju święte krowy, których nie wolno dotykać? Panie Rafale, liczę na Pana. Jeśli Pan już o tym pisał, to proszę podać informacje, o artykule. Jeśli nie, to czas najwyższy uświadomić młodych ludzi, w jakim żyją zakłamaniu. Niech dalej kibicują Legii, ale niech znają prawdziwą historię swojego klubu. Niech wiedzą, komu zawdzięczają wielkość swojego klubu. 2009/12/14 12:00:38
@tuja9: przecież ten film to jest w najwyższym stopniu tendencyjna propagandówka. A jeżeli ktoś nie może znaleźć danych o tym "w oficjalnych publikacjach", to tylko dowód jego ignorancji. Książki choćby Andrzeja Gowarzewskiego z serii "Kolekcja klubów" są publicznie dostępne.
2009/12/14 12:51:52
Jeśli mnie pamięć nie myli, to w podobnym tonie pisałeś Rafał na początku tego sezonu o Leonardo. Ale on przestał spełniać wymagania z Twoich wróżb: Milan jednak awansował do 1/8 LM i jednak póki co ma zadowalające rezultaty w Serie A. Zgadzam się z Twoimi argumentami, że Ferrara robi błędy, ale przypasowywać znów ten przykład do modelu Guardioli - młodego trenera, który sprawdził się tylko w Barcelonie- to przesada. Jest wielu dobrych młodych trenerów i nie ma tu zasady. Oczywiście doświadczeni do wielkich klubów zawsze będą bardziej pasować.
Staram się tylko przekazać, że niepotrzebnie tak szybko wróżyłeś upadek Milanu z Leonardo i to, że się nie sprawdził. Postawa Milanu nie jest ani powodem do hurraoptymizmu ani do narzekań. Budowa drużyny idzie zgodnie z planem, a to wymaga czasu. I tak samo ma się sytuacja w Turynie. 2009/12/14 14:06:15
rafalstec.blox.pl/2009/07/Przysiega-Ronaldinho.html
czuje nie małą satysfakcje, że Pan redaktor się pomylił wieszając na nim psy. Znów Ronnie najlepszy na boisku z Palermo, i moge smialo powiedziec ze jego podania sa najlepsze na swiecie. Oto filmik z tego meczu jesli jest Pan zainteresowany www.youtube.com/watch?v=n8zkV0qWKTE 2009/12/14 14:12:51
@vul6
Oj, nieładnie, Antoni Piechniczek byłby niepocieszony. Nie wymienić wywiadu z nim grupie ekskluzywnych megahitowych materiałów?!:-) @azybalka W czym się pomyliłem? Jaki jest związek między załączonym wpisem a załączonym flmikiem (załączonym niepotrzebnie, oglądałem cały mecz)? @piotr.butryn Nie zrozumiałem... 2009/12/14 14:33:43
@rafal.stec
Może dlatego, że piszę po polsku, a Ty się przygotowujesz do wywiadu z Sacchim :P 2009/12/14 14:34:35
Może i racja ale przez długi okres czasu drwił Pan z Ronniego, niesłusznie :)
Z niecierpliwością czekam również na Pański komentarz w związku z wczorajszą Galą Piłki Nożnej ( osobiście dostawałem gęsiej skórki z zażenowania ) :) 2009/12/14 15:10:50
temat o Juventusie i Ciro, a wszyscy ropisuja sie o Milanie i Ronaldinho...
2009/12/14 18:56:20
A propos szczęśliwej ręki A. Secco:
www.sport.pl/sport/1,65025,7363982,Felipe_Melo_najwiekszym_rozczarowaniem_roku_w_Serie.html 2009/12/15 06:43:35
Za Ciro będzie Mancini, wraz z nim Cassano. Koniec Secco. Co na to kibice Juve?:)
fourfourtwo.com/blogs/serieaaaaargh/archive/2009/12/14/old-lady-set-to-sleep-with-the-enemy.aspx 2009/12/15 10:14:14
@rafal.stec
Panie Rafale, glownie chodzi o koncowke zeszlego sezonu, niz poczatek obecnego. Nie liczac 3-4 ostatnich meczy, Melo prezentowal sie bardzo przyzwoicie. Wyczytalem dzis ze Bettega wraca do Juve (jeden z triady), jako "lacznik" miedzy Ferrara a Blanc'iem... Pozycja dyrektora technicznego ponoc jest zarezerwowana dla Lippiego po Mistrzostwach Swiata... Mam nadzieje ze zmiany te przyniosa efekty. Jesli nie teraz, mam nadzieje ze na przyszly sezon... |
|
www.youtube.com/watch?v=SaSC-cGiugQ - po takim czymś aż żal, że byłem poza, weekendowym, zasięgiem...
No ja wiem - bez polskiej kopanej, ale nie mogłem :-) I jeszcze wybór Lewandowskiego - to wybitnie trafne podsumowanie roku.