Blog > Komentarze do wpisu

Kaka w objazdowym cyrku

Jeśli my niejednokrotnie głowimy się, czy sparingi polskich piłkarzy bardziej służą interesowi reprezentacji, czy interesowi Andrzeja Placzyńskiego (osoby niechętnie brylującej, lecz być może najznaczniejszej w naszym futbolu) i jego firmy, to co mają powiedzieć Brazylijczycy?

Od ostatniego mundialu najsłynniejsza drużyna narodowa na planecie rozegrała 22 mecze towarzyskie - w tym ledwie jeden w kraju. Szefowie federacji ciągają swoje gwiazdy wszędzie tam, gdzie im - znaczy bossom nadamazońskim - wsuną w łapy gruby szmal. I choć Brazylijczycy wciąż grywają z potentatami, to coraz częściej grywają też z rywalami, którzy w walucie szkoleniowej mają wartość zmierzającą do zera. W minionych latach rozjechali m.in. dzielnych piłkokopów z Hongkongu (7:1, oczywiście w Hongkongu), Zjednoczonych Emiratów Arabskich (8:0, oczywiście w Abu Zabi) i Haiti (6:0, oczywiście w Port-Au-Prince), a całkiem niedawno, w sierpniu, zaszczycili też Estonię (1:0 w Tallinie). Każdy sparing z Jej Ekscelencją Brazylią kosztuje gospodarzy kilka milionów dolarów. Jeśli w sobotę „Canarinhos” spróbowali się z Anglią akurat w Dausze, to ze względu na sześć milionów zaoferowane przez katarską telewizję. Teraz ze zbliżonych pobudek odwiedzili Oman, by przedefilować przed tamtejszą publiką oraz strzelić kilka goli bliżej nierozpoznanej drużynie, która w eliminacjach do MŚ pokonała tylko Tajlandię i kisi się gdzieś na końcu ósmej dziesiątki rankingu FIFA.

Kentaro, szwajcarska firma reprezentująca federację i pośrednicząca w handlu jej marką, nazywa ten objazdowy cyrk „Brazil World Tour”. Dlatego podejrzewam, że kiedy wreszcie ujawnią się nam Marsjanie i nawet jeśli będą - np. ze względu na zaledwie jedno odnóże - grali w piłkę marnie, to Brazylia za godziwy grosz wyzwanie przyjmie, ba, zainwestuje w program kosmiczny. Nawet jeśli selekcjoner się skrzywi. Nawiasem mówiąc, na sparingi z Anglią i Omanem Carlos Dunga nie powołał graczy zarabiających w ojczyźnie, bo ci są zajęci ważnymi sprawami ligi krajowej.

Zanim pomyślicie, że się oburzam i w ogóle jestem awanturniczo przeciw, zaznaczam: a niech sobie dzieciaki z Omanu sterczą na lotnisku o trzeciej nad ranem (o tej porze wylądowała zaproszona - kupiona? - drużyna pięciokrotnych mistrzów świata), niech choć wzrokiem dotkną półbogów, niech przeżyją chwilę religijnego uniesienia. I niech Brazylia, kraj z 13 milionami zarejestrowanych piłkarzy, wciąż wypracowuje futbolem - głównie transferami - 5 proc. swojego PKB. Jeśli jednak kadry narodowe też zamieniają się w poważny biznes (nie tylko Brazylijczycy biorą kasę), to coraz bardziej rozumiem kluby żądające, by krajowe federacje płaciły im odszkodowania za ewentualne kontuzje piłkarzy wysyłanych na reprezentacyjne zgrupowania.

wtorek, 17 listopada 2009, rafal.stec

Komentarze
2009/11/17 14:26:22
Mnie Brazylia tak naprawdę mało obchodzi, skoro chcą bogaci z nimi grać (nawet jeśli to Brazylia C) to ich sprawa. Mnie interesuje własne podwórka. I tutaj pojawia się problem, bo jakiś turniej w Tajlandii, poza terminem FIFA, gdzie selekcjoner powoła, jak powiedział sam Smuda, po jednym z zawodników z każdego klubu ekstraklasy jest idiotyczny i nie ma najmniejszego sensu! Ktoś trzepnie kasę z transmisji, ktoś zagra w koszulce z orzełkiem, choć na to nie zasługuje...Jestem naprawdę ciekaw kogo Smuda powoła z Odry bo tam to chyba gościa co kosi trawę może jedynie zaprosić na zgrupowanie
-
2009/11/17 14:38:50
Ale przynajmniej brazylijska federacja chce, żeby jej piłkarzy zobaczyło jak najwięcej ludzi. Jeden z wymogów: to obiekt treningowy z przynajmniej 20tys. miejsc.

Ile to miejsc mieliśmy na meczu Polska-Rumunia...?
-
2009/11/17 15:02:53
Myślałem, że to będzie tekst o Realu Madryt...
-
2009/11/17 15:08:55
(...)coraz bardziej rozumiem kluby żądające, by krajowe federacje płaciły im odszkodowania za ewentualne kontuzje piłkarzy wysyłanych na reprezentacyjne zgrupowania.

Skoro ja sam się lekko wściekłem na kontuzję Van Persiego (fucking Chiellini?), to co dopiero Wenger... Jestem jak najbardziej za tym, żeby za kontuzje odniesione w meczach towarzyskich federacje płaciły odszkodowania.
-
2009/11/17 15:30:08
Ja nie bardzo rozumiem ten klimat przyczynowo skutkowy w ostatniej części notki, no bo co za róznica czy Kaka odniesie kontuzję w meczu z Włochami czy z Omanem, a chyba mimo wszystko w tym pierwszym przypadku byłby bardziej narażony, a każda federacja, a przede wszystkim kibice pragną zobaczyć ten pierwszy garnitur Kanarków. Co innego gdy lecą grube petrodolary pod warunkiem, że zagra Kaka, i ten musi wyjść z jakim urazem, wtedy pełna zgoda.
Ja w sumie cieszę się, że można sobie kupić friendly z nimi, bo może zgodzą się na mecz z takimi cieniasami jak my, i to w najsilniejszym składzie, bardzo liczę na taki mecz na otwarcie którejś z aren na Euro, wspominał o takim pomyśle Dudkiewicz z Wrocławia.
@dziaam
Mnie również wydawało się to na pierwszy rzut oka rozsądnym pomysłem, ale może to rodzić jakieś patologie. Co gdy piłkarz dostanie na repsze urazu, który może wynikać z zaniedbań w klubie? Mogłoby to prowadzić do całej serii niecałkiem jednoznacznych przypadków.
-
2009/11/17 15:38:38
@pawel_buczek
jakiś turniej w Tajlandii, poza terminem FIFA, gdzie selekcjoner powoła, jak powiedział sam Smuda, po jednym z zawodników z każdego klubu ekstraklasy jest idiotyczny i nie ma najmniejszego sensu!
Nie miałby sensu, gdyby dało się zagrać w tym czasie z kimś innym. Ale skoro to nie termin FIFA, to co komu zaszkodzi, że Smuda pobędzie trochę z kadrą i posprawdza sobie, kto się nadaje, a kto nie?

@matistnik
Ale przynajmniej brazylijska federacja chce, żeby jej piłkarzy zobaczyło jak najwięcej ludzi. Jeden z wymogów: to obiekt treningowy z przynajmniej 20tys. miejsc.
Co więcej, lud wielotysięczny na te brazylijskie treningi wali bramami i oknami, jak na mecze.

@dziaam
Odstosunkuj się mi od Chielliniego! Niech uważa holenderski wyrób porcelanopodobny:-)

@ireklfc
Ja nie bardzo rozumiem ten klimat przyczynowo skutkowy w ostatniej części notki, no bo co za róznica czy Kaka odniesie kontuzję w meczu z Włochami czy z Omanem
Nie mam na myśli relacji ''kontuzja w meczu ze słabym rywalem - odszkodowanie'', tylko ''sparingi kadry jako poważny biznes - odszkodowanie''.

-
2009/11/17 15:53:12
@Rafał
Chiellini i Vidić to moja obrońców para marzeń - to tak a propos stosunku. Poza tym nie widziałem tego starcia nawet.
Wkurzam się, bo mi trzeci sezon z rzędu ktoś psuje (prawdopodobnie) zabawę z Arsenalem.
-
2009/11/17 15:54:31
Przypominam: 2008 - Taylor, 2009 - Xabi Alonso.
-
2009/11/17 16:11:36
Ciekawe jakby takie odszkodowania miały wyglądać? Z góry ustalona taryfa, czy też kwota zależna jest od tego ile klub na kontuzji danego piłkarza traci finansowo? Ile straci Lech na dwumiesięcznej pauzie Lewandowskiego a ile Real Madryt na kontuzji świętej Krystyny? Jeżeli Real miałby otrzymać większe odszkodowanie od Lecha w tej hipotetycznej sytuacji, to czy jest to fair, skoro - załóżmy - ponieśli identyczny uszczerbek na zdrowiu?

No i czy nie nakręci to spirali roszczeń? FIFA ma płacić za kontuzje odniesione przez piłkarzy które odnieśli na turniejach organizowanych przez nich, analogicznie UEFA, federacje piłkarskie itd. itp.

Brazylijski ZPN rzeczywiście robi niezły biznes na swojej narodowej, ale głównie daltego, że kolejka chętnych do zapłacenia milionów aby grać z Brazylią jest długa. Grzechem nie skorzystać. Podaż - popyt... No po prostu ekonomia. :)
-
2009/11/17 16:24:30
Aha, myślałem, że nawiązujesz do jakiś mniejszych lub większych sugestii sponsorów organizujących takie spotkania na udział największych gwiazd.
Jak już pisałem temat trochę śliski, co jeśli akurat w meczu repry piłkarz dostanie poważnego urazu mięśniowego, który może wynikać z czegoś, co działo się wcześniej w klubie.
Warto wspomnieć też o tym, że owszem, w klubach psioczą na powołania do reprezentacji, niemniej gdy później przychodzi do transferowania graczy, to chętnie pokazują liczbę występów w reprezentacji, i pewnie niejeden raz ma to przełożenie na otrzymane pieniązki.
-
2009/11/17 17:04:14
Jeśli drużyna Omanu w eliminacjach do MŚ pokonała tylko Tajlandię, to co powiedzieć o Polsce, która poza wyjątkowym meczem z pogrążoną w kryzysie, słabą drużyną zceską, pokonała w el. MŚ TYLKO San Marino? To dopiero brzmi upokarzająco. Niestety.
-
2009/11/17 17:17:17

Jako zdziczały kibic piłki południowej oczywiście oglądam mecz Brazylii z Omanem :-) . Tłumów na trybunach nie ma. Jest sennie. Generalnie powtórka z soboty. Gra w dziada, tylko w roli dziada ktoś inny.
Na szczęście jest sporo ujęć w stylu PESa z kamery pajączka, takiej samej jak na San Siro. images.teamtalk.com/09/11/800x600/All-Blacks-haka-San-Siro_2385478.jpg
Tak jak z przerażeniem patrzę na chaos panujący w kadrze argentyńskiej, tak racjonalne pomysły Dungi podobają mi się coraz bardziej. Trzon kadry jest już ustalony na mistrzostwa, a w przypadku kontuzji nie będzie żadnej paniki. Dublerzy zgrają się podczas towarzyskich (cyrkowych?) występów, które oprócz korzyści ekonomicznych dają także efekty szkoleniowe, a dla nas kibiców estetyczne.

Prawdziwe emocje dopiero jutro. Po dramatycznej końcówce w Lizbonie los Portugalii, przynajmniej w mojej opinii, jest bardzo niepewny. Tym razem nie będę "skakał" po kanałach. Liczę na sensację w Mariborze, ale skoncentruję się tylko na podziwianiu wybrańców Blazevica i Queiroza.
Tylko komu, do diabła, kibicować?
Mundial bez Portugalii? Niewyobrażalne!
Bośnia na Mundialu? Cudowne!
Ach...
Na deser zostawiam sobie mecz w Montevideo :-) .
Jeśli Gospodarz bloga przewiduje notkę w stylu LIVE, to postaram się Tu zajrzeć.

-
2009/11/17 17:31:09
@Gobokke
Widziałeś mecz Portugalia - Bośnia? Do dupy z taką Portugalią na MŚ! Oba kciuki za Bośnię!
-
2009/11/17 18:04:33
Nie "dzielnych piłkokopów", ale "sympatycznych piłkarzy z..."
-
2009/11/17 19:03:05
W Omanie wstrzemięźliwe 2:0 dla Brazylii, szacunek dla rywala trzeba mieć. Jak patrzę na skład - podstawowy, ten sam, który z Anglią grał - to podejrzewam, że wystawienie wszystkich półbogów też było zapisane w dealu:-)

Júlio César, Maicon (Daniel Alves), Lúcio (Cris), Thiago Silva e Michel Bastos; Gilberto Silva , Felipe Melo (Fábio Simplício), Elano (Carlos Eduardo) e Kaká (Julio Baptista); Nilmar e Luis Fabiano (Hulk).
globoesporte.globo.com/Esportes/Noticias/Times/Selecao_Brasileira/0,,MUL1382063-15071,00.html
-
2009/11/17 19:22:55
@Gobokke
Można wiedzieć, na jakim kanale skupi się jutro Twoja uwaga? Wg mnie albo zagramanicznym z satelity, albo gdzieś w necie, ale może mnie zaskoczysz...?
-
2009/11/17 19:41:31
@Rafał Stec
Dziwisz się tym kibicom? Sam bym chętnie obejrzał trening tych wszystkich wielkich gwiazd, które niestety w większości znam tylko z telewizji.

PS. Omańczycy są bardzo przyjaznym narodem.
euro2008.blox.pl/2009/11/Goscinny-Oman.html
-
2009/11/17 23:49:34
OT, ale nie umiałem się powstrzymać, to jest cudne. Zgadnijcie, kogo cytuję:-)

Nikt nigdzie nie uczy jak powinien pracować selekcjoner. Tu liczy się doświadczenie zawodowe, wizja selekcyjna, filozofia futbolu trenera, umiejętności analityczne, profesjonalizm zawodowy i cierpliwe dążenie do celu. Czasem wbrew wszystkim. Jeśli selekcjoner czuje, że musi coś zrobić to po prostu to robi, bez względu na to co pomyślą sobie o jego pomysłach inni. Bo jak mówi Tomasz Wałdoch albo się to coś ma albo się tego czegoś nie posiada. Franciszek Smuda z pewnością to coś w sobie ma i dlatego cierpliwie musimy czekać, bo niełatwo jest zbierać plony na spalonej ziemi. Trzeba w nią włożyć wiele pracy aby pewnego dnia zakwitła bujnym kwieciem wyników.
-
2009/11/18 00:03:02
"Zgadnijcie, kogo cytuję"

Zgadnijcie??? A co tu zgadywać, wiadomo. Masz nas za idiotów? ;)

J.E. widzę wciąż w wyśmienitej formie.
-
2009/11/18 00:04:45
Słowa "wizja" oraz "filozofia" pasują mi do jednej osoby: Dariusz Szpakowski!
-
2009/11/18 00:08:58
Faktycznie Jerzy Engel :D
Ech, magiczne słowa :D
-
2009/11/18 00:12:41
@pestka44
Ja tam poczułem, jakby powiedział nasz autor, powiew nowości. ''Bujnego kwiecia wyników'' nawet u niego jeszcze nie było:-) Czuję, że Władysław George zsypie to z ekranu razem do kupy i uroczy tomik wypuści. Pierwszy kupuję!
-
2009/11/18 00:21:01
Właśnie miałem skreślić, że "Bujnego kwiecia wyników" mnie zmyliło, wprowadzając motyw zwątpienia. A jednak! :-)
-
2009/11/18 01:33:46
fantastycznie=) widocznie j.e. postanowil uczcic wybor polaka na selekcjonera, tym jakze uroczym tekstem.

ktos ma propozycje, co do tytulu nowej publikacji georga? :-)
-
2009/11/18 12:35:49
Chyba niedługo dożyjemy czasów, gdy reprezentacje będą płacić klubom, za wypożyczanie piłkarzy na poszczególne mecze, lub całe turnieje.

Jeśli chodzi o wypowiedź G. W. Engela to jest super ! Pewnie niedługo udzielając wywiadów będzie "zasuwał" trzynastozgłoskowcem.
"Pan Tadeusz" zagrożony !