|
Blog > Komentarze do wpisu
FajrantSwego czasu wynegocjowałem sam ze sobą zasadę, że w piątkowe wieczory nie konsumuję oczami sportu. Dla higienicznego odchamiania się i zarazem podostrzania apetytu przed obfitym weekendem. Niekiedy zasadę oczywiście łamię. Złamałem np. dwa tygodnie temu, kiedy Wisła tłukła się z Legią. I w trakcie tzw. hitu tzw. ekstraklasy poczułem się jak górnik, który zjeżdża na szychtę i natychmiast zaczyna wyczekiwać fajrantu. W mojej pracy teoretycznie nie powinno się tego doświadczać - sami wiecie, fajna jest, opychasz się meczami i jeszcze ci za opychanie się płacą. Ale w tamtej rąbaninie było tak mało piłki nożnej, że mnie mdliło. Oglądałem, bo musiałem, z zawodowego obowiązku. Cholera, nie tego po wybranym fachu się spodziewałem. Dzisiaj nieszczęśliwym przypadkiem, wskutek pechowego zbiegu okoliczności, wlazła mi w oczy połowa derbów Warszawy. Połowa, jakby powiedział sumienny członek sejmowej komisji śledczej, porażająca. My chyba sobie wciąż nie całkiem zdajemy sprawę, jak sparszywiała nasza liga. Już nawet nie mówię o pokracznych ćwierćnatarciach, których nie sposób wydziergać od początku do końca, bo rywal przeszkadza. Skupcie się kiedyś na prześladujących mnie ostatnio stałych fragmentach gry, w wykonaniu których nikt nie przeszkadza. Kopacz Smoliński przymierza i nie poprzestaje na tym, że nie przerzuca muru - on trafia w kolana rywala. A paraduje w drugiej linii drużyny mierzącej w mistrzostwo Polski! Prestiżowe mecze naszej ligi naprawdę zbliżają się do wyczynu, o którym pisałem po sobotnim sparingu reprezentacji - meczów piłki nożnej bez piłki nożnej. Zbyt wielu uczestniczy w niej graczy nieodwracalnie miernych (nawet w głównych rolach, patrz Maciej Iwański), co przygnębia tym bardziej, że przecież najlepsi przestali masowo emigrować, nikt ich już nie przygarnia, naiwniaków za granicą ubywa. Brakuje płynności, elementarnej boiskowej rzetelności, jakichikolwiek wybijających się postaci, na których warto zawiesić oko. W czasach zewsząd uwodzących nas lig hiszpańskich i włoskich to jest zwyczajnie niestrawne dla najbardziej nawet wytrzymałych żołądków. Nie chce mi się już o okolicznej beznadziei rzęzić, nic nowego zresztą nie wyrzężę, włączam nowego Stańkę (dopiero dzisiaj kupiłem!), dokładam sobie tymczasowo jeszcze jedną zasadę: spróbuję w najbliższych tygodniach w ogóle nie blogować o polskiej piłce. I mam nadzieję łamać tę zasadę rzadziej niż piątkową. sobota, 21 listopada 2009, rafal.stec
Komentarze
zyciewkabarecie
2009/11/21 00:39:47
Dziennikarz pytając Piątka już wiedział że gol wpadł przypadkiem co ten tylko potwierdził. W związku z tym mam zagadkę: czy ktokolwiek pamięta ostatniego strzelonego ŚWIADOMIE pięknego gola w ekstraklasie? :D
2009/11/21 00:49:12
@zyciewkabarcie pewnie jakiś efektowny "samobój" za czasów ustawiania meczów ;)
Może czas w końcu zabrać się za reformę szkolenia młodych piłkarzy? Bo póki co to zapowiada się, że będzie tylko gorzej. Żaden trener nie pomoże, jak młodzi od małego będą mieli wpajane zły nawyki. Czas na debatę jak zmienić system szkolenia w Polsce. To powinien być numer jeden. 2009/11/21 01:01:23
Zauważcie, że i dzisiaj żaden z goli nie padł po normalnej asyście, zamierzonej akcji... To koszmar jest.
2009/11/21 01:24:44
o tak, mniej polskiej piłki na blogu by się przydało. Nie chodzi o to, że zagraniczne ciekawsze. Zamienia się pan powoli w bestię o masochistycznych skłonnościach. A to ludzie przecież czytają. I tak człowiek człowieka smuci.
2009/11/21 01:26:07
Ty wez sie Rafal nie denerwuj tylko sie moze piwka napij, w koncu weekend jest :)
2009/11/21 01:36:45
To ja już parę ładnych lat temu zauważyłem, że u nas prawie żaden gol nie pada po jakiejś składnej ZAMIERZONEJ akcji. Większość pada po jakiejś kopaninie, gdzie piłka przypadkowo znajduje się pod nogami strzelca. Norma :) Powód do radości już jest jak ten strzelec przynajmniej kopie tam gdzie chce kopnąć, bo często bramka pada dlatego, że mu schodzi.
Mało tego, jak czasem oglądam skróty z kolejek ligowych to dochodzę do wniosku, jak są te kompilacje najśmieszniejszych kiksów w historii futbolu, to u nas można by taką kompilację sklecić z KAŻDEJ ligowej kolejki. I to nie jest żadna przesada. To jest tragedia, dlatego nie oglądam od dawna naszej. Czasem jakiś hit łyknę, ale jak widzę poziom tych "hitów" to boję się nawet wyobrazić sobie jak wygląda mecz typu "Odra Wodzisław - GKS Bełchatów". 2009/11/21 01:56:49
Rafał koszmarem jest polska piłka... ale jak się okazuje(od lat) europejska to tez juz dawno zeszła na psy...
Heniek zagral...i wszystko jest oki... Bayern sprzedal mecz Zenitowi w polfinale.. i jest oki... teraz policja zatrzymuje w jeden dzionek w europie tylu ilu u nas w dwa lata... To nie pzpn jest mafią... on jest tylko "odnogą"..!!! eufa... fifa... Żygać się już chce na to... Człowiek płaci albo bilet albo abonament... A tu wynik dawno ustalony lub wypatrzony... Dla mnie piłka się już skończyła... 2009/11/21 07:04:07
Trzeba wprowadzić licencje dla piłkarzy. Nie zdasz egzaminu, nie możesz być zawodowym futbolistą. Z czego powinny być egzaminy?
1.Strzały (z dystansu, z pola karnego itd.) 2.Podania (prostopadłe, dośrodkowania, z pierwszej piłki itd.) 3.Obrona (odbiór piłki, pilnowanie rywala itd.) 4.Technika (drybling, przyjęcie piłki itd.) 5.Stałe fragmenty gry (wolne, rożne, karne) --------------------------------- Wielu kopaczy po wprowadzeniu obowiązkowego egzaminu musiałoby się ostro wziąć do roboty. Trenerzy również powinni zdawać egzamin. Tolerowanie obecnego stanu rzeczy jest nie do przyjęcia. 2009/11/21 09:22:27
@stix
Głupoty gadasz... to nie jest sposób. Może jeszcze wybrać kryterium wzrostu i wagi jako dyskwalifikujące młodego piłkarza? Młodego piłkarza przede wszystkim trzeba trenować, a to czy młodziak jest dobry i czy ma potencjał zależy już od trenera. Potencjału nie da się zmierzyć takimi kryteriami, które podałeś, tak samo jak nie da się zmierzyć piłkarskiej inteligencji (i wcale nie mam na myśli cwaniactwa). Jak się patrzy na środkowego obrońcę, to są to zazwyczaj wielkie chłopy, a Inaki Astiz nie jest potężnie zbudowany, ale cechami mentalnymi przewyższa całą ligę o głowę. Poza tym ty piszesz o dorosłych piłkarzach, którzy już nie nauczą się prosto kopać piłki, ani dobrze jej przyjmować... 2009/11/21 09:59:24
Potencjału nie da się zmierzyć takimi kryteriami, które podałeś, tak samo jak nie da się zmierzyć piłkarskiej inteligencji (i wcale nie mam na myśli cwaniactwa). Jak się patrzy na środkowego obrońcę, to są to zazwyczaj wielkie chłopy, a Inaki Astiz nie jest potężnie zbudowany, ale cechami mentalnymi przewyższa całą ligę o głowę.
---------------------------- Surowe warunki egzaminu zmuszą kopaczy do podnoszenia swoich umiejętności. Tak jak na studiach. Im bardziej wymagający wykładowca, tym studenci muszą się bardziej przykładać do nauki. Chcesz Rzeźniczak dostać licencję? To się naucz pilnować przeciwnika i dośrodkowywać w pełnym biegu w pole karne. Nie umiesz tego robić? Nie dostaniesz licencji i musisz grać za darmo. Blady strach padnie na polskich kopaczy. ---------------------------- Poza tym ty piszesz o dorosłych piłkarzach, którzy już nie nauczą się prosto kopać piłki, ani dobrze jej przyjmować... ---------------------------- Bzdura. Tego można się nauczyć w każdym wieku. Trening czyni mistrza. 2009/11/21 10:17:58
Bardzo mi się podoba nowe postanowienie Autora :) Będzie więcej czytania, bo polskiej piłki klubowej unikam już od dłuższego czasu. Jak widać niewiele tracę.
2009/11/21 11:00:54
@rafal.stec
Wspomniałeś owego Iwańskiego. A wiesz co wg mnie jest w nim najgorsze? To że on uważa siebie za gwiazdę, za lidera drużyny walczącej o MP i start w LM. Bulwersują mnie wywiady z nim, w których pewność siebie aż od niego bije. Tylko pytam, z czego to się bierze? Przecież on chyba widzi, że jest zwykłym, przeciętnym kopaczem i mało co mu się udaje. Żal jedynie tych prawdziwych kibiców Legii, zapatrzonych w L-kę od najmłodszych lat. Dobrze, że nie jestem Warszawiakiem, bo byłoby mi strasznie wstyd za to, co prezentują kopacze ze stolicy. Swoją drogą - co pomyślał Bakero? ;D 2009/11/21 11:14:08
A ja uważam, że parę osób grubo tutaj przesadza. Rzuty wolne Smolińskiego? A ile razy Ronaldinho uparcie walił po brzuchach zawodników stojących w murze zanim strzelił taką bramkę, że dawali jej powtórkę w teleexpresie i cała Polska zachwycała się techniką Brazylijczyka? Rzeźniczak? To chyba akurat jeden z najbardziej ogarniętych obrońców w polskiej lidze. Popatrzcie sobie jaki ma odbiór piłki i jak pilnuje rywala. Panie Redaktorze czy naprawdę uważa Pan mecz Legia - Polonia za żenujący spektakl? A akcja, po której Borysiuk mógł strzelić bramkę (prostopadłe podanie Iwańskiego, walka przy linii końcowej bodaj Komorowskiego)? A wspaniały gol Piątka, kiedy piłka leciała obok BEZRADNEGO najlepszego bramkarza polskiej ekstraklasy? I odbijam argument, że padł po nieprzygotowanej akcji. Jakoś w końcu ta piłka do niego dotarła. A jak inaczej padają bramki z woleja? Rozumiem, że jak w piłce plażowej - najpierw piłkarz podbija piłke do góry a potem uderza?
Myślę, że zbyt krytycznie się do tego podchodzi. Już niedługo z resztą wiele się zmieni. powstaną piękne, zmodernizowane stadiony, na które przychodzić będą rzesze kibiców. Może wtedy poziom ekstraklasy jeszcze się podniesie, może uda się awansować do którejś z europejskich lig? Wszystko może się zmienić naprawdę z dnia na dzień. Bo gdyby Lech lepiej egzekwował rzuty karne, teraz grałby w LE, zachwycalibyśmy się, że drugi rok z rzędu polska drużyna dzielnie walczy z europejskimi drużynami. Zabrakło trochę szczęścia. Może w przyszłym sezonie? 2009/11/21 11:26:45
nie_zapamiętam_hasła: Stary, Ty naprawdę uważasz, że ten mecz to nie było słabe widowisko? Przecież po pierwszej połowie jedyne co mógł poczuć kibic to silny ból zębów. W drugiej nie było wiele lepiej, ładna, ale PRZYPADKOWA bramka tego nie zmienia. Ślamazarne tempo, od groma strat po obu stronach, obraz nędzy i rozpaczy. Prawdziwą wizytówką pierwszej połowy była seria kiksów w pobliżu własnej bramki bodaj Dziewickiego, po którym zatrzymał faulem Grzelaka. Jeśli wtedy Bakero nie pomyślał, że to jest Sunday League to chyba tylko z szacunku dla tych rozgrywek.
2009/11/21 11:28:02
Z tą włoską ligą to pan trochę przesadza, mogę policzyć na palcach jednej ręki znajomych którzy się tą ligą pasjonują, w przeciwieństwie do BBVA, Premier League czy choćby Bundesligi
2009/11/21 12:01:06
@ nie_zapamietam_hasla
akcja, w ktorej borysiuk mogl strzelic bramke byla kontynuowana tylko dlatego, ze obronca polonii popelnil blad i bodajze komorowski ja wyluskal. jak padaja inaczej bramki z woleja? po mierzonym dosrodkowaniu partnera z druzyny. 2009/11/21 12:18:17
Proponuje mecz Ruchu zobaczyć. Nie żeby to był poziom LM, ale wstydzić się też nie mają czego.
2009/11/21 12:32:08
Zgadzam się, ale generalnie każdy mecz "na szczycie", czy to hit, czy to derby, każdy awizowany jako potyczka gigantów, wygląda niemal identycznie. Zresztą zapraszam do mnie: cafefutbol.blox.pl/2009/11/O-Jezu-hit-polskiej-ligi.html
2009/11/21 13:27:11
@howling_mad Mecz Ruchu? Tego Ruchu, który z tragicznie słabą w tym sezonie Legią (i piszę to jako jej kibic) nie miał nic do powiedzenia? Polska liga to jakaś "pseudopiłka", oglądanie wczorajszego meczu albo np. Wisła - Legia powoduje prawie fizyczny ból. Zero techniki, zero wytrzymałości, szczątki siły i taktyki (wczoraj w wykonaniu Dyskopolonii, bo jeśli chodzi o Legię to też zero). Dramat po prostu.
2009/11/21 13:51:42
@"A ile razy Ronaldinho uparcie walił po brzuchach zawodników stojących w murze zanim strzelił taką bramkę, że dawali jej powtórkę w teleexpresie i cała Polska zachwycała się techniką Brazylijczyka?"
Jak się statystycznie mają kopy Smolińskiego po kolanach do a)liczby zachwytów jego bramkami, b) liczby goli? Zresztą może mu nie wychodzi, bo się nie cieszy grą tak jak ten Brazylijczyk - wiecznie smiejąca się gęba. Moim zdaniem to też ważny czynnik. Jak ktoś wychodzi kopać w jakimś zapyzialstwie ze świadomością, że może co najwyżej zmienić stadion z "nie wystarczy biegać i trochę się starać" na inny podobnie zapyziały - bo w całej Polsce one wszystkie trzymają jeden poziom i nawet już nie wierzy w zagraniczne wojaże, to generalnie pewnie się wstydzi tego, co uprawia. Tzn ja bym się wstydził na coś takiego wybiegać, gdybym kopał piłkę. Grać dla jakichś troglodytów-bandytów na buraczanej murawie w listopadzie, błe. Rafał, zawsze byłeś jednak masochistą ;). 2009/11/21 15:14:14
Często byłem przyłapywany na tym, że nie wiem, kto jest aktualnym liderem naszej rodzimej ekstra ekstraklasy lub jakie wyniki przytrafiły się drużynom w niej występujących w danej kolejce. Znajomi dziwili się: "jak można mówić, że zna się lub nawet tylko interesuje się piłką nożną i nie wiedzieć, co się dzieje w rodzimej lidze?"
Widać nie jestem odosobniony w tej sprawie. Zgaduję, że gdyby nie dziennikarski obowiązek, to wielu sportowych żurnalistów - jak autor tegoż bloga - również szerokim łukiem omijałoby mecze polskich drużyn. 2009/11/21 15:15:14
@1prewitt - niesłusznie oceniasz Ruch tylko z perspektywy jednego (słabego w ich wykonaniu) meczu. Serio - polska liga nie kończy się na meczach najbogatszych i najbardziej znanych klubów. Na zadupiach grają czasem fajną piłkę.
2009/11/21 15:44:25
a dzis kolejny mecz 'na szczycie' ,ktory pewnie przelacze po 10 minutach bo nie bedzie sie dalo ogladac,co innego jak patrze teraz na mecz Liverpool-City.
Z polska pilka niestety jest jak w przyslowiu 'Z gówna bata nie ukręcisz' 2009/11/21 15:59:30
Co tu się dziwić, że oni nie umieją strzelać wolnych, skoro widać nawet przez szklany ekran, że nie mają zielonego pojęcia o prawidłowym składaniu się do strzału. Rozumiem, że nasi zacofani pseudo-trenerzy ich tego nie uczyli, ale czy kopacze nie mają w domach telewizorów , nie oglądają LM, czy zagranicznych lig ? Po prostu mega-niechlujstwo...
2009/11/21 17:32:18
No i jak ten nowy Stańko, bo jeszcze nie mam i sie waham (poprzedni mnie nieco rozczarował)?
2009/11/21 17:49:11
Z drugiej strony, co tu się pastwić nad kopaczem Smolińskim, a niejaki C. Ronaldo mało to schrzanił w podobny sposób wolnych za czasów gry w Premiership ?
2009/11/21 19:38:14
z piątkowo - sobotnich meczów na uwagę zasługuje pierwszy, czyli Korona Kielce - Zagłębie Lubin. Pierwsza bramka dla Korony z rzutu wolnego - przemyślana, efektowna - autorstwa Markiewicza. Druga bramka Cezarego Wilka - po klepce - tak samo. Następnie bramkowa akcja Costa - Micanski - tak samo - niczego sobie, bardzo ładna.
Po przerwie bramka Sobolewskiego po składnej akcji. Potem pościg Zagłębia. Na 2-3 Costa po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Ta bramka może się wydawać przypadkowa, jednak wg mnie - jeśli dośrodkowujący chciał posłać piłkę na długi słupek do ww strzelca - wyszła ładna i składna akcja. I w końcu ostatnia bramka Micanskiego po trzeźwym podaniu podaj Jackiewicza. W porównaniu z innymi spotkaniami - hucznie zapowiadanymi derbami Warszawy, czy hitem który transmitowała telewizja polska dzisiaj - można powiedzieć, że mecz Korony z Zagłębiem był dobrym średnim europejskim meczem ligowym. Nie jestem kibicem żadnego z tych zespołów, a mecz bardzo mi się podobał. Żałowałem tylko, że od 80minuty, kiedy Zagłębie walczyło o trzecie trafienie piłkarze Smudy przestali grać składnie dokładnie i po ziemi, a zaczęli "po polsku" czyli długimi podaniami, posyłaniem piłki daleko w powietrze przed siebie itp (jak w dzisiejszym meczu Lecha z Ruchem). Widać było, że obie drużyny mają pomysł na grę. Z czego wynika, że mecz ligowych średniaków może być lepszy od derbów i "hitów" na górze? Że niektóre drużyny mają zalążki swojego stylu i pomysł na grę, a w meczach "gigantów" ekstraklasy mamy kopaninę? Może jak piłkarze wiedzą, że grają role w jakimś hicie, to zblazowani nie przemęczają się za bardzo, trenerzy radzą się nie odkrywać, bo lepszy remis i zachowawczość niż ryzyko i ewentualny wstyd. A może giganci nie pokazują stylu bo go nie mają. Nie wiem, czemu nikt o tym meczu nie wspomniał. Znudzenie rozumiem i podzielam, ale w pracy dziennikarza sportowego nie może ono usprawiedliwiać ignorancji. Znudzenie podzielam, bo od pewnego czasu także baczniej obserwuję polski sport i nasuwają się identyczne pytania jak panu Rafałowi. Być czy nie być dziennikarzem sportowym? Przecież to bez sensu i nie ma się czym emocjonować... Pozdrawiam 2009/11/21 20:16:19
A ja przyznam, że jestem ciekawy jak będą wyglądały "11" wybrane przez kopaczy z Ekstraklasy i 1. ligi. Polski Związek Piłkarzy przeprowadził coroczny plebiscyt i wyniki będą na dniach. Co ciekawe FIFPro w tym roku złączyła się swoim plebiscytem z FIFA i o tym mozecie przeczytać tutaj: cafefutbol.blox.pl/2009/11/Plebiscyt-FIFPro-razem-z-FIFA.html Znów są oklepane nazwiska wśród nominacji, ale o dziwo zabrakło wreszcie Ronaldinho.
2009/11/21 21:30:39
@ Rafał Stec, chatnoire
Nowy Stańko jest moim zdaniem fantastyczny, nieco inny (nowy zespół, nowy styl), głęboki, konkretny... I to jest właśnie gość, którego bez żadnej tarygy ulgowej (typu "nieźle jak na Polaka") można zaliczyć do absolutnej czołówki światowej w tym, co robi. Coś, co w naszej piłce nożnej nie zdarzyło się od czasów Bońka. Zresztą w ogóle szkoda słów... 2009/11/21 21:55:19
I znowu pseudo-gwiazdy z Madrytu dostały od sędziego wygraną w prezencie...
2009/11/21 22:51:36
Właśnie, panie Rafale, może czasami warto zainteresować się Ekstraklasą nie tylko z racji potencjalnych hitów. Niestety, mam takie wrażenie, że te nasze perełki w ligowym kalendarzu są jednymi z najgorszych spotkań, przeraźliwie nudne i prowadzone w leniwym tempie. Ma to fatalne skutki, bo większość niedzielnych kibiców mówi : Jak najlepsi grają tak słabo to co dopiero reszta... wczoraj wybrałem mecz Polonii Bytom z Jagiellonią zamiast derbów i nie żałuję. Ciekawy mecz, obydwie drużyny starały się grać ciekawą, szybką piłkę. A i jak tu porównywać Macieja Iwańskiego do Bruno Coutinho?? ten drugi bije legionistę o dwie klasy... Ale większość "kibiców" nawet nie widziała pewnie Coutinho w akcji...
2009/11/22 00:07:40
Co do meczu Legii z Polonią, to krótko, jaka liga takie derby. Ale co powiesz na to: Francja: kolejka sensacji, Auxerre zasiadło na fotelu lidera. Nie przypominam sobie żeby klub z dwoma Polakami ( jeden czasami gra czasami nie) był liderem w jednej z pięciu czołowych lig Europy, tego już dawno nie grali!
2009/11/22 18:33:04
Komentarz sprzed sekundy z derbów Sosno...yyy...Krakowa:
"Teraz dobrze udało sie rozegrać piłkę po obwodzie w obronie" Komentatorzy cieszą sie ze udało się przenieść piłkę od lewego do prawego obrońcy a Wy chcecie jakieś strzały, płynne akcje i niewiadomocojeszcze ;-) Ale komentatorzy siedzą lepiej w temacie i oglądają to co tydzień 2009/11/22 20:14:03
Proponują pójść za przykładem Adama Romańskiego, który swą filozofią "zaraził" redaktora Ceglińskiego. adrom.blox.pl/2009/10/Przed-sezonem-PLK-20092010.html
"Za to nadal (...) nie lubię krytykować. Chętnie wyrażę swoje zdanie, chętnie rzucę moim okiem na fakty, ale na pewno nie będę się czepiał. Wolę koszykówkę promować i patrzeć na nią przez różowe okulary.I dlatego w tym momencie proponuję przegląd pozytywów(...)" |
|