Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego Henry oszukał

Żeby było całkiem uczciwie i żebyście nie mieli wątpliwości do mojego braku bezstronności, od razu przyznam - kibicowałem Irlandii. Ściślej - kibicowałem Giovaniemu Trapattoniemu, z Irlandią nic mnie nie łączy, postrzegam ją letnio. Wielbię panów po siedemdziesiątce na trenerskiej ławce. Zwłaszcza panów po siedemdziesiątce, którzy zdobyli pękatą gablotę tytułów, a wciąż im się chce.

Irlandia prowadziła z faworyzowaną, błyszczącą od megagwiazd Francją w barażu o mundial 1:0 (u siebie przegrała 0:1). Chciała przetrwać dogrywkę, jej bramkarz Shay Given umie bronić rzuty karne. Nie przetrwała, bo Thierry Henry opanował piłkę ręką, podał do Williama Gallasa, padł gol. Henry dotknął piłki dwa razy, raz mu nie wystarczył.

Już nawet nieważne, że wcześniej - w tej samej akcji - dwóch Francuzów sterczało na spalonym. I nieważne, że jeszcze wcześniej sędzia mógł był podyktować dla nich rzut karny za faul na Anelce.

Nieważne, mnie interesuje wielki sportowiec Thierry Henry, który oszukał, by wygrać jeszcze jeden mecz. Był już mistrzem świata, był mistrzem Europy, wygrywał Ligę Mistrzów, wygrywał najsilniejsze ligi - angielską i hiszpańską, bawił się futbolem w dwóch zjawiskowych drużynach - Arsenalu i Barcelonie. Dorobkiem bije Messiego i Ronaldo razem wziętych, nie znajdziecie wśród aktywnych piłkarzy kogoś, kto dostałby od futbolu więcej.

A jednak Henry tak bardzo chciał wygrać jeszcze raz, że oszukał. Na oczach, jak szacuję, dziesiątek milionów widzów. Nie on pierwszy, nie on ostatni.

Oszukał odruchowo? Na wpół świadomie? W malignie działał? Czy żądalibyśmy zbyt wiele, gdybyśmy oczekiwali, że się przyzna? Jaki odsetek Francuzów - gdybyśmy przeprowadzili sondaże, które służą dziś za skarbnicę wiedzy niepodważalnej - poparłby Henry’ego, gdyby Henry się zreflektował i poprosił sędziego o anulowanie gola? Ilu kolegów z drużyny nie zgłaszałoby pretensji?

Albo inaczej - ilu młodszych kolegów z szatni nauczyłoby się czegoś ważnego od wielkiego sportowca? Czy Henry dzięki szlachetnemu zachowaniu nie zyskałby więcej niż dzięki golowi Gallasa?

Piszę ekspresowo i na gorąco, spoglądając na gasnącą Irlandię, więc wyszło pewnie zbyt emocjonalnie - wybaczcie, nadwrażliwi na egzaltację. Teraz pewnie futbolowy świat dopadnie strun głosowych szefa UEFA Michela Platiniego, przecież Francuza, z natarczywie powtarzanym pytaniem, czy jednak nie warto wprowadzić do piłki powtórek wideo. Mnie interesuje coś zupełnie innego. Co powie sportowiec, którego podziwiałem - Thierry Henry?

środa, 18 listopada 2009, rafal.stec

Komentarze
2009/11/18 23:48:38
Przeprosi:-)
-
2009/11/18 23:49:28
henryczek pewnie w d***e będzie miał cały świat i powie, że ręka była przypadkowa, albo że w ogóle jej nie było ;/
co tam że zatrzymał sobie piłke otwartą dłonią...
jednym zagraniem zabrali Irlandii dwuletni wysiłek. to jest kpina
-
2009/11/18 23:51:45
i co Irlandii z tych przeprosin? jedna powtorka wideo, 30 sekund zwloki zalatwilyby sprawe.
-
2009/11/18 23:52:22
Oglądałem to na chińskim kanale w internecie. Komentatorzy tak krzyknęli w tej sytuacji, że chyba wywołali nowe tsunami w tamtym rejonie.

Teraz oczywiście 3-4 dni media popsioczą na Henry`ego. Podyskutują o możliwości wprowadzenia zapisów wideo. Tylko co z tego? Te same media będą za ponad pół roku mowiły, jak to Francja zasłużenie awansowała do półfinału MŚ.

Irlandczyków tak po ludzku żal. Trappa też.
FIFA powinna się zastanowić nad karami dla nurków, dla oszustów. Wyniku nie da się anulować. Ale jak ktoś mi napiszę, że pomyłki są wkalkulowane w ten sport i czynią go piękniejszym, to ja pasuje.
-
2009/11/18 23:55:40
pisali o nim w kontekscie MLS a on sie do NBA nadaje

img21.imageshack.us/img21/1723/24exhy8.gif
-
2009/11/18 23:56:47
dawid.siedzik - nie przeprosi... uda, że błędu nie popełnił...
To faktycznie nie pierwszy, i zapewne nie ostatni raz gdy Henry, ten - jak wydawało się - porządny piłkarz, wykręca taki numer.
Smutne...
Żal mi Irlandczyków, przegrać po walce to nie klęska, ale przegrać po czymś takim...
-
2009/11/18 23:57:56
Tak jak się karze zawodników za brutalne faule wykorzystując pomeczowe wideo, tak w tym przypadku Henry powinien zobaczyć kilka meczyków z trybun. Irlandczykom nic nie wynagrodzi straty ale jakś iluzja sprawiedliwości zabłyśnie.
-
2009/11/18 23:58:23
Warto wspomnieć ze na stronie FIFA nie ma nawet słówka o tym że Henry oszukał - ani w relacji z meczu, ani w komentarzach. Co powie Henry? Że przeprasza, że zrobił to bo był sfrustrowany przebiegiem meczu i że sam był zaskoczony tym, że sędzia uznał gola. Są szanse na powtórzenie meczu? A może zdyskwalifikować Henry'ego, tak żeby nie zagrał na Mundialu?
-
2009/11/19 00:00:21
Thierry Henry will now compete in his 4th World Cup finals - only Lothar Matthaus and Antonio Carbajal have played in more (5). Handy.
-
2009/11/19 00:03:53
też się wkurzyłem i mecz po chwili wyłączyłem.
myślałem podobnie że mógłby się przyznać ale to nie w tej kulturze no i chyba w żadnej dzisiaj istniejącej... zrobiłby fair to zostałby odczytane że jest frajerem niestety taka smutna prawda, musiał by być bardzo odważny. zrobił to zapewnię instynktownie...ale zrobił.
-
2009/11/19 00:03:57
Wielbię panów po siedemdziesiątce na trenerskiej ławce.

Ja jednak wolę kobiety :). No, a mówiąc już poważnie, to mam podobne zdanie an ten temat. Gość niekoniecznie musi mieć już to 70-tkę na karku, ale uwielbiam doświadczonych trenerów. A ponad wszystko sir Alexa :).

A co samego zagrania ręką do zawodnika Barcelony najmniejszych pretensji. To się zdarza, mógł być odruch. Ok. Później już padła bramka...Wówczas przypomniała mi się sytuacja z pewnym polskim sportowcem. Wytrawni kibice już wiedzą o kogo mi chodzi. Mam na myśli oczywiście Andrzeja Bachledę, który ileś tam lat temu przyznał się, że podczas zjazdu ominął jedną bramkę, przez co nie zgarnął medalu MŚ. Dzięki temu został zapamiętany jako wzór sportowca, dla którego ważniejsze są zasady fair play niż samo zwycięstwo. Zostało mu to wynagrodzone. Został nagrodę fair play dla sportowca roku. Szkoda, że Francuz się tak nie zachował, przecież wynik wciąż był otwarty. 0-1 absolutnie nie przekreślało szans Francji. Zawsze miałem ogromny szacunek dla Francuza, jednak obecnie mam na myśli tylko jedno słowo 'oszust'. Może zapomnę. Choć nie sądzę. Mógł być wzorem sportowca, zosatał oszustem
-
2009/11/19 00:08:26
Po tym zagraniu Henry'ego kibicowałem Irlandczykom z całego serca. No ale niestety, sprawiedliwości nie stało się zadość :/
-
2009/11/19 00:09:01
czyzby Henry to kolejny przykład na to ...? ;P
-
2009/11/19 00:10:13
@szechrom

Miałem tą przyjemność oglądać, swego czasu reklamowany na "A jednak...", dokument - "Zabić sędziego". Szef sędziów, na ubiegłorocznym czempionacie Europy, reagował alergicznie na słowo "powtórka" wprost proporcjonalnie do Twojego oburzenia - wynikającego z przywoływanej sytuacji. Nie ma takiej siły która, w najbliższym czasie, mogłaby zmusić władze (ponad)kontynentalne do wprowadzenia jakichkolwiek powtórek video. To organizacje jeszcze bardziej autorytarno-konserwatywne, niż nasz luby PZPN.
-
2009/11/19 00:13:02
A ja wcale się nie dziwię jego zachowaniu, w końcu nie od dziś wiadomo, że Henry to kawał chuja jest. Pizda na wierzbie, nie prawdziwy sportowiec.
-
2009/11/19 00:15:37
Given to City, ostatni bastion klubu z Eastlands, jego pozycja jest niezachwiana. Cholernie mi go szkoda, zasłużył na grę w RPA, a tu taki dziad, taki... no wiadomo kto, awans bezczelnie odbiera.
Hehe, taki jest, no żesz jasny gwint, futbol.
-
2009/11/19 00:16:04
ja swoje wrażenia po meczu opisałem na moim blogu:
euro2008.blox.pl/2009/11/Reka-Boga.html
-
2009/11/19 00:17:53
PLUS: widziałem powtórkę. Oszust to naprawdę zbyt delikatne określenie, panie Rafale. Ale rozumiem, że klnąc jak szewc nie wypada...
-
2009/11/19 00:18:26
france to buce i gbury zadufane w sobie bez honoru ................................. już Fredro o tym pisał.............. taka kultura i co poradzić

a cały wasz sir alex to wielki mi trener, z taka kabzą przez tyle lat to ślepa babcia by coś wygrał
-
2009/11/19 00:19:14
Henry = oszust. Irlandia powinna zażądać anulowania dogrywki. Henry powinien zostać zdyskwalifikowany.
-
2009/11/19 00:22:05
Tak to już jest w futbolu, przy wyrównanym poziomie rządzi szczęście i przypadek. Dzisiaj wielki lament z powodu ręki Henryczka, a ile meczów wypaczyły odgwizdane bądź nie odgwizdane spalone? W zasadzie nie ma meczu, żeby sędzia przynajmniej raz nie dał dupy ze spalonym. Płacisz dziesiątki milionów euro za zawodników, a zwycięstwie nie decydują umiejętności, tylko przypadek!
-
2009/11/19 00:22:30
mnie też zastanawia, co z tym fantem zrobi sam Henry, sportowiec, którego podziwiałem. hihi obstawiam w ciemno, że to zagranie przejdzie do historii, mimo, że to był "tylko" baraż. i w tej historii będzie bardziej wyraziste, niż wszystkie wcześniejsze dokonania Henry'ego.
-
2009/11/19 00:22:35
Przepraszam bardzo, ale na te 30 dni czerwca czeka się 4 lata. Czy chcielibyście oglądać mecze jak Francja-Anglia czy Francja-Brazylia? A może wolicie Irlandczyków?
Dla mnie to jest wyjątkowy czas i chce oglądać wtedy boje najlepszych piłkarzy. A takowi są we Francji, a nie w Irlandii. Wiem, że Irlandczycy zostali skrzywdzeni, ale rozpaczał z tego powodu nie będę.
-
2009/11/19 00:23:33
Mówiciie o korupcji w polskiej pilce, a jak nazwac to co sie stalo w Paryżu???. Dla mnie to rozbój w biały dzien pod egidą FIFA.Az dziwne ze ludzie jeszcze to kupuja ten produkt o nazwie rywalizacja sportowa .Je..ć ,jee..ć FIFę!!!!
-
2009/11/19 00:28:09
@ galaktyczny_marcin
Wolę Irlandię zdecydowanie. Francja pod wodzą pana Domenecha to dno, żal i co tam jeszcze można dopisać(ręka Heńka tylko tego dowodzi). Zresztą po 2000 roku Francuzi są cieniem samych siebie, wicemistrzostwo w 2006 tego nie zmienia w żadnym wypadku.
-
2009/11/19 00:28:51
A cóż Henry miał zrobić? Czy gdyby pobiegł do sędziego i się przyznał, to gola dałoby się anulować?

Ponadto oburzenie oburzeniem, ale za pół roku będziemy podziwiać Francję a nie katować się Irlandią, jak zauważa "galaktyczny_marcin".

Sam tej sytuacji meczowej nie widziałem, bo wybrałem się do Was, do Agory na Czerską na debatę o Afryce. Muszę powiedzieć, że macie tam zajebiście. Po prostu. ;-)
-
2009/11/19 00:29:29
Henry nie zysłaby więcej przyznając się. Piłka od zawsze była też cwaniactwem i oszukiwaniem. Według niektórych skuteczne symulowanie to spryt. Ngog z Liverpoolu całkiem niedawno zrobił to idealnie. A czy jest to niewiele znaczący z mecz ligowy czy mecz o awans na mundial - c'est la vie. I tak pewnie teraz Francuz odpowiedziałby Irlandczykowi. A potem by pewnie dostał w twarz. Tak czy siak uważam, że nawet jeśli teraz za Domenecha Francuzi grają marnie to do turnieju w RPA mogą wnieść dużo więcej niż choć bardzo ambitna i waleczna to mimo wszystko topornie i mało efektownie grająca reprezentacja Irlandii. A przecież nam kibicom głównie o różne fajerwerki chodzi. No, a futbol nigdy nie był, nie jest i nie będzie do końca sprawiedliwy, choćby nie wiem co. Kamery wideo, dodatkowi sędziowie śledzący wydarzenia w polu karnym, wszystkiego nigdy się nie wychwyci. Na koniec ja z kolei przyznam, że kibicowałem Francji;)
-
2009/11/19 00:29:54
panie galaktyczny, jeśli te baraże pokazały, że rzeczywiście najlepsi są m.in. we Francji, no to ja się zupełnie nie znam. powiem więcej - chętniej obejrzałbym mecz Anglia - Irlandia, niż Anglia - Francja. Bo ten drugi przypadek już mi zbrzydł.
-
2009/11/19 00:30:41
Nie bardzo rozumiem, dlaczego uważa pan Henry'go za autorytet moralny? Dlatego że jest sławny i utytułowany? To żaden powód. Zachował się tak jak cała reszta piłkarzy by się zachowała.
Powraca tylko pytanie dlaczego FIFA tak uparcie odmawia powtórek wideo? Może dlatego, że trudniej byłoby przekręcać mecze?
-
2009/11/19 00:32:32
Francja musiała wygrać, tu liczą się wielkie pieniądze.
uefa jak mafia...
-
2009/11/19 00:35:17
@galaktyczny_marcin

Na Mundialu wolę oglądać tych, którzy uczciwie wywalczyli sobie awans. Poza tym reprezentacja Francji od mniej więcej 8 lat gra śmiertelnie nudno.

@rozbojnick

Tu chyba nie chodzi o błąd sędziego (bo takich rzeczywiście było, jest i będzie wiele), ale o karygodne zachowanie piłkarza uchodzącego dotąd za wzór sportowca.
-
2009/11/19 00:35:34
SMS do BBC: I am a lifelong Arsenal fan and huge fan of Thierry Henry, but one of his greatest assets was his personality and honesty. I feel I've lost a lot of respect for a man I adored

@galaktyczny_marcin
Przepraszam bardzo, ale na te 30 dni czerwca czeka się 4 lata. Czy chcielibyście oglądać mecze jak Francja-Anglia czy Francja-Brazylia? A może wolicie Irlandczyków?
Dla mnie to jest wyjątkowy czas i chce oglądać wtedy boje najlepszych piłkarzy. A takowi są we Francji, a nie w Irlandii.

Czyli rezygnujemy z eliminacji i robimy sondaż, kogo lud chce na mundialu oglądać? A może zostawiamy eliminacje, zastrzegając sobie prawo do unieważnienia niewygodnych wyników?
-
2009/11/19 00:37:20
Ludzie smęcicie!! Każdy z Was stając w takiej sytuacji nie wyciągnąłby piłki z siatki i nie podszedł do sędziego z przeprosinami za to że zatrzymał sobie piłkę ręką i nie poprosił o anulowanie bramki... chyba sami nie wierzycie w to co piszecie! Zadaniem sędziów było wychwycenie tego. A to nie jedyny błąd bo chwile wcześniej powinien być karny po faulu na Anelce, a przecież wtedy też Irlandczycy w 90% pozbawieni byli by szans na awans. Więc ludzi nie lamentujcie tylko zastanówcie się co piszecie. Jak widać sprawa sędziów to nie tylko Polski problem, ale nadal ogólnoświatowy... Pozdrooo ;)
-
2009/11/19 00:38:15
@ rafal.stec
A może zostawiamy eliminacje, zastrzegając sobie prawo do unieważnienia niewygodnych wyników?
Tak tak! Do tego zmieńmy zasady, dzięki czemu Polska awansuje korzystnym bilansem rzutów rożnych! ;)
-
2009/11/19 00:38:18
Henry zapisał kolejne rozdział historii "żenujące przypadki małego człowieka Thierry'ego Henry'ego". Akcja z meczu z Hiszpanią na MŚ 2006 to dla mnie jeden z najbardziej haniebnych przykładów symulowania piłkarzy
-
2009/11/19 00:39:50
Juz wiele lat temu stracilem do pilki serce. Zbyt wiele druzyn zostalo w ostatnich latach poszkodowanych na wysokich szczeblach rozgrywek. Zbyt wiele niesprawiedliwie uznanych lub nieuznanych bramek, nieslusznych karnych, odgwizdanych pseudofauli, zagran reka nawet nie siegajac tak daleko jak bramka Maradony strzelona reka w finale Mistrzostw Swiata. Pilki noznej nie nazywam juz sportem, bo rywalizacja zostala juz dawno wypaczona przez skostnialy system sedziowania pomimo otaczajacej nas na kazdym kroku wyrafinowanej technologii komputerowo-elektronicznej. Jak dlugo jeszcze?
-
2009/11/19 00:44:08
Jak w meczu zagra nieuprawniony zawodnik to wynik jest zmieniany, jak oszust strzeli gola ręką to wynik pozostaje bez zmian. Jak to możliwe?
No i holenderska myśl szkoleniowa upadła. Van Gaal nie radzi sobie w Bayernie, a Hiddink i Beenhakker zostali pobici przez dzielnych Słoweńców.
-
2009/11/19 00:44:48
@rafal.stec

Jeśli to będzie sondaż internetowy to jak najbardziej! Polacy są świetni w takich akcjach, dzięki czemu już na zawsze nasz futbol będzie reprezentowany na najważniejszych imprezach. ;-D

W ogóle to ciekawe, że nieuczciwy awans do finału LM pięknie grającej Barcelony (też z Henrym) wszyscy przełknęli, a na Francję lecą aż takie gromy... Bo tak miało być, a tu lud oczekiwał niespodzianki.

A sędzia? Czy tam był sędzia? Może jednak wymaga się od Henrego zbyt wiele a krytyka idzie tym samym w złą stronę? Nie przesądzam, pytam.
-
2009/11/19 00:44:57
Przecież takich sytuacji jest na pęczki i nie ma co oczekiwać od Henry że będzie świętym. Piłka jest pełna symulowanych fauli, bramek ze spalonych, albo nieuznanych a strzelonych prawidłowo itd...
-
2009/11/19 00:45:19
SMS do BBC: I am a lifelong Arsenal fan and huge fan of Thierry Henry, but one of his greatest assets was his personality and honesty. I feel I've lost a lot of respect for a man I adored

Żartowniś się znalazł...

www.youtube.com/watch?v=Yh8mk7MfBd8
www.youtube.com/watch?v=48KxomccYNU&feature=related
-
2009/11/19 00:46:44
on zarabia graniem, na zycie, tak ja ty pisaniem. on dazy do zwyciestwa, ty wyszukujesz paszkwile. zastanow sie parowasie co bys zrobil na boisku. przypomnij sobie te mecze na asfaltowum boisku i co robiles. to jest adrenali , inpuls. naucz sie pisac najpierw potem obejrzyj swoje komenty, a potem sie zastanow i strzel miedzy oczy. prosze...
-
2009/11/19 00:53:04
jestem fanem arsenalu, henry jest jego symbolem. mimo ze odszedl do barcy po zapowiedziach typu 'arsenal is my home' czy 'arsenal is in my heart' etc., nie stracilem wtedy do niego szacunku, rozumialem jego decyzje. ale po tym co teraz zrobil... plakac sie chce...
-
2009/11/19 00:54:46
Ja rozumiem, że mógł to zrobić jakoś odruchowo, w ferworze walki. W takich sytuacjach się nie myśli. No ale powinien był się przyznać. Wyglądał mi zawsze na poczciwego i uczciwego gościa. Niestety okazało się inaczej.
Może już świat i świat piłkarski tak zszedł na psy. Niektórzy za normę uznają wymuszenie rzutu karnego, ewidentny szwindel, to może powinniśmy się zacząć przyzwyczajać do takich rzeczy :]
Ciekawy jestem co powie Henry.
Bo co do Uefa czy Fifa nie mam wątpliwości. To jedna wielka mafia. Będą starali się jak najmniej o sprawie mówić. W pamięci mam komiczne i bezczelne tłumaczenia na temat anulowania kary dla Eduardo za nurkowanie, więc nie zdziwię się jak stwierdzą, że ręki w ogóle nie było :]
-
2009/11/19 00:56:08
A we Francji glosno bylo o rece Henryego. Wszyscy ja widzieli. On sie nie wypowiedzial. swiadomie czy odruchowo jego problem. Wczesniej nie odnotowano faulu na Anelce za ktory powinien byc karny, ale tego tez nie widziano. Takie sa niestety ciemne strony footbolu.
Ja osobiscie jestem za Francja. Szkoda,ze wygrali w ten sposob. Ale tak to juz jest. Maja wielu utalentowanych pilkarzy, ktorzy mam nadzieje pokaza nam na co ich stac..
-
2009/11/19 00:56:34
Taki piłkarski odpowiednik Michaela Schumachera. Zdobył już wszystko, ale nie zawaha się oszukać, jeśli jest okazja wygrać jeszcze raz. Instynkt. Jak gra z synem w szachy, to pewnie przestawia mu figury, gdy ten się odwróci.
-
2009/11/19 00:56:56
gdyby Francja gral przeciw Polsce...Stec pisalby ze "nie nalezy nam sie wyjazd", "nie histeryzujmy"
-
2009/11/19 00:57:27
Ręce opadają."Zrobił instynktownie , Francja bedzie ciekawsza na mundialu, co mial sie przyznać? "A czemu kurwa nie???To ze sie wszyscy tarzaja w gownie nie onzacza ze nie mozesz pokazac że Ty grasz fair!!!
-
2009/11/19 00:59:57

To nie pierwsze oszustwo "bożka Arsenalu". Teraz wszyscy piętnują "zdrajcę", ale gdzie byliście, hipokryci (!), podczas Mundialu, jak Wasz idol przekręcił Hiszpanię?
Ten mecz i jego wynik był dla mnie obojętny. Widziałem tylko fragmenty dogrywki, ale na tyle dobrze, aby zauważyć oszustwo napastnika Chelsea. Jaki faul na Anelce?!
To wszystko w temacie.

Generalnie to był dla mnie bardzo przyjemy wieczór.
Awans Grecji kosztem Ukrainy.
Awans marzeń Słowenii (ciekawe kto pierwszy wpadnie na pomysł pt. Polska była w najsilniejszej grupie? ;-) ) kosztem oszusta Hiddinka i całej zgrai przereklamowanych gwiazdorków. Zawsze wierzyłem w Dedica!
Mimo wszystko awans Portugalii. Mundial bez tej drużyny byłby bardzo smutny.
Bośniacy wypadli nieźle (grano na kartoflisku, które przeszkadzało obu technicznym drużynom), ale ich czas nadejdzie dopiero na Euro.
Przy okazji. Bałkańskie kopalnie piłkarskich diamentów są bezkresne. Następną sensacją eliminacji będzie Czarnogóra, a później Kosowo.

W Montevideo ciągle bez bramek. Leje, ale mecz jest szybki z mnóstwem zmarnowanych sytuacji gospodarzy. Chłopcy Tabareza są strasznie nerwowi. Muslera na razie kasuje wszystkie kontry.

-
2009/11/19 01:00:32
Polacy też mają trochę na sumieniu. Ręka Furtoka, gol ze spalonego Rogera itd. Ani Furtok, ani sędzia Webb nie zostali potępieni za te czyny niestety.
-
2009/11/19 01:02:36
@swirlowaty

To by był już heroizm! Nie sądze, by w momencie tak wielkiego ciśnienia na zwycięstwo piłkarz był w stanie rozważać racje moralne.

Żeby było jasne, Henry uczyniłby piękny gest, ale miejmy więcej realizmu!
-
2009/11/19 01:08:23
@rafal.stec & all the rest

Mecz się odbył i skończył się w taki, a nie inny sposób. Mi chodziło o histerię związaną z owym spotkaniem. Rozumiem smutek i rozpacz Irlandczyków. Jednak, tak jak pisałem wcześniej, Francuzi są zdolni tak namieszać w World Cup 2010, że większość tutaj piszących w niedalekiej przyszłości może być zadowolona, że dziś to oni awansowali.
Niektórzy piszą, że Francuzi od 8 lat grają słabo, to ja pytam - jak to się stało, że w 2006 zostali vice-mistrzami globu?
Warto dodać, że z Domenechiem na czele, Tricolores są chyba najbardziej nieprzewidywalną drużyną świata. Mogą z każdym wygrać i z każdym przegrać.
Z wyniku jestem zadowolony i nic tego nie zmieni ;) Cieszę się na samą myśl, że w Mundialu nie zabraknie Benzemy, Gourcuffa, Ribery'ego i spółki.
-
2009/11/19 01:09:29
Dziwne. Heniek to piłkarz Niepokalanej Dziewicy Katalońskiej, a oszukuje.
-
2009/11/19 01:11:15
Co to za chory argument, że Irlandia nie zasługuje na mundial, bo gra topornie, a Francja tak , bo ma mega-gwiazdy ? To po cholerę w ogóle rozgrywać eliminacje, może zamiast nich urządzić konkurs SMS-owy wśród kibiców, kto ma grać na MŚ, a kto nie - jak w "Tańcu z gwiazdami" ? Zdaje się, że kilka osób, które się powyżej wpisały prezentuje mentalność działaczy piłkarskich.
Trudno dziwić się Henry'emu, że się nie przyznał, ale swoją drogą, jest coś irytującego w tych "żabojadach". Być może ich zarozumialstwo, a może, to , że dostają tyle niezasłużonych prezentów i to nie tylko w sporcie, bo niby z jakiej racji po 1945r zostali uznani za mocarstwo i sprezentowano im strefę okupacyjną w RFN, skoro chyba najbardziej w II WŚ dali d..y.

P.S. Ciekawe, czy któregoś z polskich piłkarzy byłoby stać na taką bezwzględność i cwaniactwo...
-
2009/11/19 01:11:33
Bramkarz Irlandii sfaulowal Anelke w polu karnym.
-
2009/11/19 01:14:03
@matsabat

"W ogóle to ciekawe, że nieuczciwy awans do finału LM pięknie grającej Barcelony (też z Henrym) wszyscy przełknęli, a na Francję lecą aż takie gromy... Bo tak miało być, a tu lud oczekiwał niespodzianki."

Hmm, nie wiem, może dlatego, że tamten awans nie nastąpił na skutek jawnego oszustwa Barcelonistów, tylko co najwyżej w wyniku złego sędziowania, a tu mamy i jedno i drugie? Poza tym gromy nie lecą na Francję, tylko na Henry'ego.

@dochorwacji.pl

"Przecież takich sytuacji jest na pęczki i nie ma co oczekiwać od Henry że będzie świętym."

Ciekawych doczekaliśmy czasów. Okazuje się, że wymagać od kogoś przyzwoitości i uczciwości to wymagać za dużo. Przecież tylko święty przyznaje się do błędu.
-
2009/11/19 01:17:04
A ja wiem, ja wiem co powie Henry: "Ręka, nie ręka, bramka jest bramka" :D

Poza tym panowie, którzy tu piszą że wolą oglądać nieuczciwie awansującą Francję niż Irlandię to się chyba z małpami na mózgi pozamieniali. Przecież powiedzieć coś takiego to jest kompromitacja kibica - Francja od dobrych paru lat ledwie zipie, natomiast mecze Irlandii o stawkę to gwarancja 90 minut walki i gryzienia trawy (przypominam mundial w Korei i Japonii - mecz z Niemcami w grupie i wyrównanie w 93 minucie, walka z Hiszpanią w 1/16, znów wyrównanie w doliczonym czasie gry i przegrana w karnych). Obecna Irlandia też pokazywała fajny futbol - dwa remisy z Włochami to nie przypadek.

No chyba że chodziło o strollowanie dyskusji. Wtedy zwracam honor...
-
2009/11/19 01:17:38
Jeszcze jedna porcja z internetowej angolskiej relacji live:
2233: Thierry Henry is wearing the widest of smiles as the final whistle goes... but now he begins to look reflective as - astonishingly - he sits down next to Irish defender Richard Dunne. Dunne - unbelievably - pats him on the knee.
-
2009/11/19 01:19:19
Francuzi jak pokazuje historia to mały naród bez żadnych osiągnięć. Kolaboracja z Hitlerem, umiłowanie Sowietów, krwawa okupacja północnej Afryki i innych ziem - to są osiągnięcia francuskie. A piłkarze? Platini - Włoch, Zidane - Algierczyk, Thuram, Makelele - Afrykańczycy.
-
2009/11/19 01:23:32
@ fakrounka

W takim razie - jeśli przyjąć twój argument - sędzia popełnił w tym meczu zamiast jednego dwa skandaliczne błędy.

Moim zdaniem karny dość kontrowersyjny, choć były podstawy do podyktowania. Czym innym jest jednak interweniujący wedle bramkarskich zasad Given, o którego zahacza Anelka, czym innym zagrywający z premedytacją (pierwsze zagranie mogło być nastrzelone, ale przecież powtórka pokazała, że on sobie potem po raz drugi tę piłkę przytrzymał i zmienił jej kierunek) Henry.
-
2009/11/19 01:28:52
@stix
thuram jest z gwadelupy
-
2009/11/19 01:29:00
Nie badzmy minimalistami ; przez powtorki wideo sedzia musialby przerywac mecz, trzeba by rozwiazac nie
blachy poroblem czy to sedzia ma decydowac kiedy chce ogladnac powtorke, czy na zadanie kapitana, ale moze tylko
2 razy w meczu. Wykorzystajmy wiec wszelkie dobra techniki.

W zwiazku z powyzszym postuluje :

1.
Wprowadzic czujniki w korkach i pilkach tak, abysmy potrafili jednoznacznie stwierdzic co jest momentem podania.
Czujnik w korkach niech bedzie wspolpracowal rowniez z pewnym czujnikiem na lini ktory bedzie potrafil stwierdzic czy zawodnik jest
na pozycji spalonej. Machineria, tak precyzyjna, bedzie wysylala odpowiedni sygnal do sedziego, ktoremu w ramach zachowania tradycji starej dobrej pily,
pozwolilmy decydowac czy zawodnik absorbowal uwage obroncow czy nie.

2.
Majac juz taki czujnik w pilce zgrac go z jakims projektorem ktory bedzie wyswietal na murawie linie muru w zaleznosci
od polozenia pilki przy wolnym. O, tak jak w telewizorze.

3.
Rozwazyc wprowadzenie czujnikow w ciala samych zawodnikow i zdefiniowac jako faul kazda sytuacje kiedy na zawodnika
dziala sila wieksza niz, powiedzmy, 20 Newtonow.

Przy okazji propnuje dac mozliwosc adopcji dzieci zwiazkom czlowieka i orangutana, pod warunkiem, ze
czlowiek wykaze, ze orangutan potrafi wypelniac pewne obowiazki rodzinne. Zmywac naczynia na przyklad. Albo bawic sie z dzieckiem.

Czynmy swiat sprawiedliwszym.

@kololowy(RIP)

W duzym stopniu racja. Pozdrowienia dla wszystkich wykonujacych swoje obowiazki zawsze zgodnie z szeroko rozumiana etyka. Zwlaszcza dla tych ktorzy maja duzy wplyw na innych lub poprostu "wykonuja swoja robote".
-
2009/11/19 01:29:26
Od razu się znależli znawcy futbolu, "Och, trudno , taka gra , adrenalina i wogóle"
ALe zastanówcie się trochę, Henry to wielki piłkarz.
Ale bez niego Francja i tak dałaby sobie radę na MŚ98' i ME00'.
To Zidane robił róznicę. Tak jak z Portugalią. BYł Figo w składzie to i był finał ME , półfinał MŚ , nie ma Figo ? odpadli od razu w 1/4.
Jest Zidane ? jest MŚ i ME , gdy go zabrakło w 2002 i 2008 to było słabiutko.
Wielcy piłkarze nie robią róznicy. Wybitni już tak.
MEssi , Kaka , Cristiano Ronaldo to jeszcze nie ten kaliber co Figo , Zidane i Ronaldo (Luis Nazario de Lima). I nie wiem czy kiedykolwiek będą grać na tym poziomie.
Kaka może i zdobył Puchar Świata, ale to Ronaldo , Rivaldo , Lucio i Ronaldinho (w tej kolejności) go wygrali. Ronaldo miał 22 lata gdy grał w finale MŚ. I to jak grał na tych mistrzostwach !! w finale był cieniem siebie , ale wszyscy powinni wiedzieć czemu. To co mu sie nie udało wtedy 4 lata poźniej było formalnością. Co robił Cristiano jak miał 21 lat na mundialu ? latał za arbitrem i machał rękami prosząc o kartkę dla Rooneya.
Nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi.
To jak Maradona i Ręka Boga .Oszukał wtedy, ale w tym samym meczu strzelł bramke przez wielu uważaną za najpiekniejsza w historii.
Henry ma swoją rękę Bogą , ale nie miał jeszcze swojej genialnej akcji w wybitnie waznym meczu. Miał pecha , grał z Zidanem.... a teraz wybrał sobie moment najgorszy dla swojej Ręki Boga. 32 lata , żeby wymazać to co sie dzis stało musi rozegrać 7 meczów życia w RPA.
Bo nie ważne co kto napisze, jak bardzo dziś jest futbol wypaczony przez komercje i błędy sędziów , to i tak ciągle Wielkie Zwycięstwa i Wielkie Bramki tworza Wybitnych PIłkarzy.
-
2009/11/19 01:31:17
@ galaktyczny_marcin

Chcesz powiedzieć że oni w tym 2006 pokazali wielki futbol? I że teraz, w 2010 pokażą jeszcze lepszy?
-
2009/11/19 01:40:36
@fidelrulez

Co do Barcelony, to wszyscy mieli przekonanie, że zasługuje na awans (dzięki postawie z poprzednich meczów). Lud nie chciałby ich odpadnięcia przez jedną jedyną chwilę słabości w półfinale, więc przymkął oko na 4 katastrofalne błędy sędziego.

Francja gra słabo i dziś znów tak było, a lud zamarzył o niespodziance. Francja zdaniem gawiedzi nie zasługiwała na awans, więc oszustwo jest jeszcze trudniejsze do przyjęcia.

Ciekawych doczekaliśmy czasów.

A czy kiedyś było bardziej uczciwie? Maradona też wywinął taki numer i zyskał status boga. Jeśli Francja wygra w RPA, to zachowanie Henrego też obrośnie legendą.
-
2009/11/19 01:43:32
@ piotrkalka

Najs traj, ale się kolego zagalopowałeś. Tu nie chodzi o jakieś tam naginanie etyki, tylko o złamanie jednej z absolutnie fundamentalnych zasad futbolu. Futbolu, czyli piłki nożnej. Nożnej, nie ręcznej. Czyli takiej, w której ręką nie zagrywamy. Dotarło?

Fajnie że tak radośnie relatywizujesz tę kardynalną zasadę powołując się na to że wszyscyśmy grzeszni, ale muszę cię zmartwić - może i my wszyscy, jak tu piszemy nie jesteśmy w pracy zbyt moralni, ale co do jednego jestem nieomal pewny - większość z tutaj się udzielających raczej nie kradnie, nie gwałci i nie morduje. To co zrobił dziś Henry przypominało co najmniej kradzież.
-
2009/11/19 01:46:55
@gobokke
Co do Czarnogóry ,
Jovetić z Fiorentinyi , Vukcevic z Sportingu Lizbona , Vucinić w Romie (chociaż ten już ma wyrobioną markę)

@matsabat
Taa Maradona zyskał status Boga dzięki tej ręce, jasne.
Ta druga bramka z tego meczu to przeciez nie miała z tym nic wspólnego. No i Mistrzostwo Świata tez nie.
Ani jego styl gry , jego setki bramek tez nie. To dzięki Ręce Boga jest tym kim jest dzisiaj. CZy to własnie chcesz powiedzieć ?

-
2009/11/19 01:48:35
zacna jakość:
www.youtube.com/watch?v=-43CCEuoEKY&feature=player_embedded

ze słodkim francuskim komentarzem
-
2009/11/19 02:00:54
Siedzenie w internecie w pracy jest kradzieza. Jest tez zlamaniem zasad na ktore sie zgodziles w umowie o prace. To chyba oczywiste. Cala reszta to juz tylko kwestia skali.
-
2009/11/19 02:05:26
dr_avalanche

Chcesz powiedzieć, że Irlandczycy dokonali by tego samego?
-
2009/11/19 02:09:33
@ piotrkalka

"Siedzenie w internecie w pracy jest kradzieza"

Tak jak gapienie się w okno? Albo dłubanie w nosie?

A jak od kogoś praca wymaga siedzenia w internecie? Albo ma nienormowany czas pracy? Albo pracodawca wcale nie wpisał mu do umowy zakazu zaglądania do netu?

Pomijam już fakt że sam przykład nadal jest nietrafiony. Surfowanie w necie jako kradzież, i to taka, która jest złamaniem kardynalnej zasady związanej ze stosunkiem pracy? Kaman, strasznie kolego próbujesz cwaniakować, ale jak widać kiepsko ci wychodzi.
-
2009/11/19 02:19:27
@ galaktyczny_marcin

Chcę powiedzieć że po tym co pokazali w obecnych eliminacjach zakładam, że zagraliby co najmniej trzy niezłe piłkarsko i emocjonujące mecze.

Poza tym co to za argument? Może od razu zaproponuj żeby drużyny takie jak Irlandia miały zakaz udziału w eliminacjach do MŚ, skoro i tak wcześniej zakładamy że do finału raczej nie dotrą. Zaś powszechnie podziwianej Francji zagwarantujmy od razu co najmniej 1/8 finału.
-
2009/11/19 02:30:18
"A jak od kogoś praca wymaga siedzenia w internecie ? "

Masz racje. To wtedy nie. To tez mi sie wydawalo oczywiste jak podawalem przykad :)

Siedzenie w necie przez 48 minut dziennie, przy 8-godzinnym dniu pracy, przy zarobkach 3000, daje miesieczna kradziez 300. Jesli firma zatrudnia 100 takich osob to oni miesiecznie kradna wlascicielowi sredniej klasy dwuletni samochod. To tez jest przyklad jakby co.

Nie jest tez chyba znakomitym rozwiazaniem zeby pracodawca wpisywal do umowy wszystko czego nie mozna robic w pracy.
-
2009/11/19 02:36:36
-
2009/11/19 02:38:14
Ja akurat do Henry'ego pretensji bym nie miał. Prawda jest taka, że błąd popełnił sędzia. Łamanie podstawowych zasad piłki nożnej?? Ludzie do czego wy sie odwołujecie? Niektórzy piszą tak jakby pierwszy raz mecz oglądali. To, że piłkarz jest cwany przemawia tylko na jego korzyść.
Piłka nożna to gra błędów, również sędziego. Napastnik jest po to żeby te błędy wykorzystać. Henrykowi sie udało. Zaryzykuje nawet i powiem, że chciałbym mieć takiego zawodnika w naszej kadrze. Z krwi i kości fajtera który ma w d*pie to co powie pół globu. Ważne, że wyżej jesteśmy MY, a nie ONI. Nie ma zmiłuj sie. Taki jest współczesny futbol.
-
2009/11/19 02:50:13
Nie wiem dlaczego FIFA czy UEFA nie chcą się zgodzić na te powtórki. W tenisie , w najważniejszych turniejach potrafiono wprowadzić tzw. challenge, czyli komputerową powtórkę na żądanie zawodnika/zawodniczki w celu wyeliminowania pomyłek sędziowskich, a to przecież dyscyplina, w której takich spornych piłek w meczu może być bez liku i w sumie jedna czy dwie pomyłki nie wypaczają aż tak wyniku. Tym bardziej dziwi to, że w futbolu, gdzie jedna nieprawidłowa decyzja sędziego, może zniweczyć wielomiesięczny trud całego zespołu, takie pozytywne zmiany są zażarcie blokowane. Wniosek z tego taki, że albo światową piłką rządzą ludzie skorumpowani, bądź o ciasnych umysłach, a może jedno i drugie.
-
2009/11/19 03:11:59
Po pierwsze, Henry dotknal pilki razm nie dwa, wiec AZ TAK juz nie demonizujmy.
Po drugie gol padl, no i tutaj trzeba sie zastanowic czy dobrze stalo sie, iz zostal uznany. Moim zdaniem TAK. Niestety, tak dlugo jak techniczne zmiany nie zostana wprowadzine, tak dlugo kontrowersje beda istniec. Trzeba spojrzec prawdzie w oczy - takie sa zasady, i ja sie z nimi jak najbardziej utozsamiam. Co ciekawe, wiekszosc opiniii publicznej utyskuje na koncowy wynik nie dlatego iz gol zostal strzelony przy pomyc reki, ale dlatego iz IRLANDIA NIE ZASLUZYLA NA REMIS. To wg mnie daje do myslenia.

Tak czy siak, stalo sie, Francji i Henrykowi zycze jak najlepiej :).
-
2009/11/19 03:22:12
Bez przesady! To co zrobił było bardzo niefair, ale gdy wychodzisz na boisko chcesz za wszelką cenę wygrać i zrobisz wszystko, żeby to osiągnąć. Chociaż mogliby go zawiesić dla przykładu na 2 mecze.
Podobną sytuację miałem w ostatnim meczu mojej drużyny (uniwersytecka drużyna Southern Oregon University), gdy jeden z moich teammates dotknął piłkę ręką w czasie walki o górną piłkę, ale sędzia uznał, że to był przeciwnik i gwizdnął rzut karny dla mojej drużyny. Do tego czasu przegrywaliśmy 1:0 mimo, że byliśmy drużyną dużo lepszą, ale na "kartoflisku" trudno grać. Po wykorzystanym rzucie karnym strzeliliśmy jeszcze 2 bramki w 15 minut i wygraliśmy. Najważniejsze było zwycięstwo.
BTW, lepiej, że awansowała Francja niż Irlandia. Będzie ciekawiej w RPA.
-
2009/11/19 03:24:19
-
2009/11/19 03:27:43
@poswietne1990

"Ja akurat do Henry'ego pretensji bym nie miał. Prawda jest taka, że błąd popełnił sędzia. Łamanie podstawowych zasad piłki nożnej?? Ludzie do czego wy sie odwołujecie? Niektórzy piszą tak jakby pierwszy raz mecz oglądali. To, że piłkarz jest cwany przemawia tylko na jego korzyść."

Myślę, że wszystkim nam chodzi o to, że zachowanie Henry'ego było skrajnie nieuczciwe. Nieuczciwe nie tylko z punktu widzenia przepisów regulujących grę w piłkę, ale po prostu z normalnej, zdroworozsądkowej perspektywy. Nie ma tu nic do rzeczy ani błąd sędziego, ani to, czy Francja jest fajniejsza od Irlandii albo odwrotnie, ani też to, że w futbolu zawsze było, jest i będzie miejsce na boiskowe cwaniactwo. Oszustwo jest oszustwem, i chyba powinno się je piętnować, a nie relatywizować i mówić, że wszystko jest w porządku, skoro nie jest. I nie chodzi tu o żadną moralną krucjatę, tylko o stwierdzenie faktu, z którym o dziwo niektórzy starają się polemizować.
-
2009/11/19 03:31:05
dr_avalanche

Wolę Francuzów i to jest moje subiektywne zdanie, do którego mam prawo. Jeśli widzisz w Irlandczykach lepsze walory - ok, Twoja sprawa.
Wg mnie są drużyny bez których MŚ są gorsze. I Francja do takich drużyn należy, podobnie jak Portugalia, Hiszpania czy Argentyna.
-
2009/11/19 04:12:28
A wg mnie MŚ sa gorsze bez Burkina Faso, no bo wklad kulturowy jest mocno okrojony, i w ogole MŚ bez takiej sympatycznej druzyny nie maja sensu.

Wybacz, ale Twojemu argumentowi brakuje logiki.
-
2009/11/19 06:45:05
Co powie Trapattoni do Givena? "Jesteś lepszy niż to czarne gówno"
-
2009/11/19 07:16:25
bez przesady???Niech lepiej nie przeasadza Henry.Insynktownie to mozna pilke dotknac w ulamku sekundy ale on ja przeciez zagarnal jak w koszykowce do nastepnego kozla za co dostalby chyba pilke noszoną:::):):)
-
2009/11/19 07:19:26
Delikatnie mówiąc 'jojczycie', czy wyście nigdy wcześniej meczów nie widzieli? Football już ma to do siebie że jest niesprawiedliwy, dla tego jest nie przewidywalny i budzi takie emocje bo gdyby był to drużyna wyżej notowana miała by wygrywać każdy mecz. Jasne, zachowanie Henryego nie było sportowe, było ludzkie. Nie mógł oprzeć się pokusie (jeśli zrobił to celowo) i zrobił to co było dobre dla drużyny, mimo wszystko poświęcił się bo mógł dostać czerwoną kartke i to teraz on jest szykanowany. Mimo to żaden Francuz nie ma mu tego za złe. Jeśli było by coś takiego w przypadku naszej reprezentacji to czy wszyscy co tu sie wypowiadali też by jeździli po Małeckim np? Pewnie nie..
-
2009/11/19 07:22:49
oczywiscie zycze sobie jakies wpadki Francuzowna MŚ po jakims koszmarnym bledzie sedziego,Na Webba liczyc mogę? No ale Angol sedziujacy Francuzom ? tego chyba jeszcze nie grali???
-
2009/11/19 07:40:23
ech bida, panie Stec. dwóch na spalonym - pisze Pan, a w przepisach wyraźnie stoi, że na spalonym to może być co najwyżej jeden, co innego na pozycji spalonej - na niej może być i jedenastu, ale podstawy do zagwizdania nie ma, dopóki nie mamy do czynienia z klasycznym spalonym, czyli wzięciem udziału w akcji przez zawodnika. tu trzeba przyznać, że squilacci wyskoczył do główki i raczej należało podnieść flagę do góry.
co do bramki gallasa i ręki titiego - główny miał znikome szanse to zobaczyć, a i boczny nie miał łatwej sytuacji. śmiem jednak twierdzić, ze ten gol nie padłby na pewno w Lidze Europejskiej.
-
2009/11/19 08:08:02
Przede wszystkim to przy dośrodkowaniu był spalony ale "szoł mast goł on" i pewnie nawet FIFA nie wyobrazala sobie ze Francji nie bedzie na mundialu
-
2009/11/19 08:08:13
Jaki faul na Anelce? Ta artystyczna jaskółka zamiast próby dogonienia piłki i skierowania jej do pustej bramki? Come on...
-
2009/11/19 08:14:19
No i zwalił na sędziego. Klasyka. Najlepsze jest: "będę z Wami szczery" - nie trzeba, 6 kamer zarejestrowało jak oszukujesz!

Na szczerość było miejsce na boisku po dokonaniu sztuczki z ręką. To się fair play nazywało, czy jakoś tak... Wiadomo, archaizm. :/
-
2009/11/19 08:25:50
co powie? to proste "dla ojczyzny ratowania rzucę się przez morze". dla ojczyzny zrobił wszystko a nawet więcej bo po prostu się zhańbił ale czegóż nie robi się dla Wielkiej Francji? tylko czy Francuzi dumni będą z takiego poświęcenia?
-
2009/11/19 08:31:19
Szkoda Irlandczyków, bo to co zrobił Henry jest "czystym" oszustwem. Henry - miałem o Tobie o wiele lepsze zdanie. Ale cóż .. kibice Ci tego napewno nie zapomną. Facet z klasą sam by sędziemu się przyznał że zagrał ręką (i to dwukrotnie z pełną świadomością), ale Ty cwaniaczkiem i oszustem zostaniesz w mojej pamięci NA ZAWSZE!!!!
-
2009/11/19 08:57:01
nie cierpie francuzow bo lubie reprezentacje italii,a wiadomo jak bylo miedzy tymi reprezentacjami,dopiero na ostatnim mundialu sprawiedliwosci stalo sie zadosc.
nigdy nie zrozumiem i moge obalic kazdy argument przeciwko wprowadzaniu portorek wideo.
-
2009/11/19 09:03:06
He he... fajnie się czyta te moralizatorskie dyrdymały. Ludzie, gdzie Wy żyjecie? W czasach rycerzy i kodeksu rycerskiego? A może w czasach samurajów i honorowego krajania się po brzuchu?
Jest XXI wiek. Piłka jest, jaka jest. Nie pierwszy to i nie ostatni to przypadek niesprawiedliwości w tym sporcie. Błędy sędziów wypaczają wyniki spotkań i to się nie zmieni, dopóki FIFA nie pójdzie po rozum do głowy.
Wszystkim mądralom, które są takie oburzone chciałbym przypomnieć, że Henry nie gra w golfa. Gra w drużynie i dla drużyny! Drużyna gra dla kraju! Grając o taką stawkę ma powiedzieć: panie sędzia, bramki nie ma. zagrałem ręką?? Ma pogrążyć kolegów i kibiców? Bo niby on już wygrał wszystko? LOL.

-
2009/11/19 09:28:19
Nos, kłamstwa i kasety wideo:
www.sport.pl/sport/1,86005,2485209.html
-
2009/11/19 09:38:52
Henry... szkoda mi Go, taka postać, niby taka wielka a zachowuje się jak maluczki śmieszny człowieczek. Najwidoczniej w ten sposób leczy swoje kompleksy. Nie przeprosi, dziś już jest w Barcelonie i jest szczęśliwy. Za miesiąc nikt nie będzie pamiętał, może coś burknął przed pierwszym meczem grupowym MŚ w TV i tyle.
Irlandia pokazała świetny football, szkoda, że "poległa" bo to by mogła być piękna niespodzianka.
-
2009/11/19 09:43:24
Ciekawi mnie, że są tacy, którzy uważają, że Henry to piłkarz dżentelmen. Proszę sobie przypomnieć jego zachowanie w meczu z Hiszpanią albo sytuację z ostatniej LM, gdy wjechał chamsko korkami w Butta, bramkarza Bayernu. Ten gość to zero, które kiedyś dobrze grało w piłkę. W dodatku przygłup, który na galę FIFA zakłada koszulkę z Che.
-
2009/11/19 09:45:27
cóż za infantylne i dziecinne podejście panie stec.ale to nic nowego,wsławił się pan już powoływaniem na źródła kościelne w kontekście piłki to i takie sprawy panu można wybaczyć.
niech się pan zajmie w swej propagandowej tubie prawdziwym problemem czyli kampanią na rzecz wzmocnienia sędziów,bo piłka cały czas idzie szybko do przodu a ci samotni 3/4 ludzie mają ogrom pracy i naprawdę wielką odpowiedzialność.zrozumiałe jest że kamer i powtórek nigdy nie będzie w okręgówce ale już na szczeblu międzynarodowym to chyba nie powinien być problem.zatem niech pan z kolegami z innych krajów apeluje o to by zmieniać dynamicznie technikę sędziowania,wspomagać ją nowinkami,telewizją i tak dalej...
w życiu a także w sporcie nie zawsze wygrywa lepszy,czy ten który na to zasługuje,akurat piłka jest idealnym przykładem na to więc nie ma co rozdzierać szat nad henrym,to jest/był wielki gracz chciał wygrać a presja dziś jest już taka że nawet do tego się posunął.mnie to akurat nie zaskakuje,byłby frajerem gdyby nie wykorzystał okazji-wtedy pretensje miałby pana kolega albo pan sam za to że nie wykazał się boiskowym cwaniactwem,na głowie miałby kolegów i rodaków,a tak ma tylko "szukających dziury w całym" i irlandczyków.

ale jeśli po tej sprawie porzuci pan,panie redaktorze swoje poletko i przestanie pan pisać o piłce to nikt strasznie na pana się nie obrazi.więc come on ! w ramach protestu proszę nie pisać już o piłce.amen.
-
2009/11/19 09:52:55
Gdyby sędzia miał możliwość skorzystać z zapisu video nie byłoby tej całej dyskusji, kontrowersji, wylewaniu pomyj na Henry'ego... Czyli, byłoby nudno. Pomyłki sędziów są wpisane w futbol i tyle. A, i Euro 2008 zakończylibyśmy z zerowym dorobkiem bramkowym:) Niech żyją pomyłki!
-
2009/11/19 09:54:46
Co tu dużo pisać. Można być dobrym sportowcem, ale być wielkim sportowcem i człowiekiem to już arcytrudne.
Swego czasu niejaki R. Fowler potrafił przekonywać sędziego, że nie był faulowany i karny dla jego Liverpoolu był nienależny -a był to mecz z Arsenalem. I choć znany był później z wielu ekscesów, to jednak miał gość klasę, a Henry jej nie ma.
Zastanawiam się, czy w życiu też tak oszukuje ludzi - kolegów, bliskich, by osiągnąć swój cel? Takie rozważania dopadły mnie, że tak powiem bardziej ogólnoludzkie po wczorajszym meczu...
Podły czyn Henryczka powinien być nagłaśniany i piętnowany w mediach, by edukować kibiców, by wbić im do głów, że podobne praktyki są niegodne i powinny znikać z boisk, a winni naznaczani. Uczciwość jest tego warta.

Spotkanie sędziował wiadomo kto - ten człowiek w jednym roku zaliczył dwa mecze o takim ciężarze gatunkowym, w których sędziował fatalnie (nie wiem właściwie jakiego słowa użyć do opisania jego postawy), że powinien sobie dać spokój z tym fachem, bo po prostu nie daje rady. Chociaż znając zachowania FIFA rodem z...PZPNu, to jeszcze sobie w RPA posędziuje. Strzeżcie się drużyny...
@bezy2008 napisał:
He he... fajnie się czyta te moralizatorskie dyrdymały.
Myślę jednak, że zwykła przyzwoitość kieruje piszącymi. Gdyby cel osiągano za wszelką cenę, nie wiem gdzie istniała by granica - złamanie nogi przeciwnikowi złe, a sprowokowanie go jak w przypadku Materazziego - jeszcze dopuszczalne? A niestety problem nurkowania, udawania i wszelkich innych form oszukiwania w piłce narasta - przypomnijmy sobie jak wyglądały mecze 10 lat temu i standardy boiskowe, a zrozumiemy o co chodzi.
-
2009/11/19 10:07:20
najbardziej bawią mnie komentarze : henry miałem o tobie lepsze zdanie.

zapewne zapłakany henryczek w swej nietaktownej koszulce Che skopał na lotnisku żebraka niczym hansa joerga butta i teraz myśli nad kondolencjami które skieruje do dumnego narodu irlandczyków i innych ostatnich sprawiedliwych,a potem zawiesi buty na kołku.
-
2009/11/19 10:16:26
Ludzie weźcie się ogarnijcie kto z dzisiejszych piłkarzy przyznał by się do tego ze przyjął piłkę ręką czy tez udawał faul w polu karnym ( patrz cr7). Nie uważam że należy mu się za coś takiego pojazd ;] tyle
AMEN
-
2009/11/19 10:18:00
Ten hipokryta jest twarzą kampanii przeciw rasizmowi, jakieś pierdy o Fair Play...
To nie był przypadek. W półfinale MŚ okpił Portugalię naciągając sędziego na karnego.
O sytuacji z Hiszpanami już wspominanano.
Oszust kasujący grube milony za to, że odbiera satysfakcję z kibicowania wielu ludziom.
-
2009/11/19 10:18:23
Wiesz co Rafał? Trochę to głupie, ale mi też wstyd. Jestem kibicem i gorącym fanem Barcelony. Cieszyłem się kiedy Henry tu przyszedł, ponieważ mam(miałem) ogromny szacunek do tego piłkarza. Cieszyłem się, że pozostał jeszcze w tym sezonie. Uważałem go za jednego z niewielu piłkarskich dżentelmenów, wzór do naśladowania. Zawsze kulturalny, bez cienia zawiści, agresji, o fantastycznym dorobku piłkarskim. Mit prysł. Teraz jest mi wstyd, że ktoś taki będzie biegał po trawie Camp Nou. Mam nadzieję, że już niedługo.
-
2009/11/19 10:22:14
Wszyscy jestescie wyjatkowo zalosni w swoich komentarzach. A czy na codzien nie klamiemy, nie oszukujemy, nie kombinujemy? Niech odezwie sie ten, ktory ani razu w zyciu nie sklamal. Wszyscy pilkarze wedlug was sa dobrzy, tacy do rany przyloz. Jakos nikt nie krzyczy o hanbie jak zawodnik X czy Y wymusza karnego, albo w mniej skrajnym przypadku udaje w innym sektorze boiska, ze dotkniecie reka przez przeciwnika bylo popchnieciem (zawsze podziwiam pilkarzy, ktorzy maja sie za gladiatorow, a potrafia upasc od dotkniecia palcem). Proponuje obejrzec dokladniej wszystkie mecze jakie sie nawina i zwrocic uwage na swoje ulubione "czyste moralnie" gwiazdy. Pilkarze to tez ludzie, pragna sukcesu za wszelka cene, tak jak szary czlowiek gotowy jest na pakt z diablem, byleby osiagnac swoj wymarzony cel.

PS: Gardze takimi zagraniami, ale niestety to czesc futbolu bez powtorek, wiec nie ma co sie pienic. Bylo, jest i bedzie, zarowno po stronie pilkarzy jak i sedziow.
-
2009/11/19 10:22:20
"Teraz jest mi wstyd, że ktoś taki będzie biegał po trawie Camp Nou. Mam nadzieję, że już niedługo."
OMG człowieku ty weź się nie powieś przypadkiem o czym mowa każdy oszukuje to ich zawód nie wiem czy na to wpadliście ale dostają pieniądze za wygraną. To tak jakby ktoś w sklepie wydał Ci za dużo kasy przyznałbyś się? Wątpię a jeśli ktoś powie ze tak to niech się ogarnie i nie chrzani takich głupot ;]
-
2009/11/19 10:22:55
Konserwatywna FIFA pewnie nieprędko zgodzi się na coś a la tenisowy challenge, czyli sprawdzanie kontorwersyjnych sytuacji na video, ale wygląda na to, że jest o wiele bliżej do wprowadzenia testowanego w Lidze Europy systemu z pięcioma sędziami. Sędzia główny i sędzia liniowy mogli nie zauważyć zagrania ręką (inni piłkarze im zasłaniali, byli zbyt daleko, itp.), ale w takiej sytuacji dodatkowy asystent sędziego musiałby zauważyć rękę, bo byłby akurat tuż przy całej akcji.
-
2009/11/19 10:24:22
E tam, złudzeń co do "wielkich" futbolu to nie mam od "Ręki Boga" Maradony, potem to widzieliśmy wszyscy przez lata, kto pamięta cyrki Rivaldo z Turcją? Wtedy też ludzie stracili do niego szacunek a i tak Brazylia została mistrzem świata. Henry już kiedyś też chyba zdobył gola po zagraniu ręką na którychś ME (chyba, że to Trezeguet był, nie mam czasu sprawdzać). A poczucie żenady po golu Furtoka z San Marino?
Tak naprawdę to co się gryzie w nas to dwie sprzeczne idee - że powinni grać i wygrywać wielcy i najwięksi a z drugiej świadomość, że gdyby było sprawiedliwie i bez oszustw, to ci sami wielbieni gwiazdorzy okazaliby się mali i słabi.
-
2009/11/19 10:24:24
Czy Jan Furtok przyznał sie do strzelenia bramki San Marino, powinniśmy mieć ten termis wtedy:). Jaka jest różnicą zagrac ręką a sfaulować zawodnika tak by sędzia nie widział, gdyby to wazyły się losy awansu Polski, sądze że wtedy nie było by tak miarodajnej oceny, Henry gra dla Francji i taki system wartościowania najpierw dobro druzyny narodowej jest w pewnym sensie usprawiedliwiony. pisało się tu że baraze to piłkarskie wojny, ale na Boga kto na wojnie gra uczciwie.
PS. WARTO OBEJRZEĆ
Henry uczy uczciwości Fabregasa:
www.youtube.com/watch?v=_wF87vHYDjc
-
2009/11/19 10:24:49
nie kibicowałem Irlandczykom, ale na ich miejscu bym się wkurzył, tyle wysiłku na marne i myślę, że właśnie w tym kontekście powinniśmy to rozważać.
Chłopaki grają nie tylko dla przyjemności, nie dość, że MŚ przejdą im koło nosa, to jeszcze sporo kasy.
Ktoś pisał o używaniu internetu w pracy w celach osobistych, jako oszustwie i złodziejstwu, niby 300zł jest szefu w plecy...Pomijając te dywagacje, ile w plecy są Irlandczycy?
A swoją drogą,jaka była w Polsce rozpacz, jak nam Austria walnęła bramę z karnego w 90min?
Czytam, że Heniek jest spoko grajek, bo potrafi oszukać sędziego...1 sędziego...i kilka milionów Irlandczyków oraz kibiców tej ekipy...To już wygląda trochę inaczej.
A dzięki tłumaczeniom, że winny jest sędzia, bo nie przerwał meczu, włodarze światowej piłki jak najszybciej powinni umożliwić sprawdzenie zapisu video.
-
2009/11/19 10:25:49
Autor tak jak i wy szukacie taniej sensacji to też jest domeną dzisiejszego świata.
Dla mnie Henry jest dalej tym samym genialnym piłkarzem bez względu czy oszukał i czy się do tego przyzna czy nie.
Śmiechu warte cze ;]
-
2009/11/19 10:34:20
Ciekawe czy byłaby taka jazda po Anelce gdyby wymusił wtedy rzut karny? Ciekawe czy też cały świat byłby tym faktem załamany?
Ręka była widoczna , to widać doskonale, lecz to jest błąd sędziów. Oni powinni te sytuacje widzieć!
Nie zmienia to faktu, że takie coś nie powinno się zdarzyć..., lecz ile takich sytuacji już widzieliśmy.
Czytałem na Czadoblogu o powtórzeniu mecz... czy Wy sobie wyobrażacie, że FFF by zaryzykowało te wszystkie mln, które są do wzięcia za udział na MŚ2010? Te czasu już dawno się skończyły, teraz światem (nawet sportowym) rządzi pieniądz.;/
-
2009/11/19 10:47:50
Hmm.. Miałem zamiar nic nie pisać o zachowaniu Henry,ego bo dobrze widzieliśmy co zrobił i wiemy jak sam to skomentował.. Ale nie wyrabiam jak czytam niektóre Wasze komentarze.. Casus Henry,ego jest kolejnym (niestety) przykładem znaku naszych czasów, czasów "cywilizacji(?) mamony".. Tu nie liczą się żadne zasady moralne, uczciwość, fair play - tu liczy się forsa, forsa i jeszcze raz forsa! Sport wyczynowy stał się po prostu jedną z głów tej pożerającej wszystko hydry.. Drukowane albo ustawiane mecze, z góry ustalane werdykty w boksie, przekręty nawet na Igrzyskach Olimpijskich.. mozna to mnożyć i mnożyć.. Mitologiczną Hydrę pokonał w końcu Herkules.. obawiam się, że ta współczesna hydra przestanie istnieć dopiero wtedy, gdy przestanie istnieć.. ludzkość!
-
2009/11/19 10:47:58
Pytanie

Czym różni się - w swym faktycznym odcięciu się od zasad fair play czy nawet 'zwykłego' regulaminu piłkarskiego - zagranie Henry'ego od jaskółki Eduardo w meczu z Celticiem? Jeśli wziąć pod uwagę kategorię szerszą, nie podyktowaną wyłącznie rangą spotkania i "osobowością" piłkarza - to niczym. Tu przewinienie i tu przewinienie. Tu niezgodność z przepisami, tam niezgodność z przepisami. Oburzenia nie rozumiem, rozumiem natomiast wyjaśnienia Henry'ego. W tej jednej kwestii - bodaj jednej tylko - zgadzam się z Tomaszewskim Janem - takie zagrywki, jak wczorajsza, to element piłkarskiego "rzemiosła", nad eliminacją którego ma pracować UEFA. Tyle.

@Stec_Rafał
Czy użycie czasu przeszłego "podziwiałem" to konsekwencja "wczoraj" czy ogólna, stopniowa(lna) utrata podziwu dla 14?
-
2009/11/19 10:55:50
kolejny raz pada pytanie o zapis i analizę video. szlag mnie trafia.
podpoprzeczke.blox.pl/2009/11/Reka-Boga-2.html
-
2009/11/19 10:58:51
panie redaktorze, wypadałoby znać przepisy gry o której z takim zapałem Pan nieustannie pisze ... wtedy odróżniłby Pan pozycję spaloną (która naruszeniem przepisów nie jest) od spalonego!
-
2009/11/19 11:01:56
Ja chciałbym zwrócić uwagę na jedną ważną rzecz. Niestety, niewiedza tyczy się również autora notki. ;)

Oto proszę skrót z wczorajszego meczu.

www.mysoccerplace.net/video/france-vs-ireland-11

"I nieważne, że jeszcze wcześniej sędzia mógł był podyktować dla nich rzut karny za faul na Anelce."

Proszę sobie obejrzeć od 1:45 min, jeśli trzeba, to więcej razy. NIE BYŁO żadnego faulu na Anelce. To tylko podręcznikowy przykład nurkowania. Jedyny, minimalny kontakt między Givenem a nurkiem był między ręką i lewą nogą napastnika, kiedy to już ów napastnik był w trakcie "lotu". Prosiłbym tym samym o zmianę treści wypowiedzi umieszczonej powyżej w cudzysłowie bądź pozbycie się jej.
-
2009/11/19 11:05:37
Kurde, z filmikiem chyba coś nie tak. Strona się wyświetla, ale wyskakuje jakiś error. Nie wiem o co chodzi... W każdym bądź razie jakby ktoś znalazł skrót bądź sytuację Given - Anelka i tutaj wkleił to byłoby to z pożytkiem dla ludzkości.
-
2009/11/19 11:06:19
Polecam nowy blog Fizylierzy Blox.pl DZISIAJ PREMIERA ZAPRASZAM !!!
-
2009/11/19 11:06:25
Ja tam Henry'ego podziwiam od wczoraj bardziej niż wcześniej:

airborell.blox.pl/2009/11/W-obronie-Henryego.html
-
2009/11/19 11:17:15
matsabat

"To by był już heroizm! Nie sądze, by w momencie tak wielkiego ciśnienia na zwycięstwo piłkarz był w stanie rozważać racje moralne.

Żeby było jasne, Henry uczyniłby piękny gest, ale miejmy więcej realizmu!"

Heroizm to byl, gdy Polak na olimpiadzie...nie pamietam ktorej...przyznal sie, ze trafienie w szermierce zostalo blednie mu zaliczone i w rezultacie zdobyl srebrny medal, jego rywal zas zloty.

galaktyczny_marcin

najbardziej nieprzywidywalna druzyna swiata francja domenech'a byla tylko z Zizou.
-
2009/11/19 11:24:51
Nie można od każdego wymagać bohaterstwa. Namawianie sędziego, że opanowało się piłkę ręką i w konsekwencji powinien nie uznać/cofnąć uznanie gola w meczu o taką stawkę, byłoby właśnie czynem heroicznym. Chociaż szansa, że sędzia po namowach Henry'ego zdecydowałby się gola cofnąć, byłaby praktycznie żadna.

Henry zachował się normalnie, tak jak 99.9% osób zachowałoby się na jego miejscu, po prostu ceniąc szczęście drużyny w tym i swoje wyżej niż szczęście drużyny przeciwnej. Norma.

Natomiast sędzia za to kuriozum - najpierw gola uznajemy, potem cofamy, potem znowu uznajemy, powinien mieć dyscyplinarkę i od gwizdania meczów międzynarodowych odpocząć na trochę.
-
2009/11/19 11:30:09
W związku z kontrowersyjną bramką wyrównującą w spotkaniu Irlandia - Francja, Sportingbet zwraca stawkę osobom, które typowały Irlandię do zakwalifikowania się na MŚ. Wszyscy, którzy postawili singla na Irlandię dostaną Zakład Bez Ryzyka o wartości postawionego wczoraj zakładu.

pl.sportingbet.com
-
2009/11/19 11:36:52
Moim zdaniem w wielkiej piłce trzeba czasem być trochę oszustem, trochę naciągaczem. Który piłkarz by się przyznał? W imię czego miałby się przyznać Henry?

Airborell ma rację - na szali miał swoje dobre imię i dobro drużyny. Wybrał to drugie i teraz dostaje za to po dupie wszędzie, poza Francją.
-
2009/11/19 11:39:05
@airborell
Duża żenada ten wpis. Rozumiem, że można oszustwa Henry'ego nie potępiać - spowszedniało w piłce. Ale nabierać do faceta większego podziwu? Z kuriozalnym uzasadnieniem, jakoby Henry naraził swoją reputację? Nic nie naraził, oszustwo w futbolu dawno temu usankcjonowaliśmy:
www.sport.pl/sport/1,86005,2485209.html
Ty w ogóle widziałeś mecz? Pchać Francuzów próbował Anelka, Henry był słabiutki.
-
2009/11/19 11:49:28
Henry nie był zdesperowany, było 0-1, były jeszcze ewentualne karne... Henry to śmieć...
-
2009/11/19 11:58:24
Do zeusxx9

"To tak jakby ktoś w sklepie wydał Ci za dużo kasy przyznałbyś się?"

Tak, przyznałbym się, i przyznałem się. Wierz lub nie, w banku wpłacałem kiedyś 200 funtów, a pani omyłkowo zaksięgowała 300... Gdy się zorientowałem, wróciłem i poprosiłem o naprawienie błędu. Powiedziała mi "bless you"...
-
2009/11/19 12:00:01
Lady, cóż za przewartościowanie! Przyznanie się do oszustwa czynem heroicznym? Raczej moralnym obowiązkiem.
Coś Ty robiła, jak ludzie "Etykę Nikomachejską" albo "Uzasadnienie metafizyki moralności" czytali? ;)

Airborell - że co, że Henry Winkelriedem Francuzów? Że tak zacytuję starożytnych górali: OMG!
-
2009/11/19 12:07:14
@Uleslaw

Akurat z "Uzasadnieniem...." nie do końca trafiłeś, ale abstrahując od kantowskiego absolutyzmu: Czy można wskazać choćby jednego piłkarza, który byłby ucieleśnieniem cnót wszelakich i piłkarza i - jak by to nazwać - moralnie sprawiedliwego dżentelmena boiska. Tak pytam szczerze, bo może tacy są lub byli, ale jakoś nie mogę sobie przypomnieć.

-
2009/11/19 12:10:19
@efce21
I ja sobie takich nie przypominam, a przynajmniej nie takich, którzy swoje cnoty ujawniali w meczach o taką stawkę.
-
2009/11/19 12:12:57
do Kololowy czy kolowaty:
Pytasz sie idiotycznie zebysmy przypomnieli sobie jak gralismy na asfalcie i co bysmy zrobili. Po prostu takiej pilki bym nie opanowal pomimo, ze staralbym sie to zrobic. Na pewno nie zagralbym reka i to 2 razy bo NIE MIALEM TAKICH NAWYKOW. A TO JEST NAWYK OSZUSTA. Moze to trenowal? Nawet by mi do glowy nie przyszlo przez ulamek sekundy aby pomagac sobie reka przy kontroli pilki - czy jestes w stanie to pojac swoimi zwojami mozgowymi? Jezeli kiedykolwiek zagralem przypadkowo pilka to nagle sie przerywalo akcje - jak moglbym wmawiac swoim kolegom po przeciwnej stronie, ze zagralem prawidlowo nawet gdy to bylo przypadkowe odbicie. Oszukiwac ich? Czy to takie trudne do - mysle, ze to normalne.
NIE, TO NIE JEST NORMALNE DLA thierry'ego henry - prostego pilkarzyny z ograniczonymi horyzontami.
Diego Maradona, Lionel Messi oraz Thierry Henry... szczypiornisci z Barcelony - Dumy Katralonii
Brakuje jeszcze 4 do gry w pilke reczna...
-
2009/11/19 12:17:29
Meczu nie widziałem, oglądałem w tym czasie Bośniaków (nudy z olejem, niestety). Reputację naraził, o czym świadczy choćby ileś tam potępiających go wpisów tu na blogu, choćby Twój wpis. Gdyby się przyznał, on byłby bohaterem - a jego dziesięciu kolegów (być może) nie pojechało do RPA.

-
2009/11/19 12:28:56
@Dziaam

"Który piłkarz by się przyznał? W imię czego miałby się przyznać Henry?"

Oj, Dziaam, wyjątkowo nie zgadzam się z Tobą :) Ludzka przyzwoitość nakazywałaby mu przyznać się. A w pierwszej kolejności - nie przyjmować piłki ręką. Wiem, że mało kto (albo prawie nikt) przyznałby się na jego miejscu i wcale nie jestem zdziwiony, że Henry też nie zdobył się na taki gest. Niemniej jednak nie zmienia to faktu, że było to zachowanie skandaliczne.

@zenek_stroupal

"Wszyscy jestescie wyjatkowo zalosni w swoich komentarzach. A czy na codzien nie klamiemy, nie oszukujemy, nie kombinujemy? Niech odezwie sie ten, ktory ani razu w zyciu nie sklamal."

Nie widzę związku. Krytykujemy czyn, a nie człowieka.
-
2009/11/19 12:34:03
Cóż.. zabiore głos jeszcze raz.. Mam taką zasade, że nie oceniam i nie krytykuje innych, ale.. niektóre wpisy świadczą o relatywizacji zasad, o wszechobecnym prawie Kalego etc. Zgodze się z ultrassurem.. na naszych asfaltowych boiskach panował kodeks honorowy a oszusci i i brutale sami sie eliminowali-nie byli potrzebni do tego żadni sędziowie.. I druga sprawa.. nawiązując do efce21.. nie chodzi chyba o to, żeby akurat piłkarze mieli być "ucieleśnieniem cnót wszelakich".. wystarczy aby mieli choć odrobinę takiej po prostu ludzkiej przyzwoitości, uczciwości i cywilnej odwagi.. I to by było na tyle!
-
2009/11/19 12:35:57
Do wszystkich, którzy zadają debilne pytanie: "Co miał zrobić Henry? Przyznać się sędziemu?"

Po pierwsze i jedyne: MIAŁ NIE ZAGRAĆ PIŁKI RĘKĄ! Do niczego wówczas nie musiałby się przyznawać.

Uczciwy człowiek i piłkarz nie łapie piłki ręką na boisku (uprzedzając - nie mówię o bramkarzach i ewentualnych autach), nie ma takiego nawyku.

Powtórzę: Henry to śmieć i oszust.
-
2009/11/19 12:37:01
Chyba nie ma sensu palenie na stosie Henry'ego, za to co zrobił, zagrywki nie fair, to zdaje się część ludzkiej natury. Jak np. ocenić zachowanie Franza Smudy, który co rusz krytykuje swego poprzednika na stanowisku selekcjonera, w sytuacji, gdy tamtego dawno już w Polsce nie ma. Czy to jest fair ? Raczej nie, to po prostu zwyczajna walka o byt.
-
2009/11/19 12:39:16
@uleslaw
Coś Ty robiła, jak ludzie "Etykę Nikomachejską" albo "Uzasadnienie metafizyki moralności" czytali? ;)

Zapewne czytałam wtedy komentarze pod blogiem jakiegoś sport. żurnalisty i wertując filozoficzne strony wikipedii, zastanawiałam się nad błyskotliwą i elokwentną odpowiedzią, która wyniosłaby mnie na filozoficzny piedestał, a moich rozmówców sprowadziłaby do poziomu zwykłych odbiorców trywialnych blogonotek i kodeksu cywilnego ;)
Nil mirari, nil indignari, sed intellegere drogi uleslawie. Nie wiesz, bo nie możesz tego wiedzieć, jak zachowałbyś się w godzinie próby, więc nie potępiaj. Sam zapewne zrobiłbyś to samo, dorabiając do tego piękne, Nietzschego godne uzasadnienie, że moralnośc panów legalizuje oszustwo, bo czyni ono cię silniejszym ;)

@polonests

Tu nie chodzi o jakieś 100funtów, tu chodzi o mundial - to trochę inna kategoria. Trudno stosować te same kryteria moralności przy tych dwóch zupełnie różnych sytuacjach.

-
2009/11/19 12:45:50
ciekawym rozwiazaniem wg mnie byloby zawieszenie Henry'ego na 2 mundialowe mecze, jesli mialby brac w nich udzial.
-
2009/11/19 12:48:30
@lady_in_redd

"Tu nie chodzi o jakieś 100funtów, tu chodzi o mundial - to trochę inna kategoria. Trudno stosować te same kryteria moralności przy tych dwóch zupełnie różnych sytuacjach."

Czyli co, wszystko sprowadza się do tego, że cel uświęca środki? Chcę, żeby moja drużyna pojechała na Mundial, więc mogę zrobić na boisku wszystko i będzie ok? Śmieszne.

-
2009/11/19 12:49:11
Można go w ogóle zdyskwalifikować z Mundialu (ja tam byłbym za). I wtedy tekst Ulesława o Henrym Winkelriedzie narodów nabierze jeszcze większej treści.
-
2009/11/19 12:53:39
@lady_in_red

"Tu nie chodzi o jakieś 100funtów, tu chodzi o mundial - to troche inna kategoria".

No nie moge.... wybacz ale ten co ukradnie 10 zł to złodziej i ten co ukradnie 1mln zł to złodziej, bo ukradł.. to ta sama kategoria czynu niezgodnego z obowiązującym prawem czy zasadami..

I dalej: "Trudno stosować te same kryteria moralności przy tych dwóch zupełnie różnych sytuacjach"

To wg Ciebie mamy różne kryteria moralności zależne od sytuacji? A jakie kryteria zastosowałabyś w meczu finałowym MŚ żeby wygrać? Złamałabys bramkarzowi rywala ręce a najlepszemu strzelcowi nogi? No bo to mecz życia.. inne kryterium moralności!!!

Rece-i nie-tylko opadają.. współczuję Ci z całego serca!
-
2009/11/19 13:02:24
jakby nas tak oszukał to juz by były organizowane przez kiboli wycieczki pod jego dom.
a henry jest gnojem. oby jak najszybciej odszedł z barcy bo bede sie wkurzał za kazdym razem jak go zobacze.
-
2009/11/19 13:07:01
:-)
23 - Thierry Henry was penalised for 23 handballs during his time in the Premier League.
-
2009/11/19 13:09:50
Do lady in redd

Czyli wg Ciebie, ukradnięcie milionów jest jak najbardziej usprawiedliwione, bo suma jest dużo bardziej znacząca, zwłaszcza dla złodzieja? I po prostu nie mógł się powstrzymać?

Dla mnie 100 funtów w owym czasie (i teraz też) było naprawdę sporą gotówką, która mogłaby pomóc mi dość znacznie. Przy Henrym, który ma miliony, który jest sławny, w piłce osiągnął wszystko, pojechanie na mundial bądź nie, zarobienie kolejnego miliona - niczego nie zmienia. Przyznanie się (czy raczej zagranie uczciwie) nie robiłoby mu różnicy, pamiętaj też, że było 0-1, Francja jeszcze nie odpadała, mogła wygrać w karnych, mogła w następnej sytuacji trafić... On zagrał z premedytacją! To nie było przypadkowe zagranie. Oszukał haniebnie.

Ja, gdybym się nie przyznał, oszukałbym świadomie panią z okienka, która miałaby problemy, mogła stracić pracę, a na pewno straciłaby 100 funtów z portfela. Henry oszukał Irlandczyków, świadomie. Cały kraj, fanów, przeciwników... To jedynie kwestia proporcji. Wiem, że okazja czyni złodzieja, ale ze mnie jednak nie uczyniła. Z niego owszem.

Jakbyś się czuła, gdyby ci ukradziono, np. 10 000 złotych. Też usprawiedliwiałabyś złodzieja, bo dla niego to taka kusząca suma?

Ktoś uczciwość posiada, ktoś - nie...

-
2009/11/19 13:10:41
@ULTRASUR

Dobra, niech będzie...cieszy mnie, że tak szczegółowo wyliczasz "ręczne" czyny zawodników Barcelony (Twoja ksywka zresztą nie jest tu pewnie bez znaczenia) - w końcu i w nogą i w ręczną to zdominowali nie tylko hiszpański, ale i europejski futbol. A'propos - może by tak zapytać o zdolności manualne boksera Pepe? A jak tam sekcja boksu Realu. Tak samo jak piłkarska?
-
2009/11/19 13:11:21
reyer_92

Ale mnie rozbawiłeś człowieku ;) A przypominasz sobie jak Messi strzelił bramkę ręką? Czyli też Ci wstyd, że ktoś taki biega po Camp Nou? Już niedługo tak? hahahahaha
-
2009/11/19 13:12:23
@asior24

Jak ukradniesz 10pln to będzie to wykroczenie, a jak mln to przestępstwo ;) A na poważnie - liczy sie też motyw, możesz zabić w afekcie, a możesz zabić dla zaimponowania kolegom, tak samo możesz ukraść 10pln bo jesteś bezdomny i głodny i chcesz kupić sobie np chleb czy cokolwiek a możesz ukraść 10pln dla fanu po prostu, dla dzikiej adrenaliny. Wszystko zależy.

Chodzi generalnie o to, że 100funtów to dużo mniejszy kaliber niż mundial. W takiej sytuacji łatwiej zachować wzorcową postawę moralną(przyjmijmy ten zwrot) niż w kwalifikacjach na mundial, które oglądają miliony, gdzie występuje ogromna kasa,ogromne emocje, adrenalina, dokładając do tego element sławy.
Łatwo oceniać siedząc na kanapie przed tv czy przed ekranem komputera, a dużo trudniej zachować te standardy moralne, o których tu wszyscy wypiszecie w prawdziwym życiu. Ciekawa jestem, ilu z was na miejscu Henry'ego postąpiłoby tak, jak tu piszecie. Ja nie jestem hipokrytką i powiem, że pewnie zrobiłabym tak jak Henry i tak, dobrze mi z tym. Nie ma ludzi kryształowych, a świat nie jest czarno-biały. Przykro mi bardzo, jeśli w tym momencie niszczę czyjeś dziecięce wyobrażenia o świecie ;)
Howgh!
-
2009/11/19 13:27:53
jeżeli nawet by nie strzelili tej bramki to nie wiadomo jakim wynikiem mecz by sie zakończył... a Wy piszecie że zabrali Irlandii awans... w tym momencie bylo 1:1 15 minut dogrywki i ewentualnie karne...
-
2009/11/19 13:28:24
Do lady in redd

Wybacz mi ekstremalność: Jeśli, ktoś z twoich bliskich zostanie zamordowany (w afekcie bądź dla szpanu przed kolegami), będzie to dla ciebie miało znaczenie? Okoliczności morderstwa? Powiesz: "och, zrobił to z pasji, adrenalina, nerwy, sytuacja go zmusiła"

Pomyśl o Irlandczykach, o ich kibicach. Zostali oszukani świadomie i najgorsze, że nic tego nie zmieni. Henry i Francuzi, którzy mają miliony i liczą się w piłce od lat nie straciliby na tym niemal nic, nadal byliby mocni. Dla Irlandii to była spora szansa, pokazania się, zarobienia itd... Oni nie są aż tak mocni. Cały ich wysiłek ukradziono im jednym nieuczciwym zagraniem i dla nich nie jest ważne, czy w afekcie, czy celowo.
-
2009/11/19 13:35:40
@lady_in_red

Sorry, ale nie będę z Tobą polemizował bo widzę, że niestety nie "czujesz bluesa".. cóż każdy ma takie pojęcie moralności, więc i samą moralność, jaką ma i już!
Jakbyś przeczytała moje wcześniejsze komentarze to może byś zrozumiała o co mi chodzi.. aczkolwiek i tu jestem sceptyczny.. Coż, powtórze się - nastała "cywilizacja(?) mamony" gdzie bożkiem jest pieniądz a cel uświęca środki!!! Zasadą jest brak zasad, brak poszanowania dla drugiego człowieka, relatywizacja kryteriów moralności, uczciwości itp itd.. byle po trupach do celu a co!!! To wszystko przeniknęło do sportu(?) i walka z ta hydra jest skazana na porażkę, bo jakoś nie widać następcy Herkulesa w dzisiejszym świecie.. Mnie ten "kolorowy" świat jakoś nie pasuje.. wolałbym żyć w tym z moich dziecięcych marzeń....!!! Ot i co..
-
2009/11/19 13:48:39
podpisuje sie pod tym co napisal asior_24. I tez bym kase oddal co juz mi sie nieraz zdarzalo. Jest jeszcze dla ludzi nadzieja skoro sporo ludzi brzydzi sie opisywanym czynem.
-
2009/11/19 13:49:19
Mnie najbardziej w tej całej historii zasmuciła jednak FIFA, kto chce niech zajrzy na oficjalną stronę i przeczyta notkę z tego spotkania. Bardzo to smutne. Już jednak rozstawienie silniejszych przed play-off było mocna niesmaczne, zwłaszcza że decyzja o tym zapadła chyba dopiero w trakcie eliminacji.
Nic to jednak, i tak przed każdym meczem będziemy oglądać dzieciaki z wielką flagą FIFA Fair Play, a Henrego pewnie w jakimś filmiku z tej serii też przed MŚ.
Takie czasy panie janeczku...
-
2009/11/19 13:52:54
@lady_in_redd

"Ciekawa jestem, ilu z was na miejscu Henry'ego postąpiłoby tak, jak tu piszecie. Ja nie jestem hipokrytką i powiem, że pewnie zrobiłabym tak jak Henry i tak, dobrze mi z tym. Nie ma ludzi kryształowych, a świat nie jest czarno-biały. Przykro mi bardzo, jeśli w tym momencie niszczę czyjeś dziecięce wyobrażenia o świecie ;)"

Nie jestem naiwniakiem ani hipokrytą. Po prostu takie zachowanie mi się nie podoba, i nic mnie nie obchodzi, że "każdy by tak zrobił". Mecz pewnie też każdy by sprzedał, gdyby mu zaproponowano milion złotych. I co, to jest fajne? :)
-
2009/11/19 13:54:30
@polonests

Po prostu podchodzę do całej sprawy pragmatycznie, emocje zostawiając na boku. Nie kibicowałam ani jednym, ani drugim, jedyne, co mnie obchodziło to mała ilość bramek w regulaminowym czasie, bo to miałam na kuponie.

Ad tego zabójstwa i moich bliskich - masz rację, ale wówczas w sprawie byłam stroną zainteresowaną, dlatego właśnie jest instytucja sądu i w życiu i sędziego podczas meczu, by bezstronnie sporne sytuacje rozstrzygać, nie kierując się emocjami, sympatiami czy koligacjami. Oceniam po prostu zachowanie Henry'ego z boku, z pozycji neutralnego widza, nie zainteresowanego.
Poza tym to bicie piany, że Irlandczyków okradziono, no błagam - 1-1 nie dawało zielonym awansu, więc nie rozumiem tego całego dramatyzmu z rozbojem w biały dzień i wielkim oszustwem.
Winny jest przede wszystkim system - brak 4. sędziego czuwającego nad zapisem audiowizualnym, w dalszej kolejności sędzia. Henry jest winny o tyle, że jego ręka w myśl przepisów była rozmyślna(tzw. dochodząca). A dalsze rozważania nad wymiernymi skutkami tego jakże haniebnego uczynku to już są kwestie indywidualnych odczuć np Irlandczyków, którzy mają prawo być rozgoryczeni, widzów, którzy obejrzeli niesmaczne widowisko i stróżów moralności, którzy pewni własnej nieskazitelności chcą ukamienować Francuza.
-
2009/11/19 13:57:47
@fidelrulez

a czy ja mówię/piszę, że mi się zachowanie Henry'ego podobało? Oczywiście, że nie. Po prostu staram się zrozumieć motywy, które nim kierowały i jednocześnie nie kwalifikuję jego poczynań jako haniebnych lecz jako takie, które się po prostu czasami zdarzają :)
-
2009/11/19 14:00:02
@asior_24
Coż, powtórze się - nastała "cywilizacja(?) mamony" gdzie bożkiem jest pieniądz a cel uświęca środki!!! Zasadą jest brak zasad, brak poszanowania dla drugiego człowieka, relatywizacja kryteriów moralności, uczciwości itp itd.. byle po trupach do celu a co!!! To wszystko przeniknęło do sportu(?) i walka z ta hydra jest skazana na porażkę

Nic dodać, nic ująć, najśmieśniejsze, że będzie tylko gorzej, i albo się dopasujesz, albo cię nie ma.
-
2009/11/19 14:04:52
Galaktyczny Marcinie, cieszę się, że Cie rozbawiłem. Pokazałeś jaki to jesteś mądry i ile wiesz na temat futbolu. Teraz moja kolej aby pomędrkować.
O ręce Messiego nie zapomniałem. Rzeczywiście wstyd, to duże i mocne słowo. Zatem poprawiam się i powiem, że czuje niesmak. Mam świadomość w jakich czasach żyjemy, wyprani z wszelkich zasad moralnych. Nie mniej Henryk pozował( teraz już mogę używać tego słowa), tak pozował na piłkarza o nienagannych manierach, eleganckiego, boiskowego dżentelmena w każdym calu. Miał szanse przejść jako takowy do historii. Niestety tutaj mit prysł. Zachował się jak zwykły oszust, oprych. Oczywiście będzie zapamiętany jako genialny piłkarz, ale też i ten, który oszukał ponieważ zabrakło mu klasy( nie mylić z kasą).
Trochę irytują mnie argumenty związane z wielkimi pieniędzmi o jakie grano. Na boisku dochodzą do głosu ludzkie atawizmy, rywalizacja, chęć zwycięstwa itp., itd.. Nikt raczej nie przesiaduje w polu karnym z kalkulatorem i nie przelicza dolków.
Ja Marcinie nadal będę kibicował Barcie, nic się nie stało, ziemia kręci się dalej. Czuje tylko zawód, ponieważ wielu jest piłkarzy, których oceniam jako świetnych, genialnych. Henryk był jednak jednym z niewielu, którzy ponadto jeszcze swą postawą zapracowali na mój szacunek.
-
2009/11/19 14:16:17
Właśnie tu jest pies pogrzebany!!! Wczorajszy "wyczyn" Henry'ego nie jest-niestety-ani pierwszym ani ostatnim we współczesnym sporcie(?).. Każdy ma prawo do własnej oceny, jakim jest sportowcem(?) Henry.. dla Francuzów jest pewnie bohaterem narodowym dla Irlandczyków zwykłym oszustem.. Ale takie zachowania tzw. sportowców są im wpajane od wieku juniorskiego.. parcie na sukces, sławę a co za tym idzie i kase.. i to za aprobata czy wręcz poklaskiem stowarzyszeń sportowych(?) typu FIFA, UEFA, MKOl itp itd. Idee barona de Coubertin juz dawno poszły w zapomnienie - teraz wszyscy liczą kase za udział, za reklamę, za prawa do transmisji itp itd. A publice nakręci się spocik np. z Henry'm o zasadach Fair Play, o opiece nad sportowcami tzw. Trzeciego Świata itp dyrdymały.. Bo gdyby nie było przyzwolenia na "wyczyny" takie jak wczorajszy, gdyby sie ich wstydliwie(?) nie przemilczano a napiętnowano jako niegodne sportowca to może i w innych dziedzinach życia pojawiłby się promyk nadziei na "lepsze czasy".. Marzenia???
-
2009/11/19 14:19:28
Do lady in redd

"Poza tym to bicie piany, że Irlandczyków okradziono, no błagam - 1-1 nie dawało zielonym awansu, więc nie rozumiem tego całego dramatyzmu z rozbojem w biały dzień i wielkim oszustwem."

Chyba chciałaś napisać "1-0 nie dawało awansu"?

Owszem 1-0 nie dawało, ale uczciwie je zdobyli! W karnych wiadomo to nawet Korona Kielce czy Milan Milanówek mogliby szczęśliwie pokonać Francję (w 120 minutach prawdopodobieństwo jest bliskie zeru), więc Eire mogli wiązać większe nadzieje z jedenastkami, po heroicznym 1-0 i wywalczeniu sobie prawo do nich.

Ale zostali okradzeni! Strzelić bramkę na 2-1, w tak krótkim czasie, na boisku klasowego rywala jest dużo trudniej niż ograć ich w karnych.

A co do afektu itd. Sport to nie jest wojna na śmierć i życie, jeśli przegrasz, to nie umrzesz, nie idziesz do niewoli, nie tracisz wszystkiego, nie sądzę, że odpadnięcie z Mundialu może zaprowadzić Henrego i całą kadrą wraz z trenerem do załamania nerwowego i na skraj biedy, z którego będą wychodzić latami...

Z kolei Ty ze swoim - jak mniemam z komentarzy zacięciem prawniczym - też nie jesteś obiektywna, ani pragmatyczna. Opinie 99% ludzi nie są racjonalne i chłodne i często wynikają z moralności, zdrowego rozsądku, a nie sztywnego trzymania się praw. Bo w tym przypadku wracamy do punktu wyjścia - sędzia jest winien, bo nie zauważył i uznał bramkę. A chyba nie o tym mówimy...
-
2009/11/19 14:28:54
I już na koniec

Coraz częściej myślę o tym, żeby po prostu przestać interesować się piłką. Jaki to ma sens, jeśli jawnie, przed milionami widzów można oszukać i odwracając kota ogonem, zwalić winę na sędziego.
-
2009/11/19 14:32:52
@polonests

co do 1-1, jasne, że 0-1 :)

Ad sportu - jeśli sport jest twoim życiem, a piłka nożna twoją pracą, jest to walka na śmierć i życie - hierarchię wartości każdy ma inną przecież.

Z kolei Ty ze swoim - jak mniemam z komentarzy zacięciem prawniczym - też nie jesteś obiektywna, ani pragmatyczna. Opinie 99% ludzi nie są racjonalne i chłodne i często wynikają z moralności, zdrowego rozsądku, a nie sztywnego trzymania się praw.

Zapewne masz rację, ale prawo stoi trochę gdzie indziej niż opinie 99% ludzi. Chociaż w jakimś stopniu odzwierciedla ich opinie, wyżej punktując opinię osób zaznajomionych z tematem, co jest oczywiste. Być może nie jestem ani obiektywna ani pragmatyczna, ale przynajmniej nie uprawiam hipokryzji. Ciekawa jestem, czy gdyby zamiast Francji była Polska, a zamiast Henry'ego Lewandowski też wszyscy by w PL bili pianę jakie to nieuczciwe zachowanie było i że nie używamy już produktów gilleta(lol) ;)

-
2009/11/19 14:34:58
reyer_92

Jak zapewne zauważyłeś ja jestem po drugiej stronie mocy - Real Madryt to mój klub.
Jednak teraz to bez znaczenia - bo dla mnie Henry to wielki piłkarz i jeden wygłup tego nie przekreśli. Tak jak ręka Messi'ego nie umniejsza jego geniuszu. To tylko ludzie, mają prawo do słabości.
-
2009/11/19 14:47:28
Pisałem już wyżej , ale napisze jeszcze raz.
Ręka Boga w wykonaniu Maradony a to co zrobił wczoraj Henry to całkiem inna sytuacja.
Gdy "Mano de Dios" miała miejsce , Maradona miał 26 lat.
Henry skończył już 32 lata. Wygrał wszystko co można było wygrać w futbolu.
Maradona miał dopiero swoje największe sukcesy przed sobą.
Henry za sobą.
Maradona nie wygrał dzięki swojemu zagraniu meczu.
Maradona zagrał jeszcze potem na dwóch Mistrzostwach Świata. Awansował na nie całkiem prawidłowo.
32-letni Henry nie naraził swojej reputacji. Bo nie rozumiem jak można pisać że ją naraził , skoro ją wtedy stracił. Przed meczem w Irlandii , Henry był znany jako Henry.
Po nim najczęściej mówią o nim "cheating cunt". Nie wiem jak dla was , ale dla mnie to oznacza utratę reputacji.
Wreszcie najważniejsze. Henry dzięki tej ręce pozwolił Francjii wyeliminować Irlandię.
Maradona po "Ręce Boga" strzelił bramkę przez wielu uważaną za najpiękniejszą w historii. Potem jeszcze strzelił setki bramek , Puchar UEFA , Mistrzostwo Włochi wiele innych rozgrywek.
HEnry wielkim piłkarzem jest, ale to Maradona jest wybitny.
Bez Henrego Francja na Mundialu 98' by sobie poradziła , tak samo jak 2 lata potem.
Zidane robił róznicę . Zidana zabrakło w 2002 (dwa mecze) i 2008 Francja odpadła w fazie grupowej.
Jest tylko jedna rzecz, którą mają ze sobą wspólnego "Mano de Dios" i "Hand of God by Thierry Henry" . Obydwa zdarzenia to zwykłe oszustwo.
Bo jest róznica międzu cwaniactwem , sprytem a oszustwem.
Cwaniakiem był na mundialu we Francji Roberto Baggio , kiedy nabił rękę w polu karnym i dostał darmową jedynastkę. Sprytny był Ronaldo w 1/2 finału kiedy strzelił bramkę "z kaziora". On , bajeczny drybler i technik.
Henry oszukał i takie są fakty.High DEfinition baby, wszystko było widać . Ruszył ręką , nie przyznał się potem. Spoko , taki futbol. Teraz tylko musi wiedzieć że mu będą o tym przypominac, presja rośnie. Awansował na mundial , ale jeżeli nie rozegra tam 7 meczów zycia , a Francja wróci bez medalu to na nic mu to przyszło. Wszyscy będą pamiętać jak awansował na swój czwarty mundial.
Bo Thierry jest ciągle wielkim piłkarzem. Ale chyba spieprzył szansę zostania wybitnym.
A może raczej dał sobie szansę udowodnić , że jest własnie takim ?
Tylko Irlandii żal ....
-
2009/11/19 14:48:45
" ... wygrał Mistrzostwo Włoch , Puchar UEFA ... " *
-
2009/11/19 14:51:57
P.S.

@polonests

Widzę, że nadajemy na tych samych falach.. zresztą jak wielu z obecnych tu kibiców.

Ja też kiedyś byłem najpierw aktywnym sportowcem, póżniej aktywnym kibicem-pasjonatem, pożniej już tylko kibicem a teraz już tylko "oglądaczem", niestety.. I też chyba w końcu dam sobie i z tym spokój, bo jaki sens ma interesowanie się sportem profesjonalnym(?) -nie tylko piłką nożną- w którym nie przestrzega się podstawowych przepisów gry a co dopiero mówić o przestrzeganiu zasadach fair play.. Gdzie chlebem powszednim stały się przękręty, dowalanie "nieukładowym" i robienie z nas po prostu idiotów- na dodatek z uśmiechem na twarzy!!! Amen!!!
-
2009/11/19 14:52:26
Gdy w grę wchodzą coraz większe (czasami wręcz absurdalnie duże) pieniądze, coraz mniej miejsca zostaje na moralność.
-
2009/11/19 14:58:29
Nie będę się silił na kurtuazję i mówił, że Real też ma świetnych piłkarzy itd., ale serdecznie pozdrawiam kolegę i miejmy nadzieję, że już bardzo bliskie Gran Derbi będą pozbawione tego typu numerów, mecz będzie muczos zarąbisty, wygra lepszy (mam nadzieję, że Barca). Pozdrawiam.
-
2009/11/19 15:12:14
cale zamieszanie bardzo dobrze opisal supergigant
polecam
-
2009/11/19 15:20:25
@antropoid
Właśnie tak.. o tym i innych podobnych problemach pisałem we wcześniejszych komentarzach. Ale odnosze (niestety) wrażenie, że mimo iż z wieloma osobami tu piszącymi mam zbieżne poglądy to i tak pewnie będziemy prędzej czy później w mniejszości a w "sportowej" rywalizacji poglądów zwycięży opcja, że żyjemy w takim a nie innym świecie i w takich a nie innych czasach i trzeba się z tym pogodzić.. Ja jakoś jednak nie potrafie się pogodzić!!!

PS. Może jestem niepoprawnym optymistą, ale gdzies tam tli się we mnie mała iskierka nadziei, że jednak pojawi się kiedys jakiś współczesny Herkules, który pokona tę Hydrę.
Czego i Wam życzę! ;-)

-
2009/11/19 15:27:36
Do asior_24

Najbardziej mnie przeraża brak piętnowania takiego zachowania. Bo okolicznośći, bo każdy tak robi, bo pieniądza, bo to, bo tamto. Czyli kant i przekręt to norma i tylko uczciwi są naiwni i w ogóle na jakąś bezludną wyspę z nimi.

Podobną sytuację obserwuję z piractwem internetowym. "Każdy tak robi, kultura powinna być za darmo", odwracanie kota ogonem, że to artyści nie dorośli do naszych czasów, bo wyciągają rękę po swoje.

To czy każdy tak robi, i to czy tak samo zachowałbym się w sytuacji Herny'ego mało mnie obchodzi i jest moją prywatną sprawą i mojego sumienia. To co zrobił Henry wszyscy widzieli i nie ma znaczenia rozpatrywanie hipotez... Henry jest śmieciem, oszustem i gnojkiem, który mając wybitne umiejętności, miliony na końcie, sławę, status jedengo z lepszych napastników w historii, musi uciekać się do oszustwa.

Nie jestem bezmyślnym baranem, który walony na każdym kroku przez Fifa, Uefa i piłkarzy, udaje, że futbol jest taki pasjonujący i romantyczny itd. Po prostu wkrótce zrezygnuję. I innym proponuje to samo.

-
2009/11/19 15:46:54
Henry oszukał, bo ma DNA Barcy.
-
2009/11/19 15:49:09
Dajcie już spokój - bo to dopiero wczoraj przydarzył się taki przypadek? Wałków było od groma, przykładów mamy na pęczki, o naszej lidze już nie wspominając - i co, jakoś panowie nie przestaliście oglądać i komentować tej piłki nożnej... I to jest właśnie najlepsze! Bo ja wielokrotnie płakałem na forach, że tak nie może być, że moje drużyny bywały strasznie krzywdzone, że muszą być powtórki wideo... i co? I dalej, tak jak wy, siedzę i oglądam te mecze z wypiekami na twarzy... niestety, ale taka już nasza ludzka natura, dajemy się oszukiwać, lubimy na to ponarzekać i tyle, bo NIC nie możemy zrobić. Jedynie nie oglądać, ale tego oczywiście nie zrobimy...

Mnie też nie podobają się te czasy, że rządzi mamona, nie jest ważne skąd się ją ma, ważne że się ma. A kto nie ma to sam sobie winny frajer. Długo bym mógł pisać o wszelkich wadach tego świata (co zresztą nieraz czynie na różnych forach - jak myślicie, jaka jest reakcja?), jak być nie może, a jak być powinno... i niestety pozostaje tylko żal i poczucie niesprawiedliwości, ale w tym gównie trzeba płynąć, bo przecież nie odseparuję się od świata.

No i dajcie spokój z tym wieszaniem psów na Henrym - do największych boiskowych cwaniaczków (aktywnych...) nadal cholernie mu daleko. Jedna rączka nie czyni z niego osoby, którą trzeba obrzucać takimi epitetami. Doprawdy. CR, Drogba, Anelka - to tak tylko pierwsi z brzegu wielcy symulanci, bezczelnie próbujący oszukiwać niemal w każdym meczu. Lepsi oni? Chyba dla was... Więc dajcie spokój Henremu, wasze święte oburzenie jest doprawdy zarazem i zabawne, i żenujące.

A dodam jeszcze przykład Lewandowskiego - koleś non-stop się przewraca, domaga się fauli, karnych, kartek (oczywiście najczęściej bezczelnie nurkuje) a jakoś nikt na niego na forach nie bluzga. Bo Polak i nadzieja Repry... To nie jest żenujące? A gdybyśmy grali taki baraż z Niemcami (albo w sumie nawet z kimkolwiek...) i w dogrywce pomógłby strzelić zwycięską bramkę w taki właśnie sposób, to i tak byłby przez wszystkich na rękach noszony. A przez tych hipokrytów rzucających bluzgi i święcie urażonych przede wszystkim.

I mi też się to nie podoba, ale taka już jest nasza ludzka natura niestety - mentalność kalego. Naszym uda się oszukać sędziego - brawo, ważny jest wynik. Naszych oszukają - skandal, świat jest zły itp.

A tak w ogóle to się cieszę, że Francja zagra na Mundialu :) Niestety tak to w życiu jest, że czasem cel uświęca środki - ale podkreślam - tylko czasem, więc co do zasady NIE. Tutaj akurat uświęcił ;)
-
2009/11/19 15:53:04
Tym , którzy winią za przekręty w futbolu Barcelonę polecam zimne okłady na czoło...
-
2009/11/19 15:57:56
Jezzo
Exactly...
Maradona, Messi i teraz Henry - wszyscy bezczelnie szczerzyli zeby po meczu opowiadajac bzdury jak rzadko ktory...
Reka Boga a ten pajac teraz mowi o winie sedziego - on jest przeciez OK
-
2009/11/19 16:02:41
A nad Stade de France unosił się duch Che Guevary.
-
2009/11/19 16:48:30
A miałem już nie pisać... Cóż tak na koniec...

@polonests
Ot co.. relatywizm, naginanie rzeczywistości, przeinaczanie ewidentnych faktów, usprawiedliwianie wszystkiego "wyższymi racjami", tym że "wszyscy tak robią" itp itd..
Dlatego to wszystko wygląda jak wygląda.. mi.in. za cichym przyzwoleniem "szarych(?) ludzi". Nie tylko w sporcie ale w całej naszej tzw. "cywilizacji".. Ale to już wchodzenie na tak szerokie i głębokie wody, że nie ma sensu akurat tu i teraz się nad tym rozwodzić..


@gtomasso
Jakbyś przeczytał moje wcześniejsze wpisy, to może zauważyłbyś o czym pisze i może pojąbyś o co mi chodzi.. Nie zamierzam wieszać psów czy pastwić się nad tzw. sportowcem Henrym ani jemu podobnymi.. on po prostu wpisuje się w panujące na tym świecie realia -jak to poetycko ująłeś- wszechobecnego gówna.. Tylko wiesz, ja jakoś nie lubie pływać w gównie.. wole spacerować pachnącymi, słonecznymi scieżkami.. Więc może śmieszni i żenujący są jednak Ci co pozwalają się do tego szamba bezwolnie wciągać i starają się udawać, że to jest to o czym marzyli całe życie?

PS. Jakoś nie zauważyłem u siebie mentalności Kalego - po pamiętnej ręce Futroka byłem tak zniesmaczony, że przestałem być zapalonym kibicem.. Świata tym nie zbawiłem ale poczułem ulge, że nie dam już więcej zrobić z siebie idioty pasjonując się "sportową" rywalizacją. Tak więc widać, że jednak nie wszyscy na tym ziemskim padole muszą być hipokrytami.. Czego i Tobie i Wam wszystkim życze!!! Finito.
-
2009/11/19 16:59:33
generalnie to komentarze dziela sie na dwa typy:
a) 'ojej, Henry zawiodl, taka marka, taki gentelman, tak ladnie sie goli gillette, a tu nam serce polamal'
b) 'o co wam chodzi? kazdy taki jest, wy tez tacy jestescie, tez byscie tak zrobili, czego wy wymagacie od pilki - przeciez na tym ta gra polega. to nie jest taki symulatnt jak cr7 bo on jak i gerrard nurkuja po to zeby pomoc druzynie i maja jaja, bo nie zalezy im na tym co powiedza o nich'

nie ma sensu tego czytac. Aragones mial racje mowiac o nim czarne gowno.
-
2009/11/19 17:03:56
rafal.stec
:-)
23 - Thierry Henry was penalised for 23 handballs during his time in the Premier League.

A wiadomo jak na tym tle wypadają inni zawodnicy? Ktoś policzył innym zagrania ręką?
-
2009/11/19 17:10:30
gówno miał nie rację. rasistowskia wypowiedź dla kretynów tobie podobnych.
-
2009/11/19 17:15:56
jak dla ciebie kazdy bzdet jest rasizmem to sie lecz, cioto
-
2009/11/19 17:34:06
haha , wiedziałem od pierwszej chwili że jesteś typowym mieszkańcem podwiejskiej groty . Mama Wielka Stopa kupiła ci laptopa to i szerzysz poglądy neandertalskie dla wstydliwych chopców. Cóż , jak to teraz piszą na supergigancie konserwatywne polaczki jak ty "okazja czyni złodzieja" więc ciesz się , ciesz. The World is yours !!
-
2009/11/19 17:34:19
To jest właśnie piękne. Skrytykujesz oszusta (i tylko tyle) i zaraz ci odpowiedzą, że "jesteś żenujący i śmieszny, poza tym jesteś naiwniakiem i hipokrytą, a do tego stroisz się na stróża moralności, choć tak naprawdę to sam postąpiłbyś dokładnie tak samo" :)
-
2009/11/19 17:43:15
@szeryf65
''Gównami'' i ''ciotami'' zapaskudzasz mój blog. Nie rób już tego albo idź sobie stąd.
-
2009/11/19 17:49:51
Efce21 - czemu nie trafiłem? ;) Weźmy imperatyw - działanie takie, jakby zasada miała stać się prawem przyrody. Henry oszukał - każdy ma oszukiwać? Lady sugerowała, że przyznanie się byłoby czynem heroicznym. Według Kanta byłoby jedynym słusznym moralnie działaniem.

Lady - czyli wszystkich oszustów mam intellego? Nietzschego godne uzasadnienie (nie) jest dokładnie niczego warte. Powołuję się na kogoś, kto zbudował kompletny, aprioryczny system moralny, Ty mi tu z neurotycznymi bajkopisarzami wyjeżdżasz ;)
-
2009/11/19 17:52:53
wybacz Rafale, Aragones mnie wtedy rozsmieszyl, sam cytowales go na blogu. na ciote musialem odpowiedziec, bo nie potrafie pozostac dluzny na wyzwiska. ale juz koncze dyskusje z tym delikwentem bo napinaczy internetowych ('twoja stara blablabla') sie ignoruje.
po prostu cie Rafal przepraszam
-
2009/11/19 18:50:16
"na ciote musiałem odpowiedzieć" no ciekawe kto cię tak nazwał. Możesz podać cytat ? ah no nie możesz , bo nikt tego nie zrobił.
napinacz internetowy to własnie taki kolo o nicku "szeryf65"
-
2009/11/19 19:40:39
jestes tak tepy czy tak sie czepiasz slowek, ze nie widzisz sensu zdania? nie obchodzi mnie to. dyskusja z toba jest skazana na ulomnosc, zasciankowosc i tego typy chwyty.
bez odbioru i mozesz sobie znowu dopisac cos o matce. tylko, ze wtedy sam pokazujesz kto jest neandertalem z wiochy, ale to nie moj problem zalosny czlowieczku.
-
2009/11/19 20:34:50
No i to na tyle - świat internautów jak zwykle się podzielił i strony walą do siebie z ciężkiego kalibru, a jak ;)

Upadek wszelakiej moralności jest zatrważającym faktem, tak samo jak rządy mamony. Wybaczcie moje wyraziste opinie, ale brzydko mówiąc, jeżeli na świecie jest syf, to dlaczego akurat w futbolu miałoby go nie być? Dopóki będziemy żyć w taki sposób jak nam się proponuje w telewizji, gazetach i całym internecie, dopóty i w sporcie nic na lepsze się nie zmieni. Popyt generuje podaż - oszustwo znakomicie popłaca w prawdziwym życiu, uczciwi dostają prawie zawsze po tyłku, to i w sporcie będzie tak samo, a nawet gorzej, bo w końcu sport jest na świeczniku.

I nie chcę tutaj wyjść na żadnego oportunistę - w życiu idę wyprostowany, bo uczciwie, więc doskonale wiem jakie są tego konsekwencje, a jakie korzyści na każdym kroku uzyskują wszelkiej maści cwaniaczki. Ale kryształem nie jestem, zdarzało mi skasować w sklepie 5 zł reszty za dużo i nie oddałem. Nie czuję się z tego powodu gorszym człowiekiem ;)
Niestety już od jakiegoś czasu nie mam złudzeń co do tego, że tej garstce ludzi, którzy mają jakiś kręgosłup moralny, uda się cokolwiek zmienić, nad czym naprawdę ubolewam. W moim odczuciu na jakiekolwiek zmiany na lepsze w postawach ludzkich przyjdzie czas dopiero jak się naprawdę wszystko rozsypie. A z kryzysu póki co zdaje się, że świat wychodzi - więc najwięksi oszuści tego globu (przede wszystkim globalna finansjera) dalej się będzie mieć świetnie, dzięki czemu nie zmieni się nic...

A zresztą - co tam rączka Henry'ego. Pamiętacie jeszcze jakie wałki szły w Korei? W kilku kolejnych meczach gospodarzy! I nic się nie stało... więc teraz się nic nie stanie jeszcze bardziej, nikt niczego nie będzie bojkotował - piłkę w RPA będą oglądały miliardy. My wszyscy również. Mecze Francji również, jestem pewny ;)
-
2009/11/19 20:40:37
Co niektórzy powinni zdaje się nieco ochłonąć, może napić się zimnej wody. W końcu chodziło tylko o to, żeby poszukać odpowiedzi na pytanie - dlaczego Henry zagrał ręką...
-
2009/11/19 20:56:54
@ bogumil.bogumil

Heh, widzę, że MŚ2006 i mecz z Hiszpanią nie tylko mi się wrył w pamięć. (link).
-
2009/11/19 23:38:38
@Obrońcy moralności
Henry jest takim samym oszustem, jak każdy zawodnik, który - powiedzmy - kładzie się w polu karnym i daje drużynie karnego z powietrza w 93 minucie. Znajdź różnicę. Dlatego nie rozumiem uderzania w wysoki (kradzież, mamona, inne różne motywacje, które uruchomiły się Henrykowi w tej milisekundzie, w której podjął decyzję o zastosowaniu wykroczenia w postacie ręką piłki przyjęcia) ton. Sędzia jełop, więc przeszło i Francja jest na mistrzostwach.

@Rafał
Ciekawe, co pokazałby (już pokazał?) irlandzki sondaż w rodzaju: "kto jest winny porażki Irlandii? a) sędzia, b) Henry"
:)
-
2009/11/20 01:10:54
@dziaam

No właśnie o to się rozchodzi, że nie sędzia jełop, tylko Henry jełop. A różnicy między podanymi przez Ciebie przykładami rzeczywiście nie ma, tylko co z tego - wniosek z tego taki, że obaj są oszustami i tyle :) Uderzanie w patetyczne tony rzeczywiście jest tu niepotrzebne (zresztą starałem się tego unikać w poprzednich wypowiedziach), ale z drugiej strony nie widzę nic złego w tym, że nazywa się rzecz po imieniu.
-
2009/11/20 08:07:15
Dziaam

A czy to go usprawiedliwia? Sam napisałeś: "jest takim samym oszustem". Czyli jest oszustem i basta. Należy go napiętnować, a nie próbować zrozumieć czy wręcz usprawiedliwiać.
-
2009/11/20 09:20:38
Henry do pilki recznej snobistyczny blazen i tyle
-
2009/11/20 13:52:10
Oj przestanmy byc hipokrytami. Czy myslicie gdyby podobna sytuacja zdazyla sie w Irlandii, Polsce, Niemczech....pilkarz zareagowalby inaczej. Juz to widze jak biegnie do sedziego i sie przyznaje...
I Bardzo dobrze, ze nie powtorza tego meczu. Inaczej kazdy mecz z bledem sedziego musialby byc powtorzony. A jest tego sporo.
Jedyne co moga zrobic to konsultacja z piatym arbitrem- video.
-
2009/11/20 15:58:37
Rozumiem, że skoro świat jest zły i niemoralny to Henry ma prawo zagrać ręką? Czyli jak ukradną mi radio z samochodu mam prawo zakatować staruszkę, zabrać jej rentę i kupić sobie radio? Bo niestety do takich wniosków prowadzi pogląd, że wszyscy oszukują w tym najbardziej UEFA.

A poza tym, nie uważam, żeby Henry popełnił coś wyjątkowo złego - trudno mi powiedzieć czy Henry zachował się celowo, wygląda na to, że mogła to być reakcja automatyczne i przypadkowa, każdy kto grał w piłkę kiedykolwiek choć na podwórku wie, że po zagraniu ręką zdarza się jeszcze ją instynktownie kopnąć. Jeżeli to był przypadek, to chyba trudno winić Henry'ego, że instynktownie podał? Bo niby za co.

Zakładając więc, że zagranie ręką nie było celowe trudno mieć pretensje, że zawodnik powiedział, iż to sędzia decyduje o uznaniu/nieuznaniu bramki. To przecież UEFA nie zdecydowała się na wprowadzenie video zapisu, który pomagałby sędziemu w ocenie spornych sytuacji (dodajmy, że jeszcze są liniowi)

I tyle.

Sytuacja nie jest ewidentna, w polu karnym było zamieszanie, Henry nie biegł pół boiska trzymając piłkę pod pachą jak w rugby, więc trochę zimnej wody sobie wylejcie na głowę. Ja rozumiem, że kibicuje się Irlandii a nie Francji - ale żeby to było sprawiedliwie.

A już zwłaszcza rzucanie rasistowskimi obelgami i lżenie się na forum jest niemoralne.
-
2009/11/20 18:10:11
Zaskoczył mnie pan. Co miał zrobic przyznać się do ręki?? No jajja se ludzie robicie. W takim wypadku piłkarz który faulował Anelkę też powinien się przyznać!!