Blog > Komentarze do wpisu

Chrońmy polskich siatkarzy

Kto by spojrzał na suche wyniki tegorocznych turniejów, mógłby uznać, że europejska siatkówka jest w odwrocie. Do finału Ligi Światowej po raz pierwszy awansowały aż cztery reprezentacje z innych kontynentów (Brazylia, Kuba, Argentyna i USA), a w Pucharze Wielkich Mistrzów po raz pierwszy zajęły całe podium (Brazylia, Kuba, Japonia). To wrażenie byłoby mylne, zjawiskiem najważniejszym - i szkodliwym - jest postępujące nagromadzenie imprez, które wyniki fałszuje, bo najwybitniejsi siatkarze coraz częściej z trudem odrywają się od ziemi. O działaczowskiej pogardzie dla zdrowia graczy (i sportowej jakości rozgrywek), a także niezbędnych moim zdaniem zmianach w kalendarzu, piszę w felietonie do dzisiejszej „Gazety Sport.pl” - znajdziecie go tutaj.

poniedziałek, 23 listopada 2009, rafal.stec

Komentarze
2009/11/23 13:44:04
mis-trzos-two!
gratulacje, pierwszy odważny!
-
2009/11/23 14:00:41
Pełna zgodza z mojej strony. Działacze FIVB zdają się wyznawać zasadę, że po trupach do celu. Tego grania jest za dużo nie wspominając o pomysłach typu "złota reguła" wymyślonej przez bliżej nikomu nieznanego Katarczyka - kolejna rzecz obciążająca zdrowie zawodników, wszak atak zza trzeciego metra to przecież znaczne obciążenie dla kolan czy stawów. Niestety wydaje mi się, że notable ze światowej federacji już dawno obrali kurs na nabijanie mamony a nie na rozwój czy popularyzację dyscypliny. Obawiam się, że takie potworki jak "puchar wielkich mistrzów" szybko nie znikną. Co gorsza wielu kibiców też nie chce dostrzegać problemu - bo skąd się biorą oskarżenia, że Winiarski czy Skowrońska olewają kadrę ? Jakoś niektórzy (bo na szczęście nie wszyscy) nie potrafią przyjąć do wiadomości, że siatkarze to nie cyborgi i też mają granicę wytrzymałości.
-
2009/11/23 15:01:25
"nie znajdziecie drugiej gry zespołowej z porównywalnie opuchniętym kalendarzem"

W NBA najlepsi grają przez osiem miesięcy co 2-3 dni, co tydzień spędzają kilkadziesiąt godzin w samolocie i przebywają tysiące kilometrów na każdy mecz wyjazdowy. Wydaje mi się, że natężenie gier i obciążenie zawodników jest podobne, jeśli nie większe.
-
2009/11/23 17:05:56
A potem też jadą grać w reprezentacji. Z tym że przepisy dopingowe w NBA wyglądają nieco inaczej niż w siatkówce.
-
2009/11/23 18:26:50
Ta,Polska mentalnośc wyłazi czy ktoś poza nami narzeka na ten "napięty terminarz" ? W NBA rzeczywiscie graja 82 mecze sezonu zasadniczego + playoffy , mają zwykle kilka dni wakacji a sezon przygotowawczy pozwala im wytrzymac graja srednio 40 minut na mecz , widziałem jak zawodnicy sie przygotowywuja naprawde powinnismy brac przyklad a nie narzekac . Jak to mowił Lebron on ma świadomośc że kiedy on odpoczywa inni trenuja stając się lepsi co go wkurza i powoduje że trenuje więcej więcej ...
-
2009/11/23 19:11:42
Bzudry.
W jednym z punktow regulaminu PWM bylo jasno napisane, ze zespoly w nim wystepujace MUSZA zabrac co najmniej 9 zawodnikow ze skladu w jakim wygraly mistrzostwo. W klubowych mistrzostwach swiata grala tylko SKRA, to nie wina dzialaczy, ze sila reprezentacji opiera sie na 5 zawodnikach z tej druzyny. Prosze zobaczyc jak wyglada liga we Wloszech. Naszej jeszcze sporo brakuje, chocby do ilosci spotkan nie mowiac o zacietosci meczy. Turniej Wagnera oraz przygotowania do mistrzostw europy (LS) trener Castellani otwarcie przyznawal, ze na te turnieje zabiera mlodych, zeby sie ogrywali. Doznalismy porazki bo gralismy JEDNYM zawodnikiem, a pomysl zeby go odciazyc Bartmanem ewidentnie sie nie udal. Przegralismy, bo gralismy bez rozgrywajacego, Lomaczowi i Woickiemu jeszcze sporo brakuje. Gralismy bez Wlazlego, Winiarskiego i Swiderskiego ze zmeczonymi zawodnikami SKRY. Oprocz nich w naszej lidze niestety, niewielu jest polskich siatkarzy na poziomie. Przykro mi to mowic, bo jestem kibiciem od czasow poczatku Mostostalu, a na lige uczeszczam regularnie. Brak klasowego rozgrywajacego jest nasza pieta achillesowa, Zagumny pogra jeszcze kilka lat, a pozniej kto? W lidze trzech obcokrajowcow jest lepszych od Woickiego i Lomacza. Brak atakujacych, Jarosz robi mase bledow, jest mlody - ma czas ale kto oprocz niego? Wiecznie dobrze_zapowiadajacy_sie Gromadowski gubi sie jeszcze tak jak Jarosz. Szymanski i Rybak to kolejni kandydaci - ale tez starzy.
-
2009/11/23 19:34:47
Przyklaskuje.
To narzekanie i zasłanianie się 'napiętym kalendarzem' rozgrywek, jest już trochę nudne. Co rusz ktoś odgrzewa tego starego kotleta. Ciekawe czemu ten syndrom nie doskwiera Brazylijczykom (Giba, Dante, Andre, Sergio oni zawsze stanowią o sile swojego zespołu, pomimo ogromnej ilości rozegranych spotkań: czy to w lidze greckiej, włoskiej, rosyjskiej czy brazylijskiej, nie wspomnę o europejskich pucharach) którzy niezależnie od rozgrywanego turnieju zawsze grają o najwyższą stawkę.
Coś z tą mentalnością faktycznie szwankuje, bo czy siatkówka czy piłka nożna to zawsze jesteśmy zmęczeni...
-
2009/11/23 20:11:24
Brazylijczycy grali w tym sezonie w Mistrzostwach Europy? Bo z całym szacunkiem do walki z dzielnymi Peruwiańczykami czy nawet Wenezuelczykami, to rywale jakby z innej półki niż Francja czy Bułgaria.
-
2009/11/23 20:45:45
Ja również jestem przeciwny rozgrywaniu takich "dziwnych" turniejów. Ciekawe, że są one organizowane tylko przez sypiących grubą kasą Azjatów, a władze siatkarskie chwytają każdy taki pomysł w ciemno, widocznie nie różnią się wiele od futbolowych.

Porównanie do koszykówki jakoś do mnie nie trafia, Basket to całkiem inna dyscyplina niż "siatka", łączy je chyba tylko parkiet i kształt piłki.
-
2009/11/23 22:26:47
Nie przykladaj koszykówki do siatki, bo to zupełnie inne zmęczenia i obciążenia. Koszykarze grają tyle, bo ten sport nie wymaga tyle wysiłku i pozwala na więcej zmian niż siatkówka. Pomyśl i potem pisz!
-
2009/11/23 23:05:54
@dziadekpzpn
ja się nie zgodzę... gram w siatkówkę regularnie, ale kiedy mi się zdarzy zagrać w koszykówkę to zwyczajnie wysiadam po kilku minutach...
-
2009/11/23 23:36:13
"Koszykarze grają tyle, bo ten sport nie wymaga tyle wysiłku i pozwala na więcej zmian niż siatkówka."

Koszykówka pozwala na więcej zmian właśnie dlatego, że intensywność gry jest tak wysoka. W siatkówce gra jest przerywana, przyjmijmy 10-20 s. akcji a następnie kolejne 10-20 s. przerwy. W koszykówce zawodnik jest w nieustannym biegu atak-obrona-atak-obrona, do tego dochodzi często siłowa walka o pozycję, zbiórkę. To, że koszykówka jest grą kontaktową ma również duże znaczenie.
-
2009/11/24 10:31:20
"Nie przegrywaliśmy dlatego, że byliśmy zmęczeni, ale dlatego, że graliśmy gorzej. " - Bartosz Kurek
-
2009/11/24 12:07:20
@dziadekpzpn

widac że nie grałeś w siatkówke i koszykówke trenowałem siatke 2 lata teraz trenuje kosza od roku i powiem szczerze że w koszykówce wysiłek jest 50% większy niż w siatkówce , najpierw pograj potem pisz .
-
2009/11/24 16:22:03
Zgadzam się z tym, że federacja przesadziła z Turniejem Wielkich Mistrzów. W ogóle przestałam rozumieć pomysły FiVB, a jeszcze PZPS zaczyna schodzić na psy :/
A dla tych, którzy pokazują na Brazylijczyków - my mieliśmy jeszcze ME, ligę - a w tym momencie z 18 zawodników Rezende większość gra w Brazylii, gdzie liga dopiero się zacznie.
Nasi w tym turnieju padali na twarz wręcz i raczej nie dlatego, że późno chodzili spać :/
-
2009/11/24 17:32:50
wkurza was rzekomo tylko polskie narzekanie? Mnie wkurza wkurzanie się na sensowna krytyke i nazywanie jej bezsensownym narzekaniem. Po przytwierdzeniu takiej etykietki kończy sie dyskusja. Czy tylko my narzekamy? Spotkałem sie z narzekaniami na przeładowany kalendarz ze strony panów: kazijskiego, Abramowa, Werbowa, Zorziego, Giby i Rezende. Kiedy dostali polskei paszporty? To moze jeszcze zróbmy liste narzekajacych na debilna zmiane w przepisach graną na tej ostatniej klubowej paranoi. nasi akurat narzekali najmniej.
-
2009/11/24 20:26:05
@milenn
W PWM z pierwszej 6 Giba (gral w tym roku caly sezon + puchar w Rosji), tak samo tylko że Włochy Rodrigao, Murillo (Włochy), Visotto (Włochy), Lucas (Brazylia), Bruno (Brazylia) + Sidao (Włochy), libero (Brazylia), Theo Lopes (Japonia). Gdzie masz tutaj większosc grajacych w Brazylii? :)
@chatnoire - ktos tam nizej zacytowal Kurka, ze nie przegralismy przez zmeczenie.
Ja w swojej wczesniejszej wypowiedzi nie porownywalem naszego oblozenia do oblozenia Brazylii - nie znam go. Znam natomiast "intenstywnosc" treningow w Polsce i "zacietosc ligi"
-
2009/11/24 22:42:18
w nawiązaniu:

Brazylia z tego co pamiętam(poprawcie mnie jeśli się mylę) w tym roku wygrała Mistrzostwa Ameryki Południowej i bodaj Ligę Światową;
Osobiście nie jestem entuzjastą turniejów tego typu,ale śmieszy mnie tłumaczenie się zmęczeniem itd...
-
2009/11/25 00:36:04
@escalera
"Nie przegrywaliśmy dlatego, że byliśmy zmęczeni, ale dlatego, że graliśmy gorzej. " - Bartosz Kurek

I niezależnie od okoliczności nieczęsto usłyszysz od siatkarzy coś innego. Żelazną zasadą w kadrze Castellaniego ma być: nie skarżymy się światu, że nas boli, zmęczeni jesteśmy, kontuzje gnębią etc.
Ale ja mogę pisać, jak jest. A jest kuriozalnie, wyładowany do granic możliwości kalendarz szkodzi dyscyplinie, podobnie jak szkodzą jej eksperymenty w rodzaju rewolucyjnych przepisów na katarskim turnieju. Nie wyobrażam sobie, żeby piłkarze Barcy polecieli w grudniu na KMŚ i strzelali tam tylko zza pola karnego. Nie wyobrażam sobie też koszykarzy NBA rzucających w pierwszym miesiącu rozgrywek tylko za trzy punkty.
-
2009/11/25 14:56:00
@ r0bak86
"Gdzie masz tutaj większosc grajacych w Brazylii? :)"
Wymienieni przez Ciebie siatkarze: Giba od tego sezonu gra w Brazylii, Murillo również, tak jak i Sidao oraz Rodrigao. Więc po LŚ mieli fajne wakacje - chyba, że były jakieś rozgrywki strefy amerykańskiej, ale raczej nie...
Także mam ową większość ;)
-
2009/11/25 16:07:28
a na mecz delecty ze skra wyprzedano juz wszystkie bilety - ponad 5tys miejsc, wycieczki na to spotkanie sa organizowane nawet ze szczecina... ciekawe kto wyjdzie w skladzie skry, bo przeciez grono fanek kurka nie moglby spotkac taki zawód...