|
Blog > Komentarze do wpisu
Barcelona czy Real?Johan Cruyff ociupinkę przesadził. Palnął, że Barcelona gra tysiąc razy lepiej niż Real Madryt. Nie wystarczyło powiedzieć „999 razy”? Albo „998 razy”? Generalnie o tyle się nie pomylił, że bardzo trudno wynaleźć powody, dla których gości niedzielnego klasyku dałoby się uznać za faworytów. Jeśli zerkniemy na ostatnie mecze, to dojrzymy Barcelonę przyduszającą do pola karnego wszechpanujący w lidze włoskiej Inter Mediolan oraz bezbarwny Real, który wytruchtał 1:0 ze słabującym w lidze szwajcarskiej Zurichem. Jeśli przemierzymy wzrokiem cały rok, to dojrzymy porywającą tłumy, radosną, kolekcjonującą trofea Barcelonę oraz sporadycznie wzlatujący Real, który ekstazę fanów wzbudzał tylko luksusowymi zakupami. Na boisku przynudzał. Jeśli sięgniemy pamięcią do najbardziej prestiżowych gier, to wspomnimy rozszalałą Barcelonę (od 6:2 w Gran Derbi, przez 2:0 z Manchesterem Utd w finale LM, po miażdżącą przewagę w jesiennym dwumeczu z Interem) oraz wątły Real, który nawet po spektakularnych transferach z mocnymi firmami nie wygrywa (1:2 z Sevillą, 2:3 i 1:1 z Milanem). Jeśli sprawdzimy, jak zaawansowani w budowie drużyny są obaj trenerzy, to dostaniemy zrelaksowanego, uwielbianego międzymi swoimi Josepa Guardiolę zawiadującego projektem ukończonym, co najwyżej dopieszczającym detale, oraz zajadle krytykowanego Manuela Pellegriniego, który dłubaninę ledwie rozpoczął, a już chcą mu dłuto odebrać. Jeśli przeanalizujemy, jak obaj rywale reagują na nieobecność najjaśniejszych gwiazd, to zobaczymy Pedro Rodrigueza z powodzeniem wyręczającego razem wziętych Messiego i Ibrahimovicia oraz tęskniący za Cristiano Ronaldo Real, który bez Portugalczyka popadł w depresję. A przecież Ronaldo dwa miesiące się leczył, wciąż nie jest fizycznie gotowy do wielkich wyzwań, zagonienie go na boisko w podstawowym składzie będzie świadczyć przede wszystkim o desperacji trenera doskonale zdającego sobie sprawę z grozy okoliczności. I skąd tutaj wytrzasnąć atuty czyniące Królewskich faworytami? A jednak Barca kilkakrotnie traciła ostatnio oddech, to Real rozsiadł się na szczycie ligi hiszpańskiej, ja na bezapelacyjny triumf gospodarzy postawiłbym góra jednego złamanego szeląga. Można być pewnym, że Katalończycy rzadko będą się rozstawać z piłką i przeprowadzą więcej ataków, ale też nie tak trudno sobie wyobrazić, jak przegrywają. Choć na bramki Chelsea wiosną i Rubina Kazań jesienią oddawali po 25 strzałów, to zwyciężyć nie zdołali. Real zebrał zbyt wielu wybitnych, nienawidzących porażek graczy, by nie zakładać, że umie oprzeć się nawałnicy i wyprowadzić jedno-dwa rozstrzygające pchnięcia. To już mimo miernych wyników nie jest grupka o wysokiej futbolowej jakości, lecz pozbawiona osobowości. W ogóle sław wybiegnie na boisko ciżba, chyba żaden mecz od wielu, wielu lat nie zebrał w jednym miejscu takiego tłumu stałych bywalców czołówek plebiscytów „France Football” i FIFA na najlepszych piłkarzy świata. Dlatego blogową relację na żywo mam zamiar rozpocząć na dobę przed gwizdkiem (w sobotę o 19), a zakończyć nocą z niedzieli na poniedziałek. Zapraszam. piątek, 27 listopada 2009, rafal.stec
Komentarze
adrianek2501
2009/11/27 16:09:13
No i to się nazywa blog. Hulaj dusza piekła nie ma!
2009/11/27 16:22:51
Zgadzam się, że Barcelona nie musi w niedzielę wygrać. Mecz z Interem nie jest żadnym wyznacznikiem formy Barcelony, gdyby we wtorek na Camp Nou grała Legia, wcale nie musiałoby być wyżej niż 2-0.
Nie spodziewam się też Ronaldo w pierwszym składzie. Tzn nie spodziewam się, że Pellegrini z własnej woli go wystawi, może to zrobić pozbawiony decydującego zdania w tej sprawie przez prezesa. W końcu to m.in. na ten mecz został CR kupiony. Jednak patrząc chłodno na tabelę, to Real ma za sobą mecze z najmocniejszymi, strata punktów na wyjeździe z Barcą nie będzie (patrząc chłodnym - powtarzam - okiem na tabelę) katastrofą. Jeżeli Ronaldo nie jest w pełni sił, Pellegrini byłby głupi ryzykując jego dłuższy uraz dla tego jednego meczu. Ale wiedząc ile ten jeden mecz znaczy w Hiszpanii, nie zdziwię się, jak jedni i drudzy wyjdą galowym składem. 2009/11/27 16:29:16
@dziaam
Najpierw znajdź w Madrycie chłodne oko:-) Moim zdaniem CR będzie w pierwszym składzie. PS A propos twojej teorii interowej, to masz wsparcie w Morattim. Mówi, że jego drużyna we wtorek została w Mediolanie. 2009/11/27 16:39:28
dziaam
teoria mocno naciagana.takich spotkan na Cn rozegranow juz wiele.Barcelona napewno nie zagrala wielkiego meczu ale zagrala bardzo dobrze .inter zagral to na co go stac majac za przeciwnika czolowa druzyne swiata i grajac na wyjezdzie... 2009/11/27 16:44:02
@Rafał
Pellegrini nie dał mi powodów, by podejrzewać go o żar w oku. Inna sprawa, ile on tam może, ze swoich chłodem. @Pireks Tajes, dziwne w ogóle, że się po murawie CN nie czołgali światłością rażeni. 2009/11/27 16:59:34
@rafal.stec
"To już mimo miernych wyników nie jest grupka o wysokiej futbolowej jakości, lecz pozbawiona osobowości." Czy mógłby mi Pan, Panie Rafale, wytłumaczyć o co panu w tym zdaniu chodziło, bo mi trochę logiczne myślenie po ciężkim tygodniu siada. Naturalnie się domyślam, ale wolę zostać oświecony przez autora:) 2009/11/27 17:00:40
Ja już postawiłem sporo więcej niż jednego szeląga na wygraną gospodarzy. Barca wydaje mi się zdecydowanym faworytem tego spotkania i o ile jakiegoś łomotu się nie spodziewam, to jednak myślę, że gospodarze wygrają pewnie.
Uważam, że są na dziś drużyną dużo lepszą niż Real i ich wpadki i miejsce za Realem w tabeli to tylko kwestia motywacji i koncentracji, drużyny niezwykłej, bombardowanej dzień w dzień setkami ochów i achów. Motywacji i koncentacji im w tym meczu nie zabraknie, a w takim wypadku oprzeć im się na CN może tylko Chelsea, ale na pewno nie dzisiejszy Real. Może wiosną będzie trochę inaczej, ale w ten weekend Barca wygra. 2009/11/27 17:06:04
@mjoodek666
Byli tam sprawni kopacze, ale gości w kwiecie wieku od wygrywania wielkich trofeów - jak Kaka czy CR - jednak brakowało (poza św. Ikerem), a i Higuainy z Lassami się rozwijają:-) 2009/11/27 17:11:56
Tak naprawdę to Barca może ten mecz wygrać, przegrać, a nawet zremisować:) Mierna, w stosunku do tego co prezentuje zwykle Duma Katalonii, jakość gry Realu w żaden sposób nie będzie miała wpływu na wynik niedzielnego spotkania, ponieważ królewscy generalnie grają średnio efektownie, a mimo wszystko wygrywają. Z drugiej jednak strony zanim doszło do "pół tuzina do dwóch" to też lali wszystkich jak popadnie.
2009/11/27 17:13:57
Barcelona czy Real? Barcelona. Bo grają u siebie, bo na nich trzeba umieć grać. Real nie będzie umiał - będzie chciał grać tak samo jak Barcelona. To ich zgubi, Real nie ma ofensywnej siły Sevilli czy Valencii, by z Barceloną mógł grać otwarty futbol :))
Czy Ronaldo zagra? A czy Ronaldo mógłby TAKI mecz przegapić? Pellegrini głupi nie jest - posadzi Ronaldo na ławie i Real przegra, to go prasa, kibice i władza skonsumują żywcem. Chciałbym remisu. Strasznie by się ścieśniło wówczas w czołówce tej ligi, w której poza Realem i Barceloną nic godnego uwagi nie istnieje... :) 2009/11/27 17:22:52
@dziaam
Chlodnym okiem spogladam na tabele i widze ze Real ma jeszcze przed soba mecz w Valencii, ktora ostatnio nie przegrala od 6 spotkan, notujac 4 zwyciestwa pod rzad. Takze bedzie jeszcze gdzie punkty stracic w tej rundzie. Tym nie mniej zgadzam sie, ze w perspektywie sezonu i meczu w Marsylii lepiej zaoszczedzic CR w tym meczu. @uleslaw w sprawie rezultatu chcialbym byc podobnie stronniczy jak Ty, z racji podobnych preferencji klubowych. Jednakze mysle ze jest to bardziej myslenie zyczeniowe i na boisku wygraja gospodarze. Wiecej, na razie podobnie jak autor tego bloga nie widze mocnych argumentow do obalenia tej tezy. 2009/11/27 17:29:16
@dziaam:
dwie male sprawy....jesli mecz z Interem nie jest zadnym wykladnikiem to jaki mecz jest? zgadzam sie ze Inter za bardzo nie przeszkadzal ale mimo wszystko wygrana bez dwoch najlepszych strzelcow jest wynikiem co najmniej poprawnym....druga sprawa to te chlodne patrzenie na tabele i mecze Realu z najmocniejszymi.....zajrzalem sobie dla przypomnienia z kim grala Barca i Real do tej pory i zsumowalem obecne pozycje tych zespolow i mnie wyszlo, ze jednak Barca grala z lepszymi (suma miejsc jedenastu przeciwnikow obu druzyn - 128 Barca, 130 Real) co do samego Gran Derbi to nic nowego do powiedzenia nie mam.....jesli Real bedzie chcial zagrac pieknie to rownie pieknie polegnie ale mysle, ze po ostatnim pogromie drugi raz tego bledu nie popelnia....mam tylko nadzieje, ze pilkarze obu druzyn udzwigna ciezar meczu i dostarcza nam duzo frajdy. 2009/11/27 18:10:24
Albo wygra Real albo w najg. wypadku będzie remis.
Dlaczego Blancos? Bo dość już upokorzeń ze strony Blaugrany, zachwyty nad ich pseudo bajeczną grą już pewnie w Madrycie wszystkim nosami wychodzą. Do drużyny Realowi daleko, narazie same indywidualności, ale za to takie, by na highlights spiąć poślady i pokazać who is who w futbolowym świecie. Jedyne co mogłoby pogrążyć Real to żenująco słaba postawa obrony, ale i Barca w defensywie jakoś wielce nie zachwyca. No i ja, podobnie jak wielu, wyznaję zasadę "bij mistrza", więc kiedy jak nie teraz i gdzie, jak nie na Camp Nou. 2-3 dla Realu ;) 2009/11/27 18:18:39
dla mnie to pierwszy prawdziwy test realu bo mecze z milanem czy sevilla nie są aż tak prestiżowe jak Grand Derby wiele bedzie zależało od Crystiny pamiętajmy że w Man Utd ważne mecze często mu nie wychodziły a w ogóle to Barca RUUles!!!
2009/11/27 18:27:49
@dziaam
Pelle puści Ronaldo do gry. CR się rwie, Perez chce żeby grał, uraz jest już chyba zaleczony, a na dobitkę Chilijczyk prawdopodobnie rozumuje (chyba słusznie) że Ronaldo może mu uratować posadę, w przeciwieństwie do każdego innego piłkarza (nawet w formie) który mógłby zamiast niego grać (może jeden VdV ma to coś, ten błysk, ale on przecież nie wyjdzie w pierwszym składzie. Żadne Marcele, Drętwe i inne gady nie są w stanie wiele zdziałać w tym meczu) 2009/11/27 18:29:33
LADY
ciekawe czy ramosowi i ikerowi pseudo bajeczna gra hiszpanii kierowana i oparta na pilkarzach barcelony wychodzi nosami...4-1,5-1 2009/11/27 18:35:39
lady_in_redd
Chciałbym podzielać Twoje zdanie, ale jednak rozum mówi że to Stec ma rację ;/ 2(3)-0(1) dla Barcy sądzę 2009/11/27 18:59:58
Real faktycznie ma nie za wiele atutów. W zasadzie ma jeden. Ale jaki! Ronaldo wraca po kontuzji. Co prawda trudno powiedzieć, czy doszedł do pełnej dyspozycji, za to z całą pewnością można stwierdzić, że będzie niesamowicie zmotywowany. W końcu to on był jednym ze współwinnych porażki MU w finale z Barceloną. Na pewno będzie chciał udowodnić Katalończykom i Messiemu, że to jednak on rządzi.
Ogólnie jednak nie podejmuję się typowania wyniku. Nie opowiadam się też po żadnej ze stron, bo obie drużyny nieco mnie irytują. 2009/11/27 19:00:16
@ Lady
Chęci a trzeźwa ocena sytuacji to dwie różne sprawy. Wiadomo, że wszyscy w Madrycie mają dość, ale podobnie było przed ostatnimi Gran Derby, a jak się skończyły szumne zapowiedzi wszyscy wiemy. Gdyby mecz odbywał się na Bernabeu, można by się spodziewać wygranej Realu, ale z całym szacunkiem, na Camp Nou z taką Barceloną jest to niemożliwe. Teraz po wygraniu wszystkiego gracze Barcy są tak silni i pewni swoich umiejętności, że w tak prestiżowym spotkaniu u siebie nie pozwolą sobie na porażkę. 2009/11/27 19:02:36
Chyba jeszcze nigdy przed Gran Derbi nie byłem tak pewny zwycięstwa Barcelony. Dlatego bardzo prawdopodobnym jest, że Barca jednak nie wygra.
Warto też wspomnieć, że dokładnie w dzień meczu wypada 110-ta rocznica powstania klubu z Katalonii. 2009/11/27 19:11:22
@ caleb345
jesli mecz z Interem nie jest zadnym wykladnikiem to jaki mecz jest? W tym wypadku pierwszy lepszy z brzegu. Mówiłem juz, że grę Barcy pożeram wzrokiem, ale we wtorek od dziesiątej minuty meczu obserwowałem równie bacznie Inter. Nawet mi by wyszło parę ładnych zagrań między takimi kołkami. 2009/11/27 19:13:35
Najprawdopodobniej będzie nudny remis i nie ma sensu robić sobie wielkich oczekiwań. Obie drużyny grają w ostatnim czasie stosunkowo słabo, są bardzo nieskuteczne. Najlepsi gracze ofensywy dopiero wracają po kontuzjach. Mecz Barcelony z Interem nieco zaciemnia sytuację, bo z jednej strony Włosi mają swoją markę, ale z drugiej grali zupełnie na stojąco, z ogromną dziurą w środku pola. Nic dziwnego, że formalnie najlepsza drużyna ubiegłego sezonu ich wypunktowała.
W Realu najwięcej będzie zależało od postawy Xabiego Alonso. W reprezentacji pokazywał ostatnio dużo więcej niż w klubie i na GD musi wrócić do swojego zwykłego poziomu. Wówczas wraz z Lassem spokojnie będą w stanie zneutralizować Xabiego i Iniestę. A Ronaldo powinien wejść na ostatnie 30 minut i wykorzystać zmęczenie rywali. 2009/11/27 19:15:13
dziaam
Dla Was,kibiców Realu wykłdnikiem formy ma być mecz który Wam pasuje,wykłdnkiem powinien być ostatni mecz rozegrany przez obie drużyny. 2009/11/27 19:26:54
matsabat
nudny remis powiadasz:)barcelona i jej najwazniejsze ogniwa w ataku etoo-henry-messi przed ostatnim gd tez byli bez formy.szczegolnie "brak formy" messiego rzucal sie w oczy.podobnie jak i teraz sie rzuca(wg coniektorych)..problem polega na tym ze barcelona na pelnej mobilizacji z pelnym skladem z xavim i iniesta w srodku i zapewne wspomagajacym rozegranie messim(tak sadze)nie jest w zasiegu realu madryt...nie przez 90 minut.pierwsze 20-30 minut jak najbardziej.duzo sil,bieganie na wariata...to udalo sie nawet madrytowi ramosa....ktory jakby policzyc punkty po zakonczeniu pierwszego gd w poprzednim sezonie do kolejnego mialby 8 pkt przewagi nad barcelona......no ale wlasnie..pozostaje jeszcze spojrzenie na futbol nie tylko pod katem zdobyczy punktowej...ale pobserwowoac gre i okreslic potencjal....potencjal barcelony jest 2 razy wiekszy od tego ktory ma real madryt....dlatego pozostane przy minimum 4-1....najwyzej naczytam sie po ewentualnej porazce:)badz remisie 2009/11/27 19:28:59
@matsabat
"W Realu najwięcej będzie zależało od postawy Xabiego Alonso. W reprezentacji pokazywał ostatnio dużo więcej niż w klubie i na GD musi wrócić do swojego zwykłego poziomu. Wówczas wraz z Lassem spokojnie będą w stanie zneutralizować Xabiego i Iniestę" Xaviego i Iniesty nie da się zneutralizować. chyba, że zastosują podobną taktykę jak w ostatnim meczu, gdy gracze Realu niemiłosiernie poniewierali i brutalnie faulowali mały, ofensywny tercet kataloński. Nie ma czystej metody, która pozwoli zabrać piłkę Inieście ,przemieszczającą się w odległości max 5 cm od jego buta. Choćby Real wystawił 4 środkowych pomocników, centralnej strefy nie zdominuje... Więc znowu Barcelończycy będą biegać przez 65 procent czasu przy piłce i Real będzie mógł liczyć jedynie na kontrataki. 2009/11/27 19:36:09
Logika powinna zdecydowanie wskazywać na Barcelonę. Z Camp Nou ostatnim czasem wywożono punkty tylko murując tyły, zagęszczając środek a odpuszczając boki, tworzenie tłoku przed polem karnym a bramki zdobywając po nielicznych kontrach.
Ale Real tak nie zagra. Spróbował tego rok temu, gdy Juande Ramos właśnie otrzymał drużynę rozbitą, która straciła trenera, a dodatkowo była zdziesiątkowana kontuzjami. Nie brakowało wiele, ale i tak Real nie dał rady i 2:0 przegrał. Teraz nie będzie się bronił. Nie będzie miał kontroli nad grą, bo nie potrafi grać pressingu całym zespołem jak Barca. Ale nie będzie też starał się murować, tego mu ani kibice ani dziennikarze nie wybaczą. Będzie więc starał się pchać indywidualnie akcje ofensywne. Ale nawet jeśli któraś z nich się powiedzie, to ciężko sobie wyobrazić, by obrona w której Ramos będzie miał powstrzymywać Iniestę a Arbeloa Messiego, a z Ibrą walczyć będą Pepe i Garay (no chyba, że się Albiol wykuruje) nie puściła bramek przez 90 minut. Oczywiście, może się trafić Barcy dzień impotenta (znowu nie tak rzadko im się to zdarza), a atak Marcelo, Kaka, Ronaldo i Benzema wydaje się idealny do szybkich, precyzyjnych kontrataków, ale większe szanse po prostu trzeba dawać Barcelonie. Największą mam jednak nadzieje, tutaj zapewne poprzez mnie Ulesław:), że Sevilla i Valencia wykorzystają okazję i zbliżą się do Barcy i Realu czy nawet rozbiją duet na szczycie tabeli (Sevilla ma na to szansę w przypadku porażki Realu). Będzie bez wątpienia ciekawiej dla ligi. 2009/11/27 19:39:18
@dziaam:
troche nie precyzyjnie sie wyrazilem w poprzedniej wypowiedzi......choc dla mnie mecz z Interem jest wlasnie takim pierwszym z brzegu.....Barca nie gra tak porywajaco jak w poprzednim sezonie.....z tym chyba nikt nie bedzie dyskutowal......takim pierwszym z brzegu meczem dla Realu moze byc mecz z FC Zurych......skromne zwyciestwo przeciwko "starszemu bratu Barcelony" raczej optymizmem fanow Realu napawac nie powinno (argument o zwyciestwie jak najmniejszym kosztem do mnie nie przemawia, to samo mozna powiedziec o meczu Barcy i braku Messiego i Ibry)......chocby na podstawie takich pierwszych z brzegu meczow (subiektywnie wybralem mecze ostatnie) uwazam, ze Barca ma jednak troszke wieksze szanse na zwyciestwo.....oczywiscie, jak napisales, wygrac nie musi ale odnioslem wrazenie, ze tym zdaniem ("Zgadzam się, że Barcelona nie musi w niedzielę wygrać") dales wieksze szanse na korzystny rezultat Realowi (przez korzystny rozumiem remis lub zwyciestwo) ps. co do tych kolkow to pierwszy na mysl mi przychodzi Motta....jak gral w Barcelonie tak gra w Interze (tylko nie tyrajcie za to, oceniam po ostatnim meczu, ligi wloskiej nie ogladam w ogole).....przy nim to i ja pewnie nie najgorzej bym sie prezentowal :D 2009/11/27 19:44:52
Jeśli tylko piłkarze Barcy zbytnio nie uwierzą/uwierzyli w swoją wyższość nad Realem (a mieliby do tego prawo po tym, jak ośmieszyli "królewskich" w ubiegłym sezonie), powinni i tym razem pewnie wygrać. W każdym razie życzę im tego, a poza tym nie lubię tego klauna F. Pereza, który urządza jakiś cyrk, szastając niebotycznymi kwotami pieniędzy na kupno piłkarzy. Niedługo osiągnie pewnie granicę miliarda euro, wydanego na przedsezonowe "wzmocnienia".
2009/11/27 19:59:12
@pireks
Kiedy byłem w Twoim wieku miałem nawet nie 16, ale 10 lat! ;-P I Cruyff mówiąc o 1000 lepszej grze, i Ty pisząc o 2 razy większym potencjale żyjecie jeszcze poprzednim sezonem. Nie przeczę, że Barca jest bardziej zgrana i lepiej wypadała w ważnych meczach w tym sezonie, ale był okres transferowy i to u nas grają najlepsi piłkarze świata. Myślisz, że takie tuzy będą stać i tylko bezradnie patrzeć jak ostatnio Metzelder, Gago, Huntelaar czy Heinze? Nie, oni mają pierwszą prawdziwą okazję, by się wykazać. @rossi-4 Powiedz to Lampardowi, Essienowi i Ballackowi, którzy dwa razy udowodnili, że się da. 2009/11/27 20:06:08
Matsabat...
srodkowym pomocnikom Realu sporo brakuje do odpowiedników w Chelsea... bedzie 3:1. ps. to co Real sobie kupil w lato, to Barca wychowala.... 2009/11/27 20:06:42
@matsabat
Poskromienie Iniesty miało swoje apogeum w doliczonym czasie gry na Stamford Bridge:) Czy tą totalną, szczęśliwą murarkę w Barcelonie zaliczasz na korzyść Essiena, Lamparda i Ballacka?? 2009/11/27 20:14:13
matsabat
no widzisz rok temu barcelona miala 3 razy wiekszy potencjał teraz juz tylko 2:)real ma najlepszych?ok niech bedzie.n\biorac pod uwage to ze kakq zawsze jest w czolowce najlepszych bez wzgledu na to czy gra w pucharze uefa czy tez nie i bez wzgledu na to jak gra.a taki iniesta czy xavi potrzebuja po 28 czy 25 wiosen by ktos ich zauwazyl... bede sie upieral przy minimum 4-1 podobnie jak rok temu upieralem sie przy 3 koronoach(co zapewne pamietasz)wtedy przez blisko caly seozn barcelona znikim silnym nie grala-to tez zapewne pamietasz:)real w tym roku gral.2 razy przegral ,raz zremisowal....o ile seville i milan mozna nazwac mocnym.... zgranie zgraniem....real nie ma pilakrzy zespolowych i na tym polegnie.nie tylko w tym spotkaniu ale w ogole:)...obawiam sie tylko lassa i benzemy-w nich widze potencjal...no ale ktos musi strzelic tą jedną bramke:0 2009/11/27 20:17:38
Zresztą, tak jak słusznie zauważył Kay-84. Barcelony nie da się po prostu tak normalnie zaatakować i pójść na wymianę ciosów. kaka czy CR będą musieli się poświęcić dla zespołu i biegać za rywalami lub czekać na kilka okazji do kontr. Tylko czy tacy wirtuozi, nieprzyzwyczajeni do takiej gry, będą w stanie się zaadoptować do nowych warunków? Jest też druga możliwość, gdy Pellegrini uzna, że nie godzi się tak wielkiej firmie jak Real oddawać pole i pójdzie na wymianę, ale obawiam się, że skończy się ona ciężkim nokautem.
2009/11/27 20:19:50
@rossi-4
Ja zaliczam ten totalnie szczęśliwy awans Barcelony do finału LM (chociaż z przekroju sezonu na niego zasłużyła, żeby nie było, że nie jestem obiektywny) sędziemu. @pireks "potencjal barcelony jest 2 razy wiekszy od tego ktory ma real madryt" no jeżeli chodzi o potencjał to go raczej Realowi nie brakuje. brakuje raczej drużyny. 2009/11/27 20:26:10
@mjoodek666
Oglądałeś dwumecz? Czy tylko drugą jego odsłonę? Czy może tylko filmiki na Youtube? W pierwszym meczu sędzia nie podyktował ewidentnego karnego dla Barcelony, ale o tym pewnie nie pamietasz... Zresztą, te decyzje Ovrebo były naprawdę sporne i wielu sędziów oglądając je miało odmienne zdania, więc naprawdę ryzykowne jest je wkładać do szuflady z napisem : "fucking disgrace" 2009/11/27 20:28:23
mjodek
no widzisz a ja jestem jednym z tych ktory tego ogromnego potencjalu nie dostrzega.a jesli jzu go widzi to przewaznie nie tam gdzie wszyscy.dla mnie w madrycie potencjal ma lass i benzema.a o madrycie mowi sie ze potrzebuja zgrania ze ciagle sa na etapie budowy.z moich odczuc wynika ze tam sie szuka czegos co nie istnieje i istniec nie bedzie....real z pierwszej polowy z milanem oraz pierwsze 70 minut z atletico to maximum tej druzyny i nie wierze ze nawet za rok czy dwa lata beda wstanie zagrac cos wiecej.a to na absolutna czolowke nie wystarczy....w tym skladzie personalnym... oczywiscie potencjal jest w madrycie(zebysmy sie zle nie zrozumieli)tylko ze nie wystarczajcy w stosunku do planow i ambicji klubu symaotykowi tcyh wszytkich ktorzy sa przekonani ze teraz tam graja najlepsi...bo siwat stoi w miejscu i najlepsi pozstali najlepszymi i nowych najlepszych juz nigdy nie bedzie....no chyba ze perez zapolaci za jakiegos z minimum 70 mln.to wtedy ten z miejsca stanie sie najlepszym 2009/11/27 20:31:36
@antropoid
Dobije do miliarda, a Barcelona dobije wtedy do 960 milionów. Bo właśnie 40 milionów różnicy w bilansach transferowych obu klubów wyliczyłem na podstawie 3 ostatnich okienek. Przyznasz sam że masa kasy jak na te kluby. 2009/11/27 20:32:17
@rossi-4
Gracze Chelsea nie powinni byli wtedy odpuścić, ale po tym jak tego dnia traktował ich sędzia w zasadzie się im nie dziwię. Ronaldo czy Kaka nieprzyzwyczajeni do biegania?! Przeanalizuj sobie Castrol Index z dowolnego meczu - będą w czołówce swoich drużyn jeśli chodzi o pokonany dystans. Argument z sufitu. @barrsa Zależy którym. Gago i VdV rzeczywiście by się do Chelsea nie załapali, ale Lass i przede wszystkim Xabi już na pewno. Pytanie tylko czy Xabi zagra tak jak w Liverpoolu lub reprezentacji czy będzie wycofany, pasywny, niedokładny jak w wielu meczach w barwach Królewskich. Wychowała nie wychowała - za darmo nigdy nie grali. Valdes dał wyraz swojej lojalności przy negocjacjach nowego kontraktu... Dziecinada napędzana przez niezbyt kumatego piłkarza i równie opiniotwórcze środowiska kibiców. @pireks Fascynujące kalkulacje! A co będzie z "potencjałami" tych klubów, jeśli przypadkiem Real wygra powiedzmy 1:0? Możesz to na szybko wyliczyć? 2009/11/27 20:39:52
pireks
a powiedz mi kolego o czym mówisz że w realu w tym składzie personalnym nie ma potencjału?? czy chodzi ci o Sergio Ramosa który gra zawsze w pierwszym składzie Hiszpanii najlepiej grającej reprezentacji od lat?? a może o Xabiego Alonso któryteż jakoś ostatnio powołania do repry dostawał i to chyba nie za piękne oczy.. a może o Higuaina który w zeszłym sezonie strzelił dla Realu bodaj 22 gole.. fakt nie maja lewego obrońcy którego nie byłoby strach wypuszczać na boisko bo zagra jak marcelo z sevilla. ale potencjał Real ma przeogromny i na pewno nie 2 czy 3 razy mniejszy niż barcelona.. potencjał mają taki sam tylko brakuje zgrania zawodników i nie mówcie mi że po 3 miesiącach mogli się zgrać bo nie mogli barca gra na tym co zbudował rijkard i pep tylko to kontynuuje.. trzeba czasu na zbudowanie drużyny, myślę że pod koniec sezony Real pokaże na co go stać i będzie wygrywał ze wszystkimi jak leci 2009/11/27 20:40:04
@matsabat
Przyzwyczajenie do biegania z piłką i rozprowadzania akcji ofensywnych. Nieprzyzwyczajeni do zasuwania za rywalem w celu jej odebrania. Taka jest ogólna przypadłość ofensywnych graczy. Dlatego nie widzę uporczywie biegającego Kakę lub CR w celu odebrania piłki. A Catrol Index?? No cóż, po Euro2008 wyszło im, że najszybszym graczem mistrzostw był Mariusz Jop :) 2009/11/27 20:44:20
MatSabat, a załóżmy, że kryształowa kula Pireksa ma się dobrze, a Ty jesteś prezesem Realu. Co robisz: wyrzucasz Pellegriniego nazajutrz, a w lecie trujesz Benzemę i kupujesz Villę?
Nie życzę źle Realowi (w tym meczu), bo Barca rzadziej będzie gubić punkty, ale dla samego przekonania się, co Perez raczyłby uczynić, chciałbym kompromitacji "Królewskich". Kay - wykorzystają ;) 2009/11/27 20:45:12
matsabat
mniej wiecej bedzie to co z potencialem USA po pokonaniu reprezentacji hiszpanii w pucharze konfederacji i potencjalem rubina kazan po wygraniu na CN...jaskólka...ktora zdarza sie w sporcie...tak jak czerowna latarnia la liga espanyol zwycieski na CN w poprzednim sezonie... xabi alonso?----ogromnie sie zdziwilem jakiego genialnego playmakera zrobiono z pilkarza ktory nigdy nim nie byl...a teraz wszyscy sa zaskoczeni blagajac by gral tak jak w the reds czy tez w jednym spotkaniu repry.gdzie strzelil karnego i dobil wypluta pilke.łał... jak przesune marqueza albo piqe na pozycje defensywnego to tez mi zagrają kilka krzyzowych idealnych piłek do nogi..stana sie od razu genielanymi playmakerami?nie...ale maja szanse zebrac swietne noty po meczu w ktorym obok bedzie biegal iniesta z xavim albo mascherano z gerardem...lass ma wiekszy kreatorski potencjal(pomijajac juz ten destrukcyjny)niz alonso....potenciał:0 2009/11/27 20:49:56
pellegrini kapitalny trener
ale nikt mnie nie przekona ze dobieral sobie pilkarzy do taktyki:)zostal z taktyka do ktorej musial dostosowac pilkarzy.pelle to akurat najlepszy transfer madrytu...chodziaz troche mi go szkoda bo mam wrazenie ze nie zawsze moze byc szczery...:) 2009/11/27 20:57:33
@rossi-4
No i tak samo jest z Messim, Zlatanem i Henrym. Sprawy walki o piłkę będą się rozgrywać między innymi piłkarzami i tyle. Kto lepiej będzie pracował na swoich wirtuozów, ten będzie miał większą szansę na zwycięstwo. O Lassa, Marcelo i Alonso jestem w miarę spokojny, choć doceniam drugą linię Barcy. @Ulesław A ja wiem co by się wówczas stało i Królewscy nie muszą przegrywać. Sevilla realnie włączyłaby się do walki o mistrzostwo i potwierdziła tym samym Twoje teorie. Mógłbyś ogłosić swój wielki sukces pod notką Steca i to byłaby najpoważniejsza konsekwencja takiego rezultatu. Znów musielibyśmy Ci tłumaczyć, że jednak La Liga rządzi się trochę innymi prawami... @pireks Aha... A gdybym optymistycznie założył wynik 0:3 po kapitalnym meczu ze strony Realu? Też by się nic nie zmieniło? Bo mam wrażenie, że Twoja metodologia jest bardzo jednostronna (abstrahując od fachowości ciągłego używania kategorii "potencjału"). ;-D 2009/11/27 21:05:35
pireks
Aż takie baty przewidujesz? 4:1 dla Barcy? Wow, ciekawe czy mecz z Interem nie zamydlił Ci czasem oczu? Ale jeśli będzie taki wynik jak prorokujesz to będę pod wrażeniem. Ja stawiam na 2:1 dla Barcy. Pozdro. 2009/11/27 21:05:35
MatSabat
Aleś Ty uszczypliwy! Mógłbyś mi mimo wszystko naprzód wytłumaczyć, jakimi to prawami rządzi się La Liga? Nie każ mi czekać do niedzielnej porażki Realu i wyprzedź moje nieuchronne odtrąbienie Wielkiego Sukcesu ;) 2009/11/27 21:06:05
matsabat
ale ja nigdy nie mialem zamiaru ukrywac swojej jednostronnosci:)mimo ze pisze z pelnym przekonaniem:)POTENCIAŁ-lubie to slowo bo w czasach gdy xaviego i inieste prawie nie wymienial razem z innymi NAJLEPSZYMI srodkowymi pomocnikami z wyjatkiem kilku zakochany w tej firmie symaptykow.to ja akurat w nich ten potencjal widzialem.tak jak dzisiaj widze go w benezmie czy lassie.moze wlasnie ta zespolowosc najbardziej mi imponuje w tej stolecznej dwojce....nie moze.bankowo... real 3:0 na CN:) -wybacz ale wiatr musialby byc niezwykle sprzyjajcy....nie wierze ale jakby co przyznam sie do bledu...:) 2009/11/27 21:11:29
imperator
nie to nie mecz z interem mnie przekonal.pisalem przed tym spotkaniem ze tego wlansie sie spodziewam uwzgledniajac nieobecnosc ibry a szczegolnie messiego.bo mimo wsyztko to messi jest graczem kluczowym biorac pod uwage ogolny obraz gry.bardziej kluczowym od zlatana naturlanie... jestem pewien maxymalnego zaangazowania.jestem pewien dwojki na srodku xavi-iniesta i wspomagajacego ich messiego.jestem pewien ze 90 minut dla madrytu to zdecydowanie za duzo....powaznie tak obstawiam z pelna swiadomoscia rangi tego spotkania specyfiku tego spotakania,sportu w ogole i wzmocnien ktore real dokonal...pozycja lidera tak jak seria wygranych z poprzedniego sozonu nie robi na mnie wrazenia... 2009/11/27 21:13:29
@matsabat
Właśnie nie możemy się zrozumieć :) Mnie chodzi o to, że mecz z Barceloną to zawsze jest zgoła odmienne doświadczenie dla drużyn pełnych wirtuozów.. Kaka, Ronaldo czy Benzema bez piłki w posiadaniu będą się czuli mocno zmieszani i jestem ciekawy, czy będą na tyle cierpliwi, aby logicznie rozgrywać nadarzające się okazje do kontr, czy spróbują indywidualnych, skazanych na niepowodzenie szarż. Ofensywa Barcy będzie na zupełnie innym biegunie, będą grać to co zwykle. real chyba nie może na to sobie pozwolić, dlatego zobaczę, jak ww piłkarze zaadoptują się do warunków boiskowych. Taka jest moja wizja tego meczu, ale jeżeli będzie inaczej, to przyjdę tu w niedzielę i odszczekam ;) 2009/11/27 21:13:50
@rossi-4
i co wynika z tego dwumeczu? być może murarka to jest jedyny sposób na Barcelonę (dlaczego szczęśliwa?). taktyka to taktyka. czy każda drużyna ma iść z Barcą na wymianę ciosów? nie owijając w bawełnę - to samobójstwo:) Chelsea zagrało rewelacyjnie, czy był to antyfutbol czy nie. co do karnych to nie chcę wchodzić w dyskusję, kto, co, jak i dlaczego, bo znam niejednego kibica FCB, który też widział te karne (nie jednego) dla Chelsea. nieważne. co było to było. @pireks "pelle to akurat najlepszy transfer madrytu" najprawdopodobniej tak (zaraz obok C.Ronaldo). i też mi go szkoda. mam nadzieję, że będzie mógł jeszcze popracować w Madrycie po GD;) co do potencjału...ty go nie dostrzegasz, ja tak. co do zgrania, to FCB się zgrała i stanowi drużynę już wiele lat. Laporta przyszedł w 2003 roku, 6 lat temu (chociaż skład FCB jest zdecydowanie inny niż ten w 2003, to wydaje mi się, że zmiany były mniej raptowne). daj Panie Boże temu Realowi chociaż 1,5 roku. 2009/11/27 21:21:04
ZGRANIE-to dzisiaj argument ktorym rzuca sie na lewo i prawo.nie twierdze ze Real dzisiaj osiagnal maximum zrozumienia na boisku bo tak nie jest ale dobrnal do momentu na bazie ktorego mozna okreslic mozliwosci tej druzyny.dlatego uwazam ze potencjal tej druzyny nie jest wystarczajacy w stosunku do celow oraz co chyba wazniejsze w stosunku do stylu,sposobu w jakim te cele chce sie osiagnąć...
2009/11/27 21:22:48
Realowi brakuje dobrych skrzydłowych, środek pola mają średni i to wystarczy do osiągania dobrych wyników, ale żeby były bardzo dobre muszą mieć kogoś jeszcze na skrzydłach oprócz C.Ronaldo i ofensywnych bocznych obrońców Marcelo i Ramosa.
2009/11/27 21:23:30
i żeby było jasne: jestem kibicem Realu Madryt. uważam, że FC Barcelona wygra niedzielny mecz. uważam, że Real ma na razie dobry skład tylko na papierze. uważam, że muszą jeszcze za sobą pograć. uważam, że Pelle powinien zostać na dłużej (chociaż nie ma gwarancji, że da sobie radę - taka jest specyfika Realu, że presja jest ogromna. dlatego Real potrzebuje tabloidowych gwiazd - tylko oni są w stanie znieść tą presję!). nie zdziwię się jeżeli Barca wygra 4-1, tym bardziej, że jedyny zawodnik w Realu, który jest w stanie odmienić losy spotkania leczył się 2 miesiące, a drużyny jako zbiorowości jeszcze nie ma. nie podważam wielkości Barcy, ale nikt prawa do spierania się nawet o to, która drużyna ma fajniejsze koszulki nie odbierze;)
2009/11/27 21:27:43
@pireks
zgodzę się z tobą o tyle, że Real potrzebuje 2-3 zawodników, którzy będą chcieli za tą drużynę umrzeć, którzy są "królewskimi" od małego. piję oczywiście do wychowanków, których Realowi nie brakuje. mam nadzieję, że część z nich wróci na Santiago Bernabéu. tylko, że tu pojawia się problem wspomnianej przeze mnie presji. 2009/11/27 21:33:45
Pytanie do do (zwłaszcza, choć nie tylko) fanów Realu Madryt: jak oceniacie dotychczasowe dokonania Kaki?
2009/11/27 21:43:38
@Ulesław
Bo Ty tak romantycznie namaszczasz te małe, biedne, czasem wręcz zapyziałe kluby na faworytów do mistrzostwa, albo chociaż przypominasz nam o ich ogromnym "potencjale" (ale to wygodne słowo!) a na koniec i tak wygrywa Real Madryt lub Barcelona. I to jest właśnie owo prawidło rządzące ligą hiszpańską. ;-) Tak poważnie, to nie sądzę żeby była rewolucja w klubie po ewentualnej porażce (chyba, że ta była by bardzo wysoka). Real ma status jaki ma i nie może podporządkowywać swojej polityki wynikowi jednego meczu, nawet z odwiecznym rywalem. Perez obejmując stery powiedział: "Mamy więcej trofeów. Kropka." Gdyby Pellegrini poleciał po tym meczu, byłby to objaw kompleksu innego klubu. Niespójny byłby ten wizerunek Pereza-wizjonera po takim nerwowym zwolnieniu trenera. Tym bardziej, że prezes nie może mieć nikogo lepszego w zanadrzu. Zmianę szkoleniowca mogą wywołać dopiero jakieś nieodpowiedzialne ruchy w Interze lub Liverpoolu. Mniej prawdopodobna byłaby opcja Hiddinka. @pireks No dobrze, moja wyobraźnia też ma problem z tym 0:3, ale postaraj się przemóc... Jakie konsekwencje dla potencjałów drużyn by to miało? @rossi-4 To właściwie podobnie wyobrażamy sobie ten mecz. ;-) Z tym, że ja nie martwię się tak bardzo o naszych wirtuozów, bo Benzema i tak zazwyczaj się błąka po boisku a Kaka w schyłkowym Milanie grał chyba tylko z kontry. Ronaldo też ma predyspozycje do takiej gry. Z naszej strony będzie więcej szarpania, ale jeśli środek pomocy i obrona nawiążą wyrównaną walką, to mecz może skończyć się każdym wynikiem (choć pewnie remisem 1:1). @mjoodek666 I gdzie Twoim zdaniem ci "umierający" zawodnicy mieliby grać? W pierwszym składzie mamy Raula, Ikera, Ramosa i Higuaina. Spokojnie mogą grać też Guti i Granero. Nie odmówisz im zaangażowania, lojalności a także specjalnych relacji z klubem. Chlapną głupotę a Ty się ekscytujesz... @flakizolejem Jest Mistrzem Świata, wygrywał LM i we Włoszech, ma Złotą Piłkę... Czym miałaby się różnić ocena kibica Realu od tej powszechnej, za którą stoją twarde fakty? ;-P 2009/11/27 22:37:54
MatSabat - ja tam słowa "potencjał" rzadko używam w kwestiach piłkarskich ;) Jest dla mnie bardzo tajemnicze, wiem o nim tylko tyle, że jest mierzony w pereirach. Ewentualnie w perottich. ;)
Przesadzasz (i to z premedytacją!) - na kandydatów na mistrza nie namaszczam więcej niż 5 klubów, czyli prócz Realu i Barcy - Sevillę, Valencię i Villarreal. O Atletico zawsze miałem kiepską opinię, jeśli chodzi o grę na przestrzeni całego sezonu, w pojedynczych meczach zawsze mogą być groźni. A co do małych i biednych, to na Sanchez Pizujan było widać kto jest piłkarsko zapyziałym klubikiem. I będzie tak samo widać na Mestalla, a wcześniej na Camp Nou :)) 2009/11/27 22:39:04
kibice realu w natarciu. nie moga przebolec ze barca z zeszlego sezonu to najlepiej grajaca klubowa druzyna w historii pilki
nie radza sobie tez z dwumeczem z chelsea czyli wywaleniem abidala mimo iz nie bylo faulu i nie odgwizdaniu karnego w meczu numer 1. zapamietali tylko reke pique (byla reka - sam sie do tego przyznal) bo ten smieszny klub z londynu kolejny raz zrobil nagonke medialna co nie dziwi biorac pod uwage fakt iz jest on w posiadaniu zlodzieja z rosji :) zycze milego pisania bzdur i frustracji bo jest ona spowodowana przez strach. strach ze barcelona znowu ma szanse wygrac wszystko w jeszcze lepszym stylu. ma ku temu wszystko. pozdrawiam 2009/11/27 22:59:00
@matsabat
"I gdzie Twoim zdaniem ci "umierający" zawodnicy mieliby grać?" no w Realu, nie?;) im więcej tym lepiej. już raz na ten temat się rozpisałem, jakieś 5 minut temu, ale coś mi się pokasowało. drugi raz eseju już nie chcę pisać, więc podsumowując: Raul - ogromny szacun, ale nie ma co dogorywać na ławce - emerytura Iker - nie ma tematu Guti - nie! stanowcze i ustawiczne nie od lat ciśnie mi się na usta. Real go trzyma chyba tylko po to, żeby mieć +1 w statystykach wychowanków. pozer i pożal się Boże galactico, wiecznie niespełniony talent. Ramos, Higuain - żywię wielkie nadzieję, ale to kupieni zawodnicy (Raul w sumie też nie był wychowankiem, dlatego ŻYWIĘ NADZIEJĘ). ale na symbole klubu są trochę lansowani... Granero - yes yes yes. i oby De La Red wrócił. ale zamiast Drenthego, Metzeldera, Gago, M.Diarry, Gutiego dałoby się wziąć paru młodych i z nimi w składzie przebudowywać zespół. 2009/11/27 23:07:37
Mecz, przed którym świat wstrzymuje oddech, z żadnym innym nieporównywalny. Ach, jak pięknie byłoby zobaczyć Real wychodzący z Camp Nou z tarczą ;)
W tym meczu nie można mówić o faworycie. I to jest jeden z powód, dla których GD są takie niepowtarzalne - najlepsi piłkarze, różne sytuacje klubów, a i tak nigdy nic nie wiadomo. Ten mecz, bez względu na wynik, to taka nasza futbolowa poezja. Niech dzieje się historia. Vamos Madrid! 2009/11/27 23:11:33
uleslaw, naprawde wierzysz, że Barcelonie albo Realowi/Realowi albo Barcelonie jest w stanie zagrozić jakiś klub? wydaje mi sie to mało prawdopodobne, to tak jakbyś miał oglądać po raz 2 ten sam film i miał nadzieje, że stanie się coś innego niż poprzednio
2009/11/27 23:13:23
ps. podobnie wolę ligę hiszpańską, z faktem ze jest to walka realu i barcelony juz sie pogodzilem i mi to nie przeszkadza, mysle ze niepotrzebnie dorabiasz teorię o magiczności tych 'slabszych' klubow z czolowki (mimo wszystko czolowki)
2009/11/27 23:22:12
@Quidam
Naprawdę w to wierzę. Valencia ma lepszą ofensywę od Realu, Sevilla najbardziej zabójcze skrzydła w lidze i ogólnie najbardziej zbalansowaną i szeroką kadrę. Sezon jest długi... 2009/11/27 23:50:09
ulesław
ale Ty to powtarzasz od bardzo, bardzo dawna. a kiedy ostatni raz, któryś z tych klubików zdobył mistrzostwo? Real może przegrywać z nimi, bo się nadzwyczajnie motywują na takie mecze, ale na przestrzeni całego sezonu nie równają się ani trochę do klubu z Madrytu bądź Barcelony. 2009/11/28 00:05:23
@ rzym3k
Oj pamięć bywa krótka. Pamiętasz sezon sprzed trzech lat? Owszem, wygrał Real, druga Barca. Ale każdy kto śledził ten sezon wie, że mistrzem powinna była być Sevilla. Grała absolutnie najlepszą piłkę, tyle, że za każdym razem gdy przychodziła szansa objąć prowadzenia w niewytłumaczalny sposób gubili punkty. Ale o mistrzostwo bili się do ostatniej kolejki. Owszem, ciągle 80-90% szans jest na to, że ligę wygra ktoś z dwójki Real-Barca, ale jest te kilkanaście dla Sevilli i Valencii, a to niemało. A już w każdym razie drugie miejsce Sevilli w lidze po niedzielnym meczu to całkiem realna perspektywa. 2009/11/28 00:24:53
Przywoływane tu często kluby takie jak Sevilla, Valencia, czy Villareal potrafią co prawda zagrać efektownie, ale w przekroju całego sezonu są raczej bez szans na walkę o tytuł, bo w przeciwieństwie do Barcy i Realu nie potrafią wygrywać tych "przegranych" meczów.
2009/11/28 00:41:10
@vul6
Rzeczywiście masa... Nie wątpię w Twoje obliczenia, jednak mimo wszystko zakupy Barcelony są dużo bardziej przemyślane i podporządkowane rzeczywistym potrzebom, oraz stylowi gry drużyny, natomiast to, co wyprawia prezydent Realu przypomina nieco działania zbzikowanego nuworysza. 2009/11/28 02:28:23
antimadridista91
Co mnie irytuje w obu klubach? Hmm, być może to, że po tym, jak Barcelona zdobyła potrójną koronę, a Real dokonał najbardziej szalonych zakupów w historii, nagle ludziom ubzdurało się, że liga angielska upadła, a hiszpańska wyrosła ponad niebiosa i, że zanim jeszcze poznaliśmy układ grup, fani obu drużyn byli bezapelacyjnie pewni, że zobaczą finał Real-Barca. Tymczasem spośród hiszpańskich "gigantów" awans zapewnił sobie ten teoretycznie najsłabszy, czyli Sevilla. Atletico prze*** swoje szanse już dawno, i to w grupie, gdzie powinno bezapelacyjnie ulec jedynie Chelsea. Tymczasem zostało zdystansowane przez Porto - drużynę solidną, ale nie posiadającą piłkarza, który dorównywałby umiejętnościom parze Aguero-Forlan (no może z wyjątkiem Lucho Gonzaleza, ale i tak uważam, że Aguero jest lepszy). Real męczy się z wyjątkowo słabym w tym stuleciu Milanem i Marsylią, którą co prawda rozniósł 3:0, ale mimo wszystko wcale jej nie zdystansował w rywalizacji grupowej. Barcelona, powiedzmy to sobie szczerze, skompromitowała się w dwumeczu z debiutantem w LM - Rubinem, gładko pokonała mocny, ale tylko w lidze Inter i Dynamo. Ale o jej awans wcale nie byłbym pewny. Nie jest wcale powiedziane, że w Kijowie musi wygrać. Zwłaszcza, że Szewczenko wyraźnie odżył po powrocie na stare śmieci (a są przecież jeszcze inni, choćby Milewski, Szowkowski, czy Rebrow). A, ośmielę się przypomnieć, jego błyskotliwa kariera zaczęła się właśnie od zwycięstwa Dynama nad Barceloną (upokarzające 4:0). Nagle okazuje się, że Hiszpańscy giganci, którzy mieli zdominować Europę, do końca muszą drżeć o awans, natomiast Anglicy, na których miał przyjść kres, są tego awansu spokojni. No, nie licząc Liverpoolu, ale dla mnie to zawsze był naciągany faworyt, a Benitez w moich oczach nigdy nie uchodził za geniusza, za jakiego wielu go miało. Co jeszcze irytuje mnie w Barcy i Realu? Cóż, zacznę od Realu. Wkurza mnie głupie przeświadczenie, że kupując wielkie gwiazdy automatycznie wskakują na szczyt. Ale takie przeczucie ma chyba cały świat, więc to nie dziwne. A Barca? Hmm... Szanuję bardzo Pepa Guardiolę. Zarówno jako piłkarza, jak i trenera. Ale niektórym się zdaje, że fakt, iż już w debiutanckim sezonie zdobył wszystko, co możliwe, oznacza, że będzie tak już zawsze (a już w ogóle za świętokradztwo uważam przekonanie, jakoby Guardiola był lepszym szkoleniowcem, niż Ferguson). A przecież tak naprawdę prawdziwą wartość Pepa poznamy w tym sezonie. Dopiero teraz ciąży na nim presja, dopiero teraz Real postawił mu naprawdę ciężkie warunki (i to mimo tego, że gra piłkę przyprawiającą o ból zębów). A w ogóle dla mnie znamiennym wspomnieniem jest pewien obrazek z półfinału z Chelsea - Guardiola bezradnie obejmujący Hiddinka. Przecież chyba nikt nie powie mi, że mógł przewidzieć to, że jednym, jedynym celnym strzałem w całym meczu uda się Barcelonie awansować... Aha, co jeszcze mnie wkurza? Robienie z meczu Barca-Real pępka świata. Nazywanie tego spotkanie Derbami Europy. Swoje oburzenie na tego typu nazewnictwo wyrażałem już tyle razy, że nie chce mi się przytaczać tego po raz n-ty do kwadratu. 2009/11/28 04:21:32
@badbull
Generalnie o Realu i Barcelonie każdy może myśleć co tam sobie chce, ale akurat mecz pomiędzy tymi drużynami to JEST najbardziej prestiżowy ligowy pojedynek w Europie, i czyjekolwiek oburzenie nie ma tu nic do rzeczy :) 2009/11/28 07:05:11
rafał... odezwij się, bo wypada się choć trochę wytłumaczyć... z czystej sympatii ani ja, ani rambocyc nie podejmowaliśmy wątku
2009/11/28 07:50:32
kay_84
pamiętam doskonale tamten sezon i życzyłbym sobie, aby w tym była podobna dramaturgia. ale wiesz co mnie obchodzi to, że ktoś powinien być mistrzem a nie był z własnej winy? guzik ;-) 2009/11/28 07:55:19
Badbull.... czyli po prostu wkurza Cie, ile fanów ma Barca i Real, i co oni mówia/wpisują... oraz, że nie docenia się tu Twojego klubu.nie mozna bylo jednym zdaniem?
ps. Lucho to gra w Marsylii, ktoś chyba jest tak zafascynowany Czerwoniutkimi Diablikami, ze transfery z lata przegapił.... 2009/11/28 10:45:56
Witam, a ja przy okazji słusznej uwagi o ilości gwiazd na boisku
poruszyłbym temat chyba najbardziej niedocenianego zawodnika w szeregach obu drużyn, chodzi mi o Higuaina, zawodnika genialnego technicznie, które w miejscu potrafi zostawić 2-3 rywali, świetnie gra bez piłki i co mało jest podkreślane, bardzo dobrze rozumie się z Kaką. Niepodważalny jest również jego instynkt strzelecki, Kontynuuje dzieło z zeszłego sezonu !!!! Robi to po cichu, nie obrażając się na trenera, gdy od czasu do czasu nie zagra, Nie lamentuje, gdy trener rzuca go ze środka ataku na prawe lub lewe skrzydło, Nie podkreśla swojej wielkości w przeciwieństwie do Benzemy. To genialny zawodnik dla galaktycznych, Nie ustępuje klasie najlepszym zawodnikom, a nawet w kluczowych meczach to on swoimi bramkami lub asystami ciągnie drużynę, pozostając przy tym zawodnikiem o wysokiej kulturze pracy i zrozumieniu swojej roli w systemie rotacji. Zapominamy również, że on przyszedł do REALU jako 18-latek I nie rozumiem, czemu klub nie chce zrobić z niego następcy Raula, Kogoś kto w będzie kojarzony z Realem, jak Fabregas z Arsenalem. Ten chłopak cały czas się rozwija i jeżeli myślę o tworzonym w niedalekiej przyszłości ataku Realu: Benzema i Higuain wspieranym przez CR9 i Kakę, to przyszłośc wydaje mi się świetlana. 2009/11/28 11:04:31
Śmieszą mnie wasze zachwyty nad "Wielkim Realem". Chciałbym przypomnieć wynik nie dalej jak z przed miesiąca alcorcon - REAL MADRYT 4:0. Oglądał ktoś ten mecz? Półamatorzy z III ligi przez okrągłe 90 minut pogrywali sobie z gwiazdeczkami w dziadka na stadioniki w Koziej Wólce pod Madrytem. Wielki Real? Bez komentarza
2009/11/28 11:06:57
Witam, a ja przy okazji słusznej uwagi o ilości gwiazd na boisku
poruszyłbym temat chyba najbardziej niedocenianego zawodnika w szeregach obu drużyn, chodzi mi o Higuaina, zawodnika genialnego technicznie, które w miejscu potrafi zostawić 2-3 rywali, świetnie gra bez piłki i co mało jest podkreślane, bardzo dobrze rozumie się z Kaką. Niepodważalny jest również jego instynkt strzelecki, Kontynuuje dzieło z zeszłego sezonu !!!! Robi to po cichu, nie obrażając się na trenera, gdy od czasu do czasu nie zagra, Nie lamentuje, gdy trener rzuca go ze środka ataku na prawe lub lewe skrzydło, Nie podkreśla swojej wielkości w przeciwieństwie do Benzemy. To genialny zawodnik dla galaktycznych, Nie ustępuje klasie najlepszym zawodnikom, a nawet w kluczowych meczach to on swoimi bramkami lub asystami ciągnie drużynę, pozostając przy tym zawodnikiem o wysokiej kulturze pracy i zrozumieniu swojej roli w systemie rotacji. Zapominamy również, że on przyszedł do REALU jako 18-latek I nie rozumiem, czemu klub nie chce zrobić z niego następcy Raula, Kogoś kto w będzie kojarzony z Realem, jak Fabregas z Arsenalem. Ten chłopak cały czas się rozwija i jeżeli myślę o tworzonym w niedalekiej przyszłości ataku Realu: Benzema i Higuain wspieranym przez CR9 i Kakę, to przyszłośc wydaje mi się świetlana. 2009/11/28 11:08:20
Z tym jednym szelągiem to pan, panie Rafale przesadził. Nie będę udawał, że jestem obiektywny, ale nawet wyłączając jakiekolwiek emocje, i oceniając sprawę do bólu racjonalnie Barca ma 10 razy więcej atutów po swojej stronie - nie wiem ile razy ten zespół musi zagrać genialnie żeby być oceniany jako absolutny faworyt.
A mniej racjonalnie - kiedy czytałem dzisiejszy wywiad z Jerzym Dudkiem, który porównał Xaviego, Messiego i Ibrę do Ronaldo, Higuaina, i Raula (dobry mecz zagrał ostatnio chyba w latach 90-tych), a na koniec stwierdził, że trójka z realu jest lepsza niż ta z Barcy, to zastanawiam się czy on czasem nie ma zamiaru reaktywować Monty Pythona. 2009/11/28 11:08:40
@badbull:
"(...)po tym, jak Barcelona zdobyła potrójną koronę, a Real dokonał najbardziej szalonych zakupów w historii, nagle ludziom ubzdurało się, że liga angielska upadła, a hiszpańska wyrosła ponad niebiosa(...)" To, że liga hiszpańska stała się jeszcze mocniejsza, jest faktem. Do Hiszpanii trafiły największe gwiazdy ligi włoskiej i największy gwiazdor ligi angielskiej. Ale kto niby mówił o upadku ligi angielskiej? (...)Tymczasem spośród hiszpańskich "gigantów" awans zapewnił sobie ten teoretycznie najsłabszy, czyli Sevilla. Atletico prze*** swoje szanse już dawno, i to w grupie, gdzie powinno bezapelacyjnie ulec jedynie Chelsea." To Twoje zdanie. Ja np. byłem pewien awansu Porto. "Nie jest wcale powiedziane, że (Barcelona) w Kijowie musi wygrać(...)" Bo nie musi. Może nawet przegrać jedną bramką i awansuje dalej. "(...)Zwłaszcza, że Szewczenko wyraźnie odżył po powrocie na stare śmieci (a są przecież jeszcze inni, choćby Milewski, Szowkowski, czy Rebrow)." Z tym "odżyciem" Szewczenki to bym nie przesadzał. Rebrow już nie gra z tego co wiem. Szowkowski to bramkarz. "Nagle okazuje się, że Hiszpańscy giganci, którzy mieli zdominować Europę, do końca muszą drżeć o awans, natomiast Anglicy, na których miał przyjść kres, są tego awansu spokojni." Nie chwal dnia przed zachodem... "Co jeszcze irytuje mnie w Barcy i Realu? Cóż, zacznę od Realu. Wkurza mnie głupie przeświadczenie, że kupując wielkie gwiazdy automatycznie wskakują na szczyt. Ale takie przeczucie ma chyba cały świat, więc to nie dziwne." Real jest na szczycie odkąd powstały europejskie rozgrywki klubowe. To raczej Chelsea kupiła sobie miejsce na szczycie. "A Barca? Hmm... Szanuję bardzo Pepa Guardiolę. Zarówno jako piłkarza, jak i trenera. Ale niektórym się zdaje, że fakt, iż już w debiutanckim sezonie zdobył wszystko, co możliwe, oznacza, że będzie tak już zawsze(...)" Ktoś, kto tak uważa, musi być niespełna rozumu. Po co się w ogóle takimi opiniami przejmować? "A przecież tak naprawdę prawdziwą wartość Pepa poznamy w tym sezonie. Dopiero teraz ciąży na nim presja(...)" Co za bzdura. "Aha, co jeszcze mnie wkurza? Robienie z meczu Barca-Real pępka świata. Nazywanie tego spotkanie Derbami Europy. Swoje oburzenie na tego typu nazewnictwo wyrażałem już tyle razy, że nie chce mi się przytaczać tego po raz n-ty do kwadratu." Też mnie wkurza, że nazywa się ten mecz derbami Europy. Powinno się go przecież nazywać derbami świata. 2009/11/28 12:17:14
Dziaam - ano, śmieszne, ale lepiej by oddawało sytuację, gdyby Casillas jechał jakąś złotą limuzyną, nie czymś takim :)
2009/11/28 12:18:38
Jestem od 6 lat kibicem Realu Madryt ale postaram się patrzeć obiektywnie...
Szanowni forumowicze wolicie oglądać nudną jak flaki wymianę 100 podań między Xavim i Iniestą czy Real który ok fajerwerków nie gra ale bez Crisa ciułał punkty i jest liderem:) Tylko że Real nawet jak przegrał 2:6 to grał ofensywną piłkę a nie szachowe medytacje Barcelony :) Prawda jest taka Gdyby nie dużo farta w półfinale z Chelsea w zeszłym roku to barca by na ten finał nie pojechała bo to co zrobił Hiddink to było zabicie piękna futbolu ale samo w sobie było piękne jak można Barcę łatwo osaczyć :) Recepta dla mojego ukochanego Realu jest prosta wykluczyć z gry Xaviego i Iniestę a Messi lub Henry bez ich podań zginą jak Ryba bez wody :) Acha i jeszcze jedno Casillas to najlepszy bramkarz świata a Valdes no coż nawet w 10 bramkarzy bym go nie umieścił:) Liczę na mrówczą pracę Lassa i Xabiego Alonso i wreszcie przebłysk KAKI i wtedy powiem po meczu : " ADIOS nudnas Barcos" POZDRAWIAM szczególnie redaktora RAFAŁA SZACUN od kibiców REALU:) 2009/11/28 12:19:05
@Rzym3k
ale Ty to powtarzasz od bardzo, bardzo dawna Jakoś nagle poczułem się bardzo, bardzo stary... 2009/11/28 12:38:50
Magiczny 33, może jesteś kibicem Realu od 6 lat, ale piłkę chyba oglądasz najwyżej od dwóch tygodni. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale ten przedziwny sport składa się w dużej mierze z podań, jeśli oczywiście jest na dość zaawansowanym poziomie, a nie na bezmyślnym wykopywaniu jej w kierunku środka boiska w czym przez ostatnie kilka lat specjalizuje się Real.
Visca el Barca 2009/11/28 12:39:54
@magiczny33
"Szanowni forumowicze wolicie oglądać nudną jak flaki wymianę 100 podań między Xavim i Iniestą " Ja, choć nie należę do fanów Barcelony, mógłbym nawet oglądać 10^6 podań Xaviego doi Iniesty i vive versa, bo świadczy to o geniuszu obydwu tych graczy i bezradności rywala. Skoro tak łatwo Barce osaczyć, to dlaczego inni tego nie robią? Kiedy Barcelona nie grała ofensywnej piłki, wskażesz mi taki mecz?? Jeżeli dla Ciebie gra Barcelony jest nudna, to wskaż mi proszę drużynę grającą efektowniej, oczywiście poza twoim ukochanym Realem, któremu kibicujesz już trzy miesiące/ ooops...6 lat. 2009/11/28 12:44:36
"Tylko że Real nawet jak przegrał 2:6 to grał ofensywną piłkę a nie szachowe medytacje Barcelony :)"
Cytat miesiąca? 2009/11/28 12:44:40
To może dla odmiany wrzucę coś naprawdę zabawnego:
Ulesław: Valencia ma lepszą ofensywę od Realu, Sevilla (...) ogólnie najbardziej zbalansowaną i szeroką kadrę. nureddyn: (...) nie wiem ile razy ten zespół musi zagrać genialnie żeby być oceniany jako absolutny faworyt. 2009/11/28 12:44:48
@ magiczny
Jak uzywasz zwrotów a la jestem obiektywny to nie pisz " moj ukochany" " szachowe medytacje Barcy". Jestem kibicem Milanu, zatem liga hiszpanska jest mi obca, co nie znaczy że się nią nie interesuje. Każdy tu pisze, że kluczem do sukcesu Realu jest zablokowanie Xaviego i Iniesty. Wtedy Henry i Messi będą odcięci od podań. No ale... Zapominacie, że jest jeszcze Alves, któremu wyjdzie jedno na 5 dośrodkowań. Jest jeszcze Keita, który nastrzelał się już w tym sezonie i nie wyglada na to,żeby mu się znudziło. Nie wiem czy zagra Ibra, ale on sam może mieć przebłysk geniuszu i sam przesądzić o wyniku meczu. Nie wiem natomiast, dlaczego optymistami są kibice Realu. Widziałem kilka gierek w wykonaniu w tym sezonie i razi mnie brak pomysłu na gre, brak dokladnosci, i ogólne braki w ofensywie. Na miejscu madristów, modliłbym się o to żeby limit błedów Casillasa skonczył się wraz zmeczem z Milanem. Stawiam na 3-1 dla Barcy, bo wybaczcie Panowie, Real to jest tylko wielki, ale z nazwy 2009/11/28 12:51:33
ulesław
ale czy nie mówię prawdy? Villarreal nigdy nie był mistrzem. Sevilla raz, w latach 45/46 a to, że Valencia kilka dobrych lat temu coś ugrała, nie świadczy o tym, że może pogonić Real lub Barce z liderowania. Skoro te ekipy mają "najszerszą kadrę" oraz "większą ofensywę" niż Real, to niech to potwierdzą na koniec sezonu, patrząc na tabelę. 2009/11/28 12:55:02
@MatSabat
Villa vs Benzema 1 Villa vs Higuain 1 Silva vs Kaka 1 Pablo vs Ronaldo x lub 2 Mata vs Marcelo + Drenthe + Raul 1 Banega vs Xabi Alonso 1 Negredo lub Fabiano vs Benzema 1 Negredo vs Higuain x Perotti vs Marcelo + Drenthe + Raul 1 Perotti vs Kaka (gdy Kaka gra bardziej na skrzydle) 1 Navas vs Ronaldo x lub 2 Renato vs Xabi Alonso 1 lub x Real + arbiter vs Valencia lub Sevilla 1 Coś jeszcze? :) 2009/11/28 13:01:14
sorry Ulesław ale przeginasz z porównaniami Ronaldo do Pablo/Navasa, czy Xabiego do Banegi/Renato... nie ta półka jeszcze. To ja kibic Barcy potrafie docenic ich klase a Ty... a Ty próbujesz zaciemnić rzeczywistość, zeby Ci pasowało do teorii, tylko, że po któryms poście stanie się to żalosne...
2009/11/28 13:05:15
Ja nie kibicuje realowi ani barcy ale liczę na to że real wygra bo mam dość ekscytacji barceloną..Mam nadzieję że w końcu zejdą co poniektórzy na ziemię bo mam wrażenie że przybiera to o jakiś obłęd.
2009/11/28 13:07:56
@Ulesław
Wybacz, ale chciałbym wierzyć, że taki sposób argumentacji to naprawdę nie Twój poziom. Co do porównania ofensyw, to nawet w swoim mistrzowskim sezonie Valencia strzeliła gola mniej niż Real, a od tamtej pory na przestrzeni 5,5 sezonu różnica wynosi coś koło 100 goli. Nawet w tym sezonie, kiedy drużyna jest zupełnie nowa, w budowie mamy 5 bramek więcej. Rozumiem, że chodziło Ci o zgranie, płynność, tempo akcji, które Valencia ma na wyższym poziomie. Mimo to okazuje się, że w kontekście całego sezonu nie są w stanie przeprowadzić tylu bramkowych akcji co Real. To jest m. in. wskaźnik różnicy między piłkarzami bardzo dobrymi (jak w VFC) i wybitnymi (jak w Madrycie), której Ty zdajesz się nie dostrzegać. 2009/11/28 13:13:14
@ nureddyn
Widzisz widać jaki z Ciebie ekspert nie sztuką być cwanym wśród tych którzy jadą na Real tak się składa że ja przez ostanie 6 lat znosiłem upokorzenia i śmiechy kumpli jak Real odpadał w 1)8 LM ale teraz z Crisem i KAką to trzeba być taki inteligentnym jak Ty żeby cwaniakować co to jest to piękno wymiany podań :))))) Nie rozśmieszaj mnie chłopcza ( nie wiem ile masz lat ja 20 ty widać pewnie 7) zobaczymy co Barca nagra w przeciągu tego sezonu Rubin pokazał im (grali najlepszym składem ) gdzie ich miejsce w szeregu ileż to był na Camp Nou och 1:2 człowieku przejrzyj na oczy Higuain , Cris, Kaka , Xabi i Lass noi CASILLAS a ty co mi zaoferujesz Messiego który miota się w dryblingach czy Henrego któemu ostatnio myli dyscyplinę z piłką ręczną ach i ta rewelacja Pedro och już się boję :) Mam Cię za inteligentnego człowieka i wierzą że nie wpadasz w hurra optymizm po ograniu DREWNIAKA Mediolan który nie umiał wyjść z własnej połowy ok mecz będzie wyrównany może i nawet Barca wygra ale ani W LM ani w La Liga niczego nie na osiąga porażki z Rubinem i Atletic Bilbao nie da się zatuszować HALA MADRID: 2009/11/28 13:20:17
@Barrsa
Toż napisałem x lub 2 w przypadku Ronaldo, co możesz tłumaczyć: słabsi, ale potrafią zagrać nie słabiej. Renato i Banega słabsi o klasę od Xabiego Alonso? No proszę Cię... Kiedy ostatnio Valencię lub Sevillę oglądałeś? Spytaj o zdanie Kaya, ciekawe co on powie. MatSabat: to wyjaśnij mi jedną rzecz: dlaczego Real, posiadający według Ciebie wybitnych piłkarzy, ciągle marzy o wykupie z Valencii przynajmniej trójki z czwórki odpowiedzialnych za ofensywę? Villa, Silva i Mata dopiero po przejściu do Realu stanęliby na tym samym stopniu co Raul, Benzema, Marcelo, Higuain, Kaka...? Więcej meczów Valencii i Sevilli oglądaj, bo gra Realu widocznie źle działa na ludzi ;)) Co do sposobu argumentacji: kadra składa się z pojedynczych piłkarzy, którzy w Valencii czy Sevilli nie są słabsi od odpowiedników Realu (a często o wiele lepsi - Mata, Silva, Perotti, Adriano i Capel mieliby pewne miejsce na lewej flance Realu), a jednak wiele osób uważa, że to "bycie piłkarzem Realu czy Barcelony" automagicznie daje +1 do "klasy" zawodnika. Nonsens. Wyznasz mi szczerze i życzliwie, ile oglądałeś w tym sezonie Valencii, a ile Sevilli? Widziałeś każdą z bramek Villi, każdą bramkę i asystę Pablo, dryblingi Maty, podania Banegi i Silvy, strzały i dośrodkowania Renato, rajdy Perottiego, dośrodkowania Navasa, bramki Negredo i Fabiano? Bo owszem, ja widziałem każdą (tzn. w lidze) stratę Xabiego, każdą "wrzutkę" Ramosa, każdy przespany mecz Benzemy i Higuaina i każdą kompromitację Marcelo :) 2009/11/28 13:33:19
wszystko ladnie pieknie, ale widzisz, pilkarze wyjda na boisko i zawsze jest to samo... porównania przesadzone i to mocno
2009/11/28 13:39:28
@magiczny33
"(...)nie wiem ile masz lat ja 20(...)" 20 lat? Bardzo przykro mi to słyszeć (widzieć). "zobaczymy co Barca nagra w przeciągu tego sezonu Rubin pokazał im (grali najlepszym składem ) gdzie ich miejsce w szeregu ileż to był na Camp Nou och 1:2" Gdyby podążać takim tokiem myslenia, to można by dojść do wniosku, że Real spadnie do Segunda Division. W końcu przegrał 4:0 z 3-ligowcem. "człowieku przejrzyj na oczy Higuain , Cris, Kaka , Xabi i Lass noi CASILLAS a ty co mi zaoferujesz Messiego który miota się w dryblingach czy Henrego któemu ostatnio myli dyscyplinę z piłką ręczną ach i ta rewelacja Pedro och już się boję :)" Twoja nienawiść do Barcelony kompletnie Ci umysł zasmradza i wypisujesz straszne farmazony. "Mam Cię za inteligentnego człowieka i wierzą że nie wpadasz w hurra optymizm po ograniu DREWNIAKA Mediolan" W optymizm (może nie hurra, ale optymizm) kibice Barcelony mogą wpaść, porównując grę obu zespołów w obecnym sezonie. "ok mecz będzie wyrównany może i nawet Barca wygra ale ani W LM ani w La Liga niczego nie na osiąga" Zastanawiasz się w ogóle nad tym, co piszesz? "porażki z Rubinem i Atletic Bilbao nie da się zatuszować" Kiedy ostatni raz Barca przegrała z Athletic Blbao? Bo chyba nie masz na myśli obecnego sezonu? 2009/11/28 13:40:58
W takim meczu jak El Clasico nie ma faworyta. Nawet jeśli Barca byłaby liderem, a Real zamienił się pozycją w tabeli z Atletico.
Polecam też zapowiedź Gran Derbi na swoim blogu: matyszczak.blox.pl/2009/11/Gran-Derbi-Ms-que-un-partit.html 2009/11/28 13:44:58
ech, ulesław
Rzeczywiście komentarz trochę poniżej Twojego własnego poziomu, a to dlatego, że jawnie używający mocno subiektywnych danych. Ilu ludzi zgodziło by się z zaprezentowanym przez Ciebie zestawieniem (tych oglądających La Liga)? 1. Dlaczego Villa występuje w liczbie mnogiej? Porównajmy CR z każdym z graczy Valencii i wygrywam. 2. Marcelo + ktoś tam? Chyba za rzadko patrzysz na Real. Ten chłopak robi bycze postępy (jako pomocnik). Ma dopiero 20 lat. Wraca CR na jego skrzydło, a ten mimo to zostaje w składzie... 3. Składzie, w którym z pewnością miejsca by nie znaleźli piłkarze typu Adriano czy Capel z pewnością by nie znaleźli. To mój subiektywizm 4. Czy Banega i Renato mięli by miejsce w pierwszej jedenastce repry Hiszpanii? Alonso w Realu dopiero z wolna zaczyna grać swoje (a ja mam wizję, że dzisiaj ukłuje) 5. Perotti vs Kaka 2 - kiedy Perotti gra w środku pola :) 2009/11/28 13:46:44
@Ulesław
Jesteś w błędzie. W Madrycie nikt nie marzy o Silvie, Villi a w szczególności Macie. Ostatnie w miarę poważne doniesienia o takim zainteresowaniu zostały ucięte przez transfer Benzemy. Napastnicy Valencii mają taką charakterystykę, że raczej nie pasowaliby do obecnego Realu, w wyścigu o lewe skrzydło Realu Silva jest wyprzedzany przez Riberiego i Perottiego. W ogóle nie jest powiedziane, że Pellegriniemu potrzebny byłby taki skrzydłowy (pamiętając o jego taktyce z Villarealu). Nonsensem są Twoje ostre porównania piłkarzy. Gdybym spojrzał bardzo łaskawym okiem na Twoje zestawienie, to mógłbym jeszcze od biedy uznać, że jako tako ma się to do rzeczywistości ostatnich miesięcy. Wówczas rzeczywiście moglibyśmy powiedzieć, że Banega prezentuje się lepiej od Xabiego Alonso. Tylko co z tego? Robisz z niego geniusza po paru występach, tymczasem z pół roku temu miałeś ochottę oddać go za darmo! Xabi natomiast jest graczem sprawdzonym, który od momentu błyśnięcia w Sociedad nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Teraz przechodzi trudniejszy okres, musi wkomponować się w zespół i znów będzie w piątce najlepszych pomocników Europy. Status gracza Realu nie ma nic do oceny jego możliwości. Tej jesieni oglądam mniej spotkań, ale i tak widziałem Sevillę chyba 8 razy (z LM) a Valencię 5. Doceniam ich dobrą postawę, ale zdecydowanymi faworytami ligi są dla mnie Real i Barca. 2009/11/28 13:57:41
@ flakizolejem
Szkoda zniżać się do Twojego poziomu ale powiem Ci tak ja nie mam żadnej nienawiści do Barcy chłodno kalkuluję i dobrze wiesz że Barca naprawdę jest przereklamowana ten zespół bazuje bazował i będzie bazował na 3 graczach : XAVI , INIESTA i MESSi i prawda jest bolesna może Real gra nudno ale ofensywną i szybką piłkę Kaka jednym podaniem może postawić Benzemę czy Higuaina sam na sam z bramkarzem :) Ale widzę że nienawiść do PEREZA( prezes REALU) i jego rozbicia rynku transferowego(jednym ruchem ośmieszył nawet szejków) nakłada Ci klapki na oczy ale jutro przejżysz oj i boję się że jak dla wielu takich kibiców Barcy od święta będzie to dla Ciebie bolesne przejżenie na rzeczywistość :) HALA MADRID 2009/11/28 14:08:52
@magiczny33: jestes moim rowiesnikiem, a przez ciebie czuje sie jak przedszkolak..
'ogranie drewna mediolan' gdy sie przegralo u siebie z jeszcze gorszym 'drewnem' mediolanskim.. wytykanie Kazania, gdy sie przegralo z Alcoronem (czy jak to sie tam pisalo).. juz pomijajac absurd takiej retoryki w odniesieniu do nastepnego meczu. czytajac to o 'ofensywnym realu vs. szachowa barca' w meczu 2:6 to mi sie juz odechciewa dyskutowac szczerze, nie przepadam za obiema druzynami, ale mam nadzieje, ze real sie przebudzi i stworzy jutro dobre widowisko. jesli CR bedzie w formie to kazdy wynik jest mozliwy - i vice versa mowiac o Messim. 2009/11/28 14:10:26
magiczny33
Mam nadzieję, że tylko prowokujesz bo nie wierzę, że ktoś kto ponoć ma 20 lat może być aż tak... no właśnie, daruję sobie. BTW wiesz co to znaki interpunkcyjne? Użyj ich czasem, ułtawisz czytanie swoich wypocin innym. Pewnie, przereklamowana Barça wygrała wszystko co mogła w tym sezonie w Grande Real odpada po kompromitacji z Alcoron. Jest sprawiedliwość na tym świecie, jest logika. Życzę jutro wszystkim takiego widowiska jak z sezonu 2006/2007, gdy padł wynik 3-3, jednak mam nadzieję, że tym razem Barcelona będzie chociaż o jedną bramkę lepsza :) 2009/11/28 14:11:35
Magiczny to dziś daje komenty miesiąca... ale widzialem rano na rm.pl dali linka do tej notki, no to i "magiczny" się zjawił ;)
Ule... sorry ale z Tobą od pewnego czasu nie da rady dyskutowac, po prostu zyjesz w swoim swiecie, który coraz bardziej oddala sie od rzeczywistosci... niestety. 2009/11/28 14:12:39
Zdad
"Poniżej mojego poziomu"? Raczej "zgodnie z moją ideologią" :) Komentarz "jawnie używający mocno subiektywnych danych"? No chyba o to chodzi, nie? Każdy z nas ocenia po oglądaniu gry, nie po notach z FMa :) Dlaczego Villa podwójnie? Bo chciałem napisać, że obecnie jest lepszy od każdego napastnika Realu. Nic a nic mnie nie obchodzi "potencjał" Benzemy. Z gry bliżej mu do Miku, nie do Villi. Ronaldo z każdym? Na jego pozycji owszem. Marcelo - postępy robi. Zdarzają mu się udane dryblingi czy celne strzały. Ale i tak gra gorzej od każdego z wymienionej przeze mnie piątki. Powiedzmy: poziom Guardado. Przebłyski, szybkość i drybling są, ale zwykle przez cały mecz niewiele potrafi pokazać. 4. Czy Banega i Renato mięli by miejsce w pierwszej jedenastce repry Hiszpanii? Alonso w Realu dopiero z wolna zaczyna grać swoje (a ja mam wizję, że dzisiaj ukłuje) Nie, bo pierwszy jest Argentyńczykiem, a kto tam włada dobrze wiesz, a drugi niedocenianym Brazylijczykiem :) 3. Składzie, w którym z pewnością miejsca by nie znaleźli piłkarze typu Adriano czy Capel z pewnością by nie znaleźli. To mój subiektywizm Wspomnisz moje słowa, gdy w lecie za ponad 20M Real kupi Adriano. Na lewą obronę i/lub pomoc. 5. Perotti vs Kaka 2 - kiedy Perotti gra w środku pola :) Czyli: nigdy :) MatSabat 1) W te wakacje do wzięcia będzie Villa (i głównie Villa z Valencii, więc na Silvę czy Matę się zbytnio nie napalajcie:P). Jesteś pewien, że Perez nie będzie chciał go kupić? 2) U Pellegriniego w Villarreal na lewym skrzydle bardzo często grał Ibagaza, więc Silva i Mata, którzy potrafią zejść do środka i rozegrać, do "jego taktyki z Villarreal" by się nadawali. 3) Moje ostre porównywanie piłkarzy ma podstawowy cel: obnażenie ułomności wnioskowania, w którym za samo bycie piłkarzem Realu dostaje się +1 do umiejętności. Oczywiście, że o ostatnich miesiącach mówię. Jasne, że byłem przekonany, że z Banegi nic dobrego nie będzie. Niech jednak Xabi Alonso pogra miesiąc jak Banega, to inaczej porozmawiamy :) Robię z Banegę geniusza po paru występach? Precyzyjnie rzecz ujmując: mówię, że w tych paru występach grał o niebo lepiej niż w swoich paru Xabi Alonso. No ale jasne, to Xabi jest piłkarzem o klasę wyższym... 4) Tej jesieni oglądam mniej spotkań, ale i tak widziałem Sevillę chyba 8 razy (z LM) a Valencię 5. Doceniam ich dobrą postawę, ale zdecydowanymi faworytami ligi są dla mnie Real i Barca. A dla mnie faworytami ligi są Real, Barcelona, Valencia i Sevilla. Również zdecydowanymi. Na razie odpuszczam, wybaczcie. Zagłębiam się w "historię, kadrę i taktykę" Realu Mallorca, wszak niebawem pasjonujący pojedynek. 2009/11/28 14:13:13
Fetko ja zycze sobie widowiska z sezonu wczesniej niż podałes... z tego meczu co był na SB ;)
2009/11/28 14:16:26
@magiczny33
Na jakiej podstawie zakładasz, że Barcelona nie zdobędzie NA PEWNO żadnego tytułu a z drugiej strony liczysz, że Real wygra LM i ligę? Na obecną chwilę to tylko i wyłącznie wróżenie z fusów, chyba przyznasz, że na takie sądy jest odrobinę za wcześnie? Jeżeli był bym uszczypliwy mógłbym napisać, że w sprawie rozgrywek jakie mogą wygrać te kluby w tym sezonie to jak na razie jest tylko jeden pewnik... Real na 100% nie zdobędzie Pucharu Króla;) 2009/11/28 14:21:03
Barsa 23.11.2009; 09:37 Jak zwykle meczu nie widzialem... ale ze skrótu z marki widzę, ze Valencia gra ostatnio najładniejszą piłke w lidze. Gratki. Valencia gra najładniejszą piłkę, Ty meczów nie oglądasz, ale jednak ja żyję w swoim świecie, bo mówię, że Banega gra lepiej od Xabiego Alonso? Mniej Wiśniowieckich, więcej oglądania piłki :) Do po meczu Valencii ;) Kto wie, może Aduriz z Tunim, Castro i Borją Valero mi humor zepsują i będę mnie optymistycznie w przyszłość spoglądał. ;) 2009/11/28 14:45:23
@ milczek_2
Jak widać jesteś jednym z niewielu ,który patrzy chłodnym okiem i chwała Ci za to. Jak widzisz masz rację Real odpadł z Pucharu Króla ale pomyśl na spokojnie czy ten Puchar ma renomę czy jakbyś był Kaką czy Raulem to walczyłbyś na 300 procent w meczu z Alcoronem chyba wiesz jak paru z tego forum których same nicki mnie śmieszą że Gran derby czy Liga mistrzów to jest coś! Inne pieniądze i inna marka rozgrywek . Cieszę się że jest paru na tym forum patrzących obiektywnie a nie krzyczących: "Precz z Realem bo płaci mega sumy za zawodników" HALO HALO a czy Barca nie zapłaciła 50 mln euro za Ibragwiazdorka czy jak mu tam 50 mln !!!!! A Real za 90 mln wziął Crisa ej : @szeryf65 i szanowny @fetko Panowie czemu Kaka czy Cris nie wybrali Barcy? No dlaczego to proste PEREZ tworzy drużynę na lata a Barcelona ma przebłyski raz na parę lat 2006 i 2008 ale to już koniec sorry, ale ile razy wygrali LM łał aż 3 a Real chyba 10 ale mniejsza o to śmieszą mnie wasze ochy i achy nad Barcą was po prostu trafia szlak że taki Cris czy Kaka a podejrzewam że wkrótce nawet wychowanek Barcy Fabregas wypięli się na taki klub he he HALA MADRID ps. bardzo się boję IBRACADABRY jak go nazywacie oj a ten Henry tak świetnie gra rękami:)))))))))))))))))))))lol 2009/11/28 14:54:23
@magiczny33
Model tworzenia druzyny na lata- 10 kup , 8 sprzedaj i za rok znów to samo :):) po jakiego grzyba Real wydawał miliony na Benzemę, skoro miał w składzie rewelacyjnego Negredo, Higuaina i Raula ?? bardziej długofalowe jest chyba opieranie składu na wychowankach, a nie dokonywanie co chwila rewolucji w składzie. Ale żyj złudzeniami do niedzieli, potem pogadamy :) 2009/11/28 14:55:11
Tyle ze alcorcon jak wspominalem gral z nimi w dziada caly mecz a real procz Dudka gral pelnym skladem budzet alcorconu to niecale milion euro bodajze jak ktos widzial ten mecz to chyba juz na zawsze zwatpil w "galacticos" ja na pewno a mina prezesa cos pieknego
2009/11/28 14:58:23
Ule pracujący student, mieszkający z narzeczona nie jest w stanie oglądać wiecej niż 3-5 meczów w tygodniu... czyli 2xBarca, 1x Real, 1xcosik z angielskiej i jakis mecz z Hiszpanii, czasem we wtorek/srode(gdy nie gra Barca) LM+ w tygodniu powrórki z weekendu przy robieniu kolacji(Anglia albo szlagier z Włoch) i skróty z weekendu(nie ogladam wcale LE). Valencii, jak i Sevilli nie ogladalem w tym sezonie wiecej niż 3-4 mecze i to nie do konca nawet z braku czasu, po prostu ciezko czasem te mecze znalesc w przyzwoitej jakosci w necie, nawet jak się chce... ale do setna, sorry Ule ale normalny czlek (:P) nie siedzi cały weekend ogladając La Ligę, na tyle na ile ogladalem meczów twierdze, ze Twoje niektóre porównania do mnie nie trafiają, zauwaz, że np. nie wspomialem nic o porównaniu zdobywcy złotej pilki - Kaki z "kims tam"(bo i tak moze sie zdarzyc, ze niektórzy kibice moga na Silve mowic "a ktos taki gra w jakiejs Valencii)... nie licze tylko potencjału gry, nie licze tylko doswiadczenia, tego co bylo kiedys ale nie opierałbym sie tak jak Ty tylko na ostatnich 10 meczach, bo sezon dlugi a taki Kaka czy Alonso mogą wystrzelic(obaj nie graja tak jak potrafia[tutaj znaczenie maja też transfery Realu i zgrywanie sie zespolu], ale Kake w Twoim zestawieniu ma lepszych przeciwników), ja bym po prostu na te wszystkie czynniki zwracał uwage i wtedy no mi wychodzi jasno, ze Xabi jest jednak wyżej...
a w ogole to oddalamy sie od tematu... który dla normalnego kibica(kibic Valencii nie podchodzi pod to :P) jest w ten weekend tylko jeden ;) ps. jakbym był złosliwy to spytałbym się Ciebie teraz jakim prawem "najwiekszy obronca La Liga i głosiciel słabości Premier League" porównuje ligi hiszpanska z angielską, gdy nie ogląda tej drugiej? 2009/11/28 14:59:33
lReal z alcorconem nie odpuścił tylko po prostu NIE POTRAFIŁ i dobrze kolejny raz sie potwierdzilo ze pieniadze i nazwiska nie graja
2009/11/28 15:02:47
oj odpowiem magicznemu.... po co Batrxie płacic za zespoł 270 mln za najwaznijeszych graczy w druzynie, gdy Barca sobie takich graczy potrafila wychować....
looknij też w ranking fifa, czy tam uefa za 10 ostatnich lat i zobacz kto jest na czele, a gdzie jest Twoj Real... ale nie Ty wolisz wracac do lat piedziesiątych... chwała i szacun Ci za to... ale po co ja piszę z oszołomem. 2009/11/28 15:05:01
@ rossi-4
Zapraszam Cię jutro po meczu na forum to pogadamy tylko obiecaj że nie będziesz pisał że Real miał farta albo że Barcy coś nie wyszło!!!! A co to Negredo nie rozśmieszaj mnie ale gdzie Rzym a gdzie Krym wolę Benzemę który jest 2 razy groźniejszy nawet bez formy a Higuain to jeden z wielu obok Albiola , Arbeloy czy Granero i oczywiśćie Marcelo którzy jeszcze prze dobre 3-5 lat mogą dawać radość oku w jednym tylko się zgodzę REAL od lat nie ma formacji defensywnej tylko ten mankament może jutro Barca wykorzystać jeśli oczywiście przez pół meczu nie będzie bezsensownych podań między Xavim i Iniestą i jeszcze jedno skończcie z tym pucharem Króla nie macie innych argumentów na takim klepowisku i z tak napalonym 3 ligowcem taki wynik to żaden wyznacznik KIBICE BARCY módlcie się by to był wiecżór MESSIEGo inaczej po was HALA MADRID POZDRAWIAM :) 2009/11/28 15:05:40
@ magiczny
przypominasz mi takiego goscia, co zawsze wie lepiej na kazdy temat i ktorego rozmowy sprowadzaja sie do wymiany na poziomie przedszkolaka "No dlaczego to proste PEREZ tworzy drużynę na lata a Barcelona ma przebłyski raz na parę lat" - zycze Cie ( przy okazji pragne przypomniec), zeby Real nie mial takiego przestoju jak w latach 65-97 kiedy to nic nie wygrala;).. ale wtedy procz tępego mojego usmiechu satysfakcji nic wiecej nie osiagne:).. Skad ta pewność ze Barca nie buduje na lata? Oni już od lat przeciez funkcjonują a wychowankowie - Pedro,Krkić, czy Pique gwarantują dalszy rozwoj zespolu. Jak dołączy fabregas to będzie niesamowicie silna paka na lata p.s. wypięli się na taki klub he he HALA MADRID - nie mozesz miec 33 lat, o nie:) @ ulesław Skoro jest tak pięknie to czemu jest tak zle? Taki zespół,taki wyrównany, a mało znaczacych wyników w Europie - bo tam dopiero się poznaje klasę i siłe zespołu ( przykład Interu) 2009/11/28 15:07:12
@ barrsa
Widać jaki prezentujesz poziom nazywająć kogoś oszołomem zamiast przedstawić argumenty ŻAL mi że NASZ naród ma takich półmóżdzków jak ty sorry ale sam mnie sprowokowałeś:(( 2009/11/28 15:12:24
magiczny, niech ludzie co piszą na tym blogu osadzą czy użyłem wobec Ciebie nietrafionego terminu opisującego co Ty tu wypisujesz...
Tak wiec: "Tylko że Real nawet jak przegrał 2:6 to grał ofensywną piłkę a nie szachowe medytacje Barcelony :)" i do przodu :P W ogole Rafale zrobiłbym konkurs na najlepszy(nazabawnieszy w domysle) koment podczas tego weekendu, bo może tego troche być ;) 2009/11/28 15:20:48
@Ulesław
Uważam, że Perez nie będzie kupował napastnika w przyszłym roku (ewentualnie ściągnie Negredo, gdyby Ruud i Raul odeszli). Nie widzę też możliwości upchnięcia Silvy w pierwszym składzie przy obecnej kadrze Realu (dla jasności: umiejętności ma). Inaczej porozmawiamy, gdy Banega będzie prowadził swoje kluby do półfinałów i finału LM, jak robił to Xabi. Będziemy uczciwie porównywać, gdy Silva będzie gwiazdą klubu grającego 2 razy z rzędu w finale LM, gdy Villa będzie miał osiągnięcia podobne do Kaki. Teraz to po prostu inne kategorie graczy, choć może Ci się wydawać, że grają podobnie. To powtarzalność, stabilność formy, błyski geniuszu w 30-35 meczach sezonu a nie w 10-15 robią z piłkarza półboga. Np. Guti jest technicznie dużo lepszy od Lamparda, a nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że jest lepszym piłkarzem. Zgadzam się, że 5-6 meczów w tygodniu to maksimum (+ kilka skrótów), na więcej nie ma czasu i nie można mieć do nas pretensji, że częściej widzimy w akcji Real i Barcę (ja także Arsenal i Koronę) niż to co się dzieje niżej w lidze hiszpańskiej. Choć odkąd jest bwin, na pewno stało się to łatwiejsze. 2009/11/28 15:22:41
@barrsa:
"W ogole Rafale zrobiłbym konkurs na najlepszy(nazabawnieszy w domysle) koment podczas tego weekendu, bo może tego troche być ;)" Naprawdę myślisz, że ktoś mógłby stanąć w szranki z magicznym? 2009/11/28 15:25:43
@ flakizolejem
Już zacząłem myśleć nad polemiką z Twoją wypowiedzią. Ale ostatnie zdanie uświadomiło mi, że może jednak nie warto. Też mnie wkurza, że nazywa się ten mecz derbami Europy. Powinno się go przecież nazywać derbami świata. * I takie właśnie podejście do tego meczu mnie irytuje. Czy ktoś np w ogóle zauważył, że w niedzielę w Londynie odbywa się inny hit? Że Arsenal gra z Chelsea? * Zastanawiam się, czy było to na serio, czy może była to ironia (swoją drogą niezła)... 2009/11/28 15:30:38
Aha, byłbym zapomniał...\
@ barrsa Nie, nie przeoczyłem transferu Lucho. Po prostu pisząc tamten komentarz zapomniałem o tym (zwłaszcza, że było dość późno). Błąd może przydarzyć się każdemu. A w tym wypadku i tak nie zmienia sedna sprawy (bo w końcu odejście Lucho to raczej osłabienie dla Porto). 2009/11/28 15:32:25
Powiem tak włączcie jutro o 19 mecz i pogadamy po nim tylko błagam jak Real wygra nie mówcie że miał farta to do zobaczenia po meczu
ps. @flaki z olejem widać Ciebie śmieszy to że jestem kibicem Realu i bronię go przed takimi jak ty co widzą tylko Barcę i nienawiść do pieniędzy PEREZA to że was nie stać na nowe transfery to mnie obchodzi jak zeszłoroczny śnieg a jutro Twoje malutkie oczka bo podejrzewam że masz może 10 latek góra zobaczę że te 270 mln euro(konkretnie KAKA i CRIS bo benzema chyba nie zagra) ROBIĄ MEGA RÓŻNICE:)lol 2009/11/28 15:38:52
@magiczny33
wszystkie twoje komentarze to naprawdę marna prowokacja 2009/11/28 15:45:20
@antropoid
Bardziej przemyślane? Niekoniecznie, po prostu Real stara się kupować kluczowych zawodników, a Barca uzupełniać skład. Skoro Katalończycy wydają tyle kasy na graczy drugorzędnych, co Real na pierwszoplanowych, to chyba jednak to nie są jakieś super efektywne posunięcia, nieprawdaż? 2009/11/28 15:45:32
I takie właśnie podejście do tego meczu mnie irytuje. Czy ktoś np w ogóle zauważył, że w niedzielę w Londynie odbywa się inny hit? Że Arsenal gra z Chelsea?
Pewnie każdy, kto faktycznie interesuje się piłką. A jeszcze wcześniej są derby Liverpoolu. Szykuje się piłkarska uczta jutro. Tylko skąd wziąć na to wszystko czas... * Zastanawiam się, czy było to na serio, czy może była to ironia (swoją drogą niezła)... I tak, i nie. Tak, bo nie lubię wyświechtanych haseł tego typu. Nie, bo jeśli to faktycznie jest najważniejszy mecz europejskich rozgrywek ligowych, to czemu by nie pójść na całość i nie nazwać go derbami świata? Zanim jakiś inny mecz, np. z udziałem Chelsea, nie zostanie tak określony? A swoją drogą, to jaki mecz w/g Ciebie mógłby* zostać tak określony? Ja w sumie widzę tylko 2 inne opcje: albo Juventus - Milan, albo Manchester - Liverpool. * jeśli by musiał, rzecz jasna. 2009/11/28 15:47:30
flakizolejem
Licze, że jeszcze kilku "kibiców" Barcy i Realu podobnych do magika zjawi się tutaj. Wieksze szanse daje kibicom Realu, bo rm.pl dal link do tego tekstu... 2009/11/28 15:50:52
czy będą to derby świata- rzecz wątpliwa.
Dla kibiców Milanu, Manchesteru, Bayernu, to są zwykłe derby Hiszpanii. Tylko i wyłącznie dla kibiców Realu i Barcy mogą to byc derby Europy i Świata i nawet kosmosu, jak sobie tam wolą. Fakt faktem, są to najbardziej rozreklamowane, najbardziej medialne derby na świecie. Ale zapytajcie się czy żyją nimi kibice w Argentynie, w Niemczech czy na Wyspach - nie wydaje mnie sieeee. Gran Derbi Europa - jak sama nazwa wskazuje, tak nazwali ją Hiszpanie:).. chyba że się nie znam. 2009/11/28 15:53:06
badbull ...sorry ale jak porównac mecz, który ma koloryt historyczno-polityczny(teraz juz mniej ale zawsze), swoja wieloletnią historie[nie mówiac już o zawodnikach, których zobaczymy w tym meczu] z meczem Arsenalu z Chelsea? NO JAK?
2009/11/28 15:56:03
@magiczny: wybacz, nic nie zrozumialem z tego co do mnie napisales.. nie wiem na co to mialabyc odpowiedz. napisales do mnie jak do fana Barcelony albo do kogos kto neguje zakupy Realu
2009/11/28 15:56:47
@magiczny33
Smuci mnie trochę, że deprecjonujesz z "urzędu" Puchar Króla... to chyba nie z powodu wypadnięcia z tych rozgrywek Realu tak wcześnie?;) To na pewno nie ten sam prestiż co krajowa liga albo LM ale krajowe puchary są ważne. Dla Realu tym bardziej bo przecież od chyba 16 lat nie zdobył tego trofeum. I proszę nie pisz, że powodem takiego stanu rzeczy jest "odpuszczanie" i "granie na pół gwizdka", bo jeżeli było by to prawdą to w moich oczach bardzo źle świadczy o zawodnikach z Madrytu. 2009/11/28 16:18:07
barssa, masz w jakis sposób racje;), ale biorac te kryterium równie ważne są derby warszawy:P
2009/11/28 16:34:52
no pewnie konwiktorska walczyla o niepodległość, Franco gnębił ich, byli represjonowani a klub był dla nich czyms wiecej niż zwyklym klubem pilkarskim, przejawem "konwiktorskosci"... grają tam też od kilkudziesieciu lat jedni z najlepszych graczy na swiecie.. derby Warszawy = derby Polski = derby Europy... sorry za jakze przejaskrawiony przyklad.
ps. do Badbulla jeszcze... mecz Arsenal - Chelsea jest hitem... własnie, hitem ale nie derbami Anglii czy Europy/ 2009/11/28 16:44:48
"ps. do Badbulla jeszcze... mecz Arsenal - Chelsea jest hitem... własnie, hitem ale nie derbami Anglii czy Europy/"
Właściwie to nie powinno być czegoś takiego, jak derby Anglii czy Europy. Mecz Arsenal - Chelsea jest derbami Londynu. Zgodnie z oryginalną terminologią to tylko takie mecze mogą być określane derbami - spotkanie drużyn z tego samego miasta. 2009/11/28 16:56:39
@vul
Po pierwsze - podliczyłeś 3 ostatnie okienka transferowe, a mnie chodziło tylko o to ostatnie, w którym mógł "szaleć" Perez (i to jedno mu wystarczyło, żeby przebić wszystkich i to na przestrzeni kilku lat), a po drugie - jeśli tak według Ciebie grają piłkarze "drugorzędni" (czyżby Ibrahimović?), to daj nam Boże w Polsce choćby tych "trzeciorzędnych". 2009/11/28 17:00:27
barrsa jakieś przykłady gnębienia Barcy przez Franco? Tylko nie wyskakuj z historyjką z 1943 wyolbrzymioną przez katalońską propagandę w tamtejszych czasach wojennych - ma ona tyle wspólnego z rzeczywistością, co cała reszta teorii o pomaganiu Franco Realowi i gnębieniu Barcelony.
Może chodzi Ci o to, że Franco uratował Barcę przed bankructwem w czasach gdy zbudowano Campo Nuevo i trzeba było sprzedać tereny Les Corts, które do końca nie należały w pełni do Barcelony? 2009/11/28 17:01:09
W Anglii piłka nie jest zdominowana(nie była zdominowana) przez dwa kluby, jak to jest w Hiszpanii, nie było takich historyczno-politycznych wasni i czego tam jeszcze... stąd nie ma derbów Anglii...
2009/11/28 17:03:57
Jazzo bardziej chodziło mi o gnębienie Katalonii... ale i jesli chodzi o Barce troche by sie znalazło, ale ja nie chce gadać w kategoriach historycznych jesli chodzi o ten mecz, wiec nie ten adres... temat podchwyciłem tylko po to, żeby zaargumentowac dlaczego ten mecz nazywany jest tak a nie inaczej, dlaczego nie jest zwykłym hitem..
2009/11/28 17:21:06
Ok, Mallorca zaprezentowana, więc na chwilę wracam.Barrsa i MatSabat - nieco zbiorczo Was potraktuję, bo podobnie piszecie.
1) Piszecie o doświadczeniu, osiągnięciach i formie na przestrzeni lat konkretnych piłkarzy - ja biorę pod uwagę po prostu grę (w ostatnim czasie, czyli można powiedzieć: formę) ich wszystkich i nijak nie chce mi wyjść, że Xabi to wyższa półka niż Banega, a Kaka niż Silva. Wyjaśnienie z przykładem: MatSabat: Inaczej porozmawiamy, gdy Banega będzie prowadził swoje kluby do półfinałów i finału LM, jak robił to Xabi.. Moja odpowiedź: inaczej porozmawiamy, gdy Xabi Alonso zacznie posyłać tyle świetnych prostopadłych piłek, ile od początku sezonu co mecz posyła Banega. Analogiczną odpowiedź można sobie sformułować do pytań dotyczących Kaki i Villi oraz Ronaldo i Silvy :) 2) Ja Was nie oceniam po tym, oglądacie mniej meczów hiszpańskiej ligi. Ja Wam zarzucam to, że nie budujecie swoich wniosków na grze i aktualnej formie, tylko odnosicie się do bzdurnego moim zdaniem (na pewnym poziomie!) klasyfikowania piłkarzy ze względu na osiągnięcia, doświadczenie i kluby, w których występują. 3) Wiem, że kibic Valencii nie podchodzi pod określenie "normalny kibic". :) "Normalny kibic" ogląda w Hiszpanii tylko Real i Barcelonę, na resztą sobie głowy nie zawraca. I sam nie wie co traci :) Niemniej, zdarzają się zboczeńcy, którym tylko Primera w głowie siedzi. I co jest uderzające? Że naprawdę mamy podobne wnioski i podobnie konkretnych piłkarzy oceniamy. I jesteśmy przekonani, że piłkarzy tacy jak Godin, Perotti, Cazorla, Mata, Pablo, Adriano, Renato, Jurado, Pedro Leon, gdyby tylko przywdziewaliby barwy Realu czy Barcelony, uważani byliby za światowy top. Że o Silvie, Villi, Aguero i Rossim nie wspomnę, bo nie bez powodu od kilku lat najbogatsi skomlą o transfer któregoś z nich. MatSabat: Zgadzam się, że 5-6 meczów w tygodniu to maksimum (+ kilka skrótów). Też się zgadzam, podnosząc poprzeczkę do 6-7. Tyle, że niektórzy cały czas "siedzą" w jednej lidze + LM. Na resztę nie mają czasu, ale są na tyle uczciwy, by nie uważać się za znawców innych realiów :) MatSabat: odkąd jest bwin, na pewno stało się to łatwiejsze. Dokładnie. Konto na bwinie + przyzwoite łącze i można wszędzie oglądać każdy mecz PD. Warunki mają swoje plusy - okienko z bwina zajmuje tylko część monitora, na drugiej z powodzeniem zmieści się otwarty ebook. Taka taktyka daje +2 do maksymalnej ilości oglądanych meczów w tygodniu ;) P.S. @MatSabat A ja sądzę, że znów będą negocjacje w stylu: Negredo + jakieś 30M za Villę. P.S. @Barrsa ps. jakbym był złosliwy to spytałbym się Ciebie teraz jakim prawem "najwiekszy obronca La Liga i głosiciel słabości Premier League" porównuje ligi hiszpanska z angielską, gdy nie ogląda tej drugiej? Hm... Jesteś złośliwy :) Wyjaśniałem już wielokroć - porównuję ligi po to, by pokazać metodologiczne błędy tych, co ligi porównują. A swój osobisty wniosek, że La Liga jest silniejsza (czyli - w mojej definicji - bardziej wyrównana "do góry") wyprowadzam z tego, że wiem jak gra każdy zespół w Primera i nie uważam, by mogła istnieć liga silniejsza od tej :) Podobnie silna - owszem. Ale nie silniejsza. 2009/11/28 17:25:47
Też nie jestem zwolennikiem mieszania historii ze sportem, ale mimo wszystko przy okazji GD co chwila ktoś z czymś wyskakuje.
Co do samego meczu. Real nie przekonuje, w meczach z poważniejszymi drużynami jak Sevilla i Milan wychodziły wszystkie słabości taktyki Pelle. Ale Barca też nie jest w tym sezonie monolitem - już większość wie jak Barca gra, pojawia się coraz więcej pomysłów na neutralizację Barcelony co dobitnie pokazały spotkania z Almerią, Valencią, Osasuną czy Bilbao. Wystarczy wyłączyć z gry Xaviego, Iniestę i Messiego i drużyna z Katalonii traci większość atutów. Tylko, że sam Pelle mówi, że Real nie ma zamiaru stosować krycia osobistego i bawić się w takie sztuczki, a nawet zamierza otwarcie atakować. No cóż, będzie ciekawie, być może ten mecz będzie wielkim przełamaniem Królewskich, a może gwoździem do trumny dla Pellegriniego i jego dziwnych pomysłów. 2009/11/28 17:30:48
@Uleslaw ciekawy pomysł z tym Adriano do Realu na lewą. Jestem za :) Zapraszam na wiadomego irca dla nietoperzy.
Polemizowałbym z tym, czy Cazorla, Pedro Leon, Jurado czy o zgrozo Pablo byliby uważani za światowy top. Tak jak za światowy top nie uważa sie Busquetsa czy Granero. A jeśli się uważa, to świadczy to o znacznej dewaluacji określenia "światowy top". 2009/11/28 17:38:56
Jezzo
A będziesz? To będę na pewno :) Odnośnie do Adriano - Sevilla pewnie by go już w tym roku sprzedała. Aktualnie spokojnie mogą sprzedać jego albo Capela, bez trwałych strat dla jakości zespołu. 2009/11/28 17:46:19
@jezzo
Akurat Pablo to dla mnie jest gracz ze światowego topu, na pewno jeżeli chodzi o boiskową inteligencję i przegląd sytuacji :) @magiczny33 Zapraszam Cię oficjalnie po jutrzejszym meczu na skromną wymianę opinii. Tylko proszę Cię, odrób wcześniej lekcje i uprzedź rodziców, że dłużej posiedzisz. Aha, i jeszcze jedna prośba- obejrzyj mecz, a nie posiłkuj się tylko komentarzami ze strony realmadrid.pl :) 2009/11/28 17:50:01
Ule dwa błędy...
1. Ja przy ocenie piłkarza i porównaniach z innym piłkarzem nie biorę tylko tego co Ty napisałeś, ze niby Ja i matsabat to robimy... ja biore to i aktualną formę piłkarza + jeszcze jedno, to co piłkarz pokazał w meczach "topowych", czyli od cwiartki w góre w LM i meczach na szczycie w lidze(nie licze reprezentacji, bo tu jest róznie, kluby tez sie oduczyly ostatnio kupywac "gwiazdki" ms i me typu Barros)... nie mówiac o rzeczach niezmierzanych typu talent czy zaangazowanie... ale to wszystko staram się wziac pod uwage... Ty tylko sugerujesz sie ostatnimi meczami, tak myslac musialbym uznac Lassa od lepszego od Toure, bo ten ostatnio gra slabiej ale ostatnie dwa sezony to byl jeden z dwóch najlepszych zadowników na swiecie na swoej pozycji, natomiast Lass ostatnio swietnie, nie licząc meczów o wiekszą stawke(nie mogę sie powstrzymac z tym komentem pamietajac o meczach zz LFC i Barca), wiec co juz jest lepszy? 2. To, że Godin Czy Renato są swietni w swoich dotychczasowych klubach nie znaczy, ze byli by swietni w Realu czy Barcie... tak samo nie jest powiedziane, ze wszyscy zawodnicy Realu czy Barcy byli by tak samo swietni w Villarealu... ale będac w Barcie czy Realu zawodnik jednak mimo wszystko duzo "zyskuje", chocby gre w LM, czy o najwyzsza stawke w lidze... w VCF czy Villarealu nie zawsze jest ta "przyjemnosc". Nie chce zeby to zabrzmiało, ze badąc w wielkim kubie mamy + 1 do umiejetnosci ale jednak róznica jest... taki Ronaldo grajac w VCF pewnie nie bylby znany tak jak jest teraz, na pewno nie zdobyłby tylu nagród co zdobył i indywidualnych, i zespolowo oraz nie bylby odnotowany w taki sposob jak jest teraz "na kartach historii piłki noznej"... niestety choc nie uwazam VCF za "prowincje" to np. Villa o rok za duzo tam siedzi, musi zaczac grac w klubach o wieksza stawke, wtedy jego talent zostanie bardziej doceniony... 2009/11/28 19:15:10
@ flakizolejem
Pewnie każdy, kto faktycznie interesuje się piłką. A jeszcze wcześniej są derby Liverpoolu. Szykuje się piłkarska uczta jutro. Tylko skąd wziąć na to wszystko czas... Ano właśnie. I do tego jeszcze mecz Interu z Fiorentiną. Szkoda tylko, że o meczu w Hiszpanii trąbi się od tygodni, a o wyżej wymienionych hitach ciężko znaleźć wzmiankę choćby tu na portalu gazety. I tak, i nie. Tak, bo nie lubię wyświechtanych haseł tego typu. Nie, bo jeśli to faktycznie jest najważniejszy mecz europejskich rozgrywek ligowych, to czemu by nie pójść na całość i nie nazwać go derbami świata? Zanim jakiś inny mecz, np. z udziałem Chelsea, nie zostanie tak określony? A swoją drogą, to jaki mecz w/g Ciebie mógłby* zostać tak określony? Ja w sumie widzę tylko 2 inne opcje: albo Juventus - Milan, albo Manchester - Liverpool. * jeśli by musiał, rzecz jasna. Ja w ogóle jestem za tym, żeby nie tworzyć takich pompatycznych tworów, jak Derby Europy, czy Derby Świata. Ale jeśli już uparlibyśmy się, żeby jakiś mecz tak nazwać, nie wskazałbym na żaden z pojedynków ligowych. Dla mnie na takie miano mogą zasługiwać klasyki międzynarodowe, a więc Barcelona-Chelsea, MU-Milan, Real-Juventus, itp, itd. @kawem Dla kibiców Milanu, Manchesteru, Bayernu, to są zwykłe derby Hiszpanii. Tylko i wyłącznie dla kibiców Realu i Barcy mogą to byc derby Europy i Świata i nawet kosmosu, jak sobie tam wolą. Fakt faktem, są to najbardziej rozreklamowane, najbardziej medialne derby na świecie. Ale zapytajcie się czy żyją nimi kibice w Argentynie, w Niemczech czy na Wyspach - nie wydaje mnie sieeee. Nic dodać, nic ująć. No, może dodam tylko tyle, że Hiszpanie przez reklamowanie tego meczu na siłę chcą zrobić z siebie pępek piłkarskiej Europy. @barrsa badbull ...sorry ale jak porównac mecz, który ma koloryt historyczno-polityczny(teraz juz mniej ale zawsze), swoja wieloletnią historie[nie mówiac już o zawodnikach, których zobaczymy w tym meczu] z meczem Arsenalu z Chelsea? NO JAK? Koloryt historyczno-polityczny rzeczywiście dodaje rywalizacji smaczku, ale co ma wspólnego z poziomem piłkarskim widowiska? Paradoksalnie, dużo ciekawiej może być jutro na Emirates Stadium, gdzie od lat uchodzący za grający najbardziej widowiskową piłkę w Anglii (a momentami nawet i w całej Europie) podejmie perfekcyjnie zaprojektowaną maszynkę Ancelottiego - Chelsea. A co zobaczymy na Camp Nou? Chimeryczną w tym sezonie Barcę i mozolnie ciułający punkty Real, który w dodatku wydaje się być wybitnie uzależniony od jednego, jedynego piłkarza. Będzie ciekawie, ale czy na tak galaktycznym poziomie, jak to niektórzy sobie wyobrażają? Śmiem wątpić. ps. do Badbulla jeszcze... mecz Arsenal - Chelsea jest hitem... własnie, hitem ale nie derbami Anglii czy Europy/ A jakież to kryterium zadecydowało o nazwaniu hitu Barcelona-Real derbami całej Europy? Wybacz, ale nie rozumiem tego? Duża ilość obcokrajowców grających w obu klubach? Uświadczysz to w całej Europie. Wysoka oglądalność? I tak jeszcze długo nie osiągnie oglądalności Premier League. 2009/11/28 19:40:21
"Chimeryczną w tym sezonie Barcę i mozolnie ciułający punkty Real, który w dodatku wydaje się być wybitnie uzależniony od jednego, jedynego piłkarza."
Od którego pilkarza niby Real jest wybitnie uzależniony? Chyba nie od Ronaldo, bo w końcu przez 2 miesiące gry bez niego Real powiększył przewagę nad Barceloną. "Wysoka oglądalność? I tak jeszcze długo nie osiągnie oglądalności Premier League." Sprawdzałeś dane, czy nie wiesz za bardzo o czym piszesz? Raczej to drugie. Czemu hiszpańskie derby nazywa się derbami europejskimi? Bo może to najciekawsze i budzące największe zainteresowanie derby w Europie. Poza tym w lidze angielskiej co kolejkę są jakieś derby, i pewnie dlatego nikt tym za bardzo się w Europie nie jara, poza fanami zainteresowanych drużyn. GD są raz na pół roku. 2009/11/28 20:24:39
"@jezzo
Akurat Pablo to dla mnie jest gracz ze światowego topu, na pewno jeżeli chodzi o boiskową inteligencję i przegląd sytuacji :) " @rossi-4 Chyba nie mówisz o tym Pablo co myślę, czyli Pablo Ibanezie, bo nie wiem czy mam już się śmiać :) 2009/11/28 20:40:20
Badbull
Gran Derby Europa to dla mnie rzecz umowna, ja raczej pisząc poprzednie posty miałem na mysli, najbardziej znane derby swiata, nic nie poradzisz, że mecz między Barcą i Realem jest tak psotrzegany i chyba wreszcie musisz to zaakceptowac? Na prawde nie chce mi się pisac po tym dlaczego tak jest, czym to jest spowodowane itd. pewnie to wiesz nie zgorzej odemnie wiec... ps. co do gry obu zespolów to mam inne zdanie, ale nie mam tez zamairu dyskutować o tym... bo i po co. 2009/11/28 21:03:43
@jezzo
Od którego pilkarza niby Real jest wybitnie uzależniony? Chyba nie od Ronaldo, bo w końcu przez 2 miesiące gry bez niego Real powiększył przewagę nad Barceloną. Owszem, ale 1) Barcelona także nie grała w tym okresie najlepiej 2) zwycięstwa Realu w lidze były w większości wymęczone 3) bez Ronaldo Real nie dał rady Milanowi i Alcorconowi (!) Sprawdzałeś dane, czy nie wiesz za bardzo o czym piszesz? Raczej to drugie. Być może źle cię zrozumiałem, ale próbujesz zaprzeczyć, że liga angielska ma najwyższą oglądalność? @barrsa Gran Derby Europa to dla mnie rzecz umowna, ja raczej pisząc poprzednie posty miałem na mysli, najbardziej znane derby swiata, nic nie poradzisz, że mecz między Barcą i Realem jest tak psotrzegany i chyba wreszcie musisz to zaakceptowac? Na prawde nie chce mi się pisac po tym dlaczego tak jest, czym to jest spowodowane itd. pewnie to wiesz nie zgorzej odemnie wiec... Tak, wiem o co ci chodzi. Czy jednak musimy iść bezmyślnie za tłumem i powtarzać tę bezsensowną nazwę? No cóż, może to i walka z wiatrakami... 2009/11/28 21:35:02
@Uleslaw
Serio, o nim pomyślałem. :)))) Pablo to Pablo, czyli Ibanez, kiedyś przecież wielki talent i nadzieja hiszpańskiej piłki, nawet do Realu był przymierzany ;) Ten Pablo z Valencii to zawsze dla mnie będzie Pablo Hernandez, tak dla rozróżnienia. @badbull Nie, próbuje zaprzeczyć twojej tezie, jakoby mecze ligi angielskiej (nawet największe szlagiery) cieszyły się większą oglądalnością niż Gran Derby, bo tak nie jest. 2009/11/28 21:52:12
@jezzo
Możesz już powoli tłumić swój napad śmiechu :) Mówiłem o Pablo Hernandezie. 2009/11/29 04:29:15
Barca może wygrać, przegrać i zremisować... ja stawiam na remis, Real tanio skóry nie sprzeda, przypomnijmy sobie mecz sprzed sezonu, 0:2 a biali nawet mieli sam na sam,teraz mimo wszystko grają zdecydowanie lepiej. Największym błędem Realu była sprzedaż Robbena, który był siłą napędową tej drużyny. W ogóle Barca w pomocy jest znacznie lepsza jeśli idzie o atak, w Realu za dużo jest zawodników defensywnych np. Lass, Alonso - niby grają spoko, ale np. w porównaniu z takim niby niepozornym Keitą to w ataku cieniutko. W meczu z Interem Barca zespół z Włoch upokorzyła, ale nie jest tajemnicą, że Internazionale od lat jest w dołku jeśli chodzi o mecze na arenie międzynarodowej... No ale to co zrobiła Barca to było dla fanów niebiesko-czarnych straszne, niemal nie wychodzili z ich połowy a momentami pola karnego. Meczu Realu z zespołem ze Szwajcarii nie oglądałem, ale w lidze z Racingiem grali cieniutko, wygrali po błędzie sędziego który nie uznał prawidłowej bramki dla Racingu (btw. dzisiaj w ekstraklasie takiego samego babola walnął linowy w meczu GKS Bełchatów - Legia przy akcji sam na sam Costlyego), no ok, też był faul na Benzemie w polu karnym nie gwizdnięty, ale trzeba wygrywać w każdych okolicznościach no i prezentować jakąś w miarę sensowną grę, czego Real nie robi - jak się porówna bramki Realu i Barcelony, to ci pierwsi strzelają po akcjach indywidualnych a Barca po akcjach całego niemal zespołu.
2009/11/29 09:16:14
Dziś wielki dzień Real Madryt pokaże Barcelonie jak wiele jej jeszcze brakuje do miana grającej najlepszy futbol świata :) Pozdrawiam serdecznie nawet tych naiwnych wierzących że powtórzy się 6:2 dla Barcy pozdro:)
|
|