Blog > Komentarze do wpisu

Liga Mistrzów: nasi wymierają

Eliminacje zakończone, znamy już wszystkich uczestników najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie.

Liga Mistrzów z punktu widzenia najbogatszych: status quo. Prezes UEFA Michel Platini odtrąbił regulaminowy przełom, który miał ich hegemonię naruszyć. Nie naruszył, zgodnie z moimi - nie chwaląc się - przewidywaniami, spisanymi tutaj. Anglicy, Hiszpanie i Włosi wciąż posyłają po czterech swoich przedstawicieli do fazy grupowej, a Niemcy i Francuzi po trzech. Nawiasem mówiąc, ścisła czołówka rankingu UEFA nie drgnęła od 1999 roku, w którym, nie zgadniecie, wszechpotężna Premier League tkwiła pod ligą holenderską. Ostatnią sensacją w najściślejszym tego słowa znaczeniu, rozumianą jako triumf zahukanych prowincjuszy nad tytanami, pozostaje wyeliminowanie przez Helsingborg mediolańskiego Interu. Minęło od tamtego cudu (Recoba nie strzelił karnego w ostatnich sekundach) już dziewięć lat.

Liga Mistrzów z punktu widzenia średniaków: klops. Celtic Glasgow, Sporting Lizbona czy Anderlecht Bruksela - to oni słono zapłacili za rewolucję Platniego, która paradoksalnie najbogatszych wzmocni, bo osłabi ich najpoważniejszą konkurencję. Powiększy się przepaść między najbogatszymi a bogatymi średniakami.

Liga Mistrzów z punktu widzenia biedaków: mikroskopijna poprawa. W zeszłym roku udało się awansować białoruskiemu BATE Borysow (budżet na poziomie Odry Wodzisław), w tym roku - węgierskiemu Debreczynowi (specjalne ukłony powinni nasi bratankowie złożyć Wiśle Kraków). W euforii są piłkarze Maccabi Hajfa i FC Zurich - to ich ofiarą padły Celtiki i Sportingi. Biedni odebrali średniakom, nie bogatym. Drugi z rzędu awans Cypryjczyków zasługuje ze zrozumiałych względów na osobną notkę. Nie wiem, czy ją popełnię, mogę nie wytrzymac psychicznie.

Liga Mistrzów z punktu widzenia Polaków: jesteśmy na wymarciu. Łowcom sensacji nasza Wisła sprawiła pewnie mnóstwo przyjemności, bo jej porażka - oczywiście przypadkowa, chyba nikt nie ma wątpliwości - z Levadią była porażką mistrza ligi sklasyfikowanej na 26. miejscu w Europie z mistrzem ligi sklasyfikowanej na miejscu 42. Przebili krakowian prażanie, najbardziej nieoczekiwanym rozstrzygnięciem było chyba wyeliminowanie Slavii (czeska liga plasująca się na pozycji 18.) przez mołdawski Sheriff Tiraspol (pozycja 37.).

Inne niespodzianki po polsku? W rewanżowym meczu Apoelu Nikozja z FC Kopenhagą wystąpiła trójka naszych rodaków na szpicy (wszyscy razem grali przez 10 minut) - Kamilem Kosowskim, Marcinem Żewłakowem i Adrianem Sikorą. Takiego dziwa w LM jeszcze nie było. Mamy zatem dwóch polskich bliźniaków w najważniejszych klubowych rozgrywkach i nie są to, o dziwo, bracia Brożkowie. O dziwo i o zgrozo. Dzięki sukcesowi Apoelu nie padł kolejny ponury rekord. Gdyby bowiem mistrzowie Cypru nie awansowali, w rundzie grupowej mielibyśmy zaledwie dwóch Polaków z realnymi szansami na grę - Michała Żewłakowa (mocna pozycja w Olympiakosie) oraz Rafała Murawskiego (żywimy nadzieję, że się przebije w Rubiniu Kazań). A tak nasi idą na podbój Europy ławą.

Dlaczego mimo wszystko piszę, że nasi wymierają? Polscy bramkarze wciąż ślęczą na ławkach rezerwowych lub na trybunach (36-letni Jerzy Dudek, 27-letni Tomasz Kuszczak, 24-letni Łukasz Fabiański), natomiast ich koledzy z pola pędzą ku schyłkom karier - bracia Żewłakowowie skończyli 33 lata, Kosowski ma 32, Sikora - 29, a Murawski 28 lat. Skąd brać następców, skoro wypychanego z Wisły Pawła Brożka - naszej niekwestionowanej gwiazdy, podwójnego króla strzelców ekstraklasy - nie chce ani średnie Fulham, ani żaden inny w miarę poważny europejski klub?

środa, 26 sierpnia 2009, rafal.stec
Komentarze
2009/08/27 00:09:45
Wolę te Maccabi czy Zurich niż przedrewniany Celtic, przy którym chyba nawet Hiddink by załamał ręce. Ostatnia rewolucja w piłce odbyła się wraz z zakazem łapania podań swych kolegów przez bramkarzy, nie należało jej się więc spodziewać teraz.
-
2009/08/27 00:12:35
dont worry ! zaraz się wezmę do treningów , mam 21 lat , technikę Platiniego , płuca i uda Zanettiego (Javiera) inteligencję i spryt Makelele, skuteczność Jimmy Floyda Hasselbainka. Zacznę w A klasie , po 2 tygodniach skocze do 2 ligi , zagram runde strzele 21 bramek w 15 meczach , zamiast wybrać ekstraklasę , pojadę na podbój 2. ligi hiszpańskiej dokładniej do Levante gdzie zostanę królem strzelców i przejdę do lokalnego rywala Valencii, gdzie w pierwszym roku strzelę 26 bramek w 34 meczach ligowych i zostanę wicekrólem zaraz za DAvidem Villą , który uzbiera 30 bramek (11 po moich asystach , których w sezonie ligowym uzbieram 18) w Lidze mistrzów dojdziemy do 1/2 finału , a ja zdobęde 9 bramek . To będzie 2012 rok , pojade na ME , które wygramy po moich 4 bramkach w finale i 6 w poprzednich fazach.Oczywiście reszta drużyny Polskiej to statyści i wychodza na boisko tylko z przyzwoitosci. W Nastepnych sezonach Valencia odzyska są potęgę w LM i lidze a ja będę sie przygotowywał do MŚ 2014.
Nie śmiać się , to jest najbardziej realistyczny scenariusz na ozdrowienie polskiej piłki !
AMUNT !
P.S. sorry za błędy , wyobraźnia u mnie tłamsi resztę umysłu .
P.S. 2 AMUNT !!
P.S. 4 AMUNT !!
P.S. 3 AMUNT !!
-
2009/08/27 00:30:59
'W euforii są piłkarze Maccabi Hajfa i FC Zurich' Bardziej APOELu aniżeli Zurichu. Szwajcarzy byli wyżej rozstawieni i później zaczeli (ten sam etap co Olympiakos i Slavia).
Ciekawe na kogo trafi Debrecen (Debreczyn to może trafić na Sewille i Florencje).
-
2009/08/27 05:29:38
Dlaczegoz to Debrecen mialby dziekowac Wisle??? Moj Boze, chyba nie sadzisz ze krakowiacy sa zespolem lepszym od DVSC??! Czy widziales jakiekolwiek spotkanie Debrecenu lub Soproni Liga w tym sezonie, ba, wogole? Skupiajac sie chocby na ostatnim meczu z Levski, ktory notabene obejrzalo 32 tysiace widzow, Loki prezentuja poziom ktorego nie sposob zaobserwowac na polskich boiskach, nawet w fancy schmancy highlightach na gazeta.pl :) Leandro, Varga, Bodnar, Ramos, Coulibaly czy Rudolf prezentuja poziom europejski i mam nadzieje ze bedzie Ci dane przekonac sie o tym w swietej telewizorni.

Radze przeprowadzic szybki update dotyczacy wegierskiej pilki. Ja wiem ze to wdzieczny temat do zartow i kpin, jednakze traci dyletanctwem. "Shit has changed" zeby zacytowac M.Rourke - FTC wspolpracuje z Sheffield, Ujpest z Celtic, Vasas lada dzien rowniez podpisze stosowna umowe. Trenerzy z Wysp prowadza 2 wyzej wymienione kluby, a umowmy sie ze trener z Wysp, to jednak trener z Wysp, a nie misio, czy wujo z czeskiego baru :)
Mlodziez brytyjska ogrywa sie na Wegrzech, zdecydowanie rosnie poziom ligi, Wegry sa na 2 miejscu w grupie eliminacyjnej, wyprzedzajac min Portugalie czy Szwecje o 4 punkty.

Nie twierdze ze Debrecen zawojuje CL, nie jestem pewien czy Wegry zakfalifikuja sie do WC, jednakze traktowanie pilki wegierskiej jako beczki smiechu i odskoczni od wlasnego nieudacznictwa, to amatroszczyzna i neznajomosc tematu.

Hajrá Fradi :)
-
2009/08/27 08:42:21
zapraszam do mnie: torcheopilce.blox.pl/html
-
2009/08/27 09:37:56
Rafał w poprzedniej notce niesprawdzone info widac miałes:

www.realmadrid.pl/index.php?co=aktualnosci&id=25606
-
2009/08/27 10:02:24
To może nie do końca komentarz do tematu, chociaż jakby się tak głębiej zastanowić... Przechodząc do meritum lub jadra problemu, czy ktos z tak fachowo wypowiadających się tu ekspertów, potrafiłby skierowac mnie do adresu, człowieka lub literatury pozwalajacych zorientowac się co do nauki techniki biegu adeptów piłkarskich? Wszyscy nasi zdolni juniorzy trafiajacy w wieku kilkunastu lat na zachód zaczynają od nadrabiania w technice biegu, a u nas jakoś cisza w tym temacie...
-
2009/08/27 10:55:28
Powiem tak co do polskiej kopaniny, co stoi w miejscu to się cofa, ale można jak zawrze powtarzać sobie za rok będzie lepiej!
-
2009/08/27 11:32:37
@kocsis_sanyi
Święta racja, nie tylko ignorancją zgrzeszyłem, ale czymś gorszym - przypuszczeniem, że nasi - znaczy Polacy - mogliby z kimkolwiek wygrać. Wycofuję się z demaskującego moją nadwiślańską mentalność nawiasu, ale nie wykasowuję go z notki, by zachować ślady przestępstwa i nie móc się wypierać.
Skruszony deklaruję, że będę węgierskim mistrzom kibicował na całego.
Howgh
-
2009/08/27 11:33:21
w ostatnich dwunastu latach aż 31 państw miało swoich reprezentantów w LM, oprócz...: Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Azerbejdżanu, Bośnii, Armenii, Gruzji, San Marino, Liechtensteinu, Luksemburga, Czarnogóry, Macedonii, Albanii, Kazachstanu, Islandii, Mołdawii, Malty i Andory
- zacne grono, czyli to już chyba nawet nie ciemna głęboka d Czy może mi ktoś pomóc wskazać ojców tego niewątpliwego sukcesu?
-
2009/08/27 11:41:08
wszedłem dziś na 'a jednak się kręci' i oczom nie wierzę, bo może w kompletnie innym temacie, ale z wnioskami podobnymi skleciłem swój dzisiejszy wpis:
podpoprzeczke.blox.pl/2009/08/Kopacze-znow-zwalniaja.html
polecam i pozdrawiam
-
2009/08/27 12:34:57
Swoje odczucia piłkarskie - wyroby cypryjskie versus wyroby polskie - podsumowałem lakonicznie, acz dosadnie pod notką poprzednią :-)
Sporting, był, mimo wszystko, moralnym przegranym dwumeczu z Twente. Odpadł, cholernie zasłużenie, w IV rundzie. A powinien rundę wcześniej.
W Celticu gra 10 siermiężnych wyrobników. LM ma oczy cieszyć. Anderlecht trafił na okres erupcji ambicji Lyonu.

Niby forma Wisły pozwala na demagogię, ale Polacy są przeżarci przez syndrom pariasa. Poniżą nas, my się wznosimy na wyższy poziom. To problem cykliczny, zawsze, gdy go dotykamy, to kiedyś wracamy do punktu wyjścia i zabawa zaczyna się od początku. To nie tylko Wisła, to także przykład Jagiellonii. Ale zastrzegam, nie każdy ma poczucie wstydu (nazw zespołów, przez grzeczność, wymieniał nie będę).

Mimo, iż tak rzadko pada, pozdrowienie 'howgh', jego jednoznaczność jest wprost rozbrajająca.
-
2009/08/27 12:44:03
@Rafał

A może ogłosisz drugi front wojny? Na Cypryjskim i tak leżymy na łopatkach, więc może chociaż spróbujmy dokopać Madziarom i ich fancy schmancy wyspiarskim trenerom?
-
2009/08/27 12:44:21
A, i jeszcze.
Może mi ktoś wytłumaczyć te trollowanie (chciałem podać przykład, ale chyba znikł:-), dotyczące wszelakich burd stadionowych poza granicami kraju? Niejednokrotnie spotkałem się z oskarżeniami o klapki na oczach u dziennikarzy, ale, zaiste, osobiście nie łykam problemu, nawet jeśli jest rzekomo ignorowany - co mnie to?
O co be? Dlaczego trolle chcą eskalacji i przytaczania zjawisk nam niezależnych?
-
2009/08/27 12:45:25
Ja tam się bym przyłączył do pomysłu dziaama.
-
2009/08/27 12:51:17
@Dawid
Anderlecht trafił na Lisandro Lopeza w Lyonie przede wszystkim:) Do tego Gomis, Bastos - jaram się strasznie tymi nabytkami i mam nadzieję, że ten pierwszy pokaże jak bardzo przereklamowany był Benz.
-
2009/08/27 13:06:56
Że Polska piłka stoi na niskim poziomie to wiadomo. Ale jak wytłumaczyć fakt, że jeszcze rok temu wygraliśmy z mistrzem Izraela 5:1 , teraz mistrz Izraela jest w Lidze Mistrzów a mistrz polski przegrywa w najniższej fazie europejskich pucharów? A także to, że 3 polska siła w lidze wygrywa rok temu z czwartą siła ligi szwajcarskiej 6:0 a teraz drużyna, która zajęła trzecie miejsce w lidze szwajcarskiej w sezonie 2007/2008 gra w Lidze Mistrzów?
-
2009/08/27 13:24:29
Rok temu Wisła rozwaliła mistrza Izraela 5:0. Teraz mistrz Izraela gra w LM, a Wisła rozwala Zagłębie Lubin czy GKS Bełchatów.
Kurczę, ja mam wrażenie, że polskie zespoły mają potencjał, by powalczyć w europejskich pucharach. Problem tkwi w psychice. Jak nie przestraszą się rywala, który jest do przejścia (Zagłębie - Steaua 2 lata temu - Rumuni byli absolutnie do klepnięcia, tylko trzeba ich było trochę przycisnąć do muru; w następnej rundzie na lubinian czekało BATE Borysów), to zlekceważą (Levadia...).

Jedynym chyba polskim trenerem, który radzi sobie w pucharach, jest Smuda. Wynika to z tego, że potrafił jakoś dotrzeć do zawodników i oni nie bali się przeciwników tylko grali swoje. Widzew, Wisła, Lech. To drużyny z ostatnich lat, które nie pękały i pokonywały mocniejszych przeciwników. Co je łączy? Trenował je Smuda (sukcesy Wisły Kasperczaka to dla mnie bardziej zasługa Smudy, który zostawił Henry'emu gotowy zespół). Zwolnienie Smudy z Lecha to idiotyzm i myśle że szybko w Poznaniu pożałują tej decyzji.
-
2009/08/27 13:56:59
@dziaam, dawid

O nie, Węgrom wojny nie wypowiem. Primo, nie mam żadnej traumy z nimi związanej, nawet pamiętam gola zapakowanego przez niejakiego Araszkiewicza Videotonowi Szekesfehervar, którego nazwa mnie w dziecięcych czasach ujęła. Secundo, leżą dziesięć pozycji pod nami w rankingu UEFA, tracą kupę punktów do naszej wszechmocnej ligi i raczej prędko ich nie nadrobią - musieliby zająć co najmniej trzecie miejsce w grupie LM i potem poszaleć w LE. Tertio, bratankowie piękne tradycje jednak mają i mnie ich sukcesy nie uwierają.
-
2009/08/27 14:06:02
Dobry żart z tymi angielskimi trenerami(ogólnie trochę lepszymi od Polaków)-szczególnie,że ci na Wegrzech to jacyś trzeciorzędni betoniarze na poziomie Broniszewskiego no,ale z wysp są -ojczyzny futbolu i Premier$hip
-
2009/08/27 15:26:50
@Dziaam

Nic mi nie mów o Lisandro, bo w tamtym komencie, pierwotnie, wyniosłem go pod niebiosa - ale przy sprawdzaniu błędów wydumałem, że z racji sympatii do Lyonu, nie będę wyróżniał jednostek. Był świetny;-)
-
2009/08/27 15:29:18
Rafał, odnośnie Twojego wpisu - Jurek Engel już sobie przypisał trochę zasług za wczorajszy awans APOEL'u do CL. Przeczytaj sobie:
www.jerzyengel.pl/index/view/id/279
-
2009/08/27 15:29:38
Niedługo powstaną elitarne rozgrywki dla klubów zrzeszonych w G-14. Liga Europejska będzie więc tylko dla średniaków, słabeuszy i polskich klubów. Może wtedy uda nam się coś w europejskiej piłce osiągnąć?
Widzew, PZPN a koniec świata
-
2009/08/27 15:30:02
Zresztą nie tylko sobie. Polskiej myśli szkoleniowej i piłkarzom z nad Wisły również.
-
2009/08/27 15:48:13
@niedoszła wojna polsko - węgierska

Faktycznie, nasz Lech uzbierał więcej punktów rankingowych w ubiegłym sezonie, niż Węgrzy w latach 2005/2009.

Ale, jeszcze co się tyczy Węgrów - jako ciekawostkę - Debreczyn nawet w drugiej rundzie nie był rozstawiony.

@dziaam

Benzema przereklamowany nie był. Zapewne śledzisz pokątnie jego poczynania pre-sezon. Po prostu Lyon, do rozpoczęcia tego sezonu, grał pod jednostki: Juninho od kilku lat, i gdzieś od dwóch pod Benzemę.
Lisandro jest piłkarzem znakomitym, ale nikt go nie obwołuje potencjalnym, najlepszym napastnikiem świata. To wyklucza promowanie jednostek. A transfery rzeczywiście zacne.

@lukasz

Żeś mi poprawił humor. PMS ma reputację światową: najpierw dzięki nam Grecy zdobyli ME, teraz Cypryjczycy podbijają LM. Duma!
-
2009/08/27 15:54:58
@Dawid
Owszem, pokątnie w pre-sezonie całkiem niezłe wrażenie na mnie zrobił. Ale najwięcej jego występów widziałem w Lyonie, gdzie był świetny. Ale potencjalnym najlepszym na świecie nigdy go nie nazwałem. ale kto wie, ma chłopak czas jeszcze
-
2009/08/27 15:57:02
Ależ nasiałem tych "ale":)
-
2009/08/27 15:59:09
wpis engela wymiatający ale jakże przewidywalny...
i co to za fanklub lyonu sie tutaj zrobił?!? prawdziwy polski kibic moze byc tylko za PSG bo to klub z wybitnie polskim charakterem ;D
-
2009/08/27 16:13:51
@nocer
Niech się nazywa nawet SS Lazio, takim talentom warto kibicować. Inna sprawa że do definicji prawdziwego polskiego, a tym bardziej kibica, mam baaardzo daleko :)
-
2009/08/28 13:05:14
@dziaam

z tym SS Lazio to troche przesadziles... a ze takim talentom warto kibicowac to sie zgadzam :) wydaje mi sie ze duza czesci ludzi ( z niechlubnymi wyjatkami) ktorzy komentuja na tym blogu mozna ustawic daleko od definicji prawdziwego polskiego kibica
-
2009/08/28 15:29:03
Mnie tam szkoda Sportingu. Od paru lat im kibicuję. Ale przynajmniej będę miał okazję pojechać na Łotwę i do Berlina, bo blisko ! Grupę w Pucharze Europa mają łatwą, dlatego myślę że wyjdą bez problemów. Ponadto, punkty w PUEFA i obecnie - Pucharze Europa, liczą się tak samo jak w LM, czyli paradoksalnie lepiej mieć 4 drużyny w Pucharze Europa, i coś w nim ugrać, niż dostawać wciry w Lidze Mistrzów. Właśnie dlatego, ligi rumuńska i rosyjska, są teraz przed portugalską. Przez zwycięstwa w UEFA. A punkty w lidze = lepsze rozstawienie = może za pare lat perspektywa gry polskiej drużyny bez kwalifikacji. Chociaż i tak w to nie wierzę. Niestety...
-
2009/08/28 15:57:01
@gherrick
Jeśli wolno spytać... Na polską ligę chodzisz? Pytam, bo interesuje mnie to zjawisko - kibicowanie klubom zagranicznym:-)
-
2009/08/28 16:16:13
Czasem, na Cracovię. Tylko na te ważniejsze mecze. Ale to Sporting prawdziwie zdobył moje serce ! Nie ma porównania :) Mam w domu kilka koszulek, zegar, bluzę, torbę, czapkę, plakaty oraz spodenki i skarpetki. Wszystko w barwach lizbońskich Leones ! Dlatego nieszczęśliwą porażkę z Fiorentiną bardzo przeżywałem. Tak samo jak finał UEFA z CSKA 1:3, parę lat temu na Alvalade.
-
2009/08/28 16:25:32
A czemu tak jest? Bo denerwuje mnie sposób kibicowania Cracovii, i poziom naszej ligi. Nie interesuje mnie wyzywanie przeciwnika (Wisły), nawet jak z nimi gramy tylko dopingowanie swoich. Dlatego Sporting jest mi pod tym względem bliższy. Oczywiście, na Benfice podczas meczu też lecą niecenzuralne słowa, ale jest pod tym względem lepiej. No i oczywiście to, że Cracovię mam na wyciągnięcie ręki, a Lizbona jest tak daleko...to wbrew pozorom jest dosyć pociągające !Ale mam nadzieję, że za parę lat, gdy już będę normalnie zarabiał, będę mógł sobie pozwolić na wyjazdy do Lizbony, przynajmniej na kilka ważnych spotkań w sezonie :) Ze znajomymi kibicami Sportingu, planowaliśmy założyć grupę Ultras - Juve Leo Polonia (Juve Leo to jedna z grup Ultrasów Sportingu) ale plan upadł :( Okazało się bowiem, że trzeba przynajmniej 30 osób, a o tylu zdeterminowanych kibiców Sportingu, w Polsce ciężko. Może to i lepiej, bo kibicowanie mniej gwiazdorskiemu klubowi jest na pewno ciekawsze i oryginalniejsze, ale z drugiej strony, sformalizowanie i zatwierdzenie takiej grupy kibicowskiej, dało by dużo tańsze bilety, oraz (podobno) na niektóre mecze całkiem darmowe ! Nawet w Luksemburgu, istnieje grupa Juve Leo Luxembourg... szkoda że w Polsce jeszcze nie.