Blog > Komentarze do wpisu

Liga Światowa wreszcie się zacznie

Fińscy siatkarze, których styl bardzo lubię, mieli wczoraj nie lada frajdę. Pokonali po ładnym, dramatycznym meczu Brazylię 3:2 i dołączyli do stale rosnącej grupki ludzi zdolnych wygrać z najwspanialszą drużyną ostatnich lat. Mniej lub bardziej incydentalne sukcesy USA, Rosji, Włoch, Serbii, Bułgarii, Francji, Portugalii oraz Finlandii skłaniają do jeszcze głębszej zadumy nad impotencją Polaków, którzy od 2002 roku nie są w stanie zmusić „Canarinhos” choćby do pomęczenia się w tie-breaku.

Nasz selekcjoner Daniel Castellani wciąż natomiast w Lidze Światowej bez opamiętania manipuluje składem, nawet nie próbując lepić nowej drużyny. Woli sprawdzać pojedynczych graczy, dzięki czemu oglądamy pasjonującą rywalizację między Bartoszem Kurkiem a Zbigniewem Bartmanem o pozycję czwartego (obok Winiarskiego, Świderskiego i Bąkiewicza) przyjmującego w kadrze, a także Grzegorza Łomacza i Pawła Woickiego konkurujących o rolę zmiennika Pawła Zagumnego oraz Jakuba Jarosza i Marcela Gromadowskiego konkurujących o rolę zmiennika Mariusza Wlazłego. Moim zdaniem na razie ciut lepiej wypadają Kurek, Łomacz oraz Jarosz, choć z ocenami powinniśmy się wstrzymać przynajmniej do meczów z Finlandią, od których rozpocznie się prawdziwa walka o awans do turnieju finałowego.

Dotąd Ligę Światową oglądaliśmy z zaciekawieniem (równie młodą drużynę wystawia tylko Kuba, sobotni mecz po polskiej stronie kończyli 22-, 21-, 26-, 22-, 20-, 21- oraz 19-latek!), ale raczej bez szarpiących emocji. Brazylia okazała się za mocna, by nasi siatkarze stawili jej jakikolwiek opór, a Wenezeula za słaba, by nasi siatkarze opór musieli przełamywać. Finowie gwarantują, miejmy nadzieję, trochę sportowych igrzysk pod wysokim napięciem. Włoski trener Mauro Berruto w kraju bez imponujących siatkarskich tradycji i z zawodników o przeciętnych warunkach fizycznych zbudował naprawdę niezłą drużynę, która najwyraźniej nie zamierza poprzestać na historyczynym awansie do półfinału podczas ostatnich mistrzostw Europy. (Choć drogę po medal na wrześniowym turnieju w Turcji wydłużyło jej skandaliczne, typowe dla tej dyscypliny wyniki „losowania” - Finlandia w pierwszej i drugiej rundzie wpada na całą czwórkę najwyżej sklasyfikowanych w światowym rankingu rywali z naszego kontynentu).

Castellani zapewne nie zrezygnuje ze swojej strategii. Nie będzie wystawiał siódemki dającej jego zdaniem największą szansę na zwycięstwo w danym dniu, lecz sprawiedliwie rozdzieli grę między wszystkich powołanych kadrowiczów. Powalczą między sobą, oby powalczyli - skutecznie! - również z Finlandią. Jeśli nie zajmą drugiego miejsca w grupie, najlepiej z najokazalszym dorobkiem wśród wiceliderów, zabiegać o „dziką kartę”, czyli podarowane przez nierozumiejących sportu geszefciarzy z FIVB zaproszenie na turniej finałowy, byłoby zwyczajnie wstyd.

niedziela, 05 lipca 2009, rafal.stec

Komentarze
2009/07/05 14:49:44
dla mnie zaskakująca jest ta pewno pozycja Bąkiewicza, nie łapię tego, dlaczego on jest pewniakiem, wg mnie jest za słaby, aby kiedykolwiek stać się szóstkowym zawodnikiem, wolałbym zaryzykować granie dwoma przyjmującymy z lepszym atakiem, a słabszym przyjęciem (w obecnej sytuacji Kurek, Bartman)
-
2009/07/05 14:56:01
@el.kolendo
Pozycję Bąkiewicza wzmacniają także kłopoty zdrowotne - czytaj niepewna najbliższa przyszłość - Winiarskiego. Jakiegoś stabilnego przyjmującego trzeba mieć, nawet jeśli miałby on nigdy nie doskoczyć na stałe do podstawowej szóstki. Zresztą gdyby Castellani w ogóle rozważał rezygnację z Bąkiewicza, nie robiłby z niego kapitana.
-
2009/07/05 15:20:54
"Nasz selekcjoner Daniel Castellani wciąż natomiast w Lidze Światowej bez opamiętania manipuluje składem, nawet nie próbując lepić nowej drużyny."

A po co ma już teraż lepić nową drużynę? Żeby w najważniejszym czasie była już lekko wypalona i zmęczona? Niech teraz szuka tych pojedynczych zawodników, którzy będą pełnić rolę pełnowartościowych zmienników za naszych najlepszych siatkarzy. Jak dla mnie to, co robi Castellani jest bardzo mądre i ostatecznie będą z tego same korzyści.
-
2009/07/05 15:30:36
@doncamillo89

Zgadzam się zupełnie. Takie działania są na pewno lepsze teraz, niż później. Jeżeli chodzi o młodych zawodników, poziom jest wyrównany - więc czemu nie dać im szansy? Przecież Świderskiemu, Gruszce, Zagumnemu nie zostało już wiele czasu. Lepiej tak, niż za kilka lat oglądać nieogranych 24 czy 25-latków.

Panie Rafale, chyba za poważnie traktuje pan tą Ligę Światową :)
-
2009/07/05 15:49:48
Mnie osobiście nie boli to, że od tak dawna nie wygraliśmy z Brazylią.Owszem można mówić o pewnym kompleksie Canarinhos, ale pamiętam, że do niedawna mieliśmy też ogromne problemy z drużyną Sbornej, a odmieniła to jedna na prawdę wielka impreza (MŚ).Wierzę, że nie będziemy musieli czekać kilka lat na ustrzelenie Brazylijczyków, poziom na świecie się wyrównuje, coraz więcej drużyn jest w stanie sprawić niespodziankę.Dla mnie ważne jest to abyśmy cały czas trzymali się światowej czołówki, systematycznie uzupełniając skład o nowych, młodych zawodników, a nie rozpaczali nad "brazylijską niemocą".Uważam, że należy zaufać Castellaniemu, skoro stwierdził, że chce wygrać połowę meczy w LŚ, bo dla niego jest to impreza drugorzędna to trzeba się z tym pogodzić.Ustalił priorytety (kwal. MŚ i Mistrzostwa Europy) i jak dla mnie jest to bardzo profesjonalne podejście.Pamiętamy chyba wszyscy sezon w LŚ kiedy wprawdzie wygraliśmy wszystkie mecze w grupie, ale Lozano woził najmocniejszy skład z Chin do Argentyny, z Argentyny do Bułgarii itd.Koszta były zbyt wysokie, wpadliśmy w kilkumiesięczną indolencję, przegraliśmy ME i drużyna się posypała praktycznie do igrzysk w Pekinie.Mając do wyboru opcję prezentowaną przez Castelaniego i tą , którą forsował Lozano jestem zdecydowanie za tym, żeby dać szansę koncepcji młodszego z Argentyńczyków.
-
2009/07/05 15:50:05
Zibi Bartman lepszy od Kurka:) Widać było w lidze i widać było wczoraj. Moje siatkarskie marzenie to na polskim przyjęciu para Winiarski Bartman:) Gromadowski jednak ciut lepszy od Jarosza moim zdaniem.
-
2009/07/05 15:58:30
@Rafał

nie wydaje mi się, że Bąkiewicz na tyle dobrze przyjmuje, żeby to jakoś wyrównywało jego braki w ataku, szybkie piłki od czasu do czasu skończy, ale to nawet i Ruciak daje rade, coś tam pod górkę uderzy, coś obije, ale pewnego poziomu nie przeskoczy, kiedyś był na tym samym poziomie co Winiarski, przy czym ten drugi wyjechał do Włoch i niesamowicie się rozwinął

ja bym bardzo chciał zobaczyć razem na boisku Bartmana i Kurka

a tak z innej beczki, fajnie, że mamy taki klub jak Skra, ale Kurka na ławke szkoda :/
-
2009/07/05 15:59:46
trener dobrze robi, najważniejsza impreza dopieru przed nami...., a Liga Światowa dla siatkarzy to jak dla większości drużyn w piłce nożnej, które chcą grać w Lidze Mistrzów, a grają (tylko) w Pucharze UEFA (teraz Liga Europejska), niby można się pokazać i zdobyć puchar, ale one wolą skupić się na lidze i grać w bardziej elitarnych rozgrywkach w następnym sezonie (a siatkarze chcę zdobyć MŚ, ME bądź Olimpiadę), a najbardziej dobitny przykład weźcie tegoroczne występy Aston Villi
-
2009/07/05 16:05:09
@doncamillo89, carles5
No pewnie, że Castellani słusznie czyni, sprawdzając jednostki. Po co wyczytywać w tekście coś, czego w nim nie ma?
-
2009/07/05 16:06:10
A co Bąkiewicza, to trzeba przyznać, że nie dziwię się trenerowi, że powołuje go praktycznie cały czas do składu.Facet jest wiecznym rezerwowym czy to w klubie czy w kadrze, nie skarży się, nie płacze w mediach jak mu to źle i niedobrze, tylko w trudnych momentach potrafi tej kadrze pomóc.Nie jest wielkim siatkarzem, ale dając zmianę można być pewnym, że poniżej pewnego poziomu nie zejdzie, będzie ambitnie walczył o każdą piłkę i trzymał przyjęcie.Kiedy wirtuozi zawodzą, receptą może być solidny rzemieślnik, właśnie ktoś taki jak Michał.
Z drugiej strony żałuję, że w kadrze nie gra Dawid Murek.Miał świetny sezon, mógłby zastąpić Bąkiewicza w gronie 4 przyjmujących, bo on też wprowadza do drużyny spokój, a umiejętności ma przynajmniej o jeden poziom wyższe.
Co do konkurencji na pozostałych pozycjach to jako zmiennika Zagumnego, desygnowałbym jednak Łomacza.Woicki jest bardzo solidnym rozgrywającym, jednak widzimy go na parkietach już od kilku lat i on pewnego poziomu już nigdy nie przeskoczy.Natomiast Łomacz jest ciągle jakąś zagadką, ciekaw jestem jak poradziłby sobie gdyby wokół niego nie grali sami młokosi, lecz Wlazły, Winiarski, Świderski, Pliński itd.Uważam, że warto zaryzykować i dać mu taką szansę.W końcu w Jastrzębiu miał na prawdę solidną ekipę, wygryzł ze składu Holendra Freriksa i pociągnął ten zespól do końca rozgrywek.
-
2009/07/05 16:12:57
"No pewnie, że Castellani słusznie czyni, sprawdzając jednostki. Po co wyczytywać w tekście coś, czego w nim nie ma?"

Odniosłem wrażenie, że fragment: "...bez opamiętania manipuluje składem, nawet nie próbując lepić nowej drużyny." ma mieć wydźwięk pejoratywny. Jeśli nie, to bardzo się cieszę :)
-
2009/07/05 16:16:08
@ el.kolendo
Mam nieodparte wrażenie, że nadchodzącym sezonie to duet Antiga - Kurek będzie grał pierwsze skrzypce w Skrze. A Murek i Bąkiewicz będą w zapasie.
To samo się tyczy reprezentacji - pierwszymi przyjmującymi będą Winiarski i Kurek, Seba przejmie rolę jokera, może jeszcze nie teraz, ale już niedługo (jeżeli Kurek zniesie ciśnienie meczów z Finami i pogra w +lidze w pierwszym składzie - to na pewno).

Poza tym faktycznie ciekawi mnie bardzo jak Castellani zestawi nasze przyjecie na najważniejsze imprezy:
Winiarski, Swiderski, Kurek, Bąkiewicz/Ruciak (bo raczej nie ma szans żeby obaj), Bartman, Wika (mimo nierównego sezonu, wciąż jest to 'international level') - do wyboru do koloru - że nie wspomnę o zawodnikach nieco starszych...
-
2009/07/05 16:57:15
Dlaczego Bąkiewicz jest, jak to niektórzy uważają, faworyzowany? Już pędzę z odpowiedzią. Bąkiewicz to obok Winiarskiego najlepsi polscy zawodnicy przyjmujący zagrywkę. Jak sama nazwa tej pozycji wskazuje, głównym zadaniem tegoż zawodnika jest UWAGA! przyjęcie zagrywki. A komentarze w stylu, że Bąkiewicz wcale tak rewelacyjnie nie przyjmuje świadczą, że co poniektórzy pierwszy mecz z Michałem w składzie oglądali 4 tygodnie temu... Poza tym Bąkiewicz jak sam się kiedyś określił i jest określany przez fachowców, jest żelaznym rezerwowym. Zdaje on sobie sprawe, że w ataku nie jest specem aczkolwiek przy dobrym rozgrywającym (Zagumny, Falasca) potrafi pokazać pełnie swoich możliwości. I co najważniejsze... On nie pęka. Nie ważne czy jest 12:12 czy 22:24. Wchodzi i nie zawodzi, a taki zawodnik jest nam potrzebny przy drużynach które grzmocą zagrywkami (np. Rosja, Niemcy, Serbia) I tak jak Rafał Stec pisze jest on pewniakiem w 12 na zbliżające się imprezy.

Wcale za Murkiem nie tęsknie bo (z całym szacunkiem dla niego za to co robił w przeszłości) to już nie jest ten sam zawodnik i sezonu wcale nie miał rewelacyjnego. Fakt, w PO zagrał bardzo dobrze ale w sezonie czy to w PL czy LM ile razy Bąku musiał ratować mu dupsko? Jeśli chodzi o sytuacje w Skrze, sądzę ze będzie naprawdę duża rotacja składem na pozycji przyjmujacego i Nawrocki będzie bardzo odpowiednio szachować siłami Murka i Stefcia, którzy to są już stosunkowo starszymi zawodnikami, aczkolwiek nie pogniewałbym się aby miejscami zamienili się Kurek z Dawidem na stałe a Michał nadal Jokerem pozostał.

Kurek czy Bartman? Zdecydowanie w tym sezonie Kurek. Bartman ma ogromny potencjał jednak musi w tej Rosji jeden rok okrzepnąć i zrozumieć, że siła*ramie nie wystarczy. Za rok, dwa kiey Świder zakończy grę w reprezentacji na pewno znajdzie się dla Zibiego miejsce. Łomacz jak na razie wygrywa tą rywalizacje z Woickim i najprawdopodobniej to on pojedzie jako drugi rozgrywający na ME.

A ja po cichu licze, że Castellani da pograć jeszcze Zatorskiemu, gdyż w tych dwóch meczach zaprezentował się dużo lepiej od Igły, który troszkę się chyba wypalił po tym rewelacyjnym w jego wykonaniu sezonie w lidze.
-
2009/07/05 18:04:02
Bakiewicz jest raczej pewniakiem. Wika zdaje sie nie zdazy wykurować na EMŚ a przepis o dwóch libero nie zezwala wchodzić drugiemu libero do linii obrony, tylko zmienić podstawowego libero gdy ten spisuje sie słabiej. Tu przyjecie Bakiewicza bedzie kluczowe, bo majac do dyspozycji Swiderskiego, Kurka czy Bartmana taka zmiana bedzie Castellaniemu potrzebna. Ruciak nie ma tyle doswiadczenia i ogrania na international level.

Kurek. Ja nie jestem go pewien. Owszem nad Wenezuela sie znęca, ale jak przyjdzie co do czego ma tendencje do sciagania piłek a ekipy pokroju Francji, Słowacji to wykorzystaja. W lidze polskiej przy piłkach sytuacyjnych Bartman pokazał swoja wyższość, zreszta w zagrywce tez jest stabilniejszy. U Kurka niepokoja mnie jeszcze te szaleńcza radość po wygraniu akcji. Raz że po zdobyciu punktu zachowuje sie jakby był to punkt na zdobycie mistrzostwa swiata (w ten sposób okazuje swoja słabość bo jak ktos pokazuje pozytwne emocje to bedzie pokazywał tez te negatywne), dwa traci mnóstwo sił - dzis już nawet Azjaci odchodza od tej ekspresji w okazywaniu radości. Obserwowałem nieraz na zywo Winiarskiego czy Wlazłego i oni wygladali im sie nie chciało, ale oni tylko oszczedzali siły majac swiadomość że bezsensowne skakanie nie wyjdzie im na dobre w decydujacej kontrze w 5 secie. Bartman tu tez czasami przegina, ale jego gre to napedza i raczej jakiś pojedynczy blok nie złamie jego pewnosci siebie, pewnosci poczynan czy zasadnosci podjetych decyzji.

Możdżonek. Od IO zrobil kolosalny postep i tu trzeba przyznac, że swietna robote wykonał z nim w Skrze Castellani. Najlepszy blokujacy jakiego mieliśmy. Na pewno od dawna a może w całej historii. Kuleje u niego atak, ale przy takich sypaczach jak Falaska czy Zagumny jest graczem kompletnym gdyz oni juz wiedza jak mu wystawić.
-
2009/07/05 18:04:39
@r.kolodziejczak

Nie mogę się z Tobą zgodzić, że Bąkiewicz powinien być w kadrze tylko dlatego, że ma dobre przyjęcie. Przyjmujący jest pozycją bardzo trudną, lecz należy wymagać od niego również i ataku! Bo inaczej nie ma czego szukać z innymi drużynami... Idąc Twoim tokiem rozumowania to może z Igły zrobić drugiego przyjmującego?? W końcu przyjęcie byłoby zabezpieczone, a i by czasem zaatakować mógł:) Że jakoś potrafi przekonaliśmy się parę lat temu:) Przyjmujący MUSZĄ potrafić atakować, tym bardziej, że u nas atak bez Wlazłego jest bardzo nie pewny;/ Choć osobiście wierzę bardziej w Marcela niż Kubę... Tym bardziej, że w meczach z Brazylią to on się lepiej prezentował, bo z Wenezuelą oboje mieli podobne występy.

A co rywalizacji Kurek - Bartmam... Piszesz, że sezon Kurka?? Na jakiej podstawie?? Grał więcej bo Zibi kontuzje leczył. A oboje podobny poziom prezentują. I na dodatek "każesz" Bartmanowi okrzepnąć w Rosji..., to Bartkowi co?? Wyciszyć się kolejny sezon na ławce z Skrze...?? Bo sezonie ligowym to właśnie Bartman powinien być pewny miejsca... Niemalże sam ciągnął Częstochowę osiągając z nią naprawdę dużo. A, że siła razy ramię... Jak sam już mówił, że technikiem się nagle nie stanie..., bo nie wolno zmieniać tego co jest dobre..., a że będzie lepszy to można być pewnym bo on ma ambicję i nie pęka przed nikim..., dlatego moim zdaniem to on jest bliżej 12, a nie zdziwiłbym się, że niedługo 6:) A co do Zatorskiego w pełni się zgadzam. Ten chłopak jest fenomenalny i wszystko przed nim, przy słabszej postawie naszych etatowych libero (nie wiadomo jak Gacek się będzie prezentował, Igła na razie nie przekonuje) Castellani powinien postawić właśnie na niego!!
Pozdrawiam:)
-
2009/07/05 18:18:06
Jeszcze odnosnie "krzepniecia" Bartmana. Bartman mimo młodego wieku spedził juz dwa sezony we Włoszech (Serie A) i Turcji. W tym roku był liderem młodej Czestochowy z ktora osiagnał wiele w LM. Teraz podejmuje kolejne wyzwanie idzie do ciezkiej ligi rosyjskiej. Dla porównania Kurek zagrał jeden pełny sezon w Kedzierzynie i zerwał umowe by dumnie wozić wózek z piłkami w bełchatowskiej potedze. Co wiecej zanosi sie, że bedzie to czynił, niemniej dumnie, przez kolejny sezon. Nie wiem kto tu powinien bardziej krzepnąc?

Bartman po prostu miał caly sezon w nogach i wolniej doszedł do formy (miał tez uraz barku po sezonie stad na poczatku grał Kurek). Wydaje sie, że dopiero teraz wraca do najwyższej dyspozycji.

-
2009/07/05 19:03:22
@babel87 i @czarkopol

A więc... ;]

1. Zacznę od najmniej istotnej kwestii czyli tego, że Azjaci nie odchodzą tak szybko od kitania po boisku. Poza tym jest to sposób motywacji. Jeśli zawodnik potrzebuje tego i pomoże mu to grać lepiej to czemu ma tego nie robić? Organizm organizmowi nie równy.
2. "w ten sposób okazuje swoja słabość bo jak ktos pokazuje pozytwne emocje to bedzie pokazywał tez te negatywne" wybacz babel87 ale to trochę głupota. Powiedz to Brazylijczykom czy Amerykanom. Ściskają się, całują, przytulają i do czego ich to doprowadziło? ;)
3. Tak polecam Bartmanowi okrzepnąć bo jak w zdaniu niżej wspomniałem siła*ramie nie wystarcza. A kto Bartmanowi karze zmieniać styl? Ja mu karze myśleć... Pierwszy lepszy przykład, który będą wszyscy pamiętać to sobotni mecz z Wenezuela, kiedy to został opieprzony przez Stelmacha. I nie mówcie, że był to pojedynczy przykład, bo jeśli nieźle radzi sobie również z piłkami sytuacyjnymi to również nie tak rzadko zdarzało mu się zdobywać czapy z ładnie wystawionych piłek...
4. No nawet bym rzekł, że Igła większe gwoździe wali niż Bąku. Ale za to Michał ma lepszy serwis no i pamiętając poczynania Igły parę latek temu Bąku ma lepszy blok. Dlatego jak na razie Igła niech walczy z Gackiem i Zatorskim o miejsce libero. ;P Poza tym powtarzam przy dobrym rozgrywającym, któzy dużo widzi i Bąkiewicz może być zawodnikiem atakującym z 60% skutecznością (vide mecze z Iskrą i Dynamo)
5. W ostatniej kwestii, posypuje głowę popiołem, wybaczcie, nie to mialem napisać... Chodzi mi o to, że Kurek prezentuje się lepiej (przynajmniej dla mnie) w meczach Ligi Światowej... A mi tu nagle o całym sezonie weszło :D
6. Kurek pokazał, że widzi więcej na boisku i też może grzmotnąć w 4 metr ale OBOK bloku. Jeśli chodzi o zagrywkę... Niech nie zakrywa obiektywizmu to ze w ostatnim meczu Zibi miał kilka asików. Bartmanowi jak wejdzie raz to wejdzie i drugi i trzeci... ale wiele razy było tak, że nawet tego jednego asika nie było tylko siatka albo "balon w ściane sali..."
Pozdro.
-
2009/07/05 19:45:19
Ja swojej opinii nie sugeruje sie tylko ostatnim weekendem a także rozgrywkami ligowymi, innymi rozgrywkami które dane było mi ogladac z duza czestotliwoscia przez ostatnie 6-7 lat. Bartman rozwalał swoja zagrywka niejednego przeciwnikam w Pluslidze i jego zagrywke jest łatwiej przewidziec. Nie sugeruj sie tym co pokazywał do tej pory w LŚ, bo on po prostu dłużej wchodził w LŚ pewnie z powodu problemów z barkiem. Poza tym Bartman ma dobra technike, przeciez grywał z powodzeniem na plazy - wczorajsze kiwki palce lizac.

Oj, Azjaci juz odchodza od latania. Koreanczycy juz odeszli, Chinczycy równiez. Japonia tez juz cieszy sie praktycznie tylko w kołeczku. Znam Kurka i widziałem go w akcji nie raz i twierdze, że on za swoimi reakcjami kryje niepewność w poczynaniach. Cos jak Rosjanie gdy zaczynaja prowokować przy siatce, Kurek chce zasygnalizowac "bojcie sie mnie" tak jakby nie był tego pewien. Z Wenezuela naprawde wygladał imponujaco, zobaczymy co pokaze z bardziej ułożona Finlandia czy w dalszych konfrontacjach. Boje sie, bo widziałem jakie zmiany dawał w LM np. z Iskra Odincowo a widziałem Bartmana z Piacenza czy Iraklisem ostoje ataku. Nie możesz porównywac zachowania Bartka do tego jak raduja sie Brazylijczycy. Oni sa spontaniczni i ciesza sie w sposób braterski, leca przez poł boiska by podziekowac koledze za swietna obrone czy precyzyjna wystawe. Nie probuja demonstrowac swojej siły przeciwnikom, oni sie szczerze raduja. Jak Kurek osiagnie poziom Murilo czy Giby nie bede smiał mu tego wypominać.

Ciesze sie z dobrej gry Kurka, ale przestrzegam przed robieniem z niego gwiazdy tak jak robi to choćby redaktor Mielewski. On ma wielkie predyspozycje (co udowadnia w tegorocznej LS), ale rozgrał jedynie jeden przecietny sezon w K-K. Bartman tez gwiazda nie jest.
-
2009/07/05 20:09:57
@r.kolodziejczak

Muszę przyznać, że nie zrozumiałem Twej intencji związanej z "krzepnięciem" Bartmana. O sezonie również myślałem, lecz z tym argumentem całkowicie się z Tobą zgadzam. Choć myślenie potrzebne jest wszystkim naszym zawodnikom..., nie tylko we grze, ale i w kierowaniu swoimi karierami, które dopiero się rozpoczynają...

Co do okazywanie radości. Mnie akurat bardzo cieszy, że są tacy impulsywni i cieszą się tym co robią. To ich nie osłabi, a tylko wzmocni. Marzy mi się silna, pewna, świadoma swych możliwości drużyna, która żyję ,a nie przechodzi przez mecz tylko...

A Bąkiewicz... mam mieszane uczucia..., może dlatego, że przypisany mu jest status wiecznego rezerwowego?? I ten sezon trochę jego obraz psuje, bo w wyjściowym składzie zaczyna, a widzimy wszyscy co z Tego wychodzi...

Rywalizacja na pozycji przyjmującego zapowiada się fascynująco... i to powinno cieszyć, że pojawili się tacy zawodnicy o podobnych umiejętnościach... Kurek czy Bartman?? jest jeszcze trochę czasu i nie zostanie lepszy;)
(Choć ja wolę by to był Bartman:P)

A z Igłą to był żart i fajnie, że to w taki sposób odebrałeś;)
-
2009/07/05 20:10:11
Nie robię z Kurka gwiazdy to po primo. Po secundo polecam obejrzeć dzisiaj 23:00 mecz Korea Południowa - Argentyna, to tak jeszcze a propo kitania. ;) Bartman rozwalał i jak już ja napisałem nie twierdze, że nie robi tego ale jest on dużo bardziej nieregularny od Kurka (obecna Liga Światowa) i należy pamiętać nie tylko o czystych asikach ale o takich co nawet rywale podbiją ale na 7 metr bo w tym Kurek jest niedoceniany jak i Bąkiewicz... Najbardziej mnie jednak dziwi że aż tak Ci nie pasuje sposób radości z akcji... Jak już powiedziałem jeżeli jemu to pomaga to tym lepiej. A co myślą rywale to już ich sprawa. Niech się boją. A czy mina cwaniaczka Bartmana nie jest też maską jaki to on jest mocny? A za Kurkiem przemawia również fakt, że się nie denerwuje na rozgrywającego jak mu ciut gorszą piłkę wystawi. Teraz w reprezentacji na razie z Zibim jest spokój ale chyba pamiętasz jak wielka gwiazda Częstochowy potrafiło się naburmuszyć...

Obaj mają potencjał i w przyszłości na pewno będą tworzyć siłe reprezentacji. Castellaniego nie interesuje co było w sezonie, ważna jest obecna forma a teraz ciut lepiej sprawuje się Kurek. Pozdro. ;)
-
2009/07/05 20:13:05
@czarkopol

Cieszę się, że się dogadaliśmy. Lubię dyskutować z ludźmi, korzy mają większe pojęcie o siatce mimo, że mamy odmienne zdania. ;]
-
2009/07/05 20:22:01
Ja mimo to uważam, że to nie gesty, mimika, impulsywność swiadcza o tym, ze zawodnik jest swiadom swoich umiejętności i klasy. Dla mnie to siatkarskie ADHD. Patologia.

Bartman obok Antigi i Samiki był najlepszym przyjmujacym ubiegłego sezonu. Kurek za Francuzem nosił bidony. Wg mnie Bartman nie musi maskowac swojej siły, on juz ja pokazał. Co nie znaczy, że podobaja mi sie fochy Zibiego. A jesli chodzi o forme zawodników, jak pokazał drugi mecz Bartman niczym od Bartka nie odstaje, dlatego siegam do informacji jak reagowali na trudne sytuacje w lidze i widze przewage Zbyszka gdyz Bartek nie grał. Mecz z Wenezuela, umówmy sie, jest meczem bez stawki, jak zareaguje na stawke spotkania Bartman wiem. Jak Kurek?

pozdro
-
2009/07/05 21:36:14
No to jestem patologiczny, bo jak sam pogrywam to bliżej mi jeśli chodzi o zachowania do Bąka czy Kurka. :D

Pora zakończyć naszą pogawędkę, bo może ona jeszcze długo trwać i nas zbanują za spam. ;] A tak na poważnie to trzeba wziąć pod uwagę to, że być może obaj znajdą się w 12, bo przecież nie wiadomo jak to będzie z Winiarem i jego zdrowiem.
-
2009/07/05 21:59:58
Do Bartmana mam jedno podstawowe zastrzeżenie - za dużo krzyczy na boisku. Spotkałem się nawet ze stwierdzeniem, że wpływa destrukcyjnie na drużynę. Trzyma się to do kupy z tym co widzieliśmy w sobotę - chodzi o reprymendę Stelmacha. Jak powiedział komentator "Zbyszek powinien szybciej przyjmować informacje, a nie myśleć, czy to uwaga, czy krytyka".

Ale mniejsza o Bartmana, nie lubię go i tyle. Z drugiej strony chciałbym, żeby każdy polski siatkarz reagował na reprymendy tak jak on, kiedy po uwadze Stelmacha zdemolował Wenezuelczyków serwisem.

Co do naszych problemów z Brazylią to mam taką teoryjkę. Według niej Brazylijczycy uwielbiają grać w takich napalonych kotłach kibiców jak w Polsce - działa to na nich po prostu mobilizująco. I dlatego nie odpuszczają w najważniejszych momentach. Takie Finlandie (wiem, że to brzmi lekceważąco) po prostu olewają - i tak wyjdą z tej grupy, a czy wygrają czy przegrają, to nikogo nie obchodzi. Nie jest to dla nas usprawiedliwienie, bo wygrać z tą reprezentacją (bądź być przed nią w jakimś turnieju) w ciągu ostatnich 7 lat wypadało być, nie mniej jednak nie przesadzałbym z tym pogrążaniem się w mizerii. Portugalia, Finlandia... znam tą gadkę - z tymi nakładami powinniśmy być mistrzami świata, ale też nie musimy sobie urządzać chłosty z okazji każdego niepowodzenia.
-
2009/07/05 23:04:30
"Pogrywasz" - tzn. ze amatorsko? Moze własnie dlatego amatorsko :P Zatorski minimum ekspresji, maksimum roboty na boisku.

pozdrawiam
-
2009/07/06 15:17:15
Panie Rafale - w czym lepiej prezentuje się Bartosz ? w czym jest lepszy od Zbyszka ? bo ja totalnie nie kumam ....
-
2009/07/09 23:23:39
1. Igła wypalony sezonem? Możliwe. Albo go ręcę od kamerki bolą. Zatorskiemu więcej szans? Przyklasnę. Obejrzałem go sobie we wrocku live i powiem: talent pierwszej wody.
2. "Dla mnie to siatkarskie ADHD. Patologia." A o cóż to chodzi, na rany Allacha:) Co to jest, że się wszyscy czepiają tych biednych Azjatów za ich bieganie? Skoro im to pomaga, to tylko biegać. Wszystkich to dziwi, a ja nie kumam dlaczego. A może obejrzeć w necie na mecz Polska-ZSRR z 1976, n'est pas? Po obu strinach siatki biegają aż se parkiet ugina. I dobrze. Jakoś super kat i analityk siatkóki, gdzie wszystko podporządkowane było sukcesowi (w skrócie Wagner) niczego złego nie widział w bieganiu pomiędzy zdobywaniem punktó. cały świat siatkarski tak truchtał, nawet Drzyzga, który teraz w TV się z tego natrząsa. Pamiętam jak mnie kiedys trener opiórkał: " co tak stoisz, jak ch,,, na weselu?! Biegaj, gamoniu, biegaj!" I pomogło. Dajmy spokój tym ekspresjom, bo to bicie piany [co nie znaczy wcake, że nie uważam, co Bartanowi trza co jakis czas głowę do kubełka z lodem...]
3. Jakbym był złośliwy, to bym powiedział, że Castellani bardziej na Kurka i Bąka stawia niż Bartmana, bo ZIbi grał cały sezon, a tamci w Skrze ławkę ugniatali. Ale złośliwy nie jestem, to tak nie powiem. Inna sprawa: ciekaw jestem, czy dojdziemy (i kiedy) do etapu, w któym LŚ to będą zawody organizowane po to, by nasi reprezentanci mogli sobie pograć, bo cały ligowy sezon na ławkach przesiedzieli.
5 Póki co - nie ma sie o co Castellaniego czepiać, no ewentualnie za to, że nie próbuje pary Kurek-Bartman.