Blog > Komentarze do wpisu

216 mln Realu. Chelsea przebita

Florentino Perez ustanowił absolutny rekord świata. Dotąd najwięcej jednego lata wydał na piłkarzy Roman Abramowicz, który w 2003 roku wyłożył według moich obliczeń co najmniej 180 mln euro - pozyskał Adriana Mutu (30 mln), Damiena Duffa (27 mln), Hernana Crespo (25 mln), Juana Verona (22 mln), Claude'a Makelele (20 mln), Scotta Parkera (14 mln), Wayne'a Bridge'a (10 mln), Geremiego (10 mln), Joe Cole'a (10 mln), Glena Johnsona (8,5 mln) i Aleksieja Smiertina (5 mln). Londyńczycy pozbyli się wówczas wielu graczy, ale pieniądze - marne kilkaset tys. euro - dostali tylko za Mikaela Forssella.

Real Madryt ich przebił, bo skupuje niemal wyłącznie gwiazdy z wielkich europejskich klubów. Za Kakę (67 mln), Cristiano Ronaldo (94), Negredo (5), Albiola (15) i Benzemę (35) zapłacił 216 mln euro, czyli mimo wszystko mniej niż mogliśmy się spodziewać - rozrzutny Perez miał zepsuć sobie rynek, rozpieszczając konkurencję i skłaniając ją do odstraszania go wziętymi z księżyca cenami, tymczasem reprezentanta Hiszpanii Albiola oraz nadzieję francuskiego futbolu Benzemę przejął za stosunkowo małe pieniądze. Zaskakuje zwłaszcza ostatnia transakcja, bo właściciel Lyonu Jean-Michel Aulas zapracował na sławę niebywale twardego negocjatora. Skoro za defensywnego pomocnika Michaela Essiena wytargował od Chelsea blisko 40 mln, to spodziewałem się, że za niesłychanie utalentowanego napastnika - w dodatku młodziutkiego - wyszarpie jeszcze więcej. Może nawet 50 mln.

Cennik wraca do normy, co w żadnym razie nie czyni strategii Florentino Pereza mniej wyjątkową. Tym bardziej że nic nie wskazuje, by prezes Realu wyhamował, nawet jeśli nie zdoła uciułać planowych 100 mln z wyprzedaży graczy uznanych za zbędnych - na razie dostał 5 mln za Saviolę (z odejścia Cannavaro i Fauberta nie ma nic), a inni niechciani, jak wynika z wypowiedzi piłkarzy bądź ich agentów, zmieniać klubu w przededniu fascynująco zapowiadającego się sezonu nie zamierzają.

Perez w miesiąc wykazał się skutecznością, której nie oczekiwali być może najsilniej zapatrzeni w niego socios, więc mam prawo zakładać, że wyda obiecane 300 mln euro i sfinalizuje jeszcze dwa imponujące transfery. Gdyby mu się udało, zebrałby grupę nieprzyzwoicie młodą, której niemal wszystkie członkowie mieliby prawo wierzyć, że szczyt ich możliwości - niezależnie od wcześniejszych dokonań - dopiero osiągną. Mogłaby ona wyglądać tak: Casillas (28 lat) - Sergio Ramos (23), Pepe (26), Albiol (23), Marcelo (21) - Lass Diarra (23), Xabi Alonso (27) lub Fernando Gago (23) - Cristiano Ronaldo (24), Kaka (27), Franck Ribery (26) lub David Silva (23) - Karim Benzema (21) lub Gonzalo Higuain (21).

A nawet jeśli Perez zdoła pozyskać tylko jednego gracza z trójki Xavi Alonso - David Silva - Ribery, wypuści na sezon 2009/2010 drużynę nowiusieńką, z wymienionymi w niemal 100 proc. formacjami kreującymi grę ofensywną. Manuel Pellegrini stanąłby przed wyzwaniem, przed jakim nie stanął przed nim żaden trener. Szukam w pamięci mocnego europejskiego klubu, który dokonał latem porównywalnie rewolucyjnych zmian kadrowych, by natychmiast osiągnąć bezdyskusyjny sukces. Szukam i nie znajduję, nawet parweniusze z Chelsea podstawową jedenastkę modyfikowali stopniowo, a mentalnych przywódców szukać nie musieli, bo mieli w szatni Johna Terry'ego oraz Franka Lamparda. Wychodzi, że Real Madryt jest poddawany eksperymentowi bezwyjątkowo prekursorskiemu. A może nie, może wy pomożecie i wyszperacie w pamięci operację o zbliżonej choćby skali z udanym zakończeniem?

czwartek, 02 lipca 2009, rafal.stec

Komentarze
2009/07/02 21:35:55
W naszym ogródku nie zrobił tak przypadkiem pan Cupiał z Wisłą Kraków ? Oczywiście przy zachowaniu odpowiedniej skali ;)
-
2009/07/02 21:37:47
Mauricio to był Pellegrino ;)
I nie denerwowałby Pan ludzi z tym Silvą w Realu...
-
2009/07/02 21:46:20
silva jest zbedny. jest tak samo szklany jak robben a i uwazam, ze pokretlo ma gorsze od robbena. tyle, ze na pewno gra mniej samolubnie niz on. no, ale mam nadzieje ze da sie holendra nauczyc gry zespolowej. alonso by sie przydal. z lassem stworzyli by niebywala defensywe, co by pozwolilo ofensywie cristiano - kaka - robben + benzema na szpicy zatroszczyc sie o strzelanie bramek.
-
2009/07/02 21:52:07
Podobną przyspieszoną rewolucję przeprowadzoną w celu wyciągnięcia z kryzysu legendarnej drużyny przeżyła Barca w dwóch pierwszych sezonach Rijkaarda, a szczególnie w drugim.
Przyszli wtedy Eto, Deco, Giuly, Larsson, Edmilson, Sylvinho, Belletti.
W absolutnej podstawowej jedenastce grali Eto, Deco, Giuly, Edmilson, Belletti. (z kolei zaledwie jeden sezon w Barcelonie mieli za sobą jeszcze Marquez, van Bronckhorst, Ronaldinho, jeśli chodzi o podstawową jedenastkę). I o ile LM skończyła się na 1/8 z Chelsea, to udało się wygrać Primera po raz pierwszy od dawna, bijąc dogorywający, ale wciąż galaktyczny Real.

W tym sezonie z kolei Genoa grała praktycznie całą nową drużyną i o włos ominęła ją kwalifikacja do LM. Zachowując odpowiednią perspektywę - również niezłe osiągnięcie.
-
2009/07/02 21:53:35
Silva zamiast Robbena to byłby idealny transfer. W przejście Ribery'ego bardzo wątpie. W sumie w transfery Kaki i Ronaldo też wątpiłem.
PS Prezentacja Kaki była niesamowita.
-
2009/07/02 21:57:13
Czy prezesura Pereza może trwać tylko dwie kadencje?
-
2009/07/02 21:57:14
ja nie widze po zakupie benzemy innej mozliwosci dla realu, niz system 4-4-2. po prostu tak grajacy zawodnik, jak higuain, na lawke usiasc nie moze. tak kosztowny benzema takze.

wiec moja 11 przedstawia sie nastepujaco:
casillas
ramos- pepe- albiol- arbeloa
ronaldo- lass- gago(xabi)- kaka
higuain-benzema

w ofensywie nie potrzeba realowi juz zadnego zawodnika. moze przyjsc xabi i musi arbeloa. nie wyobrazam sobie marcelo w obronie. kaka pelnilby funkcje, jak niegdys zidane, moze troszke bardziej ofensywna. bardzo czesto zapewne schodzilby do srodka.

uwazam, ze o rok pospieszyl sie real z zakupem benzemy. sadze, ze kluczem do zwyciestwa jest zdominowanie srodka pomocy, tzn. gra 3 zawodnikami w srodku pola. ubolewam, ze nie zostal zgloszony Ruben de la Red, chlopak jest niesamowity i z pewnoscia moglby kierowac poczynaniami krolewskich, zbedny bylby wtedy xabi alosno. najlepszym rozwiazaniem moim zdaniem byloby ustawienie 4-2-3-1, ale po transferze karima to raczej niemozliwe. zreszta pellegrini zapowiadal 4-4-2.

bardzo szkoda robbena i rvn :(
-
2009/07/02 22:01:25
GÓRNIK ZABRZE ZOSTAŁ PODDANY TAKIEMU EKSPERYMENTOWI I JAK TO SIE SKONCZYŁO WSZYSCY WIEMY
-
2009/07/02 22:04:39
Real za odejście Fauberta nie dostał nic, bo ten był wypożyczony z West Hamu.
-
2009/07/02 22:07:50
@kay_84
A jednak tamta Barca rozłożyła przemianę na dwa sezony. W pierwszym, zanim doszło do wskazanych przez Ciebie transferów, dokonała dwóch absolutnie kluczowych ruchów - wzięła Rijkaarda i Ronaldinho (pomijam inne retusze). Perezowi na urządzenie rewolucji totalnej wystarczył inauguracyjny miesiąc prezesury.
-
2009/07/02 22:08:35
@szechrom
Twój skład wygląda super i chciałem taki sam w następnym sezonie, ale Perez kupi jeszcze kogoś na skrzydło i pewnie Real będzie grał z jednym napastnikiem co oznacza że Higuain pewnie usiądzie na ławie co dla mnie jest porażką.

A gry jednym pivotem sobie nie wyobrażam bo mecze będą kończyć sie wynikami typu 6:7.

Szkoda de la Reda ale zdrowie jest najważniejsze. Obawiam się że po dwóch latach bez piłki jego karera zgaśnie ;/
-
2009/07/02 22:17:02
Na papierze wyjściowa jedenastka Realu w przyszłym sezonie wygląda faktycznie już w tym momencie fenomenalnie. No i ten wiek, seniorami w drużynie będą Kaka i, być może Xabi Alonso po 27 lat. Co więcej nikt już nie musi przychodzić tak na prawdę, bo zamiast Riberyego/Silvy na skrzydle może grać Robbena lub Higuain, zmiast Xabiego w pomocy - Gago lub M.Diarra do spółki z Lassem.
I właśnie takie wyjście, czyli powiedzenie w tym momencie już sobie dość, byłoby dla Realu najlepsze. Zachowanie choć części z kolonii holenderskiej, Robbena, Sneijdera, może Ruuda, choćby po to, żeby mieć opcje na ławce.
A jeśli byłyby kolejne dwa transfery, to wyprzedana musiałaby zostać praktycznie cała kolonia holenderska. I Real zostanie z bardzo chudym składem. Opcjami na ławce będą Raul, Guti i Higuain (wszystko wskazuje na to, że miejsca dla niego w 11-tce nowego Realu nie będzie). A np. Kaka jest jednak dość kontuzjogenny.

Inna kwestia to ustawienie. Pellegrini niby coś mówił o 4-4-2 ale kompletnie nie widzę w tym systemie Kaki, no chyba, że jako cofniętego, wspierającego napastnika. Naturalniejsze wydaje się ustawienie 4-5-1, którym zresztą Real gra już od dłuższego czasu.
-
2009/07/02 22:17:43
Panie Rafale chyba nikt nie zauważył ale wystawił Pan 12-stkę piłkarzy... :D
-
2009/07/02 22:21:10
kaka1534
ja tam widze 11
-
2009/07/02 22:25:48
@ rafal.stec

Niby tak, ale w pierwszej drużynie nowego Realu zostaną raczej na pewno Casillas, Ramos, Pepe, Marcelo, Lass. 5 zawodników.
W Barcelonie w drugim sezonie Rijkaarda starymi piłkarzami w wyjściowej jedenastce byli tylko Valdes, Puyol, Marquez, Van Bronckhorst, Xavi, Ronaldinho. 6 piłkarzy. Plus stary trener fakt. No i jednak gwiazda nr 1 czyli Ronaldinho już był na miejscu.
Ale zmiany były bardzo duże, 5 nowych kluczowych zawodników w wyjściowej jedenastce. A zgrali się z marszu i od pierwszego meczu Barca grała super.

Dlatego też myślę, że Real nie będzie miał dużego problemu ze zgraniem się. I świetna gra może się zacząć już od pierwszego meczu w nowym sezonie.

Znakami zapytanie są raczej takie kwestie jak to, czy Benzema poradzi sobie w klubie z najwyższej półki, czy Kaka będzie zdrowy i w formie, czy nie będzie konfliktu starych piłkarzy z nowymi, szczególnie jak przyjmą zesłanie na dalszy plan Guti i Raul, czy Albiol będzie wystarczającym wzmocnieniem środka obrony, czy Pellegrini skłoni kupione za kosmiczne kwoty gwiazdy do grania dla drużyny i harowania w destrukcji, czy w razie kontuzji galaktycznych Real będzie miał wartościowych zmienników. Ale o zgranie się drużyny raczej bym się nie bał.
-
2009/07/02 22:32:40
No teraz już w porządku :P

Swoją drogą co myslicie gdyby wprowadzić do piłki nożnej coś w rodzaju SALARY CAP stosowanego z powodzeniem w NBA??? Szczegółów systemu nie będę wypisywał.
-
2009/07/02 22:32:44
Dokładnie Kay, ławka. Pellegrini, dawał szansę każdej pokrace (Franco) w Villarreal i zmieniał ustawienie ofensywy na każdego rywala, w Realu może się pogubić bez dobrych zmienników. Czy może odstawi metody, dzięki którym w Villarreal osiągał sukcesy?

Szczerze mówiąc, nie bardzo wierzę w wielkie sukcesy Realu. Bardziej przekonuje mnie projekt w Villarreal - mocno przewietrzyli kadrę, emerytów zastąpili młodzi piłkarze wracający z wypożyczeń, znacząco ograniczyli wydatki na pensje, kupują pod ustawienie, a nie ustawiają pod zakupy. Marcos - Rossi - Pereira - Cazorla... Oj, będzie się działo.
-
2009/07/02 22:59:36
A czy czasem Abramowicz nie wydał więcej w roku 2003, niż w przytoczonym 2004? Wtedy do Chelsea (nie za darmo) trafili Cole, Johnson, Mutu, Smertin, Duff, Crespo, Veron, Makelele, Parker, Bridge i Geremi......
-
2009/07/02 23:17:02
@slask
Masz rację, głupia pomyłka, przecież w przeciwnym razie rekord padłby już wcześniej. A mam to w tym samym pliku... Sorry, zaraz poprawię.
-
2009/07/02 23:18:05
Od siebie dodam, że ogromnym plusem jest to, że Floro Perez ściągnął wszystkich zawodników lub prawie wszystkich przed rozpoczęciem okresu treningowego co na pewno pozwoli ograniczyć problem zgrania, doboru taktyki i przypisania zadań każdemu nowemu zawodnikowi w pierwszej 11tce. Czy zupełnie uda się uniknąć tych problemów? Dzisiaj to tylko wróżenie ze szklanej kuli. Ale trzeba docenić szybkość Pereza bo jak pamiętam jego poprzednią kadencję i jego następców to większość transferów dochodziła do skutku raczej pod koniec okienka do powodowało, że gracze wchodzili do drużyny z marszu co na pewno w jakiś sposób odbijało się na niej. Co do składu, który podał redaktor Stec to wydaje mi się, że pozycja Marcelo będzie raczej za linią autową :). Alvaro Arbeloi kończy się za rok kontrakt, więc to ostatnia chwila dla Rafy Beniteza, żeby cokolwiek na nim zarobić i na pewno tej okazji nie odpuści, a chyba faktem bezspornym jest, że Arbeloa to dużo lepszy i pewniejszy defensor niż Brazylijczyk. Pieniędzy z mitycznych 300 mln euro jeszcze trochę zostało. Na Xabiego Alonso i Francka Ribery'ego powinno starczyć. Czy uda się ich pozyskać? Sprawa Xabiego jest według mnie prosta. Albo on albo Javier Mascherano odejdzie, więc problem polega na tym czy wzmocni się Real czy Barca. Ja osobiście bardzo lubie gre Alonso i to, że potrafi się poświęcić defensywie i drużynie co sprawia, że dla projektu sportowego Pereza jest on graczem bardzo potrzebnym i myślę, że od momentu wpisania go w kadrę Realu, nasza obrona dostaje to czego jej długo brakowało i razem z Lassem/Gago będzie bardzo twardą zaporą. Co do Francka to na pewno chce go Perez, sam Ribery chce przyjść do Realu a i jego mentor Zizou mocno go utwierdza w tym postanowieniu. Nonszalanckie, łagodnie rzecz ujmując, podejście Ribery'ego do dzisiejszego treningu Realu i lekceważenie van Gaala (plotka?) może sprawić, że Hoeness będzie musiał zrewidować swojego poglądy na temat transferu bo może dużo na tym stracić. Niezadowolony, zblazowany nie przykładający się do gry Ribery to nie będzie ten superstar Bayernu, którego znają kibice. A za rok kontrakt Ribery'ego będzie wygasał za rok (2 lata od dziś) więc i pieniądze za niego dostanie duuuużo mniejsze. Wszystko w rękach Bayernu i czuje, że znając niemiecką mentalność będę długo grali na przeczekanie i jeśli Franck nie zmieni swojego zdania i podejścia to pod koniec okienka transferowego będziemy świadkami kolejnej niekończącej się opowieści pt.: Ribery w Realu
A co do samego Florentina to taki już jest jego sposób na budowanie ekipy. Można się zrzymać i rzucać bluzgami jak znajomi kibice innych drużyn, których opisy widzę na GG :). A można popatrzeć jak taki sposób budowania drużyny sprawdzi się w praktyce i z tej pozycji tworzyć potem własne tezy. Ja jako wielkie kibic Realu wierzę, że to może wypalić bo tak naprawdę od czasu Ronaldo (Beckham to był celebryta a nie piłkarz) nie mieliśmy gwiazdy największego światowego formatu ( Casillas jednak ma mały wpływ na kreację gry :)). Także trzymam kciuki za powodzenie Pereza i bardzo doceniam, że tym razem nie opiera swojej idei na Pavonach w defensywie.
-
2009/07/02 23:19:56
@ Uleslaw

A ja mam dziwne wrażenie, że dystans do czołowej dwójki i reszty ligi może być w tym sezonie dużo mniejszy niż się może wydawać biorąc pod uwagę składy Realu i Barcelony.
Barcelonę może ogarnąć depresja szczytu - czy ktoś wierzy, że po takim sezonie można zagrać jeszcze lepszy? A sezon będzie długi, ciężki, kadra prawdopodobnie niewiele szersza niż w ostatnim sezonie (kiedy Barcelone omijały praktycznie kontuzje!).
Real? Owszem, będzie determinacja, żeby pokazać wszystkim, że pieniądze nie poszły w błoto. Ale powiedzmy sobie szczerze, Real może i wygrać La liga, ale jeśli w LM nie przejdzie 1/8 to ogłoszona zostanie totalna klęska projektu Pereza. Dlatego cała uwaga będzie jednak na LM i odzyskaniu prestiżu w Europie.

Grupa pościgowa natomiast po cichu się zbroi.
Villareal - teraz jeszcze potwierdzono Ivana Marcano, trenera zastąpiona niegorszym, a co jeszcze lepsze, nikt specjalnie na ich piłkarzy nie zwraca uwagi i nie muszą się martwić nadmiernym zainteresowaniem.
Atletico - też ciekawie planuje przewietrzyć kadrę (na wylocie Maxi Rodriquez, Reyes, Luis Garica), jest już młody, świetny bramkarz, obronę wzmocnią Juanito (nooo, powiedzmy, że wzmocni. Mnie tam nigdy nie przekonywał) i ponoć jakiś ciekawy, młody Argentyńczyk, w dobrym kierunku idą plany wzmocnień - Lafita, Manu, Salvio może zostawią sobie Jurado. Liczę na ich dobry występ w LM.
Valencia na razie niezwykle dobrze radzi sobie jak na klub w kryzysie, jest Mathieu, Bruno i Moya. Jeśli dobrze pokombinować to nawet odejście Villi może wyjść na dobre, do powrotu do Hiszpani szykuje się Guiza, a skład nawet po generalnym przewietrzniu powinien zostać młody, silny, głodny sukcesów, ze świetnym trenerem.
Sevilla też po cichu robi swoje, co prawda coś się zaciął transfer Zokory, ale tutaj nie ma obaw, tak przeciętne jak na standardy tego klubu okno transferowe jak zeszłoroczne już się temu, bodaj najlepiej handlującemu piłkarzami klubowi w Europie, nie trafi.
Ambitny powrót do czołówki planuje również Zaragoza, ze świetnym trenerem za sterami.
Nie tylko Real i Barcę będziemy w tym sezonie oglądać w La Liga, to jest pewne.
-
2009/07/02 23:20:46
@ Kaka1534
SALARY CAP w NBA jest możliwe z jednego powodu, wszystkie organizacje są na podobnym poziomie finansowym. Jak byś ustawił SALARY CAP w europejskiej piłce? Jaki klub byłby punktem odniesienia? Real Madryt czy np Osasuna? Not possible.
-
2009/07/02 23:21:31
Podobnej operacji dokonal przed laty Sabri Begdas ówczesny wlaściciel Pogoni Szczecin. Zespól rozpocząl sezon 2000/2001 z niemal samymi nowymi zawodnikami; w pierwszym meczu z GKS Katowice w pierwszym skladzie wystąpilo dziewięciu nowych zawodników jedynymi weteranami byli kapitan drużyny Radoslaw Majdan i Robetr Dymkowski. Dodam również, że zdecydowana większość transferów tureckiego biznesmena to zawodnicy z czolówki ligowej.
-
2009/07/02 23:22:23
Silva w Madrycie, zartujecie sobie :/ wiadomo że większośc gra dla kasy ale Silva jest wyjątkiem (mam taką nadzieję) W Valencii jest niezastąpiony i niezbędny, bez niego Valencia stanie się średniakiem z miejsc 5-10. Real może i ma wielkie nazwiska w drużynie, ale duszy nie kupi. Zobaczymy jak się wyczerpie formuła Galacticos 2 albo wogóle nie zaskoczy to stracą swoich sezonowych fanów. Za grosze kupili Albiola ,i za grosze chcą Silve (25 mln euro za kogoś o większym potencjale niż C.Ronaldo , mówie o potencjale sportowym nie komercyjnym, to zart taka oferta) I wszyscy piszą ze taki dzisiaj futbol. I wy zaślepieni fani Realu , nie piszcie ze zazdroszcze kasy REalowi , bo to najśmieszniejszy argument na świecie. Jedyne czego im zazdroszcze to płynności finansowej a nie ich bogactwa. i do tych samych ludzi, to nie to samo. aa i zazdroszcze im jeszcze Albiola, bo on nigdy nie będzie madridistą tylko zawsze zostanie Valencianistą. dla fanów Valencii.

AMUNT VALENCIA ! AMUNT ALBIOL ! AMUNT !
-
2009/07/02 23:24:23
według mnie real powinien grać ustawieniem 4-5-1 i tu się chyba wszyscy zgadzamy.
A skład powinien wyglądać (wraz z rezerwą):

Casillas (Dudek)
Ramos (M.Torres)- Pepe (Garay)- Albiol ()- Arbeloa (Hainze)
Lass (M.Diarra)- Alonso (Gago)- Kaka (Snajder)- C.Ronaldo (Marcelo)- Higain (Robben)
Benzema (Raul)
i powinni zostać również Ruud i Guti, pierwszy zawsze się przyda a drugi to wychowanek
powinni kupić jeszcze stopera jakiegoś
-
2009/07/02 23:26:20
@ kay_84
A myślałem że uleslaw jest naszym jedynym guru od hiszpańskiej piłki. Nie doceniałem Cię;-)
-
2009/07/02 23:27:40
Po co roztrząsać kto płacił więcej, skoro Real Madryt ich przebił, bo skupuje niemal wyłącznie gwiazdy z wielkich europejskich klubów. I wszystko.
Nawet Ronaldinho przychodził z PSG, o Drogbie przed Chelsea słyszeli tylko ortodoksyjni fani PUEFA, a Deco nikt w Brazylii nie chciał jak Rogera.
-
2009/07/02 23:35:54
dr_dedoverde
Silva ma wiekszy potencjal sportowy niz Cristiano? Wolne zarty.
-
2009/07/02 23:45:48
@ dr_dedoverde

Ty chyba jestes zaslepionym fanem Silvy.
-
2009/07/02 23:47:12
A tak w ogóle, to trener nie powinien decydować o ściągnięciu piłkarza, który akurat pasuje mu do koncepcji? Dlaczego w Realu robi to prezes...? :)
-
2009/07/03 00:06:08
@ pio123-p.piotrowicz
Jeśli w pracy stwierdzasz, że przydałby Ci się nowy monitor albo klawiatura, to nie dostajesz tego od razu (a z reguły wcale).
-
2009/07/03 00:10:53
Zgadzam się Kay. Szykuje się znakomity sezon. Choć, szczerze mówiąc, tak samo myślałem przed minionym :] Niemniej, powinno być w pierwszej szóstce jeszcze ciaśniej.

Przyznam, że niepokoję się sytuacją w Valencii. Chodzą słuchy, że kluczową rolę odgrywać nadal mają Baraja, Albelda i Marchena, temu ostatniemu Quilon negocjuje podwyżkę. O ile Marchena jest jeszcze w stanie grać znakomicie na DMie, to jednak czas Baraji i Albeldy powinien już minąć. A jeśli oni mają odgrywać ważną rolę, to szanse na sprowadzenie normalnego środkowego pomocnika maleją. A bez tego znowu będzie dramat.

Gdyby nie poważne problemy, toczące zespół już od kilku lat, do walki o puchary mogłaby włączać się Mallorka. Ileż stamtąd znakomitych piłkarzy ostatnimi laty odchodziło... Gdyby mogli choć z połowę co roku zatrzymywać, to Manzano ułożyłby ten zespół w maszynkę do wygrywania.

Sevilla? Hm, w tamtym roku popłynęli chyba tylko z Konko, reszta się w miarę sprawdziła. Inna rzecz, że największą furorę zrobił wychowanek, Perotti. Bardzo ciekawi mnie kogo teraz się pozbędą - poważnie rozważyłbym oddanie Kanoute albo Fabiano, póki można za nich jeszcze wyciągnąć majątek. Mają młodego Alfaro, który w Segunda dużo nastrzelał, mogą grać na 4-5-1 i Renato za napastnikiem (jego to ja bym w Valencii widział), jest ten cały Acosta, a pewnie i tak z jednego napastnika ściągną. Choć pierwsi do odstrzału to oczywiście Cheventon i Kone. Ciekawe też co zrobią na lewym skrzydle - Capel, Perotti, wraca Duda, może tam grać Adriano. Może nawet dwóch na sprzedaż...
Niemniej, czego nie zrobią, i tak będą dla mnie czwartym kandydatem do tytułu, ex aequo z Valencią. W moim rankingu wyprzedzi ich tylko Barcelona, Real i Villarreal.

Rzym3k, Szechrom - dla kibica Valencii nie ma na świecie większego cracka nad Silvę. To oczywiste. Jedyny, kto mógłby z nim w tej kategorii rywalizować, to obecnie Mata :) Obydwaj dryblują nieprzeciętnie, wiele widzą i - przede wszystkim - pracują dla partnerów. Ronaldo? Zobaczymy czy w lidze, w której "byle" Jurado niewiele gorzej drybluje, będzie Ronaldo tak samo błyszczał jak w Anglii.
-
2009/07/03 00:22:31
no zobaczymy. Cristiano wygrał Lige Mistrzów ? a co wygrał z reprezentacją ? nic.
Zresztą trudno dyskutować z kimś kto nie śledzi gry Silvy a Cristiano sie zachwyca bo jest najdroższym piłkarzem w historii . Cristiano jest jak LeBron w NBA . jest świetnym zawodnikiem , ale co by o sobie nie myślał to i tak nie będzie najlepszy bo mysli o sobie a nie o drużynie. I podaj mi argumenty czemu stwierdzenie ze Silva ma większy potencjał sportowy od Cristiano to sa wolne zarty, napisać to ja też sobie moge , Cristiano to są wolne żarty , nowy typ zawodnika , ta ? ze łaczy bajeczną technike z siłą ? to raczej pod innym względem jest nowym typem zawodnika , dyma swój klub i fanów i sie nawet z tym nie kryje. I z tym dymaniem to przenośnia. To co ? masz jakieś sensowne argumenty czy tylko wyśmiejesz tą tezę bo tak i już. dla zasady.

P.S. mam gdzieś ludzi którzy się czepiają interpunkcji albo ortografii.
P.S. 2 i ja mam byc zaślepionym fanem Silvy , to przesadza , boli cie że ktoś moze sądzić inaczej niz ty , że piszesz takie bzdury?
-
2009/07/03 00:37:10
@ uleslaw

Z jednej strony faktycznie już ciężko się spodziewać fajerwerków ze strony pary Baraja-Albelda, z drugiej nie wiem czy w tym stanie finansowym Valencia byłaby w stanie pozyskać środkowego pomocnika na miarę swoich ambicji. Więc może już mniejszym złem jest kolejny sezon z Albeldą i Barają (Marchena to chyba jednak będzie niezbędny na środku obrony?). Chociaż też szkoda Albeldy, mam wrażenie, że już w Valencii nic wielkiego nie wskóra, a jest w wieku, kiedy z zastrzykiem nowej motywacji mógłby pokazać klasę, np. Atletico na pewno chętnie widziałoby kogoś doświadczonego u siebie w środku pola.

Co do Sevilli, to jednak tamto okno bez szaleństw, Romaric, Duscher, Konko, Fernando Navarro, żaden z nich nie wniósł niczego specjalnego do gry Sevilli, nawet jeśli tylko Konko był faktycznie niewypałem. W porównaniu do lat wcześniejszych to jednak słabo, albo nawet bardzo słabo.
Myślę, że opchną komuś Fabiano (widzę, że Puchar Konfederacji przyćmił jego zdobycze bramkowe na przestrzeni sezonu:) i dobrze zrobią, bo z takimi skrzydłami (Navas, Adriano no i faktycznie przebojowy Perotti) mogą spokojnie grać na jednego napastnika, a z kasą jaką za Fabiano teraz dostaną spokojnie wzmocnią luki w składzie. Zgadzam się też, że cała reszta napastników również na sprzedaż, a w ich miejsce Monchi pewnie wyczaruje coś fajnego.

Jedyny problem jeśli chodzi o poziom Sevilli i Atletico to jednak niesprawdzeni trenerzy. Jak dla mnie im szybciej się któreś z nich pozbędzie swojego trenera, tym lepiej bo tym szybciej do hiszpańskiej piłki wróci mój faworyt czyli Quique Flores:)
-
2009/07/03 00:51:00
dr_dedoverde

CR nie wygral z reprezentacja nic, ale zostal wicemistrzem Europy.
Potencjal to Silva moze miec do konca zycia taki sam jak CR, ale problem w tym, ze go nie potrafi wykorzystac. O Mięcielu tez mozesz powiedziec, ze posiada taki sam potencjal lub wiekszy, jak Ronaldo.

dlaczego dyma swoj klub? juz rok temu mowil, ze chce grac w Realu Madryt, a ze czytasz wymyslone wywiady, w ktorych mowi, ze Manchester to jego dom i nie odejdzie ,bo kocha to Twoj problem. OD dziecka marzyl, by grac na Bernabeu i tak sie stanie. W 6 lat zrobil dla Man Utd tyle, ze glowa mala.

A co, chcialbys za Silve 94 mln? Za zawodnika, ktory bardzo czesto jest kontuzjowany, nie zblizyl sie do poziomu CR chocby na chwile.

nie boli mnie, ale opowiadasz o Silvie, jakby byl najlepszym graczem swiata, atak nie jest. Jest graczem swietnym, ale bez przesady z tym porownaniem do ROnaldo.
-
2009/07/03 01:15:31
dr_dedoverde
crisitano jest w kazdym calu, pod kazdym wzgledem lepszy od silvy i nikomu nie wmowisz, ze jest inaczej. szybkosc, drybling, strzal, gra glowa, nie jest tak kontuzjogenny, sila, bramki, sukcecy indywidualne jak i druzynowe a wiek prawie ten sam.
a to, co robi poza boiskiem ani troche mnie nie interesuje bo niby po co? dopoki to nie ma wplywu na jego gre, to mnie nie obchodzi.

uleslaw
hehe, moze i da sie to zrozumiec. podobnie mysle o ramosie w moim realu ;-)
-
2009/07/03 02:44:13
podobno real jest juz w zaawansowanej fazie rozmow z interem w kwestii transferu maicona - to ciekawe posuniecie, jednakze zastanawia mnie po co realowi dwaj obroncy o prawie identycznych parametrach (ramos i maicon wlasnie) grajacy na tej samej pozycji i ta sama noga.
jesli by zakupil brazylijczyka wskazywaloby to na pewien brak logiki. aczkolwiek perez pokazal juz raz, ze logika nie zaprzata sobie glowy.

zastanawia mnie rowniez co dalej z ruudem. mozliwe przeciez, ze zostanie w madrycie, i od razu nasuwa mi sie wspomnienie - komu ruud 'zawdziecza' to, ze wyladowal w stolicy hiszpanii(no poza alexem rzecz jasna)?

o robbenie nie wspominam nawet, bo zakladam - podobnie jak szef realu - ze pozbeda sie go. taki egoista w szatni (i na boisku) atomosfery w zespole z pewnoscia by nie poprawil.
wydaje mi sie, ze ona moze byc kluczem do wszystkiego. a w realu bywa z nia cienko.

zgadzam sie z rafalem ze real jest jednym przeogromnym znakiem zapytania.
i ciekwi mnie czy pellegrini poradzi sobie z tym piekielnie ciezkim wyzwaniem.
bo historia lubi sie powtarzac i okazac sie moze, iz real bedzie kolosem na glinianych nogach.
-
2009/07/03 06:59:17
Po wrzucenie tej notki przez pana Rafała pewne były dwie rzeczy: to ze kibice barcy (prof. Miodek podobno chce aby w slowniku synonimow obok wyrazu hipokryci znalazlo sie wlasnie "kibice Barcelony", podobnie jak obok wyrazu zazdrośnicy) beda narzekac na Real i Pereza, ze psuje rynek, tralalalaa.
I druga pewna rzecz to przypisywanie sobie najwiekszych zaslug, a tym bardziej bycie prekursorem w pewnych dziedzinach. Bo siegam pamiecia o wiele wstecz i czegos takiego co robi Perez na rynku transferowym nie bylo. Z ostatnich doniesien wynika, ze Ribery przejdzie do Realu (Aulas tez mowil ze nie sprzeda Karima, w dodatku ribery opuscil srodowy trening i otwarcie mowi: albo real albo nic), podobnie jak Xabi Alonso i co najwazniejsze Arbeloa.
I chcialbym teraz zobaczyc mine pana Bożydara Iwanowa, ktory w pewnym programie, w pewnej stacji obrazal Pereza i Real Madryt przy okazji nasmiewajac sie z tego, ze Perez kupuje tylko ofensywnych graczy zapominajac o obronie. Kupiono Raula Albiola, Arbeloa to kwestia dni, Maicon pewnie takze zawita na Bernabeu, jest jeszcze Garay, ktory wraca z wypozyczenia. A nie mozna zapominac, ze Ramos, Pepe czy Marcelo to obroncy na dobrym europejskim poziomie.
-
2009/07/03 07:45:48
ja mam nadzieję, że Arbeloa jednak nie opuści Liverpoolu, gdyż w przeciwnym razie The Reds zostaną na lodzie z prawym obrońcą mając do dyspozycji jedynie Glena Johnsona i młodego Darbiy'ego (o Degenie nie wspominam, więcej czasu spędza w szpitalach, niż na boisku). AA to solidny obrońca, a konkurencja na prawej stronie zawsze wzmaga w zawodnikach chęć do cięższej pracy na treningach.

Co do Realu, to uważam, że jeśli ta gwiazdorska maszynka nie wypali, to głowa Pereza poleci szybciej, niż się pojawiła. Więc niech Florek zacznie się modlić o to, żeby Pellegrino zrobił z gwiazdkami porządek i poustawiał ich odpowiednio oraz wbił do łepetynek zamierzenia taktyczne.

Szerzej o okienku transferowym rozpisałem się na swoim blogu, także również zapraszam.
-
2009/07/03 08:12:44
Platini musi zrobić porządek z tym kupowaniem sukcesów za pieniądze. Maksymalnie dwa transfery do klubu w ciągu roku - taki przepis trzeba wprowadzić. Te wszystkie Chelsea, Reale, Milany dostaną wtedy po łbie. Nie będą zabierały najlepszych graczy innym klubom w takim stopniu jak dotychczas. Rywalizacja stanie się bardziej wyrównana co ucieszy na pewno kibiców.
-
2009/07/03 08:37:07
Kay, bardzo podobnie myślimy z Quique ;) Ale zdecydowanie stawiam na Atletico. Wystarczy że wróci stary dobry Forlan, co nie tylko marnuje sytuacje sam na sam z bramką ale i nie wali z dystansu bramki co godzinę, a wróci stare dobre Atletico, co wiecznie zawodzi i dostaje od każdego na wyjeździe. A Quique pewnie będzie pierwszym trenerem, który zostanie zatrudniony w trakcie sezonu w Hiszpanii.

Wiesz, skoro Javier Gomez trąbił o zmniejszeniu wydatków na pensję, to powinien robić to chyba kosztem weteranów. Czyli przynajmniej Albeldę ekspediować do Anglii, bo Baraji i tak już nikt nie weźmie. A Ruben, choć już niezbyt żwawy na boisku, to ciągle pozostawał najlepszym rozgrywającym. Marchena to dziwny przypadek - w Valencii w obronie fatalny, w środku pomocy znakomity. za to w reprezentacji w defensywie zawsze gra świetnie. Ja go wolę w środku, a gdyby do pary kupić mu Emanę lub Renato, to gra powinna wyglądać o wiele lepiej. Zakup do środka to priorytet, pieniądze można zdobyć dzięki sprzedaży Banegi i Fernandesa. Szczególnie tego drugiego, bo jakby ciągle znajduje się w planach Unaia, a to planom tym dobrze nie wróży.

Rzym3k, o Ramosie to mogłeś tak myśleć dwa lata temu. Ja na jego grę nie mogę teraz patrzeć. Dośrodkowaniami zaczyna przewyższać Miguela, a to dość duża sztuka.

Piotrek, Marcelo to dobry obrońca? Samych tak dobrych obrońców życzyłbym Realowi :]

A Silva... Cóż, Silva to subtelny geniusz w stylu Iniesty, moim zdaniem jeszcze od niego większy. Potrafi grać blisko rywali, kapitalnie wymienia podania z partnerami, widzi na boisku wszystko i wrzuca idealne piłki. Ronaldo musi wymachiwać swymi długaśnymi nogami i przebierać nimi szybciej od rywala, żeby kogoś minąć, Silva do wygrywania pojedynków potrzebuje 10 razy mniejszej czasoprzestrzeni. I tłum rywali tak bardzo go nie ogranicza. Ronaldo kopie mocniej, ale Silva może wrzucać i strzelać z mniej dogodnych pozycji. A podania może u Silvy podpatrywać nawet Fabregas. Ja bym się tam z Realem w życiu nie wymienił :) Kontuzje? Była operacja, potem raptem jeden uraz, który odnowił się na Puchar Konfederacji. Ostatnie dwa lata bez poważnych kontuzji - Szechorm, rzuć okiem tutaj. Zobaczymy w przyszłym sezonie, ale ja tam nie mam Silvy za łamliwego bardziej niż inni.
-
2009/07/03 09:07:33
Osobiście uważam, że z tymi zawodnikami Real będzie grał dobrze, jednak czy wybitnie, to sie dopiero okaże. Jednym z najważniejszych aspektów pracy Pellegriniego będzie utrzymanie dyscypliny i dobrej atmosfery w szatni. Nadal nie wiemy jak rozwiąże się sytuacja z Holendrami. Może zrobić się nieciekawie, kiedy zostaną i będą musieli zadowolić się rolą rezerwowych. Do tego nowi zawodnicy, powinni podporządkować się Pellegriniemu i dobru drużyny. Jeśli będą harować na boisku i myśleć o kolegach, a nie o indywidualnych statystykach, to powinno być bardzo dobrze i Real nawiąże ciekawą i wyrównaną walkę z Barcą, czego sobie, jako kibicowi Blaugrany życzę. Pojawia się też i druga strona, czyli co będzie jeśli coś nie zatrybi, zaczną pojawiać się niesnaski, mniej grający zaczną na łamach prasy wylewać swoje żale. Może być tak, że gdy do takiej ewentualnej sytuacji dojdzie i nie łatwo będzie sobie z nią poradzić, to zacznie się katastrofa. Osobiście nie chciałbym żeby do tego doszło, gdyż pragnę starcia wielkiej Barcy i wielkiego Realu, a wtedy zwycięstwo którejś z drużyn będzie jeszcze większym powodem do dumy i satysfakcji dla kibiców którejś z drużyn. Gdybym był kibicem Realu, to wiadomo cieszyłyby mnie te transfery, jednak chciałbym też żeby w czasie sezonu Manuel ustalał skład w oparciu o najlepszą formę, a nie o nazwiska i fakt wydania przed sezonem na danego piłkarza, będącego w danym czasie w nienajlepszej dyspozycji, wielkich pieniędzy. Jeśli będzie inaczej, nastąpi to, co pisałem wyżej o niezadowoleniu graczy z ławki itd.
-
2009/07/03 09:16:30
Prawda jest taka, że na Kakę w Milanie zasuwali Seedorf, Gattuso, Pirlo, Ambrosini.
Ronaldo sobie strzelał gole kiedy chciał, ale na jego swobode na boisku pracowali Carrick, Anderson, Rooney, Scholes.
Bez takich pracusiów ani Ronaldo sobie nie postrzela, ani Kaka nie podrybluje...


-
2009/07/03 09:18:23
uleslaw narazie to Silva gra w Valenci i tam może jest geniuszem, ja mu zycze przenosin do Juve czy Barca(no pewnie ;) ) i jak tam też pokaze ten geniusz to smiało pisz, że jest lepszy od CR i Iniesty, narazie to jednak troche mu do nich brakuje... ja tam troche ogladam innych meczy po za Barca i Realem(własnie Valencie, bo gra dosyc "radosna pilke"), ale kazdy inny kibic nieogladajacy wcale ligi hiszpanskiej wysmiałby Cie za takie cos "Silva lepszy od Iniesty"... dla mnie Iniesta lepiej prowadzi piłke i ma lepsza "wizje pola gry", za to Silva lepiej dosrodkowuje i strzela - lecz graja na innych pozycjach i to wlasnie te umiejetnosci cechuja te pozycje... choc wedlug mnie Iniesta jest lepszy na skrzydle niż Silva w srodku na pozycji gdzie gra Iniesta ;)
-
2009/07/03 09:22:43
@ppiotrek1990

Wyluzuj trochę z takimi wstawkami jak o tym Miodku. Wiadomo, że każda drużyna ma multum "kibiców", którzy najbardziej lubią bluzgać i wyzywać na przeciwników i jej kibiców. Ich głównym polem walki są komentarze pod newsami na stronach m. in. zarówno Realu jak i Barcy. Wiem, że nie da się czytać ich napinek i innych wypocin, ale to nie znaczy, że na ich podstawie należy wystawiać osąd na temat wszystkich. Tutaj czy na blogu Darka Wołowskiego mamy do czynienia z tymi, że tak się wyrażę, prawdziwymi kibicami i zajmujemy się rzeczową, beż żadnych napinek i bluzgów wymianą poglądów. Pozdrawiam
-
2009/07/03 09:48:32
Ano Barrsa, grają na innych pozycjach. Iniesta gdy gra w środku to jednak bardziej z tyłu, Silva biega bliżej bramki rywali. Według mnie Silva posyła lepsze krótkie piłki, zarówno płaskie jak i lekko podrzucone, przelatujące nad nogami rywali. Trudno powiedzieć, który widzi więcej na boisku. Nijak nie da się tego opisać liczbowo i zestawić.

Aha, napisałem "geniusz większy", nie "piłkarz lepszy". To i tak bardzo nieprecyzyjne, i tak nie da się tego porównywać, ale jednak coś z tego co mam na myśli oddaje.

A z nieoglądającymi ligę hiszpańską to nawet o Silvie nie ma co rozprawiać, skoro widzieli go oni ostatnio na Euro. I to być może po raz pierwszy. Wyśmianie przez takich jakoś bym chyba przeegzystował ;)
-
2009/07/03 10:12:40
@messiasz1988
Jesli chodzi o hipokryzje i zazdroszczenie Perezowi, Realowi, kibicom realu etc. to nie mialem na mysli kibicow barcelony, bo wiadomo, ze oni zawsze beda zazdroscic itd., ale chodzilo mi np. o czlowieka nazwiskiem Joan Laporta, ktory zachowuje sie jak upierdliwe dziecko, ktore gdy widzi, ze kogos stac na lepsze zabawki, to od razu zaczyna go atakowac. A szczytem hipokryzji jest oslawiony biskup barcelony, ktory powinien sie wstrzymywac z ocenianiem klubow sportowych.
A o panu wielkim prezydencie Platinim juz nie wspomne. hipokryta ze wszech miar.
-
2009/07/03 11:07:52
nie jestem pewien ale natychmiastowy sukces chyba odniosla Barcelona po zakupie Giulyego, Etoo, Deco i jakis tam obroncow... calkiem podobna sytuacja w Realu, wtedy w ataku zostal Ronaldinho, teraz zostaje tylko Higuain. Poza tym to nie sa byle jacy pilkarze ktorzy beda mieli problemy z dostosowaniem sie... kazdy z nich umie doslownie wszystko, kazdy w pojedynke potrafi wygrac mecz, na poczatku zanim sie zgraja tylko indywidualne zagrania beda przesadzac o zwyciestwach. Czasu maja duzo, lm startuje pozno, do la liga tez jeszcze duzo czasu. Ale pozyjemy zobaczymy, Obrona jest prawie nietknieta, wiec duzo bramek puszczac nie powinni, a z przodu i tak zazwyczaj jest duzo miejsca na improwizacje;) jesli maja cos wygrac to tylko lige mistrzow bo na poczatku sezonu pogubia troche punktow ze slabymi zespolami, po pierszej porazce spadnie na nich wielka krytyka, na nich i na Pereza, podlamia sie, ale potem bedzie tylko pogon za Barca, raczej nieudana bo przewaga mzoe byc spora, ale w Lidze Mistrzow zabawa zaczyna sie na wiosne:)
-
2009/07/03 11:51:11
Widziałem już sporo propozycji składu Realu na przyszły sezon a takiej jeszcze nie widziałem... :P A uważam, że tak byłoby najlepiej:
Casillas
S.Ramos - Albiol - Pepe - Arbeloa
Lass
C.Ronaldo - Kaka - Marcelo
Benzema - Higuain

Robben out. Nie cierpię piłkarzy, którzy kompletnie nie widzą partnerów na boisku. A Higuain grać musi i koniec :P
-
2009/07/03 11:54:36
@ppiotrek1990

Jestem kibicem Barcelony i obrażają mnie takie generalizacje. To że się gdzieś naczytałeś jakiegoś stękania o wydawaniu forsy przez Real, nie znaczy że każdy tak uważa. Moim zdaniem to właśnie doskonałe wyzwanie dla Barcelony, żeby jeszcze bardziej starała się udowodnić, że w pełni zasłużyła na potrójną koronę (gorzej, że cierpi na tym liga). Z hipokryzją po części się zgodzę, ale ty patrzysz na to tylko z jednej strony. A z określeniem na temat Pepe jako dobry europejski poziom to nie mogę się zgodzić. Ramos zresztą też babola walnął w meczu z USA.

Co do wszelkich rozważań na temat składu, to zgadzam się z kitano82. W Realu brakuje pracusia, jakim był kiedyś Makelele, albo teraz dla Barcelony jest Yaya Toure. Bo Guti na pewno nie spełnia takiej funkcji. Jest po prostu słaby.
-
2009/07/03 11:55:04
dolus1910
Zakładasz, że Barcelona będzie miała równie udany sezon jak obecnie zakończony.
Barcelona na pewno ma potencjał i możliwości aby grać dalej na najwyższym poziomie, ale bardzo często w drużynach odnoszących wielki sukces następuje rozluźnienie, dodatkowo nie można zakładać, że kluczowych zawodników Barcelony (Xavi, Iniesta, Messi) będą omijały kontuzje i jeszcze ten nieszczęsny PNA.
Nikt nie wie jak zagra Real, ale nie można zakładać, że na początku sezonu pogubi punkty ze słabymi rywalami, a jeśli nawet to o niczym to nie przesądzi (Barcelona też miała słaby początek w tamtym roku).

Jeśli chodzi o Silvę, to ja również uważam go za świetnego piłkarza, jednak porównywanie go do najlepszych nie ma obecnie sensu, zobaczymy jak sobie w przyszłości poradzi w mocniejszym klubie (o ile w najbliższych latach zdecyduje się na odejście). Nigdy nie zapomnę Mendiety, który w szczycie swojej kariery moim zdaniem był piłkarzem nie gorszym niż Figo czy Zidane, a na pewno bardziej pracowitym i użytecznym dla zespołu (coś na wzór Ribery'ego) a po odejściu do Lazio pogrążył się w przeciętności.
-
2009/07/03 12:00:36
carles5
guti jest zupelnie innym zawodnikiem i na inna pozycje niz yaya i makelele. a pracusia takiego to juz mamy, jest nim lass. mlody zawodnik, ktory z pewnoscia bedzie jeszcze lepszy, objawienie zeszlego sezonu. brakuje tylko typowego playmakera obok lassa, jak xabi alonso nie przyjdzie, to dramatu nie bedzie. moze tam pograc gago, sneijder, ew. guti. chociaz ten ostatni za malo biega, a sneijder za kiepsko broni. a gago... kiepsko podaje ;p wiec strasznie przydalby sie alonso.
-
2009/07/03 12:04:48
rzym3k, wiem i doskonale rozumiem różnicę między Gutim a typowymi DM. Ale to właśnie jego uważano przez ostatnie kilka lat (po erze Galacticos) za "kreatora gry". Najbardziej szkoda mi Van der Vaarta, który był zmarnował sezon na ławce.
-
2009/07/03 12:10:43
"Jak poinformowało Catalunya Informació, w czwartek wieczorem FC Barcelona złożyła Valencii oficjalną ofertę ws. zakupu Davida Villi. Jej wartość to 40 mln euro i wypożyczenie dwóch piłkarzy, Keirrisona i Martína Cáceresa."

Uleslaw chyba dobra oferta?? Skoro Albiola za 15 mln, to i tak za drogo Barca cche Ville kupic ;)
-
2009/07/03 12:24:49
Wychodzi na to, że raczej dobra. W dodatku gdzieś czytałem, że to Barcelona ma płacić pensje wypożyczonym. Niektórzy oburzają się, że Valencia wychowa Barcelonie dwójkę piłkarzy, ale mnie to nie problem - przez rok wiele może się stać. Valencia może sprzedać wreszcie grunty Mestalla, Barcelona może zapałać nagłą a gwałtowną nienawiścią do piłkarzy z ameryki południowej i nie będzie chciała zwrotu... ;) Nie ma co przejmować się dalszą przyszłością, skoro najbliższa nie jest pewna.
Jeśli ta dwójka dojdzie choćby na sezon, to trzeba jeszcze kupić Sergio Sancheza, Emanę albo Renato, Granero i ewentualnie Colungę i zacząć akcję WSPiPZ. Wielką Sprzedaż Pokrak i Piłkarzy Zbędnych :)
-
2009/07/03 12:30:46
Ja osobiście kiepsko widzę środek pola Lass-Gago. Przydałby się w tym miejscu zamiast jednego z tych graczy jakiś kreatywny pomocnik,wirtuoz. Według mnie Lass i Gago takimi piłkarzami nie są. Prędzej w środku może grać Guti , Snejder lub Kaka będzie grał w środku a na skrzydle kto inny. Przyznam, że skład teraz prezentuje się naprawdę galaktycznie, nie wiem jednocześnie czy na przykład sprowadzanie Riberego ze sportowego punktu widzenia ma jeszcze sens. O ile się nie mylę to Ribery też jest bardziej skrzydłowym więc lepszą opcją byłoby sprowadzenie Xabiego , sądzę natomias mimo wszystko ,że lepszym piłkarzem na środek niż Xabi byłby Kaka lub Snejder:)Pozdrawiam:)
-
2009/07/03 12:37:13
Jeśli chodzi o transfer Villi do Barcelony to wydaje mi się, że dalej wszystko zależy od tego jak rozwinie się sytuacja Eto'o.
-
2009/07/03 12:56:01
"A nawet jeśli Perez zdoła pozyskać tylko jednego gracza z trójki Xavi Alonso - David Silva - Ribery, wypuści na sezon 2009/2010 drużynę nowiusieńką, z wymienionymi w niemal 100 proc."
Mała pomyłeczka, Xabi Alonso, nie Xavi :-)
-
2009/07/03 13:13:04
o rany. ale nam sie sezon szykuje. na papierze skład realu wyglada wymiatajaco
( pomijajac moze pepe ktorego przez dziwna pokracznosci oraz brak mozgu nigdy nie bede cenił) i bedac zadeklarowanym kibicem Barcy strasznie sie ciesze z tych transferów do mardytu ( w koncu godny rywal). villareal i atletico tez fajnie rozgrywaja sprawy na rynku transferowym wiec beda podgryzac Barce i Real. A ilosc gwiazd w DerbachEuropy bedzie po prostu niesamowita. Mam nadzieje ze jest to powrót na piedestał ligi hiszpanskiej i zepchniecie angielskiej na drugie miejsce. A Liga mistrzów? Fantastycznia :D strasznie chaotycznie pisze ale dawno sie tak nie ekscytowałem przed sezonem. Moge sobie bankowo kilka godzin tygodniowo wyjac na canal+ i sopcasta :D

ps. tylko nie villa do barcy!! nigdy nie bede miał przekonania do snajperów ktorzy 1/3 goli strzelaja z karnych i graja albo fantastycznie albo całkwoicie beznadziejnie
ps2. strasznie zaluje ze beznema nie rpzeszedł do MU... tam by sie perfekcyjnie nadawał... oby im sie maicona udało zgarnac...
ps3. własnie przeczytałem ze MU testuje OWENA ;D chyba alex był pod wrażeniem CV który rozsyłał :D
-
2009/07/03 13:20:32
@ppiotrek1990

chyba miales zawczasu przygotowany ten tekst bo 1 (słownie jedna) osoba kibicujaca barcy sie na to oburzyła :D a przynajmniej ze trzy ( łacznie ze mną) bardzos ie z tego ciesza. troche sie zastanów zanim napiszesz takie głupoty następnym razem.

ps. silva lepszy od cristiano... troche zescie pojechali. bardzo lubiac silve i widzac w nim kiedys nastepce iniesty uwazam ze obecnie nei am porownania. wpływ CR na druzyne w ktorej gra jest tak gigantyczny ze nie do ocenienia. a silvy? jeden z klku liderów. do zastapienia( nie mowie że łatwo)
-
2009/07/03 14:35:49
Nie wiem czy ktoś zauważył, może Panu Stecowi przyda się jak będzie omawiał skróty LM.
Ronaldo - największa gwiazda Anglii
Kaka - największa gwiazda Włoch
Benzema - największa gwiazda Francji (przynajmniej na swej pozycji, bo Gourcoff coś świetnie gra)
Być może jeszcze Ribery - największa gwiazda w Niemczech.

Tym sposobem każda z lig straciła, a zyskała Hiszpańska, i tylko Real. Jeśli ten skład wypali, to żadna drużyna im nie podskoczy.
-
2009/07/03 14:51:29
carles5 - babola też uczynił Pique tylko nie pamiętam czy w meczu z USA czy w finale w walce o trzecie miejsce. Tylko, że u ciebie wygląda to tak, Ramos zrobi babola to wina Ramosa, Pique zrobi babola to wina całej obrony. Pique świetnie grał w Barcelonie to trzeba przyznać, ale w reprezentacji nie jest pewny, podobnie Ramos czy Albion bo wszyscy oni są za młodzi.

A co do Pepe to ty przed oczyma masz tylko chamskie zachowanie Pepe i to wszystko. Albo masz widok Pepe kiedy Real roznosił Barce, gdzie każdemu piłkarzowi Barcy piłki odbierał i czujesz zawiść do niego. Pepe w każdym razie został wybrany do 11-stki La Liga czy ci sie to podoba czy nie, jest więc w jednym z najlepszych stoperów świata, jedyna wada to charakter ale to nie wybuchowy charakter sprawie kto dobry a kto nie, liczą się tylko odbiory. Jesteś nieobiektywny.


A co do pracusia, jest Lass, który jak pamietam, też został wybrany do najlepszej druzyny La liga, tylko nie wiem czy podstawowa 11-stka czy rezerwa. A to o czymś w każdym bądź razie świadczy. Pozdro
-
2009/07/03 14:53:25
Chciałbym zauważyć, że od czasu tzw galaktycznego Realu żadna drużyna nie osiągnęła za wiele kupując dużo za duże pieniądze. Real był galaktyczny ale bardzo krótko i to chyba tylko dzięki Zidanowi. Chelsea wydała masę pieniędzy ale LM nie wygrała tylko PL, a dopiero zaczęła grać w półfinałach/finałach LM wtedy gry skład już się stosunkowo ustał i dotarł Ballack. Trudno wskazać więcej zespołów wydających galaktyczne pieniądze. Ostatnie lata pokazują inny obraz piłki.

Premier League: dominuje ManU, starannie i długo budowany przez Fergusona, wcale nie za duże pieniądze. Lilverpool trochę przeszkadza, ale też klub budowany przez kilka lat, Arsenal nie przeszkadza, reszta jak Liverpool, Chelsea pisałem wyżej, mimo że dominowała w lidze w poprzednich sezonach, ale może inni byli wtedy słabsi a The Reds chyba LM wygrali? O reszcie nie ma co gadać, może ManCity w końcu dołączy jak kupią nie mega gwiazdy tylko zawodników pasujących do składu.

Serie A: dominuje Inter, w końcu kasa Morratiego zrobiła swoje, ale czy ma rywali w lidze? Słaby Milan, a może raczej stary? Juve posypał się po aferze korupcyjnej i jeszcze parę sezonów trzeba by wrócił na szczyt, bo Juve też "buduję się przez lata". Roma i Fiorentina w głównej mierze tylko przeszkadzają.

Primera Division: rządzą na zmianę Barca i Real, wygrywa ten, który aktualnie nie ma problemów z gwiazdami lub też jest w formie, ewentualnie nie jest w przebudowie składu. Barca wydaje więcej pieniędzy na defensywę niż ofensywę. Gwiazd kupuje bardzo mało: Henry, Eto'o, Alves? Real jak mu idzie to czesze w lidze, ale w LM zawsze słabo, a Barca nawet w słabym poprzednim sezonie, ze skłóconym Ronaldinho odpadła minimalnie w 1/4 w MU.

Bundesliga? Idealny przykład w tym sezonie.

Podsumowując, kasa się liczy, ale nawet jak się ma masę kasy to zespół trzeba budować z jakimś planem. Gwiazdy nie wystarczą, lepiej super zgrana ekipa systematycznie wzmacniana.

Jako fan Barcy jestem przekonany, że są w stanie powtórzyć sukcesy z poprzedniego sezonu, o ile ominą kontuzję najważniejszych graczy, bo ławka krótka, szczególnie w pomocy i ataku :( Może La liga będzie Realu, ale to puchary ogląda cały świat...
-
2009/07/03 15:00:04
Perez jest niesamowity. Zafundował kibicom na świecie kupę zabawy, mam nadzieję, że będzie ona trwała jeszcze długo długo po rozpoczęciu sezonu. Zazwyczaj zastanawiamy się jak dana drużyna będzie grać, kiedy wzmocni ją ten, czy tamten. Wenger twierdzi, że wymiana trzech i więcej graczy z pierwszego składu w jednym oknie transferowym jest obarczona ryzykiem, bo nigdy nie ma pewności, czy to wszystko zażre - to już nie jest wzmacnianie, tylko rekonfiguracja drużyny.
Takich wzmocnień jak tegoroczne Realu ja nie pamiętam. Ich gra jest zagadką - niczego nie można być pewnym, poza jednym: klocki, z których budował będzie Pellegrini są najwyższej klasy.
Przedsięwzięcie Pereza jest szalone, niewiarygodne, ryzykowne - po prostu wspaniałe! Tak jak w zeszłym sezonie ograniczyłem kontemplację gry Realu do może 10 meczów, tak teraz nie wyobrażam sobie, bym mógł jakiś sobie odpuścić.
-
2009/07/03 15:22:48
@dziaam

Nie pamiętasz, bo nie możesz pamiętać - nikt wcześniej nie wzmacniał się na taką skalę :)

Mnie jako kibica Barcelony transfery Pereza akurat nie napawają entuzjazmem, ale widzę w nich przynajmniej jeden plus dla blaugrany - odkąd oczy całego piłkarskiego świata zwrócone są na Real, nikt już nie zastanawia się, czy Barca rozegra kolejny świetny sezon i zgarnie 6 trofeów. Jeszcze kilka dni po finale Ligi Mistrzów to był temat nr 1, a teraz wszyscy mają to w głębokim poważaniu :) I bardzo dobrze, dzięki temu to Real jest pod presją, a Barcelona może w cieniu robić swoje :] Wiem, że trochę upraszczam sprawę, ale cóż, trzeba gdzieś szukać pocieszenia :P
-
2009/07/03 15:29:56
Wydaje mi sie ze David Silwa jest niepotrzebny w Relu, jest to swietny zawodnik ale uwazam ze po prostu nie poradzil by sobie w Madrycie. Lewy obronca to teraz powinien byc priorytet dla Pereza. Jest to na pewno historyczny moment w dziejach Futbolu, najwieksi zawodnicy, najwieksze pieniadze i najwieksze oczekiwania. Dobrze byloby dla calej europejskiej pilki gdyby Real Madryt odzyskał pozycje na arenie miedzynarodowej. Martwi mnie tylko jedno nazwisko - M. Pellegrini. Ale zobaczymy...
-
2009/07/03 17:26:18
Słuchajcie,a dysponuje ktoś dokładnymi statysykami ile razy Iker grał już w barwach realu/ reprezentacji Hiszpani ? Bo z tego co mi sie kojarzy, to on zaczynal bardzo mlodo w realu coś koło 19-20 lat. I jeśli bedzie grał w takim tempie to może miec za klika lat "kosmiczne" statystyki :)
-
2009/07/03 17:32:36
zastanawia mnie, ktora druzyna - ta ktora perez buduje obecnie, czy tez moze ta z sezonu 2004/2005 ma wiekszy potencjal.
na chwile obecna wydaje mi sie, ze mimo wszystko zespol - jako calosc - z 2004 roku mial wiekszy potencjal (mowie o potencjale, a nie o tym co druzyna reprezentowala soba). tyle, ze przed perezem jeszcze 2 dlugie miesiace...
-
2009/07/03 18:02:23
erictheking87
tamci pilkarze z 2004/05 nie byli juz wcale tacy mlodzi, mieli swoje lata a ten real, ze srednia wieku okolo 25 lat (nie wiem, nie liczylem, tak na oko mi sie wydaje) ma znacznie wiekszy potencjal. bo juz w tym wieku pokazuja ogromne mozliwosci, a co dopiero za rok, dwa? gdybanie..
-
2009/07/03 19:34:31
@ uleslaw
"A z nieoglądającymi ligę hiszpańską to nawet o Silvie nie ma co rozprawiać, skoro widzieli go oni ostatnio na Euro. I to być może po raz pierwszy. Wyśmianie przez takich jakoś bym chyba przeegzystował ;):"

Ej, no chyba nawet oni znają bramkę.
-
2009/07/03 20:46:01
bre3no
W tym sezonie faktycznie Barcelone kontuzje nie przesladowaly w ogole, ale patrzac obiektywnie w Hiszpanii nie ma druzyn ktore moglyby sie rownac z Realem lub Barcelona, jak ktoras z tych druzyn straci za duzo punktow na poczatku sezonu to potem moze miec problemy z odrobieniem strat, w tym sezonie Barca miala slabe 2 mecze a potem niesamowita passe. Uwazam ze jesli Barcelona dalej bedzie miec tyle farta co ostatnio to la liga dla Madrytu jest stracona. A tak btw Mendiety.. gdyby zostal w Hiszpanii pewnie jego kariera by sie lepiej potoczyla, on byl jeszcze z tego pokolenia Hiszpanow ktorzy poza swoja ojczyzna sukcesu odniesc nie mieli prawa (Morientes wyjatkiem) SIlve mozna porownac do najlepszych przez pryzmat reprezenatacji, tam daje jej rownie duzo co Iniesta
-
2009/07/03 21:11:46
A cóż z tego, że wydali tyle skoro wyglądają bardzo...biednie. Piłkarsko oczywiście. Od lat w Realu liczy się tylko kasa, piłkarze są traktowani jak słupy reklamowe, dla władz liczy się tylko ile da się zarobić na pamiątkach z podobizną Ronaldo i ile reklamodawcy są wstanie więcej dać. To widać po ostatnich ruchach: kredyt na transfery i żądanie większych pieniędzy od sponsorów.

A kto tam ma grać w piłkę? Ta polityka nie przynosi im sukcesów (ostatnio tylko mistrzostwo kraju, ale to szału i tak nie robi, bardziej zresztą było podarowane przez Barcelonę, niż wygrane), a odpadanie w marcu z LM stało się wręcz już symbolem tych rozgrywek. Nie potrafią jednak uczyć się na własnych błędach i brną dalej w to samo. Kiedyś był przynajmniej Zidane i Guti (ale jego problem był, że nie był galaktyczny i nikt mu nie pozwalał grać) i dawało się wygrywać.

Teraz mogą nam pokazać, jak wyglądało granie w piłkę, gdy powstawała ta dyscyplina. 7 napastników i 2 obrońców, zero współpracy i kreatywności; liczyli tylko, że strzelą szybciej i więcej niż rywale i chaotycznie biegając, pozbawią rywali przestrzeni do gry i piłki. Obecnie liczy się obrona i kreatywność środka pola. To jest podstawa, a w Realu tego nie ma. Nie ma dobrych obrońców - Pepe to przeciętniak, który czasami ma przebłyski, a Ramos pokazał co potrafi na Pucharze Konfederacji. Nie ma też defensywnego pomocnika, ani mózgu i lidera zespołu. Teraz to tylko banda indywidualności, którzy za nic nie będą tworzyć jedności i za nic nie będą się godzili na harowanie dla innych.

Obecny Real jest wstanie odpaść już w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Ten Real będzie istniał tylko, jeśli rywale zostawią mu miejsce na indywidualne popisy gwiazdeczek. Jeśli jednak rywale zagrają, jak Liverpool, to skończy się na dwóch cyfrach.
Fajnie się oglądało stary galaktyczny Real, bo tam pamiętali o obronie i środku pola, co owocowało sukcesami, ten Real zabija piłkę.
-
2009/07/04 13:48:36
akwilon_stg
proszę cię, porzuć stereotypy i bądź realistą a nie zaślepionym fanatykiem bóg wie jakiego klubu ziejącym nienawiść do Realu nie wiadomo czemu. ochłon troche i zacznij oglądać mecze a dopiero pózniej mów, że Pepe jest przeciętnym obrońcą albo, że Real gra 7 napastnikami. 0 obiektywizmy z twojej strony. niedobrze mi się robi jak czytam tego typu wypowiedzi. :/
-
2009/07/04 20:07:14
akwilon_stg
Nie będę się z tobą wdawał polemikę, napiszę tylko, że nie zgadzam się z tobą w żadnej kwestii.
Jeśli pojedyncze i rzadkie błędy Ramosa i Pepe świadczą o ich słabości, to wskaż mi obrońcę który nie popełnia błędów.
Jeśli chodzi o lidera to cały czas Perez stara się o Xabiego Alonso, który miałby za zadanie prowadzić grę Realu i stanowić równowagę między obroną a atakiem.

"Ta polityka nie przynosi im sukcesów"
"Fajnie się oglądało stary galaktyczny Real, bo tam pamiętali o obronie i środku pola, co owocowało sukcesami, ten Real zabija piłkę "
W tym momencie pojechałeś na całego ;)
Skoro ta polityka nie przynosi im sukcesów to dlaczego dalej piszesz, że to owocowało sukcesami.
Calderon nie kupował wielkich gwiazd tylko młodych i zdolnych, i jak można porównywać politykę Calderona i Pereza?
Nikt nie jest w stanie powiedzieć jak będzie grał Real, ale na jakiej podstawie twierdzisz, że nawet nie wyjdą z grupy w CL.
Jeśli chodzi o grę z drużynami z Anglii to nawet Barcelona miała w tym sezonie problemy (w poprzednich zresztą też), i ostatnio często tak bywa, że drużyna mądrze się broniąca potrafi pokonać ekipę o wiele silniejszą (pierwszy lepszy przykład to niedawny mecz Hiszpania-USA)

A miałem nie wdawać się w polemikę ;)
-
2009/07/04 21:15:42
Przykład może będzie nietypowy, ale jednak. Juventus po degradacji do Serie B. Utrata 6 zawodników z podstawowej drużyny, czyli ponad połowa. W rezultacie osiągnęli zakładany plan, czyli natychmiastowy powrót do Serie A, nawet wliczając w to odebrane jeszcze przed sezonem punkty. Z biegiem czasu coraz większy szacunek mam do tamtego osiągnięcia drużyny Didiera Deschamps'a bo wiem jak zacięta jest wbrew pozorom Serie B.
-
2009/07/04 21:47:15
Kay, racja ;) Pewnie i oni widzieli.

BTW, Soriano wraca. Ot, tak. Zdobył większościowy pakiet akcji. Zna ktoś drugiego dwukrotnego finalistę Champions League, u którego kiedykolwiek wyczyniały się takie cyrki?
-
2009/07/04 23:27:45
Pytanie tylko jaki plan zaprezentuje Soriano. Mam nadzieję, że znajdą się sponsorzy i Valencia zamiast się osłabiać, może się wzmocni.
-
2009/07/07 10:34:58
wszystko pięknie ładnie tylko:
po pierwsze primo - nie słyszałem jeszcze wypowiedzi pellegrino odnośnie ustawienia, taktyki, potrzeb na kolejnych pozycjach, ale może tu wiedza trenerska jest zbędna (el presi rulez)
po drugie primo - D-E-F-E-N-S-E !!! zakładam lornetkę i widzę ciemność
po trzecie primo - jedenastka jest, ale to w polskiej tfu tfu lidze jest ciężko, a w la liga, pucharach itd?????
nie to żebym się martwił
aha i drobiazg - z odejścia fauberta nie mogło być cokolwiek bo był wypożyczony