Blog > Komentarze do wpisu

Teraz Ronaldo, czyli podniebny skok Hiszpanów

Trochę się wygłupia prezes Barcelony. Joan Laporta warczy na Florentino Pereza, że ten wykładając 67 mln euro na Kakę grubo przepłaca i generalnie psuje rynek, a przecież doskonale wie, że transfer ma szansę zwrócić się niezależnie od poziomu gry Brazylijczyka - dzięki jego statusowi globalnej megagwiazdy. Nowy szef Realu ryzykuje nawet mniej niż ryzykowała Barcelona, gdy inwestowała ponad 30 mln w Daniego Alvesa, 20 mln w Gabriela Milito albo 16 mln w Martina Caceresa. Na zakupach obrońców, nawet obrońców na wskroś ofensywnych, zyskasz co najwyżej na boisku. Po ewentualnej klapie sportowej nie pocieszysz się sukcesem komercyjnym.

Nie wiadomo, jak skomentuje Laporta kolejną pozorną ekstrawagancję swego konkurenta (94 mln euro za megagwiazdę Manchesteru Utd), wiadomo natomiast, że podniebny skok wizerunkowy wykona cała liga hiszpańska. Napędzać ją będą trzy najpotężniejsze chyba w dzisiejszym futbolu, wyjąwszy oczywiście małżeństwo Beckhamów, marketingowe bolidy - gracz roku 2007 na świecie (Kaka), gracz roku 2008 (Cristiano Ronaldo) oraz gracz roku 2009 (Leo Messi, choć na dopełnienie formalności, czyli plebiscytowe wybory, musimy jeszcze trochę poczekać).

Na zaglądanie w przyszłość, czyli przewidywanie sportowych konsekwencji transferowego blitzkriegu Florentino Pereza będziemy mieli jeszcze czas. Na razie chciałem zwrócić waszą uwagę na fakt, że Hiszpanie - ich Barcelona jako jedyna stawiała w ostatnich dwóch latach opór inwazji wyspiarzy na Ligę Mistrzów - zbiorą u siebie niemal wszystkich najlepszych piłkarzy świata według plebiscytu FIFA z minionego roku. Oto czołowa dziesiątka, nazwiska reprezentantów Primera Division wytłuściłem: 1) C. Ronaldo; 2) Leo Messi; 3) Fernando Torres; 4) Kaka; 5) Xavi; 6) Steven Gerrard; 7) Samuel Eto'o; 8) Iker Casillas; 9) Andres Iniesta; 10) David Villa. Wyobrażacie sobie barcelońsko-madryckie stężenie wirtuoza na metr kwadratowy, jeśli Real wykupi od Valencii tego ostatniego i dołoży Francka Ribery'ego, a jego wielcy rywale zdołają odpowiedzieć planowanym pozyskaniem Zlatana Ibrahimovicia?

czwartek, 11 czerwca 2009, rafal.stec
Komentarze
2009/06/11 17:53:38
Liga hiszpańska rośnie w siłę niesamowicie (tym bardziej że przecież na Ronaldo import zagranicznych gwiazd się raczej nie skończy) i co więcej idzie to w parze (w przeciwieństwie do anglików) z sukcesami reprezentacji. Mam nadzieję że kluby EPL będą kupować głównie poza UK.
-
2009/06/11 17:56:45
Ze niby supremacja Premier League? Sie okaze :)
-
2009/06/11 18:07:36
Świetnie,że Real się wzmacnia.Będzie bardzo ciekawie w przyszłym sezonie.A swoja drogą,jeśli Zlatan przejdzie do barcy to będzie to definitywny koniec Seria A.Ostatnie
dwie wielkie gwiazdy znikną z Włoch.Milan i Inter będą grały na poziomie dzisiejszego Udinese.Jak wypadną w pucharach skoro nawet z Kaką i Ibrą zagrali żenująco?
-
2009/06/11 18:11:16
onlyfootball.com.pl - Goodbye Ronaldo, Viva Rooney!
-
2009/06/11 18:18:37
oj, to nie liga hiszpańska się wzmacnia, tylko Real i ew. Barcelona. Reszta ligi raczej się martwi by nie stracić. Valencia już może się praktycznie zacząć budową nowej drużyny, Atletico broni się przed zakusami na Aguero i Forlana, Villareal też wielkich transferów nie zrobi, nie mówiąc już o reszcie z Sevilla na czele.
Liga hiszpańska dalej pozostanie słaba, z jedną różnicą - będzie miała dwa kluby, które będą się dumnie rozpychać między Anglikami
-
2009/06/11 18:23:16
Barca to nie Real.... nie kupią Ibrahimovicia, chyba, że jakas sensowna wymiana, ale watpie...

Spłaca sie spłaca... no ciekawi mnie, Barca za koszulki wszystkich zarobila w któyms z ostatnich sezonó 15 mln bodajze.... Real to chyba sprzeda tych koszulek kaki i ronaldo licząc w kilkanascie milionów... nie piszcie ludzie glupot.. splacic sie splaci, ale nie w rok...
-
2009/06/11 18:30:13
Ja myślę ,że nic sie nie zmieni. Na miejsce Kaki czy Cristiano Ronaldo przyjdą nowi , młodzi, najlepiej z Brazylii :). Kaka nie od razu stał się wielką gwiazdą. Poziomem medialnym na pewno Anglia i Włochy troszkę stracą. Ale niedługo . Potrwa to pół roku , może rok i pojawi się kolejny Kaka , może nawet spośród obecnych zawodników Milanu. W mojej opinii CR to piłkarz dobry ale głównie na słabszych od siebie. Zwyciężać w ważnych momentach potrafi średnio.Nie wiem z czego to wynika ,może dlatego ,że zawsze skupia na sobie największą uwagę i jest dokładnie pilnowany... Ibrahimowic...dla mnie to żadne wzmocnienie Barcelony, jeśli wymienią go na Eto'o to Inter zrobi najlepszy interes w historii. Ibrze zdarzyło się grać dobrze ale ja bardziej postrzegam go w kategorii cyrkowca aniżeli piłkarza.
-
2009/06/11 18:35:19
same plotki ze barca moglaby wymienic eto za ibrahimovica i jeszcze doplacic do tego osmieszaja, szkoda ze eto na real sie obrazil:P co do ronaldo ze sportowego punktu widzenia to przeplacili, ale na ronaldo bedzie presja zeby pokazal co potrafi i wierzcie mi on bedzie napewno bedzie sie staral przynajmniej na poczatku, beckham tez stal sie lepszym pilkarzem po przejsciu do realu, i do tego na bank na nim zarobia, jest topierwszy wielki transfer pilkarza ktorego w ogole nie lubie, teraz brak tylko naprawde dobrego napastnika kogos kto by mogl zastapic nitelrooya, taki napastnik pola karnego najlepszy by byl anelka lub drogba, a moze bedzie niespodzianka i wroci eto? bo za silve niewarto przeplacac, mimo ze jest hiszpanem
-
2009/06/11 18:39:49
Panie Rafale, niedawno pisał Pan z ekonomicznego punktu widzenie lepiej byłoby sprzedać takiego dajmy na to Messiego za 150 mln bo on nigdy swoja gra tyle nie zarobi dla Barcelony, a teraz Pan pisze że dwaj zawodnicy zwrócą 170 mln wydane na nich tego lata przez Pereza. To w przybliżeniu połowa rocznego budżetu jakim dysponują Królewscy. Powodzenia.
-
2009/06/11 18:48:00
nie rozumiem dlaczego Laporta mówiąc,iż Perez psuje rynek gada głupoty? Przecież to oczywiste, że Prerez to robi. W czasach wielkiego kryzysu zadłużą swój klub i płaci horrendalne ceny za piłkarzy plus do tego ich pensje! A ci wszyscy co piszą że transfer zwróci się w rok, po prostu wiedzą co piszą. Żeby to było takie proste to nie byłoby tylu upadających klubów właśnie z powodów zadłużenia ! Wiem że może dziennikarzy to nie oburza (a szkoda) ale naprawdę przydałaby się chwila refleksji nad takimi zachowaniami. Perez robi wielką krzywdę nie tylko sobie i Realowi, ale i całemu środowisku. I na tych transferach nie zyska liga hiszapńska tylko dwa kluby - FCB i RM. Jeżeli mówicie że liga będzie ciekawsza to bądźcie precyzyjni - nie liga tylko walka o dwa pierwsze miejsca. Bo liga to akurat straci na atrakcyjności czysto piłkarskiej, zyska tylko finansowo. A jak widzę to was cieszy.

A ja się pytam gdzie w tym szaleństwie jest miejsce na prawdziwe emocje i prawdziwy futbol

Może Pan redaktor odpowie, skoro taki zafascynowany poczynaniami Pereza?[/]
-
2009/06/11 18:53:27
-
2009/06/11 19:10:33
Przepraszam za mały offtopic Rafale, ale chciałbym się dowiedzieć czy i gdzie mozna zgłaszać błędy w artykułach, czy newsach napisanych na sport.pl Nie chodzi mi tutaj o żaden literówki czy czepialstwo językowe, ani tym bardziej fanatyzm kibicowski. Tylko o naprawdę grube błędy. Takie, które poprosttu powodują, że dany news jes nieprawdą. Dziś bowiem pojawił się takowy w dziale NHL. Napisałem w komentarzu ale nikt tego nie poprawił, a toć to są kłamstwa tam wypisane. To nawet nie ignoranctwo ale totalna głupota.
-
2009/06/11 19:33:23
Panie Rafale, zdziwił mnie Pan, podążaniem za świergotem tłumu zapowiadającego powrót Galacticos i dominacji Premiera Division nad Premier League. Same wielkie nazwiska nie tworzą wielkości zespołu - patrz: Real, który właśnie się przejechał na tym, że miał wielkie gwiazdy, ale nie potrafił z tych gwiazd stworzyć wielkiego zespołu. Skład Realu potrzebuje przebudowy w ogóle. Same transfery są dobrym początkiem, ale może się okazać (i tak mi się też wydaje), że tworzenie zgranego zespołu wymaga czasu. Poza tym nie wiemy jak zgrają sie Kaka i Ronaldo w Realu i ile im zajmie aklimatyzacja w nowej lidze. Barcelona znów prawdpopodobnie więc zwycięży w Premiera Division w przyszłym sezonie. Real się za to umocni na drugim miejscu. Dominacja Premier League wciąż pozostanie niezachwiana. Dwie "jaskółki" (Ronaldo i Kaka) wiosny nie czynią...
-
2009/06/11 19:35:49
@madridista1

Z tym Beckhamem to żartujesz, prawda?
-
2009/06/11 20:02:35
Zarówno Barca, jak i Real mają obecnie świetne formacje ofensywne, lecz Królewscy na razie zapominają o obronie. Casillas jest lepszy od Valdesa, ale to ten drugi może liczyć na większe wsparcie swoich kolegów z drużyny.

W Madrycie potrzebny jest wybitny defensor. Wtedy będzie można mówić o powrocie Realu na szczyt światowego futbolu.
-
2009/06/11 20:02:58
fantastic_zdenek
jak nie potrafil? przeciez zdominowal lige hiszpanska i nawet wygral LM w latach 2000-2003. a to ze w latach 2003-2006 nie szlo juz mu, swiadczy tylko o tym ze wiecznie wygrywac nie mozna. bo co ty sobie myslisz, ze barca juz do konca zycia bedzie potrojne korony lapac? ;-)
-
2009/06/11 20:11:38
Ja tylko jestem ciekaw, czy Ronaldo rzeczywiście jest lepszy o 20-30mln euro od Zidane'a...
-
2009/06/11 20:12:05
Chciałbym poznać jakieś przykładowe wyliczenia, które zobrazowałyby mi w jaki sposób Realowi mogą zwrócić się pieniądze tylko za tych dwóch zawodników (wraz z pensjami tylko dla tych dwóch graczy będzie to ponad 200 mln euro). Ile klub może zarobić za wygranie LM? (40 mln?)
-
2009/06/11 20:13:19
@germanic10
Mogę wiedzieć, gdzie niby zalecałem tę sprzedaż Messiego? Link jakiś?

@zdenek
Przeczytaj notkę jeszcze raz - może na głos? - bo komentujesz chyba jakąś inną.
Co kieruję zresztą do wszystkich, którzy zaczną mi zaraz gromadnie wciskać, że napisałem wyżej cokolwiek na temat szans Realu w przyszłym sezonie. Albo na temat szans przedstawicieli ligi hiszpańskiej.

@suspiciousface
Napisz mejla na grupasport@agora.pl i sport-p@agora.pl - podaj autora, szczegóły i zajaw w tytule, że chodzi o błąd.
-
2009/06/11 20:17:21
@fan.sport
Chciałbym poznać jakieś przykładowe wyliczenia, które zobrazowałyby mi w jaki sposób Realowi mogą zwrócić się pieniądze tylko za tych dwóch zawodników (wraz z pensjami tylko dla tych dwóch graczy będzie to ponad 200 mln euro). Ile klub może zarobić za wygranie LM? (40 mln?)
Przeczytaj to:
news.bbc.co.uk/2/hi/business/8094864.stm
Tylko uważnie. Po lekturze powinno być łatwo dośpiewać sobie resztę. Jak nie będzie łatwo, to i ja nie dam rady:-)


-
2009/06/11 20:19:43
zwróci się wszystko, ale w przeciągu 3-4 sezonów... Teraz będą negocjować dużo wyższe wynagrodzemie za transmisje, karnety, bilety, są jeszcze koszulki i inne pamiątki. Nie zapomnijmy o sparingach przedsezonowych (być może są to nawet największe przychody w krótkim czasie), jeśli taki AC Milan wziął za sparing 5 mln euro (!!!) mając tylko dwie gwiazdy- Kakę i Pato- to ile może wziąc taki real, mając już Kakę, CR, Raula, Ikera... 10 baniek, jak nie więcej, a jeżeli zrobią całe turne po np Zjednoczonych Emiratach Arabskich...?

wszysko się zwróci (chyba że nagła i dłuuuuuga kontuzja), ale napewno nie w jeden sezon
-
2009/06/11 20:39:40
czytając różne komentarze, czy to na portalach, czy na blogach o piłce, dochodzę do wniosku, że kibice (pewnie głównie sezonowi, których zawsze robi się mnóstwo, gdy jakaś drużyna jest na fali) Barcelony po prostu gotują się z zazdrości o transfery Realu. Jeszcze jakiś czas temu słychać było pianie nad tym jak to wspaniale w skład Barcy wpasowałby się Ribery. Francuz oczywiście kosztowałby z tyle co Kaka. Teraz nie mogą wytrzymać, że ich rywal się wzmacnia. (potencjalna wymiana Etoo na Ibrę, choć efektowna, wcale wzmocnieniem być nie musi) Jeśli w przyszłym sezonie Real wygrałby LM i lige, to liczba wychowanków Blaugrany w jej składzie na nikim nie bedzie robic wrazenia. Śmieszne są więc zarzuty Laporty i wszystkich, ktzórzy mu wtórują.
-
2009/06/11 20:48:13
Jakoś nie słychać, żeby ten wspaniały Real robił zakusy na jakichkolwiek obrońców? Czyżby znowu przed utratą bramek mieli strzec Pavony i Minambresy?

Za to mam nadzieję, że w United Nani wreszcie będzie mógł pokazać jako zawodnik podstawowej jedenastki, na co go stać.
-
2009/06/11 20:48:19
panie redaktorze... gdzie się to zwracają pieniądze zainwestowane RÓWNIEŻ w obrońców... trochę ich się zwróciło w drodze do i w samym Rzymie 27.05 tego roku... ale to już tak btw... proszę jednocześnie porównać 32 mln wydane przez Laportę na Daniego Alvesa z 30 mln wydanymi przez Calderona na Pepe, (a w sumie to najlepiej porównać z 5mln wydanymi na Pique) pieniądze wydane na Caseresa z pieniędzmi wydanymi na przykładowo na Garaya, który nawet jeszcze nie zagrał meczu w Realu...
A co do ceny to wakt faktem że zawodnik jest tyle wart ile ktoś za niego jest w stanie zapłacić. Tylko moim zdaniem Perez vs Laporta w starciu na trafione transfery prowadzi jednak Prezes Barcelony...
-
2009/06/11 20:49:15
kibice Barcelony po prostu gotują się z zazdrości o transfery Realu. Jeszcze jakiś czas temu słychać było pianie nad tym jak to wspaniale w skład Barcy wpasowałby się Ribery
Kibice Barcelony nadal sądzą, że Ribery wspaniale by di tej drużyny pasował - a skoro sfrustrowani madridistas wzięli sfrustrowane gwiazdy, to Barca może spokojnie zajmować się Riberym:)
-
2009/06/11 20:53:58
olaff_tryg... mnie tam transfery Realu nie podgrzewają, a tak poza tym... czy patrząc przez pryzmat ostatniego sezonu... czy Kaka jest dużo jeśli wogóle lepszym piłkarzem niż przykładowo Iniesta? (mam pewne wątpliwości) proszę napisz mi też jakie transfery powinna poczynić Barcelona żeby Twoim zdaniem realnie się wzmocnić... argument dotyczący Valdesa mnie w żaden sposób nie przekonuje... poza lewą obroną ciężko będzie Ci znaleźć jakąś pozycję którą da się realnie wzmocnić, w stopniu "robiącym różnicę"
-
2009/06/11 20:55:55
Ja też nie do końca rozumiem pretensje Laporty, pomimo że jestem kibicem Barcy i na kolejne transfery Pereza reaguję irytacją pomieszaną ze wściekłością :) Przy czym wściekły jestem nie na Pereza (bo ten w końcu robi to, co powinien), tylko na włodarzy Barcy właśnie. Może warto by zapomnieć o dopiero co wywalczonej potrójnej koronie i zacząć się poważnie wzmacniać, zanim będzie za późno i Real przetrzebi cały rynek transferowy. Przecież tacy piłkarze jak Villa czy Ribery są cały czas do wzięcia, a pozyskanie ich - poza zwiększeniem siły zespołu - dodatkowo pokrzyżowałoby plany budowy Galacticos 2. W każdym razie warto by spróbować, a nie siedzieć z założonymi rękami i narzekać. A już ta rzekoma troska o dobro rynku i kondycję finansową Realu jest po prostu śmieszna - Real na pewno od tych transferów się nie przewróci finansowo, a nawet gdyby, to tym bardziej Barca nie powinna się tym martwić.

Zamiany Eto'o na Ibrahimovica (o ile stanie się faktem) jakoś nie potrafię ocenić w kategoriach wzmocnienia, obym się mylił.

Poza tym zgadzam się ze stwierdzeniem, że mamy właśnie do czynienia z upadkiem Serie A. Na pewno nie będzie on trwał wiecznie, ale z pewnością będzie bardzo bolesny. Szkoda, no ale kto nie idzie do przodu, ten się cofa.
-
2009/06/11 20:56:16
No i polityka realu bedzie polegala na tym, zeby wcisnac wiecej goli rywalowi, nim oni zdaza im strzelic. ani kaka ani cr7, ani franek sobie pilki nie wyluskaja, a iker calej bram
-
2009/06/11 20:56:39
No i polityka realu bedzie polegala na tym, zeby wcisnac wiecej goli rywalowi, nim oni zdaza im strzelic. ani kaka ani cr7, ani franek sobie pilki nie wyluskaja, a iker calej bramki nie zasloni
-
2009/06/11 21:02:18
jedrek.k
chyba nie wiesz dlaczego Garay jeszcze w Realu nie zagral. A co do porównywania Pepe i Alvesa. Pepe to świetny obrońca, jeden z najlepszych na swojej pozycji. A, że ManU oddal Pique za grosze to juz ich sprawa. Nadrobili teraz CR.
-
2009/06/11 21:02:30
@jędrek.k, ja nie napisałem, że ty się podgrzewasz, a chyba nie zaprzeczysz, że na forach kibice Barcy się burzą. Kaka nie miał gorszy sezon niż Iniesta, ale uważam, że jest lepszym piłkarzem. I mimo, że na dzień dzisiejszy Barca nie potrzebuje, jak słusznie stwierdziłes, zadnych wzmocnien, to uwierz, że jeśli ich nie zrobi, to kiepsko na tym wyjdzie. Bo nie było jeszcze w futbolu maszynki, która by się nie zacinała.
-
2009/06/11 21:03:56
Jeszcze jedno. Akurat zakup Kaki i Cristiano Ronaldo nie powoduje u mnie stanów lękowych, bardziej się zmartwię, gdy do Realu ostatecznie trafią Villa i Ribery właśnie. Ci ostatni na dobrą sprawę nic jeszcze w futbolu klubowym nie osiągnęli, więc z całą pewnością są głodni sukcesów i w związku będą walczyć w przyszłym sezonie jak lwy :) Do tej pory sprowadzanie tego typu piłkarzy było domeną Barcelony, podczas gdy Real za kadencji Pereza (zwłaszcza w późnym okresie) sprowadzał głównie piłkarzy upojonych wcześniejszymi sukcesami lub których ego było większe od nich samych. Jak na razie (transfery Kaki i Cristiano Ronaldo) wygląda to podobnie, i trzymam kciuki, żeby ta tendencja została podtrzymana ;)
-
2009/06/11 21:15:46
rzym3k Garay nie zagrał bo został wypożyczony... tylko dlaczego... przecież w Realu jakoś brakuje wartościowych obrońców... a co do Pepe to myślę że Barcelona ma w swoim składzie 4 lepszych obrońców Puyol, Pique, Marquez, Milito(fakt nie gra od wieków)
Ollaf_Tryggvason nie napisałem że Barcelona nie potrzebuje wzmocnien tylko że będą one trudne, ponieważ Barcelona jest nader kompletna... jedyne czego potrzebuje to trochę dłuższej ławki.
-
2009/06/11 21:22:22
@janiduch
"W czasach wielkiego kryzysu zadłużą swój klub i płaci horrendalne ceny za piłkarzy plus do tego ich pensje!"

To Realowi grozi jakieś zadłużenie? Ja tu czytam, że to nr 1 pod względem przychodów i już staram sobie wyobrazić, jak Perez wykopuje dziure pod Realem i następuje kollaps. Jakoś mi nie wychodzi.
tinyurl.com/lrzvu3
-
2009/06/11 21:22:35
Garaya wypożyczono, bo byli Cannavaro, Pepe i Metzelder - nazwiska uznane, więc nikt nie przypuszczał, że będzie z tą obroną tak źle. Puyol jest bez wątpienia obrońcą o klasę lepszym niż Pepe, ale już Marquez i Pique niekoniecznie (oceniasz zawodnika po dobrym pół sezonu?). Z tym Milito to już jaja, nikt nie wie od kogo jest gorszy, a od kogo lepszy. Teraz piszesz, że wzmocnienie Barcy będzie trudne, ale rzecz w tym, że nie wiesz, czy Henry przypadkiem nie zejdzie ponieżej pewnego poziomu (jest już niemłody), czy Messiego nie będą nękać kontuzje, albo czy któremuś z filarów Barcy sukces nie uderzy do głowy zbyt mocno.
-
2009/06/11 21:26:33
Porównanie Barcy i Realu w tym momencie nie ma jeszcze sensu, Real gotowej drużyny jeszcze nie ma, Barca już ją tak. Poczekajmy na następne ruchy Realu, jeżeli zapomną o defensywie to nawet siła ataku może nie wystarczyć, a poza tym Barcelona budowała drużynę od paru sezonów, Perez chce ją mieć od razu to też nie musi się udać. Będzie ciekawie w każdym razie.
-
2009/06/11 21:30:30
Moze i nie w ten temat powyzej, ale w nawiazaniu do niego. Troche durnowato brzmia wszelakie utyskiwania hiszpanskich internautow na 'szastanie pieniedzmi' przez wladze Realu w dobie kryzysu. Przeciez Real nie wydalby tego szmalu na zasilki dla bezrobotnych w sytuacji niekupienia kogokolwiek, wiec w czym problem, co wiecej, jesli mierzyc atrakcyjnosc danego kraju poprzez jego medialnosc sportowa, to niewatpliwie Hiszpania na tym zyska, a tym bardziej tamtejsza turystyka, no i wiadomo, beda z tego piniadze, zatem same plusy, rowniez gospodarcze...
-
2009/06/11 21:46:40
Puyol o klase lepszy od Pepe..? Prosze, tylko nie takie porównania, bo dojdzie tutaj do klótni jak na blogu Wolowskiego w sprawie Lassa i Toure.
-
2009/06/11 21:48:32
a niech kupuje kogo chce. znow trafia na Juve i znow dostana w dupe. tak jak wielcy galaktyczni w 2003. nazwiska nie graja, towarzystwo wpadajacych w samouwielbienie gwiazdek nie osiaga sukcesow. nie skreslal bym jeszcze serie a. Juve juz kupilo Diego, Atomowa Mrowka pewnie dostanie realna szanse pokazania co potrafi, mlodzi wychowankowie zaczynaja coraz wyrazniej wchodzic do skladu, mocna defensywa(podpora kadry Wloch), no i blysk geniuszu i doswiadczenia Alexa. jeszcze 2-3 trafione transfery i bedzie super. zapowiada sie bardzo ciekawy sezon. tylko czekac jak krystyna i kaka zaczna reklamowac laysy zamiast trenowac
-
2009/06/11 21:51:17
Mnie osobiście, jako kibica Barcy, nawet trochę radują te transfery bo
1: Barca i tak sobie poradzi, a wg.mnie potrzebuje transferów w stylu Keity i Toure a w tym już Guardioli głowa(dla osób które chcą igrzysk pytanie: jak wielką gwiazdą byl Eto jak przychodzil do Barcy? Galaktyczną? chyba nie...a Rivaldo?A ronaldinho? itd.itp.) My kreujemy moi drodzy inni kupują:)
2: Perez nic nie nauczyl się przez okres,,oddalenia" z madrytu, niby zwroty zwrotami ( lokaty też się zwracły przed kryzysem ,,podobno"zawsze z zyskiem a ekonamia jednak ma trochę do futbolu, i niby można np. mecze organizować - znajdą się kluby na to, ale pamiętacie jak ,,Galaktyczni" wspominali tourne?) a jakby był trochę bardziej wytrwały i nie chcial dać ludziom igrzysk to za te 150mln mialby zamiast Kaki i C.R. pewnie Ville, Riberego, Xabiego i może jeszcze kogoś. Btw. historia lubi się popwtarzać(chodzi mi tu o ostatni etap,,pelnych galacticos";)
3:W futbolu zauważam dwie prawidłowości: nikt nie obronił ligi mistrzów w nowej formie i ligę mistrzów w nowej formie wygrywaly tylko drużyny budowane sytematycznie(czyt. zgrane, tworzone klocek po klocku)a nie te które kupowaly na gwałt. I z tych dwóch prawidłowości wydaje mi się iż ta pierwsza ma dużo większe szanse na przelamanie niż druga.
4:Ze spojrzenia czysto ludzkiego, bez żadnych animozji, cieszę się po trochu iż kibice realu mają tyle radości bo sam pamiętam jak w czasach przewagi madrytu cieszyly mnie jakiekolwiek transfery i wydarzenia dające światelko w tunelu - chociażby Rustu i np. powrót Van Gaala bo sezon mieli taki że nie zazdroszcze.

pozdrawiam
-
2009/06/11 21:56:29
olaf_... sam sobie zaprzeczyłeś w tym samym wpisie... tak nie można przewidzieć... fakt... ale po to ma się szeroką kadrę i nie pozbywa się zawodników takich jak Garay... a tak wogole to czterech środkowych obrońców w tak dobrym i zasłużonym klubie jak Real to jednak trochę mało... a kupowanie 15 zmienników dla kogoś bo coś tam to trochę tak jakbyś nie pozwalał dziewczynie na seks oralny w obawie czy przypadkiem nie dostanie szczękościsku... A Kaka nie może doznać kontuzji... tylko kto go zastąpi? Guti?...
rzym3m nie napisałem że Puyol jest klasę lepszy mimo tego że tak uważam...
pepe też nie zagrał całego sezonu, osłabiając zespół w najważniejszym momencie sezonu... Pique w żadnym wypadku mu nie ustępuje, bo niby w czym??? odsyłam do meczów które pewnie widziałeś... GD na Bernabeu, mecz z Chelsea na SB, Finał LM...
-
2009/06/11 22:03:14
P.S. a dla tych którzy martwią się transferami pereza w kontekście rywalizacji Barca - real przypomne iż( w mojej ocenie) początek końca pereza i projektu,,galacticos"zaczał się od tego iż Barca chciala kupić Beckhama( Laporta to obiecywał w wyborach) perez go zgarnał i Laporta musial zadowolić kibiców znanym ale jednak nie z pierwszych stron gazeta Ronaldinho z PSG... jak bylo póxniej każdy wie:)Gdyby przyszedl Beckham raczej Ronnie w Barcy by nie zagral...
pozdrawiam
-
2009/06/11 22:03:44
@rafal.stec
www.sport.pl/sport/1,86005,6200571,Szejkowie_pompuja_pilke.html

Wprawdzie nie napisał Pan tego wprost, ale umówmy się, że dla Pana 250 mln za Messiego to korzystna wymiana. Dlatego pytam się na jakiej podstawie twierdzi się ogólnie, że Kaka i CR zwrócę te 170 mln wydane na nich tego lata? Xavier Sala y Martin twierdzi, że suma 30 mln jak Perez zamierza zarobić na sprzedaży koszulek jest absurdalna. A kwoty otrzymywane z praw do wizerunku są raczej śmieszne w kontekście 170 mln. Taki Kaka nie otrzymuje z reklam więcej niż 7 mln z czego 40% wędruje do kasy Realu czyli o 3 mln. 5 letni kontrakt czyli wychodzi góra 15 mln. Takie kwoty starcza co najwyżej na pokrycie pensji obu zawodników. Mimo wszystko w felietonie pisał pan o 250 mln, a nie o 150 wiec mea culpa.
-
2009/06/11 22:18:18
germanic10

Co do koszulek ja bym jeszcze zauważył jedną rzecz: Perez liczy te koszulki najprawdopodobniej wg. zarobków na nich z czasów Galacticos. Ale jest jedno,,ale" wtedy sprowadzał jednego pilkarza,,z wizerunkiem" co roku czyli sytuacja jest taka:
fan co roku może kupić nową koszulkę(albo rodzice nową koszulkę swojemu dziecku) z nowym idolem a do tego inną(inny krój, styl)
a teraz? ma kupić 2(conajmniej) takie same tylko z innym nazwiskiem? nie wiem jakie są zwyczaje w innych krajach ale ja osobiście bym tak nie zrobil z koszulkami Barcy bo wiem że piłkarze odchodzą i przychodzą(jeżeli są nabyci) i wstrzymalbym się - a jestem przykladem kibica starszego. Moi rodzice zaż i pewnie wielu innych najprawdopodobniej próbowali by mi wyperswadować i to w sposób stanowczy takie pomysly.( wkońcu oryginalna koszulka u nas ok200zł(2x 200= 400 a to trochę jest za 2 koszulki, a w najbardziej ludnych krajach świata ludzie raczej super zamożni nie są..) A do tego mamy kryzys...Więc królestwo podróbek pozostaje;)
pozdrawiam
-
2009/06/11 22:37:07
@ jal3ol
Myślę podobnie jak ty;] Dlatego nie rozumiem dlaczego kibice i dziennikarze akceptują bez zająknięcia te wszytki brednie Pereza kiedy mówi, że transfery się spłaca, że zarobi 30mln na sprzedaży koszulek w czasach kryzysu kiedy Barcelona w najlepszych latach zarabia max 15. To nie jest kwestia ile Perez zarobi na sprzedarzy koszulek etc ale O ILE WIĘCEJ zarobi niż w tamtym roku. Śmieszy mnnie też pisanie o zarobieniu na karnetach i biletach. W tym sezonie śr. na Real przychodziło 72 tys ludzi kupujacych bilety i karnety ze świadomością, że będa ogladac mecze Mistrza Hiszpanii, mierzacego w finał LM. W tym roku kibiców zamiast sukcesów przyciągną transfery z tymże rok temu w Hiszpanii nie było 20% bezrobocie i 4 mln bezrobotnych.

W linku który podałem jest mowa także o 527 mln długu Real i pytanie brzmi skoro na początku nowego wieku dług ten oscylował w okolicach 300 mln, Calderon więcej sprzedawał niż kupował to kto ten dług "wyrobił"?
-
2009/06/11 22:45:23
wszyscy się czepili tych koszulek, trochę to śmieszne. Nie myśleliście o tym jak wzrośnie wartości marki jaką jest Real Madryt dzięki kupieniu Kaki i CR7? Masy Chińczyków, Hindusów i Japończyków, to nie tylko potencjalni kupcy koszulek, ale też target dla firm powiązanych z madryckim klubem, których sukces finansowy przełoży się na zyski Realu. Nie sprowadzajcie ekonomii do handlu koszulkami.
-
2009/06/11 22:49:38
W końcu ktoś rzeczowo skomentował te stękani Laporty. A już myślałem, że nie ma normalnych dziennikarzy. Jest dokładnie tak jak Pan pisze. Real wyda na transfery w tym okienku pewnie 250mln euro, może więcej. Każdy będzie się oburzał. Jak tak można? Przecież kryzys! Przecież to psuje rynek! Żeby wyjść z kryzysu trzeba pobudzić konsumpcję! Real wrzucił właśnie na rynek 160 mln euro co ożywi bądź co bądź nudny ostatnio rynek piłkarski. A sam na tych dwóch zawodnikach zarobi pewnie 4 razy tyle lub jeszcze więcej o czym Perez doskonale wie bo robił już to wcześniej. Przypomnę że Beckham zarobił dla Realu 400mln euro. A Zizou oprócz 4 krotnego zwrotu kwoty transferu wygrał im Champions League w Glasgow... Wszystkich krytykujących te transfery serdecznie pozdrawiam i życzę wspaniałych doznań piłkarskich przy oglądaniu za rok Realu.
-
2009/06/11 22:54:48
@olaf_tryggvason
A dlaczego te masy Azjatów nie maja skierować swoich skośnych oczu ku Barcelonie zdobywcy trzech koron?;]

David zarobił 400mln Zizu 300, a Real tonie w długach. No chyba, że dane przytoczone w felietonie są przekłamane.
-
2009/06/11 23:05:52
@germanic
Wprawdzie nie napisał Pan tego wprost, ale umówmy się, że dla Pana 250 mln za Messiego to korzystna wymiana. (...) Mimo wszystko w felietonie pisał pan o 250 mln, a nie o 150 wiec mea culpa.

Na nic się nie będziemy umawiać, a błąd nie sprowadza się do 100 mln. Ja w ogóle nic nie pisałem o korzystnych i niekorzystnych wymianach, zadałem prowokujące do myślenia pytanie w felietonie na zupełnie inny temat. Dlatego na przyszłość zalecam cytowanie. Zamiast zgadywania, co naprawdę chciałem napisać:-)

Nawiasem mówiąc - to już do wszystkich - wówczas też nie zgadzałem się z tezą, że oferty szejków są nieracjonalne, choć z ciut innych powodów niż te, które uzasadniają wydatki Pereza:
www.sport.pl/sport/1,86005,6200571,Szejkowie_pompuja_pilke.html


-
2009/06/11 23:07:35
@germanic10

ZAcytuję:
"Analiza Football Money League oparta jest o najnowsze dostępne dane finansowe - za sezon 2007/2008.
Przychody Realu Madryt wyniosły 366 mln euro (290 mln funtów). Oznacza to wzrost o 15 mln euro (4 proc.). "

Po prostu ich stać. Mnożąc taki wzrost przychodów razy 5 już wychodzi ładniejsza liczba niż 15 mln, choć zgoda - 170mln to wciąż nie jest. Oczywiście wiadomo, że z wycenami piłkarzy jest różnie i nie raz absurdalnie, jak podkreśli niejeden ekspert. Wiadomo również, że nie wiadomo, jaki będzie dokładnie udzial Kaki czy CR w ewentualnym wzroście przychodów, ale.. rozdrabnianie się na same koszulki, podczas, gdy wpływy w dniu meczu potrafią wynieść 3 mln funtów (nie Euro), a taki Arsenal wygenerował kiedyś nawet 200 mln funciaków rocznie na tym jednym elemencie, jest też z deka absurdalne. Tzn. rozumiem chęć policzenia, ile oni robią sami na siebie. Tylko nie ma raczej modelu ani wyceny zawodnika, ani obliczania, ile taki przyniesie klubowi zysku. To by też stawiało pod znakiem zapytania pewność stwierdzenia, że się na pewno zwróci. ;)
Generalnie jest to jednak wątek ciekawszy i poruszony w notce w przeciwienstwie do wydumanych i nieobecnych wątków typu: Real wcale nie będzie lepszy, jak se kupi Kake.
-
2009/06/11 23:08:50
Napisane:
Masy Chińczyków, Hindusów i Japończyków, to nie tylko potencjalni kupcy koszulek, ale też target dla firm powiązanych z madryckim klubem, których sukces finansowy przełoży się na zyski Realu.

Żeby wyjść z kryzysu trzeba pobudzić konsumpcję! Real wrzucił właśnie na rynek 160 mln euro co ożywi bądź co bądź nudny ostatnio rynek piłkarski.

a) Dziwne, tęgie głowy glowią się i głowią i nie mogą wymyślic sposoby na kryzys a perez swoimi ruchami pozamiata caly ten kryzys w jedne wakacje. Nobel z ekonomii gwarantowany.

b)Nie wiem dlaczego te Milany i inne kluby boją się o zadlużenia i kryzys, nie kupują za conajmniej 70 mln pilkarzy skoro im droższy pilkarz to można na nim więcej zarobić?
-
2009/06/11 23:13:50
@jal3ol, germanic
Zostawcie już z te koszulki i inną drobnicę, tutaj chodzi o deale idące w setki milionów euro, których wysokość zależy od całej mocy marketingowej klubu budowanej właśnie poprzez transfery typu Kaka i CR. Zajrzyjcie do tego linka z BBC, tam z grubsza wszystko jest.
-
2009/06/11 23:14:47
czy te transfery opłacą się Realowi jako firmie mającej przynosić dochód, na miejscu kibiców Realu bym się nie bał... Ale czy temu klubowi potrzebni byli akurat Ci zawodnicy... i tego typu polityka transferowa, która pozwoli odnieść sukcesy... o to bym się na waszym miejscu martwił, bo powoli zaczynam odnosić wrażenie, że fanom Realu udzieliło się myślenie prezesa Blancos nt. tego że zyski finansowe są ważniejsze od wygranych...
a co do samych transferów...
-
2009/06/11 23:28:13
@rafal.stec
Ja wiem, że pisał Pan w tym felietonie na zgoła inny temat tyle, że skoro sprzedanie Messiego za 250 mln nie wydaje się, może i słusznie nieracjonalne przede wszystkim z tego powodu, że Messi nie jest w stanie "zarobić " dla klubu tych pieniędzy(z tego właśnie powodu zamierzamy go przecież sprzedać szejkom arabskim, stracimy piłkarsko ale zyskamy kasę na pokrycie długów) to dlaczego kupienie dwóch graczy za 170 mln miałoby być posunięciem racjonalnym z ekonomicznego punktu widzenia?
-
2009/06/11 23:32:32
Nie wiem o co chodzi Wam z tymi koszulkami. Perez powiedział że liczy na zysk rzędu 30 mln ja to skomentowałem to samo zrobił jal3ol i tyle. Żaden z nas nie powiedział, że to jedyne źródło zysków Realu.
-
2009/06/11 23:42:52
@germanic
Po pierwsze, naczelny sens istnienia klubu jest sportowy, nie ekonomiczny - kogo stać, ten może kupować sukces za każdą cenę, o tym piszę w felietonie o szejkach. Po drugie, Barca może przedłożyć względy sportowe nad ekonomicznymi i nie sprzedawać za 250 mln Messiego, jeśli jej byt nie jest zagrożony, ma perspektywy na stopniową spłatę długu i w ogóle jej finanse zostały uzdrowione (ewentualnie wie, że sprzeda miastu za fortunę teren pod swoim centrum treningowym:-)). Po trzecie, ja nie twierdzę, że Real na pewno zarobi na Kace i CR - w notce wyraźnie stoi, że ma szansę zarobić i że dokonując zakupu ryzykuje prawdopodobnie mniej niż inny klub płacący 30 mln za niegwiazdora, gracza bez topowego potencjału komercyjnego.

@jal3ol
Na każdym kryzysie ktoś korzysta. Real skorzystał na kryzysie Milanu (kryzysie nie związanym z tym globalnym, wywołanym katastrofą na rynku kredytów hipotecznych), o decyzjach szefów Milanu decyduje też polityka (Berlusconi jest premierem), a o zapaści ligi włoskiej - m.in. niezdolność do generowania dużych zysków ze stadionów (dlatego np. z CR wyciągnęliby mniej) i niekorzystne stawki podatkowe. Ta sama pensja Kaki - 10 mln netto - kosztuje Hiszpanów 15 mln, a Włochów - 20 mln.
-
2009/06/11 23:43:04
Pewnie kompletnie nie znam się na ekonomii, ale skoro wybitny ekonomista, profesor ekonomi na Uniwersytecie Columbia czy Harvard Xavier Sala y Martin łapie się za głowę, skoro Real ma pość pokaźne długi mimo, że przez lata na jego zyski pracowały tak medialne osoby jak Beckham czy Zidane to ja porostu nie wierze w to że w sensie ekonomicznym Real odzyska swoją kasę.
-
2009/06/11 23:43:05
@martin.slenderlink
Drobna uwaga - na podstawie danych o samych przychodach nie da się wyciągnąć żadnych sensownych wniosków. Potrzebne są jeszcze informacje o kosztach.

Generalnie jednak zgadzam się, że Real na te transfery po prostu stać. Gdyby było inaczej, to Perez by ich nie dokonał.
-
2009/06/11 23:47:58
@jal3ol - punkt b

Milan w ubiegłym sezonie zarobił przeszło 100mln Euro mniej niż Real. Czyli o zakup CR mniej, mniej więcej.

@germanic

Obawiam się, że z innego powodu decyzja o niesprzedawaniu Messiego mogłaby być nieracjonalna tj. dokładnie z powodu wysokości oferty - Kaka i CR i zostaje reszta ;). Zapewniam, że przeczytałem Twój wpis ze zrozumieniem.
-
2009/06/11 23:50:25
@germanic10
czytaj ze zrozumieniem

@jedrek.k
czy według ciebie Kaka i C. Ronaldo nie są piłkarzami, którzy wzmocnią klub/zwiększą szansę na wygrane? Czy ich medialność i wartość wizerunkowa zaprzecza ich talentowi? Czy może uważasz, że jedynie słuszna droga do sukcesu to posiadanie Xaviego, Messiego i Iniesty?

A tak na marginesie, to śmieszy mnie to, że niektórym klubom przypina się łatki w stylu "ci to tylko kupują gwiazdy", a "ci to wychowują". To może pasuje to Boca Juniors i Ajaxu, ale nie potęg europejskich. Krótką mają pamięć kibice Barcy, jeśli zapomnieli już o całych zastępach przepłaconych gwiazd i gwiazdek sprzed kilku lat. W każdym z czołowych europejskich klubów są okresy rózne okresy (zależne od polityki prezesa, zasobności klubowej kiesy, czy talentu młodych adeptów akademii). Dlatego chlubienie się kibiców Blaugrany polityką transferową ich klubu jest śmieszne. Jak "wy" kupujecie za ciężkie pieniądze to jest cacy, jak inni to zle.
-
2009/06/11 23:52:26
@fidelrulez

Dzięki za uwagę ;). Też bym chciał policzyć 'dochód', jak swój do skarbowego.
-
2009/06/11 23:57:03
@rafal.stec
No właśnie czy Real stać? Przecież sam Perez nie ukrywa, że zaciągnie min 100 mln kredytu żeby skompletować kadrę. Floro mówi także bez ustanku, że transfery się spłacą same. I na tym właśnie polega różnica, Barca wydalą 16mln na Martina z własnej kasy, Real zaciąga się niemożliwie i to czy zyska czy starci na transferach jest uzależnione od tego ile zarobią na wizerunkach Kaki czy Ronaldo. Tak więc to czy Real było stać na te transfery okaże się za kilka lat. Na szczęście Barcelona nie jest niczym zagrożona, ma perspektywy na stopniową spłatę długu i jej finanse zostały uzdrowione bez lewych przekrętów z miastem;]
-
2009/06/12 00:04:09
@rafał.stec

A nie uważa Pan że ten artykul jest jednak w tonie,,hurra optymistycznym"iż wszystko się uda? W dużej mierze opiera się na analizach wplywów znanych z czasów z przed kryzysu(sezon 2007/2008 - wtedy kryzysu nie było) i utartych sloganach marketingowych, a jednak trzeba reagować na nowe zapotrzebowania rynku i jego elastyczność i przewidywać.Dla przykladu: reklamodawcy płacą mniej za reklamy ponieważ nie mają takich wplywów jak kiedyś, telewizje zarabiają więc mniej skąd więc pewność że real będzie mógł wynegocjować super warunki za transmisje? Ok, mogą one być najwyższe ze wszystkich ale pozostaje pytanie jakie? Tu chodzi przedewszystkim, tak jak wspomnial germanic10, znaczące podwyższenie kwot wplywów.Oczywiście przyjście wspomnianej dwójki zwiększy te wplywy ale też pieniądze na nich wydane oraz ich pensje wplyną na stabilność finansową klubu, tym bardziej że ktoś jeszcze zapewno wpadnie do madrytu.(dlużej o tej porze nie będe analizował tego artykulu - nie mam sily;)
Dlatego też, ja bym bardziej krytycznie podchodzil do tego artykulu - oczywiście może się to udać ale nie musi.Niby portofillo jest ciekawe na czas kryzysu ale jakie są % udzialy itp. poszczególnych i jak ich kondycja wygląda w chwili obecnej byłoby ciekawe:)

Co zaś do koszulek, uważam iż jest to dobry przyklad - analiza moja i germanic10 pokazuje obrazowo na podstawowym poziomie ,,struktury klubu" iż nie wszystkie zalożenia co do rzekomych zysków muszą się spelnić.
pozdrawiam
-
2009/06/12 00:26:18
jasne że wzmocnią... złośliwie mógłbym powiedzieć że wzmocnić ten real to nie jest jakieś wielkie osiągnięcie, bo tak słaby to on dawno nie był. Co do tego czy Xavi, Messi, Iniesta są jedyną słuszną droga to jasne że nie... ale są na pewno stosunkowo tanią z punktu widzenia Barcy. a co do transferów ery Gasparta, które zapewne miałeś na myśli. to jasne że pamiętam... ale mam również nadzieję że ten okres dla każdego kolejnego prezydenta Barcelony będzie wystarczająca przestrogą. Proszę podaj mi jakiś wybitnie przepłacony transfer ery Laporty... pewnie powiesz Caceres... ale ten koleś ma 21lat i tak na prawdę dopiero wprowadza się do zespołu
-
2009/06/12 00:52:33
@rafał.stec

Na każdym kryzysie ktoś korzysta. Real skorzystał na kryzysie Milanu (kryzysie nie związanym z tym globalnym, wywołanym katastrofą na rynku kredytów hipotecznych), o decyzjach szefów Milanu decyduje też polityka (Berlusconi jest premierem), a o zapaści ligi włoskiej - m.in. niezdolność do generowania dużych zysków ze stadionów (dlatego np. z CR wyciągnęliby mniej) i niekorzystne stawki podatkowe. Ta sama pensja Kaki - 10 mln netto - kosztuje Hiszpanów 15 mln, a Włochów - 20 mln.

Dodałbym do tego jeszcze jedną rzecz(która moim zdaniem zawiera w sobie wymienione przez Ciebie determinanty takiej polityki) - ,,racjonalizm w czasach kryzysu". Szefowie Milanu wiedzą na co mogą sobie pozwolić, widzą co się dzieje na zewnątrz(np. zmniejszenie wpływów ze wszelkiej maści transakcji międzynarodowych) i postępują tak aby nie zachwiaż strukturą klubu,finansami itd. Bo przecież mogliby sie zadlużyć i sprowadzić gwiazdę(dajmy na to wspomianego C.R.)licząc że jednak zwróci się (jeżeli mówimy o zyskach na graczu np 400mln to nawet to 20mln by się zwróciło zakladając niższe wpływy ze stadionów) ale nie pozwala im na to ich podejście do tego ,,biznesu".
pozdrawiam
-
2009/06/12 00:54:02
@olaf_tryggvason
Twoje wywody są śmieszne. Rozumiem, że cieszysz się, że Real kupuje dobrych piłkarzy, ale jest gdzieś granica. Zwłąszcza, że jeżeli Real zrealizowałby WSZYSTKIE zamierzone cele transferowe, a Barcelona ani jednego, to miałby lepiej obstawione dwie pozycje: bramkę (nie od dziś) i lewe skrzydło. Marquez od Pepe lepszym obrońcą był zawsze, tak samo jak Puyol, a Pique w przekroju sezonu był lepszy od obu.
Poruszono również temat Iniesta a Kaka: może Kaka jest bardziej medialny, ale to Iniesta poprowadził drużynę klubową do DWÓCH (tak, 3 sezony temu również; wtedy w ogóle Iniesta stał się najważniejszym piłkarzem w Barcelonie, ale żeby takie rzeczy wiedzieć, to trzeba regularnie śledzić mecze Barcelony, a nie nagłówki gazet) zwycięstw w LM, oraz dołożył nie pieć groszy, a kilkanaście złotych do zwycięstwa Hiszpani w Euro. Kaka na tym polu może pochwalić się "tylko" jednym zwycięstwem w LM. Mało?

"czy według ciebie Kaka i C. Ronaldo nie są piłkarzami, którzy wzmocnią klub/zwiększą szansę na wygrane?"

Jeżeli już, to minimalnie. Real w tym sezonie miał niewiele słabszych piłkarzy, którzy nie dali rady. Ale mieli bardzo ważną umiejętność: potrafili skoncentrować się, grać do końca, i nawet gdy grali gorzej niż tragicznie, to ambicją rozjeżdżali rywali. To wszystko pękło dopiero w GD. I obawiam się, że nowe gwiazdki nie będą potrafili grać na 1300% jak to robili ich "poprzednicy".

"A tak na marginesie, to śmieszy mnie to, że niektórym klubom przypina się łatki w stylu "ci to tylko kupują gwiazdy", a "ci to wychowują"."

Śmieszne, nie? Ale prawdziwe :).
-
2009/06/12 01:03:38
@Autor:
"...dołoży Francka Ribery'ego, a jego wielcy rywale zdołają odpowiedzieć planowanym pozyskaniem Zlatana Ibrahimovicia?"

Gwoli ścisłości: Barcelona Ibry nie kupi, za to jest bliższa pozyskania Riberego. Jedynym argumentem Realu jest kasa, która w tym wypadku może nie mieć większego znaczenia.
-
2009/06/12 02:02:16
Jestem fanem Realu, więc niech ktoś mnie oświeci - Barca ma zajebissty skład, jasne, że jedno, dwa wzmocnienia się przydadzą, ale Ibrahimovic za Eto?? Ok, jestem laikiem, imho pomyłka i to sroga ..
-
2009/06/12 02:23:37
Naprawdę, wesoło mi się robi jak czytam fanów Barcy szczerze martwiących się o pieniądze Realu i jego przyszłość finansową. Jeszcze śmieszniej jest gdy uważają, że wiedzą lepiej od Pereza i znają się lepiej od niego na zarządzaniu ogromną instytucją.

A to przecież Perez jest urodzonym biznesmenem, którego majątek własny szacowany jest na 2 miliardy dolarów (sam to zarobił). Od 15 lat jest prezesem ogromnej firmy budowlanej jaką jest ACS. Z Realu 2000, klubu który miał przychód w wysokości 120 mln euro i długi w wysokości 350 mln euro zrobił najbogatszy klub świata z przychodem 400 mln euro, głównie dlatego, że jest pionierem w pewnych kwestiach marketingowych i widzi szanse tam gdzie inni ich nie widzą (a do tej grupy zalicza się pan Sala Martin, którego horyzonty muszą być bardzo okrojone skoro uważa, że transfery mogą jedynie zwrócić się w samych koszulkach). O kwestie finansowe Realu w czasie przewodnictwa Pereza bym się nie martwił. Raczej o kwestie sportowe, bo Perez na piłce się nie zna. Na szczęście tym razem otoczył się całą masą doradców (inna sprawa, że niektórzy, jak Valdano, to Ci sami ludzie, którzy tworzyli pierwszych "gejraktikos").

Patrząc jednak tylko pod względem sportowym: jak tu oceniać jego pracę in minus? Jako prezes robi co się da, sprowadza najlepszych grajków jakich może sprowadzić (bo lepsi są już tylko w Barcelonie). Żadna inna taktyka nie da większej szansy na sukces, zwłaszcza, że parcie na wyniki w Madrycie po wieloletnich blamażach w Europie i klęscę z Barcą w poprzednim sezonie jest teraz ogromne.

A co do tematu, to już wspominałem o tym wcześniej. Czołówka w rankingach kasowych ucieka innym klubom co rok i to wszystko prowadzi do stworzenia 4-5 superdrużyn, które razem będą skupiać wszystkich najlepszych piłkarzy na świecie.
-
2009/06/12 02:53:30
Hardee:"Jeżeli już, to minimalnie. Real w tym sezonie miał niewiele słabszych piłkarzy, którzy nie dali rady."

O czym ty piszesz? Jakie minimalnie? Niewiele słabszych pilkarzy? Niby kogo z tych co są można porównywać do Kaki czy Ronaldo? Pseudotalenciki pokroju Van der Vaarta, samolub Robben, któremu wychodziło pełno dryblingów a dla drużyny nie było z tego żadnego pożytku. A może Sneijdera, który nie zagrał chyba ani jednego dobrego spotkania (no dobra, niech będzie, że w meczu z Bilbao zagrał znośnie)? Nawet ludzie na których liczono jak Ramos byli w słabej formie. W przekroju sezonu dobrze prezentował się tylko Casillas (pomijam słabą końcówkę, wczęśniej bronił rewelacyjnie), Pepe(także pomijam wybryk w meczu z Getafe, bo ogólnie był pewnym punktem obrony), Lass i Higuain. 4 piłkarzy z 25-osobowej kadry (a nawet 28-osobowej wliczając zawirowania i zimowe transfery)... Raul jakimś ostatnim oddechem także starał się pomagać, ale to już nie te lata i nie ma co od niego wymagać cudów. Może gdyby nie kontuzje, które całkowicie storpedowały wszelkie założenia i plany byłoby inaczej, ale wyszło jak wyszło.
Ta wola walki o której piszesz, to było jedyne co mieli do zaoferowania, bo talentu i umiejętności zbyt dużo nie widziałem. Wola walki i szczypta talentu wystarczała na wszystkich poniżej drugiego miejsca, ale jak przyszło co do czego i Real chciał zagrać jak równy z równym z rewelacyjną Barcą czy Liverpoolem, to ci pokazywali chłopakom miejsce w szeregu.

Podsumowując: uważam, że jeśli chodzi o poziom sportowy Real dostanie ogromny zastrzyk tego czego mu brakowało, czyli polotu, fantazji i umiejętności, zwłaszcza jeśli chodzi o grę ofensywną. A to bardzo zwiększa szanse na sukces. Żadnym gwarantem nie jest, ale chyba możemy być pewni, że tak marnego Realu i tak bezradnego w starciach z klubami wyższej półki jak w minionym sezonie już raczej nie będziemy oglądać
-
2009/06/12 02:59:32
A sorry hardee, przeczytałem, że uważasz że nie od dziś Barca ma lepiej obstawioną bramkę, a Marquez zawsze był lepszy od Pepe, a więc dalsza dyskusja z tobą wydaje się być bezsensowną stratą czasu. Możesz nie odpowiadać.
-
2009/06/12 03:06:37
Hardee: Źle doczytałem twoją wypowiedź, a więc przepraszam za powyższy (albo poniższy) koment, jak najbardziej możesz odpowiadać. (chociaż, ze stwierdzeniem Marquez vs Pepe się kompletnie nie zgadzam)
Nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że Real będzie miał lepszą lewą obronę, bo z tą jest duży problem, a gracze którzy są przymierzani wcale nie są gwarantem rozwiązania problemu. Ogólnie na tej pozycji panuje jakiś deficyt dobrych grajków.
I nie wmawiaj ludziom, że Iniesta był bardzo ważnym ogniwem w sukcesie 05/06, bo nie był. Akurat fakt, kto ile wygrał LM ma akurat małe znaczenie, a zbyt duża liczba może wręcz działać szkodliwie na motywację piłkarza. Raul wygrywał LM 3 razy, ale tylko szaleńcy bardzo liczyliby na niego w przyszłym sezonie :)
-
2009/06/12 09:29:40
przegladajac pobierznie komentarze o tym czy te transfery sie zwroca czy nie zastanawiam sie nad sensem tej dyskusji. nie udaje mi sie znalezc zadnego. nikt z tutaj wypowiadajacych sie nie jest w stanie udowdnic swojej racji w tym temacie. mozemy tylko zgadywac. nawet najwieksi eksperci ekonomii nie dali by sobie reki uciac za jeden ze scenariuszy. tak na marginesie to slyszalem kiedys anegdotke o ekonomistach. brzmiala mniej wiecej tak:
"ekonomista to czlowiek, ktory dzis moze ci powiedziec dlaczego jego prognoza na wczoraj sie nie sprawdzila".
mnie w tej calej burzy interesuje tylko watek sportowy. jako kibic Barcy ciesze sie niezmiernie, ze Real sie wzmacnia. to zagwarantuje o wiele wiecej emocji niz w ostatnim sezonie. mimo iz mialem wielka frajde ogladajac "pol tuzina do dwoch" to jednak czulem pewien niedosyt. mam nadzieje, ze po tych transferach satysfakcja z pokonania Realu bedzie kompletna:)
ps. znawca pilki kopanej nie jestem ale nie moge zgodzic sie ze stwierdzeniem, iz Real tymi dwoma pilkarzami (Kaka i Ronaldo) wzmacnia sie nieznacznie. podobnie jest jesli chodzi o kase czyli kasa to nie wszystko i takie tam. to tylko w polowie jest prawda bo "pieniadze to nie wszystko ale wszystko bez pieniedzy to (h**) nic":)
-
2009/06/12 09:34:14
Czy ktoś z państwa ma udziały w Realu Madryt? Nie, nie chcę odkupić, po prostu zastanawam się, co Was tak naprawdę obchodzi fakt, czy ich stać na Ronaldo i Kakę? Przecież najważniejsze jest to, że obaj fantastyczni piłkarze zagrają w jednej druzynie! A jak jeszcze dojdzie Villa? To będzie odpowiedź na trio Barcelony godna Realu Madryt. Ba, to będzie potencjalnie lepsze trio niż barcelońskie! Ja tam już ostrzę sobie zęby na tą rywalizację, tym bardziej, że uraczono mnie nowym dekoderem ceplusa i przyszłoroczną La Liga będę miał w hd :]
Dla martwiących się o przyszłą kondycę finansową Realu. Nie lękajcie się, oni zawsze spadną na cztery łapy. A nawet jak nie, to przynajmniej będziemy mogli wspominać: "ależ oni mieli skład w tym 2010.." :)
-
2009/06/12 10:44:04
jezzo:
Nigdy nie ceniłem Valdesa wyżej od Casillasa, szaleńcem nie jestem :).
Iniesta 3 lata temu był kluczowym zawodnikiem, czy się to komuś podoba, czy nie. Zastępował Xaviego, który miał zerwane wiązadła, i spisał się na złoto. A o jego motywacje nie martwiłbym się. Piłkarze Barcelony to w większości wychowankowie, którzy zawsze dadzą z siebie wszystko.
I nie pisz, że Robben, Snejder, czy Van der Vaart to słabi piłkarze. Pierwsi dwaj co rusz zmagali się z kontuzjami, drugi nie mógł się zaaklimatyzować, ale ich poziom sportowy i tak jest wysoki. Do tegu Higuain, który strzela 22 gole w sezonie ma zostać wymieniony na Villę, który ma co prawda 6 trafień więcej, czy to robi jakąś kolosalną różnicę, która sprawi, że Real zostanie w cudowny sposób odmieniony?
A drugie miejsce, i taka seria na wiosnę w wykonaniu Realu przy tylu kontuzjach, ogólnie słabym przygotowaniu do sezonu, etc., to w 60% efekt nieziemskiej ambicji i motywacji. I twierdzę, że taki np. Ronaldo, jako typowy najemnik za dużą kasę, takiej motywacji miał nie będzie.
-
2009/06/12 10:47:05
Brawo panie Rafale!!!! wreszcie NEUTRALNY komentarz. Real i Barca tworzą coś niesamowitego. Real ma swój styl (czyli kupowanie), Barca łączy wychowanków i dobrych piłkarzy. Zobaczymy kto wygra ;)
@ caleb345
Wszystko się zwróci i ekonomiści o tym też mówią. Myślisz, że jak Real stał się najbogatszym klubem świata? Przecież 8lat temu Real miał dwa razy mniejszą wartość, a wydał 75mln na Zidane'a. Perez mówił, że transfer zwrócił się potrójnie w ciągu trzech sezonów!!
-
2009/06/12 11:21:45
@ejpii

alez ja nie twierdze, ze sie nie zwroci. chodzilo mi jedynie o to ze mimo wszystkich przeslanek (calkiem solidnych zreszta) nikt nie da sobie za to reki uciac. mysle, ze i ty mimo wszystko bys nie dal:) na pewno Perez ma tegie glowy do pomocy, ktore ocenily ryzyko tych transferow i wyszlo im ze warto. sa tez tacy, ktorzy twierdza, ze nie warto. tylko czas moze te tezy zweryfikowac. niech za przyklad posluzy obecny kryzys ekonomiczny. nie tak dawno temu (powiedzmy 2 lata) niewielu bylo takich, ktorzy spodziewali sie takiego obrotu spraw. dlatego napisalem, ze dyskusja o zasodnosci ekonomicznej tych transferow jest bez sensu. tym niech sie martwia ludzie, ktorzy biora za to mase pieniedzy. my, kibice, powinnismy skupic sie na wymiarze sportowym calej sprawy. jak pisalem mnie bardzo cieszy ta sytuacja bo licze na piekne boje w Derbach Europy a i rzekoma dominacje Anglikow mozna by troszke ukrocic.
-
2009/06/12 12:18:52
Jeszcze Villa oraz pare wzmocnień w linii obrony i Real powinien wrócić do czołówki europejskiej piłki. Wreszcie nie będę musiał męczyć się oglądając "popisy" Królewskich. Brawo panie Perez!

lisikpiotr.wordpress.com/
-
2009/06/12 12:32:24
Im bardziej wzmacniają się Barcelona i Real, tym bardziej pogłębia się przepaść między tymi klubami, a resztą stawki, co nie wpływa pozytywnie na poziom ligi.
Osobną kwestią jest, to czy Real z nowymi graczami osiągnie spektakularny sukces, czy poniesie spektakularną klęskę. Biorąc pod uwagę fakt, że jak na razie nie zanosi się, żeby Perez realnie wzmocnił formację defensywną, przewiduję raczej to drugie rozwiązanie.
-
tkb
2009/06/12 12:49:23
Gdyby wykupiono Ronaldo z jakiegokolwiek innego klubu, moze argument, że Real moze wycisnac z tego zawodnika wiecej pieniedzy z calej otoczki medialnej jaka ten tworzy swoja obecnoscia w druzynie jakos jeszce moglby mnie przekonac. To jasne ze gwiazda x wygeneruje o wiele wieksze zyski dla Realu niz Ajaxu, Boca Juniors, Porto ( z wrzuceniem do jednego worka z klubami tego pokroju Milanu niekoniecznie juz bym sie zgadzal ale niechby nawet i tak bylo ). Ale ponoc ManU to od nastu juz lat ( z Ronaldo czy bez, a co najwazniejsze o ile dobrze pamietam rowniez w czasach galaktycznego realu) najmocniejsza pilkarska marka na swiecie, co w kontekscie tego transferu cala teorie zwrotu 100mln burzy. Nie wierze by Ronaldo dla Realu byl warty z czysto finansowego punktu widzenia wiecej niz dla ManU. Zeby juz sie nie odwolywac do tych nieszczesnych koszulek - jakiez to tajemnicze wielomilionowe umowy zapewni Ronaldo Realowi, ktorych nie ma dzieki niemu ManU? Z transmisji telewizyjnych - gdzie wiadomo ze ogolnie cala liga angieslka ma mocniejsza obecnie pozycje medialna niz hiszpanska? Co z tego ze podpisuja indywidualne kontrakty z tv - wciaz wiecej beda warte mecze ManU-Arsenal/Liverpool/Chelsea niz Real-Sevilla/Villareal. Czy gdyby Ronaldo i Kake sciagnal Celtic Glasgow tez oznaczaloby to automatycznie ze wyciagnie wiecej pieniedzy za transmisie niz ManU? Nie bo wciaz bedzie gral z Aberdeen czy Hearts, a wiec liga tez ma znaczenie. Od reklamodawcow - na jakim rynku? Hiszpanii w kryzysie? ile tez mozna wiecej wyciagnac na biletach i karnetach? Argument z bbc, ze Real ma jedna z najwiekszych srednich zapelnienia stadionu przemawia wrecz w 2 strone, bo chocby na kazdy mecz chcialo wejsc 200tys ludzi to i tak nie upchna wiecej niz 80. Tu to akurat potencjal do wzrostu maja kluby wloskie. Spektakularnych podwyzek cen specjalnie tez osbie nie wyobrazam. Na reklamowym rynku ogolnoswiatowym? vide powyzej odnosnie renomy marki - Real nie ma na nim pozycji mocniejszej od ManU i nie mial nawet wtedy gdy grali Zidane, Figo, Beckham, czym zatem mialby sklaniac sponsorow by placili wiecej niz anglikom? Patrzac na doswiadczenia ostatnich lat nie widze zadnych powodow by to Pereza uznawac za geniusza, a dzialaczy Manchesteru za ekonomiczych dyletantow, ktorzy oddaja kure znoszaca zlote jaja, bo tylko tak moznaby podsumowac sprzedaz zawodnika ktory ponoc generuje takie krociowe zyski. Wzgledy sporotowe?Ze niby stroi fochy i nalezy sie go pozbyc? Gdyby uznac ze przynosi takie zyski, to moznaby za zarobione pieniadze systematycznie wzmacniac druzyne i tez bardziej by sie oplacalo faceta trzymac niz uzyskac jednoirazowy zastrzyk kapitalu Rzecz w tym ze po prostu nie przynosi i ManU robi fenomenalny interes, dostajac zywa gotowka. Real z ekonomicznego pukntu widzenia dostaje poki co w zamian tylko nadzieje, ze jesli wszytskie bardzo optymistyczne prognozy sie spelnia koszty tego transfery beda na akceptowalnym poziomie. I w pewnym sensie w slowie nadzieja lezy sedno sprawy - po tylu latach posuchy (w Europie bo 2 mistrzostwa nikogo w Madrycie juz nie uszczesliwiaja) i w obliczu historyczych tryumfow Barcelony, Real stanal pod sciana desperacji. Wciaz zywa jest pamiec o sukcesach galaktycznych ( choc Puchar Europy 2003 uznaje bardziej za zdobyty sila rozpedu potegi druzyny z 2000 zbudowanej przez Sanza o czym sie zapomina obecinie - ale to juz zupelnie odrebny temat ), malo sie z kolei pamieta o przykrych konsekwencjach tworzenia projektu mniej sportowego niz medialnego. Wsrod kibicow nadzieja zatem jest i najlatwiej nasycic pierwszy glod sukcesow, "sukcesami" na polu transferow, im wieksze kwoty sa przy tym wydawane tym kibicom wydaje sie ze gryza wiekszy kes. Problem w tym ze trzeba bedzie jeszcze srostac oczekiwaniom sportowym, a tego juz zadne pieniadze nie potrafia zapewnic ( Chelsea w LM). I jeszcze jedna refleksja na koniec. Powodzenie 2 projektu galaktycznych bedzie traktowane jako naturalna kolej rzeczy, ewentualna kleska moze uderzyc w ten klub mocniej niz cokolwiek wczesniej.
-
2009/06/12 13:10:12
hardee
straszne głupoty gadasz. higuain nie zostanie wymieniony na ville, to raz. dwa, pepe jest lepszy od marqueza. iniesta poprowadzil trzy sezony temu barce do triumfu? o ronaldinho juz zapomnielismy? ;) to trzy. a po czwarte, to kaka i cr ZNACZNIE poprawia gre realu.
-
2009/06/12 13:29:30
@rzym3k
Ronaldinho? Półfinały z Milanem i finał, poza asystą do Giulego były słabe w jego wykonaniu. Obejżyj jeszcze raz te mecze, ja je doskonale pamiętam.
Jeżeli przyjdzie Villa, to dla Higuaina już w ogóle nie bdzie miejsca w "nowym" Realu. Więc to, że hiszpan zastąpi argentyńczyka nie podlega wątpliwości.
Poza tym zachwycacis eiś Pepe, a ja dalej nie wiem w czym on lepszy od Marqueza. Doświadczeniem? Umięjętnościami? Czy może samym tym, że jest młody? Jak dla mnie w niczym.
-
2009/06/12 13:32:17
hardee
zdecydowanie umiejetnosciami. polfinaly i final to nie wszystko, byly jeszcze mecze grupowe, cwiercfinaly. a to real jednym napastnikiem bedzie gral? wydaje mi sie, ze napad bedzie wygladal villa-higuain. no, chyba ze widzisz jeszcze raula w pierwszym skladzie, to wowczas konczy sie nasza dyskusja ;-) xabi alonso raczej nie przyjdzie do realu, wiec nie beda grac systemem 4-2-3-1 tylko 4-4-2.
-
2009/06/12 13:42:30
jezzo

To, że o czymś pisze lub wspomina w żadnym razie nie oznacza, że się tym martwię. Miałbym się martwić tym, że Real "ściga" Valencię? Pomyśl, przecież to byłoby nielogiczne;]

To ile lat Perez działa w biznesie ile zarobił także nie robi na mnie wrażenia. To co, Perez nie popełnia błędów albo nie uprawia propagandy tylko dlatego, że ma na koncie 2 mld? Może cie to zaskoczy, ale niejaki Joan Gaspart też był/jest bogatym biznesmenem, a taki żuczek Laporta jest tylko zwykłym prawnikiem, a prezydentem od Pereza jest lepszym i nie potrzebował doświadczenia w zarządzaniu dużymi firmami.

Z Realu 2000, klubu który miał przychód w wysokości 120 mln euro i długi w wysokości 350 mln euro zrobił najbogatszy klub świata z przychodem 400 mln euro(...)

i długami w wysokości 527 mln. Taki mały szczególik o którym zapomniałeś. Do tego te 400 mln to nie tylko zasługa Pereza, ale także Calderona, z tego co pamiętam gdy w 2006 Floro odchodził klub miał dochody w okolicach 320mln. Swoja drogą ciekawe rzeczy opowiada ten Ramon. Twierdzi, że gdy przychodził do klubu w kasie było... 4 mln euro po Perezie, sam natomiast zostawił 91 mln. Jak widać Floro kolejny raz spija śmietankę.

To co napisałeś o Sali y Martinie naprawdę źle o Tobie świadczy. Na podstawi jednego zdania, którego i tak nie zrozumiałeś wyrabiasz sobie zdanie o tym genialnym ekonomiście(ile razy mam pisać, że to był NAJLEPSZY profesor ekonomii na Harvardzie i taka sama opinie ma w Columbii?). Ale po kolei. Sala y Martin odniósł się do wypowiedzi Pereza w której mowa była o 30 mln jakie Real ma zarobić na koszulkach nowych zawodników. Stwierdził bardzo słusznie, że to nierealne. Nie było tam mowy o tym, że sprzedawanie koszulek to jedyne źródło zysków z wizerunku nowych piłkarzy! Macie jakiś problem z tymi koszulkami? Na tym przykładzie można porostu bardzo łatwo przeanalizować zyski klubu. Czy Sala y Martin ma wąskie horyzonty jak sugerujesz? Projekt "Barca Miami". Tournee jest przy tym po prostu prymitywne;]

dziaam
Nie ma udziałów Realu z prostej przyczyny, że klub Real Madryt nigdy nie został wystawiony na giełdzie. Może kiedyś i obiecuje, że dam znać jak zakupie;]

No a ja właśnie względy sportowe oceniłbym raczej negatywnie. Jasne Kaka i CR to wielcy piłkarze, którzy odmienia oblicze Realu, ale co z obrona? Przecież Perez tyle mówi że wyciągnie wnioski, że zwiększy nacisk na wzmocnienie defensyw. Na dzień dzisiejszy z klubu odeszli Salgado i Canna, a jedna noga poza klubem są Heinze i Metzelder nie wiadomo co z Torresem. Zostaje Ramos, Pepe(nie zagra prze cały wrzesień), Garay, Marcelo yyy chyba to koniec.

A tak poza tym to zawsze kiedy chce się porozmawiać o problemach Realu czy to ekonomicznych czy o braku cierpliwości do trenerów to zawsze ludzie, którzy chcą podyskutować są zakrzyczani, że się wtrącają, że co ich to obchodzi, niech spadają do Barcelony itp. Mało mnie obchodzi co dzieje się w Realu i tak będzie zawsze, ale dlaczego niby nie miałbym powiedzieć tego co myślę o tej sprawie skoro została poruszona na blogu który regularnie odwiedzam, zwłaszcza gdy przytoczono wypowiedz prezesa Barcelony? Jednych kreci dyskusja na temat kogo to jeszcze nie kupi Perez innych to czy te transfery ekonomicznie się opłacają.

-
2009/06/12 13:51:24
Trzeba ograniczyć skandaliczny proceder skupowania gwiazd do jednej czy dwóch drużyn. Liga hiszpańska zaczyna tracić sens, wkrótce zamieni się w ligę szkocką, gdzie 2 drużyny grają o mistrzostwo, a reszta gra nie wiadomo o co.
-
2009/06/12 13:51:55
hardee ma racje, Iniesta odegrał duża role w sukcesie z 2006r. Pamiętam, że przecierałem oczy ze zdumienia gdy widziałem jego grę. W samym finale praktycznie asystował przy bramce Eto'o bo Larsson tylko musnęła piłkę. Nie zapomnieliśmy o Ronaldinho, ale czy jedno wyklucza drugie? Ronni miał swoje zadania, Iniesta swoje i obaj wykonywali je świetnie. Co do Pepe. Jak pogra 7 sezonów w PD zagra w 50 meczach LM to porozmawiamy, bo na razie to Marquez regularnie bije się w półfinałach LM, gdzie zajmuje się zatrzymywaniem Rooneya, CR czy Drogby, a nie przewracaniem w polu karnym zamiast walka bark w bark z Torresem.
-
2009/06/12 14:27:24
Najpierw zdegradowano ŁKS Łódź, który teoretycznie w Ekstraklasie się utrzymał (zajął po 30. kolejkach 7. miejsce). Teraz do Ekstraklasy nie wpuszczono Widzewa Łódź, który awans pewnie wywalczył na boiskach I ligi, bezsprzecznie rozgrywki te wygrywając. ŁKS-owi nie przyznano licencji na ekstraklasowe boje, ze względu na kulejące łódzkie finanse, a Widzewowi uchylono decyzje anulującą karę degradacji i ponownie będzie się ją rozpatrywało. Wniosek z tego taki, że obie łódzkie ekipy zagrają w przyszłym sezonie w I lidze mimo, że boiskowymi wynikami zasłużyły na Ekstraklasę.

Nie wiem czy mamy do czynienia z PZPN-owską teorią spiskową przeciwko łódzkiemu futbolowi, ale zauważam jawne działanie biurokratycznych władz piłkarskich nastawionych przeciwko klubom zdegradowanym. PZPN co zresztą żadną nowością nie jest razi niekonsekwentnością, a jej prezes, szanowny pan Lato ma to wszystko w dupie. Dzisiaj, powracający z ekskluzywnych afrykańskich wakacji, prezes PZNP zwołuje Komisję ds. Nagłych PZPN i obwieści, że przekłada mecze barażowe o Ekstraklasę, bowiem sam nie wie, kto w tychże barażach ma zagrać.

www.mateuszpaczkowski.blogspot.com/
-
2009/06/12 15:56:33
a ja uwzam, ze ronaldo w realu poniesie porazke podobna do beckhama

-
2009/06/12 16:06:11
germanic10:"i długami w wysokości 527 mln. Taki mały szczególik o którym zapomniałeś. Do tego te 400 mln to nie tylko zasługa Pereza, ale także Calderona, z tego co pamiętam gdy w 2006 Floro odchodził klub miał dochody w okolicach 320mln. Swoja drogą ciekawe rzeczy opowiada ten Ramon. Twierdzi, że gdy przychodził do klubu w kasie było... 4 mln euro po Perezie, sam natomiast zostawił 91 mln. Jak widać Floro kolejny raz spija śmietankę."

Długi o których wspominasz to marzenie senne i wymysł katalońskich dziennikarzy frustratów. Dzisiaj Ci sami goście z badziewia o wielce oryginalnej nazwie "Sport" napisali, że długi Realu wynoszą 700 mln, a Ribery kocha Barcy i przejdzie tylko do niej, mimo, że media na całym świecie (w tym francuskie i niemieckie) twierdzą coś zupełnie odwrotnego. Nie radzę więc nigdy opierać się na informacjach ludzi, którzy żyją w swoim własnym świecie.

Polecam za to oficjalne sprawozdania finansowe wydawane przez Real. Z tego co pamiętam, to dług Realu był liczbą pomiędzy 120-200 mln euro. Po tym roku pewnie się zwiększy i dalej już raczej rosnąć nie może, dlatego min. Real raczej w przyszłym sezonie raczej na rynku transferowym nie poszaleje.

Nie wiem jak można gadać głupoty, że Floro spija śmietankę. W końcu sam to wszystko stworzył, co najwyżej Calderon spija śmietankę. Że Calderon zostawił w banku 90 mln? Kogo to obchodzi? Gdyby wzmocnił drużynę tak jak należało w poprzednim okienku, a nie ją dodatkowo osłabiał sprzedając Robinho, to ten sezon może nie byłby taki tragiczny. Chwalenie się kasą w banku, którą powinien wydać na konieczne wzmocnienia (a przez ich brak drużyna była kompletnie nie na miarę nazwy i rangi klubu) to zwykłe chamstwo.

"To co napisałeś o Sali y Martinie naprawdę źle o Tobie świadczy."
Nie wiem co moja osoba ma do Sali Martina. Tytuły naukowe mnie nie interesują (nie raz widziałem i słyszałem durnych profesorów), liczą się czyny. Nikogo nie obchodzi jaki tytuł naukowy ma Perez, za nim stoją po prostu czyny. Wypowiedź Sali Martina zrozumiałem doskonale i jest to po prostu zwykły madrititis. Na dodatek Sala Martin rzucał bardzo poważne oskarżenia, że pieniądze, które Real wydaje mogą pochodzić ze spekulacji na rynku nieruchomościowym. To raczej źle świadczy o tym profesorku, a niektóre madryckie dzienniki pisały, że za tą wypowiedź spokojnie można by go podać do sądu.

Oceniasz względy sportowe tych dwóch transferów pod kontekstem obrony? A co ma piernik do wiatraka? Przecież okno się jeszcze nie skończyło i gracze defensywni także zostaną sprowadzeni. Poza tym Real ma całkiem niezłych grajków na obronie i na defensywnym pomocniku. Salgado jest jeszcze zawodnikiem klubu.
-
2009/06/12 16:21:41
jezzo:
no z tymi obroncami to sie chyba troche zagalopowales bo oprocz najwyzej ramosa to ja takowego nie widze he he

no chyba, ze pepe to wzor obroncy he he
-
2009/06/12 16:55:55
dawid.brodnicki
he he, oczywiscie ze pepe to wzor obroncy.
-
2009/06/12 17:39:16
@jezzo

Nigdy nie myślałem, że to powiem, ale w takim razie Pan Rafał jest katalońskim sfrustrowanym dziennikarzem;] W linku który podałem niżej podaje, że długi Realu wynoszą 527mln i zapewne nie podał tego za katalońskim Sportem.

Polecam za to oficjalne sprawozdania finansowe wydawane przez Real.

Gdzie mogę to sprawozdanie znaleźć?

Nie możemy być do końca pewni czy gdyby Calderon wydał te 90 mln na transfery przyniosły by one zespołowi sukcesy. Równie dobrze mogłoby być tak, że zawodnicy ci nie sprawdziliby się bądź mieliby kontuzje itp. Jednym słowem wróżenie, faktem jest że gdyby Calderon nie zaoszczędził tych 90 mln Perez nie mógłby tak bardzo szaleć.

Nie wiem co moja osoba ma do Sali Martina. Tytuły naukowe mnie nie interesują (nie raz widziałem i słyszałem durnych profesorów), liczą się czyny.

A to ma, że dalej brniesz w temat o którym raczej nie masz pojęcia. Sala y Martin jest od 2005 roku w Barcelonie dyrektorem od spraw ekonomicznych i to w dużej mierze jemu klub zawdzięcza doskonała kondycje ekonomiczna, 3 miejsce na liście najbogatszych klubów Świata i budżet na poziomie 380mln mimo, że jeszcze 6 lat temu klub był na skraju bankructwa. Jeśli to nie są czyny to chyba się nie rozumiemy. Poza tym jakoś się nie słyszy o głupich profesorach na Harvardzie czy Columbii chyba, że ty masz inne doświadczenia?;]

Niektóre madryckie dzienniki? Masz na myśli AS czy może Marce? Tam to są dopiero frustraci;] Swoja droga co w zarzutach Xaviera było nie logiczne? W kasie Realu wg Calderona było 90 mln, a banki niechętnie udzielają kredytów. Wszystko to jest prawda. Skoro działania Realu są czyste i przejrzyste to czego się bać? Swoja drogą do kogo jak do kogo, ale do Pereza to akurat jest się o co przyczepić. Chyba nie zapomniałeś o przekręcie ze sprzedażą gruntów?

Oceniam względy sportowe dotychczasowych ruchów transferowych Pereza. Zresztą napisałem, że Kaka i CR to strzały w dziesiątkę, ale znając Pereza może zabraknąć czasu i kasy na obronę. Tak Real ma niezłych grajków ale nie ma żadnych alternatyw a nawet sensownych zmienników. Pepe nie zagra cały wrzesień, a nadal nie wiadomo co z Garay'em. To Salgado nie miał czasem kontraktu do końca tego sezonu?
-
2009/06/12 17:55:24
MU zrobi/zrobilo swietny ruch ''Kryśka'' zagrał juz sezon zycia w barwach Czerwonych Diabłow i raczej mu sie to nie powtorzy. Ferguson wiedzac jaka kwote chce przeznaczył Perez , zgodził się by nie popełnić takiego błedu jak Barcelona z Ronaldinhio... W każdym razie mam głęboka nadzieję,ze na OT zawita Ribery . Jak dla mnie połaczenie Ronaldo, Rooneya i Cantony. Jeszcze gdyby pozbyto się Naniego ( w jego miejsce Valencia) i wykupić Teveza strata CR7 była by praktycznie nie odczuwalna :)

PS: stelmaredmen.blox.pl/html
-
2009/06/12 19:42:30
@estiem7
"W każdym razie mam głęboka nadzieję,ze na OT zawita Ribery . Jak dla mnie połaczenie Ronaldo, Rooneya i Cantony."

O stary, teraz to popłynąłeś.
-
2009/06/12 21:49:10
"A to ma, że dalej brniesz w temat o którym raczej nie masz pojęcia."

Dobrze, że dodałeś raczej. Ja doskonale wiem jaką funkcję w Barcelonie pełni Sala Martin. Nie wiedziałem tylko kiedy dołączył, jeśli w 2005 to zbytnio się nie dołożył do obecnych wyników finansowych bo już wtedy Barca szła ścieżką, którą idzie do dzisiaj w tych tematach. A konkretnie to umiejętnie skopiowali taktyki Realu i Manchesteru dodając swój pierwiastek. O czym mówię? Tourne, prawa do wizerunków piłkarzy i medialne hasełko. Perez został prezesem kiedy Fifa przyznała tytuł najlepszego klubu XX wieku Realowi i świetnie sprzedał to hasełko. Barca ma swoje "Mes que un club". Sprzedaje się na tyle dobrze, że Barcie bardziej opłaca się nie mieć sponsora lub płacić małe pieniążki na UNICEF i potem chwalić się tym w reklamach w TV (btw, Barca to jedyny klub który reklamował się w TV, przynajmniej ja reklam innych klubów nie widziałem).

Marka i As frustraci, jasne. Poczytaj sobie dzisiejszy Sport a poznasz pojęcie madrititis. Jak Real zdobywał tytuły to w prasie madryckiej o Barcelonie była cisza.

"Chyba nie zapomniałeś o przekręcie ze sprzedażą gruntów? "
Jakim przekręcie? To była pełnoprawna operacja. Nazywajmy rzeczy po imieniu.

Sprawozdania znajdziesz na oficjalnej stronie Realu, a polskie tłumaczenia na najbardziej popularnej polskiej stronie tego klubu.
-
2009/06/12 22:27:05
Mimo wszystko Barcelona w 2005 roku to nie było to, mozolne wygrzebywanie się z upadku, chce zapomnienia o 6 miejscach w lidze to wszystko jeszcze wtedy ciążyło na zespole. To zdecydowanie przyjście Sali y Martina spowodowało, że klub zaczął oddychać pełna para i odzyskał stabilność finansowa. Do tych hasełek dołożyłbym jeszcze "Fantastyczna Czwórkę", chłopaki nawet minuty razem nie zagrali, a cały Świat o nich nawijał;] Jeśli chodzi o tourne, to właśnie tu moim zdaniem najbardziej objawia się talent Xaviera. Po co co roku narażać piłkarzy na tracenie czasu i sił w Dalekiej Azji? Jasne na dzień dzisiejszy bez tego się nie obędzie, ale stworzenie filii Barcelony w Miami to dla mnie genialne posuniecie. Widzicie Amerykańców wstających o 4 rano żeby obejrzeć Barcelonę, która na żywo mogą zobaczyć raz w roku w meczu o nic ze słabym rywalem? Widzicie Amerykanów na stadionie FC Barcelona Miami w której za dwa, trzy lata hasa sobie dziadek Marquez i dziadek Henry? Of cors;] muszę przyznać że z tym junisefem utrafiłeś w sedno. W czasach gdy tyle się mówi o biednych dzieciach w Afryce, o niesprawiedliwości, o chorobach itp. mamy klub który dobrowolnie naraża się na straty byle pomóc słabszym. Piękne, bez skazy w sam raz żeby na tym zarobić. I zapewniam Cię, że także w tym projekcie palce maczał Sala y Martin;] dlatego nie rozumiem skąd sugerowanie, że Katalończyk to tylko tytuły zero czynów?

Sportu sobie nie poczytam bo z słabym jest mój hiszpański, poza tym na żadnej polskiej stronce Barcelony nie ma nic o 700mln długów Realu. Nie wierze że jak Barcelona kupowała Titego czy Milito Marca milczał, porostu nie wierze;]

Jakim przekręcie? To była pełnoprawna operacja.

Klub sprzedaje miastu tereny za 300 mln, a potem odzyskuje je za bezcen. Jeśli się nie mylę to tak to wyglądało i nie ma to nic wspólnego z "czystą" transakcją.
-
2009/06/12 22:30:24
Jeszce jedno. Perez musi wymyślić nowe hasło bo tak w kółko nawijać o Real "Najlepszym klubie XX w." to trochę nudne. "Mes que un club" jest bardziej uniwersalne;]
-
2009/06/14 00:43:14
Zwróci się czy się nie zwróci Laporta ma racje to jest psucie rynku!!!
Pieniądze za cr7 są po prostu astronomiczne !! ponad 150 mln euro za 2 piłkarzy którzy niczego nie gwarantują to ryzykowny pomysł bardzo ryzykowany. Który możne się udać tylko jeśli Real wróci do gry.

Aby zobrazować jak ryzykowne jest to posunięcie posłużę się przykładem te 150 czy 170 mln euro to niespełna połowa przychodów rocznych Realu - tylko na transfer 2 zawodników !!! Klubu który ma w kadrze pewnie około 25 profesjonalnych piłkarzy. A ta dwójka nowych pewnie wygeneruje koszty rzędu 30 mln euro.

Jeśli by byli gwarantem sukcesu.... ale moim zdaniem nie są
ale koniec gdybania jestem ciekaw co bedzie dalej czy będą kolejne transfery i jak bedzie wyglądała kadra Realu na przyszły sezon.

-
2009/06/14 15:50:20
jezzo, ciekawe dane podano w dzisiejszym magazynie Cafe Futbol w kontekście naszej niedawnej dyskusji. W jednym z felietonów stwierdzono, że po transferach Kaki i CR dług Real wzrośnie do bagatela 900mln euro. I o dziwo autorem tej wiadomości nie jest Kowal, którego dzisiaj nie było, a i samego Borka trudno nazwać katalońskim frustratem;]

Jeśli chodzi natomiast o dług z "epoki Sanza" to w sobotniej "Rzepie"(nie wiem czy można cytować tutaj ta gazetę?:]) P.Wilkowicz pisze o "ponad 200mln długów", a nie jak ty podajesz 350mln. Zapewne swoją wiedzę oparłeś na podstawie oficjalnego sprawozdania finansowego wydawanego przez Real w 200 roku? Jak można do niego dotrzeć bo zakładam, że rm.pl wtedy nie istniało?;]