Blog > Komentarze do wpisu

Burza w mózgu Grzegorza Lato

Mam nadzieję, że prezes PZPN Grzegorz Lato nie dogada się z klubami i żadnego nieoficjalnego limitu na obcokrajowców (maksymalnie pięciu na boisku) nie będzie. Pomysł jest tyleż głupi, co klasycznie nasz: nie szkolimy według przemyślanego planu coraz sprawniejszych kopaczy, tylko wycinamy ich konkurencję. I nawet jeśli nie przejdzie, sposób myślenia polskich gigantów od zarządzania futbolem oddaje idealnie. Leczymy skutki, nie przyczynę, i jeszcze powołujemy się na przykład zza granicy - że niby Niemce bardziej mundre i przed mundialem u siebie stawiały maniacko na swoich, bo tak się umówiły dla wspólnego dobra. By się upewnić, czy pamięć mnie nie zwodzi, zajrzałem do składów czołowych drużyn Bundesligi w sezonie 2005/2006. Obcokrajowców znalazłem od groma (nawet po ośmiu na drużynę), kluby chciały wygrywać, a nie dbać o lepszą przyszłość reprezentacji kraju. Zmyśla pan, panie prezesie, i tyle.

Trener Wisły Kraków Maciej Skorża ma się bić o Ligę Mistrzów i obronę tytułu w kraju, czyli klecić jak najmocniejszą drużynę bez zaglądania w paszporty. Kadrą się zajmie, jak zostanie selekcjonerem. Wyobrażacie sobie, że on czy ktokolwiek inny wystawia słabszego lewoskrzydłowego, byle polskojęzycznego, żeby wspomóc - rzekomo wspomóc - reprezentację przed Euro 2012? Absurd do sześcianu.

Skoro zdopingowany obfitą podwyżką pan prezes PZPN intensywnie pracuje umysłowo (ależ w tej głowie musi wirować!), to proponuję pochylić się nad zagadnieniem pokrewnym i poszukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego reprezentacja Polski od lat rozpaczliwie woła o pomoc piłkarzy wychowanych za granicą (Olisadebe, Smolarek, Acquafresca, Roger, Obraniak, Boenisch etc). A potem, kiedy Grzegorz Lato odpowiedź, przynajmniej wstępną, wypoci, zachęcam do kolejnej burzy w mózgu. Może by tak w regulaminach licencyjnych zobowiązać kluby do prowadzenia określonej liczby drużyn juniorskich w najrożniejszych kategoriach wiekowych? A może by jeszcze przymusić je, by zamiast poprawiać kontrakty swoich gwiazdorów (koniecznie polskich) zainwestowały w boiska treningowe? Dość, nie ciągnę niewygodnego tematu, upały kiedyś wreszcie nadejdą i jeszcze się nam obwody w bezcennych pezetpeenowskich głowach poprzepalają.

wtorek, 23 czerwca 2009, rafal.stec
Komentarze
2009/06/23 13:50:15
Tekst świetny. Nic dodać nic ując ^^

Grzegorz Lato i do przodu.
-
2009/06/23 13:50:38
Widzę że Prezes Lato wpadł na kolejny genialny plan , co on w ogóle za głupoty wygaduje !!! Niech nasze kluby walczą jak najsilniejszymi składami, bez względu na narodowość o europejskie puchary bo za kwalifikacje są spore pieniądze które można później dobrze wykorzystać !!! Bo po co nam zawodnicy w kadrze którzy bez pomocy naszego kochanego prezesa nie potrafią wywalczyć sobie miejsce w podstawowej 11stce w którejkolwiek drużynie z Ekstraklasy, to chyba nie poziom na reprezentację!!!!!!!!!!

A poza tym byli nie tak dawno w RPA i pokazali jak grają, o przepraszam jak kopią piłkę !!!

-
2009/06/23 13:56:42
Lato ma rację. Argument, który przytaczasz tzn. powoływanie do reprezentacji Rogera i jemu podobnych jest właściwie argumentem na poparcie poczynań Laty - dlatego szukamy do reprezentacji zawodników zza granicy, bo w naszych klubach polska młodzież nie gra. Nie mamy tak bogatych klubów, by doszło do sytuacji, że w wyniku zasady 6+5 będzie grać słabszy polski zawodnik, a mocniejszy z zagranicy będzie na ławce. Akurat teraz często jest odwrotnie - to młodzi Polacy siedzą na ławce, a miernoty z zagranicy grają, bo tzw. skaut czy pseudo skaut nie chce się przyznać do kolejnego głupiego zakupu. Poczynania Lato są zazwyczaj beznadziejne, ale w tym wypadku popieram ten pomysł.
-
2009/06/23 13:57:43
No, ludzie normalnie paranoja. Pan Rafał ma całkowitą rację, zgadzam się z nim w 100 %. Lepiej zacznijmy szkolić młodzież, bo za 10 lat w ogóle nie będziemy reprezentacji wyszkolonej w naszym kraju, tylko z zawodników wyszkolonych poza granicami. Wtedy będzie gadanie ale to będzie za późno.
-
2009/06/23 14:07:09
Pisałeś: "obcokrajowców znalazłem od groma (nawet po ośmiu na drużynę)" - to by się zgadzało bo prezes Lato mówił o 5 "na boisku"
-
2009/06/23 14:10:32
@j_wedrowycz
Ja też ich znajdowałem na boisku, nie na ławce, pod ławką czy gdzieś tam jeszcze. Pełnych kadr nie przeglądałem.
-
2009/06/23 14:58:06
@rafal.stec - ok, w takim razie po prostu źle zrozumiałem
-
2009/06/23 15:00:12
Znowu Ten-Z-Palmą-Na-Głowie ma coś do pracujących w pocie czoła działaczy... :(
-
2009/06/23 15:00:17
Tak sobie przypominam Lecha w pucharach z Austrią i Deportivo, i Udinese. Hmmm... panie Lato, a może jeszcze wprowadzić - wzorem koszykówki polskiej - obowiązek dwóch nastolatków z Polski w pierwszej połowie? :)
-
2009/06/23 15:12:59
Sam nie wiem co mam o tym myśleć. Bo prawda jest taka, że mocne ligi dbają o rodzimy futbol. Anglicy nie na darmo mają "pozwolenie na pracę", w Hiszpanii można zatrudnić 3 spoza UE...tylko że jest jedno ALE: żeby wprowadzać takie restrykcje, to najpierw trzeba zrobić coś oddolnie - zainwestować w system szkolenia, boiska, zobligować kluby do dbania o narybek...no i wtedy, kiedy już taki system zacznie działać, to jestem jak najbardziej za ograniczeniem obcokrajowców, niech będzie że do 5 na boisku. Bo kiedy przypomina mi się zbieranina z Pogoni, albo cały tabun topornych piłkarzy z Bałkanów, którzy są za slabi, by grać na zachodzie, a u nas grają bo są tańsi od równie topornych Polaków, to aż mi się nóż w kieszeni otwiera...
-
2009/06/23 15:13:36
Sory Rafal ale nie zgodze sie z toba! wiesz czemu? bo do naszego kraju sciaga sie za duzo szrotu z zagranicy, specjalnie po przeczytaniu Twojego wpisu postanowilem sprawdzic kadry klubow Ekstraklasy (wiosenne) pod tym wzgledem, a oto efekt:
ARKA- 2 z poza uni + Lubenov
GKS - Lacic i Mihalewskij
GORNIK - Vaclavik i Kizys
JAGIELLONIA - 9 z czego wartosciowi: Bruno, Hermes, Kojasevic
LECHIA - Cvirik, Radovanovic, Bajic
ŁKS - 8 3 Litwinow, 3 Czarnogorcow i tez mi trudno znalezc kogos kto by sie dobrze prezentowal , moze Kascelan
ODRA - 4 i co najwyzej dobrze rokujacy na poczatku Matulevicius
PIAST - Sedlacek
POLONIA B. - 6 ale zadne rewelacje
POLONIA W. - 3 ale pozadnych
RUCH - 4 ale tylko Balaz coz wnosil
SLASK- 2 i tak jak w przypadku Ruchu tylko Sotirovic mial wartosc

i wielka trojca
LEGIA - niby 10 ale tak naprawde to Mucha, Astiz, Choto, Chinyama, Radovic czyli akurat 5 i od biedy Kumbev
WISLA - 8 ale podobnie jak w Legii 5 grajacych Marcelo, Singlar, Diaz, Cantoro, Jirsak
LECH- az 12 i chyba jedyna druzyna ktora by ucierpiala na tym systemie: Rengifo, Stilic, Injac, Djurdjevic, Arboleda to juz 5 a dochodza Tanevski, Henriquez, Turina , Cueto + 3 sprowadzona zima.

Wiec jak widac z moich wyliczen tylko albo az LECH ucierpialby na rewolucji i wlasciwie jest to wystarczajacy powod oczywiscie. Chociaz na upartego tych rezerwowych mozna by zastapic polakami.
Chociaz mozna i wprowadzic furtke na ktorej kluby jak i liga by nie stracila, mianowicie nie obowiazywalby ten limit graczy ktorzy graja(sa powolywani) do swoich reprezentacji narodowych.

moze sie wtedy skonczy sciaganie szrotu z zagranicy.
-
2009/06/23 15:13:53
Pan Lato był na Kongresie Kobiet i od razu pdchwycił pomysł z parytetami!!! Genialne! Co za umysł!
-
2009/06/23 15:15:31
polecam hokejowy blog 3x20, tam Autor opisuje sytuację z PZH, dokładnie tak samo się tam dzieje...
-
2009/06/23 15:17:17
Autor ma rację. Szkoda tylko, że końcówka jest na poziomie zarzutu Engela odnośnie fryzury autora.
-
2009/06/23 15:29:29
Akurat u nas taki zapis, czy dogadanie się między klubami nie ma sensu bo u nas nie ma aż tylu obcokrajowców. Jedyne drużyny, które ten przepis by dotyczył, to Legia i Lech. Ale akurat jest on przydatny aby nie doprowadzić do takiej sytuacji jak w Pogoni, gdzie grało jedynastu Brazylijczyków z VIII ligi brazylijskiej.
-
2009/06/23 15:47:45
Z czystej ciekawości pytam: nazwisko Obraniaka też uległo spolszczeniu z "i" na "j"?
-
2009/06/23 15:58:53
Możnaby wprowadzić "podatek od obcokrajowców".

Max. 5 obcokrajowców na boisku. Za każdego "nadliczbowego" opłata. Pieniądze zebrane przez sezon przekazane klubom z różnych lig, którzy wychowują zawodników dla Ekstraklasy (jaka opłata i na jakiej zasadzie dzielić pieniądze po sezonie nie wiem).

Przy czy za "polaka" uznać należy zawodnika, który do 20 roku życia 3 lata spędził w polskim klubie. Według takiej definicji Smolarek byłby obcokrajowcem.

Dzięki temu w dłuższej perspektywie wzrosłyby ceny młodych zdolnych zawodników i może bardziej opłacałoby się stworzyć jedną grupę juniorską więcej niż czekać aż jakiś inny klub wytrenuje zawodnika i odkupić go za grosze (tak jest teraz)

-
2009/06/23 16:03:03
@czarna4321
W Śląsku jest trzech obcokrajowców, nie jak piszesz tylko dwóch. Oprócz Sotirovicia, który niemal cały poprzedni sezon spędził w gabinetach lekarskich także dwóch Czechów: Petr Pokorny, Vladimir Ćap. Obaj ostatni odejdą z Wrocławia latem.

Również uważam, że w ekstraklasie jest zdecydowanie za dużo bałkańskiego szrotu itp. Nie przemawia do mnie argument, że kluby wolą sprowadzać piłkarzy z Serbii, Czarnogóry itp. bo są dużo tańsi od młodych Polaków. Głównie dzięki temu narzekamy potem na brak utalentowanej polskiej młodzieży w polskich klubach. W większości przypadków nawet słabsi gracze zza granicy blokują Polakom drogę rozwoju.

Jeśli chodzi o wciskanie do reprezentacji piłkarzy wyszkolonych zagranicą to nie mam nic przeciwko temu, pod warunkiem że dany piłkarz ma polskie korzenie i chęć gry z orzełkiem na piersi ma nie dlatego, bo na grę w kadrze kraju, w którym się wychował nie ma szans grać. Przypadkiem odosobnionym jest w tym przypadku Ludovic Obraniak, który spokojnie mógłby grać w reprezentacji Francji, ale ze względu na dziadka Polaka woli grać dla ojczyzny, z której się wywodzi.
-
2009/06/23 16:04:22
Taaaa... kolejny super nius, zasada 5+6 niczego nie zmieni odnośnie szrotu zagranicznego, ba, będzie jeszcze gorszy, bo momentalnie podskoczą ceny i kontrakty polskich graczy, żeby było śmieszniej, ceny motywowane paszportem a nie umiejętnościami, i będzie mniej kasy na graczy z zagranicy.
Szkolenie, szkolenie, szkolenie, ale czego oczekiwać od ludzi, którzy uważają je za niemal wzorowe. Pozostanie kibicować reprezentacji, w której żadne nazwisko nie będzie miało końcówki -ski.

Tak na marginesie, o ile pamiętam był tu kiedyś zapowiadany wywiad z Piechniczkiem. Będzie coś z tego??
-
2009/06/23 16:09:42
Prawda jest taka Panowie, że więkoszośc naszych klubów nie wystawia jedenastki do meczu, w której jest powyżej 5 obcokrajowców. Zgoda - Wisła, Lech czy Legia ocierają się o tą liczbę - ale inne kluby ? Góra 2 czy 3 zagranicznych graczy, i to w całej kadrze, nie tylko pierwszej "11". Pomysł Laty nic nie zmieni, a tym bardziej nie będzie impulsem do poprawy naszego szkolenia.
-
2009/06/23 16:34:37
@ireklfc
Wywiad z Piechniczkiem był już umówiony, wziął w łeb wskutek połamania nogi (mojej, nie Piechniczka, mniej mobilny się stałem i mniej chętny do natychmiastowej wyprawy do Wisły). Na razie intensywna rehalibilitacja trochę mi wszystko blokuje, ale wywiad w planach pozostaje, mam nadzieję w miarę możliwości rychło zrealizować.
-
2009/06/23 17:23:55
@ Rafał
pomysł jest ciekawy, z punktu widzenia prawnego PZPN i kluby mogłyby się wzorować ,a Ligue 1, gdzie pod rygorem odpowiedzialności odszkodowawczej kluby ustaliły miedzy sobą że nie będą zatrudniać piłkarzy którzy skorzystali z prawa Webstera. Także z tej perspektywy kwestia ta pozostaje kwestią umowną... prawnie to byłoby do "przeprowadzenia"
-
2009/06/23 17:33:29
Pomysł chybiony, ale nie aż tak godny pogardy jak to Rafał przedstawił. W tym sensie IMVHO, że pomysł ten musiał by uderzyć przede wszystkim w mentalność trenerów i prezesów,kierowników sportowych etc. naszych ligowych drużyn. Strasznie dużo u nas jest tego szrotu i to jest fakt. Nie jest prawdą, że jakby nasi zawodnicy byli lepsi to i tak by się przebili. Pamiętam eliminacje CL, Legia z Szachtarem gdzie trener Dariusz W.;) wprowadził trochę młodzieży jak już było pozamiatane, no i ta młódź całkiem fajnie grała. Dużo lepiej niż zastępy Czechów, Słowaków czy Brazylijczyków różnej maści. Insza inszość, że poza Legią i Lechem jak zostało wykazane wyżej nie jest to akurat w ekstraklasie problem palący. Takie przepisy miały by sens w niższych ligach. Pomysł więc zasadniczo można jak Rafał wyśmiać (choć z drugiej strony w siatkarskiej Pluslidze analogicznie obowiązuje i nie jest wyśmiewany) dlaczego nie ma polskich Wengerów opierających się na młodych piłkarzach. Talenty da się znaleźć i to wielkie, tylko muszą dostać szansę. Nie rozumiem czemu np. Artur Marciniak czy Mariusz Sacha nie są starterami w naszej lidze. Potrafią więcej niż 80% ligowców w Polsce. Bracia Brożkowie są mocni na skalę polskiej piłki. Powinni być czołówką światową. OK, tylko, że oni trafili do Wisły i tam mieli bardzo mocną konkurencję w związku z czym długo nie grali. Ale czemu tak świetnie wyszkolony i inteligentny grajek jak rzeczony Marciniak nie dostał de facto swojej szansy? Nie każdy super talent jak dostanie szansę to i tak nie spełni nadziei (vide Kuzera, który jako nastolatek wymiatał z Interem a potem jak było wszyscy wiemy), ale jeśli nikt mu szansy nie da wcale...
-
2009/06/23 18:13:43
nie wiem, jak jest w piłce, ale w siatkówce limity się sprawdzają. Gdyby nie one takie kluby jak Skra, Resovia czy Jastrzębski składałyby się z samych obcokrajowców;) kluby powoli przestają ściągać trzydziestoletnich Słowaków i Czechów, a zaczęły stawiać na piekielnie zdolną młodzież. No i mamy teraz Kłosa, Wiśniewskiego, Łomacza (chłopak jest rewelacyjny), Drzyzgę. A są następni w kolejce: Mikołajczak, Król, Włodarczyk, Tomczyk. Dość optymistycznie to wygląda.
-
2009/06/23 18:20:33
@rafał
Zapomniałem o tej nodze, szybkiego powrotu do pełnej sprawności życzę i czekam na ten wywiad.
-
2009/06/23 18:27:24
Zgadzam się, że Lato powinien zacząć od podstaw, czyli od szkolenia młodzieży.

Poza tym, to dałeś się już Rafał poznać jako zatwardziały przeciwnik używania paszportów w futbolu klubowym, więc brak Twej blogowej reakcji na pomysł Laty byłby dla mnie szokiem :)
-
2009/06/23 18:59:40
"A może by jeszcze przymusić je, by zamiast poprawiać kontrakty swoich gwiazdorów (koniecznie polskich) zainwestowały w boiska treningowe?"

Rafał, nie kpij sobie. Jakby to gwiazdy polskiej ligi rzeczywiście zarabiały jakieś kosmiczne pieniądze. Ciekawe, czemu w takim razie 90% piłkarzy potrafiących równo kopnąć piłkę chce wyjeżdżać za granicę, nawet na Cypr czy do II ligi hiszpańskiej.

Ok, kluby powinny mieć obowiązek prowadzić drużyny juniorskie. Co jednak nie daje odpowiedzi na pytanie, jak sprawić, żeby ci piłkarze zaczynali grać w klubach, a nie byli blokowani przez jakieś odrzuty z Brazylii czy Bałkanów. Zwłaszcza to dotyczy tych klubów, które mają bić się w pucharach.

Pomysł Laty jest głupi tylko z jednego powodu. Ograniczona konkurencja ze strony zawodników zagranicznych spowoduje wywindowanie zarówno cen, jak i zarobków zawodników polskich, przynajmniej na rynku wewnętrznym - oderwane od ich prawdziwej wartości rynkowej. Co będzie szkodliwe dla polskiej piłki.

-
2009/06/23 19:25:26
Zgadzam się, że ten limit jest niepotrzebny. Zresztą w niewielu drużynach gra tylu zawodników w jednym meczu... A zresztą w naszej lidze jest i tak tyle talentów, że wybiją się, jak nie wcześniej, to później...
-
2009/06/23 19:31:42
Widać, że pan prezes w komunie wychowany i nawyki ma ewidentnie z tamtych czasów. Powiem ściemę prosto w oczy to uznają, że mówię prawdę. Ahh jakże coś takiego powinno być karalne to nie mogę..

@airborell

Jakbyś nie zauważył w ostatnim czasie to piłkarze poza naszym krajem zarabiają grube miliony a u nas tylko grube setki tysięcy. To mało dla Ciebie? Powiedz mi czym się zajmujesz to spróbuje też się jakoś wkręcić ;-)
-
2009/06/23 19:33:51
@salvatore
Owszem, dałem się poznać, ale Twoja argumentacja jest przynajmniej warta namysłu (wciąż się nie zgadzam:-)), natomiast wytwory jaźni naszego prezesa to krzycząca głupota, aż mnie zmroziło.
-
2009/06/23 19:56:16
Ustawie sie w roli adwokata diabla.

Mam wrazenie, panie Rafale, ze o kibicach i o PZPN-ie piszesz Ty jak i reszta wyborczej jedynie w tonie "j... PZPN". Wrazenie to naszlo mnie po przeczytaniu ostatniego zdania "Burzy mózgów". Wiem, że "dołożyć prezesowi PZPN" zawsze fajnie.

A moze cos pozytywnego ?

Ok - o kibicach zostawmy na boku. Ale o PZPN piszesz duzo i często, wiec jako od najlepszego pilkarskiego dziennikarza w Polsce wymagam nieco więcej obiektywizmu - nawet na blogu.

Inaczej wymien prosze, co wg. Ciebie PZPN lub Lato zrobil dobrze. Np. mamy nowego prezesa PZPN i skonczyla sie szopka licencyjna. ŁKS nie dowiozl papierow - nie ma licencji (piłkarzy i kobiców wszystkim nam żal, ale zarządu klubu juz nie).

A pomysł 5+6 wielu poważnych ludzi popierało - akurat tu Lato ma niezłe towarzystwo, ale się podłożył z Niemcami. Artykuł dobrze napisany, nie mam się czego przyczepi, cho próbowałem, ale ...
Wrażenie "j... PZPN" pozostało.
-
2009/06/23 20:00:53
Ps.
Nie przyjmuje do wiadomości, ze odpowiadasz tylko za swoje artykuły. Po odejściu kilku dziennikarzy to Ty będziesz utożsamiany z całą sportową, a przynajmniej piłkarską Wyborczą i będziesz odpowiadał za jej wszystkie grzechy. Coś jak Michnik za wszystkie artykuły w całej Gazecie. Ciesz się z tego.
-
2009/06/23 20:09:53
@airborell
To proste, jeśli szkolenie młodzieży w klubach będzie na przyzwoitym poziomie, na bank pojawią się rodzynki i kupowanie od nich lepszego zagranicznego gracza będzie kosztowało znacznie drożej niż obecnie i będzie trudniejsze. Jeśli ktoś jest naprawdę dobry, przebije się i będzie grał, weźmy choćby takiego Jańczyka, który potrafił wybić się w takim klubie jak Legia. Pewnie trzeba będzie ukrócić niektóre chore układy między menedżerami a klubami. Ułatwianie kiepsko wyszkolonemu polskiemu piłkarzowi gry przepisem to tragedia dla klubów, kibiców i jemu samemu. Ideę takiego przepisu rozumiałbym właśnie w tych najmłodszych rocznikowo drużynach, ale w dorosłej piłce to kompletnie bez sensu.
-
2009/06/23 20:59:07
Jeśli ktoś jest naprawdę dobry, przebije się i będzie grał, weźmy choćby takiego Jańczyka, który potrafił wybić się w takim klubie jak Legia"

To akurat IMO kiepski przykład ;).

"Ułatwianie kiepsko wyszkolonemu polskiemu piłkarzowi gry przepisem to tragedia dla klubów, kibiców i jemu samemu"

Ale może to być motywacja dla scoutów, żeby poszukać lepiej wyszkolonych w Polsce. Przecież Błaszczykowski trafił do wielkiej piłki zupełnie przypadkiem. Ilu takich przeoczono? Na razie łatwiej jest wziąć jakiegoś Brazylijczyka czy Serba, co go jakiś menago obwozi po Europie.

Przy czym - jak mówię - generalnie jestem przeciw temu pomysłowi.
-
2009/06/23 21:05:24
Panie Rafale... zgadzam się w 100%. Zwłaszcza ostatni akapit trafiony w samo sedno. Pomysł na ograniczanie ilości obcokrajowców jest bardzo chybiony zwłaszcza że w naszej ekstraklasie wcale nie obserwujemy zjawiska masowego najazdu cudzoziemców. W naszych drużynach gra sporo piłkarzy Polskich, tylko że poziom przez nich prezentowany nie jest raczej porażający...
cóż, szara rzeczywistość, już anwet dobrych polskich goalkeeperów zaczyna brakować.
-
2009/06/23 23:18:44
@airborell
Ok, kluby powinny mieć obowiązek prowadzić drużyny juniorskie. Co jednak nie daje odpowiedzi na pytanie, jak sprawić, żeby ci piłkarze zaczynali grać w klubach, a nie byli blokowani przez jakieś odrzuty z Brazylii czy Bałkanów

Hmm... Czytam raz. Czytam drugi. A co tam, przeczytam trzeci raz to co napisałeś. Może ja czegoś nie kumam, może za słabo interesuję się polską piłką, ale jak dla mnie to właśnie mogłoby sprawić, że zaczęliby grać w większej liczbie! Nie twierdzę, że jest to remedium na wszystkie nasze bolączki, ale nie rozumiem jak można sugerować, że jedno na drugie nie ma wpływu.
-
2009/06/24 00:17:44
Nie no ten Lato to nawet intelygentny facet jest...Jakieś 8 miesięcy zajęło mu obmyślanie jakiegoś pomysłu. Pomysł co prawda z du.. alę co tam, 50 tysięcy się należy, nieprawdaż? Fajnie, że Grzesiu w końcu ruszył mózgownicą, szkoda niestety, że polska piłka nici z tego będzie miała, boisk nie przybędzie, klubów szkolących młodzież także, nie mówiąc już o fachowcach z zachodu.
-
2009/06/24 00:21:21
Rafał coś kiedyś pisał, że nie chce się bardzo angażować w wojny z PZPN i go rozumiem, dobrze, że od czasu do czasu łupnie w ten z związek:)
-
2009/06/24 01:17:27
Od końca:

@ Dziaam:

to właśnie (6+5, czy inny wymysł - przyp a-c10) mogłoby sprawić, że zaczęliby grać w większej liczbie!

E tam. Jak na moje, podobne rozwiązanie doprowadzi jedynie do tego, że większość klubów utrzymywać będzie 7-8 ligowych repów, którzy tak samo będą blokować młodym dostęp do boiska, jak bałkańscy szrociarze.

@ Airborell:

Rafał, nie kpij sobie. Jakby to gwiazdy polskiej ligi rzeczywiście zarabiały jakieś kosmiczne pieniądze. Ciekawe, czemu w takim razie 90% piłkarzy potrafiących równo kopnąć piłkę chce wyjeżdżać za granicę, nawet na Cypr czy do II ligi hiszpańskiej.

Ale to - tym razem:) - żadne kpiny, przynajmniej moim zdaniem. Wydaje mi się oczywiste, że polscy ligowcy zarabiają za dużo, zarówno w zestawieniu z prezentowanym poziomem, jak i możliwościami finansowymi rodzimych klubów.

@ Irek:

momentalnie podskoczą ceny i kontrakty polskich graczy, żeby było śmieszniej, ceny motywowane paszportem a nie umiejętnościami

+1, podobnie zresztą co do większości Twoich wypowiedzi w temacie.

____

Generalnie to tak: nie wiem, jak rzecz działa w siatkówce. Być może dobrze, nie znam się zbytnio, nie zamierzam się wykłócać. Aczkolwiek na piłce - śmiem twierdzić - troszkę się jednak wyznaję i uważam, że podobne pomysły to droga donikąd. Nie chodzi nawet o to, że - tak, jak Szanowny Gospodarz - jestem zdeklarowanym przeciwnikiem paszportyzacji futbolu klubowego. Sądzę po prostu, iż administracyjne narzucanie czegokolwiek prowadzi w pierwszej kolejności do wynaturzeń. Już sobie wyobrażam, jak polskie kluby płacą rokrocznie coraz bardziej astronomiczne gaże lokalnym futbolistom "bo oni są niezbędni". Oczywiście, futboliści są non stop właściwie ci sami. W końcu postawienie na kogoś młodego to ryzyko. Bo a nuż się nie sprawdzi, a stary wyjadacz pójdzie do konkurencji? Nieee, to już lepiej dajmy repowi kolejną podwyżkę...
Wg. mnie rzecz może zadziałać jedynie przez przykład. Jeśli jakiś klub zmontuje ekipę opartą na Błaszczykowskich, Janczykach i Lewandowskich i coś z tą ekipą zwojuje, a najlepiej wybuduje sobie fabrykę takich graczy, to reszta na wyścigi pójdzie w jego ślady. Bo oni są po prostu tańsi od szrotu, a poza tym - i być może przede wszystkim - dają szansę na przyzwoity zarobek w razie transferu. Za Złomovićów i Boazeriao'ów nikt nie chce płacić sensownych pieniędzy. Błaszyczkowski i Janczyk poszli za miliony, Lewandowski pewnikiem też pójdzie.
Tyle, że aby to ruszyło, potrzeba sensownego impulsu. Nie jakiegoś administracyjnego pierdzenia, a faktycznych działań. Np. zlikwidowania w p**du ni to śmiesznej, ni strasznej Młodej Ekstraklasy i zorganizowania jakichś poważnych, rozreklamowanych i solidnie sponsorowanych ogólnopolskich rozgrywek dla juniorów.
-
2009/06/24 08:35:26
"Ale to - tym razem:) - żadne kpiny, przynajmniej moim zdaniem. Wydaje mi się oczywiste, że polscy ligowcy zarabiają za dużo, zarówno w zestawieniu z prezentowanym poziomem, jak i możliwościami finansowymi rodzimych klubów. "

A z drugiej strony - wynagrodzenia, jakie otrzymują w Polsce, są kompletnie niekonkurencyjne w porównaniu do wynagrodzeń w śmiesznych ligach zagranicznych. I jeżeli chce się mieć w lidze gwiazdy (obojętnie polskie czy zagraniczne), jeżeli oczekuje się występów w Lidze Mistrzów, to trzeba im płacić "za dużo", bo jak nie, to odejdą choćby do Rumunii albo na Cypr.
-
2009/06/24 09:04:14
@a-c10
Nie nie. TO odnosiło się do wpisu Airborella. Moim zdaniem zasugerował, że obowiązek prowadzenia drużyn juniorskich nie zwiększyłby szans polskich grajków na występy w polskich klubach i dalej byliby blokowani przez jakieś odrzuty z Brazylii czy Bałkanów.
Moim zdaniem obowiązek prowadzenia iluśtam drużyn juniorskich zwiększyłby te szanse.
-
2009/06/24 10:51:58
i tak w polskich klubach będą grać w większości Polacy, bo z obcokrajowcem trudniej się dogadac przy sprzedawaniu meczu
-
2009/06/24 11:15:27
@ Airborell:

Przez ostatnie naście lat płacenie za dużo nie przełożyło się na choćby pojedynczy awans do LM (ciekawe ile zarabia się w Borysowie?) i dało ledwie kilka godnych uwagi występów w PUEFA. To po prostu nie działa. Wręcz przeciwdziała, śmiem twierdzić, także w szerszym kontekście, choćby reprezentacyjnym. Graczowi, który kasuje miliony złotych za przeciętną kopaninę, strasznie trudno znaleźć motywację do jakiegokolwiek rozwoju.

@ Dziaam:

A to przepraszam. Ale dalej się nie zgadzam, przynajmniej nie do końca:) Tzn. w tej kwestii podzielam w sumie punkt widzenia Airborella. Sam wymóg prowadzenia drużyn młodzieżowych nic nie da. Czym wyegzekwujesz jego efektywność? Klapsem? Nalotem hiszpańskiej inkwizycji? Będzie tak, jak z wymogiem posiadania dachu, oświetlenia itepe - szydercza prowizorka. Zresztą, w wielu miejscach od lat tak jest. Klub kopsnie pięć stów na miesiąc jakiemuś nieudacznikowi/pasjonatowi (druga opcja niestety w zdecydowanym odwrocie) i udostępni mu jakieś najboczniejsze z bocznych boisko, żeby tam katował małolatów, względnie rzucał im piłkę i mówił, by sobie pokopali. Mamy drużynę młodzieżową? Mamy. Więc o co panu chodzi, panie prezesie?
-
2009/06/24 11:19:30
@a-c10
Pełna efektywność to jedno (choć nie wiem jak w ogóle możesz o czymś takim pisać w krajowym kontekście:), wykluczanie jakiegokolwiek związku to co innego. 95% prowizorki i 5% rzetelnego potraktowania sprawy już będzie krokiem naprzód, czyż nie?
-
2009/06/24 12:52:13
Mysle , ze problemem takiej sytuacji jest to ze prezesi naszych klubów. Chca duze pieniadze za naszych piłkarzy 1 mln zł za Cetnarskiego? 1,5 mln zł za Chrapka? to powinny być sprawy groszowe. Za najwieksza gwiazde typu Lewandowski chcieć 1 mln zł a nie za piłkarzy którzy , sie niezle zapowiadaja. Sumy podaje przykładowe ale sadze ze Czesi , Słowacy , Białorusini , Serbowie , Sloweńcy , czy Czarnogórcy sa po prostu tańsi od naszych piłkarzy. Nie zawsze sa lepsi ale sa tansi i to w zupełnosci wystarcza. Poza tym osobiscie sadze , ze w 90 % nasi piłkarze sa słabiej wyszkoleni technicznie od obojetnie jakiego obcokrajowca i to mnie bardzo smuci , ale sami powiedzcie czy gdy ogladacie mecz naszej ligi lub w pucharach z zespołami typu Ararat Erewań widzicie róznice techniczna na nasza korzyść? zebysmy spychali zespoły do rozpaczliwej obrony i wygrywali po 5-0 w pierwszych rundach? Te czasy juz mineły i jak dla mnie bedzie tak nadal , do póki nie zaczniemy szkolić młodziezy az nie skończa sie ukladziki typu tata trener syn itp no i oczywiscie strategiczne podejscie prezesów i zwiazku. A jeszcze słówko odnosnie wyjazdów naszych piłkarzy za granice... na Cypr Bułgarii Kazachstanu.. z jednej strony nieudolni menagerowie to prawda z drugiej strony sadze , ze to jest minimalizm naszych piłkarzy jada gdziekolwiek i nie mysla ze beda tam grać sam wyjazd jest juz sukcesem w naszej lidze zarabiaja niezle tam na ławce jeszcze lepiej i wcale sie nie wyrywaja do grania bo po co? Pensja jest mieszkanie {dom} tez samochód {często nie jeden} myslenie naszych piłkarzy troszeczke zmienił przypadek Matusiaka ale w mojej opinii nie na długo. jest jeszcze jedna tego strona... nasi piłkarze sa tani na ławke rezerwowa a dodatkowo nie beda sie kłócić o to ze siedza na ławce w zachodnim czy wschodnim klubie nie bedzie macenia w szatni . Krótko mówiac nasi kopacze nie sprawiaja problemów. Popatrzcie na Kuszczaka cała kariere praktycznie przesiedzial na ławce Herha {no dobra był epizod w WBA} teraz MU i narzeka? wcale nie szczyci sie tym ze wtygrał lige mistrzów mistrzostwo Angli. Mysle , ze to dobrze charakteryzuje nasza mentalność tak robić by sie nie narobić.

Pozdrawiam
-
2009/06/24 13:38:54
Tak, polska drużyna w LM to byłby wyczyn wszech czasów!!! Tak mi się wydaje, że nasi piłkarze mają mentalnie zakodowane niedowartościowanie przez co brakiem wiary w ostateczny sukces odpadają w przedbiegach. Pan wszech wiedzący o piłce od zalania dziejów Grzegorz L. po prostu chciał światowym działaczom a i na swoim podwórku udowodnić, że Polacy nie gęsi i swoich kopaczy mają, tylko czy na pewno?
Dla mnie szaleństwem jest twierdzenie, że kluby po prostu wolą zatrudnić za większe pieniądze obcokrajowca jak Polaka o takich samych walorach piłkarskich. Takich u nas w rzeczy samej nie ma.
Pomysł, phi to w sumie obowiązek rozwijania młodych na większą skalę mi się bardzo podoba, faktem jest jednak to, że jest to działanie długookresowe, co nam, Polakom bardzo ciężko podchodzi. Bo teraz budując więcej szkółek, efekt zobaczymy dopiero za 10-15 lat (zakładam tu rozwój piłkarzy od 6 roku życia), to strasznie daleko i przecież ktoś inny jak Pan Grzegorz L. będzie otrzymywał za to laury!!!

Szkoda gadać, jak na szczycie piramidy jest dno i wodorosty umysłowe, na dole nie może być lepiej, choć nielicznym udaje się uciec.
-
2009/06/24 19:10:24
@Albiceleste10
Nie chodzi nawet o to, że - tak, jak Szanowny Gospodarz - jestem zdeklarowanym przeciwnikiem paszportyzacji futbolu klubowego. Sądzę po prostu, iż administracyjne narzucanie czegokolwiek prowadzi w pierwszej kolejności do wynaturzeń.
Wypadałoby się na coś zdecydować. Albo dopuszczasz możliwość wprowadzenia czegoś w rodzaju "5+6", albo rezygnujesz z obowiązkowego szkolenia młodzieży. Moim zdaniem PZPN, jako odpowiedzialny za narodową reprezentację, ma pełne prawo wprowadzić jedno i drugie. Jestem natomiast całkowicie przeciwny odgórnym dyrektywom FIFA czy UEFA w tych kwestiach.

Oczywiście, futboliści są non stop właściwie ci sami. W końcu postawienie na kogoś młodego to ryzyko. Bo a nuż się nie sprawdzi, a stary wyjadacz pójdzie do konkurencji? Nieee, to już lepiej dajmy repowi kolejną podwyżkę...
Chyba przeoczyłeś kilka ostatnich sezonów. To już nie te czasy, kiedy Brożków trzymano na ławie, względnie wysyłano na wypożyczenie, bo to dopiero "młode talenty". W Wiśle gra Małecki, w Legii Rybus i Borysiuk, w Jagiellonii Gikiewicz (wygryzł "repa" Lecha), Król, Grosicki, w Piaście Glik, Wilczek, Smektała... I można by jeszcze trochę wymieniać. No, naprawdę trochę się zmieniło. :)

Jeśli jakiś klub zmontuje ekipę opartą na Błaszczykowskich, Janczykach i Lewandowskich i coś z tą ekipą zwojuje, a najlepiej wybuduje sobie fabrykę takich graczy, to reszta na wyścigi pójdzie w jego ślady. Bo oni są po prostu tańsi od szrotu, a poza tym - i być może przede wszystkim - dają szansę na przyzwoity zarobek w razie transferu. Za Złomovićów i Boazeriao'ów nikt nie chce płacić sensownych pieniędzy. Błaszyczkowski i Janczyk poszli za miliony, Lewandowski pewnikiem też pójdzie.
Cudowny sposób na zarobienie milionów, nieprawdaż? Ale to się tylko łatwo pisze, bo w przeciwnym razie taki klub po prostu by powstał. Błaszczykowski, Janczyk i Lewandowski to jednostkowe talenty, nie da się stworzyć drużyny z samych tego typu zawodników. Zresztą zespoły oparte wyłącznie na młodzieży po prostu się nie sprawdzają.

Np. zlikwidowania w p**du ni to śmiesznej, ni strasznej Młodej Ekstraklasy i zorganizowania jakichś poważnych, rozreklamowanych i solidnie sponsorowanych ogólnopolskich rozgrywek dla juniorów.
Moim zdaniem Młoda Ekstraklasa to niezły pomysł. Zawodnicy ogrywają się na większych stadionach, biegają po równych murawach, mają okazję zmierzyć się z pierwszoligowcami. A fraza "solidnie sponsorowane rozgrywki dla juniorów" brzmi jak sarkazm.
-
2009/06/24 23:33:34
@ Klopin:

Moim zdaniem PZPN, jako odpowiedzialny za narodową reprezentację, ma pełne prawo wprowadzić jedno i drugie. Jestem natomiast całkowicie przeciwny odgórnym dyrektywom FIFA czy UEFA w tych kwestiach.

Wypadałoby się zdecydować;) W końcu FIFA i UEFA mają niejako obowiązek (a i pokaźny interes) dbać o futbol reprezentacyjny. Więc dlaczego miałyby nie przeciwdziałać sytuacjom, w których w jedenastce europejskiego klubu wybiega ośmiu Brazylijczyków i trzech obywateli WKS?

To już nie te czasy

W zasadzie masz rację, przynajmniej w części. Pomyślałem o tym dziś rano, jak ponownie przeczytałem swój pierwszy komentarz. Niemniej jednak, po pierwsze czasy repów nie do końca minęły. Po drugie, wprowadzenie obowiązku posiadania iluś tam Polaków w składzie grozi moim zdaniem renesansem tych czasów.

Zawodnicy ogrywają się na większych stadionach, biegają po równych murawach, mają okazję zmierzyć się z pierwszoligowcami.

Aha. I nie grają o nic:)
Sarkazm? A jak tu inaczej zareagować?
-
2009/06/25 05:33:54
@ Albiceleste

W końcu FIFA i UEFA mają niejako obowiązek (a i pokaźny interes) dbać o futbol reprezentacyjny. Więc dlaczego miałyby nie przeciwdziałać sytuacjom, w których w jedenastce europejskiego klubu wybiega ośmiu Brazylijczyków i trzech obywateli WKS?

Może dlatego, że ci Brazylijczycy i hm... Wybrzeżokościosłoniowcy też grają w reprezentacjach?

Po drugie, wprowadzenie obowiązku posiadania iluś tam Polaków w składzie grozi moim zdaniem renesansem tych czasów.

A moim zdaniem to grozi głównie tym, że kibicowanie przestanie mieć sens. Bo po co dopingować drużynę, skoro zawodnicy nic z tego nie rozumieją? Po co wywieszać transparenty typu (niedawno na Cracovii) "walczyć, Pasy, walczyć", albo (fragment z Reymana) "ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki"? Po co iść fetować na rynku mistrzostwo, jeśli między zawodnikami a kibicami nie ma żadnej interakcji? W ogóle - po co kibicować grupie najemników, dla których gra w polskim klubie jest tylko przypadkowym zrządzeniem losu, przystankiem w karierze?

Aha. I nie grają o nic:)

Grają o mistrzostwo Młodej Ekstraklasy. Gdybym miał okazję zagrać o taką stawkę, to wypruwałbym sobie żyły w każdym meczu;) W każdym razie - lepiej jest o tyle, że młodzi nie muszą pałętać się po trzecio- czwarto- czy piątoligowych klepiskach, gdzie jedyne, na co mogliby liczyć, to solidne kopniaki od czterdziestoletnich repów i pierwsze lekcje korupcyjnego rzemiosła. No a w tych Twoich ogólnopolskich rozgrywkach juniorów stawka byłaby z grubsza taka sama, jak w Młodej Ekstraklasie.
-
2009/06/25 05:37:25
Poprawka: w drugim akapicie miałem na myśli to, czym grozi dalsze umiędzynarodowianie rozgrywek.
-
2009/06/25 08:30:42
@klopin: takiego Lecha Poznań naprawdę trudno nazwać "drużyną najemników". Djurdjević, Henriquez, Rengifo, Tanevski będą grać tam już trzeci sezon, Injac czwarty. Czy taki Bandrowski jest mniej związany z drużyną niż oni? Czy naprawdę jest taka wielka różnica między zachowaniem Lewandowskiego i Stilicia? Vuković, Choto czy Cantoro stali się wręcz ikonami swoich klubów. Niebezpieczeństwo, o jakim mówisz, istnieje, ale nie jest naprawdę związane bezpośrednio z brakiem limitów cudzoziemców w składzie.
-
2009/06/26 04:30:23
takiego Lecha Poznań naprawdę trudno nazwać "drużyną najemników".
Myślę, że niejeden kibic Lecha nie zgodziłby się z Tobą. O czym świadczyły gwizdy po zremisowanych meczach?

Djurdjević, Henriquez, Rengifo, Tanevski będą grać tam już trzeci sezon, Injac czwarty.
Grają, bo co mają robić? Są przeciętnymi kopaczami, więc trudno im liczyć na grę w lepszym klubie niż Lech. Właściwie trójka z nich nadaje się tylko na rezerwę, jeśli poważnie brać mocarstwowe plany Lecha. Jedynie Rengifo może myśleć o transferze do mocniejszego klubu (do czego zresztą się pali), tyle że jak na razie chętnych brak. Na ile oni są przywiązani do Kolejorza trudno mi powiedzieć, zdaje się, że poważniej tylko Djurdjević.

Oczywiście, zdarzają się przypadki zawodników z zagranicy, którzy przywiązują się do klubu i naszego kraju. Ale raczej nie są to piłkarze wybitni, tylko tacy, których na wiele więcej niż polska liga nie stać. Cantoro mógł pójść do Norwegii, czyli kraju o podobnym poziomie piłkarskim, ale dostał od Wisły ofertę nie do odrzucenia. To jest bardzo sympatyczny facet (przy tym potworny leń), ale pomimo swojego osobistego stosunku do niego skłaniam się ku tezie, że został w Wiśle z miłości do pieniędzy, a nie klubu.

Podobieństwo zachowania Lewandowskiego (swoją drogą myślałem, że on rozsądniejszy jest) i Stilicia jak najbardziej istnieje, ale nie sądzę, żeby wyznaczało ogólną tendencję. Podam inny przykład - Paweł Brożek. Wyobrażasz sobie, żeby tej klasy piłkarz zagraniczny, dwukrotny król strzelców, nie naciskał klubu na transfer? Ani choćby nie żądał podwyżki, zarabiając mniej od Łobodzińskiego? Albo Kosowski i Żurawski - udało się ich utrzymać dłużej, niż, najprawdopodobniej, byłoby to możliwe z tej klasy zawodnikami z zagranicy. Z kolei Stilić rozegrał jeden niezły sezon i już chce uciekać, Roger nie próbuje nawet stwarzać pozorów, że ma ochotę biegać, pamiętny jest casus Kalu Uche.

Oczywiście nie jest tak, że krajowiec zawsze będzie bardziej przywiązany do klubu niż zagraniczniak, lecz w większości przypadków się to sprawdza. Zresztą rzecz wydaje mi się na tyle oczywista, że nie trzeba tu dowodu. Ale chcę też zaznaczyć, że nie jestem jakimś szczególnym orędownikiem czegoś w rodzaju "5+6". Mnie się wydaje, że kluby same powinny rozumieć, że należy podążać drogą Barcelony i Manchesteru, a nie Interu, Arsenalu czy, w skrajnych przypadkach, Beveren i Pogoni. Z kolei ewentualną decyzję PZPN-u zaakceptowałbym nie jako działanie na rzecz klubów, lecz wyłącznie dla dobra reprezentacji.
-
2009/06/26 10:08:31
"Myślę, że niejeden kibic Lecha nie zgodziłby się z Tobą. O czym świadczyły gwizdy po zremisowanych meczach?"

O rozczarowaniu utratą szansy na mistrzostwo Polski. Co nie dziwi, pytanie tylko, jaki to ma związek z najemnictwem.

"Albo Kosowski i Żurawski - udało się ich utrzymać dłużej, niż, najprawdopodobniej, byłoby to możliwe z tej klasy zawodnikami z zagranicy."

Z Kosowskim to nieprawda. Co do zasady to oczywiście masz rację, pisałem zresztą o tym u Miszy, jest na pewno korelacja między udziałem zagranicznych piłkarzy w składzie a najemnictwem. Ale właśnie korelacja, a nie ścisła zależność.
-
2009/06/26 14:10:47
O rozczarowaniu utratą szansy na mistrzostwo Polski. Co nie dziwi, pytanie tylko, jaki to ma związek z najemnictwem.

Naprawdę tylko o tym? Wiesz, mnie się wydaje, że jak drużyna gra ambitnie, daje z siebie wszystko, to kibice są z nią niezależnie od wyniku. Albo przynajmniej powinni być. Kibice Lecha, o ile mi wiadomo, mieli wątpliwości co do zaangażowania niektórych zawodników w grę w rundzie wiosennej. A brak zaangażowania może się wiązać właśnie z najemnictwem.
-
2009/06/26 23:29:51
Brak ambicji i myślenie o zagranicznym transferze zarzucano Stiliciowi. Niekoniecznie Injacowi, Rengifo czy Tanevskiemu.
-
2009/06/26 23:54:39
Brak ambicji zarzucano całej drużynie (może poza nielicznymi wyjątkami), wystarczy zerknąć na komentarze na ich forum po nieudanych meczach. Ale moja diagnoza niepowodzeń Lecha jest inna. ;)