Blog > Komentarze do wpisu

Złamanie

Widziałem tylko pierwszą połowę półfinału Barcelona - Chelsea. W przerwie pojechałem samemu pograć. Resztę meczu zamierzałem obejrzeć, jak zwykle we wtorki, z odtworzenia.

Szło nam lepiej niż Barcy. Prowadziliśmy, po moim golu:-) Aż usłyszałem trzask, upadłem, zacząłem wyć. Nawet nie pamiętam, jak to się stało. Stałem tyłem do bramki, lewą stopę trzymałem na piłce, łupnęło w prawej. Tyle kojarzę. Aha, po raz pierwszy w życiu widziałem opuchliznę rosnącą w tempie nadmuchiwanego balonika.

Lekarz jeszcze przed rentgenem rzucił, że to złamanie trójkostkowe. Oczywiście nigdy wcześniej o trójkostkowym nie słyszałem. Na zdjęciu widzę, że moje kości rozmnożyły się przez podział. Przybyły mi trzy nowe. Będę operowany, wsadzą mi jakieś śrubki.

Trochę stękam, ale Radek Leniarski i Michał Pol wprowadzili tradycję blogowania o naszych kontuzjach, więc wypada kontynuować. Poza tym cholernie boli, muszę się czymś zająć.

Szef sportu w „Gazecie” Andrzej Olejniczak - gdybyście zajrzeli do jego kolan..., wytwarzają już pewnie pole magnetyczne – wyszukał w archiwach, że takiej samej kontuzji doznał niejaki Eduardo, Brazylijczyk naturalizowany dla reprezentacji Chorwacji, który nie pojechał na Euro 2008. Lekarz reprezentacji Polski Jerzy Grzywocz zdiagnozował jednak - zdalnie, przez telefon - że ze mną jest gorzej. Eduardo połamał sobie trochę mniej.

Teraz czekam na operację, potem trzeba będzie wymordować wielomiesięczną rehabilitację. Cel dalekosiężny: jeszcze pograć, i to nie raz. Cel na zaraz, dzisiaj nie wiem, czy realny: dokuśtykać o kulach na finał Ligi Mistrzów w Rzymie.
środa, 29 kwietnia 2009, rafal.stec
Komentarze
2009/04/29 11:48:45
cholera, aż mnie zabolało jak to czytałem... :/ współczuje i trzymam kciuki za możliwie szybki comeback
-
2009/04/29 12:03:03
Szybkiego powrotu do zdrowia życzę;) A gdyby wyjazd na LM był problemem, to zawsze można pomóc;P ale przede wszystkim zdrowia;)
-
2009/04/29 12:05:15
wszystko ma swoje plusy może bedzie więcej teksów :) powrotu do zdrowia
-
2009/04/29 12:11:57
Trzymaj się zatem. Popatrz, ja za to gram w każdą środę o 22, więc mam to samo z meczami środowymi. Już teraz wiem, czemu nie było relacji na żywo. Rozumiem Cię o tyle, że wróciłem nie tak dawno po rekonstrukcji więzadła krzyżowego. Mogę tylko współczuć, bo pora na kontuzję kiepska, sama kontuzja też. Pocieszeniem może być to, że są to kości, a nie stawy/więzadła. Te, raz popsute, nigdy już nie są tak sprawne. Kości się zrosną i będziesz śmigał. Głowa do góry.
-
2009/04/29 12:15:48
Panie Rafale nie ma sie co lamac ! Najgorsze wlasnie jest zalamanie i brak wiary ! Wiem co oznacza przerwa w grze bo sam aktualnie przechodze rehabilitacje po rekonstruckji ACL (8tydz). Najwaznijesze to jak najszybsza operacja i pozniej rehabilitacja, spokoj i konsekwencja :-] Bedzie dobrze nie ma sie co martwic :-) Szybkiego powrotu do zdrowia ! :-]
-
2009/04/29 12:19:21
prędkiego powrotu do zdrowia!
-
2009/04/29 12:38:37
To kiedy konsultacje w Piekarach??
-
2009/04/29 12:41:31
Kolejny przykład potwierdzający banalną prawdę, że amatorskie, ale ostre uprawianie sportu jest szkodliwe i bezsęsu. Po co? Żeby się wytrenować w spierd... przed tygrysem szablistozębym? Albo w gonieniu mamuta?
Truchcik, golf, rower (ale bez potu), nordic walking... o takie rzeczy - proszę bardzo.
-
2009/04/29 12:42:20
To jakas pandemia wsrod dziennikarzy - blogerow, ktorym zachcialo sie pograc w pilke. Witam w klubie polamanych.
-
2009/04/29 12:45:00
Pozdrawiam i zdrowia życzę. Teraz to się jeść nie chce, ale jak ból przejdzie to proszę "nie nadrabiać" na zapas, bo później nie będzie łatwo zrzucić :)
-
2009/04/29 12:45:02
Bo sport to zdrowie.
-
2009/04/29 12:57:53
dobra, czy ktoś może zatem polecić jakiś w miarę wykonalmy (= niezbyt rozbudowany i prosty do zapamiętania) schemat rozgrzewki dla piłkarzy amatorów? bo aż się przeraziłem tym, co spotkało pana Rafała, a sam dzisiaj idę pograć w futbol.
-
2009/04/29 13:01:09
Miałem (chyba) identyczne złamanie. Żelastwo w nodze mam niestety do dzisiaj, ale ogólnie nie jest źle. Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
-
2009/04/29 13:03:02
Znaczy się złamanie chyba identyczne, a nie chyba je miałem. Dobra, idę już sobie.
-
2009/04/29 13:04:36
O cholera... współczuje i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. A potem równie efektownego powrotu do gry co wspomniany Eduardo :)
-
2009/04/29 13:05:07
Niech się pan trzyma panie Rafale i nie wolno się załamywać!
Sam miałem poprzeczne złamanie kości piszczelowej, wieloodłamowe, z przemieszczeniem (tak napisane w diagnozie), też podczas gry w piłkę. Nie mam pojęcia czy to gorsze czy nie, niż to co spotkało pana, ale też kończyło się zabiegiem. I też przerabiali mnie na robocopa - 30 cm gwóźdź śródszpikowy w piszczel i poprzeczne skręcenie 3 śrubami. Po roku żelastwo usunęli i znowu biegam, gram... :)
Dużo zdrowia życzę, przyda się z pewnością.
-
2009/04/29 13:11:09
wracaj syzbko od zdrowia...
-
2009/04/29 13:12:13
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
-
2009/04/29 13:12:38
Współczuję, ja też lubię pograć, to straszny pech.
Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia.
-
2009/04/29 13:14:19
życzę powrotu do zdrowia i futbolu równie udanego jak ten wspomnianego Eduardo da Silvy :)
-
2009/04/29 13:18:24
Gram od tylu lat a nie miałem żadnej poważniejszej kontuzji typu złamanie, raz tylko skręcenie kostki i jakieś stłuczenia. Dlatego zastanawiają mnie kontuzje na takim amatorskim szczeblu, słabe kości macie czy co?:P Trzeba danonki jeść i mlekiem popijać ;)
-
2009/04/29 13:20:24
@ marlont
Ja się urazu nabawiłem w trakcie meczu, gdy biegłem rozpędzony z piłką, to gość wszedł wślizgiem wyprostowaną nogą w moją nogę, ok 20 cm nad ziemią. Ochraniacz roztrzaskany i noga też... Kontuzje, to nie tylko kwestia słabych kości...
-
2009/04/29 13:21:25
grunt to rehabilitacja. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Pozdrawiam
-
2009/04/29 13:50:42
Przyznaj od razu, że chciałeś się wyślizgać z meczu blogerów amatorów z profesjonałami:)
A poza tym dopiero co w GW cytowali Ambroziaka o wpływie sportu na zdrowie..
Zdrowiej szybko.
-
2009/04/29 13:53:13
Aua, musiało boleć....

Wracaj jak najszybciej do zdrowia Rafał! I oby Ci się udało być w Rzymie!
-
2009/04/29 13:55:13
Zalepi się. Bólu współczuję, gola gratuluję. Trzymam kciuki.
-
2009/04/29 14:08:40
wspolczucia i to naprawde wielkie, w tamtym roku trzasnela mi kosc strzalkowa w okolicach kostki, wlozyli mi tam drut, 6 tygodni w gipsie, kilkanascie nastepnych tygodni nieprzyjemne pobolewanie przy gwaltownych ruchach ale pozniej bylo juz tylko coraz lepiej....dzisiaj znowu gram w pilke i to dosyc intensywnie - kilka razy w tygodniu, mimo ze dalej nie zdecydowalem sie na wyjecie drutu...takze nie ma co zalamywac rak...w pilke na pewno zagrasz jeszcze nie raz:) ale rzeczywiscie przyznam ze poruszanie sie o kulach i przymusowe siedzenie w domu jest naprawde ciezkie na dluzsza mete:/
-
2009/04/29 14:11:45
Szybkiego powrotu do zdrowia życzę.
-
2009/04/29 14:15:12
Zdrowiej, cholero, bo w ryj!
-
2009/04/29 14:16:00
Konkrety panie piłkarzu Rafale ;) Kość sama z siebie gruchnęła, czy ktoś pomógł?
-
wod
2009/04/29 14:27:28
O cholera. Trzymaj się Rafał, wszystko będzie ok. Zdrowia. Docent. PS. Ja już chyba będę stąd spadał.
-
2009/04/29 14:42:12
Dużo zdrówka życzę....
Kurcze, lato idzie, piękna pogoda, spacery, a Ty co? ... o kulach... i pewnie gips.... Powodzenia:-)
-
2009/04/29 14:49:44
"sport to zdrowie" ;-) porządnego wyleczenia, choć wiem, że będzie to trwało;p grunt to spokój i cierpliwość... a będzie wszystko ok! pozdrowienia dla trójkostki;)
Kilka słów odnośnie meczu: Chelsea zagrała tak, jak MU rok temu. Również MU miał jedną świetną syt. - karny, a potem na Old Trafford, Barcelona za dużo nie pokazała... czyżby powtórka finału sprzed roku? To byłaby gratka:)
-
2009/04/29 14:50:55
życzę zdrowia i oby nie było tak jak przy moim złamaniu kości nadgarstka (3 m-ce w gipsie), gdzie tzw "lekarz" oglądając rentgena po zdjęciu opatrunku stwierdził, że CHYBA się zrosło... Pozdrawiam więc cały Szpital Kolejowy we Wrocławiu:P
-
2009/04/29 15:04:20
Rafał niczym Rafa, Rafa Marquez, kontuzja w najważniejszym momencie sezonu, no tylko, że u Rafała znacznie poważniejsza
-
2009/04/29 15:38:23
ha ha łamaga
-
2009/04/29 15:40:19
@rafalstec

Trzymaj się Rafał, ja od 5 lat się zmagam ze źle diagnozowanym kolanem, miałem już jedną artoskopię - wyczyścili łękotkę, zapomnieli wstawić nowych więzadeł (rzecz niemożliwa, zorientowałem się czytając wypis ze szpitala..), czekam już pół roku na powtórkę operacji... No dobrze, może to nie było pocieszające, chyba że na zasadzie "inni też mają przesrane" ;) , ale też mam nadzieje po tych latach w piłkę pograć! A ty to za pół roku będziesz jak nowy, zobaczysz! trzymam kciuki:)

@tolep
w golfie można piłką w głowę zarobić, na rowerze zęby sobie powybijać...;)
-
2009/04/29 15:47:29
@ Bartoszcze:

Też mi to symulacją zalatuje;)))

A poważniej: skoro już się tak tu wszyscy dzielą kontuzjowymi refleksjami - dbaj o dietę, Rafale. I powodzenia w rehabilitacji.
Aha, i papierek sobie załatw, że masz śruby w nodze, bo na niektórych lotniskowych bramkach możesz brzęczeć;)))
-
2009/04/29 16:16:55
Gratuluję bramki!
Czy, aby przypadkiem, nie kręcił się tam Martin Taylor?
-
2009/04/29 16:27:29
@Albi
Teraz dają tytanowe chyba, niebrzęczące.
-
2009/04/29 16:45:39
Do wesela się zagoi:)
-
2009/04/29 16:58:06
Rałale, trzymaj się! Trzymam kciuki za pomyślność operacji i szybką rehabilitację!
-
2009/04/29 17:40:41
Panie Rafale życzę szybkiego powrotu do zdrowia!
-
2009/04/29 19:08:39
Boisko piłkarskie to bardzo niebezpieczne miejsce. Ostatnio coraz rzadziej tam uczęszczam. Tyle się słyszy w mediach o niebezpiecznych wypadkach. Gdybym miał "trochę" więcej pieniędzy kupił bym sobie samochód wyścigowy. Na torze jest znacznie bezpieczniej. Taki Kubica, uderzył w mur przy prędkości 250 km/h i co? Kostkę sobie zwichnął. Gdyby procedury dotyczące bezpieczeństwa w F1 nie były takie rygorystyczne i ratownicy nie przybyli tak błyskawicznie mogę się założyć, że Kubica w końcu sam by się wydostał z tego kokpitu, potem wstał, otrzepał się z kurzy i poszedł do garażu.
-
2009/04/29 19:10:22
PS. Ciekawe, czy kanadyjscy porządkowi oddali Kubicy bolid? Widziałem jak jeden z nich niósł go na szufelce, ale czy go oddał właścicielowi tego nie wiem?
-
2009/04/29 19:26:24
Współczuję i trzymam kciuki za pana. Proszę potem napisać o pierwszej bramce po kontuzji. Choćby tu - w komentarzach.
-
2009/04/29 19:31:02
Zdrowia życzę.
-
2009/04/29 19:34:05

PS.Kiedyś podczas powietrznego pojedynku o górną piłkę, mój były kolega! z przeciwnej drużyny poczęstował mnie łokciem w nos. Po całym zajściu przez kilka minut moja prawa część nosa (kość) pulsowała: opadała, następnie wznosiła się na swoje miejsce, w rytmie wdech-wydech. Moja prawa przegroda od tamtej pory zmniejszył "nieco" swoją objętość. Gdy ktoś złośliwie zatkał mi usta i lewą dziurkę od nos udusił bym się. Od tamtej pory - co jakiś czas - mam koszmary o tej właśnie treści...
-
2009/04/29 19:50:02
Chciałbym pocieszyć, ale miałem w rodzinie takie samo złamanie i wyszedł z tego gips na 5 miesięcy, następnie sukcesywne wyjmowanie kolejnych śrub co kilka miesięcy, a w końcu niepełną sprawnością nogi już na zawsze. Teraz dobra strona, mianowicie osoba była dwa razy od ciebie starsza i dwa razy cięższa toteż i obrażenia mogły być dużo poważniejsze.
Tak więc mimo wszystko nie załamywać się i zdrowieć, czego Ci serdecznie życzę.
-
2009/04/29 20:27:54
A ja myślałem, że to "złamanie" o Barcelonie będzie. :)

Przykro mi i współczuję z powodu Pańskiej tak fatalnej kontuzji. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Jedyny pozytyw tej sytuacji jaki widzę to prawdopodobnie zwiększenie częstostliwości notek na blogu.
-
2009/04/29 21:44:40
Rafał, 3maj się, niektórzy starzy znajomi nie komentują, ale wciąż czytają ;)
-
2009/04/29 21:45:08
Rafał, 3maj się, niektórzy starzy znajomi nie komentują, ale wciąż czytają ;)
-
2009/04/29 22:00:49
Do finału się zagoi... Miejmy nadzieję, że do tego rzymskiego w LM. Musi, bo kto nam go zrelacjonuje tak ładnie, jeśli nie Ty? Będziemy trzymać kciuki za te kości co się połamały, coby do porządku jak najszybciej wróciły.

W porównaniu z Eduardo nie masz źle, bo do przygotowania najwyższej zawodowej formy nie potrzebujesz całkowicie zdrowej nogi. A ze względu na ograniczenia w mobilności będziez mógł obejrzeć jeszcze więcej pięknych spotkań (choć tylko w transmisji). Trzeba szukać pozytywów w tym nieszczęściu, bo jak się człowiek głupot nasłucha w poczekalniach lekarskich, to nawet zdrowego coś może trafić. ;-)

Życzę zdrowia i wytrwałości w powracaniu do sprawności.
-
2009/04/29 22:10:07
Rafal nie przejmuj sie co nas nie zabije to nas umocni !
Ja zlamalem swego czasu dwie kosci przedramienia spadajac na korzen drzewa, reka wygiela sie pod katem prawie 90 stopni, zalozyli mi plytki metalowe bo nie dali rady nastawic pod znieczuleniem.
Dwa miesiace pozniej poszedlem grac w siatkowke, mialem pecha bo kolega mocno serwowal i zlamal mi te plytki, o czym dowiedzialem sie 6 miesiecy pozniej jak mi je mieli sciagac :)

Tak wiec walcz Rafale i trzymaj sie, powodzenia :)
-
2009/04/29 22:49:02
@ Dziaam:

Nie wiem, czy te tytanowe się do wszystkiego nadają, ale nie będę się spierał:)
-
2009/04/29 22:57:31
Dopiero teraz się dowiedziałem! Dużo zdrowia
-
2009/04/29 23:08:18
Współczuję i życzę dużo zdrowia i... cierpliwości.. I wiary :) I tego wyjazdu na finał LM

Wiem co mówię,wiem, jak po takim połamaniu smakuje możliwość uczestniczenia w czymś, co wcześniej dawało tyle radości... Przeżyłem podobną historię.... Więc nie daj łatwo się zniechęcić:)
-
2009/04/29 23:21:29
Na szczęście mój nos jest w miarę prosty. Spytacie jakim cudem? To proste: kiedyś na dyskotece niefortunnie stanąłem pomiędzy moim kolegą (190 cm, brązowy pas w karate), a mężczyzną, który przez przypadek oblał go piwem (tłumaczył się, że to było niechcący itd., ale nie pomogło... w naszych stronach takich rzeczy się nie wybacza), stanąłem pomiędzy, ale tak trochę z boku, niestety... źle obliczyłem zasięg ramiom mojego kolegi i, co za tym idzie bezpieczną odległość na którą można się do niego zbliżyć kiedy robi zamach żeby zadać prawy sierpowy!...
Efekt całego zajścia był taki, że mój kolega za jednym zamachem (nomen omen) złamał mi nos - cios padł z lewej strony, na szczęście! - a temu drugiemu wybił ząb. Przedni. Górną jedynkę.
-
2009/04/29 23:23:11
To ile miesięcy redaktor Stec będzie miał nogę w gibbsie?
-
2009/04/29 23:37:03
połamania.... pióra życzę :-)
-
2009/04/30 01:09:06
trzymamy kciuki!
dasz rade! i wszystko wroci do normy (i formy rowniez!) =)

dzisiaj nawet niejaki eduardo pojawil sie na boisku i probowal cos zawalczyc.

glowa do gory! bedzie dobrze!
-
2009/04/30 08:09:25
Pewnie myślicie, że teraz - po tych wszystkich moich "nosowych" przygodach - mam nochal jak hamulec od karuzeli, co? Nic z tych rzeczy. Wszystko się zrosło, wyprostowało, opuchlizna zeszła, jest prawie jak nowy.
Jest średni. Nie za duży, nie za mały. OK, przyznaję jest typu "rzymskiego", ale do nosa Kubicy jeszcze mu daleko.
Pewnie gdyby na miejscu mojego kolegi (tego od "akcji" w dyskotece) stał Andrzej Gołota mój nos mógłby powiększyć "nieco" swoje gabaryty (ewentualnie "zaniknąć", zostać "wchłonięty" przez czaszkę).
-
2009/04/30 08:22:51
Aha, przed chwilą powiedziałem mojej dziewczynie, że redaktor Stec ma złamaną nogę, ona na to: - znam ten ból, kiedyś złamałam sobie tipsa podczas prasowania...

A to złośnica jedna no.
-
2009/04/30 08:24:48
Z kim ja się związałem??
-
2009/04/30 08:37:47
Morał moich opowieści jest taki, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
-
2009/04/30 08:39:36
PS. Głowa do góry. Będzie dobrze.
-
2009/04/30 09:25:06
Trzymaj się Rafał. Sam niegdyś pozrywałem więzadła krzyżowe przednie- najważniejsza cierpliwość w trakcie rehabilitacji. Pozdrawiam.

-
2009/04/30 09:32:51
Ranie Rafale zdrowia zyczę. Niestety w naszym :)) wieku (choć Pan jest chyba trochę młodszy ode mnie -rocznik'75) takie fatalne kontuzje na piłeczce którą kochamy zdarzają się często. Mnie przytrafiła się w lutym chyba oznacza to, ze nigdy już nie pogram - a na pewno w tajemnicy przed żoną i rodziną ;)) - zerwałem sobie w podobny sposób co Pan więzadła krzyżowe przednie - czeka mnie operacja i 3 mies. zwolnienie - rok rehabilitacji :((( Ja się obróciłem a kolano nie - też usłyszałem trzask i zrobiło mi się z bólu czarno w oczach.
Acha do Rzymu można na jednej nodze ;))) choć nie wiem czy warto bo szykuje się znowu wysparski "straszny" finał :((
-
2009/04/30 10:27:53
Rzucam okiem, widzę oko, czytam zAłamanie. Myślę Pep popadł w depresję po klinczu Guusa. Czytam, i po korekcie wraca trauma. Zażywałem trening suchy, bez piłki, i zwichnąłem kostkę. Zalepili mi ja na 3 tygodnie, po dwóch tygodniach rozkułem się, i to głowa była bardziej chora niż noga. Po dwóch tygodniach. Ale jest plus, gdy człowiek się nie daje to bożyszczem się ludu staje. Na cierpiących patrzą łaskawszym okiem;-) zdrowia!
-
2009/04/30 11:04:02
Trzymaj się! Szybkiego powrotu do zdrowia.
-
2009/04/30 12:50:57
Rafał, zdrowia życzymy. MR&PW.
-
2009/04/30 13:19:53
Niech pan redaktor zrobi zdjęcie zdjęciu rentgenowskiemu i wrzuci je na bloga któregoś dnia. Rzucimy na nie - my komentatorzy - fachowym okiem i oszacujemy, czy ta kontuzja jest rzeczywiście taka poważna.


A tutaj dołączam swoje zdjęcie rentgenowskie zrobione przez mojego przyszłego teścia, kiedy usłyszałem, że moja dziewczyna jest ze mną w ciąży!!!
-
2009/04/30 13:21:47
PS. Na szczęście okazało się, że to był fałszywy alarm...
-
2009/04/30 13:23:26
Było gorąco...
-
2009/04/30 13:30:30
zdrowia:)
-
2009/04/30 14:06:54
Rafał
Zdrowia!


Buck Mulligan

Nie wiem co bierzesz, ale masz talent kabaretowy:-)
-
2009/04/30 14:12:19
@Albiceleste
Też nie wiem, mam takie to zachwalam:)
-
2009/04/30 15:57:06
Troche mnie zabolal juz sam opis tej kontuzji...bardzo mi przykro, prosze znalezc w tym jakies pozytywy i ciagle o nich myslec moze to jakos Panu pomoze ;-)
Wierze, ze zdazy Pan na filal.Tego Panu zycze :-)
-
2009/04/30 16:36:19
na pewno dasz radę, bo należysz do tych twardych zawodników, którzy wracają do gry jeszcze groźniejsi, szybsi i skuteczniejsi niż przed kontuzją.

na finale w rzymie dostaniesz najlepsze z możliwych miejsce widokowe, a od wzruszonego twoją determinacją sir alexa wyciągniesz fantastyczny materiał na wywiad (notowany na gipsie oczywiście).

in bocca al lupo;) dużo, dużo zdrowia!
-
2009/04/30 19:35:47
......
-
2009/04/30 20:16:15
Zdrowia. ;)
-
2009/04/30 20:34:42
Trzymam kciuki. Dobrze, że żyjesz Pan z pisania, a nie z gry.
-
2009/04/30 22:28:08
Szybkiego powrotu do zdrowia życzę i, aby przez uraz nie zniknęło pana poczucie humoru. Gdyby komentował pan mecze Polski na Euro,to pewnie nawet przyjemnie by sie patrzyło.
-
2009/04/30 22:29:47
Szybkiego powrotu do zdrowia życzę i, aby przez uraz nie zniknęło pana poczucie humoru. Gdyby komentował pan mecze Polski na Euro,to pewnie nawet przyjemnie by sie patrzyło.
-
2009/05/01 00:29:56
Szybkiego powrotu do zdrowia i formy. JA miałem kontuzję od listopada - 6 tyg w gipsie i tyle samo rehbilitacji. W sobotę grałem po raz pierwszy "na poważnie" od czasu urazu. Dzięki Bogu, jest ok. Pozdrawiam cieplo w trudnej chwili
-
2009/05/01 01:29:40
"... at the end of the storm is a golden sky
And the sweet silver song of a lark" :)

Zdrowiej i wracaj tu szybko.
-
2009/05/01 10:02:06
uuu, niewesoło. Rehabilitacja potrwa pewnie długo (wyćwiczony Eduardo miał długą, a co dopiero przeciętny człowiek). Życzę zdrowia !
-
2009/05/02 18:33:28
Życzę powrotu do zdrowia :)
-
2009/08/02 19:05:26
Witam
Jak przeczytałem tego bloga, to aż mi się włosy na skórze zjeżyły, tak dokładnie i wizualnie to przedstawiłeś. Zapewne to nie koniec bólu, jeszcze czeka cię długa rehabilitacja. Mogę tylko polecić sprawdzony sposób na rozładowanie bólu, stresu przez kąpiele w basenie. Powiesz, to niemożliwe! więc sprawdź jak się pływa z gipsem w basenie.

www.youtube.com/watch?v=HuPu1HoWo9g

Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia