Blog > Komentarze do wpisu

Nasz skarb Lech

Stęsknionym za polską ligą kibicom, którzy w piątkowy wieczór zamarzyli sobie śledzić z zapartym tchem pierwsze wiosenne wprawki kandydatów do mistrzostwa - Wisły, Polonii oraz Legii, pozostaje tylko nadzieja, że faworyci zwyczajnie potrzebują meczu lub dwóch, by się wybudzić i ruszyć do grania z polotem. Na inaugurację zaserwowali nam wyjątkowo ciężko strawne gnioty. Zagrania udane rzadko przerywały serię zagrań nieudanych, zanim zdążyli wymodzić coś w rodzaju akcji ofensywnej, tracili piłkę. Pokazali futbol kaleki, na którym widzowi trudno się skupić, bo trudno utrzymać oko na chaotycznej szamotaninie złożonej z przypadkowych kopnięć.

Ani Polonia, ani Legia nie strzeliły gola. Wisła strzeliła, ale zawdzięcza go wyłącznie kardynalnej pomyłce defensywy przeciwnika. To piłkarzom Polonii Bytom łatwiej przychodziło wymyślić sensowne natarcia, zresztą właśnie po jednym z nich objęli prowadzenie. Mistrzowie Polski często robili wszystko, by sobie wzajemnie uprzykrzyć życie - podawali przeraźliwie nieprecyzyjnie, zmuszali kolegów do zbędnego wysiłku, uniemożliwiali sobie jakiekolwiek zaskoczenie rywali.

Skąd my to znamy? Z jesieni. Wisła sterowana przez Macieja Skorżę, choć wciąż ma mocną jak na nasze realia kadrę, nawet w zwycięskich meczach nie zachwyca urozmaiconą ofensywą i w ogóle parciem naprzód. Polonia też woli futbol niewygodny dla przeciwnika niż przyjemny dla oka. Styl Legii zdiagnozować trudniej, bo wpada skrajności, co tłumaczyć trzeba chyba najmniej doświadczoną kadrą w czołówce. Ten tercet nie obiecuje miłych wrażeń estetycznych, ale emocje i owszem. Po prostu Wisła, Polonia oraz Legia niezależnie od klasy rywala będą się musiały ostro naharować, by wypocić zwycięstwa. Co zwiastuje zaciętą, może nawet pasjonującą rywalizację między nimi.

Czy jej stawką będzie mistrzostwo Polski, nie wiadomo. Lech wrócił do ligi również w stylu doskonale nam znanym z jesieni. W Bełchatowie zobaczyliśmy wszystkie jego stare wady i wszystkie stare zalety. Na szczęście. Piłkarze trenera Franciszka Smudy wciąż nie umieją utrzymać korzystnego wyniku (z 2:0 zrobiło się 2:2), wciąż też nie umieją się poddać (gola na 3:2 wbili w ostatnich sekundach), dlatego niekoniecznie muszą weekend w weekend wygrywać. Ale letnich meczów do natychmiastowego zapomnienia wyraźnie nie lubią. Są najcenniejszym skarbem naszej ligi, tylko oni pośród faworytów ustawicznie szarpią kibicowskimi emocjami do wyprostu włosów. Konkurencja potrzebuje się sprężyć, by zagrać rzetelnie, poznaniacy mają dar, by na jej tle urzekać jak ósmy cud świata.

Jesienią piłkarze Lecha zdołali pogodzić ligową młóckę z delikatesami Pucharu UEFA i zakończyli ją na pozycji lidera. Wiosną nadmiar wyzwań już im nie zaszkodzi, błyskawicznie powiększyli przewagę nad rywalami, w dodatku sprawiają wrażenie, jakby dzięki dwumeczowi z Udinese nabrali rozpędu wcześniej niż inni. Jeśli nie wyhamują, będziemy mieli mistrza oferującego bardzo ładny futbol. Jeśli wyhamują, przeżyjemy batalię o tytuł frapującą, bo prawdopodobnie rozpalającą emocje kibiców Lecha, Legii, Polonii i Wisły po ostatnią kolejkę.

niedziela, 01 marca 2009, rafal.stec

Komentarze
2009/03/01 21:23:50
Lech zostanie w tym roku mistrzem bo odstaje od reszty stawki poziomem. Ciekawe co Pan powie na temat Barcelony, która nie wygrała 4 meczy z rzędu. Real odrobił 8 z 12 punktów straty. Barca nie unosi się już nad ziemią, tylko indywidualne zrywy czasem pozwolą jej osiągnąć dobry wynik jak Henry w LM z Lyonem. Na Atletico dziś nie starczyło. Bardzo dobry mecz.
-
2009/03/01 21:24:24
Inter- roma 0:2 do przerwy !!!! roma restituta?
-
2009/03/01 21:50:42
Z Realem i Barceloną powtarza się sytuacja sprzed dwóch sezonów. Będzie pogoń do końca. W dodatku podobnie jak wtedy, Real gra od jakiegoś czasu w następnej kolejce z przeciwnikami Barcelony z poprzedniej. W obliczu zadyszki lidera, to dodatkowa motywacja.

A co do Lecha. Kluczem jak zwykle będą spotkania z maruderami ligi. Jeśli prześledzić wyniki Lecha z ostatnich dwóch sezonów, to najwięcej strat było z przeciwnikami typu Odra Wodzisław, Polonia Bytom, Zagłębie Sosnowiec, Jagiellonia Białystok, że o przełamanym dopiero niedawno kompleksie Cracovii nie wspomnę. Decydujący może być jednak mecz w Warszawie.
-
2009/03/01 22:33:27
@try1
3:3. Pasjonujące widowicho. Nigdy nie skreślaj Mourinho w przerwie. Nie wiem, co on wyprawia w szatni, ale to działa... I passa trwa, to już 111 meczów ligowych meczów u siebie bez porażki.
-
2009/03/01 22:43:32
inter zremisował ale zdecydowanie powinien przegrać. Można powiedzieć ,że Roma straciłą punkty a Inter je zdobył... m.in dzięki sędziemu (pragnę dodać ,że piszę to jako fan juve) :)
-
2009/03/01 22:48:34
Smuda mnie dzisiaj wkurzył nie na żarty. Brakiem zmian. Kiedy ma się taki Kikut ogrywać, jak nie w meczu u siebie przy prowadzeniu 2:0, w sytuacji, gdy rywale potracili punkty? Oczekiwałbym dwóch zmian w przerwie - a tu NIC.
I potem się dziwimy, że Lech ma krótką ławkę, a podstawowa ekipa zaczyna przejawiać znużenie, nie czując na plecach oddechu zmienników.
-
2009/03/01 22:52:37
@tolep

szczerze powiedziawszy to też się dziwię takiemu obrotowi spraw. Smuda gada ,że brakuje mu piłkarzy a tych,którzy jeszcze na początku sezonu grali(Henriquez,Cueto) , po kontuzji (Kikut), nowych ( Handzić i ktoś tam:) ) boi się wpuszcać. Zupełnie niezrozumiała polityka. Przecież liga polska to nie liga mistrzów i żadnej drużyny nie ma co się bać , tym bardziej ,że ci zawodnicy naprawdę dysponują niezłym potencjałem.pzdr
-
2009/03/01 22:55:29
@ja sam

podtrzymuję irytację brakiem zmian, co nie zmienia faktu, że jestem chyba już przemęczony o tej porze. Mecz był na wyjeździe, a do przerwy było 1:0 dla Lecha... No, ale nawet ja czasem się mylę ;-)
-
2009/03/01 23:02:02
Lech będzie pewnie tracił punkty w najmniej spodziewanym momencie, a na koniec sezonu przewiduję walkę o tytuł do ostatniej kolejki.

Byle nie było kolejki cudów
-
2009/03/02 00:09:06
Ładnie napisane ;) Dla mnie kolejka pod znakiem powrotu Frankowskiego i 2 bramek na dzień dobry. Czy "Franek is back?" - zapraszam do dyskusji trzyzero.pl/index.php?/blog/details/1/211
Następna kolejka może sporo powiedzieć - Lech-Jaga. Potencjału obu klubów nie można porównywać. Czy będzie pojedynek Lewandowski-Frankowski? Trzymam kciuki za Franka - jedna bramka strzelona Lechowi powie więcej niż 2 Arce ;) Może mała niespodzianka...
-
2009/03/02 00:21:52
@ tolep, lm-siewicz

Prawda jest taka, że Lech ma na chwilę obecną 13-14 zawodników do gry przeciwko w miarę wymagającemu rywalowi (za takiego uważam Bełchatów, zwłaszcza po tym meczu). Luis jest po kontuzji i razem z Kikutem niech się ogrywają przeciwko (przy całym szacunku) Piastom; Handzić to podobno na tę chwilę płacz i zgrzytanie zębów. Z tego zestawu najbardziej żałuję, że Cueto nie wchodzi... A poza wszystkim to dziwię się Wam, że dziwicie się późnym zmianom Smudy. Bądź co bądź jest z tego znany ;)

Aha, prędzej czy później Turinę będzie trzeba ładnie razem z Kotorem zapakować i gdzieś wysłać, a za tę kasę kupić jednego naprawdę solidnego bramkarza (może by Wisła kogoś poleciła ;)

Frankowski strzela w Jagiellonii. Szombierkom
-
2009/03/02 08:41:59
Moim zdaniem Bełchatów dość przypadkowo strzelił bramkę na 2:2, stąd nerwówka w końcówce, generalnie widać było większą dojrzałość Lecha (chociaż odniosłem także wrażenie, że mimo wszystko mecz z Udinese siedział im jeszcze w nogach). Czy będzie mistrzem ? Tak jak parę komentarzy wyżej się pojawiło - mistrzostwo zdobywa się wygrywając regularnie z różnymi przeciwnikami, słabymi i średniakami także, więc potrzeba tutaj motywacji i siły, by temu podołać. Co do kadry Lecha - niestety, w polskich warunkach nie za bardzo można mieć 18 dobrych graczy, bo ci, którzy będą siedzieć na ławce, zaraz się obrażają na trenerów i robią złą atmosferę (przecieki do prasy itd.).

www.halibut.blox.pl
-
2009/03/02 10:11:19
Jeżeli po słabej pierwszej kolejce pojawia się tłumaczenie, że to początek, zima była i w ogóle chłopaki się nie rozkręcili jeszcze, to jest to skandal jakiś. Kopacze mają do rozegrania 13 meczów w lidze przez całą wiosnę! 3 pierwsze kolejki się będą rozkręcać, 3 ostatnie zawalą bo "cały sezon mają w nogach".
Nie da się przy tym systemie rozgrywek wychować piłkarzy, bo takich co w formie są 4-5 miesięcy w roku nikt nigdzie nie potrzebuje. A my jeszcze chcemy, żeby oni latem jechali na jakiś turniej i cokolwiek tam ugrywali. Tak się nie da.
-
2009/03/02 10:23:09
lech lechem ale tego mozna bylo sie spodziewac! Rozwścieczona lokomotywa po nieudanym dwumeczu miala cos do udowodnienia (pary jeszcze maja w zapasie) ale czytajac Pana Felietony, w szczegolnosci te na temat ligi hiszpanskiej nie widzialem w nich obiektywizmu i moja teoria sie potwierdzila po tym jakze przewrotnym weekendzie musze Panu przypomniec ze teraz miedzy realem a barca jest tylko 4pkt roznicy i mecz miedzy tymi ekipami na Bernabeu ;] barcelona unosila sie nad ziemia real wedlug Pana raz sie unosil nad ziemia w meczy z Betisem (6-1) moim zdaniem real unosi sie nad ziemia bo jest poza tym wszystkim juz 3 sezon i robi po prostu swoje w lidze a ja czekam na felieton o swietnej formie realu.... i o tym ze real ma duza szanse na awans w LM w rywalizacji z liverpoolem!
-
2009/03/02 11:58:46
Sta6ku, cały myk z formą Realu jest taki, że co by w La Liga nie wyprawiali, przychodzi taki Liverpool, albo Manchester i spuszcza im manto. Nie ma w tym momencie zbyt wielu przesłanek bo twierdzić, że Real może zrobić Liverpoolowi krzywdę. Angielska czwórka została poddana wszystkim (poza Barceloną) możliwym próbom w 1/8 LM. Ze wszystkich wyszła obronną ręką. Jaki zatem sens rozpisywać się o Realu, który owszem, gra jak gra, ale u siebie. Rok temu to samo - pięknie w Hiszpanii, kicha w Lidze Mistrzów.
-
2009/03/02 12:33:40
@dziaam
A co powiesz na tę ligową serię: 0:0 z West Hamem, 0:0 z Tottenhamem, 0:0 z Sunderlandem i - w sobotę - 0:0 z Fulham? Zgadnij, ile razy mieli taką z wiadomym treneiro na ławce:-)
-
2009/03/02 14:12:52
Nie chcę nic mówić, ale polska liga to syf i padaka.

... Piłkarze trenera Franciszka Smudy (...) wciąż też nie umieją się poddać...
Umieją. W Udine nam to zaprezentowali (całkiem nieźle im to wyszło trzeba przyznać). I to w takim meczu - historycznym...
-
2009/03/02 15:05:34
MAM NADZIEJĘ ŻE PRETENDENCI DO MISTZROSTWA SIĘ ROZKRĘCA, ZAPRASZAM NA

futbolblog.blox.pl/html
-
2009/03/02 15:46:53
@Rafał
No wiem - 0 razy. Impotencja normalnie jakaś. Pomęczyłem się na ich meczu w sobotę, zawiedziony jestem Clichym i Sagną i całym środkiem pomocy (w tym meczu akurat Denilson i Diaby). Do tego mistrz bezproduktywności Vela. Van Persie się starał, nonstop zagrażał, Arszawin również daje radę, Nasri w pierwszej połowie szalał... A mimo to nie mogą strzelić. Wkurzające jest to dążenie do klarownej tzw "setki", Fabregas i Flamini laliby z 20 metrów seriami przy takich akcjach jakie miał Arsenal w sobotę, a tam w pwenym momencie zawodnik mając piłkę po rogu na 20 metrze (w polu kranym całe Fulham) pyknął ją w środek pola karnego w ten gąszcz nóg - nie wiem na co liczył.
Mimo to uważam, że w obronie grają lepiej niż Barcelona, przynajmniej ta z wczorajszego meczu z Atletico.
-
2009/03/02 16:17:56
PS. We wtorek grają z WBA. Pewnie się uśmiechniesz, ale ja stawiam że walną z 3 bramki. Ta żenada musi się kiedyś skończyć.
-
2009/03/02 18:12:59
mieszkam w legnicy, gdzie w drugiej lidze "kopią się w czoło" piłkarze miedzi. chodzę na mecze, bo pałam do tych barw niezrozumiałą nawet dla siebie miłością. myślę, że gdyby spadli do b-klasy, i tak zaliczyłbym wszystkie spotkania w sezonie. czasem z zazdrością patrzę na pobliski śląsk, czy zagłębie, bo uważam że legnica zasługuje co najmniej na zaplecze ekstraklasy. do tej pory myślałem "no ale oczywiście nie z taką grą". po derbach warszawy, spotkaniu cracovii z piastem, a nade wszystko odry wodzisław z łks'em, już tak nie myślę. kocham te drużyny za to, że dzięki nim pozbyłem się jakichkolwiek kompleksów. po weekendowym starcie ligi z chęcią zaproszę znajomych z innych miast na 'orła białego'. u nas też nie umieją przez 90 minut stworzyć dwóch-trzech ofensywnych składnych akcji. nie mam kompleksów, bo nawet junior z miedzi legnica strzeliłby w sytuacji, którą miał adam czerkas. polska liga jest naprawdę cudowna.
-
2009/03/02 19:18:08
moim zdaniem większość polskich piłkarzy ma zrytą psychikę. brak charakteru jak np. u piłkarzy ręczych (poczytajcie wywiad z Wętą!). przypomnijcie sobie przestraszonego Kikuta, mecze na wielkich imprezach - ewidętny brak pewności siebie albo ambicji.

Przypomnijcie sobie jak graliśmy z Portugalią w Chorzowie. Piłkarzy wcale nie mieliśmy lepszych. Leo potrafił do nich dotrzeć. Dowartościował ich. Nasi chłopcy walczyli jak Lwy.

-
2009/03/02 19:24:12
Innowacyjny pomysł Wisły Kraków na zdobycie mistrzostwa Polski trelik.blox.pl/html zapraszam!
-
2009/03/02 22:27:06
O Lechu po meczu . Trzeba postawić dwa pytania, jakiego Lecha chcemy.1. Czy tylko mistrza Polski 2009?--- - wtedy nawet 14 piłkarzy (11 z Bełchatowa plus Wilk,Tanewski, Peszko) zupełnie wystarczy . I będą zmiany a jakże. I oni dadzą radę, bo jest 4 bardzo dobrych graczy i 9 rzemieślników ( bez Bosackiego który przeważnie gra dla przeciwnika.Stylem z lat 70tych - wybicia na uwolnienia, na auty, podania niecelne, krycie od tyłu - bramka Dziedzica na 1-2 i druga kiedy pozwolił odegrać klatą piłkę Ujkowi). Z nim zawsze będzie ryzyko, ot 10%.2--- Czy średnią drużynę EURIPEJSKĄ? No i tu zaczynają się schody. I mizeria. Na bank odejdzie Stilic, Rengifo. Może wraz ze Smudą Arboleda, Murawski do Niemiec. Może uda sie jeszcze zatrzymać Lewandowskiego, który jak Brożek będzie niezastąpiony. Ewentualnie dodać Wróbla, i w sezonie 2009 w UEFA odpadną przed fazą grupową. To dylematy władz klubu. Pewnie padnie opcja z wyprzedażą kramiku i przyszłego ( jakiegoś tam) budowania nowej tzw. przyszłościowej drużyny, na mistrza w 2012 roku :-(
-
2009/03/02 23:46:07
Zbliża się mecz Wisły z Dyskobolią - po tym meczu jedna z tych druzyn raczej na dobre odpadnie z walki o mistrza. Chyba, ze będzie remis, wtedy mogą odpaść... obie.

Lecha ciężko będzie zatrzymać. Niestety.
-
2009/03/03 13:50:29
DARIO CH! SWIETE SLOWA ale coz z tgo skoro Pan Rafal jest kibicem barcelony i juz dwa dni szuka statystyk ktore potwierdza wielkosc barcelony mimo slabej gry! o realu jyz by napisal ze patalachy i nie ciesza oka! powiedz to komus kto nie oglada realu w akcji:]