|
Blog > Komentarze do wpisu
Kuszczak idzie w odstawkęNiełatwo ścierpieć rolę drugiego bramkarza. Bycie trzecim jest już jak zesłanie do karceru. Dlatego zsuwający się w hierarchii Manchesteru United Tomasz Kuszczak stanie być może przed najtrudniejszą decyzją w karierze. Jego drużyna w częściowo rezerwowym składzie, bez odpoczywającego bramkarza Edwina van der Sara, zdobyła w niedzielę drugie w sezonie trofeum - Puchar Ligi Angielskiej, ale między słupkami stanął Ben Foster. I został bohaterem. Po dogrywce oglądał na iPodzie - słynny już nowatorski pomysł trenera Erika Steele'a - jak rzuty karne zwykli wykonywać rywale z Tottenhamu. Chwilę później obronił strzał Jamiego O'Hary. Przez 120 minut poprzedzających serię karnych również interweniował świetnie. Przyciągał uwagę pewnością siebie, wręcz charyzmą. Anglia rozskakała się z radości. Przyszłość Fostera jest tam sprawą narodową, bo reprezentacja kraju od lat cierpi z powodu patałachów w bramce. Rozanielony trener Alex Ferguson natychmiast obwieścił, że wreszcie Anglia znalazła golkipera nieprzeciętnego, dorównującego talentem sławnym kolegom z pola. Co dla Kuszczaka zabrzmiało jak wyrok skazujący. Zaciekle ambitny polski bramkarz, choć zazwyczaj ślęczał na ławce rezerwowych, dotąd nie miał powodów, by lamentować nad swoim losem. W obu poprzednich sezonach rozegrał na w legendarnym klubie kilkanaście meczów, współpracował z żywym trenerskim pomnikiem Aleksem Fergusonem, był mimo wszystko pełnoprawnym członkiem drużyny sięgającej po mistrzostwo Anglii oraz Puchar Europy, czyli najcenniejsze trofeum w klubowym futbolu. Bycie rezerwowym też niekiedy przynosi chwałę. Kuszczakowi przynosiło. 27-letni Polak cierpliwie czekał, aż karierę zakończy wiekowy van der Sar. Chciał między słupkami Manchesteru stanąć na stałe. Na jego nieszczęście, w bieżącym sezonie holenderski bramkarz (w październiku skończył 38 lat) zamiast się w zgodzie z naturą wreszcie prędko zestarzeć, osiągnął życiową formę. Broni perfekcyjnie, bije rekordy wszech czasów (od 1302 ligowych minut nie puścił gola), wcale nie planuje rychłej emerytury. Równocześnie zza pleców Kuszczaka wychynął rok młodszy Foster. Długo odmierzał stracony czas w prowincjonalnych klubikach niższych lig, załamywał się - jak wspomina - że skoro Stoke City nie widzi w nim talentu i notorycznie go wypożycza, to tym bardziej nie dostrzeże go bardziej znaczący zespół. A potem, już po transferze do Manchesteru, bez przerwy się leczył, musiał wykaraskać się z dwóch poważnych kontuzji kolana. Aż przyszedł bieżący sezon, podczas którego stopniowo wypychał z ławki rezerwowych Kuszczaka. Ostatnio wydarł mu miejsce w Pucharze Anglii oraz Pucharze Ligi Angielskiej (tam Ferguson wystawia wielu zmienników) - od grudnia zagrał w pięciu meczach tych rozgrywek, przy zaledwie jednym Polaka. Co gorsza, ów mecz - z Derby - był jedynym przegranym przez MU od miesięcy. Kuszczak nie tyle popełnia błędy - choć popełnia, vide spotkanie z Blackburn, co wypada zazwyczaj przeciętnie. To mało jak na standardy Manchesteru United, który mierzy w pięć trofeów. Fergusona satysfakcjonują wyłącznie piłkarze najwyższej klasy światowej, on między słupki nie chce wstawiać łapacza - nawet klasowego, o imponującym refleksie - lecz panującego nad polem karnym przywódcę całej defensywy. Nie wiadomo, czy trener Manchesteru już wie, że osobowość godną następcy van der Sara odnalazł w Fosterze. Być może na razie usiłuje go zainspirować do cięższej pracy. Ale o Kuszczaku nigdy nie powiedział, że widzi w nim „bramkarza na następnych 10 lat”. Owszem, swego czasu również go chwalił. Niestety, nikt już nie pamięta kiedy. Foster ewidentnie zachwiał klubową hierarchią golkiperów, to on usiadł na ławce we wtorkowym szlagierze Ligi Mistrzów z Interem Mediolan. Przy okazji zyskał dodatkowy atut - stał się nadzieją dla reprezentacji Anglii, zresztą komplementów nasłuchał się już również od selekcjonera Fabia Capella. Kuszczak wpadł w poważne tarapaty. Bycie drugim z wiarą w niechybną nominację na pierwszego radykalnie różni się od bycia trzecim z nadzieją na pozycję drugiego. Trzeci bramkarze są, poza wyjątkami, anonimowi, z prawdziwego futbolu właściwie znikają. Co Polak powinien zrobić? Chyba nie liczyć, przepraszam za taką sugestię, na kruche zdrowie Fostera? Podjąć walkę, lecz zarazem ryzykować długą przerwę w grze? Opuścić Manchester i poszukać innego klubu? Niewykluczone, że polski bramkarz stanie wkrótce przed najtrudniejszą decyzją w karierze. iPoda, który by mu pomógł ją podjąć, chyba jeszcze nie wynaleziono.poniedziałek, 02 marca 2009, rafal.stec
Komentarze
dziaam
2009/03/02 19:09:03
Właśnie fergusonowska owsciągliwośc w chwaleniu Kuszczaka sprawiła, że już dawno temu pisałem, że pierwszym w MU nigdy nie zostanie. Na fachu bramkarskim znam się zbyt mało, żeby podważać jego talent, ale ta bezbarwnośc była widoczna.
2009/03/02 19:12:15
Aha, no i spadać! Uciekać! Transfer, wypożyczenie, cokolwiek. Nawet jeśli Kuszczak jeszcze śni o bronieniu dla MU, to łatwiej będzie mu to wywalczyć w pierwszym składzie Stoke, WBA (o ile nie spadną zaraz), czy nawet w innej mcnej lidze niż na treningach w MU.
2009/03/02 19:19:08
Kuszczak w tej chwili mógłby powiedzieć jak Adam Miauczyński w filmach Koterskiego że jest wiecznie drugi,ba w tech chwili wszystko na no wskazuje że jest wiecznie trzeci
tylko że znając jego ambicję i zaciekłość w dążeniu do swojego celu mam nadzieję że podejmie walkę i pokaże swoją wyższość nad Fosterem tylko że jeśli Ferguson nie da mu do tego szansy może być mu ciężko ale nie możemy zapomnieć iż Kuszczak całą swoją dotychczasową karierę opierał właśnie na przebijaniu się do pierwszych składów w drużynach i pokazywaniu iż warto było w niego inwestować wracając do jego pozycji w ManU to przecież mógłby się pogodzić z pozycją 2/3-go bramkarza i dać sobie spokój i czekać do emerytury ale jak sam mówi do takiego klubu nie trafia się przypadkiem a Ferguson raczej nie robi złych czy też nie ekonomicznych dla drużyny transferów,to właśnie chyba teraz ten okres będzie czasem do pokazania swej wartości bo przecież jeśli zagra to sporadycznie ale właśnie wtedy będzie musiał udowodnić i potwierdzić swe umiejętności i aspiracje ale jeżeli Ferguson nie da mu szansy to transfer albo chociaż wypożyczenie będzie dla niego jedynym wyjściem i wtedy tak naprawdę zobaczymy jakim jest on piłkarzem 2009/03/02 19:22:49
Innowacyjny pomysł Wisły Kraków na zdobycie mistrzostwa Polski trelik.blox.pl/html zapraszam!
2009/03/02 19:23:23
Niech wraca do Polski :) Trzeba wierzyć w chłopaka a nie biadolić jak stare baby. Tomek pokazał nie raz, że ma charakter. Życzę wytrwałości.
2009/03/02 19:35:26
Kuszczak bronić potrafi. Ale w MU będzie mu ciężko. Jeśli do końca sezonu nie zepchnie Fostera na trybuny, powinien pomyśleć o przenosinach, ewentualnie wypożyczeniu na rok. Van der Sar pobędzie jeszcze następny sezon nr 1 i to tyle. Dłużej nie będzie bronił - to człowiek rozsądny o będzie wolał odejść w glorii zwycięzcy niż na starość głupieć jak Khan czy Lehman (ten to już zupełnie zdziecinniał). Ale nawet wtedy może się okazać, że Kuszczak to tylko nr 2. No chyba, że kruche zdrowie Fostera ..... ale nie ma co liczyć na pecha konkurenta.
2009/03/02 19:42:05
Powinien wrócić do Polski! Zdecydowanie tak, przecież Wisła poszukuje klasowego bramkarza, a w niej nie dość że miałby pewne miejsce w wyjściowej 11, to pograłby w pucharach, może nawet awansowaliby razem do LM. Doświadczenia innych, choćby Frankowskiego, powinny Kuszczakowi dać do myślenia. To na boiskach w kraju nad Wisłą jest miejsce dla piłkarzy posiadających paszport z orzełkiem w koronie a nie gdzie indziej. Zresztą, wszędzie indziej zwykło im niewychodzić, więc nikt nie będzie tam za nimi darł husteczek.
2009/03/02 19:59:37
Czekac to mozna w wieku Fabiana ,Kuszczak powinien juz dawno uciec z Manchesteru-ma swoja marke na wyspach ,wiec z pracodawcą nie powinno byc klopotu ,oczywiscie w nieco słabszej druzynie....
2009/03/02 20:01:29
Powinien odejść z MU!
I wziąć w ten sposób przykład z obecnego numeru 1 w bramce MU, czyli van der Sara. Tez w pewnym momencie jego kariera wydawała się być zahamowana. W Juventusie nie miał szans walczyć z Buffonem. Osobiście przyznaję się, że wtedy z pewną satysfakcją mówiłem, że miałem rację wcześniej twierdząc, iż z van der Sara w gruncie rzeczy przeciętny bramkarz, rozreklamowany tym, że był ze wspaniałej generacji Ajaxu. Że niczego poważnego nigdy nie obronił, że był najwyżej przeciętny A teraz muszę to wszystko odszczekiwać. Ale zauważmy, ze van der Sar zdecydował się na krok w tył, przejście do Fulham - i okazało się, ze była to decyzja dobra, prowadząca do najlepszego okresu w życiu. Oczywiście nie znaczy to, ze Kuszczak podąży drogą Holendra, bo odchodzących z wielkiego klubu do mniejszego jest wielu i większość przez to nie zostaje gwiazdami. Oczywiście możliwe jest też to, że van der Sar zakończy karierę, Foster dozna kontuzji (lub będzie grał słabo) i że wtedy trzeci bramkarz niespodziewanie może dostać szansę i ją wykorzystać - i wtedy Kuszczak może żałować, ze to nie był on... Ale... Skoro Ferguson nie chce postawić dotąd na Kuszczaka, to pewnie w takiej sytuacji dokupi jakąś gwiazdę na bramkę, niż na dłużej postawi na Polaka (czy tego trzeciego bramkarza). A liczenie na to, że wbrew temu co teraz coś się zmieni... Jeśli do końca sezonów perspektywy się nie zmienią, szukać nowego, w miarę solidnego, ale niekoniecznie topowego zespołu. Najlepiej w Anglii, ale tez niekoniecznie 2009/03/02 20:03:47
Wrocic do Polski - smiech na sali^^.
Kuszczak do Celticu, Boruc do Bayernu a Rensing na zeslanie do MU i kolo sie zamyka :) 2009/03/02 20:10:59
Wy z tą Polską to tak na poważnie? Przecież taki ambitny chłop nie przyjdzie potykać się o piłkarską pietruszkę w momencie gdy jest jedną nogą w piłkarskim raju! Na razie z ławki obserwuje zdobywanie mistrzostwa Anglii, zdobywanie pucharu Europy ale ma nadzieję i widoki na bycie jednym z głównych aktorów w nadchodzących bitwach, ma nadzieję że wejdzie w ten sposób do historii światowej piłki a wy chcecie aby on to zamienił na mistrzostwo Anglii i góra 1/16 pucharu UEFA?
2009/03/02 20:28:04
Rafał, tak jak Ciebie szanuję to teraz głupoty piszesz. Mówisz, że Tomasz Kuszczak zagrał zaledwie w jednym z ostatnich pięciu spotkań United w CC i do w dodatku przegranym? A Foster w ostatnich pięciu? Niestety nie masz racji, ponieważ United w drodze po tryumf w CC rozegrało 6 spotkań, w jednym z nich zagrał Amos, w dwóch Kuszczak oraz w trzech Foster, więc statystyki dla naszego rodaka chyba nie są aż takie złe nieprawdaż? Przepraszam, teraz widzę, że miałeś na myśli FA Cup oraz CC. Miałeś rację. Ale dziwne jest, że nie chciałeś zauważyć, iż mecz z Derby nie został przegrany z winy Polaka, tylko po prostu Kris Commons popisał się taki strzałem, że wszystkie Buffony, Casillasy, Boruce czy van der Sary wciągałby piłkę z siatki. Piszesz, że Kuszczak popełnił błąd w meczu z Rovers, ale ciekawe jest, że nie zauważasz, iż to jest dopiero jego trzeci poważny błąd odkąd gra w MU, a rozegrał już tam 31 spotkań (wcześniejsze babole ze Sportingiem i Aalborgiem). Nie zauważasz też, że w spotkaniach, których bronił Foster do bramki United wpadały szmaty, przypomnę chociażby mecz z Rovers w CC i Celtami w LM. Prawdę mówiąc wczorajszy mecz ze Spurs był dopiero drugim dobrym występem Fostera w United. Wcześniej zagrał dobrze w debiucie. Coś w tym musi być. Uważam, że Ferguson stawia teraz częściej na Fostera, ponieważ zna już możliwości Polaka, a Anglika wciąż nie. Zauważ też, że jak jest nagła potrzeba zastąpienia van der Sara w lidze to gra wówczas nasz rodak, więc chyba to niego Fergie ma większe zaufanie. Dam jeszcze trochę statystyk, w tym sezonie Foster puszcza 1,6 bramki na mecz (zagrał w 6 spotkaniach), zaś Polak wpuszcza 0,71 bramki na mecz (zagrał w 7 spotkaniach). Jest wiele argumentów, które przemawiają za Polakiem, ciekawe jest, że nie chciałeś tego zauważyć. Jak dla mnie jeden z najsłabszych wpisów na Twoim blogu.
PS Ferguson już dawno temu powiedział, że Foster jest materiałem na GK nr 1 w Anglii, ale dla mnie to żaden wyczyn. Jestem pewien, że akurat Ferguson nie będzie się kierował względami narodowościowymi i postawi na po prostu lepszego. A jakby miał się kierować względami narodowościowymi to w bramce stałby Szkot. 2009/03/02 20:31:42
z tą polską to nie żartowałem. lepiej grać w np. Jagielloni niż siedzieć na ławie w MU, to moje zdanie.
2009/03/02 20:36:59
w pelni sie zgadzam z komentarzem kolegi jmormula. ten wpis jest tak tendencyjny, ze az smieszny i obnaza tylko zenujacy poziom polskiego dziennikarstwa. najgorsze co jest w tym kraju to politycy i dziennikarze..
2009/03/02 20:39:01
@ kolakao1987: to skoro lepiej grac niz siedziec na lawce w wielkim klubie moze powiedz to Julio Cruzowi albo Tevezowi (chociaz w CC zagral), ciekawe czy przyjma oferte naszej wielkiej Legii albo naszego wielkiego Lecha tudziez wielkiej Wisły
2009/03/02 20:44:50
Cóż, nie wiem co myśleć. Zawsze broniłem Kuszczaka, gdy na niego najeżdżano (Kolumbia, niejasne okoliczności zastąpienia go na EURO Kowalewskim, itp) i bronił będę. Bramkarz to świetny, wg mnie najlepszy nasz golkiper po Borucu (choć wiele osób, w tym Leo, wyżej ceni Fabiańskiego - każdy ma prawo oceniać inaczej). Dotychczas też wydawało się, że uda mu się wygrać walkę z Benem Fosterem i angielskimi mediami (które otwarcie wspierają Bena). Ferguson był powściągliwy, to fakt. Przecież nie mógł powiedzieć Anglikom rok, dwa przed odejściem van der Sara, że woli usługi Polaka. Nie znaczy to jednak, że pochwał nie było. Kilka razy porównał Tomka do Schmeichela. Foster grał rzadziej niż Kuszczak i popełniał więcej błędów. Co więcej, poważniejszych w skutkach. Bo czym jest błąd Kuszczaka w wygranym meczu z Blackburn (zresztą na spółkę z Ferdinandem) przy klopsie Fostera z Celtikiem (remis), gdzie dał się przelobować, chociaż wcale nie musiał wychodzić.
Ale to, co zobaczyłem wczoraj, trochę skomplikowało sytuację. Foster rzeczywiście zagrał bezbłędnie. Co więcej, kapitalnie obronił rzut karny Jamie'go O'Harra. Zdaje się, że także przy spudłowanej jedenastce Bentleya sięgnąłby tę piłkę, gdyby leciała w światło bramki. Widać było zresztą, gdy już było po wszystkim, że cała drużyna rzuciła się na niego z gratulacjami. Cóż, to rzeczywiście trudny moment dla Kuszczaka. Jedną nadzieję Anglii (Kirkland) co prawda już pokonał w WBA (czy może raczej dokonał tego na spółkę z kontuzją Kirklanda), Foster też wydaje się dość kontuzjogenny. Ale tylko na to nie można liczyć. Kuszczak musi teraz wziąć się za siebie i zacząć harować na treningach nawet na 200% możliwości, pokazać Fergusonowi, jak bardzo mu zależy. To jego jedyna szansa, jeśli chce zostać pierwszym bramkarzem MU. Bo pokonać Fostera może. Ferguson to nie Gerrard Houllier, który faworyzował Kirklanda przed Dudkiem ze względu na prasę domagającą się Anglika. Ferguson wybierze lepszego bramkarza, choćby miał to być Afgańczyk, Kazach, czy Chińczyk. Ale swą wyższość trzeba udowodnić na treningu i w każdym meczu, w którym dostaje szansę. Najbliższa być może już w środę z Newcastle. Przed Ligą Mistrzów Ferguson da pewnie znów odpocząć van der Sarowi. Pytanie tylko, komu da szansę. Podsumowując, myślę, że wiele wyjaśni się w lecie. Przede wszystkim ważne jest to, czy van der Sar zechce zostać na kolejny rok. Bez względu jednak na to, czy Holender zostanie, na miejscu Kuszczaka obserwowałbym sytuację do sierpnia,a wtedy ewentualnie zaczął szukać innego klubu. Myślę, że niejedna silna drużyna będzie chętna na jego usługi. 2009/03/02 20:44:51
No właśnie, cudze chwalicie a swego nie znacie. A co to, że niby liga polska jakaś gorsza czy co?! Jakby wszyscy piłkarze wrócili do RP z saksów po broniących się przed spadkiem lub walczących o awans zespołów z lig zagranicznych, lub z ławek rezerwowych itp., to ta cała liga polska byłaby mocna, że nie jedno Udinese Calcio ale całe szwadrony Udinesów Caclciów trzęsłyby szortami przed jej zespołami. Niech tylko Kuszczak, ale i inni, Krzynówek, Wichniarek a nawet Ebi, wrócą na łono ojczyźnianej ligi, a niedowiarki będą musiały odszczekiwać swój brak wiary w sens grania dla polskich klubów. Szczególnie chodzi mi o Lecha, Legię, Polonię Stolyca i Wisłę Gród Kraka.
2009/03/02 20:54:42
@badbull
jednej rzeczy moim zdaniem nie bierzesz pod uwagę. Na pozycji bramkarza, jak na żadnej innej 200% na treningu nie wystarcza. Nie wystaczałoby nawet 500%. Trzeba po prostu mieć talent, który po częsci bierze się z poprawnej fizjonomii, po części z zabaw w dzieciństwie, może po części z genów. Do tego dochodzi charakter, czyli charyzma, umiejętność radzenia sobie z porażkami itd itp. Pomimo, że bardzo kibicuję Kuszczakowi obiektywnie należy stwierdzić, że on takiego talentu nie posiada. Sorry, ale jakoś nie potrafię sobie wyobrazić: Schmeichel, Van der Sar, Kuszczak... 2009/03/02 21:09:27
Zgadzam się z Dagą, pewnie że nie ma, a raczej ma, ale nie ma aż tyle tego talentu, aby zaraz stawiać go obok Scheichela. Między Kuszczakiem a tymi na prawdę wielkimi bramkarzami są jeszcze bramkarze pokroju Steve'a Mandanda z Olympique Marsylia. Wystarczy trochę dystansu, aby dostrzec takie niuansy. Jednak chciałabym, wracając do moich poprzednich wątków, zauważyć że Kuszczak ma wystarczająco talęntu, by pomóc podnieść poziom ligowy piłki nożnej w swojej ojczyźnie. Tomek, czekamy na Ciebie z otwartymi ramionami, liga polska potrzebuje Ciebie i tobie podobnych! Chłopaki, przestańcie tułać się bez sensu po ławkach rezerwowych zagranicznych klubów i wracajcie do domu, gdzie czeka na Was należne Wam miejsce w pierwszej 11 któregoś z naszych ukochanych zespołów!
2009/03/02 21:22:15
ja osobiscie uwazam, ze Kuszczak ma talent i to z pewnoscia wiekszy od Brocua i Fostera. cudze chwalimy swego nie znamy? wybaczcie, ale dla mnie w niektorych wzgledach jest na odwrot i tak oto uwazam ze od naszych 2 TOPowych bramkarzy (Artur i Tomek) lepsi sa Given, Buffon, Casillas i Julcio Cesar (bez zadnej tam kolejnosci podaje).
Kuszczak ma FENOMENALNY refleks! to jego interwencje zostaly uznane interwencjami sezonu i to DWA razy w najlepszej lidze swiata! to ze popelnia bledy na przedpolu wynika tylko i wylacznie z jego nieogrania. przeciez w WBA z palcem w uchu wylapywal wszystkie dosrokowania. to jest tylko i wylacznie kwestia ogrania. @Dagmara: a ktoz przedtem przypuszczalby ze bedzie cos takiego jak Kubica wsrod Raikkonena, Alonso czy Coultharda? @performerka: Ebi nigdy nie gral w polskiej lidze. gdyby wszyscy pilakrze narodowi grali by w swoich krajach to najsilniejsza liga bylaby francuska, a bundesliga bylaby gorsza od czeskiej 2009/03/02 21:39:55
Pewnym jest, że van der Sar przy takiej dyspozycji pozostanie jeszcze rok w ManU. I to właśnie ten argument, a nie dyspozycja Fostera, powinna być katapultą Kuszczaka do innego klubu. Ileż można być rezerwowym z perspektywami, które jak się okazuje, gdzieś tam na horyzoncie nikną?
Czelsi 2009/03/02 22:48:14
Van der Saar raczej na pewno jeszcze w przyszłym sezonie pogra, a kto wie czy nie dłużej, przecież to w końcu bramkarz, i to jest dla Tomka najgorsze. Fostera nigdy w całym meczu nie widziałem, znam go tylko z migawek, także nie będę się wypowiadał. Prasa angielska wpada jednak w jeszcze wieksze skrajności niż nasza. Dziś zrobią z ciebie herosa (ileż to dobrych ku temu przymiotników ma ten język), a po wpadce za tydzień masz gorzej niż w piekle. Ale ten finał to trochę policzek dla Kuszczaka, bo w końcu to finał, a jak Ferguson do takiego dojdzie to nie po to by przegrać, Wembley, 90 tysiecy ludzi, fajne doświadczenie, które przeszło Tomkowi koło nosa. Zobaczymy jak będzie dalej, dobrze by było gdyby United doszli do finału FA Cup i zobaczyć na kogo wtedy postawi trener, jak znów na Fostera, to radziłbym Kuszczakowi jakieś wypożyczenie, żeby po prostu grał, a jak nie to chyba jednak out. Choć po wywiadach z nim wnioskuję że to taki charakter że będzie walczył. Swoją drogą, nie zdziwię się jak za chwilę powstanie podobny tekst o Fabiańskim.
2009/03/02 22:52:12
Performerko, Ty tak na poważnie to wszystko czy tylko tak się zgrywasz?
2009/03/02 22:56:11
w reprezentacji fikał, gdy Beenhakker aplikował mu miejsce przy swej świcie, na ławce. Dyshonor, deprecjonowanie, wręcz poniżenie bramkarza ze skills światowymi. Człowiek się szanuje, dlatego nie dziwię się, iż teraz z brutalną zapalczywością nie rezygnuje z bluzy numer 3, ale już u boku sir Aleksa.
2009/03/02 23:24:54
A moim zdaniem ani Kuszczak, ani Foster nie będą nr 1 po vds. Gdyby któryś z nich rzeczywiście znacząco przeważał, już by wybił ze składu holendra. W jakim celu grać 39-latkiem, gdyby w składzie był młodszy bramkarz o podobnych umiejetnościach? Poki co sytuacja dla klubu jest komfortowa. Jeden doświadczony bramkarz, choć potrzebujący czasem odpoczynku, dwóch młodych potrafiących grać raz na miesiąc i grać dobrze. A za rok united szukają nowego bramkarza
2009/03/02 23:39:46
Należy się modlić, aby Kuszczaka dostrzegli szejkowie - wtedy nawet z Manchesteru nie bedzie się musiał ruszać, po prostu zamieni United na City :)
2009/03/02 23:49:45
Kuszczak talent ma i basta a kto tego nie widzi to jeszcze raz dam parę faktów
po pierwsze gdyby był tylko zwykłym przeciętnym łapaczem to sir Ferguson nie zatrudnił by go w Manchesterze bo nie zwykł on zatrudniać piłkarzy którzy nie posiadają choć krzty talentu po drugie w wielu meczach już udowodnił swój talent a najbardziej podczas gry w WBA gdzie był jednym z najlepszych piłkarzy w drużynie a trener WBA niezbyt chętnie chciał go puścić do ManU po trzecie pomijając tendencyjność i stronniczość angielskich dziennikarzy to oni właśnie już nie raz uznawali go za bramkarza kolejki w premiership i miał przecież interwencję roku w BBC teraz troszkę porównam Kuszczaka i Schmeichela mianowicie jeśli ktoś mówi iż najwyższy czas aby Tomek zmienił klub trochę się myli bo Schmeichel przyszedł do Manchesteru w wieku 28 lat czyli był o rok starszy od Kuszczaka,także przed Tomkiem jeszcze mam nadzieję wspaniała kariera,poza tym obaj obdarzeni świetnym refleksem,zawzięci o trudnym charakterze,Peter potrafił doskonale kierować swymi obrońcami a Kuszczak dużo w tym mu nie odstępuje,oczywiście Tomek nie osiągnął jeszcze nawet 10% tego co zdobył w swej karierze Schmeichel ale nie spisujmy go od razu na straty Kuszczak to człowiek ambitny i myślę że jeszcze nie raz udowodni że nr1 w bramce ManU absolutnie mu się należy co do powrotu Tomka do Polski to ja bardzo bym tego chciał bo na pewno zyskała by na tym nasza liga ale nie ukrywajmy iż po prostu za światową renomę i klasę trzeba solidnie zapłacić a u nas jest to nie możliwe to są proste zasady rynku i dopóki choć trochę nasza liga nie zyska prestiżu np dzięki takim występom jak Lecha w tym roku dopóty będziemy narzekać na brak znanych piłkarzy w naszej lidze,bo na brak emocji już co raz częściej nie możemy narzekać biorąc dla przykładu mecz Lecha z Bełchatowem www.kcybularczyk.blox.pl 2009/03/03 00:06:42
@irek16lfc
Jeśli chcesz znać moje zdanie w tym temacie całkiem na serio, bez cienia ironii, cynizmu itp., oto ono. Jeśli Kuszczak przegra rywalizację z Fosterem, to nie dlatego że trwa tam w Anglii jakaś narodowa dyskusja na temat przyszłości nadzieji bramkarskiej dla kadry itd. Jeśli przegra tą rywalizację, to tylko dlatego że jest wyraźnie gorszy. Kwestie w temacie "bramkarz dla chłopaków Fabio Capello" mogą mieć jakąś wagę tylko wtedy, gdy obaj, Kuszczak i Foster, będą na tym samym poziomie, w przeciwnym przypadku zwycięży dobro drużyny, którą kieruje Alex Ferguson. M.in. chyba na tym polega tajemnica sukcesu tego ostatniego, że nie interesuje go dobro zespołu, którym nie kieruje, vide dobro repry Anglii. A dla mediów, no cóż raz będzie mówił jedno, raz drugie, a w ostateczności może nawet poszukać zupełnie innego bramkarza, co do którego nie będzie miał wątpliwości, że jest na poziomie van der Saara. Wiadomo: to wyniki jakie osiąga dany zespół powodują zainteresowanie mediów, a na potrzeby tych ostatnich w danym momencie można powiedzieć cokolwiek bądź i tak za kilka miesięcy nikt nie będzie o tym zbytnio pamiętał. Dziś Foster jest tematem nr 1, za tydzień może nim być ktokolwiek inny. Kuszczak ma dziwną mentalność, z jednej strony nie przeszkadza mu bycie nr 3 w ManU, z drugiej przeszkadza mu taka sytuacja w repre Polski. Wydaje mi się nawet, że gdyby mógł otrzymać propozycję bycia nr 3 wśród bramkarzy repre mistrzów świata, to by ją zaakceptował; oczywiście taka sytuacja jest czysto spekulatywna i od Włochów nigdy nie będzie mógł usłyszeć podobnej propozycji. To by było na tyle, trochę dużo, ale skoro wywołałeś mnie do tablicy, to nie mogłam nie odpowiedzieć. Poza tym zastanawia mnie jak to się dzieje, że piłkarze polscy nie potrafią osiągnąć większych sukcesów za granicą, a po powrocie do ojczyzny stają się gwiazdami. Taki S. Mila, czy teraz Frankowski. To samo pewnie spotkałoby Kuszczaka, gdyby wrócił, byłby mega gwiazdą. Myślę że nie jest to tylko kwestia umiejętności, ale może przede wszystkim mentalności i (nie)umiejętności przystosowania się do panujących warunków. Choć, co ja tam wiem. 2009/03/03 00:46:28
Prawda jest taka,ze ani jeden ani drugi nie jest wystarczajaco dobry by,byc bramkarzem nr.1 Manchesteru.I jak Van Der Sar zakonczy kariere,Ferguson bedzie musial siegnac po sakiewke.
Kuszczak powinien jednak zostac i powalczyc gdy Van Der Sar zakonczy kariere byl rezerwowym cale zycie wiec co mu szkodzi,jeden czy dwa sezony wiecej.Poza tym czy jest jakis naprawde dobry klub w Europie,ktory mu zagwarantuje gre w pierwszym skladzie?Niech wiec zostanie w Manchesterze,ktory moze zostac doskonalsza wersja Galacticos (np.4tytuly w tym sezonie),i bedzie chociaz nr.2 a ten rozgrywa przeciez niemalo meczow,bo ManU gra w sezonie sporo meczow. Jedno jest pewne Kuszczak na pewno nie ustepuje klasa Fosterowi,wiec powinien zacisnac zeby i walczyc o pozycje 2bramkarza,ktora dotychczasz wygrywal ,a nigdy przeciez nie wiadomo czy Van Der Sar sie nie posypie akurat na mecze LM...ManU ma bezpieczna przewage w lidze,wiec zobaczymy kogo bedzie uzywal Ferguson przed LM. 2009/03/03 01:14:53
Performerko, z tą mentalnością oczywiście jest trochę racji, ale tylko troszkę. Wracają i błyszczą bo ta liga jest beznadziejnie słaba, choćbyśmy nie wiem jak bardzo różowe okulary założyli, przecież to brzuch boli ze śmiechu jak taki Świrek przygotowuje się do sezonu na aerobiku z laskami i jest czołową postacią meczu. Co do Kuszczaka to musi moim zdaniem zacząć grać, bo po tak długim siedzeniu to za dużo z Niego nie będzie. Fabiański dla mnie w meczu z Walią to też był jakiś inny.
@buckezz Przyznasz jednak że sir Alex od czasów Schmeichela do Van Der Saara jakoś szczęścia do utalentowanych bramkarzy nie miał. Wrecz może pochwalić się pokaźną listą kompletnych wtop. Jeden zyskał nawet mało chwalebny przydomek "Ślepca z Wenecji". Pewnie dlatego nie będzie się specjalnie spieszył z odstawką Holendra, chyba że ten zacznie popełniać jakieś seryjne makabryczne błędy. 2009/03/03 01:35:15
czytam od lat angielsie fora MU...Kuszczak niestety ma zla opinie u kibiców, owszem ma swietny refleks...ale to za malo...jeszcze rok.dwa lata temu nie umial wykopywac pilki...teraz sie poprawil, ale nadal daleko mu do VDS jezeli chodzi o szybki i dokladny wyrzut pilki reka lub wykop,
nastepny problem...który doprowadza kibiców do szalu..to bardzo niepewna gra nogami, stoperzy az boja sie podawac do Kuszczaka, on musi poprawic gre nogami, no i ostatnia sprawa...straszliwa niepewnosc i nerwowosc przy stalych fragmentach gry jak rzut rozny...Kuszczak wychodzi dwa metry do przodu potem sie nagle cofa... nie umie wspólpracowac z defensorami, oni chyba go nie szanuja, i nie sluchaja, wedlóg mnie Kuszczak powinien przejsc do sredniego klubu...i tam sie otrzaskac, nabrac pewnosci, spieram sie z angielskimi fanami MU , bronie Kuszczaka ale tylko z przekory, w MU trzeba byc wirtuozem...i 100% pewnym siebie,utrzymywac koncentracje... przez 90 minut druzyna przeciwna ma tylko jedna dwie sytuacje bramkowe,...i wtedy trzeba byc skoncentrowanym, a Kuszczak jak wiekszosc bramkarzy potrzebuje 10-15 sytuacji w meczu ze wejsc w mecz, 2009/03/03 03:17:36
@irek16lfc
no tak od czasów Schmeichela to Ferguson faktycznie miał pecha do bramkarzy bo albo trafiał na czubka i pajaca np Bosnich czy Barthez albo graczy wybitnie nierównych np Howard ale i tak to nie zmienia faktu że Ferguson to trener wybitny i zazwyczaj jeśli widzi że jednak dany zawodnik nie spełnia jego oczekiwań to zaraz się go pozbywa a Kuszczaka się jeszcze nie pozbył czyli kto wie wszystko w jego i Fergusona rękach życzę Tomkowi jak najlepiej 2009/03/03 07:07:48
@kolakao1987: n nie wiem.. Kaka mial oferte za ODPOWIEDNIE pieniadze w najlepszej lidze swiata i odrzuicl, wiec watpie zeby Tevez przystal na proozycje Legii :)))))))))))))))
jeszcze dodajac do cech Kuszczaka, pameitam jego debiut i od razu jak darł morde na Ferdinanda BRowna i innych zeby sie ustawiali w murze :) wiec zarzuty ze nie potrafi byc liderem defensywy do mnie nie trafiaja. @performeka: moze dlatego ze Boruc nie jest zadnym van der sarem? :) dlatego nie mgol przebolec rezerwy w reprze. a tak w ogole uwazam ze Sir Ferguson stworzyl najlepsza druzyne w historii futbolu.. a czy mam racje przekonamy sie o tym na koncu seoznu.. w zeszlym sezonie mialem racje ze najwazniejsze troefea wygraja, mam andzieje ze w tym tez bede mial :)))))))) 2009/03/03 09:47:55
Człowieku, pierdołami się zajmujesz, ustawiasz piłkarzom kariery, jak jeszcze do niedawna pisałeś o naszej lidze? Trzeba wtedy było odważniej pisać o sprzedanych meczach a nie zachwycać się poziomem.Robienie za experta w fatalnej sprawie nie ma sensu, chyba że dobrze płacą.
Ciągle smażysz o pieniądzach, a one nie grają /uczciwie/. Analizuj "Polską myśl trenerską", dlaczego piłkarze wyjeżdżają do innych krajów uczyć się piłki. Dlaczego Piechniczki, Engele nie mogą patrzeć na Leo? Nie dlatego, że chce pomóc innemu zespołowi. Przed kamerami to owszem chętnie pomożemy Leo, a poza ..... wała niech się buja. To średniowiecze piłkarskie i Ty o tym wiesz, i..... nic właśnie. Smutne to wszystko kiedy nie perspektywicznego myślenia. A może, po co przygotowywać coś dla kogoś innego? Po mnie ziemia spalona, niech następny zaczyna od zera. I to jest to nasze piekiełko!!! 2009/03/03 10:24:11
Kuszczak powinien albo odejsc albo, jezeli chce walczyc o miejsce w bramce MU, poprosic o wypozyczenie i przez gre w innym klubie udowodnic ze jest w stanie zastapic Van Der Sara
i jeszcze o MU ale nie na temat:) czytajac kolejne artykuly o odejsciu C.Ronaldo i teraz sprowadzeniu na jego miejsce Riberego, zaczalem sie zastanawiac ile osiagnal i ile moglby osiagnac CR, w porownaniu z innymi wielkimi pilkarzami United, jezeli w MU zostanie wiec porownalem liczby wystepow i goli w lidze i wszystkich dla United CR z osiagnietymi, do sezonu konczonego w wieku (liczac rocznikami) 23 (dla CR- 2007/08) i 24lat (CR jest w jego trakcie), przez innych wielkich, wybor subiektywny i troche chaotyczny i przypadkowy, pilkarzy United wybralem: Giggsa, Besta, Charltona, Edwardsa, Scholesa, Beckhama i wnioski: - CR ustepuje Giggsowi wystepami w lidze, ale dzieki wiekszej liczbie meczow rozgrywanych w europejskich pucharach, po sezonie 07/08 mial tylko 2 mecze straty, a po obecnym bedzie mial wiecej wystepow w MU niz w jego wieku Giggs - w lidze ustrzelal podobna liczbe goli co w jego wieku Charlton, ale znow dzieki wiekszej liczbie meczy w europejskich pucharach ogolnie ma tych goli wiecej - Giggs ma najwiecej wystepow w historii MU - Charlton ma najwiecej goli w historii MU - wszyscy szybko, nie zwazajac na wiek, zaczeli odgrywac wazna role w zespole i przed sezonem skonczonym w wieku 24 lat rozegrali w przynajmniej jednym sezonie minimum 40 meczy - wg. przyjetych kryteriow najwiekszym talentem byl zdecydowanie George Best - swoimi osiagnieciami w wieku 23 lat zostawial Giggsa, Charltona i CR daleko w tyle cale porownanie zamieszczam tu: www.speedyshare.com/333158390.html dane bralem z angielskiej wikipedii, dla pilkarzy grajacych w obecnym sezonie sa z lutego, jednak moga nie zawierac paru ostatnich spotkan pozdrawiam 2009/03/03 10:35:13
Zaraz po finale Pucharu Ligi napisałem kilka bardzo podobnych zdań. Ale teraz myślę sobie, że jednej rzeczy nie wziąłem (i Rafał Stec również) pod uwagę: Ben Foster łapie kontuzje niemal równie często, jak rywalizująca przed laty z Dudkiem inna nadzieja angielskiej piłki - Chris Kirkland. Talent nie podlega więc dyskusji, zdolność do rozegrania 40-50 meczów w sezonie - owszem.
2009/03/03 11:32:10
To, że Kuszczak nie zastąpi Holendra w bramce było wiadome dla wszystkich oprócz samego Kuszczaka. Zamiast przyjąć na początku minionego sezonu (jesień 2007) propozycję Sunderlandu, usiadł na ławie. Droga do pierwszej drużyny MU nie prowadzi przez ławkę!!! Gdyby grał co weekend w jakimś klubie angielskim - nie ważne jakim, byle z najwyższej klasy rozgrywkowej - wtedy by się pokazał i postawiliby na niego może nawet w wymarzonym przez Kuszczaka MU. Przecież to dzięki grze w WBA trafił na ławkę United - trzeba grać by być zauważonym, inaczej jest jak jest czyli nędzą. Nie poszedł na wypożyczenie to teraz ma za swoje. Podobny los spotka Fabiańskiego jak w porę nie zmieni klubu. Bo Dudek to sam sobie wybrał swój los - widać lubi siedzieć na ławce.
2009/03/03 13:11:18
@michal_okonski
Kuszczak zawsze wydawał się ambitny, długo czekał na szanse, najpierw w Hercie (choć tam był jeszcze młody), teraz w United. Jego cierpliwość też pewnie ma swoje granice. Zawsze może pójść choćby śladem wspomnianego tutaj Kirklanda i przenieść się do innego zespołu. Ciągłe liczenie na uraz Fostera może mu nie wystarczyć, a też nikt mu nie zagwarantuje, że Foster będzie się łamał co jakiś czas :] 2009/03/03 13:17:26
Kuszczak, nie licząc WBA, od lat siedzi na ławce. Skąd się bierze wiara w jego ambicję?
2009/03/03 14:40:26
Wiara w jego ambicję bierze się stąd przynajmniej wg mnie
Kuszczak przecież mógł dalej siedzieć na ławie w berlinie i myśleć kiedyś sobie pogram Grając w WBA mógł tam siedzieć i być gwiazdą tak albo nawet jakimś półbogiem,i odrzucić ofertę z ManU ale taka oferta mogła zdarzyć się tylko raz to ją wykorzystał-po pierwsze Fergusonowi się nie odmawia, po drugie nie łudźmy się pieniądze też grają role i to dużą myślę że jak Kuszczak przechodził do ManU miał świadomość ze nie łatwo mu będzie o pozycję nawet drugiego bramkarza,ale Tomek w paru meczach pokazał na co go stać a i to że chce być tym pierwszym na Old Trafford tak czy siak to teraz będziemy naprawdę mogli się przekonać czy Kuszczak rzeczywiście nie godzi się z pozycją 3-go bramkarza w klubie i za wszelką cenę to udowodni czy też do sobie spokój spokojnie doczeka piłkarskiej emerytury jako nr 3 w bramce na Old Trafford Rafale chciałbym poznać twoją opinię na temat hitu transferowego tego tygodnia tj przejście Clebera do Czeczeńskiego potentata Tereka Grozny bo zastanawiam się czy to my jesteśmy tak zacofani czy liga Czeczeńska i kluby stamtąd nasz dawno przebiły i przegoniły kcybularczyk.blox.pl/htm 2009/03/03 14:48:56
Terek Grozny gra w lidze rosyjskiej, w której zajmuje 10 miejsce, tak przynajmniej donoszą media. Pytanie, w związku z tym transferem Clebera, czy Wisła ma jeszcze jakiekolwiek szanse na obronienie tytułu mistrza Polski, no i czy Skorża utrzyma posadę trenera po tym, jak tego tytułu nie zdobędzie?
2009/03/03 15:03:53
@Michał Okoński
Ja niby uwagę o kruchym zdrowiu Fostera przemyciłem, ale nie chciałem tego wątku eksponować. Na oczekiwaniu, że konkurent do bramki złapie kolejną kontuzję - pomijam tutaj wymiar etyczny sprawy - trudno opierać decyzje co do własnej przyszłości, które trzeba podjąć na początku sezonu i/lub w chwili, gdy rywal jest zdrowy. Nie ma zresztą pewności, czy Foster nie stanie na nogi na dłużej - takie historie się już zdarzały, zwłaszcza przy odpowiedniej opiece medycznej. Inna sprawa to wspominany wyżej stosunek kibiców do Kuszczaka. Mnie zawsze zdumiewało, jak nisko oceniają go użytkownicy BBC, którzy wystawiają noty graczom wszystkich meczów ligowych. Czasami były te werdykty ewidentnie niesprawiedliwe. Oczywiście anonimowe kliksondaże nie mówią wiele o klasie bramkarza, ale już o reputacji wśród fanów całkiem sporo. Niestety, Kuszczak dobrej nie ma, odnosi się wręcz wrażenie, że należy do najmniej lubianych. 2009/03/03 15:37:30
@rafal.stec - masz rację, Tomek nie jest lubiany wśród angielskich kibiców, gadałem z kilkoma osobami na RedCafe.net (forum oficjalnej strony MU) i większość z nich nie żywiła sympatii do Polaka. Nie powiem, że nie lubią PiG-a (Pole in Goal)jak go tam nazywają, ale po prostu jest im zwyczajnie obojętny, ale no cóż, ich sympatię może zyskać dzięki dobrym występom a barwach klubu z Manchesteru. Ten brak sympatii do Polaka może wynikać z tego, że jest on konkurentem Fostera, a przecież on jest nadzieją Synów Albionu. Warto zauważyć, że gdy podczas pierwszego sezonu pobytu Tomasza w MU Foster grał w Reading nastawienie kibiców wobec niego był zdecydowanie inne, więc pewnie coś tym tym jest. A tak to wciąż możostaje skromnym PiG-iem dla nich. Szkoda tylko, że nie odniosłeś, które wcześniej przedstawiłem. Pozdrawiam.
2009/03/03 15:58:16
Ryjek wytknął Ci błędy, a sam Fostera umieścił w Reading zamiast w Watfordzie.
Foster w niedzielę wyglądał i bronił w miarę pewnie. Tomek zresztą też ostatnio to poprawił. Jednak fakt faktem, Edwin na emeryturę będzie się wybierał jeszcze kilka razy, więc lepiej, żeby któryś z nich odszedł. Wolałbym, żeby odszedł Tomek, bo na 'obczyźnie' będzie miał więcej szans do udowodnienia ile jest wart, a poza tym pewniej się czuje mając w pucharze na bramce Fostera. :) 2009/03/03 16:18:34
kuszczak do barcelony!!
ktos tu napisał ze żeby grac w manchesterze trzeba byc wirtuozem. ok, niech tak będzie. w takim razie w fcb trzeba być technicznym geniuszem. ale jak widać nie jeśli chodzi o bramkarzy. kuszczak byłby lepszy niż wszyscy bramkarze barcy razem wzięci. powiedzcie mi, czy ja jestem aż tak głupi wypowiadając taki głos, czy to raczej trenerzy największego klubu świata, którzy przecież "znają się lepiej od nas" mają klapki na oczach od tylu lat? 2009/03/03 16:29:26
Ja Ci Krzysiu głupoty nie zarzucę, ale bzdur gadanie już tak. Kuszczakowi do Valdesa brakuje kilku lat ciągłej gry na najwyższym poziomie. Puchary w UK oraz treningi tego nie załatwią. Na temat Valdesa wypowiedziano bardzo wiele słów krytyki, w tym jest tylko do Kuszczaka podobny. Pierwsza różnica jest taka, że krytyka Valdesa w 80% jest niesłuszna.
2009/03/03 17:03:26
mally - ojć nawet nie zauważyłem, iż mam błąd. Sorry bardzo i dzięki za uwagę.
2009/03/03 18:00:00
"@rafal.stec - masz rację, Tomek nie jest lubiany wśród angielskich kibiców, gadałem z kilkoma osobami na RedCafe.net (forum oficjalnej strony MU)"
Dzizas! Powołujesz się na rzekome kontakty na redcafe.net mówiąc, że jest to forum oficjalnej strony. Co za brednie. To nie chodzi o to, że jest nielubiany. Wielu tam po porstu twierdzi, że jest dobry na linii, ale za słaby, aby być numerem 1 na OT. I osobiście tego sameog zdania jestem od wielu miesięcy. Mam nadzieję, że Fergie da w przyszłym sezonie więcej szans Fosterowi i zobaczymy czy Anglik sprosta oczekiwaniom. Tomek nie sprostał... 2009/03/03 19:58:54
@dziaam
ja po prostu bym chciał żeby barca miała, jeśli już nie najlepszego to chociaż jednego z najlepszych bramkarzy na świecie. co przy ich sposobie gry i fakcie że obrona nigdy nie będzie świetna jest konieczne. jestem przekonany ze kuszczak, gdyby grał ciągle od czasów wba, byłby jednym z najlepszych.. a czy krytyka valdesa jest sluszna czy nie? weźmy przykładowego janusza jojko. grając w gksie był cenionym, niezłym ligowym bramkarzem. gdyby postanowił grać np w drugiej lidze byłby tam gwiazdą. ale gdyby jakimś cudem trafił do juventusu, tak jak jakimś cudem rasiak trafił do tottenhamu, to byłby krytykowany. byłby krytykowany dopóki by grał, bo po trrzech meczach już by nie grał bo to zupełnie inny poziom. valdes być może byłby gwiazdą w nec nijmegen, victorii guimares, czy może nawet czymś większym, ale w fcb powinien grać ktoś lepszy. może przesadzam.. pozdrawiam pozdrowienia dla zenka przesyła marzenka 2009/03/03 20:32:44
@krzysiuzbysiu
Nie przesadzasz ani trochę. Może to nie o tym temat, ale cokolwiek by nie powiedzieli fani Barcelony w obronie Valdesa, prawdy nie da się ukryć: to po prostu najwyżej "na ogół solidny" bramkarz, któremu jednak dość często oprócz tej solidności zdarzają się kiksy, nie zawsze super widowiskowe, ale zawsze wynikające z braku umiejętności, ale też "tego czegoś", tej choćby odrobiny oznak geniuszu Zaraz kibice Barcelony i fani Valdesa powiedzą, że wcześniej przez całe pół roku takiego kiksu nie zrobił, a potem przytoczą kilka interwencji, w których tenże wybronił coś tam. Zapewne będzie to prawda, ale to nie będzie nic więcej niż da się powiedzieć o większości solidnych broniących bramkarzy - rzadko który nie obronił nic i większość z nich ma nieraz lepsze okresy w karierze, gdy nic nie zepsuli. Można do dziś wspominać mecz Woźniaka na Parc de Princes i dołożyć jeszcze kilka meczów - ale z równą swobodą można zaraz wspomnieć niewiele późniejsze Wembley. Marcin Cabaj nieraz w Cracovii wybroni naprawdę coś ekstra i to w całej rundzie, by potem wpuścić zwyczajnego i charakterystycznego dla niego farfocla. Oczywiście Barcelona może grać z Valdesem i z nim jeszcze wiele zdobyć i np z uwagi na dobrą atmosferę, szacunek do kibiców i przez to do ich ulubieńców itd itp może to Valdes powinien grać dalej. Ale wydaje mi się jednak, że z bramkarzem nawet nie wielkim, ale chociaż bardzo dobrym Barcelona osiągnęła by o wiele więcej, bo reszta drużyny ma do tego predyspozycje (i jak to w takich zespołach z bramkarzem klasy równej klasie reszty drużyny jest - jeśli wielcy gracze w polu nie są w formie, to bramkarz wtedy to naprawia) - i jeśłi się mylę, to raczej z powodów tych kwestii pozasportowych (atmosfery w drużynie itp - wszak Ronaldinho to wielki piłkarz, a bez niego Barca nagle ozdrowiała), niż umiejętności bramkarza. Nie wiem, czy Kuszczak to byłby ten dobry wybór, ale uważam Polaka jednak za lepszego bramkarza niż Valdes. tak, tak - gdyby mógł tam grać i dodatkowo cieszył się choćby ułamkiem tego zaufania klubu i kibiców co Valdes z uwagi na to, że jest wychowankiem, Katalończykiem i przeciwwagą dla Ikera;) - to byłby wg mnie lepszy o wielokroć. A już porównywanie Valdesa przez fanów Barcelony do Casillasa właśnie, Buffona itp - budzić musi tylko uśmiech :) Nad tym, że piłkarska miłość do klubu (i przez to do graczy z innych względów niż sportowa klasa dla niego ważnych) jest autentycznie ślepa 2009/03/03 23:30:22
@Krzysiu, Jusup
Pokażcie mi więc bramkarza bez kiksów na koncie. Jakbyście w napadzie szleństwa chcieli faktycznie jakiś przykad podać, to z góry uprzedzam - nie ma takiego. Kuszczak vs Valdes? hm... Chyba spasuję. Musi mam do czynienia z bramkarskimi fachurami pierwszego sortu, skoro nie potrafię zrozumieć jak 27-letni chlopak mający 30 występów w WBA i kilkanaście w Manchesterze United może być uważany za lepszego od 27-letniego chłopaka z ponad 220 meczami w bramce Barcelony. Zaiste, patriotyczna miłość jest ślepa, że się posłużę sformuowaniem Jusupa. Jedna rzecz do przemyślenia dla Was: policzcie po ilu błędach Kuszczaka padały bramki w Anglii, wyciągnijcie z tego średną meczową, następnie przyłóżcie to do występów Vadesa. On by się 2 sezonów nie utrzymał w Barce z tą średnią. 2009/03/03 23:34:34
@jusup
ja to piszę jako kibic barcy właśnie, w innym wypadku za bardzo by mnie to nie obchodziło.. :) 2009/03/03 23:44:11
@dziaam
przedewszystkim: nie masz co robić w życiu, tylko przesiadywać na tym blogu non stop? :) się raczej nie przekonamy czy by chłopak został tam bohaterem, bo valdes pewnie bedzie bronił jeszcze przez 20 lat i to właściwie kończy naszą dyskusję, a przynajmniej mój w niej udział.. hasta manana 2009/03/03 23:46:53
Nie, Krzysiu, będę tu siedział i piętnował paplanie bzdur do znudzenia, aż przestaniesz ;)
2009/03/04 00:04:56
Nie kilkanaście, a 36 meczów w MU. Paradoksalnie Kuszczak więcej się nagrał u Aleksa niż w WBA:-)
2009/03/04 01:16:06
@Dziaam
Nie ma takiego bramkarza bez kiksów. Problem w tym, że Valdes to kiksy prawie regularne, tak regularne, że pół roku bez kiksów przedstawiane jest niekiedy przez fanów Valdesa jako dowód jego wielkości:). Cały czas mi tu porównanie z Cabajem przychodzi do głowy A Kuszczak vs. Valdes? :) Jasne, trochę takiej odwagi na wyrost w moim stwierdzeniu było, choć zastrzeganej, że porównuję Kuszczaka tylko z Valdesem, a nie stawiam go w gronie najlepszych bramkarzy świata - bo to ostatnie to byłoby odważne. Problem bowiem w tym, że w przypadku Valdesa mamy do czynienia z pewnym syndromem pojawiającym się co jakiś czas w Anglii - ale tam w imię wyższych racji "leczonym" :). Chodzi mianowicie o inne racje niż klasa bramkarza - w Anglii od lat poszukiwało się bramkarza dla kadry Stąd Kirkland czy Carson "mieli" stać się numerem 1 w Liverpoolui, stąd uparte stawianie przez parę lat na Robinsona w "patriotycznym" pod względem kadry Tottenhamie, teraz za to widzi się Fostera jako następcę van der Sara. Sprawa wygląda jednak tak, że w Anglii trenerzy postawią wreszcie na gracza, który zapewni klasę, w Barcelonie (powtarzam - nie chcę tego krytykować, to jest jakiś wybór) stawiają kosztem klasy na inne rzeczy - na to, że jest wychowankiem, Katalończykiem i może stać się symbolem. Co stało się szczególnie ważne mieć kogoś takiego na bramce, od kiedy Real ma Casillasa, a Barcelona musiała znosić (jeszcze chyba słabszego, ale tez obcego i na dodatek holenderskiego) Hespa i chimerycznego Vitora Baię... Valdes miał szczęście, że w odpowiednim momencie był najlepszym bramkarzem spełniającym warunki, został "nominowany" na symbol, a dodatkowo często wspaniała drużyna odrobiła to co Valdes zepsuł... I tak to trwa Dla mnie takim wewnętrznym argumentem, który w chwilach wątpliwości ("A może się mylę co do Valdesa?") przekonuje mnie samego że chyba jednak mam rację :), jest taka myśl.... Czy którykolwiek z gigantów światowej piłki, ale również z tych powiedzmy mocarzy z drugiego szeregu chcący dokonać poważnego wzmocnienia bramki, zdecydowałby się zatrudnić nagle z jakichś powodów wolnego Valdesa? Załóżmy, ze Valdes opowiada w prasie, ze ze względów rodzinnych chce zmienić klub, choć ma miejsce w 1. składzie - i w tym samym czasie po końcu kariery van der Sara i przy słabej formie Fostera i Kuszczaka Manchester ogłasza, że szuka świetnego pierwszego bramkarza, że takiego "numero uno" szukają naraz też Milan i Inter, że szejkowie kupili Liverpool i są tam duże pieniądze by zastąpić bezbarwnego Reinę, że Bayern ogłasza, że koniec z promowaniem wychowanka Rensinga i że chce kupić bramkarza najwyższej klasy... Nawet przy takim nagłym wzroście popytu nie widzę szans zatrudnienia w żadnym z tych klubów Valdesa, o ile w grę nie wchodzić będą jedynie względy marketingowe ("kupiliśmy pierwszego bramkarza z Barcelony" - bo też nie "kupiliśmy samego Valdesa" :D) 2009/03/04 10:00:32
@Jusup
1. Regularne kiksy Valdesa to mit, ja oglądam mecze Barki. 2. Tak, uważam że Liverpool, czy Bayern mogliby Valdesa zatrudnić. @Rafał Noo to zmienia postać rzeczy! Dodajmy jeszcze odwieczną zasadę, że Ferguson kupuje zawsze tylko zajebistych piłkarzy i możemy śmiało wtrynić Kuszczaka w bramkarski hall of fame. 2009/03/04 14:11:26
@dziaam: to chyba skroty ogladasz! z 3 ostatnich meczow zawalil bramke z Lyonem i Espanyolem
2009/03/04 16:28:40
@szeryf65
Z Espanyolem owszem zawalił, strzału Juninho nie obroniłby i Casillas. Poza tym to i tak nie zmienia mojego zdania, że to bardzo dobry bramkarz, do którego Kuszczaka zwyczajnie nie wypada porównywać. 2009/03/04 21:36:53
Liverpool póki trenerem jest Benitez [robi nieraz najróżniejsze dziwactwa transferowe, a gracze z Hiszpanii mają u niego jednak jakieś fory) i gdyby Valdes byłby za darmo. Ja pisałem o sytuacji, gdy Liverpool ma rzeczywistą kasę na transfery a trener chciałby ściągnąć kogoś, kto byłby pewny
W Bayernie nie, bo nie ma żadnych racjonalnych powodów, by wstawiać bramkarza z tak licznymi kiksami Ja nie zawsze oglądam mecze Barcelony, ale nawet zakładając, że w tych meczach, których nie oglądam, Valdes żadnego kiksu nie zrobił, to tych kiksów, co widziałem osobiście (w telewizji, akurat na meczu Barcy nigdy nie byłem) wystarczy, by jego średnia była dla mnie dyskwalifikująca w ocenianiu jego kandydatury na miano "bardzo dobrego bramkarza", nie mówiąc już o "bramkarzu dorównującym klasą reszcie drużyny i renomie klubu, w którym gra" Nie jestem kibicem Barcelony, byłem nawet w swoim czasie zauroczony grą Realu i w meczach pomiędzy nimi kibicuję Królewskim. Ale naprawdę inne sprawy tu przemawiają - doceniam klasę graczy Barcelony, ich geniusz, zachwycałem się poziomem ich gry itp itd... Ale bramkarza mają naprawdę tylko nieco więcej niż przeciętnego. I to nawet nie z gatunku tych, co bronią to co mają obronić, ale nic ponad to i meczu dla drużyny nie wygrają. To jest bramkarz, który potrafi mimo olbrzymiej klasy drużyny ten mecz jej przegrać - a mimo mojej najszczerszej chęci nie pamiętam nawet pojedynczych jego przebłysków geniuszu przy jakiejś interwencji. Pare razy zasiadałem już obejrzeć mecz Barcelony ze szczerym zamiarem poprawienia swej opinii o Valdesie - i mniej więcej w równej liczbie przypadkó, tak po 1/3 były to mecze, w których Valdes nie miał nic do roboty, mecze, w których Valdes niczym nie błysnął (obronił łatwe strzały, groźnych nie miał, albo je z jakimś pojedynczym wyjątkiem przepuścił) i wreszczie mecze, po których mówiłem "Jak oni moga nadal w niego wierzyć" - bo zrobił coś, czego dobry bramkarz zobić nie powinien - nie zawsze (choć bardzo często) kończyło się to strata bramki, tym bardziej nie zawsze Barca przegrywała przez niego (lecz też nie były sporadycznymi takie przypadki, o nie...), ale po tych meczach (nie było ich mało, bo choć nie oglądam wszystkiego, to Barcelonę dość często transmitują o dogodnych dla mnie porach) wiem, że Valdes wielkim czy nawet bardzo dobrym bramkarzem NIE JEST i wątpię, czy kiedykolwiek nim będzie Fajna dyskusja w temacie o Kuszczaku, który nadal jest dla mnie lepszym bramkarzem niż Valdes :) - gdyby to Śląsk Wrocław był legendą światowego futbolu (albo lepiej jeszcze Ruch Chorzów - a Kuszczak był Kuszczokiem ;D) a nie Barcelona, a umiejętności tych bramkarzy byłyby nadal takie same, to może dziś Kuszczak byłby bramkarzem wielkiego klubu (a jakiś Katalończyk broniłby go przed opiniami, iż nie nadaje się do tak wspaniałej drużyny), a Valdes by się cieszył że może rywalizować o pozycje rezerwowego w Newcastle... ;) 2009/03/04 22:21:41
Kto wie... ;) Nie widziałem go w akcji... Jeśli tak jest, to jest też Pinto lepszy od Valdesa. Co wydaje się mi nawet logiczne, Valdes nigdy grając w Celcie Vigo nie wygrałby klasyfikacji na bramkarza o najmniejszej liczbie straconych bramek. O ile byłby w ogóle klasyfikowany - do tego trzeba rozegrać wymaganą liczbę meczów, a on co jakiś czas zasiadałby na ławce, gdyby znów wkurzył kibiców, trenera, innych graczy kolejną "udaną" interwencją ;)
|
|