|
Blog > Komentarze do wpisu
Królik doświadczalny Wisła Kraków
Gdyby piłkarzy w klubie hierarchizować według czasu spędzonego na boisku, najważniejszą postacią Wisły Kraków byłby Brazylijczyk Cleber. W bieżącym sezonie grał 2448 minut, więcej niż ktokolwiek inny w drużynie mistrza Polski. Nie dlatego jednak zgoda na jego zaskakujący transfer do czeczeńskiego Tereka Grozny jest decyzją wybitnie kuriozalną. W seniorskiej kadrze Wisły nie ostał się ani jeden rezerwowy środkowy obrońca, więc jakakolwiek przypadłość nadzwyczajnie podatnego na urazy Arkadiusza Głowackiego lub młodego Marcelo zmusi trenera Macieja Skorżę do improwizacji. Wariantami awaryjnymi zabezpieczają się przed wypadkami losowymi wszyscy polscy ligowcy, aż po walcującego dno tabeli Piasta Gliwice, oraz wszystkie znane mi bliżej kluby zagraniczne. Nie tylko te nadziane. Jak na zespół z ambicjami Wisła wybrała taktykę oryginalną i nowatorską. Poddany eksperymentowi zespół mistrza kraju dostał od pracodawcy jasny sygnał, że jeśli nie obroni tytułu, nikt nie będzie specjalnie zaskoczony. Od jakiegoś czasu jest zresztą traktowany jak królik doświadczalny, któremu amputuje się kolejne organy, po czym wypuszcza na łąkę, by sprawdzić, czy jeszcze da radę pobiegać. Gwiazdy uciekają, zastępują je kopacze podłapani za okazyjną cenę lub wręcz za darmo. I na razie systematycznie okaleczana Wisła dawała radę utrzymać pion. Co więcej, zdobyła mistrzostwo Polski. Teraz jednak operacja przebiegła w jeszcze bardziej traumatycznych dla piłkarzy okolicznościach niż dotychczas, bo tuż po starcie ligowego grania znienacka dowiedzieli się, że tracą jednego ze swoich przywódców. Morale wystrzeli im pewnie gdzieś pod inną galaktykę. Nie wiadomo, czy ostatni ruch właściciela klubu Bogusława Cupiała to przede wszystkim kolejny objaw jego wygasłego entuzjazmu, czy wpłynęła nań dramatyczna sytuacja firmy Tele-Fonika (jesienią zwalniającej setki pracowników). Na transferze 35-letniego obrońcy Wisła nie zyskała więcej niż 200 tys. euro, poza tym jej budżet odciążyła jedna pensja. W wymiarze sportowym straty mogą okazać się kolosalne, przecież krakowianie zajmują zaledwie czwarte miejsce w lidze - z nikłą przewagą nad piątym Śląskiem Wrocław - które nie daje nawet awansu do Pucharu UEFA. Jesienią pisałem, że niepodważalna hegemonia Wisły - przez dekadę zdobywała niemal wyłącznie mistrzostwo lub wicemistrzostwo kraju - weszła w fazę schyłkową, że wobec utraty przewagi finansowej w najbliższych latach nie będzie już zdecydowanym faworytem do tytułu, lecz w najlepszym razie jednym z wielu. Dziś znajduję powody do prognoz czarniejszych, intuicja podpowiada wręcz, że krakowianom grozi zsunięcie się na pułap ligowego średniactwa. Czy symboliczny koniec złotej ery nastąpi latem, kiedy za granicę wyeksportowany zostanie Paweł Brożek?wtorek, 03 marca 2009, rafal.stec
Komentarze
wowka92
2009/03/03 18:32:02
Odejście Clebera to ogromna strata dla Wisły, zabezpieczał on bardzo dobrze tyły i starał się nie pozwolić aby ktoś niepokoił dość niepewnego Pawełka. Jednak pod Wawel za parę miesięcy przyjdzie Łukasz Garguła, który za czapkę gruszek grać nie będzie, a wręcz przeciwnie - zapewne będzie zarabiał najlepiej w Wiśle i całej Ekstraklasie. Ktoś odejść musiał żeby przyjść mógł ktoś. Padło na Clebera gdyż ma już swoje lata i również zarabia niemało. Wisła wykorzystała okazje na sprzedanie Brazylijczyka bo nie wiadomo czy za pół roku znaleźli by się chętni na wykupienie go. Parę stoperów zapewne będzie tworzyć Głowacki z Marcelo a alternatywą dla nich będzie Marcin Baszczyński występujący już w minionej rundzie jako środkowy obrońca.
2009/03/03 19:03:57
O sprawie Clebera, a także historię "Jak nie poprowadzić kariery" znajdziecie na trelik.blox.pl/html Zapraszam
2009/03/03 19:39:19
Parę stoperów będzie tworzyć Marcelo i jego cień, bo na pewno nie Głowacki. Ten chłopak boisko powinien oglądać przez ekran telewizora, a i to zabezpieczony pasami bezpieczeństwa.
Jego brak umiejętności już dawno temu powinien być ochrzczony defetyzmem każdej drużyny. Ale dziwnym trafem wszyscy piłkarscy specjaliści widzieli (i wciąż widzą, sic!) w nim talent. A Arek powinien już chwytać się za laskę i zapoznać się bliżej ze szpitalem, na wypadek ataku padaczki na widok lecącej w jego kierunku piłki. Znacznie bardziej martwiłem się o obronę bądź Wisły, bądź reprezentacji z Głowackim na boisku, niż poza nim... 2009/03/03 19:40:46
Martwi mnie że jeden z najlepszych klubow w Polsce jest tak fantastycznie rozwalany
futbolblog.blox.pl/html 2009/03/03 19:57:25
Niestety wypada się zgodzić z autorem, że to etap schyłkowy Wisły Cupiała.
Jakiś rok temu plotka krążyła jakoby pan Kita chciał zainwestować w Wisłę. Niestety stanęło na FC Nantes. Cupiałowi skończył się entuzjazm, kasa też już nie ta co kilka lat wcześniej. Zawsze też otaczał się niezbyt mądrymi doradcami, kiedy już coś zaczynało się zazębiać w Krakowskiej machinie właściciel klubu z wdziękiem słonia w składzie porcelany demolował to co sam stworzył (wywalenie Mielcarskiego na przykład). To koniec pewnej epoki w polskiej piłce. Teraz (o zgrozo) czas na ITI Warszawa. 2009/03/03 20:30:31
Cóż można tylko płakać, bo taka polityka Cupiała na pewno nie wpłynie na wzrost poziomu w naszej lidzie, niech sprzeda klub i wstydu oszczędzi. Kraków z całą pewnością zasługuje na dobry zespół w czołówce, podobnie jak każde większe polskie miasto.
2009/03/03 21:07:19
@wowka92, evilincarnate
Analizowanie dramatu krakowskiego pod kątem zestawu obronnego, w kolejnym meczu, zakrawa o pomstę. Cholera (nie zwrot bezpośredni!), tu już nie idzie o ten sezon, mecz z Lechem, czy kolejne bitewki polskich kopaczy, Kraków znad Reymonta włazi w stan stopniowej agonii (idealne porównanie to "trupiarnia" za Grudzińskim, niby pracują, ale zmierzają ku jednemu). Jak dziś pamiętam dyskusje pod felietonem coponiedziałkowego "a jednak się kręci". Nieśmiałe, międzywersowe nadzieje, skrywały się w gąszczu komentarzy przerażonych kibiców. Swego czasu skreśliłem mała analizę nt perspektyw wiekowego składu. Wtedy dawałem im nadzieję, a teraz? Ale ewidentnie powtarzam w/w myśli, więc zakończę. Jednym zdaniem. tylko Garguły żal i obym ja się cholera nie znał na piłce. 2009/03/03 23:26:14
Ja uważam, że sprzedaż Clebera wcale nie musi być tak złym rozwiązaniem jak się o tym mówi.
Po pierwsze: Cleber ma swoje lata więc jego czas w KRK i tak powoli dobiegał końca. Po wtóre: Sprzedają go do Rosji, a tamtejsi działacze zwyczajnie przepłacają za wielu zawodników. Teraz też. I to jest ważne dla Wisły. Po kolejne: Ostatnie mecze ligowe wcale nie były w jego wykonaniu idealne (częste niecelne wybicia na oślep, czerwone kartki itp.), więc mówienie o najlepszym obrońcy jest lekko przesadzone. A do tego Cleber, jak nikt inny, źle znosi siedzenie na ławce... I na koniec: Środkowy obrońca, to pozycja naturalna równie z lewą obroną dla Juniora Diaza, najlepszego po Stiliciu obcokrajowca w lidze, więc pole manewru zawsze jakieś jest. Pamiętajmy jednak, że o to trzeba się będzie martwić jak już ktoś wypadnie. Z resztą zdanie samego zawodnika też było nie bez wagi, bo znalazł sobie chyba najlepsze dostępne miejsce na wysoką emeryturę. 2009/03/03 23:38:31
Hm, 900 tys. złotych w czasach kryzysu piechotą nie chodzi. Niechby walnął jakiegoś klopsa na wiosnę i wartość spadłaby do zera.
2009/03/03 23:45:00
@Rafał
Ależ proroczy mi się trafił komentarz o Arsenalu, dostaem rezent od Bendtnera chyba :-) A z tym Gargułą to nie tak źle w sumie zrobili, zaoszczędzili kupę hajsu przynajmniej. Jeżeli prawdą była wysokość jego potencjalnego kontraktu w Krakowie, to w tym momencie mogą mówić o gigantycznej oszczędności, nieporównywalnej ze sprzedażą Clebera. 2009/03/04 02:54:19
Wisła zrobiła świetny interes, nawet jeśli to jest tylko, jak piszesz, 200 tys., a nie 300-400 jak podają. Cleber jest coraz słabszy, w dodatku Skorża nie ma tyle odwagi, żeby usadzić na stałe jego albo Głowackiego. A Marcelo musi grać - ma wielkie możliwości. Poza tym ta runda to bodaj jeszcze tylko 12 meczów. Może Głowacki się nie posypie, a nawet jeśli, to Diaz albo Baszczyński spokojnie go zastąpią - dali radę z Barceloną, poradzą sobie z każdym w naszej lidze.
Nie wiem czy zauważyliście, ale Cleberowi przydarzały się dość często proste błędy taktyczne. Facet ma nawyki, których w tym wieku już nie zmieni - np. nie atakuje agresywnie zawodnika przymierzającego się do dośrodkowania, tylko stoi parę kroków od niego i patrzy jak ten kopie piłkę w pole karne. Na dobrą sprawę problemem dla Wisły będzie tylko znalezienie równie pewnego wykonawcy karnych - Cleber nigdy się nie pomylił. A w zasadzie nie tyle znalezienie, co solidne przećwiczenie z Brożkiem strzelania. Co ogólnego schodzenia Wisły na dno - proponuję trochę wyluzować, bo jak Wisła zbuduje stadion, to nie będzie siły zdolnej ją podtopić. Trzeba pamiętać, że polski klub nie może funkcjonować w oderwaniu od realiów finansowych. Proponuje przeglądnąć sprawozdania finansowe spółki z ostatnich lat, a również wziąć pod uwagę fakt, że drużyna prawdopodobnie przez cały następny sezon będzie grać na innym stadionie (wniosek prosty - trzeba ograniczyć budżet). Jeśli tak się stanie, winę będzie ponosić oczywiście fajtłapowate kierownictwo klubu. I to jest jedna ze spraw, z których można robić szefom klubu zarzuty. A nie sprzedaż emeryta za solidne, zupełnie nieadekwatne pieniądze. 2009/03/04 09:05:00
Ja to widzę jednak inaczej. Odkładam na bok wpływ za 35-letniego pilkarza, który powoli traci miejsce w składzie na rzecz Marcelo.
Moim zdaniem o tym transferze zadecydowała zwykła ludzka PRZYZWOITOŚĆ. Cupiał zwalnia kilkaset osób, co na pewno sprawia mu ból - nikt nie lubi tak robic. W tej sytuacji rezygnacja z Clebera to utrzymanie około 10 miejsc pracy w TeleFonice. Pracownicy TeleFoniki, bardzo silnie identyfikujący się z Wisłą nie zrozumieliby czemu w tak trudnym dla firmy momencie mieliby wspierac Wisłę. To TeleFonika dała na klub jakieś 100 mln zł, zapewniając kilka tytułów i 1 piękną przygodę w europejskich pucharach. Teraz klub (osobna spółka) ma moralny obowiązek wesprzec TeleFonikę. Na miejscu Cupiała tez sprzedałbym Marcelo. 1 tytuł mistrza Polski mozna ominąc. A jesli TeleFonika utrzyma pozycje i wplywy, Wisła na tym zyska. Jeśli zas TeleFonika padnie - nawet nowy stadion nie pomoze Wisle (gdyz kibice przyzwyczaili sie tylko do walki o mistrzostwo i na walke o 3 miejsce nie zechcą tlumnie przychodzic). 2009/03/04 10:36:32
Rafał, piszesz, że strata tak doświadczonego zawodnika może podkopać morale... Ja bym nie dramatyzował, bo mamy już cacus Lecha. Jak tylko "powołanie" do Wrocławia dostał dostał Reksio, to też wszyscy się zastanawiali jak mocno i na jak długo ubodzie to drużynę. A oni grają jak gdyby nigdy nic. Zagrali niezły dwumecz z Udine, ograli na wyjeździe Bełchatów... Nie płaczą jakoś mocno za ikoną, zawodnikiem może rezerwowym, ale ciągle mającym ogromny wpływ na drużynę.
2009/03/04 11:35:04
@evilincarnate
Juz myslalem ze popadlem w paranoje i jestem jedyna osoba ktora uwaza ze Glowacki jest obronca katastrofalnym. Jest jak puszka Pandory ktora ze sie otworzy to wiemy tylko nie wiadomo kiedy. (nie bede tu wklejal linkow z youtube'a na potwierdzenie mojej tezy bo mogloby to zajac mi 3 dni). 2009/03/04 11:40:39
Dziwi co najwyżej kierunek transferu. Reszta normalna. Nie sprzedaje sie za "pieniądze" zawodników słabych. A czekanie na trzesienie ziemi w czasie stosunku raczej wymaga wielkiej wyobrazni jaką zaprezentowała Legia pokerowo zagrywając, blefując po ME w sprawie transferu Rogeiro. I co? Blef sie nie udał. Ktoś mocniejszy sprawdził i okazało się że król jest nagi. Zatem widzę że zaczyna obowiązywać słynna zasada "bierz kasę i w nogi". Po Wawrzyniaku, Cleber to drugi taki przypadek. Tym bardziej że "towar" już nieco opatrzony i zleżały. Sorry znowu o Lechu. Tam towar świeżutki i niezłej jakości. Zatem polityka Wisły, której "nie wypaliły" oczekiwania transferowe i oczekiwania na sowity przychód (Baszczyński, Zieńczuk, Niedzielan, Cantoro, Sobolewski) jest jak najbardziej zrozumiała. A tak poza konkursem przewiduję że transferów za granicę zrobi sie malutko, w lecie. Gdybając: Stilic, Arboleda, Brożek, Jodłowiec, Mucha /Przyrowski (choć bramkarza trudno sprzedać!), no i może ze 2 nazwiska. A tak nawiasem może Pan Panie Stec da radę dotrzeć do kosztów utrzymania drużyny piłkarskiej( niekoniecznie Ekstraklasy) to byloby ciekawe, a nie jakies kolejne spekulacje , wypociny i czsami cytaty z Faktu. Pozdrawiam.
2009/03/04 12:40:08
wisła ma teraz problemy ze składem podobnie jak milan, albo odwrotnie :), czyż nie ?
mam do was prośbę, czy wiecie gdzie mogę znaleźć artykuł dotyczący nadzwyczajnej hmmm... wydolności zawodników czarnoskórych. często słyszy się, iż mają oni ,,wrodzone'' lepsze warunki fizyczne od innych ras. chciałbym się wreszcie raz na zawsze dowiedzieć czy jest to nadużywany stereotyp, czy też fakt. 2009/03/04 14:27:18
@evilincarnate, nolith
Co wy wygadujecie? Głowacki w formie (tj. bez kontuzji) jest jednym z najlepszych polskich obrońców. Na pewno lepszy od starzejącego się i grającego z rundy na rundę coraz gorzej Clebera. I można mu zarzucać wszystko, ale nie brak umiejętności. Wszyscy którzy mieli z nim okazję grać mówili, że podobnej klasy stopera w Ekstraklasie ze świecą szukać. Jego przysłowiowy niemal pech to już inna sprawa. Gdyby nie kontuzje, to dziś GRAŁBY w dobrym zachodnim klubie. Szkoda, że jego kariera potoczyła się tak jak się potoczyła. 2009/03/04 14:42:16
Ma racje Klopin
Jak dla mnie to niezly interes Cleber zarabial bardzo duzo teraz jeszcze bede pieniadze z transferu nie mowie ze Skorza nie chcial by go miec aqle na pewno sobie bez niego poradzi. Swoja droga to juz nie byl ten Cleber co dawniej ! Szkoda w tym wypadku odejscia Kowalskiego bo naprawde chlopak ma potencjal a mogla by zaistniec sytuacja ze pogral by wiecej. Co do zmiennikow Junior nie lubi grac na srodku ale sie sprawdzil nie raz podobnie z Baszczysnkim ktory mysle na srodku moze byc lepszy niz na prawej z ktorej powoli chyba wypadl na rzecz Singlara. Przypuszczam ze to on moze dostawac wiecej szans niz Marcelo. Co do konca Wisly prosze bez przesady na pewno nie jest rozowo i eldorado sie skonczylo nie ma Zurawskiego i Kosowskiego i 6 zawodnikow w kadrze ale do przecietnosci daleko !! bardzo daleko bo kto sie nie oslabaia w polsikiej lidze no kto ?? Lech ? w sumie tak ale to prawdopodobnie tyl;ko i wylacznie przez te wiosne w lecie pewnie beda sporo rozszady i poznaniacy beda startowac od zera! Wypada sie cieszyc ze o tytul bije sie teraz kilka zespołów! koniec Wisly przedwczesny stanowczo przedwczesny!! 2009/03/04 14:44:33
to jeszcze jedno slowo o Glowie niestety mimo wielkiego szacunku sentymentu i sympatii tez jest dla mnie puszka Pandory :( i dalej twierdze ze gdyby z Totenhamem nie gral to bysmy anglikow pokonali ;/
2009/03/04 16:08:01
"Cleber do Czeczenii. Wisła Kraków sprzedaje, by przeżyć"
news na sport.pl "Kryzys TeleFoniki. Wisła musi sprzedawać piłkarzy" news na gazeta.pl Głupiej się nie da? 2009/03/04 18:40:00
Aż mnie serce boli gdy patrzę jak powoli z dnia na dzień najukochańsza drużyna się stacza... Mam tylko nadzieje, że nie zwolnią Pana Maćka Skorży bo to byłby nóż w plecy.. Co do kwestii Clebera to zgadzam się z opinią że "dobrze" że odchodzi, pomimo iż był podporą drużyny to uważam, że jego czas nad Wisła powoli się kończył. Plusem jest to, że przynajmniej nie odszedł za darmo jak np. (K. Kosowski). Co do samego Pana Cupiała twierdzę, że powinien wcześniej lepiej dysponować finansami a nie wydawać na byle których piłkarzy( Dawidoski(KOMPLETNA KLAPA) , Andre Barreto(chyba tak to się pisze) i kilku innych) a nie teraz zaciskać pasa kiedy wzmocnienia są niezbędne, nie mam nic przeciwko przeciw nabywaniu z wolnego transferu zwłaszcza, że na potrzeby ligowe lepszych nam nie potrzeba(chyba(na 90 %) Cleber był zawodnikiem pozyskanym właśnie w ten sposób).
2009/03/04 22:10:30
martin_666
Podam Ci jeden przykład, w którym Głowacki najbardziej się wykazał. Pierwszy, który przychodzi mi do głowy. Polska - Anglia. Samobój i asysta. Przy drugiej straconej bramce. Strach, popłoch, pożoga i dalsze inne fajne określenia pejoratywne... Proszę Cię, nie wyjeżdżaj mi tu z OE, bo porównania redaktora Steca z ligą Kazachską nie biorą się znikąd. OE jest tak słaba, że aż boli oglądanie. U nas leży wszystko... A Arek Głowacki był słabym obrońcą nawet przeciwko naszym rodzimym megaskutecznym napadziorom i innym okołopolakarnego piłkarskim bandytom... Latami mógłbym Ci pisać i pokazywać jak to nasi zawodnicy nie potrafią podać celnie piłki na 5 metrów. I temu swój niebywały talent zawdzięczają takie perełki jak Głowacki. Ale postaw przeciw niemu kogoś, kto umie coś z tą piłką zrobić, a zasiejesz zamęt, wprowadzisz zamieszanie i udowodnisz, że to jednak JA mam rację. Sorry... Realia polskiej skopanej. Ale jak chcesz mieć klapki na oczach... 2009/03/04 23:46:02
Broniłbym Głowackiego, ale dzisiaj dostarczył argumentów krytykom - przez jego nieudolne wyprowadzenie piłki trafiła ona prosto na rękę Lewandowskiego, który bez problemu zdobył bramkę. To była bardziej niezdarność i trochę pecha niż błąd, ale trudno Głowackiego nie winić (obok sędziego Małka). Głowacki to jest naprawdę dobry obrońca, o ile nie zdarzają mu się podobne wpadki i samobóje. No i jak nie ma kontuzji.
2009/03/04 23:57:38
Mimo kryzysu można chyba jakoś umiejętnie zarządzac klubem. Brak pieniędzy nie rozgrzeszan głupoty.
zapraszam na swojego bloga: www.ksiwiec.blox.pl |
|