Blog > Komentarze do wpisu

Real karmi całą Europę

Barcelońska „La Masia” słusznie uchodzi za wzorcową piłkarską akademię dla młodzieży, dzięki której katalońskiemu kolosowi nikt nie wyrzuca, że idzie na łatwiznę i poprzestaje na skupowaniu talentów wyedukowanych gdzie indziej. Żaden czołowy klub europejski nie wypuszcza na boisko więcej wychowanków (w dodatku znaczących: Victor Valdes, Carles Puyol, Gerard Pique, Andres Iniesta, Xavi, Sergio Busquets, Leo Messi, Bojan Krkić etc), a przecież podebrane liderowi ligi hiszpańskiej gwiazdy tudzież gwiazdki olśniewają również w innych częściach Europy (Cesc Fabregas, Jose Reina, Giovani dos Santos, Luis Garcia, wolno chyba do tego grona zaliczyć i Mikela Artetę).

Szkółkę Realu Madryt chwali się rzadziej, słychać raczej lamenty, że od dawna nie wypromowała gracza godnego podstawowej jedenastki, że nie widać następców starzejących się Ikera Casillasa, Raula Gonzaleza oraz Gutiego. Trochę niesprawiedliwie. „Królewscy” też produkują futbolistów pełną gębą. Czasownika „produkują” używam z premedytacją, bo o ile Barcelonę wszyscy cenią za jakość, zachwycając się wirtuozerią dorastających na jej włościach młodzieńców, o tyle piłkarski uniwerek ze stolicy wyróżnia się ilością. W krótkim wypisie z raportu „Annual Review od the European Football Players' Labour Market” znajduję wykaz klubów, które w sezonie 2007/2008 w największym stopniu zasiliły swoimi wychowankami pięć czołowych lig europejskich (angielską, hiszpańską, włoską, niemiecką, francuską). Oto czołówka eksporterów:

1. Real Madryt                47 graczy

2. AS Monaco                 32

3. FC Metz                     31

4. Barcelona                   31
środa, 21 stycznia 2009, rafal.stec

Komentarze
2009/01/21 18:25:59
Faktycznie coś z tym Realem szwankuje, skoro ostania nadzieją z własnej akademii był Portillo. Inny Raul zaś rozbija się w Grecji, no Bravo Real :P
-
2009/01/21 18:33:37
Zapomniałem, że nigdy nie możemy zapominać o nich:
rafalstec.blox.pl/2008/01/Baskowie-odkryli-tajemnice-futbolu.html
-
2009/01/21 18:50:27
Oczywiście oglądając Barcę (zwłaszcza dzisiejszą, deklasującą rywali) trzeba powiedzieć: Jakość nad ilość, ale też jestem ciekaw ile Real Madryt zarobił w sumie na swoich wychowankach.
-
2009/01/21 18:56:58
Zapomniałem dodać, że fajnie patrzeć, jak sytuacja w piłce diametralnie się zmienia. W powyższym wpisie znajduje się link do artykułu datowanego na koniec 2007 roku. Ostatnie słowa podsumowują transfer Anelki do Realu "Humorzasty Francuz po tym transferze nigdy już nie uzyskał wielkiej formy". Kto by pomyślał, że rok później Anelka będzie grał w drużynie finalisty LM, będąc jednocześnie liderem klasyfikacji strzelców najsilniejszej ligi świata.
-
2009/01/21 19:46:48
hmm.. nie zgodze sie z tym ze Real idzie tylko na ilosc... w Hiszpani powszechnie chwalony jest Negredo, Soldado i de la Red mieli calkiem udana przygode z kadra, szkoda ze De La Red ma problemy z sercem, bo w Realu gral swietnie w superpucharze i pozniej.. Granero uchodzi za gwiazde i jedna z wiekszych nadzei hiszpanskiej pilki, Diego Lopez z Villarrealu jest jednym z najlepszych bramkarzy La Liga...
-
2009/01/21 19:56:16
dolus1910
ale czy to gracze pokroju Messiego, Iniesty czy Xaviego ??
-
2009/01/21 20:17:51
Messi wychowankiem?
"W wieku 5 lat Leo zaczął treningi w argentyńskiej drużynie Gandol (prowadzonej przez jego ojca). Messi robił szybkie postępy i w 1995 roku przeniósł się do Newell's Old Boys"
Chyba nie.
-
2009/01/21 20:37:38
kolego na górze a co powiesz o Raulu ??

Messi przeciósl sie do Barcy w wieku 13 lat.... a w jakim wieku przeniósl sie Raul do Realu ?? WAsz EL Capitano.. ja jego "wychowankowstwa" nie podwarzam... wiec i Ty może się odstosunkuj od Messiego, bo jak ktoś kto przebywa w klubie od 13 roku zycia nie jest wychowankiem to juz naprawde...
-
2009/01/21 20:42:08
No właśnie, też chciałem o tym napisać. Z tego, co wiem, Messi został de facto kupiony przez Barcelonę, gdy miał ze 12 lat. Kupiony został sfinansowaniem bardzo kosztownej kuracji hormonem wzrostu (bo Barcelonę było na to stać, a któryś inny klub już nie). Nie muszę dodawać, że już wówczas było dla wszystkich znających się na rzeczy oczywiste, że wyrośnie z niego piłkarski geniusz. Tak więc wymienianie jego nazwiska jednym tchem obok faktycznych katalończyków jest lekko nieprawdziwe. Choć oczywiście kibice Barcy będący (to moja obserwacja na podstawie czytania różnych klubowych serwisów w Polsce) chyba największymi zarozumialcami, takimi, co to pozjadali wszystkie rozumy i tylko oni znają się na piłce (bo np. wiedzą, co to jest podanie kluczowe, jedno z ich ulubionych słów), bedą udowadniać, że jest inaczej, bo to tak ładnie brzmi: Messi - wychowanek FC Barcelony. Mimo, że to już na pierwszy rzut oka wygląda bez sensu - rodowity Argentyńczyk wychowankiem klubu katalońskiego, czyż nie?

-
2009/01/21 20:44:30
Według UEFA wychowanek to:
Zawodnik, który między 15 a 21 urodzinami był zgłoszony do rozgrywek przez dany klub przez 3 pełne sezony lub 36 miesięcy.
Bardzo dziwne kryterium, ale cóż...

Sam ranking potwierdza słowa, że nie ilość a jakość się liczy. Temat nie warty głębszej analizy...
-
2009/01/21 20:47:43
To też nie do końca tak, że szkółka Realu wraca na siebie uwagę ilością "produktów". Gdyby Real był łaskaw (wzorem Barcelony) dokonywać częstszych przeglądów swoich młodzików, choćby podczas przygotowań przedsezonowych, z pewnością nie puszczał by ich w świat będąc nieświadomym jak dobrych piłkarzy się pozbywa. Busquets zachwycił w "pre-sezonie", o Messim wszyscy naprawdę usłyszeli po raz pierwszy, gdy ośmieszał Patricka Vieirę podczas rozgrywek o Puchar Gampera w Barcelonie (traktowanych przez Dumę Katalonii, jako jeden z etapów przygotowań do sezonu). Przykład pierwszy lepszy, jaki mi się nasuwa. Dziś w Realu szukają na gwałt skrzydłowych, chcieli wyłożyć spore pieniądze na Ashley'a Younga tymczasem całkiem nie dawno pozbyli się Maty, dziś stanowiącego o sile Valencii, jednego z najlepszych skrzydłowych w La Liga. I to nie musi być tak, że tamtejsi trenerzy młodzieżówek nie mają "nosa" do wyławiania talentów. Całkiem niedawno jeden z nich zrezygnował, zwierzając się prasie, że nigdy jego spostrzeżenia i sugestie nie budziły większego zainteresowania "na górze". Ot i cały problem Madrytu.
-
2009/01/21 20:48:04
13-latek geniuszem?..... no smiała teza, ja bym uzyl do takiego wieku co najwyzej miana "dobrze zapowiadajacego sie" juniora...

Z Krkicia mialabyc gwiazda...w tym sezonie cieniuje, choc to nie przekresla narazie niczego...ale ten ma 18 lat....o Dos Santosie i jego gwiadorstwie nie wspomne... wiec co tu mówic o 13 latku!
-
2009/01/21 20:50:31
@barrsa

Bycie wychowankiem w prawdziwym tego słowa znaczeniu oznacza to, że klub odkryl jego talent, co jest oczywistą nieprawdą w przypadku Messiego. Messi zostal de facto kupiony jako oczywista przyszła gigantyczna gwiazda, tyle, że nie w wieku 18-20 lat, a trochę wcześniej - ot, cała "wielka" różnica. Ale to "wcześniej" nie oznacza, ze można szczycić się dziś wychowaniem od podstaw wielkiej gwiazdy (bo właśnie to oznacza dla mnie słowo "wychowanek").
-
2009/01/21 20:54:24
aha to są takie rzeczy "jak prawdziwe swola znaczenie".... no rozumiem.

tak..troszeczkie wczesniej, tak przed mutacja glosu :)
-
2009/01/21 20:55:48
Z całym szacunkiem dla Krkicia, ale nie ma co go porównywać jeśli chodzi o prognozy z prognozami dotyczącymi kiedyś talentu Messiego. Nie jest chyba takie zwyczajne ściąganie 13-latka z drugiego krańca świata?
-
2009/01/21 20:56:16
ps. dla mnie wychowankiem jest gracz sprowadzony do klubu przez 15/16 rokiem zycia... naprawde gdyby bylo inaczej malo byloby tych "prawidziwych wychowanków"...
-
2009/01/21 20:57:56
apropo Xavi dolaczyl do Barcy w wieku 11 lat... Iniesta 12...Puyol 17!! ...wychowankowie czy nie ? lol!
-
2009/01/21 21:03:32
Bread fan nie masz racji. Takim wychowankiem - nie wychowankiem to jest np Eto'o Realu Madryt. Niecały rok tam spędził w młodzieżówce i później już po całej Hiszpanii latał. Messi został sprowadzony w bardzo młodym wieku, przebijał się przez kilka sekcji wiekowych w Barcelonie zdobywając znaczą część posiadanych dziś umiejętności, po czym został awansowany z ówczesnej Barcelony B. Skoro wychowankiem dla Ciebie jest chłopak który do danego klubu zapisał się jako do pierwszego w życiu to taki Iniesta również nie jest wychowankiem (do 12 roku życia grał w Albacete) Carles Puyol (zaczynał w małym klubie w rodzinnej miejscowości). Takich wychowanków w 100%, o jakich piszesz jest naprawdę niewielu.
-
2009/01/21 21:08:20
Do szkółek piłkarskich dzieci się zapisują już nawet w wieku 6 lat. W wieku lat 13 prawdziwy talent dla fachowców jest widoczny gołym okiem, mimo że jeszcze przynajmniej 3-4 lata trzeba poczekać, by taki ktoś zaczął na poważnie wąchać dorosłą piłkę. Oczywiście są różne skale talentu, tak samo jak są pomyłki przy ich ocenie vide Freddy Adu), ale to nie zmienia postaci rzeczy - w przypadku Messiego Barcelona sciągając go nie pomyliła się, ale raczej margines błędu był mały. Czy naprawdę uważasz, że skauci Barcy ściągaliby z takiego daleka 13-lata i opłacaliby mu kurację hormonalną bez pewności, że trafia im się talent ogromny?
-
2009/01/21 21:14:31
nie ma co porównywac Krkicia z Messim?? a to dlaczego... obaj debiut w wieku 16 lat!..ponadto Krkic strzelil w juniorach okolo 900 bramek!!..srednia 3 na mecz.... tego nawet Messi nie zrobil... wiec ja nie wiem jak TY porównywac cchesz "talent" mlodych...zreszto chyba przyznasz racje, ze nawet od duzego tanentu do wielkiego pilkarza dluga droga i pewnie w 80 % przypadków nigdy się nie spelnia...

Co znaczy wychowanek doslownie..."wychowywac zawodnika", chyba mocne kluby sprowadzaja tylko mlodych z talentem(i nie wazne czy pochodzi z okolic klubu czy z innnego kraju) a potem trzeba ten talent oszlifowac, co do Messiego to jakby Barca go nie zauwazyla(czy inny duzy klub) to teraz nie byloby o nim slychac wcale... kuracja hormnalna+ to, że gral w jednej z najlepszych szkólek na swiecie uczylily, ze jest kim jest... sam talent czasem nie wystarcza.
-
2009/01/21 21:17:37
No więc w takim razie, fani Barcelony, oczekuję, że pójdziecie krok dalej i uznacie Cesca Fabregasa za wychowanka Arsenalu. Przeszedł tam przecież jako młodszy zawodnik niż Puyol do Barcy. Ciągle słyszę, że Arsenal rzadko wychowuje własnych prawdziwych wychowanków, tylko wyłuskuje (albo wręcz podkrada - ulubione sformułowanie zwłaszcza przez kibiców Barcelony) biedniejszym klubom. Dzieje sie to jednak zwykle właśnie, gdy mają mniej wiecej po tyle lat. To jak w końcu z tym jest? Gdy taki ktoś przychodzi do Arsenalu, to wychowankiem już nie jest, ale jak do Barcelony, to wtedy jest? I podajcie w takim razie waszą definicję wychowanka.
-
2009/01/21 21:23:10
@barssa

Zgoda, nikt nie kwestionuje faktu tego, że Barcelona potrafi szlifować diamenty. Chodzi o to, gdzie jest granica między szlifowaniem od podstaw własnego, a szlifowaniem pozyskanego. Najlepiej by było opierać to na kryterium (oczywiście bardzo niewymiernym i subiektywnym) odkrycia talentu.
-
2009/01/21 21:26:39
Messi 13 lat... Fabregas 16? Dla mnie drobna róznica... i jak gracz przechodzi z wielkiej szkólki do innej wielkiej szkólki to jest dla mnie wychowanek tej pierwszej, Cesc przeszedl tylko dlatego, ze Arsenal mógl mu dac zawodowy kontrakt(roznica w przepisach miedzy ANG a ESP)... ale tutaj dopuszczam rózne "wersje", Arsenal na pewno go uksztaltowal jako pilkarza wielkiej klasy...wiec tak breadfan1, może i racja.... ale mówie to tak" nieoficjalnie" ;)
-
2009/01/21 21:28:22
ale trzeba tez dodac, ze Barca w "ksztaltowaniu" Cesca miala wiecej zaslugi niz Argentynskie kluby w przypadku Messiego... 3 lata to jednak cus.
-
2009/01/21 21:31:43
Lol Barca biedniejszym klubem od Arsenalu? Cesc Fabregas JEST wychowankiem Barcelony i nikt z tym faktem nie dyskutuje. I tak jest Arsenal nie szkoli talentów, tylko dokładnie przygląda się zawodnikom na wszystkich turniejach młodzieżowych od U-17 w górę. Cesc zdecydowaną większość wieku juniorskiego spędził w Barcelonie - jako jej piłkarz został mistrzem świata do lat 17, królem strzelców tego turnieju i najlepszym zawodnikiem na nim. Wtedy właśnie zjawił się Wenger, pomachał Hiszpanowi przed oczyma zawodowym kontraktem na niezłą sumkę i ot, Arsa ma nowego obiecującego piłkarza, ale w żadnym wypadku nie jest to wychowanek. Inna sprawa, że w Barcelonie na jego talencie się nie poznali (w ogóle zachowanie Cesca, jego ocen, rodzi spore podziały wśród Cules), jednak umiejętności, które pozwalały mu się wyróżniać na wielu młodzieżowych turniejach zdobył w La Masii. Wg mnie nazywanie kogoś wychowankiem ściśle wiąże się z ilością spędzonych przez niego lat niższych sekcjach danego klubu, w kluczowym dla jego rozwoju okresie. Znam już gwiazdy mające 17-18 lat. Natomiast 12, 13 latek to jeszcze często dziecko, które do końca nawet nie wie, czy w przyszłości chce zostać piłkarzem.
-
2009/01/21 21:38:27
ectuspolonus
2009/01/21 18:25:59
Faktycznie coś z tym Realem szwankuje, skoro ostania nadzieją z własnej akademii był Portillo. Inny Raul zaś rozbija się w Grecji, no Bravo Real :P

Tak,a przepraszam Diego Lopez/? Porównywalny do Valdesa jak nie lepszy. Negredo?Strzelił w tym sezonie tylko 2 bramki mniej niż Henry, który przecież w Barcelonie ma więcej okazji do strzelania bramek, wspierany fantastycznymi piłkarzami. Granero? Póki co jest liderem Getafe, które ostatnio przecież grało w finale P UEFA... Canizares? Jeszcze do niedawna, był bramkarzem reprezentacyjnym, podporą Valencii... Dani Parejo? Nie bez powodu taki szkoleniowiec jak Benitez oferował za tego młodziana 13mln Euro... I jeszcze Juan Mata ! Dokładnie to on stanowi partnera w ataku dla Davida Villi ze wspomnianej już VCF... Nie kto inny wygryzł ze składu Morientesa, Zigića i Pablo... Ale cóż... O De la Redzie także nie zamierzam wspominać, o tym że jest mistrzem Europy i Hiszpanii... Miguel Torres także bardzo często zaczyna mecz w 11... A Palanca? Cóż, za wcześnie by o nim pisać, ale nie bez powodu trener go wpuścił na wielkie El Clasico. Alberto Bueno, który jest wg. mnie takim samym zawodnikiem jak Mata, ale jeszcze nie dostał swojej szansy... Soldado? Jeżeli Luis Aragones powoływał go na mecze to coś musi być na rzeczy... Pozdrawiam, persjanka :)
-
2009/01/21 21:41:46
@barssa

Ok, cieszy mnie choć jeden głos ze strony katalońskiej, który docenia jednak zasługi Arsenalu w wychowaniu Cesca, a nie rzucający tylko oskarżeniami pod adresem Wengera - złodzieja, który perfidnie im wykradł ukształtowaną już przecież gwiazdę :).
Ale kryterium, czy przeszedł ze szkółki wielkiej czy małej, uważam za mocno naciągane jednak... No i z zarzutami czysto finansowymi (kontraktowymi), stawianymi Cescowi też mógłbym dyskutować.

Ja cały czas staram się wyjaśnić, kim dla mnie jest wychowanek. Że jest to piłkarz odkryty przez dany klub. Czyli nie musi mieć znaczenia to, czy jest w danym klubie od pierwszego swojego kopnięcia piłki, od wieku 13 lat, czy nawet 17.
Nadchodzą czasy, gdy o wielkie 10-letnie nawet talenty wielkie kluby zaczynają się bić (o 13-latków tym bardziej). Jeśli taki potężny klub kupi taki młodziutki talent jako młodziutki talent, to jakoś ciężko mi bedzie w przyszłości nazwać go wychowanakiem tego klubu. Tylko o to mi chodzi cały czas. I odwrotnie - jeśli 16-latek odrzucany wcześniej przez inne szkółki znajdzie w końcu taką, która w nim talent odkryje, to będzie go można nazwać wychowankiem tego ostatniego, choćby w jakimś innym klubie wcześniej grał w szkołce nawet przez parę lat.
-
2009/01/21 21:49:09
@kuba.86

Oczywiście z klubami biedniejszymi nie chodzilo o Barcelonę i to połączenie wyszło nieszczesliwie, ale wiadomo o co chodzi.

Ale nie odniosłeś się w takim razie do tego, ile szczebli juniorskich szkółek przeszedł Carles Puyol w Barcelonie, skoro jest okreslany jako jej wychowanek, a przyszedł w wieku 17 lat (czyli w takim, w którym coraz więcej młodych wielkich talentów zaczyna grać już w seniorach).
-
2009/01/21 22:25:32
@kuba.86

A co do nieszkolenia talentów, to mówi Ci może coś nazwisko Jack Wilshere? Tak się składa, że przez wielu fachowców w Anglii uważany za największy obecnie angielski talent, który 1 stycznia skończył 17 lat, a już jesienią zaczął grywać (oczywiście jeszcze nie na stałe) w pierwszym zespole Arsenalu. Fantastycznie uzdolniony, a przy tym wychowanek stuprocentowy - w Arsenalu od 9 roku życia i nic mi nie wiadomo o tym, by grał wcześniej w innym klubie.
-
cn5
2009/01/21 22:30:01
A tak co do basków to nadal nie zatrudnili nikogo spoza "swoich"? Pytam bo jakiś czas temu obiło mi się o uszy że kogoś sprowadzili bądź mają taki właśnie zamiar...
-
2009/01/21 22:39:36
Real ma/miał w swoich szeregach wychowanków światowej klasy. Najlepszymi przykładami są Mata z Valenci, Arbeloa z Liverpoolu, czy Eto'o z FC Barcelony, którzy mogliby grać spokojnie w Realu dzisiaj. Dodatkowo De la Red który ma potencjał by być drugim Xavi'm, ale przez serce może nawet zawiesić buty. Był Diego Lopez który jest świetnym bramkarzem co nie raz udowodniał. Tylko, że u nas był Iker, więc musiał się pogodzić w roli rezerwowego, gdyby go nie było, byłby on podstawowym bramkarzem. Wychowankowie tacy jak Raul czy Guti już są u schyłku kariery. Dzisiaj wśród młodych oprócz De la Reda który ma ogromny potencjał, co zresztą zauważył nawet Aragones. Może być również Granero, który jest jedną z nadziei hiszpańskiej piłki, ale nie dostawał szans w Realu. Gdyby dostawał szanse w Realu, tak jak Bojan i Messi dostawali w Barcelonie, mógłby być świetnym graczem, a tak to brawa zdobywa w Getafe gdzie trudno będzie się mu rozwinąć, bo do tego trzeba wielkiego klubu. Jest jeszcze Bueno, który w raz z Matą przyczynili się do zdobycia ME młodzików, strzelając najwięcej bramek. Jednak on gra głównie w rezerwach, a teraz to musi mu wystarczyć tylko ławka w pierwszej drużynie Realu. A i tak dostaje zwykle szanse Saviola, a nie Bueno. Przykro mi to mówić, ale dla mnie to raczej zmarnowany talent.
Są jeszcze nadzieje w Enzo Zidane'ie gdzie chłopak ma olbrzmi talent, będąc jedyną gwiazdą podczas mistrzostw morza śródziemnego ( nie wiem jak się ten turniej czy mistrzostwa nazywały ), gdzie był najlepszy z pośród wszystkich jego kolegów z Realu, jak i wszystkich młodych z Barcelony. Jemu może pomóc nazwisko. Gdyby się nazywał inaczej, podzieliłby losy Maty i innych. Więc liczę na niego.
Jest jeszcze pewien młodziak, którego podkradł nam Liverpool. Nie pamiętam jak się nazywa, ale ponoć wielki talent. Coś czuje, że podzieli los Cesc'a o ile rozwinie się jak należy.

Zaznaczam, że słowa WYCHOWANEK określałem piłkarzy, jakich miano wychowanków określa się oficjalnie.

Pozdrawiam.
-
2009/01/21 22:42:54
Mnie jako kibica Realu smuci to, że z tych wychowanków tylko mała część dostaje szansę gry a dobrych zawodników jak Granero, Mata czy Lopez pozbywa się bez mrugnięcia okiem.
-
2009/01/21 22:52:54
swiety_judasz

oj z Etoo to przesadzasz... oficjalny wychowanek to on nie jest... w Realu jako tako spedzil 1 sezon(i to wcale nie pierwszy w "zawodowej karierze") reszta to wypozyczenia...
-
2009/01/21 23:28:00
Ja bym tu odróżnił jeszcze przewijające się w tej dyskusji 2 pojęcia: wychowanek, a piłkarz ukształtowany przez klub.
Ważnym aspektem jest też fakt kiedy dany zawodnik przechodził do klubu - 10-15 lat temu transfery piłkarzy poniżej 18 roku życia raczej nie były na porządku dziennym.

Do rzeczy:
W mojej opinii zawodnik, które przyszedł do klubu w wieku 13 lat to wychowanek tego klubu. Za taką granicę traktowałbym tu wiek 16. Ale to się tyczy tego co jest obecnie. Jeszcze 10-15 lat temu tę granicę spokojnie podniósłbym do 18.
Zmierzam do tego, że Puyol i Messi to niezaprzeczalnie wychowankowie Barcy, natomiast Fabregas wstrzelił się w granicę - w mojej, subiektywnej opinii będzie on zawsze wychowankiem Barcy ukształtowanym na gwiazdę przez Arsenal.
-
2009/01/22 01:14:29
jak klub "sciagnal" zawodnika w wieku 13 lat to on juz nie bedzie wychowankiem? to brawo-istota wychowanka nie jest to gdzie pierwszy raz kopnal pilke a to gdzie go nauczono futbolu. Do lat 11-13 dzieci pilka sie bawia i jest to w 90% zabawa(moze poza Polska) i to ze zawodnik wykaze potencja,l to tylko dzieki wrodzonej iskrze a nie wyszkoleniu dotychczasowemu. Kluczowe w rozwoju sa lata 13-20(granica tak wysoka ze wzgledu na czysto biologiczne roznice w rozwoju fizycznym, ktore bezposrednio wplywaja na rozwoj pilkarski) bo wtedy zawodnik poznaje dopiero prawdziwa pilke i to decyduje czego zostal wtedy nauczony. Bo przytoczony Messi chyba nie zostanie uznany za wychowanka klubu w ktorym przestal "grac" jak mial 12 lat albo nastepnego w ktorym spedzil niecaly rok? Czy ten kto mowi ze zawodnik, ktory zmienil klub w wieku lat 12-13 nie jest wychowankiem mial w zyciu jakakolwiek stycznosc ze sportem?
-
2009/01/22 01:28:56
A jesli o Raula chodzi to dla mnie tez jest on wychowankiem(pomimo stosunkowo poznego wieku dolaczenia do Realu), poniewaz to wlasnie okres spedzony w tym klubie byl kluczowy dla jego rozwoju w wieku nadal juniorskim. Bez Realu nie byloby Raula rekordzisty LM i podobnie bez Barcy nie byloby Messiego w tym momencie ewenementu w swiecie pilkarskim wiec obaj sa "czystymi" wychowankami.
Cesca jednoznacznie nie da sie okreslic gdyz oba kluby odegraly wielka role w jego rozwoju(jestem kibicem Barcy wiec tu kolejne zdziwienie dla autora postu nieco wyzej).
-
2009/01/22 11:03:30
Patrząc jakościowo nie do przecenienia są szkółki holenderskie
-
2009/01/22 11:54:23
Redaktor Stec napisał coś pozytywnego o Królewskich. Co się stało? :)
-
2009/01/22 12:27:47
Messiego Barca nie sciagala jako "perelke". Nie bila sie o niego z ManU, Milanem, Arsenalem czy Realem (jak o Freddego Adu). Chodzilo bardziej o idee - pomoc choremu chlopakowi, ktory ma wielki talent pilkarski. Cos jak z Unicefem na koszulkach. Chlopak wymagal bardzo ciezkiej kuracji hormonalnej i zaden lekarz nie mogl powiedziec czy w ogole bedzie mogl po tej kuracji zawodowo grac w pilke (lub uprawiac jakikolwiek inny sport). Ba - nie mogli nawet zapewnic, czy bedzie w pelni zdrowy (tzn. czy np. w ogole jeszcze urosnie).

A ze wyszlo fantastycznie - to super temat i szczescie, przede wszystkim Messiego. I zycze mu zdrowia - bo reszta juz w jego rekach, nogach i glowie.
-
2009/01/22 15:18:01
swiety_judasz

oj z Etoo to przesadzasz... oficjalny wychowanek to on nie jest... w Realu jako tako spedzil 1 sezon(i to wcale nie pierwszy w "zawodowej karierze") reszta to wypozyczenia...


Eto'o jest wychowankiem Realu. Gdy przyszedł parę lat spędził na wypożyczeniu, ale był to zawodnik Realu, a nie klubu gdzie był wypożyczony. Jest różnica między być na wypożyczeniu, a defenitywny transfer. Gdyby uznać ,że klubem którego wychowankiem jest piłkarz którego klub ukształtował, to tak samo Cesc nie byłby wychowankiem. Eto'o jest jak najbardziej wychowankiem Realu, tak samo jak Raul. Eto'o z pewnością nie jest wychowankiem klubu w którym grał na wypożyczeniu, bo to by było coś nienormalnego.

Niedawno chyba Liverpool albo Arsenal podkradł znowu jakiegoś zawodnika z młodzików Barcelony. I jest on uważany za wychowanka Barcelony niezależnie ile spędził w klubie, to samo z młodzikiem Realu, 15-16letnik którego nazwiska niepamiętam, którego podkradł Liverpool i jest on uważany za wychowanka Realu.

Bycie wychowankiem to nie tylko wychowanie piłkarza. Wychowanek w pojęciu ogólnym i oficjalnie piłkarskim to bardzo złożona rzecz. Na tej zasadzie ci podkradzeniu nam piłkarze młodzi przez Liverpool i Arsenal nie byliby naszymi wychowankami. Messi nie byłby wychowankiem, Raul również, Puyol tymbardziej, z Cescem również bo ukształtował go Arsenal, ale tak nie jest. Pojęcie wychowanek to bardzo szeroki zakres. Do końca sam niewiem jak kluby na to patrzą kto jest wychowankiem, a kto nie jest.
-
2009/01/22 16:00:05
dzisas ale chyba widzisz róznice miedzy "wychowywaniem", "ksztaltowaniem" czy nawet 3 letnim pobycie w klubie tylko tym "prawdziwym" z treningami z druzyna itd... a Etoo co... przez rok mial stycznosc z trenerami Realu itd... jakiz to wychowanek jak ksztaltowal się po za Realem ??.. Real nic mu nie dal po za pieniedzmi i kontraktem, to bylo "wylapanie" perelki z której nie korzystali... porówywac z Messim ?? Z Puyolem... czy z Cescem, z Merida to jest dla mnie nieporozumieniem...
-
2009/01/22 16:02:49
i czemu Puyol tymbardziej.... co znaczy wiek 17 lat, Barca odkryla w nim potencjal... ale swietnym graczem stal sie za kilka dobrych latek a i jego poczatki w pierwszym skladzie byly trudne.... jednak to trenerzy Barcy "nauczyli" go gry.... a Etoo.... no co mu dal Real ?????????
-
2009/01/22 17:19:35
sadzac po pewnym slawiennym zwrocie chyba niewiele;p
-
2009/01/22 18:54:01
Mnie niezbyt interesuje jak ty to widzisz. Eto'o przez parę lat był zawodnikiem Realu Madryt. To, że nie chcesz przyznać, że wasz najlepszy napastnik to wychowanek Realu to nie moja sprawa. Wychowanek nie znaczy ukształtowany. Wychowankiem nie jest ten kto tylko trenuje, ale ten kto choć jeden mecz rozegrał oficjalnie dla danego klubu, nawet grając w rezerwach. Nawet Raul nie rozegrał oficjalnego meczu w Atletico, tylko tam trenował, przez co trudno nazwać wychowankiem kogoś kto tylko brał udział w treningach.
-
2009/01/22 21:34:19
wlasnie w treningach... trenowal... uczyl sie.

O kazdym takim zawodniku jak Etoo i jego "wychowankowstwie" wzgledem będę mówil to samo, wiec nie doczepiaj mi w tym aspekcie "kibica Barcy"... bo nie mam problemu z zaakcepotwaniem takich "zdarzen", że wychowanek Realu gra w Barcy, Luisa Enrique mozna pod to podpiąc... ale nie Etoo.
-
2009/01/22 21:35:30
względem Realu*
-
2009/01/22 23:34:52
Mi sie podobalo okreslenie... Starzejacy sie Casillas :D 27lat... jeszcze ze 6 lat gry na takim poziomie przed nim ;)
-
2009/01/23 01:02:03
napisal stecu artykul na kolanie z luznymi statystykami i wywolal burze.. sam nie wiem co lepsze - czy taki pseudaartykul czy stecowe lanie wody w GW bo im przeciez za wierszowke placa..
-
2009/01/23 09:16:52
@swiety_judasz
wow
-
2009/01/23 17:13:31
Piłkarska potęga w Polsce już niedługo? Po szczegóły zapraszam na trelik.blox.pl/html