Blog > Komentarze do wpisu

Minęło pięć lat

Zdzisław Ambroziak 

Kiedy zmarł Zdzisław Ambroziak, zapadła cisza. Głos Ambroży miał przepotężny i słabo nad nim panował. Im dyskretniej szeptał, tym bardziej go było słychać po drugiej stronie ulicy. Brakuje mi tamtego bólu ucha po godzinach spędzonych wspólnie w samochodzie; brakuje mi jego wygłaszanych z literackim wdziękiem kazań, dzięki którym napisałbym w ostatnich latach mniej głupot; brakuje mi jego refleksji - nie umiem ich sobie nawet wyobrazić, bo On widział więcej, był mądrzejszy, wychwytywał niuanse dla zwykłych śmiertelników nie do wychwycenia.

2 lutego 1994 roku pisał Ambroży: Dzięki sportowi nawet notoryczny leń i wałkoń może nauczyć się na starość szacunku dla pracy, tak jak zarozumialec może nauczyć się pokory. Można również odkryć, że pewne wytarte slogany w rodzaju coubertinowskiego uczestnictwa, ważnego tyle samo, ile zwycięstwo, wcale nie są takie głupie. Kiedy człowiek bardzo się stara, ale przegra, wcale nie zawsze doświadcza mniej od zwycięzcy. Nigdy w życiu nie zdobyłem złotego medalu olimpijskiego, ale jestem przekonany, że znam wszystkie jego tajemnice tak, jak pacjent czekający w poczekalni do dentysty wie o bormaszynie tyle samo albo i więcej od tego, który właśnie szczęśliwie zakończył wizytę.

Nie mam pojęcia, jaki felieton napisałby Ambroży na ostatnią kolumnę dzisiejszej „Gazety Wyborczej”, ale umiem sobie wyobrazić frajdę, jaką bym czuł, gdybym właśnie go czytał.

piątek, 23 stycznia 2009, rafal.stec
Komentarze
2009/01/23 16:29:24
Strasznie szybko ten czas leci.. strasznie..
-
2009/01/23 16:30:26
Nie pomyslalbym nigdy ze to juz tyle czasu.. Jeden z najwiekszych profesjonalistow w zawodzie.
-
2009/01/23 16:34:46
Byl wielki. Czy ma ktos moze jakis link do archiwum jego tekstow? Chetnie bym sobie je przypomnial, chociazby ten o idei olimpizmu.
-
2009/01/23 16:43:46
Link do jednego z najlepszych felietonów Z. Ambroziaka
Bronię igrzysk

wybrane felietony
-
2009/01/23 20:29:11
Ta cudowna barwa głosu. Nawet, gdy sylabizował: "proszę Państwa, to jest siatkarska Ka-ta-stro-fa" robił to tak, że faktycznie samo uczestnictwo w klęsce mogło być odbierane jako przyjemne. Nie wiem, co się może równać tej ekspresji, możliwe. że jedynie skontrastowany radiowy dynamit Zimocha, czy archiwalne nagrania Ciszewskiego w latach totalnej piłkarskiej posuchy 1987-2000.
-
2009/01/23 22:32:39
Nikt tak nie pisał o sporcie, nikt go tak nie rozumiał. Szacunek na zawsze.
-
2009/01/23 22:48:14
Rok od śmierci Kapuścińskiego...
-
2009/01/23 22:55:56
@szczepanek9
Czas szybko leci. Od śmierci Ryszarda Kapuścińskiego minęło już dwa lata.
-
2009/01/23 22:58:30
Rzeczywiscie... Mnie w głowie jeszcze 2008 rok...
-
2009/01/23 23:09:47
Dla mnie to jest czlowiek legenda. Nic nie zastapi jego glosu w tle, gdy Polacy mieli konczaca pilke nad siatka. Cos niesamowitego
-
2009/01/24 08:31:47
Jeden z niewielu komentatorów którzy nie "owijali w bawełne"...
Jak Polacy grali slabo to to mowil , a jak dobrze to chwilil...a nie ze wiatr zle wieje czy sedziowie przeciwko nam...

i to słynne "siatkarskie wsteczne odliczanie":)
-
2009/01/24 14:06:02
No a z Hiszpanami to trzeba grac jakby sie gralo z blondynka :). KA-TA-STRO-FE tez do dzisiaj pamietam. A felietony pana Ambroziaka zawsze czytalo sie jak poezje. Wlasciwie to w glownej mierze dla jego tekstow jak i tekstow autora tego bloga tak bardzo lubilem czytac sportowa sekcje GW.
-
2009/01/24 15:58:28
pamiętamy. pamiętam. bo to On obudził we mnie nie tylko wielką miłość do tenisa lecz przede wszystkim pewien sposób myślenia o sporcie jak o metaforze życia.
-
2009/01/24 23:09:42
redaktorze - aż sie przy takiej okazji prosi, by co rok wwklejac link do "Swoje wiem...". Rok temu kupiłem w Merlinie i ani ja nie żałuję, ani wszyscy ci, którym zdązyłem przez rok pożyczyć.
Tez nie wiem, o czym napisałby śp. Redaktor. Głowę jednak dam, że wykpiłby "konkursy" na sterników kadry (przypomina mi się maksymalnie uczciwy sprzeciw przeciw mianowaniu selekcjonerem Gościniaka, z którym przeciez znali się jak łyse konie), a może "doradzaczy" staremu Radwańskiemu. Albo 2 w jednym.
-
2009/01/26 08:14:32
wroblon - polecam www.sport.pl/sport/1,65025,790771.html linki do kilkunastu artykułów a także wejście na sport.pl wpisanie w wyszukiwarkę po prawej u góry "ambroziak" i wybranie opcji autor (już w wynikach po lewej). Warto poczytać.
-
2009/02/09 20:41:45
chciałam na spokojnie przeczytać tę notkę, i tak jakoś zeszło...
Czas biegnie bardzo szybko, ale o takich postaciach jak pan Ambroziak nie wolno zapominać. Pamiętam Jego siatkarskie odliczanie, szczere teksty i uważne ukazywanie piękna sportu...
I zgadzam się, że na ostatniej kolumnie GW teraz napisałby o "konkursie" na selekcjonerów siatkarskich reprezentacji i zapewne zjechałby ten pomysł po całej linii, nie dlatego, że uważałby, że jest głupi, ale że był to po prostu "niby-konkurs" robiący z jego obserwatorów (kibiców, trenerów, dziennikarzy) idiotów.
Ach, i jeszcze by napisał "nasi ręczni rządzą" :) Już wyobrażam sobie Jego szczery zachwyt...