Blog > Komentarze do wpisu

2008: Kokoszka, polskiej piłki transfer nadziei

Nieprawdopodobny ścisk panuje w czubie włoskiej drugiej ligi piłkarskiej - Livorno, Sassuolo, Parma, Empoli i Brescia zebrały po 32 punkty, z jednym mniej kończy rok Bari. Jej wyniki śledzę ostatnio pilnie, bo chyba pierwszy razem w życiu rozstrzygnięcie rywalizacji o awans do Serie A powinno żywo interesować entuzjastów polskiego futbolu. Przyczynie na imię Adam, a na nazwisko - Kokoszka.

Pracuję właśnie nad podsumowaniem minionego roku do przedsylwestrowej „Gazety Sport”, które zamierzam tutaj fragmencikami sprzedawać (to sprzężenie zwrotne - w papierze znajdziecie też trochę wyimków ze starych blogowych wpisów), a dzisiejszego popołudnia spisywałem akurat refleksje o losie polskich piłkarzy na emigracji.

Imponujących postępów, niestety, raczej nie robili, dla najszczęśliwszych był to czas stagnacji. Maciej Żurawski został przez Celtic wykopany na grecką prowincję, Radosław Matusiak ogłosił koniec kariery, Ebi Smolarek odbębnia pojedyncze kopnięcia w przeciętnym Boltonie, Jacek Krzynówek został uznany przez Wolfsburg za zbędnego, Mariusz Lewandowski przyrósł do ławki rezerwowych Szachtara. Marek Saganowski jesień umilił sobie co prawda golem w Lidze Mistrzów, ale Aalborg odsyła go z powrotem w angielską drugoligową głuszę. Grzegorz Rasiak zachęcająco wystartował w Watford (też druga liga), ale drużynę przejął nowy trener i futbolowe alter ego Chucka Norrisa usunął z szerokiej kadry. Adrian Sikora jest w Murcii (znów druga liga, hiszpańska) piątym kołem u wozu, na domiar złego drużyna tkwi w strefie spadkowej, z marnymi widokami na przeskok do strefy bezpiecznej. Wreszcie Łukasz Sosin hulał w eliminacjach LM, by jesienią spaść do rezerwy.

Generalnie renoma polskich piłkarzy grających za granicą - mierzona rozgłosem, pozycją pracodawcy oraz osiągnięciami - ani drgnęła. Nawet renoma grupki bramkarzy wyeksportowanych na Wyspy, z których byliśmy w minionych sezonach najbardziej dumni, oraz dwóch gwiazdek Bundesligi. Artur Boruc prawdopodobnie sam zaprzepaścił szanse na transfer do słynnej firmy, Tomasz Kuszczak oraz Łukasz Fabiański rzadko wstają z ławki, zasługujący na szansę w lepszym klubie Kuba Błaszczykowski wciąż nie wyrwał się z Borussii, Artur Wichniarek pozostał paniskiem na bielefeldzkiej zagrodzie, ciułając punkciki dla uratowania się przed spadkiem. Pozorny okazał się też awans Dariusza Dudki do Auxerre, który po niezłym początku przestał grać i już straszy odejściem, prawdopodobnie do ligi rosyjskiej.

Na tle ogólnej mizerii najbardziej obiecująco wygląda właśnie transfer Kokoszki. 22-letni obrońca wywołał mały skandal, z Krakowa zbiegł wbrew woli Wisły, musiał wyczekiwać zezwolenia od FIFA na grę w Empoli. Potem jednak stosunkowo szybko zasłużył na pewne miejsce w środku defensywy, zbiera przyzwoite recenzje, jego drużyna uchodzi za mocnego pretendenta do awansu do Serie A. Gdyby jej się udało, my moglibyśmy wreszcie serio wierzyć - stąd transfer nadziei w tytule - w Polaka regularnie grającego w jednej z trzech najmocniejszych lig w Europie, co istotne także z punktu widzenia luki na środku obrony kadry Beenhakkera.

Poprzednicy Kokoszki ponosili klęski. Rasiak, Matusiak czy Kamil Kosowski (dziś dogorywający piłkarsko na Cyprze) nie podbili Anglii oraz Włoch (pomijam wychowanego przez Holandię Smolarka, choć i on przegrał), więc w bieżącym stuleciu rodaków w elitarnych rozgrywkach nie oglądamy niemal wcale. Wszyscy wymienieni wpadali do nich nagle, wyjęci z kopaniny na niziutkim poziomie, i nie potrafili przystosować się do wymagań innego świata.

Losy Kokoszki przebiegają inaczej. On wzrasta z drużyną w drugiej lidze, dostaje tam twardą szkołę męskiej walki, zaawansowanej taktyki i wytrzymałości (rozgrywki ciągną się przez 42 kolejki!), więc w razie ewentualnego awansu do Serie A byłby nowicjuszem innej kategorii niż Matusiak, Kosowski czy Rasiak - zmieniających nie tylko klub, ale i ligę. Pozostaje oczywiście wątpliwość, w przypadku naszych piłkarzy zawsze zasadna, czy Kokoszka wytrwa w podstawowym składzie i nie podzieli losu wielu rodaków, którzy tym gorzej za granicą kończyli, im lepiej zaczynali.

Na razie wytrzymuje, trener wymienia co najwyżej jego partnerów z defensywy. Dlatego, jakkolwiek gorzko to nie zabrzmi, właśnie wyjazd do drugiej ligi był pośród wszystkich polskich transferów za granicę z 2008 roku transferem najbardziej obiecującym.

sobota, 20 grudnia 2008, rafal.stec

Komentarze
2008/12/20 22:08:41
nareszcie coś konkretnego piszecie na blogach kokoszka jest good ale wyjechał tez augustyn do rimini moze sie cos nauczą... :)
-
2008/12/20 22:12:10
Kokoszka to ciekawa postać, a jego ucieczka z Wisły Kraków była jedną z pierwszych w Europie z wykorzystaniem prawa Webstera (mam nadzieję, że nie mylę się przy nazwisku). Dobrze by było, aby chłopak, który został zauważony przez selekcjonera i któremu marzyła się gra w podstawowym składzie, ten podstawowy skład trzymał w Serie A.. Oby było prawdziwe.

Fajnie by też było, aby naszą rodzimą piłkę sławili nie tylko bramkarze, ale też i zawodnicy z pola.. Kto wie może do Błaszczykowskiego dołączy tytułowy "Kokos", a za nimi pójdą następni.. Może Sadlok z Ruchu Chorzów? ZOBACZCIE WYWIAD, W KTÓRYM MŁODY OBROŃCA PREZENTUJE CIERPLIWOŚĆ I JAKO ZALETĘ EKSTRAKLASY PODAJE JEDNĄ RZECZ - NA ZACHODZIE MÓGŁBYM GRZAĆ ŁAWĘ, W POLSCE GRAM. Oby z sukcesami i korzyścią dla naszej rodzimej piłki...
-
2008/12/20 22:16:01
A właśnie się zastanawiałem co z nim, bo w prasie i na portalach, w ogóle o nim nie piszą, ale dobrze wiedzieć że chłopak sobie radzi, ale że ta jego dobra gra uchodziła uwadze Leo to mnie dziwi. Przecież można było sądzić ze Adam jest jednym z jego ulubieńców.
-
2008/12/20 22:43:55

Wszystkim Polakom grającym za granicą życzę jak najlepiej, ale nie chciałbym widzieć Empoli w Serie A. Po ewentualnym awansie jak zwykle wypożyczą całą grupę piłkarzy z lepszych klubów, których będą ogrywać, a zawodnikom harującym w Serie B szybko podziękują.
W tym sezonie trzymam kciuki za powrót Parmy i awans Bari z Antonio Conte. Kto trzeci? Może Brescia? Może Livorno?
Co do Kokoszki, to przy dobrych wiatrach pójdzie analogiczną drogą jak Hamsik i Stankevitius.

@maciasgp

Nie piszą bo gra we Włoszech. Jakby grał w drugiej, trzeciej lub czwartej lidze angielskiej, to by pisali. Pamiętasz co było z Benem Starostą, albo Bartoszem Tarachulskim (za czasów Yeovil Town)?

-
2008/12/20 22:49:45
Co do Kokoszki, to przy dobrych wiatrach pójdzie analogiczną drogą jak Hamsik i Stankevitius

Eee tam, awans do Serie A kariery mu nie zrujnuje.

Wytrwałości w tropieniu antywłoskich spisków gratuluję. Rodowity Włoch by się nie powstydził:-)
-
2008/12/20 23:23:34
Rafał zgadzam się z tobą. Tym bardziej, że w Kokoszce upatruję nadzieję dla polskiej reprezentacji. Trzymam za tego chłopaka kciuki szczególnie, bo jest wciąż jak na obrońcę bardzo młody i ma szansę zrobic wielką karierę. Nie przypomina cio to czegoś? Błaszczykowski wyjechał do Dortmundu mając 22 lata. Dziś robi furorę w Bundeslidze. Kokoszka wyjechał z Polski mając...22 lata również z Wisły. Dziś robi furorę w Serie B. Może to trochę inna ranga, ale rozwijają się obaj podobnie. Widac progres do tego, co prezentowali w Polsce. Jasne Błaszczykowski już jest gwiazdą, a Kokoszka nie. Błaszczykowski strzela bramki, a obrońca ma murowac własne pole karne. Wierzę, że jemu się uda.

pasjonatkasportu.blox.pl/html
-
2008/12/21 00:07:55
Wichniarek mizerny? Gość ma najlepszy sezon w karierze, na 15 bramek Arminii strzelił 10! Gdyby utrzymał formę, na koniec sezonu miałby 20. Kiedy ostatnio polski napastnik strzelił tyle w Bundeslidze? Albo w jakiejkolwiek innej czołowej europejskiej lidze? W dodatku w tak mizernym klubie...

A co pokazał Kokoszka? Rafał, widziałeś jakiś jego mecz? Naprawdę niełatwo jest mi się podniecać, że polski obrońca rozegrał 9 meczów w drużynie z serie B, która znajduje się w strefie barażowej i jej szanse są, powiedzmy, 50/50. Trudno mówić też o tym, że musi wytrzymywać trudy sezonu, bo ledwo zaczął grać.

"Generalnie renoma polskich piłkarzy na międzynarodowym rynku - mierzona rozgłosem, pozycją pracodawcy oraz osiągnięciami - ani drgnęła."

Drgnęła, dzięki występom Lecha i Błaszczykowskiego. O Lewandowskim sporo się mówi, a Brożek może odejść za granicę za rekordową w historii polskiej ligi kwotę.

Aha, i ten Kosowski dogorywający na Cyprze... Masz pewność, że Empoli jest lepsze od Apoelu?
-
2008/12/21 00:15:13
Racja, zmodyfikowałem zacytowany fragment, bo się zdecydowanie przejęzyczyłem. To kawałek o ludziach już wyeksportowanych, Lewandowski i Brożek - rzeczywiście ze sporymi szansami na ładny skok - należą do innej kategorii.
-
2008/12/21 00:59:41
Szansa jest, że Kokoszka będzie pierwszym polskim obrońcą z powodzeniem stosującym indywidualne krycie. Tego go na pewno będą Włosi w stanie nauczyć. Reszta już zależy od tego czy będzie słuchał. Porównywanie nadziei z nim związanej do obecnego statusu Hamsika we Włoszech z kolei w mojej opinii grubo nietrafione. Kokoszka przy dobrym wietrze, będzie solidnym obrońcą pierwszoligowej drużyny, czasem wypożyczanym do wypełnienia luk w rezerwach renomowanych klubów. No chyba, że będzie super ciężko pracował i wykorzysta swój talent w 100%. Tak czy inaczej, Hamsik to już na dzień dzisiejszy gwiazda mocnego klubu. Pretenduje do miana najlepszego młodego zawodnika we Włoszech obok grajków pokroju Chiellini, Balotelli, czy Aquilani. Do miana najlepszego gracza zagranicznego trochę brakuje, bo i nazwiska w stojące w kolejce (chociażby Ibrahimovic) zdecydowanie bardziej renomowane.

Szansa jest, że od czasu Marka Koźmińskiego, będzie pierwszym Polakiem, mogącym powiedzieć, że rzeczywiście grał we Włoszech, z jako takim powodzeniem. Plusem jest tendencja międzynarodowa włoskiej ligi, przejawiająca się ogromną ilością graczy z całego świata grających w każdej drużynie. Język nie jest taką barierą, bo dogadanie się z trenerem to problem często połowy drużyny.
-
2008/12/21 01:13:25
Dlaczego nie grał w meczu na szczycie z Sassuolo?
-
2008/12/21 06:40:32
Dla mnie odejście zawodnika z polskiej drużyny walczącej o Ligę Mistrzów do włoskiego drugoligowca transferem nadziei nie jest, wręcz przeciwnie. A już w szczególności okoliczności tego transferu.

A za dwa teksty będzie płacz, że jesteśmy klubowo gorsi od Cypru.
-
2008/12/21 09:43:49
Zycze mu awansu i zeby wytrzymal w 1.skladzie. Bo perspektywa gry w II.lidze nie jest fajna, nawet we Wloszech. Z punktu widzenia kibica lepsza jest gra w Wisle. Niestety polskim pilkarzom nie sluzy rywalizacja, mam nadzieje ze z Kokoszka bedzie odwrotnie jezeli jego team sie wzmocni
-
2008/12/21 11:33:42
Ciekawa teza, tym bardziej że się w sumie broni. Szkoda że przez mizerny poziom pozostałych a nie przez faktyczne sukcesy Kokoszki. Najbardziej liczyłem na Dudkę, który w sumie mnie nie zawiódł, z tego co czytałem (oglądać Auxerre nie miałem za bardzo okazji, nie żauję) w drużynie nie dzieje się za dobrze. Niech idzie nawet do Rosji, ma potencjał i powinien grać w dobrym klubie.
-
2008/12/21 13:25:31
Niesłychane! Redaktór Stec hotlinkuje do stron dziennika kolaborującego z Mafią Poznańską!
Odwołanie do La Gazetta Dello Sport, periodyku chwalącego bandytów, podpalaczy, morderców, ba - nie bójmy się użyć tego słowa - Ultrasów i inna poznańską hołotę to chyba jakieś niedopatrzenie.
Redachtórze Stec! Najwyższy czas złożyć samokrytykę i przeprosić za okres błędów i wypaczeń!
-
2008/12/21 13:57:24
Dziwie sie dlaczego tak zywo interesujecie sie Kokoszka a brak jest chocby wzmianki o uznanym za czarna perle serie B Bartoszu Salamonie z Bresci Calcio, ktorym skadinad zywo zainteresowany byl wedlug doniesien letnich sam Real Madryt?!?!?! Kokoszka jest jedynm z wielu Salamon moze byc jedyny w swoim rodzaju ale widocznie albo znajomosc tematu jest rzeczywiscie powierzchowna albo p. Rafale lobby Kokoszkowe mocno naciska Wyborcza.....Czas wreszcie pisac o nadziejach polskiej kopanej......
-
2008/12/21 14:25:54
Panie Stec, co to za zdanie? Gdzie podmiot bo nie moge sie go doszukac...

"Grzegorz Rasiak po zachęcającym starcie Watford (też druga liga) przejął nowy trener i futbolowe alter ego Chucka Norrisa usunął z szerokiej kadry"
-
2008/12/21 15:20:55
Fajna notka. Co do wątku "polskie nadzieje" w ligach zagranicznych zgubiłeś Janotę i Załuskę. Ten pierwszy gra mało, ale jak już gra to widać potencjał, a awans sportowy Załuski jest już chyba oczywisty:)
-
2008/12/21 16:12:12
Oglądam WSZYSTKIE mecze polskiej ekstraligi i nie mogę zgodzić się z tezą ukrytą pod spodem pisania o "występach" Polaków na tzw Zachodzie ( a gdzie ten wschód? obrońca Garncarczyk z Metalista na przykład,), że niby to "prawdziwy test jakości piłkarskich". Myślę że na dziś jest sporo dobrych piłkarzy grających w Polsce. Spłaszczenie tabeli świadczy nie o równaniu w dół a w górę. No może nie są to Himalaje ale Rysy powoli tak.Już nie jest to pisanie o jednym gotowym do odlotu piłkarzu a o grupie piłkarzy (Lewandowsk-który tak naprawdę nie jest jeszcze podstawowym graczem Smudy bo i bez niego Lech jakoś sobie radzi=Deportivo! ,Murawski,Brożek, Jodłowiec, Glik, Grzyb,pewnie Boguski, Przyrowski, a nawet wypromowanych w kraju obcokrajowcach Stilic, Guereiro,Chinyama). I pisze się nie o klubach z za przeproszeniem zadupia, a o dobrych EUROPEJSKICH zespołach. Nie jest więc tylko" smutek tropików"i "gołe haki". Do tego pisanie o Smolarku jako o polskim "produkcie" to jakieś gigantyczne nieporozumienie (on NIGDY nie grał w polskiej lidzei.)Jak piszemy o Smolarku napiszmy i płaczmy po Janocie, Podolskim ( ten na pewno mówi lepiej od Smolarka po polsku/śląsku ). Klose, Aquafresce i tak dalej. Badania genetyczne i genealogiczne jakoś tą "polskość" pewnie potwierdziłyby. Popatrzmy na mizerię w wykonaniu Starosty i komiczne wychwalanie Króla ( niby Real..). Czuję tu teorię typu "Polacy genetycznie nie umieją dobrze grać w piłkę". Polecam zatem popatrzeć sobie na niektóre mecze ligowe Śląska, Lecha czy Poloni Bytom. A dopiero potem pisać że Kokoszka uczy się czegoś super we Włoszech. Tym bardziej że Kokoszka jest o niebo słabszy od Jodłowca ( zaznaczam że stylu i gry Polonii Warszawa nie znosze!). W końcu Kokoszkę sadzał na ławce jeden z najlepszych trenerów (Skorża) a i u swoich promotorów jakimi byli Beenhaker i Kaczmarek w tak naprawdę ważnych meczach nie zagrał, a jak grał to tylko ślepy nie zauważył że powodował zamęt i niepewność. Pytanie... czy widział pan p. Rafale CAŁĘ kilka meczów Kokoszki we Włoszech????? Tylko szczerze, bo jak nie to i ja zdalnie widząc np.Janotę w składzie, na rezerwie, WIELKIEGO Feyenoordu mógłbym pisać jaki to wielki talent. A widząc go w meczu z Lechem i patrząc w środę na Feyenoord na pewno nie mógłbym czegoś takiego napisać(np. jego "genialne" zagranie w aut, czy niemiłosierne ogrywanie go przez Wojtkowiaka). Ostrożnie zatem z kampanią reklamową Kokoszki, bo na razie to gracz przeciętny grający w 2 lidze włoskiej skąd powinno być BARDZO daleko do kadry Polski.
-
2008/12/21 16:21:33
No, chociaż sympatyzuję z Wisłą, to ucieszyłem się, że Kokoszka zdołał zbiec. We Włoszech powinni zrobić z niego piłkarza. Teoretycznie jest murowanym faworytem (obok Błaszczykowskiego, Lewandowskiego, może Wasilewskiego, Dudki i Murawskiego ?) do pierwszej jedenastki na Euro 2012. Ale w sumie kto wie co będzie za 4 lata...
-
2008/12/21 16:28:05
zawaldemarze - czy nie zwróciłeś uwagi, że Wojtkowiak jest znacznie starszy od Janoty ? Znacznie, bo te kilka lat między 18-tym, a 24-tym rokiem życia robią ogromną różnicę. Janota to jeszcze junior. Może być wielkim talentem, ale nie może jeszcze podbić piłki seniorskiej. Zdarzają się oczywiście przypadki tak wczesnego rozwoju psychofizycznego, który to umożliwia, ale.. wystarczyło spojrzeć na Janotę.. to jeszcze dzieciak. Mogę się założyć, że kilka lat to on będzie ogrywał Wojtkowiaka. O ile jeszcze się spotkają.
-
2008/12/21 18:45:12
E z tym Janotą to zwaldemarr pojechał. Mem o polskim Messim jest idiotyczny, ale widać było, że ten dzieciak ma np. przyjęcie wykładniczo lepsze niż 90% OE. Może być w przyszłości bardzo dobrym graczem.
-
2008/12/22 21:01:29
Lista największych klubowych upadków ostatnich 10 lat na trelik.blox.pl/html
-
2009/01/12 19:17:53
No i kolejne doniesienia tym razem Expressu...utwierdzaja mnie w przekonaniu, ze Kokoszka moze byc jednym z wielu Salamon moze byc jedynym w swoim rodzaju, co potwierdza zestawienie go z takimi pilkarzami jak Sokrates, Kaka, L.Diarra czy wspominany Hamsik....Kokoszce niestety az takiej kariery nie wroze....
-
2009/01/24 22:36:26
....Po raz kolejny utwierdzam sie w przekonaniu, iz nie Kokoszka (po meczu Bresci z Empoli, wygranym przez gospodarzy 2-0) jest nadzieja polskiej pilki, a wspominany przeze mnie po raz trzeci Salamon - "Il talento polacco"!!!! Forza Bartek!