|
Blog > Komentarze do wpisu
Polski sport na 18. miejscu w EuropieW zasadzie tytuł powinien brzmieć „Zamiast podsumowania igrzysk”. Zamierzałem spisać tutaj wszystko, co wryło mi się w pamięć podczas igrzysk, od łez Małgorzaty Glinki po zdumiewające odkrycie, że cały tabun młodych Chińczyków pracujących w moim hotelu nigdy nie słyszał o rasizmie (w ogóle nie znali zjawiska, musiałem długo wyjaśniać). Nie chce mi się, po trzech tygodniach mocowania się z tubylcami (czasem dzwoniliśmy do Polski do znajomego, żeby rozmawiał za nas z kelnerem czy taksówkarzem) opadłem z sił. Przeżuwanie igrzysk zakończę tylko zaległym rankingiem, którego sporządzanie skończyłem wczoraj w samolocie z Pekinu do Paryża. Zainspirowały mnie wasze komentarze pod wpisem, w którym protestowałem przeciw tezie prezesa PKOl Piotra Nurowskiego, jakoby olimpiada była dla Polski udana. Wzięliście się tam za przeliczanie medali na liczbę uczestników czy liczbę mieszkańców kraju, ktoś zastanawiał się, czy istotnie wypada narzekać na 20. miejsce w klasyfikacji medalowej. 20. miejsce w świecie, na 200 państw? Brzmi całkiem okazale. Wywiązała się z tego dyskusja szersza - o miejscu polskiego sportu na międzynarodowym tle w ogóle. Przerzucanie się kryteriami oceny rzekomo sensowniejszymi czy porównywanie Polski do państwa X lub Y prowadzi donikąd, ale bywa interesujące, więc i ja dorzucę swój ranking. Otóż złączyłem dwie klasyfikacje medalowe - z igrzysk letnich i zimowych w Turynie (Polska zsunęła się na 26. miejsce) - a następnie okroiłem ją wyłącznie do Europy. Uznałem, że do awantury o to, dlaczego nasi sportowcy stają na najwyższym podium rzadziej niż Jamajczycy, a częściej niż Tanzańczycy, nie jestem zdolny. Aha, zignorowałem też państewka z ludnością skromniejszą niż milionowa, czyli Andorrę, Czarnogórę, Islandię, Liechtenstein, Luksemburg, Maltę, Monaco i San Marino. Bawmy się, ale bez przesady. Wyszło mi, że na kontynencie nasi sportowcy (z dorobkiem: 3 złota, 7 sreber, 2 brązy) zajmują 17. miejsce. Lepsze od Polski są: Rosja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Francja, Holandia, Austria, Ukraina, Szwecja, Szwajcaria, Norwegia, Hiszpania, Białoruś, Czechy, Rumunia, Estonia. Gorsze od Polski są: Albania, Belgia. Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Dania, Finlandia, Gruzja, Grecja, Irlandia, Litwa, Łotwa, Macedonia, Mołdawia, Serbia, Słowacja, Słowenia i Węgry. Z grona gorszych arbitralnie usunąłem Portugalię. To moja jedyna ingerencja. Skoro chcę poprzez subiektywny ranking umieścić nasz sport w hierarchii europejskiej, to przyzwoitość nie pozwala mi wytykać miernoty państewku, który w swoim ulubionym sporcie osiągnęło ostatnio, biorąc pod uwagę potencjał populacji, absolutne mistrzostwo. Wychowało aż dwie gwiazdy futbolu w swoim czasie największe - Luisa Figo oraz Cristiano Ronaldo - oraz całą kupę graczy wielkich klubów (Deco, Ricardo Carvalho, Pepe, Bosingwa, Nani), wyeksportowało trenerskiego półboga (Mourinho), grało w półfinałach mistrzostw Europy i świata, wygrywało Ligę Mistrzów (Porto) etc. Ich mocarstwowa pozycja w futbolu przyćmiewa wszystko, po prostu tam cała para idzie w piłkę. My takiej pasji do żadnej dyscypliny nie mamy. Po tej drobnej modyfikacji ogłaszam, że w moim subiektywnym rankingu, Polska zajmuje 18. miejsce w Europie. Moim zdaniem to wynik beznadziejny. W grupie państw wyżej sklasyfikowanych wynalazłbym zatrzęsienie takich, które ze względu na potencjał ludnościowo-ekonomiczny wypadałoby wyprzedzać lub co najmniej iść z nimi łeb w łeb. W grupie państw niżej sklasyfikowanym widzę natomiast wyłącznie kraiki zaludnione ubożuchno, nie aspirujące pod żadnym względem do pozycji na kontynencie wiodącej lub bardzo mocnej. Tylko Grecja przekracza 10 mln mieszkańców. I to przekracza tyci-tyci. My unosimy się na mniej więcej na poziomie Węgier (na obu igrzyskach 3 złota, 5 sreber, 2 brązy) czy Finlandii (ledwie jedno złoto, ale w sumie 17 medali). Dlatego nie pociesza mnie wyglądające na przyzwoite miejsce w klasyfikacji pekińskiej. Podtrzymuję opinię - jest źle. Wciąż nie wiem, na jakie dyscypliny my właściwie stawiamy. I nigdy nie uwierzę w genetyczną czy mentalną Polaków niezdolność do wygrywania. Problem polega na tym, że nasz sport jest fatalnie zorganizowany, kompletnie zaniedbany przez państwo, rabowany przez hordę darmozjadów i zawłaszczony przez dyletantów w typie tego pana. PS Obiecuję, że następny wpis będzie już o piłce nożnej. Chociaż czeka mnie od groma nadrabiania zaległości. Dopiero przed chwilą zerknąłem na tabele ligi angielskiej i polskiej. Nie do wiary, naprawdę ruszyły:-)czwartek, 28 sierpnia 2008, rafal.stec
Komentarze
2008/08/28 12:34:09
Wciąż nam się wydaje, że Nam, Polakom, coś się należy z założenia. Że będziemy najlepsi tylko dlatego że jesteśmy, a kiedy coś się nie udaje, to okazuje się ze jesteśmy narodem malkontentów, bo jak można było oczekiwać. Za grosz sensu w tym nie ma. Fajnie być gdzieś "w czubie ;-) " ale tam już prawie nikt nie jest przypadkiem. Ciężka praca, ciężka praca, odrobina talentu i znowu cała masa ciężkiej pracy. Oczywiście finanse, oczywiście zaplecze, oczywiste oczywistości. Ale przy okazji ciężka praca..
A w kwestii piłki.. no tak ruszyli;-) Nasi już nawet 3 kolejki rozegrali i nie całkiem jest normalnie. Żaden sędzia nie został zatrzymany, żaden klub zdegradowany, nawet żaden trener pracy nie stracił.. Dziwne rzeczy się dzieją. Ale może po prostu, jeszcze nie wszyscy wytrzeźwieli. Zapraszam do zabawy w TYPOWANIE WYNIKÓW EKSTRAKLASY. DO WYGRANIA, MIĘDZY INNYMI, KOSZULKA WYBRANEGO KLUBU CZY TEŻ FAJNA GRA KOMPUTEROWA. No i nieco emocji przy tej naszej ligowej szarości... 2008/08/28 12:37:17
Nie zgodzę się z tą Portugalią z dwóch powodów.
1. Portugalia nie zdobyła nigdy czegoś więcej, niż wicemistrzostwo Europy, my jednak mieliśmy dwa razy trzecie miejsce na MŚ. I choć oczywiście są piłkarsko od nas o klasę lepsi, to wyniki mają cały czas dość wątpliwe. 2. W Portugalii jest korba na piłkę nożną, inne sporty drużynowe (poza hokejem na wrotkach) w zasadzie nie istnieją w świadomości publicznej. No i nie zapominajmy, że oni się posiłkują Brazylijczykami, Angolczykami, Mozambikańczykami czy ludźmi z wysp Zielonego Przylądka. Swoją drogą ostatnio mnie trochę zdziwiło, że ,,zwyczajni" Portugalczycy wcale nie grają w piłkę szczególnie rewelacyjnie, co wyraźnie pokazuje, że u nich jest przewaga nie na punkcie wrodzonego talentu, a umiejętności rozwijania piłkarzy. 2008/08/28 12:47:09
Na dobrą sprawę podobnie jak z Portugalią rzecz się ma z Chorwacją. Choć w wielu dyscyplinach w ogóle nie funkcjonuje, to w piłce ręcznej, nożnej i wodnej jest absolutną europejską elitą. O chorwackiej sytuacji piszę o tym też tutaj:
www.numer10.blox.pl 2008/08/28 12:56:38
O Pekinie, w mojej skromnej opinii, powiedziano już wszystko. Przewertowano komplet problemów przetłumaczonych na sto wszelakich sposobów. Większość jest zasadna i treściwa. Boli mnie jednak to, iż powtarza sie to w cyklu czteroletnim (echa olimpiad zimowych milkną nieporównywalnie szybciej). I to, iż nie jesteśmy w stanie wyciągnąć jakichkolwiek wniosków, choćby tych dalekosiężnych. Napawa mnie optymizmem co prawda, deklaracja Nurowskiego o przykręcenia kurka z pieniędzmi poczciwym wycieczkowiczom. Jednak tylko dlatego, że tego optymizmu rozpaczliwie poszukuje. Nie może powtarzać się sytuacja, gdzie nasi sportowcy (mówię tu o mistrzach Europy, świata etc), którzy biją się na wielkich imprezach z rywalami nie o medale, a o sportowe stypendia! O pieniądze na sportowe przetrwanie.
Prawdy jednak nie ominiemy. Polski, jako organizm państwowy nie stać, w dobie strajków nauczycieli, lekarzy czy górników na pompowanie pieniędzy w sport. Faktem jest iż to sport (czyt, sukcesy) przynosi masom najwięcej radości, jednak są rzeczy ważne i ważniejsze. Minie kilka ładnych lat zanim coś się zmieni. Ja tego momentu wyczekuje z utęsknieniem, a choćby organizacja EURO 2012 niech będzie pierwszym, milowym i wiekopomnym, krokiem. 2008/08/28 12:56:57
Dla mnie sporty zimowe (tak jak zima zresztą) mogłyby nie istnieć. No ale jakeś się uparł być rzetelnym to ok. 18 miejsce powiadasz... No to marnie.
Nie wiem, czy zapowiedź za przeproszeniem ministra, jakoby kurki miał zakręcać nieefektywnym związkom, traktować poważnie. Jeśli tak, to może coś się ruszyć, bo moim zdaniem duża część tychże związków nie jest toczona aż takim rakiem jak PZPN i dałoby się zaprowadzić w nich jaki taki ład stosunkowo niewielkim nakładem kosztów i czasu. Do kolegi, który przywołuje nasze 3 miejsca z mundiali: Mówimy o czasie teraźniejszym, kiedy Portugalia ma elitę światowej piłki, a my... wiadomo 2008/08/28 13:11:48
Masowość sportu generlnie wcale nie przekłada się na medale. Jakby tak było to tylko kolarze i piłkarze holenderscy zdobywaliby medale a Rosja byłaby na szarym końcu. Polska zaś byłaby potęgą w narciarstwiealpejskim bo prawdopodobnie u nas na nartach jeździ więcej ludzi niż wynosi dorosła populacja Austrii. Dowcip też nie w pieniądzach dawanych przez państwo tylko w dobrze zorganizowanych związkach traktujących sport profesjonalnie a co za tym idzie mogących liczyć na bogatych sponsorów.
Dla mnie spot wyczynowy może w ogole nie istnieć ale minimum 30 dni na deseczkach w roku w zimie muszę wykonać. 2008/08/28 13:18:52
Czym kierował się autor uznając dorobek Czech (6 medali 330) czy Estonii (2 medale, 110) za lepszy od Polski, podczas gdy pogrążona w wojnie Gruzja (połowa ludności Czech) zdobywając 6 medali (w tym 3 złote i zajmując w klasyfikacji medalowej 27. miejsce) uznana została za gorszą? Brak konsekwencji. Austria i Szwajcaria to też potęgi... w sportach zimowych (resztę można i należy zapomnieć).
Nie wspomniany też został tak ważny w Polsce sport budowania wspomaganych chemią karków i mas mięśni z tradycyjnym goleniem głowy celem podrzucania bezsensownego głazów i innych ciężkich przedmiotów. Szkoda, bo w tej dyscyplinie nie przypadkiem jesteśmy potęgą! 2008/08/28 13:21:35
Panie Rafale, w piłce dużo do nadrabiania, choć nie w polskiej. Tutaj tradycyjnie za dużo nic się nie dzieje :-) Pozdrawiam
podpoprzeczke.blox.pl/2008/08/Co-ma-piernik-do-wiatraka.html 2008/08/28 13:21:53
Portugalia futbolową potęgą...buhahah. Jeśli jakieś państwo specjalizuje się w jednej dyscyplinie sportowej, to jest to dla mnie dowód na zacofanie sportowe. Polska zdobywała medale w różnych dyscyplinach sportowych, a taka Jamajka wyprzedziła nas głównie dzieki Boltowi i biegom. Co jest lepsze?! Ja nie mam watpliwości. Porrtugalia jest tak zacofana sportowo jak i gospodarczo. Po wielu latach obecności w UE jej dochód PKB PPP jest na poziomie 75% średniej unijnej. Do prawdy żałosny wynik trzeba przyznać. Stawianie na jedną dyscypline sportowa wynika z ograniczonego myślenia a nie dobrego zarządzania panie Stec. Trzeba być dobrym przynajmniej w kilku dyscyplinach sportowych by się liczyć. Wniosek - Portugalia jest gorsza niż Polska. Resztę nie komentuje. Zadziwia mnie dobry wynik Ukrainy, ale nie wiem z czego on wynika, bo na pewno nie z nakładów na sport w tym kraju. Może to jakaś pozostałość po ZSRR. Kluczem jest słabe wysportowanie polskiego społeczeństwa i nieefektywne dotowanie oraz mentalność Polaków i polskich sportowców - liczy się udział a nie medal. To tzreba zmienić.
2008/08/28 13:25:52
To że jakieś państwo jest dobre w zimowych sportach i olimpiadzie nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla takich krajów jak Szwecja że jest miernotą w letnich dyscyplinach. Nie jest to zrozumiałe. Czy Szwecjaq nie ma dobrych warunków do rozwoju letnich descyplin?! Czy nie ma hal i stadionów?! Popatrzmy na wynik Norwegii. Usprawiedliwienie żałosnego wyniku Szwecji na IO w Pekinie pogoda jest równie żałosne. Klimat może predysponować do zimowej olimpiady ale nie wcale nie przeszkadza rozwojowi lekkiejatletyki czy innych letnich dyscyplin. Wystarczy popatrzeć na Rosję. Jest potęgą i tu i tu.
2008/08/28 14:00:38
Do: Piotrek Meteorolog
doprawdy nie wiem co Cię tak bawi w stwierdzeniu, że Portugalia jest w ostatnich latach futbolową potęgą. Czy to, że w pięciu ostatnich wielkich turniejach (ME, MŚ) Portugalczycy jako jedyni obok Niemców stawali trzykrotnie na podium? Francuzi, Włosi, Holendrzy i Turcy w pierwszej trójce byli tylko dwukrotnie (w przypadku Turcji - "aż"). numer10.blox.pl 2008/08/28 14:10:16
Co się dziwić? W kraju gdzie na sport ciągle i zawsze nie ma pieniędzy i nie ma chęci żeby były nigdy się nie dochowamy mas sportowców, zawsze będą tylko rodzynki, które w 40 milionowym narodzie po prostu się znajdą zawsze prawem statystyki.
2008/08/28 14:12:11
Do Badzi. No smieszy mnie. Trudno wskazać bowiem kto jest futbolową potęga gdy czołowka jest tak wyrównana w tej dyscyplnie. Może też nazwac Grecję futbolową potęgą, wszak była lepsza od Portugalii na ME w 2004 roku! Powiedziałbym że Portugalia jest solidna w piłkę, ale nazywanie jej futbolową potęgą jest przesadzone moim zdaniem. Powtarzam jednak jedna dyscyplina to za mało by być sportowa potęgą. To jest sportowe ograniczenie. Skupienie się do kilku dyscyplin sportowych to już jest coś. Ale na jednej to nie jest dowód na dobre zarządzanie a minimalizm i zacofanie sportowe. Mozna sobie odpuścić te dyscypliny w których nie ma szans na medale, ale nie wolno ograniczyć się do jednej dyscypliny.
2008/08/28 14:21:57
no halo!
Niech wam statystyka ślepi nie przymyka. nie ma sie na co oglądać. Nie bede dyskutował ze słowami ze to przecież jasne ze Włochy, Hiszpania, Anglia i Niemcy są przed Polską. Dla mnie to nie jest jasne. Niemcy wygrały kampanie wrzesniowa bo sie do niej przygotowały, a moblizacja na 3 dni przed wojną polskich wojsk była zbyt późna, do tego bardzo złe dowództwo. Co z tego że zołnierz byl lepszy, ale nie miał warunków się by tego dowieśc. Brak jest systemu, obecny system ma za zadanie dac utrzymanie kilkudziesieciu tysiącom osób związanych ze sportem na utrzymanie. nic wiecej. i dopóki te osoby żyją tak będzie. Szkoda tylko ze za publiczne pieniądze. Po za tym sport nalezy ratowac od fundamentów a wiec dzieci i szkoły, tam sie rozpoczyna selekcja. Brak jest dobrych wzorców i skutecznie usuwani są zapaleńcy jako niebezpieczni dla otoczenia. W metnej wodze mozna wszystko. Do tego nie łódźmy się że rzad poprawi nam sytuacje w sporcie. jedyne co może to racjonalniej kierować strumieniami kaski dla związków. Ale głupie jest tez uzależnianie tego od osiągniętych medali, bo to nie rozwiązuje żadnego problemu. A szkoły? a sport amatorski? Popracujmy nad umożliwieniem usportowienia, ludzi nie trzeba zachecac, trzeba im tylko przestac przeszkadzać. robić boiska i udostepniac je ogółowi a nie np jak unas, na terenie szkoły zdjęto kosze na wakacje aby dzieciaki nie grały i kłódka wisi na furce. Porównajmy sobie ilosci zawodników zarejestrowanych w poszczególnych krajach i to przeliczajmy na sukcesy. Szkoły nie uspartawiają. zajecia sportowe w szkole są na ocene i rywalizację a nie nastawione na rozwój, na zwykły rozwój. Dlaczego Polska jest mistrzem w juniorskich rozgrywkach gdzie zawsze ocieramy się o najwyższe wyniki w Europie? bo u nas sie od małego gra na wynik. A nie na rozwój, ćwić nie to co ci wychodzi ale to co nie wychodzi to za kilka lat przerosniesz wszystkich. A sportowiec w wieku lat 19 to wybaczcie - juz ukształtowany sportowiec. Nawet w szachach. I nie ma co patrzec na boki i patrzec gdzie gorzej a gdzie lepiej bo życie jest krótkie i chyba szkoda czasu na szukanie usprawiedliwień. Brak mi w ocenach pana dokładnego wypunktowania blędów, jest ich masa, są konkretne i są porozkładane, a bicie na oślep nie ma szans na powodzenie. Jesli chcemy wyrokowac w sprawie polskiego sportu niech to nie bedzie okrzyk romantycznego bojownika ale rzeczowa ocena sytuacji. W świecie demokratycznym jedynie poprzez postawy obywatelskie można wymóc na politykach wiekszą świadomość. Po za tym ja bym wolał aby w Polsce ludzie uprawiali sporty amatorsko w skali 10 razy wiekszej co najmniej niz obecnie. A sciezki rowerowe? dlaczego sa z kostki betonowej? a nie z asfaltu? Ściezka rowerowa z kostki betonowej uniemozliwia na niej jazde na rolkach i czesto ten beton bedzie rozsadzany przez wodę po zimie i ścieżki które mają kilka lat już jasno to pokazują. to jest chore. Piotr 2008/08/28 14:26:00
do krupnikwww i inni tjadzieciaki które nie mają gdzie ćwiczyc.i które po prostu ni chca, jakieś połamańce które po jakimś wysilku tylko refastin przy życiu utrzymatja
2008/08/28 14:40:59
a moze gw albo agora ufundowalaby jakies stypendia dla mlodych zdolnych sportowcow, dzieci ktore sie jako s wybijaja, jakas nagrode im rafala steca :P:P:P
2008/08/28 14:56:14
O piłce nożnej to lepiej nie. Chyba że o tym klubie z Białorusi coś wyniuchasz. Bo nic o nim nie wiadomo. Ciekawy jestem jaki mają budżet. Mam nadzieje, ze mniejszy niż Wisły i Legii.
Co to Portugalii, to wróciłem niedawno i tam w ogóle nikt nie oglądał igrzysk. W gazecie sportowej na pierwszych 10 stronach jest piłka nożna, a na ostatniej tylko olimpiada. Tam transfer Quaresmy jest tematem o wiele bardziej gorącym niż jakiekolwiek rekordy czy popisy phelpsa, bądź Bolta. Tam w momencie gdy jedna stacja pokazywała Bolta, na małym campingu setki ludzi oglądały puchar UEFA FC Guimmares FC Basel. Zgadzam sie, ze polski sport to miernota. Zwłaszcza na tle biednej Białorusi (co za zbieg okoliczności z moim pierwszym akapitem wyżej). A te alkoholowe wybryki to normalnie parodia. Umowmy sie: o naszych medalach poza statystykami nie mowil nikt na swiecie. To malo znaczace konkurencje. 2008/08/28 15:12:57
Witam,
Prosze o komentarz do tegorocznych ewentualnych naszych przedstawicieli w LM - na 9 zawodnikow, 5 bramkarzy .... 2008/08/28 15:14:37
generalnie sporo racji, jednakże mamy też sportowe rodzynki, których nie mają niektóre nacje wyżej sklasyfikowane jak np. Kuśnierewicz (był swego czasu Żeglarzem Roku), Małysz (był Królem Nart), Kubica (absolutna czołówka sportów motorowych), nasi żużlowcy, Radwańska (pierwsza 10. WTA);
są też siatkarze (wicemistrzowie świata), siatkarki (podwójne Złotka euoropejskie), piłkarzy ręcznych (wicemistrzowie świata); potencjał i oczekiwania są oczywiście dużo większe, ale nie można wpadać ze skrajności w skrajność. 2008/08/28 15:49:47
Jaki kon jest - kazden widzi. Przy naszym braku pasji do sportu (i nie tylko do sportu), braku zaplecza i wszechogarniajacym balaganie i improwizacji uwazam osiagniecia naszych olimpijczykow za wybitne. Ale tak na marginesie - w tych wszystkich statystykach i komentarzach nikt nie wspomnial o Australii: 20 milionow ludzi i malo ktorego zlapali na roznych kombinacjach (doping etc). Medali zdobytych nie tylko w plywaniu ( do sprawdzenia). Kraj w ktorym powszechnie uprawia sie sport i ktorego pasje ulokowane sa w sportach dziwnych dla nas: Aussie footy (Australijska odmiana reczno-noznego rugbo-futbolu szczegolnie imponujoco wygladajacego w wyskokach zawodnikow), rugby czy krykiet. A przy okazji pilka nozna jest najpopularniejsza gra na "podworkach". Oj,oj,oj 2008/08/28 16:09:45
Co do naszego wyniku na Igrzyskach to powiem krotko: zle w porownaniu do tego co mogloby byc gdyby nasz sport byl lepiej zarzadzany, dobrze w porownaniu do tego jak nasz sport jest zarzadzany.
Ale z calego felietonu najbardziej utkwi mi w pamieci obraz pana Steca zgorszonego tym ze na swiecie istnieja cale 'tabuny' ludzi ktorzy funkcjonuja normalnie bez znajomosci slowa 'rasizm'. Wyjazdy zdecydowanie rozszerzaja horyzonty Polakom: ludzie o pogladach prawicowych ucza sie mozna sobie fajnie zyc mimo ze sie nic nie slyszalo o Polsce i Wszystkich Ktorzy Przelali za Nia Krew, a dziennikarze GWyborczej ze sa tacy ktorzy sobie zyja (nie wiem czy fajnie...) bez bezustannego myslenia o tym ze rasizm czycha ze wszystkich stron. 2008/08/28 17:33:36
Prowadziłem statystyke europejską podczas olimpiady w Pekinie tj. codziennie przyznawałem trzem najlepszym europejczykom w kazdej konkurencji medale i sumowałem je w excellowskim pliku. Z tej mojej klasyfikacji wynika ze Polacy zajeli calkiem przyzwoite 11 miejsce w stawce z liczbą 29 europejskich medali. Ponizej link do arkusza:
s008.wyslijto.pl/index.php?file_id=58146934641919246199&act=&down=&gk=leasing 2008/08/28 17:57:16
Dla Pana też "Kosovo je Srbija"? Bo Serbia ma ostatnimi czasy 7.5 miliona mieszkańców, nie 10 z kawałkiem. Wiem, czepiam się. W każdym razie pozycji Polski nie pozwala widzieć bardziej optymistycznie...;-)
2008/08/28 19:52:07
Ja natomiast uważam, że źle się stało z tymi medalami. Po pierwszych dniach liczyłem na stan 0/0/0. Wtedy może ktoś rozsądny doszedłby do głosu w dyskusji nt. polskiego sportu. A taK: znowu kosmetyka przykryje ta sportową pustynię, że niby jest super. Super jest wyłacznie dlatego, że ci, którzy osiągnęli sukces , doszli do tego indywidualną pracą nie oglądając się na działaczy, sprzęt itp. często inwestując z własnej kieszeni, zaqniedbując wszystko inne. I wytrwali. Mimo, że wokół kłody leciały piod nogi ze wszystkich stron. I tak będzie dalej, bo wszyscy decydenci stwierdzają właśnie, że wszystko w Polsce jest ze sportem w porządku, wszak medali mamy kupę, adekwatnie do potencjału. Co z tego, że hale się buduje u nas sportowe, skoro stoją po południu zamknięte, bo woźnego nikt juz nie zatrudnia. Na ilość - proszę komisarzu UE, wybudowaliśmy w tym roku 1000 stadionów i 2000 hal. Ziejących pustkami, zamkniętych na kłódkę.
2008/08/28 20:48:00
Fajnie jest zdobyć wiele medali, ale też nie ma się co tak tym podniecać, no bez przesady, nie ma jeszcze końca świata. Ja bym wolał, żeby sport był systemowo wpisany w rozwój polskiego społeczeństwa ze względów raczej dajmy na to zdrowotnych.
A co do dyskusji o Portugalii - może i nie są potęgą w sportach, ale im reszta tak naprawdę zwisa i zdanie co niektórych o tym, jacy to są z tego powodu żałośni ich zbytnio nie obchodzi. Jakoś tak wszystkim uderzyły do głowy te względy prestiżowe, jakby nie można było zwyczajnie cieszyć się sportem, tylko Nasi muszą zawsze zwyciężać, bo inaczej to katastrofa. 2008/08/28 20:54:04
Generalnie zgadzam się z przedmówcą. W sumie żadna katastrofa. Tylko prasa tzn. Takt i Dezorient Express tak nakręcają społeczeństwo na wygraną, żeby w wypadku klęski mieć gotowe hasło na okładkę typu skandal, zdrada, hańba. Ale dobrych analityków mają sportowych, pewnie wygrywają krocie na zakładach.
2008/08/28 22:36:34
Szanowny Panie Rafale,
zapomniał Pan o Turcji. Abstrahując od faktu, że tylko jej pupa znajduje się geograficznie w Europie, to jednak obecność w NATO i aspiracje unijne czynią ten kraj par excellance członkiem - jak mawiał pewien milusi, żółtawy pan, łypiący z pekińskich obrazków - "tego małego półwyspu na zachodzie". Jedna z dwudziestu największych gospodarek świata, do tego niemal dwukrotnie zasobniejsza w ludziki, znalazła się siedemnaście pozycji niżej od Polski. Pewnie, że nasz sport kuleje, ale za to jak musi kuleć turecki! Pozdrawiam serdecznie. 2008/08/29 12:54:15
"I nigdy nie uwierzę w genetyczną czy mentalną Polaków niezdolność do wygrywania. Problem polega na tym, że nasz sport jest fatalnie zorganizowany, kompletnie zaniedbany przez państwo, rabowany przez hordę darmozjadów i zawłaszczony przez dyletantów w typie tego pana".
Nie ma zgody. O ile co do generyki to chyba wszyscy się zgodzą, o tyle mantalność taka czy inna rzeczywiście istnieje i rózni tak poszczegolnych ludzi jak grupy spoleczne i inne grupy, a nawet całe narody. Powstało na temat menatlności wiele książek, artykułów etc. choc to rzeczywiście trudny do uchwycenia w konkrety temat a przez to niewdzięczny do dyskusji. Mi to przypomina rozważania co bylo pierwsze jajko czy kura. Jeśli problem polega tylko na organizacji to czym wytłumaczyć jej brak?. Jeśli inni potrafią np. Czesi (nasi sąsiedzi) się zorganizować to czemu my nie portafimy?. Gdzie tkwi tego przyczyna czy aby nie np. w menatalności ?. w1ktorchmia.blox.pl |
|
Rosja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Francja, Hiszpania - wedlug mnie to zrozumiale ze sa przed Polska i to z wielu czynnikow.
Panstwa skandynawskie sa potegami sportow zimowych wiec to rowniez zrozumiale.
Ukraina i Bialorus to zas panstwa majace silaczy itd.
Holandia, Austria, Szwajcaria - zamozne panstwa, w dodatku dwa ostatnie dobre w sportach zimowych.
Czechy, Rumunia i Estonia to panstwa ktore powinny wedlug mnie byc za Polska.
A z ajkiej pozycji bylby pan zadowolony?