Blog > Komentarze do wpisu

Horror w Pekinie

Saturn Devouring His Son 

Boję się wychodzić z pokoju. Boję się rano wyściubić nos z hotelowego pokoju nr 418, bo nigdy nie wiadomo, czy krok za progiem nie pośliznę się na polskiej klęsce albo nie wyrżnę o polską klęskę łbem.

A jak wejdziesz w Pekin, to już w ogóle nie ma zmiłuj, polska klęska czai się wszędzie. Na basenie, macie, strzelnicy, torze, planszy. Zawsze zabraknie jakiejś złośliwej sekundy albo wrednych dwóch punktów, wszędzie rozpanoszyli się antypolscy sędziowie, gdzieniegdzie targają Polakami na ippon. Kiedy minionej nocy - tuż przed drugą - na cały Pekin i moją głowę spadła istna deszczowa klęska żywiołowa, oczywiście pomyślałem, że to ani chybi znowu polska klęska, że chmury musiały się przyszwendać gdzieś spod Zamościa.

Muszę uważać, choć i tak mi się przyfarciło, bo wystarczy mi chyłkiem przemknąć na którąś z siatkarskich hal, by czasami - na razie co drugi raz - obejrzeć też polski triumf. No, na razie może tylko triumfik. Dobre i to. Niby się martwię, niby zazdroszczę Radkowi i Kubie, że chłoną igrzyska wszystkimi porami, gdy ja kibluję głównie pod siatką, ale przynajmniej ominęło mnie kilka polskich klęsk. Choć, niestety, i w halach się boję. Przecież kiedyś trzeba stamtąd wyjść, a kiedy wychynie kolejna polska klęska, nie wie nikt. Jutro rano, gdy zbiorę się na gimnastyczną batalię USA - Chiny, nogi znów nie będą chciały prowadzić. Na nic zda się samouspokajanie, że opuszczam głowę, wciskam ją w ramiona i po cichutku dreptam do celu. Przecież już nawet Togo wypływało historyczny medal w kajaku, a my nic.

Dla jasności: ani myślę skarżyć się na swój los, nie chcę lamentować, że to ja cierpię jakoś szczególnie. Bzdura, igrzyska to i tak festiwal fantastycznego sportu, bilans korespondenta zawsze wyjdzie na plus. Z największym przerażeniem - i szczerym współczuciem - myślę o biało-czerwonym rewirze w wiosce olimpijskiej. Siedzą tam nasi sportowcy upchani jeden na drugim i codziennie zwalają im się na głowy kolejne polskie klęski. A to lezie klęska szermiercza, a to pływacka, zza węgła wyskakuje bokserska, za nią pełznie ciężarowa. Jeśli strach przed polską klęską ogarnął nas, dziennikarzy, którzy absorbują ją powoli, kropla po kropli, to jak oddziaływuje na nich, którzy z nią mieszkają, jedzą i śpią?

Jak czują się sportowcy, którzy przyjechali po chwałę, a kiszą się w polskiej klęsce i tej polskiej klęski każdego dnia przybywa? Jak tu wyjść i bić się na śmierć i życie, uciekając od psychozy polskiej klęski?
wtorek, 12 sierpnia 2008, rafal.stec

Komentarze
2008/08/12 18:05:13
Mysle, ze mimo wszysko ze 2 medale zdobedziemy :) To juz chyba statystyka powinna nam zapewnić :)
-
2008/08/12 18:26:55
Bylo drzewiej takie powiedzonko ze udzial polskich pilkarzy w Mundialu podobny jest do roli jader podczas stosunku: biora udzial ale nie wchodza... Jak nie moze byc dobrze to niech chociaz bedzie smiesznie.
-
2008/08/12 18:30:35
Lekko zwiewnie i do rzeczy. Świetny wpis, zapraszam i do mnie na podobny temat.
-
2008/08/12 19:19:32
A ja jestem za tym aby ponieść całkowitą klęskę. To może być katharsis, bo niby dlaczego mamy coś osiągnąć?. Z tym szkoleniem młodzieży, z tym zapleczem sportowym. Trzeba zdać sobie raz na zawsze sprawę, że trzeba propagować sport i czynić wszystko aby zachęcic do niego dzieciaki. Ale do tego trzeba pomysłu, czasu, cierpliwości i... pieniędzy. Pomoć wydano na przygotowania olimpijskie ok. 160 mln złotych. Nie chce twierdzić, że to pieniądze wyrzucone w błoto ale trochę możnaby było cos innego za nie zrobić. Medal zdobyty zaciemni obraz naszej degrengolady.
-
2008/08/12 19:20:29
Horror w Pekinie

A tam od razu horror. Spokojnie. Dopiero 46 państw zdobyło medal/e. Nasi się rozkręcą. Nie ma co się stresować. Będzie dobrze. Naprawdę. Jak ten polski worek z medalami się rozsypie to hoho... Mówię wam. Ktoś tylko musi zacząć, na początek tylko jeden jedyny medal jest nam potrzebny, tak na zachętę, później to już pójdzie z górki. Stawiam, że tym, który rozwiąże ten nasze medalowy worek będzie Robert Korzeniowski. To jest mój pewniak na tych igrzyskach!
Acha, Rafał, słyszałem, że niedaleko ptasiego gniazda można zjeść całkiem niezłe hot-dogi. To prawda?:)
-
2008/08/12 19:58:25
My po prostu jesteśmy ostatnio w sporcie inni (czy gorsi - nie wiem): zamiast skupiać się wyłącznie na sportach, gdzie możemy być potęgą a resztę sportów totalnie olewać (jak wiele innych krajów), to skupiamy się na ogromnej gamie konkurencji, w której idzie nam jako tako (czasem nieźle) ale nie rewelacyjnie.

Zajeliśmy jak dotąd miejsca w pierwszej ósemce w siedmiu dyscyplinach olimpijskich (ciężary, strzelectwo, kolarstwo, judo, szermierka, łuki, kajaki górskie). Tylko osiem krajów zdołało dokonać tego w większej liczbie dyscyplin (USA, Niemcy, Chiny, Rosja, Francja, Korea Płd, W. Brytania, Włochy)! Grono niezbyt wstydliwe. Dlatego porównywanie nas do Togo to bzdura: my te wszystkie Kirgistany czy Indie kładziemy na łopatki pod względem liczby dyscyplin,w których potrafimy coś pokazać.

Ale przede wszystkim podsumowanie tego teraz jest jak robienie przez PO konferencji o klęsce w Turynie chwilę przed medalami
-
2008/08/12 20:29:20
też myślę, że 2 medale są w naszym zasięgu
-
2008/08/12 20:31:51
A bylo bojkotowac igrzyska...
-
2008/08/12 20:47:37
Sprawa jest prosta - trzeba zorganizować igrzyska watykańskie, tylko dla katolików, i wtedy - bez Rosji, USA, Anglii, Australii - mamy w większości dyscyplin złota zapewnione.
-
2008/08/12 20:51:46
Obywatelu Stec jestescie zalosni w tym swoistym poczuciu humoru.
Z jakiegoz to kraju obywatelu jestescie?Wolnego i niepodleglego odpowiecie pewnie.Co z tego skoro rzadzonego od lat 20 przez nieudacznikow i otoczonych nieudacznikami w rodzaju Rafala Steca.Niestety...
Kleska jest swiadomosc,ze nic sie nie zmieni.
-
2008/08/12 20:52:34
pokój 418 - suma cyfr 13 i wszystko jasne ;-) i tak dobrze że nie pokój 1408
-
2008/08/12 20:52:38
Bardzo trafny artykuł :) A gdyby tak spróbować zarazić tą klęską innych? Może tych którzy już zakończyli swoją olimpijską przygodę w Pekinie, wysyłać za karę do hotelu z reprezentacją Chin? Niech tam rozbijają swoje żale, tlumaczą się, wściekają na sędziów? Chińczyk na pewno zrozumie i przytuli polskiego skulonego sportowca. Wszak jako gospodarz musi dbać o odpowiednią atmosferę.
-
2008/08/12 20:54:30
Piszecie, że może 2 medale są w naszym zasięgu.

To ja nie chcę, żeby ponad 200 polskich sportowców (bo chyba tyle liczy ekipa) jechało by zdobyć 2 medale. Nie chcę czytać komentarzy Sylwii Gruchały, że jest zmęczona i wypalona. Nie chcę wysłuchiwać ojca A. Radwańskiej, który uważa, że sport kobiecy rządzi się swoimi prawami i dlatego jego córka odpadła. Jakoś inne nacje wystawiają też kobiety, które nie zawodzą i wygrywają.

Tylko jak to zmienić ?
-
2008/08/12 21:05:35
Może jednak bez przesady. Przed igrzyskami wszyscy wokół mówią, że super będzie jak zdobędziemy 10 medali, a teraz wielka tragedia, bo po czerech dniach naszych na podium brak. Lubię teksty pana Steca o piłce, na niej się zna. Ale olimpijskim specem to jednak autor nie jest. Pisanie o klęskach jest na tym etapie lekko niepoważne. Miejsca w fianałach to porażki, w półfinałach klęski, no ludzie znajdźmy trochę więcej dystansu do tej sytuacji i spójrzmy na sprawę realnie. Mamy reprezentacje, która zdobedzie od 10 do 15 medali, a najsilnijejsze jej punkty zaczynają starty od piątku. Ot i cała prawda i tylko prawda, bo ja wszystko wiem najlepiej:)
A jak z tymi medalami będzie?
1) szablistki brąz
2) michalik (jest taka zawodniczka w kadrze drodzy glosatorzy)-srebro
3) wojnarowicz - brąz
4) Czwórka podwójna - srebro
5) Jędrzejczak, 200 delf - srebro
6) Pyrek - brąz
7) Bogacka - brąz
8) Kusznierewicz, życki - brąz
9) Kołecki - srebro
10) Dolęga - złoto
11) Blanik - złoto
12) Piłkarze ręczni - brąz
13) Jesień - brąz
14) k-4 1000 - srebro
15) c-2 1000 - brąz
16) Ratajczyk - brąz
17) Twardowski - złoto
18) Sawrymowicz - brąz

Przd igrzyskami na liście tej byli też Jędrzejczak na 400 i Miarczyński, no cóż:)
-
2008/08/12 21:09:24
Jakie tam klęski. Nasi sportowcy, po prostu, bojkotują igrzyska!
-
2008/08/12 21:10:14
A mnie tam troszkę tęskno za takimi scenami jak ta zaraz po występie Szymka Kołeckiego w Sydney. On był po prostu wsciekły, że zajął drugie miejsce (tak, tak - srebrny medal i to z kontuzją) a przecież był mocny i powinien być pierwszy. Nasi tzw. "reprezentanci" w Pekinie zajmując 9, 16 czy 35 miejsce są w większości strasznie z siebie zadowoleni. Gratuluję samopoczucia.
-
2008/08/12 21:15:17
Medali będzie 6-8 ( moi faworyci: Kołecki, Dołęga, wioślarska czwórka podwójna, Blanik, ktoś z kajakarzy (moze Baraszkiewicz&Jędraszko), Pyrek i ew. Jędrzejczak na 200 motylkiem, Kusznierewicz, siatkarze (tu daje jakieś 50% na medal). Komentarze naszych zawodników jak zwykle są żałosne... Tutaj widać przygotowania... Stanąć tak przed telewizją i walić głupoty wcale nie jest tak łatwe jakby się wydaję. Tu przydaje sie doświadczenie z Aten.
-
2008/08/12 21:22:55
O jakich dwóch medalach wy mówicie?!

Medale w zasięgu?
Wg bukmacherów Jasień ma być piąta w swojej konkurencji, Plawgo ma być szósty , podobnie sztafeta 4x400, może z tego z jeden medal wyjść.
W kajakach: K-4 500 metrów kobiet, K-4 1000 m mężczyzn, Twardowski to wg bukmacherów i wyników MŚ czołówka swoich konkurencji. We florecie kobiet wciąż drużynowo jesteśmy drudzy na świecie, Bogacka to aktualna brązowa medalistka MŚ w strzlectwie, Blanik - pewniak, Kołecki niewiele mniejszy pewniak, jutro może pływanie, a może też coś w ręcznej albo siatce?

To jest 9-10 wcale niemałych szans medalowych, a nie dwie.

Jak z tego wynikną dwa medale, to rzeczywiscie wtedy będzie można robić raban, a nie teraz na zapas. Jaki polski pewniak do medalu jak dotąd stracił definitywnie szanse? Krawczyk? Łuczniczki? Jeżeli na nich stawialiście przed olimpiadą, to was nie rozumiem

-
2008/08/12 21:47:33
Środki zaradcze:
1.Bezwzględna likwidacja wszystkich związków sportowych - odsunięcie od polskiego sportu działaczy nieudaczników.
2.Powołanie nowych związków pod egidą Ministerstwa Sportu - prezesi wybierani w drodze jawnych konkursów po przedstawieniu całościowego programu rozwoju swojej dyscypliny sportu.
-
2008/08/12 21:52:13
Panie i panowie, przestańmy się oszukiwać typowaniami bukmacherów. Medali dla Polski nie będzie w ogóle (wariant realistyczny), 1-2 (wariant optymistyczny) albo 3-4 (wariant czysto teoretyczny). Bo i kto ma te medale dla Polski zdobywać?

Pływacy? Bez żartów. Otylia przy bardzo dużym szczęściu może zdobyć brąz. Dla pozostałych doczłapanie się do finału jest kresem możliwości, zwłaszcza dla Pawła Korzeniowskiego i Mateusza Sawrymowicza, którzy przejdą do historii jako najbardziej przypadkowi mistrzowie świata w swoich konkurencjach.

Siatkarze? Szczerze wątpię. Z Niemcami grali przyzwoicie, Egipt wbili w parkiet, ale sami dobrze wiecie, że wystarczy porażka z Serbią pojutrze i drużyna kompletnie się rozsypie. Drużyna Lozano stąpa po wyjątkowo chybotliwej linie i jedno małe niepowodzenie pociągnie za sobą lawinę.

Siatkarki? Komentarz zbyteczny.

Żeglarze? O ile Przemka Miarczyńskiego jakoś usprawiedliwiają słabiutkie wiatry w Quingdao (gdyby wiało 8, a nie 5 metrów na sekundę, to zostawiłby całą stawkę daleko za sobą), o tyle Zofii Klepackiej nie usprawiedliwia nic, a zobowiązuje tytuł mistrzyni świata 2007. Iskierka nadziei tli się jeszcze dla załogi Stara - Mateusz Kusznierewicz to stary wyga, a i Życki sroce spod ogona nie wypadł i czuje wiatr. Na Lasera, 470, 49er i Finny spuśćmy litościwie kurtynę milczenia.

Ciężarowcy? Jedna jedyna szansa na złoto - Marcin Dołęga. Szymon Kołecki, przy całym szacunku dla jego ambicji, ostatnio mocny jest głównie w gębie, a potem przegrywa z kontuzjami. Kontuzja to nie grzech, trafia się każdemu, ale nie każdy z uporem maniaka powtarza, że jest najlepszy, wszystkich zakasuje, a potem skończy na 4. miejscu.

Lekkoatleci? Monika Pyrek - możliwy brąz. I to tyle w temacie.

Wioślarze? Czwórka podwójna jak Kołecki - mocna w gębie, ale jak przyjdzie do wyścigu finałowego, to znowu zabraknie 0,07 sekundy. Pozostali bez szans.

Kajakarze? Dzisiaj widzieliśmy, że polski sportowiec jest w stanie popłynąć fantastycznie w półfinale, a potem spalić się psychicznie. Ponownie, trema to nie grzech, ale jak ktoś sobie z nią nie potrafi poradzić, to niech nie jedzie na Igrzyska za pieniądze z budżetu. Może Twardowski coś zawojuje, ale szczerze wątpię.

Szermierka? Zgliszcza i ruiny.

Piłkarze ręczni? Ćwierćfinał to niestety kres ich możliwości. Chorwaci ich zgniotą.

To by chyba było tyle w temacie medali. I żadnych złudzeń, panie i panowie - ta klęska niczego w polskim sporcie nie zmieni.


-
2008/08/12 21:52:24
racja.
pzdr RS
-
2008/08/12 21:59:18
Świetny wpis. Po pierwszym zdaniu od razu chce się czytać do samego końca. A jak mawia Jerzy Pilch - pierwsze zdanie jest absolutnie najważniejsze, ono może sknocić całą powieść.Trzeba przyznać, że redaktor Stec to klasa sam w sobie.To zupełnie inny wymiar dziennikarstwa sportowego. Pełen szacunek.
-
2008/08/12 22:11:31
@ grubsik1:[...] redaktor Stec to klasa sam w sobie.To zupełnie inny wymiar dziennikarstwa sportowego. Pełen szacunek.

???????????
-
2008/08/12 22:17:39
A mi się ten artykuł pana Steca nie podoba. Ma w sobie dziwną emocję przywołująca skojarzeniem z kilkuletnim chłopcem, który nie do końca wie po co znalazl się w tym wesołym miasteczku i czemu nie ustrzelił z wiatrówki największego z misiów w pierwszej próbie. Może ma to związek z faktem, że dla Gazety wszelkie sporty poza piłką nożną, siatkówką i formułą 1 istnieją raz na cztery lata, a może z czymś innym. W każdym razie dość powszechne w ostatnich dniach nastroje "przecież można było za pieniądze wydane na przygotowania zbudować 100 przedszkoli" obnaża smutny wizerunek polskiego dziennikarstwa sportowego, dla którego ostatnie wzmocnienia Piasta Gliwice to hit dnia.
-
2008/08/12 22:37:43
Cóż , nie tylko dla "Gazety" ale dla innych gazet też , za granicą również nie piszą na codzień o kajakarstwie naprzykład , pozatym , chłopiec strzelający do misia w wesołym miasteczku moze w przyszłosci zostać mistrzem olmpijskim . W kajakarstwie , a to co chce powiedziec : Pluszowe misie rox \m/
-
2008/08/12 22:53:11
silisz sie Pan, Panie Rafale, silisz i taki z tego wymeczony tekst wychodzi, ze nie ma szans przezen przebrnac, nawet jesli teza ogolnie sensowna.
-
2008/08/12 22:56:26
do pilcha jeszcze paręnaście kroków, ale felieton gruby. jednakże sam psioczę na poziom polskiej piłki, służby zdrowia i dróg i dlatego wiem, że to łatwe i płytkie dosyć. prezydent walczy o silną i liczącą się polskę, a pan redaktor podgryza jak turkuć podjadek ;)

panie redaktorze, gra pan w fantasy premiership?

pozdrówka!
-
2008/08/12 23:04:24
lucci81 czy przewidujesz koniec klątwy tzw. chorążego ekipy na otwarciu ze złotem Twardowskiego ? :) W sumie klątwy Górskiego i klątwa "Piechniczka - Bońka" też zostały zdjęte po 16 latach :D:D
-
2008/08/12 23:40:46
"prezydent walczy o silną i liczącą się polskę, a pan redaktor podgryza jak turkuć podjadek ;) " - właśnie problemem jest ten polski standard: jak ktoś mówi, że coś jest niedobrze, to "turkuć podjadek" a najczęściej "zdrajca". Wszyscy muszą się zachwycać, bo tak wypada i tak trzeba mimo, że prezydent popełnia same głupoty, szkodzi krajowi, to to szkodzenie musi być podziwiane, bo "z bogobojnych podubek". Coś jak powstanie warszawskie, zbrodnicze i bezsensowne, ale spróbuj nie oddać "czci" dzieciom wysłanym na śmierć przez dowódców lub użalić się nad dziesiątkami tysięcy zabitych nie-powstańców...
-
2008/08/13 01:06:49
Medale na olipmiadze zdobyły już takie kraje jak:

Togo
Uzbekistan
Algeria
Kirgistan
Meksyk
Gruzja
Wietnam

ale nie my. Nam jeszcze brakuje.

Żal.pl

-
2008/08/13 01:20:06
Po wielu latach wreszcie doceniam, ze mam dwie ojczyzny, innaczej patrzenie na olimpiade nie mialoby dla mnie sensu. Polscy sportowcy sprawiaja wrazenie, ze wyslano ich do Chin za kare, i mecza tam sie niesamowicie. Polscy podatnicy zafundowali im 4 lata przygotowan( straszne warunki),stroje za ciasne i za bardzo seksowne, trenerow z ktorymi nie moga sie dogadac, a do tego ta okropna pogoda w Chinach, wstretni sedziowie(przekupieni naturalnie) kibice z innych krajow, ktorzy przeszkadzaja naszym gwiazdom w zdobywaniu medali( za intensywnie wymachuja flagami swoich krajow i krzycza co powoduje, ze polscy zawodnicy nie moga sie skacentrowac) HORROR. Pasuje do tej sytuacji polskie stare przyslowie" Kiepskiej baletnicy to i rabek od spodnicy przeszkadza"
-
2008/08/13 01:53:12
a gdzie można obejrzeć transmisję z paraolimpiad? tam zdaje się zdobywamy sporo medali.
-
2008/08/13 06:02:30
Trzeba jeszcze dodać do tego opisu nas-sfrustowanych kibiców w Pekinie,którzy chodzimy od obiektu do obiektu i te klęski oglądamy.Chociaż szczerze mówiąc to my z córką poza konkurencjami drużynowymu,za wielu tych polskich kibiców na tych obiektach olimpijskich nie widzimy.Np. wczoraj na badmingtonie i judo byliśmy sami.
-
2008/08/13 07:23:14
Z kajakami problem jest taki, że Polacy zawsze jadą z ilomaś tam medalami MŚ i zawsze (no, prawie) na igrzyskach zawodzą. Tak samo można już powiedzieć o żeglarzach.

A poza tym - przed igrzyskami popełniłem taki wpis: airborell.blox.pl/2008/08/Przedpekinskie-rozwazania.html . Napisałem tam, że straciliśmy chyba definitywnie główne źródło medali olimpijskich, jakim przynajmniej od Rzymu do Atlanty były sporty walki - a nie znaleźliśmy sobie żadnego innego. Struktura polskiego sportu jest niedostosowana do celu, jakim jest zdobywanie medali olimpijskich. Patrzę na Słowację, która jest małym krajem bez jakichś wielkich ambicji, ale znalazła sobie niszę, w której jest po prostu najlepsza. Wczoraj Michal Martikan wywalczył złoto, jutro będą go bronić Elena Kaliska i bracia Hochschornerowie. A ćwiczą na torze na Wagu pod Liptowskim Mikulaszem, w prostej linii z trzydzieści kilometrów od granicy z Polską (LM oficjalnie nosi już tytuł Mesto olympijských víťazov).
-
2008/08/13 09:30:58
W czym Polacy są tradycyjnie dobrzy?
-
2008/08/13 09:39:07
o wiem, przypomniało mi się - w lataniu precyzyjnym...ale to nie jest dyscyplina olimpijska.
-
2008/08/13 09:39:22
Mówienie o klęsce Polaków to jawne odbieranie praw na medale innym Państwom!!
A poza tym i konkurencja się zwiększa...
Niegdyś na Olimpiadę (czy inne zawodu sportowe jeździły) ZSRR (powiedzmy 200 sportowców), Jugosławia (powiedzmy 150 sportowców), Czechosłowacja a dziś: Rosja (ona sama wystawia 200 sportowców) a do tego dochodzą jeszcze Armenia, Białoruś, Azerbejdżan, Estonia, Gruzja, Kazachstan, Litwa, Łotwa, Mołdawia, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan, oraz Serbia, Chorwacja, Bośnia, Czarnogóra, Słowenia, Czechy osobno, Słowacja osobno... Ilość państw się zwiększa, i przybywa sportowców!!



-
2008/08/13 09:47:53
jakei nakłady na sport tacy sportowcy
-
2008/08/13 11:37:30
A mi sie zdaje ze hmm mozoe cos w lekkoatletyce? Ale powatpiewam szczerze powiedziawszy... Zapraszam do mnie na blog wprawdzie o polskiej pilce ale w szczegolnosci na wpis o podejsciu polskich sportowcow i ch mentalnosci adamo1289.blox.pl/html
-
2008/08/13 12:03:09
Trafnie! Obraz świetnie dobrany:). Choć jeden dziennikarz sportowy wie co to horror a co to thriller. Zwykle - nawet zwycięskie dla naszych:) - thrillery nazywane są od czapy horrorami...

Co teraz robimy? Zarząd PKOL, PZLA i tak da... ma polecieć?:)
-
2008/08/13 12:09:36
1000 hal sportowych trzeba postawić:)
-
2008/08/13 12:24:31
Nie rozumiem co autor ma na mysli; sadze ze tresc artykulu to horror. Ja sie ciesze ze Polacy uczestnicza w olimiadzie i dopinguje calym sercem. Sam trenuje do triathlonu, to jest moje hobby, i wiem ile trudu trzeba wlozyc zeby sie wbic do elity. Wiele narodowosci ma wysmienitych zawodnikow a ich mozliwosci zwiekszaja sie z roku na rok. Mam nadzieje ze Polacy zdobeda jak najwiecej medali na ile jest to mozliwe a jezeli nie beda mieli tyle szczescia to zycze udanych reflekji z igrzysk, poprawy i powodzenia w nastepnych.
-
2008/08/13 12:29:30
Bo każdy młody Polak chce być magistrem a nie sportowcem... mamy magistrów od turystyki, kosmetologii, zdrowia publicznego itd. Gdyby zrobić olimpiadę na największą ilość najgłupszych magistrów - Polacy nie mieliby sobie równych.
Niezliczone kursy języków obcych, praktyki, staże, aplikacje - na to jest poświęcana cała energia młodych Polaków. Nie ma miejsca na sport, sport umarł...
A wystarczyłby porządny system stypendiów, choćby taki jak jest u nas dla najlepszych kujonków ( w liceach , na studiach). Wystarczy przyjrzeć się na uniwersytecki sport w USA, sportowcy studiują nie po to żeby mieć magistra i skończyć w pośredniaku tylko dlatego że uniwerek daje stypendium i rozbudowaną bazę treningową, dzięki czemu mogą rywalizować z nalepszymi na świecie.
Z naszymi olimpijczykami jest jak z piłkarzami, samo uzyskanie olimpijskiej kwalifikacji jest już sukcesem...
-
2008/08/13 12:35:59
Kitano ma rację - nastąpił uwiąd zainteresowania czynnym uprawianiem sportu wśród młodzieży - już istniejące boiseczka piłkarskie świecą pustkami tam gdzie 20 lat temu od rana do nocy biegali za piłką chłopcy, a bezrefleksyjni decydenci uznali że klucz do rewitalizacji polskich sukcesów to...budowa 1000 nowych boisk:)
-
2008/08/13 13:12:51
A bo w Polsce to ze sportem jest do dupy. Jak soltys boisko narail, że u Parucha na polu za stodolom zrobimy i jak luda z ciagnikami i lopatami przyszli to okazalo się, że gmina sie nie zgadza bo to ziemia czecia klasa i, że nie wolno a i ze nie ma w planie zagospodarowania nic o obiekcie uzytecznosci publicznej. to my mowimy, ze uzytecznosci publicznej to Paruch ma wychodek obok stodoly i zezwolenia nie musial miec. Ale gmina nie zrozumiala i boiska nie ma. No i jak tu np. na take olimiade pilkarzami startowac jak boiska nawet we wsi nie ma. A o basenie nie wspomne, to sie ludziska na gliniankach kompio i jest git. ale takiego Pelpsa to na giniance nie wychowasz, to jak ma u nas byc dobrze, ze sportem?
-
2008/08/13 14:25:42
Rewelacyjna notka i jakze prawdziwa, jest 14:23 i ogladam sobie igrzyska i co? Na TVP1 Polak przegrywa podnoszenie ciezarow, na Eurosporcie polska sztafeta przypylwa 17 sekund po zwycieskich francuskach (oczywiscie na ostatnim miejscu) a na TVP sport dostajemy jeszcze w badmintona od Dunczykow:)
-
2008/08/13 14:39:56
Czemu "przegrywa"? Będzie szósty-ósmy, nikt rozsądny nie myślał, że będzie lepiej.
-
2008/08/13 14:43:11
@mmanko2

Może mi wytłumaczysz co znaczy według Ciebie, że Szramiak przegrywa podnoszenie ciężarów? Że nie wygrał, że nie ma medalu? Pewnie nawet nie zorientowałeś się jakie ma szanse... W rankingu jest na miejscu 8, dzisiaj będzie prawdopodobnie 6. To jest porażka?

Umiaru trochę...
-
2008/08/13 14:48:47
Moze troszke przesadzilem, ale czy to nie jest troche tak ze wlasnie przez takie myslenie zajmuje sie miejsce 6-8 a nie 1-3?
-
2008/08/13 14:53:32
Tak, bo od samego myślenia podrzucisz 200 kg, gdy do tej pory podrzucałeś 190 kg.

-
2008/08/13 14:56:03
Tak, najlepiej myslec ze 190 to szczyt mozliwosci, wiecej sie nigdy nie uda i nigdy nie zajmie wyzszego miejsca niz szoste.
-
2008/08/13 14:59:43
Pomyłka o 2 miejsca, Polak będzie prawdopodobnie dokładnie na takiej pozycji jakiej można było się spodziewać.

Zgadzam się z tym, że trzeba myśleć o tym żeby znaleźć się na podium, ale tylko kiedy jest na to realna szansa. Reprezentanci, którzy teoretycznie na medale szans nie mają. powinni podchodzić do konkurencji na luzie, próbować poprawiać rekordy życiowe.

Pozdrawiam i liczę na kilka medali już za 3-4 dni ;]
-
2008/08/13 15:03:52
Akurat w ciężarach to dla danej osoby może być szczyt możliwości. Oczywiście, można sobie szczyty możliwości podwyższać - i wielu ciężarowców to robi. Wiesz dlaczego bułgarskich ciężarowców nie ma na igrzyskach?
-
2008/08/13 15:05:18
BTW, Chińczycy przegrali w ciężarach!
-
2008/08/13 15:21:35
Nareszcie przegrali, choć z niemałym utęsknieniem czekam na jakiś polski krążek. Jacek Proć poprawił rekord olimpijski w łucznictwie. Chociaż jakiś pozytyw. Zapraszam do mnie o igrzyskach michal790.blox.pl/html
-
2008/08/13 15:53:12
Nie, nie wiem dlaczego. Przyznaje szczerze ze o podnoszeniu ciezarow nie mam tak naprawde pojecia i pochopnie nazwalem wystep Polaka porazka, po prostu chcialbym zobaczyc jeszcze wieksza walke o medal, nawet wtedy gdy przeczy to rozsadkowi.
-
2008/08/13 16:01:29
Akurat Szramiak właśnie walczył. Ładnie wyrwał 157 i 161, po czym zadysponował aż 165 kg - co by mu dało medalową pozycję po rwaniu i jakieś (acz niewielkie) szanse na obronę jej po podrzucie. I nie było wcale daleko.
-
2008/08/14 00:18:36
Cóż... jaki kraj takie wyniki. Sport w Polsce leży i pokazują nam to już praktycznie wszyscy od piłkarzy po kajakarzy... a wyjątki potwierdzające regułę zdarzą się zawsze. Nie mam pretensji o brak medali, ale jak już pojechali na wycieczkę do Pekinu- niech walczą! Niech biją rekordy zyciowe, rekordy Polski - a tu i tego brak...
-
2008/08/14 12:03:18
A w szkole wprowadzono 4 godzinę w-f i dzieciaki uciekają na zwolnienia z lekcji, kluby sportowe na prowincji padły, rosną tylko brzuchy