Blog > Komentarze do wpisu

Stający na głowie Liverpool żegnam ciepło

Mój typ na finał Ligi Mistrzów - barcelońsko-londyński - sprawdził się tylko w połowie. Tę połówkę zawdzięczam indywidualnościom Chelsea, ale na pochylenie się nad jej piłkarzami - zwycięskimi pomimo trenera Avrama Granta - będzie jeszcze przed bojem w Moskwie kupa czasu. Teraz tylko krótko, na gorąco, mam ochotę podziękować Liverpoolowi, synonimowi najintensywniejszych emocji w futbolu naszych czasów.

Dzięki, Liverpoolu, że już w rundzie grupowej kilkakrotnie się potknąłeś, przez co choć jednego wielkiego faworyta zobaczyliśmy walczącego do samego końca, po ostatnią kolejkę, gdy Manchestery i inne Arsenale wystawiały rezerwowych.

Dzięki, Liverpoolu, że przywaliłeś Besiktasowi osiem goli, podarowując nam najwyższe zwycięstwo w dziejach Lidze Mistrzów.

Dzięki, Liverpoolu, że jako jedyny podarowałeś nam fazie pucharowej starcia wyłącznie fascynujące - z Interem, Arsenalem, Chelsea.

Dzięki, Liverpoolu, że to w twoich meczach w fazie pucharowej - biorąc pod uwagę półfinalistów - padało zdecydowanie najwięcej goli.

Dzięki, Liverpoolu, że zaprezentowałeś nam kandydata na najlepszego defensywnego pomocnika w świecie, Javiera Mascherano, przez Diego Maradonę obwołanego kiedyś potworem. (Tego wieczoru spotkał się na boisku z Claudem Makelele. Czy pójdzie w jego ślady? Czy zostanie czołowym w Europie graczem drugiej linii spośród tych, którzy prawie nigdy nie strzelają goli?)

Dzięki, Liverpoolu, że dałeś nam najwybitniejszego debiutanta w tej edycji Ligi Mistrzów, kupionego za 40 mln euro napastnika Fernando Torresa, którego olśniewający sezon każe podejrzewać, że być może jajogłowemu trenerowi Rafaelowi Benitezowi brakuje tylko jednego, by bić się o mistrzostwo Anglii - pieniędzy, jakie od lat wydają Manchester United i Chelsea.

Dzięki, Liverpoolu, że od kilku sezonów stajesz na głowie, by Liga Mistrzów wprawiała nasze sponiewierane kibicowską manią systemy nerwowe w stan ekscytującego dygotania.

Ja tam nie zasnę, ja zapuszczam zaraz powtórkę ze Stambułu AD 2005. Muszę wreszcie pojąć, co tam się stało.

PS Aha, zapomniałem się przyznać: na finał oczywiście podtrzymuję swój typ - Chelsea (pomimo wakatu na stanowisku trenera).

czwartek, 01 maja 2008, rafal.stec
Komentarze
2008/05/01 00:27:04
Taktyczna Chelsea z Gladiatorem Droghbą pokonała pomysłowy Liverpool...

naszaklasa.blox.pl
-
2008/05/01 01:03:03
To ja sobie tak przewrotnie napiszę: dzięki, Avramie Grancie!

Dzięki za niesamowicie kaloryczną pożywkę dla mojej wrodzonej wredoty. Uwielbiam smiać się ludziom w twarz, a teraz kiedykolwiek ktoś mi wspomni o jakimś łanie, co to niby jest spesial, będę miał takie używanie, że chyba mi nerki poodpadają.

Dzięki za to, że fenomenalne talenty graczy Chelsea mogą grać, a nie dusić się przygniecione spuchniętym do granic możliwości ego swojego trenera.

Dzięki za swoistą karzącą rękę sprawiedliwości wymazującą choć częściowo te karne, których nie było, a powinny i te, które były, choć nie powinno ich być.

Dzięki za to, że finał LM nie będzie jedynie przystawką do trenerskich pyskówek, obłudnych wyrzekań na sędziów, terminarz, brutalność przeciwnika, słabe zbiory dżdżownicy kalifornijskiej, biust Kasi Cichopek i cokolwiek jeszcze się da.

Dzięki za perspektywę finału, w którym przynajmniej jeden zespół nie będzie się kurczowo bronić.

@ Rafał:

Idźże spać, nie powiesz mi chyba, że wciąż nie rozumiesz syndromu La Coruni? :)
-
2008/05/01 01:07:15
Żal mi Liverpoolu choć jestem fanem United. Grali do końca i wierzyłem w to, że w finale jednak zobaczę tą odwieczną "Bitwę o Anglię". Cóż no stało się i w Moskwie nie The Reds lecz The Blues... Co do wyniku w finale to obawiam się Chelsea, gdyż widać, że zaczęli grać nieźle a moje ukochane United gorzej niż wcześniej. Wierzę jednak w to, że Manchester pokaże komu należy sie Puchar Mistrzów.
-
2008/05/01 01:18:41
Szkoda oczywiście the reds, ale jestem dumny ze swojej drużyny, do końca walczyli z zaangażowaniem i pasją. Emocji w meczach poolu wystarczyłoby na dwa półfinały, a i na wcześniejsze fazy mogłoby coś zostać.

Ciekawe czy teraz pjaxyz i inni przeciwnicy czerwonych przyznają, że to właśnie poolowi przeszkodził sędzia: skończył mecz tak szybko żeby nie mogli wyjść z kontrą (wcześniejszy baaardzo wydłużył), nie zauważył ręki terrego tuż przed polem karnym, nie gwizdnął gdy za nogi zahaczany był w nim hyypia. Szkoda, ale to jest właśnie futbol..

Gratulacje mimo tego dla chelsea, bo także wykonali gigantyczną pracę.

Do listy cudów w wykonaniu liverpoolu dodałbym także to, że w starciu z kupionymi za grube miliony gwiazdami interu i chelsea zaświecić wielkim blaskiem potrafili gracze beniteza. Benayoun to na pewno nie jest drugi luis garcia, nie byłby wielką gwiazdą pewnie nawet w evertonie czy aston villi; pennanta wenger pozbył się z arsenalu; kuyt nie jest nawet powoływany do reprezentacji holnadii; arboleda nie jest nawet rezerwowym w reprezentacji hiszpanii.

Wszyscy ci piłkarze kosztowali tylko ciut więcej niż zupełnie zagubiony w chelsea rezerwowy florent malouda.
-
2008/05/01 01:33:18
Trener specjalnej troski lepszy od Special One. Więcej tutaj:
krzysztofmalinski.blox.pl/2008/05/Trener-specjalnej-troski-lepszy-od-Special-One.html
-
2008/05/01 01:35:32
Ale najciekawsze jest to, że upadł mit, że wyczerpująca walka o tytuł w lidze pozbawia zespoły szans na wygranie LM. Ha, rafał, tym razem nie możesz napisać tego co zwykle o sukcesach drużyn nieliczących się w swoich dywizjach! :)))

Nie przepadam za chelsea i manU, ale ich walka o trofea jest w tym sezonie pasjonująca. W finale stawiam na razie na chelsea, zobaczymy czy manU się w końcu obudzi..
-
2008/05/01 01:39:54
ALBICELESTE10 - po prostu kozak :)

Chelsea nareszcie przeskoczyła Liverpool w LM! Jakby znowu odpadli z The Reds to Abramovich chyba by kupił od Amerykanów drużynę Beniteza :)

Co się stało w Stambule? Moja teoria: Jak już jakiś Polak doszedł w końcu do finału LM to ktoś tam stwierdził że niech sobie już mają te Polaki rodaka z Pucharem Mistrzów :)
-
2008/05/01 01:52:54
Mikimikula, ubiegłeś mnie. Właśnie miałem napisać o sędziowaniu. Dzisiaj L'pool miał trochę pecha, bo zarówno ręka Terry'ego jak i faul na Hypii mógł być zagwizdany w jedną i drugą stronę z lekkim wskazaniem na przewinienia. Sędzia stał blisko i ocenił sytuację tak, a nie inaczej. Będę złośliwy, ciśnie mi się na usta hasełko - sprawiedliwości stało się zadość.
Bardzo dobry mecz, myślę, że taki wysyp bramek to jednak również po części zasługa warunków atmosferycznych. Bardzo ślisko, prawdopodobieństwo błędów radykalnie się zwiększa, nieustannie padający deszcz i tworzące się błoto dużo mocniej pozbawiają sił.
Dramatyczny mecz, Chelsea wreszcie za trzecim razem pokonuje w półfinale swoich niedawnych pogromców. Indywidualnie ciężko kogoś wyróżnić, wszyscy zagrali bardzo dobrze, a mi do gustu najbardziej przypadła gra niezniszczalnego Essiena. Mówiąc szczerze, ciężko również komukolwiek z LFC cokolwiek zarzucić. Właściwie o rywalizacji zadecydowało minimalnie zbyt długie przyjęcie piłki przez Hyppie. Tylko tyle i aż tyle. I znów, tj. wczoraj Zambrotta, dziś Fin zaliczyli całkiem dobre zawody, a jednak będziemy pamiętali tylko te błędy.
Brawo Grant :) za dbanie o wizerunek. To co zrobił po awansie nie wyglądało zbyt naturalnie.
Poruszony został wątek Mascherano - czy ktoś jeszcze pamięta jak "znawcy" przekonywali wszem i wobec, że on razem z Tevezem nie pasują do angielskiego stylu gry? Twierdzili tak zaledwie po półmetku sezonu Premiership.
-
2008/05/01 02:02:08
@ PJAXZ, Mikimikula:

Dla mnie obie sytuacje wcale nie są dyskusyjne. Jeśli chodzi o Terry'ego, to z tego, co widziałem, piłka najpierw trafiła go w biodro, a dopiero potem w rękę. Rękę, która już wtedy nie wykonywała żadnego ruchu w stronę piłki. Ergo - zagranie czyste. Natomiast sytuacja z Hyypią to ewidentny karny. Tyle, że sorry, Miki, ale pretensje do sędziów ze strony kogokolwiek związanego z Liverpoolem wydają mi się - delikatne ujmując - nie na miejscu. Ot, nosił wilk razy kilka...

PJAXZ, są tacy, którzy wiedzieli, że Javier to tytan i poradzi sobie wszędzie na długo zanim trafił do EPL:)
-
2008/05/01 02:12:04
pjax
A co właściwie grali obaj Argentyńczycy na początku w WHU? Tevez strzelał jak na lekarstowo. Obudził się dopiero na Menchester Unt. Swoją droga pamiętam jak w jedenym z wywiadów Frankowski, tłumacząc się brakiem sukcesów(czytaj: klapą) w Anglii, przyzanwał,że nie ma waunków fizycznych Owena czy Teveza właśnie. Argentyńczyk to z resztą jeden z moich ulubionych zawodników. A wszystko zaczeło się od FM, gdy wyczaiłem go grającego juz w Brazylii:-)
-
2008/05/01 02:22:20
@mikimikula
Żaden mit jeszcze nie upadł. Nie chcę pchać się w teorię chaosu i inne dotykające baaaaardzo wielkich liczb, ale mity - czy też, pewnie o nich myślałeś, reguły - wspierajmy na - przynajmniej - kilku sezonach, nie jednym;)

A generalnie to i tak rządzi Judi Dench. Przerzuciłem się z Gerrarda i Dudka właśnie na tę fantastyczną babcię i nie mam żadnych wątpliwości: żadne wyspiarskie piłkarzyki mojej wyspiarskiej bogini nie przebiją..
-
2008/05/01 02:46:14
Oj panie Rafale takie bzdury pisać...

" którego olśniewający sezon każe podejrzewać, że być może jajogłowemu trenerowi Rafaelowi Benitezowi brakuje tylko jednego, by bić się o mistrzostwo Anglii - pieniędzy, jakie od lat wydają Manchester United i Chelsea."

Zaprszam na tą stornę biawc.110mb.com/

Jasno z niej wynika, że od seonu 92/93 do sezonu 07/08 Liverpool wydał tylko mniej pieniędzy na zawodników od Chelsea i od MU z tymże od MU to jest tylko mniej 30 mln funtów. Za to MU sprzedało graczy za lepszą cenę i bilans ma lepszy od Liverpoolu.
A jeśli chodzi o Menagerów to od sezonu 04/05 do sezonu 07/08 Benitez wydał 149 mln funtów, a Ferguson 144, od Beniteza tylko lepszy był Mourinho.

Widzę, że w redakcji sport.pl fanów LFC jest od groma, ale prosiłbym tak tego nie pokazywać, bo pan Szadkowski przechodzi samego siebie. A te zachwyty nad Benitezem mnie nie zmiernie bawią, w LM błyszczy? no cóż w lidze znaczy gówno, to sobie przed meczami LM oszczedza graczy i już w przedbiegach jest w lepszej pozycji. typ w lidze cały czas znaczy gówno, z największym rywalem czyli MU cały czas dostaje baty. Wydał mnóstwo kasy a nie umie zbudować zespólu który ma własny styl, tylko zawsze do kogoś się dostosowuje i potem wychodzą kwiatki ze z Wigan u siebie gra jednym napastnikiem...buehehe i przy stanie 1-0 każe bronić wyniku....
I jedynym winnym tego, że w LFC prócz Torresa Gerrard i Mascherano nie ma klasowych graczy jest on sam, co pokazałem wyżej...To tylko wina Beniteza, że woli mieć w kadrze 5 Kuytów zamiast 1 Torresa. Ferguson woli mieć jednego klasowego gracza za dużą kase a nie 5 przeciętniaków i dlatego odbudował potęgę MU, mimo tej 3 letniej zapaści.

Pozdrawiam
-
2008/05/01 02:58:55
Malik83, Tevez w drugiej połowie sezonu w WHU grał już wyśmieniecie, i waaaaalnie przyczynił się do utrzymania Młotów w lidze. Wszyscy mu są tam za to wdzięczni, zdobył wiele bardzo ważnych goli.
-
2008/05/01 03:43:11
pjaxz
2008/05/01 01:52:54
Brawo Grant :) za dbanie o wizerunek. To co zrobił po awansie nie wyglądało zbyt naturalnie.
--------------
Grant w Dniu Holokaustu uczcil pamiec swojego zamordowanego dziadka i mial na rece stosowna opaske (wbrew opinii niektorych nie mialo to zwiazku z Pat Lampard). Takie dwie okazje do publicznej traumy w jednym meczu
-
2008/05/01 03:52:06
"Ja tam nie zasnę, ja zapuszczam zaraz powtórkę ze Stambułu AD 2005. Muszę wreszcie pojąć, co tam się stało. (...) A generalnie to i tak rządzi Judi Dench. Przerzuciłem się z Gerrarda i Dudka właśnie na tę fantastyczną babcię(...)"

ech, do świtu jeszcze chwila, przepastna noc pomieści i Judi i piłkarzyki.
a gdybyś kiedykolwiek dostąpił iluminacji- koniecznie daj znać.

@Albiceleste10
"(...) nie powiesz mi chyba, że wciąż nie rozumiesz syndromu La Coruni? :)"

co z tego, że nazwane i wielokrotnie diagnozowane (najczęściej jako SLC właśnie - wedłu mnie nie do końca trafnie, bo a) diagnoza haniebnym milczeniem pomija fantastyczny wyczyn L'poolu, b) za mało znajduję szczegółowych analogii między wydarzeniami pamiętnego finału a przebiegiem spotkań w La Corunii i Eindhoven, gdzie Depor i PSV m-i-a-ż-d-ż-y-ł-y Milan), skoro ciągle niepojęte?
pamiętaj, że my, milaniści, chorobliwie nieobiektywni jesteśmy, wielu z nas na samo wspomnienie zestawu słów "mecz" "w" "Stambule" reaguje wzrostem napięcia, wycofaniem, spadkiem libido bądź drastycznym zwiększeniem zwrotnego wychwytu serotoniny w przestrzeniach synaptycznych, więc dla dobra naszego i w zgodzie z zasadami nauk obiektywnch lepiej będzie, jeżeli kolejnej próby zrozumienia cudu na Ataturk podejmie się ktoś bardziej zdystansowany. niechże zstępuje do piekieł, czekamy na notatki z podziemia.
-
2008/05/01 07:38:27
Cieszę się z powodów podobnych do albiceleste10.
Pamiętam tamten półfinał z 2005 roku. Pomijając okoliczności, w jakich padł gol Luisa Garcii, pamiętam głównie kompletną niemoc Chelsea w ataku. W obu meczach. Ona dla mnie zawsze będzie powracać przy kolejnych dyskusjach o wielkości Mourinho.

Teraz tylko ten ostatni krok. Albo dwa. Ale będzie fajnie. Tej drużynie się to należy, to raz. Legenda Mourinho zostanie ostatecznie pogrzebana, to dwa. No i przy okazji uciszy się paru fanów MU ;).
-
2008/05/01 08:41:15
Oj Rafal Rafal... piszesz na tego Granta i piszesz... nie miejsci Ci się w głowie, że w parze z Ten Cate'em lepiej trenują od "wielkiego" Muo.... bo pewnie tak nie jest, ale juz wnerwiaja mnie te komentarze was dziennikarzy na Granta... że Chelsea to "jezdzcy" bez glowy czytasz z oczu zarządu, pilkarzy czy co ??... podaj swoje zródlo... Prawda jest taka, że GRant z Ten Catem są w finale a Mou nigdy z Chelseą nie byl, a mial zawodników naprawde jakich tylko chcial...

Ja tam wole Granta z taką twarza... niż BUFONA Mou z takim charakterem..

ps. no szkoda LFC, ale Chelsea final sie nalezy.
-
2008/05/01 08:51:11
mascherano był najlepszym defensywnym pomocnikiem już na mistrzostwach świata w niemczech, a jeśli chodzi o granta- nie chce obrażać dziennikarzy (a mam ogromną ochotę) ale niedobrze sie robi słuchając jak wszyscy powtarzają te same opinie na jego temat- życzę gościowi żeby zgarnął dublet
-
2008/05/01 09:47:57
Kiedy Wy polscy dziennikarze przestaniecie tkwić w tym uknutym przez siebie przekonaniu o wielkości Beniteza i samo-trenującej się Chelsea? Po pierwsze - uważacie Beniteza za super-trenera, fachowca nie z tej ziemi? Dlaczego? Bo ma 2 laptopy, ekstra zegarek i opanował Excela? Ten Pan wydał już gurę pieniędzy, ciągle chce wydawać, a nawet na 5 minut w ciągu swojej kadencji nie włączył się do walki o tytuł (nie licząc konferencji prasowych przed sezonem). Nakupił średnich piłkarzy, których sam ciągle chwali, czy taki Xabi Alonso to rzeczywiście taki geniusz? Trafił jedynie z Torresem, ale z tą kwotą trudno jest nie trafić. Owszem wygrał Ligę Mistrzów, ale to był fart stulecia z tym 3:3, frajerstwo Milanu było gigantyczne... On przychodził wygrać po latach mistrzostwo i zawiódł. Zostawi po sobie też nieciekawy krajobraz z ok. 30-letnim Gerrardem i wartościowym Torresem. A co do figuranta-Granta, to właśnie zrobił coś, co Mourinho nigdy się nie udało, pod ogromnym ostrzałem... jeśli w dużym stopniu zasługą jest to, że nie przeszkadzał za bardzo, to znaczy że Mourinho przeszkadzał ciut za mocno. Niczego po Mourinho absolutnie nie zepsuł, okazało się że ten następny mistrz samoreklamy też się mylił, np. co do Makelele i Ballacka (o którym Drogba teraz mówi, że jest w tym momencie najważniejszym ich piłkarzem), Obi-Mikel i Wright-Phillips są jeszcze o 2 ligi słabsi. Moim zdaniem teraz Chelsea gra dużo bardziej ofensywnie i ładniej dla oka. Wszyscy zapominają o Ten Cate - czy ten człowiek może pracować w klubie i nie mieć żadnego wpływu na drużynę??? Zastanówcie się... myślę, że Chelsea z Grantem i Ten Cate nie musi być słabsza od tej Mourinho. Chelsea Mourinho była fantastyczna w uciekaniu w tabeli konkurentom, ale nigdy nie umiała bardzo dobrze ich gonić... Chelsea Granta właśnie dogoniła Manchester Fergusona. Uważam, że dopiero wygrany przez Chelsea finał będzie mógł zmienić mocno zakorzeniony w polskim dziennikarstwie sportowym pogląd, przez samych dziennikarzy stworzony. Panowie, otwórzcie oczy!!! Niech to co widać na boisku bardziej wpływa na Wasze opinie niż artykuły z The Sun!!!
-
2008/05/01 09:50:12
błagam, zmieńcie mi we wcześniejszym komentarzu "u" na "ó"... napisałem "gurę"...
-
2008/05/01 10:39:06
Kuyt jeszcze nie jest taki zly. Ale po co np taki Crouch? Carragher, ktory li tylko sedziom zawdziecza, ze po kilkunastu (!) bledach w tym roku Liverpool nie byl karany karnymi, kartkami itepe? No i jeszcze zakupy. W Anglii co roku Benitez jest wyszydzany, ze aby kupic jednego w miare dobrego pilkarza musi przy okazji wziac 15 latynoskich slabiakow. Np taki Paletta. Warto zobaczyc ile zarobil Liverpool przy sprzedazy pilkarzy w ostatnim sezonie:
en.wikipedia.org/wiki/Liverpool_F.C._season_2007-08#Out
-
2008/05/01 10:50:19
Potraficie docenić przegranych? Nie wiem po co te ataki na L'pool, dostarczyli wielkich emocji i za to im chwała.
-
2008/05/01 10:55:41
Niestety, jaka szkoda, Rafał, niesprawdzi się Twoja teoria na: "najbardziej niesamowitą drużyne sezonu" którą to - Twoim zdaniem - miał być: Liverpool, albo Arsenal:)

Po tym co się stało w 1/2 LM i po ostatnim meczu na szczycie ligi angielskiej jest kilka fundamentalnych pytań:
1) czy Chelsea albo Man. Utd. zdobędzie dublet - wygra Premie League i Champions League - jeśli tak to kto?
2) czy - być może - drużyny te "podzielą się" łupem, a jeśli tak to która wygra lige angielską, a która puchar LM?
Ja uważam , że jednak się podzielą. Jak? Myślę, że MU wygra lige, a Chelsea zdobędzie puchar LM. MU jakby traci siły - niedziwie się zresztą po takim sezonie - ale bez wątpienia ma ich jeszcze wystarczająco dużo żeby pokonać tych słabiaków, którzy im zostali w lidze. Na Chelsea w finale to może być za mało.
Chelsea też zapewne w lidze sobie poradzi ale jak wiadomo ma gorszy bilans. A co do finału myśle, że niebiescy mają jednak więcej atutów i są moco zdeterminowani ,żeby w końcy wygrać ten puchar. Być może się myle. Zobaczymy. Jedno jestpewne zapowiada się ciekawa końcówka tych rozgrywek - a jeszcze żeby tego było mało za miesiąc rozpoczynają się mistrzostwa europy, Boziu kochany...:)
-
2008/05/01 10:55:52
Kibicuje Evertonowi - ni moge sobie odpuscic okazji :)
-
2008/05/01 11:31:09
"Zwycięskimi pomimo Granta" - rozumiem, że autor ma możliwość trenowania pod jego okiem i wie, jaki z niego słaby trener.

-
2008/05/01 11:35:41
@rafa stec
"Tę połówkę zawdzięczam indywidualnościom Chelsea, ale na pochylenie się nad jej piłkarzami - zwycięskimi pomimo trenera Avrama Granta - będzie jeszcze przed bojem w Moskwie kupa czasu."

"PS Aha, zapomniałem się przyznać: na finał oczywiście podtrzymuję swój typ - Chelsea ( pomimo wakatu na stanowisku trenera)."

Pański krypto antysemityzm staje się już nudny.
-
2008/05/01 12:02:09
@rafał - Jestem jak najdalszy od wyciągania wniosków po jednym sezonie, ale czytam Twoje artykuły regularnie i nie mogłem się powstrzymać przed napisaniem o 'upadku wielkiej terorii' ;)

@albiceleste10 - Nie mam pretensji wielkich do sędziów, wszyscy wiemy że się zdarza :))). Gdyby pool miał silniejsze skrzydła i więcej niż 3 naprawdę klasowych zawodników (gerrard, mascherano, torres się dla mnie na to określenie łapią), to potrafiłby zrobić coś więcej z przodu i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ale jak pisałem jestem dumny z całej drużyny, ze wszystkich pennantów, benayounów i finnanów także!

A mascherano od czerwonej kartki z manU parę tygodni temu nie gra już bezbłędnie. Dalej jest genialny, ale troszkę podgotowała mu się głowa. Choć i tak czasem mam wrażenie że to najlepszy zawodnik the reds ;)

@macracantorhynchus - te dane to kasie z transferów świadczą o słabości kierownictwa klubu. To są frajerzy! Większość pieniędzy na zakupy benitez zdobył sprzedając zawodników ze składu, tylko wykupienie mascherano to prezent od amerykanów.

@medrek_forumowy O_o
-
2008/05/01 12:12:06
Czy tylko ja oglądałem ten mecz??? Widzieliście, że zawodnikom płuca nie wytrzymały dopiero około 108 minuty. Pod koniec spotkania i na początku pierwszej dogrywki nie można było dostzrec zawodnika , który by dyszał tak jak w polskiej lidze po 50min. a w transmisji nie było widać cieknącego po zawodnikach potu ( deszczu też nie ).
Nie ma piękniejszej historii niż ta z Frankiem Lampardem. Co za profesjonalizm, ale ten człowiek jest mocny, nie uronił nawet jednej łzy, większość z nas nawet by w tym meczu nie zagrała, a on strzelił karnego w pięknym pewnym stylu.
Bóg futbolu uwielbia historie typu 50 lecie katastrofy Man U. albo życiowa tragedia i przedwczesna śmierć matki Lamparda.
Na marginesie widzieliście jak Czech kłocił się z Essienem, który ledwo wczesnij stzrelił nieuznanego gola, a potem doszło do wybicia na róg. Rozumien, ze bali się o stały fragment w wykonaniu Liverpoolu w takim momencie bo czas reakcji mieli słabszy ze zmęczenia, ale żeby tak drzeć na sobie koty??!! Moim zdaniem Chelsea sami się w ten sposób nakręcają, tak jak tydzień temu z Man U. Ballack nie chciał nawet gadać z Drogbą. I co? I jeden 2 bramki wtedy , drugi 2 bramki wczoraj.
I tak dla mnie najistotniejsza jest bramka Lamparda.
-
2008/05/01 12:18:25
O lol. To krytyka kogokolwiek pochodzenia żydowskiego, jest już antysemityzmem? No masz, to ci ze mnie niedobry człowiek...
-
2008/05/01 12:26:25
Można gdzieś znaleźć w necie to, ile i kto przebiegł we wczorajszym spotkaniu? Byłbym wdzięczny za link. :)
-
2008/05/01 12:30:34
Poto Abramowicz wziął sobie a Granta żeby sam był trenerem. To on o wszystkim decyduje.Zreszta majac taka kadre to....No i po za tym Chelsea jest w gazie
-
2008/05/01 12:41:31
Mourinho robił świetną atmosferę i tego brakuje bardzo.
Tyle, że na boisku jego Chelsea, to był jakiś taki Gil Kulawiec -
w obronie jak ruchoma forteca, ale pomysły na ofensywę,
zwłaszcza w meczach na highest level - rodem z podręcznika
Jerzego Engela,czytaj : granie wszystkiego długa,górną piłką na środkowego,
kopy na aferę i atak max. 4 ludźmi. U Granta widać jakąs kreatywność,
zazębianie się ofensywy,szerokie zaangażowanie graczy,szybszą grę.
Ta Chelsea jest po prostu lepsza, gracze wykorzystują swój potencjał
ofensywny znacznie lepiej, nie tracąc zalet defensywnych. Kompletny team.
Ktos powie,że za Mourinho wygrywali ligę z duża przewagę itd., ale jednak
MU przeżywał wtedy kryzys, a coroczne porażki w LM pokazywały faktyczne
braki tamtej Chelsea.
-
2008/05/01 12:56:34
Nie da się ukryć, że Chelsea była lepszą drużyną w spotkaniu rewanżowym. Co by jednak było gdyby Rise nie zasadził swojaka w ost. minucie poprzedniego meczu?

Jako kibic AFC mam pewną satysfakcję z odpadniecia L'poolu. Choć oddaję im to, że do końca walczyli o awans.

www.fansport.blox.pl
-
2008/05/01 13:20:10
@MikiMikuła przecież wyżej już wkleiłem odpowiednią strone, żeby pokazać, ze bzdurą jest pisanie, zę Benitez nie miał kasy. WYDAŁ NA TRANSFERY WIECEJ NIż FERGUSON! A i bilans sprzedanych graczy United ma lepszy! Także to, że w tej drużynie jest 3 klasowych graczy to wina Beniteza, to że w Lidze znaczy nic to wina Beniteza! I ktoś już dobrze napisał, te zachwyty nad nim to po prostu już nie skomentuje. Niech jego bilans przeciwko Fergusonowi odpowie... No ale niech niektórzy dalej sobie wierzą w jego wielkość. IN RAFA WE TRUS..buhehe
-
2008/05/01 13:22:44
gdybym czytal tylko bloga pana Steca to pomyslalbym ze trener GRant to taka V kolumna w chelsea, nic tylko probuje niszczyc ducha druzyny i za wszelka cene pragnie przegrywac albo po pierwszym gwizdku wychodzi ze stadionu i wraca do domu, a "zli" pilkarze robia mu na zlosc i wszystko wygrywaja...nie upieram sie przy tym ze Grant to super-trener ale moim zdaniem z mourinho na lawce chelsea w stym sezonie bylaby kopia barcelony(przegrana dawno liga i co najwzej polfinal LM), a wnioskuje to z poczatku sezonu kiedy to "za mourinho" chelsea tracila punkty z takimi tuzami jak Fulham co skutkuje tym ze teraz w lidze musi czekac na wpadke manu a nie cieszy sie kolejnym mistrzostwem.
-
2008/05/01 13:40:00
@Medrek_Forumowy... Nie sądze aby pan Stec, który walczy z rasizmem na stadionach,był antysemitą...Mozna go posądzać o wiele rzeczy ale chyba nie o to.
-
2008/05/01 13:45:19
Jak ktoś się podpisuje inicjałami konkretnej drużyny,to juz wiadomo,że
bedzie jazda bez trzymanki...
Benitez jest świetnym trenerem i analitykiem i pisanie,że ma "3 klasowych
graczy",że "tyle kasy,a tak mierne efekty" ,że w ogóle cienias z niego,
jest wyrazem jakiejś tęsknoty za rozumem,do którego zlasowania doprowadza neofickie
zachłyśnięcie się "kibicowaniem" jakiemuś klubowi,co oznacza oczywiście
automatyczne bycie "na śmierć i życie" przeciw Innemu.
Czy "winą Beniteza" jest także, że Riise w 95 minucie strzela
absurdalnego samobója ? - pewnie tez...
A czasami jest tez tak,że wszystko zrobisz jak należy,a przeciwnik
po prostu jest lepszy - i nie ma w tym niczyjej winy, są tylko zasługi.




-
2008/05/01 13:48:00
PANIE RAFALE, STAWIAM PANA NA PIEDESTALE. JEST PAN MOIM DZIENNIKARSKIM IDOLEM. Usiłuję marzyć, że kiedyś będę pisać podobne felietony;) Od wiosny 2005, odkąd mój dziadek (stary czytelnik GW) zaczął mi podawać poniedziałkowe dodatki sportowe do GW, czytam ile mogę. Choć dla nauki angielskiego wyjechałem z Polski, przez co czytanie w Internecie wycinków z pańskiej twórczości nie umywa się do smaku poniedziałkowego trzymanego w rękach papierowego wydania, to wkrótce wracam (do W-wy) i wierzę, że kiedyś ja, jako mały Stec 2, poprzez podobny sposób uprawiania dziennikarstwa (i staż w GW, PN, PS?) będę prowadzić moją małą wojnę z PZPN-em, idiotyzmami polskiego futbolu i pisał podobne, nieograniczające się jedynie do futbolu, ale rzucające szersze spojrzenie na świat arcydzieła. Tym przydługim, niezyskującym w panu zapewne sympatii zdaniem kończę. Zapraszam też do rzucenia oka na mojego emigracyjnego bloga i kilka słów krytyki lub zmieszanie z błotem;)znownieposzedlemdopracy.blogspot.com/
-
2008/05/01 14:07:33
@GREK

Kamil napisał całą prawdę. Mówi się, że Benitez o świetny trener etc., a tymczasem fakty mówią co innego. Podczas swojej kilkuletniej kariery na Anfield wydał olbrzymią kwotę na transfery, a niewielu z zakupionych piłkarzy można uznać za solidne wzmocnienia. Jak można nie widzieć, że drużyna prowadzona przez Beniteza ANI RAZU nie potrafiła nawet powalczyć o mistrzostwo? Jak można nie widzieć tego, że poza nielicznymi wyjątkami w Liverpoolu grają piłkarze po prostu przeciętni w porównaniu do innych zespołów z TOP4 Premier League.

Nie czarujmy się, świetny trener nie doprowadziłby do tego...
-
2008/05/01 14:21:38
Dziękuje Panie Rafale... Bo jako fan LFC miałem ciężki wieczór, a te kilka pańskich zdań napawa mnie dumą z bycia Czerwonym :) YNWA REDS
-
2008/05/01 14:38:04
@ wszyscy:

Moim zdaniem należy tu ostro rozgraniczyć pewne rzeczy. Po pierwsze Benitez. Z jednej strony PJAXZ ma rację i trza mu bić brawo za chłodny rozsądek. Pastwienie się nad zespołem i jego trenerem za przegraną w półfinale Ligi Mistrzów jest pozbawione sensu. Na tym etapie zwykle decyduje przecież pojedynczy błąd, względnie wielka forma. I tak było i tym razem. Kuriozalny samobój Riise w pierwszym meczu + świetna gra the Blues w rewanżu = awans Chelsea. Ale przecież wcale nie oznacza to, że Liverpool się jakoś skompromitował. Po prostu akurat tym razem byli słabsi. Ani trochę jednak nie zmienia to faktu, że podczas czterech lat pracy z the Reds Benitez trzykrotnie osiągał półfinał LM, co zaowocowało dwoma finałami i jednym triumfem. W ostatnich latach w całej Europie tylko jeden trener może się pochwalić podobnie wysokimi, czy nawet nieco wyższymi, osiągnięciami na tym polu.
Z drugiej strony wypowiedź Kamila też nie do końca pozbawiona jest racji. Chodzi mi głownie o mitem podszyte gdybanie o tym, co zrobiłby Benio, gdyby miał kasę. Przecież ma. Gdyby fundusze przeznaczone na zakup przeróżnych Marków Gonzalezów poszły na sprowadzanie faktycznie klasowych zawodników, przedsezonowe gadki o mistrzostwie EPL mogłyby mieć znacznie solidniejsze podstawy.

Po drugie Grant. Wybitny trener to to nie jest i wcale nie trzeba uczęszczać na treningi Chelsea, żeby się o tym przekonać. Wczorajsza druga połowa to błąd Avrama, jakby na to nie patrzeć. Podobnych błędów popełnił co najmniej kilka w lidze. Niemniej jednak, gdybym osobiście był trenerem, wolałbym naśladować Granta, niż Andrzeja Strejlaua. Przy całej swej szkoleniowo-autorytetowej ułomności, za trzy tygodnie Avram zasiądzie na ławce zespołu walczącego w finale LM. Po niespełna roku pracy z zespołem. Nic nie umniejszając Sir Alexowi, on dostąpi tego zaszczytu ledwie drugi raz po 22 latach pracy w klubie. Stąd też wydaje mi się, że deprecjonowanie Granta i mówienie o wakacie na posadzie trenera Chelsea jest wysoce niesprawiedliwe.
-
2008/05/01 14:45:30
@kamil232mu Chyba muszę się jednak rozpisać ;)

W sezonie 2004/05, pierwszym beniteza na anfield, hiszpan wydał 24 mln, z transferów uzyskał 17. 6 mln na transfery od klubu to dobry wynik? W tym okienku pozyskał luisa garcie który wniósł powiew kreatywności do poczynań the reds, oraz xabiego alonso, pierwszego rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia (to zawodnik, który w swoim 1 meczu w czerwonych barwach pierwszej niecelne podanie zaliczył około 38 min, wszystkie inne były do nogi. Możesz też nie wiedzieć, ale na początku tego sezonu w dwóch meczach kolejnych strzelił po bramce, potem złapał kontuzję, po której wypadł z gry na parę miesięcy i dalej nie odzyskał blasku. Do przymiotnika klasowy dużo mu nie brakuje.)

W 2005/06 roku rafa wydał na transfery około 24mln, zawodników sprzedał za 12. Przypomnę, że był to sezon po wygraniu LM, kiedy klub powinien pławić się w mamonie, a 12 mln wygenerowane na transfery to chyba nie jest szał? Na anfiled pojawili się świetni reina, agger, sissoko, także crouch, który w końcu zaczął strzelać, a w kolejnym sezonie miał już naprawdę dużo bramek. Rafa wciąż musiał poprawiać skład, nie mógł wydać tych 24 mln na jednego zawdonika.

ps. Wcześniej rafa chciał kupić młodziutkiego christiano ronaldo. Udało się? Nie, kiedy wypatrzyli go scouci zabrakło pieniędzy...

2006/07 Do klubu transfery za 17mln (arbeloa, pennant), z 9.

2007/08 Niby to szał beniteza na rynku transferowym. Latem kupił zawodników za 43mln, po raz pierwszy miał tak dużą kwotę. Od razu udało mu się sprowadzić klasowego torresa i bardzo perspetywicznego babela, pozyskał także lucasa i benayouna, wszystko to były strzały w 10. Ale UWAGA! Sprzedał graczy za 24mln, znowu klub za bardzo mu nie pomógł! Zimą udało się w kupić skertla za 6mln, sprzedać sissoko za 8,5 no i wykupić mascherano (prezent od właściciela, drania hicksa, tego który zrunjował dobrą atmoisferę na anfiled i sprawił że jedyną osobą której z kierownictwa ufają kibice jest rafa. Teraz amerykanin próbuje dalej pracować na poprawę wizerunku, ale dalej chcemy żeby odszedł.)

W sumie? Sprowadzeni za około 120 mln, sprzedani za 70, bilans: wydane jakieś 50mln. W analogicznym czasie ferguson wydał 150mln, na sprzedaży uzyskał 60, bilans 90mln!!

Porównajmy jeszcze transfery warte ponad 10 mln, czyli pieniądze wydane na potencjalne gwiazdy drużyny. Beniteza miał ich kilka zaledwie (torres za 20, mascherano za 16, babe za 11l), a ferguson? Rooney (25), saha (13), carrick (19), hargreaves (18), nani (17), anderson (17) - uprzedzam pytania, ronaldo przybył za 13 ale rok przed erą beniteza, więc go nie liczę.

Nie muszę mówić chyba dodatkowo, że benitez dopiero zaczynał pracę w klubie i od razu musiał pracować na sukcesy, ferguson natomiast mógł spokojnie przebudowywać swoją koncepcję. Już na starcie miał silniejszy skład, o połowę większy stadion, nikt nie podważał jego pozycji czy posady co obecnie robi się w przypadku beniteza. ManU cieszy się większym prestiżem (choć to pool ma najwięcej tytułów), łatwiej więc kaperować nowych graczy.

Nie odbieram chwały fergusonowi, to genialny trener. Ale umniejszanie umiejętności rafy beniteza jest zwyczajną głupotą.

Uff :)))
-
2008/05/01 14:45:42
Benitez nie ma pieniędzy ? Oj Panie Stec...listości
-
2008/05/01 14:51:44
@ Ewa Kwiecińska:

Gdybym miał się jakoś określać (nie chcę), też nazwałbym się Milanistą. Nie widać? :) Choć to pewnie tylko dlatego, że mój ulubiony zagraniczny klub nigdy nie zagra w europucharach. Mimo to, uważam, że SLC to dobra diagnoza problemu. To, co zamierzał wczoraj zrobic Rafał, spraktykowałem ze łzami w oczach co najmniej kilkakrotnie, dorzucając masochistyczne powtórki koszmarów z Depor i PSV. I chociaż rozbieżności zdarzeń oczywiście istnieją, psychoprofil Rossonerich we wszystkich trzech tragediach zdaje mi się aż nadto podobny...
-
2008/05/01 14:55:13
@Miki

Proponuję wejść na stronę, którą podał kamil. To jakiś mit rozsiewany przez fanów LFC, że Benitez w porównaniu do Fergusona nie ma nic na transfery.
-
2008/05/01 15:00:02
Alez owszem, prawda jest ze Benitez ma sporo naprawde sporo pieniązków na transfery. Kolega wyżej porównuje MU. Hm - tyle ze kazdy klub w porównaniu z MU wypada blado, w końcu to jeden z najbogatszych(jeśli nie naj !) klub na świecie i nie może byc punktem odniesienia. Ktoś również nappisał, że Benitez 3 razy grał w połfinale LM. Zgoda - i co ? Przecież historia nie pamięta półfinalistów, liczy się to ile trofeów człowiek wygra. U Beniteza jest z tym - biorąc pod uwagę możliwości finansowe a więc możliwości sprowadzania świetnych zawodników - zwyczajnie przeciętnie. Dlaczego jest tak, że lokalny rywal Everton dysponujący przecież nieporównywalnie mniejszymi zasobami finansowymi depcze po piętach ? Hm - czyżby lepszy manager ? Nie mnie to oceniać
A twierdzenie że na stanowisku managera Chelsea jest wakat zakrawa troche na ... powiedzmy niepoważną gafę lub jak kto woli "niewłaściwy skrót myślowy" znany z podwórka naszej rodzimej polityki. Bo Chelsea ma szanse na mistrzostwo Anglii i Champions League, zdobyte(ewentualnie) pod wodzą... "wakatu"?
I na koniec, uważam , że Benitez to dobry coach. Nie ma dwóch zdań, powiem (mimo iż szczerze nie znosze liverpoolu), że nawet klasowy. Ale napewno nie wbitny, napewno nie rewelacyjny i sądzę, ze gdyby na ławce trenerskiej siedziałą tam inna osoba, wówczas ten klub mogłby zajść jeszcze wyżej. Ile osob tyle opinii. Wszystkich pzdrawiam
-
2008/05/01 15:05:17
Mój błąd, linka do stronuy podał macracantorhynchus.
-
2008/05/01 15:08:33
Grek

Dla mnie Rafa benitez nadal jest dobrym trenerem. Nie zmieniło tego wczorajsze spotkanie. Jak ktoś słusznie zauważył Liverpool nie dał wczoraj ciała. wręcz przeciwnie. Walczył godnie nie tylko z przeciwnikem, ale również z bezlitosną statystyką swoich meczów na Stamford Bright. Po prostu tak wyszło. Tylko tyle, albo aż tyle.
-
2008/05/01 15:13:58
w Evertonie hiciorami transferowymi sa np rekordowa suma za Yakubu - bodajze 11 mln. A ostatnio transfer na stale (gral na wypozyczeniu) fantastyczny skrzydlowy Pienaar - za 2mln funciakow z Borussii Dortmund. Taki sobie Pienaar w jednym meczu PUEFA (z Bergen) zaliczyl 5 asyst. Wychowankow maja sporo, maja 18 letniego Polaka i sie dobijaja do najlepszej 4. A budzet ze 4 razy mniejszy od Liverpoolu. Albo i wiecej. Choc to Everton zostal nazwany przez Beniteza 'maly klub', to Everton z tak malym budzetem wygral 0 (zero) trofeow - tyle samo co Liverpool w ostatnich 2 sezonach. Wiec jak - kasa? Czy manager? A moze 'gwiazdorzy'?
-
2008/05/01 15:15:32
Nie wiem jak Ty to liczysz... Pierwszy sezon Beniteza:
Wydane 32 mln funtów: Cisse 14, Garcia 6, Josemi 2, Alonso 10.5(Cisse chyba był zaklepany przed jego przyjściem, chodź pewien nie jestem. Alonso to średniak, który czasami zabłyśnie) Do tego Nunez za darmo, bedę ich równeiż wymieniał bo im trzeba płacić i obicążają takie ciecie budżet.
Sprzedani 16 mln funtów: Owen 8, Heskey 6, Murphy 2.
Drugi sezon:
Wydane 30 mln funtów: Crouch 7, Sissoko 5.5, Gonzalez 4.5 Reina 6, Morientes 6, Carson 750 tys funtów. (Jeden dobry Reina, reszta banda średniaków z których połowe nie ma w klubie, albo grzeją ławę. To moja wina czy jego ze praktycznie 24 mln wyrzucone w błoto? za tą kasę mógł mieć kapitalnego grajka) Barragan, Zenden, Pellegrino. Kolejne ciecie za darmo sprowadzone, które tylko obciązaja budżet.

Sprzedani 12 mln: Baros 6.5, Diouf 4, Diarra 2 kilku ciniaków odeszło za darmo...Sprzedał kogoś ważnego ze składu?

Trzeci sezon:
Wydane 29,5 mln funtów: Pennat 6,7 mln funtów, Kuyt 9 mln, Palleta 2 mln, Bellamy 6 mln, Agger 6 mln ( Kolejna banda średniaków, może poza młodym Aggerem. Moja wina czy jego ze sprowadza taki złom? Pennant kilka niezłych meczów, Bellamy już go nie ma, Kuyt dajcie spokój to co prezentuje w PL to śmiech) Aurelio, Fowler, Kromkamp, El Zhar. Poza Aurelio typów już w kadrze nie ma, a trzeba było im płacić.


Sprzedani 9 mln funtów: Kirkland 3, Kromkamp 1, Traore 2, Morientes 3. I jakieś ciecie za darmo. Czy ktoś ważny opuścił skład??

Czwarty sezon:
Wydane 56 mln funtów: Torres 26, Mascherano w sumie 20, Arbeloa 2.6 , Lucas 8, Leto 1.8, Benayoun 5, Babel 11.5(W końcu kilka niezłych transferów. Dwóch klasowych graczy, do tego perspektywiczni Babel chodź to jeszcze jeździec bez głowy, Lucas. Benyaoun to strzał w 10? Zwykły kojeny średniak, który czaasem błyśnie. Kilka niezłych spotkań w sezonie. Do tego sprowadzenie kilku kolejnych cieci w stylu Woronin za damo którzy obciążają budżet.

Sprzedani 26, 5 mln funtów:
Sinama-Pongolle 2,7 mln, Warnock 1.5, Cisse 6, Bellamy 7.5, Gonzalez 4.2, Garcia 4, i Sissoko bodajże za 8. i jakieś ciecie za darmo. Kto odszedł wartościowy? Można podciągnać Sissoko, ale on już w tym sezonie grał mało i słabo, wyraźnie nie służyła mu rywalizacja z Mascherano.

I co wyszło? Sprowadzony złom, wydaje sie ze za małe pieniądze ale w ostatecznosci ich wszystkich zliczyć i można byłoby mieć ze dwóch kolejnych klasowych grajków. To, że zarobił na transferach też tyle, to i tak nic nie stracił, bo sprzedał typów którzy się nie sprawdzili, albo nie mieścili i byli po prostu słabi.

Powtarzam, to że w LFC prócz Masche, Torresa i Gerrarda nie ma klaoswych graczy, to tylko i wyłącznie wina Beniteza. To, że się nie liczą w lidze to tylko i wyłącznie wina Beniteza. Więc jeśli trener który w ciągu kilku lat wydał na transfery 149 mln funtów, a w lidze liczy się do Grudnia to jest trener wybitny, to cóż widocznie żyjemy w innych światach, bo dla mnie to trener przecięetny.
-
2008/05/01 15:16:33
Co do danych kamila to nie wszystkie transfery zgadzają się z informacjami jakie ja mam, tylko on może ręczyć za tą stronkę. Może jest wiarygodna, no ale ja wolę się opierać na źródłach którym ufam.

Kilka dowodów że nie jest ona do końca wiarygodna? Mascherano kosztował więcej niż 12mln, a nie 1.5, lucas jakieś 2-3 mniej, kwoty za graczy manU są w kilku miejscach chyba zaniżone.. To tak na gorąco. Powiem tak: ja ufam swoim obliczeniom, bo poświęciłem trochę czasu na szukanie danych ;)
-
2008/05/01 15:18:12
Do wydarzeń, których żaden trener nie jest w stanie kontrolować,przewidzieć, a tym
bardziej nie mozna mu przypisać za nie winy,
warto dodać, oprócz samobója Riise, także kontuzję Skrtela na Stamford - tego
samego Skrtela, który przez ponad 110 minut w pojedynkę nakrywał czapką Drogbę.

Pieniądze na transfery maja i MU i Chelsea i Liverpool - mają tyle,że mogą sobie pozwolić na bardzo wiele i nikogo to nie zrujnuje. Sugerowanie,że jeden ma kasę i buduje gówno,a drugi nie ma kasy,albo ma mniej,i buduje pałace jest śmieszne, z punktu widzenia kwot jakie wchodzą w grę i zamożności klubów.

Z rozpiski wyżej wynika,że mając odpowiednie pieniądze Benitez kupował bardzo sensownie, wszyscy którzy przyszli - sprawdzili się. Większy zarzut mozna by postawić Fergusonowi, bo w końcu Anderson czy Nani nie robią superfurory, ale z kolei traktując tych graczy jako obietnicę na przyszłość, też wypadłoby się wstrzymać z oceną.
-
2008/05/01 15:24:41
@ Miki.
Przecież tam obok jest napisane, że najpierw za wypożyczenie 1.5, i dopłacili 18?
Jeszcze zapomniałem o Skrtelu, bo to kolejny niezły grajek przez niego sprowadzony.

@Grek.
Człowieku pracujesz w jakimś kabarecie?? Nani i Anderson się nie sprawdzili? Nani więcej asysty i lepsza gra od Babela. Do Żyda Yossiego nawet nie porównuje bo Nani go bije na głowę. Przecież on w LFC byłby najlepszym skrzydłowym.
A Andersona od Lucasa dzielą w tej chwili lata świetlne, Ande świetnie mecze z LFC i Arsenalem + debiut w reprezie. A lucas na razie nic wielkiego nie pokazuje.

No, ale transfery Beniteza udane, jak Gonzalez, Bellamy, Pellegrino, Morientes... no ludzie!:
-
2008/05/01 15:27:46
tylko ze Benitez kupuje hurtowo. I hurtowo sie pozbywa. Ta rotacja nie tylko w pierwszym skladzie dziala ale tez i w druzynie. Piszesz o Nanim - szalu nie robi, ale jest wymiennie np z Giggsem. Na ktorej pozycji tak jest w Liverpoolu, zeby pilkarz perspektywiczny wymienial sie z tym, ktory powoli odchodzi? Napastnicy? Na kogo Torresa moze wymienic? Na Croucha?
Co do zarzutow GREK.GREK - dlaczego nie porownywac palacow i gowien za pieniadze? W koncu graja w tej samej lidze. O te same (co najmniej 3) trofea graja. Jak ktos kupuje szmelc za kupe kasy i chce mistrzostwo tym ugrac to prosze bardzo. Ale powinien sie chyba nauczyc ze czasem lepiej kupic 3 swietnych, niz 30 'moze cos z nich bedzie'.
-
2008/05/01 15:27:50
-
2008/05/01 15:27:55
Kamil.

Przecież tu nie chodzi o wydane kwoty,a o koncepcję. Dla ciebie ten,czy tamten gracz
może być bezklasowy,nieklasowy,aklasowy itd., a tu chodzi o to,żeby jeden do drugiego,
drugi do trzeciego,pierwszy drugi i trzeci do czwartego itd. - pasowali i tworzyli
organizm. Z tego punktu widzenia - przydatności i właściwego funkcjonowania gracza w
określonym systemie gry, nalezy rozważać trafnośc wydawania na pieniędzy.
Jesli chcesz Beniteza koniecznie za coś obwinić,to obwiniaj go za kiepski system,system
który nie jest systemem zwycięskim; za system - nie za kwoty wydawane na graczy,
którzy mają go urzeczywistnić, bo oni akurat mogą pasować i być warci tyle kasy, ile w nich wpakowano, i tutaj nie ma pomyłki coacha. Zrobił co chciał,ustawił jak chciał,
wydał jak nalezy.
A że nie zadziałało jak należy - tu dopiero leży kwestia winy trenera za słabe wyniki
zespołu.
Plus - kwestie obiektywne : kontuzje, jakieś rodzaje niefarta, konflikty wewnętrzne, choroba córeczki najważniejszego gracza i tysiąc innych dupereli o funamentalnym znaczeniu, które z wydaną kasą mają ZERO wspólnego.

-
2008/05/01 15:36:05
P.S : Subiektywne opinie. Przydałby się wykaz tych asyst Naniego,bo
podać dobrą piłkę przeciw jakimś bolkom,komus kto nawet z trudnej
piły umie skończyć,to nie jest superhalo.
A jesli obu graczy MU zachwala, deprecjonując graczy Liverpoolu,
komentator z MU w logo,to trzeba wziąć grubą poprawkę na
to co się czyta.

Po drugie - wyliczanie pieniędzy wydanych na wszystkie transfery
można sobie o kant potłuc,a to z tej przyczyny,że zawsze coś nie
wypali, nie ma takiego maga, który trafia 10 na 10 z kilometra.
IMO trzeba oceniać (jesli już) czy bardziej wyszło,czy bardziej nie
wyszło.
Jesli Benitez ściągnął Torresa,wyciągnął Mascherano,Babela i do tego
Skrtela,to nawet gdyby kolejne 15 milionów wydał na dropsy malinowe -
miał udany połów i wydawał sensownie.


-
2008/05/01 15:36:27
pewnie połowa z nas nie czyta wszystkich wpisów
pewnie połowa z nas marzy, żeby móc pisać jak pisze sobie Stec
pewnie damska połowa marzy, żeby mieć takie włosy jak Stec

w rocznice śmierci Papieża Polaka -pamiętacie jak jeden z ekspertów na TVP2 ronił łzy??? Śmiać mi się chce, bo po pierwsze co ma piernik do wiatraka, po drugie ciekawe czy sie chociaz pofatygował, żeby encykliki przeczytać, wydawało mi się to żałosne....na swiecie by było o niebo spokojniej gdyby nie religie
-
2008/05/01 15:36:32
Za grosz obiektywizmu Panie Grek!
Transfery Beniteza się sprawdziły? To jakim cudem jego podopieczni już kolejny raz z rzędu nie potrafią nawet nawiązać walki o mistrzostwo?

Ale ok, porozmawiajmy opierając się o fakty:

TRANSFERY BENITEZA
2004
Cisse - 14 mln Ł (bez komentarza, ale tutaj nie wiem na 100%, czy ow transfre był zasługą Rafy)
Alonso - 10,5 mln Ł (dobry grajek, ale ostatnio pod formą)
Josemi - 2 mln Ł (szkoda gadać...)
Lui Garcia - 6 mln Ł (przeciętniak i nic więcej)
Nunen - 0 mln (kto to w ogole jest? ;))

2005:
Crouch - 7 mln funtów (pytanie kiedy Benitez go sprzeda...)
Sissoko - 5,6 mln (juz sprzedany)
Gonzalez - 4,5 mln (że co?)
Antonio Barragan - 0 mln (jest on jeszcze na Anfield?)
Jose Reina - 6 mln (dobry GK)
Zenden - 0 mln
Carson - 750 tys.
Morinetes - 6,3 mln (koeljny niewypał)
Pellegrino - 0mln

2006
Aurelio - 0 mln
Pennant - 6,7 mln (kolejny przeciętniak)
Kuyt -9 mln (jw.)
Bellamy - 6mln (był taki świetny, że już go na Anfield nie ma)
Agger - 5,8 mln (póki co wiemy o nim tyle, że często łapie kontuzje)
Fowler - 0
Kromkamp - 0
El Zhar - 0

2007
Mascherano - 17 mln (jeden z nielicznych dobrych transferow. Warto jednak wydać na jednego zawodnik grubą kasę niż kupić za tą samą kwotę trzech przeciętniaków)
Arbeloa - 2,6 mln (kolejny przeciętniak)
Lucas - 8mln (jeśli Nani i Anderson są słabi, to Leiva już dawno powinien zapaść się pod ziemię)
Voronin - 0
Leto - 1,5 mln (?)
Itandje - 0mln
Torres - 25 mln
Benayoun - 5mln (w CFC, czy MU pewnie do rezerw by się złapał ;) )
Babel - 11,5 mln

PS I nie wiem jak TY oglądasz United, ale i Nani i Anderson zrobili w tym sezonie furorę na OT. Nikt się nie spodziewał, że ci zawodnicy tak szybko staną się ważnymi ogniwami zepsołu.
-
2008/05/01 15:47:26
@Grek.

Chyba Nani i Babel, grają w tej samej lidze, więc jeśli ten ma w niej więcej asysty, to jako to ma znaczenie z kim je miał?
No wiesz ja oglądałem wszystkie spotkania MU, LFC sporo jeśli Ty tego nie widziałeś to po co się udzielasz w dyskusji? Anderson zrobił furore. Nani mniejszą, ale również pożyteczny zawodnik i lepiej się prezentuje od zachwalanego tutaj Babela.

I nie o kant dupę, bo jeśli ktoś piszę ze Benitezowi do tego, żeby zdobył Mistrzostwo Anglii brakuje pieniedzy, to piszę bzdury i mija się z prawdą. Więc na to trzeba reagować.
-
2008/05/01 16:02:52
Takie samo ma znaczenie, jak 5 goli Salenki w jednym meczu MŚ'94 z Kamerunem,
w stosunku do jednego gola Branco, który pchnął Brazylie do strefy medalowej.

No jasne, ja nie widziałem, ty widziałeś wszystko, jesteś insiderem i oczywiście
wszyscy fachowcy związani z MU piszą,że jest super, więc już wiesz co pisać.
Jak więc polemizować, skoro mojsza racja jest najmojsza...

Jeśli ktos pisze takie głupoty, to rewanżowanie się piszac takie same jest
słabą formą wyrównywania rachunków :)

-
2008/05/01 16:03:12
@boddah85 Za bardzo nie mam juz czasu, więc pobronię kilka transferów rafy.

Cisse został sprowadzony przez houliera i to nie benitez chciał go w zespole.
Alonso - poszukajcie klipów na youtubie z jego podaniami, skoro on i wcześniej sissoko są średni/słabi to druga linia the reds była uważana za jedną z najmocniejszych w europie? Mommo był już za słaby na pool, wziął go juventus za większe pieniądze.
Luis garcia jako skrzydłowy strzelił średnio więcej niż 10 bramek na sezon i wszyscy za nim tęsknią na anfield, ale gdyby nie odszedł nie byłoby torresa.
Crouch - nie ten format, ale w poprzednim sezonie ustrzelił 18 bramek. A ile droższy luis saha?
Reina - ciekawe czemu jest dobry tylko skoro zalicza się go często do 1 piątki współczesnych bramkarzy? Ostatnio pobił rekord liverpoolu w ilości meczów, w których uzbiera się w 50 czystych kont.
Carson - kupiony za 750tys, sprzedany mozliwe że za 10 mln będzie..
Morientes - ferguson też chciał go skaperować, ale benitez był szybszy. Niewyapał, ale nie był drogi jak na swoją markę.
Kuyt - przychodząc na anfield miał 83 bramki w 122 meczach w holandii. Nie jestem jego fanem, ale nawet media angielskie pisały że to może być hitowy transfer. Lucas nie kosztował 8mln, w brazylii był liderem swojej drużyny mimo młodego wieku. Już teraz ma genialne przebłyski.
Benayoun - gracz za 4-5 mln który strzela w sezonie ponad 10 bramek nie będąc podstawowym zawodnikiem drużyny? Fergie musi wydać 17mln żeby kogoś takiego mieć, podobne kwoty rafa miał do wydania na cały sezon..
ps. mascherano kosztował w sumie 16mln a nie 20.

Nie chciałbym się bawić w złośliwości i przypominac transfery fergusona, zbawców manU takich jak kleberson czy smith. Apeluję jedynie o szacunek dla rafy.. Jemu przynajmniej zawsze udawało się wyjść z grupy w lidze mistrzów :)))
-
2008/05/01 16:18:42
@Wszyscy
Widzę, że wywołałem spore kontrowersje wspomnieniem o niewielkich - w porównaniu z MU i Chelsea - pieniądzach przeznaczanych przez Liverpool na transfery. Teraz wpadłem tylko na chwilę, ale obiecuję późnym popołudniem/wieczorem/nocą (jak znajdę chwilę) poświęcić problemowi osobny wpis. Wspomniany link jest nie tyle nawet niewiarygodny pod względem faktograficznym, co baaaardzo spłyca problem. Liverpool wydaje na piłkarzy ZDECYDOWANIE mniej od MU i Chelsea. Co udowodnię za czas jakiś;)
-
2008/05/01 16:21:10
Szczerze mówiąc wolałbym po strokroć nie wyjść raz z grupy w LM niż rok w rok zawodzić swoich kibiców swoimi mizernymi wynikami na rodzimym podwórku.

I proszę czytaj uważnie co pisałem, bo nigdzie nie dopuściłem się stwierdzenie, że Xabi jest kiepskim zawodnikiem. Nie muszę szukać klipów na youtube, bo doskonale wiem, co prezentuje Alonso. BYł świetny, ale ostatnio ewidentnie spuścił z tonu.

Ok, według Ciebie lepiej kupić trzech Lusiów Garcia, tudzież 3 Yousif aniżeli jednego Naniego. Twoja sprawa, tylko jak pokazuje rzeczywistość - nie przynosi to efektów.

A na koniec dodam, że ów Nani ma średnią not na Sky 6,6(podobnie jak Anderson), czyli lepszą niż zdecydowana większość grajków LFC z Kuytem, Yossim i Mascherano na czele.

Nie mówię przecież, że każdy transfer Rafy jest fatalny. Nie jest po prostu tak dobrym manager jak niektózy twierdzą. Bo po raz kolejny raz pytam - jak to możliwe, że taki rzekomo fenomenalny trener przez ostatnie lata wydał olbrzymią kasę(większą niż chociażby Ferguson), a w lidze nie potrafi NAWET POWALCZYĆ o mistrza?
-
2008/05/01 16:24:06
No ja widziałem każdy mecz MU w tym sezonie, poza spotkaniem z Coventry w Carling Cup. Jeśli nei wierzysz nie moja sprawa.

I dalej nie rozumiem, jakie to ma znaczenie. Jeśli Salenko(przyrównanie do Naniego) zdobył 4 gole w nic nie znaczącym meczu, a pan X(Babel) nawet tego nie zrobił. To chyba Salenko(nani) lepiej wypadł niż pan x (Babel)?

No, ale proszę Ja Ciebie...

soccernet.espn.go.com/players/gamelog?id=67716&cc=5739

Nani gol w meczu z Tottenhamem, mecz wygrany 1-0. Koguty przez cały mecz przeważały miały z 3 setki, United na początku sezonu prezentowali się tragicznie i tylko dzięki jego fantastycznej bramce z ponad 25 metrów wygrali ten mecz.

Nani asysta w meczu z Sunderlandem, mecz wygrany 1-0. Kluczowa.

Nani asysta w meczu z Evertonem, mecz wygrany 1-0. Kluczowa.

Nani asysta w meczu z Roma, mecz wygrany 1-0. Kluczowa.

Nani asysta w meczu z Aston Villa, mecz wygrany 4-1.

Nani gol na 1-0 w meczu z Boro. Mecz wygrany 4-1.

Nani asysta w meczu z Kijowem. Mecz wygrany 4-1.

Nani asysta w meczu z Roma. Mecz zremisowany 1-1. Kluczowa.

Nani asysta w meczu z Sunderlandem. Mecz wygrany 4-0.

Nani asysta w meczu z Portusmouth. Przy golu na 1-0. mecz wygrany 2-0.

Nani gol i 2 asysty w meczu z Arsenalem. mecz wygrany 4-0. Kapitalny mecz w jego wykonaniu.

Nani asysta i gol w meczu z LFC. Mecz wygrany 3-0. Kolejne spotkanie z wielkimi w którym błysnął. Podkreślam to wielkimi, bo umiejetności Ronaldo umniejsza się jeśli w takich meczach gra średnio, to jak Nani błyszczał tylko plus dla niego.

soccernet.espn.go.com/players/gamelog?id=41418&cc=5739

Babel gol w meczu z Derby wygranym 6-0....

Babel dwa gole w meczu z Besiktasem. Wygranym 8-0. Bodajże gole nr. 7 i 8.

Babel gol w meczu z Newcastle. Wygranym 3-0. Bramka nr.3...

Babel gol w meczu z Boltonem, wygranym 4-0...

Babel gol w meczu z Marsylią, wygranym 4-0...

Babel asysta w meczu z Derby. Wygranym 2-1...kluczowa...

Babel asysta w meczu z Boro. Remis 1-1...kluczowa...

Babel gol w meczu z Luton. Wygrany 5-0...

Babel dwie asysty w meczu z Havant :O, wygrany 5-0....

Babel asysta w meczu z Barnsley, przegrany 1-2....

Babel aysta w meczu z Boltonem, wygrany 3-1...

Babel asysta w meczu z Reading wygrany 2-1..bodajże przy pierwszym golu, ale niech będzie kluczowa...

Babel gol w meczu z Arsenalem. Wygrany 4-2...gol nr. 4...

Babel gol w meczu z Chelsea, przegrany 3-2...

Zmusiłeś mnie do tej analizy :] i jeszcze bardziej to mnie przekonało, kto się lepiej spisuje. Babel zdobywał gole jak już było po meczu, rzadko kiedy jego zagrania były kluczowe....w przeciwieństwie do Naniego...więc jeśli już ktoś robił asysty i zdobywał gole mało ważne to był to Babel.

Serdecznie pozdrawiam
-
2008/05/01 16:28:37
Dlaczego niby podany link nie jest wiarygodny?? to ja poproszę o wasze źródła. Bo ja przynajmniej jakies podaje, a nie pisze pamiętam ze tyle i tyle kosztował...?

Benayoun to jest klasa niżej od Naniego, a i Nani jest kilka lat młodszy, więc dużo bardziej perspektywiczny. Zobaczymy za kilka lat czy opłacało się dawać 17 mln za takiego gracza, czy 4-5 mln za starszego przeciętniaka.

Co do Smitha, to jego zniszczyła kontuzja...do tego czasu był świetnym uzupełnieniem.
-
2008/05/01 16:30:38
@boddah85 - a wiesz że ekspertem sky mówiącym o liverpoolu jest były gracz evertonu? :)))
-
2008/05/01 16:39:34
Co do Benayouna...

soccernet.espn.go.com/players/gamelog?id=19091&cc=5739

11 goli 5 asyst.

Gol w meczu z Reading, wygrany 4-2....

Gol w meczu z Wigan, wygrany 1-0...kluczowy...

Asysta w meczu z Cardiff, wygrany 2-1...

3 gole i 2 asysty, w meczu z Besiktasem...wygrany 8-0...niech będzie kluczowe....

Gol w meczu z POrtsmouth wygrany 4-1....

Gol w meczu z Vila 2-2....

3 gole w meczu z Havant :O wygrany 5-2....

asysta w meczu z Arsenalem....1-1...

Gol w meczu z Birmingham 2-2....

Asysta w meczu z CFC...3-2 w pałe...

I tu kolejny zawodnik, którego chyba miał na myśłi Grek...ze jeśli coś robi to jak już po meczu....

Nani w LFC byłby najlepszym skrzydłowym....no ale Tobie panie Grek życzę albo szybkiego łącza, albo zakupu dekodera C+...bo tego w tvp nie zobaczysz.

-
2008/05/01 17:05:51
i tak najlepszy mecz w wykonaniu livrpoolu byl ćwierćfinał z arsenalem
-
2008/05/01 17:08:06
aniaonline - w wykonaniu LFC czy sedziow?
-
2008/05/01 17:29:45
Przed Babelem jeszcze cala kariera-podobnie jak przed Nanim.Poczekajmy pare lat-poki co gora jest Nani(w moim odczuciu),lecz Babel wiele mu nie ustepuje.Oni sa melodia przyszlosci,zreszta podobnie jak Anderson&Lucas,z ktorych Canarinhos beda mieli wiele pociechy.Pomiedzy nimi jest sporo roznica wynikajaca z tego ,ze Ande gra ,a Lucas zazwyczaj lawka,totez Leiva nie moze pokazac pelni swoich umiejetnosci.Tutaj podobnie-gora gracz MU,ktory w tym sezonie zanotowal kilka b.dobrych wystepow i kilkanascie dobrych,wlasciwie nigdy nie schodzac ponizej pewnego poziomu.
Narzekacie na Beniteza,choc w moim odczuciu jest trenerem wybitnym.Moim zdaniem L'pool nie ma wystarczajaco mocnej,wyrownanej kadry,aby wygrac Premiership.Z pustego i Benek nie naleje.Typowa druzyna turniejowa,poniewaz w 38 meczach granie na Gerrarda i Torresa nie moze dac pelnego,satysfakcjonujacego sukcesu.Mozna pokusic sie o przewrotne,paradoklalne stwierdzenie-slabi w Premiership,a mocni w CL.Sa mocniejsi w meczach z Arsenalem,Chelsea czy Interem niz Boltonem,Wigan czy Birmigham.
-
2008/05/01 17:36:55
"Narzekacie na Beniteza,choc w moim odczuciu jest trenerem wybitnym.Moim zdaniem L'pool nie ma wystarczajaco mocnej,wyrownanej kadry,aby wygrac Premiership."
Sformulowanie wewnetrznie sprzeczne. Tak mozna mowic o Grancie, ktory dostal zespol bez mozliwosci modyfikacji skladu (musial czekac do zimowego okienka transferowego). Benitez 'buduje' zespol od czasu jak przyjechal do Liverpoolu. I tak buduje, ze wyzej 3 miejsca w Premiership nie podskoczyl. Raz skonczyl nawet za Evertonem - w 2005 roku. Odczucia to jedno - ligowe rozgrywki drugie.
-
2008/05/01 17:55:48
Tak,ale zauwaz ,ze Grant na kazda pozycje na 2-3 rownorzednych pilkarzy,posiada duze pole manerwu i nie ma graczy niezastapionych.Podobnie jak w ManU.A kto godnie zastapi Gerrarda?
Benitez udowodnil w Valencii,ze potrafi zwyciezac w lidze.To swietny trener,ktory L'pool wyciagnal z dlugoletniego kryzusu.Brakuje mu mistrzostwa Anglii."Tylko" -co jednak nie zmienia faktu ,ze jest trenerem wybitnym.Patrz CL.
Podobna sytuacja dziala sie w Milanie,ktory(na szczescie) odpadl juz z CL.Zwyciezyli w Lidze Mistrzow,bedac 3 czy tam 4 druzyna Serie A.I chyba nikt nie powie ze Ancellotti to slaby ,podejmujacy niewlasciwie decyzje trener.
-
2008/05/01 18:08:49
Liverpool jest w kryzysie już ok. 20 lat, bo właśnie tyle czasu nie potrafią wywalczyć Mistrzostwa Anglii. Przed erą Beniteza Scousersi zdołali nawet być w tabeli przed Manchesterem United, a w ostatnich latach regularnie tracą do podopiecznych Fergusona masę punktów. Przed Benkiem zdarzyło się nawet tak, że potrafili zdobyć w sezonie kilka trofeów(jeszcze z Westerveldem w bramce)...

To Beniteza wina, że nie potrafi znaleźć godnych następców. Wydał tyle pieniędzy, więc nikt mi nie powie, że nie miał możliwości. Miał, ale wolał kupić kilkudziesięciu przeciętniaków. To ma być geniusz?

A w LM Rafa korzysta na tym, że staje w szranki z przemęczonymi rywalami. Bo powtórzę to po raz kolejny - gdyby tak świetnie potrafił ustawić zespół, to nie traciłby sezon w sezon do czołówki wiele punktów. To nie chodzi tylko o porażki z przeciętniakami - ot chociażby z United Rafa w lidze nie wygrał ANI RAZU...

A Ancelotti to dobry trener, ale nie wybitny. Podobnie jak Benitez.
-
2008/05/01 19:07:48
Dokładnie - Benitez to dobry trener, do wybitności mu jeszcze bradzo daleko. Tak się składa, że przyszedł do LFC walczyć o mistrzostwo a jego walka kończy się mniej więcej na przełonie grudnia i stycznia. Co więcej juz nie raz pojawiały się plotki o jego odejściu chociaz to spekulacje prasowe zazwyczaj. Wymiencie kluby, które na Wyspach wydają więszą forsę i mająwiększy budżet.
-
2008/05/01 20:23:53
beny126

Tak,ale zauwaz ,ze Grant na kazda pozycje na 2-3 rownorzednych pilkarzy,posiada duze pole manerwu i nie ma graczy niezastapionych.Podobnie jak w ManU.A kto godnie zastapi Gerrarda?

No i czyja to wina? Gerrarda, zarzadu, kibicow czy jednak Beniteza, ze w tlumie przecietniakow sprowadzonych a potem wywalonych?
-
2008/05/01 20:41:45
Benitez? Pff, nic nie osiągnął w tej słabej Premiership na tle jakże przeciętnej konkurencji, nie trafiał z transferami, sprowadzając samych przeciętniaków. Co on właściwie wygrał? Ligę Mistrzów w Stambule'05? Fuks. Finał Ligi Mistrzów dwa lata później? Ten farciarz to ma szczęście. Wczoraj przegrał i teraz można już jasno powiedzieć - prawdziwy obraz wspaniałego Benizteza to starcia z Benfiką w 2006 roku. Trzy półfinały w ciągu 4 lat, jeden finał i jeden triumf nie mają znaczenia, gdy zobaczy się, jak bezradny był "wielki Rafa" w zimny wieczór 21 lutego 2006 roku. Nie pamiętacie? Proszę bardzo pl.youtube.com/watch?v=NBZ2bPwQmAk To jest ostateczny obraz kompromitacji tego Hiszpana, kreowanego przez media na znakomitego fachowca.
Pytam więc - kim jest ta szara eminencja, nie potrafiąca wydobyć klubu z 20letniego kryzysu?

PS. Im dłużej czytam komentarze tym bardziej wydaje mi się, że widzę coraz większą i większą PARANOJĘ.
PS2. Oprócz samych sum transferowych wypada też podać jaki jest budżet płacowy L'poolu i jego konkurencji w PL. Chyba byłoby "trochę" uczciwiej, co?
-
2008/05/01 21:07:26
Zacięta dyskusja, moc argumentów, duża praca adwersaży. A czy przy okazji ktoś przeczytał jaki jest rekord(paranoiczny to prawda) Beniteza wiem, że ok.70 a może więcej(?) meczów, kiedy w następujących po sobie meczach nie powtórzył składu. Taka doktryna Beniteza.
-
2008/05/01 22:03:33
Paranoją jest to, że wszyscy powtarzają, że z pustego i salomon nie naleje. Że Benitez ma słaby skład etc. ....i ja się pytam czyja to wina. Ja odpowiedź znam i brzmi : to jest wina Rafy Beniteza. Więc skończcie już w końcu to pisać, bo to jest właśnie paranoja. Benitez wydane na transfery 149 mln, Ferguson 144. Koniec dyskusji, to że Liverpool ma wiekoszość przeciętniaków to tylko i wyłącznie wina Beniteza!
-
2008/05/01 22:06:18
Aha ostatni artykuł pana Szadkowskiego i Wołowskiego...to jest po prostu kpina. Sport.pl schodzi na psy. Jak można pisać, że Nani przeciętniak a poźniej wymieniać Alexa, Ben Haima, Mikela czy Szewczenke jako dobrych graczy...no śmiech na sali. Ben Haim to jest po prostu cienias, Szewczenko w tej chwili to gra..ale w rezerwach na przeciw właśnie Welbacka a reszta to jest właśnie banda przeciętniaków.
Sądziłem, że w końcu powstał fajny portal sportowy w Polsce, ale się myliłem...żal.pl
-
2008/05/01 22:08:20
Jeszcze tam jest wymieniony Pizzaro jako świetne uzupłenienie składu.... no nie ja wysiadam....żal.pl
-
2008/05/01 23:33:28
Kamil231MU, weź chłopcze jakieś leki na uspokojenie. To nie miejsce na wylewanie swoich frustracji i żali
-
2008/05/01 23:52:29
Benitez-sukcesy w LM,bez sukcesow w Premiership
Mourinho-brak sukcesow w LM,2 mistrzostwa Anglii.
I ktory jest lepszym trenerem?!Jezeli oni nie sa trenerami wybitnymi to wymiencie mi takich(nie cofac sie dalej niz 20 lat ;)).Procz SAFa,ktory jest klasa sama dla siebie ;)
-
2008/05/02 00:17:57
Beny126, Mourinho przecież wygrał Ligę Mistrzów z Porto :)
-
2008/05/02 11:46:31
Wiem o tym,ale zauwaz ,ze o hiszpanskich podbojach Beniteza rowniez nie wspomnialem(A chyba zdobyl 2 mistrzostwa,w tym bodajze Puchar Uefa i superpuchar Europy).Chodzilo mi glownie o postawe w angielskich klubach.To dwaj wybitni trenerzy,ktorzy zdobyli juz duzo,a przyszlosc jeszcze przed nimi.
-
2008/05/03 02:17:39
dziękujemy i żegnamy. ale już basta, basta, bo:
London calling to the faraway towns
Now war is declared - and battle come down
London calling, now don't look to us
Phoney Beatlemania has bitten the dust.