Blog > Komentarze do wpisu

Ilu obcokrajowców wziąłby do kadry Beenhakker

Publicystyczne omawianie selekcjonerskiej działalności Leo Beenhakkera było dla mnie do niedawna dziennikarskim doświadczeniem wybitnie specyficznym. Nie znajdowałem niemal żadnego powodu, by go krytykować, niekiedy z trudem uciekałem od popadania w tony hagiograficzne, a czytelnicze reakcje w miażdżącej większości miały charakter potakująco-klakierski. Z aplauzem pochwalne hymny spotykały się, co oczywiste, ze względu na wszechnarodowe uwielbienie dla Holendra, które złościło tylko nielicznych. Oni obawiali się, że krzykniemy santo subito, zanim Beenhakker wygra jakikolwiek mecz na Euro 2008. Generalnie jednak pisanie o trenerze było najłatwiejsze pod słońcem, bo idealnie wpisywało się w nastroje ogółu i nie groziło zatkaniem skrzynki listami wściekłych fanów.

Dopiero casus Brazylijczyka Rogera, którego selekcjoner bardzo chce powołać do kadry, więc lobbował za przyznaniem mu obywatelstwa w trybie nadzwyczajnym, kibiców trochę podzielił. Chyba po raz pierwszy jego pomysł wywołał realne wątpliwości, mimo że zwolennicy wciąż są w wyraźnej liczebnej przewadze. (Zaznaczam, że odwołuję się do własnych wrażeń, internetowych sondaży etc, nie zamawiałem żadnych badań w profesjonalnych ośrodkach filtrujących opinię publiczną). A ci najbardziej niezdecydowani, odczuwający pewien dyskomfort, szli na kompromis z samymi sobą: apelowali, by z igieł nie robić wideł, bo jeden importowany zawodnik kadry nam nie wynarodowi.

Dziś dowiadujemy się czegoś nowego: Beenhakker chciał, by dla Polski grał również Mauro Cantoro. Pomysł upadł, bo Argentyńczyk grał kiedyś w juniorskiej reprezentacji swojej ojczyzny.

Czyli wiemy już, że gdyby nasz selekcjoner mógł, wzbogaciłby naszą kadrą o przynajmniej dwóch obcokrajowców.

Sam Holendra uważam za najlepszego polskiego selekcjonera od ćwierćwieku (stąd te zarzuty o moim przesadnym dlań uwielbieniu), lecz Rogera w kadrze już teraz, przed Euro 2008, widziałbym niechętnie - z powodów już się tutaj spowiadałem, zastrzegając zarazem, że po powołaniu natychmiast go zaakceptuję. Do Polaka Mauro Cantoro stosunek mam cieplejszy, on mieszka w Krakowie od 2001 roku i zdążył się z naszym krajem zżyć, a paszport (już swój trzeci) otrzymał w normalnym trybie, odczekawszy nań 2,5 roku.

Bez poważniejszych rozterek przyjąłbym również w kadrze Brazylijczyka Hernaniego, który przyjecha do nas przed czterema laty, wkrótce weźmie ślub z Polką, zabiega o obywatelstwo i - jak wyznał w dzisiejszym „Dziennika” - również chciałby grać w reprezentacji Beenhakkera.

Nie wiem, co na to Holender, ale dziś znów cisną mi się na usta intrygujące pytania, na które odpowiedzi poznałbym chyba tylko na wycieczce do światów alternatywnych (Philipie K. Dicku, pomocy!). Pierwsze: ilu obcokrajowcom z naszej ligi Leo zaproponował już lub zamierzał zaproponować grę w reprezentacji? Ilu złowiłby, gdyby mógł dobierać spośród wszystkich zagranicznych piłkarzy Orange Ekstraklasy? I wreszcie - ilu Rogerów musiałby zainstalować w drużynie, by czytelnicy/kibice gromadnie zaprotestowali i znów udzielili dziennikarzom - tym razem oceniającym decyzje selekcjonera niepochlebnie - rzadko spotykanego, niemal bezwyjątkowego poparcia, uznając, że kadra staje się jednak nieco mniej polska?

wtorek, 11 marca 2008, rafal.stec
Komentarze
2008/03/11 13:26:06
Kochany panie Stec, obawiam się, że cierpi Pan na monotematyczną sraczkę wątkową, aczkolwiek wiedząc, że bierze Pan za to wierszówkę, jestem w stanie Pana zrozumieć.
-
2008/03/11 13:27:43
no tak... więc zbojkotujmy reprezentację Francji (bo tam Francuzów jest 'normalnych ' z dwóch), Niemiec (ach te polaczki tam się kręcą...jakiś Ganijczyk nawet), w Argentynie się znajdą jakieś 'dziwolągi' itd itp.
zaraz będą głosy krytyki ' że jak to przecież Zidane, Vieira, Trezeguet itp przesiadują od bardzo dawna we Francji'... to w takim razie proszę wystawić jakąś 'tabelkę' albo wzór na podstawie której trzeba się odnieść który piłkarz już jest bardzo 'francuski, polski niemiecki itd' a który nie!
dla mnie rzecz jest prosta-ma gość Polski paszport? to niech gra. Beenhaker i tak od początku p[racy z Reprą dokonuje cudów i wynajduje piłkarzy z grupy totalnie średnich kopaczy... i nic dziwnego że akurat próbuje sobie pomóc 'wynajdując' rozgrywającego, bo czary czarami ale playmakera to my nie mamy od dawna i chyba mieć długo nie będziemy.
i do dzisiaj jestem pełen podziwu że gra dwoma defensywnymi piłkarzami w środku daje nam tak dobre wyniki.
pozdrawiam Leo
-
2008/03/11 13:35:35
Schodzicie na psy juz od dluzszego czasu. Za co Wam placa? Za ilosc znakow? Jesli tak, to piszcie wiecej!
-
2008/03/11 13:41:30
Nie panie Stec - to nie Bennhakker dzieli kibiców, dzielą ich takie blogi, teksty jak pański... Myślę, że pod tą kompozycją słów tak naprawdę nie kryje się nic Najwidoczniej tak już Polacy mają - zawsze coś im się nie podoba A to że jest źle, a czasami nawet że jest dobrze... Może to zawiść? A może coś innego? Mam więc pytanie: Kiedy mija pan murzyna, azjate lub kogokolwiek "nie naszego" pluje pan w geście dezaprobaty? Mam dziwne wrażenie że tak...
-
2008/03/11 14:02:40
Kupą mościpanowie!

Reakcje inne niż stadne z reguły budzą oburzenie (a że jak ktoś olewa "pierwszego Polaka" na ławeczce w realu to z zazdrości, a jak posunięcie Leo się nie podoba to znaczy żeś dziadek drewniany albo szowinista nacjonalistyczny i tak dalej i tak dalej, dyskusja jest w zasadzie obcą sztuką w tym społeczeństwie oszołomów wszeliej maści:)
-
2008/03/11 14:02:47
Mi sie wydaje ze tu chodzi o sama idee.... Nie bedzie zlym jesli Roger u nas wystapi, mozna to zaakceptowac, lecz pewien niesmak pozostaje. Niewiele z Polska ma wspolnego i tyle! Klose, Podolski, Zidane etc etc. przynajmniej zasymilowali sie ze swoimi nowymi ojczyznami. Niech gra, ok. Ale to nie do konca to....
-
2008/03/11 14:03:59
Chcę obalić pewien mit: Mit "że wszędzie tak robią"(to apropo obcokrajowców w kadrze).
Przebadałem wszystkie znaczące kadry narodowe:

Włosi: Mają w swoim składzie zaledwie jednego gościa o podwójnym obywatelstwie (Camoranesi) zresztą ten koleś pochodzi z włoskiej rodziny jest więc trochę bardziej jak nasz Smolarek niż jakiś Roger www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3376/italien/kader/transferdaten.html

Hiszpania i przykład Krkicia jest sporym nadużyciem, gdyż koleś urodził się w Hiszpanii i ma matkę Hiszpankę - co czyni go takim samym Hiszpanem jak i Serbem. Wybrał akurat Hiszpanie, dlatego że najwyraźniej czuje się bardziej Hiszpanem niż Serbem - nijak się to ma do Rogera.
Tak więc skoro już ustaliliśmy że Krkić to nie żaden obcokrajowiec, a normalny Hiszpan to znowu okaże się że także Hiszpanie nie mają żadnego obcokrajowca:
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3375/spanien/kader/transferdaten.html

Kolejna na tapecie reprezentacja Holandii: www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3379/niederlande/kader/transferdaten.html
Wydaje się że mają wielu obcokrajowców, ale to tylko złudzenie. Wszyscy zawodnicy z podwójnym obywatelstwem tak na prawdę urodzili się w Holandii. Tak więc obywatelstwo Holenderskie mieli od urodzenia, drugie obywatelstwo mają zapewne po rodzicach, ale skoro czują się Holendrami i urodzili się w Holandii to chyba nie mamy prawa nazywać ich obcokrajowcami ?

Reprezentacja Niemiec:
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3262/deutschland/kader/transferdaten.html
Oliver Neuville - urodził się co prawda w Szwajcarii, ale jego ojciec jest Niemcem, a matka Włoszką. Nie jest więc żadnym obcokrajowcem, a normalnym Niemcem.
Kevin Kurányi - urodzony w Brazylii, ale do Niemiec przybył w wieku 15 lat ! Takiego "Brazylijczyka" też bym akceptował jako Polaka w naszej reprezentacji, podobnie jak akceptowałem Wahana Gevorgjana który także zadebiutował w naszej repie, nie będąc przecież urodzonym w Polsce - przeciwko niemu jednak nikt nie protestował. Jeżeli wychowujesz się w nowym kraju to wpływa na Ciebie kultura nowej ojczyzny i chcąc nie chcąc trochę się wynaradawiasz.
Co do 2 naszych "Polaków" Podolskiego (jest w Niemczech od 2 roku życia) i Klose (od 9 roku życia) to oni czują się po prostu Niemcami. Wogóle dziwnym trafem wyjechali do Niemiec jako niemieccy przesiedleńcy (Aussiedler) , więc już nawet w Polsce ta rodzina nie czuła się Polakami (czego nie mam im za złe, to ich narodowa tożsamość, a nie wybór).Gerald Asamoah przeniósł się do Niemiec w wieku 12 lat. Reszta zawodników z podwójnym obywatelstwem to zawodnicy urodzeni w Niemczech, a więc normalni Niemcy. I znowu okazuje się że ta zasypana cudzoziemcami reprezentacja Niemiec także składa się z samych Niemców, ew z prawdziwie "zniemczonych" od dzieciństwa osób, a nie z żadnych "farbowanych lisów" vide Roger.

Obecni ME Grecy: www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3378/griechenland/kader/transferdaten.html
Brak u nich "obcokrajowców"
-
2008/03/11 14:04:25
moje zdanie jest takie : Pan Stec (podobnie jak ja z reszta) jest w swego rodzaju 'szarej strefie' jeżeli chodzi o Rogera. Z jednej strony wierzymy Leo, w jego doświadczenie, zmysł i umiejętność dobierania odpowiednich ludzi. Z drugiej jednak strony całkiem jeszcze niedawno obcokrajowcy w Polsce mieli ciężki żywot (na szczęście w ostatnich latach zmieniło się to in plus), co pokazuje jakie mimo wszystko jest myślenie wielu Polaków. Ja osobiście z tej 'szarej strefy' skłaniam się ku powołaniu Rogera, jeśli przez to kadra ma zagrać lepiej. Czy zagra ? Nie dowiemy się póki nie zobaczymy. Leo będzie rozliczany z wyników przede wszystkim przez nas - kibiców. Dajmy mu wszelkie narzędzia jakich potrzebuje do osiągnięcia sukcesu.
-
2008/03/11 14:05:00
Powoływanie się na przykłady z innych krajów jest nierozważne. Bo na przykład Francja nadal się czuje związana ze "swoją Afryką" (choćby politycznie), a i definicja Francuza jest albo raczej była - z tego wiem - trochę inna niż u nas. Po otrzymamnie obywatelstwa, temat się kończy, a spora liczba tych piłkarzy do Francji najpóźniej trafiła w wieku kilku lat...

Albo wysyp niemieckich dwudziestolatków z hiszpańskimi, tureckimi czy polskimi nazwiskami. Ci ludzie sie najczęściej w Niemczech urodzili albo mają rodziców Niemców. Wyjatkiem jest tu Asamoah i w - jakiejś mierze - "Polacy". Bo znajdują sie w dwuznacznej sytuacji - z Polski wyjeżdżali "na pochodzenia", a teraz chodzą

A u nas? Sprzeciwu nie budzi Wahan Geworgian (1A), chłopak się tu wychował, większy problem był z Olisadebe, ale szło to przyjąć, z Hernanim - w takim układzie - też pewnie nie byłoby większych wątpliwości. A na stoperze ma szanse, bo to największy problem kadry (tak, w tej chwili większy od bocznej obrony)

Jest jeszcze jedna niekonsekwencja. Już Leo. Nad kim sie on najmocniej rozpływał w ostatnich miesiącach? Nad Majewskim (którego wszyscy zreszta chwalą). Ale na ME chce Rogera, nie Majewskiego....
-
2008/03/11 14:07:47
Chorwacja:
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3556/kroatien/kader/transferdaten.html
Jedyny Eduardo da Silva mieszka w Chorwacji od 15 roku życia - jest mu więc bliżej do naszego Wahana Geworgiana niż do Rogera. Poza nim obcokrajowców brak.

Szwecja:
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3557/schweden/kader/transferdaten.html
Wszyscy z podwójnym paszportem urodzili się w Szwecji. Zwraca uwagę fakt że aż 2 z nich urodziło się w
Malmö czyli w szwedzkim mieście imigranów.
Ale mimo wszystko urodzili się w Szwecji i ciężko ich nie nazwać Szwedami.

Serbia: www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3438/serbien/kader/transferdaten.html
U Serbów brak obcokrajowców a ich zawodnicy grają w Interze, MU, Fiorentinie, Valencii ... chyba do tego powinniśmy dążyć ?

Francja:
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3377/frankreich/kader/transferdaten.html
Patrice Evra - przybył do Francji w wieku 6 lat !
Jean-Alain Boumsong - przybył do Francji w wieku 14 lat!
William Gallas - urodzony we Francji
Bakari Sagna - urodzony we Francji
Florent Malouda - urodził się w Gujanie Francuskiej - a więc na terenie obecnego państwa Francuskiego. Jest więc 100% Francuzem.
Claude Makélélé - we Francji od 4 roku życia.
Samir Nasri - urodzony w Marsylii
Lassana Diarra - urodzony w Paryżu
Alou Diarra - urodzony we Francji
Djibril Cissé - urodzony we Francji
Karim Benzema - urodzony w Lyonie
Thierry Henry - urodzony we Francji
Hatem Ben Arfa - urodzony we Francji
David Trézéguet - urodzony we Francji
Ciężko więc w tej Francji znaleźć klasycznego "Rogera"

Czesi - nawet nie trzeba komentować
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3445/tschechien/kader/transferdaten.html

Rosja - tu także brak "Rogerów"
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3448/russland/kader/transferdaten.html
-
2008/03/11 14:11:19
Argument typu "nie walczył a odbierze nagrodę za wysiłek innych" jest bez sensu. Nagle stajemy się zwolennikami powołań za zasługi? Testowanie wielu zawodników przez Leo jest w takim razie bez sensu, bo do zwycięstwa w eliminacjach przyczynili się w takim samym stopniu jak Roger: żadnym.

I to jest robienie z igieł wideł. Cantoro chciał powołać już Janas, ale to najwyraźniej problemem nie jest. Kwestia powołania dla Rogera jest dla mnie obojętna, ale ostatnio zaczęły się pojawiać teksty, które robią z niego byle miernego kopacza. Zanim wypłynęła ta sprawa był niezwykle uzdolnionym technicznie zawodnikiem. Teraz okazuje się że ma problemy ze sobą i ze swoją grą i w ogóle nadawałby się najwyżej do gry w reprezentacji Azerbejdżanu.
-
2008/03/11 14:11:30
Dania: "Rogerów" zero
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3436/daenemark/kader/transferdaten.html

Rumunia: kompletny brak "Rogerów"
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3447/rumaenien/kader/transferdaten.html

Szkocja: także nie posiadają sztucznych wzmocnień
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3380/schottland/kader/transferdaten.html

Irlandia: tu także nie widać by ktoś wpadł na takie "wzmacnianie" drużyny narodowej
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3509/irland/kader/transferdaten.html

Norwegia:
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3440/norwegen/kader/transferdaten.html
Alexander Tettey - przyjechał do Norwegii jako dziecko, wcześniej grał także w norweskich reprezentacjach U-18 U-19 i U-21
John Carew - urodzony w Norwegii

Belgia:
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3382/belgien/kader/transferdaten.html
Marouane Fellaini - urodzony w Belgii
Vincent Kompany - urodzony w Belgii
Luigi Pieroni - urodzony w Belgii

Anglia:
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3299/england/kader/transferdaten.html
Ashley Cole - urodzony w Anglii
Owen Hargreaves - syn Anglików na emigracji w Kanadzie (wyemigrowali w 1980 urodził się w 1981), czyli coś jak nasz Smolarek
Shaun Wright-Phillips - urodzony w Londynie
-
2008/03/11 14:13:10
@ Laku 82

nie do końca masz rację. Gdyby Camoranesi mógł grać do ARG, to by tam grał. A ze go selekcjonerzy nie chcieli - co uważam za błąd, bo pasowałby - i naprawdę dobrym piłkarzem stał się stosunkowo późne, Włosi go natychmiast wzięli, a przedtem "odszukali" mu włoskie korzenie. Nie jest to pierwszy przypadek (polecam zapoznanie sie z tematyką oriundi).

W 23 osobowej kadrze Hiszpanii na MS znalazł sie Argentyńczyk Pernia i Brazylijczyk (Mulat) Senna. Obaj grali w reprezentacji już po turnieju.

A kończąc wątek "Polaków" w Niemczech. z Polski wyjeżdżali "na pochodzenia", a teraz co niektórzy chcą z nich zrobić mniejszość polską
-
2008/03/11 14:14:47
Turcja:
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3381/tuerkei/kader/transferdaten.html
Mehmet Aurélio - zanim zagrał w reprezentacji Turcji przez 5 lat grał w Turcji. Skoro przyjął Tureckie imię zapewne też coś po turecku umie powiedzieć i ciągle gra w Turcji.

Portugalia:
www.transfermarkt.de/de/nationalmannschaft/3300/portugal/kader/transferdaten.html
Ariza Makukula - matka Portugalka
Nani - wyemigrował do Portugalii we wczesnym dzieciństwie
Petit - urodził się we Francji, ale jego rodzice to Portugalczycy
Pepe - wyjechał do Portugalii w wieku 18 lat. W reprezentacji po 6 latach gry w Portugalii
Deco - w Portugali od 20 roku życia. W reprezentacji Portugalii zaczął grać po 6 sezonach w Portugalii.

Polska:
Vahan Gevorgyan - przyjechał do Polski z mamą w wieku 12 lat, w reprezentacji zadebiutował po 10 latach pobytu w Polsce.Wcześniej grał w reprezentacjach młodzieżowych.
Emmanuel Olisadebe - do Polski trafił w wieku 18 lat, w Reprezentacji Polski zagrał po niecałych 3 latach od przyjazdu do Polski.
Roger Guerreiro - do Polski trafił w wieku 24 lat, w Reprezentacji Polski ma zagrać po niecałych 2,25 roku od przyjazdu do Polski.
Dla kontrastu: Euzebiusz Smolarek - wyjechał z kraju w wieku 5,5 lat a mimo to chciał grać dla naszej reprezentacji, za co mu chwała i cześć !

Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości że Roger to ewenement i to na skalę europejską !?
Wszystkich których tu wymieniłem mieli podwójne obywatelstwo - Tymi którzy go nie mieli wogóle się nie zajmowałem bo ciężko o nich mówić jako o obcokrajowcach.

Pozatym takie kraje jak Francja czy Portugalia mają to do siebie że napłynęło do nich pełno imigrantów wiele lat temu i Ci wszyscy teoretyczni obcokrajowcy to tak naprawdę pełnoprawni obywatele tych krajów. Nas ten los też czeka. Polska stanie się krajem bogatszym i z pewnością będziemy mieć swoich imigrantów których potomkowie założą biało-czerwony trykot. Ale wtedy nie będę miał nic przeciwko temu.
Z silnych reprezentacji jedynie Marco Aurelio kwalifikuje się pod przykład Rogera - z tą różnicą że w Turcji grał znacznie dłużej przed uzyskaniem obywatelstwa i w znacznie większym stopniu zżył się z Turkami niż Roger z Polakami (świadczy o tym chociażby to że zmienił imię).
Pepe i Deco przybyli do Portugalii jako młodzi zawodnicy, nie zapominajmy jednak że Portugalczycy i Brazylijczycy traktują się jak bracia i mówią wspólnym językiem.
Cała trójka zanim jednak założyła trykot nowej reprezentacji grała w jego lidze przynajmniej przez 6 lat.
Cała reszta tych "obcokrajowców" albo urodziła się w swoich nowych ojczyznach, albo przybyła tam jeszcze jako dzieci.
Mówienie więc że "tak się robi w całej Europie" to zwykłe krętactwo i przeinaczanie faktów.
Reasumując:
Gevorgyanon TAK!!
Rogerom NIE!!
-
2008/03/11 14:14:50
wystarczyłby zagraniczny bramkarz...
-
2008/03/11 14:22:23
Jednym z zagrań, dzięki którym Leo zdobył uwielbienie tłumu, było wmawianie Polakom, że "my nie gęsi" i dobrych piłkarzy u siebie mamy. I na dowód tego potrafił wygrać kilka meczy drużyną złożoną z rezerwowych z klubów europejskich i kopaczy z OE. Teraz gdy stawka rośnie, okazuje się, że cudotwórca Leo już nie chce motywować Dudków, Lewandowskich i innych Bronowickich do wygrywania, chce sobie ściągnąć obcokrajowców. Porównanie do Francji jest nietrafione, bo reprezentacja Francji w piłkę nożna jest "reprezentacją" Francji - u nich imigranci z Afryki dawno przestali być "mniejszością narodową". Wracając do głównej myśli, jak słyszę o pomysłach pilnego nadawania obywatelstwa takim przeciętnym grajkom jak Roger, to myślę, że Leo traci grunt pod nogami, bo wie, że może zagrać 3 mecze na ME i cały jego czar pryśnie...
-
2008/03/11 14:25:04
@fractale
Nie twierdzę że Camoranesi wybrał by reprezentacje Włoch bez względu na okoliczności.
A przy okazji moje przeoczenie - to nie rodzice, a dziadkowie Mauro byli Włochami.
Co nie zmienia faktu że w żyłach kolesia płynie włoska krew.

Całym tym swoim dowodem chce tylko zwrócić uwagę że w reprezentacjach innych krajów grają ludzie jednak w jakiś sposób związani ze swoją ojczyzną. Za wyjątkiem Aurelio nie ma tam piłkarzy którzy by przybyli w 24 lat i po 2 latach chcieli grać w reprezentacji nowego kraju (zresztą Aurelio grał przez 5 lat w Turcji zanim zagrał w reprezentacji i jego poziom zżycia z Turkami jest nieporównywalnie wyższy)
Chce tylko zwrócić uwagę że podejście części osób jest mega raistowskie.
Nie ważne że jakiś chłopak urodził się we Francji, mówi po francusku i myśli po francusku - bo dla Was i tak jest jedynie czarnym którego sobie Francuzi zaadoptowali by mieć lepsze wyniki reprezentacji. Ale tak nie jest- skoro taki koleś spełnia wszystkie warunki by go nazywać Francuzem to jest Francuzem, a nie żadnym obcokrajowcem.
Roger nie spełnia warunków by nazwać go Polakiem - dlatego w mojej opinii nie powinien grać na ME. Może za 2 lata bardziej się zżyje w Polską i wtedy powiem mu tak.
-
2008/03/11 14:25:51
"Reasumując:
Gevorgyanon TAK!!
Rogerom NIE!! "

Bez przesady. Każdy piłkarz z obywatelstwem ma takie samo prawo grać w reprezentacji, chyba że nie zezwalają na to inne przepisy. Niesmak budzi tylko pomysł załatwiania komuś obywatelstwa w trybie nadzwyczajnym.
-
2008/03/11 14:29:50
Nie ma co się ekscytować Rogerem - w formie jaką prezentuje ostatnio nadaje się co najwyżej do rezerw. Na tle ambitnego, ale jednak miernego piłkarsko, Sosnowca cała linia pomocy (może poza Vuko) zaprezentowała się delikatnie rzecz ujmując średnio. Więc na dzień dzisiejszy Majewski spokojnie w cuglach wygrywa z Rogerem. Traktowałbym go bardziej jako straszaka niż realne "zagrożenie" dla naszej zdolnej młodzieży (pozostaje jedynie kwestia, czy taki Majewski udźwignie ciężar psychiczny meczu).
Do do obrońców - tutaj się zgodzę, że przydaliby się, bo po postawie w lidze Wawrzyniaka widać, że na środek obrony to my zawodników raczej nie mamy.
-
2008/03/11 14:29:59
Zgadzam się z Laku82...

Żaden z Rogera Polak - jak mam się z nim utożsamiać, skoro polski trykot zechce przywdziać tylko dlatego, że Brazylijskiego mu nie dadzą...?

Niech poczeka kilka lat i wtedy ok...

a jeśli chodzi o Aurelio i zmianę imienia to w Turcji jest to standardem - vide Kaan Dobra AKA Roman Dąbrowski

@Rafalstec
jeśli masz możliwość kasować komentarze, to te obraźliwe kasuj...
bo tu czasami chamstwo jak na stadionie...
Twój blog - Twoje zasady
pozdrawiam
-
2008/03/11 14:41:10
Laku82: bingo. Mam żal do mediów, że nie podkreślają jasno, że Beenhakker kłamie mówiąc że "wszyscy tak robią". W piłce nożnej robi tak Azerbejdżan.
Niemcy mogliby wziąć do reprezentacji cały zastęp Brazylijczyków, którzy mają znikome szanse na grę dla Brazylii, a w drużynie niemieckiej byliby gwiazdami. Ale jakoś tego nie robią (ok, przypominam sobie jeden przypadek Paulo Rinka za Ribbecka - akurat zdarzyło się to na najbardziej wstydliwym dla Niemców turnieju ever).
-
2008/03/11 14:51:53
Nie dla Rogera i jemu podobnych. Zalezy mu na paszporcie kraju UE a nie na naszej kadrze .
-
2008/03/11 15:01:54
@ vermiculus
"Reasumując:
Gevorgyanon TAK!!
Rogerom NIE!! "
Te TAK i NIE nie są wymierzone osobiście w Wahana czy Rogera. Te postacie potraktowałem jako symbole podejścia do sprawy.
Jeżeli Roger się za parę lat naprawdę zasymiluje z Polakami i w normalnym trybie nabędzie obywatelstwo to będę pierwszym który napisze: "Rogerowi TAK"
-
2008/03/11 15:20:15
A jak ideę narodu pojmuje Maria Janion?

- Tak jak przedstawia ją brytyjsko-amerykański politolog Benedict Anderson w swej książce "Wspólnoty wyobrażone". Naród nie tworzy się ani sam z siebie, ani z nadania Boga - jak to sobie wyobrażali niektórzy romantycy, lecz jest międzyludzką konstrukcją komunikacyjną, a więc wyobrażoną wspólnotą polityczną czy społeczną. Wówczas takie dziedziny jak historia idei, historia literatury, historia języka, historia sztuki bądź historia religii [i sportu] mają bardzo istotne znaczenie dla tego zespołu wyobrażeń, bo go bezustannie formują i sprawiają, że idea narodu jest cały czas w rozwoju [ruchu].

Trudność polega na tym, że nie wszyscy chcą przyjąć do wiadomości, iż naród jest wspólnotą wyobrażoną. Jeśli ktoś uważa, że naród to wspólnota dana przez siły nadprzyrodzone, wspólnota święta, zawierająca w sobie pierwiastek nadziemski, albo wspólnota biologiczna, to wówczas stajemy w obliczu dwóch skonfliktowanych wyobrażeń.
-
2008/03/11 15:31:04
A kim jest ta Maria Jajon?
-
2008/03/11 15:49:02
jajon sobie robisz ? ;-)
Pani Maria jest wiedźmą, wywołuje z szafy narodowe demony i budzi wampiry.
-
2008/03/11 15:51:06
Maria Janion jest niewątpliwie ciekawą osobą, nie jest jednak w żaden sposób wyznacznikiem jedynej słusznej i objawionej prawdy (w żaden sposób nie mogę tej Pani nazwać moim wzorem).
Można się zgadzać z jej poglądami lub nie. 90% narodu może się z nią nie zgadzać i też będą mieli racje.
Generalnie należy jednak stwierdzić że zgodnie z teorią Pani Janion Roger także nie przystaje do narodu Polskiego.
Nie rozchodzi się tutaj o jego biologiczne korzenie, ale o to że nie widzę tej wspólnoty społecznej czy politycznej między Rogerem a narodem Polskim.
-
2008/03/11 15:54:05
JAPONIA....gra brazylijczyk...
TURCJA... piszesz ze przyjal imie i nazwisko tureckie....nie znasz realiów..turcy sa bardzo nacjonalistyczni, nie wiem czy wiesz ze gra tam polak który przyjal obywatelstwo tureckie i zmuszono go do przyjecia tureckiego imienia i nazwiska..!!! haha,
italia...oni sa wstanie wykopac jakiegos dziadka wszedzie, zreszta byly tam olbrzymie oszustwa z obywatelstwami UE..
obecnie tez chca Amuriego...i przekopuja metryki 200 lat wstecz...
FINLANDIA...ma ruska....

NIECH JEDZIE TEN ROGER...PRZEZ TE NEGATYWNE KOMENTARZE , PEWNIE SIE SPALI PSYCHICZNIE I ZADNEGO POZYTKU Z NIEGO NIE BEDZIE I TAK...wiec bedziecie miec powód do radosci, zagra pare meczy i nie wytrzyma presji
-
2008/03/11 16:01:10
Jednej rzeczy panie Rafale nie rozumiem, mianowiecie tekstu który głosi "Jestem ogólnie przeciw, ale jak Leo powoła Rogera to z miejsca go zaakceptuję". Czy to nie jest lekko schizofreniczne? Tak żeby i wilk syty i owca cała, jakby uważając żeby się za bardzo wyznawcom Beenhakkera nie narazić... Więcej wyrazistości Panie Rafale!!! Bo tłumaczenia w poprzednich tekstach, że będzie się pan ciszył z bramki Rogera z Niemcami itd., itp., jakoś kojarzą mi się z mamałygą. Albo się coś popiera, albo się nie popiera i się przeboleje, bo co mamy zrobić? Przecież Leo już postanowił i będziemy musieli znosić gracza zupełnie obcego w kadrze.
-
2008/03/11 16:08:33
Roger w kadrze - jestem przeciw. Podzielam zdanie większości komentatorów: konieczna jest mocna więź łącząca zawodnika z Polską żebym mógł go zaakceptować bez większych zastrzeżeń jako reprezentanta.
Co jeśli Roger strzeli gola Niemcom? - podobnie jak Rafał strasznie będę się cieszył ale na pewno wolałbym żeby tego gola strzelił np. Smolarek, Jop, czy choćby Boruc z karnego albo Kuszczak z wykopu.
A swoją drogą cholernie ten świat niesprawiedliwy: pamiętacie pewnie Andrzeja Michalczuka, Ukraińca który szereg lat u nas mieszkał, grał w lidze, język znał a żeby dostać obywatelstwo musiał się długo długo męczyć.
-
2008/03/11 16:13:18
Laku82 - brawo za wytrwałość, że ci się chciało. Ze wszystkim co napisałeś się zgadzam.

Jednocześnie chciałbym spytać 'wyznawców' Leo, czy nie widzą tego, że to my (czyt. Beenhakker ale on jest trenerem naszej reprezentacji) się prosimy Rogera o grę w kadrze a nie on się stara żeby grać u nas? Dlaczego dziennikarze ciągle piszą "Roger, który stara się o polski paszport by móc grać w reprezentacji Polski" zamiast napisać prawdę "Roger, dla którego PZPN stara się o paszport, gdyż Leo widzi go w reprezentacji Polski"? Czy gracz który otwarcie przyznaje, że dla Polski zagra ot tak, bo go proszą, ale ogólnie wolałby w swojej brazylijskiej, miałby szanse w innym kraju na grę w 'narodowej'? Kibice zjedliby go za takie wypowiedzi. Ale u nas jest Leomania i dopiero jak mu się noga powinie, to nagle proporcje poparcia się odwrócą - jak zawsze. Poza tym porównywanie Rogera do Klose, Francuzów czy Holendrów tylko uzmysławia mi, że dyskusję na różnorakich forach trzeba porwadzić z osobami przeważnie mających bardzo mały zasób wiedzy na temat tej problematyki. Beenhakker doskonale o tym wie, i jedzie wam po narodowych kompleksach tekstami typu "Opamiętajcie się wreszcie! Musicie robić to co inni by nie zostawać w tyle", "Chcielibyście siedzieć w drewnianym pudełku i nie zauważać iż jest XXI wiek", itd., itp. A wy to łykacie jak pelikany bo przecież trenerski geniusz (hehe) tak mówi więc to musi być prawda. Żal normalnie, że koleś obraża sporą część naszego społeczeństwa (ta przeciw Rogerowi w kadrze) a reszta mu przyklaskuje. Niech poda jakiś konkretny przykład a nie uprawia populizm a'la Lepper...
-
2008/03/11 16:16:11
Co za bełkot. Rozumiem, że Roger zna na pamięć Wielką Improwizację, jest dumny z Kopernika, Sobieskiego, Skłodowskiej, Rejewskiego i Wałęsy, wspomina 1 sierpnia, 15 sierpnia i 31 sierpnia (cóż za symetria) i w ogóle w jakimkolwiek stopniu czuje się Polakiem. Bo jeżeli nie, to przywoływanie Marii Janion dla usprawiedliwienia przekrętu, jakim jest nadanie w specjalnym trybie obywatelstwa facetowi, który mieszka tu przez dwa lata po to, żeby mógł udawać Polaka na międzynarodowej imprezie sportowej, jest głębokim nadużyciem.
I wypraszam sobie jakiekolwiek uwagi o "etnicznym rozumieniu narodu". Jest to próba zaszantażowania przeciwników naturalizacji Rogera - jeżeli macie coś przeciwko, to jesteście wszechpolakami czy podobnymi do nich. Z kimś, kto używa takich metod dyskusji, tak naprawdę nie trzeba rozmawiać.

A taki Igor Griszczuk na otrzymanie obywatelstwa czekał lat siedem.
-
2008/03/11 16:16:42
vislicencis - racja! Też myślałem o Michalczuku. Wielka szkoda, że w naszej reprze nigdy nie zagrał... Naprawdę był wtedy wybijającą się postacią naszej ligi, a i w Lidze Mistrzów udowodnił swoją wartość.
-
2008/03/11 16:17:04
Nadal na te sama nute, panie Stec... Zaczyna mnie pan irytowac. Przegladajac komentarze i dyskutujac z wieloma ludzmi wnioskuje, ze nie tylko mnie. Jest pan zawziety i uderza pan powoli w zbyt napiete struny.
Reprezentacja to nie jest narodowa grupa czystej rasy. On tutaj mieszka i gra w Polsce od dwoch lat. Chce grac pod polska flaga DLA POLSKI. Dla mnie i dla pana rowniez. Zupelnie bez znaczenia jest tez fakt, ze nie bral udzialu w kwalifikacjach. Skad wogole taki argument pan wytrzasnal? Od kiedy to na mistrzostwa jezdzi sie w nagrode? Na mistrzostwa Europy jedziemy po zwyciestwo i tylko to sie liczy. Tylko i wylacznie to. Prosze nie traktowac tej imprezy jak cukierkow od mamy za dobrze odrobione lekcje.

Dygresja- jest pan ostatnia osoba, po ktorej spodziewalbym sie takiego zacietwierzenia i pogladow tak przyziemnych lotow. Zaczynam sie obawiac, ze kolejny artykul bedzie juz kwalifikowal sie do publikacji w portalu polonica.net, gdzie z pewnoscia juz jest pan autorytetem. Szkoda. Byl pan na dobrej drodze wyprodzania Polski z ciemnogrodu sportowego.
-
2008/03/11 16:17:57
Myślę, że solidarna reakcja kibiców mogłaby Leo przekonać. Ale choćby z tego, co widzę na tym blogu, będzie o to ciężko.
-
2008/03/11 16:24:35
el.es: ale żeby zostać obywatelem Polski, trzeba tu mieszkać lat pięć. I tyle.
-
2008/03/11 16:36:07
@1milosierny
Japonia i Finlandia to rzeczywiście potęgi piłkarskie:)
Roman Eremenko - chłopak przeniósł się do Finlandii w wieku 3 lat, ale dla Ciebie to i tak będzie tylko rusek, mimo że zapewne chłopak nawet myśli po finlandzku.
Alexei Eremenko, Jr. - przybył do Finlandii w wieku 7 lat - ale dla Ciebie to i tak tylko rusek.
Shefki Kuqi - do Finlandii przybył w wieku 14 lat. W reprezentacji zadebiutował 9 lat po przyjeździe.
Jonatan Johansson - wyjątek bo do Finlandii przybył już jako 20 latek.

Rozumiem że skoro Aurelio przymusili do zmiany imienia i nazwiska to do występów w reprezentacji też go przymusili? :) Hahaha nie rozśmieszaj mnie. Ach Ci niedobrzy Turcy :) A co do tego Polaka to chodzi Ci o Kaan Dobra ? Zwanego też Romanem Dąbrowskim. Myślę że jakby go przymuszali to by po prostu uciekł z Turcji a nie grał tam ciągle. Szymkowiakowi się nie podobało i jakoś nie ma tureckiego imienia.
-
2008/03/11 16:38:47

@ El.les

Czy myślisz że gdyby Rogerowi zaproponowano np dziś grę dla Canarinhos, wybrałby Polskę? Obecnie chce grać dla Polski, jak sądzę, głównie dlatego, że to pomoże mu w dalszym rozwoju kariery. Gdyby okazało się, że w grę wchodzą (zaczną wchodzić) inne rzeczy - związek emocjonalny z Polską (choćby przez małżeństwo z Polką), będę jak najbardziej za Rogerem w kadrze.

PS Gratuluję zupełnego braku zacietrzewienia i poglądów wzbijających się pod niebiosa,
-
2008/03/11 16:42:06
@el.es
A kto tu mówi "narodowej grupie czystej rasy" ? Masz chyba problem ze zrozumieniem czytanego tekstu.
Jak Roger nie mieszka w Polsce 5 lat to chyba nie nadaje się na przyjęcie obywatelstwa ?
Dura lex,sed lex - no chyba że dla Ciebie są równi(np Ukraińcy) i równiejsi (czyli Roger)
Czy jesteś za takim rasistowskim traktowaniem naszych wschodnich sąsiadów?
Bo niby w czym są oni gorsi ?
-
2008/03/11 16:51:00
Szanujący się kraj, powiedzmy USA lub Great Britain, za cholerę by temu Brazylijczykowi o 1 dzień procedury nie przyspieszyły w doniosłej sprawie OBYWATELSTWA KRAJU
-
2008/03/11 16:58:08
Znów należałoby przypomnieć, jak to Duńczycy nie zastosowali "szybkiej ścieżki" dla Kipketera i przez to pozbawili się niemal pewnego złota olimpijskiego w Barcelonie. No ale to głupi Duńczycy byli.
-
2008/03/11 17:32:48
Jeśli Roger chce grać dla Polski to chwała mu za to. Jeśli zagra dla nas to tym samym zamyka sobie drogę nie tyle do narodowej rep. canarinhos, bo tam i tak pewnie nigdy by nie zagrał - nie ta półka - ale do rep. innego lepszego piłkarsko kraju. Więc w pewnym sensie chłopak się dla nas poświęca:) Nieważne dla mnie jest , czy obcokrajowiec jest u nas rok , czy pięć lat jeśli jest dobry (piłkarsko) i może nam pomóc, no i chce dla nas grać , niech gra. Jeden obcokrajowiec w składzie to nie tragedia.
Loe musi się jakoś ratować jeśli chce coś zdziałać na tym mistrzostwach. Wie że z tymi naszymi orłami może daleko na euro nie zajechać, niestety, mamy piłkarzy takich jakich mamy.
-
2008/03/11 17:40:34
@ LAKU82 - gratuluję ale:
"Serbia: U Serbów brak obcokrajowców a ich zawodnicy grają w Interze, MU, Fiorentinie, Valencii ... chyba do tego powinniśmy dążyć ? " Ale nie jadą na Euro!:-D Do tego mamy dażyć? :-D Grecy są mistrzami Europy, kiedyś byli nimi Duńczycy nie grając w wielkich klubach - o takiej kadrze marzę, a nie o takiej 'serbskiej' której się nie chce jechać po punkty do Azji...

" Francja:
Patrice Evra - przybył do Francji w wieku 6 lat !
Jean-Alain Boumsong - przybył do Francji w wieku 14 lat!
William Gallas - urodzony we Francji
Bakari Sagna - urodzony we Francji
Florent Malouda - urodził się w Gujanie Francuskiej - a więc na terenie obecnego państwa Francuskiego. Jest więc 100% Francuzem.
Claude Makélélé - we Francji od 4 roku życia.
Samir Nasri - urodzony w Marsylii
Lassana Diarra - urodzony w Paryżu
Alou Diarra - urodzony we Francji
Djibril Cissé - urodzony we Francji
Karim Benzema - urodzony w Lyonie
Thierry Henry - urodzony we Francji
Hatem Ben Arfa - urodzony we Francji
David Trézéguet - urodzony we Francji "
Byłes kiedyś w takim tyglu? Ja byłem w Anglii a momentami odnośiłem wrażenie, że jestem w Afganistanie... Reprezentacja Francji składa się z takich właśnie "afganistańców", pewnie bardziej oni są Francuzami niż Roger Polakiem ale mimo wszystko Francja to nie jest dobry przykład :-)

Pozdrawiam
-
2008/03/11 17:53:33
Sebubulwa: za każdego _obcokrajowca_ w kadrze na ME dostajemy walkower.
-
2008/03/11 17:58:32
Pilar73: powinieneś teraz od różnych el.esów dostać zjebkę za rasizm. Ale nie dostaniesz ;).
-
2008/03/11 17:59:45
@ Sebulbwa:

Idąc tym tropem należy uznać Fryzjera za dobroczyńcę wielu polskich klubów. Pomagał im w końcu facet. No bo takich piłkarzy mieli, jakich mieli...
Poza tym, co za różnica: jeden, pięciu, jedenastu, czy dwudziestu trzech? To jest reprezentacja Polski i mają w niej grać Polacy. Wyłącznie.

Bardziej generalnie: rzecz, która w całym zamieszaniu wydaje mi się - obok postawy Leo - najbardziej żenująca, to wrzaski większości piewców Rogera w kadrze. Ktoś tu proponował, żeby Rafał pousuwał co poniektóre komentarze. E tam. Tu jest jeszcze lajcik. Spróbowałem wczoraj (wiem, głupi jestem) podyskutować na forum pod artykułem z Wdowczykiem w roli głównej. Dowiedziałem się, że jestem rasistą, katolem, proczęstochowskim i protoruńskim oszołomem i takie tam. ech, ciasnota niektórych umysłów poraża...
-
2008/03/11 18:04:40
@ Pilar73:

Ale byłeś w Anglii, czy w Londynie? Bo to zasadnicza różnica;)
Polska tyglem nie jest. I raczej długo jeszcze nie będzie. A nawet jeśli, to w każdy tygiel należy wtapiać się chyba nieco dłużej, niż przez dwa lata...
-
2008/03/11 18:06:59
@pilar73
Mimo wszystko jestem zdania że powinniśmy dążyć do tego by tak jak Serbowie mieć zawodników w Interze Mediolan, niż naturalizować kogo popadnie.
Akurat teraz Serbom się nie udało, ale przez ostatnie lata na pewno więcej osiągneli niż Polska (przynajmniej wychodzili w latach 90 z grupy MŚ).
Możemy mieć też zawodników z małych klubów, mi to nie przeszkadza:) Problemem jest rzeczywiście motywacja. Myślę że naszych Orłów też ciężko zmobilizować na Azerbejdżan, mimo że w Interze nie grają.
Co do Francji to wiem że jest to tygiel. Niemniej jednak jak ktoś się urodził we Francji to ma obywatelstwo francuskie.
Chciałem tylko zasygnalizować że taka Francja to jednak nie naturalizuje dobrych piłkarzy z Afryki, którzy się wykażą w ich lidze.
Takiej tendencji nie ma w Europie i tego dowiodłem.
Jeśli i u nas za 20 lat będzie taki tygiel narodowościowy to też nasi czarni obywatele będą grać w koszulce z Orłem Białym - oni będą jednak pełnoprawnymi obywatelami. Będą zapewne czuć jakąś więź z Polską. Będą znali język. O to się chyba wszystkim przeciwnikom rozchodzi, a nie o kolor skóry Rogera, który jest mi obojętny
-
2008/03/11 18:29:55
A, znalazłem, ile lat czekał na polskie obywatelstwo Michalczuk. Czternaście /.

A był piłkarzem tak z dwa razy od Rogera lepszym i zrobił dla polskiej piłki z dziesięć razy więcej.
-
2008/03/11 18:30:07
Brawo laku82! Tak powinna wyglądać praca dziennikarza, najpierw sprawdzenie faktów, a potem pisanie wniosków. Ale na ogół jest na odwrót - jakaś teoria i naginanie rzeczywistości, a argumenty niepasujące się pomija. To taka ogólna dygresja, "no offence".

Co do Rogera - jak otrzyma obywatelstwo w normalnym trybie to niech gra! Bo póki co, to robi nam się drugi Katar, tylko nikt jeszcze obcokrajowcom nie płaci za występ w biało-czerownej koszulce.

Na koniec powtórzę: Brawo laku82, dobra robota.

-
2008/03/11 19:18:59
Jestem jedną z tych osób, które nie są przekonane do powołania Rogera do kadry. Media przeanalizowały już wszystkie "za" i "przeciw" również pan, dlatego tym ciężej jest mi opowiedziec się po którejś ze stron. Myślę, że lepiej w kadrze przyjełabym Hernaniego czy Cantoro niż Rogera. Chyba już nie będę się o tym wypowiadac po prostu zaufajmy Beenhakkerowi. Do tej pory nie dał nam powodów, aby w niego wątpic, dlatego ja kończe ten temat.
-
2008/03/11 19:35:01
Co to znaczy "zaufajmy Beenhakkerowi"? Ufam jego ocenie co do przydatności Rogera do reprezentacji, ale to nie ma nic do rzeczy w tym momencie. Roger nie ma polskiego obywatelstwa i nie ma prawnych przesłanek, żeby mu to obywatelstwo nadać, ergo w polskiej reprezentacji grać nie może. Koniec dyskusji.
-
2008/03/11 20:54:35
zwolnili Lepistoe. hmmm...
-
2008/03/11 20:55:29
Ustawa o obywatelstwie polskim
"Art. 8. 1. Cudzoziemcowi można na jego wniosek nadać obywatelstwo polskie, jeżeli zamieszkuje w Polsce na podstawie zezwolenia na osiedlenie się, co najmniej pięć lat.
2. W przypadkach szczególnie uzasadnionych można cudzoziemcowi nadać na jego wniosek obywatelstwo polskie, chociażby nie odpowiadał on warunkom określonym w ust. 1."

Nie można więc powiedzieć, że sytuacja Rogera stanowi nadużycie prawa, jeśli tylko Prezydent RP stwierdzi że wola trenera reprezentacji, i chęć ułatwienia sobie życia przez Rogera jest przypadkiem szczególnie uzasadnionym, to nie ma co krzyczeć - Roger będzie Polakiem, i będzie mógł grać w reprezentacji. Więc wszelkie protesty i obawy wypadałoby kierować do Prezydenta RP ;)
-
2008/03/11 20:57:56
Zgadzam się:) jak wiadomo... są równi i równiejsi
-
2008/03/11 21:15:43
Oczywiście, tak samo jak prerogatywą prezydenta jest ułaskawienie - prezydent może ułaskawić tylu członków mafii, ilu chce i może nadać obywatelstwo "w szczególnym trybie" tylu Brazylijczykom, ilu chce.
-
2008/03/11 21:26:40
Brazylijczyk potrzebny od zaraz? nie ma sprawy- rzecze Leo- it's a free world. przyznam mu smutną rację w diagnozie sytuacji, co do wartościowania zgodzić się nie mogę, zanadto mi "free" podąża w stronę otwartego przepływu kapitałów niż wzniośle
pojmowanej "wolności". nieuchronny (?) liberalizm ekonomiczny opanowuje rynki, piłkarskiego nie omija. nomen omen ironia to losu, że nie kto inny jak Holender chce zaserwować nam namiastkę alternatywnej wersji historii, sprytnym urzędowym mykiem nadrobić brak kolonialnych łupów. podczas gdy byłe imperia handlowe są od pokoleń zasilane atletycznym bogactwem i zbiejając jego żniwo doświadczają korzyści z rynku pracodawcy, my ciągle skazani jesteśmy na rynek pracownika: rynek prezesa skłonnego przepłacać i rynek trenera w przeddzień Euro gotowego testować wszystko, co prezentuje odrobinę techniki i nie mówi nie.

ad rem: mnie się taka determinowana ekonomicznie wersja wolności nie podoba. ale co w zamian? wprowadzić limity naturalizowanych kadrowiczów? powiedzieć - ok, wybrałeś sobie Polskę na ziemię obiecaną, wystałeś w kolejce, ale spadaj bo rujnujesz balans polskości w drużynie? R. podtrzymuje dekadencki nastrój, po kasandrycznych wizjach z wczoraj dziś stawia futurologiczne pytanie z globalizacją w tle. jaki procent obcokrajowców w kadrze doprowadzi kibiców do weta. czytaj - ilu obcych zaburzy narodowy charakter? ale dlaczego mieliby cokolwiek naruszyć? a jeśli zbudują nowe tylko inne? szkoda, że pytanie o ilość poszło przed pytaniem o jakość, tę sportową najpierw.ilu neo Polaków zniosę bez bólu - niechby i 11, niechby i 23 gotowych równie cierpliwie, co przedstawieciele innych profesji, poczekać na papiery. ale gdyby okazało się, że większość kibiców chce inaczej, że wybierają tradycyjny model narodowości to i ja opowiem się przeciw trendowi ku naturalizacji.
w moją polskość 23 obcych nie ugodzi, bo:
narodowość wyobrażam sobie jako połączenie tego, co dane (tradycyjny pogląd) z tym, co zadane (coraz bardziej znaczący komponent) czyli wspólnotę pamięci i wspólnotę deklaracji uczestnictwa. znakomita większość z nas tutaj pierwszy rzeczony składnik otrzymała zupełnie gratis w nie zawsze uświadamianym spadku po przodkach. znakomita większość znakomitej większości - żeby nie było, ze mną włącznie ;) - polskość przeżywa na ogół biernie, czy kiedykolwiek się z nią konfrontowaliśmy, czy przyjęliśmy ją dobrowolnym aktem (jak np. chrzest dorosłych), czy rozważaliśmy apostazję z jej konsekwencjami (dla Rogera byłoby nią definitywne pożegnanie z grą dla kanarkowych), za jej winy biliśmy się we własne piersi, składaliśmy dar na jej rzecz (np. odrzucając zarobkowanie w GBR)?? trochę tak, trochę słabo, a najbardziej "co cię to obchodzi". no i słusznie, wychodzę z założenia, że to moja prywatna sprawa i nikt nie ma prawa kwestionować, żądać dowodów, rozliczać, testować mojej tożsamości (naiwnym testem na polską żonę, na ruskie pierogi, na koronkowe firanki, na znajomość postaci z Trylogii,etc). lustrować Rogera? - zlustrujmy się sami, i to według ostrzejszych kryteriów, następnie zaś wszystkich kandydatów do kadry.
-
2008/03/11 21:30:16
tak, Brazylijczykowi, póki co, brakuje tej pamięci (składnika nr 1). obejrzy 3x "Samych swoich", "Popiół i diament" i mecz z 1973 by nadrobić pierwsze zaległości z wyobraźni symbolicznej;), deklarację uczestnictwa w prawnej i kulturowej grupie zaświadcza a) ubiegając się o obywatelstwo b) wyrażając chęć pracy w i - co istotne - d l a naszego kraju... owe "dla" satysfakcjonuje mnie najpełniej.

@vislicensis :
"konieczna jest mocna więź łącząca zawodnika z Polską żebym mógł go zaakceptować bez większych zastrzeżeń jako reprezentanta".

masz na myśli emocje? sentyment? pies przyzwyczaja się do jedynej budy i łańcucha jakie zna, na preferencje smakowe kotów i dzieci w największym stopniu wpływa dieta z wczesnego dziecięctwa, człowiek będzie tęsknił za niebem oglądanym co rano z okna więziennej celi. daj Brazylijczykowi parę latek a pokocha nasze opery mydlane. marny wyznacznik.dlaczego przedkładamy emocjonalne odruchy nad racjonalne wybory? czy Rogerowy akt woli (mało ważne czy pod wyraźną namową PZPN czy ledwie zachętą Leo) by przystapić do wspólnoty, która nie jest dla niego oczywista a z pewnością okaże się niełatwa, silniej do was nie przemawia niż nabyta bez wysiłku słabość do mazowieckich dziewcząt lub kieleckiego majonezu?
-
2008/03/11 21:52:24
Ble ble. Dla Rogera rezygnacja z możliwości gry w reprezentacji Brazylii to jest takie poświęcenie, jak dla mnie rezygnacja z walki się o koronę Miss Universum.

Niczego Rogerowi nie zabraniam. Niech tylko pomieszka tu tylko pięć lat i poczeka na obywatelstwo w normalnym trybie, tak jak czekali Griszczuk czy Michalczuk, czy Maria Liktoras - znacznie lepsi sportowcy i znacznie bardziej związani z Polską. Niech dostanie obywatelstwo w trybie takim, jak każdy inny cudzoziemiec.
-
2008/03/11 21:53:46
Brawo Laku82 - zgadzam się w 100%
"Reasumując:
Gevorgyanon TAK!!
Rogerom NIE!!"
@vermiculus - chyba nie zrozumiałeś przesłania powyższego zdania, bo przecież Laku82 dokładnie o tym samym mówił co Ty, stosując uogólnienie w postaci Gevorgyany - ci co mieszkali w Polsce dłużej, Rogery - ci co mieliby być naturalizowani na siłę, poza kolejnością.

Przypominam o:
roger.wirone.info/

A tak btw: Polakom niezbyt idzie z tymi zagraniczniakami hihi, może im wszystkim obywatelstwo :P ;)?
-
2008/03/11 22:32:42
@ EWAKWIECINSKA

""konieczna jest mocna więź łącząca zawodnika z Polską żebym mógł go zaakceptować bez większych zastrzeżeń jako reprezentanta".
masz na myśli emocje? sentyment?"

Może być sentyment, coś co łączyłoby go z nami mocniej niż 2 lata gry w lidze, kilka słów po polsku których się zdążył pewnie nauczyć i chęć wypromowania się na ME. Niech wytworzy się to przez przyzwyczajenie, niech będzie podobne do "więzi" co łączy psa z budą, nie przeszkadza mi to, wiedziałbym wtedy (lub chociaż mógłbym żywić nadzieję takową) , że własny interes Rogera nie jest jego jedyną motywacją, a teraz nie mogę.

"czy Rogerowy akt woli (mało ważne czy pod wyraźną namową PZPN czy ledwie zachętą Leo) by przystapić do wspólnoty, która nie jest dla niego oczywista a z pewnością okaże się niełatwa, silniej do was nie przemawia niż nabyta bez wysiłku słabość do mazowieckich dziewcząt lub kieleckiego majonezu?"

Do mnie nie przemawia bo ten akt woli spowodowany jest dbaniem o dobro własne - w tym przypadku dobro Rogera. A słabość do majonezu kieleckiego którą rzeczywiście nabyłem bez wysiłku znaczy w moim przypadku również to, że mam zamiar żyć i pracować w kraju w którym ten majonez się produkuje. Głupie, nieracjonalne i sentymentalne, jeśli mógłbym zarobić więcej i ładnie opalić się w Hiszpanii albo Francji? (Nie w GB bo angielskiego nie znam)- może i tak ale ja tak po prostu wolę. Widocznie przyzwyczajenie i emocjonalne odruchy znaczą dla mnie dużo
-
2008/03/11 22:46:05
@wszyscy adwersarze
Szczerze dziękuję za krytykę i wyzwiska, ale o jedno mam do was żal: nikt nie odpowiedział mi, czy zaprotestowałby po piątym Rogerze w reprezentacji Polski, po siódmym, czy może nie miałby nic przeciwko przeciw powołaniu do kadry nawet 15 obcokrajowców, którzy otrzymali nasz paszport w nadzwyczajnym trybie. Może ktoś jednak odpowie?
-
2008/03/11 22:53:05
bez dyskusji, ja biorę 23 (po odczekaniu na paszport, of course)+ holenderską murawę
-
2008/03/11 23:02:32
@Rafal.Stec
Jakto nie odpowiedzieliśmy? i bynajmniej czemu traktuje Pan wszystkich jako pańskich adwersarzy? :)
Ja się jeszcze raz powtórzę:
Zakceptowałbym 23 Gerorgianów ,ale nie zaakceptuje ani jednego Rogera :)
Mam nadzieję że wszyscy mnie zrozumieli :)
-
2008/03/11 23:08:41
@ewakwiecinska
Z ciebie cytat: ilu neo Polaków zniosę bez bólu - niechby i 11, niechby i 23 gotowych równie cierpliwie, co przedstawieciele innych profesji, poczekać na papiery.
Tutaj zgoda, i ja bym zaakceptował 23 cierpliwych, łącznie z tą murawą;)
Ale moje pytanie dotyczyło tych, co to nadzwyczajnie im będziemy paszporty rozdawać. Sorry, że tak drążę, ale intrygują mnie te zakręty w kibicowskich głowach:)
-
2008/03/11 23:09:50
Ja może nie odpowiem dokładnie na tak zadane pytanie, ale spróbuje to zrobić w inny sposób.

Nie wiem jakbym zareagował po 10 Rogerze, ale wiem, że jeden mi napewno nie przeszkadza. Jeśli Polacy są dobrzy to obronią się sami, a jeśli nie to trudno. Dziwi mnie taki argument troszkę, ponieważ nie spotkałem się, żeby w innych krajach był to jakiś wielki i ogromny problem. W Niemczech czyni się zarzuty jeśli dobrego zawodnika się nie nati też nie byuralizuje.
W Hiszpani też nie było większych problemów z naturalizacją Mariano Perni, Senny czy Donato. O Francji nie wspominając nawet.

Ja chciałbym aby Polacy byli na tyle dobrymi graczami, że nawet jak 10 Rogerów naturalizujemy okażą się od nich lepsi. To jest taki freudowski dylemat.Chcemy mieć dobrą reprezentacje składającą się z samych Polaków, ale nie wiem co bym zrobił gdyby reprezentacja składała się z zagranicznych graczy i była 2 razy lepsza.

Trzeba wierzyć, że ktoś kto otrzymuje polskie obywatestwo naprawdę na nie zasługuje. Zasługą NIE może być to, że jest dobrym piłkarzem i w 6 miesięcy otrzymuje obywatelstwo. Jeśli spełni wszystkie warunki dobrego obywatela i przejdzie wszystkie etapy nadania obywatelstwa kraju w normalnym trybie to czemu nie mielibyśmy go traktować na równi z innymi Polakami??

Dlatego raczej skłaniam się ku takiemu myśleniu, że naturalizowany czy nie, ale jest Polakiem. A jeśli jest Polakiem i chce mnie godnie reprezentować i robi to faktycznie z dumą to ok.
-
2008/03/11 23:10:35
@laku82
NIe traktuję wszystkich jako adwersarzy. Do nich akurat pytanie kierowałem, bo tylko do nich miało sens;)
-
2008/03/11 23:17:47
@rafal stec

A teraz widze, że piszesz o nadzwyczajnym nadawaniu obywatelstwa. Nadzwyczajne nie, ale w normalnym trybie tak...np. Cantoro, Hernani. Nie może być tak, że po 6 miesiącach w Polsce ktoś zupełnie obcy dostanie obywatelstwo.

A sam Roger? Ciężka sprawa, w Polsce od dwóch lat, więc niby już trochę jest. W normalnym trybie przyznanie potrwałoby to w takim razie jeszcze około roku. Jeśli miałoby to być dla dobra reorezentacji to bym się zgodził. 2 lata to taki okres minimalny jaki bym uznał do takiego kroku.
-
2008/03/11 23:24:49
@rafal
u mnie dalej już zakrętu nie ma ino koniec ulicy:)
jestem przeciwna wszelkim wyjątkom proceduralnym czynionym ze względu na okoliczności czysto sportowe. ty byłoby z krzywdą dla pozostałych obywateli in spe.
naturalizowanych ekspresowo - zaakceptuję w liczbie 0.
-
2008/03/11 23:50:55
@apocomi: kogo to niby we Francji naturalizowano tylko po to, żeby mógł grać w reprezentacji?
-
2008/03/12 00:40:14
Zaakceptowalbym kilku. Po trzech zaczalbym sie niepokoic i byc moze nawet cytowac pana. My narazie nie mamy ani jednego obcokrajowca, a juz dzis slowo "naturalizacja" wzgledem Rogera jest na ustach wielu Brazylijczykow. To bardziej haniebne niz wandalizm naszych polskich kibicow na Litwie. Duzo bardziej. Dlatego, ze nie zostalo wykrzyczane przez kiboli, ale wielokrotnie wyplynelo spod pior dziennikarzy gloszacych tolerancje, kulture i fair play.

Roger, jesli obywtelstwo dostanie, to z pewnoscia nie bezprawnie. Istnieje mozliwosc przyspieszonego trybu procedur w sytuacjach wyjatkowych i taka wlasnie nastala. Bo coz innego mozna nazwa wyjatkowym, naglym przypadkiem, jesli nie powolanie do kadry?
Panie Stec, on nie zabiega o urzad prezydenta RP. On ma tylko kopac DLA NAS pilke. Do tego nie jest potrzebna asymilacja, ani dzikie zrywy serca wzgledem naszego kraju.
Jest tutaj i chce grac dla Polski.

W sumie dziwie sie, ze po tej nagonce (z ktorej Roger zna kazde slowo, bo cytaty znajduja sie nawet na jego stronie int, w jego ojczystym jezyku) facet jeszcze chce tu zostac. Na jego miejscu spakowalbym walizy najpozniej dzisiaj i przez okno samolotu z pogarda patrzal na Polske.
Zal mi ku... tego goscia.
-
2008/03/12 00:48:27
Jeszcze jedno. Podczas tych mistrzostw zagraniczni komentatorzy beda sie przescigiwac w opowiadaniu o tym, co dzialo sie w Polsce wokol powolania do kadry Rogera. Jestem tego pewien niemal na 100%. Zapadne sie ze wstydu.
-
2008/03/12 01:30:11
@El.es
A ja jestem pewien na całe 100 proc., że nie będą się zagraniczni komentatorzy o niczym rozpisywać, bo 1)nic się nie działo i 2)wielu zadzwoni do mnie (jak to się często dzieje) i też ich utwierdzę w przekonaniu, że nic się nie działo;) W swoim felietonie z Gazety Sport - tam wyłuszczyłem swoje stanowisko najdokładniej - zgłaszam tylko wątpliwości i moim zdaniem podaję je w tonie dalekim od uprawniającego do wpychania mnie do ciemnogrodu. Mnie właśnie dlatego, że chodzi tylko o kopanie piłki, nie przekonuje tryb nadzwyczajny przyznawania mu obywatelstwa. Zwłaszcza że znam - osobiście - obcokrajowców, którzy mieszkają między nami dłużej i muszą czekać. Taki mam pogląd i nie widzę w nim niczego z prowadzenia nagonki. Nie wspominając o wandalizmie. Zwłaszcza że w swoim tekście zaznaczam, że jeśli paszport Roger dostanie - zaakceptuję to bez żadnych warunków. (Pretensji i tak nigdy bym nie zgłaszał do niego, lecz prezydenta. I o tym jeszcze jeden artykuł bądź blogonotkę, uprzedzam, na pewno napiszę). A kto po trzech Rogerach zacząłby się niepokoić, ten w moim odczuciu w pewnym sensie podziela moje obawy.
Pozdrawiam

PS Przy okazji apeluję o wyhamowanie z epitetami o przyziemnych poglądach i podobnymi - bo ja wtedy z zasady nie odpowiadam, (teraz zrobiłem wyjątek) a wolę odpowiadać i się kłócić ;)
-
2008/03/12 01:35:42
@airboller

We Francji nikt nie został naturalizowany tylko po to aby grać dla reprezentacji.
Ale już np. taki Marcel Desailly czy Patrick Vieira urodzili się w Afryce i obywatelstwo Francji przyjęli w wieku kilkunastu lat, więc byli naturalizowani.
Jeśli ktoś z naszych stranierich otrzyma obywatelstwo, bo spełnił wszystkie wymogi z tym związane to czemu jako obywatel naszego kraju nie miałby reprezentować naszego kraju?A jeśli chce to znaczy, że mu zależy i zrobi wszystko, żeby godnie nas reprezentować, bo wie, że będzie pilnie obserwowany. Będzie miał dodatkową mobilizację.

Tak więc i ci i ci są naturalizowani. Nie różnią się pod tym względem prawami, więc jak Desailly mógł reprezentować Francje to czemu nie mógłby zrobić tego Roger?

Ktoś napisał, że robi się z nas Katar. No nie ośmieszajmy się. Tam chciano płacić za kadrę tego kraju, tamci piłkarze pewnie oprócz wakacji nigdy tam nie byli. "Nasi" Rogerzy, Hernani, Cantory jednak tu żyją i jakoś się z asymilowali, więc bez takich dalekich porównań.
-
2008/03/12 06:14:11
Jeżeli ktoś nie potrafi rozróżnić między Vieirą a Rogerem, to mogę mieć dla niego tylko wyrazy współczucia.
-
2008/03/12 08:01:55
Różnica tylko taka w jakim wieku dostali obywatelstwo i taka, że Roger dostanie ją głównie po to aby zagrać na EURO(ale spełni wszystkie postawione przed nim wymogi) a Vieira dostał je mając lat kilkanaście ze względu na przebywanie od iluś lat na terenie Francji i pochodzenie z byłej kolonii francuskiej. Współczuć mi nie musisz, różnice widze.

A co z tego wynika?Nic, obaj dostali obywatelstwo, obaj są naturalizowani, (zakładam) że obaj zasługują na swoje nowe obywatelstwa...to czemu jednemu odbierać prawo do gry w reprezentacji swojego nowego kraju a drugiemu nie? Skoro przechodzi proces weryfikacji i prezi uznaje, że jest godny tego aby posiadać nasze obywatelstwo?

Tutaj już różnice nie widze.
-
2008/03/12 09:25:10
Różnica tylko taka w jakim wieku dostali obywatelstwo i taka, że Roger dostanie ją głównie po to aby zagrać na EURO(ale spełni wszystkie postawione przed nim wymogi)

Nie spełni. Wymóg w polskim prawie to pięć lat zamieszkania w Polsce.
-
2008/03/12 12:22:20
Z wywiadu Michała Kołodziejczyka z Leo Beenhakkerem dla Rzeczpospolitej (8 listopada 2007 r.). Daję ten wyimek, żeby dodatkowo pokazać złożoność postaci:

Dlaczego mieszka pan w Belgii?
- Bo Holandia to już nie jest Holandia. Ten kraj zgubił swoją tożsamość. Zawsze byliśmy otwarci na obcokrajowców, wszystkich do siebie zapraszaliśmy i traktowaliśmy z szacunkiem. Teraz jednak obcokrajowcy stanowią więcej niż połowę mieszkańców Amsterdamu i niestety nie chcą już się z nami asymilować. Uważam, że pozwoliliśmy im na zbyt wiele. W Polsce jestem obcy, ale muszę zaakceptować wasze zwyczaje, kulturę i religię. Jakby mi się nie podobało, to bym się stąd wyniósł. A w Holandii przyjezdni zmienili naszą kulturę na swoją. Ostatnio czytałem wywiad z najlepszym holenderskim tenisistą sprzed lat Richardem Krajickiem, który powiedział, że wyprowadza się z Holandii, bo jakby chciał mieszkać w kraju muzułmańskim, toby wybrał inne miejsce na świecie.

-
2008/03/12 13:05:22
Panie Stec, jesli "poglady niskich lotow" pana obrazily, to tym bardziej dziekuje za odpowiedz. Kajam sie :-)
Wyjasniam- Wypowiedzi typu "on do nas nie pasuje, bo nie kocha Polski, nie jest polskim patriota" kojarza mi sie jednoznacznie z "Polska dla Polakow". Przyzna pan chyba, ze przeciwko powolaniu Rogera do polskiej kadry, prawicowi ekstremisci uzywaja dokladnie tych samych argumentow.
Tematu wplywu mediow na opinie publiczna chyba nie musze rozwijac. Jest pan ostatnia osoba, ktora nie zdawalaby sobie z tego sprawy. Stad odwieczna walka z kibolami, prawda (w ktorej zawsze chetnie biore udzial u pana boku)? Nie chodzi o to, ze chcialbym stawiac tu pomniki dla jedynych slusznych ideologii, ale jedynie przypomniec o odpowiedzialnosci jaka na dziennikarzach, ktorzy podjeli proby uzdrowienia naszego sportu. Jest pan jednym z nich. Nazwisko STEC zna wiekszosc fanow pilki noznej. Dlatego moze warto byloby troche subtelniej wyrazac wlasne poglady. Dla tego wszystkiego co juz udalo sie panu zbudowac w tak waznej sprawie.

Rozumiem, ze Polska ma w zanadrzu mnostwo graczy obcego pochodzenia posiadajacych polskie paszporty. Beenhakker wybral jednak Guerreiro. Czy rzeczywiscie stanowi to az tak wielki problem, ze jest tu dopiero 2 lata? Moze jeszcze okazac sie bardziej polski niz rodowici Polacy.
Guerreiro jest wysmienitym graczem. Udowodnil to wielokrotnie. Musimy oceniac go przez waski pryzmat drobnomieszczanskiego patriotyzmu? Przy czym podkreslam, ze chodzi mi o "drobnomieszczanski", bo patriota tez jestem. Nie, nie chce powiedziec, ze pan reprezentuje ten drobnomieszczanski. Jedynie zaserwowal na zlotej tacy agrumenty jego piewcom.
Tym wlasnie mnie pan zaskoczyl.

Rowniez pozdrawiam.
-
2008/03/12 13:16:49
W Polsce Polacy stanowia 96,7% populacji, wiec nie ma co bic na alarm.
Sam tez uwazam, ze Europa moze stracic ciezko wypracowana tozsamosc przez muzulmanow egzekwujacych swoje prawa. Nas to jednak nie dotyczy i w najblizszym czasie dotyczyc nie bedzie. Nie ma tez nic wspolnego z jednym jedynym obcokrajowcem w kadrze :-)
-
2008/03/12 13:58:16
el.es: tak, stanowi problem, gdyż polskie prawo jasno mówi, że obywatelstwo polskie można dostać mieszkając w Polsce przez lat pięć.
Teksty o "wąskim pryzmacie drobnomieszczańskiego patriotyzmu" mi się podobają. Kolega el.es się marnuje na blogu Rafała, kiedyś by pisał referaty na Plenum KC PZPR albo podobnych instytucji.
-
2008/03/12 14:15:05
Airborell:

Urzad do spraw cudzoziemcow:

www.udsc.gov.pl/Nadanie,obywatelstwa,przez,Prezydenta,172.html


-
2008/03/12 14:20:50
Rozumiem zatem, że Roger posiadał polskie obywatelstwo, tylko jego rodzice zostali wyrzuceni z Polski przez Jaruzela i zabrano im paszport.
-
2008/03/12 15:08:43
Nie doczytales.
-
2008/03/12 15:17:43
Doczytałem. Jest furtka, ale ta furtka powinna służyć przypadkom naprawdę wyjątkowym. Zasada jest prosta - pięć lat. Trzymajmy się jej.
-
2008/03/12 16:47:05
@airborrell
Cały czas ignorujesz ustęp 2 art. 8 ustawy o obywatelstwie polskim, która pozostawia uznaniu Prezydenta RP nadanie obywatelstwa w szczególnych przypadkach osobie nie mieszkającej w Polsce przez 5 lat. Trudno jest mi sobie w obecnych realiach wyobrazić inną sytuacje, niż naturalizacja obiecującego sportowca, w której przepis ten mógłby znaleźć zastosowanie. Jeśli masz jakiś pomysł, podziel się ze nim ;)
-
2008/03/12 18:15:41
A skąd ja mogę wiedzieć? Rozumiem, że mogę w grę wchodzić jakieś ważne względy ludzkie, sprawy związane z repatriacją itp. Ewentualnie prezydent mógłby trochę skrócić okres oczekiwania na obywatelstwo, gdy związek danej osoby z Polską jest trwały.

Oczywiście, prezydent może nadać obywatelstwo wszystkim Brazylijczykom grającym w polskiej lidze, tak jak może ułaskawić wszystkich mafiozów po wyrokach. I jest to takie samo nadużycie jego - przysługujących mu - prerogatyw.
-
2008/03/12 20:30:47
Na repatriantów jest art. 12 ustawy, oni nabywają obywatelstwo z mocy prawa, więc tutaj nasz tryb nadzwyczajny nie wchodzi w grę. A przepis jest po to by go stosować. Prezydent ma tutaj pełną swobodę, jeśli ma takie widzimisię może ułaskawić wszystkich mafiosów, może naturalizować indyjską reprezentację krykieta, i można dać wyraz swojemu niezadowoleniu z jego decyzji dopiero w następnych wyborach. Tak to już z tymi prerogatywami jest. Myślę, że obecny Prezydent nie jest specjalnie zagorzałym kibicem, do tego prezentuje dość anachroniczne rozumienie patriotyzmu, więc podejrzewam, że nie będzie się palił do naturalizowania Rogera, ale jeśli go naturalizuje to nie mam nic przeciwko jego grze w kadrze. I wypada wierzyć w zdrowy rozsądek Prezydenta, że takie przypadki będą jednostkowe a nie staną się praktyką (choć mamy już Chinkę reprezentującą nas w tenisie stołowym)
-
2008/03/12 21:11:59
Co ma "anachroniczne rozumienie patriotyzmu" do naturalizowania Rogera? Czy w Holandii (casus Kalou) albo w Danii (casus Kipketera) też mają "anachroniczne rozumienie patriotyzmu"? A gdzie mają "nowoczesne rozumienie patriotyzmu"? Katar, Azerbejdżan, ewentualnie Grecja?

To właśnie mnie najbardziej śmieszy. "Naturalizatorzy" opowiadają, jacy to są europejscy i nowocześni, a nie widzą, że tak naprawdę są trzecioświatowi i nacjonalistyczni. Kraje europejskie cechuje bowiem szacunek do prawa i do zasady równości wobec prawa. Przyznawanie obywatelstwa w specjalnym trybie tę zasadę łamie. Bo naprawdę trudno wyjaśnić, dlaczego Roger mógł dostać obywatelstwo po dwóch latach, a Michalczuk musiał na to czekać siedem razy dłużej - mimo że zrobił dla polskiej piłki siedem razy więcej.

A Kaczyński w tej sprawie nie będzie mial jaj, żeby się narażać opinii, więc pewnie Roger obywatelstwo dostanie już teraz. Niestety.
-
2008/03/13 15:50:37
Czy wszyscy komentujący na pewno przeczytali artykuł Rafała? Czy naprawdę nie widzicie różnicy między Camoranesim, Eduardo, Klose itd a Rogerem? Bardzo podziwiam Leo, ale w tej sprawie akurat nie ma racji. Casusy Almunii i Kalou potwierdzają, że również w "cywilizowanych" krajach istnieją o wiele ważniejsze kryteria nadawania obywatelstwa niż umiejętności sportowe.