|
Blog > Komentarze do wpisu
Pouczenia kolegów z Supergiganta
Dwaj blogerzy z sąsiedztwa święcie oburzyli się na czołówkę ostatniej „Gazety Sport”, traktującą o paradoksalnej sytuacji Tomasza Kuszczaka, który jest pierwszym Polakiem w Manchesterze United, a jednak najprawdopodobniej nie pojedzie na Euro 2008. I jakoś pewnie bym ich srogą lekcję dziennikarstwa zniósł, gdyby przy okazji nie użyli polemicznego chwytu, który tak bardzo odstręcza mnie od wszelkich debat naszych polityków. Przypisali mianowicie Michał Rutkowski z Pawłem Wujcem nam - redakcji „Gazety” - najniższe intencje. (Polscy politycy tak właśnie się kłócą. Nie koncentrują się na argumentach, lecz tropią skrywane, haniebne cele, dla których adwersarze je podnoszą.) Uznali, że chcemy konkurować już nie z innymi dziennikami zgłaszającymi opiniotwórcze aspiracje, lecz karmiącym się kompletnymi bzdurami „Faktem”. Że dziennikarstwo porzuciliśmy dla zmyślania, siania zamętu i schlebiania najprymitywniejszym czytelniczym gustom. „Brukowce narzucają ostre tempo” - celnie i bezlitośnie zdiagnozował Supergigant. „Fabrykują news za newsem. W Fakcie jest podobno nawet taki specjalny dział "ZDW" czyli „Z Dupy Wyjęte”. Kolesie siadają i wymyślają - a to historię o wielorybie płynącym w górę Wisły, a to o panu Romanie, który po zderzeniu ze słupem wszędzie wokół widzi gołe dupy. Trzeba się strasznie starać, żeby nadążyć. Więc tutaj w roli wieloryba występuje Kuszczak.” Ja nie będę szukał żadnych paskudnych powodów, dla których koledzy z „Supergiganta” napisali, co napisali. Zakładam, że chcieli „Gazetę Sport” skrytykować i pouczyć zarazem dla jej dobra, że brzydziliby się publikować swojego „Fruwania pod koszem” w piśmie staczającym się na bruk. Grubo jednak przegięli. Można się spierać, czy teza o Kuszczaku z iluzorycznymi (zależnymi od pecha konkurentów) szansami na Euro, jest zasadna. Ale przyrównując casus Kuszczaka do bredni o wielorybie w Wiśle przyrównali autorów tekstu - Michała Szadkowskiego oraz Roberta Błońskiego, spędzającego z reprezentacją Polski każde zgrupowania i doskonale znającego jej realia - do jakiegoś niezidentyfikowanego, udającego dziennikarza typa, który zza biurka wylewa na łamy bzdety o wielorybach i gołych dupach. Żadnego wieloryba nie było, a Kuszczak rzeczywiście ma w kadrze problem. Ze sobą - bo nie umie zaakceptować roli rezerwowego, o czym mówił publicznie. I z zaufaniem Beenhakkera, w którego hierarchii spadł w końcówce eliminacji za Fabiańskiego, czyli poza ławkę rezerwowych. A przecież bramkarz Manchesteru sam mówił w wywiadzie dla „Gazety”: „Jeśli mam być turystą, to wolę podczas urlopu, a nie w meczach reprezentacji. Bo uważam, że przyjeżdżać na same zgrupowania i potem wędrować na trybuny to jest to strata czasu. Ani ja nie mam przyjemności, ani kadra nie ma ze mnie żadnego pożytku. Po marcowych meczach z Armenią i Azerbejdżanem, powiedziałem, że na trybuny nie chcę przyjeżdżać. Nie mam 19 lat. Okres, kiedy mogłem się doszkalać jako trzeci, już minął.” Rutkowski i Wujec wspaniałomyślnie przyznają, że analiza zachowań Beenhakkera - do której autorzy naszego tekstu również odwoływali - „układa się w logiczny puzzle”, ale sami porównują temat do tych z dupy wyjętych. Nie chcą przyjąć, że Robert pisze tekst oparty - by odwołać się do języka prawniczego - na poszlakach, lecz poszlakach zbyt mocnych, by je zignorować. Że ma stały kontakt z reprezentacją, zebrał ogromną wiedzę półoficjalną, naprawdę nieźle poznał holenderskiego selekcjonera. I nie produkuje zazwyczaj artykułów „jątrzących”. Tym się różni od ludzi pracujących w brukowcach, że jeśli pisze „Euro bez Kuszczaka”, to ma powód. Na całym świecie poważne gazety publikują artykuły, które nie wspierają się na oficjalnych wypowiedziach, lecz anonimowych półsłówkach, oraz głębokiej wiedzy autorów, specjalistów od lat zajmujących się swoją dziedziną. Jeśli ci ostatni są najwyższej klasy, trafiają - nikt nie jest nieomylny - w 90 procentach. Brukowce trafiają raz na sto prób. Wykpić poważne potraktowanie w artykule faktu, że Leo dopiero na piątym miejscu wymienił wśród polskich golkiperów Kuszczaka, łatwo tylko tym, którzy nie przebywają z nim często i nie wiedzą, że w jego rozmowach z dziennikarzami nie ma przypadkowych zdań, że posługuje się on językiem dyplomatycznym. Nie mówi wielu rzeczy wprost, żadnego piłkarza nie chce nigdy urazić, więc jego temat przemilcza zamiast się nad nim publicznie pastwić, ale zarazem poprzez niuanse śle bardzo mocne sygnały. Blogerzy „Supergiganta” wielokrotnie zastrzegali się w swoich notkach, że nie są dziennikarzami. Teraz mnie przekonali. Nie są. Jeśli nie odróżniają brukowych banialuk od interesującego tekstu o prawdopodobnym Euro 2008 bez Kuszczaka, w którym nikt nie udaje, że Beenhakker tę sensacyjną decyzję już ogłosił, to rzeczywiście o dziennikarstwie mają blade pojęcie. Kończy swój wywód „Supergigant” tak: „A Kuszczak pojedzie na Euro. Pamiętajcie tylko wtedy, że na naszym blogu przeczytaliście o tym wcześniej niż w Gazecie.” Ja w tym stylu nie skończę. Nie będę się zakładał, że Kuszczak nie pojedzie, by z wywalonym językiem czekać na pomyślny dla mnie wedykt. Bo życzę bramkarzkowi MU czego innego. Co więcej, uważam, że bezdyskusyjnie należy do trójki najlepszych polskich bramkarzy i na udział w Euro zasługuje. Ale podejrzewam, że koledzy z „Supergiganta” mi nie uwierzą. Przecież musieliby ryzykownie założyć, że do napisania tej notki pchnęła mnie intencja ciut mniej prymitywna niż chęć zaprezentowania bywalcom naszego portalu, jak publicznie okładają się słowami miłośnicy sportu pracujący w tym samym budynku. wtorek, 12 lutego 2008, rafal.stec
Komentarze
2008/02/12 17:50:35
Też zdziwiłem się emocjonalnym mocno tekstem z supergiganta, ale jeszcze bardziej tym że zdecydowałeś się na niego odpowiedzieć. Już widzę jak niektórzy będą zacierać ręce na myśl o konflikcie w gazecie sport.
A tak z innej beczki: ciekawi mnie hierarchia panująca w redakcji. Dość łatwo można dowiedzieć, kto jakim działem się zajmuje, trudniej natomiast stwierdzić kto ma najmocniejszą pozycję. Wydaje się, że Twoje teksty i blog częściej promowane są stronie głównej gw, jeździsz także na turnieje siatkarzy. Z drugiej strony np. robert błoński zajmuje się kadrą - to też nie lada zaszczyt - , a michał pol ma najciekawszą ligę angielską, poza tym także często jest świadkiem ważnych wydarzeń. Dariusz wołowski nie pcha się na pierwszy plan, ale może to on pociąga za sznurki...? :))) Nie wiem czemu, ale od jakiegoś czasu pytanie o to chodzi mi po głowie. Może to bardziej temat na maila, ale że nigdzie nie można go dostać, więc piszę tutaj :) 2008/02/12 17:51:29
Boruc nr.1-tak bedzie jezeli tylko nic strasznego sie nie stanie,dalej swietny i madry Wjtek Kowalewski(jezeli tylko pogra przez te kilka miesiecy(cała runde wszak)w Koronie i bedzie czuł piłke)ktory bedzie siedział,a jak mu dadza to grał na odpowiednim poziomie...3 bedzie raczej ktos z dwojki Fabianski,Kuszczak jako ze graja od czasu do czasu i maja wielkie mozliwosci...i teraz pytanie najwazniejsze... ktory z nich jest w stanie siedziec cicho(tzn nie robic zametu myslac tylko o swojej karierze,a podporzadkowac sie Polsce jak druzynie)sumiennie sie przygotowywac i stanac w bramce jezeli bedzie taka nagła potrzeba,wiedzac ze inaczej bedzie obserwatorem-tak bym do tego podszedł gdybym był selekcjonerem...,ale naprawde to jest bez znaczenia czy to bedzie Kuszczak lub Fabianski(a moze obaj razem)-obaj prezentuja wysoki poziom i mentalnie sa swietnie przygotowani do wyzwan...,a to kto jest w jakim klubie nie ma najmniejszego znaczenia 2008/02/12 18:07:06
Specjalnie wybrałam się na Supergiganta, aby przeczytać tekst, o którym Pan pisze i gruchnęłam śmiechem. Porównanie "Gazety" do "Faktu" jest nieco przesadzone. Bo ta pierwsza, jak mi się zdaje (a czytam ją codziennie) nie bierze tekstów ani "z dupy", ani z innej części ciała. Jak podejrzewam, w redakcji GW pracuje się głowami, a nie "dupami". No i to odniesienie do kadry siatkarzy. Zastanawiam się, kiedy to Wlazły nie zaakceptował decyzji trenera Lozano i jakoś nic mi się nie przypomina (choć oczywiście coś mogło umknąć mojej uwadze). Chcąc mieć pełny obraz sytuacji przeczytałam również tekst panów Błońskiego i Szadkowskiego. Odniosłam wrażenie, że autorzy (mimo tytułu) sprawę wyjazdu Kuszczaka na Euro2008 mimo wszystko pozostawiają otwartą. A wracając do Supergiganta to końcówka tektu wygląda naprawdę zabawnie. Bo najpierw panowie odgrażają się ("A Kuszczak pojedzie na Euro. Pamiętajcie tylko wtedy, że na naszym blogu przeczytaliście o tym wcześniej niż w Gazecie."), a potem, jakby na uzasadnienie swojej chęci wykrzyczenia w czerwcu "A nie mówiliśmy!" piszą, jak to zawsze Kuszczaka bronili. Aż łezka się w oku kręci jacy to oni są dobrzy, wrażliwi i opiekuńczy... I, szczerze mówiąc, ja też mam większe zaufanie do nosa Beenhakera niż do ich i swojego.
2008/02/12 18:39:12
Panowie atmosfera związana z kadrą była niemal sielankowa. Takim emocjonalnym rozdrapywaniem tematu napewno kadrze się nie pomaga
a Kuszczak na Euro jechać MUSI, ponieważ jest w 3ce najlpeszych bramkarzy w tym kraju. Nawet nie obawiałbym się gdyby miał bronić z Niemcami. 2008/02/12 18:42:05
"Normalnie bym się zgodził z wpisem, ale nie w sytuacji gdy poprzednia Pana notka jest typowym 'ZDW'. "
Rzeczywiście, niezły gniot:) Zasługuje na statuetke "dziennikarski babol roku" (mimo że jest dopiero 12.02). Niewiem czy zczubaki prowadzą taki rankind, jeśli nie, warto by było aby się tym zainteresowali:) 2008/02/12 18:56:47
"... Kuszczak rzeczywiście ma w kadrze problem. Ze sobą - bo nie umie zaakceptować roli rezerwowego, o czym mówił publicznie..."
To chyba dobrze, ze nie umie zaakceptować roli rezerwowego. Chłopak jest ambitny. Podobno takich piłkarzy nam trzeba. Jeszcze niedawno w takim tonie wypowiadali się wszyscy pseudo experci na tym forum, w kontekscie fatalnych występów naszych piłkarzy w zagranicznych klubach! A teraz co, nagle ambicja stała się wadą? 2008/02/12 19:14:51
Guzik dobrze. W reprezentacji jest tylko 11 miejsc, niektórzy muszą być tylko rezerwowymi i ostatnie, co nam jest potrzebne to to, żeby taki niepogodzony rezerwowy psuł atmosferę w kadrze i uważał (a co gorsza głosił publicznie), że krzywda mu się dzieje.
Panowie MRPW są znanymi fanami Kuszczaka - swego czasu na swoim blogu analizowali każdą bramkę puszczoną przez van der Sara :). I myślę, że stąd ten tekst - nie potrafią się pogodzić z faktami czytelnymi dla każdego, kto choć trochę śledzi kadrę. Dlatego nie przejmowałbym się na Waszym miejscu. 2008/02/12 19:42:18
Moim zdaniem goście z supergiganta przesadzili, ale przesadzili tylko trochę.
Raczej bym się zastanawiał jaka sankcja pragmatyczna stoi za opublikowaniem na jedynce gazety sport takiegio tekstu jak ten o Kuszczaku, cztery miesiące przed Euro, gdy nie wiadomo ani jaka będzie forma kadrowiczów przed samym euro, ani kto będzie grał w następnej rundzie w klubie, ani (tak naprawdę) czy rzeczywiście bywa tak Beenhakker kieruje się czasem (jak to się próbuje udowodnić w tekście) względami charakterologicznymi, a nie formą. Bo gdyby v.d.Sar doznał kontuzji, a Kuszczak dobrze bronił w kilkunastu meczach w Man U. i nie został powołany, to sądzę że można by mówić o takim zjawisku, ale w sytuacji gdy i on, i Fabiański grzeją ławę? Z tego, że na sparring nie powołano Kuszczaka i z kolejności w jakiej nazwiska bramkarzy wymieniał trener można wysnuwać takie wnioski? Naprawdę nie było nic lepszego na czołówkę? A cytowanie wynurzeń anonimowego reprezentanta polski na temat Kuszczaka, jego poczucia humoru i niskiej lotności (na czołówce!!!) zbliżają do poziomu, nawet nie faktu, ale pudelka.pl, gdzie każdy znany znajomy jakiegoś celebryty, gdy chce go obsmarować znajdzie życzliwe miejsce. A tak poza tym, to gdyby to wszystko (o Kuszczaku i jego charakterologicznych cechach) było prawdą, to w sytuacji gdyby miał być drugim bramkarzem (a nie eksplodował formą w pierwszym składzie MU) uważam, że absolutnie się go nie powinno powoływać, bo kwasy w kadrze są niewskazane. 2008/02/12 20:04:42
Tytuł brzmiał "Dlaczego Kuszczak nie pojedzie na Euro". Klikamy w taki tytuł, po czym na samym początku mamy spekulację, że Beenhakker wymieniał bramkarzy w kolejności niekorzystnej dla Kuszczaka! Panowie, czy wy piszecie o wypowiedzi trenera piłki nożnej czy szefa Rezerwy Federalnej? To jest czystej wody gonitwa za sensacją i nie wmówicie czytelnikom, że macie wiedzę tajemną, której nie ma nikt inny, łącznie z samym Kuszczakiem. Przyznajcie się - jak to jest z tymi kliknięciami tekstów na gazecie.pl? Jak to jest? zbyt często widzimy "onetowe" rozbieżności między sensacyjnym tytułem a miałką treścią...
2008/02/12 20:07:24
Hej Rafał,
w kategorii "święte oburzenie" nie mamy z Tobą żadnych szans, to pewne. żadna jednak ilość słów (5500 znaków w tej notce, gratulujemy) i górnolotnych metafor nie zmieni tego, że spekulację przedstawiacie jako fakt i z tego wymyślonego faktu robicie czołówkę. A propos faktów, pomyśl o tym budynku z własnej pointy, bo to też tylko półprawda. Cheers MR/PW 2008/02/12 20:12:14
A pan Rafał zachował się jak Tomek Kuszczak i się obraził zamiast to potraktować jako żart :)
2008/02/12 20:25:14
Ja tylko tak dla przypomnienia podam kilka przykładów z gazeta.pl
27.11.2007 Kuszczak zawinia przy bramce straconej przez ManU w meczu ze Sportingiem Lizbona. Prasa angielska delikatnie mówiąc olewa problem, a w Polsce burza. Tytuł gazety: "Gruby błąd Kuszczaka" (początkowo komunikat brzmiał "Koszmarny błąd Kuszczaka") www.sport.pl/sport/1,68565,4712793.html 21.12.2007 VdS przedłuża umowe z ManU. Na stronie oficjalnej klubu pojawia się refleksja Alexa Fergusona: "There is great competition for places amongst our goalkeepers. I'm sure Edwin will want to stay as our number one, but Ben Foster and Tomasz Kuszczak will give him a good challenge." Jednak w gazeta.pl czytamy tłumaczenie: "Na tej pozycji nie sposób zagwarantować piłkarzowi miejsca w składzie. Ale jestem pewny, że Edwin chce nadal być numerem jeden. Dlatego podpisał nowy kontrakt. Jestem przekonany, że rywalizacja z Benem będzie dla niego wyzwaniem" Czy wypisanie nazwiska Kuszczaka nie pasowało do koncepcji? www.sport.pl/pilka/1,65080,4786250.html 11.02.2008 Sytuacja jest fajna. Kadra wygrywa z Czechami, w weekend nasi zawodnicy strzelają gole w ligach aż miło, atmosfera bardzo dobra. I nagle "ni z gruchy, ni z pietruchy" bum. Rozprawka na temat dlaczego Kuszczak nie pojedzie na euro... Więc jeśli Pan Stec pisze o polemicznym chwycie stosowanym przez polityków polegającym na unikaniu debaty na argumenty, to ja zauważam inną ceche wprost ze świata polityki, wymyślanie problemów tam gdzie ich nie ma made in GW. www.wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80369,4916920.html 12.02.2008 Ha i nagle przypadkowo dnia nastepnego na gazeta.pl wywiad z Dudkiem w którym czytamy, że Kuszczak nie bedzie nr 1, bo gra mało i to iż jest ambitny psuje atmosfere w kadrze. Najbardziej śmieszy mnie twierdzenie Kuszczak gra mało. Ok nie gra co weekend, ale to i tak 2 razy więcej meczy niż Kowalewski, Dudek i Fabiański razem wzięci... www.sport.pl/pilka/1,65046,4919877.html 2008/02/12 20:32:55
Nie chodzi o sama tresc artykulu bo ta jak Pan Rafal podkresla jest "z pierwszej reki" i ja w to wierze, wiem o tym. Chodzi o tytul,"Dlaczego Kuszczak nie pojedzie na Euro" ktory jak slusznie moim zdanie zauwazyli MRPW i inni komentarzorzy (+ja) jest zbyt emocjonalny, zbyt mocny w stosunku do stonowanego i opartego na przypuszczeniach (mimo ze popartych faktami). Tytul typu "Euro bez Kuszczaka?" czy cos w tym stylu bylby bardziej adekwatny do tekstu i raczej nikt nie przyczepilby sie, ze ktos ulega tendencji do szuka sensacji tanim kosztem. Bo to ze Kuszczak jest na razie niepewny wyjazdu na EURO mimo ze jest swietnym sportowcem w swietnym klubie jest przeciez faktem. Dziekuje, pozdrawiam!
Karol 2008/02/12 20:53:51
"Blogerzy „Supergiganta” wielokrotnie zastrzegali się w swoich notkach, że nie są dziennikarzami. Teraz mnie przekonali. Nie są."
Po teksie o "godle" Barcy(klub ma herb a nie godło, tak w ogóle) też sądze, że nie jest pan dzienikarzem.... 2008/02/12 21:02:22
@ Barssa - "Po teksie o "godle" Barcy(klub ma herb a nie godło, tak w ogóle) też sądze, że nie jest pan dzienikarzem....". Nie sądzę, aby ocenianie po jednym tekście czy ktoś jest, nie jest (a może trochę jest, a może trochę nie jest, albo nie, chociaż może jednak...) dziennikarzem, dobrze o Tobie świadczyło.
2008/02/12 21:03:50
darek w.-vito c.
rafał s.-michael c. robert b.-tom h. michał p.-sonny c. supergigant-fredo c. pzdr;-) 2008/02/12 21:13:05
jesli jego obecnosc w kadrze ma przyczynic sie do pogorszenia atmosfery, gorszego team spirit to odpuscmy temat, przeciez wybitnych bramkarzy mamy wielu a i tak na ME pojedzie tylko 3, a grac bedzie naprawde jeden (juz maksymalnie dwoch..)
nie rozumiem tego podnioslego tonu, wysublimowanych argmuntow, tych emocji z obu strony w tej poniekad jalowej dyskusji hmm, oczywiscie mowie tu o kwestii czysto sportowej, bo naiwnie sadze ze nie idzie tylko o podkreslenie kto jest bardziej FAKTowski i mniej kompetentny wielka mi sprawa, pff... pozdrawiam obie strony polemiki :) 2008/02/12 21:18:26
"Dziennikarska wojna o Kuszczaka w redakcji sportowej GW"
Dla mnie cała sytuacja jest śmieszna. Cztery blogi na które zaglądam to blog Rafała, Michała Pola, Radosława Leniarskiego i właśnie Supergigant. Najpierw pojawia się notka panów MRPW, potem notka na blogu Michała Pola i na koniec notka tutejsza. EDIT właśnie pojawia się polemika z Rafałaem na Supergigancie. Tylko w tekście Michała Pola jest merytoryczna polemika. Rafał i Supergigant emocjonują się tym, czy pisanie o sprawie zakulisowej (czy aby na pewno?) to bruk czy nie. Ludzie opanujcie się. Pisząc o meritum sprawy - czy Tomek Kuszczak powinien pojechać na Euro. Wg mnie powinien, jeśli przed turniejem zaakceptuje rolę bramkarza rezerwowego i nie powinien jeśli się na to nie zgodzi. Czas na rywalizację o bluzę z numerem jeden jest na miesiące przed turniejem a nie na samym zgrupowaniu kadry (chyba, żeby Artur zaliczył jakiś sportowy upadek). Sportowo i mentalnie Boruc jest dzisiaj sporo mocniejszy i jego pozycja jest niezagrożona. Tak jak nie ulega wątpliwości, że Tomek jest drugim polskim bramkarzem, tak pojawiają się one w kwestii wyjazdu bramkarza MU na Euro. Nie mówcie mi, że atmosfera nie jest ważna, bo w Austrii gramy 3 mecze w ciągu 7 dni. Te 7 dni to szczyt kariery wielu piłkarzy, muszą być maksymalnie skoncentrowani, a jednocześnie wyluzowani. To nie czas na jakieś niezdrowe emocje. Janas nie wziął Dudka (będącego w takiej samej sytuacji jak Tomek teraz), Boruc wygrał rywalizację, w Niemczech miał względny spokój i bronił rewelacyjnie. Mniej emocji, więcej merytorycznych argumentów przydałoby się w tej dyskusji. Inaczej tworzy się wojna polsko-polska. 2008/02/12 22:01:59
Pytanie do wszystkich: co oznacza ta powtarzana w każdym komentarzu "akceptacja nr2"? Co niby Kuszczak powinien zrobić? Powiedzieć, że nie chce wychodzić w pierwszym składzie? Bzdura. Że Boruc ma nad nim chwilową przewagę? To przecież mówi! Że to i tak Leo układa skład i on może się tylko podporządkować? To też znajdziecie w wywiadach z Tomkiem. Jeśli gość ma poczucie własnej wartości i się z nim nie kryje, to chyba nie powód, aby go oskarżać o psucie atmosfery. Fajnie by wyglądały drużyny, gdyby zmiennicy "zaakceptowali" bycie nr 2,3 itp.
A swoją drogą - jak też uwielbiam Leo, ale, na Boga, nie jest to Jezus Chrystus. On może się czasem mylić! Też jestem mu wdzięczny za Portugalię i Euro, ale czytając niektóre teksty GW (najlepszego działu sportowego w Polsce), odczuwam jednak czasami pewien... niesmak, kiedy każde jego słowo traktujecie jak objawienie. 2008/02/12 22:13:54
Panie Rafale, Pan tak na serio się oburza?
Bo ciężko wyczuć, czytając niektóre stwierdzenia. A, że i Pana i Panów MRPW czytuje, pominę moje zapatrywanie na całą to sprawę. Choć akurat w tej kwestii bliżej mi do Nich. Pozdrawiam obie strony:) 2008/02/12 22:14:43
KOSZALKI
Co oznacza akceptacja bycia numerem 2? Prześledź sobie przypadek Olivera Kahna i "akceptację bycia numerem 2" w reprezentacji Niemiec w 2006 roku. Powtórzę - rywalizacja trwa do momentu ogłoszenia nominacji, potem może być tylko z góry ustalona hierarchia i budowanie atmosfery. Skoro sam Kuszczak mówi, że interesuje go tylko byciem numerem 1 (co jest normalną reakcją ambitnego piłkarza) i obiektywnie jest słabszy od Boruca to... wiadomo co. 2008/02/12 22:21:36
No panie Rafale,
Ten artykul Roberta Blonskiego i Michala Szadkowskiego to kolejny (i jeden z wielu, niestety) popis przesadzonego tytulu wzgledem zawartych w nim faktow. Ja rozumiem, ze GW musi przyciagac czytelnikow,ale na cholere robic to w tak tani sposob, zwlaszcza, ze wszystko to pisali owi panowie ze smiertelna powaga. Samo to, ze Leo wymienia Kuszczaka, juz swiadczy, ze bierze go pod uwage, bo gdziez tu logika by wymieniac bramkarza,ktorego sie skreslilo ? A ze na 4 miejscu, a co to RB i MS sa jakimis psychologami czy raczej dziennikarzami ? Zwlaszcza,ze sami przyznaja, ze nic nie zostalo powiedziane wprost. Jestem ciekaw, kiedy sie pojawi artykul wspomnianych panow mowiacy 'Ferguson rezygnuje definitywnie z Kuszczaka' a w nim cytat Fergusona odnosnie kogo moze wystawic w najblizszym sezonie 'mamy swietnego Edvina, no i jest jeszcze Kuszczak' i tu panowie juz klepia:'nic nie zostalo powiedziane wprost,ale wymienienie Kuszczaka na ostatnim miejscu mowi wszystko...' Co wiecej,jak sie wczytac w ten ichni wywod, wychodzi, ze oni zwyczajnie nie lubia Kuszczaka,a za co ? Ano, za brak poczucia humoru i malo wyluzowany styl bycia ! Zapominaja jednak, ze sami nie grzesza tymi przymiotami, zwlaszcza w tym artykule :")) 2008/02/12 22:26:26
MRPW napisali:
Hej Rafał, w kategorii "święte oburzenie" nie mamy z Tobą żadnych szans, to pewne. żadna jednak ilość słów (5500 znaków w tej notce, gratulujemy) i górnolotnych metafor nie zmieni tego, że spekulację przedstawiacie jako fakt i z tego wymyślonego faktu robicie czołówkę. A propos faktów, pomyśl o tym budynku z własnej pointy, bo to też tylko półprawda. ___________________________ Hej MRPW, A moim zdaniem w kategorii święte oburzenie wygrywacie wy, to pewne. I jak obrażają mi kolegów, to mogę napisać nawet 55000 znaków. Jeśli wy macie czas mierzyć moje wpisy, to ja znajdę na pisanie. Za gratulacje dzięki. Ja wam gratuluję nie liczby znaków, a liczby notek. Cieszę się też, że z "wieloryba" przenieśliście się już na określenie "spekulacja". To krok w dobrym kierunku. W końcu wieloryb nie był nawet spekulacją. Pozdro i bez urazy :) (O tym budynku i metaforach nie kumam. Przejęty przeczytałem jeszcze raz te 5500 znaków i metafory nie znalazłem tam ani jednej.) PJAXZ Wojny w GW zadnej nie ma (poczytaj na Supergigancie, Michał i Paweł często podkreslają, że nie są dziennikarzami GW), choć twoje zdanie rozumiem. Wyjścia jednak nie miałem, jak zarzuty ktoś stawia na blogu, to na blogu odpowiadam. A co do merytorycznych kawałków - jeśli z grubsza zgadzam się z Michalem Polem, to mam pisać z grubsza to samo? :) W każdym razie do sprawy Kuszczaka jeszcze wrócę. Jak tylko opublikujemy nasz wywiad z nim :) 2008/02/12 22:37:48
@mouchquiter
1. Nooo, widzę, że ktoś mi 'dobrze' życzy:( 2. Już posłaliśmy Rutkowskiemu rybę w koszulce Wujca;) 2008/02/12 22:41:45
no już niech pan się aż tak nie oburza, sam pan czasem specjalnie pisze zbyt ostro - tym bardziej na blogu - żeby wzbudzić zainteresowanie, reakcję, a może nawet jakieś przemyślenia...
przepraszam, że tu to piszę, nie wiem jaki jest do Pana mejl,a bardzo chciałbym zapytać skąd pan wziął 4,8% pkb brazylii w artykule "Brazylia - przemysłowy eksport piłkarzy", bo chyba komentarzy do artykułu pan nie czyta ani się do nich nie ustosunkowuje a nie jest to tak zupełnie bez związku z tym co napisali supergiganci...bo to na prawdę dziwna ZDW liczba...ale chętnie dam sobie udowodnić, że się mylę ! 2008/02/12 22:46:26
100% poparcia dla Supergiganta w omawianej sprawie.
Panie Rafale, nie ma sie co oburzac, bo choc rozumiem ze porownanie do Faktu moze zabolec, to chyba czas uderzyc sie we wlasna piers (choc mowimy to raczej o piersiach panow Szadkowskiego i Blonskiego;)) Bawicie sie w kupczenie plotkami Panowie, bo 'chlopaki maja dostep do kadry i cos uslyszeli, wiec piszemy!' Tak naprawde to dyskusja powinna sie odbyc na temat, jak z malej sprawy zrobic 'jedynke', bo pierwsza strona fajna rzecz przeciez...bo temat czy Kuszczak pojedzie czy jest drugorzedny chyba w kontekscie socjotechnicznych zabiegow o 'temat' Swoja droga ciekawy jestem min Redaktorow...jesli Leo postawi jednak na golkipera ManUtd. I czy wowczas pojawi sie na ten temat prostujacy tekst. Czas pokaze.. Rozpisalem sie na ten temat u Michala Pola..nie bede sie bawil w autocytaty, niemniej jednak milo jest wiedziec, ze w obrebie redakcji sportowej ktos umie spojrzec krytycznym okiem na wyczyny kolegow z redakcji. Pozdrawiam. 2008/02/12 22:49:25
Bez urazy ale ktoś tu jednak ma kompleksy w stosunku do "niedziennikarzy"!
2008/02/12 23:19:36
Przyznać trzeba, że artykuł z Gazety, będący źródłem sporu był okrutnie niskich lotów. Nie od wczoraj widać jednak, że Gazeta przestała trzymać poziom i raczej równa do brukowców. Mogę to zrozumieć, swoje trzeba sprzedać.
2008/02/12 23:23:24
''pol_michal wrote:
1. Nooo, widzę, że ktoś mi 'dobrze' życzy:( 2. Już posłaliśmy Rutkowskiemu rybę w koszulce Wujca;) '' nie spodziewałem się,że ktoś się do tego komentarza odniesie,chciałem tylko rozluźnić atmosferę;-) co do Sonny'ego,to osobiście,bardzo lubiłem tego bohatera,mimo że skończył tragicznie... zastanawiałem się także nad Johnny'm Fontane,ale on także miał upadki;-) przykro mi,ale zabrakło dla Pana postaci która dobrze kończy,CHOĆ TO TYLKO POZORNE,BO KTÓRY Z TYCH BOHATERÓW,TAK NAPRAWDĘ,KOŃCZY DOBRZE? ;-) pzdr serdecznie;-) 2008/02/12 23:23:47
a mi sie wydaje, pozostawiajac przez chwile na boku sprawe TK i wyborow LB, ze panowie MRPW chca w subtelny (badziej lub mniej) sposob zwrocic uwage na pewna niepokojaca tendencje zamiany pierwszej strony sport.pl (i Gazety Sport) w onet.
Sensacja! Byle kliknac, byle siegnac po dodatek! Pamietacie - "Tylko u nas zmasakrowana twarz Andrzeja Goloty!!!!" ? MRPW poswiecili temu notke na blogu. W podobnej tonacji. Pamietam tez tekst red Ciastonia z artykulu przed cwiercfinalem AO - AGNIESZKA JESZCZE NIGDY NIE PRZEGRALA Z HANTUCHOVA!!! prawda (wtedy) ale grala z nia (do tego czasu) tylko 1 (JEDEN) raz. I po co szukanie sensacji??? Pozdrawiam tych z poczuciem humoru 2008/02/12 23:41:58
1. Rafał, nie wiem, jakie są Twoje relacje z panami Błońskim i Szadkowskim (i w sumie nic mi do tego przecież), ale powinni Cię obaj jakoś uhonorować, boś stanął w ich obronie dzielnie, a mężnie, a na dodatek w sytuacji, gdy im się Supergigantowe gromy zupełnie należały.
Spróbuj na zimno spojrzeć: masz krzyczący tytuł DLACZEGO KUSZCZAK NIE POJEDZIE NA EURO. Po tego typu tytule w poważnym medium spodziewałbym się treści w stylu rezygnacji TK z występów w kadrze, albo np. złamania nogi bramkarza MU. A co dostaję? Zbieraninę raczej mniej, niż bardziej wiarygodnych domysłów. Czysto jak Fakt, czy Onet. Byle kliknąć, byle otworzyć. Zresztą, żeby to pierwszy raz. Niestety, podobne zagrania pojawiają się w GW/sport.pl od jakiegoś już czasu, a red. Szadkowski zdaje mi się nader często przykładać do nich rękę. 2. W sprawie Kuszczaka wypowiadałem się na Polsporcie. Też nie zamierzam się powtarzać. 2008/02/13 00:43:11
mouchquitter: obawiamy się, że stosując obsadę z Ojca chrzestnego, jesteśmy raczej "Extras at wedding scene (uncredited)"
2008/02/13 01:29:47
Rafał,
Z całego naszego tekstu wybrałeś jeden akapit (ten o Fakcie i ZDW) i się nad nim poznęcałeś. Skoro już jesteśmy politykami, to w Twoim wystąpieniu wyjątkowo zabrakło nam odniesienia się do meritum. :-) Lekcję przyjmujemy z pokorą. Do rzeczonego akapitu nie jesteśmy przesadnie przywiązani, możemy go wywalić. Nie było naszym celem przypisywanie nikomu niskich intencji - no offense - intencji prymitywnych czy paskudnych na naszym blogasku raczej brak. Ale. Czy czołówka wczorajszej Gazety Sport spełniała reguły rzemiosła? Czy tytuł "Euro bez Kuszczaka" nie był nadużyciem (może nawet semantycznym)? Czy dobrze, że poszedł bez choćby znaku zapytania? Czy pisanie w trybie dokonanym a nie przypuszczającym było słuszne? Czy robienie z tego newsowej czołówki a nie np. felietonu spekulacyjnego było właściwe? Ty przeczytałeś wczoraj "interesujący tekst o prawdopodobnym Euro 2008 bez Kuszczaka, w którym nikt nie udaje, że Beenhakker tę sensacyjną decyzję już ogłosił". My przeczytaliśmy (nie - nie brukowe banialuki) interesujący tekst o prawdopodobnym Euro 2008 bez Kuszczaka, którego tytuł i lead udają (niepotrzebnie), że Beenhakker lub ktoś inny tę sensacyjną decyzję już ogłosił. A główną tezę naszej notki żeśmy se nawet wyboldowali: To jest materiał na spekulacyjny felieton, a nie newsowy, sensacyjny tekst na czołówkę. MRPW PS. Skoro poruszamy się w terminologii prawniczej, to przecież tego biednego Kuszczaka obowiązuje domniemanie niewinności. Oskarżonego można skazać na podstawie poszlak ale dopóki nie zapadnie werdykt sędziego - pozostaje niewinnym. A zatem dopóki w maju Beenhakker nie ogłosi powołania, Kuszczakowi szans odbierać nie wolno :-) 2008/02/13 03:16:07
@mRpW
może chociaż Peter Clemenza albo Philip Tattaglia?;-) pierwszy początkowo wierny rodzinie,ale chciałby założyć własną,a drugi,podobnie tyle że chciałby,nie zakładać nowej rodziny,bo już takową posiada,a przejąć wpływy Corleone;-) myślę że któraś z tych postaci lepiejby pasowała;-) tak,the godfather to kopalnia niesamowitych metafor;-) a pisząc już poważnie to cieszę się,że porównania zostały zauważone i taka sugestia,a raczej prośba...panowie nie podtrzymujmy ciągle stereotypu Polaka... pzdr serdecznie wszystkie strony sporu i fanów sagi Mario Puzo;-) reklama:-D muszkieter.blox.pl/html 2008/02/13 12:09:39
tabloidyzacja GW i tego portalu jest widoczna z dnia na dzien. wasze techniki ze zmienianiem tytulow do tego samego newsa, dawanie tytulow 100x bardziej sensacyjnych niz tresc, a art o Kuszczaku byl jak dla mnie zenujacy. OD stworzenia sensacji do momentu w ktorym Blonski i Szadkowski juz chyba sami nei wiedzieli o czym pisza.
bo GW tak jak Fakt na pierwszej stronie musi miec bombe, a czy niewypal to juz inne zmartwienie. 2008/02/13 12:24:34
MRPW,
Sęk w tym, że kawałków o wielorybie i gołych dupach nie możecie wywalić, tak jak my nie możemy dołożyć znaku zapytania do tytułu. Stało się i już. A mnie właśnie o to chodzi - można się spierać o tekst, lead, tytuł, miejsce opublikowania etc (Na czołówkach szła u nas już niejedna publicystyka i niejedna jeszcze pójdzie.) Ale zbyt brawurowy, przesadzony tytuł to nie jest bzdet o gołych dupach i wielorybie, gdzie wszystko jest zmyślone. My się mogliśmy pomylić, brukowce kłamią z premedytacją, to jest ich program i strategia. Robert Błoński nie wymyśla wielorybów, tylko relacjonuje to, co się dzieje w kadrze. A Fakt jest mi szczególnie wstrętny, ludzi tam pracujących nie nazywam w ogóle dziennikarzami. Jak podane z premedytacją bzdury sąsiadują z normalnymi (w miarę) artykułami), to to jest śmierć prasy. Intencje bywają najważniejsze, bo myli się każdy. Problem pojawia się, gdy myli się specjalnie. Żeby gołe dupy przyciągnęły czytelnika. 2008/02/13 13:07:01
Rafal,
napisales ze wrocisz do sprawy Kuszczaka po opublikowaniu z nim wywiadu. Moze odniesiesz sie do tego w jaki sposob kolega Blonski go potraktowal??? Dla mnie taki wywiad to jest chamstwo a nie dziennikarstwo. Red. Blonski przesadzil i to, moim skromnym zdaniem, (tu cytat z GW) "grubo". W srodku wywiadu odechcialo mi sie prawie go czytac i na miejscu Tomka dawno skonczylbym rozmowe. Ale on pokazal klase, a slowa "Nikt nie zabroni mi byc ambitnym" uwazam za kwintesencje sukcesu. Dobrze ze przynajmniej z tego lead zrobiliscie. Pozdrawiam, el_horse 2008/02/13 13:22:39
Skończmy już z wzajemnym przepychaniem winy. Faktem jest ,że Sprt.pl albo zmienił redaktora programowego,albo tenże redaktor rozpoczął uliczną gonitwę za jak najwyższymi słupkami wyświetleń.
Pogoń za sensacja zasłania rzeczywiste spojrzenie na sprawę. Podobne emocje wzudzał u mnie tytułu który pojawił się na witrynie w zeszły weekend. Coś w stylu; "Rasiak porusza sie jakby był z innej planety". Uwaga! To słowa zaczerpnięte z wypowiedzi przewodniczącego kibiców Boltonu z jakiegoś tam stowarzyszenia. Pomsta do nieba, tym bardziej, że inne angielskie masmedia recenzowały grę Polaka w zgoł innym tonie... Celowe szukanie sensacji. Wiem, że konkurencyjność medialna wymaga od was coraz to nowych, odważniejszych kroków. Ten owczy pęd powoduje jednak, że tracicie swoich stałych czytelników. Lepiej mieć 2 mln inteligentnych, nie szukających sensacji,lecz konkretnych informacji odwiedzających witrynę, czy okazjonalinie 2,5 mln gapiów, których na portal przywlokła jakaś wiadomość, równie nieprawdzia co obrażliwa. Rafał wiem, że na blogu tego nie napiszesz, ale ty wiesz, że gonitwa za sensacją zbliża was do tabloidów a nie do opiniotwórczego żródła wiedzy. 2008/02/13 13:36:52
1. Hmm, co jest paradoksalnego w tym, że ktoś jest w ManUtd i nie pojedzie (załóżmy) na Euro? Dudek jest pierwszym (?) Polakiem w Realu Madryt a na Euro zdecydowanie nie powinien jechać.
2. Ciężko nie zgodzić się z tym, że krytykowanie domniemanych intencji zastępujące polemikę opartą na argumentach nie powinno mieć miejsca, gdyby nie to, że jest to również Pańska dziennikarska przywara (np. każde słowo Listkiewicza podstawia Pan pod dawno ułożony w głowie jego obraz) 3. Ad meritum dziennikarskie: IMO prawda leży po środku. Tekst o Kuszczaku był szukaniem tematu na siłę, a rekacja giganta przesadzona. 4. Ad meritum "merytoryczne" ;) - Kuszczak od wielu lat jest rezerwowym i rozegrał chyba z półtora sezonu. Łaski przyjeżdzając na zgrupowania nie robi - to że się jest wielkim talentem nie znaczy że ma się miejsce w kadrze przynajmniej dla mnie). Zgadzam się z tezą Hoeka: refleks Kuszczaka na linii jest niesamowity, ale w polu karnym zaczynają się problemy. Mam nadzieję, że Tomek się rozwinie i będzie realną konkurencją dla Boruca, ale na dziś nie ma prawa się obrażać. 2008/02/13 13:50:26
Rafał:
OK, niech będzie, zestawienie z wielorybem wydało nam się zabawne - ot, taka konwencja i charakter naszego blogaska - mniej sieriozne. Nikogośmy nie chcieli urazić. I naprawdę nie stawiamy znaku równości z wielorybem, nie uważamy, że Gazeta nam fakcieje (Fakt dałby tytuł: SZOK! KUSZCZAK NIE JEDZIE NA EURO! albo BEENHAKKER! NIE SKREŚLAJ TOMKA!). Raczej mamy refleksję natury ogólnej - że media opiniotwórcze się tabloidyzują (GW dodaje se wczoraj płytę Kryszaka, w Teraz My pojawiają się Doda i Skiba, a na portalu gazeta.pl pojawia się hasło "tylko u nas zmasakrowana twarz Gołoty"). A Kuszczak w wywiadzie - super :-) Nie dał się ani razu wypuścić. 2008/02/13 14:57:25
@ Rafał Stec
Rafał napisał "Dwaj blogerzy z sąsiedztwa święcie oburzyli się na czołówkę ostatniej „Gazety Sport”, traktującą o paradoksalnej sytuacji Tomasza Kuszczaka, który jest pierwszym Polakiem w Manchesterze United, a jednak najprawdopodobniej nie pojedzie na Euro 2008." Czytam, czytam te dyskusje i artykuły i za Chiny Ludowe nie rozumiem w ogóle skąd to przekonanie, że najprawdopodobniej!? To kto ma jechać jako trzeci bramkarz? Ok, niech redaktorzy Błoński i Szadkowski podadzą już skład kadry. Po co mamy czekać : ) Uściślając oboje słusznie zbierają baty za swoje teorie. Taka dyskusja naprawdę nie służy niczemu dobremu. No bo jaki miałby być jej cel? Żeby rozbudzić nadzieje u Pawełka czy Kowalewskiego? I co ktoś inny niż Kuszczak bardziej zasługuje na 3-ciego bramkarza? Gdzie w tym byłaby konsekwencja, już nie mówiąc o wątpliwych wyższych umiejętnościach któregoś aniżeli Kuszczaka. PS: Dziś piękny nagłówek widziałem na gazeta.pl - Kuszczak: "Nikt nie zabroni mi być ambitnym". Cóż, serce rośnie i bynajmniej nie jestem jego jakiś wielkim fanem tak przy okazji. 2008/02/13 21:30:04
Uważam, że Tomasz Kuszczak jest, może nie najlepszym polskim bramkarzem, ale napewno nie wiele słabszym od Boruca, a tymbardziej Fabiańskiego, któremu chyba za przesadnie ufa Leo Beenhakker. Za Kuszczakiem nie przemawia tylko to, że znajduje się i trenuje w tak świetnym klubie jak Manchester United, ale co ważniejsze gra! Co prawda nie jest pierwszym bramkarzem Czerwonych Diabłów ale mocno dobija się do pierwszego składu, ponieważ kiedy już pojawi się w wyjściowej jedenastce to potwierdza, że jest dobrym golkiperem i nie przez przypadek jest teraz tam gdzie jest. Według mnie bez sprzecznie powinien pojechać na Mistrzostwa Europy, nie w roli podstawowego gracza, ale przynajmiej rezerwowego. Niech chłopak narazie zobaczy jak to jest na wielkiej imprezie, chociaż był już wraz z kadrą Pawła Janasa na Weltmeisterchaft'06 ale od przybytku głowa nie boli. Nie rozumiem Beenhakkera, choć mam do niego ogromny szacunek za to co zrobił dla naszego futbolu, ale powinien dawać zdecydowanie więcej okazji do gry Kuszczakowi, a nie się na niego wypinać. Może Tomek nieco przesadził jakiś czas temu publicznie wyrażając to co myśli o swojej grze, a właściwie braku gry w reprentacji Polski ale to nie jest powód żeby go nie powoływać, na przykład na takie mecze z Czechami, w którym w drugiej połowie między słupkami Boruca zastąpił Łukasz Fabiański.
2008/02/14 09:43:51
Panie Rafale,
co by nie mówić, pisać o "nie-dziennikarzach" z supergiganta, to jednak ostatnie działania Sport.pl (Redakcji Sportowej Gazety Wyborczej - jak rozumiem) zdiagnozowali znakomicie. Nie napisali, że artykuł zawiera kłamstwa, tylko, że to jest nie artykuł opisujący rzeczywistość, lecz opinia. Ja tez nie jestem dziennikarzem, a różnice widzę. Co do kierunku sport.pl, to może skomentuje Pan dodatkowo wcześniejsze "krzykacze pierwszostronicowe", np. rozbitą twarz Gołoty. Staczacie się niestety - prawa rynku. 2008/02/15 16:25:55
No litośći... "Fabia Capella"?! TO się nie odmienia :D W ten sposób wyszłoby i [komu czemu?] "Fabiowi Capellowi" :D
Ech. 2008/02/16 08:13:28
idealne potwierdzenie tezy supergigantów w samym portalu sport.pl
www.sport.pl/sport/1,65025,4934265.html "FAKT": Jeleń nie pojedzie na Euro taki sam tytuł, a teza nawet bardziej udowadnialna.. |
|
Przeprosi Pan za błąd i ta informacja powisi na stronie gazeta.pl tak długo jak link do artykułu, który jest wierutną bzdurą i obraża popularny klub i jego kibiców?
Cenię Pana dziennikarstwo, ale nie może Pan pouczać gości z Supergiganta po wypuszczeniu przez Pana tak żenującego babola jak tamten wpis "sprzedaniu się FCB" :/